hej cieszę się że jednak forum nasze nie umarło:-) jaspek wysłałam ci diety o których wspominałaś:-) u mnie kryzys waga stoi ale nie martwię się i zrobiłam sobie przerwę od odchudzania kilkudniową oczywiście. Pozdrawiam was :-)
Podobne tematy
witam
po swietach przytylam 5 kilogramow. Mam diete ONZ (odchudzanie na zawolanie) piszcie na moje gg 1109113 to wysle jak ktos chce. Nie kupujcie w necie bo mozna ja miec za darmo ![]()
Ja nie stosowalam, bo jakos brak mi motywacji. Poki co fitness i chyba zaczne diete 1000 kalorii ![]()
Witam !!
W końcu mieszcze się w nowe spodnie :-) Mało tego- doszukałam się w szafie kilku innych ciuszków, które w tej chwili na mnie normalnie pasują :-) Niby tak nie wiele, bo dopiero 5 kg mam za sobą, ale i tak uważam to za swój sukces!!!! Przyzwyczajam sie do nowych nawyków zywieniowych... smakuje innych rzeczy niz dotychczas i musze przyznac, że jest ok. np.: dzisiaj zamiast ciasteczek do kawy w pracy czy tez innego słodycza kupiłam sobie mieszankę studencką!! Tez diabelnie kaloryczna, ale zdrowsza i mega syta :-)
Pozdrawiam!!
ojej troche mnie tu nie było:( ale już wracam! i powiem wam że sukces!! pierwsza tura diety trurbo za mna i 3 kg mniej!:D alez jestem z siebie dumna ze wytrwałam:) no i bede kontunuowac:D
malibox - dzieki za te diety:*
trzymajcie sie kobitki:)
Witam wszystkich, tak sobie Was czytam i czytam i cieszę się, że nie jestem sama na tym świecie z dużym brzuchem i wielkimi biodrami :-) postanowienie wiosenne: schudnąć!!! Jedyna dieta, która mi pomogła kiedyś zrzucić 16 kg, to dieta 1000 kcal. Kurcze ale jak sobie pomyślę o tych głodowych dawkach żywieniowych, to już mi się wszystkiego odechciewa. Spróbuję 1300 kcal i codzienny spacer. Może coś pomoże, o rozmiarze 38 nawet nie marzę, ale chociaż taką 40 nosić. Byłoby całkiem przyjemnie. Pozdrawiam.
Dziewczęta drogie a ja dzisiaj weszłam do apteki i poprosiłam o jakieś cudo, które w połączeniu z wysiłkiem fizycznym pozwala spalać tłuszcz. Moja waga od jakiegoś czasu, mimo regularnych ćwiczeń, stoi w miejscu, stąd ten pomysł. I dostałam od aptekarza l-karnitynę. Od jutra zaczynam stosować i zobaczymy co z tego będzie.
Lenka ile ćwiczysz dziennie? Jestem po cesarce, zaczęłam ćwiczyć 6 Weidera, ale troszkę martwię sięo moje mięśnie brzucha, czy oby nie za wcześnie zaczynam je forsować. Przejdę na łatwiejsze ćwiczenia. W końcu ruch to ruch. Pozdrawiam.
kate29 ćwiczę w miarę regularnie - 3 razy w tygodniu po 60 min (fitness) niestety w domu się zmobilizować ciężko do ćwiczeń
A co do 6 weidera to osobiście nie polecałabym tych ćwiczeń Tobie zaraz po cesarce jeśli przed ciążą nie ćwiczyłaś regularnie brzuszków. Może na początek zacznij od czegoś lżejszego.
Lena - dobry wybór z L-karnityną. W połączeniu z wysiłkiem daje dobre rezultaty.
Ja obecnie zamiast L-karnityny stosuję CELLU FREE 2 jako suplement diety pomaga spalić zbędne tłuszcze podobnie jak L-karnityna i usuwa cellulit - i dodatkowo doskonale ujędrnia ciało bez konieczności wkładania dużego wysiłku fizycznego. Ja chodzę na basen 2 x w tygodniu a latem będę " klepać " tyłek na koniu. Jak nigdy jestem zadowolona z działanie tego suplementu.
Poniżej stronka:
http://www.eris.pl/pharmaceris/produkt.php?id=1103
unifine rozumiem zatem, że L-karnitynę również stosowałaś ?
Po jakim czasie zauważyłaś efekty? Dodam, że ja biorę ją tylko przed ćwiczeniami, czyli 3 razy w tygodniu, w resztę dni sobie odpuszczam. Właściwie nie wiem czy to dobrze czy źle ?
A co do koników - kurczę już nie mogę się doczekać kiedy śnieg stopnieje i będę mogła pojeździć albo przynajmniej pogoda się jakoś ureguluje żeby nie było błota.
[b[ Lena [/b] to było trochę dawno - ale stosowałam ją przed każdym wysiłkiem fizycznym - nawet bieganiem czy rowerkiem . Efekty były widoczne po miesiącu. Rzeźba ciała się zmieniała. Jednakże z uwagi na moją niesystematyczność i narastający problem z wolnym czasem zaniechałm tego i jakiś czas później znalazłam CELLU FREE. Stosowałam 1 mc bez ćwiczeń i zgubiłam brzuszek, ujędrnił mi się tyłek i piersi ( i to bardzo ) więc zachęcona zaczęłam chodzić na basen. Generalnie zgubiłam 1 rozmiar i jestem bardzo zadowolona.
post przeniesiony
No właśnie, jak zrzucić?Macie jakieś sprawdzone sposoby?Może znacie osoby które odchudzały swe uda?
Ja jestem szczupłą osobą, wręcz bardzo, ale mam problem ze zrzucaniem kilogramów z ud, fakt, że nie ćwiczę regularnie, ale też większości czasu nie spędzam na siedząco, więc w czym tkwi problem?i jak temu zaradzic?
Przyłączam się
Mam 20 lat, 152 cm wzrostu i póki co ważę 63 kg... Od początku odchudzania (czyli odkąd zaczęłam od listopada brać leki na niedoczynność tarczycy) schudłam 7 kg. Mój cel to 45 kg- tyle, ile ważyłam zanim tarczyca zaczęła wariować. Mam nadzieje że razem z Wami dam rade ![]()
i wracam do Was:) do zrzucenia mam tym razem 7 kg... I swoją walkę zaczęłam... od napisania tego tutaj:) a od jutra A6W...
hej hej, gdzie sie podziałyście wszystkie??
Jestem, jestem ![]()
ja również jestem i teraz mam fazę walki ze słodyczami a dokładnie z ich ograniczaniem ![]()
Wzrost : 168cm
Waga: 65kg
Marzenie : 55kg
Rozpoczęłam swoje odchudzanie od 1 stycznia. Ograniczyłam węglowodany do zera. Przynajmniej świadomie, bo w jogurcie też się przecież znajdą:) Dwa razy w tygodniu siłownia. Efekt to narazie zrzucone 1,4 kg, więc nie najlepiej:(
candy201 a badałaś poziom hormonów tarczycy? Wiem, że jestem czasem nudna z tą tarczycą ale u mnie nieleczona niedoczynność zrobiła takie spustoszenie, że chcę przestrzec innych. Przytyłam 20 kg i mimo, że stosowałam ostrą dietę i ćwiczenie potrafiłam dalej tyć...
Ojjj, dawno nie zaglądałem. Teraz już nie 20 kilo a 22 mniej.
Może z kilo albo 2 jeszcze spadnę, jednak chyba nie jest to konieczne. Jeżeli któraś chce to podzielę się doświadczeniem ![]()
Ps. 1,4 kilo od pierwszego stycznia to norma, schudłaś więcej cukiereczku, tylko słaby spadek na wadze z czego innego wynika. Za jakiś czas przyśpieszy.
A ja mam wrażenie, że od początku tygodnia nic nie schudłam
Co prawda dopiero w piątek będę się ważyć ale w połowie tygodnia zawsze było już widać, że odchudzanie do przodu...
Jejku...dawno mnie tutaj nie było :-) Odchudzania ciąg dalszy!! Chwilowo zaprzestałam zmagań, ale nawyki pozostały. Utyłam nie więcej jak 0,5 kg, więc pełna energii i optymizmu zabieram się do kolejnego etapu !! Ostatnio oglądała moje zdjęcia- takie najświeższe zrobione gdzieś przypadkiem przez mojego męża. Tragedia jednym słowem! Chyba mnie to odpowiednio zmotywowało do działania. A więc witajcie serki wiejskie, twarożki, jajeczka no i w końcu nowalijki za troche!!
Pozdrawiam
A ja mam w piekarniku grzanki z masłem czosnkowym...
Przez najbliższe 20 minut nie odchudzam się!
A wczoraj po pracy kolega po mnie przyjechał i... Przywiózł mi twistera z KFC. A ja cały dzień szpinak jadłam heh...
Wiecie jaki znalazłam najskuteczniejszy i najlepszy sposób na odchudzanie? STUDIA ![]()
Przez prawie 3 lata studiowania jestem już ponad 10 kg lżejsza ![]()
Po maturze ważyłam już jakieś 70 kg (przy wzroście ok 174 cm) i wielokrotnie chciałam schudnąć, ale zawsze kończyło się na tym chceniu, a waga sobie szła do góry... a jak poszłam na studia i zamieszkałam sama, nie miałam czasu jeść tak często i w tej ilości i waga zaczęła spadać. I jestem przeszczęśliwa, bo zeszłam z rozmiaru 40 (który w pewnym momencie i tak stawał się za ciasny) na 38
:D:D:D
gothka mamy podobny wzrost (też jestem takim maluszkiem;)) i podobny cel- 45kg z ta różnicą że ja mam chyba troszke mniej do zrzucenia;) ale póki co jeszcze poczekam z odchudzaniem bo musze trafić na odpowiedzni moment
i takie pytanko do reszty:
ile najwięcej udało Wam się schudnąć w krótkim czasie i jakim sposobem?
ja dodam że u mnie rekord wyniósł 3 kg w ciągu tyg przy tym pracując w coctail barze:D kusiły ciasteczka i desery ale dałam rade;)
przy tym zero ćwiczeń, sama praca i dieta własna;)
a_normalna nic tylko pozazdrościć efektu studiowania
choć jakby nie było mi też w trakcie studiów udało się dobić do wymarzonej wagi a był to wynik połączenia studiowania z pracą zawodową
MagicPrincess ja nie jestem zwolenniczką szybkiego odchudzania - bardzo często kończy się to efektem jojo i jest szkodliwe dla naszego organizmu, poza tym różnica 3 kg może po prostu wynikać z wahania ilości wody w organiźmie
Wszystkiego dobrego z okazji naszego święta Drogie Panie !! :-) Dzisiaj możemy się nie odchudzać... ciężko wytrzymać jak mąż czy chłopak wręcza nam takiego dnia jak dzisiaj pudełeczko ulubionych czekoladek... oh pokuso ;-)
Dziewczęta jak udało Wam się przetrwać wczorajszy, za pewne bardzo słodki, dzień ?
U mnie skończyło się kawałkiem szarlotki własnej roboty (tzn. roboty mojego mężczyzny), zatem pocieszam się, że przynajmniej nie była to czekolada.
Ja schudłam 20 kg w trzy miesiące. To było 5 lat temu i dzieki dbaniu o siebie waga nie powróciła. Od 5 lat utrzymuje wage i wcale nie katuje się jem to co lubie i to na co mam ochote tylko z głową:-). Powodzenia dziewczyna!!!!!!!!
Dorota24 pytanie zasadnicze i mało dyskretne ile ważyłaś zanim zaczęłaś dietę ? i drugie dość istotne czy odchudzałaś się pod okiem specjalisty?
Przed 85 a po diecie 65. Tylko że przy moiej budowie ciała to 65 kg jest minimalną wagą poniżej wyglądam strasznie a nie chce popadać ze skrajności w skrajność. Ważyłam później jeszcze 60 kg ale wyglądałam już nieładnie. I mój ginekolog kazał mi przytyć 5kg, jeśli chce mieć w przyszłości dzieci. Nie odchudzałam się ze specjalistą, choć teraz napewno bym tak zrobiła. Wówczas się zakochałam i chciałam schudnąć dla faceta. Dieta moja to żp:-) i sport. Wiem że wtedy jadłam za mało i to był powód tak szybkiej utraty wagi. A najlepsze jest to że ten chłopak mnie zostawił. Stwierdził, że kochał mnie taką jaką byłam a nie taką jaką się zrobiłam. Ale wiecie co? Nię żałuje:-).
682 2010-03-21 01:53:39 Ostatnio edytowany przez closest_thing_to_crazy (2010-03-31 21:04:02)
Ja jak narazie jestem od 12 dni na tej diecie ONZ i jak narazie 4 kilo do tyłu ![]()
Efekty są ale chodzę głodna przynajmniej po ostatnim posiłku (18:00)
Zero cukru - Nie wiem jak mi się udało tyle bez niego wytrzymać ![]()
Dużo zielonej herbaty
Polecam jest bardzo zdrowa, a w odchudzaniu też pomaga.
Pochłaniam ogromne ilości wody ![]()
Oprócz tego warzywa, owoce, ciemne pieczywo, ryby, jajka, chuda wędlina, orzechy, serek wiejski (niskotłuszczowy) I tak w kółko ![]()
Słyszałyście może o odchudzaniu zgodnie z fazami księżyca ?
Polega na tym żeby zacząć odchudzanie w pierwszy dzień po pełni księżyca. Przez 3 i 4 kwadrę księżyc jest malejący i łatwiej nam schudnąć ![]()
Mam w planach wytrzymać na diecie do wakacji. Trzymajcie kciuki ![]()
Ja trzymam za Was kochane, damy radę:)
Dziewczęta jak tam Wasze odchudzanie ?
ja mam dni kryzysowe i mnie zsie w żołądku ![]()
Hey dziewczyny, ja chyba z odchudzaniem zmagam się całe życie pffff czasem to wręcz męczące ale niedługo ślub to teraz dopiero zaczynam juz zapisałam się na siłownię kupiłam wagę i zestaw środków odchudzających obecnie waże 58kg przy wzroście 168 i wałki tłuszczu ehhh może znacie jakieś dobre ćwiczenia na boczki??
spryna zestwa środków odchudzających wywal do kosza reszta jest ok zatem życzę wytrwałości i dużo samozaparcia
jakoś łatwo powiedzieć a trudniej zrobic przynajmniej w moim przypadku kilka lat borykalam sie z anoreksja a teraz chyba wszystko wrocilo z podwojna sila ![]()
no to skoro miałaś problem z anoreksją to tym bardziej nie ładuj się w żadne środki odchudzające :> zalecam ruch, ruch i jeszcze raz ruch plus racjonalne odżywianie a na pewno efekty będą. Trzeba na nie po prostu trochę dłużej poczekać.
witam wszystkie "odchudzone i odchudzajace sie " kobietki
tak patrze tu i zastanawiam sie czy ja wogole tu pasuje
odkad pamietam bylam "pultaskiem"
w wieku ok. 12 lat wazylam 64 kg, tego nie zapomne, bo Pani, ktora mnie wazyla niedowierzala wadze (przeciez nie wygladasz na tyle)
i tak bylo zawsze, nikt nie dawal mi tyle ile wazylam
w I moze II klasie liceum "upaslam sie" do wagi 85 kg- szok!!!
zaczelam sie odchudzac i po pol roku wygladalam juz normalnie czyli okragla jak zawsze z waga 70 kg
potem chyba nie stosowalam juz takiej okrutnej diety i wlasciwie przestalam sie odchudzac
pamietam jak kiedys (majac 26 lat i 2 letniego synka) mama przyjechala w odwiedziny i patrzac na mnie powiedziala, ze wygladam za bardzo chudo bo wszystkie kosci stercza jak u kosciotrupa, zwazylam sie- waga 69 kg (nie powiem ja sie sobie wtedy podobalam)
czas terazniejszy:
jakis miesiac temu stwierdzilam, ze doprowadzilam sie do takiej otylosci jakiej w zyciu nie mialam, postanowilam sie odchudzic, choc nie wiem od czego zaczac, pomijajac zmniejszenie posilkow, ich kalorycznosci itp.
nie wien jaki sport moge uprawiac (problemy z kregoslupem ledzwiowym- 2006 wypadniecie dysku-bez operacji)
problemy z zoladkiem (nie moge jesc rzodkiewki, ogorka, kapusty, papryki, cebuli, selera)
nie stac mnie na oplaty zwiazane z uczestnictwem w jakies grupie typu fitness czy basen
a na koniec moje osiagniecia:
wiek:39 lat
wzrost:164 cm
waga: 103 kg (wczoraj) i znow uslyszalam niemozliwe nie wygladam na tyle
chce zchudnac, moze mi ktos poradzi jak???
zrozpaczona:(
Nadziejko, ja miałam podobnie do Ciebie, tylko trochę mniej wiosen, ale to chyba w podchudzaniu nie ma większego znaczenia...
Pomógł mi... basen. Może warto się rozejrzeć za najtańszym, kupujac karnet też się sporo oszczędza. A jak nie, zawsze zostaje rower i ćwiczenia przed telewizorem z Pania Instruktorką z płyty np.. Albo poszukać w necie zestawów ćwiczeń dla siebie, tylko to wymaga większego zapału i zacięcia, bo wiadomo, że w grupie łatwiej się zmobilizować.
Ale juz w grupie jestes, więc pisz nam o swoich osiągnięciach:)
No i niestety dietka...
no tak dieta się przyda, ale racjonalna a nie głodówki i inne ileś tam dniowe wynalazki, po których jest tylko efekt jojo
bardziej chodzi o trwałą zmianę nawyków żywieniowych
Witam netkobietki:)
Ja rowniez postanowilam troszke schudnac:)
Moj wzrost 160 cm, waga 68kg.
Moj cel to wazyc 50 kg, ale dobrze by bylo nawet jakbym wazyla 55:)
Wzielam dzis L-karnityne i przerzucam sie na zdrowsze jedzonko, oczywiscie male posilki, i duzo duzo ruchu! Zaczelam tez pic czerwona herbate ale musze sie zaopatrzec jeszcze w zielona.
Mam nadzieje ze razem nam sie uda:):)
Moje Kochane!
Powracam po okresie totalnej żywieniowej rozpusty z pochylonym czołem. Widzę, że dzielnie walczycie. Niestety ja od czasu sesji pogrążam się z dnia na dzień...
Staram się mysleć optymistycznie, bo stwierdziłam, że szkoda czasu na marudzenie, ale w kwestii odchudzania najciężej mi to wychodzi...Kompletny dół.
Dochodzę więc do wniosku, że muszę zacząć wszystko od początku i skończyć tak jak bym tego naprawdę chciała. Walka z odchudzaniem od czasów liceum jak dotąd wyszła mi gorzej niż cokolwiek innego. Potwornie się zaniedbałam. Nie mieszczę się w ciuchy, a takie miałam ładne marzenia na życie...spódniczki, szorty, strój kąpielowy, faceci. Chce mi się wyć, ale tylko do końca tego akapitu postanowiłam się nad sobą poużalać. MAm nadzieję, że mnie rozumiecie. Zawsze wiedziałam, że mogę tu znaleźć kilka bratnich dusz, oby nie było dla mnie za późno...
Zaczynam więc od początku, bo inaczej nie widzę dla mnie szansy na sukces.
wzrost: 185
waga: 95
cel: 70
potrzeba: wsparcie w kimś kto nie owijając w bawełnę powie, bym się wzięłą w garść!! ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie i trzymam mooocno kciuki ![]()
To ja jako motywacje polecam ksiazke Beaty Pawlikowskiej ''W dzungli milosci'', jest tam bardzo fajny rozdzial o poczuciu wartosci i silnej woli. W necie jest ebook ![]()
karmara no to koniec użalania się nad sobą !!! zamiast tego weź się w garść i zaplanuj jakąś strategię
Dzięki serdeczne paulina20- zdobyłam ebooka i zaraz zasiadam herbatką ![]()
Lena- koniec użalania. ![]()
Jak Wasze postępy??
Moje? cóż cały czas czekam by na wadze pojawila się upragnina 6 z przodu i nic- owszem ludzie mi mówią jak ja schudłam, spodnie na mnie wiszą, ale czemu kurcze ta waga ani drgnie ? Wiem wiem, że jak się ćwiczy to tłuszcz zamienia się w mięśnie i one więcej ważą.
W sumie jedyne co mi przeszkadza to fakt, że została mi jeszcze lakka oponka na brzuchu i nie wiem jak się jej pozbyć. Chyba w końcu muszę zacząć robić też brzuszki w domu a nie tylko na zajęciach fitness.
Cześć ![]()
mam taką okropną oponkę i chcę się jej pozbyć albo chociaż trochę zmniejszyć. Wy jesteście bardziej obeznane w ćwiczeniach, więc może wiecie, które ćwiczenia będą odpowiednie?
Agatko myślę, że brzuszki ale nie tylko te standardowe, bo wówczas bardziej pracuje górna partia mięśni, tylko przede wszystkim wszelkiego typu brzuszki z podniesionymi nogami. Nogi zupełnie wyprostowane w kolanach lub np. ugięte w kolanach pod kątem 90 stopni u oczywiście uniesione nad ziemię. Są one o wiele cięższe niż standardowe właśnie dlatego, że przy nich mamy napiętą dolną część brzucha. Mam nadzieję, że w miarę precyzyjnie udało mi się to opisać.
Dzięki Lena, już dzisiaj zacznę ćwiczyć ![]()
Agatka ja również dziś zaczynam
Moją zmorą jest ta oponka a lato się zbliża więc trzeba działać
Bo jak do tej pory to tylko narzekałam ale nic z tym nie robiłam
Napisz wieczorem czy ćwiczyłaś ![]()
Jak wszystkie to wszystkie! Dołączam do walczących z oponką
100-200 brzuszków w kilku partiach dziennie powinno wystarczyć na początek
Dodam kilka innych ćwiczeń na uda i pośladki może... dopóki nie zdobędę karnetu na siłownię ![]()
A ja wczoraj poszłam pierwszy raz biegać. 20 minut biegałam i myślałam, ze płuca wypluję
A dzisiaj mam porządne zakwasy
Jednak nie zniechęcam sięi będę biegać w miarę możliwości
A ćwiczenia tez dzisiaj zaczynam. Mam rowerek, twister no i brzuszki
Porobię te ćwiczenia co Lena proponowala ![]()
No ja się niestety w domu nie umiem zmobilizować by je ćwiczyć tylko na zajęciach fitness mi się udaje. I to jest właśnie mój podstawowy błąd.
Pamiętajcie tylko by poprawnie wykonywać ćwiczenia - tutaj nie ilość a jakość będzie ważna.
Ja też się sama w domu nie mogę zmobilizować. Miałam biegać dzisiaj... Ale zimno, ponuro, smutno, błoto...
To widzę że nie tylko ja mam problemy z mobilizacją
Dziennie sobie powtarzam "od jutra"
Bo tu albo brzydka pogoda, albo musze zrobić to czy tamto, albo czasu brak i zawsze jakas wymówka a oponka sama nie zniknie
przydałby mi się jakiś porządny kopniak w tyłek może wtedy bym się ruszyła? ![]()
Ja z mobilizacją nie mam problemów, bo staram się regularnie ćwiczyć. Ale zimą nic nie schudłam, jedynie to utrzymałam wagę. Co i tak jest dużym plusem. Jednak teraz wiosną chcę schudnąć i mam nadzieję, ze mi się to uda. Mój narzeczony bardzo mnie mobilizuje i to też jest plus. Tylko u mnie jest problem z jedzeniem. Bo nie jem dużo, ale w pracy to wiecznie głodna jestem a i czasem mam ochotę na jakies bomby kaloryczne. No i piwko w weekend i coca-cola, którą uwielbiam. Musze to wszystko ograniczyć a do diety włączyć więcej warzyw. I mam nadzieję, ze się uda.
Dziewczyny z moją mobilizacją jest tak - starcza jej na to żeby regularnie chodzić na zajęcia fitness, z tym nie mam problemu
Jednak na ćwiczenie w domu już jej brakuje ![]()
Witam ponownie:)
Juz poltora tygodnia jestem na diecie, tylko nie wiem czy schudlam i ile bo jeszcze nie kupilam sobie wagi:(
ale mam zamiar to zrobic w najblizszych dniach:)
Z moja mobilizacja, aby cwiczyc w domu tez jest ciezko, ale postanowilam czesciej wychodzic na dlugie spacery, tak jak wczoraj ponad godzinny, poza tym mam na uczelni aerobik raz w tygodniu:)
Ogolnie czuje sie o wiele lepiej i mam nadzieje ze sie nie poddam:)
Badzmy dzielne netkobietki:)
709 2010-04-25 14:50:49 Ostatnio edytowany przez sueno6 (2010-04-25 14:53:30)
Hej dziewczyny...dawno mnie tu nie było...myślałam bowiem, że już jestem na dobrej drodze utrzymania wagi...a tu psikus...ostatnio weszłam na wagę i myślałam, że dostane ataku serca
waga wskazała 58,5kg - w całym swoim życiu tyle nie ważyłam!
Mój cel to miały być 50kg + ujędrnienie całego ciała...
Katuje się na siłowni co 2 dzień często po 1,5h, chodzę do pracy pieszo (w 2 strony ok 45min.)...a tu taki szok wagowy ![]()
Czy to możliwe, żeby przyrost mięśni tak namieszał? Bo dużej różnicy w swoim wyglądzie nie widzę hehe...jedynie może bardziej umięśnione nogi, uda i brzuch...
Przyznaje, że mało nie jem, ale wydaje mi się, że zdrowo i moja dieta skupia się głównie na białku i węglowodanach...może błąd leży w tym, że jak siłkę kończę zawsze po 19 to dość sytą kolacje jem dopiero po niej ok 20? Postaram się teraz mniej jeść na kolację i zmienić trochę ćwiczenia na siłowni z tych siłowych na bardziej aerobowe...
Dam znać jakie efekty ![]()
Trzymajcie kciuki!
Hej wszystkim. Dzisiaj chcę się do Was przyłączyć i razem z wami dążyć do dotrzymywania postanowień. Ostatnio zaniedbałam się bardzo, przeżywałam i przeżywam dużo stresów. Stąd nadmierne kilogramy, bo zajadam stres. Porezbuję zmany tego stanu rzeczy, bo i w lodówce pustki i brak pieniędzy na większy rozmiar spodni.
Mam 62kg
164cm
figurę gruszki, więc tak ładnie to nie wygląda.
Mam nadzieje, że jesteście ze mną a ja z Wami.
Mój cel to po pierwsze zacząć regularnie jeść. Jeśli to osiągnę i będę przy tym trwać więcej jak 1,5miesiąca wdrążę, jesli uznam że isnieje taka porzeba, bardziej rygorystyczne kroki.
Wiem, że to może brzmieć smiesznie, ale dla mnie to dużo znaczy, gdyz w ten sposób unikam objadania i chudnę.
Oczywiście dam znać jak mi idzie.
Witam Kobietki! Dolacze do Was wszystkich i mam nadzieje, ze dacie mi slownie popalic, abym nabrala wiekszej motywacji;) Moj problem z waga rozpoczal sie 18 miesiecy temu gdy zostalam swierza upieczona mamusia. I tak trwalam przez ostatnie miesiace. Dwa kilogramy w dol, dwa w gore. Od ostatniego czasu POWOLUTKU zaczelam nad soba intensywniej pracowac. Jak narazie schuldam 2.5 kg, ale chcialabym schudnac znacznie wiecej. Wroc, potrzebuje schudnac znacznie wiecej. Mam zamiar byc z Wami szczera, az do bolu, wiec badzcie cierpliwe gdy zlapie mnie chandra i bede wyplakiwala sie na forum haha. Pozdrawiam cieplutko! Do nastepnego.
Czesc dziewczyny,a ja bede wam dopingowac bo sama juz sie nie odchudzam,przez to dostalam cellulit,raz mniej raz wiecej..
Na wadze,i w tym problem ponadto jak chudne,to wpierw z twarzy i cycki male,i gdzie tu ma byc zadowolenie..
Teraz jem jak dostane apetyt,wiecej owocow,i warzyw ,malo slodkiego,co do cwiczen i sportu to odpada...
Prowadze aktywny tryb zycia,i praktycznie jestem ciagle w ruchu,i nie mam czasu,i tak dopadna mnie takie zakwasy..
Ze stekam w lozku,jak sie przewracam....no ale zycze wam wytrwalosci i zapalu Ale jak patrze na te szczuple dziewczyny och och
Chyba najważniejsze to lubić siebie, bo zawsze ktoś się z najdzie od nas lepszy i gorszy. Tylko chyba każda z nas wie, że to nie jest łatwe stanąć przed lustrem i widząc coś co się nam nie podoba wmawiać sobie, że jest się pięknym. Choć niektórzy twierdzą, że kłamstwo powarzane wiele razy staje się prawdą. Na tym polegala w końcu propaganda.
Jeszcze przed paroma miesiacami sama bylam wyznawcą zasady, że o czy nie mysle tego i inni nie widzą. Jednak teraz się nie łudzę i robie cos dla siebie. Udalo mi się dzisaj jeść regularnie i nic ze stresu i na siłę. Więc jestem zadowolona. Mój jeden mały kroczek i jestem happy.
Trzymam za was kciuki. Jak jesteście bardzo zmotywowane i niezestresowane to wam się uda. Bo wystarczy chcieć i nie mieć niepotrzebnych przeszkód na drodze i wszystko idzie na naszą korzyść.
Witam nowe, i stare :>, koleżanki ![]()
sueno może to przybranie na wadze to rzeczywiście kwestia masy mięśniowej, w końcu mięśnie trochę ważą, a Ty przecież sama piszesz, że nie widzisz zmian w wyglądzie
Justynna regularne jedzenie daje bardzo dużo i myślę, że na początek to bardzo dobry krok
Sasha my lubimy szczerość i nie boimy się narzekania
jeśli tylko będziesz konsekwentna w tym co robisz to na pewno uda Ci się zrzucić zbędne kg
coco cóż jak chudniemy z dużej ilości kg to jakby nie było skóra sama z siebie, bez żadnych ćwiczeń, nie wróci do poprzedniego wyglądu zatem trzeba jej w tym pomóc
Witam Kobietki! Jak tu pusto! Hej, to nie jest grupa wzajemnego milczenia lecz grupa wsparcia:D
Lena, dziekuje bardzo za slowa otuchy. Ciekawa jestem jak u Was wszystko idzie? Wczoraj stanelam na wage zgubilam 6 kg od zimy tego roku. Nie stosuje zadnej diety cud i nie odmawiam sobie sloydczy, ale mam wiecej ruchu i mysle, ze to jest kluczem do utraty mojej wagi. Zaczynam sobie odmawiac coraz czesciej poszczegolnych potraw i staram sie to robic z glowa. Przykladaowo, jem slodycze, ale zamiast calej paczki jak to zawsze bywalo, jem dwa ciasteczka:) Mam nadzieje, ze to rozwniez pomoze i Wam Kobietki. Oddzywajcie sie, bo smutno tu samej:(
Pozdrowionka.