netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet z dzieckiem....

184 odpowiedzi31 856 wyświetleńzałożony przez karolajjjna_?, 05.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet z dzieckiem....

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 185 z 185 ]

131

Odp: Facet z dzieckiem....
Sadie napisał/a:

Jesli jestes przygotowana na to ze bedziesz sie musiala nim do konca zycia dzielic z kims innym to daj mu szanse. Jak sama mowisz..ludzie sie rozwodza i zakladaja kolejne zwiazki...dziecko w tym wypadku niczego nie winne.

Z tym "do końca życia" to nader optymistyczne jednak... ale z 10 lat można liczyć smile

132

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani z dnia na dzień myślę,że to rzeczywiście była dobra decyzja smile hmm pojawił się ktoś ,kto zwrócił moją uwagę było to rok temu ale widziałam go sporadycznie lecz postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i się po prostu poznać ... Ma 26 lat studiuje,pracuję ,mamy wspólne pasję ,świetnie się dogadujemy jak byśmy znali się od dawna ,bardzo mi się podoba a ja jemu...więc zobaczymy co z tego wyniknie... A co najważniejsze nie ma żony ,dziecka,teściowej a nawet dziewczyny big_smile więc po prostu facet bez zobowiązań :)Wiadomo młodzi nie mają jeszcze poukładane w głowach wnioskuję to nawet po kolegach z klasy smile Na tyle na ile zdążyłam poznać obecnego kolegę mogę stwierdzić,że jest naprawdę dojrzały ,ma poczucie humoru,jest wygadany ale martwi mnie trochę czy nie jest za idealny i dlatego wolę być ostrożna i troszkę z dystansem podejść do naszej relacji ...Saciu czasem te 10 lat to jak cała wieczność:P

133

Odp: Facet z dzieckiem....

Hej Karolajjjna i jak się "sprawuje" nowy kolega??? Fajny jest nadal??? smile

134

Odp: Facet z dzieckiem....

się okaże kochana:) na razie wyjechał na parę dni na studia pozałatwiać parę spraw i w dodatku zachorował ale jak tylko wróci chcę się ze mną spotkać więc relację zdam na pewno:D

135

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

się okaże kochana:) na razie wyjechał na parę dni na studia pozałatwiać parę spraw i w dodatku zachorował ale jak tylko wróci chcę się ze mną spotkać więc relację zdam na pewno:D

hej!!!! i jak tam czy są jakieś zmiany??? wink

136

Odp: Facet z dzieckiem....
Tendre77 napisał/a:
Maura napisał/a:

Możesz spróbować dac mu szansę. Jednak musisz mieć swiadomosc, że to dziecko będzie zawsze na pierwszym miejscu i będzie ważniejsze od Ciebie. Musisz się zastanowić czy z czasem nie zacznie Ci to przeszkadzać. Teraz może to dziecko jest małe i fajne, ale kiedyś dorosnie

Matko święta... przez takie podejście - to małżeństwa z "własnymi" dziećmi się rozchodzą.
Kobiety zapominają, że oprócz tego, że są matkami są także kobietami i partnerkami i dotyczy to także mężczyzn. Trzeba tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć, rozmawiać, mówić, nie dopuszczać do wzajemnej nienawiści... to , że mam dziecko nie znaczy, że mam je wychować na wyrachowane, zaborcze i stawiać na piedestale.
Ponadto to sprawy nasze i naszej nowej rodziny są najważniejsze. Ale to wcale nie musi oznaczać krzywdy dla dzieci z poprzednich rodzin.
A buntowanie dziecka przez kogokolwiek zawsze przynosi więcej krzywdy niż dobrego. Wiadomo zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

Dokladnie Tendre. Dodam jednak jeszcze cos. Dziecko jest bardzo wazne to jest wiadome, ale to nie oznacza ze nowa partnerka jest od niego mniej wazna. oboje dla faceta czy kobiety sa tak samo wazni! chyba że to zalezy od czlowieka.. dla mojego faceta w kazdym razie oboje jestesmy tak samo wazni. Nie wiem jak jest w innych zwiazkach z takim facetem ale ja ze swoim jezdze na urodziny jego dziecka do jego bylej i na herbatki, kawki. Ogolnie sie dogadujemy wszyscy. Nawet ja z nia jestesmy na stopie kolezanskiej. Ona mieszka juz ze swoim facetem.

137

Odp: Facet z dzieckiem....
Sadie napisał/a:

Jesli jestes przygotowana na to ze bedziesz sie musiala nim do konca zycia dzielic z kims innym to daj mu szanse. Jak sama mowisz..ludzie sie rozwodza i zakladaja kolejne zwiazki...dziecko w tym wypadku niczego nie winne.

No ale jesli bedziecie mieli dzieci to tez bedziesz sie musiala z nimi dzielic tatusiem. Tego tez nie zniesiesz? nie przesadzasz troche? sama zaznaczylas ze dziecko jest niczemu winne

138

Odp: Facet z dzieckiem....

Niech każdy mówi co chce....czy mężczyzna czy kobieta z przeszłością ...to już nie to.  Panna powinna otrzymać "czystą" miłość od mężczyzny. Mężczyzna z bagażem powinien szukać chyba raczej rozwódek i z takimi rozpoczynać nowe życie.

139

Odp: Facet z dzieckiem....
REA_lna napisał/a:

Niech każdy mówi co chce....czy mężczyzna czy kobieta z przeszłością ...to już nie to.  Panna powinna otrzymać "czystą" miłość od mężczyzny. Mężczyzna z bagażem powinien szukać chyba raczej rozwódek i z takimi rozpoczynać nowe życie.

Ale się obśmiałam smile... tak tak bo to się planuje i można takie założenia sobie robić... a życie śmieje nam się w nos...
i panna zakochuje się w rozwodniku, a kawaler w samotnej matce...

140

Odp: Facet z dzieckiem....

to fakt...ale jak ma się wybór to należy się zastanowić.

141

Odp: Facet z dzieckiem....
REA_lna napisał/a:

to fakt...ale jak ma się wybór to należy się zastanowić.

oczywiście... nawet tylko po to by być pewnym, że jest się świadomym "obciążeń" i ten bagaż doświadczeń bierze się z pełną świadomością...
Często jest tak, że ludzie rzucają się na związek... a później na rozstaniach cierpią dzieci...
Róznie w życiu się układa.. ale ostrożności nigdy za wiele

142

Odp: Facet z dzieckiem....

Trochę to wszystko niesprawiedliwe dla obu stron całej tej sytuacji. Ty młodziutka dziewczyna poznajesz fajnego faceta i w wszystko układa się cudownie dopóki nie dowiadujesz się o dziecku. A co Ci zawiniło to dziecko, że stawiasz od tego momentu na nich obojgu kreche?? Rozumiem, że możesz nie mieć instynktu, ale jeśli od początku facet wydawał Ci się w porządku to jest ogromna szansa, że polubicie się z jego córeczką! Daj Jej szansę smile Co się tyczy zazdrości o Jego ex to nie ma do niej najmniejszych podstaw! On będzie musiał tak czy inaczej ustalać warunki opieki nad dzieckiem i tego nie zmienisz! A skoro z nią nie jest to widocznie mieli bardzo duże podstawy, żeby się rozstać i nic już ich nie łączy. Zastanów się czy z każdą inną znajomą nie będziesz robiła podobnych akcji??!!, bo jeśli tak to rzeczywiście nie ma sensu. Zdarzyć się może, że będziesz zazdrosna o czas spędzony z córką! I co wtedy?! zabronisz Mu kontaktów z dzieckiem??!!                                                                   
A jeszcze pozostaje sprawa tego, że nie powiedział Ci odrazu o dziecku.....wydaje mi się to z lekka dziwne, ale wytłumaczalne, dlaczego?, Sama byłam samotną matka i nie każdemu facetowi na pierwszych spotkaniach mówiłam o całym bagażu doświadczeń życia, zawsze samo wynikało to z rozmowy, że mam dziecko jednak nigdy nie poznawałam faceta z dzieckiem odrazu, tylko czekałam na zaangażowanie obu naszych stron.... Może bał się, że ocenisz Go negatywnie, że skoro nie wyszło mu z żoną to i Ty nie dasz Mu szansy....spytaj Go o to.....
Jedno jest pewne, jeśli oboje chcecie nadal się spotykać i nadal jest coś co Was "ciągnie" do siebie to warto spróbować smile
Apropos szans.....Byłam samotną matką-rozwódką jak poznałam mojego narzeczonego smile na forum internetowym... młodszego od siebie... bez dziecka... bez doświadczeń mojego kalibru.... i dał nam szansę... smile) Dziś i ja wierze w swoje szczęście smile czekamy na narodziny dzidziusia (jestem w 7 miesiącu ciąży) a syn pokochał Go jak własnego ojca....  i jest coraz lepiej smile)

143

Odp: Facet z dzieckiem....

Koteczek ! czy uważasz, ze o facecie który porzuca swoje dziecko można powiedzieć że jest w porządku? O nikim tak nie można powiedzieć dopóki naprawdę się go nie pozna. Tym bardziej nie powinien wzbudzać zaufania człowiek, który założył rodzinę, spłodził dzieci  a następnie tą rodzinę porzucił.
Są różne sytuacje w życiu, ale przyznasz chyba że to nie jest normalne zachowanie.
Już sam fakt , że gdzieś w świecie ma dziecko powinien zastanowić że być może facet jest nieodpowiedzialny i nie można na nim polegać ani czuć się przy nim bezpiecznie - bo jak mu coś odbije i nie będzie pasowało to zwyczajnie cię zostawi,  samą,  na pastwę losu - i rób co chcesz z małym dzieckiem. Nie ufałabym takiemu za grosz.

144 Ostatnio edytowany przez Anazakiel (2012-03-30 18:36:59)

Odp: Facet z dzieckiem....
REA_lna napisał/a:

Tym bardziej nie powinien wzbudzać zaufania człowiek, który założył rodzinę, spłodził dzieci  a następnie tą rodzinę porzucił.
Są różne sytuacje w życiu, ale przyznasz chyba że to nie jest normalne zachowanie.
Już sam fakt , że gdzieś w świecie ma dziecko powinien zastanowić że być może facet jest nieodpowiedzialny i nie można na nim polegać ani czuć się przy nim bezpiecznie - bo jak mu coś odbije i nie będzie pasowało to zwyczajnie cię zostawi,  samą,  na pastwę losu - i rób co chcesz z małym dzieckiem. Nie ufałabym takiemu za grosz.

Chciałem się udzielić jako mężczyzna do tego postu. Nie zawsze wina leży po stronie faceta, bo jak wiadomo kobiety są różne. Do tego mogli rozejść się w zgodzie po podjęciu wspólnej decyzji. Jak jest wyżej napisane to ten facet opiekuję się dzieckiem i nie porzucił kontaktu z córką, a że musi się "spotykać", "kontaktować" z byłą żoną to nie znaczy, że coś między nimi zaiskrzy. Tu jedynie chodzi o kontakt z dzieckiem i nic w tym dziwnego nie jest.

145

Odp: Facet z dzieckiem....

Realna, poczytaj najpierw post zanim wyrazisz jakakolwiek opinie...z tego co tu jest napisane to ten mężczyzna nadal utrzymuje kontakt z dzieckiem i nie unika odpowiedzialności za swoja przeszłość.... A życie jest takie ze nie zawsze rodzice dziecka mogą lub chcą być razem! Czasem lepiej się rozstać i budować szczere relacje z dzieckiem niż pozwolić na to, żeby patrzyło jak dwoje dorosłych nawzajem się unieszczęśliwia.

146 Ostatnio edytowany przez REA_lna (2012-03-30 18:51:06)

Odp: Facet z dzieckiem....

Przecież ja nie twierdzę, że rozejście się i rozwód przekreśla człowieka - bo to nieprawda, są różne sytuacje w życiu , czasem rozwód jest z korzyścią dla obu stron a nawet dla dziecka.
Autorka zastanawia się jak potraktować takiego mężczyznę i co o tym myśleć, więc ja uważam, że właśnie w tych tematach powinna się zastanowić - dla swojego bezpieczeństwa. Nie przekreślać go ale wziąć taką sytuację pod uwagę - że może być to nieodpowiedzialny człowiek i może czekać ją to samo. Nic więcej. A przecież każda kobieta pragnie szczęśliwego, stabilnego związku.

147

Odp: Facet z dzieckiem....

Ale gdyby nie był nieodpowiedzialnym mężczyzną to nie utrzymywałby kontaktu z dzieckiem tylko poprostu zacząłby płacić alimenty i na tym by się skończyło. A jak jest napisane w innym poście to ten mężczyzna kocha swoją córkę, ciągle utrzymuje z nią kontakt i cieszy się że ją ma więc po mojemu to ten człowiek jest odpowiedzialny lecz nie wyszło mu w małżeństwie. A że powiedział dopiero na którymś spotkaniu to poprostu się obawiał odrzucenia, zerwania kontaktu.

148

Odp: Facet z dzieckiem....

Nie wiem , ja byłabym ostrożna, poza tym  z takim człowiekiem nie możesz już sobie zorganizować życia jak chcesz ale zawsze musisz się liczyć z jego sprawami - spotkanie z dzieckiem, jakieś weekendy itd. to już jest bagaż który musisz wziąć pod uwagę - przekichane.

149

Odp: Facet z dzieckiem....

Jak ktoś jest bluszczem, uwieszonym na swoim facecie 24h na dobę to faktycznie można obawiać się o wspólny czas... jeżeli nie to odrobina wolności każdemu się przyda...
Nie każdy mężczyzna jest świnią i nie każda kobieta jest święta... rozstanie nie zawsze jest wina jednej strony... a kontakty z dzieckiem też różnie sie układają... są także kobiety, które wszystko tak mają poukładane w nowej rodzinie, że nie chcą zbytniej ingerencji poprzedniego parnera...
A są i mężczyźni, którzy mają na wszystko wylane i choćby matka dziecka im dziecko wstążeczką przewiązane pod nos dostarczała, nie będą chcieli swoim dzieckiem sie zajmować...

150

Odp: Facet z dzieckiem....

Wiesz kocchana moj facet mial zone, nie mieskali razem, ale mieli kontakt czasem. Miedzy nami bylo super, jak w bajce, nie mialam nigdy takiego mezczyzny, odpowiedzialny, madry przystojny, plany mieslimy wielkie na przyszlosc, pewnego nia obudzilam sie i dostalam wiadomosc od kolegi, ze mojemu ukochanemu wlasnie urodzilo sie dziecko z jego zona.....zalamka totalna. Najlepiej jest miec faceta bez przeszlosci, ale jesli on z nia nie jest, ich kontakty sa neutralne takie tyko po to by widziec sie z dzieckiem, to warto sprobowac, jesli uznajesz ze to TEN jedyny, a jesli nie jestes jeszcze pewna, to nigdy nie trzeba skreslac nikogo za to co bylo kiedys jak Ciebie jeszcze nie bylo

151

Odp: Facet z dzieckiem....

Hej hej hej:) troszkę Was zaniedbała za co z góry przepraszam ale tyle na głowie matura szkoła dom:D zakłamani ja chyba szczęścia nie mam do facetów ;( owszem znajomość się rozwinęła ale zawsze to ''ale'' przy znajomych i wszystkim dookoła opowiada,że jesteśmy razem a tak naprawdę mówi ,że jak jeszcze trochę się poznamy to na pewno będziemy razem ,tego zupełnie nie rozumiem po za tym chyba myśli o mnie dość poważnie ,nie wiem czy nie za poważnie już mówi o zamieszkaniu razem za jakieś kilka miesięcy ,o tym,że chciał by się ożenić ,ustatkować ,mieć dzieci ale kurcze dziewczyny owszem marze gdzieś tak o normalnym domu ,którego nigdy nie miałam ale nie  w wieku 19 lat (!!!) przecież najpierw chce spełnić swoje marzenia,plany ,cele...


koteczek tongue
owszem ale oszukał mnie ,ja to tak odbieram ,nie powiedział mi o dziecku ,o tym ,że jeszcze się nie rozwiódł...sam się skreślił na samym początku .Dziś już nie chce utrzymywać z nim kontaktu ,dostałam tylko życzenia na dzień kobiet od Niego i smsa typu ''Zawsze będę żałował ,że tak postąpiłem jesteś naprawdę cudowną,dobrą i wartościową dziewczyną''. Dla Ciebie to jest akcja a dla mnie kłamstwo .

Anazakiel
owszem może bać się odrzucenia czy zerwania kontaktu ale czy nie uważasz ,że ja jako młoda dziewczyna bez żadnych zoobowiązań nie mam prawa zadecydować czy chce się z kimś takim spotykać???

Kasia27Poznan
Widzisz dlatego jakieś małe obawy zawsze są...Ale nie ten to następny smile

152

Odp: Facet z dzieckiem....

witam was wszystkie wink Zdecydowałam się do was napisać ze względu na to, ze mam podobną sytuację. Jestem z chłopakiem od prawie 6 miesięcy, jego była spodziewa się w tej chwili jego dziecka i termin porodu wypada na maj. Zdecydowałam się z nim spotykać, gdy już o tym fakcie wiedziałam. Początkowo nie brałam tego pod uwagę, stwierdziłam ze czas wszystko pokaże, później miałam wątpliwości, bałam się jej obecności w naszym życiu. Jednak teraz jakoś mnie to nie przeraza. Oczywiście boję się ją poznać, tego że będzie mieszać w naszym życiu i wykorzystywać do tego dziecko, które nie jest niczemu winne. Kocham mojego obecnego partnera, wiem ze i jemu na mnie zależy. Ze swoją byłą nie utrzymują żadnych kontaktów. Moj chłopak czuje się przez nią ogromnie zraniony, gdyż wrobiła go w dziecko. Zawsze powtarzała ze nie może mieć dzieci, a on ślepo jej wierzył. Później rozstali się, a ona po 2 miesiącach oświadczyła mu ze jest w ciąży. Załamał sie wówczas, ona chciała zmusić go do ślubu, ale on to przemyślał i stwierdził ze nie może byc z kobieta której nie kocha i która go oszukała. Postanowił ze będzie płacił na dziecko alimenty. Ja ze swojej strony zobowiązałam sie mu w tym wszystkim pomagać. Bo wiem ze jest tego wart. Nasze życie naprawdę jest piękne. Mieszkamy razem, cały nasz czas spędzamy razem i jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi. Wiem ze czas pokaże czy jesteśmy sobie pisani, jednak na tą chwile jestem pewna ze to jest to. Inaczej bym nie pakowała sie w związek z facetem, który będzie miał dziecko. Wiem tez, że nie zostawi mnie dla niej, a dziecko jeszcze nienarodzone nie może stanowić przeszkody w naszym życiu.

153

Odp: Facet z dzieckiem....

Co o takiej sytuacji myślicie drogie panie?

154

Odp: Facet z dzieckiem....

a czy Twój facet będzie ograniczał się tylko do płacenia?? nie zamierza utrzymywać kontaktu z dzieckiem????Przerażało mnie to,że ''mój  facet'' spędza tyle czasu ze swoją córką ale jeszcze bardziej przeraża mnie fakt,że jego ojcostwo ma polegać tylko na alimentach.Ty rozważ i przemyśl na spokojnie swoją decyzję bo czy chcesz czy nie Twój facet będzie zawsze już zobowiązany

155 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-04-09 12:05:26)

Odp: Facet z dzieckiem....

Witaj Savannach sorry, że nie napiszę nic miłego ale jak czytam takie wpisy jak to cudownie układa się związek gdy skrzywdzone zostało niewinne dziecko, bo pozbawione ojca.........od razu niedobrze mi się robi.Trudno mi w to uwierzyć, że ta kobieta "wrobiła" twojego faceta w dziecko, bo skoro tak mu się nie podobała bardzo i miał do niej taki wstręt okropny, jak to pięknie tu opisujesz, to kto kazał mu za przeproszeniem bzykać ją???? do zrobienia dziecka trzeba dwojga, nie wiesz o tym???? Kiedy poczuł twój cudowny facet ten wstręt do niej?? pewnie jak dowiedział się o dziecku!!!! uważaj żeby Ciebie to nie spotkało, że skończy się ta twoja z nim sielanka jak przyjdzie na świat dziecko zwinie nogi za pas do innej bez dziecka...bo będzie sobie można żyć wygodnie z nią bez kłopotów. Najgorsze jest to, że są właśnie takie kobiety jak ty które popierają takich tatusiów, którzy mają w dupie swoje dzieci....Właśnie moja eks koleżanka tak zrobiła jak ty, popierała całe życie mojego eks męża żeby w ogóle nie widywał swojego obecnie dziś prawie 20 letniego syna, owszem udało się jej to....ale już dostaje za swoje. Mają teraz wspólnie małe trzy letnie dziecko i z tego co wiem to awantury w tym domu są prawie co dziennie. No cóż sielanka się skończyła........czas wychowywać wspólne dziecko......Uważaj żebyś ty tak nie skończyła zabierając ojca dziecku.......bo jeszcze nie wiesz do czego ten facet jest zdolny......zresztą po tym co zrobił już wiadomo kim jest, ale "głupich nie sieją" zawsze się taka znajdzie naiwna do wykorzystania....pewnie mu jeszcze będziesz pomagać płacić alimenty???? ha ha normalnie pęknę ze śmiechu.......powodzenia i sorry jeśli cię obrażam ale naprawdę jesteś naiwną kobietą.

156

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani <przytulam> smile dokładnie była zgoda obydwojgu partnerów ...Dokładnie myśląc potem o Twoim poście też tliły mi się myśli ,że Ty też mogłabyś być w sytuacji tamtej kobiety...owszem ja nie popieram tego,że wrobiła faceta w dziecko ale zachowanie jego też nie jest dojrzałe i w porządku...ale też myślę ,że jesteś za bardzo pewna jego i popierasz nie do końca chwalebne zachowanie..

157

Odp: Facet z dzieckiem....

Karolajjjna też Cię moja droga przytulam, ale przyznam Ci się szczerze że nie bardzo zrozumiałam teraz Twoją odpowiedź hi hi Możesz jeszcze raz mi wyjaśnić co miałaś na myśli??? hi hi a tak na marginesie co u Ciebie słychać??? smile

158

Odp: Facet z dzieckiem....

.Dokładnie myśląc potem o Twoim poście też tliły mi się myśli ,że Ty też mogłabyś być w sytuacji tamtej kobiety...owszem ja nie popieram tego,że wrobiła faceta w dziecko ale zachowanie jego też nie jest dojrzałe i w porządku...ale też myślę ,że jesteś za bardzo pewna jego i popierasz nie do końca chwalebne zachowanie..
TA CZĘŚĆ POSTU BYŁA SKIEROWANA DO  savannah91 smile
u mnie w sumie ok jeżeli można tak powiedzieć chyba daję sobie spokój z facetami to zdecydowanie nie dla mnie,ja się w tym gubię i nie odnajduję ani trochę .Pan M. , z którym się teraz spotykałam okazał się hmmm dużym dzieckiem ,któy pragnie zobowiązań a kompletnie się w nich nie odnajduję .Ja pragnę ,potrzebuję dojrzałego faceta czy tak wiele wymagam??ehhh chyba przerzucę się na dziewczyny są mniej skomplikowane hihi big_smile a co tam u Ciebie słychać????? Opowiadaj smile

159 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-04-11 22:45:00)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

.Dokładnie myśląc potem o Twoim poście też tliły mi się myśli ,że Ty też mogłabyś być w sytuacji tamtej kobiety...owszem ja nie popieram tego,że wrobiła faceta w dziecko ale zachowanie jego też nie jest dojrzałe i w porządku...ale też myślę ,że jesteś za bardzo pewna jego i popierasz nie do końca chwalebne zachowanie..
TA CZĘŚĆ POSTU BYŁA SKIEROWANA DO  savannah91 smile
u mnie w sumie ok jeżeli można tak powiedzieć chyba daję sobie spokój z facetami to zdecydowanie nie dla mnie,ja się w tym gubię i nie odnajduję ani trochę .Pan M. , z którym się teraz spotykałam okazał się hmmm dużym dzieckiem ,któy pragnie zobowiązań a kompletnie się w nich nie odnajduję .Ja pragnę ,potrzebuję dojrzałego faceta czy tak wiele wymagam??ehhh chyba przerzucę się na dziewczyny są mniej skomplikowane hihi big_smile a co tam u Ciebie słychać????? Opowiadaj smile

Karolajjjna teraz w sumie nie jestem zainteresowana mężczyznami wcale....tzn. nie zmieniłam orientacji seksualnej na kobiety hi hi ale tak mi dali popalić, że oddycham ten rok od nich.....jakby było tego mało miałam rok temu operację, straciłam przez te wszystkie stresy z facetami tarczycę i w ciągu tego roku waga mi skoczyła bardzo.....:( z 70 kg do 80, przy wzroście 172.....biorę hormony co dziennie, ale brałam je źle, zapominałam że trzeba je brać na czczo  i może przez to waga mi tak strasznie skoczyła, zawsze byłam szczupła nawet w wieku 30 lat ważyłam 58 kg, no więc z taką wagą nareszcie się ode mnie mężczyźni odczepili......waga działa na nich odstraszająco....mam to już gdzieś, tylko martwi mnie że to niezdrowo jest dla mnie że tak się stało......że nagle tak waga poszła mi w górę.

160

Odp: Facet z dzieckiem....

Przez hormony ogólnie waga wzrasta ,wiem bo moja mama je bierze;/ ale czy to aż takie ważne albo najważniejsze??Ja znam mnóstwo facetów,którzy szukają kobiety ,która by razem z nimi szła przez życie a nie była na pokaz:) więc głowa do góry:)a  może w porozumieniu z lekarzem ,dla Twojego lepszego samopoczucia mogłabyś zacząć uprawiać jakiś sport??:)Nordic Walking na przykład ??podobno wiele daje:)i nie jest od nas jakoś specjalnie wymagający :)pomyśl nad tym:)

161

Odp: Facet z dzieckiem....

ja co dziennie bardzo dużo chodzę co dziennie najmniej 4 km....a co u Ciebie słychać Karolajjjna?

162

Odp: Facet z dzieckiem....

a rozmawiałam nawet z koleżanką dzisiaj na temat diet i sportów big_smile wiadomo wiosna idzie ,chudnięcie w modzie:D i też powiedziała ,że jest bardzo zdziwiona faktem ile przez dwa miesiące zrzuciła jej mama na tych ''kijkach'' big_smile więc może warto spróbować big_smile a u mnie? Okres chyba tragiczny matura za pasem ,szkoła ,faceci - sorry ja wymiękam big_smile zamykam się w  swoim świecie treningów i biegania big_smile żaden facet nie da tyle radości co ciuch w mniejszym rozmiarze hehe:D

163 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-04-13 22:09:35)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

a rozmawiałam nawet z koleżanką dzisiaj na temat diet i sportów big_smile wiadomo wiosna idzie ,chudnięcie w modzie:D i też powiedziała ,że jest bardzo zdziwiona faktem ile przez dwa miesiące zrzuciła jej mama na tych ''kijkach'' big_smile więc może warto spróbować big_smile a u mnie? Okres chyba tragiczny matura za pasem ,szkoła ,faceci - sorry ja wymiękam big_smile zamykam się w  swoim świecie treningów i biegania big_smile żaden facet nie da tyle radości co ciuch w mniejszym rozmiarze hehe:D

Jesteś bardzo miłą młodą dziewczyną, to tym bardziej facet z dzieckiem za wcześnie, ja faceta z dzieckiem pierwszy raz poznałam, gdy miałam 30 lat i byłam już rozwiedziona.....także zawsze masz czas na takiego z zobowiązaniami, w razie czego......:) Ja mam syna w Twoim wieku smile właśnie przygotowuje się do matury, widzę że przeżywa tą maturę...biega co dziennie, uczy się i idzie na studia.....też się wybierasz na studia???

164

Odp: Facet z dzieckiem....

Noo też tak myślę nie chciałabym faceta aż z takim ''obciążeniem'' smile oo to jesteśmy w tym samym wieku  hehe:D ja też przeżywam w sobie maturę sad ale nie liczę na to ,że zdam sad a gdzie Twój syn się wybiera ?? ja złożyłam papiery do Wrocławia na wyższą szkolę oficerską jeżeli zdam to składam do policji papiery i na psychologię z resocjalizacją smile zawsze chciałam pracować w mundurówce smile

165

Odp: Facet z dzieckiem....

dziewczyny weszłam tu ponieważ chyba już przestaje to wszystko ogarniać sad jest mi tak zle ,że  mimo ,że jestem bardzo silną kobietą przestaje dawać radę ...Co ze mną jest nie tak??? nie rozumiem ...nie chodzę po imprezach ,nie pije ,nie palę    ,pomagam w domu ,nie chodzę na randki mimo,że wszyscy w koło się temu dziwią ''taka śliczna dziewczyna  i sama?'' Boże no właśnie kolejny okazał się ..... jak nie facet ,który kłamie  to facet ,który jest dziecinny ,facet ,który chce ale się boi a następnie fochaty albo oceniający w nerwach takimi słowami ,które tak bardzo ranią...  nie mam już sił dlaczego nie mogę trafić na normalnego faceta szczerzego,uczciwego,czułego,kochającego... sad

166

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

dziewczyny weszłam tu ponieważ chyba już przestaje to wszystko ogarniać sad jest mi tak zle ,że  mimo ,że jestem bardzo silną kobietą przestaje dawać radę ...Co ze mną jest nie tak??? nie rozumiem ...nie chodzę po imprezach ,nie pije ,nie palę    ,pomagam w domu ,nie chodzę na randki mimo,że wszyscy w koło się temu dziwią ''taka śliczna dziewczyna  i sama?'' Boże no właśnie kolejny okazał się ..... jak nie facet ,który kłamie  to facet ,który jest dziecinny ,facet ,który chce ale się boi a następnie fochaty albo oceniający w nerwach takimi słowami ,które tak bardzo ranią...  nie mam już sił dlaczego nie mogę trafić na normalnego faceta szczerzego,uczciwego,czułego,kochającego... sad

Karolajjjna jesteś jeszcze bardzo młoda i na pewno poznasz wartościowego, mężczyznę...sama pisałaś, że idziesz na studia do Wrocka tam jest bardzo dużo młodzieży i na pewno spotkasz tego jedynego......mój syn też idzie na studia do Wrocka i siedzi całymi weekendami sam smile także nie denerwuj się nie Ty jedyna...jesteście jeszcze bardzo młodzi...ja to dopiero mam "doła", mam prawie 40-lat i co ja mam powiedzieć, ja już nie idę nigdzie na studia, bo już je dawno skończyłam.....w moim wieku raczej większość kobiet i mężczyzn, mają już dawno ułożone życie.

167

Odp: Facet z dzieckiem....

tak tylko,że dlaczego zanim go poznam muszę obrócić się wśród tylu palantów (?) w dodatku mam podejrzenie,że moja najlepsza koleżanka spotyka się z facetem ,z którym ja się spotykałam nie pisze spotykam bo wczoraj tańcząc tylko i rozmawiając z jego bratem podszedł i chyba w zazdrości powiedział ''nie warto'' sad:(:( dlatego jestem taka zdołowana w ogóle w nic nie wierze po takich słowach,wracając do koleżanki nie chce jej oskarżać bo niemam dowodów ...to gdzie się Twój syn wybiera tzn na jakie studia?:)wiesz nie do końca ,nie którzy dopiero układają sobie życie:) po 40-stce:) na pocieszenie powiem Ci,że mój dziadek ożenił się w wieku 76 lat:P:P:P więc Tobie mogę powiedzieć,że warto wierzyć smile mi już tej nadziei zabrakło... sad

168

Odp: Facet z dzieckiem....

A że się tak wtrącę... smile
Też studiuję we Wrocławiu, więc jak masz ochotę się wygadać i wypić kawę wink

169

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

mi już tej nadziei zabrakło... sad

ależ głupoty gadasz... całkiem jak moja córka... rozpacz, beznadzieja, czarna dziura i czarna d...a...
dziewczyny więcej radości życia... nigdy nie wiedomo co czeka za zakrętem... a może ten jedyny smile wygrana w totka, zdana matura, fajne studia a na studiach masa fajnych ludzi...
idzie wiosna, idzie nowe... będzie dobrze smile

170

Odp: Facet z dzieckiem....

TryToRemebmer przydałoby się smile Tendre77 nie rozpacz tylko po prostu zderzenie się z rzeczywistością ...Ja miałam radość i nadal mam smile tylko nie w temacie miłosnym chyba po prostu ja nie od tego się urodziłam:P  a jak by zdana matura stała za zakrętem to mogłabym cały czas szukać tego zakrętu tongue ale powiało optymizmem może warto raz w życiu popłakać i pomyśleć,że jeszcze jakoś to będzie???

171 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-04-16 16:11:26)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

tak tylko,że dlaczego zanim go poznam muszę obrócić się wśród tylu palantów (?) w dodatku mam podejrzenie,że moja najlepsza koleżanka spotyka się z facetem ,z którym ja się spotykałam nie pisze spotykam bo wczoraj tańcząc tylko i rozmawiając z jego bratem podszedł i chyba w zazdrości powiedział ''nie warto'' sad:(:( dlatego jestem taka zdołowana w ogóle w nic nie wierze po takich słowach,wracając do koleżanki nie chce jej oskarżać bo niemam dowodów ...to gdzie się Twój syn wybiera tzn na jakie studia?:)wiesz nie do końca ,nie którzy dopiero układają sobie życie:) po 40-stce:) na pocieszenie powiem Ci,że mój dziadek ożenił się w wieku 76 lat:P:P:P więc Tobie mogę powiedzieć,że warto wierzyć smile mi już tej nadziei zabrakło... sad

Mój syn startuje na Medycynę ale jak mu nie wyjdzie idzie na Chemię.....a co do wojska.......to też jest jego hobby.....:) Fajnie mnie Karolajjjna pocieszyłaś swoim dziadkiem ha ha czyli mam szansę jakąś w wieku 76 lat???? a tak na marginesie widzę że jesteśmy obie z Dolnego Śląska zastanawia mnie czy przypadkiem nie z tego samego miasta? wink a co do palantów to jak będziesz miała takie niby "szczęście" jak ja to zawsze możesz na takich trafiać, niestety.....więc wszystko przed Tobą jeśli chodzi o mężczyzn, ale życzę Ci jak najlepiej, bo przecież nie każdy tak trafia. Ja już odkochałam się od mojego ostatniego niby "partnera", tradycyjnie minął rok............

172

Odp: Facet z dzieckiem....

bardzo ambitnie:) moją pasją od dziecka jest mundurówka :)więc może warto zaryzykować i spróbować ?:) niee no co Ty :* chodziło o to,że miłość przyjdzie do Ciebie nie wiadomo skąd i kiedy smile a przykład mojego dziadka miał  na celu pokazanie,że nie ma co się zamartwiać metryką :)Nie kochana ja jestem z województwa Mazowieckiego sad i tradycyjnie idzie wiosna czas na nowe uczucie:)

173

Odp: Facet z dzieckiem....

i jak się wali to wszystko sad:(:( Boże dziewczyny piszę tutaj bo już nie daję rady .... Moja ''kochana'' sorka nie dopuszcza mnie do matury w tym roku jestem załamana sad:(:( nie wiem co robić co myśleć rozmawiałam z nią ,mówiłam,że dobrze wie ,że ja zdam maturę bo każdą próbną zdałam ale jak grochem o ścianę i dlaczego?? ''po prostu''  .Od początku słyszałam,że dziewczyny ,wyróżniające się -ładne mają u niej cięzko taki typ zazdrośnicy ale myślałam,że jakoś dam radę ,że jakoś to będzie ..niestety ;;słuchy'' okazały się prawdziwe i tylko dlatego,że zawsze mam ułożone włosy ,jestem schludnie ubrana ,czysta ,zadbana i zgrabna (toją najbardziej boli ,zawsze są jakieś docinki Boże czy Ty cos jesz w ogóle ,krzywe miny...) ale nie odzywałam się bo ''pokorne ciele dwie matki ssie'' a teraz co mam?? zmarnowała mi przyszłość,czuję się jak ostatni głąb sad:(:( że ja nie będe miała możliwości podejść do matury w tym roku sad:(:(:( już nie daję rady ,załamałam się totalnie!!!!!!!!!!

174

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

i jak się wali to wszystko sad:(:( Boże dziewczyny piszę tutaj bo już nie daję rady .... Moja ''kochana'' sorka nie dopuszcza mnie do matury w tym roku jestem załamana sad:(:( nie wiem co robić co myśleć rozmawiałam z nią ,mówiłam,że dobrze wie ,że ja zdam maturę bo każdą próbną zdałam ale jak grochem o ścianę i dlaczego?? ''po prostu''  .Od początku słyszałam,że dziewczyny ,wyróżniające się -ładne mają u niej cięzko taki typ zazdrośnicy ale myślałam,że jakoś dam radę ,że jakoś to będzie ..niestety ;;słuchy'' okazały się prawdziwe i tylko dlatego,że zawsze mam ułożone włosy ,jestem schludnie ubrana ,czysta ,zadbana i zgrabna (toją najbardziej boli ,zawsze są jakieś docinki Boże czy Ty cos jesz w ogóle ,krzywe miny...) ale nie odzywałam się bo ''pokorne ciele dwie matki ssie'' a teraz co mam?? zmarnowała mi przyszłość,czuję się jak ostatni głąb sad:(:( że ja nie będe miała możliwości podejść do matury w tym roku sad:(:(:( już nie daję rady ,załamałam się totalnie!!!!!!!!!!

Naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak się dzieje, nic się nie da zrobić naprawdę??? Pocieszę Cię, że ja mimo że zdałam maturę i poszłam na studia przerwałam je w połowie, bo urodziłam syna......i w sumie przez wiele lat nawet nie miałam potem książki w ręku.....aż mnie olśniło koło 30-tki że muszę skończyć te studia, które zaczęłam gdy miałam 19-lat i wróciłam na Uczelnie, wszyscy prawie byli młodsi ode mnie ale byłam najlepsza na studiach, wyróżniana przez profesorów, dostawałam nagrody itd. i to w wieku prawie już 30 lat!!! także moja droga nawet gdyby w tym roku nie dopuścili Cię do matury, idź do jakiejś szkoły gdzie nie wymagają matury na rok a potem znowu zdawaj po roku maturę....na naukę nigdy nie jest za późno ja nawet dziś chętnie zaczęłabym nowy kierunek studiów i wiem w 200 procentach żebym go skończyła i kto wie czy nie z wyróżnieniem....także studiować możesz mając 20, 30 i 40 lat....

175

Odp: Facet z dzieckiem....

maturę zdawałam jakiś czas temu... ale traume pamiętam i tą złośliwość nauczycieli też...
Ale nie o wygląd chyba tu chodzi, jeżeli miałabys dobre wyniki to nie trzebaby chyba roztrząsać kwestii dopuszczenia... Nie wiem jak to jest teraz, ale chyba jakieś przedmioty masz zawalone?

176

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani nie wiem myślę,że nie choć trafili się tacy co ''walczą'' o mnie i próbują jakoś dotrzeć do tej nauczycielki;/ dziękuję za takie słowa Ty zawsze umiesz mnie pocieszyć :* Tendre77 a jak zrozumiesz to,że każdą pozytywną ocenę ,którą udało mi się złapać nie została wpisana w dziennik ... ;/ wiesz tutaj chodzi o wygląd ona zawsze była zazdrosna o dziewczyny,które jakoś się wyróżniają ...taki typ kobiety wiadomo orłem nie jestem ale należę do osób inteligentnych ,które zdały każdą próbną maturę i ona  też wie ,że tą maturę bym zdała może nie na 80 % ale na 35 % na pewno ...Nie mam żadnych przedmiotów zawalonych i z każdego mam wystawioną pozytywną ocenę więc jeżeli ona podtrzyma tą swoja jedynkę to w sierpniu napisze ''komisa'' i tym samym zakończę szkołę z wykształceniem średnim a za rok będę mogła podejść do matury ale właśnie odpiero za rok sad załamuje mnie to ,że gorsze osoby ,które na pewno nie zdadzą nawet cudem mają tą szansę chociażby spróbować...

177 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-04-20 19:25:00)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

zakłamani nie wiem myślę,że nie choć trafili się tacy co ''walczą'' o mnie i próbują jakoś dotrzeć do tej nauczycielki;/ dziękuję za takie słowa Ty zawsze umiesz mnie pocieszyć :* Tendre77 a jak zrozumiesz to,że każdą pozytywną ocenę ,którą udało mi się złapać nie została wpisana w dziennik ... ;/ wiesz tutaj chodzi o wygląd ona zawsze była zazdrosna o dziewczyny,które jakoś się wyróżniają ...taki typ kobiety wiadomo orłem nie jestem ale należę do osób inteligentnych ,które zdały każdą próbną maturę i ona  też wie ,że tą maturę bym zdała może nie na 80 % ale na 35 % na pewno ...Nie mam żadnych przedmiotów zawalonych i z każdego mam wystawioną pozytywną ocenę więc jeżeli ona podtrzyma tą swoja jedynkę to w sierpniu napisze ''komisa'' i tym samym zakończę szkołę z wykształceniem średnim a za rok będę mogła podejść do matury ale właśnie odpiero za rok sad załamuje mnie to ,że gorsze osoby ,które na pewno nie zdadzą nawet cudem mają tą szansę chociażby spróbować...

To trochę dziwne że nie jesteś dopuszczona do matury w sumie wychodzi na to, że uwzięła się na Ciebie......czasami wystarczy, że może jej Twoja osoba się nie podoba.....serio, czasami nauczyciele niektórzy tak mają.......Nie "wyczułaś" w trakcie tego roku ani razu, że może Cię nie dopuścić do matury???? bo ja jak wyczuwałam jakieś kłopoty że mogę mieć z jakimś profesorem, to bardziej uczyłam się z tego przedmiotu aż w końcu okazywało się że mimo iż chce mnie "zniszczyć" był bezsilny bo okazywało się że jestem jedną z lepszych. Tak miałam z matematyką w średniej szkole, nauczycielka w pierwszej klasie ewidentnie uwzięła się na mnie co dziennie na lekcjach matematyki stałam z kredą w ręku przy tablicy, przez cały rok!!!!! na biurku mojej nauczycielki  leżała gruba książka przeznaczona dla studentów matematyki, otwierała ją na dziale który akurat "robiliśmy" wybierała dowolne zadanie i mówiła mi: robisz je na ocenę.....tak było przez cały rok.....tak mnie "wyćwiczyła" że skończyłam ekonomię......no cóż po prostu padłaś ofiarą mobbingu ale źle że nie wyczułaś wcześniej że takie coś może się stać....miałaś cały rok...może jednak nie będzie tak źle????? może wyproś nauczycielkę, po prostu chodź za nią....porozmawiaj z nią...nie poddawaj się.....jeszcze walcz o dopuszczenie do matury.

178

Odp: Facet z dzieckiem....

wiesz ja wiedziałam nawet a nie wyczułam ale myślałam,że może zmięknie ;/ wiesz mi wychowawca powiedział wprost ,ze ''ta nauczyceila nie lubi dziewczyn od zawsze ,szczególnie ładnych...''.chodziłam za nią prosiłam.płakałam,wychowawca chodzl,poprawiałam się i do tego jeszcze ''ktoś'' próbował mi coś tam załątwić ale jak grochem o ściane powiedziała tylko,że strasznie dużo ludzi o mnie walczy i się upomina ;/ ahh ale z lepszych wiadomości mogę się pochwalić że dostałam pracę <jupi> i to pod nosem kolo mojego domu bardzo ejstem szczęśliwa bo ten rok jakoś muszę przetrwać smile zapiszę się na zaoczną roczną szkołę jakoś to będzie:D

179

Odp: Facet z dzieckiem....

a co to za praca?

180

Odp: Facet z dzieckiem....

a może możesz zdawać w kuratorium... /chyba tak to sie zwie??../ moje koleżanki tak zrobiły, że jak nauczycielka nie dopuściła ich do matury to złożyły papiery i miały taką możliwość...

181

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani może nie szczyt moich marzeń ale ma swoje plusy smile będę barmanką w pizzeri smile z jednej strony bardzo się cieszę bo po pierwsze mam 2 minuty drogi do pracy:P po drugie zarobię swoje własne pieniądze i odciążę Mame z wydatków na mnie a po trzecie bardzo lubię kontakt z ludzmi:)więc myślę ,że dam radę:) po za tym po napisaniu komisa zawsze mogę złożyć papiery na roczną szkołę policealną i dodatkowo pracując złożyć papiery do mundurówki tak jak chciałam:)Tendre77 czy wiesz o tej możliwości coś więcej bardzo bym Cię prosiła przybliż mi to jeżeli możesz,może jeszcze nie wszytsko stracone??????

182 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-04-25 00:20:32)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

zakłamani może nie szczyt moich marzeń ale ma swoje plusy smile będę barmanką w pizzeri smile z jednej strony bardzo się cieszę bo po pierwsze mam 2 minuty drogi do pracy:P po drugie zarobię swoje własne pieniądze i odciążę Mame z wydatków na mnie a po trzecie bardzo lubię kontakt z ludzmi:)więc myślę ,że dam radę:) po za tym po napisaniu komisa zawsze mogę złożyć papiery na roczną szkołę policealną i dodatkowo pracując złożyć papiery do mundurówki tak jak chciałam:)Tendre77 czy wiesz o tej możliwości coś więcej bardzo bym Cię prosiła przybliż mi to jeżeli możesz,może jeszcze nie wszytsko stracone??????

To bardzo dobrze, że znalazłaś pracę na pewno nie będziesz tak się martwić, że coś tam akurat teraz nie wyszło. Moja koleżanka zdała maturę jak miała 32 lata ale ja Tobie życzę zdania matury oczywiście o wiele wcześniej smile

183

Odp: Facet z dzieckiem....

Wiecie co? też bardzo się cieszę ,że znalazłam pracę ,wchodzę w dorosłe życie:) a po drugie nie będę siedzieć w domu i płakać w poduszkę :)i mówić ''dla mnie pracy nie ma ,już tyle szukam i nic '':D  hehe zakłamani mam nadzieję ,ze jednak za ten rok matura będzie zdana big_smile

184

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

Wiecie co? też bardzo się cieszę ,że znalazłam pracę ,wchodzę w dorosłe życie:) a po drugie nie będę siedzieć w domu i płakać w poduszkę :)i mówić ''dla mnie pracy nie ma ,już tyle szukam i nic '':D  hehe zakłamani mam nadzieję ,ze jednak za ten rok matura będzie zdana big_smile

a ja mam nadzieję, że w tym roku matura będzie zdana?? mój syn za tydzień zdaje może wszystko będzie ok czas pokaże.....ale jak mu nie wyjdzie to nic strasznego, przecież można za rok zdawać tak jak właśnie piszesz karolajjjna ludzie w różnym wieku robią matury, studia itd.

Posty [ 131 do 185 z 185 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet z dzieckiem....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026