netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet z dzieckiem....

184 odpowiedzi31 855 wyświetleńzałożony przez karolajjjna_?, 05.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet z dzieckiem....

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 185 ]

66

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani chyba już tak jest ,żę matka zawsze buntuje swoje dziecko przeciwko nowej kobiecie ojca a z tego co widzę i słyszę mimo ,żę dziecko jego ma 4 lata jest strasznie rozpieszczone ;/ więc tym bardziej nie wiem jakby zareagowała na kogoś kto w jakimś sensie odbiera jej ukochanego tatusia... ;/Kizia75 owszem ja też uwielbiam dzieci ,nie mam swoich i narazie nie planuje ze względu na to ,że celem teraz w moim życiu jest staranie się spełnienia marzeń związanych z wojskiem lub policją to w tym momencie jest dla mnie priorytetem...vinnga może obecność byłęj bardziej by mi przszkadzałą bo z nią mają wspólną przeszłość,wspomnienia (?)..Maura u mnie jest to samo dziecko jest na pierwszym miejscu często słyszę ,że jest najważniejsze napisał mi ,żę będzie o mnie walczył,że się nie podda,że chce się spotkać i UWAGA !! Ale nie w piątek bo córusia będzie u niego i dla mnie znajdzie czas w niedziele.... czy to dziewczyny nie jest troszkę żałosne tak piszę ,walczy ale tylko wtedy kiedy ma chwilę ???

67

Odp: Facet z dzieckiem....

Widzisz ciezko mi odpowiedziec na to pytanie bo ja nigdy nie mialam stycznosci z corka mojego meza nigdy nie byla u nas w domu tylko on jezdzi do niej, i zastanawiam sie jak to bedzie za jakis czas jak mala bedzie chciala do nas przyjechac cyz nie bede zazdrosna czy moje dzieci na tym nie ucierpia boze to jest naprawde trudne. Teraz jak do niej jezdzi nie jeste w ogole zazdrosna o zone tez nie jestem na poczatku bylam i wmawialam sobie ze on do niej wroci ale jakos mi to wytlumaczyl ze nie chce do niej wracac i nie wroci a co nam zycie przyniesie to sami nie wiemy

68

Odp: Facet z dzieckiem....

a nigdy nie chcialas jej poznac ?? czy po prostu nie bylo ku temu okazji ?

69

Odp: Facet z dzieckiem....

Ja raz mojemu eks partnerowi powiedziałam, że chciałabym żebyśmy jeden weekend spędzili wspólnie bez dzieci, bo jego eks co weekend gdzieś "znikała" z jakimś nowym panem a my przez dwa lata spędzaliśmy wszystkie weekendy z trójką w trudnym wieku dzieci: mój syn 16 lat jego córka starsza, która z nami mieszkała:13 lat i młodsza córka 7 lat.....więc jak zaproponowałam jeden weekend bez dzieci, jak popatrzałam na eksa myślałam że mnie "zje" ze złości że coś takiego zaproponowałam.....a i żeby było śmieszniej tatuś tych córek kupował sobie jakiś wyskokowy trunek do picia i o godzinie 22 w sobotni wieczór nie było już z kim rozmawiać....bo był w innym świecie. Naprawdę zanim ktoś się zdecyduje na mężczyznę z przeszłością trzeba bardzo dobrze się zastanowić, bo decydując się na związek z takim mężczyzną decydujemy się też poniekąd na "związek" z jego dziećmi, to nie jest związek tylko z jedną osobą ale to też są dość skomplikowane relacje z jego dziećmi, bo to są przeważnie dzieci też po przeżyciach,np: rozwód rodziców a więc mogą to być trudne dzieci.

70

Odp: Facet z dzieckiem....

zaklamani mialaś bardzo trudnego partnera, ale po tym co piszesz to widzę, że gdyby nawet tych dzieci nie było to w sobotni wieczór On także zaprzyjaźniałby się z trunkiem o godzinie 22. Jakiś powód rozwodu był - i może tym powodem byl twój partner i jego pogląd na życie. Może własnie w ich małżeństwie tak bylo, że Ona lubiła się bawić i wychodzić, a On zalegał na kanapie z trunkiem, a dzieci to tylko pretekst dla Ciebie, żebys się nie czepiała.

71

Odp: Facet z dzieckiem....

owszem ...moi rodzice tez sa po rozwodzie,tez to przerabialam i wcale nie bylam latwym dzieckiem...

72 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-23 21:14:11)

Odp: Facet z dzieckiem....

Tak Tendre77 miałam trudnego partnera i dlatego z nim nie jestem, bo życie z nim było bardzo trudne na szczęście nie był to mój mąż bo dziś pewnie byśmy się rozwodzili.....ale zauważyłam że dzieci które przeżyły coś traumatycznego w dzieciństwie, np: rozwód rodziców, ich kłótnie lub alkoholizm jednego z nich są bardzo że tak to określę mocno "pokiereszowane psychicznie". Wiem, że doskonale dawałam sobie z dziewczynami radę mimo że były trudne, lubiały mnie i nawet słuchały się mnie, ich mama miała z nimi problemy a ja dziewczyny "wyprostowałam". Starsza mieszkając ze mną nie uciekała z domu, młodsza bardzo mnie lubiła i cały czas przytulała się do mnie. Ta trójka dzieciaków była mocno doświadczona i ja ich "wyprostowałam" ale w momencie gdy ich tato zaczął się coraz bardziej źle zachowywać niestety musiałam odejść od dziewczyn też i to właśnie jest najgorsze w takich relacjach że opuszcza się nie tylko partnera ale też i jego dzieci które można bardzo polubić, bo czasami lepiej się rozumiałam z jego córką niż z jej ojcem........

73

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani to nie chodzi o pokiereszowanie psychiczne po prostu ciężko jest z akceptacją nowego partnera jednego z rodziców bo uważa się ,że ''ten'' lub ''ta'' są wini ,że rodzice się już nie zejdą, dociera do dziecka ,że stracił coś bezpowrotnie -model rodziny ,które każda mała istota  pragnie mieć bo przecież Mama + Tata = bezpieczeństwo a wtedy gdy ten grunt pod nogami się traci i  oddało by wszystko,żeby mieć ich oboje razem przy sobie.... traci się taką swoją bezpieczną przystań i z tego wynika bunt i szukanie winny tam gdzie jej nie ma....nie ważne czy się ma naście lat czy jest się dzieckiem rozwód zawsze boli i nowy partner także...

74 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-24 14:52:48)

Odp: Facet z dzieckiem....

No właśnie dlatego dzieci z rozbitych domów często stwarzają problemy wychowawcze a w wieku dojrzewania mogą bardzo się buntować...rozwód rodziców bardzo źle wpływa na dziecko, dlatego wchodząc w związek z mężczyzną z "przeszłością" to też trzeba brać pod uwagę, że mogą być duże problemy z jego dzieckiem, bo dochodzi jeszcze buntowanie przez matkę.....

75

Odp: Facet z dzieckiem....

właśnie a na tyle na ile się orientuję matka nie oszczędzi sobie buntowania córki ;/

76 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-24 22:54:41)

Odp: Facet z dzieckiem....

Czasami kochana związek taki może się rozpaść przez dziecko....u mnie ostatnio akurat jeszcze partner był trudnym człowiekiem, ale byłam też w związku gdzie rozstaliśmy się tylko przez dzieci....Mój partner ciągle miał jakieś wspólne sprawy ze swoją córką, potrafił mnie np. zostawić a sam pójść do innego pokoju ze swoją córką i wszystkie ważniejsze sprawy życiowe z nią omawiać, nawet wiem że miał jakieś konta w Bankach o których wiedział tylko on i jego dziecko....w tajemnicy przede mną...... ogólnie zawsze w związku z mężczyzną który miał dzieci, ja byłam traktowana jako do seksu, pracowania, gotowania i sprzątania a od spraw finansowych były ich 16 lub 17 letnie córki i wydatków ważniejszych.......czasami wydawało mi się, że córką jestem ja a partnerką dziecko....Niestety tak dziwnie trafiłam dwa razy....Także weź to też pod uwagę, że nie wiadomo czy u Ciebie przypadkiem w przyszłości tak nie będzie, gdy córka dorośnie...bo skoro już teraz tak ją faworyzuje....to może być tak że ona będzie dla niego ważniejszą kobietą od Ciebie....Ja normalnie z zazdrości pękałam, że nigdy ze mną  tak nie rozmawiają na ważne tematy życiowe jak ze swoimi 17 letnimi córkami....ja nie nadaje się do związku gdzie facet ma dziecko...a mam już 40 lat...Także nie radzę Ci się w to wpakowywać, można się nerwowo wykończyć.....

77

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani oj ciężki kawałek chleba z tymi facetami : ( właśnie pan P. jak pisałam che się ze mną bardzo spotkać,porozmawiać ale ,że w piątek nie mógł '' bo spędza ten dzień tylko córusią''  zrozumiałam i zorganizowałam sobie ten dzień inaczej to znaczy moja bardzo dobra koleżanka zaproponowała mi wypad z nią ,swoim facetem i kolegą do galerii ,żeby po prostu coś zjeść więc ja się zgodziłam , w końcu czemu nie przecież na dobrą sprawę nie jestem z panem P. a po 2 to tylko wypad na ''sałatkę''.Pózniej pan P. pyta się jak spędziłam wieczór i takie tam zaczął opisywać jak on to się świetnie bawił z mała na basenie gdzieś ta, potem poszli coś zjeść więc ja mu napisałam,że wyskoczyłam ze znajomymi coś zjeść i nie odp bo tak głupio w towarzystwie zajmować się telefonem ...a on już ,że byłąm z mężczyzną i już mi głowy nie będzie zawracał...przecież to chore czy ja mam siedzieć w domu tylko dlatego,że jestem kobietą i mam 19 lat? ;/  zakłamani wyobrażam sobie jak musiałaś się czuć taka wyobcowana w sumie ze swojego najbliższego grona ;/ a teraz jesteś z kimś czy narazie jesteś na etapie poszukiwań ? zresztą kochana chyba nie tylko Ty się do tego nie nadajesz i wiek nie gra tu roli..

78 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-25 21:18:48)

Odp: Facet z dzieckiem....

Moja droga Twój pan P powinien myślę Tobie zaproponować wspólny wypad na basen z jego córeczką, dzięki temu miałybyście się okazję bliżej poznać i pójść gdzieś potem wspólnie, chociażby do kina lub kawiarni tak można cały dzień fajnie razem spędzić i nikt do nikogo nie miałby pretensji nie byłoby żadnych niedomówień. Mój facet zawsze tak robił chodziliśmy zawsze razem na basen tzn. jego córki, mój syn chociaż dzisiaj mój syn jest w Twoim wieku tzn. ma prawie 20 lat smile ale jeszcze trzy lata temu chciał ze mną "chodzić". Trochę się zdziwiłam że Twój pan P nie proponuje Ci wspólnego spędzania czasu z córką....Miałabyś okazję poznać bliżej tą dziewczynkę, czy jest miłym dzieckiem, czy niestety buntuje się. No u mnie jak już wiesz wszystkie córki moich facetów buntowały się, no i niestety jak wiesz były zawsze na miejscu pierwszym przede mną, szczególnie gdy osiągały wiek 15 lub 16 lat, już byłam "piątym kołem"....i jedno mi się nie spodobało, że pan P zarzucił Ci że spędziłaś piątek z kimś innym...skoro jest taki zazdrosny, czemu nie proponuje Ci wspólnego spędzania czasu z córką??? W sumie zachował się On nie w porządku bo nie zaproponował Ci wspólnego wyjścia z jego dzieckiem. Po jego zachowaniu widać, że jest zaborczy....serio dałabym sobie z nim spokój, nie dość że jest "po przejściach", to jeszcze wydaje mi się że ma zły charakter.... jaki powód jego rozwodu był też do końca na pewno nie jest jasne.....Może jest despotyczny w stosunku do kobiety??? Daj sobie z nim spokój nie będziesz z nim miała dobrego związku, coś tak czuje.....Ja mam prawie 40 lat dokładnie 39 i trzy miesiące i właśnie jestem na etapie poszukiwań.......Teraz mam nadzieję że spotkam kogoś dla kogo będę na pierwszym miejscu a nie ostatnia w kolejce. W poprzednich moich związkach ważniejsza była eks żona, eks teściowa, córki....ja byłam tak przy okazji w tej kolejce kobiet.....

79 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-02-25 21:52:15)

Odp: Facet z dzieckiem....

to nie prawda byla zona nie jest dla niego wazna maja tylko wspolne sprawy wobec dziecka musisz wiedziec ze po takich zwiazkach ich wspolne tematy to wakacje finanse szkola itp. i to nie sa randki czy proba powrotu byl zwiazek z tego zwiazku jest dziecko rozpadlo sie oni nie sa razem ale sa rodzicami odpowiedzialnosc wspolne dobro ich pociechy zwiazek z facetem po przejsciach jest trudny a wiec jezeli nie masz do niego zaufania na 100 procent powiedz mu wprost i nie rob mu nadziei a druga sprawa z nim porozmawiaj o swoich watpliwosciach to jest pewniejsze zrodlo informacjii niz porady na forum.dzieci z porzednich zwiazkow maja cicie wujkow i nie mozna im zazucic zeby zerwly kontakt z nimi bo mama i tata nie sa razem dlatego nad zanim zacznie sie byc w takim zwiazku trzeba to dokladnie przemyslec z partnerem a nie z osobami trzecimi bo oni ci niczego nie zapewnia a ktos po nieudanym zwiazku to tez czlowiek ktory wie co chce i dobrze zna swoja sytuacje pozdrawiam

80

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani właśnie ale on wolał spędzić czas ze swoja córusią a mnie uziemić w domu... wiesz mnie też to dziwi ale powiedział ,że dopiero za jakiś czas będzie chciał mnie z nią poznać..dziwne nie?? kochana on powiedział ,że wcale nie jest zazdrosny więc spytałam czy ja nie mam prawa wyjść z kim chce i gdzie chce nie tłumacząc się ?odpisał ,że mam prawo ale że mogę napisać co robie i z kim ;/ nie zaproponował więc po części też czuje się jak piąte koło u wozu ale ja nie lubię robić komuś łaski....wiesz też tak myślę po tych smsach ,sytuacjach ...bo jeżeli ja ''muszę'' się teraz tłumaczyć to co będzie potem ??życzę Ci tego abyś teraz znalazła kogoś dla kogo będziesz tą pierwszą,najważniejszą bez kolejek i byłych smile
hanna2007 on wie ,że nie mam do niego zaufania tym bardziej po tym, że sama doszłam do tego,że ma dziecko od niego się tego nie dowiedziałam ...nadziei ?? nic z tych rzeczy on doskonale wie ,że ja nie widzę sensu nawet rozmowy z nim ...mogę sobie z nim gadać tylko,że nie wiem czy mam na to ochotę ?skoro on tak się zachowuje a po drugie dla mnie to forum jest nie tylko zródłem porad ale też zródłem wielu doświadczeń czy przeżyć bo doradzające mi kobiety mają jakiś swój bagaż i można uczyć się na błędach innych nie koniecznie swoich tym bardziej ,że kochane dziewczyny zawsze posłużą mi dobrą radą ,wsparciem czy dobrym słowem dla mnie jest to naprawdę ważne ponieważ nie mam obok siebie osoby ,której mogę zaufać i się tak wygadać...a czasem osoba patrząca z boku jest w stanie więcej wychwicić

81

Odp: Facet z dzieckiem....

Karolajjjno, daj sobie z nim już spokój. Niech ci już więcej głowy nie zawraca, bo widać że z tej mąki chleba nie będzie. Powiedz mu definitywnie adieu, życz wszystkiego dobrego w życiu i spotkania kobiety jego życia, żeby się rozstać w zgodzie. Pomyśl, że gdzieś tam jest twoja druga połówka, i możesz go przegapić tracąc czas na beznadziejne związki. Nie komplikuj sobie życia.

82

Odp: Facet z dzieckiem....

''zycze Ci wszystkiego dobrego i spotkania kobiety swojego zycia'' ok sms poszedl smile Kizia75 moze masz rację może gdzieś tam jest w świecie mała istotka ,która przyniesie mi szczęście i obdarzy uczuciem smile

83

Odp: Facet z dzieckiem....

No tutaj jest głębszy problem... i nie dotyczy On dziecka... tylko zaborczości twojego faceta. Być może właśnie przez ten brak czasu próbuje zawładnąć twoja osobą i oczekuje, że to ty dostosujesz się do niego... bo on jest bardziej zajęty... Facet przygruchał sobie młodą laskę, a nie partnerkę... faktycznie dobrze, że go "odprawiłaś" wink ... On jeszcze sporo musi się nauczyć

84 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-27 10:04:30)

Odp: Facet z dzieckiem....

Karolajjjna i jak zareagował na twojego smsa?  pogodził się z tym, że nie będziesz z nim?? Mnie naprawdę bardzo zaniepokoiła jego zaborczość, nawet trochę się jej przestraszyłabym na twoim miejscu, że będzie się na tobą znęcał psychicznie jak razem zamieszkacie, np. nie wrócisz na czas do domu, może Cię oskarżać że z kimś byłaś i nawet wydaje mi się że to znęcanie psychiczne przerodziłoby się w rękoczyny. Serio to "zaśmierdział" mi ten facet i to bardzo, gdy zrobił Ci lekką awanturę o piątek, już nie powinnaś z nim być. Widać że facet lubi przemoc i czuć władzę nad kobietą......Spróbuj znaleźć sobie normalnego faceta, ale nadal bądź ostrożna bo wśród mężczyzn w twoim wieku i bez dziecka, też na pewno są 20 latkowie którzy znęcają się nad kobietami. Ten z dzieckiem dał się szybko "zdemaskować" swoim piątkowym zachowaniem, dlatego bądź nadal ostrożna co do wyboru mężczyzn....

85

Odp: Facet z dzieckiem....

Tendre77 to samo w pewnym sensie mu napisałam,że to tak naprawdę powinien dorosnąć i dojrzeć tongue zakłamani na początku odpisał,że nie zdążyłam go tak naprawdę poznać ja odp mu ,że się myli ,że na tyle zdążyłam go poznać ,że mi wystarczy....w ogóle się potem nie odzywał na wieczór napisał,że jestem wspaniała dziewczyną ,że nigdy takiej nie spotkał i że będzie o mnie walczył i jeszcze ,że bardzo mu jest przykro ,że mam o nim takie zdanie....ja już nie odpisałam i na razie cisza...wiesz kochana ,mnie zaborczy faceci nie przerażają ,nie przejmuje się nimi to jest ich problem nie mój jeżeli ja mówię nie to u mnie znaczy to nie i nich spada:D...wiem co to znaczy znęcanie się psychiczne czy fizyczne dlatego unikam takich facetów jak ognia przecież nie ten to następny..właśnie po tym jego zachowaniu też uznałam ,że coś jest nie tak ,że on jest jakiś dziwny (?)

86

Odp: Facet z dzieckiem....

karolajjjna_? Jestem teraz w podobnej sytuacji, zastanawiam się nad odejściem, nie chodzi o dziecko czy jego byłą, lecz o to jakim zimnym człowiekiem jest. Nie mam w sobie siły by odejść, nie chce życia bez niego i boje się że odejde i zrozumiem że chce z nim być, a On juz nie bedzie mnie chciał Mam mętlik w głowie i serce mi pęka.

87

Odp: Facet z dzieckiem....

bounty mogę powiedzieć Ci ,że jestem z Tobą..pamiętaj ,że związek powinien dawać bezpieczeństwo a przede wszystkim szczęście skoro nie czujesz się szczęśliwa to po co w tym tkwisz??zastanów się czy tak naprawdę jest sens to ciągnąć czy może lepiej chwile pocierpieć ale spotkać w końcu swój sens życia? a powiedz mi jeszcze rozmawiałaś z nim o tym ? o tym jaki jest jak się przy nim czujesz???

88 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-28 19:51:43)

Odp: Facet z dzieckiem....

karolajjjna czy to znaczy że jednak definitywnie zdecydowałaś się skończyć swój "związek" z mężczyzną z dzieckiem? jeśli tak to uważam, że podjęłaś super decyzję i wypada mi tylko Ci pogratulować takiej dojrzałości. Naprawdę ja byłam z dwóch związkach gdzie mężczyźni mieli albo małe albo nastoletnie dziecko i naprawdę to jest nie do przeskoczenia...Trzeba mieć chyba specyficzny charakter do takiego związku tzn. najlepiej być chyba ślepym i głuchym.....ja w ogóle się nadaję do takich układów...

89 Ostatnio edytowany przez bounty (2012-02-28 20:01:11)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

bounty mogę powiedzieć Ci ,że jestem z Tobą..pamiętaj ,że związek powinien dawać bezpieczeństwo a przede wszystkim szczęście skoro nie czujesz się szczęśliwa to po co w tym tkwisz??zastanów się czy tak naprawdę jest sens to ciągnąć czy może lepiej chwile pocierpieć ale spotkać w końcu swój sens życia? a powiedz mi jeszcze rozmawiałaś z nim o tym ? o tym jaki jest jak się przy nim czujesz???

Kilka razy wspominałam, ale on denerwował sie i mowil, ze On tez musi miec swoje zycie i ze nie moze byc ze mnaa 24/7. Dzisiaj własnie mam odejść, przed chwila napisalam  smsa czy moge sie z nim zobaczyc, ręce mi sie trzęsą i mam ochote krzyczeć ze złości i bólu, że musze odejść mimo ze tak mi zalezy. Na prawde bylam wstanie zaakceptować jego dziecko i tą wstretną babe. Byle mnie kochał.

Ps. Przyjedzie niedlugo do mnie, a ja juz na samą mysl zalałam się łzami. Trzymaj kciuki

90

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani po tym co wczoraj ''odwalił'' nie chce ieć z tym człowiekiem nic wspólnego...uświadomił mi tylko ,że rzeczywiście całe życie musiałabym czekać w kolejce ;/... ja też się chyba nie nadaję albo po prostu ten facet nie był odpowiednim materiałem ...bounty to krzycz czasem naprawdę to pomaga ...miłości nie da się wymusić po prostu podejdz do tego tak ,że to nie on był Ci pisany i że gdzieś na pewno jest ktoś kto Cię doceni,poszanuje a przede wszystkim bardzo mocno pokocha..kochana trzymam kciuki odezwij się ,napisz jak było..pamiętaj ,że jestem z Tobą

91

Odp: Facet z dzieckiem....

Co się stało ?

92

Odp: Facet z dzieckiem....

naciskał na spotkanie,że błaga prosi i takie tam i jak w końcu powiedziałam,że ok jutro(tzn. dzisiaj) spotkamy się  i powie to co ma do powiedzecia i niech się odczepi a on odp ,że jutro to nie może bo jedzie na mecz jak to zobaczyłam to mnie wryło ..zawsze coś miałyście rację ...zresztą dzisiaj dowiedziałam się,że on jest jeszcze żonaty ,że owszem rozwodzi się lecz dopiero w czerwcu jakaś masakra oczywiście zapytałam go o to ale czego mogłam się spodziewać jakiej odpowiedzi ?? powiedział ,że to nie prawda i że mu na mnie zależy ble ble ble...zerwałam kontakt definitywnie nie chce mieć z tym człowiekiem nic wspólnego czy każdy facet musi być taki sam?? czy prosząc o szczerość oczekuje tak wiele ??bounty kochana a jak tam u Ciebie poszło ?????

93

Odp: Facet z dzieckiem....

U mnie poszło inaczej niż planowałam, owszem powiedziałam wszystko co leżało mi na sercu i odziwo jego zachowanie bylo zupelnie inne niż sie spodziewałam. Był spokojny i pytal co moze zrobic zebym czuła sie lepiej. Byla to ciezka rozmowa. Nie było krzyków, a spodziewałam się ogromnej awantury, na koniec spojrzelismy sie na siebie i po prostu zaczelismy sie smiac i mnie pocałował. Mozesz przeczytac moj post 'czy odejście to jedyne rozwiązanie' Wszyscy definitywnie stwierdzili, że On jest tyranem a ja powinnam leczyć sie psychicznie. Dzisiaj spedzilismy razem dzien i było na prawde dobrze, nie zapeszam i nie mowie ze to juz na zawsze bo nie jest, ale dzisiaj był czuły, całował, głaskał dotykał.Dałam mu druga szanse, bo kazdy na nią zasługuje. Ja musze troche wyluzować, a On musi okazywac mi czułość.

Ty rób to co mówi Ci serce, nie słuchaj innych. Jeśli ten twój to drań i oszust, to po prostu usun jego numer i nie kontaktuj się z nim. Rozejrzyj się za kimś wartym uwagi. Trzymam kciuki :*

94

Odp: Facet z dzieckiem....

bounty czasem rozmowa naprawdę może zdziałać cuda teraz trzeba czekać na dalsze efekty ...skoro Ci tak na nim zależy to dobrze ,że wyjaśniliście sobie wszystko przecież czasem popełniamy błędy krzywdząc innych ale nieświadomie...oczywiście ,że każdy zasługuję na tą drugą szansę przecież jesteśmy tylko ludzmi i popełniamy błędy...a co do mnie...rzeczywiście drań i oszust... dlatego doceniajmy to co mamy smile:*

95 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-01 23:17:06)

Odp: Facet z dzieckiem....

Przykro mi karolajjna,że jednak okazał się tym kim myślałam....ale myślę, że lepiej dla Ciebie że tak to się skończyło, będziesz miała szansę poznać kogoś wolnego i może bardziej wartościowego mężczyznę......Powodzenia.

96

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani wszystko się skomplikowało ...okazało się ,że to jego żona tak namieszała ...że to ona robiła wywiady o mnie wśród moich znajomych,że nagadała moim koleżankom głupot aby mi one o tych głupotach opowiadały ...a wiecie jak to jest ;/ przynajmniej w moim świecie jest tak,że dziewczyny udają koleżanki ,życzą szczęścia a w środku aż skręca ich zazdrości ,że kolejny przystojny facet nie zwrócił na nich uwagi tylko na mnie... pan P. chce się ze mną po raz kolejny spotkać pogadać już sama nie wiem co mam o tym myśleć ;(

97

Odp: Facet z dzieckiem....

Karolajjjna_? wiem, że nie przepadasz za mną, bo coś nie tak po myśli napisałem w kwestii Policji.
Niemniej, poczytałem sobie, temat. Wychodzi - spotkałaś z facetem, normalka, mawiał że po związku, bo rozwiedziony, potem okazuje, że ma dziecko i wiecznie o dziecku mówi i nim się zasłania, na końcu okazuje, że ma żonę a nie rozwód yikes
Poczytałem, co piszesz - Facet wzbudza poczucie winy, udaje pokrzywdzonego, ale spotykał z Tobą i nic nie zmienia, szuka więc kochanki i okłamuje w najlepsze. Ty podatna, zależy Ci, ale On to wie i wie co robić.
Młoda jesteś, masz charakterek, gadane też, po co Ci ktoś kto Cię kłamie i wstawia puste frazesy... Znajdzie kiedyś taki, co faktem zaciekawi i będzie zuuupełnie inaczej.
Pozdrawiam.

98 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-02 23:07:19)

Odp: Facet z dzieckiem....

Karolajjjna ale nie zmienia to faktu, że ten facet jest żonaty........no już totalna klęska jeśli chodzi o niego, jak można młodą dziewczynę tak bajerować, zwyczajnie facet szuka sobie kochanki....nie łudź się, że jest inaczej to tłumaczy dlaczego nie spotyka się z Tobą w obecności swojej córki, możliwe że nawet jeszcze chce ratować małżeństwo, a nawet jeśli nie chce to i tak jest beznadziejny, zaczął związek nie mając rozwodu....powinien mieć wielką krechę w Twoich oczach. No w takie bagno to się nie wplątuj.......dla mnie to już jest sorry ale bagno totalne...jeszcze taka młoda dziewczyna w takim czymś......masakra. Nie dziwiłabym się gdyby jakaś rozwódka z dzieckiem  zastanawiała się nad tym czy wchodzić w to gów..o Sorry ale facet jest żonaty!!! olej go i to szybko....bo nieźle w życiu się przez niego nacierpisz, zapomnij o nim i zmień numer telefonu....

99

Odp: Facet z dzieckiem....

Remi owszem nie przepadam za Tobą,nie jesteś osobą ,którą potrafiłabym polubić aczkolwiek dziękuję Ci za opnie...teraz okazało się,że rozwód ma lecz jego żona specjalnie pisze do mnie i do mojej koleżanki,że jeszcze on jest jej mężem..owszem pokrzywdzonego udaję ,może wzbudza poczucie winy ale ja nie jestem z tych dziewczyn ,które takie zachowania wzruszają....wiesz Remi z tym ,że mi zależy to bym nie przesadzała ,na takim etapie znajomości i po tylu wydarzeniach ja nie miałam ani ochoty ani czasu się zaangażować a co za tym idzie,nie mogło się zrodzić żadne ''uczucie'' niż obojętność...Net-facecie potrafisz wkurzyć ale też akurat w tej kwestii potrafisz odradzić więc dziękuję smile
zakłamani tylko wiesz jego strata czasu ponieważ ja nigdy nie pozwolę sobie na coś więcej z facetem po pierwsze ,z którym nie jestem ,po drugie jeszcze nie pora i nie ten wiek ,on o tym doskonale wie...zakłamani ja kilkanaście postów wcześniej tłumaczyłam czy też pisałam,że to ja nie chce spotykać się z jego córką po prostu jest na to za wcześnie....ale trochę racji masz ...zdaję sobie sprawę kochana ,że po co komplikować sobie dodatkowo życie...

100

Odp: Facet z dzieckiem....

Na samym początku chciałabym się przywitać smile
zarejestrowałam się na forum właśnie dlatego, że moja historia jest tak podobna to tej opisywanej w wątku!
Karolajjjna_? powiem szczerze, że nie mogłam uwierzyć własnym oczom jak czytałam Twoje posty! Spotkało mnie to samo. Różnica wieku między mną a Nim, dziecko (córeczka), i żona, z którą jest w separacji i do której nic (ponoć) nie czuje. Obie córka i (prawie była) żona o mnie wiedzą. Ja też nie wiem co mam robić, już raz próbowałam zakończyć znajomość, ale chyba już nie potrafię.
Trzymam kciuki za Ciebie i będę obserwować wątek, pisz proszę co dalej planujesz?
Pozdrawiam
Ania

101

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

Remi owszem nie przepadam za Tobą,nie jesteś osobą ,którą potrafiłabym polubić aczkolwiek dziękuję Ci za opnie...teraz okazało się,że rozwód ma lecz jego żona specjalnie pisze do mnie i do mojej koleżanki,że jeszcze on jest jej mężem..owszem pokrzywdzonego udaję ,może wzbudza poczucie winy ale ja nie jestem z tych dziewczyn ,które takie zachowania wzruszają....wiesz Remi z tym ,że mi zależy to bym nie przesadzała ,na takim etapie znajomości i po tylu wydarzeniach ja nie miałam ani ochoty ani czasu się zaangażować a co za tym idzie,nie mogło się zrodzić żadne ''uczucie'' niż obojętność...Net-facecie potrafisz wkurzyć ale też akurat w tej kwestii potrafisz odradzić więc dziękuję smile
zakłamani tylko wiesz jego strata czasu ponieważ ja nigdy nie pozwolę sobie na coś więcej z facetem po pierwsze ,z którym nie jestem ,po drugie jeszcze nie pora i nie ten wiek ,on o tym doskonale wie...zakłamani ja kilkanaście postów wcześniej tłumaczyłam czy też pisałam,że to ja nie chce spotykać się z jego córką po prostu jest na to za wcześnie....ale trochę racji masz ...zdaję sobie sprawę kochana ,że po co komplikować sobie dodatkowo życie...

Tak po co sobie masz komplikować dodatkowo życie, jesteś taka młoda....Życie i tak jest skomplikowane, nawet gdy bierze się ślub z kawalerem, a co dopiero związek z mężczyzną z przeszłością....skoro jesteś taka młoda masz duże szanse spotkać kogoś wolnego......Mi po rozwodzie z dzieckiem było trudno, a co dopiero takiej młodziutkiej osobie jak Ty.....jesteś za młodziutka na taki bardzo "trudny" związek. Po co sobie utrudniać życie i tak mamy je jedno...

102

Odp: Facet z dzieckiem....

anulka93 witamy na pokładzie:)więc najlepiej wiesz co czuję,ile we mnie niepewności i żalu ,że to właśnie do mnie musi przyczepić się nieodpowiedni facet... Aniu nie wiem szczerze co planuje tak naprawdę z jednej strony chce skończyć to wszystko,skasować numer i zapomnieć raz na zawsze a z drugiej chyba jakiejś furtki nie umiem domknąć ...pewnie sama wiesz najlepiej ,że rzeczywiście nie ma to sensu ja tez zdaje sobie sprawę z tego ...wiecie co dostrzegłam ,że taki facet jak on świetnie potrafi manipulować ludzmi i wzbudzać w nich poczucie winny ale ostatnio jak się spotkaliśmy na mnie to nie podziałało ,rzeczywiście taki facet to przekleństwo ale najlepszym wyjściem z sytuacji myślę,że jest odcięcie się od niego !!! i Aniu rada dla Ciebie z mojej strony ,patrz ilu jest tutaj dobrych duszków ,którzy mimo,że się nie znamy w rzeczywistości ,że rozmawiamy tylko przez internet ,dzielą się swoim bagażem doświadczeń,radami... sądzę ,że naprawdę trzeba wziąć je sobie do serca żeby nie przegapić swojego szczęścia i nie zmarnować sobie życia i to jeszcze przez faceta tongue moim Aniołem Stróżem okazuję się zakłamani smile może i Ty znajdziesz tutaj osobę,która będzie okazywała Ci wsparcie i takie ciepło ,które ja dostaję smile

103 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-05 01:54:57)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

anulka93 witamy na pokładzie:)więc najlepiej wiesz co czuję,ile we mnie niepewności i żalu ,że to właśnie do mnie musi przyczepić się nieodpowiedni facet... Aniu nie wiem szczerze co planuje tak naprawdę z jednej strony chce skończyć to wszystko,skasować numer i zapomnieć raz na zawsze a z drugiej chyba jakiejś furtki nie umiem domknąć ...pewnie sama wiesz najlepiej ,że rzeczywiście nie ma to sensu ja tez zdaje sobie sprawę z tego ...wiecie co dostrzegłam ,że taki facet jak on świetnie potrafi manipulować ludzmi i wzbudzać w nich poczucie winny ale ostatnio jak się spotkaliśmy na mnie to nie podziałało ,rzeczywiście taki facet to przekleństwo ale najlepszym wyjściem z sytuacji myślę,że jest odcięcie się od niego !!! i Aniu rada dla Ciebie z mojej strony ,patrz ilu jest tutaj dobrych duszków ,którzy mimo,że się nie znamy w rzeczywistości ,że rozmawiamy tylko przez internet ,dzielą się swoim bagażem doświadczeń,radami... sądzę ,że naprawdę trzeba wziąć je sobie do serca żeby nie przegapić swojego szczęścia i nie zmarnować sobie życia i to jeszcze przez faceta tongue moim Aniołem Stróżem okazuję się zakłamani smile może i Ty znajdziesz tutaj osobę,która będzie okazywała Ci wsparcie i takie ciepło ,które ja dostaję smile

Dziękuję Ci Karolajjjna, że jestem Twoi Aniołem Stróżem smile staram się jak umiem, podpowiedzieć Ci właśnie z mojego życiowego doświadczenia, co to może być za mężczyzna....fakt nie znamy się ale jesteś bardzo młoda i szkoda mi Ciebie żebyś zaczęła marnować sobie życie, tak na "starcie" w doroslość. Tego typu mężczyźni, są mistrzami manipulacji, bo mieli żony i są już "przeżyci". Tak na serio, to na Waszym miejscu dziewczyny bałabym się rozwodnika........raczej większość z nich jest złymi mężczyznami, oczywiście są wyjątki, gdzie kobieta zdradzała lub piła, ale w większości przypadków są to despoci.....naprawdę na rozwiedzionych mężczyzn trzeba uważać....zresztą już sama Karolajjjna, miałaś próbkę do czego ten facet jest zdolny, piszę o Piątku gdy zarzucał Ci że byłaś z jakimś mężczyzną....to nie było normalne zachowanie, normalnego faceta, dobrze o tym wiesz droga moja....:) a podejrzewam, że ten facet nie takie rzeczy potrafi, to była tylko "próbka"jego umiejętności, bądź naprawdę ostrożna.....Pozdrawiam.

104

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani nie ma za co:) po prostu tak jest:)zaglądając tu,wiem ,że na Twoją radę zawsze mogę liczyć:)wiem ''piątkowa sytuacja'' mnie naprawdę zdumiała O o ...daję sobie spokój :)zamykam tą niedomkniętą furtkę ...tego kwiatu to pół światu:)

105

Odp: Facet z dzieckiem....

Nie no dziewczyny nie generalizujcie tak, że każdy rozwiedziony facet to wstretny gad nic nie wart...no ale większość niestety wink
ale do rzeczy... ekscytujące jest, że facet tak koło ciebie lata i, że mu zależy i tak się stara, naprawdę imponujące... dlatego ciężko Ci bylo zerwać relację, ale dziewczyny mają rację... zbyt wiele niedomówień, zbyt wiele problemów, a co do zawistnych koleżanek... gdyby nie bylo podstaw to by nie gadały...
podjelaś dobrą decyzję i jej sie trzymaj... nie daj sobą manipulować i nie nabieraj się na biednego, skrzywdzonego misia

106 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-05 16:37:41)

Odp: Facet z dzieckiem....

Tak Tendre ja znam rozwodników jak "własną kieszeń", bo niestety jako dziecko wyszłam za mąż i potem po rozpadzie małżeństwa, byłam niestety mimo iż w miarę wykształcona i inteligentna ale z dzieckiem...wybrakowanym towarem...więc poznawałam tylko "przeżytków" czyli rozwodników.......to są chodzące koszmary w większości, dlatego są rozwiedzeni, bo jakaś kobieta już z nimi nie wytrzymała. Tak jak mówił Seneka "Gdy mężczyzna jest zły, sypia sam".....coś w tym jest....radzę młodym dziewczynom żeby nie wchodziły w to gów..o a miłe słówka.....cóż oni zawsze na początku są mili ale Karolajjjna naprawdę ten facet jest niebezpieczny....nie przesadzam.....wyczuwam go po jego tym jednym zachowaniu właśnie w piątek....

107

Odp: Facet z dzieckiem....

Tendre77 wiesz niestety lub stety koło mnie prawdę mówiąc lata wielu facetów i  mi to chyba przestało imponować sad chciałabym takiego,który naprawdę doceni to jaka jestem w wewnątrz a nie na zewnątrz....wiesz zazdrosne koleżanki zawszę będą gadać nawet bez powodu ja już to przerabiałam...zakłamani mi ta sytuacja też ciąży bo przecież ona nie była normalna...

108

Odp: Facet z dzieckiem....

Rety, sypiecie takimi stereotypami, że aż się wnętrzności przewracają...

Zakłamani, jeśli uważasz siebie za "wybrakowany towar" to nawet jeśli, jakimś cudem, trafisz na świętego to i tak w końcu nauczy się Ciebie wykorzystywać. Niby czym się różni rozwodnik od nie-rozwodnika? Zasadniczo tylko tym, że jeden ze swoich związków przypieczętował papierkiem. Praktycznie każdy w okolicach 30-tki i później, bez względu na płeć, ma za sobą jakiś poważny związek. Czy osoba, która tego poważnego związku nie zamieniła w małżeństwo (powodów mogę być miliony) jest z założenia bardziej święta niż ta, która małżeństwo zawarła? Rozumiem, że dziewczyna bez większych doświadczeń życiowych (jak np. autorka wątku) może nie chcieć wiązać się z facetem starszym i z bagażem doświadczeń. Rozumiem, że kobieta może nie chcieć rozwodnika z powodów religijnych. No ale szerzenie teorii, że jak rozwodnik to zły "bo jakaś kobieta z nim nie wytrzymała" to jakieś herezje! A kobiety to jakieś chodzące ideały są, że rzekomo zawsze winę za rozpad małżeństwa ponosi facet? A czy człowiek nie ma prawa się zmienić, dojrzeć, uczyć się na błędach? Najprościej zapytać o stan cywilny i postawić kreskę. Tyle, że można dużo taką kreską stracić.

Zakłamani, ja mam zupełnie odmienne doświadczenia. Jako samotna matka nie uważałam siebie nigdy za "wybrakowany towar". Wprost przeciwnie, uznałam, że skoro jestem dodatkowo odpowiedzialna za dziecko to z byle czym wiązać się nie będę. Chętnych jakoś nie brakowało. Żaden nie spełniał MOICH kryteriów. Spełnił je pewien rozwodnik, z którym jestem razem od ponad dwóch lat. To był pierwszy rozwodnik, jakiego bliżej poznałam. Jakoś nie dało się z nim porównać tych wszystkich wcześniejszych kandydatów "bez przeszłości".

Żaby było jasne - nie neguję decyzji Karolajjjna_?. Ona jest młoda, bez przeszłości, może sobie znaleźć partnera z tej samej półki. Zresztą posty autorki budzą pewne zastrzeżenia co do "przydatności" owego pana do związku. Ale nie jest to z pewnością wynik tego, że jest rozwodnikiem. Zapewne gdyby poprzedniego związku nie zalegalizował (i nie miał teraz teraz tego strasznego epitetu "rozwodnik") również byłby irracjonalnie zazdrosny i wykazywał tendencje do toksycznych zachowań.

109

Odp: Facet z dzieckiem....

vinnga - nareszcie głos rozsądku smile
Nie jestem, nie byłam i nie będę "towarem wybrakowanym"
Zawsze czułam się wartościowa ze względu na moja zaradność, a le niestety czesto nieudacznicy ciagna do osoby zaradnej bo pod jej skrzydłami jest dobrze - dlatego warto jest wykształcić w sobie system obronny na "nieudaczników".
Nadal jednak uważam, że rozwodnik, rozwódka to nie jednoznaczna etykieta złego czlowieka.

110

Odp: Facet z dzieckiem....

vinnga ale ja mu dałam szansę gdy powiedział mi o tym ,że jest rozwodnikiem ,nie przekreśliłam go z tego powodu.Ale sednem jest to,że dowiedziałam się ,że on nadal jest w związku małżeńskim ,problemem okazało się to,że kłamie a raczej nie mówi całej prawdy jak kto woli (sprawa zatajenia posiadania dziecka) ,następny problem to jego reakcja na moje spotkanie ze znajomymi... Nam nie chodzi o to czy facet z przeszłością jest ok czy nie jest ok raczej chodzi o ten konkretny przypadek o jego zachowanie w stosunku do nie...

111

Odp: Facet z dzieckiem....

Wiem, Karolajjjna, odnosiłam się do filozofii przedstawionej przez Zakłamani. W stosunku do Ciebie chciałabym jedynie, abyś nie łączyła tego, że facet zachowuje się nieodpowiednio z faktem, że jest rozwodnikiem. Ale z ostatniego Twojego postu wynika jasno, że nie łączysz. Ale i tak uważam, że nie powinnaś się zadawać z rozwodnikami (innymi potencjalnymi smile ) z prostej przyczyny, że różnica doświadczeń może być trudną barierą do przeskoczenia w Twoim wieku.

112

Odp: Facet z dzieckiem....

vinnga ja rozumiem ,że facet czy też kobieta po rozwodzie to wcale nie ''przegrana'' osoba:)Wiem ,że to nie to samo ale moja Mama też jest po rozwodzie i obserwator często jest w stanie wyciągnąć więcej wniosków niż osoba będąca w takowej sytuacji... zeszta ja nie potrzebuje rozwodnika tylko faceta dojrzałego,który zrozumie ,że ja jako mała kobietka z bardzo dużym bagażem życiowych doświadczeń,ta która udaję ,że nie potrzebuję miłości i ta która daję radę,bo musi ...że właśnie ta kobietka potrzebuje prawdziwego faceta

113

Odp: Facet z dzieckiem....

No tutaj poruszyłaś bardzo istony problem, wałkowany wielokrotnie w temacie kobiet kochajacych za bardzo... jeżeli pokazujesz, że dajesz radę i jesteś silna... to taką kobietę widzi mężczyzna i ani myśli dokopywać się do twojego "prawdziwego ja"...

114

Odp: Facet z dzieckiem....

Zgadzam sie z tym co napisała koleżanka wyżej.
Dlatego ja czasem, mimo że potrafie tą głupią żarówke wymienić udaje że nie umiem, aby nie wiedział że az taka jestem zaradna bo poźniej bedzie tego ode mnie wymagał tongue haha!

115

Odp: Facet z dzieckiem....
bounty napisał/a:

Zgadzam sie z tym co napisała koleżanka wyżej.
Dlatego ja czasem, mimo że potrafie tą głupią żarówke wymienić udaje że nie umiem, aby nie wiedział że az taka jestem zaradna bo poźniej bedzie tego ode mnie wymagał tongue haha!

ha ha ... cała prawda... pokaż raz, a będziesz to robiła całe życie wink

116

Odp: Facet z dzieckiem....

Tendre77 właśnie na tym polega cały ''pic'',że jeżeli jemu zależy rzeczywiście na mnie to będzie robił wszystko żeby dokopać się do tego mojego prawdziwego ''ja'' a jeżeli widzę ,że jemu zależy tylko na powierzchownej znajomości lub celowej to ani myślę się otwierać :)bounty a ja tak nie potrafię muszę pokazać ,że sama ze wszystkim daję sobie świetnie radę może dlatego,że całe życie musiałam być niezależna(?)...

117

Odp: Facet z dzieckiem....

No nie wiem - to chyba nie jest tak proste, że facet poznaje dziewczynę i mysli "jaka fajna, to ja sie dopkopię do tego co w jej srodku siedzi"
Jęzeli ja poznałabym faceta i na pierwszy rzut oka widzę, że jest ogarnięty, ma to i tamto, jest zaradny, pewny siebie - to mam nadzieję, że to co widzę to jest ON.
Może coś tam się zmienić lekko na plus czy minus, ale nie wyobrażam sobie, żeby okazało się, że jest kompletnie zakomplesiony, przestraszony. Poczułabym się oszukana.
Właśnie w tym jest problem, że zamiast brać "gotowca" to bierzemy pierwszego lepszego i później urabiamy go sobie to naszych wyobrażeń i potrzeb.
Trzeba szukać kogoś kto będzie pasował w 70-80%, a nie robić z kogoś kim się nie jest.

118

Odp: Facet z dzieckiem....

Tendre77 ALE JA NIE MIAŁAM NA MYŚLI ROBIENIA Z KOGOŚ innej osoby ...zreszta mniejsza o to:) dziewczyny wszystkiego najlepszego z okazji naszego swieta:):):) samych zaradnych,meskich,przystojnych,uczuciowych facetow:)

119

Odp: Facet z dzieckiem....

Dziękuję smile za życzenia

A co do robienia z kogoś... to chodziło mi o to, że jeżeli pokazujesz, że jesteś silna, a tak na prawdę to potrzebujesz opieki to jest to wysyłanie sprzecznych sygnałów.
Ale myslę, że to jest trochę inaczej - bo ja mam podobnie. Jestem silną zaradną kobietą, w związku z tym przyciagałam facetów, którzy przy mojej sile chcieli życ beztrosko...
A Ja nie potrzebuję faceta, którego muszę ciągnąć za sobą, nie chcę takiego za którym będę biegać... chce takiego, który będzie szedł przez życie koło mnie... czyli mi równego.

120

Odp: Facet z dzieckiem....

Tendre77 ja tak naprawdę jestem silna i to aż za bardzo tylko nie wiem czy ze mną jest coś nie tak bo czuję ,że ja w życiu nie potrzebuję miłości...a co do typu wiadomo ale ciężko jest znalezć faceta ,który będzie szedł właśnie obok tongue

121

Odp: Facet z dzieckiem....

Facet z dzieckiem to niespotykane. Kobieta z dzieckiem to już norma.

122

Odp: Facet z dzieckiem....

Piotrek82 czyżbym wyczuła nutkę szowinizmu ?

123

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani odezwij się bo coś nam Ciebie brakło:)

124

Odp: Facet z dzieckiem....

to może ja się odezwę smile Nie wiem Kaolajjna_? co ostatecznie postanowiłaś, ale ja chyba zaryzykuję. W tym roku zdaję maturę, a potem mam długie wakacje, dużo czasu, poza tym doszłam do wniosku, że przecież nic nie mogę stracić. Mogę tylko zyskać. Już zyskałam - przyjaciela, bo nasza znajomość z Paniem Y smile) opiera się w dużej mierze na zrozumieniu. Nie wiem czy to miłość, może on chce się tylko mną zabawić, ale hmm.. trudno w to uwierzyć sądząc po zachowaniu i po tym co mówi. Jeśli chodzi o dłuższy związek... no cóż nie myślę o tym. To okropnie niedojrzałe z mojej strony, ale ja mam 19 lat! Bez przesady. wink Różnica polega na tym, że o mnie wiedzą obie córka i (nie całkiem była) żona - też są w separacji. Tak jak mówiłam nasze historie są dość podobne.

125

Odp: Facet z dzieckiem....

Rozumiem związek z rozwodnikiem, ale z facetem w separacji już nie... co to za tymczasowość... jeżeli traktuje sie kogoś poważnie to trzeba najpierw zakończyć poprzednie sprawy, zanim wejdzie sie w nowy związek

126 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-14 03:15:11)

Odp: Facet z dzieckiem....
vinnga napisał/a:

Rety, sypiecie takimi stereotypami, że aż się wnętrzności przewracają...

Zakłamani, jeśli uważasz siebie za "wybrakowany towar" to nawet jeśli, jakimś cudem, trafisz na świętego to i tak w końcu nauczy się Ciebie wykorzystywać. Niby czym się różni rozwodnik od nie-rozwodnika? Zasadniczo tylko tym, że jeden ze swoich związków przypieczętował papierkiem. Praktycznie każdy w okolicach 30-tki i później, bez względu na płeć, ma za sobą jakiś poważny związek. Czy osoba, która tego poważnego związku nie zamieniła w małżeństwo (powodów mogę być miliony) jest z założenia bardziej święta niż ta, która małżeństwo zawarła? Rozumiem, że dziewczyna bez większych doświadczeń życiowych (jak np. autorka wątku) może nie chcieć wiązać się z facetem starszym i z bagażem doświadczeń. Rozumiem, że kobieta może nie chcieć rozwodnika z powodów religijnych. No ale szerzenie teorii, że jak rozwodnik to zły "bo jakaś kobieta z nim nie wytrzymała" to jakieś herezje! A kobiety to jakieś chodzące ideały są, że rzekomo zawsze winę za rozpad małżeństwa ponosi facet? A czy człowiek nie ma prawa się zmienić, dojrzeć, uczyć się na błędach? Najprościej zapytać o stan cywilny i postawić kreskę. Tyle, że można dużo taką kreską stracić.

Zakłamani, ja mam zupełnie odmienne doświadczenia. Jako samotna matka nie uważałam siebie nigdy za "wybrakowany towar". Wprost przeciwnie, uznałam, że skoro jestem dodatkowo odpowiedzialna za dziecko to z byle czym wiązać się nie będę. Chętnych jakoś nie brakowało. Żaden nie spełniał MOICH kryteriów. Spełnił je pewien rozwodnik, z którym jestem razem od ponad dwóch lat. To był pierwszy rozwodnik, jakiego bliżej poznałam. Jakoś nie dało się z nim porównać tych wszystkich wcześniejszych kandydatów "bez przeszłości".

Żaby było jasne - nie neguję decyzji Karolajjjna_?. Ona jest młoda, bez przeszłości, może sobie znaleźć partnera z tej samej półki. Zresztą posty autorki budzą pewne zastrzeżenia co do "przydatności" owego pana do związku. Ale nie jest to z pewnością wynik tego, że jest rozwodnikiem. Zapewne gdyby poprzedniego związku nie zalegalizował (i nie miał teraz teraz tego strasznego epitetu "rozwodnik") również byłby irracjonalnie zazdrosny i wykazywał tendencje do toksycznych zachowań.

Hej Vinnga pytanie Karolajjjna tyczyło konkretnie rozwodnika i moja odpowiedź też uwzględniała tylko rozwodnika, jakbym chciała pisać ogólnie o facetach (starych kawalerach, wiecznych Piotrusiach Panach itd.), to nie wiem ile by mi to miejsca zajęło. W sumie ja osobiście mam "ograniczony kredyt zaufania" do  każdego faceta, który jest po 30-tce, czyli takich którzy mają za sobą długoletnie związki, nie ułożyli sobie życia z żadną kobietą...... obojętnie czy rozwodnik czy stary kawaler......i nadal uważam, iż młoda, wolna kobieta powinna się wzbraniać przed związkiem z rozwodnikiem. Uważam, że jest to towar przechodzony i zużyty i nie zmienię zdania- wiem, że to bardzo kiepsko brzmi, ale która młoda kobieta chciałaby faceta, który już miał żonę i już jest "wychowany" przez inną???. Faceci mają to samo żaden młody mężczyzna (podkreślam młody mężczyzna na jakimś poziomie itd.) nie chciałby żeby przed nim byli jacyś inni mężowie,kochankowie itd. każdy mężczyzna chciałby być tym pierwszym i jedynym. W tym właśnie Vinnga kontekście pisałam, że niektórzy mężczyźni patrzą na rozwódki jak na "wybrakowany towar". Możesz mi wierzyć lub nie, ale niektórzy nawet rozwodnicy oczywiście ci bardziej prymitywni patrzący całe życie na kobietę przedmiotowo myślą o rozwódkach jak o "wybrakowanym towarze". Ja oczywiście nie uważam siebie za coś gorszego niż wolne kobiety, to myślenie niektórych rozwodników jest "ograniczone". Wiążąc się z rozwodnikiem taka młoda kobieta jak Karolajjjna też nigdy nie miałaby 100 % pewności czy facet nadal nie kocha swojej eks, a przecież jeśli z kimś jesteśmy, to chcemy go mieć na wyłączność. Nigdy nie dowie się też jak układało się pierwsze małżeństwo tego faceta, będzie znała relację tylko jednej strony i można być na 100% pewnym, że w tej relacji może być trochę "wybielone". Dziecko w przypadku tego mężczyzny oznacza, że jest obciążony do końca życia. Z powodu rozpadu małżeństwa się wyłga, ale przecież dziecka się nie wyrzeknie  (i bardzo dobrze) ale jaka bardzo młoda kobieta będzie czuła się komfortowo w takiej sytuacji???? No i oczywiście kwestia religijna może nieistotna dla wielu kobiet ale sam fakt, że mężczyzna przysięgał "I nie opuszczę Cię aż do śmierci" i nie wziął odpowiedzialności za swoje czyny i słowa. Fakt może i w życiu różnie się układa, ale na pewno nikt tego mężczyzny nie zmuszał do małżeństwa, oczywiście działa to i w drugą stronę rozwódki też przysięgały.....A na koniec chcę napisać taką małą dygresję że ludzie po rozwodach mają prawo do ułożenia sobie życia na  nowo ale są to związki "dużego ryzyka" i na pewno nie polecane młodym kobietom. Tylko osoby po takich samych przejściach potrafią jeszcze coś sensownego zbudować na nowo.....ale z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to proste.

127 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-14 03:18:12)

Odp: Facet z dzieckiem....
karolajjjna_? napisał/a:

zakłamani odezwij się bo coś nam Ciebie brakło:)

Hej Karolajjjna sorry że nie pisałam ale byłam trochę zajęta....:) Napisałam wyżej odpowiedź Vinndze, proszę przeczytaj co napisałam do Vinngi, oczywiście moje zdanie się nie zmieniło co do twojego związku z mężczyzną rozwiedzionym, a tak ogólnie jaką podjęłaś decyzję odnośnie tej znajomości??? Oczywiście to jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja my tylko tu radzimy jak umiemy najlepiej smile

128 Ostatnio edytowany przez karolajjjna_? (2012-03-14 18:21:35)

Odp: Facet z dzieckiem....

anulka93 ja chyba postanowiłam raz  na dobre wyrzucić tego pana ze swojego życia przecież jest tylu innych wartościowych facetów a ja już raz przerabiałam związek z zazdrośnikiem.Ja również piszę w tym roku maturę potem długie,wyczekane wakacje...ale nie zamierzam ich sobie psuć tym konkretnym panem:)...wiesz Aniu mimo wszystko moja relacja też opierała się na bardzo dużym porozumieniu ale rzeczywiście będą młodą kobietą u progu życia i możliwości trochę szkoda zawracać sobie głowę kimś kto nie jest z Tobą szczery ...Bądz ostrożna istnieją faceci ,którzy są w stanie powiedzieć wszystko co tylko chcesz usłyszeć a Ty po prostu chcesz w to wierzyć...a Aniu w jakim wieku są córki???wiesz u mnie to było jeszcze malutkie dziecko bo miało zaledwie 4 lata więc wątpię,że gdyby łaskawy tatuś jej o mnie powiedział to by coś zrozumiała... Tendre77 owszem chyba gdy już jest wszystko skończone jest łatwiej ,na pewno tej stronie bez przeszłości bo przecież trudno jest budować coś na czymś...a wracając do Ani jeżeli nie chcesz i nie szukasz trwałego związku to po co tak naprawdę się w to plączesz????? czyżby chęć po prostu spróbowania czegoś ''niedostępnego''???

129

Odp: Facet z dzieckiem....

zakłamani witamy ponownie:):):) hmm a odnosząc się do postu ..fakt nie pierwszy raz słyszę ,że to dziwne jeżeli facet posiada swoje lata a mimo tego nie chce się ustatkować:)właśnie chyba ja bym wolała sama ''wychowywać'' swojego faceta od początku....dokładnie chyba nigdy nie pozbyłabym się myśli '' czy on jeszcze coś do niej czuje??''...właśnie tym bardziej,że ten konkretny pan był w stanie jeszcze przed ślubem wybaczyć zdradę i podjął decyzję o małżeństwie mimo wszystko.....hmmm głupi fakt,że ja mam swoje plany ,ambicje ,cele a on powiedział ,że już nie zamierza zmieniać swojego żcyia ,pracy .miejsca zamieszkania dla żadnej kobiety....kochane podjęłam decyzje dzięki też waszym radą,że odpuszczam przecież jestem młoda jeszcze trafie na kogoś ..temu panu już podziękowałam hihi big_smile nie odpisuje ,nie reaguje po prostu po tych wszytskich kłamstwach przestał dla mnie istnieć:)

130 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-03-16 02:44:55)

Odp: Facet z dzieckiem....

Dobrą decyzję podjęłaś Karolajjna, życzę Ci szczęścia przy wyborze kolejnego mężczyzny, ale też bądź ostrożna. Na pewno zaletą nowego chłopaka będzie to, że nie będzie "obciążony" dzieckiem, eks żoną czasami eks teściową bo i takie są przypadki.......Ty jesteś młoda, wolna więc lepiej zacząć życie dla Ciebie z młodym, chłopakiem....ale na charakter też patrz, bo młodzi mężczyźni też dużo z nich jest "diabli" wartych, więc bądź ostrożna.....Sama mam syna 20-letniego i wiem jak bardzo różni z charakteru są mężczyźni w tym wieku, akurat mój syn jest spokojny ale naprawdę wielu takich nie jest w dzisiejszych czasach. Zauważyłam, że niektórzy 20-latkowie są trochę mniej odpowiedzialni niż Ci 20-lat temu obecni 40-letni. Całe życie przed Tobą  Karolajjjna więc życzę Ci szczęścia i obserwuj charaktery poznawanych mężczyzn, bądź bardzo ostrożna żeby nie wpaść w gów...o ........

Posty [ 66 do 130 z 185 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet z dzieckiem....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026