no cóż, najlepiej obrażać... ale trochę pomyśleć, to już trochę trudniejsze...
no cóż, najlepiej obrażać... ale trochę pomyśleć, to już trochę trudniejsze...
Przepraszam bardzo, a kto powiedzial "jesteście głupie"? ksiądz? Ty, właśnie Ty nas tym obraziłeś, więc nie dziw się, że teraz podobne słowa płyną w Twoją stronę. Sorry ![]()
Zresztą, kto tu mówi o myśleniu...
nie zrozumiemy się, bo mamy całkiem inne priorytety, inne podejście do sprawy
homoseksualizm to "coś nowego", na zasadzie, że jest do niego dorobiona "piękna" ideologia, w którą łatwo uwierzyć
zobaczymy tylko jakie skutki przyniesie za jakiś czas... nie tylko dla społeczeństwa, ale dla każdeo człowieka z osobna
popierajcie go sobie, żyjcie jak chcecie
ale argumentów Wam brak
te, które podajecie są wyświechtane, banalne i, przyznam, popularne
moich argumentów nie rozumiecie, bo nie chcecie ich pojąć...
bądźcie sobie nowoczesne, idźcie z duchem czasu, wszak łatwo tak iść z prądem
sprawdz a sama sie dowiesz ![]()
Zacznę od tego, że seks lesbijski nie ma nic wspólnego z nowoczesnością, jest to kwestia potrzeb, fantazji. Jeżeli są potrzeby i fantazje, to albo dalej pozostają one w tej sferze, albo są realizowane. Przypominam, że o seksie lesbijskim (i w ogóle o homoseksualizmie) były już wzmianki w starożytności! Czy ludzkość na tę okoliczność wyginęła? Zaspokajanie swoich potrzeb, jak i płodzenie dzieci, uważam za naturalne. Natura jest bardziej skomplikowana i wykracza poza tworzenie się zygoty.
Dzikibies, czytałam cały wątek i uważam, że jednak poważne argumenty były również ze strony innych osób. Warto je przeanalizować. Jeśli nie masz na to ochoty, powiedz o tym wprost, bez poniżania innych. Teraz padło zdanie: "nie zrozumiemy się, bo mamy całkiem inne priorytety, inne podejście do sprawy". Czy nie można było na tym zakończyć dyskusji?
A ja bym powiedziała, że Dzikibies trolluje. Bo po co tu nawracać na swą "wiarę"? Wątek poświęcony jest wymianie doświadczeń babeczek, a nie przekonywanie kogoś, kto ma klapki na oczach.
nie warto dziewczyny, miłej niedzieli. ![]()
A ja bym powiedziała, że Dzikibies trolluje. Bo po co tu nawracać na swą "wiarę"? Wątek poświęcony jest wymianie doświadczeń babeczek, a nie przekonywanie kogoś, kto ma klapki na oczach.
nie warto dziewczyny, miłej niedzieli.
Ci "wierzący" mają predyspozycje do trollowania...
Witajcie kobietki
Otoz pisze zeby sie pochwalic troche
Sobotnia kawa o,ktorej wspominalam wczesniej wypadla wysmienicie
Planowana byla godzina ale przesunelo sie to do dwoch godzin i do tego spacer
Na poczatku bylam bardzo zdenerwowana,pocily mi sie rece i ogolnie strasznie mnie brzuch bolal,ale jak juz ja zobaczylam i jakos po 10 minutowej rozmowie wszystko uszlo
Rozmawialysmy o wszystkim,takze o nudzie nie bylo mowy.Hah i tak jak mowilam,kobieta jest niesamowicie inteligentna i piekna
))) Moglam sie jej przyjzec blizej
hehe Jezeli chodzi o wazniejsza czesc naszej rozmowy to przyznalam sie jej do tego,ze lubie kobiety i,ze powinna mnie zaakceptowac taka jaka jestem....Skutki byly takie,ze zareagowala calkiem pozytywnie
Zero podejrzen z jej strony i chorych pytan,malo tego zapytala,czy nie spotkam sie z nia w nastepny wekeend i nie wyjde z nia do klubu rockowego
PELNE ZWYCIESTWO !!! teraz musze trzymac fason
Huuuuura
Pozdrawiam Jamajka20 ![]()
ciekawy temat...poczytałem sobie i w sumie wszystko co chcę napisać, zostało już napisane. Powiem tyle; wg mnie to wynaturzenie i nie pochwalam tego. tyle. Niemniej jednak pozdrawiam zwolenniczki
Miałam kiedyś taki seks z mężczyzną jaki odnajduję teraz w filmach erotycznych z udziałem dwóch kobiet.Nie ma dominacji,wykorzystywania - jest wspólne dawanie.Podczas takiego seksu kobiece ciało pragnie mężczyzny,tęskni nie może się wręcz doczekać kiedy to nastąpi -kiedy się z nim połączy.
szanuję każdego człowieka, niezależnie od pogladów, ale nie popieram homoseksualizmu z jednej prostej przyczyny: jest to sprzeczne z naturą
""""
jest to sprzeczne z naturą
"""" Litości!!!!!!!!!
Ludzie! Gdyby natura,Bóg czy cokolwiek innego co tworzy nasz świat nie chciało czegoś stworzyć to by tego nie stworzyło!!!!!!!!!!!Chcemy, czy nie, jesteśmy stworzeni tacy,jacy jesteśmy i to powinniśmy akceptować i z tego się cieszyć.
Natura dala nam też miłość,żebyśmy mogli kochać,a kogo? Tak,ona też o tym decyduje.A żeby było ciekawiej,to homoseksualizm nie dotyczy wyłącznie ludzi.
Pozdrawiam cieplutko
(homofobów też)
142 2011-04-27 08:48:42 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-04-27 10:28:51)
Jednym słowem ogólne umiłowanie + pełne poparcie dla dewiacji seksualnych...spoko. Przecież to takie "trendy". Popierajmy ich, pozwólmy zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci...spoko. Tylko nie zdziwcie się jak za jakiś czas pedofile wyjdą na ulicę i wzorem wyraz obraźliwy zaczną domagać się swoich praw...przecież oni też kochają...nie ważne kogo i jak, najważniejsze że kochają. Tylko zastanówcie się nad globalnymi konsekwencjami takiego poparcia. W jakim kierunku zmierza ludzkość? Dodam tylko że nie jestem jechowcem, ani radyjnym fanatykiem (tak na wszelki wypadek, coby mi ktoś łatki nie przykleił)
Pohamuj się. // Anemonne
ElTorro001
Coś masz stary dużo zahamowań związanych z seksem... Anal fe, les fe, a w ogóle to seks jest mało ważny... Dla mnie nie jest dewiacją nic, co robią dobrowolnie dorośli ludzie.
Ja jestem z kobietą już długi czas
. Jestem biseksualna wcześniej byłam w związkach z facetami i powiem Wam jedno.
Po kilku latach życia razem sfera erotyczna nie jest już taka jak wcześniej
i dzieje się tak w 90% związków jakie znam. Fascynacja erotyczna przemija i zostaje ... miłość i różne takie
.
Tylko gdy z facetem mija fascyjacja seksem to zaczyna być męczące ciągłe namawianie do niego, budzisz się czy zasypiasz facet ma swoje potrzeby i wiecznie będzie spragniony. Czy jesteś zmęczona czy zajęta ten ciągle robi podchody... i tak już z facetami jest. Jak się nie nagniesz to cię zdradzi i ot ...
zamknięty krąg.
Ja codziennie zasypiam i budze się przytulona do swojej kobiety, i nie muszę się naginać bo "ona ma ochote". Pod tym wzgledem kobiety mają zbliżone potrzeby, co jest fajne.
A sam seks jest bardziej czuły, aniżeli zwierzęcy ( nie urażając nikogo, ale tak czasem się z facetem czułam )
Każdy lubi co innego oczywiście
grunt żeby znaleść tą drugą połowę z którą można się spełniać
pozdr.
Poczytałem posty dzikiegobiesa. Uuu, kolego mam wrażenie, że my od innych małp pochodzimy. Jak ja lubię takich, którzy wiedzą lepiej co dla bliźnich jest dobre, którzy chcą bliźnim życie ukladać.
dokładnie tak robię, jeśli bym szedł błędną drogą, to chciałbym, aby ktoś mi o tym powiedział: "ej, głupcze, tą drogą nigdzie nie dojdziesz, musisz się wrócić i pójść o tam"
No też Ci właśnie to mówię ![]()
Lesbą już na pewno nie mam szans zostać, bo nie kręci mnie damskie ciało. Wystarczyło mi ze zobaczyłam nagie piersi mojej kumpeli i mnie odstręczył ten widok. Jak się kochać to tylko z facetem i przytulac do męskiej klaty. Poza tym kobiety nie maja penisa, więc co to za sex...z wibratorem? Tfuuu...........
Jak się kochać to tylko z facetem i przytulac do męskiej klaty. Poza tym kobiety nie maja penisa, więc co to za sex...z wibratorem? Tfuuu...........
Wręcz przeciwnie - mnie w seksie z kobietą urzeka właśnie brak penisa. Rozkosz można dawać kobiecie na milion sposobów, a penetracja jest tylko jednym z nich ![]()
Jednym słowem ogólne umiłowanie + pełne poparcie dla dewiacji seksualnych...spoko. Przecież to takie "trendy". Popierajmy ich, pozwólmy zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci...spoko. Tylko nie zdziwcie się jak za jakiś czas pedofile wyjdą na ulicę i wzorem wyraz obraźliwy zaczną domagać się swoich praw...przecież oni też kochają...nie ważne kogo i jak, najważniejsze że kochają. Tylko zastanówcie się nad globalnymi konsekwencjami takiego poparcia. W jakim kierunku zmierza ludzkość? Dodam tylko że nie jestem jechowcem, ani radyjnym fanatykiem (tak na wszelki wypadek, coby mi ktoś łatki nie przykleił)
Pohamuj się. // Anemonne
Powiem Ci, jak ja to widzę.
Tworzenie rodzin na bazie rodziców homoseksualnych jest faktycznie trudną i dyskusyjną sprawą. Opinie są różne.
Ale myślałeś kiedyś o małżeństwie jak o legalizacji związku - tak po prostu?
Tak, oni też kochają. A miłość jest pięknym uczuciem! Małżeństwo z miłości jest czymś cudownym. Czasami heteroseksualiści mają z tym problem...
Napisałam o miłości - tak po prostu. A co z kwestiami formalnymi? Małżeństwo to - poza przysięgą - również sformalizowanie związku. Kiedy ludzie są w związku sformalizowanym, żyje im się łatwiej i - tak - mają więcej praw. Mogą wspólnie rozliczać się, łatwiejsze są procedury dotyczące spadku, w szpitalu nie muszą kłamać, że są rodzeństwem... My z mężem, decydując się na ślub, również z tego zdawaliśmy sobie sprawę.
To nie jest kwestia wyznania. To jest kwestia zrozumienia sytuacji.
ano właśnie, my mamy wspólny majątek i problem bo bez np. testamentu i wydziedziczenia innej rodziny ciężko po sobie cokolwiek dziedziczyć w razie czego...głupi kredyt mieszkaniowy jest też pewnym problemem, wspólne rozliczanie ![]()
Ale ciągle żyjemy w ciemnogrodzie, gdzie zwykłego konkubinatu nie chce się zalegalizować...
Kościół wlazł wszytkim na głowę ... całe szczęście to się zmienia i musi zmienić ![]()
pozdrawiam.
motylek79 napisał/a:Jak się kochać to tylko z facetem i przytulac do męskiej klaty. Poza tym kobiety nie maja penisa, więc co to za sex...z wibratorem? Tfuuu...........
Wręcz przeciwnie - mnie w seksie z kobietą urzeka właśnie brak penisa. Rozkosz można dawać kobiecie na milion sposobów, a penetracja jest tylko jednym z nich
...a jak sie przytulasz z kobieta to nie jestes np. zazdrosna ktora ma ladniejsze cialo? Bo ja bym nie dala rady, jakby miała np. wieksze piersi niż ja, albo ładniejsze uda itp.?
falka napisał/a:motylek79 napisał/a:Jak się kochać to tylko z facetem i przytulac do męskiej klaty. Poza tym kobiety nie maja penisa, więc co to za sex...z wibratorem? Tfuuu...........
Wręcz przeciwnie - mnie w seksie z kobietą urzeka właśnie brak penisa. Rozkosz można dawać kobiecie na milion sposobów, a penetracja jest tylko jednym z nich
...a jak sie przytulasz z kobieta to nie jestes np. zazdrosna ktora ma ladniejsze cialo? Bo ja bym nie dala rady, jakby miała np. wieksze piersi niż ja, albo ładniejsze uda itp.?
Dziewczyny , po co ta dyskusja ? Jedną kobietę kręcą inne kobiety , inną nie
Mnie kobiety nie kręcą w żadnym zakresie , ani seksualnym , ani w takim, żeby z taką być. Tylko faceci
No, ale jestem tolerancyjna, jak ktoś ma inaczej.
[Dziewczyny , po co ta dyskusja ? Jedną kobietę kręcą inne kobiety , inną nie
Mnie kobiety nie kręcą w żadnym zakresie , ani seksualnym , ani w takim, żeby z taką być. Tylko faceci
No, ale jestem tolerancyjna, jak ktoś ma inaczej.
...a bo to ciekawe jest...kobiety z natury maja sklonnosc do rywalizowania miedzy soba o rozne sprawy, rzeczy, a tu maja isc dwie do lozka...?
Motylku to fakt, ale myślę, że nawet lesbijka nie będzie umiała wytłumaczyć czemu tak jest. Po prostu taką ma orientację seksualną, a my jesteśmy hetero , to nie wiemy co ona czuje będąc z kobietą.
Zresztą pomyśl.. my kobiety heteroseksualne często zazdrościmy czegoś innym kobietom np urody, ponieważ boimy się, że np nasz partner wybierze inną kobietę, że inna będzie dla niego atrakcyjniejsza albo potencjalny partner będzie wolał inną. To po prostu rywalizacja o samca , a to samo przecież jest u heteroseksualnych facetów, powiedzmy tak biologiczny instynkt, żeby być naj naj dla potencjalnego partnera, żeby stworzyć z nim stabliny związek, spłodzić potomstwo - czyli przekazać swoje geny ( mówie teraz tak bilogicznie) . A lesbijka pewnie nie będzie zazdrosna o urodę partnerki lub będzie ale nie w tak dużym stopniu, bardziej będzie się bała, że inna kobieta jej odbije jej kobietę ;-)
...a jak sie przytulasz z kobieta to nie jestes np. zazdrosna ktora ma ladniejsze cialo? Bo ja bym nie dala rady, jakby miała np. wieksze piersi niż ja, albo ładniejsze uda itp.?
Heheh, rozbawiło mnie to
ale zaczełam się zastanawiać - jestem bi, mam za sobą dwa dość poważne związki z kobietami, pięknymi kobietami... W niektórych aspektach urody napewno miały nade mną przewagę, ale do głowy mi nie przyszło żeby się z którąkolwiek porównywać. Jedynie uczucie zazdrości pojawiało się kiedy na horyzoncie objawiali się jacyś mężczyźni - trochę po cichu bałam się, że mi je zwinie sprzed nosa, że wybiorą "tradycyjny model" związku.
Jestem biseksualna i uprawiałam seks zarówno z mężczyzną jak i z kobietą. Jeśli mowa tu o seksie dwóch kobiet... hmmm.. początkowo bardzo się bałam, nie miałam pojęcia co mam robić, ale gdy przyszło już co do czego, cały stres odszedł gdzieś w las i wszystko wydawało mi się takie naturalne. Dziś mogę powiedzieć w stu procentach pewna, że NIC nie zastąpi mi kobiety. To jest najwspanialsza rzecz pod słońcem, nie da się tego opisać słowami. Coś cudownego... Więc jeśli masz okazję, ochotę czy po prostu zżera Cię ciekawość, spróbuj. Przekonasz się na własnej skórze jak to jest. Ja byłam zachwycona i każdorazowo uprawiając seks z mężczyzną zawsze czuję ten niedosyt ![]()
wyraz obraźliwy
Pohamuj się. // Anemonne
Cóż mogę powiedzieć.....hmmmm....
Jeżeli zamiast nazywać rzeczy po imieniu, zaczniemy koncentrować się na jak najdelikatniejszym ubieraniu dewiacji w czułe słówka, to jaki będzie cel takiej dyskusji? (pyt. retoryczne)
Pozdrawiam! M.
ElTorro001 napisał/a:Jednym słowem ogólne umiłowanie + pełne poparcie dla dewiacji seksualnych...spoko. Przecież to takie "trendy". Popierajmy ich, pozwólmy zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci...spoko. Tylko nie zdziwcie się jak za jakiś czas pedofile wyjdą na ulicę i wzorem wyraz obraźliwy zaczną domagać się swoich praw...przecież oni też kochają...nie ważne kogo i jak, najważniejsze że kochają. Tylko zastanówcie się nad globalnymi konsekwencjami takiego poparcia. W jakim kierunku zmierza ludzkość? Dodam tylko że nie jestem jechowcem, ani radyjnym fanatykiem (tak na wszelki wypadek, coby mi ktoś łatki nie przykleił)
Pohamuj się. // Anemonne
Powiem Ci, jak ja to widzę.
Tworzenie rodzin na bazie rodziców homoseksualnych jest faktycznie trudną i dyskusyjną sprawą. Opinie są różne.
Ale myślałeś kiedyś o małżeństwie jak o legalizacji związku - tak po prostu?
Tak, oni też kochają. A miłość jest pięknym uczuciem! Małżeństwo z miłości jest czymś cudownym. Czasami heteroseksualiści mają z tym problem...
Napisałam o miłości - tak po prostu. A co z kwestiami formalnymi? Małżeństwo to - poza przysięgą - również sformalizowanie związku. Kiedy ludzie są w związku sformalizowanym, żyje im się łatwiej i - tak - mają więcej praw. Mogą wspólnie rozliczać się, łatwiejsze są procedury dotyczące spadku, w szpitalu nie muszą kłamać, że są rodzeństwem... My z mężem, decydując się na ślub, również z tego zdawaliśmy sobie sprawę.
To nie jest kwestia wyznania. To jest kwestia zrozumienia sytuacji.
No tak...kwestie finansów biorą górę nad zdrowym rozsądkiem i całym mnóstwem aspektów społecznych. Ja wychowuję córeczkę i nie chcę żeby dorastała w społeczeństwie, w którym dwóch całujących się na ulicy degeneratów uchodzi za coś zupełnie normalnego
ElTorro001
Coś masz stary dużo zahamowań związanych z seksem... Anal fe, les fe, a w ogóle to seks jest mało ważny... Dla mnie nie jest dewiacją nic, co robią dobrowolnie dorośli ludzie.
Lupus....czytaj ze zrozumieniem proszę Cię
KTO POWIEDZIAŁ ŻE SEKS JEST MAŁO WAŻNY? Ewidentnie próbujesz wytrącić mnie z równowagi przyklejając jakieś łatki. Powiem Ci że podjąłeś się syzyfowej pracy
A z tym analem&les masz rację...to jest fe ![]()
ElTorro, przestań łamać regulamin! Zapoznaj się z nim wreszcie. Pisanie postów jeden pod drugim jest zabronione. Zauważ, że w prawym dolnym rogu masz przycisk "Edytuj".
A w kwestii tamtego obraźliwego słowa - "nazywać rzeczy po imieniu" można na różne sposoby, dopóki nie obraża to innych ludzi i nie narusza podstawowych zasad kultury. Ludzi wulgarnych i atakujących na forum nie potrzebujemy. A to, że coś jest dewiacją dla Ciebie, nie znaczy że jest nią też dla innych i koniec tematu. Nie polemizuj, tylko dostosuj się do naszego regulaminu.
ElTorro, przestań łamać regulamin! Zapoznaj się z nim wreszcie. Pisanie postów jeden pod drugim jest zabronione. Zauważ, że w prawym dolnym rogu masz przycisk "Edytuj".
A w kwestii tamtego obraźliwego słowa - "nazywać rzeczy po imieniu" można na różne sposoby, dopóki nie obraża to innych ludzi i nie narusza podstawowych zasad kultury. Ludzi wulgarnych i atakujących na forum nie potrzebujemy. A to, że coś jest dewiacją dla Ciebie, nie znaczy że jest nią też dla innych i koniec tematu. Nie polemizuj, tylko dostosuj się do naszego regulaminu.
Wygrałaś. Gratuluję! Już tu nie zajrzę. Chciałem Ci to napisać w mailu, ale coś nie wychodzi (chyba przez to że nie używam outlooka). Szkoda że tak właśnie mnie postrzegasz. Jak masz taką możliwość, to usuń moje konto. Miło było, dziękuję za kilka na prawdę fajnych chwil. I nie odpisuj bo pewnie już nie zdążę przeczytać. Ewentualne pytania, tudzież wyjaśnienia możesz napisać na mrmonster@wp.pl Pozdrawiam! M.
marynata napisał/a:ElTorro001 napisał/a:Jednym słowem ogólne umiłowanie + pełne poparcie dla dewiacji seksualnych...spoko. Przecież to takie "trendy". Popierajmy ich, pozwólmy zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci...spoko. Tylko nie zdziwcie się jak za jakiś czas pedofile wyjdą na ulicę i wzorem wyraz obraźliwy zaczną domagać się swoich praw...przecież oni też kochają...nie ważne kogo i jak, najważniejsze że kochają. Tylko zastanówcie się nad globalnymi konsekwencjami takiego poparcia. W jakim kierunku zmierza ludzkość? Dodam tylko że nie jestem jechowcem, ani radyjnym fanatykiem (tak na wszelki wypadek, coby mi ktoś łatki nie przykleił)
Pohamuj się. // Anemonne
Powiem Ci, jak ja to widzę.
Tworzenie rodzin na bazie rodziców homoseksualnych jest faktycznie trudną i dyskusyjną sprawą. Opinie są różne.
Ale myślałeś kiedyś o małżeństwie jak o legalizacji związku - tak po prostu?
Tak, oni też kochają. A miłość jest pięknym uczuciem! Małżeństwo z miłości jest czymś cudownym. Czasami heteroseksualiści mają z tym problem...
Napisałam o miłości - tak po prostu. A co z kwestiami formalnymi? Małżeństwo to - poza przysięgą - również sformalizowanie związku. Kiedy ludzie są w związku sformalizowanym, żyje im się łatwiej i - tak - mają więcej praw. Mogą wspólnie rozliczać się, łatwiejsze są procedury dotyczące spadku, w szpitalu nie muszą kłamać, że są rodzeństwem... My z mężem, decydując się na ślub, również z tego zdawaliśmy sobie sprawę.
To nie jest kwestia wyznania. To jest kwestia zrozumienia sytuacji.No tak...kwestie finansów biorą górę nad zdrowym rozsądkiem i całym mnóstwem aspektów społecznych. Ja wychowuję córeczkę i nie chcę żeby dorastała w społeczeństwie, w którym dwóch całujących się na ulicy degeneratów uchodzi za coś zupełnie normalnego
Rozumiem. Czyli właściwie wcale nie chodzi Ci o to, czy ma być to sformalizowane, czy nie. Ty po prostu wolałbyś pozbyć się problemu.
A ja marzę o tym, by dzieci wyrastały w społeczeństwie empatycznym.
Byłam w takiej samej sytuacji jak Ty więc wiem co teraz możesz czuć i wiem że sie obawiasz czy bedziesz 'umiała' uprawiac seks z kobietą. Spróbuj, nie ma sie czego bac. Ja sprobowałam i nie żaluje ale zostaje przy facetach ![]()
Byłam w takiej samej sytuacji jak Ty więc wiem co teraz możesz czuć i wiem że sie obawiasz czy bedziesz 'umiała' uprawiac seks z kobietą. Spróbuj, nie ma sie czego bac. Ja sprobowałam i nie żaluje ale zostaje przy facetach
dokładnie
też talk myślę, sama często mam różne fantazje, no ale jednak...btw oglądałam 1 sezon kontrowersyjnego serialu "Lip service"/"Na językach" i po prostu odechciało mi się pewnych fantazji....;)
Od zawsze byłam przekonana, że podobają mi się tylko i wyłącznie mężczyźni. Wszystko zaczęło się jeszcze w liceum... Zauważyłam, że podniecają mnie kobiece ciała. Często miałam fantazje erotyczne z drugą kobietą ale nigdy nie myślałam żeby tego spróbować na żywo. W końcu kiedyś mnie to spotkało, wyszło zupełnie spontanicznie. Zrobiłam to z moją najbliższą przyjaciółką. Muszę powiedzieć, że było cudownie. Było tak delikatnie i namiętnie jak nigdy z mężczyzną. Mimo to wiem, że nigdy nie potrafiłabym stworzyć związku z kobietą. Przyjaciółka pozostała przyjaciółką a ja znalazłam miłość mojego życia. Mojemu partnerowi powiedziałam o swoich fantazjach i doświadczeniach i nawet powiedział, że go to kręci ale nie chce żeby to się powtórzyło
I nie powtórzy bo wiem, że była to jednorazowa przygoda. I na pewno tego nie żałuję ![]()
Od zawsze byłam przekonana, że podobają mi się tylko i wyłącznie mężczyźni. Wszystko zaczęło się jeszcze w liceum... Zauważyłam, że podniecają mnie kobiece ciała. Często miałam fantazje erotyczne z drugą kobietą ale nigdy nie myślałam żeby tego spróbować na żywo. W końcu kiedyś mnie to spotkało, wyszło zupełnie spontanicznie. Zrobiłam to z moją najbliższą przyjaciółką. Muszę powiedzieć, że było cudownie. Było tak delikatnie i namiętnie jak nigdy z mężczyzną. Mimo to wiem, że nigdy nie potrafiłabym stworzyć związku z kobietą. Przyjaciółka pozostała przyjaciółką a ja znalazłam miłość mojego życia. Mojemu partnerowi powiedziałam o swoich fantazjach i doświadczeniach i nawet powiedział, że go to kręci ale nie chce żeby to się powtórzyło
I nie powtórzy bo wiem, że była to jednorazowa przygoda. I na pewno tego nie żałuję
i właśnie to jest fajne ![]()
co do fantazij rowniez je mam, z kim spelnic tez. ale ta osoba mnie nie pociaga na tyle zeby pierwszy raz sprobowac wlasnie z nią, dlatego nie szukam nic na sile, mysle ze samo to kiedys przyjdzie ![]()
Mam takie trochę krepujące pytanie.. nie przeszkadzały by wam duże wargi sromowe wew? Byłam z paroma dziewczynami, ale to zawsze ja przejmuje inicjatywę i nie dopuszczam ich do siebie na dół. Moje wargi sromowe wew wystają tak na ok. 2 cm. Boje się, że mogłabym się nie spodobac drugiej kobiecie... Jak byłam z facetem to mu to nie przeszkadzało, ale o wiele bardziej podobają mi się kobiety i wolę to z nimi robic, tylko się wstydzę ![]()
olkaaa18 - a Tobie by się nie podobał taki srom? Czy Ci przeszkadza, że wargi wewnętrzne wystają?
Mnie bardzo dziwią kompleksy kobiet. Przecież nie ma powodów, by taki czy inny kształt mieć za gorszy.
Nie bede oryginalna... Jezeli Cie to ciekawi SPROBOJ
Wszystkiego w zyciu trzeba sprobowac, wszystkiego na co ma sie ochote oczywiscie ![]()
Wiadomo, że jak się całowałyście, albo uprawiałyście sex z drugą kobietą, to jesteście biseksualne, albo lesbijki.
A co do tych, które piszą, że to nic złego, to poczytajcie sobie o Sodomie i Gomorze. I jeszcze pewnie uważacie się za katoliczki? No ale jasne jest, że 80% ludzi obecnie nie ma żadnych wartości i nadaje się na kompost.
Nie bede oryginalna... Jezeli Cie to ciekawi SPROBOJ
Wszystkiego w zyciu trzeba sprobowac, wszystkiego na co ma sie ochote oczywiscie
Jasne, np. amfetaminę, heroinę, skok z wieżowca. To musi być takie podniecające - pisząc waszym językiem.
Wiadomo, że jak się całowałyście, albo uprawiałyście sex z drugą kobietą, to jesteście biseksualne, albo lesbijki. (...) No ale jasne jest, że 80% ludzi obecnie nie ma żadnych wartości i nadaje się na kompost.
Idź nauczać gdzie indziej
Nie masz choćby bladego pojęcia o czym piszesz, jedynie się kompromitujesz.
O czym nie mam pojęcia i gdzie się kompromituje?
Wiadomo, że jak się całowałyście, albo uprawiałyście sex z drugą kobietą, to jesteście biseksualne, albo lesbijki.
Nie każda kobieta, która próbuje seksu czy pocałunku z drugą kobietą, jest homo- lub biseksualna.
No ale jasne jest, że 80% ludzi obecnie nie ma żadnych wartości i nadaje się na kompost.
Nieprawdą i krzywdzącą, niesprawiedliwą oceną jest stwierdzenie, że ktoś, kto jest homoseksualny, biseksualny lub po prostu próbuje "jak to jest" z osobą tej samej płci, nie ma żadnych wartości i "nadaje się na kompost" (cokolwiek tutaj miałeś na myśli, bo takie mówienie o ludziach chyba przekracza moje granice zrozumienia).
Znawca84 napisał/a:Wiadomo, że jak się całowałyście, albo uprawiałyście sex z drugą kobietą, to jesteście biseksualne, albo lesbijki.
Nie każda kobieta, która próbuje seksu czy pocałunku z drugą kobietą, jest homo- lub biseksualna.
Znawca84 napisał/a:No ale jasne jest, że 80% ludzi obecnie nie ma żadnych wartości i nadaje się na kompost.
Nieprawdą i krzywdzącą, niesprawiedliwą oceną jest stwierdzenie, że ktoś, kto jest homoseksualny, biseksualny lub po prostu próbuje "jak to jest" z osobą tej samej płci, nie ma żadnych wartości i "nadaje się na kompost" (cokolwiek tutaj miałeś na myśli, bo takie mówienie o ludziach chyba przekracza moje granice zrozumienia).
Pociąg seksualny do osób tej samej płci nazywa się homoseksualizmem. Zresztą tytuł tego tematu jest prawidłowy.
Bardzo czarno-biało to postrzegasz. Jednorazowe uprawianie seksu czy pocałunek z osobą tej samej płci nie oznacza jeszcze homoseksualnej orientacji. Orientacja seksualna to nie tylko pociąg fizyczny, ale i zdolność do zakochania się w osobie konkretnej płci oraz zdolność do stworzenia z nią związku. I to jest seksuologiczno-psychologiczne ujęcie tematu, nie zaś encyklopedyczne.
No ale jasne jest, że 80% ludzi obecnie nie ma żadnych wartości i nadaje się na kompost.
O, witam, dawno nie rozmawialiśmy.
Skończyliśmy, może pamiętasz, na stwierdzeniu, że porządni faceci potrafią inność szanować, a ty nie potrafisz, uznałeś wtedy, że nie jesteś porządny.
Czy taka hipokryzja, gdy innym TRUJESZ o Sodomie, a sam nie reprezentujesz nawet podstawowych wartości katolickich, sprawia, że uznajesz się za kompost?
Bardzo czarno-biało to postrzegasz. Jednorazowe uprawianie seksu czy pocałunek z osobą tej samej płci nie oznacza jeszcze homoseksualnej orientacji. Orientacja seksualna to nie tylko pociąg fizyczny, ale i zdolność do zakochania się w osobie konkretnej płci oraz zdolność do stworzenia z nią związku. I to jest seksuologiczno-psychologiczne ujęcie tematu, nie zaś encyklopedyczne.
Niech mowa Wasza będzie: tak - tak, nie - nie. Co nadto jest, od Złego jest.
Znawca84 napisał/a:No ale jasne jest, że 80% ludzi obecnie nie ma żadnych wartości i nadaje się na kompost.
O, witam, dawno nie rozmawialiśmy.
Skończyliśmy, może pamiętasz, na stwierdzeniu, że porządni faceci potrafią inność szanować, a ty nie potrafisz, uznałeś wtedy, że nie jesteś porządny.
Czy taka hipokryzja, gdy innym TRUJESZ o Sodomie, a sam nie reprezentujesz nawet podstawowych wartości katolickich, sprawia, że uznajesz się za kompost?
Witam. Nic takiego nie napisałem, że nie jestem porządny. Ja uważam siebie za wartościowego człowieka, a jak kogoś nie uważam za takiego, to dlaczego mam tego nie napisać? Trzeba dobro nazywać dobrem, a zło złem.
180 2011-11-14 15:34:57 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-11-14 15:40:05)
Witam. Nic takiego nie napisałem, że nie jestem porządny. Ja uważam siebie za wartościowego człowieka, a jak kogoś nie uważam za takiego, to dlaczego mam tego nie napisać? Trzeba dobro nazywać dobrem, a zło złem.
Oj chłopcze, spokojniej pomyśl.
Napisałeś wyraźnie, że porządny facet szanuje innych ludzi i że ty nie szanujesz. Jest oczywistą logiczną konsekwencją, że nie jesteś porządny, nawet twoim zdaniem.
Po drugie - naucz się edytować posty. To nie jest trudne. Nie pisze się jednego posta pod drugim.
Po trzecie - czy skoro wyraźnie widać, że przeczysz katolickim wartościom, zaczniesz w końcu i siebie nazywać złym, czy też poprzestaniesz na hipokryzji i pysze, atakowaniu innych i pisaniu, że jesteś znawcą, gdy w tematach związanych z seksem błysnąłeś ignorancją?
I może po czwarte - jeśli coś uzasadniasz Pismem Świętym, to uzasadniasz tylko dla tych, którzy uznają Pismo Święte za niezły zestaw aksjomatów.
Dla zdecydowanej większości społeczeństwa Biblia podstawą życia nie jest, wówczas jest dokładnie tak, jakbyś nie uzasadniał żadnej swojej myśli. Pustka. ![]()
a ja mam pytanie do jamajka20 i jak się dalej potoczyła twoja historia, bo bardzo mnie zaciekawiła? ![]()
Szczerze, to ostatnio również myślę o wzbogaceniu swoich doświadczeń z kobietą, jestem 100% hetero, i w przeszłości zawsze takie mysli mnie odpychały, ale jestem teraz sama, i często ostatnio właśnie wyobrażam sobie... a może by jednak spr.
W zasadzie to nie za bardzo rozumie, co mnie ostatnio tak to "naszło" bo wcześniej nawet na samą myśl o całowaniu się z kobietą może mnie nie odpychało, ale nie przekonywało, nigdy nie próbowałam i nie chciałam nawet, a teraz tak jakoś... hmmm, oczywiście potraktowała bym to jak "coś nowego" "nowe przeżycie" nie mówie o związku w żadnym przypadku. Pytanie tylko, co jak? i gdzie? no i najwazniejsze z kim... ;p
183 2011-12-07 03:00:33 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-12-07 08:52:05)
Post poniżej poziomu forum
chuck, Ty się opanuj - jeszcze jedna taka wypowiedź i się pożegnamy.
Szczerze, to ostatnio również myślę o wzbogaceniu swoich doświadczeń z kobietą, jestem 100% hetero, i w przeszłości zawsze takie mysli mnie odpychały, ale jestem teraz sama, i często ostatnio właśnie wyobrażam sobie... a może by jednak spr.
W zasadzie to nie za bardzo rozumie, co mnie ostatnio tak to "naszło" bo wcześniej nawet na samą myśl o całowaniu się z kobietą może mnie nie odpychało, ale nie przekonywało, nigdy nie próbowałam i nie chciałam nawet, a teraz tak jakoś... hmmm, oczywiście potraktowała bym to jak "coś nowego" "nowe przeżycie" nie mówie o związku w żadnym przypadku. Pytanie tylko, co jak? i gdzie? no i najwazniejsze z kim... ;p
No dziewczyny można przecież na chatach jakichś np poznać, czy portalach, klubach branżowych ![]()
kokaina napisał/a:Szczerze, to ostatnio również myślę o wzbogaceniu swoich doświadczeń z kobietą, jestem 100% hetero, i w przeszłości zawsze takie mysli mnie odpychały, ale jestem teraz sama, i często ostatnio właśnie wyobrażam sobie... a może by jednak spr.
W zasadzie to nie za bardzo rozumie, co mnie ostatnio tak to "naszło" bo wcześniej nawet na samą myśl o całowaniu się z kobietą może mnie nie odpychało, ale nie przekonywało, nigdy nie próbowałam i nie chciałam nawet, a teraz tak jakoś... hmmm, oczywiście potraktowała bym to jak "coś nowego" "nowe przeżycie" nie mówie o związku w żadnym przypadku. Pytanie tylko, co jak? i gdzie? no i najwazniejsze z kim... ;p
No dziewczyny można przecież na chatach jakichś np poznać, czy portalach, klubach branżowych
Różnie to bywa... Po pierwsze: chyba dobrze jest wiedzieć, z kim się te doświadczenia wzbogaca, poznać się lepiej, w jakiś sposób zaprzyjaźnić, nabrać zaufania. Po drugie: trzeba wiedzieć, że, jak przyjdzie co do czego, to ta osoba nie ucieknie w popłochu i nie będzie udawać zaskoczonej.
No i seks z przyjaciółką? I potem co, ja bym nie umiała jakoś potem się przyjaźnić. Dla mnie właśnie seks z kimś, z kim jestem, żadna przyjaciółka, przygody itp. A Kokaina pisała o przygodzie, nie związku, więc tak chyba lepiej.
No i seks z przyjaciółką? I potem co, ja bym nie umiała jakoś potem się przyjaźnić. Dla mnie właśnie seks z kimś, z kim jestem, żadna przyjaciółka, przygody itp. A Kokaina pisała o przygodzie, nie związku, więc tak chyba lepiej.
Dobrze, może nie z przyjaciółką. Ale ja, na przykład, nie wyobrażam sobie seksu z osobą, do której nie nabrałabym zaufania. Głównie chodzi mi o zaufanie. Mam za sobą przygody, ale też nie z czatu czy portalu internetowego. Była relacja - jakaś, jakakolwiek. Na powstanie swoistej "chemii" potrzebowałam czasu. Chyba dlatego, że nie lubię seksu mechanicznego, rodem z filmu porno. Pewnie to zależy od potrzeb...
Ona napisała, że nie związek, tylko "coś nowego", a jak nabierze zaufania i ta dziewczyna do niej, to może chcieć czegoś więcej, a skoro autorka nie, to chyba lepiej taka przygoda. No ja muszę czuć coś do tej osoby, ale przecież jak ona chce przeżyć przygodę, no to czemu nie ![]()
190 2012-01-19 02:58:46 Ostatnio edytowany przez halka (2012-01-19 02:59:13)
warto zdecydowanie, co stoi na przeszkodzie
?
hej, ja miałam taka przygodę. ogólnie to ja nie odważyłam się pieścić JEJ, tylko m=ona mnie. i powiem, że nie żałuję. miałam 6 mega wspaniałych orgazmów. i nie wiem czy bym tego nie powtórzyła ![]()
hej, ja miałam taka przygodę. ogólnie to ja nie odważyłam się pieścić JEJ, tylko m=ona mnie. i powiem, że nie żałuję. miałam 6 mega wspaniałych orgazmów. i nie wiem czy bym tego nie powtórzyła
Widziałaś, jaką moc ma kobieta? ![]()
wiem wiem ![]()
odczucia rewelacja
przyznaję bez bicia ![]()
ale facet tez potrafi wypieścić ![]()
A tego to już nie wiem ![]()
a próbowałaś kiedykolwiek z mężczyzną?