netkobietyWszystkie działy
Samotność

Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

503 odpowiedzi55 449 wyświetleńzałożony przez cciszaa, 10.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 504 ]

261

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

life-is-life - dziecko może zmienić bardzo Ciebie, ale również i jego. Moment gdy on pierwszy raz zobaczy dziecko, może byc decydujący. Poczekajmy.
Wiem, że to dla Ciebie trudny okres, ale jak to mówią: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"
Wszystko potoczyc sie może inaczej niż myślę, bo nie jestem wróżką, o której ostatnio pisałaś. Jak to czesto bywa między parterami żyjącymi na "odległość", każdy z was może trafić na swoje szczeście.
Mówiąc Ci, że będzie dobrze - mam na myśli całokształt wydarzeń, które teraz po sobie nastąpią ... łacznie z radością z macierzyństwa, która leczy to co nie wyleczone.
Nie wspominałem o tym wcześniej, ale zapytam ... Często wspominałaś, że "on" lekceważył Cie w różny sposób ... w kilku przypadkach było to podczas kiedy grał. Czy wiesz jak działa uzależnienie ? Czy nie sądzisz, że jest uzależniony ? ... Widzisz ... bo takie lekceważenie istotnych rzeczy ... może być jednym z objawów komputerowych uzależnień.

262

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

nie sadze żeby był uzależniony, ale coś w tym tez jest
wg niego on jak gra to zapomina o problemach ze to go relaksuje
ale był czas co nie grał np  i tez było złe czy coś, on wiedział co mnie zaboli
kiedyś mi powiedział ze on doskonale wie co ja bym chciała od niego słyszeć i dostawać, ze on nie jest głupi, wiec dobrze wie chyba co robi
przeraza nie to wszystko, jego zachowanie, oziębłość:( jestem w ciąży, tak chciałam w niej być, a teraz sama się mam z niej cieszyć , to trudne

263

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?
life-is-life napisał/a:

...
wg niego on jak gra to zapomina o problemach ze to go relaksuje

...

Zacytaowałem Ci jeden ze skutków uzależnienia, a w ogóle to drugi, który zauważyłem. Światowa Organizacja Zdrowia zdefiniowała uzależnienia i sformułowała pytania  w formie testu, które wskazują na uzależnienie. Poczytaj o tym. W sieci znajdziesz sporo materiałów ...

A tym czasem - ciesz sie sama swoją ciążą ... Ty i Twoi najbliźsi, Twoja rodzina ... także my tu na forum, bedziemy trzymali kciuki za Twoj uśmiech. twoja ciąża nawet nam - obcym ludziom - nie jest obojętna. Wierz mi. A on ... niech gra sobie dalej i niech sie dusi we własnych oparach. I jak to mówią ... "na każdego psa przychodzi mróz".
A ja już dziś sie pożegnam, dobranoc ... jak co noc przed snem ... mam jeszcze inną misję. Trzymaj sie life-is-life ....

264 Ostatnio edytowany przez cciszaa (2011-12-04 23:51:51)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Przeczuwałam, że własnie tak będziesz się czuła...uprzedzałam...ale dobrze, że przyjechałaś. To będzie dla Was moment w ktorym wszystko się wyjaśni. Tak jak the devil napisał, moment w ktorym on zobaczy dzidzie będzie przełomowy. Ale masz mnie, ja już przeszłam ten najgorszy miesiąc...a teraz przyznam Ci szczerze, ciesze sie, ze nie zyje z tym człowiekiem, to co odwalil mi w sobote przechodzi ludzką granice...
Dostałam rano sms, od jakiegos nieznanego numeru, ze to On i ze mnie bardzo przeprasza za wszystko co złego mi zrobił, wiec ja zbytnio nie wierzac zadzwoniłam do niego z zapytaniem czy ma drugi numer, poinformowal mnie, ze on do mnie nie pisze bo mu na tym nie zależy, że jest z tą dziewczyną i planuje z nia dziecko a jeszcze w czwartek do mnie dzwonil i się tłumaczył, ze sie  znia nie spotyka ani z nia nie sypia. W dwa dni nagle stała się jego dziewczyna i kolejną potencjalną kandydatką na matke dziecka. Wyobrazasz to sobie? Minął miesiąc od naszego rozstania...ale powiedziałam mu, ze zupelnie mnie to nie rusza bo ta dziewczyna nie dorasta mi do pięt a to, ze z nia jest swiadczy tylko o nim i o jego desperacji, znalazl sobie pierwsza lepsza nic nie reprezentującą sobą dziewczyną...odczułam wyraznie, ze go to wkurzyło, zeszlam wiec na temat alimentow i tego, ze raczej w najblizszym czasie nie bedzie go stac na drugie dziecko. Poinformowalam go, ze bede chciala od czasu do czasu zostawic mu dzidzi pod opieką, ponieważ jest ojcem,i podałam mu przyklad, ze bede chciala w wakacje wyrwac sie gdzies, wyjechac, zaczął w doslownie wydzierać się na mnie czy kogoś mam, wiec odpowiedziałam, ze nie bede z nim rozmawiać na swoje prywatne tematy, wykrzyczal mi, ze jak kogos mam to on nie bedzie wychowywał dziecka. Słuchaj stwierdziłam, ze On ma problemy psychiczne. To jest człowiek niezrównoważony psychicznie i uwierz mi chyba pierwszy raz od miesiaca poczułam się szczęsliwa i usatysfakcjonowana tym, że go przy mnie nie ma i ze czeka mnie coś znacznie lepszego w życiu.

265

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Witajcie.. zostałam porzucona przez partnera z dnia na dzień. Mamy razem 20 miesięcznego synka... On zagranicą ja tutaj.. Tłumaczył się że związek na odległość to nie związek.. A dziecko??? pare tygodni temu pisał jak Kocha, jak Tęskni a po paru dniach oznajmia mi takie coś. Czuję się jak znudzona zabawka która poszła w kąt. Najlepiej jest porzucić i pozbyć się problemu jakim byłam ja i dziecko.. Mam nadzieję że tutaj znajdę wsparcie bo trudno mi się jest pozbierać.. Zostałam poprostu sama w dodatku jestem bez pracy.. koszmar ;(

266

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Disaster ile Wasz zwiazek był zwiazkiem na odległość? Porzucił dla innej kobiety? Czy porzucił, bo mu się odechciało? Wytłumaczył się tylko tym, ze zwiazek na odległość to nie związek? A dziecko?! Czemu własciwie mieszkaliscie osobno?
Coraz wiecej facetów na świecie to niedopowiedzialne d**ki !
Masz przy sobie synka, kogoś kto Cie bezgranicznie kocha i potrzebuje a Twoj partner jeszcze srogo tego pożałuje !

267

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

nasz związek był na odległość 2 miesiące.. ponad tydzień temu zadecydował o rozstaniu. Nie pisał o żadnej kobiecie tylko że taki związek nie ma sensu. Ja musiałam ze spraw osobistych wrócić do Polski i miałam zjechać do niego najpóźniej za 2 lata. Dogadaliśmy się że będziemy do siebie co 3 miesiące przylatywać. A tu takie coś.. nie wiem może jego kumple go przekabicili bo dla nich najważniejsze były mecze, panienki itd. Najwidoczniej teraz do innej robi maślane oczka.. szkoda tylko że potrafił rodzinę przekreślić w jeden dzień...

268

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

A ile macie lat oby dwoje? Ja bym proponowala się dowiedzieć dokladnie co było autentycznym powodem rozstania, jesli faktycznie umial przekreslic rodzine tak od tak, nie jest wart żadnej łzy.
Uwierz mi, ze takim facetom los sie odwdzięcza, a Ty i Wasz synek prędzej czy pozniej do niego wróci...wspomnienia, czy chociazby brak usmiechu małego.

269

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

masz chyba racje cciszaa ze wszystko się wyjaśni właśnie teraz jak jestem w Polsce jak mu zależny, ale mnie się wydaje ze już będzie jak jest. ale postaram się tak jak piszecie cieszyć się po prostu z tego ze jestem w ciąży....dziś byłam na mieście spotkałam koleżankę, i się pyta czy przyjechałam na święta razem z facetem, a ja mowie..tak....straszne tak opowiadać na pytania takie, nie wiedziałam co mam powiedzieć i walnęłam ze tak, razem przyjechaliśmy..zonk...
a co do ciebie cisza to kurde koleś no psychiczny jakiś, no pierwsze wysyła ci smsa z jakiegoś innego ala nowego numeru i cie przeprasza, później ty dzwonisz zęby się dogadać jakoś co do malej, a on z gęba do ciebie ze ty już sobie masz kogoś , a sam ma laskę, i to jak szybko właśnie się nią zadowolił, masakra, a to jeszcze ze ci powiedział ze on chce mieć z nią dziecko to już całkiem, no koleś jest psychiczny, komu on chce na złość zrobić?? tobie?? ze dziecko chce już następne, no koleś nie widzi wogole jak się zachowuje..ty no masakra..i co za laska..ciekawa jestem jej reakcji na samo to ze on jej mówi ze chce z nią dziecko itd a ona wiedząc ze ty w ciąży i ze cie rozstawił cieszy się z tego ? czy jak?? no nie rozumiem tych ludzi totalnie..co za szczyl i głupek...naprawdę

disaster no woj facet to faktycznie tez dupek, miesiąc osobno a on ze już tak nie można żyć, ludzie podejmują takie decyzje żeby nie być z sobą jak nie ma dzieci jeśli faktycznie dzieli ich odległość, ale nie po miesiącu i to z małym dzieciaczkiem. Nagle mu się odmieniło i postanowił skończyć wezzzzzzzzzzzzzz masakra

270

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Wiem jaki to ból. U mnie polowa znajomych nie wie, ze jestem w ciąży a juz w ogole nie wie, ze zostałam sama...
Weź mi nic nie mow !! Zaczynam go dosłownie nienawidzić. Co probuje sie z nim dogadac na temat małej to on zaczyna sie wsciekać, dzisiaj z nim probowalam pogadac, powiedzial, ze jestem chora psychicznie  a nie on..;| I jak zwykle zaczął sie wkurzac i stwierdził, ze nie bedzie ze mną rozmawiał. I jak tu z takim?!
Ale jakos trzeba dać rade ! Musimy dać rade...koniecznie...

271

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

nie pisz już do niego..jak się odezwie napisz mu ze będziesz z nim rozmawiać tylko spokojnie
mój były napisał mi dziś smsa jak się czujesz?? odpisałam po jakiś 5h ze niuńka ma się jak zaranie dobrze, o sobie nic nie pisałam, o dziecku tylko...nie wiedziałam czy odpisać czy nie, ale pomyślałam odpisze. Myślisz ze dobrze zrobiłam?
w sumie on mi nie odpisał na mojego smsa, a ja mu odpisałam.

272

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ehh...wiem napisalam mu ze nie dogadam sie z nim przez telefon dlatego niech sobie to wszystko przemysli i się odezwie.
Czyli jednak interesuje się Tobą, jak sie czujesz....moze to dobry znak.
no wiesz dobrze w sumie, ze mu odp. wink

273

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Jestem w podobnej sytuacji , mój watek jest w forum na psychologii " samotna matka " . Nie martw się dasz radę , musisz znaleśc w sobie siłę , chociazby dla swojego dziecka , bo ono przezywa te same emocje co ty , wiem co to znaczy i wiem jaki to wielki ból , ja na początku tez chcialam zeby do mnie wrócił ale po tym wszystkim nigdy w życiu nie przyjeła bym pod skrzydła tak nieodpowiedzialnego faceta , wolałabym być cale życie sama niż z nim , musisz swoją tęsknotę i miłości do niego przerodzić w nienawiść , jezeli pomyslisz o nim ze tęsknisz od razu sobie przypominaj co on Tobie i Twojemu dziecku zrobił , jaka krzywde , i naprawdę nie warto na takich frajerów wylewać łez , mówię to otwarcie bo sama to prz\ezylam ale szybko sie ogarnełam , naljepiej rozmawiac o tym , z rodzina , z przyjaciołmi , oni cie podniosą na duchu obnizajac jego wartości chociażby , bo tacy faceci naprawde są do "dupy" . ciaża nie zmusza do tego , żeby być ze soba cale życie , można się rozstać w zgodzie , i zyc w zgodzie ze względu na dzieciaczka , lecz meżczyźni wolą być egoistami , i tacy pozostaną , no napewno nie kazdy jest taki , ale nie oszukujmy się , ideałów nie ma . więc trzymaj się kochana , i nie daj żeby twoje dziecko razem z toba cierpialo przez egoiste, ty sobie wspaniale dasz radę , masz dziecko na wyłączność , zobaczysz jakie to szczęście jak sie urodzi , myśl o dzidzi nie o tym pacanie , ja tak robie . Wybieram się teraz na dniach do prawnika , za 2 tyg ,moge juz urodzic , nie mogę się doczekać . życze szczęśćia , udanego rozwiązania oraz zdrowego dzieciaczka . :*

274

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Aguha przede wszystkim zazdroszcze, że niebawem ujrzysz swoje malenstwo smile) Ja juz się tak nie mogę doczekać tej chwili. smile) Córeczka czy synek?
A co do tego co napisałaś, to ja już chyba własnie wkroczyłam w ten etap nienawisci,jednak bardzo zalezy mi na tym, zeby dzidzia byla szczęsliwa i nie chce sie z nim klocic...ale tak jak napisalas, kazdy facet jest egoistą i z Nimi się nie da normalnie porozmawiać. Przyznam szczerze ,ze samo myslenie o Nim dosłownie mnie męczy. Wiem, ze dam radę. smile) Już daje. smile)
Życie szykuje Nam jeszcze wiele pięknych chwil i cudownych niespodzianek. I przy tym będziemy kochane najbardziej na swiecie przez Nasze dzieci smile

275

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No to się ciesze bardzo , a ja spodziewam się synka Nikodema, juz wszystko mam kupione (oczywiscie zbieram fakturki) i teraz tylko czekać na brzdąca . a Ty znasz już płeć? No wiadomo czasem sobie przypomne "Nasze miłe chwile" ale to tylko ulotnie i nawet juz mnie to nie rusza bo "ojciec mojego dziecka" zmienil sie o 360 stopni , mam nadzieje ze ogarną się w pewnym stopniu jak Nasze Dzieci się urodzą , a tak to do czynienia z nim nic nie chcem , szczerze to brzydze sie takich ludzi jak on heehehe ale co tu wiecej pisac . Tak jak napisałas , mamy juz Osobe, która bedzie Nas kochac bezwarunkowo , pomysleć , że będziemy patrzeć jak Nasze cudeńka beda się rozwijać , poród , pierwszy ząbek , pierwsze kroki itd . Nie wiedzą co tracą , bo to My pierwsze zauważymy i My zawsze będziemy przy Nich . To jest własnie cudowne tongue

276

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No pewnie, że znam w koncu to już 7 miesiąc. Dziewczynka smile)
Ale Twoj zostawił Cię też dla tego, ze mu się odechciało? Tak od tak?
Interesuje się? Jak to było w Twojej sytuacji?

277

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

oj czy ja wiem czy mu zależny, tylko zapytał jak się czuje, to chyba dlatego żeby było ze się interesował itd. ze nie dlatego ze tęskni czy coś, tak o napisał na odwal mi się wydaje

a jak u ciebie cciszaa?? jak się czujesz? jak brzusio? malutka kopie bardzo??

278

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ale przynajmniej się zainteresował, a nie to co moj...
Jak ja się czuje? Wiesz co normalnie...chyba przywyklam do takiego stanu rzeczy, dzidzia własnie kopie bardzo malutko ostatnio co mnie niepokoi.
A Ty jak sie w Polsce czujesz? Rodzina Cie wspiera?

279

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

mam podobnie jak i ty, jestem tu teraz sama z rodzina jakby nie było, i przyzwyczajam się powoli do tego stanu rzeczy, nie placze, jakoś żyje sobie, nie czuje ze miałabym wracać do UK, poporostu szybko jakoś się przyzwyczaiłam, sama się dziwie..na razie tak mam, jak będzie za jakiś czas nie wiem

280

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

mam podobnie jak i ty, jestem tu teraz sama z rodzina jakby nie było, i przyzwyczajam się powoli do tego stanu rzeczy, nie placze, jakoś żyje sobie, nie czuje ze miałabym wracać do UK, poporostu szybko jakoś się przyzwyczaiłam, sama się dziwie..na razie tak mam, jak będzie za jakiś czas nie wiem

281

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No to musze Ci przyznać, że jestes bardzo dzielna smile) Ja swoje pierwsze dni przeryczałam i wydawąło mi się, ze to koniec świata. Może to dlatego, ze u mnie to się stało nagle, Ty sie przyzwyczajałaś do myśli, że go Nie będzie.
Ale co ma być to i tak będzie...nigdy nie mozemy zapomnieć, ze to my jestesmy na wygranej pozycji. Mamy przy sobie maleństwa smile A oni do konca zycia bedą się bić z wyrzutami sumienia. Wyobrażasz sobie taka sytuacje, nasze córeczki podrosną, dajmy przyklad, że zadadzą tatusiowi pytanie czemu go przy Nas nie ma, wyobraź sobie jak jemu zrobi się łyso wink

282

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja wiem czy jestem taka dzielna, wątpię, jakoś tak mi inaczej, przez te 2 miesiące ostatnie dal mi odczuć odtrącenie itd, nic nie zrobił, spal w innym pokoju, nie czułam bliskości ani jakiś takich odczuć jego do dziecka, może się ukrywał z tym może nie, ale pokazywal mi to co chciał...
i jakoś jak tu jestem czytam jak mi piszą inni ze teraz się okaże jak on mnie kocha, taka próba, jak będzie miał gdzieś to się nie odezwie itd, wujek mi powiedział tak, bo jak wracałam z nimi z lotniska-bo powiedziałam ze nie wiem czy dobrze zrobiłam, ze się wyprowadziłam i zjechałam na stale, a on mi powiedział, żebym była pozytywnej myśli, ze jak będzie chciał wrócić czy coś, to żebym mu dala ostatnia szanse, żebym nie myślała o najgorszym, żebym się nie martwiła, i inni tez mi mówią ze teraz się okaże jak mu zależny na mnie, jak sie dzidzia urodzi, jak został sam itd...ale czy ja wtedy będę chciała mu wierzyć itd
także do ciebie to tez tak można odwołać, to jest próba, tylko ze twój to pokazuje ostre rogi, i naprawdę koleś na coś nierówno pod sufitem, z ta laska co niby ma i ze chce z nią dziecko, koleś niedojrzały, narobić dzieci a wychować to już ręce umywa, tak bym go złapała w swoje ręce i wstrzasla nim wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

niunka mi kopie w brzuszku, kocham to uczucie, muszę teraz przetrwać gadanie ludzi jak to zawsze bywa w takiej sytuacji, ale jakos dam rade mam nadzieje

283

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No dokładnie jak to mowi pewne powiedzenie : Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. !
Mi też cała rodzina powtarza, ze jesli jemu będzie zależec to przyjdzie sam...ale ja jestem taka w gorącej wodzie kąpana, ze ja juz bym chciala wyjaśnić całą sprawe, najlepiej mu dokopac !

Też bym go najchetniej rozszarpała !! Ale to nie sposob bo nie bede dostawać alimentow tongue

Ja wczoraj sie zastanawiałam co malutka robi bo takie dziwne odruchy były, jestem w 30 tyg i przeczytałam, ze dzidzi w tych tygodniach ma czesto czkawke, wiec moje malenstwo wczoraj sie biedne z czkaweczką męczyło. Tak bym już ją chciała z tego brzucha wyjąć smile

284

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

dokładnie, tez znam ten cytat:)
ja tak samo już bym chciała żeby niuńka była ze mną, bym się tak nie nudziła heh, bo teraz to czekanie , ja jestem w 26 tyg, ty masz miesiąc krócej czekania
a faceci to będą żałować kiedyś, niech sobie robią co cha, dupki zasrane, one brzuszków nie maja to tak najlepiej starać się o dzidzie a później się odwracać od kobiety, to nie są faceci tylko chamy jak to babcia moja mówi

285

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Moja babcia jak sie dowiedziała o wszystkim to chciała jechać i go zabić, poważnie mówie. Twierdziła, ze jest już stara i nie zaszkodzi jej posiedziec te pare latek za kratkami. Tylko strasznie mi szkoda moich dziadków, kiedy sie dowiedzieli, ze bede miala dzidzie i ze mieszkam z K. uzbierali mi nam na slub i wesele, tak sie cieszyli...a jak sie dowiedzieli co on odwalil, tak bardzo to przezyli, do tego stopnia, ze moj dziadek chcial się wieszać (moj dziadek mnie wychował, wiec był dla mnie jak tata i dziadek i nie mogl sie pogodzic z tym, ze mnie nie uchronił przed takim cierpieniem) ale na szczęscie jakoś się z tym powoli godzą.
Wiec to nie tylko biedna dzidzia na tym ucierpi, ze ma takiego ojca, ale tez moja cała rodzina....

286

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

o matko, dziadkowie się nacierpieli, u mnie podobnie, mama się opłakała, wujek nawet łezki popuścił, taty nie mam bo zmarł 5 lat temu ponad, wszyscy byli zszokowani tacy ze szok, bo to 8 lat było, ale twój dziadzio to faktycznie przeżył to..w jego czasach tak nie było to pewnie szok podwójny dla nich

287

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

I dlatego tym bardziej wierze, ze im sie los odwdzięczy. Za te wszystkie krzywydy...
No kiedys czegos takiego nie było, jak sie zakladało rodzine to się w tej rodzinie trwało na dobre i na złe..a teraz jesli tylko zacznie sie dziać źle, ludzie uciekaja od problemu...

288

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

A gdzie zgineła nasza nauczona doświadczeniem i tak dalej ... gojka102 smile

289

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

i znów przyszedł wieczór ahhh...mysluny;// byłam dziś u koleżanki się wygadałam, niby lepiej na serduchu, ale samej z sobą jak przychodzi siedzieć to już nie jest tak wesoło;/

290

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Wiem o czym mówisz...ja przed chwilka ogladałam kevina samego w domu...poczułam jakby były swięta... i jakos mi się smutniej zrobiło...mielismy juz swieta zaplanowane...tak sie cieszyłam, ze spedze je z nim i rodziną...

291

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja tak samo, na świętach planowaliśmy ślub cywilny;// smutno mi jak nie wiem:(( ajj...ciężko samej żyć w takim momencie życia...bez przytulań, miłości, slow o zapewnieniu ze będzie dobrze mimo wszystko:((

292

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Dokładnie...;( Ehh..jak sobie pomysle, ze On jest takim skonczonym gnojkiem i na dodatek zapewne teraz przytula się z ta dziewczyna...boze nienawidze jak mnie napadaja te okropne mysli...
Tak mi cholernie smutno...ale pocieszam się tą myslą, ze gdybym wciąż z nim mieszkała, moze teraz wscieklabym się na niego, ze go nie ma bądz ze znow siedzą u nas jego koledzy...a takto mam spokoj...
Chciałabym zakmnąc oczy i otworzyc je dopiero w lutym. Jak moja dzidziulka sie bedzie rodzić...
wtedy kiedy mi będzie tak smutno jak teraz przytule ją mocniutko do siebie i nie bede sie czuc tak samotnie.:)

293

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja tez się nie mogę doczekać, aż będę miała niuńkę i będę ja tulić, będę mówić ze kocham, śmiać się do niej , teraz to czekanie...smutno:(( nie umiem chyba żyć sama tak po 8 latach i to jeszcze z niunieczka w brzuszku, ciężko bardzo, nie o tym marzyłam:((

294

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ja też nie...ja zawsze marzyłam o pełnej rodzinie...zawsze...i wielokrotnie powtarzałam to byłemu, ze najbardziej zalezy mi na szczesciu dziecka, nie wazne ze byloby to kosztem mojego szczescia...zawsze mi wtedy powtarzał, ze bedzie się starał...nawet ostatnio jak z nim rozmawiałam przez telefon powiedziałam mu, ze moje odejscie od niego było koniecznością i , ze sam dobrze wie ile musiało mnie to kosztować i dobrze wie o czym najbardziej marzyłam...wiedział bez zastanowienia...ehh ja już chyba nawet nie placze ze względu, że go nie ma...ale ze względu, że moja córeczka nie bedzie miała ojca, że moja coreczka nie bedzie miala takiego zycia jakie dla niej wymarzyłam...ale z drugiej strony, jesli on faktycznie ma nierówno pod kopułą, to lepiej nie miec ojca niz miec ojca nienormalnego...

295

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

wiesz ja tez bardzo bym chciała mieć rodzinę, marzyłam o tym, to było moje takie marzenie, mieć z facetem byłym dzidziusia, być jego zona, mieć domek, patrzeć jak dzieci rosną, jak on je przytula, jak kiedyś o tym myślałam to aż się sama do siebie uśmiechałam, bo naprawdę chciałam tego.....jak sobie teraz pomyśle ze mam sobie szukać jeszcze faceta, zaufać komuś po tym wszystkim, czy zaakceptuje moja niuńkę i jak to będzie wyglądać to ja sobie tego nie wyobrażam, ciężko mi jakoś z tym ze to spotkało akurat mnie, nieraz jest ok, czuje ze muszę być silna, ciężko mi pokazywać ze mnie boli to wszystko:(( ale właśnie teraz wieczorem, to takie serce czuje jakbym miała ciężkie, i ręce mi tak opadają bo nie wierze w to co on zrobił....tak się zawiodłam, bonciu:(((

296

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ehh..damy rade..bo musimy dać...bardzo dobrze wiem co czujesz, ale innego wyjscia jak narazie nie mamy jak byc silne i cieszyć się małymi błahostkami.
Też sobie nie wyobrażam, ze miałabym być z innym facetem z dzieckiem K. ale teraz też już sobie nie wyobrażam, ze miałabym do niego wrocic..ale Ty masz jeszcze szanse. Może Twoj się ogarnie...zrozumie...

297

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

oj wątpię naprawdę ze się ogarnie, naprawdę....on się zajmie teraz sobą tylko
jestem pewna

298

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ale byliscie ze soba 8 lat, a jesli Ty pokazesz, ze dajesz sobie rade bez niego uwierz mi go to zacznie boleć. To jest facet...jemu zacznie Cie brakować. Ja tak załuje, ze ja sie do tego mojego odzywam...-,- wiem, ze gdybym milczała jak grob to by sie w koncu sam zainteresowal czemu milcze, jeszcze nie spotkałam takiego faceta, ktory by sobie do konca odpuscił gdyby widział, ze dziewczyna sie nim nie interesuje...

299

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja tak samo żałuje ze się do niego jakkolwiek odzywałam, w momencie jak powiedział ze nie chce mieć rodziny i dzieci powinnam wyjść i zamilczeć i się nie odzywać....nigdy go nie widziałam takiego jak byłam w UK jeszcze, jak przechodził obok mnie jak kolo koleżanki, straszne to było, dlatego nie sadze aby cokolwiek do niego dotarło...coś w tym milczeniu i nieodzywaniu jest, jak się tak zachowuje...nie odzywaj się do swojego może to coś pomoże jakoś, jak zadzwoni to nie odbieraj, może zacznie się zastanawiać czy coś się stało z tobą czy z niuńka i zacznie się martwic

300

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No wiem ale tak ciężko... ja wiem, ze moj były to taki typ faceta, któremu nudzą się "ciepłe kluchy" taki typ zdobywacza, wiele razy na swoim przykladzie zauwazałam, że jak miałam gorszy dzien i po prostu najzwyczajniej w swiecie nie mialam ochoty nawet z nim rozmawiać, to zachowywał się jak głupi. Siedział w pracy i co chwila wydzwaniał pytać co mi jest, na niego działa dosłownie chamskie olewanie...nie wspomne jak jeszcze razem nie mieszkalismy, jak wyłączyłam telefon przy klotni, to potrafił zadzwonić do mojej siostry i mamy,ale tu kurcze już nie chodzi o niego i o mnie ale o dzidzie...dlatego pewnie stąd moje zachowanie...musze go olać teraz ! a jesli tylko będe chciała do niego zadzwonić to mnie uprzedz i przypomnij co mówiłam.
I to dlatego też az tak bardzo nie przejmuje się jego nową dziewczyną, gdyż to ona o niego walczyła i jest taką nachalną osobą, ze pewnie długo z nia nie wytrzyma. wink
A Twój jaki jest? Bo niektorzy są tacy, ze potrzebuja tego konatktu z dziewczyną, zeby sobie uswiadomić co stracili...

301

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

mój facet zawsze wiedział co miał i co tracił jak już go zostawiałam i nie odzywałam się itd czasem tam odpisywałam na GG ale pisałam mu ze nie chce gadać i z nim być, jakoś tak było zawsze..w zeszłym roku nie byłam z nim 3 miesiące, i na świętach żeśmy się pogodzili, on atm mówił ze przeprasza ze nie dorósł, ze jest taki, ze się zakochał we mnie na nowo, ze chce się żenić i mieszkać ze mną itd..było ok puki ja się nie czepiam jego, tzn jak zaczęłam mówić co mi nie pasuje co wg niego jest czepianiem, i zaczęło się od nowa jego zachowanie i tak było przeważnie zawsze...ale żeby właśnie wiedział co robi złe i ja już nie mogłam wytrzymać to zrywałam z nim a on wtedy zaczynał myśleć ze mnie stracił itd
ale teraz tak nie ma, on już nie wróci i mowie ci to, jestem tego pewna, nigdy go nie widziałam żeby się tak zachowywał, tak mówił do mnie itd, ze nie wie czy mnie kocha, ze nigdy nie chciał się żenić, ze nie chce rodziny itd... mowie ci ze on się po prostu obudził, i te powody dla których ja z nim zrywałam on teraz zrozumiał i powiedział sobie w końcu ze to faktycznie nie ma sensu....może go to tam boli jakoś czy coś, ale nie dal po sobie poznać nic, ja już osobiście nie mam nadziei ze wrócić będzie chciał i ze będzie się starał...widzę go jakoś dbającego tylko o swoje ego faceta, nie wiem jakbym umiała o tym wszystkim zapomnieć, ale dala bym mu szanse jakby chciał naprawdę, ale musiałby zjechać z UK na jakiś czas, i być tutaj i żeby miedzy nami było naprawdę ok, to wtedy byśmy mogli wracać razem czy coś, innej opcji nie widzę, bo nie poświecę się już nigdy dla niego
dla niego poleciałam do UK, miałam w pl zaczynać prawko jazdy robić, miałam mieć prace a zrezygnowałam ze wszystkiego bo on chciał abym była z nim a UK...także swojego życia bym nie zmieniła, musiałby zjechać na jakiś czas do polski, i nie wiem w jaki sposób to naprawić...
dlatego on już powiedział ze on próbował się zmienić i on nie umie, ze jest taki jaki jest...czyli taki egoista, ze dba o swoje dobro, ze ja na bok zawsze szlam i nie czułam się specjalnie ważna dla niego, nieraz wiadomo było fajnie, ze serce boli teraz bo szkoda tych chwil, ale nieraz czułam się naprawdę tak złe ze sobie myślałam boże jak on mnie traktuje...dlatego czuje ze on zacznie dbać o siebie, mimo wszystko ze tak naprawdę nie wie jakby było jak by się niuńka urodziła, zostawił mnie i ja bez tej wiedzy jakby było...a te 8 lat to ja nie wiem co dla niego znaczyło:( uciekł po prostu://tak jak jest najłatwiej zrobić, i to w takim momencie zycia

302

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Wiesz my niczego pewne byc nie mozemy, czas wszystko pokaze...ale dzisiaj tak myślałam, ze tak czy siak jestesmy zwiazane z tymi facetami do końca zycia, dajmy przyklad chrzcin, 1 roczka córeczki, komuni czy innych uroczystości...czy chociazby do głupiego wyrobienia paszportu małej bedzie potrzebna zgoda ojca...
I to już teraz leży w ich rękach czy to oni będą dupkami do konca czy w koncu zrozumieją, że maja dzieci ! Wyobraź sobie jak im będzie głupio jak ich własna córka spyta czemu tatus nie jest z nią i mamusią...co odpowie? Że był tchórzem i dupkiem? To za nim będzie się toczyło już długi czas...dziecko to nie przelewki, to nie zwykly zwiazek w ktorym mozna powiedziec, pa i odejsc.

303

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

P.S myślałas już nad imieniem dla córeczki? wink

304

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

związani to jesteśmy z nimi masz racje, jakby nie było..
a jak to właśnie myślisz ze chrzcinami, z chrzestnymi, bo ja się pytam rodziny czy znajomych i wiesz chrzestnych się wybiera takich co pomagają, wiec co ja mam brać 2 chrzestnych z mojej rodziny mi się wydaje, bo po co mi z jego rodziny, jak przecież nie będą przyjeżdżać w odwiedziny zapewne...jak myślisz???? bo tak dziwnie kurde

a imię to Amelka:)) jak narazie, a ty jak ??

305

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Dziewczyny bardzo Wam współczuję sad nie wiem co napisac siedzialam od godz 14 i przeczytalam prawie wszystkie posty. mam nadzieje że wszystko się ułoży. szczerze Wam tego życzę! podziwiam Was za determinację. mój brat zostawil żonę jak dziecko miało może z rok. Dziś ten chłopiec, mój chrze sniak ma prawie 5 lat. Ona szczęśliwasza jest bez mojego pier.... brata. pracuję i wychowuje dziecko.mały chodzi już do przedszkola. a on tak sie bawił, że wpadł z drugą, totalną idiotka. konieczny byl drugi ślub. a teraz co???? to, że oddałby wszystko żebyb byc z pierwszą zoną, dopiero teraz ją docenił. Teraz żałuje!! powiem Wam,że i tym waszym przyjdzie do głowy, że zle zrobili i się opamiętają smile  b edzie dobrze dziewczynki smile musicie być silne. życie pisze różne scenariusze, raz jest lepiej a raz gorzej. na pewno się wszystko ułoży. Ciszooo jak urodzi się Twoja śliczna córeczka to i Karolek zmądrzeje, tym bardziej, że ma na co dzień do czynienia z małym dziecikiem. nusi się moim zdaniem oswoić z sytuacją. Broń Boże ja go nie bronię. mam tylko nadzieję, że sie opamoięta. pozdrawiam Was serdecznie i przesyłam spóznione życznia Mikołajkowe :*:*:*:*:*:*:*:*

306 Ostatnio edytowany przez cciszaa (2011-12-07 20:22:58)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

life-is-life zartujesz? Ja też planowałam Amelka, ale z tym imieniem jest pewna historia. Jak byłam z moim byłym na zakupach, w wejsciu stały te głupie kulki-maszyny do losowania, on wtedy wylosowal mi pierscionek na ktorym była literka A i sobie wtedy powiedzielismy, ze to jakiś znak, nie wiedzielismy wtedy jaka płec, wiec miało byc albo Artur albo Amelka. Choć ja skrycie myśle, też o Julci. A co do chrzcin, nie zawracaj sobie narazie tym głowy. To jeszcze troszke czasu...Ja wiem na pewno, ze chrzesnym będzie moj brat...chrzesna? Miała być jego siostra...


misiaki14, popłakałam się jak przeczytałam to co napisałas...moze to burza hormonów, może to z tego powodu, ze dzis mam okropnie przytłaczający dzień. Podziwiam, ze chciało Ci się czytać to wszystko od początku, mam taka nadzieje, ze zmadrzeje. Że jak zobaczy swoje malenstwo to w nim coś pęknie. Też staram się wierzyć w sprawiedliwość losu ! I ta nadzieja, ze to ja będę niebawem szczęsliwsza od Karola mnie determinuje i daje kopniaka do życia. Choć jest tak okropnie ciężko...
Dziękuje za życzenia Mikołajkowe i wzajemnie smile :*

307

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja jak mi smutno właczam sobie piosenke Marka Grechuty "Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy ". zawssze mi pomaga. polecam ::):)

308

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Amelka jakoś taj już od początku mi się podobało, i teraz cały czas Amelka, Amelka. Ktoś pyta to mowie ze Amelka. Podoba mi się to imię, tak czuje ze takie zostanie. Dzisiaj idę na pierwsza wizyte do lekarza po przyjeździe, mam nadzieje ze będzie ok wszystko. Ze mi potwierdzi ze to dziewczynka heheh, bo jak powie chłopczyk to będzie chodził na różowo hehe. Ale myślę ze jak mówili ze dziewczynka to tak będzie:)
Co do tego co napisała misiak14 to widzisz, takich facetów jest dużo, i coraz więcej, każdy umywał by chciał ręce i odchodzić. Ale jego pokarało, i żałuje no i bardzo dobrze. A ta jego pierwsza zona nie chciała do niego wrócić jak on chciał?? Prosił ja wogole o to, czy obudził się po czasie i docenił ze ja ma??? jak on traktuje ta swoja 2 kobietę co ma z nią dziecko??? bo pewnie nie kocha jej mocno, jak żałuje...Ale dobrze dobrze ze żałuje <bravo> oby ci i nasi żałowali:) ale będę wtedy aż się czulą inaczej, ale czy wrócę nie wiem
cciszaa mam nadzieje ze dzisiaj już się lepiej czujesz, ja tak wczoraj leżałam i myślę ze to bardzo dobrze ze wróciłam, nie widzę go i mam bezstresowe dni, myślę o nim czasem patrze na telefon czy napisał coś, ale nie odczuwam wszystkiego tak jak mieszkałam w UK, nie boli mnie już tak to wszystko...tutaj czuje jakbym przywykła do tego co się stało, i jakbym zaakceptowała stan rzeczy jaki jest...chodzę sobie normalnie, śmieje się normalnie, tak wiadomo mam ciężkie chwile, ale dobrze zrobiłam ze tutaj jestem w pl...czekam teraz na papiery aby mi przyszły, żebym mogla rodzic za darmo w pl..czekam i trzymam kciuki aby przyszły
jaki miałam sen dziś, ze mieszkałam w UK z nim, niepamiętam czy dziecko było czy nie, ale chyba w ciąży jeszcze byłam, i on sobie chodził i robił co chciał, przychodził do mnie łapał mnie zatylek, się pytał co tam, tak mnie zmiękczał jakby żebym zła nie była, niby tulił, i na samym końcu przyśniło mi się ze on gdzieś wychodził, pakował jakieś ciuchy do plastikowego pojemnika, i jakieś kosmetyki, ja się go pytam gdzie idzie? a on nie chciał mi powiedzieć, pytam znów a on to samo, w końcu podeszłam i zaczęłam go bić, a on nic na to, robił dalej to co robił, i się obudziłam normalnie ..kurde straszne to było jak dla mnie...sobie pomyśle ze tak moglu  by być jakbym została w UK;/////////////////

309 Ostatnio edytowany przez cciszaa (2011-12-08 21:19:29)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ja mam dzisiaj koszmarny dzien ;( W nocy spać nie mogłam bo dzidzie meczyła bardzo czkawka, wstałam z mega bolem, bo mi rośnie 8 ząb, w pracy nie szło mi kompletnie, po czym pojechałam do domu samotnych matek, bo tam pomagają w takich sytuacjach (dają wózek, łóżeczko itp.) i wtedy już nie wytrzymałam i sie rozkleiłam na środku ulicy....bardzo dzisiaj za mną chodzą miłe wspomnienia, w szczegolnosci jedno...jak remontowalismy sypialnie..On wtedy powiedział, ze tak bardzo mnie kocha i cieszy się, ze robimy to wspolnie, ze razem budujemy nasze gniazdko...Tak go nienawidze za to co mi zrobił...
No tak odpoczywasz od niego, nie stresujesz sie, nie denerwujesz...obyś  jak najdłuzej miała taki stan.
Tak cholernie wierze, ze los sie na nich zemsci, ze zaczną załować...Dzis tez cały dzien sobie wyobrazałam jaka bedzie mina K. jak zobaczy swoją córeczke...przecież musi coś poczuć, to jest jego "dzieło"...
A przede wszystkim od malenkiego wierzyłam, ze nie buduje sie szczescia na czyims nieszczęściu...bo takie szczęscie nigdy nie będzie długo trwało...
I jak tam wizyta u lekarza? wink

310

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

przytulak przytulak...ciężkie są takie dni jak masz dzisiaj, nie smutaj się, musi być dobrze, dobrze napisałaś ze nie można budować szczęścia na czyimś nieszczęściu, mam nadzieje ze tak będzie..i powiem ci ze tak samo mam nadzieje ze ich pokarze kiedyś za to co nam zrobili te muflony...smutno mi samej bo jak czytam to sobie myślę , ze ahhh było tyle pięknych chwil, tez serducho mi szybciej bije, w gardle mam coś takiego ciężkiego, smutne to jest, bo to co oni zrobili przyszło jak piorun z nieba...miejmy nadzieje ze będzie lepiej i tylko lepiej....ale widzisz jak twój robi, ma już jakaś inna, trzymaj się mocno tego, i nienawidzę typa, skoro tak robi i nie kryje się nawet z tym, mówi ci o tym nie myśląc ze powinnaś mieć spokój, i nie cierpieć bo raniąc ciebie rani i dzidzie:( a on jak muflon gada ci wielce szczerze pffffffffff...kochana głowa do góry, niunie się urodzą cala miłość przelejemy na nie:))
z zębem 8-mka jak rośnie to jest masakra, boli jak cholera, wiem:( ale to przejdzie, chyba szałwią pomaga jak się płucze buźkę, jak dobrze pamiętam, spróbuj możne pomoże:)
i nie smutaj się, jest dużo pięknych chwil ale i tych złych tez, i samo to ze zostawili nas samych w takich momentach życia..dupki i tyle
u lekarza byłam i wszystko ok z niuńka, rośnie zdrowo, potwierdził doktor ze dziewczynka, także z serca kamień bo wszystko ok...nie wiem.3 teraz jak pisać M. ze pol kasy ma mi zwrócić za wizyte, nie odzywać się czy jak, nie wiem, co radzisz??

311

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ehh..własnie teraz rozmawiam z moja kuzynka, kompletnie zapomnialam, ze w mojej rodzinie był taki przypadek, gdzie moja kuzynka wyszla za mąż za faceta, mają dziecko, w dniu jej urodzin spieprzyl za granice do Włoch, jak wrócil to juz z nowa dziewczyna i nowym dzieckiem...to juz mijają dwa lata...a on ciagle z tamtą...a ona nie umie się ogarnąc...az straciłam wiare w tą sprawiedliwość...;(
To dobrze, ze z malutką wszystko ok wink A masz jakies pokwitowanie ile wydałas na ta wizyte? Ja bym z tym poczekała do sprawy alimentacyjnej, zeby wtedy oddał Ci pieniądze...chociaz ja sama po sobie wiem, ze takie cos to tylko argument do rozmowy...ehh...

312

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ojjj z kuzynka to faktycznie niefajnie, ale musi ona się ogarnąć w końcu, i nie ma co rozpaczać nie wiadomo jak długo bo traci tylko lata...
nie mam właśnie pokwitowania za wizyte bo nie mówiłam ze jestem samotna mama, ty mówiłaś doktorowi ze zostałaś sama??

nie wiem właśnie jak robić, bo ja się umówiłam z M ze będzie mi płacił alimenty itd, i na pol lekarzy dzielimy, ale rachunki i tak na wszelki wypadek by mi się przydały.
jak się dziś czujesz??
mi się znów śnił głupi sen jakiś wrr

313 Ostatnio edytowany przez misiaki14 (2011-12-09 18:28:59)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?
life-is-life napisał/a:

A ta jego pierwsza zona nie chciała do niego wrócić jak on chciał?? Prosił ja wogole o to, czy obudził się po czasie i docenił ze ja ma??? jak on traktuje ta swoja 2 kobietę co ma z nią dziecko??? bo pewnie nie kocha jej mocno, jak żałuje.../////////////////

life is life- On probuje na nowo odbudowac kontakt z byla zona. Ona jest troche obojetna, mam wrazenie, ze traktuje to jak jakis glupi zart. Jako obserwator z boku smiem twierdzic, ze nic z tego nie bedzie. Pierwsza zona przejechala sie na nim raz i wie ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi. Kontakt z nim utrzymuje ze wzgledu na dziecko, sad przyznal mu widzenia i ona musi sie do tego dostosowac. Jednak jako taki kontakt nadal ze soba moja. rozmowy na gg. wiem tez, ze on jej sie zali. Mozliwe, ze probuje w ten sposob naprawic to co zepsul. co do traktowania obecnej zony to ciezko to obiektywnie ocenic. jego druga zona to gowniarz wyrwany z patologii!!! nie wiem co on w niej widzial, ale zostawmy to jemu. pojawilo sie dziecko (nie powiem, ze planowane) i trzeba sie bylo jakos dogadac. szybki slub, a potem dopiero zaczely sie schody. ona nie potrafi sie zajac wlasnym dzieckiem, wolny czas spedza tylko przed tv, nie daje w pore jesc dziecku. 1,5-roczne dziecko je 4 razy na dzien butle ze sztucznym sklepowym mlekiem, zadnych innych posilkow. a sorki jeszcze jakies kupne deserki sad szkoda mi dziecka. ja na razie nie mam swojego i nie mam doswiadczenia,ale na moje oko tak duze dziecko powinne jadac normalne obiady typu rosolek, pomidorowka, ziemniaczki. to chyba normalne nie sadzicie?? moze sie nie znam. brat wraca do domu, zapier.... caly czas zeby starczylo na oplaty, na zycie, alimenty pierwszej zonie. a ta moja "bratowa" ma wszystko w dupie. szkoda gadac hmm on jest sam sobie winien. jak to mowia  "jak sobie poscielesz tak sie wyspisz".


napiszcie co 1.5-roczne dziecko powinno jadac, bo moze jestem niedoinformowana (w co watpie). pozdrawiam

314

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ja sie dzis czuje calkiem ok oprocz tego, ze lapie mnie jakies choróbsko. Wczoraj na wieczor naczytalam sie na roznych forach tematy "Nienawidze ojca swojego dziecka" i jakos tak mi lżej...moze tak wlasnie musialo byc.
Ja chodze do takiego lekarza, gdzie tylko za pierwsza wizyte musialam zaplacic, reszta ciazy za darmo.
A Ty jak siie czujesz? Co to za sen?

misiaki14-klasyka, maz zaluje i chce pokazac jaki to on pokrzywdzony ;|
A dziecko 1,5 roczne powinno jadac juz w miare normalnie, pieczywko z jakąs chuda szyneczką, z twarozkiem, wiadomo, zeby nie bylo za tluste zeby niestrawnosci sie nie nabawił. Na obiadek zupki (pomidorowa, jarzynowa, ogorkowa, barszczyk) kasze z jakims mieskiem czy tez nawet sprobowac z ziemniaczkami. Może pic juz normalne soki, czy tez jadac jakies koktajle owocowe.

315

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?
cciszaa napisał/a:

A dziecko 1,5 roczne powinno jadac juz w miare normalnie, pieczywko z jakąs chuda szyneczką, z twarozkiem, wiadomo, zeby nie bylo za tluste zeby niestrawnosci sie nie nabawił. Na obiadek zupki (pomidorowa, jarzynowa, ogorkowa, barszczyk) kasze z jakims mieskiem czy tez nawet sprobowac z ziemniaczkami. Może pic juz normalne soki, czy tez jadac jakies koktajle owocowe.

Też tak myślałam!! szkoda dziecka sad no ale cóż, kto się debilem urodził, normalnym nie zdechnie! trochę zmodyfikowałam, ale nic lepszego nie przyszło mi do głowy hmm

316

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Nie mozesz porozmawiac z bratem? Dogadać mu do rozumu ! Przeciez to szkoda dziecka...

317

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Nie każdy facet to świnia. Są i tacy którym zależy na rodzinie. Wiem jak jest ciężko kobiecie w ciąży którą zostawił facet z którym miała plany na dalsze życie. W moim przypadku wszystko było by dobrze gdyby nie teściowa. Żeby nie wtrącała się w nasz związek to było by wszystko dobrze. Ale moja wolała słuchać mamusi zamiast mnie. Rozstaliśmy się i jak by tego było mało pozbawiła mnie praw do dziecka.Po jakimś czasie znowu zaszła w ciążę i musiała wziąć ślub który i tak długo nie trwał ponieważ jej men szybko zwiał i znowu została sama. Teraz z dwójką dzieci ma pewnie lepiej.Gdyby mnie posłuchała to by była do tej pory ze mną i nie miała by teraz takich problemów.Bardzo ją kochałem i wiem że ona też mnie kochała. Ale dlaczego tak zrobiła?Czy warto było słuchać mamusi? Przecież mogła mieć normalne życie z jednym facetem... Tego się już nie dowiem.Życie jest ciężkie dla każdego.

318

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Mario 37 po pierwsze skoro pozwoliles odejsc swojej kobiecie podając powod jej mama, to swiadczy tylko o tym, ze jednak musiala miec jakies powody. Ja też słuchałam swojej mamy i w kazdej ciezkiej chwili dzwonilam do niej zeby sie poradzić. Walczyłes o nią? Czy sobie odpusciłes?

319

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

no wlasnie Mario...pozwoliles odejsc swojej koboiecie, a jako powod podajesz to ze sluchala swojej mamy, moze nie walczyles o nia wystrczajaco i poprostu sie poddales, moze twoja byla miala jakis powod zeby odejsc, i w mamie miala oparcie.
a ty teraz sie tak usprawiedliwisz, moze to ty zrobiles blad, skoro ona cie kochala i ty ja, moze sie poddales i ubrales sobie taki powod do usprawiedliwienia tego jaki byles czy co robiles ze postanowila odejsc z dzeickiem.

320

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ehh...life-is-life a jak Ty sie dzis czujesz? Mnie łapie jakies chorobsko i czuje sie okropnie ;\

321

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?
life-is-life napisał/a:

no wlasnie Mario...pozwoliles odejsc swojej koboiecie, a jako powod podajesz to ze sluchala swojej mamy, moze nie walczyles o nia wystrczajaco i poprostu sie poddales

w tej sytuacji trochę rozumiem Mario. w przypadku mojego brata było podobnie, co nie znaczy że go bronię. Teściowa wpierdalała im się dosłownie we wszystko!! ingerowała w to jak żona mojego brata a jej córka ma wyjść ubrana z domu za każdym razem. byłam tego świadkiem wielokrotnie.brat na początku po ślubie zaraz mieszkając u nich starał się wspierać żonę, ale ona jeszcze obracała to przeciwko niemu. mówiła, że mama ma rację. nie mięli pieniędzy żeby iść na swoje, dlatego gnietli się z teściami i jej bratem. malutki pokój, jej brat, oni i dziecko. co najlepsze on był w wojsku i jak już udało mu się dostać przepustkę na kilka dni i przyjechać do domu ( do teściów, bo nigdy nie traktowali go jakby był w domu) spał na materacu koło łóżka w którym spała jego żona z bratem smile dobre nieee?? . Kiedy już przeprowadzili się do moich rodziców, on nadal był w wojsku. rozumiem, że miała ciężko. może nie byliśmy jej prawdziwą rodziną nigdy nie daliśmy jej odczuć, że nie jest u siebie. moja mama płaciła rachunki. wiedziała, że jest im ciężko. za każdym razem gdy bratowa pojechała do swojej matki na weekend wracała obrażona na cały świat. z nikim nie rozmawiała. do środy wszystko wracało do normalności, a gdy na weekend znów pojechał do matki i wróciła było to samo. 

wina zawsze, a przynajmniej prawie zawsze leży po stronie obydwojga. wyjątkiem jest Twoja sytuacja ciszoo.

322

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

O matko kochana, to w takiej sytuacji też jestem w stanie zrozumieć...ale to az niewiarygodnie brzmi. Tak jak już napisałam moja mama tez ingerowała w moj zwiazek, ale to tylko i wylacznie jak zadzwonilam do niej z płaczem, wtedy srogo opieprzała mojego byłego i dawała mu kazania.
Ale bez przesady, nie mowila mi jak mam sie ubierac czy tez nie nastawiala mnie przeciw K. wrecz Nam dopingowała. Ale On i tak sie skarzył w za duza role mojej mamy....
Jednak tutaj Mario 37 nie napisał jak dokladnie wygladała jego sytuacja...

misiaki14 bez przesady ja tez w sobie mam troszke winy za rozpad tego zwiazku, traktowałam go jak psa na smyczy ( kontrolowałam go co do minuty kiedy wychodził z domu..)  potrafiłam się wsciekać o byle co i robić awanture na pare dobrych dni (jednak tylko w czasie ciąży, okropnie buzuja mi hormony) zawsze powtarzałam, ze u nas wygladało to tak : ja wzniecałam iskre a on rozpalal  ogien w naszym ognisku...

Dziś ponownie odezwała się do mnie jego była dziewczyna, w ktorej On tak bardzo był zakochany...powiedziała, ze bywały momenty gdzie sie go na prawde bała. przesladywał ją i grozil jej nowemu chłopakowi, ze go zabije. O zgrozo! Aż z calego serca zycze mu zeby sobie ulozył zycie z tą nowa dziewczyną. Nie chce myślec co będzie kiedy ona mu sie znudzi i zechce być tatusiem...od razu mi się przypomniało, jak pewnego razu napisał do mnie dawny znajomy z wakacji (wiadomo wiele szalonych wspolnych wpomnien) on wtedy bez mojej wiedzy zadzwonil do niego i zaczal mu grozic ze jesli jeszcze raz do mnie napisze to pozaluje...kolejna sytuacja...niedzielne popoludnie, jak zwykle zjechalo sie pelno znajomych do nas, do mnie zadzwonil numer prywatny wiec wyszlam do lazienki zeby nie rozmawiac przy wszystkich, odruchowo zamknelam drzwi, była to moja mama, on z zazdrosci wyjął drzwi z zawiasow zeby zobaczyc z kim rozmawiam...zamiast po ludzku spytac czy zapukać...i w tej chwili na prawde mam nadzieje, ze dał sobie swiety spokoj...

323

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja dzis nawet tak sobie sie czuje, bylam na imieninach u wujka, balam sie isc ale nie bylo tak zle, nikt nie pytal o nic, bo wojek powiedzial wczesniej zeby nic nie pytaly sie
smutno mi jakos, taka osamotniona sie czuje, jak ide do swojego pokoju to taka pustke wtedy czuje ze masakra;//
smutne to ale jakos musze sobie radzic niestety
a ty czemu dzis dzien masz okropny?? przed chorobe czy dolek jakis masz??

324

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Raczej przez chorobe...dzis mam dzien antykarol wiec tylko sie utwierdzam jakim skonczonym idiotą jest i że lepiej bedzie mi bez niego wink
A co w koncu postanowilas w sprawie poinformowania go o kosztach zwiazanych z lekarzem?

325

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

nic narazie mu  nie pisałam, nie wiem czy mu pisać czy jak, niby umawialiśmy się ze pol na pol wszystko ale nie wiem co robić

Posty [ 261 do 325 z 504 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026