netkobietyWszystkie działy
Samotność

Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

503 odpowiedzi55 447 wyświetleńzałożony przez cciszaa, 10.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 504 ]

196 Ostatnio edytowany przez cciszaa (2011-11-30 11:06:37)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Okropnie rozpoczęłam dzien, chce mi się ryczeć, nie wychodzić z łóżka, i tak okropnie za Nim tęsknie...:(

A na dodatek dowiedziałam się przed chwilą, od koleżanki naszej wspolnej, ze jak była u niego w niedziele ze swoim chłopakiem to była również tamta dziewczyna...ponoć, nie są razem ale sie spotykają...
Boże cios prosto w serce...

197

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Przytulak przytulak i jeszcze raz przytulak.
Wiem ze Ci ciezko, ale glowa do gory. Pomysl sobie, ze ten typas woli jakies spotkania z panna jakas niz matka swojego dziecka. Moze to dolujace jeszcze bardziej, ale wlasnie to co on robi da ci sile do tego aby go nienawidzic. Popatrz, przynajmneij jak nie chce byc z toba, moglby ci dac jakos normalnie zniesc ta ciaza, a on ani dzieckiem ani toba sie nie przejmuje.
Zapomij o tym typku. MOge sobie wyobrazic jak to boli slyszec takie slowa od kolezanki w okresie jakim jestes.
Kurde niewiem jak cie jeszcze pocieszyc. Co za tym poprostu.
Mi tez si edzis snilo, ze moj na disco sie wybieral i laski wylapywal..ahhhhh
Nie zmienimy tego jak oni sie zachowuja, kiedys przyjdzie czas jak sami sie w ten glupi leb palna i uswiadomia sobie ze skrzywdzili nie tylko nas ale i dziecko...jezu nie moge takich typow naprawde
my w ciazy, cierpimy dosc ze przez to ze hormony i buzuja, i klopoty sie nieraz ma a oni beztrosko sobie zyja...wrrrrrrrr..udusilabym, no udusila

198

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Cciszaa- nie interesuj się takiemi sprawami.Jesteś w ciąży- nie potrzeba Ci takich emocji.
A koleżanka niezbyt mądra,że Ci to mówi.
Wiesz,dziwi mnie jedna rzecz.Takie panny,które spotykają się z facetem wiedząc,że jego kobieta jest w ciąży.To jest dla mnie hydrozagadka...

Devil- wybacz.Nauczona doświadczeniem..i tak dalej:):)

A to mój ulubiony cytacik z mojego ulubionego szansonisty:
"Kto się stawia, ten ma z tego
Mimo wszystko jakiś zysk,
A kto słucha i ulega,
Ten najpierwszy bierze w pysk..."

199

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Jeszcze gdyby ona ładniejsza była, madrzejsza..ale ona jest taka paskudna na dodatek kolezanka mowila, ze taka głupia, ze sie z nia pogadać nie da... i to ona do niego wydzwaniała, wypisywała...boze jakim ona musi byc k****skiem, gadałam z nią przez telefon czy zdaje sobie sprawe, ze jemu się dziecko rodzi za 3 miesiące to było jakoś zaraz po tym jak sie wyprowadziłam, ona , ze tak tak ze oni się tylko kolegują, ja sie jej wtedy pytalam czy jej nie wstyd tak wydzwaniać do chłopaka i wysylac multum sms, a on do mnie z odpowiedzią, ze skoro odpisuje i odbiera to nic złego...ale no tak...jak s**a nie da pies nie wezmie...a jesli ona sama mu dupe wystawia, to jaki facet by nie skorzystał...
Boże...jak to cholernie boli, boli, boliiii ;( ;( ;(

200

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

twoj byly to jakisz oszolom,  a ta panna to ta z tych "goscinnych miedzy nogami" jezu dokad tem swiat zmierza;/// rece i cycki opadaja
co za mantalepa wrrrrrrrrrr...az mnie sama to denerwuje jak pomysle, no glupia idiotka, pusta masakra
a byly tez nie lepszy, ze za pierwsze lepsze sie bierze, by pomyslal o dziecku a nie wilkie EGO mu sie podnosi bo jakas panna do niego podwala pffffffffffffff jakie to puste..faceci..brak slow no brak slow
kochana nie przejmuj sie, wiem ze latwo powiedziec, choc cie pewno roznosi, musisz byc silna dla swojej coreczki, znajdz w sobie ta sile ktora drzemie gdzies tam po katach u Ciebie, i powiedz sobie "o ty muflonie, ja mam z toba dziecko , a ty juz do innej panny, ty wredny prostaku ty"
musisz jakos dac rade, juz niedlugo i bedziesz miala przy sobie coreczke, i zapomnisz o tym typie.

201

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Boże mam w sobie tyle złosci, ze najchetniej bym go zabiła !! Poćwiartowała !! Zakopała żywcem w lesie !! Boże co za przygłup..a ja sie łudziłam, ze moze tęskni...a on sie zabawia z nową panną. A o niej nie wspomne, nie szanujące sie wstretne babsko ! Ale życze jej szczęscia, sama sie nie szanuje, to na pewno on ją uszanuje...
Myślałam, ze już nic gorszego mi los nie przyniesie...ale jednak...:( ta wiadomosc wyssała ze mnie całą siłe...nawet nie wiem jak co ja mam teraz robić...przecież nie można az tak ranić człowieka...czym ja sobie zawiniłam? sad

202

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

widzisz kochana ty cieprisz a on ma to gdzies. Nie usprawiedliwiaj go ze on nie wie co robi, bo w jakims szoku  jest. On doskonale wie co robi, minal juz miesiac jakos od wyprowadzki jak dobrze pamietam, mial czas aby myslec i otrzasnac sie z tego.
Dupek jeden, ahhhhhhhh..kochana niech to co on robi da ci sily na przetrwanie tego i znienawidzenie go.

Niewiem co mysmy zrobily ze tak mamy, naprawde. Ale miejmy nadzieje ze kiedys nam to bedzie wynagrodzone:(Tez siebie pytam dlaczego?? I niewiem, bo jak mozna kogos zosatwic, i to w ciazy!! No dla mnie to rzecz niewyobrazalna;///

203 Ostatnio edytowany przez Agatka (2011-11-30 12:53:51)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

pokaże Ci nawet jej nk..a co mi tam , niech wszyscy widzą jak wyglada paszkwir który umie wskoczyc do lozka facetowi ktoremu się rodzi za 2 miesiace dziecko !!

Ufff, ufff...musze ochłonąc. Ja nie daj boze go bronie !!!! Skonczony idiota ! Jeszcze pożałuje...ojj pożałuje i ona też...sie zdziwią oj sie zdziwią !!

Tak mi najbardziej szkoda mojej córeczki...:(

Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale umieszczanie linków i podawanie danych osobowych jest zabronione. Prosze się zapoznać z regulaminem forum. moderatorka Agatka

204

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

powiem ci tak, panna jak panna, no za piekna nie jest, ale nie patrz na urode, tylko na sam fakt co robia.
Ona -wie ze jestes w ciazy i masz rodzic, i ma to gdzies, nie przeszkadza jej to, szkoda ze sama nie jest w takiej sytuacji, jak to ludzie potrafia byc samolubni wrrrrrrrrrrrrr...nie rozumiem jak tak mozna...
Twoj byly- wie ze jestes w ciazy ale i tak zachwouje sie jak wolny ptak, wali go co mozesz czuc, wkoncu jakby dziecka nie bylo i byscie nie byli razem tak samo czlowiek przezywa takie rozstania,a tu jest dziecko, koles sie powienien opamietac, tu nie chodzi tylko o twoje dobro ale i o jego dziecka dobro,a on ma to gdzies, bezmozg, moze i jej powiedzial ze bedzie miec dziecko, ale jak mozna tak robic, i sprawiac stres tobie, tylko mu walnac lopata w ta lepetyne, no glupi jak niewiem

bezmozgi i tyle....<zla>

205

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Mam nadzieje, ze im się los za to odwdzięczy...;( ;(
Boże ja już się czuje jak wypruta z flaków doszczętnie. Nie sądziłam, ze jeszcze będzie coś, co będzie umiało mnie tak dobić...to tak niewyobrażalnie boli...;( ;( ;(
Ja już przez najbliższe 2 miesiące moge tkwić tylko w bezczynności. Jeśli będzie wolal nią niż własne dziecko, w to coraz bardziej wierze...wtedy zaczne knuć swoj plan, jak poczuć się lepiej z satysfakcją wygranej...

206

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No ale jak?? jak sie dziecko urodzi to wrocisz do niego po tym wszystkim co ci robil?? Nie uwzasz ze to juz za duzo, ze nie mozesz polegac na tym czlowieku, ze jak np wroci za pozno bedziesz msylec ze ma kogos, albo ze np zajdziesz z nim w 2 ciaze i bedzie to samo???????

207

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Nie ja już do niego nie wróce...nie ma opcji. Nigdy mnie nikt jeszcze tak nie skrzywdził, ja do tego człowieka nie będę miała już nigdy za grosz zaufania...ale chodzi mi o to, zeby interesowal sie dzieckiem, lozyl na jej utrzymanie, interesowal sie malutką...

208

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

oj bonci jaki ten nas los;/// a jak do sadu bedziesz musiala isc??

209

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No własnie coś mi się wydaje, ze będę musiala sie  z nim po sądach włóczyć...
Boże mam taka ochote do niego zadzwonic, powiedziec, ze go nienawidze i spytac co on najlepszego robi ! Ale nigdy tego nie zrobie...to by było tylko jeszcze gorsze poniżenie się...
Ale zupełnie nie wiem co mam ze soba teraz zrobić...umalowalam się, ubrałam...i zaraz mnie czeka wyjscie do pracy...
Ehh...biedna dzidziulka...tak mi jej teraz szkoda...biedna malutka istotka musi przezywac to razem ze mną...

210 Ostatnio edytowany przez life-is-life (2011-11-30 14:47:17)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

a wiesz ze on ma prawo cie utrzymac w ostatnim trymestrze ciazy?? ze juz powinien na ciebie lozyc? przecierz na wyprawke na wszytsko trzeba kasiore, skaladaj paragony wszytskie ale to wszystkie, aptek z witamid dla ciebie, z antybiotykow co masz w ciazy, z ciuchow ciazowych bo przecierz sama sobie dziecka ne zrobilas, a to normalne ze ciuchy tez trzeba
poczytaj na necie o tym
nie ma co mu darowac, ty grosz do grosza kitrasz a on co??
idz popytaj do sadu rodzinnego?? juz czas go pociagnac do odpowiedzialnosci

211

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Wiem o tym, dowiadywalam sie juz co nieco. Paragony zachowuje...
Z pracy mnie dzis zwolnili, szefowa stwierdzila, ze sie dzisiaj do niczego nie nadaje...ale za to odwiedzila mnie stara przyjaciolka, i troche nieco mi ulzylo...ale to pewnie dlatego, ze dala mi zludne nadzieje...
Odpisala mi wrozka...ze widzi miedzy nami powrot, ale nie widzi milosci tylko ucieczke...a u mnie widzi poronienie  i wiele spraw urzedowych...ehh..nie wiem czy w to wierzyc sad mojej babci sie tez przysniło, ze urodzilam martwa córeczke...;(

212

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

o matko moja:(( oby sie mylili co do dzidziusia:(( boze:(( az sie sama boje;//

szkoda ze cie zwolnili z pracym, zawsze to jakas odskocznia..

213

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Staram sie w to nie wierzyć....Jaki okropny dzis dzien ;( ale powiedz a Ty jak tam? Trzymasz sie?

214

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

kurcze do domu ide z pracy teraz, pozneij napisze ok
buzki..ja tez mam nadzieje ze to nieprawda, tfu tfu..bedzie piekna coreczka

215

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Taką wróżkę to się do więzienia powinno posłać. Wiadomo, że kobiety, które wierzą w te (wybaczcie) bzdury mogą się bardzo przejąć tym, co usłyszą, potwornie się zdenerwować, a w konsekwencji właśnie poronić...

Nie dość, że żeruje taka na ludzkiej naiwności, to jeszcze takie czarne scenariusze ciężarnym przekazuje!

216

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

No uslyszec dwa razy o smierci dzidzi to szok...ale tak jak pisalam, nie wierze w to. Na ostatniej wizycie (22 listopada) dzidzia sie miala dobrze...wiec tym bardziej...ciezko mi uwierzyc ze z dobrze rozwijajacej sie ciazy, nagle urodzi sie martwe dziecko....tfu tfu

217

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

jak się dziś czuje??? było nawet ok póki byłam w pracy...
a teraz jest masakra, okropnie się czuje, dola złapałam jak mało kiedy...wszystko bym wkoło siebie rozniosła, wkurza mnie wszystko
były zamyka się w pokoju i żyje sobie jakby nigdy nic, pakuje graty a ten się martwi żebym mu paszportu jego nie wzięła przypadkiem
zaraz wyjdę z siebie normalnie
dzwonie do domu Skype chodzi ze masakra, co chwile rozłącza
wybuchnę chyba dziś
jak ten muflon mi mógł coś takiego zrobić a teraz sobie siedzi spokojnie w pokoju, mam mu ochotę powiedzieć ze to on będzie wychowywał to dziecko ale nie zrobię tego nigdy, tak się boje ze będę zawsze sama, ze będę skazana na typów takich "przebranych" ze tak powiem, co inne nie chcą, tak się boje ze nikogo nie pokocham już:(((((((((((((((((((((((((((((ze zawsze będę sama:((((((((załamie się dziś chyba:((

218

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

To by było niesprawiedliwe gdybysmy juz do konca zycia były same. Nie wierze w to...musi znalezc sie ta druga polowka jabłka...;((
Ehh..to oby dwie dzisiaj mamy okropne dołki...;( ale musi byc lepiej.
Ja już sięgnęlam dna, teraz tylko się musze z niego odbić.
Ty masz jeszcze szanse...

219

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

ja nie widzę dla siebie szansy?? jaka ty szanse dla mnie widzisz??

220

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Twoj moze sie jeszcze otrzasnie, moze wam potrzebna przerwa...tesknota pokaze swoje...a u mnie, nie ma szans, za duzo zlego sie juz stało. Nie ma mowy o otrzesieniu sie, powrotu. Jak tak dalej pojdzie to bedziemy sie na wzajem nienawidzić.
Dostałam dzisiaj od niego wiadomość na nk. Bardzo niemiłą, mianowicie napisal ze alimenty bedzie placił mi ten kto mi to dziecko zrobił nazwał mnie idiotką, zadzwonilam do niego, bo sie baaardzo zdziwiłam i wkurzyłam tą wiadomością, twierdził, ze to nie on..ale mowil, ze on dostaje dziwne sms, i sadzi , ze to od kogos z moich znajomych. Czyli jest jakas osoba, ktora tak miesza miedzy nami i ktorej zalezy zebysmy sie tylko jeszcze bardziej klocili. po czym mnie złal, powiedział, ze nie ma czasu i musi konczyć. Tego już za wiele. Zdecydowanie.

221

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

o matko!! co za ludzie, ale mógłby przynajmniej cie wysłuchać twój facet!! naprawdę, przecież sam mógłby pomyśleć jacy są ludzie;////widzę ze jak i u mnie tak i u ciebie wygląda to masakra.
ja mam ochotę iść zapytać: dlaczego?? dlaczego mi to zrobiłeś??

222

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Nie warto mu zadawać takie pytania, bo odpowiedz będzie zapewne taka, ze bedzie udawał, ze nie wie o co Ci chodzi albo zacznie sie usprawiedliwiać w bardzo głupi sposob...
Ja już mam tak serdecznie dosyc całej sytuacji, ze po rozmowie wyslalam mu sms, zeby chociaz uszanował nasze dziecko, ktore teraz potrzebuje tylko spokoju...sms jeszcze do niego nie doszedł czyli musiał po naszej rozmowie wyłączyć telefon...

223

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

tak jest jak człowiek odpycha drugiego, cały czas bym go pytała dlaczego?? jest mi tak smutno, tak złe, taka samotna się czuje, boshe gdzie mnie to życie zaprowadzi

twojemu dobrze napisałaś, spokojnie i na temat

224

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Wiem co czujesz...;( tez najchetniej bym cofnela czas i tylko po prostu sie przytulila...
Ja z nim z reguły rozmawiam normalnie i spokojnie, nie podnosze na niego głosu, ale to on sie bardzo denerwuje...dzis było tak samo jak rozmawialismy, ja do niego spokojnie a on z nerwami...
Poczytaj sobie o dzidziusiu to Ci troszke przejdzie smile Ja własnie czytam i np takie cos jak to :

'Malec może odbierać bodźce dźwiękowe już od 16. tygodnia ciąży (przez skórę), a w 24. tygodniu ma już wykształcony aparat słuchowy. Na podstawie reakcji płodu badacze stwierdzili, że jego ulubionym dźwiękiem jest głos mamy. Wykorzystaj to ? staraj się jak najczęściej mówić do dziecka ciepłym, spokojnym tonem, czytaj mu książeczki, śpiewaj. W ten prosty sposób sprawisz mu radość, zapewnisz poczucie bezpieczeństwa i akceptacji.

Czuły dotyk, delikatne głaskanie brzucha dłońmi to doskonały sposób na nawiązanie z dzieckiem kontaktu. Pod wpływem takiego przytulenia malec się uspokaja, czuje się bezpieczny i radosny.
Gdy poczujesz kopnięcie, delikatnie uciskaj czy poklepuj brzuch w tym miejscu, powtarzając: ?Dobre dziecko, kopn? jeszcze raz?. '

Mi to od razu poprawia humor, aż się usmiechnęłam przy ostatnim zdaniu smile)

225

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

mi to dziś nic nie pomoże, leże i beczę...
a on sobie anime bajki ogląda:((

226

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ehh...czy on to widzi?

227

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

a co ty, zamkniety w pokoju i nie wylazi, nie pyta o nic

228

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Tak sie zastanowiłam co bym zrobila gdybym była na Twoim miejscu...pewnie bym nie wytrzymała i poszla do niego...usiadła obok i milczała...ale to nie jest dobre rozwiazanie...

229

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

no nie jest, oni ani raz nie przyszedł podczas tych prawie 2 miesięcy co już mija, jak przychodzi to się chwile przytulał, a później na sex mu się chciało i mi majtki ściągał perfidnie...ani raz żeby pogadać, jakieś głupie godzenie sobie wymyślił przez normalne gadanie o jedzeniu czy co kupić....a ja ile razy byłam,pytałam, chciałam gadać....

230

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

A kiedy jedziesz do Polski?

231

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

w ta sobotę, popakowane wszystkie rzeczy już mam pawie w pudlach i czekają na przewózkę tez w sb
nie wiem jak wyjść  z domu, pożegnać się, powiedzieć coś, napisać list jakiś????????
myślę żeby w piątek mu powiedzieć ze jak wyjadę w sobotę to się nie pożegnam, wyjazdem o 11 to on pewnie będzie spal jeszcze, ze mu powiem ze nie chce go widzieć bo nie dojadę na lotnisko w normalnym stanie bo serce mi pęknie z bólu

232

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

zostaw list. napisz w nim wszystko co chciałabys mu powiedziec, doslownie wszystko, nie zapomnij o milych rzeczach. podziekuj za milosc, za 8 wspolnych lat...napisz swoje zale, przykrości i sie nie pozegnaj...wg mnie to najlepsze rozwiazanie, przy pozegnaniu mozesz sie rozkleić, a to nic nie da...

233

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

tez myślałam o liście ale jak myślę ze on nie wie czy mnie kocha i o tych słowach co  mi mówił, to nie mam ochoty mu zostawiać nic, ani mówić nic
jak zaczynałam pisać taki przykładowy list to ja mu to wszystko mówiłam co chciałam napisać;//

234

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

zostaw, kiedy Ciebie nie bedzie i on się natknie na ten list to mu się siłą rzeczy przypomni...

235

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ehh..ja dzisiaj rozpoczęłam dzień, od głosu byłego...odpisal mi na wczorajszego sms, że on nic do mnie nie pisze, po czym ja mu odpisalam, ze nie wnikam w to czy on czy nie, ale zeby daj mi swiety spokoj i zeby zniknął z mojego zycia...zadzwonił i zacząl się tłumaczyć, że On nie chce mnie denerwować, ze jest jakas osoba ktora usiluje Nas ze soba skłócić, i że nie bzyka tej dziewczyny, tylko sie z nia po kolezensku spotyka...wzięłam na dystans to co mówił...spieprzył mi tylko dzień z rana...sama wizja jego spotykajacego i flirtujacego z jakimis panienkami doprowadza mnie do furii ;(

236

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

oj to widze ze naprawde ci zalazl za skore, nie chcesz juz z nim byc???
a jak to prawda co mowi, ze jest ktos kto was chce sklocic???

237

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ja cały dzien bije się z uczuciem tęsknoty za Nim...;( ta rozmowa tylko pogorszyła tą tesknote
Ale on nawet nie spytał jak ja się czuje, ani jak dzidzi...tłumaczył się tylko ze swojego zachowania...
A Ty jak tam?

238

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

uslyszalas go i dlatego, nawet jak sie czlowiek kloci to zawsze to jakos wplywa na nas, tesknota itd. teraz bedziesz rozmyslac co powiedzialas co moglas...
ale widzisz o niunke nawet nie zapytal, faceci o swoj tylek tylko sie martwia wrrrrrrrrrrrr
damy sobie rade kobietko moja;*
ja juz prawie spakowana, jutro tylko meble tzn szafke rozkrece i szafe taka skladana z materialu zloze i juz bedzie wszystko
tak sie boje tej soboty, jakos nie wydaje mi sie ze jade, ahhhhhhhhh ..jak to nasze zycie sie skomplikowalo
zyje teraz nadzieja o lepsze jutro dla siebie i mojej coreczki

239

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ciekawe czy na niego to jakos wpłynęło...;(
Ehh..czyli widze, ze humorek lepszy niz wczoraj? Zdecydowalas juz jak się z nim pozegnasz?
On nadal nic? Olewka?

240

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

wiesz on nic, normalnie się jakoś zachowuje, rozmawiałam dziś z jego mama, dopiero dziś jej powiedział ze zjeżdżam do pl, ona zaskoczona, ja mowie jej ze od miesiąca już mówiłam mu o tym a on nic nie zrobił, a ona ze ona na to nic nie poradzi bo jest dorosły;//

nie wiem jak się pożegnać, dziś czuje ze dam rade w sobotę przed wyjazdem powiedzieć "jadę, mam nadzieje ze kiedyś zrozumiesz to co zrobiłeś mi i swojej córce," coś takiego, ale wiem ze jak przyjdzie sobota to mi w gardle utkwi to co chciałabym powiedzieć i się rozpłacze się przymierzam do pisania listu, ale nie mam weny jakoś i ochoty7, wszystko on wie bo mu mówiłam wiec nie czuje jakoś sensu pisania, bo jak do niego nie trafiłam w żaden sposób to już nie trafie

241

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Boże jak sobie pomysle co Cie czeka...nie chce Cie straszyć, ale na pewno bedziesz za Nim cholernie tęsknić...
Ehh..ja pamietam jak mojemu napisałam list...ja jestem osoba, ktora boi sie okazywać uczucia...a wtedy w lipcu o ile sie nie myle...napisalam mu taki piekny list, ze bardzo go kocham i chce być jego wsparciem w kazdej zlej chwili...ehh ;( ;(
wtedy też pamiętam zadałam mu pytanie czy jestem dziewczyną, ktorą kocha najbardziej z wszystkich ktore poprzednio miał...odpowiedział, ze tak...ze nigdy nikogo tak nie kochał...
Udawał? Grał? Przecież nie można tak nagle przestać kochac...co sie tyczy rownież Twojego...może cos wygasnąc, ale skoro kiedys jakiś płomień wybuchł...to mozna wzniecić go na nowo...

242 Ostatnio edytowany przez life-is-life (2011-12-02 00:27:57)

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

oj będzie ciężko wiem, szczególnie wieczorami jak będę sama w łóżku, ale tu już się trochę przyzwyczaiłam do tej sytuacji jeśli to ogólnie możliwe, on mnie odpychał od siebie i ciągle czułam się odtrącana i ze on nie chce nic naprawiać a to boli, i zostawia ślad w pamięci i jednak z czasem już się sam człowiek godzi z tym co się stało
myślę o tym liście, jak mnie najdzie jutro, bo to ostatni dzień przed wyjazdem to napisze,, a jak nie to zawsze z pl będę mogla wysłać list, wtedy kiedy naprawdę będę chciała mu przekazać co czuje
bo teraz to ciągle myślę o tym ze  on nie wie czy mnie kocha i to mnie odtrąca od wszystkiego, tak ze to bym zrobiła ale poco jak on mnie nie kocha, to bym zrobiła to znów ta sama myśl, straszne to jest
znajomi mi mówią wszyscy ze on jeszcze do mnie przyjdzie, ze będzie chciał wrócić ale ja nie wierze już w to

tak myślę żeby iść i się przytulic i z nim spać czy coś, żeby wiedział ze kocham, ze kocham, i ze będę za tym tęsknic, i żeby jemu było ciężko ze wyjeżdżam tak jakoś na sercu, ale nie jest to dobry pomysł bo zaś myślę ze on mnie nie kocha i boje się ze będzie chciał się sexic a ja bym chciała miłość poczuć, a poczuje się odtrącona

243

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Ja też uważam, ze jak wyjedziesz to na pewno mu zacznie Ciebie brakować...choc z drugiej strony ja mam wrazenie, ze mojemu w ogole mnie nie brakuje...
W ogole takie sytuacje nie powinny miec miejsca w swiecie. Zaklada sie rodzine to się z nia jest na dobre i na złe !
Kiedyś tego nie było...a teraz na potęge..
Ale co ma być to i tak będzie...
Nie wie czy kocha ! Boże ;| Niech on sie zastanowi powaznie co mowi, albo niech sobie przypomni wasze początki i to jak sie w Tobie zakochiwał, wtedy bedzie wiedzial czy kocha !
To jest takie pojscie na łatwizne ! Jest coś źle, to zamiast walczyc to sie poddaja ! Bo łatwiej jest przeciez zacząc nowe zycie niz sie wysilać i trudzić wrrrr ;|

244

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

myślę ze i twojemu brakuje ciebie i gryzie go to ze tak się darł, ciekawa jestem czy zadzwoni lub napisze jeszcze do ciebie
masz racje takie sytuacje jak nasza staja się norma, kiedyś tak nie było jakoś, a teraz to facetom się w poprzewracało w d**
ja pamiętam właśnie te początki, mam tu nawet w UK zdjęcia z naszej pierwszej wycieczki razem, może mu je zostawić jak napisze list????hmmm o ile napisze
dokładnie walczyć bo jest dla kogo, a nie ze teraz nagle zwiewają...mi się w głowie nie mieści jak można kobietę swoja zostawić w ciąży jak się je przecież mówiło ze się kocha

245

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Zostaw najlepiej te zdjecia, predzej czy pozniej sie na nie natknie...a takie rzeczy pozostawione po Tobie w mieszkaniu dadza mu pewnie do myslenia.
Ja mojemu wyremontowałam całą sypialnie na rózowo...mam nadzieje ze chociaz te sciany beda przypominać, ze to ja wybierałam kolor i ze wspolnie tworzylismy swoje gniazdko...
Czy zadzwoni..czy napisze? Nawet nie wiesz jak strasznie bym chciała, przeraza mnie wizja ciagania sie z nim po sądach i awantury o dziecko...
Ja jestem zwolenniczką pelnej rodziny, dla mnie odejscie to zadna dobra opcja, ale tylko i wylacznie przymus...
Dlatego tak strasznie wierze, ze to sie wszystko jeszcze ułozy...
Wiem jestem naiwna...

246

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

hejka jak u ciebie???
ja się już spakowałam prawie, serce aż mnie boli na sama myśl o tym wyjeździe, tak się boje ze robię błąd zjeżdżając na stale, tak się panicznie boje ze masakra, nie wiem czy wytrzymam w Polsce tak sama, niby rodzina wszystko ale to inaczej
Jezu ja nie dam rady porostu, pójdę dziś się przytulic chyba:((

247

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

U mnie okropnie...tak tęsknie, ze az boli...w doslownym znaczeniu tak mnie dzis serce boli...:(
Mam już dosyc tej samotności. Czuje taka bezradność w tym wszystkim, a najchetniej bym coś zrobiła, walczyła...
Ehh...nie dziwie Ci się, ze sie boisz...ale jesli masz takie odczucia...moze warto jednak tylko wyjechac na troche? Kurcze moze trzeba byo poczekac do porodu? Zobaczyc jakby się zachowal jak zobaczy Wasza coreczke?

248

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

poszłam z nim gadać o tym co ustaliliśmy, o dokumentach, kasie a on na kompie sobie klika i tak se gada ze mną, pisząc coś, zlewanie
wkurzyłam się ładnie powiedziawszy, i wyszłam mówić ze mógłbyś przestać gadać na tym kompie i ze mną gadać, i wyszłam bo już prawie płakałam, co za idiota

249

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

I nic zero reakcji ?!

250

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

wyszlam z pokoju a tez siedzi, ani nie raczyl wyjsc czy cos.... totalne dno

251

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Boziu...;\ Nigdy nie zrozumiem facetow ! Nigdy ! Jeszcze dałoby sie zrozumiec to, ze nie chcą, bo się zakochali..ale z tego co mi wiadomo Twoj nikogo nie poznał, moj jak od niego się wyprowadzałam też nikogo nie poznał, on praktycznie w ogole z jakimi kolwiek innymi dziewczynami nie rozmawiał. Wiec jak mozna samemu z siebie zrezygnowac z rodziny? Tylko i wyłącznie dlatego, ze cos sie zaczelo źle dziac?!
Booozeee !!!!!!!!!!!!!!!! :[
Ale spokojnie spokojnie spokojnie. To sie nie moze tak skonczyć...my odchodzimy a oni nic. Urodzimy ich córeczki !! Cholercia jasna !

252

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

czuje się jakoś idiotka która wierzyła w coś co nie istniało, wiesz jakby on dziś przyszedł i powiedział ze nie jedz, ze wróć do mnie to bym się zastanowiła i bym wróciła zęby spróbować a on nic, kompletnie, przedtem przyszedł z siłowni, płakałam,  się jeszcze głupio zapytał czemu płacze , co się stało, ?? wiadomo chyba, ze smutno, ze wyjazd ,a on głupie pytania
nie potrafię pojąc jak można tak traktować matkę swojego dziecka i to w ciąży, co oni sami nie wiedza jeszcze co ta istotka zmieni, chyba ze oboje jak i twój tak i mój się cieszyli ze dziecko i im się odechciało rodzicielstwa
jaka ja się czuje samotna, tak się boje przyszłości:((
chyba pójdę do jakiejś wróżki, niech mi powie czy kogoś jeszcze zdołam pokochać, skoro się tak zawiodłam, i czy mnie jeszcze ktoś pokocha:(((((((((bo ja sobie życia jak zarazie nie wyobrażam, 8 lat i takie coś:((

253

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

To że ktos Cię jeszcze pokocha to na pewno smile) Jesteś młoda, na pewno nie będziesz samotna.
Ja tutaj jestem akurat tego pewna, ze jesli jednak moj luby okaze sie takim człowiekiem jakim pokazał mi teraz, a nasza córeczka go nie będzie obchodziła, wiem, ze znajde kogoś kto mnie pokocha...Może nie prędko, ale znajde na pewno.
Już teraz podam Ci przyklad, że moj były chłopak z ktorym byłam zanim zwiazalam sie z ojcem dzidzi, ostatnio codziennie do mnie pisze i dzwoni, pomaga, wspiera...
Ale u mnie jest ten problem, ze ja sobie nie wyobrazam siebie ani swojej córki przy boku innego faceta procz Karola. (ten moj luby ma na imie Karol)
I wiem na pewno, ze jesli zaczne rodzić, zadzwonie i poprosze go by przyjechał i przy mnie był...

254

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

poszłam i mu mowie ze ma olewkę ZE JA PRZYCHODZĘ Z NIM gadać a on gra, a on wielce a co mam robić!! mowie ze się nawet nie zapytasz czy ja sobie poradzę w Polsce, a on czemu teraz się mnie o to czepiasz i śmieszek , debil
jak się pakowałam poprosiłam zęby mi pomógł, a on zaraz tylko skończę grac, czekam i zaczęłam sama se radzić, i mowie ze już nie musi mi pomagać, a on- o co ci znów chodzi???
brak slow, no brak slow

255

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Dosłownie brak słów...Skonczony egoista ! Ale zobaczysz, ze to sie jeszcze wszystko odwróci na twoja korzyść. !

256

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

oby smile)w końcu nie mogę mieć cale życie pod gore, obie nie możemy mieć
kładę się spać, bo jutro lot, oby wszystko było ok z dzidzia
trzymaj się ciepło, wiesz dobrze ze tutaj cie mam na tym forum, lżej mi jakoś po tym jak wypisze to wszystko, buźki

257

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Tak, musi Nam się udać. smile
Napisz mi koniecznie jak będziesz juz w Polsce !
Buziaki trzymaj się mocno smile I pogłaszcz brzuszek ode mnie smile)

258

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

hejka, jestem już w Polsce i czuje się źle, w ciągu dnia jest nawet nawet ale jak przychodzi wieczór jak teraz to czuje taka pustkę i bezradność ze ciężko opisać...tak niby wiem ze zrobiłam dobrze tu przyjeżdżając, ale żałuje ze tez wróciłam, bo nie będę go widziała dłużej i mnie to zaczyna bolec, tylko zadaje sobie tez pytanie czemu to tylko mnie tak boli??
jak wyjeżdżałam wczoraj, mój były się kapał, poszedł się kapać, weszłam do niego i powiedziałam ze jadę, a on tylko -już jedziesz?? ja mowie ze -tak, mówiłam ci godzinę temu ze za godzinę jadę, i mowie cześć pa i wyszłam
ani nie powiedział cześć ani nic, wygodniej mu było się iść kapać...
naprawdę tak mi ciężko na sercu, tak mi go brakuje, boże, modle się aby się mu odmieniło, aby tu przyjechał i wziął mnie stad, tyle razy chciałam z nim gadać a on nic, tak mnie to wszystko boli...jeszcze niunia w brzuszku:( nasz wspólny cud....jak mógł on mi to zrobić
kocham go tak mocno, tego drania, a on mnie nie, tak mnie potraktował, i w przed dzień wylotu jak i w dzień wylotu...
czuje straszna pustkę, zal i bezradność totalna, teraz niby jestem przy rodzinie ale to jest inaczej, myślałam ze będzie łatwiej ale przytłacza mnie ta polska rzeczywistość i świat bez niego
napisałam mu wczoraj długiego smsa, ze bardzo chciałam mieć z nim ta dzidzie i patrzeć jak on by był tata, ze widziałam jak wcześniej się cieszył na widok innych dzieci i cieszyłam się ze nam się udało z dzidzia w końcu, napisałam ze nigdy bym nie pomyślała ze tak się stanie, i ze nas nie będzie chciał. ze ciężko mi bo jestem tu sama a niuńka kopie mi w brzuszku. ze jeśli on by powiedział słowo to bym została, ale ze nie powiedział nic, a za każdym razem jak chciałam z nim gadać to wbijał mi nóż w serce bo pod sercem niuńka a on mówił ze nie ma sensu gadać. napisałam mu tez ze nie chciałam wyjeżdżam, ze chciałam zostać tam z nim ale on nic nie mówił. napisałam mu ze go kocham i ze wierzyłam ze ten aniołek zmieniłby nasze cale życie, a on nas odtrącił...nie odpisał, aż się w nocy budziłam żeby sprawdzić ale nie odpisał nic((
w moim pokoju rzeczy od niego z "kiedyś" zdjęcia wspólne na ścianach i w ramkach, małe skarpeteczki dla dzieciątka jakie kiedyś mi dal, jestem taka nieszczęśliwa:((

259

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Bardzo sie ciesze life-is-life, że wróciłaś. Teraz wszystko powinno działać na Twoją korzyść. Z każdym dniem będzie lepiej.

260

Odp: Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

the devil--tak myslisz???bo mi sie wogole nie wydaje??
mi sie wydaje ze on zapomni sobie poprostu o mnie, ze bedzie naprawde zle

Posty [ 196 do 260 z 504 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Zostałam sama w 6 miesiacu ciąży. Jak dać rade? skąd brać siłe?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026