Jeden z tych nieudaczników:
Ja też nie mam, a odwalam prace za tych pseudo studentów (jak płacą dobrze), z wykształcenia jestem raczej zerem dla większości tylko średnie za to jestem super uparty i sam potrafię się uczyć, dzięki temu stałem się bardzo dobrym programistą obecnie odwalam projekty dla firm jak orange, ferrero (za pośrednictwem agencji interaktywnych inaczej się nie da) i innych pracuje jako freelancer masa rzeczy, które na FB te firmy mają są moim dziełem. Problem przy free lansie to niestabilne dochody bo raz masz średnio raz 2000 czasem 4000, a jak jest kiepsko to czasem wyciągniesz 1500. Ale człowiek żyje nie mam zamiaru dorabiać państwa polskiego więc będę sobie tak pracował odpowiada mi to mam wybór.
Człowiek się ciągle czegoś uczy, nadal jednak nie uważam że wykształcenie jest jakimś wyznacznikiem ludzkiej inteligencji. Zresztą wystarczy przypomnieć sobie debatę o reaktor atomowy w Polsce i bardzo inteligentnych panów profesorów którzy brali w nim udział. Poza tym lepsza dobra książka niż kiepski nauczyciel wiedzę można zdobyć, a inteligencja to co innego.
Jeszcze raz podkreślam że nikogo do niczego nigdy nie przekonuję (z zasady).
------------
Dobra, nie męczę cię. Uganiaj się za prawnikami i lekarzami.
PS.
Ja mimo moich nieszczęść w miłości jakoś radzę sobie w życiu.
Może oni też radzą sobie w życiu tylko nie radzą w sobie w miłości.
Jakoś nie widziałam tu postu, jestem niebrzydkim lekarzem, ale nie mogę sobie ułożyć życia.
Im do niczego nie jest potrzebne bycie niebrzydkim właśnie za wyjątkiem miłości.
Kasa być może podobnie jak widać.
Właśnie takie sytuacje jak z cherry89 przypominają mi żebym nigdy i pod żadnym pozorem żadnej dziewczynie nie współczuł (szczególnie samotności), nie pomagał i nigdy przenigdy nie nie próbował się z żadną umówić. Czy pocieszać czy cokolwiek.