Witam was chciałabym strescić moja dziwna relacje z facetem najkrocej i najjasniej jak to mozliwe
Wiec jestem w Relacji ktora trwa juz 1,5 roku z Facetem i sama niewiem do czego ona zmierza i co mam dalej robic
wyglada to mniej wiecej tak ze: Spotykamy sie praktycznie co tydzien w tygodniu to on wpada na kawki albo do mnie do pracy pogadac na chwwile calujemy sie pare razy doszlo do czegos wiecej
poznalam cala jego rodznie bylam z nim na 2 imprezach rodzinnnych(jego strony). ALE właśnie jest Jedno duze ALE nie jestesmy ze soba w zwiazku on ciagle powtarza ze nie jest gotowy na powazny zwiazek i ze nie chce zeby ktos pozniej przez niego Cierpiał.. Wrajac do tematu seksu pierewszy raz spotykam sie z kims komu nie zalezy na tym zbyt specjalnie sama niewiem co mam myslec czy on jest ukrytym gejem bo naszly mnie takie mysli chociaz jest duzo sprzecznosci co do tego...czy moze ma problemy z tymi sprawami caly czas daje mi sprzeczne sygnały kiedy ja go odpycham on zabiega sam do mnie wypisuje smsy nigdy go nie naciskam... kazda probe podjecia powaznej rozmowy on zawsze odwraca w zart chyba ze jest pod wplywam alokoholu to wtedy jest bardziej wylewny tylko niewiem czy wtedy mowi prawde .. wiele razy mowil mi ze mu zalezy na mnie i ze nie chcial by stracic kogos takiego ale moja psychika wysiada poniewaz chciałabym wiedziec na czym stoje i albo zakonczyc ta znajomosc albo byc w prawdziwym zwiazku... dodam tez ze miał dosc trudne dziecinstwo wyrodnego ojca ktory byl alkoholikiem i nie traktował ich rodziny dosc dobrze... sama niewiem jak postepowac dalej bo czuje do niego bardzo wiele i zawsze byłam zdania ze albo cos idzie w jedna strone albo w druga a teraz wpakowalam sie w cos z czego bedzie bardzo ciezko wyjsc bez uszczerbku na sercu....
2 2017-10-09 11:02:41 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-10-09 11:03:11)
Kobieto... napisalas w tytule "Friends with benefits".
Wygoogluj sobie definicję tego określenia. Przeczytaj. Tak z 10 razy najlepiej. Moze 20.
A potem przyjdź tu i przeczytaj swoj post jeszcze raz.
Moooooże zrozumiesz.
jesteś w układzie i to się nie zmieni, on ci wyraźnie to komunikuje. jeśli ci ten stan rzeczy nie odpowiada, musisz z niego wyjść bo ta historia nie skonczy sie dla ciebie happy endem. a makaron ci na uszy nawija, żeby cię bzykać nadal.
4 2017-10-09 13:09:14 Ostatnio edytowany przez nataliabukwas (2017-10-09 13:11:22)
Dokladnie tak jak ci wczesniej napisały dziewczyny...Współczuję. Facet jasno Ci komunikuje swoje stanowisko, a ty pewnie chcialabys zeby w miare upływu czasu te zdanie zmienił. Tylko czy to nastąpi? Ona ma korzyści z tego ze ma cie "pod reką". Chcesz być taką "opcją"? Nie lepiej dać sobie spokój, zerwać tą relację i spróbować zakochac się z wzajemnością w kimś kto jest tego wart? Tracisz czas i fajne lata na coś co jest bez sensu. Skod wiesz ze z innymi nie spotyka sie za twoimi placami, bo tez nie chce sie wiazac? Pozdrawiam ![]()
Jedno duze ALE nie jestesmy ze soba w zwiazku on ciagle powtarza ze nie jest gotowy na powazny zwiazek i ze nie chce zeby ktos pozniej przez niego Cierpiał..
Oczywista ściema. On po prostu nie chce z Tobą być. Nie jesteś dla niego na tyle atrakcyjna. Kropka.
Wrajac do tematu seksu pierewszy raz spotykam sie z kims komu nie zalezy na tym zbyt specjalnie sama niewiem co mam myslec czy on jest ukrytym gejem bo naszly mnie takie mysli chociaz jest duzo sprzecznosci co do tego...czy moze ma problemy z tymi sprawami caly czas daje mi sprzeczne sygnały kiedy ja go odpycham on zabiega sam do mnie wypisuje smsy nigdy go nie naciskam...
Widocznie wystarcza mu sama Twoja atencja, dlatego nie ciśnie specjalnie w kierunku seksu. Druga rzecz to pewnie wie, że wówczas jeszcze bardziej zaangażowałabyś się, więc co najwyżej "od czasu do czasu".
kazda probe podjecia powaznej rozmowy on zawsze odwraca w zart chyba ze jest pod wplywam alokoholu to wtedy jest bardziej wylewny tylko niewiem czy wtedy mowi prawde .. wiele razy mowil mi ze mu zalezy na mnie i ze nie chcial by stracic kogos takiego
Zaspokajasz jego potrzebę bycia ważnym, ma Cię na podorędziu. Jeśli sama nic z tym nie zrobisz to on (dopóki nie znajdzie odpowiedniej kobiety) będzie trzymał Cię w odwodzie. Zobacz - siedzisz w tym na własne życzenie. Gdybyś dajmy na to rok temu postawiła sprawę jasno - wóz albo przewóz, jesteśmy razem albo trzymaj się nara, to nie musiałabyś teraz być w kompromisie, który Ci nie odpowiada.
ale moja psychika wysiada poniewaz chciałabym wiedziec na czym stoje i albo zakonczyc ta znajomosc albo byc w prawdziwym zwiazku...
Przecież nie jesteś bezwolna. Nie słuchaj tego co mówi, a patrz na to co robi. To są takie gadki jak te na zakończenie znajomości - nigdy nie usłyszysz całej prawdy, co najwyżej dorobisz się jeszcze większego mętliku w głowie. Moja rada jest oczywista - zakończ to, bo z czasem może Cię to porządnie poturbować.
zawsze byłam zdania ze albo cos idzie w jedna strone albo w druga a teraz wpakowalam sie w cos z czego bedzie bardzo ciezko wyjsc bez uszczerbku na sercu....
Albo on nie ma empatii albo jest skrajnym egocentrykiem. Myślisz że on nie wie, że "Wasz układ" źle na Ciebie wpływa i chciałabyś prawdziwej relacji? Jasne że wie. Dlatego wypisuje głupoty, tylko wtedy gdy go nie naciskasz - wie kiedy ściągnąć smycz byś nie odeszła za daleko. Wypisz się z tego natychmiast, nie dawaj się krzywdzić. I pisze Ci to facet. Wyszukaj sobie w Google: "Jak trzymać kobietę na głodzie" (ten tekst autorowi wyszedł wybitnie dobrze).
syllwiaaa24 napisał/a:Jedno duze ALE nie jestesmy ze soba w zwiazku on ciagle powtarza ze nie jest gotowy na powazny zwiazek i ze nie chce zeby ktos pozniej przez niego Cierpiał..
Oczywista ściema. On po prostu nie chce z Tobą być. Nie jesteś dla niego na tyle atrakcyjna. Kropka.
I to powinni wydrukować sobie i oprawić w ramki wszyscy Ci, którzy słyszą: Nie jestem gotowa/gotowy na związek.
"Nie chcę aby ktoś cierpiał" to oczywista asekuracja.
syllwiaaa24 napisał/a:Jedno duze ALE nie jestesmy ze soba w zwiazku on ciagle powtarza ze nie jest gotowy na powazny zwiazek i ze nie chce zeby ktos pozniej przez niego Cierpiał..
Oczywista ściema. On po prostu nie chce z Tobą być. Nie jesteś dla niego na tyle atrakcyjna. Kropka.
Wrajac do tematu seksu pierewszy raz spotykam sie z kims komu nie zalezy na tym zbyt specjalnie sama niewiem co mam myslec czy on jest ukrytym gejem bo naszly mnie takie mysli chociaz jest duzo sprzecznosci co do tego...czy moze ma problemy z tymi sprawami caly czas daje mi sprzeczne sygnały kiedy ja go odpycham on zabiega sam do mnie wypisuje smsy nigdy go nie naciskam...
Widocznie wystarcza mu sama Twoja atencja, dlatego nie ciśnie specjalnie w kierunku seksu. Druga rzecz to pewnie wie, że wówczas jeszcze bardziej zaangażowałabyś się, więc co najwyżej "od czasu do czasu".
kazda probe podjecia powaznej rozmowy on zawsze odwraca w zart chyba ze jest pod wplywam alokoholu to wtedy jest bardziej wylewny tylko niewiem czy wtedy mowi prawde .. wiele razy mowil mi ze mu zalezy na mnie i ze nie chcial by stracic kogos takiego
Zaspokajasz jego potrzebę bycia ważnym, ma Cię na podorędziu. Jeśli sama nic z tym nie zrobisz to on (dopóki nie znajdzie odpowiedniej kobiety) będzie trzymał Cię w odwodzie. Zobacz - siedzisz w tym na własne życzenie. Gdybyś dajmy na to rok temu postawiła sprawę jasno - wóz albo przewóz, jesteśmy razem albo trzymaj się nara, to nie musiałabyś teraz być w kompromisie, który Ci nie odpowiada.
ale moja psychika wysiada poniewaz chciałabym wiedziec na czym stoje i albo zakonczyc ta znajomosc albo byc w prawdziwym zwiazku...
Przecież nie jesteś bezwolna. Nie słuchaj tego co mówi, a patrz na to co robi. To są takie gadki jak te na zakończenie znajomości - nigdy nie usłyszysz całej prawdy, co najwyżej dorobisz się jeszcze większego mętliku w głowie. Moja rada jest oczywista - zakończ to, bo z czasem może Cię to porządnie poturbować.
zawsze byłam zdania ze albo cos idzie w jedna strone albo w druga a teraz wpakowalam sie w cos z czego bedzie bardzo ciezko wyjsc bez uszczerbku na sercu....
Albo on nie ma empatii albo jest skrajnym egocentrykiem. Myślisz że on nie wie, że "Wasz układ" źle na Ciebie wpływa i chciałabyś prawdziwej relacji? Jasne że wie. Dlatego wypisuje głupoty, tylko wtedy gdy go nie naciskasz - wie kiedy ściągnąć smycz byś nie odeszła za daleko. Wypisz się z tego natychmiast, nie dawaj się krzywdzić. I pisze Ci to facet. Wyszukaj sobie w Google: "Jak trzymać kobietę na głodzie" (ten tekst autorowi wyszedł wybitnie dobrze).
. No i takiej wlasnie o to rady porzebowalam dzieki wielkie bo utwierdziles mnie tylko w tym o czym myslalam od dawna pozdrawiam