Witajcie kobitki,
no nie mialam za duzo czasu, bo bylam z corka u ginekokoga. U baby. Nie cierpie jej, bo mnie dzisiaj solidnie wnerwila.
Poslalam moja corke do niej przed miesiacem z zapytaniem czy moze przyjmowac pewne okreslone pile antykoncepcyjne. Napisalam jej na kartce kilka z nich, ktore wyszukalam z corka i moja starsza w internecie. Chcialam, zeby ona jako lekarz swoje zdanie wyrazila na ten temat. Ona powiedziala mojej corce, ze tych pigulek ona nie uwaza za swietne ale jej przepisze skoro ona je chce. I moja corka przyszla do domu cala dumna i blada, ze ma juz pigulki. Ja zaraz do internetu i do moich kolezanek lekarek (moglam to zrobic wczesniej ale myslalam, ze ta baba cos poradzi) no i dowiedzialam sie, ze przez branie wlasnie ich niektore mlode dziewczyny poumieraly a niekotre sa ciezko uposledzone.
Zadzwonilam tam a ona mi mowi, ze mam przyjsc z corka i co to znaczy, przciez sama chcialam dla niej te wlasnie tabletki.
Poszlam podminowana wladnie dzisiaj a ona te sama spiewke. Prawie nie dala mi dojsc do slowa. Byla zla. Ale ja w koncu tez. Powiedzialam jej, ze moge jej dac kase za te tabletki, i przyslalam do niej corke z zaufaniem, bo ona przeciez tez jest moim lekarzem. Mnie chodzilo przedewszystkim o to, zeby corunia dostala tabletki, ktore jej nie beda szkodzily. Wiem, ze kazda tabletka jest niebezpieczna ale w moim wypadku (w naszym) chodzilo o zawartosc estrogenu. Ja niestety mialam przed 11 latami raka piersi i to wlasnie hormonalnego, ktory zostal spowodowany nadmiarem wlasnie tego estrogenu. Nie rozumiem jak ta wstretna baba moze takie cos zbanalizowac. O, wlasnie; dla niej to pewnie jest tylko cos a dla mnie i dla moich dziewczyn ich zycie.
Myslalam, ze zacheci ja do kondomow. Ze jej cos na ten temat powie, ze moze lepiej, bezpieczniej tylko trzeba sie tego nauczyc. Ona jednak zignorowala mnie kompletnie.
Jutro zadzwonie tam i zrobie sobie termin dla mnie. Porozmawiam z nia, bo mnie sie jej zachowanie zupelnie nie spodobalo. Nie chcialam przy corce sie z kobita sprzeczac. Chyba walne jej na stol te niezuzyte tablety, rzuce 50,- ? i sie pozegnam.
Tak to jest dziewczyny. Nie mozna na nikogo liczyc. A ja jestem jak lwica jesli chodzi o moje dzieci. Walecze zawsze az do konca. Bez krzyku, tak po niemiecku ale dobitnie.
Lodyga znam te nocne podzeranie. Ja jak mnie cos mocno obudzi to ide na dol do kuchni, robie sobie buleczke lub wcinam jogurcik i wtedy moze znowu isc spac.
Lilka mowilam ze imbir dorby
Pije go teraz codziennie i zarazilam tym moje kolezanki. Zwlaszcza teraz jesienia i zima. Herbata w szkalnym dzbanie na swieczce i sobie siedzimy i popijamy. Ale nie tylko arbatke bo jeszcze tez winko 