Witam wszystkie KRÓLOWE i dopisuję się na listę ![]()
Miło, że wątek żyje.
Podobne tematy
...
jak nie dojdziemy do porozumienia z samymi sobą, to nikt przy naszym boku nie będzie szczęśliwy i my nie będziemy od nikogo umiały czerpać tego szczęścia...
Fiu, fiu
wyrazy uznania - może te słowa powinny stać się jakimś mottem?
Pozdrawiam królowe diamentowe
Dziewczyny Kochane .. ściaskam Was świątecznie z całego serca... Wszystkiego co najlepsze Wam życze, radości, spokoju, równowagi, odpoczynku... i miłości.. ;-))) I do zobaczyska po Świętach!!!!!!!!!!!!!!!
Pomału odchodzi ten stary rok.. nie żal mi go, niech idzie precz..wcale nie będę za nim tęsknić.. nic a nic...
Nowy Rok przyniesie wreszcie zmiany w moim zyciu, oczywiście zmiany na lepsze...i to we wszystkich aspektach mojego życia.. to oczyyywiste!
Przecież będę Królową!
Poza tym to parzysty rok, więc i musi być pozytywny !
Cześć Laseczki, moje Diamentowe!!!
To mój ulubiony wątek, cieszę się, że go odgrzebałyście ![]()
Na Nowy Rok, życzę każdej z Was i sobie również, abyśmy poczuły w swoim życiu siłę i MOC pozytywnego myślenia oraz spokój, równowagę i pewność siebie Diamentowej Kobiety! Niech każda z nas pamięta o tym, że jest KRÓLOWĄ swojego życia i że już nigdy, nikt nas nie zdetronizuje, bo to czy mamy koronę czy nie, zależy tylko od nas.
Ustawiam swój tron obok Waszych ![]()
Buziaki :*
dziewczyny, tez chce sie dolaczyc..krolowa czuje sie juz od dawna, ale zawsze warto to sobie powtarzac, tak na wszelki wypadek, zeby nie zapomniec.
Pisze dzis na jakiejs dziwnej niemickiej klawiaturze...przepraszam Was za brak polskich znakow.
Moj piewszy rok "PO" byl ciezki, na poczatku staralam sie niezbyt dokladnie patrzec na siebie w lustro. Wkurzalo mnie to, bo ani sie sobie nie podobalam, ani nie lubilam sie samej zbytnio. Ktoregos dnie, niezle juz na sama siebie wkurzona odbylam rozmowe z lustrzanym odbiciem: glupia d..po, zrob cos z soba, bo patzec na ciebie nie moge, spedzam z toba 24 godziny na dobe i mam powoli dosc. To tez bylo w okolicy Nowego Roku. Potem juz poszlo szybko, wzielam sie w garsc, znow sie polubilam, wypieknialam, odmlodnialam, poszukalam szczescia i znalazlam.
Niech zyja wszystkie krolowe!!!...............a o ex krolach nawet nie ma co myslec, nie warto.
Mój królewsko diamentowy biometr drastycznie opadł ![]()
Może sobie coś zafunduję...coś na lepszy humorek...coś extra...hmmmmm...
A co Wam pomaga przetrwać gorsze dni? ![]()
no, zapomnialam o watku, ale mi sie przypomnialo i przyszlam poczytac
jak zwykle humor mi sie poprawil , podnousl mi sie faktor diamentowo -krolewski
trzymajcie sie zdrowo i szczesliwe w tym Nowym Roku
miałam być.. nie miałam czasu.. co ze mnie za Królowa i to na samym początku królowania...eeeee jakas lipa..
potem dałam ciała i to po całości..... i posypało się moje królowanie..
ale może... może jeszcze udźwignę się? podniosę to berło..... może jednak dam radę..
co mówią w takich sytuacjach psycholodzy? jak radzą? proszę głęboko oddychać? proszę krzyczeć?.. albo coś w ten deseń..?
też mam minusa jak stad do kosmosu, ale obiecuję poprawę !
207 2012-01-06 10:19:27 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-06 10:20:17)
Po ciężkich bojach i ja podążam ścieżką diamentowej królewny
Mam wymarzoną pracę, poznałam wartościowych ludzi w tym wiele kobiet, przymierzam się do kolejnych studiów ogólnie same+++ Kręgosłup moralny z rozumem dają radę! Świetny wątek*
208 2012-01-06 11:09:46 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-01-06 11:10:59)
Po ciężkich bojach i ja podążam ścieżką diamentowej królewny
Mam wymarzoną pracę, poznałam wartościowych ludzi w tym wiele kobiet, przymierzam się do kolejnych studiów ogólnie same+++ Kręgosłup moralny z rozumem dają radę! Świetny wątek*
I dajesz nadzieję INNYM, że jak się chce to można! ![]()
Dziękuję Ci za to, bo czytając wieczne, nie wnoszące zmian jęki, można tylko wpaść z doła w lej po bombie ![]()
Brawo dziewczyno - jesteś diamentowa i brylantowa, aż iskrzysz!
Tak trzymaj - możesz być naprawdę dumna, gratuluję ![]()
LapkaPandy napisał/a:Po ciężkich bojach i ja podążam ścieżką diamentowej królewny
Mam wymarzoną pracę, poznałam wartościowych ludzi w tym wiele kobiet, przymierzam się do kolejnych studiów ogólnie same+++ Kręgosłup moralny z rozumem dają radę! Świetny wątek*
I dajesz nadzieję INNYM, że jak się chce to można!
Dziękuję Ci za to, bo czytając wieczne, nie wnoszące zmian jęki, można tylko wpaść z doła w lej po bombie
hehe to akurat racja. Czesto sama marudze, a wiem, ze i jak sie o tym pisze i ciagle czyta swoje watki o czyms, co skonczylo sie x-czasu temu, pamiec ma tendencje do zmartwychwstania ![]()
LapkaPandy badz nam oto muzą ![]()
gratulacje i oby tak dalej
Minęło siedem miesięcy długich jak siedem lat. Przeżyłam straszne chwile, ale też po jakimś czasie zaczęłam odkrywać w sobie zupełnie nowe światy. Mimo traumatycznej genezy tego procesu przez te miesiące w mojej świadomości i w moim życiu odbyło się i nadal odbywa mnóstwo przemian. Poznaję nowych ludzi, potwornie dużo czytam, chłonę świat polisensorycznie, otworzyłam się na nowe doznania, próbuję się w nowych pasjach, chciałabym nadrobić ten czas, kiedy spałam. Podoba mi się ten stan ? a w każdym razie mnie intryguje. Nie ma w tym już ucieczki od bólu, nie ma histerii, za to jest jakiś stan z pogranicza radości ale i smutku, bo jednak coś musiało umrzeć aby narodzić się mogło coś.
Nie do końca potrafię nazwać wszystko, co się we mnie wydarzyło i dlatego założyłam ten wątek. Chcę wiedzieć, czy Ty też na skutek jakichś traumatycznych związków stałaś się nieoczekiwanie dla samej siebie kimś nowym. Jeśli tak, to kim? W jakim kierunku poszedł Twój rozwój? Co w sobie / dla siebie odkryłaś?
Witaj...
Odgrzebałem przypadkiem Twój wątek, bo pomimo wielu różnic, mamy jednak jakiś jeden silnie "oddziałujący" mianownik. Może nie tyle My sami, co wielu tutejszych forumowiczów. A Nasze przykłady mogą im za coś dobrego posłużyć ![]()
Pozdrawiam.