Fenomenalne Aneczko. Dziękuję. ![]()
Dziewczyny, Cookie mnie zana z innych postów; jestem lesbijką, ale te metody możemy stosować przecież wszystkie ![]()
acedia
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masturbacja - jak to się robi?
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 11 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Fenomenalne Aneczko. Dziękuję. ![]()
Dziewczyny, Cookie mnie zana z innych postów; jestem lesbijką, ale te metody możemy stosować przecież wszystkie ![]()
acedia
ja chyba jednak jestem z innej epoki ,poniewaz wciaz wydaje mi sie TO jakos wstydliwe
dawniej miewalam nawet wyrzuty sumienia (chyba podzialala propaganda z dawnych lekcjii religii ).teraz masturbuje sie rzadko ,ale jak moj M jest za dlugo daleko ode mnie a mnie najdzie ochota ,to ,coz robic --ide pod prysznic i albo uzywam paluszka albo cieplego strumienia wody ,mm to jest mile ![]()
ja chyba jednak jestem z innej epoki ,poniewaz wciaz wydaje mi sie TO jakos wstydliwe
dawniej miewalam nawet wyrzuty sumienia (chyba podzialala propaganda z dawnych lekcjii religii ).teraz masturbuje sie rzadko ,ale jak moj M jest za dlugo daleko ode mnie a mnie najdzie ochota ,to ,coz robic --ide pod prysznic i albo uzywam paluszka albo cieplego strumienia wody ,mm to jest mile
ja zrobiłam to niechcący i do tej pory robię głupią minę jak o tym pomyślę. źle mi z tym. po prostu nigdy nie czułam potrzeby by to robić a teraz też nie jest mi to potrzebne...
Ja to robię zazwyczaj tak: ustawiam prysznic na odpowiednie ciśnienie i do dzieła. Tak najszybciej dochodzę:)
prysznic? to chyba waz strazacki moze mi pomoc tylko:D
Pryszcic ciepły to niezwykle dobra metoda, pocieranie palcani z żelem -rewelacja, ale jazda leżąc na zwiniętej kołdrze, do tego zaciskanie odbytu i krocza to lot w kosmos ![]()
acedia
do tego zaciskanie odbytu i krocza to lot w kosmos
no ja zaciskałam mieśnie pochwy żeby ćwiczyć te mięśnie Kegla... omg.. 5 razy ścisnęłam i już nie mogłam bo mi dobrze było ^.-
witam wszystkie, jestem tu zupełnie nowa
mam już swój wiek i nie mam faceta, może z wyboru, a może z braku szczęścia
przyznaje, że masturbuje się od dziecka, dość szybko do tego dojrzałam, początkowo wystarczała mi kordła, którą ściskałam udami, potem doszły paluszki, teraz żeby odlecieć przeciągam grę, zmieniam pozycje w łóżku, czasem bawię się nawet do godziny, ostatnio doszłam to kilku orgazmów, dla mnie to taka gimnastyka przed snem. Potem jest o wiele łatwiej zasnąć. Swoją masturbacje zaczynam od ściskania piersi i naciągania sutków. Następnie masuje brzuszek i lekko rochylam uda, kiedy czuję, że jest mi już gorąco obracam się na bok, masuje dupcie, zciskam kordłę między udami i paluszek wciskam w dupcie. Czasem dochodzi zabaweczka w cipkę. Odlot murowany. Dziwią mnie teksty, że można natrzeć łechtaczkę, jak to możliwe, kiedy jest się podnieconym cipeczka wilgotnieje. Jest śliska i nie ma problemu we włożeniu palca do środka.
Cookie czyste szaleństwo ![]()
ja je też trochę ćwiczę ![]()
Cookie czyste szaleństwo
ja je też trochę ćwiczę
mój kochany wręcz nakazuje mi je ćwiczyć.. na starość mi się przydadzą..
ja to robię często to jest po prostu potrzeb seksualna .Nic ci się nie stanie!!!!!!!!!!!
jejku nie było mnie troche na forum a juz musialam nadrobic dwie strony by byc na bierząco ;p Co do tego ze CookieBitch tak łatwo wychodzi Ci dogadzanie sobie to Ci naprawde zazdroszcze, ja musialabym sie bardziej nameczyc ..;/ ehh ::)
ja najbardziej lubie jak moj chlopak piesci moja myszke.. oczywiscie tez sie zadawalalam dwoma paluszkami...bylo zaje... niekiedy dostawalam 3 orgazmy..
a mnie rowniez kreci jak moj chlopak mi jeczy do ucha i to nadodatek przez telefon.. ja rowniez kiedys robilam przez kolderke.. i rozne pozycje do tego dochodzily.:))
Kompetnie nie czaje o co chodzi z tą kołdrą... Wkladasz ja miedzy nogi i co ? Pocierasz w jakis sposob lechtaczke??
No prawie tak. Kołdra powinna być zrolowana albo tak uformowana, abyś miała ją dobrze dociśniętą i mogła wykonywać coś w rodzaju ruchów frykcyjnych. Masz jeszcze wtedy dwie ręce wolne ![]()
acedia
Kompetnie nie czaje o co chodzi z tą kołdrą... Wkladasz ja miedzy nogi i co ? Pocierasz w jakis sposob lechtaczke??
No prawie tak. Kołdra powinna być zrolowana albo tak uformowana, abyś miała ją dobrze dociśniętą i mogła wykonywać coś w rodzaju ruchów frykcyjnych. Masz jeszcze wtedy dwie ręce wolne
bredzicie, moje drogie, gdybym ja cię przycisnął nie musiałabyś się tak męczyć z tą kołdrą - l
Post edytowany ze względu na złamanie regulaminu forum fenix
Jessica napisał/a:Kompetnie nie czaje o co chodzi z tą kołdrą... Wkladasz ja miedzy nogi i co ? Pocierasz w jakis sposob lechtaczke??
acedia napisał/a:No prawie tak. Kołdra powinna być zrolowana albo tak uformowana, abyś miała ją dobrze dociśniętą i mogła wykonywać coś w rodzaju ruchów frykcyjnych. Masz jeszcze wtedy dwie ręce wolne
bredzicie, moje drogie, gdybym ja cię przycisnął nie musiałabyś się tak męczyć z tą kołdrą
Post edytowany ze względu na złamanie regulaminu forum fenix
Pofantazjuj sobie chłopcze....
Jessica napisał/a:Kompetnie nie czaje o co chodzi z tą kołdrą... Wkladasz ja miedzy nogi i co ? Pocierasz w jakis sposob lechtaczke??
acedia napisał/a:No prawie tak. Kołdra powinna być zrolowana albo tak uformowana, abyś miała ją dobrze dociśniętą i mogła wykonywać coś w rodzaju ruchów frykcyjnych. Masz jeszcze wtedy dwie ręce wolne
bredzicie, moje drogie, gdybym ja cię przycisnął nie musiałabyś się tak męczyć z tą kołdrą
Post edytowany ze wgędu na złamanie regulaminu forum fenix
to nie jest najbardziej odpowiednie miejsce na Twoje fantazje, chłopczyku.
dziewczyny...nie cytujcie posta kochasia , bo jest wulgarny i zgłoszony albo do edycji lub usunięcia
ale kochasia poniosła fantazja moje panie:)
kochaś słuchaj...zarejestrowałeś się tu ok. Ale pierwszą rzeczą jaką powinieneś zrobić to przeczytać regulamin.
Post edytowany ze względu na złamanie regulaminu forum fenix
sorry, sorry i jeszcze raz sorry, moje drogie i niewątpliwie piękne! wiecie, wczoraj miałem 'nockę' - znaczy pracowałem... i tak wpadłem na Wasze forum, spodobało mi się i nic nie czytając spuściłem tu parę wierszy... było mi z Wami okropnie miło... mam nadzieję, że to nie koniec, bo zżarłbym własne paznokcie w rozpaczy! a w ogóle faceci tu mogą zaglądać? bo to coś 'babskiego', nie? postanawiam poprawę i zobaczycie, że będziecie zadowolone ![]()
to nie jest najbardziej odpowiednie miejsce na Twoje fantazje, chłopczyku.
Pofantazjuj sobie chłopcze....
Co Wy z tym 'chłopczykiem'?... Brzmi nawet milusio, ale ja już mam sporo latek, no może nie tyle, co energiczna Madelaine, ale coś koło tego ...
dziewczyny...nie cytujcie posta kochasia , bo jest wulgarny i zgłoszony albo do edycji lub usunięcia
Eee, tam podaj przykłady, Sueno... łałć, masz ciepły nick, taki hiszpański, rozbraja mnie to Esspaniolo... przecież Wy tu też świntuszycie ociupinkę, nie moje drogie? a w ogóle - o seksie nie da się tak mówić z rączkami na kołderce, nie uważacie? a ja mam dość duże gabaryty, hehe... błagam, nie ścinajcie mi jeszcze głowy...
kochaś słuchaj...zarejestrowałeś się tu ok. Ale pierwszą rzeczą jaką powinieneś zrobić to przeczytać regulamin.
Wcale sie tym nie przejmowałem i nie mogłem, ale forum jest fajne i chyba w końcu dojdę do siebie, jeśli mi pozwolicie wraz 'z kierownictwem' acha, mógłbym se zmienić "LOGIN', bo go też napisałem zbyt pośpiesznie...
ale kochasia poniosła fantazja moje panie:)
I w Tobie, mój Aniele cała nadzieja... Jesteś po prostu boska, poważnie! - nic więcej nie dodam, bo mi uciekły myśli - gdyby mnie wychrzaniono, to wiedz, że bardzo Cię poolubiłem...
Polubiłes.. hmm a to ciekawe, bo wogóle mnie nie znasz:)
Pozdrawiam
z tym loginem to... chyba musisz sie zarejestrowac jeszcze raz.
Polubiłes.. hmm a to ciekawe, bo wogóle mnie nie znasz:)
Znam Cię przecież ze słów - było mi miło - więc nie mogłem Cię przemilczeć, moja droga, a Ty czujesz się szczęśliwa? masturbujesz się w samotności? bo ja ją uważam za zło konieczne - nic zajebistego... po prostu 'obyczaj samotnika' - lepiej mieć kogoś, kto Cię zaspokoi, tak mi się wydaje przynajmniej, pardon, jeśli znów się wyraziłm nie taaak ...
Pozdrawiam
Bardzo Ciebie - ode mnie ![]()
Wiesz jezeli chodzi o masturbacje to ja to robie dla przyjemnosci i nie dlatego ze jestem sama. Tak wyszlo ze nie jestem sama, mam przyjaciela, ktory moze mi dogodzic. Tak wiec masturbuje się bo lubie i wcale nie uważam że jest to obyczaj samotnika:)
Mimo swojego wieku nigdy jeszcze nie współżyłam z facetem, miałam kilka okazji żeby to zrobić,ale bałam się konsekwencji, też mam swoje zasady i nie chce robić tego z pierwszym lepszym. Ale chciałam chociaż troszeczkę zaspokoić swoje życie seksualne i zaczęłam się masturbować, naprawdę jest to bardzo miłe uczucie, polecam wszystkim kobitkom ![]()
Dzień dobry wszystkim. Postanowiłm wypowiedzieć się na tym forum, bo mam pewien dylemat. Mam PRAWIE 18 lat. Mając 16 lat poznałam mojego obecnego chłopaka. Cały czas jestem dziewicą, tzn. nigdy nie miałam nic w pochwie. Przed poznaniem go nie wiedziałam jak wygląda orgazm. Pierwszy raz dostałam orgazm na początku naszej znajomości, kiedy się całowaliśmy a on dotykał mnie przez ubranie. O rety ale miałam poczucie winy. Ale z drugiej strony przeżycie było tak kosmiczne, że chciałam to mieć znowu. Sytuacje zaczęły się co jakiś czas powtarzać, czekałam na to, a potem znów miałam wyrzuty sumienia, szczególnie, że byłam tak podniecona, , że potrafiłam dojść do orgazmu bardzo szybko. Potem już sama zaczęłam się pieścić. Robię to już stale, z coraz mniejszymi wyrzutami sumienia i nie wiem czy to dobrze - na tym polega mój dylemat. Najczęściej wyobrażam sobie stosunek z chłopakiem, zwijam kłdrę w wałek i ruszam biodrami. Czsami jak jestem bardzo pobudzona to wystarczy zaciskanie mięśni pochwy przy skrzyżowanych nogach.
Czy to dobrze, że tak szybko dostaję orgazm? Czy nie będę miała kiedyś kłopotów przy stosunkach z chłopakiem?
Dziękuję za wszelkie opinie.
lepiej szybko niż wcale.
wiele kobiet ma z tym problemy.
jeżeli nauczysz sie sqwojego ciała to będziesz potrafiła naprowadzić parnera, dzięki czemu łatwiej ci będzie dojść.
Troszkę się martwiłam, że to nienaturalne dostawać tak szybko orgazm. Staram się nie przesadzać z częstotliwością, tzn 2-3 razy w tygodniu, ale zdarzają mi się sytuacje (pod wpływem działań mojego chłopaka)zupełnie niezamierzone, że jednego dnia mam nawet trzy razy. Czy jest możliwość, że się "wypalę" i z czasem nie będę miała wcale?
myślę, że to nie jest mozliwe i niejedna kobieta Ci tego zazdrości.
Póki co, uczę się tych nowych doznań. Szczególnie, że czasami jest to dość niesamowite i zaskakujące, np kiedy w miejscu publicznym poczuję pobudzenie wywołane zaciskaniem ud trzymając nogę na nodze. Ale od razu powiem - strasznie mi się to uczucie podoba.
Rozumiem, że Ci się to podoba, ale uważaj żeby się nie uzależnić.
Postaram się. Tak jak pisałam, sama masturbuję się ze trzy razy w tygodniu (z pomocą chłopaka wychodzi czasem jeszcze dwa razy, ale nie zawsze). Mam nadzieję, że to nie jest przegięcie. Ale podniecenie, bez orgazmu, zdarza mi się zdecydowanie częściej. Mam nadzieję, że to nie zaszkodzi. A czym mogłoby się skończyć takie uzależnienie od masturbacji?
"Przejawia ono się tym, że onanizm staje się dominującą a czasami jedyna formą aktywności seksualnej. Osoba woli zaspokajać swoje potrzeby przez onanizm a nie w kontakcie z partnerką czy partnerem."
zdrowemiasto.pl
Czy możecie mi powiedzieć ile trwa orgazm? To znaczy to szczytowanie. POnieważ podczas masturbacji u mnie trwa to zaledwie 5 senkund;<
No, u mnie różnie, zależy od "fazy". Czasem 5 a czasem 15 sekund. Ale szczerze mówiąc nigdy nie mierzyłam czasu, hihi.
Każdy to przeżywa inaczej... jedna może pół godziny inna 5 sekund... a może to nie orgazm, tylko taka zapowiedź orgazmu i juz po tym uczuciu rezygnujesz ?
O rety, chciałabym mieć pół godziny. Ale myślę, że bym chyba umarła z wyczerpania, hihi. Dla mnie to tak intensywne przeżycie, że tyle bym nie wytrzymała.
u mnie orgazm trwa kilka sekund,najwspanialszy jest ten pierwszy orgazm,a zwlaszcza jak sie zblizam do niego;p ale pozniej czuje dluuuuugo odprezenie.
No właśnie po tym uczuciu rezygnuje. ... hm. sama nie wiem, co o tym myśleć. ![]()
Moze mi coś poradzicie? Ja robie tak : Kręcę paluszkami okolice łechtaczki, po pewnym czasie robie toszybciej, i szybciej. kiedy mam to uczucie [ 4s ] przestaje, moja reka jest juz b.zmeczona! Co mam robić? To za krótko!
Drogie Panie, mam pytanie
Czy długotrwała masturbacja może mieć niekorzystny wpływ na późniejsze współżycie z partnerem? Mam 19 lat, a masturbuję się od ok. 13 roku życia. Nigdy nie miałam z tego powodu wyrzutów sumienia. Mam spory temperament i libido, więc musiałam się jakoś zaspokoić, bo inaczej bym nie wytrzymała
Mam chłopaka od paru miesięcy, ale na razie nie śpieszymy się z pierwszym razem. Poznajemy swoje ciała, czasem uprawiamy petting, który jest dla mnie bardzo podniecający (ostatnio mimo że byłam w ubraniu prawie dostałam orgazmu!). Zdolność do przeżycia orgazmu mam wyuczony doskonale - każda (nawet krótkotrwała) masturbacja kończy się u mnie cudownym orgazmem. Ciekawa jestem tylko, czy takie samozaspokajanie się nie spowoduje, że w przyszłości nie będę przeżywała orgazmu z partnerem, bo bodźce będą zbyt silne??? (takie teorie gdzieś już słyszałam i bardzo mnie zmartwiły). Nie umiem się opanować, gdyż mam duże libido, a na seks w młodym wieku nie byłam gotowa. Nawet teraz w 100% emocjonalnie nie jestem na to przygotowana, więc zostaje mi tylko... masturbacja. Nie jestem od niej uzależniona, robię to od czasu do czasu.
Co sądzicie na ten temat??
Nie martw się! Też mam 19 lat. Ale już uprawiałam sex. Wcześniej tak jak ty się masturbowałam. Masturbacja nie wpływa źle na stosunki płciowe. wręcz przeciwnie! Będzie ci jeszcze przyjemniej, ponieważ nie dość, ze jesteście wyuczenii jesli chodzi o wzajemny orgazm to jeszcze staniecie się jednością! Nie ma sie czego obawiać.
POWODZENIA!
a jeżeli moge spytać, jak się masturbujesz [ chodzi o coś dłuższego niż 5 minut ] ?
Dziękuję za odpowiedzi.
Tylko palcami przez chwilę (nie dłużej niż 5 minut), a ostatnio też przez pocieranie ciała o ciało jako element pettingu, ale tylko przez ubranie - wiem, to dziwne, ale jestem już tak wyczulona na wszelki dotyk, że łatwo mi dojść do orgazmu :>
nelka, a przez ile lat wcześniej się masturbowałaś zanim zaczęłaś uprawiać seks (jeśli wolno spytać
)?
hey.
ej nie mam z kim zbytnio pogadać i musze spytac was o coś bo wy tu wszystko normalnie wiecie ;] :
czy ginekolog może wykryć czy się masterbujecie?
Słuchajcie....od jakiegoś czasu często się podniecam i bez powodu dostaje orgazm czy to czas na musturbację????
a masturbujecie sie podczas stosunku przy waszych chlopakach?tak ze on to widzi?myslicie ze to ich podnieca?
JA narazie nie sypiam z chłopakiem....narazie są tylko namiętne pocałunki :>
a ile ty masz lat?14? wiec moze za wczesnie....
Jutro bede maiała 15 ![]()
a masturbujecie sie podczas stosunku przy waszych chlopakach?tak ze on to widzi?myslicie ze to ich podnieca?
Jasne....
Przy chłopaku jeszcze nie próbowałam sama (na wzajem się pieścimy), ale mam ochotę zrobić to przy nim (cz to źle?). Nie wiem jednak jak zareaguje. Chętnie bym też zobaczyła jak on sam to robi. Ale wstydzę się zasugerować mu to.
Dziewczyny, tutaj możecie poczytać troszkę więcej o masturbacji przy partnerze..
http://www.netkobiety.pl/t2143.html
ej a możecie mi odpisać o tym czy ginekolog wykryje czy się masturbowalam? ;]
Dziękuję za odpowiedzi.
Tylko palcami przez chwilę (nie dłużej niż 5 minut), a ostatnio też przez pocieranie ciała o ciało jako element pettingu, ale tylko przez ubranie - wiem, to dziwne, ale jestem już tak wyczulona na wszelki dotyk, że łatwo mi dojść do orgazmu :>nelka, a przez ile lat wcześniej się masturbowałaś zanim zaczęłaś uprawiać seks (jeśli wolno spytać
)?
hm. uprawiałam seks po raz peirwszy w wieku 16. no, prawie 17. to wcześnie, ale nadal jestem z moim pierwszym chłopakiem wiec nie zaluje. a masturbowałam się od 14 jakoś. ![]()
ej a możecie mi odpisać o tym czy ginekolog wykryje czy się masturbowalam? ;]
no co ty! chyba że jesteś tak na serio poturbowana czy poobcierana, to tak!
Miło Was czytać. Człowiek uświadamia sobie pewną skalę. Masturbacja to zjawisko dość powszechne. Dzięki temu można zdjąć z siebie tę winę, jaką czasem się odczuwa. Ja jestem ateistą, jednak przywiązuję dużą wagę do moralności i przede wszystkim lubię(potrzebuję)mieć kontrolę nad sobą. W związku z tym masturbacja jest czasem problematyczna dla mnie. Robię to raz dziennie, czasem przerywam na kilka dni, a czasem zdarza mi się, że zrobię to dwa-trzy razy w ciągu dnia(przeważnie pod rząd). Nie mam dziewczyny, nie uprawiałem jeszcze seksu w tej pełnej postaci. Pewnie pomyślicie, że jestem jakąś ciapą. Nieważne, czuję się facetem, ale nie mam zamiaru rzucać się desperacko na każdą kobietę(bo szanuję zarówno Was, jak i siebie), może decyduje też jakiś strach(ale w końcu wszyscy jesteśmy istotami psychicznymi). A lat mam dwadzieścia(za dwa bodajże dni). No więc, do rzeczy, chciałbym złożyć tu małą deklarację: otóż, postaram się troszkę ograniczyć swoje masturbacje, pozwoli mi to na komfort psychiczny, jakiego nie mam, pozwoli nie pogłębić tych zachowań; wiem zarazem, że potrzebuję przede wszystkim takiej motywacji, jakiejś zależności, bo dane słowo to dla mnie raczej ważna rzecz. W tym sensie chciałbym wykorzystać fakt, że się tu znalazłem, poczytałem i dostrzegłem, że jesteście tolerancyjnymi i wyrozumiałymi dziewczynami. Mam nadzieję, że nie znudziłem i że mogę jako facet wtrącić się do Waszej- babskiej skądinąd - rozmowy. PS. Jako facet oszalałbym na widok masturbującej się kobiety. A już w ogóle, gdyby była to katoliczka. Heh, tak pół żartem - pół serio.
Jeszcze tu zajrzę.
ihatemyface - mamy rozumieć, że ta Twoja deklaracja nie jest pusta i ma "pójść w czyny", a raczej w ich brak ?
No ok, a jakie przewidujesz sposoby kontroli dla nas czy faktycznie tego słowa dotrzymujesz? ![]()
Nie, nie. Nie potrzebuję tego. Wystarczy mi deklaracja. Nie jest tak źle, ja nie sądzę, by w tej sytuacji był jakiś problem z abstynencją. Ale jest na tyle źle, że potrzebuję czegoś, co mnie zwiąże.
Prawdą jest jednak, iż problem bywa czasem poważny. Któraś z Was pisała, że trzy razy dziennie. Jeśli regularnie, to moim zdaniem też jest coś nie tak. Oczywiście decyduje tu osobiste odczucie. Źle jest, gdy ktoś się źle z tym czuje. Poza tym, moim zdaniem niepokojące, że ktoś realizuje ochotę w miejscu publicznym. Nie wnikam, dlaczego niektórym z Was przychodzi to z taką łatwością, że wystarczy im pomachać nogą
, ale autobus i przez ciuchy? Trzeba uważać, żeby masturbacja nie zawładnęła człowiekiem, nie zubożyła go emocjonalnie. To są jej zagrożenia, a niekoniecznie piekło. Nie staram się moralizować, ale chciałbym zapytać, ile razy dziennie to robicie i jak uważacie:gdzie jest granica? Dotąd mówiło się raczej pozytywnie o tym, więc przepraszam, że wyskakuję z tymi słowami.
Potrzeba rozładowania napięcia seksualnego jest bardzo silna u wielu mężczyzn ale kobietki też nie pozostają w tyle. Nie widzę w masturbacji nic grzesznego. Radzimy sobie jak umiemy. Lepsze to niż uprawianie seksu byle gdzie i byle z kim. Myślę,że to taki środek zastępczy i nikogo nie krzywdzi. Częstotliwość też zależy od potrzeb. Problem pojawia się wtedy gdy masturbacja staje się przymusem nawet wtedy gdy mamy partnerów seksualnych .
No bo przecież masturbacja nie jest niczym grzesznyn. owszem, miałam kiedyś wyrzuty sumienia, ale teraz wiem, ze to zupełnie rozmalna rzecz i wystepuje u każdego czlowieka. ![]()
ja jakoś nigdy nie miałam wyrzutów sumienia.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 11 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Masturbacja - jak to się robi?
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024