Aborcja - dla kobiet po... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Aborcja - dla kobiet po...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 22 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 1,202 ]

111

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
lexi260189 napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

. Do mnie nie przemawiają żadne cuda powstawania nowego życia.

W takim  razie czym jest wg Ciebie ten zlepek komórek jak nie nowym życiem ?

To, że jest nowym życiem to jest sprawa oczywista. Nie rozpatruję tego natomiast jako czegoś niezwykłego, mistycznego, bo to jest proces biologiczny, który codziennie na Ziemi ma miejsce niewyobrażalną ilość razy. Z dwóch żywych komórek powstaje żywy organizm, poza tym, że jego DNA jest mieszanką DNA ojca i matki. Gdzie tu jest miejsce na cuda i te wszystkie ochy i achy które uskutecznia się nad tym procesem.
Ja jestem również za tym, aby niepotrzebne zarodki były udostępniane do badań, a nie leżały sobie zamrożone bez celu, bo zniszczyć niemoralnie, a oddać naukowcom to już w ogóle hańba.

"Si vis pacem - para bellum"
Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Rozumiem, dzięki za odpowiedź smile nie pytałam, by dać Ci wykład typu ohhh ahhh mam w sobie nową istotkę tylko chciałam poznać Twój punkt myślenia smile

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

113 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-06-03 12:03:52)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Witchqueen, 100% racji!
Też nie rozumiem, od kiedy bicie serca jest wyznacznikiem czegokolwiek, a zwłaszcza człowieczeństwa. Człowiek, który uległ np. jakiemuś wypadkowi, może mieć bijące serce, a nawet oddychać (dzięki podłączeniu do różnych maszyn), ale jeśli jego mózg już nie działa, chyba nie ma wątpliwości, że ten człowiek jako osoba już nas opuścił... a przecież żyje.  W zasadzie to dość analogiczna sytuacja. Tylko że płód jeszcze nie ma mózgu, a ww. człowiek już go nie ma. Ustawowo śmierć to śmierć pnia mózgu, a tu nagle serduszko...
Jeszcze dodam ciekawy argument, a mianowicie: "jak się bzykała, to niech bierze odpowiedzialność, konsekwencje! Żadne zabezpieczenie nie działa w 100%!" (a jak ktoś nie daj borze się nie zabezpieczył, to już w ogóle armagedon, lincz i palenie na stosie). Ok, niby racja, jest w antykoncepcji jakiśtam minimalny margines błędu i na logikę to każdy może być tym 1 na 1000... Tylko, skoro się ktoś zabezpiecza, to raczej oczywiste jest, że dziecka nie chce. I nagle ma mu się zachcieć, tylko z powodu pecha? Idąc tym tropem, można by komuś powiedzieć "to twoja wina, że przejechał cię pijany kierowca na chodniku, teraz nie jęcz, że boli".
A co do nie-zabezpieczania... ok, także w mojej opinii to głupota. Gumki są do nabycia chyba w każdym kiosku. No ale cóż, czasem się popełnia błędy i głupoty, za co się płaci. I nawet bym się nie czepiała specjalnie, jakby to tylko ci nieodpowiedzialni ludzie mieli za to płacić... ale razem z nimi odpowie za to właśnie to dziecko. Nie ogarniam - raz dziecko jest "cudem, niewinną istotką, itd", a w tym wypadku służy wręcz jako kara boska big_smile  Nie łudźmy się, ktoś, kto postanowi zatrzymać dziecko z poczucia winy, "bo tak trzeba" nie będzie zbyt dobrym rodzicem... A jeśli odda do adopcji, ludzie i tak będą gadać. Może to dziecko znajdzie kochającą rodzinę, a może do końca życia będzie się zastanawiało, czemu musiało dorastać w domu dziecka... Więc tak czy tak, to na nim najbardziej to wszystko się odbije, a chyba nie o to chodzi?

Nie wiem, gdzie ci politycy mają oczy... Wystarczy otworzyć pierwsze lepsze Anonse, żeby się natknąć na  ogłoszenia o "przywracaniu miesiączki", o internecie nie wspomnę. Referendum nie chcą zorganizować, bo dobrze wiedzą, jakie jest zdanie większości. Ale przecież lud jest głupi i nie wie, czego chce, prawda? tongue  Co im to daje, że lekarze wykonują aborcje w podziemiu, nie odprowadzają z tego podatków, albo kobiety jeżdżą za granicę... Marudzą o kryzysie, a pozbawiają się zysków na własne życzenie.

"To moja sprawa, co robię kiedy zamykam za sobą drzwi
Czy wierzę w miłość czy bohaterów, a może nie wierzę w nic
Nie pytaj mnie, po której jestem stronie, bo nie odpowiem ci
Sam dobrze wiem komu zaufać, a komu splunąć w ryj"

114

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Płód nie ma mózgu?No fakt , takiego jak my nie ma.Choć patrząc na co niektóre kobiety one też mają mało funkcjonujący.
Spider są ostateczne metody jeśli nie chce się mieć dzieci - podwiązanie jajowodów, wazektomia.
I dziwię się, że ta dyskusja wzbudza takie emocje w osobach, które dzieci nie chcą i nie mają.Tłumaczą swoje decyzje?
Jestem matką i nie wyobrażam sobie powodów, które skłoniłyby mnie do zabicia własnego dziecka.I nie wpływa na moją decyzję ani  głęboka wiara, ani poglądy z niej zaczerpnięte.Tylko sumienie. I to co widziałam i czułam będąć w ciązy.
Jak pisałam wcześniej byłąm zwolenniczką aborcji i używałam w dyskusjach tych samych argumentów co osoby piszące tutaj.Dziś dla mnie te argumenty są bzdurne i okrutne.Na wskroś egoistyczne, bo nie można wygody swego życia przekłądać na czyjeś istnienie.Lub nieistnienie.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

115

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Niech każdy ma własny wybór pokierowany własnym sumieniem.
Zastanawia mnie dlaczego, skoro nikt nikogo do aborcji nie zmusza, znajduje się prawo, które zmusza do rodzenia.

116

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Dlatego, że blokuje mozliwość kretynkom , które stosowałyby aborcję jako środek antykoncepcyjny.Z lenistwa, głupoty i niechęci do brania odpowiedzialności
I niektórzy Catwoman nie mają sumień, ani wyższych uczuć.Jeśli będziemy w ten sposób patrzeć, to cały kodeks karny byłby niepotrzebny.Nie zostawiamy przejechania człowieka po pijanemu, zabójstwa, kradzięży czyjemuś sumieniu.Decyzji o tym czy ktoś się urodzi czy nie będzie miał prawa zaistnieć też niczyjemu sumieniu bym nie zostawiła.Istnieje antykoncepcja.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

117

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Tylko, jak ktoś wyżej napisał: antykoncepcja zawodzi.
Asterko każdy przypadek jest inny. Każda kobieca historia jest inna. Nie można osądzać drugiego człowieka za brak sumienia, skoro się w nim nie siedzi. Tylko dana kobieta zna motywy które kierują danymi decyzjami i czasem jest to na zasadzie "mniejszego zła".
Nie sądzę, by w miarę rozgarnięta kobieta fundowała sobie (bo i to kosztowne) aborcję co kilka miesięcy, zamiast antykoncepcji. Po to właśnie antykoncepcja jest, by do takich wypadków nie dochodziło, ale jeśli już dojdzie... a kobieta np. nie może zdecydować się na ciążę ze względów zdrowotnych, materialnych, życiowych - nie naszą rzeczą jest oceniać jej wybór.

118 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-03 12:49:16)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Owszem, antykoncepcja zawodzi.Mój syn jest tego przykłądem...Ale z tego co obserwuje Catwoman, wiele osób zabezpiecza się byle jak.
Po za tym zawsze powtarzam - współżyjesz z facetem wszystko się może zdarzyć.Bierz pod uwagę, że możesz zostać matką/ojcem.
Cat, jestem w stanie zrozumieć na prawdę trudne sytuacje - chorób genetycznych, młodego wieku matki, braku pracy, mieszkania.Ale wiele osób usuwa ciążę tylko dla tego, że to skomplikuje ich życie.Bo gdzieś nie pojadą, nie osiągną.
Moim zdaniem jeśli nie chcesz mieć dziecka zabezpieczasz się po zęby.
Mogłabym nie oceniać czyichś wyborów gdyby nie chodziło o czyjeś życie.Ale chodzi i aborcja będzie dla mnie najgorszym z możliwych rozwiązań.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

119

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Tak, wiem co masz Asterko na myśli, bo właśnie przeczytałam o problemie martyny777 w wątku o najgorszym czasie na dziecko. I podzielam:
jeśli ktoś nie chce mieć dziecka: pierwszego czy kolejnego, powinien zabezpieczać się jak to tylko możliwe = wziąć odpowiedzialność za swoje życie oraz za niepowoływanie życia, jeśli się do tego z jakichś powodów nie nadaje.
I mnie razi lekkomyślność i lajtowe podejście do tematu - ale to w każdej dziedzinie. I uważam, że lepiej takiego dylematu nie mieć, natomiast jak pisałam: znam różne powody dla których kobiety zdecydowały się bądź zdecydowałyby się na przerwanie ciąży i te powody przemawiają do mnie bardziej niż "chcę robić karierę"
(np. jedna z moich znajomych lat 48, matka 3 dzieci która jednak usunęłaby ciążę teraz, gdyby okazało się, że w nią zaszła- nawet jeśli to mało prawdopodobne - ze względów życiowych, materialnych oraz zdrowotnych,
znajoma, której ciąża poważnie zagrażałaby zdrowiu  itp.)

Tylko... czy ja mam prawo decydować, czy ktoś POWINIEN się zdecydować na donoszenie ciąży czy nie?

120

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Opowiadam sie za aborcją,aby byla ustanowiona w naszym kraju  a zwlaszcza na START priorytetowo farmakologiczna bez spowiadania sie dlaczego, po co i daczego
Dorosły czlowiek podejmuje decyzje takie jakie sobie postanowil,i to jego wola.Niech ma do tego prawo

121

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Walczy się o życie nienarodzone bo to nic nie kosztuje i nie jest związane z problemami. Szkoda tylko, że jak już to nowe życie się rodzi to Ci co najgłośniej krzyczeli chowają się w cień i zapominają o argumentach jakie wykrzykiwali. Zabawne, że rząd zmusza nas do rodzenia nie dając prawa wyboru, a jak ma dać grosz na to nowe życie to pieniędzy nie ma. Rodzinne i inne zasiłki to kpina. Ja nie twierdzę, że państwo ma dawać na dziecko bo to leży w kwestii rodziców ale skoro w chowaniu nie pomaga to niech mi nie narzuca woli czy ja mam to ciążę donosić czy nie.

Sama jestem matką dwóch córek. Jedna "wpadka" urodzona, kochana i wychowana. Druga planowana, tak samo kochana i chowana.

Nie oceniam kobiet, które usunęły. Mam dwójkę, jak chciałam. Teraz jestem zabezpieczona- tabletki + prezerwatywa, nie wiem co się w moim życiu wydarzy i nie wiem czy byłabym w stanie udźwignąć ciężar trzeciej ciąży.

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

122

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka10 napisał/a:

Po za tym zawsze powtarzam - współżyjesz z facetem wszystko się może zdarzyć.Bierz pod uwagę, że możesz zostać matką/ojcem.

Biorę pod uwagę! Mam wszystko rozpracowane - co, gdzie, za ile...
Jak wyżej napisałam, jestem w stanie zrozumieć potępienie w wypadku braku ostrożności... Choć wciąż jestem zdania, że to i tak dziecko najbardziej na tym ucierpi, gdy się urodzi (ludzie, którym nie chciało się skoczyć do sklepu po gumki to dobry materiał na rodziców, serio? Kto ma tutaj być ukarany za głupotę, oni czy dziecko?). Ale w gdy już ostrożność z o s t a ł a zachowana, ale zawiodła, to jest zwyczajnie niesprawiedliwe.
Podwiązania jajowodów tudzież wazektomia to ostateczność, no właśnie. A przecież zwykle to nie jest tak, że ktoś w ogóle nie chce dzieci, tylko akurat w tym momencie nie chce (z jakichkolwiek powodów). Bez przesady, czekać z uprawianiem seksu, dopiero jak pojawią się warunki i chęci na dziecko? Niby logiczne, choć brzmi dosyć... strasznie.

Mózg wykształca się chyba gdzieś w trzecim miesiącu... Do tej pory chyba większość kobiet jest w stanie ogarnąć, że coś jest na rzeczy.

Uważam podobnie jak Catwoman, aborcja, z tego co wiem, to raczej nie jest taki fajny i przyjemny zabieg, żeby ktoś się chciał temu poddawać raz po raz...

Catwoman napisał/a:

I mnie razi lekkomyślność i lajtowe podejście do tematu - ale to w każdej dziedzinie. I uważam, że lepiej takiego dylematu nie mieć, natomiast jak pisałam: znam różne powody dla których kobiety zdecydowały się bądź zdecydowałyby się na przerwanie ciąży i te powody przemawiają do mnie bardziej niż "chcę robić karierę"

Mnie też. Ale bardziej niż aborcja przeraża mnie takie coś: "Nie mam pracy, mieszkania, a nawet matury, ojciec dziecka poleciał gdzieś w kosmos, rodzice mnie wyrzucili z domu, a i lekarz powiedział, że mogę umrzeć - ale co tam, dam rade, urodzę!" o_O Nie no, ok, jej wybór, jeśli faktycznie da radę, to będę bić pokłony albo coś... Ale czy to nie jest postawa w pewien sposób bardziej egoistyczna niż aborcja...? Przecież to świadome skazywanie siebie i dziecka przy okazji na dość ciężki żywot... Czy nie lepiej byłoby realnie ocenić swoje szanse, zastanowić się "a co, jeśli jednak nie dam rady?"...

"To moja sprawa, co robię kiedy zamykam za sobą drzwi
Czy wierzę w miłość czy bohaterów, a może nie wierzę w nic
Nie pytaj mnie, po której jestem stronie, bo nie odpowiem ci
Sam dobrze wiem komu zaufać, a komu splunąć w ryj"

123

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Asterka10 - argument, że będą wykonywać ten zabieg zamiast antykoncepcji bzdurny - ani to tanie, ani całkowicie nieinwazyjne, ani fajne. Poza tym, jak dla mnie niech sobie i co głupsze robią co miesiąc. Ja nie zamierzam brać odpowiedzialności za całą rzeszę dorosłych (nazwanych kretynkami o ile się nie mylę) ludzi, za to chciałabym mieć wolny wybór. Jak już pisałam; jakkolwiek egoistyczne by to nie było z tego powodu, że dzieci mieć nie chcę i nie planuję w swoim życiu miejsca na dziecko, nie mam zamiaru nikogo rodzić, wychowywać, zmieniać swojego jakże udanego życia. Mam do tego takie samo prawo jak dokonująca aborcji ofiara gwałtu, albo kobieta, której ciąża zagraża życiu. Skoro mnie zagraża w zachowaniu komfortu psychicznego i fizycznego, to powinnam mieć prawo o zadecydowaniu o sobie, zwłaszcza, że postęp medyczny daje takie możliwości. Zmuszanie do rodzenia to jest moim zdaniem zwyczajne barbarzyństwo, bo przecież wyżej stawia się płód od osoby, która ma swoje życie, wspomnienia, marzenia, problemy. Kto nie chce niech tego nie robi, ale nie powinno się tego zakazywać. W moim przypadku (i pewnie w wielu innych przypadkach) nie da on nic - po prostu pojadę sprawę załatwić za granicą. Nie żyjemy w średniowieczu żeby seks musiał oznaczać posiadanie potomstwa - zabezpieczam się, ale chciałabym mieć spokojny sen, że jak jednak zawiedzie, to życie mi się nie przewróci do góry nogami.

"Si vis pacem - para bellum"

124

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
WitchQueen napisał/a:

. Jak już pisałam; jakkolwiek egoistyczne by to nie było z tego powodu, że dzieci mieć nie chcę i nie planuję w swoim życiu miejsca na dziecko, nie mam zamiaru nikogo rodzić, wychowywać, zmieniać swojego jakże udanego życia. Mam do tego takie samo prawo jak dokonująca aborcji ofiara gwałtu, albo kobieta, której ciąża zagraża życiu. Skoro mnie zagraża w zachowaniu komfortu psychicznego i fizycznego, to powinnam mieć prawo o zadecydowaniu o sobie, zwłaszcza, że postęp medyczny daje takie możliwości.

Oczywiście masz takie prawo.tylko istnieje coś takiego jak podwiązanie jajowodów.I spokój nie tylko z aborcją ale i z antykoncepcją .W Twoim komforcie psychicznym zagrozi Ci jeszcze wiele, wiele rzeczy.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

125

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka10 napisał/a:

Oczywiście masz takie prawo.tylko istnieje coś takiego jak podwiązanie jajowodów.I spokój nie tylko z aborcją ale i z antykoncepcją .W Twoim komforcie psychicznym zagrozi Ci jeszcze wiele, wiele rzeczy.

Podwiązanie jajowodów jak jest źle wykonane też nie daje gwarancji, a ja mam chore jajniki, więc tabletki póki co muszę brać i tak.

Cóż jeszcze Twoim zdaniem zagrozi mojemu komfortowi psychicznemu? Podaj może jakiś konkretny przykład. Bo w tej chili akurat niewiele może. Póki nie zajdę w niechcianą ciążę naprawdę niewiele jest w stanie mnie ruszyć. Poza ty ja o swoje dobre samopoczucie dbam jak tylko mogę i przyznam szczerze, że idzie mi to całkiem nieźle.

"Si vis pacem - para bellum"

126

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Wiesz Witchqueen, jak czytam Twoje posty, dochodzę do wniosku, ze świat moich wartości odchodzi w przeszłość.Świat kompromisów, rezygnacji z własnej wygody by komuś żyło się lepiej, tak niemodnego poświecenia i ustępstw na rzecz innych ludzi, by normalnie funkcjonować społecznie.
Jest spora grupa na tym forum, która butnie i głośno krzyczy o wolności , prawie do wygodnego życia i nieliczeniu się z niczym ani nikim.A tak na prawdę krzyczy o egoizmie, wygodnictwie, o tym , że ja jako jednostka liczę się najbardziej.
Już widzę swoją starość w społeczeństwie takich osób jak powyżej.Gdy stanę się niewygodna i problemowa zwyczajnie się mnie uśpi.Wszystkie osoby słabsze, chore, niepełnosprawne będą żyły na marginesie (o ile w ogóle będą żyły) , małżeństwa przestana istnieć, bo wybacz wolność i małżeństwo wzajemnie się wykluczają.Szkoda mi Was egoistyczne istotki o małych sercach i wąskich umysłach.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

127

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka napisał/a:

Jestem matką i nie wyobrażam sobie powodów, które skłoniłyby mnie do zabicia własnego dziecka.

Nie wydałoby Ci się dziwne, gdybym 6-letnie dziecko nazwała zarodkiem? Mnie owszem, ale równie dziwne wydaje mi się, kiedy Ty kilkutygodniowy zarodek tudzież płód nazywasz dzieckiem. To w żadnym wypadku dziecko nie jest i to ma zero stycznych z byciem za albo przeciw aborcji.

Dlatego, że blokuje mozliwość kretynkom , które stosowałyby aborcję jako środek antykoncepcyjny.Z lenistwa, głupoty i niechęci do brania odpowiedzialności

Wiesz, a ja codziennie rozmawiam z dziećmi kretynów, którym się wydawało, że jak zaszli to powinni wziąć na siebie odpowiedzialność, chociaż na dziecko nijak nie byli gotowi, co się skończyło najróżniejszymi problemami psychicznymi u tych dzieci.

dochodzę do wniosku, ze świat moich wartości odchodzi w przeszłość.Świat kompromisów, rezygnacji z własnej wygody by komuś żyło się lepiej, tak niemodnego poświecenia i ustępstw na rzecz innych ludzi, by normalnie funkcjonować społecznie.

Tak i bardzo dobrze, bo przekonaliśmy się, jak w wielu wypadkach to poświęcenie się zwyczajnie się nie sprawdza i przynosi więcej złego niż dobrego. Przykładowe poświęcanie się dla dzieci i uparte trzymanie się męża-pijaka, takie modne jeszcze paręnaście lat temu, okazało się skutkować u tych dzieci syndromem DDA, współuzależnieniem, które z kolei prowadzą do np. niekoniecznie wyleczalnych zaburzeń osobowości. Uparte próby zmuszenia się do wychowania dziecka, którego wewnętrznie się nie chce, skutkuje z kolei syndromem DDD, bardzo bardzo podobnym. Co w tym jest dobrego i odpowiedzialnego? Porozmawiaj z takimi osobami i zobacz, ile z nich jest wdzięcznych mamie, że ich urodziła, bardzo niewiele.

128

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Asterka10 - Po pierwsze dramatyzujesz i biadolisz. Po drugie zanim komuś zarzucisz ciasnotę umysłową przyjrzyj się dobrze sobie, bo już drugi raz widzę, że jak ktoś się z Tobą nie zgadza i myśli inaczej to jest uważany za ciasnego umysłowo egoistę. Mnie żal Ciebie, bo jesteś zgorzkniałą pesymistką. Czy to nazwiesz prawem do normalnego życia, czy wygodnictwem - Twoja wola. Nie zamierzam traktować płodu równorzędnie z dorosłym człowiekiem tylko dlatego, że to też jest życie. Nie mam też postawy uległej, podporządkowującej się istotki tylko po to żeby komuś było lepiej. Mam jedno życie i chcę je przeżyć tak żeby mi było dobrze, wygodnie, przyjemnie. Nie opowiadaj bajek o związkach, małżeństwach, bo ja akurat jestem w bardzo szczęśliwym związku i nie dam sobie wmówić, że nie umiem iść na kompromisy, ani żyć z drugim człowiekiem. Po prostu na pewne kompromisy nigdy nie pójdę i niedokonanie aborcji to jest właśnie coś na co nie pójdę. To moja sprawa i nikt mnie nie będzie zmuszał do rodzenia dzieci.

"Si vis pacem - para bellum"

129

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

O, nie doczytałam Asterki w pośpiechu do końca, a szkoda.

wolność i małżeństwo wzajemnie się wykluczają

Niby czemu..?

Szkoda mi Was egoistyczne istotki o małych sercach i wąskich umysłach.

Wzajemnie. ^^'

130

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Vian, myślisz , że mnie przekonasz?Znam sporo dzieci DDA,  DDD, ludzi po na prawdę traumatycznych przeżyciach.I kochają życie.I znam takich, którzy mając wszystko narzekają i nienawidzą świata.
Dla mnie płód od samego początku jest człowiekiem i ma prawo do życia takie samo jak jego matka.Nie jest w żaden sposób od niej gorszy, ma tylko ten problem, że jest od niej zależny.Żadne pseudobiologiczne brednie o zlepku komórek i braku mózgu do mnie nie przemawiają.Lekarze nie są dla mnie autorytetami moralnymi, ani nie posiadają takiej wiedzy by autorytatywnie stwierdzić od kiedy zaczyna się człowiek.
Płód jest kims kto ma szanse w przyszłości stać się pełnoprawną, fizycznie istniejącą istota ludzką.Która ma prawo do życia, istnienia i przyjścia na świat.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

131

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka10 napisał/a:

Vian, myślisz , że mnie przekonasz?

Nie, wyleczyłam się z donkiszoterii jakieś 15 lat temu. smile

Znam sporo dzieci DDA,  DDD, ludzi po na prawdę traumatycznych przeżyciach.I kochają życie.

Ja też, np. moja osobista przyjaciółka - mama ją urodziła, bo była ciekawa, jak to jest mieć dziecko, ale w pewnym momencie stwierdziła, że nie tak fajnie i nie daje rady, więc podrzuciła do swojej matki, kobiety sfrustrowanej i zgorzkniałej, która prała małą przy każdej okazji. Małą wychowywało blokowe podwórko więc dość szybko padła ofiarą pedofila. Wszystko zaowocowało różnymi problemami z anoreksją na czele przez którą znalazła się w szpitalu psychiatrycznym w wieku lat -nastu, w którym przeszła małe, osobiste piekło. Ale teraz ma lat 20-parę, przeszła z sukcesem w końcu terapie, ma partnera i cieszy się życiem. Mimo to jakbyś dała jej opcje - albo przechodzić przez to wszystko, albo w ogóle się nie urodzić, to ja bym nie była taka pewna, że by chciała się rodzić.

Żadne pseudobiologiczne brednie o zlepku komórek i braku mózgu do mnie nie przemawiają.

To nie są żadne "pseudobiologiczne bzdury", tylko fakty. Nie podobają Ci się, to masz pecha.

Płód jest kims kto ma szanse w przyszłości stać się pełnoprawną, fizycznie istniejącą istota ludzką.

Wrakiem człowieka też ma szanse się stać. O tym jakby już nikt nie wspomina, bo co? Mniej ładna opcja? Ale nie mniej prawdopodobna.

132

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Wolność rządzi i wygoda. Dla mnie kiedyś bardzo niekomfortowe było opiekowanie się babcią z demencją. Ależ byłoby wygodnie zacisnąć poduszkę na twarzy... W końcu dorosły człowiek powinien mieć prawo do takich wyborów. Krzywdy się przecież tym nie robi, taki człowiek, to już przecież nie człowiek. Nie kontaktuje, nie kontroluje odruchów, poduszka aż się prosi. Wystarczy tylko nazwać takiego człowieka tym "czymś" na łózku. Dziecko nazywa się zarodkiem, płodem i już jakby łatwiej się o tym mówi. W końcu człowieka się morduje, a płód się usuwa. Jasne, jestem facetem co ja mogę wiedzieć. Faktycznie zapewne niewiele. Wiem za to co się przeżywa kiedy nie można mieć dzieci, kiedy człowiek w pewnym momencie odpowiada sobie na pytanie, a co jeśli faktycznie nie uda się mieć dzieci? Ja jestem w stanie zrozumieć, że można poświęcić jedno życie dla ratowania drugiego, w końcu nie każdy ma w sobie tyle odwagi, aby zaryzykować. To jest do ogarnięcia. Nigdy jednak nie ogarnę zabijania dla wygody. Poznałem kiedyś taki jeden przypadek, kiedy ewidentnie znajoma mojej kobiety zabiła swoje nienarodzone dziecko, bo "pogorszyłby się komfort jej życia". Znajomości mojej żony, to jej sprawa ale poprosiłem tylko o jedno. Chcę wiedzieć jeśli ta znajoma ma ją odwiedzić, tak żebym mógł w tym czasie być gdzieś poza domem. Nie będę w nią rzucał kamieniami, brzydkim słowem ale to nie znaczy, że muszę podawać jej rękę...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

133

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Snake i Asterka:
podchodzicie do tematu bardzo emocjonalnie, bo macie swoje zasady moralne, takie a nie inne. I macie do nich prawo. Tak jak prawo powinna mieć każda kobieta na świecie.

134

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Vian napisał/a:

Żadne pseudobiologiczne brednie o zlepku komórek i braku mózgu do mnie nie przemawiają.

To nie są żadne "pseudobiologiczne bzdury", tylko fakty. Nie podobają Ci się, to masz pecha.

Nie mam ,dopóki prawo stoi po stronie moich poglądów.Jak na razie to ludzie myślący w podobny do Ciebie mają.

Płód jest kims kto ma szanse w przyszłości stać się pełnoprawną, fizycznie istniejącą istota ludzką.

Wrakiem człowieka też ma szanse się stać. O tym jakby już nikt nie wspomina, bo co? Mniej ładna opcja? Ale nie mniej prawdopodobna.

A może należałoby dać mu możliwośc wybrać?Ma do tego prawo.Nie mniejsze od Ciebie.Ty zrezygnowałabys ze swego życia?

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

135

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

Snake i Asterka:
podchodzicie do tematu bardzo emocjonalnie, bo macie swoje zasady moralne, takie a nie inne. I macie do nich prawo. Tak jak prawo powinna mieć każda kobieta na świecie.

No i dlatego każdy koleś z młotkiem na ulicy powinien mieć prawo walić nim po głowach kogo zechce skoro w ten sposób będzie realizował swoje potrzeby i pragnienia. Każdy pedofil powinien mieć prawo uprawiać pedofilstwo, bo zabranianie mu tego narusza jego wolność i komfort życia. Mamy w końcu XXI w. i nie należy ludziom zabraniać się realizować.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

136

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

...no i dlatego dorosły człowiek powinien widzieć czym się różni usunięcie ciąży od zabójstwa młotkiem.

137 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-04 12:09:41)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Mam być szczera - dla mnie NICZYM.
Ten z młotkiem to najczęściej wykolejeniec i psychopata.Za swój czyn poniesie karę swoich .Zabija obcego sobie człowieka na którego jest wściekły, bo ten zrobił mu jakąś krzywdę.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

138

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

...dlatego ten temat wzbudza w Polsce tyle emocji, jest tak skrajny: każdy człowiek ma inne spojrzenie na tę kwestię i jeśli sprawa dotyczy tak osobistej sprawy jak podbrzusza kobiety: powtórzę raz jeszcze: to ona powinna wybrać, podjąć decyzję. Koniec kropka.

139

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Ja choć mogłam, nie usunęłam. Miałam wsparcie w bliskich. Nie wiem, co zrobiłabym gdybym została z zarodkiem sama, bez dachu  nad głową i środków do życia. Miałabym do wyboru usunąć je teraz lub skazać na życie w nędzy i niedostatku lub oddać licząc na to, że trafi dobre ręcę. I tu nasuwa mi się pytanie, czy po 9mc wspólnego zycia, trudach porodu byłabym wstanie oddać ? czy raczej usunęłabym zarodek, z którym nie łączy mnie (przynajmniej w pierwszych tygodniach) tak silna więź emocjonalna jak po całej ciązy i porodzie.

Ja miałam to szczęście, że moje zarodki od początku miały gdzie mieszkać, co jeść i co na siebie ubrać. Nie wiem jak zachowałabym się w skrajnie złej sytuacji.

Nie oceniam nikogo, każdy ma rozum z którego korzysta, sumienie i moralność.

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

140

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

...no i dlatego dorosły człowiek powinien widzieć czym się różni usunięcie ciąży od zabójstwa młotkiem.

No właśnie, czym? Narzędziem zbrodni? A od kiedy to zbrodnię nazywamy zbrodnią w zależności czy zabito młotkiem, łyżeczką, szydełkiem, bronią palną, trucizną itp.? A od kiedy fakt świadomości lub nie ofiary wpływa na bycie ofiarą? Staruszka z demencją można usunąć, bo też jest nieświadomy w sensie używanym przez zwolenników aborcji? Ileż problemów by to rozwiązało...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

141 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-06-04 12:21:20)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Dlatego wyobraź sobie, medycyna określiła czas, w którym następuje śmierć, a kiedy wydalenie zarodka , które to- może nie uwierzysz- ale zdarza się i samoistnie do 12 tyg. ciąży.
Każdej mojej znajomej, która była w ciąży, lekarz powiedział, że do 12 tyg. ciąży to "się zobaczy", "nie wiadomo", "nie warto robić sobie zbyt wielkich nadziei" bo często dochodzi do poronienia. I jest to stan w 100% naturalny. dr Południewski określił nawet, że poronienie zdarza się częściej niż utrzymana po 12 tyg. ciąża, którą to można uznać za prawdziwy cud - jeśli zarodek nie obumrze do 12 tyg.

... a potem weszli moraliści..

142

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

Dlatego wyobraź sobie, medycyna określiła czas, w którym następuje śmierć, a kiedy wydalenie zarodka , które to- może nie uwierzysz- ale zdarza się i samoistnie do 12 tyg. ciąży.
Każdej mojej znajomej, która była w ciąży, lekarz powiedział, że do 12 tyg. ciąży to "się zobaczy", "nie wiadomo", "nie warto robić sobie zbyt wielkich nadziei" bo często dochodzi do poronienia. I jest to stan w 100% naturalny. dr Południewski określił nawet, że poronienie zdarza się częściej niż utrzymana po 12 tyg. ciąża, którą to można uznać za prawdziwy cud - jeśli zarodek nie obumrze do 12 tyg.

... a potem weszli moraliści..

A najlepsze jest to, że karty ciązy miałam zakładane po 12 tyg bo "nic nie wiadomo" a do becikowego rządają zaświadczenia od lekarza do 10tyg ciąży, gdzie w moim przypadku do 9 tyg lekarz z powodu problemów z torbielami nie mógł na 100% stwierdzić ciąży smile

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

143

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

To powiedz mi dlaczego walczymy o życie ludzkie.Dlaczego leczymy choroby i podtrzymujemy ciążę.Te które chcemy.Powiedz mojej koleżance, która poroniła 4 razy, ze nic się nie stało.Ona nie straciła zarodka, ona straciła dziecko.I nigdy się z tym nie pogodziła.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

144

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka10 napisał/a:

To powiedz mi dlaczego walczymy o życie ludzkie.Dlaczego leczymy choroby i podtrzymujemy ciążę.Te które chcemy.Powiedz mojej koleżance, która poroniła 4 razy, ze nic się nie stało.Ona nie straciła zarodka, ona straciła dziecko.I nigdy się z tym nie pogodziła.

To powiedz mi dlaczego są choroby, głód na świecie, totalna biedna i brak perspektyw na dobre życie dla naszych dzieci i wnuków.

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

145

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Lexi , nie o to mi chodziło.Jest różnica miedzy naturalnym poronieniem a aborcją.Taka jak między śmiercią na jakąś chorobę a morderstwem.
Uważam, ze żaden człowiek nie ma prawa decydować o życiu lub śmierci innego człowieka.Nie mamy do tego prawa.A nigdy nie będziemy pewni , gdzie kończy się komórka, a zaczyna człowiek.
I takie dyskusje pójdą dalej - dlaczego osoba z alzheimerem ma być cięzarem, dlaczego dziecko niepełnosprawne ma życ.I być cięzarem dla rodziny, państwa , społeczeństwa.
A od tego krok do starożytnej Sparty i zrzucania takich jednostek ze skał.Cywilizowanie tym razem - za pomoca eutanazji.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

146

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Znana aktorka dała właśnie przykład co robić. Bała się raka piersi, to je sobie ucięła. Jak jakaś kobieta boi się ciąży, to przecież można sobie wyciąć macicę, jajniki i wtedy można się bawić do upadłego...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

147

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Ta dyskusja idzie dalej, bo nie potrafisz przyjąć prostych prawd, z których największą jest ta, że każdy ma swoją.

Inna: "Medycyna swoje a kobieta swoje" (Catwoman)  ......

148 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-04 13:58:51)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Asterka, denerwuje mnie ten tryb przypuszczajacy w Twoich postach. To, ze zlepek komorek moze sie kiedys stac wspanialym czlowiekiem jest podobnym spekulowaniem jak chec trafienia w totolotka, czy napisania bestsellera- wszystkie mozliwe, statystycznie, ale ino tyle.

W moim odczuciu jednak, fakt zaplodnienia nie jest niczym wymagajacym ochow i achow (no chyba, ze faktycznie ktos chce zajsc w ciaze i ma z tym powazne zdrowotne problemy). Wpadasz w krowi zachwyt nad kazda ciaza kota czy krolika? No, chyba nie. A proces jest dokladnie taki sam (wiadomo, inny efekt koncowy). Ignorowanie wiedzy medycznej, ktora wyraznie mowi, ze przed 12 tygodniem wcale nic tam podobnego do czlowieka nie ma (brak mozgu, brak uczucia bolu, jakiejkolwiek swiadomosci), swiadczy chyba o Twoim zacietrzewieniu w temacie.

Oczywiscie masz prawo do swoich moralnych przekonan. Nie zamierzam Cie nawracac. Tylko dlaczego wolne obywatelki demokratycznego panstwa sa litera prawa zmuszane do praktycznego podporzadkowania sie takim pogladom, ja nie rozumiem.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

149

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Bo na tym polega państwo prawa. Że większość w parlamencie ustala prawa, które dotyczą wszystkich obywateli. Równie dobrze mogłaś napisać, że: tylko dlaczego wolni obywatele demokratycznego państwa prawa są literą prawa zmuszani do podporządkowania się takim poglądom (a wynikłym z różnych tradycji, w tym religijnych) jak penalizacja kradzieży, rozboju, morderstwa, pedofilii. W państwie prawa jak się chce zmiany prawa, to trzeba znaleźć większość parlamentarną, która ją uchwali. Ktoś widzi taką większość do zmiany obecnego prawa aborcyjnego?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

150 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-06-04 14:37:45)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka10 napisał/a:

Dla mnie płód od samego początku jest człowiekiem i ma prawo do życia ....

Dla mnie NIE jest, a czy ma prawo do zycia to ja o tym zdecyduje.Ode mnie zalezy, i zadnej osobie nic do tego,a to z tego powodu ,ze tylko klapie dziobem,"nie wolno, to grzech, smazyc w piekle sie bedziesz"a w grucie rzeczy kobieta z niechcianym narodzonym dzieckiem zostaje pozostawiona samemu sobie i final jest taki jaki czesto w mediach mozemy uslyszec,nie rzadko okrutny

Asterka10 napisał/a:

.....
Uważam, ze żaden człowiek nie ma prawa decydować o życiu lub śmierci innego człowieka.Nie mamy do tego prawa..

Ale mam prawo zdecydowac ,czy chce donosic ciąze ,czy w odpowienim momencie przerwac. Daje sobie do tego prawo, i z tego prawa nie wahalam sie skorzystac.

151

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Snake napisał/a:

Wolność rządzi i wygoda. Dla mnie kiedyś bardzo niekomfortowe było opiekowanie się babcią z demencją. Ależ byłoby wygodnie zacisnąć poduszkę na twarzy... W końcu dorosły człowiek powinien mieć prawo do takich wyborów. Krzywdy się przecież tym nie robi, taki człowiek, to już przecież nie człowiek. Nie kontaktuje, nie kontroluje odruchów, poduszka aż się prosi. Wystarczy tylko nazwać takiego człowieka tym "czymś" na łózku. Dziecko nazywa się zarodkiem, płodem i już jakby łatwiej się o tym mówi. W końcu człowieka się morduje, a płód się usuwa. Jasne, jestem facetem co ja mogę wiedzieć. Faktycznie zapewne niewiele. Wiem za to co się przeżywa kiedy nie można mieć dzieci, kiedy człowiek w pewnym momencie odpowiada sobie na pytanie, a co jeśli faktycznie nie uda się mieć dzieci? Ja jestem w stanie zrozumieć, że można poświęcić jedno życie dla ratowania drugiego, w końcu nie każdy ma w sobie tyle odwagi, aby zaryzykować. To jest do ogarnięcia. Nigdy jednak nie ogarnę zabijania dla wygody. Poznałem kiedyś taki jeden przypadek, kiedy ewidentnie znajoma mojej kobiety zabiła swoje nienarodzone dziecko, bo "pogorszyłby się komfort jej życia". Znajomości mojej żony, to jej sprawa ale poprosiłem tylko o jedno. Chcę wiedzieć jeśli ta znajoma ma ją odwiedzić, tak żebym mógł w tym czasie być gdzieś poza domem. Nie będę w nią rzucał kamieniami, brzydkim słowem ale to nie znaczy, że muszę podawać jej rękę...

Snake gdyby faceci mieli zdolnosc zachodzenia w ciąze to aborcja byla by sakramentem powolanym przez kosciół, jak i ustawą powolaną przez polityków od dawien dawna.Wtedy jestem przekonana,ze inny pogląd bylby na temat aborcji

152

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
mortisha napisał/a:

Snake gdyby faceci mieli zdolnosc zachodzenia w ciąze to aborcja byla by sakramentem powolanym przez kosciół, jak i ustawą powolaną przez polityków od dawien dawna.Wtedy jestem przekonana,ze inny pogląd bylby na temat aborcji

big_smile  .. też tak mi się coś wydaje.

153 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-04 14:38:49)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Snake napisał/a:

Bo na tym polega państwo prawa. Że większość w parlamencie ustala prawa, które dotyczą wszystkich obywateli. Równie dobrze mogłaś napisać, że: tylko dlaczego wolni obywatele demokratycznego państwa prawa są literą prawa zmuszani do podporządkowania się takim poglądom (a wynikłym z różnych tradycji, w tym religijnych) jak penalizacja kradzieży, rozboju, morderstwa, pedofilii. W państwie prawa jak się chce zmiany prawa, to trzeba znaleźć większość parlamentarną, która ją uchwali. Ktoś widzi taką większość do zmiany obecnego prawa aborcyjnego?

Tak, a wiekszosc parlamentu to kobiety? Jaka to reprezentacja spoleczenstwa, jezeli grupa, prawie wylacznie mezczyzn, decyduje o losie kraju, ktorego polowa sklada sie z kobiet? Wiedza lepiej?

Prawo powinno byc stanowione na podstawie dwoch czynnikow: ochrony majatku + zwiazanych z nim transakcjami oraz ochronie prawa do zycia i nienaruszalnosci osobistej osob poczetych (a nie jakiegos prawdopodobnej zygoty). Poglady moralne czy religijne nie powinny podlegac zadnemu systemowi prawnemu.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

154

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

No cóż, możesz się obrazić na takie państwo, gdzie rządzą faceci. Może warto poszukać takiego, gdzie rządzą kobiety?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

155

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
adlernewman napisał/a:

Tak, a wiekszosc parlamentu to kobiety? Jaka to reprezentacja spoleczenstwa, jezeli grupa, prawie wylacznie mezczyzn, decyduje o losie kraju, ktorego polowa sklada sie z kobiet? Wiedza lepiej?

Gdybym znalazła się w parlamencie, też popierałabym takie prawo.I wiele znanych mi kobiet.

Prawo powinno byc stanowione na podstawie dwoch czynnikow: ochrony majatku + zwiazanych z nim transakcjami oraz ochronie prawa do zycia i nienaruszalnosci osobistej osob poczetych (a nie jakiegos prawdopodobnej zygoty). Poglady moralne czy religijne nie powinny podlegac zadnemu systemowi prawnemu.

Różnimy się tym , że ja zakładam, ze zygota, może być człowiekiem lub nie.wy z góry zakładacie, ze nie jest.I nie rozsmieszajcie mnie tu wiedzą medyczną i badaniami naukowymi, które jakie są każdy wie.Nie są na 100% prawdziwe i ulegają zmianie.Coś co kiedyś było naukowym faktem zostaje podważone, a podejście lekarzy do wielu sfer ulega diametralnej zmianie.Mma podawać przykłady z historii medycyny i nauki, kiedy to prawdy obiawione okazały się zwykła nieprawdą.
Adler Ty na pewno jesteś na filozofii?Bo wiekszość praw społecznych i nawet kodeks karny  opiera się na moralnosci i etyce.Gadasz jak poparzona.I żeby było jasne - zadne wizje siarki i wideł, piekła i szatanów nie nakłaniaja mnie do podobnych poglądów.tylko sumienie.I własne przemyślenia.Mam jeszcze jedną przewagę nad wiekszością osób ,które tu piszą - jestem matką.I widząc mego syna, każdy zarodek bedzie dla mnie zaczątkiem człowieka.I uważam, że trzeba mu dac szansę.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

156

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Snake napisał/a:

No cóż, możesz się obrazić na takie państwo, gdzie rządzą faceci. Może warto poszukać takiego, gdzie rządzą kobiety?

Wiesz Snake , nie czuję solidarności jajników z koleżankami.I wiele kobiet nie czuje.Matek szczególnie.Albo takich , kte matkami zostac nie mogą.Dzięki Bogu, prawo jest po naszej stronie i długo jeszcze będzie.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

157

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Asterka10 a jaką masz alternatywę dla:
- kobiety zgwałconej,
- dziewczyny która zaszła w ciążę z własnym ojcem,
- kobiety, która ze względów zdrowotnych nie powinna być w ciąży, ale w nią zaszła bo np. antykoncepcja zawiodła.
- kobiety która zaszła w ciążę w wieku gdy wstępowała w menopauzę, ma już kilkoro dzieci,
- kobiety, która bardzo nie chciała być w ciąży, zabezpieczała się, ale wpadła,
- kobiety, która dowiaduje się, że płód jest uszkodzony,
- kobiety, która dowiaduje się, że płód jest uszkodzony, odszedł od niej mąż, ma 3-4 dzieci i nie jest w stanie wychować kolejnego,
- kobiety/dziewczyny, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu zbiorowego

?

158 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-04 15:52:22)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Popieram teorie panstwa minimalnego (poczytaj "Anarchie, panstwo i utopie" Roberta Nozicka), a wiec takiego, w ktorym nie ingeruje sie w poglady moralne obywateli, ich religie, ich opinie na temat mody ani sztuki, bo traktuje sie ludzi jak doroslych, a nie dzieci, ktorym trzeba mowic, co maja myslec.

Grzech jest odczuciem osobistym, religijnym. Jezeli ktos uwaza, ze aborcja jest zlamaniem prawa bozego, to jego religijna prerogatywa. Nie powinien jednak miec prawa dyktowania swoich moralnych i religijnych pogladow innym w demokratycznym panstwie, tak samo jak ja nie powinnam miec prawa zabraniac komus isc do kosciola czy zmuszac kogos do aborcji. Sa to sprawy kwestii sumienia, a nie podlegajace pod kodeks karny. No chyba, ze marzy Ci sie panstwo wyznaniowe, ktore bedzie regulowalo jedzenie ryby w Piatek, uczestnictwo we mszy, zapobieganie seksu przedmalzenskiego i calkowita poslusznosc mezowi.

Dziwi mnie, ze niektorzy ludzie maja jakas kompulsje patrolowania sumien innych, jakby wlasne nie wystarczalo.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

159 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-04 16:35:54)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
adlernewman napisał/a:

Grzech jest odczuciem osobistym, religijnym. Jezeli ktos uwaza, ze aborcja jest zlamaniem prawa bozego, to jego religijna prerogatywa. Nie powinien jednak miec prawa dyktowania swoich moralnych i religijnych pogladow innym w demokratycznym panstwie, tak samo jak ja nie powinnam miec prawa zabraniac komus isc do kosciola czy zmuszac kogos do aborcji. Sa to sprawy kwestii sumienia, a nie podlegajace pod kodeks karny. No chyba, ze marzy Ci sie panstwo wyznaniowe, ktore bedzie regulowalo jedzenie ryby w Piatek, uczestnictwo we mszy, zapobieganie seksu przedmalzenskiego i calkowita poslusznosc mezowi.

Adler grzech sobie możemy odrzucić na boczny tor i państwo katolickie też.Jestem osobą niewierzącą w doktryny kościoła katolickiego) i nie praktykującą.To co gadają księża nie ma żadnego wpływu na to co myślę.A nawet wręcz odwrotne.



Dziwi mnie, ze niektorzy ludzie maja jakas kompulsje patrolowania sumien innych, jakby wlasne nie wystarczalo.

Jeśli , ktoś łamie podstawowe dla mnie prawo do życia, wybacz będę ingerować.Gila mnie , kto jak wygląda, z kim śpi, co je na śniadanie.Zwisa jego gust, wykształćenie i poglądy .Ale jeśli z absurdalnych powodów, z wygody i głupoty usuwa n-tą ciążę wybacz nie będę go głaskać po pleckach i móić tak masz prawo.
I strasznie nie podoba mi się to co dzieje się np we Francji>moja koleżanka w wieku 36 lat zaszłą w ciążę.Wręcz zmuszono ją do badań prenatalnych, nie bacząc , że amniopunkcja super bezpieczna nie jest.Ponieważ wynik nie był jednoznaczny i istniało 2%!!!!! ryzyko, że dziecko bedzie miało wadę rozwojową (absolutnie nie powodującą cięzkiego kalectwa) wielokrotnie nakłaniano ją w mało przyjemny sposób do aborcji.Z tego co opowiadała, indyktrynowano wręcz i obrażano.
Urodziła w pełni zdrowe dziecko.

Catwoman, ale my nie rozmawiamy o przypadkach z Twojej listy.Rozmawiamy o aborcji by "nie psuć sobie fajnego życia", nawet nie ze względów ekonomicznych.Tylko ze zwyczajnej wygody.I o ile zgwałconej kobiecie dałabym prawo wyboru , rozkapryszonej panience absolutnie nie!

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

160

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Asterko, a ja mam odmienne zdanie. Wedlug mnie jest DUZA roznica pomiedzy namawianiem kogos do czegos (moze zawsze odmowic), a nakazem.

Nikt Ci nie zabrania grzmic na kobiety poddajace sie aborcji. Jezu, pikiete mozesz na srodku miasta zrobic! Mozesz straszyc je ogniem piekielnym do utraty tchu. Nikt Ci nie mowi, ze masz je "po pleckach klepac". Tak samo, jak lekarz podejrzewajacy wade wrodzona plodu, moze przekonywac pacjentke do usuniecia ciazy. Przekonywac, nie nakazywac. WIDZISZ ROZNICE?

I dlaczego tak bardzo chcesz ingerowac w ciala innych, obcych Ci kobiet? Jezeli beda miec skutki uboczne, powiklania, to na wlasne zyczenie. Troche takbys chciala patrolowac np. chirurgie kosmetyczna, no bo jak kobita smie sobie nosa zmienic.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

161 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-06-04 16:50:36)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

A ja bym i rozkapryszonej panience pozwoliła usunąć ciążę, by dziecko nie miało głupiej matki i na takie samo nie wyrosło, patrząc jak można żyć na koszt państwa.

162

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

A ja bym i rozkapryszonej panience pozwoliła usunąć ciążę, by dziecko nie miało głupiej matki i na takie samo nie wyrosło, patrząc jak można żyć na koszt państwa.

Popieram. Nie nam poza tym szpiegowac moralnosc innych. Chyba sam Lord Jesus (ahem...)prawil, o zdzble w oku blizniego i belce w swoim. To tylko tak by gwoli scislosci chrzescjanskiej bylo.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

163

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Adler, czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem????Bo śmiem wątpić
NIE WIERZĘ W OGIEŃ PIEKIELNY, WIDŁY , MADEJOWE ŁOŻE, ROGI I KOPYTA.
Jest też różnica miedzy przekonywaniem a straszeniem kobiety , że jak nie usunie to urodzi kalekie dziecko.I po co jej ono., to straszna głupota i nieodpowiedzialność takie urodzić.I co ona sobie wyobraża.
Co do reszty wypowiedzi dałąś popis takiego braku zrozumienia rangi problemu, że jaka kolwiek decyzja wydaje mi się bezcelowa.Ze sobą każda kobieta może sobie zrobić co chce - zrobić rogi , doprawić ogon, zrobić piersing mózgu nawet.SOBIE. PŁÓD  NIĄ NIE JEST.DZIECKO TO AUTONOMICZNY ORGANIZM, TYLKO NIESTETY ZALEŻNY OD MATKI .I tu właśnie popełniają błąd kobiety, które dokonują aborcji.bo one nie robią krzywdy tylko sobie.Tylko innej istocie do której  życia lub śmierci wyboru nie mają prawa.Tak jak do wyboru czy jakaś inna istota ludzka ma żyć czy umrzeć.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

164

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Asterka10 napisał/a:

.I o ile zgwałconej kobiecie dałabym prawo wyboru , rozkapryszonej panience absolutnie nie!

Jedna i druga moze sobie sama dac prawo wyboru i decyzje aborcji podjąc  wykonujac zabieg chocby tuz za granicą  naszego kraju .Twoje danie prawa jest fikcją i sobie mozesz marzyć,abys miala ostateczne zdanie w tej decyzji kogos ,czy deccyduje sie donosic ciąze i z dzieciakiem robi co chce,czy przerywa ciąze
Rozkapryszona panienka tym bardziej na matke mało kiedy sie nadaje ,i zmuszac do macierzynstwa ,ani do bycia w ciązy 9 msc nie masz prawa

165

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Asterko.... ale o co my się w ogóle sprzeczamy?... przecież w Polsce aborcja na życzenie i tak jest nielegalna. A czasem mam wrażenie, jakby była.

Posty [ 111 do 165 z 1,202 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 22 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Aborcja - dla kobiet po...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018