netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

155 odpowiedzi33 001 wyświetleńzałożony przez z_głowa_w_chmurach, 25.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 156 ]

66

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

yoghurt, miałoby być bez tego "zamiat". Chciałam napisać coś innego, skasowałam i zapomniałam jeszcze usunąć ten wyraz.
Ta, Shedir, oglądają w 98%. Skąd masz takie informacje? zapytam poraz kolejny - wywiad prowadziłas, ankiety? bo nie bardzo rozumiem ską Ty jestes taką znawczynią i wiesz dokłądnie co do procenta ile osób ogląda pornolki. Zadziwiające.No ale jeśli już dysponujesz takimi dynymi, to mogę otwacie Ci powiedzieć, że własnie ja i moj facet należymy do tych 2% i zapewne jeszcze kilkadziesiat innych osób. A to, że wy macie zdolnośc generalizowania, wrzucania wszystkich do jednego worka, i twierdzenia, że wszyscy oglądają pornusy, to już nie mój problem:) ja wiem swoje, Wy swoje i w tej kwestii się chyba nie dogadamy. Zapewne myśliście, że ja jestem całkiem anty nastwiona do pornusów, ale tak nie jest. Po prostu wiem, że ja i mój facet takich filmów nie oglądamy. W gimnazjum może się zdarzały z czystej ciekawości, ale teraz mamy ważniejsze sprawy na głowie niż martwienie się tym czy obejrzę pornuska czy też nie.

67 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-27 19:26:58)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

Ta, Shedir, oglądają w 98%. Skąd masz takie informacje? zapytam poraz kolejny - wywiad prowadziłas, ankiety? bo nie bardzo rozumiem ską Ty jestes taką znawczynią i wiesz dokłądnie co do procenta ile osób ogląda pornolki. Zadziwiające

Zadziwiające to jest to jak bez zrozumienia ty czytasz i wyrywasz coś z kontekstu,a potem już lecisz swoją własną interpretacja.
No więc idąc twoim tokiem myślenia odnosząc się do mojego postu, jesteście tymi 2% którzy pornosow nie oglądają w samotności tylko razem. Aaa Mika wyszło szyłak z worka...Hehe wink

68 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 10:34:52)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

duza wiekszosc oglada. ogladalo by wiecej ale nie maja np okazij itp. pamietajcie ze my jestemy wzrokowcami, podoba nam sie to co widzimy, nas to podnieca, ja nie mowie o nagosci bo to to juz w ogole, chodzi mi ogolnie.  rownie dobrze mozecie sobie wmawiac ze wasz maz, partner, narzeczony nie oglada sie za innymi laskami przy was na ulicy ;D oglada jak kazdy ;p  nawetr rozne sposoby mamy zebyscie nie widzieli, takie z nas swinie ;D no napisze prawie kazdy zeby niedowiarki swoich panow wlozyly w te procenty co sie nie ogladaja za innymi laskami  przy nich na ulicy ;D co do par ktore wspolnie ogladaja filmy dla doroslych, tak samo jest duzo takich par i przynajmniej z moich obserwacij jest ich coraz wiecej. przed seksem sie naogladaja to kreatywni sie robia wariaci ;D ja ostanio malo kiedy ogladam, czasami sobie wlacze takiego 2,3 minutowego, jak fabula i aktorstwo mnie zainteresuje ;D wiec tak. ogladam sad

69

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
NieInteresujSie napisał/a:

duza wiekszosc oglada. ogladalo by wiecej ale nie maja np okazij itp. pamietajcie ze my jestemy wzrokowcami, podoba nam sie to co widzimy, jest to podniecajace, ja nie mowie o nagosci bo to to juz w ogole chodzi mi ogolnie.  rownie dobrze mozecie sobie wmawiac ze wasz maz, partner, narzeczony nie oglada sie za innymi laskami przy was na ulicy ;D oglada jak kazdy ;p no napisze prawie kazdy zeby niedowiarki swoich panow wlozyly w te procenty co sie nie ogladaja za innymi laskami  przy nich na ulicy ;D

Dokładnie i może jak facet to napisze to będzie lepiej. Zdrowy męzczyzna, który ma popęd seksualny tak ma i to jest normalne i zdrowe. Ważne co facet z tym robi. Ja mówie mojemu m, żeby oglądał tylko się nie ślinił smile sama zreszta tez oglądam bo lubie piekne kobiety  i potrafie wyłapac je z tłumu i nie raz mówie męzowi jaką ładna kobiete widziałam albo żeby popatrzył tam czy tam bo taka ślicznosta jest. I wiem że on i tak ja zauważy (choć czasmai udaje, że nie wink )  bo to normalne, ważne jak się przy tym zachowuje i tyle. Ciężko żeby facetowi klapki na oczy założyć i odsłaniac tylko jak patrzy na nas. No kobiety by tak chciały ale sie nie da.

70

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

z mojego doswiadczenia nie nalezy sie przyznawac do ogladania sie za dziewczynami na ulicy swojej pani, i chodzbys zostal zlapany za reke lzyj prosto w oczy ze patrzyles na  gustowne buty ;D po przyjdzie czas ze bezlitosnie kobieta wykorzysta nasze slabosci i to bedzie jedna z nich. ale nawet to ogladanie to tez jest nie latwe, bo np ja nawet jak mi sie jakas sposoba to patrze w taki sposob a przynajmniej probuje zeby obie tego nie widzialy, moja afrodyta z wiadomych powodow a pani z ulicy zeby nie szydzila ze jest bardziej atrakcyjna od mojej, zawsze mi sie wydawalo ze wy tak myslicie, a to nie jest PRAWDA. chodziaz ja to gapa i moja pewnie dobrze wie ze sie ogladam ale daje mi wierzyc ze daje rade ;D

71 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-28 13:59:55)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Jaki Wy macie problem z tym , ze facet faktycznie nie oglada pornosow, mowi szczerze , a dziewczyna mu wierzy?Sa jeszcze tacy , jestescie w stanie to zrozumiec,czy to to naprawde sprawia Wam problem?;)
Moze teraz przestanmy w ogole sobie ufac i jesli facet jest okej , to podejrzewajmy go , np o zdrade, bo iles tam procent mezczyzn zdradza ( tu pewnie popisze sie shedir, gdyz ja o tak istotnych sprawach niewiele wiem,nie prowadze sondazy i jestem za mloda smile )
Idac Waszym tokiem myslenia , kazdy zdradza(tylko sie nie przyznaje) ,kazda blondynka jest glupia,kazdy Polak kradnie i pije! (patrzcie , jaki mamy alkoholizm w Polsce ,pewnie kazdy pije , ale sie nie przyznaje) ,kazda ruda jest wredna itd itd  big_smile
Powiem po raz setny , nie mam nic do pornosow , niech oglada, kto chce.
Moj byly chlopak ogladal i wiedzialam o tym. Nie przeszkadzalo mi to, ale obecny nie oglada , ma zupelnie inny charakter i temperament. Co w tym dziwnego , ze ktos tego nie lubi?

72

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nadinterpretukesz sobie wszystko i opowiadasz. Prezentujesz dokładnie taka sama postawę jaką zarzucasz tym którzy stają w opozycji do twoich poglądów.

73 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-28 14:27:44)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Ale ja zrozumialam w tym temacie Wasze poglady , ok , tylko dziwi mnie , ze wydaje Wam sie , ze lepiej znacie czyichs facetow big_smile , co jest dla mnie smieszne.

P.S Shedir, z worka to moze wyjsc szydlo,jak juz  tongue

74

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Tak dokładnie o to chodziło, pisze z tel i tg czasami coś przekreć.

75

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
fammefatale napisał/a:

Ale ja zrozumiałam w tym temacie Wasze poglądy , ok , tylko dziwi mnie , ze wydaje Wam się , ze lepiej znacie czyichś facetów big_smile , co jest dla mnie śmieszne.

Kochana, a to Ty nie wiesz, ze zawsze się znajdą ludzie którzy będą wiedzieli więcej (ba, i lepiej) niż Ty ? ja na tym forum to zauważyłam, szczególnie jeśli chodzi o tematy typu pornole, związki, burdele.
chyba cała koncepcja tej dyskusji padła, bo swojego zdania nie można mieć, każdy się przekrzykuje i wie lepiej, jakaś bitwa a la Rourke`s Drift  się tu zrobiła. cholera, strach klapę od kibla podnieść teraz, bo mi zaraz wyskoczy ktoś. Nie chce mi się już kłócić, co nie powie się, to źle, nie znamy się itd. idea wątku zanika. Było pytanie:czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?-i każdy niech pisze co uważa, ale bez jakiejś nadgorliwości ze strony pouczania innych.

76

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

No wlasnie zauwazylam ,ze z ekspertami nie powinno sie dyskutowac tongue
A juz najbardziej draznia mnie teksty , w stylu : Za mloda jeszcze jestes, Nie znasz zycia itd wink

77

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
fammefatale napisał/a:

No wlasnie zauwazylam ,ze z ekspertami nie powinno sie dyskutowac tongue
A juz najbardziej draznia mnie teksty , w stylu : Za mloda jeszcze jestes, Nie znasz zycia itd wink

Tak mówią ludzie, którym brakło już argumentów i muszą się powołać na ''autorytet'' ;P

Co do tematu, mój kiedyś oglądał, ale przestał jak zauważył, że po tym zaczyna patrzeć na kobiety przedmiotowo (to było zanim go poznałam). Po prawdzie, ja częściej oglądam od niego ;P Chociaż i tak baaardzo rzadko.

78 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-28 22:14:14)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
fammefatale napisał/a:

No wlasnie zauwazylam ,ze z ekspertami nie powinno sie dyskutowac tongue
A juz najbardziej draznia mnie teksty , w stylu : Za mloda jeszcze jestes, Nie znasz zycia itd wink

ja widze inny problem, kochana, a co miałaś z interpretacji w szkole?
bo coś chyba nie tak, nie dość, że "nie znasz zycia" to i z interpretacją ciężko tongue

ale żeby nie off' mam nadzieję, że się troszkę uspokoi już, tak na luzie będzie teraz rozmowa.
fakt faktem, to jest ciekawe, że az tak szybko się rozwija ten temat i  podobne np z "agencją towarzyską" czy "dziewicami", tu ostatnio najowocniej jest smile

79

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

e tam, wy myslicie ze mezczyzni sie tak bardzo roznia, i jak ktos cos napisze co burzy wasz idealny swiat to od razu zaczyna sie... ze oceniasz po sobie. na 100 moich znajomych oczywiscie nie robilem badan ale tak przykladowo to 80 oglada, 20 nie ma okazij ale 100 to podnieca ;D ale oglada nie w sensie jakis pelnometrazowych filmow, tylko wyrywkowo. jak zdrowemu mezczyznie moze sie nie podobac jak ladnie, seksowna,zgrabna dziewczyna, wygina sie jak kocica, wydajac z siebie rozkoszne dzwieki. my jestesmy wzrokowcami sad mnie bardziej interesuje czy na kobiety takie filmy dzialaja bo zdania sa rozne, a jak dzialaja to dokladnie co ? ;D

80

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Shanty napisał/a:
fammefatale napisał/a:

No wlasnie zauwazylam ,ze z ekspertami nie powinno sie dyskutowac tongue
A juz najbardziej draznia mnie teksty , w stylu : Za mloda jeszcze jestes, Nie znasz zycia itd wink

ja widze inny problem, kochana, a co miałaś z interpretacji w szkole?
bo coś chyba nie tak, nie dość, że "nie znasz zycia" to i z interpretacją ciężko tongue

A no rzeczywiscie jeszcze nadinterpretuje , wymyslam i w ogole big_smile

81

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nie nie nie z nadinterpretacja wszytko w porządeczku i w szkole byłaby napewno 5 gdyby to oceniali, a w szkole oceniaja raczej interpretacją (to różnica) i czytanie ze zrozumieniem, a tu już dużo gorzej.

82

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

shedir, jeśli uwazasz, że razem z facetem oglądam pornole, to może lepiej już się nie odzywaj, bo zaczynasz pisać już takie głupoty, że to się w pale nie mieści, serio:) i nie piszę tego po to by Ci na złość robić tylko po to byś nie wkłądała wszystkich do jednego worka i nie wmawiała wręcz mi i innym, że wszyscy faceci oglądają pornole. Nie znasz ani mojego faveta, ani innych dziewczyn, wiec po kiego piszesz takie rzeczy? i w tym momencie to TY masz problem ze zrozumieniem moich tekstów, a nie ja Twoich, bo za wszelka cene próbujesz przekonac mnie, że mój facet jednak ogląda, a mnie okłamuje. No tak, rzeczywiście ma powód, żeby kłamać mnie, jakby to było nie wiadomo jakie przestępstwo. Ja wiem, że to jest normalne, ale wiem też, że jego to nie kręci i tyle. Proste? czy dalej cięzko jest Ci to zrozumieć? bo już prostszym jezykiem tego chyba się nie da napisac smile

83

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

shedir, jeśli uwazasz, że razem z facetem oglądam pornole, to może lepiej już się nie odzywaj, bo zaczynasz pisać już takie głupoty, że to się w pale nie mieści, serio:) i nie piszę tego po to by Ci na złość robić tylko po to byś nie wkłądała wszystkich do jednego worka i nie wmawiała wręcz mi i innym, że wszyscy faceci oglądają pornole. Nie znasz ani mojego faveta, ani innych dziewczyn, wiec po kiego piszesz takie rzeczy? i w tym momencie to TY masz problem ze zrozumieniem moich tekstów, a nie ja Twoich, bo za wszelka cene próbujesz przekonac mnie, że mój facet jednak ogląda, a mnie okłamuje. No tak, rzeczywiście ma powód, żeby kłamać mnie, jakby to było nie wiadomo jakie przestępstwo. Ja wiem, że to jest normalne, ale wiem też, że jego to nie kręci i tyle. Proste? czy dalej cięzko jest Ci to zrozumieć? bo już prostszym jezykiem tego chyba się nie da napisac smile

Dziewczyno, ochłoń troche i zacznij czytac ze zrozumieniem to co piszą inni bo albo tego nie potrafisz albo tak cię nerwy ponoszą. Nie dopowiadaj sobie co chciałabys aby było napisane albo jak brzmiało tylko po to żeby ciagle jechac na wózku wmawiania, wrzucania do jednego worka itd. Tyle.

84

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Tak właśnie robisz - wmawiasz, bo inaczej tego nazwać nie idzie. Alurat czytać ze zrozumieniem umiem i tylko komentuję to co Ty napisałaś, a nerwy mnie nie ponoszą, jestem wręcz spokojna:) od samego początku twierdzisz, że wszyscy oglądają, a jeśli ktoś napisał, że jednak jego partner nie ogląda, to uważasz, że że pewnie kłamie, bo i tak ogląda i tak. A już do końca rozbroiłaś mnie tym, że napisałas, że wspólnie z facetem oglądamy pornolki. Koniec tematu, bo i tak się w tej kwesti nie odagamy - Ty uparcie będziesz twiedzić, że wszyscy oglądaja, a ja że nie, więc ta dyskusja straciła już sens chyba:)

85

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

A już do końca rozbroiłaś mnie tym, że napisałas, że wspólnie z facetem oglądamy pornolki. Koniec tematu, bo i tak się w tej kwesti nie odagamy - Ty uparcie będziesz twiedzić, że wszyscy oglądaja, a ja że nie, więc ta dyskusja straciła już sens chyba:)

No i właśnie tu wychodzi jak czytasz ze zrozumieniem. Napisałam to w odpowiedzi na to co napisałaś po złym przeczytaniu przez ciebie mojego wczesniejszego postu. Widzisz coś nie czytając dokładnie.  Jak byś przeczytała dokładnie to tam jest napisane że 98% ludzi oglądających porno robi to w samotności, a reszta ma inne pomysły, a nie że 98% ludzi na świecie ogląda porno. Reszta jest podciągnieta pod twoje czytanie bo podciagnełaś się pod 2%, które rzekomo ciebie wogole nie dotyczą. Tak czytasz...hehe.

86 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-29 13:59:09)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Wcześniej pisałas, że wszyscy, potem zmieniłaś zdanie na 98%, więc napisałam, żę ja należe razem z facetem do tych, którzy nie oglądają w ogóle, ani w samotności ani razem. Nie kręci nas to i tyle, ale oboje nie mamy nic przeciwko temu, że inni sobie oglądali. Jeśli ktoś lubi, to prosze bardzo, wszystko jest dla ludzi, ale nie dla wszystkich jak widać:)

87 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-29 15:00:48)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mika09 widzisz juz i Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem big_smile Nie martw sie , ja tez podobno mam ten problem haha big_smile
shedir Ty naprawde generalizujesz , udajesz wielka znawczynie ,udajesz tez , ze lepiej znasz naszych facetow , a ciagle zaprzeczasz i wykrecasz sie tym , ze nie rozumiemy , co do nas piszesz.
Uwazasz nas za jakies tepe , czy co? big_smile
Nie dziw sie , ze moze to kogos irytowac, bo dyskusja nie polega na wmawianiu sobie pewnych rzeczy , nie tedy droga.
wink

88

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

A co jest złego w oglądaniu pornoli?

89

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mysle , ze odpowiedz na Twoje pytanie juz padla.
Ja nie widze nic zlego , pod warunkiem , ze ogladanie tego nie stanie sie czyjas obsesja.Od pornografii tez mozna sie uzaleznic.
Ogladanie porno jest tez zle w pewnym wieku, to jest chyba logiczne?dorosly niech sobie oglada, ale jesli to oglada dziecko , to juz inna sprawa.
A zdarza sie coraz czesciej i tak.

90 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-29 20:56:13)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
NieInteresujSie napisał/a:

e tam, wy myslicie ze mezczyzni sie tak bardzo roznia, i jak ktos cos napisze co burzy wasz idealny swiat to od razu zaczyna sie... ze oceniasz po sobie. na 100 moich znajomych oczywiscie nie robilem badan ale tak przykladowo to 80 oglada, 20 nie ma okazij ale 100 to podnieca ;D ale oglada nie w sensie jakis pelnometrazowych filmow, tylko wyrywkowo. jak zdrowemu mezczyznie moze sie nie podobac jak ladnie, seksowna,zgrabna dziewczyna, wygina sie jak kocica, wydajac z siebie rozkoszne dzwieki. my jestesmy wzrokowcami sad mnie bardziej interesuje czy na kobiety takie filmy dzialaja bo zdania sa rozne, a jak dzialaja to dokladnie co ? ;D

No wiesz, może i działa, ale zdarza się tez , że facet ma swoją panią obok siebie non stop , ciągle seks , to i ochota na takie filmy może spaść.
A każdego kręcą inne rzeczy, mój facet jak jeszcze parę lat temu oglądał, to bardziej patrzył na czynność niż na ciała kobiet, choć wiadomo, że faceci to wzrokowcy. Jednak i tak mu się to znudziło

Famme, no zdecydowanie jak ogląda dziecko to niedobrze, tak samo jak dziecko uprawia seks.

91

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Wierzycie swoim facetom, czy po prostu wiecie, że tego nie robią? Ja odkryłam, że mój ogląda, więc zapytałam czy to robi raz na jakiś czas. Odpowiedział, że nie, nigdy. No i on nie wiedział, że ja wiem i kłamał mi prosto w oczy. Odpuściłam. Tyle się słyszy, że wszyscy faceci to robią, że dałam sobie z tym spokój. Zaufany przyjaciel powiedział, że faceci traktują zupełnie inaczej seks ze swoją kobietą i masturbację przy pornosie. Że trzeba to calkowicie oddzielić, bo  nie można tego nawet ze soba porównać. Więc nie wiem czy warto tak bezgranicznie wierzyć akurat w to stwierdzenie faceta... wink

92

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

zgadza sie, i o to wlascwie chodzi. ze czasami niektore posty sa az niepowazne jak ktos wyskakuje z ...

*żę ja należe razem z facetem do tych, którzy nie oglądają w ogóle, ani w samotności ani razem. Nie kręci nas to i tyle*

i nie da sie wytlumaczyc ze tak naprawde to tylko jej sie wydaje ze wie ;D jest 50/50 ale nie! ja wiem bo mi mowil ;DD

93

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

... ale żadna z nas nie mówi, do licha, że na pewno tak jest, tylko że im ufamy, a jeżeli jednak , by oglądali to trudno, nie ma co się o to kłócić smile jejciu... smile

94 Ostatnio edytowany przez Beznamietnosc (2011-07-06 15:27:00)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Oczywiście, że nie wierzyć facetowi, że pornoli nie ogląda. Nie uogólniam, ale może poza "rodzynkami" jest to standard. Zresztą zupełnie normalny.
Drogie Panie, a co mają powiedzieć skoro maja świadomość, że prawda będzie dla Was boląca (czemu?).
Mojej znajomej facet też nie oglądał. Dopóki pod pralka nie znalazła gazetek porno hahahahahahahahahahahaha. Możecie się łudzić, albo po prostu zaakceptować, że to zupełnie coś normalnego smile. Ja tam oglądam. Chociaż też zaprzeczałem zawsze. Ale stwierdziłem, że nie ma się co czaić. Nie widze w tym nic gorszącego.  I bardzo mi się to podoba smile

95 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-07-10 01:22:48)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Jak facet nie oglądał lub nie ogląda to albo kłamie, albo jest aseksualny.

Post został edytowany z uwagi na obraźliwą treść. Moderatorka Vinnga

96

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
z_głowa_w_chmurach napisał/a:

Pytanie brzmi czy wierzyć facetowi który mówi , że nie ogląda filmów pornograficznych?

Niektórzy faceci mają taką naturę, że po prostu ich to nie kręci, np. w pornosach często akcją jest sex oralny, a są faceci co tego nie lubią i na pornosach przyspieszają te akcje

97

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Znam takich co oglądają a i tak powiedzą,że nie oglądają ,nie zadręczaj się . Ja byłam kiedyś o to że mój oglądał zazdrosna i nadal jestem tylko teraz go nie mam przy sobie a i tak wiem że,ogląda.

98

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Na moje to normalna sprawa filmy porno. Wszystko można robić, oby w normie. Sam oglądam, nie bronię oglądać i wspólnie pooglądam, jak uznam, że chce się tego wspólnie. Nic w tym zdrożnego, ani dziwnego. Dla jednych to tabu dla innych elemencik życia smile

99

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Junior napisał/a:

Na moje to normalna sprawa filmy porno. Wszystko można robić, oby w normie. Sam oglądam, nie bronię oglądać i wspólnie pooglądam, jak uznam, że chce się tego wspólnie. Nic w tym zdrożnego, ani dziwnego. Dla jednych to tabu dla innych elemencik życia smile

Zgadzam się z powyższym smile ale nie do końca o to pytała autorka tematu, więc dwie uwagi:
Po pierwsze - nie rozumiem jak można NIE WIERZYĆ włąsnemu mężczyźnie i temu, co on mówi. Zakładam oczywiście zdrowy związek, oparty na szczerości, zaufaniu i szacunku. W głowie mi się nie mieści, że mogłabym podważać to, co mówi mój facet. To się z kolei łączy z punktem drugim - nie wyobrażam sobie, że osoba będąca w związku mogłaby KŁAMAĆ swojej drugiej połówce, na jakikolwiek temat - czy to facet o oglądaniu pornosów, czy kobieta o prawdziwej cenie trzeciej pary szpilek w miesiącu.
Może to i trochę naiwne, trochę przesadzone, ale mam dość radykalne podejście do szczerości (a zwłaszcza tzw. białych kłamstw).

100

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

No a ja się dowiedziałam ze mój oglądał (?) i się do tego masturbował. Było mi przykro zwłaszcza że mu nigdy nie odmawiam. Do tej pory mnie to boli chociaż minęło już pół roku odkąd się dowiedziałam. Podobno już tego nie robi bo wie że mnie to bardzo drażni. Nie chcę żeby się gapił na jakieś sztuczne laski i do tego się podniecał. Pewnie zaraz posypią się komentarze, że jestem niedobra dla chłopaka, ale odkąd się dowiedziałam moja samoocena spadła choć już wcześniej wiedziałam że nie jestem idealna wtedy sobie wmówiłam że mu nie wystarczam i nie zadowalam w łóżku bo jestem mało odważna w tych sprawach.

101

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nie, nie każdy facet ogląda pornole. Niektórzy oglądają filmiki z sesji BDSM, jeszcze inni filmy erotyczne. A są tacy których to nie rajcuje i wogóle tego unikają, albo tacy którzy szukają w takich filmach urozmaicenia i nowych pomysłów które można by w swoim związku zastosować. Chociaż udowodnione jest (sam znam takie przypadki) że uzależnienie od pornografii odbija się na emocjach i na stosunku do partnerki - a na to już pozwalać nie można.

102

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mimo, iż mówi się, że mężczyźni to wzrokowcy to myślę, że nie każdy musi je oglądać smile
Ale większość pewnie sobie nie odmówi tego wink

103

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nie ma się co przejmować ,lepiej razem pooglądać big_smile i stosować to co się podejrzało i mieć z tego frajdę smile
Ja się nie przejmuję że mój ogląda i co z tego ,ja też lubię czasem pooglądać sobie big_smile nawet sama smile

104

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

A Ja powiem tak....
Kazdy facet lubi czasem sobie obejrzec film poronograficzny nie ma facetów którzy nie lubią bądz nie oglądają..
Mój facet czasem tez ogląda i nie widze w tym nic złego a nawet sam mi kiedy zaproponował wspólne obejrzenie takiego filmu..:)

105

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Ja również nic złego w tym nie widzę. Faceci już tak mają, niektórzy lubią oglądać. Ja ze swoim też oglądałam

106

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Zastanawia mnie, dlaczego kobiety tak bardzo wkurzają się, jak ich facet ogląda pornole. Co w tym złego? Przecież to nie zdrada. Mnie również to nie przeszkadza, chłopak przyznaje się do tego i nigdy nie dostał żadnej reprymendy bo uważam, że nie ma powodu, sama czasem też coś obejrzę wink

107

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Jeżeli mówi, że w ogóle nie ogląda- nie wierz.

108 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-03 12:51:44)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
rozjasniacz napisał/a:

Jeżeli mówi, że w ogóle nie ogląda- nie wierz.

Hm, ja bym raczej nie ufał takim, co swoje oglądanie tłumaczyć będą "wszyscy to robią". smile
Jeśli mówi, że nie ogląda, to może kłamie, może nie kłamie, ale próbuje mówić o sobie, ale nie udaje, że to ponadczasowa ogólnomęska konieczność. wink
Nie znasz chyba wszystkich mężczyzn. Skąd takie uogólnianie u Ciebie? Tłumaczysz coś/kogoś w ten sposób?

109 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-09-14 09:13:29)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nie wierzyć facetowi, który otwarcie nie potrafi się przyznać, że zdarzyło mu się lub zdarza mu się oglądnąć porno.

Przekrój postaw moich znajomych:
1) (Norma) Ogląda bo jest niezaspokojony, po tym jak znalazł partnerkę oglądać już nie musi, jednak czasem obejrzy z ciekawości, zwabiony reklamą, bo mu się coś przypomni (haha) etc.
(Nie mam pojęcia jak to jest w przypadku takich facetów w wiekowym związku, i/lub tych 40+, z kryzysem, więc się nie wypowiadam.)

2) Nie ogląda z powodów religijnych, jak obejrzy to czuje się winny.
Potencjalnie ma silną wolę, bo ogarnąć się czasem naprawdę trudno, biorąc pod uwagę zakaz seksu przedmałżeńskiego nałożony przez chrześcijaństwo. Jeżeli nie jest świadomy tego, że chcąc czy nie chcąc co jakiś czas jego organizm wymusi wytrysk z automatu, może czuć się naprawdę zgnębiony w kwestii własnej seksualności. (To dotyczy raczej niewielkiej części nastoletnich mężczyzn, którzy traktują wiarę na serio.)

3) Jest totalną fleją uzależnioną od wulgarnego porno i jednocześnie nie widzi w tym nic złego. Chodzi z partyzancko zorganizowanym papierem toaletowym po kieszeniach, przygotowanym na nagły przypływ chuci.

4) Zapokaja się używając porno i traktuje to również jako jakiś rodzaj edukacji (wtf?). Przyznaje się do oglądania.

1) i 2) wolą trzymać oglądanie w sferze tabu.

Atakowanie i wypytywanie o porno kolesia typu 1) jest dla niego dosyć irytujące, ponieważ wyolbrzymia się błahostkę i próbuje się z niego zrobić kolesia w typie nr. 3), co uwłacza jego godności.
Jednocześnie skoro czasem mu się zdarzy jak każdemu, zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem faktycznie nie jest takim popaprańcem.

Zdroworozsądkowy, prawdziwy katolik nie ma problemów z rozmawianiem o seksie, zeschizowane prawiczki będą natomiast wciskać bajki.

Osobiście, "od porno, to ja chcę mieć głowę wolną", traktuję wstrzemięźliwość jako źródło siły i narzędzie do trenowania silnej woli.
Codzienny seks lub masturbacja jest moim zdaniem pewnym nieuporządkowaniem.

Zupełnie nie podnieca mnie mainstreamowe plastikowe porno, w szczególności udawane BDSM. Nie znoszę udawania jakichkolwiek reakcji.

W porno nie ma miejsca na całą masę różnych możliwych uczuć, istniejących podczas faktycznego stosunku. W szczególności nie istnieje w nim ta czułość, którą wzbudza we mnie (dobra! tak! nasze podejście do seksu zależy również od waszej postawy!) kobieta.
Dlatego zgadzam się ze stanowiskiem kościoła, porno może wypaczyć postrzeganie seksualności młodego człowieka.
Nie chodzi mi o konkretne praktyki seksualne, lecz o samo podejście mężczyzny i jego oczekiwania względem partnerki.
Szkoda, że zamiast na istocie rzeczy, kościół skupia się na decydowaniu o tym gdzie powinna lądować sperma, lub na nielogicznych rozważaniach na temat różnicy pomiędzy gumą a NPR.

110

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
z_głowa_w_chmurach napisał/a:

Witajcie
Myślę , że w dobrym miejscu zakładam ten wątek .
Pytanie brzmi czy wierzyć facetowi który mówi , że nie ogląda filmów pornograficznych?
Podobno każdy to robi , jak dla mnie to nic złego choć kiedyś myślałam inaczej, ale on nadal twierdzi , że nie ogląda owszem kiedyś oglądał , ale teraz już go to nie bawi?

Ja zawsze mogłam z partnerami na luzie o tym porozmawiac, przyznawali się, że za szczeniaka z kumplami mogliby oglądać całe dnie - liczy się szczerość.
To tylko faceci, jak ich to kreci to spoko.
U mojego obecnego (narzeczonego) znalazlam na kompie sporo takich ostrych filmikow. Zaskoczylo mnie to z jednej strony bo wydawal sie mimo prawie 30 lat ''bardzo grzeczny''. Nie dziwilo by mnie to, gdyby unikal seksu ze mna, dzieli nas odleglosc 50km, spotykamy sie w sumie co weekend, czasami co dwa tygodnie. I zawsze ja probuje inicjowac cos... ostatnio gdy zobaczylam jego historie odwiedzanych stron to sie przerazilam, to bylo tak upokarzajace, spoko w ciagu tygodnia jak sie nie widzimy niech obejrzy ten filmik, ale skoro mnie do siebie zabiera? i te ciagle gadki, ze jest zmeczony, zebym grzecznie lezala... masakra, nie ma nic gorszego dla kobiety...

111

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
jimena25 napisał/a:

nie ma nic gorszego dla kobiety...

Zapewniam, że jest dużo rzeczy gorszych.

A masturbacja wymaga mniej wysiłku niż seks, zazwyczaj. Poczytaj o uzależnieniu od masturbacji, bo jeśli on w zmęczeniu tak się relaksuje, to niekoniecznie jest to całkiem zdrowe.

112

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
heathcliff napisał/a:
jimena25 napisał/a:

nie ma nic gorszego dla kobiety...

Zapewniam, że jest dużo rzeczy gorszych.

A masturbacja wymaga mniej wysiłku niż seks, zazwyczaj. Poczytaj o uzależnieniu od masturbacji, bo jeśli on w zmęczeniu tak się relaksuje, to niekoniecznie jest to całkiem zdrowe.

Faktycznie zbyt to wyolbrzymiłam, chodzi mi o okreslenie ''nie ma nic gorszego dla kobiety", zapewne są...
Racja, że masturbacja wymaga mniej wysiłku, szybko i przyjemnie.
Ma stresującą pracę- fakt. Ostatnio jak byłam u niego, chciałam porozmawiać, ale oon uznał, że nie ma w ogóle tematu.
Wyłączyłam mu komputer i chciałam by skupił nieco na mnie uwagę. Nie można ciągle machać ręką, że pogadamy później, kiedy indziej. Tym bardziej jak wspominałam spotykamy się średnio co weekend u niego. Uznaliśmy, że lepiej spotykać się raz w tyg- on po mnie przyjeżdza i spędzamy weekend u niego, niż miałby po pracy, zmęczony pędzić do mnie na kawę i zaraz wracać. On mieszka sam, ja z rodzicami.
Mniejsza z tym.
Irytuje mnie jego zachowanie, w piątek pod wieczór jestesmy u niego, po pracy od razu jedzie po mnie, zje u mnie obiad i się zbieramy, wiadomo, że po tygodniu pracy nie musi od razu się na mnie rzucać jak jakieś zwierzę. Ja zawsze musze wszystko inicjować a on ciągle odmawia, może nie tyle że odmawia ale czuję się jakbym go wręcz zmuszała, że on robi to z obowiązku poprostu:|
Tak jakby seks dla niego nie istniał. Ta myśl, że dzień w dzień ogląda pornole i robi obie dobrze a tu przyjeżdza w miarę atrakcyjna narzeczona i nic?
Wracając do wątku, zmusiłam go do rozmowy. Powiedziałam, że czuję się nieatrakcyjna i nie wiem o co chodzi, czy coś jest na rzeczy. Niech mi nie mówi, że on nie ma potrzeb bo widząc jakiego pokroju są te filmiki włos staje na głowie. Powiedział, że on lubi je oglądac i tyle. Więc dalej zadawałam pytanie czemu mnie unika, że ejstem u niego raz na tydzień, raz na 2tyg i nie sprawia mi to przyjemności jeśli on mi w końcu ulegnie dla świętego spokoju. Dodałam, że ejstem świadoma, że nie jestem tak doświadczona jak on i chyba o to chodzi. On przyznał rację, powiedział, że nie umiem nawet mu zrobić dobrze. Podczas naszego pierwszego razu wyśmiał mnie mówiąc, że myślał, że znam się na rzeczy. Bardzo to mnie bolało, byłam zniechęcona, ale uznałam że fochem nic nie załatwię i muszę się postarać itp. chociaż słowa były bolące, ale liczy się szczerość:/
Powiedział, że lubi oglądac ostre rzeczy, których mi nie zapsoponuje bo... mnie bardzo szanuje.
Powiedziałam, że skoro mam być dobra to odsuwaniem ciąglym mnie na bok, nic sie nie polepszy.
Dodal, ze po to ogląda te filmiki żebym w koncu zatrybiła o co mu chodzi i tez obejrzala i się czegos nauczyla.
Bardzo mnie ta rozmowa zabolala. Jestem wrazliwa osoba, fakt jestem chetna na wprowadzanie nowosci, ale gdy partner wykazuje sie wyrozumialoscia i odrobina czulosci. Nie mowie o wielkim romantiko, swiecach, platkach roz, tylko slowa krytyki silnie na mnie dzialaja.

113

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Po co się zastanawiać nad tym jak tego nie robi ? smile Skoro tak mówi to tak pewnie jest. Spokojnie .

114 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-09-28 10:09:19)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

jimena ja jestem od 3 lat mężatką ale od 11 w związku z tym samym mężczyzną i powiem ci że to co napisałaś to nie zapowiada różowego życia przy takim partnerze, mój mąż był moim pierwszym i jedynym partnerem w seksie i to on dużo rzeczy mi pokazał i nauczył to on mi dyskretnie podpowiada co go podnieca jak mogę dać mu więcej rozkoszy a filmki czasami oglądamy nawet wspólnie i to nie jest nic złego można to potraktować jak grę wstępną a u was nie jest problemem ze on ogląda filmy dla dorosłych tylko problemem jest że te filmy w pełni go zaspokajają a to ty powinnaś być dla niego obiektem pożądania myślę że powinniście szczerze porozmawiać i wyjaśnić sobie kilka kwestii  nie wiem jakie jest twoje zdanie na ten temat przepraszam jak za ostro ale pisze co myślę  pozdrawiam

W Twojej wypowiedzi nie ma przecinków ani kropek, taki tekst jest kompletnie nieczytelny. Stosuj interpunkcję, jeśli nie wiesz jak - odsyłam do książek i zeszytów ze szkoły podstawowej. Anemonne

115 Ostatnio edytowany przez bawarka63 (2012-03-09 13:03:48)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

jestem nowa na forum
i niedawno zrozumialam dlaczego moj facet ma zawsze wylaczony dzwiek w komputerze!!!

116

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mój chlopak twierdzi, ze nie ogląda, bo po co mu pornosy skoro ma mnie... Ale że owszem oglądał kiedyś. I co ja na to? Ja jestem raczej przeciwna pornolom, bo w pewien sposób przeinaczają obraz seksu i nie chciałabym, żeby poźniej facet miał jakieś dziwne fantazje, które stamtąd zaczerpnął. No ale cóż, jeżeli by oglądał czułabym tylko lekki niesmak i raczej wolałabym tego nie widzieć wink zabronić nie zabronię, bo przecież nie będę mu szperać w komputerze i sprawdzać, czy oglądal tego typu rzeczy, ale generalnie nie lubię takich filmów i wole w tym nie uczestniczyć. Nie przeszkadza mi to ewentualnie, gdy ktoś ogląda, żeby się podszkolić w sprawach seksu, ale jeżeli ogląda i masturbuje się przy tym mając dziewczyne to mi się to nie podoba. A czy wierzyć facetom że nie oglądają? Ja uważam, ze można wierzyć. To, że facet obejrzy powiedzmy raz na kilka miesięcy to wedlug mnie nie jest to "oglądanie" bo oglądanie traktuje jako swego rodzaju przyzwyczajenie, zwyczaj, gdy facet minimum raz w tygodniu sobie musi cos takiego zobaczyć. A jeżeli czasem coś tam podejrzy to nie traktuje tego zbyt poważnie, internet atakuje nas golizną i seksem wiec kazdy czasem cos tam zobaczy i nie ma w tym niczego dziwnego. Najważniejsze to, aby nie traktować porno poważnie, nie czerpać wzorców które tam występują i nie zastępować nimi swojego własnego życia seksualnego.

117

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
bawarka63 napisał/a:

jestem nowa na forum
i niedawno zrozumialam dlaczego moj facet ma zawsze wylaczony dzwiek w komputerze!!!

Albo mu głośniki trzeszczą, albo ogląda coś co masz nie słyszeć, choć jeśli owe filmy, to bez dźwięku jakoś nie za ciekawie.
Niemniej, znam facetów każdego wieku, żonaci i nie - każdy facet jak ma sposobność film obejrzy sobie. Nie spotkałem takich co oczy zakrywają, chyba, że bardzo młodzi wink
Uznaję to za rzecz normalną, bo co - poogląda sobie, popatrzy, czasem mu się zachce, czasem zobaczy coś co jeszcze nie widział, czasem wstydzi fetyszu jakiegoś, czasem podnieca coś co partnerka nie zrobi, albo on by nie chciał by zrobiła, wszystko. Nie robiłbym afery, że partner co jakiś czas sobie poogląda. Przecież jak facet idzie ulicą - to ślepy? Nie, też ogląda, może mieć fantazje.
Byle nie codziennie, te pornole.
A tak, to lepiej że faceci jak i ja oglądają, niż by chodzili i szukali azjatek, murzynek, fetyszyszy stóp, czy dłoni itp.itd.. Pooglądają a potem i tak wracają do swojego ulubionego łóżka, w którym jest ich kobieta smile
Raczej bym się martwił jakby facet nigdy nie oglądał, to dopiero dziwne.

118

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

A ja bym chyba uwierzyła, ale nie wiem na pewno bo mój M się nigdy nie wypieral :-) i nie przeszkadza mi to bo te 3 - 5 razy w mies to moim zdaniem uzależnienie nie jest. a czasem miesiąc czy dwa nic w historii nie ma. Ale ciekawe jest to że jak kiedyś do pokoju weszłam to jeszcze z 5 min pogrzebał w komputerze a potem go wyłączył :-) chyba się trochę nieswojo poczuł

119 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-03-12 22:43:56)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Justyna88 napisał/a:

A ja bym chyba uwierzyła, ale nie wiem na pewno bo mój M się nigdy nie wypieral :-) i nie przeszkadza mi to bo te 3 - 5 razy w mies to moim zdaniem uzależnienie nie jest. a czasem miesiąc czy dwa nic w historii nie ma. Ale ciekawe jest to że jak kiedyś do pokoju weszłam to jeszcze z 5 min pogrzebał w komputerze a potem go wyłączył :-) chyba się trochę nieswojo poczuł

Może kasował historię wtedy? wink

120

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mój mąż nie ogląda. Odkąd się poznaliśmy mówił mi, że go to bardziej brzydzi niż podnieca i nigdy nie znalazłam w historii przeglądarki, której on biedak nie umie nawet usuwać, żadnych śladów zbrodni big_smile hehe, także są i tacy.

121

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Remi napisał/a:
Justyna88 napisał/a:

A ja bym chyba uwierzyła, ale nie wiem na pewno bo mój M się nigdy nie wypieral :-) i nie przeszkadza mi to bo te 3 - 5 razy w mies to moim zdaniem uzależnienie nie jest. a czasem miesiąc czy dwa nic w historii nie ma. Ale ciekawe jest to że jak kiedyś do pokoju weszłam to jeszcze z 5 min pogrzebał w komputerze a potem go wyłączył :-) chyba się trochę nieswojo poczuł

Może kasował historię wtedy? wink

Może, ale nie sądzę. Zresztą dopóki nie ma to wpływu na to co się dzieje w sypialni to mi to nie przeszkadza

122

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Justyna88 napisał/a:
Remi napisał/a:
Justyna88 napisał/a:

A ja bym chyba uwierzyła, ale nie wiem na pewno bo mój M się nigdy nie wypieral :-) i nie przeszkadza mi to bo te 3 - 5 razy w mies to moim zdaniem uzależnienie nie jest. a czasem miesiąc czy dwa nic w historii nie ma. Ale ciekawe jest to że jak kiedyś do pokoju weszłam to jeszcze z 5 min pogrzebał w komputerze a potem go wyłączył :-) chyba się trochę nieswojo poczuł

Może kasował historię wtedy? wink

Może, ale nie sądzę. Zresztą dopóki nie ma to wpływu na to co się dzieje w sypialni to mi to nie przeszkadza

I tak być powinno. Dopóki nie wpływa to na życie, to ok, gorzej, jeśli pójdziesz się kąpać a On w tym czasie szybko sobie coś obejrzy... Bywały na forum takie przypadki opisywane. Ważne, żeby otwarcie, bo jak coś zacznie ukrywać - to już potem nonstop podziemie smile

Yummyhntr - jeśli twojego faceta widok ładnych kobiecych ciał, widzianych w trakcie dość sztucznego seksu czasami, brzydzi - to raczej powód do refleksji, chyba, że kłamie wink

123

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

hym moj maz ogloda strony porno choc zapewnial mnie ze tego robic wiecej nie bedzie , bylo a samo mi sie wlaczylo,, itd ostatnio nawet wpadl na pomysl aby sobie kupic przenosmy komputer wprowadzil haslo, myslalam ze jak go zastydze porozmawiam z nim przestanie ale nie on uwaza ze nic tym zlego, ja skolei nie potrafie sobie z tym poradzic, probuje ale to jest silniejsze odemnie uwazam ze jest uzlalezniony , w lozku jest bardzo leniniwt choc to ja zawsze przejmuje inicjatywe, mowi ze mnie kocha ale ja sie pytam co to za rodzaj milosci? malo tego co jakis czas odkrylam ze jego hobby poszlo dalej zaczelam znajdowac opkowania po tabletkach myslalm ze moze sobie pomaga jak patrzy na takie filmiki ale odkrylam gorsze co jakis czas korzysta z eroctic masazy i to mnie juz dobija... choc b go kocham tocze walke z soba zostac czy odejsc wiem ze on raczej sie nie zmieni...niewiem co mam robic czuje sie z tym bardzo zle,

124

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Moj mowil ze jak mial 16-17 to u kolegi czasami ogladal ale mowil ze to jest dla neigo nudne bo caly czas robia to samo. Hmmm dziwne a jak oglada takie filmy milosne gdzie sa te akta milosne. Czasami wprowadza niektore triki w nasze zycie erotyczne

125 Ostatnio edytowany przez Pela (2012-07-31 00:47:26)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Ja zawsze myślałam, że jak mój facet będzie oglądał takowe filmy to mi to będzie przeszkadzać. Rzeczywiście z pierwszym chłopakiem mi to przeszkadzało, ale tylko dlatego, bo wolał obejrzeć film niż się ze mną kochać, poza tym mieszkaliśmy razem, a seks mimo to był sporadyczny
Z drugim chłopakiem jest zupełnie inaczej, seks jest cudowny, fakt spotykamy się raz lub 2 razy w tygodniu (nie wszystkie spotkania kończą się seksem) zatem dla mnie to normalne, że on czasami ogląda takie filmy, ja tez oglądam. Szczerze mi mówi, że np. we wtorek się masturbował przy jakimś filmie, a w środę sobie fantazjował o mnie i to jest ok. Mnie też czasami się nie chce ruszyć wyobraźni,, jak mam ochotę to włączam film i po problemie.
Najprościej- oglądanie filmów porno jest ok, dopóki człowiek nie przedkłada takiej rozrywki nad zabawy z partnerem.

Do zabci40, masaże erotyczne to już zdrada. Problemem jest także brak seksu w waszym związku, a raczej brak chęci ze strony partnera. Powiedz mu szczerze, że jak tak pogrywa to Ty też znajdziesz sobie kogoś do seksu, swoją droga ja na Twoim miejscu tak zrobiłam i od razu było mi lepiej chociażby psychicznie, chociaż fizycznie też;)

126

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

taki sex bez zobowiązań smile

127

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

masz racje Pela i to mnie przeraza zastanawiam sie czy ja mojego meza tak naprawde znam jestem od niego o 13 lat mlodsza na pocztaku bylo super a teraz niewiem co sie z nim dzieje nie poznaje go, sex zawsze wychodzi odemnie i to widze ze patrzy aby zaspokoic tylko siebie, niewiem jestem zalamana !!!! jak probuje z nim rozmawiac ucieka od tematu , zmienia temat albo krzyczy albo wychodzi do office jak wchodze mowi zeby mu nie przeszkadzac bo jest b zajety ja patrze a on sobie gra w kulki na kompie i wes tu rozwiaz problem rece opadaja

128

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Jak on nie chce rozmawiać to nic nie zrobisz z tym, powiedz mu, że "nie kochasz się ze mną? masz w nosie moje potrzeby? Ty sobie robisz dobrze z jakimiś paniami, to miej świadomość, że ja jestem atrakcyjną kobietą i bez problemu znajdę kogoś do łóżka i to nie muszę za to płacić tak jak Ty" Może podziała jak kubeł zimnej wody

129

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

myslalam nad tym co powiedzialas i wiesz co doszlam do wniosku ze wiadro zimnej wody na glowe by mu sie przydalo i to nie jedno! zaczne go ignorowac tak jak on mnie, skupie uwage na sobie a nie jak zawsze na nim. Jesli nie docenia takiej kobiety jak ja to widocznie nie zasluguje na mnie, niech sie dzieje co chce. Jestem zmeczona jego klamstwami, brakiem szacunku do mnie, i traktowaniem jak szmata. Mysle ze on jest typ faceta zlapac kroliczka jak juz go ma to sie szybko nim nudzi, potrzeba mu nowej adrenaliny i wtedy szuka wrazen na bokach. Szkoda ze niszczy to o co sam nalegal przez ponad rok, prosil abym przyjechala do niego i za jego wyszla A zapowiadalo sie tak piknie oswiadczyny w Wenecji , obietnice ktorych nie potrafil dotrzymac , nierozumiem facetow po co obiecywac cos co wiedzac ze nie jest w stanie tego dac ani dotrzymac slowa? smutne jestem naprawde zmeczona ta cala chora sytuacja jaka zgotowal mi moj wlasny kochany maz,,,,od dawna czuje sie samotna w tym zwiazku .wiec czas chyba sie za siebie wziosc i przestac wierzyc ze sie zmieni...starych drzew sie nie przesadza prawda?

130

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Dodam od siebie trzy grosze, mój partner twierdzi że nie ogląda absolutnie bo ma mnie, więc skoro na do wyboru to woli na żywo. Ok brzmi dla mnie idealnie, ale problem w tym że ma mnie, jak sam mówi a idą właśnie 4 miesiące jak mnie nie tknal... W dodatku widziałam że filmy ogląda ale się wyparł tego, stwierdził że samo się w historii pojawia bez wchodzenia na to... Kłamie w żywe oczy... Nie wierzę w takie cuda, po za tym od tamtej rozmowy automatycznie usuwa historię a mnie nadal nie ruszył... Więc żeby nawet nie wiem co mi inni mówili ale w takiej sytuacji to nie jest normalne... Nie mam nic przeciwko takim filmom ale nie jeśli przez to zaniedbuje się partnera...  tak bardzo to zniszczyło moja samoocene i poczucie kobiecości, czuje się z tym bardzo źle, wręcz upokorzona...

Posty [ 66 do 130 z 156 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026