netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

155 odpowiedzi32 999 wyświetleńzałożony przez z_głowa_w_chmurach, 25.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 156 ]

1

Temat: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Witajcie
Myślę , że w dobrym miejscu zakładam ten wątek .
Pytanie brzmi czy wierzyć facetowi który mówi , że nie ogląda filmów pornograficznych?
Podobno każdy to robi , jak dla mnie to nic złego choć kiedyś myślałam inaczej, ale on nadal twierdzi , że nie ogląda owszem kiedyś oglądał , ale teraz już go to nie bawi?

2

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Hmm... Nie zastanawiaj sie nad tym jeśli Ci to nie przeszkadza.

3

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

a ja mówię, że każdy facet ogląda...tylko niektórzy gapią się w nie cały czas, a niektórzy poprostu od czasu do czasu....
pozdrawiam

4

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
z_głowa_w_chmurach napisał/a:

Witajcie
Myślę , że w dobrym miejscu zakładam ten wątek .
Pytanie brzmi czy wierzyć facetowi który mówi , że nie ogląda filmów pornograficznych?
Podobno każdy to robi , jak dla mnie to nic złego choć kiedyś myślałam inaczej, ale on nadal twierdzi , że nie ogląda owszem kiedyś oglądał , ale teraz już go to nie bawi?

Ja Mojemu wierzę smile Cóż.. gdybym dowiedziała się, że ogląda, to póki to nie byłoby uzależnienie, to zaakceptowałabym to, mimo że sama nie oglądam takich filmów, ale byłoby mi przykro, że kłamał. Jednak no jeżeli serio tego nie robi, to cieszę się, bo czuję się jedynym źródłem jego podniety , a u mnie tak samo, tylko on mnie kręci , nie umiem inaczej smile
Nie wpadam wprawdzie do Niego do domu, nie sprawdzam jego kompa , ale przecież podstawą związku jest zaufanie, wierzę, są faceci, których to kiedys kręciło, a już nie.
Nie martw się smile

5

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mysle, ze kazdy facet oglada, ale z rozna czestotliwoscią.
Mój praktycznie wcale nie ogląda.

6

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Mój też nie ogląda. Nie ma na to czasu ani nawet chęci. Nawt gdyby oglądał, to byłoby mi to obojętne, przeciez to żaden grzech ani nic złego, oczywiście wszystko z umiarem:)

7

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Witam Panie, przekleję mój post z innego tematu, co mam do powiedzenia:

Darkman napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Raczej uznawał, że powinien, bo inaczej będzie "odludkiem". W końcu mówi się, że każdy zdrowy facet to robi.

Jestem odludkiem i jestem niezdrowy wychodzi z Twojej teorii. Ja powiem tak, za młodu oglądało się z ciekawości. Poznałem jednak 7 lat temu moja kobietę i tak mną potrzaskało, że zupełnie mnie to nie rajcuje. Czytam te opinie, i czuję się jak NetKobietka wyżej napisała, wrzucony do jednego pudła. Kocham moją kobietę, jest naturalna, jest sobą. Nie potrafiłbym się podniecić na widok jakiegoś kawałku plastiku która, pardon, bierze w każdą dziurę jaką ma w ciele. Seks z moja partnerką jest niesamowity, nie szukam podniet gdzieś indziej, radzę sobie. Jeżeli facet nie może się powstrzymać to znaczy że nie potrafi opanować żądz, u mnie to słaby charakter się zwie. Czułbym się jak hipokryta, mówiąc kobiecie, że jest jedyną, jest najpiękniejsza, a podnieciłbym się byle jaką laską o mentalności budki z piwem. Kobiety, więcej wiary !

poproszę o te wiarę i nie przyklejanie mi karteczki : KAŻDY, bardzo tego nie trawię. Wam, kobiety, też można przykleić coś na czoło, że KAŻDA z was coś tam na pewno, to nie jest miłe.

8

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Ja zgodzę się z Darkmanem. Ja też kiedyś obejrzałam jeden czy dwa szczeniarą będąc, oczywiście ze zwykłej ciekawości. Ale obecnie, kiedy poznałam smak prawdziwej miłości cielesnej, pornole kojarzą mi się tylko z komedią. To jak oni jęczą, kwiczą, poruszają się... jakiś kosmos. big_smile

No, ale oczywiście spytałam się lubego, czy ogląda. Mówi, że nie, po czym stwierdza, że ja mu wystarczan. Nie miałabym nic naprzeciw, by sobie oglądał, kompletnie nic, dopóki nie byłoby to zamiast kizi mizi ze mną. smile Jeśli więc temat ten nie wierci Ci dziury w głowie, to z_glowa_w_chmurach, uwierz mu i ciesz się tym, co jest. smile

9

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
busiu napisał/a:

Ja zgodzę się z Darkmanem. Ja też kiedyś obejrzałam jeden czy dwa szczeniarą będąc, oczywiście ze zwykłej ciekawości. Ale obecnie, kiedy poznałam smak prawdziwej miłości cielesnej, pornole kojarzą mi się tylko z komedią. To jak oni jęczą, kwiczą, poruszają się... jakiś kosmos. big_smile

No, ale oczywiście spytałam się lubego, czy ogląda. Mówi, że nie, po czym stwierdza, że ja mu wystarczan. Nie miałabym nic naprzeciw, by sobie oglądał, kompletnie nic, dopóki nie byłoby to zamiast kizi mizi ze mną. smile Jeśli więc temat ten nie wierci Ci dziury w głowie, to z_glowa_w_chmurach, uwierz mu i ciesz się tym, co jest. smile

Miło, w końcu jakaś konkretna kobieta. Jedna mi wierzy smile

10

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Darkman, ja też Ci więrzę ! Napisałam to właśnie w tym innym temacie . Swojemu facetowi też wierzę, że już tego nie potrzebuję.
Ciekawość każdy ma, ja kiedyś też parę razy spojrzałam , lecz mnie to nie podnieciło, podniecenie u mnie wiązę się z uczuciem, a widok pornola mnie po prostu obrzydził. Kręci mnie tylko Mój Facet ! smile

11 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-25 21:30:48)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

jestem trzecia, bronie Cię też w tym wątku. smile
UOGÓLNIANIU mówimy nie!
mi się osobiście wydaje, że niektóre kobiety mówią, że KAŻDY facet ogląda pornole, bo chcą w innych kobietach zasiać zamęt i zwątpienie. W tych, co żyją w takich związkach jak np koleżanka busiu. Współczuję ewentualnego przykrego doświadczenia w życiu które miało wpływ na taki pogląd, ale spokojnie. Myślę, że jak się faceta zna i można z nim szczerze pogadać, można wierzyć.

12

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Dokładnie, a nawet jeśli jakaś kobieta odkryje przez przypadek, że jednak Facet kłamie i ogląda, to nie znaczy, że każdy, który mówi, że nie, to kłamie.

13

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

NIe wierzyc.
Faceci oglądają i oglądac będą. JAk będzie troche mniej seksu albo ochota to sobie włączy i rozładuje napięcie. Kobiety raczej nie powinny się porónywac w tym temacie z mężczyznami ( oglądania czy nie) bo zupełnie inaczej do tego podchodzą czyli z emocjami, obrażaniem,porównywaniem itd, a mężczyzna ogląda i tyle.

Poza tym, co wy macie z tymi pornosami, przecież to nie jest zdrada, a facet nie jest i nie będzie kobietą (chwała Bogu) i nie odbiera tego tak jak kobiety. Dajcie facetom spokój już z tymi pornosami, niech sobie czasami oglądają i tyle.

14

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

shedir, dlaczego miałaby nie wierzyć? Znaczy, ma zakładać, że jej facet kłamie? Ma mu nie ufać czy co?

15

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

],Shedir, ale żadna z nas nie pisała, że zabrania Facetowi. Ja nawet psiałam, że mój Facet nawet jak słabo mnie znał, to przejmwoał się, że go pornosy nie kręcą, że jest jakiś 'chory'. Dlatego to nie wynikało z mojego naciskania, by nie oglądał, tylko z indywidualnej decyzji.

16

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
shedir napisał/a:

NIe wierzyc.
Faceci oglądają i oglądac będą. JAk będzie troche mniej seksu albo ochota to sobie włączy i rozładuje napięcie. Kobiety raczej nie powinny się porónywac w tym temacie z mężczyznami ( oglądania czy nie) bo zupełnie inaczej do tego podchodzą czyli z emocjami, obrażaniem,porównywaniem itd, a mężczyzna ogląda i tyle.

Poza tym, co wy macie z tymi pornosami, przecież to nie jest zdrada, a facet nie jest i nie będzie kobietą (chwała Bogu) i nie odbiera tego tak jak kobiety. Dajcie facetom spokój już z tymi pornosami, niech sobie czasami oglądają i tyle.

Uważasz, że Darkman kłamie? ja nie. Szkoda, że masz tendencję do wpychania do jednego wora. Współczuję.

17

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Shanty napisał/a:

Myślę, że jak się faceta zna i można z nim szczerze pogadać, można wierzyć.

Facet sie nie przyzna jak widzi, jak emocjonalnie do tego podchodzi kobieta. WIe że będzie się obrażała, brzydziła, miała focha i robiła chisterie, porównywała się itd. Nie trzeba byc doktorem psychologi żeby to wiedziec. Wystarczy spojrzec co dziewczyny piszą w innych wątkach. Po co mu takie sytuacje, jak on do tego podchodzi bez takich emocji.

18 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-25 21:53:08)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
shedir napisał/a:
Shanty napisał/a:

Myślę, że jak się faceta zna i można z nim szczerze pogadać, można wierzyć.

Facet sie nie przyzna jak widzi, jak emocjonalnie do tego podchodzi kobieta. WIe że będzie się obrażała, brzydziła, miała focha i robiła chisterie, porównywała się itd. Nie trzeba byc doktorem psychologi żeby to wiedziec. Wystarczy spojrzec co dziewczyny piszą w innych wątkach. Po co mu takie sytuacje, jak on do tego podchodzi bez takich emocji.

Hehe, a ja Mojemu wtedy nie mówiłam nic o moim podejściu do pornosów, nie podchodziłam emocjonalnie , a jakoś sam powiedział, że go to nie kręci. Nie byliśmy w związku, jeszcze nawet nie znaczyliśmy dla siebie nic więcej. Nie widzę, by miał powód , by kłamać, tym bardziej, że sam zaczął o tym mówić, zwierzać się.
A więc nie zawsze Twoja teoria się sprawdza.

19 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-25 22:02:39)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
shedir napisał/a:
Shanty napisał/a:

Myślę, że jak się faceta zna i można z nim szczerze pogadać, można wierzyć.

Facet sie nie przyzna jak widzi, jak emocjonalnie do tego podchodzi kobieta. WIe że będzie się obrażała, brzydziła, miała focha i robiła chisterie, porównywała się itd. Nie trzeba byc doktorem psychologi żeby to wiedziec. Wystarczy spojrzec co dziewczyny piszą w innych wątkach. Po co mu takie sytuacje, jak on do tego podchodzi bez takich emocji.

popadać w histerię a nie chisterię. ja nigdy nie miałam takiego problemu, poza tym, nie "focham" "nie czepiam" i nie "histeryzuję". taka moja natura.
i nie trzeba byc psychologiem, żeby wiedzieć, że każdy człowiek jest inny a stereotypy są bardzo mylące, jak to, że np kobieta sobie beż faceta nie poradzi. Znam typa, co tak usilnie, jak Ty, sądzi i wie swoje i tylko swoje. Groch o ścianę, delikatnie mówiąc. Miłe to? Nie.

20

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Moim zdaniem prawie każdy facet ogląda tego typu filmy. Jeden rzadziej, drugi częściej, ale nie znam faceta, który by takiego filmu nie widział wink Mój mąż ogląda, ale mi to nie przeszkadza. Czasem mu nawet potowarzyszę (zdarza się, że traktujemy to jako grę wstępną) wink Jednak każdy wyjątek potwierdza regułę. Osobiście znam tylko dwóch facetów, których takie filmy nie kręcą. Jeżeli wasi mężczyźni mówią, że nie oglądają, to dlaczego by im nie wierzyć? wink

21 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-25 22:37:55)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Spójrz na forum, co któryś temat przewija się pornol. KObiety robią z tego problem, przynajmniej większoś. Skoro tak mężczyźni nie oglądają, to skąd te tematy? No bo wierzyły, że ich facet nie ogląda, a się przez przypadek albo niedopatrzenie wydało. DLa mnie to nie jest problem i ja z tym problemu nie ma, to nie ja mam traumy i spac po nocy nie moge bo się wydało, że mój mąz czasami oglądnie porno. Tu nie chodzi o wykłócanie się czy zarzucanie sobie kłamstwa, (dobrze Darkman jest jedynym) poprostu mężczyźni inaczej funkcjonują. A jak nie wierzycie to wejdzcie sobie na forum -mężczyzna gazety i tam zadajcie pytanie, to dostaniecie prawdę od facetów i się zdziwicie. Bo jak na razie pytacie na forum kobiecym i na tematy podchodzenia do porno przez facetów w 98% odpowiedają kobiety, a to jest raczej mało miarodajne. Popytajcie na męskim forum to się przekonacie. Tu zbyt mało jest facetów by przebic się przez kobiety i odnieśc jakiś większy efekt.

22

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
shedir napisał/a:

Spójrz na forum, co któryś temat przewija się pornol. KObiety robią z tego problem, przynajmniej większoś. Skoro tak mężczyźni nie oglądają, to skąd te tematy? No bo wierzyły, że ich facet nie ogląda, a się przez przypadek albo niedopatrzenie wydało. DLa mnie to nie jest problem i ja z tym problemu nie ma, to nie ja mam traumy i spac po nocy nie moge bo się wydało, że mój mąz czasami oglądnie porno. Tu nie chodzi o wykłócanie się czy zarzucanie sobie kłamstwa, (dobrze Darkman jest jedynym) poprostu mężczyźni inaczej funkcjonują. A jak nie wierzycie to wejdzcie sobie na forum -mężczyzna gazety i tam zadajcie pytanie, to dostaniecie prawdę od facetów i się zdziwicie. Bo jak na razie pytacie na forum kobiecym i na tematy podchodzenia do porno przez facetów w 98% odpowiedają kobiety, a to jest raczej mało miarodajne. Popytajcie na męskim forum to się przekonacie. Tu zbyt mało jest facetów by przebic się przez kobiety i odnieśc jakiś większy efekt.   
(jest tu tylko kilku facetów, a reszta to odpowiedzi kobiet) i na tematy

Zgadzam się w 100% smile

23

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Shanty napisał/a:
shedir napisał/a:
Shanty napisał/a:

Myślę, że jak się faceta zna i można z nim szczerze pogadać, można wierzyć.

Facet sie nie przyzna jak widzi, jak emocjonalnie do tego podchodzi kobieta. WIe że będzie się obrażała, brzydziła, miała focha i robiła chisterie, porównywała się itd. Nie trzeba byc doktorem psychologi żeby to wiedziec. Wystarczy spojrzec co dziewczyny piszą w innych wątkach. Po co mu takie sytuacje, jak on do tego podchodzi bez takich emocji.

popadać w histerię a nie chisterię. ja nigdy nie miałam takiego problemu, poza tym, nie "focham" "nie czepiam" i nie "histeryzuję". taka moja natura.
i nie trzeba byc psychologiem, żeby wiedzieć, że każdy człowiek jest inny a stereotypy są bardzo mylące, jak to, że np kobieta sobie beż faceta nie poradzi. Znam typa, co tak usilnie, jak Ty, sądzi i wie swoje i tylko swoje. Groch o ścianę, delikatnie mówiąc. Miłe to? Nie.

No wiesz, ja sobie może "beż" faceta nie poradzę (chociaż lubię beżowy) ale "bez" już świetnie.
No tak, ja jeszcze nie znałam kobiety, która by się przyznała do czepiania i histerii. Wszytkie zawsze mają powody, a tak w zasadzie to wogóle się nie czepiają i nie histeryzują smile dobre, dobre. Myśle, że mężczyźni też takich kobiet nie znają wink
Dla ciebie może byc niemiłe dla mnie nie ma problemu. KAżdy lubi co innego.

24

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

faceci oglądaja czesto nie mówia o tym bo sie wstydzą ja tam nie wierze żeby jakiś nie oglądał może mniej ale zawsze

25

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Ja podchodzę do tematu zupełnie bez emocji. Jest mi totalnie obojętne, czy ogląda, czy nie, dopóki nie wynikają z tego jakieś szkody. Mogłabym się nawet przekonać i obejrzeć z nim, nie ma problemu. Ale skoro mówi, że go to nie bawi, to co ja mam zrobić?! Twierdzić, że kłamie, zaganiać go batem, bo przecież "wszyscy" to robią? Nie, wierzę mu.

Wolę wierzyć swojemu chłopakowi niż jakiejkolwiek forumowiczce (bez urazy).

26

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Razem z mężem spędzamy wspólnie 99% czasu (ten 1% to ewentualne osobne wyjścia po coś do sklepu). Wiem, że nie ogląda, ewentualnie ogląda bardzo rzadko. Właściwie razem oglądaliśmy taki film rok temu.
Nie musi się rozładowywać w ten sposób, bo sami dbamy o to rozładowanie w swoim towarzystwie. Udawane krzyki i jęki bardziej nas bawią, niż podniecają smile

27

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
busiu napisał/a:

Wolę wierzyć swojemu chłopakowi niż jakiejkolwiek forumowiczce (bez urazy).

Nikt się nie obraża, tak myśle.

28 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-25 23:03:49)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nie widze w tej chwili powodu , zeby nie wierzyc chlopakowi , ze nie oglada.
Jestem pewna na 98% , ze moj nie oglada. Pytalam owszem ,ale z czystej ciekawosci , bo on wie , ze ja nie mam nic przeciwko temu. To nie jest naiwnosc , tylko zaufanie.

Powtorze po raz kolejny.Nie rozumiem i chyba nie zrozumiem wrzucania wszystkich facetow do jednego worka.
Owszem , mozliwe , ze sa tacy , ktorzy to ogladaja , to ich kreci , ale sa tez tacy , ktorzy ogladanie takich filmow zakonczyli na etapie gimnazjum/liceum.

Czasami wydaje mi sie , ze  kobiety , ktore mowia , ze KAZDY facet zdradza , KAZDY oglada filmy pornograficzne, KAZDY oszukuje, chca sie pocieszyc w pewnym sensie , ze nie tylko one maja takich facetow, albo po prostu sa po przejsciach i brak im wiary w normalnych , porzadnych facetow. Uwaga! tacy tez ISTNIEJA.

Dziewczyny,
Jak mozecie uogolniac,mowiac ,ze kazdy facet to taki i taki.. Znacie tego KAZDEGO faceta na Ziemi? przeprowadzacie jakies sondaze?dopoki nie macie 100%pewnosci , prosze , nie osadzajcie nikogo ani nie snujcie takich, chorych domyslow.
Jak reagujecie , kiedy jakis facet mowi : A kazda kobieta to k....( bo jego dwie zdradzily) ,a kazda blondynka jest glupia.. itd ?.
Nie mowcie tego , czego same nie chcialybyscie uslyszec.
Takie opinie na temat facetow sa dla niektorych(tych porzadnych) po prostu krzywdzace i niesprawiedliwe.

29

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

mój były nie oglądał. mówił, że się brzydzi itd., mimo, że ja się przyznałam, że czasem obejrzę i absolutnie nie mam nic przeciwko. więc nie miałby powodu kłamać wink ogólnie wiem, że nie okłamał mnie nigdy. taki już był.
jeśli się mylę, to cóż, trudno, już nie ma to znaczenia wink

30 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-25 23:23:47)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Tak, zapytam Paru panów na męskim forum czy oglądają, powiedzą, że tak i od razu mam myśleć, że mój facet mnie oszukał, parodia big_smile
wierzę mu smile ale gdyby okazałó się, że jednak ogląda , to już trudno, niech ogląda, byle z umiarem i nie przy mnie. Bo mimo że sama porno nie lubię i nie oglądam, to rozumiem, że facet może lubić i jeżeli byłoby to tylko oglądanie i do innych by nie leciał, to ok. Nie podchodzę do tego zbyt emocjonalnie, ale podstawą związku jest zaufanie, dlatego też nie mam podstaw , by oskarżać mojego Faceta o kłamstwa, choć oczywiścię biorę to pod uwagę, jednak nie przejmuje się tym smile

31

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Fammefatale brawo!!!

32

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Fmmefatale świetnie ujęła temat smile
Ja zapytałam wczoraj mojego chłopaka o to (dopiero po roku bycia z nim). Wcześniej kompletnie mnie to nie interesowało, bo nie wykazywał jakiś odchyłek, nie dąży do seksu, nie opowiada mi o jakiś fantazjach. Rozmowa na temat seksu przebiegała normalnie, bez wulgaryzmów i głupich tekstów, szanuje kobiety.
Zapytałam go czy ogląda porno. Odpowiedział mi, że zdarzyło mu się kilka widzieć. Nie robię z tego sensacji, bo nie mam do tego powodów. To raczej jest normalne zachowanie faceta.

33

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Małgorzatka napisał/a:

Fmmefatale świetnie ujęła temat smile
Ja zapytałam wczoraj mojego chłopaka o to (dopiero po roku bycia z nim). Wcześniej kompletnie mnie to nie interesowało, bo nie wykazywał jakiś odchyłek, nie dąży do seksu, nie opowiada mi o jakiś fantazjach. Rozmowa na temat seksu przebiegała normalnie, bez wulgaryzmów i głupich tekstów, szanuje kobiety.
Zapytałam go czy ogląda porno. Odpowiedział mi, że zdarzyło mu się kilka widzieć. Nie robię z tego sensacji, bo nie mam do tego powodów. To raczej jest normalne zachowanie faceta.

Tzn , że między Wami nie było jeszcze seksu czy źle zrozumiałam ?

34

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

shedir, złosliwość na siłę. mi w tym temacie nie chodzi o nic innego niż o wrzucanie do jednego wora i uogólnianie.
każdy facet może zaraz założyć temat pod tytułem "każda kobieta to judasz" bo go kilka zdradziło, albo"każda kobieta ma obsesję na punkcie ubrań".
i mi by było źle z napisem na łbie : każda. nie, dziękuję. zamiast mi ciągle wmawiać, że każdy ogląda pornole, uszanuj moje zdanie a nie je ciągle podważasz. nie wierzysz w to, trudno, Twój problem.

35

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Widzę, że moje zdanie było zupełnie zignorowane smile Ale zanim się tu nawzajem wszystkie pozabijacie. Drogie kobietki, strasznie się zawiodłem ale i coś sobie uświadomiłem. Najlepiej jest wg was mieć postawę z którą pewnie nie czujecie się dobrze ale wypada taką mieć, że wam oglądanie pornoli nie przeszkadza, że to nic i tak dalej. To chyba forma obrony i pokazania, jakie jesteście w porządku (niby, ale ten post nie dotyczy wszystkich netkobiet tutaj wypowiadających się, raczej do tych usilnie mi coś wpychających do głowy na siłę ). Wszystko ładnie, ale ciągle słyszę u niektórych kobiet jak w transie : każdy, każdy facet ogląda, mniej, więcej, ale ogląda i tak dalej. I właśnie teraz widzę, dlaczego to właśnie moja kobietę wybrałem. Ona taka nie jest. Wie, jakie stereotypy są przebarwione i puste. Z czegoś to się bierze, racja, ale czuje się czytając te posty jakbyście robiły ze mnie debila. Siedzicie mi nad głową i mi wmawiacie, że oglądam chociaż nie oglądam. Jak "betony". Macie małą wiarę w siebie, a to moja kobieta jest najszczęśliwsza, bo ja nie potrzebuje oglądać, bo mam wszystko w niej. Może wam takiej deklaracji od waszych facetów brakuje. Może byście zdanie choć troszkę zmieniły lub tak sobie nie skakały despotycznie na posty.

36 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2011-06-26 10:39:30)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
truskaweczka19 napisał/a:
Małgorzatka napisał/a:

Fmmefatale świetnie ujęła temat smile
    Ja zapytałam wczoraj mojego chłopaka o to (dopiero po roku bycia z nim). Wcześniej kompletnie mnie to nie interesowało, bo nie wykazywał jakiś odchyłek, nie dąży do seksu, nie opowiada mi o jakiś fantazjach. Rozmowa na temat seksu przebiegała normalnie, bez wulgaryzmów i głupich tekstów, szanuje kobiety.
    Zapytałam go czy ogląda porno. Odpowiedział mi, że zdarzyło mu się kilka widzieć. Nie robię z tego sensacji, bo nie mam do tego powodów. To raczej jest normalne zachowanie faceta.

Tzn , że między Wami nie było jeszcze seksu czy źle zrozumiałam ?

Truskaweczka 19 trochę zbyt intymne pytanie, nawet jak na forum wink W moim związku pod względem seksu jest ok smile , nie chcę robić off top.

37

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Shanty napisał/a:

shedir, złosliwość na siłę. mi w tym temacie nie chodzi o nic innego niż o wrzucanie do jednego wora i uogólnianie.
każdy facet może zaraz założyć temat pod tytułem "każda kobieta to judasz" bo go kilka zdradziło, albo"każda kobieta ma obsesję na punkcie ubrań".
i mi by było źle z napisem na łbie : każda. nie, dziękuję. zamiast mi ciągle wmawiać, że każdy ogląda pornole, uszanuj moje zdanie a nie je ciągle podważasz. nie wierzysz w to, trudno, Twój problem.

Ok Shanty, tylko jest jednak różnica w "każda kobieta to Judasz, czy jak pisała poprzedniczka ku..a", a w tym czy ogląda porno.
JAk by ktoś napisał "czy każdy facet zdradza albo się kur.." to bym nie napisała, że tak, bo są i tacy i tacy ale jeśli chodzi o porno to rczej nie mam wtpliwości. Wiem tez od samych mężczyzn, że często nie mówią swoim kobietom o tym bo nieuważają tego za coś złego, a wiedza, że nawet jak kobiety niby tak z czystej ciekawości zapytają, to po odpowiedz TAK, zaczynają się problemy. I nawet jak kobieta tego nie powiem to często o tym myśli i psuje jest to nastrój albo zaczyna się brzudzic, nie chcie seksu itd. Oczywiście są tez kobiety, które mają do tego stosunek obojętny ale są w mniejszości.
W poprzednim temacie były dziewczyny, które pisały że im to nie przeszkadza ale generalnie posty naszpikowane emocjami, że to fuj, że obrzydliwe, że to problem, że nawet specjalnie kiedyś puściła chłopakowi żeby zobaczy jego reakcję. No przecież jak facet słyszy albo wyczuje coś takiego t wiadomo, że się nie przyzna bo będzie się bał awantury, albo zepsutego nastroju itd. Kobiety któe tu piszą,że przyłapały chłopaka, męża tez myślały że nie ogląda bo tak in powiedział. Dla facetów porno to nic złego i nie rozumieją takiego negatywnego nastawienia kobiet do tego, a często też się wstydzą przyznac, to fakt. Wiedzą też że w większości kobiety porównują się z tym co tam jest dlatego wolą nie mówic tego że oglądają.

38

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

shedir, uważasz mnie za dziwaka, że ja nie oglądam pornosów ? czy zarzucasz mi kłamstwo? czy jesteś / nie jesteś w stanie powiedzieć:
"ok, nie każdy mężczyzna ogląda porno" ?
im bardziej czytam tego typu posty, marniejszej  jakości i przekonywaniu, ciesze się, że mam kobietę przy której w ogóle mi do głowy nie przychodzi aby zajrzeć do pornosa.Ona nie jest emocjonalna, nie wiem czy sie za młodu naczytała poradników, ale ona jak nikt panuje nad emocjami i może być pewna mojej emocjonalnej wierności.

39

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Małgorzatka napisał/a:

Fmmefatale świetnie ujęła temat smile
Ja zapytałam wczoraj mojego chłopaka o to (dopiero po roku bycia z nim). Wcześniej kompletnie mnie to nie interesowało, bo nie wykazywał jakiś odchyłek, nie dąży do seksu, nie opowiada mi o jakiś fantazjach. Rozmowa na temat seksu przebiegała normalnie, bez wulgaryzmów i głupich tekstów, szanuje kobiety.
Zapytałam go czy ogląda porno. Odpowiedział mi, że zdarzyło mu się kilka widzieć. Nie robię z tego sensacji, bo nie mam do tego powodów. To raczej jest normalne zachowanie faceta.

Ja nie mówię , że to nie jest normalne i robię z tego jakąś sensacje mi powiedział , że nie ale inny kumpel stwierdził , że każdy ogląda . Stąd to pytanie.

40

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Darkman napisał/a:

może być pewna mojej emocjonalnej wierności.

WIerności?? to ty uważasz że porno to zdrada? Uważasz, że inni się zakochują w tych laskach, marzą potem o nich? JEżli u ciebie to by tak wyglądało to faktycznie dobrze że nie oglądasz.

Przecież każdy ci tu podkreśla, że jesteś wyjątkiem i nie oglądasz porno, nikt ci do głowy nie wbija, nie wkłada, nie wisi nad głową. Tu nie jest poruszany temat, "czy Darkman ogląda porno".  Nie denerwuj się tak strasznie i nie bierz do siebie. KAżdy wyraża swoje zdanie. KObiety które zakładaja takie wątki widac wierzyły a okazało się inaczej, te które piszą, że faceci oglądaja widac, mają takie zdanie bo mo mają inne doświadczenia, a te które mówią, że nie każdy maja takie doświadczenia i wierzą że tak jest. Nie unoś się tak i nie bierz tak do siebie bardzo, bo nie wszyscy, którzy się tu wypowiadają mówią myśląc o tobie.

Czytając twoje posty odnosze wrażenie, że jesteś kobietą podszywającą się pod faceta i bynajmniej nie chodzi o porno.

41 Ostatnio edytowany przez Darkman (2011-06-26 14:01:02)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
shedir napisał/a:
Darkman napisał/a:

może być pewna mojej emocjonalnej wierności.

WIerności?? to ty uważasz że porno to zdrada? Uważasz, że inni się zakochują w tych laskach, marzą potem o nich? JEżli u ciebie to by tak wyglądało to faktycznie dobrze że nie oglądasz.

Przecież każdy ci tu podkreśla, że jesteś wyjątkiem i nie oglądasz porno, nikt ci do głowy nie wbija, nie wkłada, nie wisi nad głową. Tu nie jest poruszany temat, "czy Darkman ogląda porno".  Nie denerwuj się tak strasznie i nie bierz do siebie. KAżdy wyraża swoje zdanie. KObiety które zakładaja takie wątki widac wierzyły a okazało się inaczej, te które piszą, że faceci oglądaja widac, mają takie zdanie bo mo mają inne doświadczenia, a te które mówią, że nie każdy maja takie doświadczenia i wierzą że tak jest. Nie unoś się tak i nie bierz tak do siebie bardzo, bo nie wszyscy, którzy się tu wypowiadają mówią myśląc o tobie.

Czytając twoje posty odnosze wrażenie, że jesteś kobietą podszywającą się pod faceta i bynajmniej nie chodzi o porno.

Mówiłem wcześniej, nie jestem hipokryta. Nie powiem kobiecie mojej, że jest piękna i jedyna żeby potem iść i sobie dobrze robić przy innej. Mówiąc każdy ja biorę to do siebie, to mały zarzut. Nie, nie jestem kobietą, i tego też mi nie wmawiaj. Szkoda, że nie potrafisz tego powiedzieć dalej, ale ja od lat wiem, że tacy ludzie istnieją. Gdybyś widziała w życiu to co ja, gdybyś przeżyła to co ja, byś inaczej patrzyła na świat. Jednak nie będę Ci się tłumaczył. Nie oglądam i nie widzę takiej potrzeby. Musisz to zaakceptować, że nie pasuję do Twojego schematu.
Twój styl wypowiedzi strasznie mi kogoś przypomina, więc możesz odnieść wrażenie, że się nawzajem odpychamy.

42

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Darkman napisał/a:

Mówiłem wcześniej, nie jestem hipokryta. Nie powiem kobiecie mojej, że jest piękna i jedyna żeby potem iść i sobie dobrze robić przy innej. Mówiąc każdy ja biorę to do siebie, to mały zarzut. Nie, nie jestem kobietą, i tego też mi nie wmawiaj. Szkoda, że nie potrafisz tego powiedzieć dalej, ale ja od lat wiem, że tacy ludzie istnieją. Gdybyś widziała w życiu to co ja, gdybyś przeżyła to co ja, byś inaczej patrzyła na świat. Jednak nie będę Ci się tłumaczył. Nie oglądam i nie widzę takiej potrzeby. Musisz to zaakceptować, że nie pasuję do Twojego schematu.

Patrze na świat takim jaki jest on dla mnie i według swoich doświadczeń. NA temat tego co wiem o życiu, co przeszłam, przeżyłam raczej nic nie wiesz więc nie mów mi jak mam patrzec na swiat. 

Emocje i nerwy zasłaniają ci ekran chyba. NIe wmawiam ci że jesteś kobietą, napisałam, że odnosze takie wrażenie, to róznica.  Czytając posty facetów na forum nie trzeba nawet patrze na nick, odrazu wida że facet to napisał, a po twoim gdyby nie "netfacet" byłabym pewna że to kobieta z histerią. Troche dystansu ci potrzeba. 

Darkman napisał/a:

Nie powiem kobiecie mojej, że jest piękna i jedyna żeby potem iść i sobie dobrze robić przy innej

przy innej smile ....matkooo, ty bierzesz udział w tych filmach?

Nie jesteś każdy, jesteś Darkman  i ja w poście i inna dziewczyna podkreśliły że ty nie oglądasz i jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę, tak dla ścisłości. Już opanuj nerwy i oddychaj glęboko nie każdy facet ogląda. JEst na świecie mały % tych co nie oglądaje.
Poddaje się ale nie dlatego że mnie przekonałeś. To z troski o ciebie bo strasznie się zdenerwowałeś.

43

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Darkman napisał/a:

Twój styl wypowiedzi strasznie mi kogoś przypomina, więc możesz odnieść wrażenie, że się nawzajem odpychamy.

No napewno byśmy się nie dogadali, a o kim mówisz nie mam zielonego pojęcia ale też jakoś mnie to specjalnie nie obchodzi.

44

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

nie offtopujmy, jakieś sprawy osobiste wylewajcie na maile.

45

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Darkman, ja Cię doskonaluje rozumiem, bo mój facet też jest taki. Nie ogląda, bo go to nie kręci i czy to tak trudno niektorym zrozumiec? którąś z użytkowniczek napisala, że nie można uogólniac i wpychac wszystkich do jednego worka i zgadzam sie z tym w 100%. Gadanie typu "kazdy facet oglada parnole, a jak Ci mówi, że nie ogląda, to kłamie" jak dla mnie jest takim samym zdaniem jak "kazda kobieta to dzi**ka, seksiła się z kazdym z kim popadnie, a jak mowila, ze nie, to znaczy, ze kłamała" - proste. O tym tez napisała właśnie wyżej w któryms z postów jedna koleżanka. Nie wiem skąd niektórzy mają dane o tym, że wszyscy faceci ogladaja pornole? no właśnie skad? ankiety przeprowadzali? wywiady wśrod milionów facetów w Polsce, a może i na świecie? niektorzy mezczyni skonczyli tą swoją "edukację pornusową" na etapie gimnazjum ,ewentualnie liceum. Potem człowiek dojrzewa bardziej, predzej czy pozniej, zaklada rodzine i nie wirze w to, ze KAZDEMU  facetowi w glowie szumia tylko pornole i wracajac z pracy myśli sobie "ok, dzisaiaj, jak moja pójdzie spać, obejrzę sobie pornolka, bo przeciez to takie podniecajace".
Już w ktoryms temacie o tym pisalam, ale chyba został usunięty.

46

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
z_głowa_w_chmurach napisał/a:
Małgorzatka napisał/a:

Fmmefatale świetnie ujęła temat smile
Ja zapytałam wczoraj mojego chłopaka o to (dopiero po roku bycia z nim). Wcześniej kompletnie mnie to nie interesowało, bo nie wykazywał jakiś odchyłek, nie dąży do seksu, nie opowiada mi o jakiś fantazjach. Rozmowa na temat seksu przebiegała normalnie, bez wulgaryzmów i głupich tekstów, szanuje kobiety.
Zapytałam go czy ogląda porno. Odpowiedział mi, że zdarzyło mu się kilka widzieć. Nie robię z tego sensacji, bo nie mam do tego powodów. To raczej jest normalne zachowanie faceta.

Ja nie mówię , że to nie jest normalne i robię z tego jakąś sensacje mi powiedział , że nie ale inny kumpel stwierdził , że każdy ogląda . Stąd to pytanie.

Na podstawie wypowiedzi jednego kumpla , albo nawet 50 nie mozna stwierdzic , ze KAZDY to robi.

47

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

Darkman, ja Cię doskonaluje rozumiem, bo mój facet też jest taki. Nie ogląda, bo go to nie kręci i czy to tak trudno niektorym zrozumiec?

Ciekawe czy to samo powie w męskim gronie, bo jakoś mam co do tego wątpliwości. Poza tym oglądanie oglądaniu nie równe. Czasem znajomy podeśle jakiś link, czasem człowiek samemu coś obejrzy. Nie zawsze jest to szukanie podniety - często jest to na zasadzie ciekawości, szukaniu nowych pomysłów itp.

48

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

Darkman, ja Cię doskonaluje rozumiem, bo mój facet też jest taki. Nie ogląda, bo go to nie kręci i czy to tak trudno niektorym zrozumiec? którąś z użytkowniczek napisala, że nie można uogólniac i wpychac wszystkich do jednego worka i zgadzam sie z tym w 100%. Gadanie typu "kazdy facet oglada parnole, a jak Ci mówi, że nie ogląda, to kłamie" jak dla mnie jest takim samym zdaniem jak "kazda kobieta to dzi**ka, seksiła się z kazdym z kim popadnie, a jak mowila, ze nie, to znaczy, ze kłamała" - proste. O tym tez napisała właśnie wyżej w któryms z postów jedna koleżanka. Nie wiem skąd niektórzy mają dane o tym, że wszyscy faceci ogladaja pornole? no właśnie skad? ankiety przeprowadzali? wywiady wśrod milionów facetów w Polsce, a może i na świecie? niektorzy mezczyni skonczyli tą swoją "edukację pornusową" na etapie gimnazjum ,ewentualnie liceum. Potem człowiek dojrzewa bardziej, predzej czy pozniej, zaklada rodzine i nie wirze w to, ze KAZDEMU  facetowi w glowie szumia tylko pornole i wracajac z pracy myśli sobie "ok, dzisaiaj, jak moja pójdzie spać, obejrzę sobie pornolka, bo przeciez to takie podniecajace".
Już w ktoryms temacie o tym pisalam, ale chyba został usunięty.

Zgadzam się. Ujete w ładny, lekki sposób. Może Ty Mika09 niektórych przekonasz jak bardzo nieodpowiednie jest "każdowanie".
pozdrawiam

49 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-26 19:45:21)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
yoghurt007 napisał/a:
Mika09 napisał/a:

Darkman, ja Cię doskonaluje rozumiem, bo mój facet też jest taki. Nie ogląda, bo go to nie kręci i czy to tak trudno niektorym zrozumiec?

Ciekawe czy to samo powie w męskim gronie, bo jakoś mam co do tego wątpliwości. Poza tym oglądanie oglądaniu nie równe. Czasem znajomy podeśle jakiś link, czasem człowiek samemu coś obejrzy. Nie zawsze jest to szukanie podniety - często jest to na zasadzie ciekawości, szukaniu nowych pomysłów itp.

Taa, uważaj , bo Ci uwierzę, że patrzy na pornos tylko po to, by podpatrzeć pozycje big_smile
Uogólniajcie sobie dalej, że każdy ogląda tongue
Chociaż to fakt, ja jak kiedyś spojrzałam ,to z ciekawości, a to , że to mnie nie podnieciło i wiem, że to nie dla mnie to inna bajka. Nie oglądam, bo nie mam potrzeby, nie kręci mnie to, a podpatrzeć pozycję mogę w lepszych źródłach.Bo naprawdę istnieją lepsze źródła smile
Pozdrawiam smile

Ciekawa jestem Yoghurt co by się stało, jakby takim facetom jak Ty, którzy oglądają nagle odciąć wszelkie źródła podniety, z tv, neta, gazet.. czy wtedy gwałcilibyście ? No bo nie raz widziałam opinie, że lepiej oglądać niż gwałcić.
Owszem, rozumiem, że wiele osób lubi to oglądać i nic do tego nie mam, lubią to, ich sprawa, ja nie lubię, ale inni mogą, rózni są ludzie, ale takie porównania mnie śmieszą, bo brzmią żałośnie.

50 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2011-06-26 20:07:05)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

truskaweczka19 - w jednym zdaniu wątpisz w moje słowa, a w następnym je potwierdzasz tongue

Ale co w ogóle znaczy 'oglądać pornole'? Hę?

Zdarzają się tacy, co nie będąc akurat w związku oglądają, a jak mają kobietę to już nie czują takiej potrzeby. Zdarzy się zapewne, że strona ich przekieruje, kumpel coś podeśle itp. Czy oni nie oglądają porno? Oglądają. Ale nieregularnie i raczej nie w poszukiwaniu podniety, ewentualnie od wielkiego dzwonu, jak długo się z połowica nie widzą, albo ona choruje, ma okres itp (lub aktualnie nie są w związku). Jednak nie podpada to pod regularne oglądanie celem szukania podniety. Czy zatem kłamią? To zależy od podejścia do tematu. Ja bym powiedział, że nie. Dlaczego? Bo nie jest to regularne postępowanie podyktowane egoistycznymi pobudkami czy chucią, ale w drodze wyjątku próba, namiastka zaspokojenia podstawowej potrzeby. Będąc bezapelacyjnie uczciwym to trzeba powiedzieć, że oglądają.

Sama napisałaś, że zdarzyło Ci się oglądać. Ale nie robisz tego regularnie i nie znajdujesz w tym podniecenia. Jak zatem odpowiedziałabyś na pytanie czy oglądasz porno? Tak, czy nie? Według mnie obie odpowiedzi są prawidłowe, ponieważ zasadnicze znaczenie miała by dalsza część Twojej wypowiedzi - ta po przecinku. Bo można powiedzieć tak:

1)Tak - oglądałam, ale było to tylko podyktowane ciekawością i nie znajduję w tym podniecenia
2)Nie - nie znajduje w tym podniecenia, choć z ciekawości kilka razy mi się zdarzyło zobaczyć to i owo.

Obie odpowiedzi są prawdziwe, nieprawdaż?


Wystrzegałbym się ludzi, którzy twierdzili, że nigdy nie oglądali i nie będą oglądać. Coś z nimi nie tak - albo kłamią, albo mają poważne problemy na tle seksualnym. KAŻDY oglądał - choćby raz czy dwa. W końcu każdy z nas został nie raz przekierowany przez złośliwe oprogramowanie, każdemu z nas ktoś coś podesłał, każdy z nas tych kilka razy był po prostu ciekawy i obejrzał - choćby po to, aby dowiedzieć się, że go to nie kręci, czy w niektórych przypadkach brzydzi.

Osobnym tematem jest nieumiejętność rozgraniczenia erotyki od pornografii - u nas wszędzie gdzie pojawia się golizna to od razu 'porno' i koniec kropka.


PS. jakbyś chciała wiedzieć, to odcięcie od wszelkiej cywilizacji - TV, internetu itp traktuję akurat jako bardzo pożądany wypoczynek.

51 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-26 20:07:29)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

yoghurt007myslalam , ze Ty jako facet nie bedziesz za generalizowaniem i wrzucaniem wszystkich mezczyzn do jednego worka, ale jak widze sam probujesz nas przekonac , ze wszyscy jestescie tacy sami?;)

52 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-26 20:19:19)

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Nie, nie mogę powiedzieć, że oglądam porno skoro spojrzałam z raz czy dwa, żeby zobaczyć jak to wygląda. Oglądałabym, gdybym teraz to robiła i miała zamiar w przyszłości. A ja nie oglądam nawet od wielkiego dzwonu, to znaczy wcale i nie mam zamiaru. Można powiedzieć, że oglądałam skoro spojrzałam 2 razy, ale ogólnie nie oglądam.
Ogólnie pewnie praktycznie każdy choć raz widział, choćby z ciekawości, ale może dalej nie oglądać i wtedy można powiedzieć, że oglądał , ale już nie ogląda.

53

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
fammefatale napisał/a:
z_głowa_w_chmurach napisał/a:
Małgorzatka napisał/a:

Fmmefatale świetnie ujęła temat smile
Ja zapytałam wczoraj mojego chłopaka o to (dopiero po roku bycia z nim). Wcześniej kompletnie mnie to nie interesowało, bo nie wykazywał jakiś odchyłek, nie dąży do seksu, nie opowiada mi o jakiś fantazjach. Rozmowa na temat seksu przebiegała normalnie, bez wulgaryzmów i głupich tekstów, szanuje kobiety.
Zapytałam go czy ogląda porno. Odpowiedział mi, że zdarzyło mu się kilka widzieć. Nie robię z tego sensacji, bo nie mam do tego powodów. To raczej jest normalne zachowanie faceta.

Ja nie mówię , że to nie jest normalne i robię z tego jakąś sensacje mi powiedział , że nie ale inny kumpel stwierdził , że każdy ogląda . Stąd to pytanie.

Na podstawie wypowiedzi jednego kumpla , albo nawet 50 nie mozna stwierdzic , ze KAZDY to robi.

A czy ja stwierdzam , czy pytam ?
Bo chyba pytam jak bym stwierdzała to temat jest bezsensu

54

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

fammefatale, a pokaż mi, w którym miejscu się mylę.

55

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Tam , gdzie sugerujesz , ze kazdy facet to oglada , a nie kazdy sie przyznaje wink

56

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Zacytuj ten fragment.

57

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
yoghurt007 napisał/a:
Mika09 napisał/a:

Darkman, ja Cię doskonaluje rozumiem, bo mój facet też jest taki. Nie ogląda, bo go to nie kręci i czy to tak trudno niektorym zrozumiec?

Ciekawe czy to samo powie w męskim gronie, bo jakoś mam co do tego wątpliwości. Poza tym oglądanie oglądaniu nie równe. Czasem znajomy podeśle jakiś link, czasem człowiek samemu coś obejrzy. Nie zawsze jest to szukanie podniety - często jest to na zasadzie ciekawości, szukaniu nowych pomysłów itp.

To np?

58

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

To nie jest sugestia. To jest moja wątpliwość. Równie dobrze można to zrozumieć, iż taki facet w męskim gronie nie przyzna się do nieoglądania filmów porno. Każdy widzi to, co chce widzieć w tekście pisanym.

Tak naprawdę to kwestia semantyki i umiejętnego określenia prawdy. Można to nazwać również manipulacją. Przykład podałem wcześniej. Na to samo pytanie można odpowiedzieć i 'tak' i 'nie' i obie odpowiedzi mogą okazać się prawdziwe. Wiele znaczy tutaj nasz sam stosunek do porno i do partnera.

59

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
truskaweczka19 napisał/a:

Ciekawa jestem Yoghurt co by się stało, jakby takim facetom jak Ty, którzy oglądają nagle odciąć wszelkie źródła podniety, z tv, neta, gazet.. czy wtedy gwałcilibyście ? .

Dziewczyno co ty wygadujesz?
Jak się mu odetnie podniete, a nie bedzie miał kobiety to bedzie się masturbował w kiblu, wyobrażał sobie i tyle. Jak większośc facetów, którzy mają chociaż średnio wysokie libido bo inaczej nie mogli by funkcjonować bo mieli wzwody. Co ty uważasz, że faceci to desperaci i ograniczone psychicznie istoty? Gwałcą ci, którzy mają zaburzenia. Kobiety, które oglądaja tez będą gwałciły jak zabraknie tv? Tu się nie mówi o osobach uzależnionych bo to zupełnie co innego, tylko o osobach któe oglądaja od czasu do czasu.

60

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

yoghurt, powiedziałby?  chyba wyśmiałby jeśli któryś z jego kolegów miałby zamiat oglądać z nim pornolka. Ja już pisałam, że mi by to nie przeszkadzalo, jeśli moj facet ogladalby pornole, bo w tym nie ma nic złego (oczywiście jeśli się robi wszystko z umiarem) tylko skoro mojego faceta to nie kreci, to co mam go zmuszac do oglądania tego? albo powiedzieć mu "misiu może zamiast spotkać się ze mną idz do kolegi obejrzyjcie sobie razem pornolka?", bo chyba do tego zmierzasz:) powtarzam poraz kolejny - NIE mam nic do pornoli i oglądania ich, ale skoro chłopak nie chce oglądac, odrzuca to go, a niekiedy wrecz obrzydza i jedynym żródłem podniety dla niego jestem tylko ja, to ja się z tego powodu cieszę, bo nie szuka zaspokojenia swoich potrzeb w filmach tylko we mnie. Ufam mu, wiem ,że nie kłamie, bo nawet nie potrafi kłamać, bo po nim to od razu widać.

61

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

yoghurt, powiedziałby?  chyba wyśmiałby jeśli któryś z jego kolegów miałby zamiat oglądać z nim pornolka.

Jeśli któryś z jego kolegów co? Napisz to proszę jaśniej, bo nie zrozumiałem.


Mika09 napisał/a:

"misiu może zamiast spotkać się ze mną idz do kolegi obejrzyjcie sobie razem pornolka?", bo chyba do tego zmierzasz:)

Oglądanie porno z kolegą? Hola hola, czy Ty czytasz w ogóle moje wypowiedzi?

62

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
Mika09 napisał/a:

albo powiedzieć mu "misiu może zamiast spotkać się ze mną idz do kolegi obejrzyjcie sobie razem pornolka?", .

Chyba żaden zdrowy mężczyzna nie wolał by porno zamiast prawdziwego seksu. Jakimy wy kategoriami myslicie? Wymyślacie chyba juz tylko po to, żeby cos napisać. Mężczyźni i kobiety oglądaja porno w 98%  jak są sami, maja napięcie, w danej chwili nie ma partnera i chcą się jakoś rozładować lub z ciekawości i tysiąca innych przykładów. U osoby nie uzależnionej porno jest dodatkiem, a nie sensem życia!!!

63

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Dokładnie [b]shedir[b].

Również odnoszę takie wrażenie jak Ty.

64

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Niektórzy mężczyźni oglądają sporadycznie inni wcale a jeszcze inni oglądają zaczęto.

65

Odp: czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?
shedir napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Ciekawa jestem Yoghurt co by się stało, jakby takim facetom jak Ty, którzy oglądają nagle odciąć wszelkie źródła podniety, z tv, neta, gazet.. czy wtedy gwałcilibyście ? .

Dziewczyno co ty wygadujesz?
Jak się mu odetnie podniete, a nie bedzie miał kobiety to bedzie się masturbował w kiblu, wyobrażał sobie i tyle. Jak większośc facetów, którzy mają chociaż średnio wysokie libido bo inaczej nie mogli by funkcjonować bo mieli wzwody. Co ty uważasz, że faceci to desperaci i ograniczone psychicznie istoty? Gwałcą ci, którzy mają zaburzenia. Kobiety, które oglądaja tez będą gwałciły jak zabraknie tv? Tu się nie mówi o osobach uzależnionych bo to zupełnie co innego, tylko o osobach któe oglądaja od czasu do czasu.

Oj ja nie myślę tak o facetach, a tylko zapytałam, ponieważ często widziałam takie dziwne wypowiedzi smile

Posty [ 1 do 65 z 156 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » czy wierzyć facetowi, że nie ogląda pornoli?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026