busiu napisał/a:mensa napisał/a:busiu napisał/a:Skoro niechętnie się przyznają, to coś musi być nie tak, skoro jest to powód do wstydu?
to nie wstyd ,tylko strach przed odrzuceniem.Ty takich z miejsca odrzucasz ,wiec sie nie dziw.
"Strach przed odrzuceniem", tak? Żona, która zataja zdradę też "boi się odrzucenia", tylko znowu pytam- czy to ją w jakikolwiek sposób usprawiedliwia?
widzę,że lubisz mieszać i robisz nadinterpretację :-)
żona ,która zataja zdradę,to wiadomo,że zdradziła będąc już w związku. Jeśli chodzi o wizytę faceta w agencji ,to była mowa o tej wizycie jako przed związkiem-zanim nastąpił moment poznania się dwóch osób.
Rozumiesz czy mam przeliterować wszystko?
busiu napisał/a:Prostytutka, która ukrywa swoją przeszłość, boi się tego samego, ale czy w takim razie godzisz się na bycie oszukiwanym, bo ona "boi się odrzucenia"?
tutaj jest taki problem ,ze prostytutka miała kilkuset albo kilka tysięcy partnerów i może być chora.
facet ,który był u [color=#FF]d****i[/color] np; raz i być może to był w ogóle jego np; drugi seks w życiu (takie małe gdybanie) nie jest równy prostytutce, bo ani nie jest chory(szansa jest 0,01%) ani nie miał niezliczonej ilości partnerek co zrozumiale mogło by brzydzić jego obecna partnerkę.
kobieta ,która rezygnuje z faceta bo on był raz u d****i kiedyś zasługuje by być samą dopóki nie dojrzeje emocjonalnie.
busiu napisał/a:Znając moje stanowisko względem prostytucji, taki facet mnie zwyczajnie oszukuje. Z pełną świadmością i ze zwykłego egoizmu- OSZUKUJE. To ja podziękuję. Jakbym szukała świni to bym poszła do chlewu.
proszę się nie gniewać- dziwi mnie ,ze Pani nie jest sama z takim charkaterem.
busiu napisał/a:mensa napisał/a:kłamstwa nie wolno usprawiedliwiac sle kłamstwo tez ma swoje przyczyny.Takie podejscie kobiet do mezczyn korzystajacych z agencji jest tego przyczyna
Zdrady, gwałty, morderstwa, oszustwa i brzydka pogoda też mają swoje przyczyny. Usprawiedliwienia nadal brak. No, poza pogodą.
dlaczego Pani porównuje przestępstwa do kłamstwa? Pani postawa jest usprawiedliwieniem dla kłamstwa.
busiu napisał/a:mensa napisał/a:co tu porownywac d***** miała ze stu albo lepeij partnerow a klijent d***** mogł miec np; kontakt tylko z nia jedna.To sa dwa rozne swiaty.
Co Wy tak z tym licznikiem? Czy w takim razie, jak powie, że miała 10 klientów, to lepiej? Albo 15? Jaką liczbę jesteś w stanie zaakceptować u prostytutki, żeby była materiałem na dziewczynę Twojego życia?
góra dwóch pięciu,ale która prostytutka miała tylko tylu klientów?
busiu napisał/a:mensa napisał/a:branie narkotykow czy picie alkoholu ,nawet palenie papierosow nie swiadczy o tym czy człowiek jest zły czy dobry.tak jak Pani to mysla ludzie posługujacyc sie stereotypami
Oczywiście, wszystko zależy od okoliczności- inaczej potraktuję człowieka, który korzysta z alkoholu okazjonalnie i z umiarem, a inczej takiego, który widzi w tym okazję urżnięcia się jak świnia lub sposób na "zapominanie" o problemach. Tak samo inaczej patrzę na mężczyznę, który seks wiąże z uczuciami a innego, który zalicza wszystko, co nie ucieknie przed nim na drzewo.
zapewniam Panią ,że klienci agencji tow. z "maszynami do wyrażenie wulgarne" i nie posuwają wszystkiego co nie jest w stanie uciec.Seksoholizm to choroba.
busiu napisał/a:No bo już ustaliliśmy, że seks jest super-hiper ważny, więc dlaczego tylko ta wiedza jest "zakazana" dla dojrzałego związku? Moim zdaniem to prawda i odwaga są dojrzałością, a nie chowanie ogona pod siebie i utajnianie pod pozorem "nieistotności" i strachu przed konsekewncjami.
no wie Pani jak facet zna Pani podejście do tych spraw i dostać od Pani kosza ,to dla niego jak strzelić sobie w głowę,to jak Pani myśli co zrobi??
busiu napisał/a:mensa napisał/a:jesli ma sie doczynienia z dojrzała osoba ,to mozna byc przy niej szczery ,nawet az do bolu.
Czy "dojrzałość" w Twoim mniemaniu to obowiązek zaakceptowania wszystkiego, bez względu na swoje własne poglądy?
zauważyła Pani ,że starsze kobiety z tego forum nie robią tragedii ,ze ich partner był kiedyś w agencji? Jak Pani myśli dlaczego?
busiu napisał/a:mensa napisał/a:seks z stałym partnerem niesie małe ryzyko zakazenia czymkolwiek ,chyba ,ze nasz partner miał w przeszłosci wiele partnerek a z zabezpieczeniem bywało roznie.
No widzisz- nie. Załóżmy, że mój partner przede mną miał jedną partnerkę, która miała ich kilku przed nim. Ryzyko, że któreś z nich przywlokło jej HPV jest bardzo duże, a wtedy i mój partner został dziabnięty, a tym samym teraz ja. Nawet teoretycznie bezpieczny seks niesie ze sobą ryzyko. Wystarczy seks bez prezerwatywy ze stałą partnerką.
ale w agencji seks bez gumki nie wchodzi w grę.nawet prostytutki go unikają.
busiu napisał/a:mensa napisał/a:był aprostytutka to inna sprawa ,nie porownuj d***** do ich klijentow.
Będe porónywała, bo jest ta sama bajka. Nie widzę moralnej różnicy między prostytuowaniem się a korzystaniem z prostytucji.
skoro dla Ciebie nie ma różnicy czy ktoś to robił raz czy tysiąc,to dziwna jesteś. A jeśli chodzi o pieniądze,to jest wiele d****k nie z agencji typu "galerianki" i za kontakt z taka tez byś skreśliła faceta?
busiu napisał/a:mensa napisał/a:busiu napisał/a:To że z kimś nie chcę (z różnych względów) tworzyć związku nie znaczy, że przekreślam go jako wartościowego człowieka, czy nawet kumpla/znajomego/przyjaciela! Dalej powtarzam- potępiam tylko czyny, a nie ludzi!
skoro nie wyobrazasz sobie związku z takim osobnikiem ,to znaczy ,ze go potepiasz z tego powodu o ktorym piszemy.
Tak, nie wyobrażam sobie na obecną chwilę związku z takim osobnikiem. On nie jest dla mnie odpowiednim partnerem i nie widzę powodu, dla którego miałabym poświęcać dla niego swoje idee i marzenia.
szkoda mi Ciebie bo idealistki maja ciężko w życiu,pupa je boli prędzej czy później.jeśli mylisz idee z zasadami życiwymi ,to tym gorzej dla Ciebie.
busiu napisał/a:W przeciwieństwie do niektórych, nie zgadzam się na pierwsze lepsze podstawione przez los, ale szukam takiego, z którym będę szczęśliwa. Każdy ma jakieś wymagania co do ewentualnego partnera- jedynm z moich wymagań jest "niekorzystanie z prostytucji".
a w jaki sposób wypad do agencji z przeszłości unieszczęśliwiłby Cie?
busiu napisał/a:mensa napisał/a:powinnas sie raczej zastanowic i go zapytac co było przyczyno zatajenia.Wszystko ma swoje przyczyny cokolwiek nie robimy.
Wiesz, co jest przyczyną zatajenia w takiej chwili? EGOIZM.
jeśli owe zatajenie może być przyczyna trwałego uszczerbku na twoim zdrowiu psychicznym lub fizycznym ,to oprócz egoizmu jest to przestępstwo. Pamiętasz saimona mola??
Zatajona z przeszłości wizyta w agencji (zakładamy ,ze nie było zarażenia niczym albo ,ze ów pan nie wie o swojej chorobie) nie ma nic wspólnego z egoizmem.
busiu napisał/a:Egoizm i nic innego, bo skoro wie, że nie zwiążę się z nim po usłyszeniu takiego wyznania, to zataja to tylko ze względu na siebie! Nie zważa na moje ideały, marzenia, pragnienia, i świadomie pozbawia mnie możliwości wyboru. A tchórza i egoisty nie potrzebuję.
Pani oprócz tego ,że nie wie co to egoizm ,to na dodatek żyje marzeniami.Proszę Panią ideały to są w bajkach.
busiu napisał/a:mensa napisał/a:ten facet opisany przez ciebie .....to seksoholik.Jak nie masz argumentow ,to wyolbrzymiasz.kto chodzi do agencji codziennie???
Dlaczego seksoholik? Przecież są ludzie w związkach, którzy uprawiają seks codziennie- to też seksoholicy? A co do ostatniego pytania- taki, którego stać na to.
Może Pani tego nie wie ale seks w agencji to nie ma nic wspólnego z seksem w związku.ten pierwszy jest jedynie niewielka namiastka tego drugiego.Do agencji faceci chodzą jak już muszą bo tam nie ma żadnych uczuć a w związku dochodzą uczucia a to powoduje ,że apetyt na seks jest większy.Nie słyszałem nigdy by ktoś chodził po agencjach codziennie,nawet wśród tych bogatych
busiu napisał/a:mensa napisał/a:busiu napisał/a:(Przekreślanie jako ewentualnego partnera- tak, jako człowieka- nie!!)
motasz sie.wyzej pisałas ,ze go nie przekreslasz jako sooby ,tylko potepiasz jego czyn.
BOGU. Czy nie napisałam, że nie widzę problemu, by kolegować się z takim facetem?
to Ty dzielisz facetów na dwie kategorie?-faceci -osoby bez potępionego czynu i faceci osoby z potępionym czynem? można również potępiać czyn swojego przyszłego chłopaka,nie zobaczy ,że trzeba go skreślać.
busiu napisał/a:Przecież gadam sobie z Robsonem, NieInteresujSie, fajni ludzie, ciekawe poglądy.
ciekawe poglądy? przecież oni są za chodzeniem do agencji a Ty nie?
busiu napisał/a:Czy rzucam się z pazurami na nich, i krzyczę opętana, że 'z dzi*****rzami to ja nie dyskutuję!'? Nie! Kumple, znajomi, przyjaciele- to jest zupełnie inny temat niż "partner życiowy".
Partner życiowy, jak sama nazwa wskazuje, jest wyborem na całe życie, potencjalnie szansą na tworzenie rodziny.
no dobrze ale ,ze był w agencji to w jaki sposób nie nadaje się na partnera życiowego? boisz się zdrady? gwałtu? sadomasochizmu? przemocy fizycznej? no już mi nic do głowy nie przychodzi.....
nie jeden facet ,który nigdy w agencji nie był może zrobić Ci większą krzywdę fizyczno-psychiczna niż ten ,któremu się zdarzyło tam iść.
busiu napisał/a:Nie rozumiem idei "całkowitej akceptacji, bo tak wymaga dojrzałość". Jeśli nie pasuje mi, że facet korzystał z prostytutek, to dlaczego mam się z nim umówić, walczyć ze sobą, dręczyć go moim niezadowoleniem?
tu nie chodzi o całkowita akceptacje ,tylko dojrzały zdrowy rozsadek co do zdrowej oceny sytuacji i potencjalnego partnera oraz wydarzeń z jego przeszłości.Co tu mam na myśli ,no głównie to,ze jeśli jest w przeszłości tego pana zaistniało jakieś wydarzenie,którego był autorem albo współautorem ,które z kolei w przyszłości mogło by zasugerować prawdopodobieństwo ,ze może stać Ci sie coś złego ,to owszem powinnaś go pożegnać.A wydarzenia ,które mam na myśli to:zabójstwo,gwałt, pobicie ,narkomania i alkoholizm(nie mylić z zażywaniem i piciem) ,znęcanie sie nad zwierzętami i ludźmi itd. Mam nadzieje ,że mój przekaz jest zrozumiały .
busiu napisał/a:Czy nie łatwiej dla niego znaleźć kogoś bez takich oporów, a mnie bez takich przygód na koncie?
a podobno prawdziwej miłości nie da sie zniszczyć?? co Ty na to?
busiu napisał/a:Odnoszę wrażenie, że Waszym zdaniem należy "brać co dają" i nie wybrzydzać, bo już nic lepszego może się nie trafić. Z takich powodów jesteście ze swoimi mężczyznami/kobietami? Bo w Waszym mniemaniu na nic lepszego Was nie stać?
ja jestem sam od zawsze,wiec chyba na zbyt dużo mnie nie stać.W tym cudzysłowu to umiesciłaś chyba określenie jakiegoś degenerata albo gwałciciela bo kojarzy sie to ze śmieciem.
busiu napisał/a:Ja wolałabym uniknąć wiązania się z człowiekiem, dla którego seks to przeżycie porównywalne do zjedzenia chleba.
do agencji chodzą rownież ci dla których kobieta musi być atrakcyjna fizycznie by to zrobili. Z tym chlebem to określnik tych co są w stanie robić to z każda ,która zdejmie gacie i nie jest za bardzo otyła ani zeszpecona na twarzy.
busiu napisał/a:Może znów zabrzmi to zbyt idealistycznie dla naszych forumowych pragmatyków, ale ja o swojej seksualności i ciele zawsze myślalam w kategoriach luksusu, świątyni, której nie zamierzam dzielić z byle kim. Tym bardziej nie z kimś, kto przeżycia związane z seksem ceni tak nisko! To aż smutne, bo dla mnie seks to naprawdę wyjątkowe przeżycie, jedyne w swoim rodzaju... a tu taki wyskakuje z chlebem...
teraz wiem skąd te uprzedzenia do wizyt w agencji.....jesteś bardzo uczuciowa.
truskaweczka19 napisał/a:Mensa , tak całowałam się z moim byłym bez żądnych oporów. Po prostu, gdy zakochałam się, to jego gorszy wygląd nie miał znaczenia. Nie musisz podzielać mojego stanowiska, po prostu dla mnie partner nie musi być atrakcyjny, to nie było dla mnie nigdy najważniejsze, tylko to co do niego czuję.
Pozdrawiam 
spoko.z tego co napisałaś wynika ,że podobnie jak Busiu jest bardzo uczuciowa kobieta.
NieInteresujSie napisał/a:nie to ze sie czepiam, ale w swoim zyciu mialem przyjemnosc poznac dziewczyny ktore tez laczyly seks z uczuciem (przynajmniej tak mowily) i zazwyczaj nie bylo jakis roznic miedzy nimi a tymi ktore poprostu chcialy sobie poszalec
przeciez nie ma reguly czy cos poczulesz po roku znajomosci czy po 1 godzinie nie
?
tyle ,że Busiu i Truskaweczka należą do kobiet ,które seks łączą z uczuciem.A zakochanie -uczucie nie przychodzi po godzinie,to zauroczenie może przyjść z taka prędkością a nie miłość.Sama miłość rodzi sie z zauroczenia.
xerxes napisał/a:Lupus napisał/a:czyli jednak wychodzi na to ze starsze i madrzejsze panie nie nienawidza tak prostytucji jak nieskażone dwudziestki
Różnica polega na tym że do prostytutki pójdzie, zapłącci i dostanie co będzie chciał odrazu, a tym drugim przypadku będzie musiał się troche postarac, pobajerowac, i stracic więcej czasu a nie każdy ma na to ochotę. A jak facet nie ma rodziny i chce sobie pobzykac to co za róznica czy prostytutka czy za każdym razem inna.
oprócz ochoty potrzebne są też umiejętności "bajeru" .A co do bzykania ,to różnica jest szalona.W pierwszym przypadku płacisz a w drugim masz za darmo.
Tisha napisał/a:NieInteresujSie napisał/a:Tisha napisał/a:lubisz skoczyć sobie do burdelu, żeby zniżyć się do zaspokojenia potrzeb czysto fizycznych i wyjść lżejszym o kilka stówekPozdrawiam,Tisha
nie ma to jak wejsc w rozgrzana dyskusje walnac post ktory nic nie wnosi i sobie wyjsc. Tisha jak juz zabierasz glos to powinnac wykazac minimum szacunku i przeczytac wczesniejsze posty;p
mezczyzna egoistyczne zaspakaja swoje czysto fizyczne potrzeby... o boziu, niebywale, co za czasy
jak dobrze ze kobiety tego nie robia
mezczyzna po spotkaniu z kobieta jest lzejszy o pare stow... nie swiruj ? patrz nie zwrocilem uwagi. czyli lepiej isc bajerowac 20 dziestki na dyskotekach ? wtedy jestem w porzadku ? a moze ci chodzi ze nie powinnismy znizac sie do uprawienia przypadkowego seksu ?
Nie traktuj mojego postu wyłącznie jako atak na siebie. Zniżanie się do zaspakajania czysto fizycznych potrzeb za kasę, czy po prostu przypadkowy seks w dyskotece jest wg. mnie równie uwłaczający i dla kobiety i dla faceta. Nie rozumiem określenia, że "takie są teraz czasy", moralność i szacunek do samego siebie powinny być uniwersalne, no cóż być może jestem dinozaurem i pomyliłam epoki.
a z jakiego powodu przypadkowy seks jest hańbiący?
Tisha napisał/a:shedir napisał/a:Tisha napisał/a:Zakup chleba nie wiąże się z intymnością, z głębszymi uczuciami i szacunkiem do samego siebie. No chyba, że dla Ciebie intymność towarzysząca zakupowi i spożyciu chleba jest taka sama jak dla kwestii stosunku płciowego. Dla mnie jednak odczucia są inne w związku z czym wyrażam swoją opinnię, ale tak jak mówię to moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać. Ja bym nie chciała być z osobą korzystającą z usług prostytutek czy preferującą przygodny seks, ale być może to taki mój kaprys 
Na tym waśnie to polega. Dla większości kobiet stosunek płuciowy z tym się wiąże, a dla większości facetów nie ma to znaczenia i nierozpatrują tego w tych kategoriach i tak naprawdę nigdy nie będą, tak samo jak więszośc kobiet będzie temu przypisywała uczucia i takie właśnie cechy. Kobietom ciężko zrozumiec że większośc facetów wlaśnie w taki mechaniczny sposób (jak jedzenie czy picie) potrafi zaspokoic swoje potrzeby jak ma możliwośc i nie myśle o uczuciach, intmności, miłości. Dlatego w tej kwesti większośc kobiet i większośc mężczyzn nigdy się nie zrozumieja.
Większej bzdury nie słyszałam.
W moim otoczeniu nie ma żadnego faceta, który korzystałby z usług prostytutek, albo preferował przygodne znajomości(a jest ich wielu).
Tłumaczenie, że "faceci tak mają" to stereotyp i żadne wytłumaczenie.
pytanie ....jak szczerzy sa Twoi znajomi wobec Ciebie.
Tisha napisał/a:Nie będę się tu zagłębiać w życie moich znajomych, po prostu Ci faceci mają swoje zasady (Ewenement co? Faceci z zasadami
)
Oczywiście, że fizjonomia jest różna, ale co z tego?
To środowisko kształtuje fenotyp człowieka (bardzo fajne badania na bliźniakach jednojajowych były prowadzone - polecam).
chyba nie uwarznie te badania przestudiowałas.....tam było jeszcze o genach.Co jest w genach zapisane mozna jedynie zmodyfikowac w sensie nasilenia danej cechy albo jej osłabienbia. wyeleminowac ni cholery sie nie da.
Tisha napisał/a:Nie oszukujmy się - dla młodych ludzi priorytetem jest bycie "sexi" i zwiększanie liczby posiadanych partnerów seksualnych, a internet umożliwia łatwe nawiązanie kontaktu z takimi "wyzwolonymi" ludźmi + łatwiejszy dostęp do agencji towarzyskich - wypełnij formularz i zamów dziewczynę przez internet
Na szczęście istnieje jeszcze odłam ludzi niepodlegających "nowej modzie i stylowi życia" i tutaj kwestia budowy mózgu nie ma wiekszego znaczenia.
Ty nie masz pojecia o facetach -klientach domów publicznych.ten tekst jest tego dowodem.
1bycie seksi i agencja tow.....gdzie tu punkt wspólny?
2" zwiększanie liczby posiadanych partnerów seksualnych"-ci Panowie to przede wszystkim potrzebujący ciągłego dowartościowywania się ,że "żadna sie im nie oprze" .Nie lubię ich bo to lovelasy często ze sportowym autem ale jeśli chodzi o podrywanie ,to są zawodowcami. Oni do agencji nie musza chodzić.
3internet -tak tu masz racje łatwiej i więcej jest chętnych do przygodnego seksu
4z zamawianiem dziewczyny przez internet to sie nie spotkałem.
5budowa mózgu nie ma znaczenia? poczytaj o homoseksualizmie ,to zmienisz zdanie.
Zwracaj uwagę na pisownię.
Moderatorka-apoteoza