netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

7 276 odpowiedzi761 076 wyświetleńzałożony przez Olinka, 12.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 291 do 4 355 z 7 277 ]

4 291

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dlatego zawsze będe powtarzał że ludzie powinni być dla siebie pierwszymi i ostatnimi. Wtedy nie ma takich problemów, kłamstw i zatajania.

4 292

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Kizashi napisał/a:

W moim przypadku powody korzystania z usług prostytutek są proste. Jestem spokojnym, wrażliwym, nieśmiałym, małomównym 24 letnim mężczyzną. Budowa skoczka narciarskiego.  Nigdy nie miałem odwagi zagadać do dziewczyny, choć kilka razy takie sytuacje się zdarzyły w moim życiu. Próby poznania przez różnego rodzaju portale, kończyły się klapą po pierwszym spotkaniu z dziewczyną.  Jestem samotnikiem, bez znajomych. Kilka lat temu przez 4 miesiące miałem dziewczynę. Tylko jedną w całym okresie życia. Pierwszy raz skorzystałem z usług prostytutki w listopadzie ubiegłego roku, byłem rozczarowany, myślałem "to ma być sex? co w tym fajnego, ekscytującego?". 5 dni później odwiedziłem inną panienkę, tym razem uśmiech nie schodził mi z twarzy, dziewczyna bardzo mi się podobała z wyglądu, aczkolwiek była leniwa i jeszcze nie wiem, co to znaczy namiętny, wspaniały sex. Może się dowiem np.w tym miesiącu po długiej abstynencji, gdy się wybiorę do innej kobietki?. Co sądzicie o tym wszystkim, żałosne i smutne?

Jesteś szczęściarzem. W tym całym bagnie nawet nie dostrzegasz, że wbrew pozorom masz jednak dużo szczęścia.

4 293

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dlaczego Iceni ?

4 294

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a pytanie:

są dwie dziewczyny,

jedna z nich (dziewczyna nr1) - chodzi na imprezy, mieszka w akademiku ( bądź w wynajmowanym mieszkaniu), studiuje, ale korzysta z życia, jest wolna, wiec bzyka się na prawo i lewo bo lubi seks. ( na pewno każdy taką koleżankę posiadał )

druga dziewczyna ( nr 2)- nie chodzi na imprezy, mieszka w wynajmowanym mieszkaniu ( nie w agencji), studiuje, korzysta z życia, jest wolna, ale bzyka się  na prawo i lewo za kasę. ( płatny seks)

przyjmijmy, że obie dziewczyny miały już za sobą ze 100 facetów, z którymi uprawiały seks. jedna bo chciała( i lubi seks), druga, bo musiała, za kase.


wiec, forumowiczki i forumowicze: która z nich jest gorsza? czy faktycznie pieniądze, czyli płatny seks z góry przekreśla taką osobę?

czy facet poznając dziewczyne nr 1 bardziej się nią zainteresuje, chociaż ma ona taki sam przebieg jak dziewczyna nr 2, która brała kasę za seks?
jeśli facet korzysta z usług dziewczyny nr 2 ( płatny seks) to także z góry jest przekreślony?

czy facet umawiający się na randkę z dziewczyną nr 1 łatwą, kupując jej bukiet kwiatów , czekoladki, wino, fundując kolację, kino... także wydaje pieniądze na to, by na koniec randki pójść z nią do łózka ( ma taka nadzieje, że w koncu sie zgodzi).. wiec co to za różnica, czy facet wyda na pakiet bonusów ( kwiaty, czekoladki itp..)na dziewczynę nr 1, czy od razu umówi się z dziewczyna nr 2 płacąc jej za seks. bo w mojej opinii na to samo wychodzi, a cel osiąga szybko.

teraz posypią sie gromy.... od Pań, które są romantyczne i stwierdzą, że kwiaty, kino, kolacja, to stwarza nastrój, miłe chwile, a randka nie zawsze kończy sie w łózku. smile

4 295

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wybrałbym nr 2, chociażby za jej przedsiębiorczość.

4 296

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Kizashi napisał/a:

Dlaczego Iceni ?

Bo chociaż "Jestem spokojnym, wrażliwym, nieśmiałym, małomównym 24 letnim mężczyzną. Budowa skoczka narciarskiego." Jesteś mężczyzna, a to daje ci możliwość pójścia do prostytutki i posmakowania seksu chociaż w takim wydaniu.

Gdybyś był spokojną, wrażliwa, nieśmiałą, małomówną 24 letnią kobietą o budowie zapaśniczki miałbyś kompletnie przesrane i dopiero wtedy przekonałbyś się co to znaczy żyć kompletnie bez seksu.

Facet może iść do dziwki, bo burdele są w każdym mieście, dziwka nie musi być bardzo zdolna, facet może dokonać dzieła w zasadzie bez jej czynnego udziału. Marne to będzie i pozbawione smaku, ale będzie.

Co może zrobić kobieta w podobnej sytuacji? N i c. Do burdelu nie pójdzie, bo nie ma burdeli dla kobiet. Są faceci do wynajęcia, ale kosztują o wiele więcej niż dziwka. Na dodatek przyjemność z seksu u kobiety powstaje na zupełnie innej zasadzie i nawet jak już tego faceta sobie wynajmie, to sam fakt odbycia stosunku nie daje żadnej przyjemności.  A znaleźć faceta do wynajęcia, który jednocześnie byłby dobrym kochankiem i chciałoby mu się trudzić nad brzydką i nieciekawą kobietą - to jak szukanie igły w stogu siana.

I ktoś by mógł powiedzieć, ze kobieta ma prościej, bo wystarczy ze pójdzie do jakiegoś klubu i chętny się zawsze znajdzie. Tylko chętny na co? Żeby jej się, kolokwialnie to ujmując, spuścić? Bo sam fakt, ze facet włoży kobiecie między nogi orgazmu jej nie daje - u faceta jest to prosty mechanizm :hydrauliczny", u kobiety - nie! Natura sama nie zadziała jak w przypadku faceta.

Tak ze wbrew pozorom sam fakt, ze jesteś facetem sprawia, ze masz łatwiej smile

4 297

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale, że co że facetowi "spuszczenie z kija" wystarcza żeby odczuć satysfakcję?

4 298

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

na pewno sama masturbacja, czy to u faceta, czy kobiety nigdy nie wystarczy. nigdy nie będzie to samo, co sam seks z drugą osobą, dotyk, doznania, zapach..chyba tłumaczyć różnicy nie trzeba.

4 299

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mi nie o to chodziło. Mi chodziło o to, że seks z kobietą która to robi dla pieniędzy nie dałby żadnej satysfakcji.

4 300

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Mi nie o to chodziło. Mi chodziło o to, że seks z kobietą która to robi dla pieniędzy nie dałby żadnej satysfakcji.

nie dałoby satysfakcji komu?
kobiecie- w pewnym sensie tak, bo zarobiła, może tez i trochę ja dowartościowuje że facet zadowolony.

facetowi- to zależy już od niego. satysfakcja fizyczna tak, bo miał orgazm z drugą osobą, uprawiał seks, nie robił tego sam. psychicznie - nie powinien mieć satysfakcji, gdyż za seks płacił, nie robił tego z kimś, do kogo coś czuje, tylko z osoba obcą.

4 301

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mi by nie dało. Mnie najbardziej podnieca to jak kobieta odczuwa dużą przyjemność, wtedy i ja mam lepsze zakończenie, dlatego myślę, że raczej nie byłbym zadowolony z wizyty w agencji. Nie zamierzam jednak sprawdzać.

4 302

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Mi by nie dało. Mnie najbardziej podnieca to jak kobieta odczuwa dużą przyjemność, wtedy i ja mam lepsze zakończenie, dlatego myślę, że raczej nie byłbym zadowolony z wizyty w agencji. Nie zamierzam jednak sprawdzać.

No to zawsze możesz spróbować właśnie z taką - brzydką, cichą i mało rozrywkową szarą myszką z nadwagą i zerowym poczuciem własnej wartości. Takie też lubią seks.

4 303

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie skorzystam;) W domu mam tak dobry seks, że nie potrzebuję;)

4 304

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

w gronie swoich znajomych, znam facetów, którzy tworzą związki, mają rodzinę, są w jacyś stopniu zadowoleni, ale tez i przepracowani.
jednak korzystają z usług płatnego seksu, niestety to jest bardzo częste.
oczywiście to nie moja sprawa, to nie moje sumienie, to nie ja ich z tego będę rozliczać. ale będąc na miejscu ich żon, dziewczyn, nie potrafiłabym zrozumieć dlaczego to robią. mają wszystko, pracę, miłość, podane pod nos. a jednak.. to co na obrazku ładnie wygląda, czasem patrząc "od kuchni" widać ta sielankę w barwach czarno- białych. za dużo pracy, stres, problemy, a najczęściej monotonia w łóżku z zona. po paru latach małżeństwa coś pęka, coś się zmienia.
i właśnie błędem jest to, że faceci nie starają się rozwiązywać tych problemów w zarodku, wola się wygadać koleżance, koledze, tym samym siebie usprawiedliwiając gdy idą do dziwki. satysfakcja jest ich chwilowa, gdyż rozładują napięcie, wracając do domu, nawet nie mają wyrzutów sumienia. Jędzą kolację z żona, opowiadają jaki ciężki dzień był w pracy, po czym idą spać. i tak w kółko.. dzień w dzień.
maż nie zwraca uwagi na potrzeby żony, a żona zaniedbywana przez męża szuka po cichu pocieszenia gdzieś indziej. zaczyna się stroić, malować , kupuje nowe ciuchy, nakłada szpilki których nigdy nie nosiła i idzie na drinka z przyjaciółką, gdzie poznaje interesującego Pana. dalej opowiadać nie trzeba...
typowy schemat rodziny. potem żale, rozstanie, rozwód. gdzie był błąd, kto zawinił>?

Osobiście, uważam, że po obu stronach. żona- bo za priorytet obrała sobie podanie wszystkiemu na tacy pod nos mężowi, oprócz siebie. bo na koniec dnia tym wszystkim jest zmęczona, że seks 1 minutowy traktuje jak obowiązek małżeński, a nie przyjemność.
Mąż- bo nie wyręczy żony w obowiązkach, nie zatrudni niani do dziecka, czy pani do sprzątania, nie zaproponuje wspólnego urlopu, weekendu, bo wydał kasę na seks płatny, bo zona nie miała czasu, czy tez ją głowa bolała.
życie Panie i Panowie... jedno napędza drugie.
ale gdyby mój narzeczony poszedłby na lewo.. to bym nie była chyba taka wyrozumiała. smile

4 305

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Nie skorzystam;) W domu mam tak dobry seks, że nie potrzebuję;)

Skoro masz tak dobry seks, to skąd zainteresowanie wątkiem o korzystaniu z prostytutek? tongue

4 306

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bo mnie ciekawi jacy ludzie i po co tam chodzą. Bo ja nie znam takich, albo się po prostu nie przyznali;)

4 307

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maskotek00 napisał/a:
MarcoPolo80 napisał/a:

Mi nie o to chodziło. Mi chodziło o to, że seks z kobietą która to robi dla pieniędzy nie dałby żadnej satysfakcji.

nie dałoby satysfakcji komu?
kobiecie- w pewnym sensie tak, bo zarobiła, może tez i trochę ja dowartościowuje że facet zadowolony.

facetowi- to zależy już od niego. satysfakcja fizyczna tak, bo miał orgazm z drugą osobą, uprawiał seks, nie robił tego sam. psychicznie - nie powinien mieć satysfakcji, gdyż za seks płacił, nie robił tego z kimś, do kogo coś czuje, tylko z osoba obcą.

i zrobil to  z kobieta ktora niepodnieca on, ona  w  ciagu  jedngodnia ma 4 roznych   w  sobie.

4 308

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Iceni napisał/a:
MarcoPolo80 napisał/a:

Mi by nie dało. Mnie najbardziej podnieca to jak kobieta odczuwa dużą przyjemność, wtedy i ja mam lepsze zakończenie, dlatego myślę, że raczej nie byłbym zadowolony z wizyty w agencji. Nie zamierzam jednak sprawdzać.

No to zawsze możesz spróbować właśnie z taką - brzydką, cichą i mało rozrywkową szarą myszką z nadwagą i zerowym poczuciem własnej wartości. Takie też lubią seks.

Kobieta musi pociagac,podobac sie zeby  uprawiac  z nia regularny sex.

4 309

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Bo mnie ciekawi jacy ludzie i po co tam chodzą. Bo ja nie znam takich, albo się po prostu nie przyznali;)

Wydaje mi się większość facetów była tam choćby raz, ale niewielu robi to regularnie, przynajmniej w moim środowisku, nie ukrywajmy nie jest to powód do chwalenia się

4 310 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-22 21:39:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Qbk napisał/a:

Wydaje mi się większość facetów była tam choćby raz, ale niewielu robi to regularnie, przynajmniej w moim środowisku, nie ukrywajmy nie jest to powód do chwalenia się

Może nie aż tylu.

Natomiast np. ja nie miałbym oporów przed przyznaniem się do tego, że tam bywałem i to regularnie. Jeśli przecież ktoś nie ma powodzenia to co ma zrobić ? Czemu bardziej mam sie wstydzic skorzystania z agencji niz np. wciskania jakiejs dziewczynie kitu, że ja kocham aby nakłonić do seksu ? Agencje to usługa jak każda jak dla mnie. Np. sam nie hoduje sobie warzyw w ogrodku tylko je kupuje, tak samo skoro nie mam dziewczyny ktora mnie kocha to kupuje seks.

Wazne jednak by nie uzaleznic sie od agencji. Problem zaczyna sie gdy staja sie pierwszym wyborem i juz nawet nie szuka sie dziewczyny.

maskotek00 napisał/a:

w gronie swoich znajomych, znam facetów, którzy tworzą związki, mają rodzinę, są w jacyś stopniu zadowoleni, ale tez i przepracowani.
jednak korzystają z usług płatnego seksu, niestety to jest bardzo częste.
maż nie zwraca uwagi na potrzeby żony, a żona zaniedbywana przez męża szuka po cichu pocieszenia gdzieś indziej. zaczyna się stroić, malować , kupuje nowe ciuchy, nakłada szpilki których nigdy nie nosiła i idzie na drinka z przyjaciółką, gdzie poznaje interesującego Pana. dalej opowiadać nie trzeba...
typowy schemat rodziny. potem żale, rozstanie, rozwód. gdzie był błąd, kto zawinił>?

No właśnie. Jak facet zaniedbuje żone która miąłaby wówczas ochote na seks gdyby sie postarał to mocno to potępiam.

Ale rodzi sie pytanie co ma zrobic facet któremu po prostu żona nagle zaczyna odmawiać seksu ? Czy ma prawo skorzystac z agencji ?

maskotek00 napisał/a:

(dziewczyna nr1) - chodzi na imprezy, mieszka w akademiku ( bądź w wynajmowanym mieszkaniu), studiuje, ale korzysta z życia, jest wolna, wiec bzyka się na prawo i lewo bo lubi seks. ( na pewno każdy taką koleżankę posiadał )

Ja niestety nigdy nie miałem takiej koleżanki ani takiej nie widziałem. Miałem same pruderyjne nie przepadające za seksem. Ciągle wierzę, że gdzies takie są.

maskotek00 napisał/a:

wiec, forumowiczki i forumowicze: która z nich jest gorsza? czy faktycznie pieniądze, czyli płatny seks z góry przekreśla taką osobę?

No właśnie, ja tez uważam, że wielu płaci za seks ale nie wszyscy pieniędzmi.

Wierze i wiem, że oczywiscie sa szczesliwe zwiazki gdzie seks jest spontaniczny i nie jest transakcja. Ale sa i takie gdzie jest.

Co wiecej, wydaje mi sie, ze jesli facet chce juz samego seksu - po prostu taka ma w danym momencie potrzeb - to uczciwsze jest skorzystanie z agencji i otwarte zapłacenie. Nikt wowczas nie czuje sie seksem urażony i niemiło zaskoczony jego propozycją.

4 311

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
Qbk napisał/a:

Wydaje mi się większość facetów była tam choćby raz, ale niewielu robi to regularnie, przynajmniej w moim środowisku, nie ukrywajmy nie jest to powód do chwalenia się

Może nie aż tylu.

Natomiast np. ja nie miałbym oporów przed przyznaniem się do tego, że tam bywałem i to regularnie. Jeśli przecież ktoś nie ma powodzenia to co ma zrobić ? Czemu bardziej mam sie wstydzic skorzystania z agencji niz np. wciskania jakiejs dziewczynie kitu, że ja kocham aby nakłonić do seksu ? Agencje to usługa jak każda jak dla mnie. Np. sam nie hoduje sobie warzyw w ogrodku tylko je kupuje, tak samo skoro nie mam dziewczyny ktora mnie kocha to kupuje seks.

Super porównanie

4 312

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bo i nie każda przecież się tak kończy, jako człek doświadczony sam chyba to wiesz.

4 313 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-22 21:49:54)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Bo mnie ciekawi jacy ludzie i po co tam chodzą. Bo ja nie znam takich, albo się po prostu nie przyznali;)

A mnie ciekawi czemu to innych ciekawi tzn co w tym dziwnego. Mam dużą ochote na seks a nie mam dziewczyny => idę do agencji. Co to jest nielogicznego ?

Tak samo jak np. gdy mam pustą lodówkę a chce jeść => idę do sklepu i kupuję jedzenie. To też jest dziwne ?

Już wiele razy pisałem, że wiązanie poziomu emocji z dana czynnosią jest subiektywne, kwestia przyjetego progu. Kogos dziwic moze seks bez emocji. A kogos z kolei dziwi, że np. jeśli jadasz mięso to nie przejmujesz sie emocjami zwierzęcia które zginęło byś Ty mógł sobie położyc plasterke szynki na bułkę.  Aktorzy w teatrze tez graja dla mnie tylko za kase. A lubie chodzic do teatru choc emocje jakie tam przezywam kupilem tylko za kasę. Ktos tez moze np. tego nie akceptowac.  Ekspedientka w sklepie tez sie do mnie usmiecha tylko z powodu kasy. Dookoła wiele ludzi robie wiele tylko za kasę. Po prostu jak dla mnie seks jako potrzeba nie rózni sie tu od innych.

4 314

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czy ja napisałem, że coś w tym dziwnego? Ja napisałem, że mnie to ciekawi. Szczególnie wśród żonatych. Ja jakiś mega urodziwy nie jestem, a jakoś problemów z kobietami nie miałem nigdy i seksem "za darmo" też. Dlatego mnie ciekawiło, że ludzie płacą za spuszczenie z kija bez żadnych emocji.

4 315

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Czy ja napisałem, że coś w tym dziwnego? Ja napisałem, że mnie to ciekawi. Szczególnie wśród żonatych. Ja jakiś mega urodziwy nie jestem, a jakoś problemów z kobietami nie miałem nigdy i seksem "za darmo" też. Dlatego mnie ciekawiło, że ludzie płacą za spuszczenie z kija bez żadnych emocji.

Czy zawsze uprzedzałeś dziewczyny, że chcesz tylko "spuscic z kija" i one mimo to sie zgadzały ?

Gdzie je poznawałes,?

4 316

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maskotek00 napisał/a:

przyjmijmy, że obie dziewczyny miały już za sobą ze 100 facetów, z którymi uprawiały seks. jedna bo chciała( i lubi seks), druga, bo musiała, za kase.


wiec, forumowiczki i forumowicze: która z nich jest gorsza? czy faktycznie pieniądze, czyli płatny seks z góry przekreśla taką osobę?

Społeczeństwo wytworzyło coś takiego, w miare porządne dziewczyny stworzą własną rodzine, taka kobieta będzie pracować jej dzieci będą pracować, wszystko sie kręci do przodu, a taka prostytutka! dla społeczeństwa z tego nic nie ma.

MarcoPolo80 napisał/a:

Czy ja napisałem, że coś w tym dziwnego? Ja napisałem, że mnie to ciekawi. Szczególnie wśród żonatych. Ja jakiś mega urodziwy nie jestem, a jakoś problemów z kobietami nie miałem nigdy i seksem "za darmo" też. Dlatego mnie ciekawiło, że ludzie płacą za spuszczenie z kija bez żadnych emocji.

Skąd wiesz że nie jesteś urodziwy, masz na to jaką miarke?

4 317

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Skąd wiesz że nie jesteś urodziwy, masz na to jaką miarke?

Widzę siebie w lustrze codziennie;) I widzę też innych facetów i moim zdaniem nie jestem urodziwy. Ale jestem generalnie bardzo lubianą osobą tzw. duszą towarzystwa, więc może stąd nigdy nie miałem problemów.
Facet79 w różnych miejscach poznawałem. W sklepie, na dyskotece, w bibliotece, na uczelni. Ale to nie było tak, że od razu lecieliśmy do łóżka. Było tak, ale tylko raz.

4 318

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja tu się ostatnio naprodukowałem to nikt nie raczył na to odpowiedzieć, szkoda czasu. wink

4 319

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Bo mnie ciekawi jacy ludzie i po co tam chodzą. Bo ja nie znam takich, albo się po prostu nie przyznali;)

Opinia panuje taka, iż skorzystanie z usług prostytutki jest bee a fuj,nie należy się przyznawać, bo się zostanie napiętnowanym, a poderwanie dziewczyny na dyskotece i zaliczenie jej od razu jest w porządku i nikt z tego afery nie robi.

4 320

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Różnica jest taka że - zakładając że owa dziewczyna z imprezy wie i liczy się z tym, że jest z wami tylko dla seksu i to na jedną noc - że tej dziewczyny nie trzeba 'motywować' pieniędzmi za usługę. Ona chce, Ty chcesz, godzicie się na te warunki i hajda. Idąc do agencji robisz z siebie życiową ofiarę ale skoro tak wolicie...

4 321 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-24 00:05:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Facet79 w różnych miejscach poznawałem. W sklepie, na dyskotece, w bibliotece, na uczelni. Ale to nie było tak, że od razu lecieliśmy do łóżka. Było tak, ale tylko raz.

Bardziej interesował mnie aspekt czy i jak uprzedzałeś je, że to raczej chodzi tylko o seks i to zapewne nie wielokrotny. I jak na to reagowały. Czy uprzedzałeś je o co Ci chodzi. Czy One były tego świadome i mimo to się zgadzały. Czy nie miałeś poczucia winy, że je wykorzystałeś. Czy wiesz czy One nie czuły się wykorzystane. Jak sobie z tym radziłeś - tak po prostu mogłeś przeskoczyć do następnej ?

Korzystam z agencji ale przynajmniej nie mam takich właśnie dylematów Interesuje mnie jak inni sobie z nimi radzą.

4 322 Ostatnio edytowany przez MarcoPolo80 (2015-02-24 12:22:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet79 nie miałem takich dylematów. Były świadome i się zgadzały. Ja wiem, że czasami jest tak, że niektóre zaczynają się angażować, ale to łatwo zauważyć i trzeba powiedzieć stop. Dopóki seks obojgu sprawiał przyjemność dopóty się spotykaliśmy. A jak się jednej stronie nudziło to do widzenia.
Kizashi różnica jest zasadnicza. Nawet podczas takiego przygodnego seksu obie strony CHCĄ tego seksu. Nie ma relacji klient-usługodawca. Obie strony czerpią z tego przyjemność i tylko dla przyjemności to robią. Dla mnie różnica jest kolosalna. Ale jeśli komuś wizyta w agencji wystarczy to ja mu nie bronię. Ja bym satysfakcji nie odczuł. Dobrze znam siebie.

4 323

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Różnie bywa

4 324

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Większość kobiet nie widzi jednego problemu - swojej natury.

Są kobiety, które z własnej woli chcą sprzedawać swoje wdzięki wszelakim panom. Robią to w sposób świadomy (wiem, są wyjątki, ale nie o nich mowa), chcąc szybko zarobić i niekiedy mieć z tego nieco przyjemności. Proste i jasne.

Są również kobiety, które nigdy w życiu nie nazwałyby siebie "prostytutką". Spora część z tych kobiet uwielbia, kiedy facet ją podrywa, bajeruje (choćby najgłupszymi słówkami), adoruje. Uwielbia być w ten sposób urabiana, a kiedy w koncu facet je zdobędzie i prędzej lub później zrobi "pa pa", nie widzą w tym żadnych związków z pierwszym typem kobiety. W tym wypadku zamiast szybko zapłaconej określonej sumy pieniędzy, facet wykosztował się na drinki, kwiaty, misie, serduszka, poświęcił swój czas (wszak nie darmowy), po to, by później elegancko pójść sobie w siną dal, oczywiście - no gdzieżby -nie rzucając kobiety jak wymiętej...

Subtelna różnica, nieprawdaż?

Ja od czasu do czasu chodzę do mieszkan pan, którym płacę za seks. Mam żonę, i jakiekolwiek próby nawiązania znajomości z inną kobietą nacechowane byłyby sporym ryzykiem. Tego ryzyka nie ma u pan, które za seks inkasują "od razu" w formie banknotów, a nie drinków/kwiatów/serduszek itp. Raz, że nie ryzykuję wykrycia moich poczynan tak bardzo jak w przypadku "bajerowania" sobie innych kobiet, dwa, że nie mam na to po prostu czasu. Z seksu z żoną jestem zadowolony - jest to seks kobietą której ciało znam, mam kilka określonych pozycji, zachowan, które są mi wystarczające i mnie nie nudzą (dla osób, które od razu stwierdzą że nie mam racji - bzdura, płaciłem za seks długo zanim poznałem moją żonę). Najważniejsze jednak jest to, że przy okazji nasienie które w sobie mam nie zostanie zmarnowane - tego niestety nie uniknie się w przypadku płatnego seksu.

Nie mam większego problemu z kobietami. Prowadzę małe statystki. Do tej pory (mam 35 lat) miałem ich dokładnie 26, z czego 6 to kobiety, którym nigdy za seks nie zapłaciłem. Gdybym wyrażał natomiast zainteresowanie każdą kobietą, która ma na mnie "oko", z 6 zrobiłoby się 20. Z tego wynika, że jak do tej pory zapłaciłem za seks dwudziestu kobietom, z których część spełniła moje oczekiwania, część nie. W tej chwili mam również kontakt z 3 kobietami, które praktycznie "na telefon" spotkałyby się ze mną bez inkasowania pieniędzy. Gdybym tylko miał czas.

Jak więc Panie i Panowie widzą, to, że do agencji chodzą jeno męskie pasztety i sieroty to mit. Jeden z wielu zresztą.

Oburzonym radzę łyknąć melisy.

4 325 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2015-02-24 15:02:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tomwch80 napisał/a:

Z seksu z żoną jestem zadowolony - jest to seks kobietą której ciało znam, mam kilka określonych pozycji, zachowan, które są mi wystarczające i mnie nie nudzą.

A więc, dlaczego ją zdradzasz i okłamujesz?

4 326

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

tomwch80 a co na to żona?

4 327

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Żona nie ma o tym zielonego pojęcia, bo gdyby miała, dawno byłby po rozwodzie.

4 328 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-02-24 17:13:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ty Tom to jesteś zwykłym [wulgaryzm]

4 329

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tomwch80 napisał/a:

Większość kobiet nie widzi jednego problemu - swojej natury.

Są kobiety, które z własnej woli chcą sprzedawać swoje wdzięki wszelakim panom. Robią to w sposób świadomy (wiem, są wyjątki, ale nie o nich mowa), chcąc szybko zarobić i niekiedy mieć z tego nieco przyjemności. Proste i jasne.

Są również kobiety, które nigdy w życiu nie nazwałyby siebie "prostytutką". Spora część z tych kobiet uwielbia, kiedy facet ją podrywa, bajeruje (choćby najgłupszymi słówkami), adoruje. Uwielbia być w ten sposób urabiana, a kiedy w koncu facet je zdobędzie i prędzej lub później zrobi "pa pa", nie widzą w tym żadnych związków z pierwszym typem kobiety. W tym wypadku zamiast szybko zapłaconej określonej sumy pieniędzy, facet wykosztował się na drinki, kwiaty, misie, serduszka, poświęcił swój czas (wszak nie darmowy), po to, by później elegancko pójść sobie w siną dal, oczywiście - no gdzieżby -nie rzucając kobiety jak wymiętej...

Subtelna różnica, nieprawdaż?

Ja od czasu do czasu chodzę do mieszkan pan, którym płacę za seks. Mam żonę, i jakiekolwiek próby nawiązania znajomości z inną kobietą nacechowane byłyby sporym ryzykiem. Tego ryzyka nie ma u pan, które za seks inkasują "od razu" w formie banknotów, a nie drinków/kwiatów/serduszek itp. Raz, że nie ryzykuję wykrycia moich poczynan tak bardzo jak w przypadku "bajerowania" sobie innych kobiet, dwa, że nie mam na to po prostu czasu. Z seksu z żoną jestem zadowolony - jest to seks kobietą której ciało znam, mam kilka określonych pozycji, zachowan, które są mi wystarczające i mnie nie nudzą (dla osób, które od razu stwierdzą że nie mam racji - bzdura, płaciłem za seks długo zanim poznałem moją żonę). Najważniejsze jednak jest to, że przy okazji nasienie które w sobie mam nie zostanie zmarnowane - tego niestety nie uniknie się w przypadku płatnego seksu.

Nie mam większego problemu z kobietami. Prowadzę małe statystki. Do tej pory (mam 35 lat) miałem ich dokładnie 26, z czego 6 to kobiety, którym nigdy za seks nie zapłaciłem. Gdybym wyrażał natomiast zainteresowanie każdą kobietą, która ma na mnie "oko", z 6 zrobiłoby się 20. Z tego wynika, że jak do tej pory zapłaciłem za seks dwudziestu kobietom, z których część spełniła moje oczekiwania, część nie. W tej chwili mam również kontakt z 3 kobietami, które praktycznie "na telefon" spotkałyby się ze mną bez inkasowania pieniędzy. Gdybym tylko miał czas.

Jak więc Panie i Panowie widzą, to, że do agencji chodzą jeno męskie pasztety i sieroty to mit. Jeden z wielu zresztą.

Oburzonym radzę łyknąć melisy.

Tylko 6 ewentualnie 20? To w takim razie kiepski z Ciebie facet....tylko 26 kobiet miało na Ciebie oko w ciagu 35 lat ??? yikes Niestety muszę Cię zasmucić, to żadne osiągnięcie smile

4 330

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jakich to rzeczy się człowiek nie dowie na tym forum?

4 331

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Ty Tom to jesteś zwykłym ch****.

To Ci się udało stary. big_smile Takie niespodziewane. tongue

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 332

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Żona nie ma o tym zielonego pojęcia, bo gdyby miała, dawno byłby po rozwodzie.

Na to wygląda. Nigdy nie zrozumiem mężczyzn, którzy zdradzają swoje żony, a na dodatek są szczęśliwi. Totalna masakra.

4 333

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co racja to racja Marco Polo, ale niektórzy nie mają innego wyboru, przynajmniej w tej chwili tak się im wydaje. "Nawet podczas takiego przygodnego seksu obie strony CHCĄ tego seksu. Nie ma relacji klient-usługodawca. Obie strony czerpią z tego przyjemność i tylko dla przyjemności to robią. Dla mnie różnica jest kolosalna."

4 334

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Kizashi napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Żona nie ma o tym zielonego pojęcia, bo gdyby miała, dawno byłby po rozwodzie.

Na to wygląda. Nigdy nie zrozumiem mężczyzn, którzy zdradzają swoje żony, a na dodatek są szczęśliwi. Totalna masakra.

Nawet nie próbuj wink
Co o wątku głównego, hulaj dusza piekła nie ma. Jest popyt, jest podaż. Niech to zalegalizują, opodatkują, dziewczyny czy też panowie tam pracujący będą bezpieczni i zdrowi. Żonaty jak chce to zdradzi czy w agencji czy z koleżanką z pracy, co za różnica. A ci którzy potrzebują seksu, a nie mogą go dostać z różnych powodów niech korzystają do woli.

4 335

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W Polsce  "Prostytucja jest legalna, ale nie regulowana, zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona".

4 336

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Kizashi napisał/a:

W Polsce  "Prostytucja jest legalna, ale nie regulowana, zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona".

I co w związku z tym?

4 337

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
arcania napisał/a:
Kizashi napisał/a:

W Polsce  "Prostytucja jest legalna, ale nie regulowana, zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona".

I co w związku z tym?

Taka korekta, bo napisałaś że prostytucja jest nielegalna.

4 338

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Napisałam konkretnie: Niech to zalegalizują, opodatkują, dziewczyny czy też panowie tam pracujący....

chyba jasne, że miałam na myśli domy publiczne, a nie samą prostytucję

4 339

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tomwch80 napisał/a:

Są kobiety, które z własnej woli chcą sprzedawać swoje wdzięki wszelakim panom. .... chodzę do mieszkan pan, którym płacę za seks. Mam żonę, ....  Z seksu z żoną jestem zadowolony ... mam kilka określonych pozycji, zachowan, które są mi wystarczające i mnie nie nudzą ... Nie mam większego problemu z kobietami.

Tak ma wielu facetów, którzy korzystają z "tego typu usług" ( smile smile -- czyli z prostytucji). Dobrze to tomwch80 podsumowałeś. Klienci są wśród nas: mają rodziny, dzieci, żony, pracę, normalne życie. Klientem może być nasz podwładny, albo szef, albo kolega. Prostytutki są wśród nas: mają rodziny, dzieci, mężów, poza pracą normalne życie. Prostytutką może być ta sąsiadka, która wraca każdego dnia z zakupami o 17-tej, albo kobieta w aucie obok na światłach, albo koleżanka z biura, która ma zajęte weekendy.

4 340

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
tomwch80 napisał/a:

Są kobiety, które z własnej woli chcą sprzedawać swoje wdzięki wszelakim panom. .... chodzę do mieszkan pan, którym płacę za seks. Mam żonę, ....  Z seksu z żoną jestem zadowolony ... mam kilka określonych pozycji, zachowan, które są mi wystarczające i mnie nie nudzą ... Nie mam większego problemu z kobietami.

Tak ma wielu facetów, którzy korzystają z "tego typu usług" ( smile smile -- czyli z prostytucji). Dobrze to tomwch80 podsumowałeś. Klienci są wśród nas: mają rodziny, dzieci, żony, pracę, normalne życie. Klientem może być nasz podwładny, albo szef, albo kolega. Prostytutki są wśród nas: mają rodziny, dzieci, mężów, poza pracą normalne życie. Prostytutką może być ta sąsiadka, która wraca każdego dnia z zakupami o 17-tej, albo kobieta w aucie obok na światłach, albo koleżanka z biura, która ma zajęte weekendy.

Tak, to znaczy jak?

A co do reszty to chyba wszyscy wiedzą, Ameryki nie odkryliście.

4 341

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
arcania napisał/a:

Tak, to znaczy jak?

Tak, że z żoną się układa, ale jednak zdradzają. Jedni popłyną na imprezie firmowej, a inni chodzą do prostytutki.



A co do reszty to chyba wszyscy wiedzą, Ameryki nie odkryliście.

Nie wszyscy, bo większość myśli stereotypami. Prostytutki: samotne, totalnie grube, albo totalnie chude, z papierosem i podkrążonymi oczami, w podziurawionych rajstopach w drzwiach burdelu, z kiłą, rzeżączką i HIV. Klienci: albo stary facet w starym Renault, co uciułał 200zł wykradając z budżetu rodzinnego, albo gruby kark, koksu co kokę sprzedaje na dyskotekach, albo samotny i niemoralny pan prezes.

4 342

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
arcania napisał/a:

Tak, to znaczy jak?

Tak, że z żoną się układa, ale jednak zdradzają. Jedni popłyną na imprezie firmowej, a inni chodzą do prostytutki.

Bzdura, jak się układa to nie popłynie, bo to znaczy, że takiemu facetowi tylko się wydaje, że mu się "układa". Bo jeśli w domu, łóżku ma wszystko czego mu potrzeba to nie popłynie. I od razu mówię, że znam facetów, którzy byli w udanych związkach i zdradzali, a później poznali odpowiednie kobiety i już nie zdradzali, wiec to jest tam takie pitolenie o tym szczęściu w małżeństwie. Dla mnie udany związek to nie akceptacja kobiety na całe życie, bo jest np. dobrą matką i strażniczką ogniska domowego...

A jeśli mowa o stereotypach, to dla mnie dom publiczny to raczej ekskluzywna forma i nie kojarzę jej z takimi paniami jak opisałeś i panami również. Myślę, że te stereotypy to jakieś lata 80-te, choć i wtedy panny były zadbane i ładne, a ten przybytek był dla "wybrańców", ale tu się nie kłócę bo nie znam statystyk odnośnie wyobrażenia Polaków o domach publicznych.

4 343

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
MarcoPolo80 napisał/a:

Ty Tom to jesteś zwykłym [wulgaryzm]

No no no.......

4 344 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-24 20:37:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
arcania napisał/a:

Tylko 6 ewentualnie 20? To w takim razie kiepski z Ciebie facet....tylko 26 kobiet miało na Ciebie oko w ciagu 35 lat ??? yikes Niestety muszę Cię zasmucić, to żadne osiągnięcie smile

No np. ja nie spotkałem ani jednej seksualnie mną zainteresowanej, więc pytanie jak liczymy średnią. Jeśli między zerem a np. 50 to te 26 to właśnie średnia. Jak dla mnie całkiem niezły wynik i ja bardzo bym się cieszył gdybym - a też mam 35 lat - spotkał w życiu aż ponad 20 zainteresowanych mną kobiet.

arcania napisał/a:

. A ci którzy potrzebują seksu, a nie mogą go dostać z różnych powodów niech korzystają do woli.

To znaczy pamiętajmy tylko by agencje nie stały się pierwszym wyborem. Moim zdaniem warto ciągle kogoś szukać a po prostu jak nie można znaleźć to chodzić do agencji. Ale dopiero wtedy.

arcania napisał/a:

Klienci: albo stary facet w starym Renault, co uciułał 200zł wykradając z budżetu rodzinnego, albo gruby kark, koksu co kokę sprzedaje na dyskotekach, albo samotny i niemoralny pan prezes.

No właśnie. Podobno w samej Wawie jest około 10 tys prostytutek. Nie każda pracuje codziennie, niech ich codziennie pracuje ze 2 tys. I każda niech ma kilku róznych klientów. To wychodzi liczba zdecydowanie większa niż starych Renault w Wawie i liczba prezesów i liczba karków. Czyli z prostego rachunku wychodzi, że korzystają też tzw normalni, z rodzinami, a co najmniej w związkach.

4 345 Ostatnio edytowany przez arcania (2015-02-24 20:42:31)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
arcania napisał/a:

Tylko 6 ewentualnie 20? To w takim razie kiepski z Ciebie facet....tylko 26 kobiet miało na Ciebie oko w ciagu 35 lat ??? yikes Niestety muszę Cię zasmucić, to żadne osiągnięcie smile

No np. ja nie spotkałem ani jednej seksualnie mną zainteresowanej, więc pytanie jak liczymy średnią. Jeśli między zerem a np. 50 to te 26 to właśnie średnia. Jak dla mnie całkiem niezły wynik i ja bardzo bym się cieszył gdybym - a też mam 35 lat - spotkał w życiu aż ponad 20 zainteresowanych mną kobiet.

To była ironia....bo jak ktoś już się chwali, że jest taki bossssski, że aż statystyki prowadzi to nie z takim wynikiem, bo to licha liczba jest, i od razu powiem, że licytować się nie zmierzam.

Facet79 napisał/a:
arcania napisał/a:

A ci którzy potrzebują seksu, a nie mogą go dostać z różnych powodów niech korzystają do woli.

To znaczy pamiętajmy tylko by agencje nie stały się pierwszym wyborem. Moim zdaniem warto ciągle kogoś szukać a po prostu jak nie można znaleźć to chodzić do agencji. Ale dopiero wtedy.

Oczywiście, ze tylko wtedy smile

4 346

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
arcania napisał/a:

[ bo to licha liczba jest, i od razu powiem, że licytować się nie zmierzam.

A jaka liczba juz nie jest licha ? Jaka liczba dziewczyn powinna się była interesować 35-letnim facetem ?

4 347

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobiety mają do 20 roku życia jakichś 300 zainteresowanych, więc przy 20 dla mężczyzny to wygląda na małą ilość.
Porównać da się to nijak.

4 348

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
arcania napisał/a:

[ bo to licha liczba jest, i od razu powiem, że licytować się nie zmierzam.

A jaka liczba juz nie jest licha ? Jaka liczba dziewczyn powinna się była interesować 35-letnim facetem ?

Nie, nie rozumiesz. Normalny facet, który nie lata z wywalonym na wierzchu ego i nie przechwala sie ile to "zaliczył" może sobie mieć zero czy setki, nie wnikam w to i nie komentuję. Przecież na to nie ma normy...ale co innego dla faceta,który prowadzi statystyki i tam już liczby sie pojawiają

4 349

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
arcania napisał/a:

Klienci: albo stary facet w starym Renault, co uciułał 200zł wykradając z budżetu rodzinnego, albo gruby kark, koksu co kokę sprzedaje na dyskotekach, albo samotny i niemoralny pan prezes.

No właśnie. Podobno w samej Wawie jest około 10 tys prostytutek. Nie każda pracuje codziennie, niech ich codziennie pracuje ze 2 tys. I każda niech ma kilku róznych klientów. To wychodzi liczba zdecydowanie większa niż starych Renault w Wawie i liczba prezesów i liczba karków. Czyli z prostego rachunku wychodzi, że korzystają też tzw normalni, z rodzinami, a co najmniej w związkach.

Chciałam tylko sprostować... to nie są moje słowa, tylko Garego.

4 350 Ostatnio edytowany przez vinetu (2015-02-24 21:07:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tomwch80 napisał/a:

Większość kobiet nie widzi jednego problemu - swojej natury.

Są kobiety, które z własnej woli chcą sprzedawać swoje wdzięki wszelakim panom. Robią to w sposób świadomy (wiem, są wyjątki, ale nie o nich mowa), chcąc szybko zarobić i niekiedy mieć z tego nieco przyjemności. Proste i jasne.




Ja od czasu do czasu chodzę do mieszkan pan, którym płacę za seks. Mam żonę, i jakiekolwiek próby nawiązania znajomości z inną kobietą nacechowane byłyby sporym ryzykiem. Tego ryzyka nie ma u pan, które za seks inkasują "od razu" w formie banknotów, a nie drinków/kwiatów/serduszek itp. Raz, że nie ryzykuję wykrycia moich poczynan tak bardzo jak w przypadku "bajerowania" sobie innych kobiet, dwa, że nie mam na to po prostu czasu. Z seksu z żoną jestem zadowolony - jest to seks kobietą której ciało znam, mam kilka określonych pozycji, zachowan, które są mi wystarczające i mnie nie nudzą (dla osób, które od razu stwierdzą że nie mam racji - bzdura, płaciłem za seks długo zanim poznałem moją żonę). Najważniejsze jednak jest to, że przy okazji nasienie które w sobie mam nie zostanie zmarnowane - tego niestety nie uniknie się w przypadku płatnego seksu.



.

Chyba sobie zartujesz i na sile wmawiasz  ze prostytutce sprawia przyjemnosc  ze  w  ciagu dnia  bzyka ja  3 roznych typow  (niektorzy z  przeroznymi chorobami ,  AIDS ,ale tak to sobie  tlumacz  wink i pozniej jest  jak zuzyta opona od  stara. Wiesz    ze  nawet  uzywajac gumki mozna zarazic  sie  wirusem HPV  ?  i zone tez mozesz zrazic.

4 351

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Może i ja skorzystam, skoro nie udaje mi się nikogo znaleźć. Mam wątpliwości, ale też powoli pozbywam się resztek złudzeń.

4 352

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
arcania napisał/a:

Nie, nie rozumiesz. Normalny facet, który nie lata z wywalonym na wierzchu ego i nie przechwala sie ile to "zaliczył" może sobie mieć zero czy setki, nie wnikam w to i nie komentuję. Przecież na to nie ma normy..

No ale jesli nie ma normy to właśnie tym bardziej pytanie : to skad wiesz gdy ktos sie chwali, ze mial 26, to że jest to mało ? Skoro porównujesz to z jakąś liczbą. Z jaką ? Tylko dlatego, ze slyszales, ze ktos mial wiecej mozna powiedziec, by nie chwalil sie liczba 26 ? A np. dla mnie to duzo i mi imponuje. Choc wiem, ze sa pewnie tacy co mieli i setki kobiet.

4 353 Ostatnio edytowany przez arcania (2015-02-24 21:28:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No to ci co mieli setki kobiet mogą chwalić się, ze prowadzą statystyki i ze są tacy cool, no. Poza tym powtarzam, to była ironia! bo jak dla mnie trzeba mieć nierówno pod kopułą żeby takie rzeczy pisać, a jak już piszesz to napisz, że miałeś np. te 26 w ciągu roku a nie 6 w ciągu 35-letniego życia.

4 354

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Może i ja skorzystam, skoro nie udaje mi się nikogo znaleźć. Mam wątpliwości, ale też powoli pozbywam się resztek złudzeń.

Dosyć długo miałeś te złudzenia.
Ja sie spodziewałem że zostanie przy swojej cnocie, do samego końca.

4 355

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mam refleks szachisty:)

Posty [ 4 291 do 4 355 z 7 277 ]

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026