Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 7,266 ]

326 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-29 21:57:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:

Hej Solstafir, a ty juz zauważyłeś u siebie odnosnie postrzegania kobiet  jakieś skrzywienia ? smile

Nie, żadnych.

-------------------------
Jednego opisanego kolegę znam od miesiąca, drugi opisany typ (ten z pracy) to nawet nie wiem jak sie nazywa, tylko jednego dnia miałem z nim styczność, a z Krzyśkiem nie widziałem się od ponad pół roku, a wy mi tu o jakimś moim środowisku chrzanicie.

Zobacz podobne tematy :

327

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Skoro opisujesz swojego kolege , za ktorym tak niby kazda szaleje , to chyba jest on z Twojego srodowiska, albo wyrazaj sie precyzyjniej ,  wtedy kazdy mniej wiecej bedzie wiedzial o co chodzi.
Zreszta jesli masz innych znajomych , ktorzy mowia : "Bierz gumy i ruchaj" to ja nie mam pytan, co do TWOJEGO srodowiska , w jakim kregu sie obracasz , takie masz mniej wiecej poglady.

328

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kachna88 pogmatwana jesteś troszeczkę .Z jednej strony stajesz po stronie tych facetów by za chwilę podzielić się z nami informacją że prowadzisz terapię dla kobiet które trudniły się prostytucją.Przecież jak sama pisałaś oni chcą się tylko przytulić,oderwać od rzeczywistości -więc po co terapia?Co te kobiety tak naprawdę przeżywają?


"Kochajacy swoja zone ale ta po porodzie nie pozwala sie dotknac... przykre ale co wtakim razie taki osobnik ma zrobic ze swoimi potrzebami jesli ma je naprawde duze?"  - tym to już mnie powaliłaś.Nie wiem jak to się stało że kobieta i mężczyzna = jeden gatunek.Szkoda że taki typ wcześniej nie uświadomił swojej kobiety o swoich ogromnych potrzebach.Żałosne.
Taki facet z całą pewnością nie kocha swojej żony.

Kriss świetnie to napisała - a niech latają,niech sobie sapią i dyszą ile wlezie.Tylko nie wiedzieć  czemu takie typy spotkają właśnie dobrą,oddaną kobietę.Ale niestety nie będą mocne w robieniu loda ogólnie mówiąć będą raczej mało zainteresowane akrobacją seksualną.Będą miały w nosie seks z mężczyzną który zakłada ręce za głowę,zamyka oczy -  i bierz mnie malutka...I co,skończy się powrotem do utraconego raju?Chcecie chodzić do burdelu - powiedzcie o tym swoim przyszłym żonom.Dajcie tym kobietom jakiś wybór...

329 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-30 05:36:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

rafix, po pierwsze to zakładam ze nie czytałeś wszystkich moich postów, w końcu wszedłeś już w rozgrzana dyskusje, jednak jakbyś zobaczył moje stanowisko jakie miałem na początku to byś zobaczył różnice. wiec to nie jest tak ze się uparłem i każdego do jednego wora.(tak było na początku ;D) rzeczowe argumenty do mnie trafiają, ale nie ze ja na 100% tam NIGDY nie pójde bo to nie jest męskie i mam kręgosłup moralny itp.zdajesz sobie sprawę ile  ja słyszałem takich zapewnień ? podobnie napisem ze trochę uogólniam i przesadzam ale ty robisz to samo. jeden z przykładów, piszesz co jakiś czas *wy*  sa zasadnicze różnice miedzy naszymi historiami, jedni szukają bóg wie czego w ramionach prostytutki, inni nie maja wyjścia, chociaż zazwyczaj sobie to wmawiają czy tez szukają zrozumienia, poklepania po głowie owiadajac (?) swoje dni słabości. a inni np jak ja opanowali do perfekcji sztukę mam wulgaryzm i chodzili tam dla rozrywki, zabawy, nie przypisując temu jakis znaczeń. piszesz  ze ludzie sie chwalą na forum internetowym ze byli u prostytutki ;D ty poważnie piszesz ? skoro został założony temat o facetach którzy korzystają z agencji to najbardziej wiarygodna osoba która może sie wypowiedzieć jest właśnie taki facet. czy tez dziewczyna ktora tam pracowała. nie ty.  jesteś jak napisałeś opozycja ;D. co do różnych środowisk to zgadzam sie. ale nie zapominaj ze ja nie mam 16,17,18 lat jesteśmy prawie rówieśnikami i nie wiem jak ty ale ja mam różne towarzystwo i faktycznie jedni sa bardziej podatni na tego typy zabawy inni mniej ale jedno z mojego doświadczenia mogę ci powiedzieć ze ci twoim zdaniem męscy bardzo szybko się demoralizują. o tym pisałem tez wcześniej ze panowie są bardzo podatni na towarzystwo i szybko wchodzą miedzy wrony. ideały znikają,a tłumaczenia pozostają te same, śmieszne i niewiarygodne.(  większość dziewczyn w to wierzy, nie dopuszczają do siebie ze może być inaczej) wiec nie wiem czemu się dziwisz ze jak czytam dziewczynę która mi pisze ze mój chłopak jest inny od ciebie, na moje pytanie  skąd ta pewność rzeknie taka pani, bo mi mówił, i go znam. i już nie da się wytłumaczyć ze może jest właśnie taki sam i sprytnie się kamufluje i nie afiszuje się specjalnie ze swoimi skłonnościami do zabawy. ale podkreślam raz jeszcze możliwe ze ta panna ma racje ale te ich argumenty mnie dobijają i stad ta dyskusja która odebrałeś jak uogólnianie. a co do tego ze nadużywam słowa wszyscy, większość itp wiem już mi jeśli dobrze pamiętam paola zwróciła uwagę ;p  swoja droga tez mnie zaciekawiła twoja osoba... mówisz ze nigdy nie pójdziesz do agencji, szkoda ci kasy, brzydzisz się, jest to nie męskie. pisałeś ze stronisz od dyskotek czy tez tego typu życiem towarzyskim wiec zakładam ze poznajesz/ poznawałeś dziewczyny w pracy, studia, ulica. tak se wydedukowałem ze miałeś z 3,4 może z 5 partnerek seksualnych. skoro masz 29 lat to znaczy ze jestes bardziej za związkami,i zabawa nigdy cie nie interesowała, może po prostu jesteś monogamista? wiec moja wątpliwa teoria jednak  się sprawdza ze  można cie zaliczać do wyjatkow? jesli sie myle to sory, ale taka opinia ci na pewno nie zaszkodzi w oczach pan które czytaja te posty smile

co do tego ze jestes mniej anonimowy (sam napisales ze znasz tu ludzi prywatnie) to chyba pokazuje tylko to ze jestes mniej wiarygodny niz ja, czy tez koledzy którzy tu pisza, w koncu oni/ja wiedza ze nikt z ich znajomych nie czyta tego i moga sobie pozwolic na prawde, natomiast ty dbasz o reputacje, widać to wyraźne ;p ale kto sie tym będzie przejmować ;D

licze na wyrozumialosc woznej ktora przymknie oczko na jedno ze slow ktore napisalem.;p bo  blędów/literówek nie poprawiam, szkoda czasu, i tak cos znajdziesz zlosnico ;p

Może i złośnica ale jak widać moje wytykanie błędów działa na Ciebie. I proszę Cię nie klnij.
Moderatorka-apoteoza

330

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Kobiety bardzo często same siebie traktują jak towar. Zdjęcia za

doładowanie, seks oralny za ciuchy, 'utrzymanki', 'blachary' i inne materialistki. O utrzymankach

niejeden program powstał. O 'galeriankach' nawet film. Młode siksy same się sprzedają dla

profitów, a masz za złe facetom, że mają konsumpcyjny stosunek do seksu.

Jasne, że źle jest z niektórymi. Ale co to w ogóle za podejście: Ty źle robisz, to ja też? Niech

każdy pilnuje własnego tyłka i zasad, a nie kieruje się moralnością innych, to będzie słodko. Nie

mówiąc o tym, że gdyby nie panowie, którzy z takich usług korzystają, to te młode siksy nie

miałyby komu się sprzedawać. Powtarzam, to popyt nakręca podaż, nie odwrotnie.

rownie dobrze mozna napisac...gdyby to w naszej kulturze nie mezaczyzni a kobiety musiały

podrywac mezczyzn ,to i agencje tow. by upadły bo wiekszosc mezczyzn miała by pod dostatkiem

kobiet.


busiu napisał/a:

Ach, Kriss. No ja wiem, że masz trochę racji. Jesteśmy wolni i takie tam... Ale ja

nie mogłabym być z takim facetem. Nie, i już, nie potrafię tego wytłumaczyć, ale dla mnie jest z

tym coś nie tak, coś nieludzkiego, niegodnego, i nie mogłabym się z tym pogodzić. I mogę

przysiąc, że gdybym dowiedziała się, że mój obecny miał takie przygody i je zataił, to by wyleciał

przez okno. Dlaczego? Już nawet nie chodzi o te nieszczęsne dziwki, ale i o nieszczerość. I

postąpiłabym tak z każdym innym, wcale nie czując, że tracę przy takim wyborze. Nie poznałam

jeszcze faceta, który byłby na tyle wspaniały i olśniewający, bym mogła na to przymknąć

oko.

masz za duze mniemanie o sobie i to cie zgubi.  Po za tym wiele kobiet ma pretensje ,ze partnera

za bardzo interesuje ich przeszłe zycie erotyczne a same nie sa lepsze ,tez by wszystko chcaiły

wiedziec.co za hipokryzja.

busiu napisał/a:

I uwierzcie mi, że zapytałam kilka dziewczyn z mojego bliskiego otoczenia, czy

chciałyby mieć do czynienia z facetem, który w przeszłości miał przygody z prostytutkami-

wszystkie odpowiedziały stanowcze i kategoryczne "nie". Więc coś musi w tym być, tak?

ciekawe jak by zareagowały gdyby ich kochany powiedział im ,ze nie chce ich bo miały w

przeszłosci za duzo chłopakow i on sie teraz brzydzi....???



busiu napisał/a:

nie mieszałabym w to wszystko przeznaczenia, bo to Ty jesteś

odpowiedzialny za to, gdzie jesteś, kim jesteś, co robisz ze swoim życiem, jacy ludzie Cię

otaczają.

nie kazdy jest w stanie zmienic miejsce zamieszkania z takich powodow jak nieodpowiednie

otoczenie.

busiu napisał/a:

Okolicznościom przypisałabym zaledwie 1/10 wpływu na Twoje

życie. Znów pojawia się schemat: łatwiej zwalić wszystko na przeznaczenie niż przyznać się przed

sobą, że gdzieś popełniam błąd. Tak samo łatwiej iść do prostytutki, niż zacisnąć zęby i

poczekać.

Pani Busiu ,z tym czekaniem to jest taki problem ,ze czasem w pewnym wieku testosteron "uszami

wystrzeliwuje" jesli sie żyje w celibacie a czekac ,to mozna jesli sie wie ,ze niedługo ten moment

nastapi.natomiast jesli sie ma duzo po 20stce lat  ,to wtedy rezygancja dopada i to naturalne jest

niestety.


busiu napisał/a:
Szczurunia napisał/a:

Bo jaką mam mieć gwarancję, że mnie tak nie potraktuje?

W sumie to już na samym początku podkopuje zaufanie, a to przecież jeden z fundamentów

związku. Mogę sobie zadawać pytanie- czy jeśli kiedyś zachoruję i nie będę "dysponowana" przez

dłuższy okres czasu, to czy się nie skusi? No przecież raz już go przycisnęło i nie poradził sobie z

własnym popędem. Tak samo facet, który wiąże się z prostytutką może sobie zadawać pytanie,

czy ona nie zechce wrócić potajemnie do zawodu. Bo nie oszukujmy się, to może niełatwy zawód,

ale pieniądze są spore, a luksus już uzależnia.

a co by było jak by twoj chłopak powiedział ci,ze nie chce cie bo nie jestes dziewica.Moze sobie

pomyslec,ze skoro w tak młodym wieku nie wytrzymałas bez seksu ,to co bedzie jak on trafi np;

do szpitala na dłuzej-znajdziesz se kochanka.
czasem warto spojrzec na dany problem  z perspektywy drugiej sosoby zanim sie te ososbe

kompletnie skresli z powodu owego problemu(korzystanie z agencji w twoim przypadku)



rezentatywny dla polskiego spoleczenstwa.

331

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:
Robson napisał/a:

Większość z Was żyje w stałych związkach, prowadzi regularne życie

sexulane więc NIGDY nie zrozumiecie kogoś kto w związku nigdy nie był bo mu nie

wychodziło.

A więc Ty też nie zrozumiesz, dlaczego seks w związku jest lepszy i pełniejszy. No tylko jak

pisałyśmy wyżej, o to trzeba powalczyć, pochodzić, postarać się, pracować nad sobą... Wiem, jak

to jest, bo sama musiałam dokonać paru korekt swojego wizerunku. Ale da się, tylko trzeba bardzo

chcieć!

tylko dlaczego jest wielu facetow pijacych i cpajacych i maja rodziny....a inni nie pija ,nie cpaja i

sa prawiczkami jeszcze???

busiu napisał/a:
Robson napisał/a:

Bo Wy, kobiety, to możecie "pójść w tango" ale facet już nie. A że

się nie ma stałej partnerki to trzeba zrezygnować z sexu???

Nikt tak nigdzie nie stwierdził, ale temat wątku jest jasny- mężczyźni i agencje. O kobietach

porozmawiamy w wątku "kobiety są złe", o ile taki kiedyś powstanie. Ja jak nie mam stałego

partnera, to rezygnuję z seksu. Tyle. Nie ma tragedii. I nie zwalajcie na to, że kobiety mają

mniejszy popęd, bo to nieprawda, przynajmniej w moim przypadku.

twoj post brzmi mniej więcej tak , jakbyś powiedziała głodnemu ,zeby nie myslał o seksie-przecież

i tak cie nie posłucha. gdybyś była w tej chwili dziewicą ,tobyś tego postu nie napisała.

Moderatorka-apoteoza

332 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-06-30 15:42:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Idiotyczne to jest Twoje spłycanie tematu! Robson dobrze wie, że chodziło mi o kreowanie

własnego wizerunku, by zwiększyć swoją atrakcyjność. Fryzjer, ciuchy, dbałość o swoje ciało do

tego się właśnie zalicza.

tego typu zabiegi nie daja gwarancji ,ze sie nie bedzie samemu.sam wiem cos o tym i znam singli

co sie stroja codziennie jak by szli na dyskoteke.

busiu napisał/a:
Solstafir napisał/a:

I co ty możesz wiedzieć jak tacy jak ja traktują kobuety? nic, a

piszesz że ci sie nioe podoba

Z Twoich wypowiedzi, czy też Marcina84, można bardzo wiele wywnioskować, jak ten poniżej, że

seks jest najważniejszy w związku...

w prawie kazdym zwiazku tak jest bo białe małzenstwa to skrajne wyjatki.




busiu napisał/a:

Robson, ja generalnie nie mogłabym być z wieloma mężczyznami. Nie mogłabym

związać się np. z palaczem, z byłym gwałcicielem, z człowiekiem nie lubiącym zwierząt, z facetem

bez prawa jazdy... .

pytanie czy ty oby nie jestes singielka??zadufana w sobie strasznie jestes.


busiu napisał/a:
Solstafir napisał/a:

To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie)

taki jest. Nie łudźcie sie. Jego dziewczyna oczywiście nie wie co on wygaduje swoim kolegom, jej

takich rzeczy nie powie. Myślicie że wasze "misie" są lepsze? Nie łudźcie się zbytnio.

Gdyby co drugi mój chłopak taki był, to już dawno straciłabym wiarę w mężczyzn.

tak ,bo twoj facet ma aureole na głowie:-)



Szczurunia napisał/a:

Mnie tylko dziwi "tłumaczenie" bo kobiety to też źle robią, też bywają

świniami.
Jasne, że jest takich dużo. Co nie znaczy, że złe postępowanie którejkolwiek ze stron jest

wytłumaczalne i można przymknąć na to oko. Nazywajmy rzeczy po imieniu a nie zawijajmy g****a

w papierek...

a jak bys poznała jakiegos chłopaka i przed nim miała bys kilku facetow. On by sie o tym

dowiedział i powiedział ci,ze sie brzydzi bo ze zbyt wieloma juz to robiłas ....co bys czuła.

Szczurunia napisał/a:

Zrozumcie panowie, że niewielka jest różnica czy szmacicie się płacąc za to czy

macie seks za darmo na dyskotece. Podejście jest to samo - seks i kobieta jest dla was towarem.

skqad pomysł,ze kobiety uprawiajace przygodny seks i mezczyzni tacy to szmaty nie szanujace sie nawzajem.



Szczurunia napisał/a:

To tutaj tkwi sedno sprawy. Nie usprawiedliwiajcie instrumentalnego traktowania ludzi "naturalnymi"

potrzebami, "tradycją" wielowiekową czy jeszcze innymi bzdurami. Brak szacunku zawsze

pozostanie brakiem szacunku, nawet jak oprawicie go w piękną ramkę i powiesicie na ścianę. Wasze

zachowanie jest wyrazem lenistwa, konsumpcyjnego nastawienia do świata, nieprzebranego egoizmu

i postawy roszczeniowej.

jestes pełna flustracji i piszesz rzeczy dotyczace jedynie facetow z marginesu. Nie chce krakac ale wielu facetow po przeczytaniu tych rewelacji ,moze naprawde stracic szacunek do kobiet.
W przygodnym seksie jesli jest egoizm ,to po obu stronach.pozostałych okreslnikow zachowan wymienionych przez pania
nie rozumiem


Szczurunia napisał/a:

Człowiek ze zdrowym kręgosłupem moralnym nie pozwala aby rządziły nim popędy, nie traktuje

kobiety wyłącznie w kategoriach cielesności, rozwiązania problemów szuka u psychologów,

przyjaciół czy w fachowej literaturze, panuje nad swoimi zachciankami.

ale psycholodzy maja zupełnie inne zdanie na ten temat.wiem bo czasem bywam.to co pani pisze tyczy sie ludzi  z marginesu a przygodny seks prpaguja osoby ze wszystkich klas spolecznych.

fammefatale napisał/a:

Marcin84 wtrace sie ,ale powiem , ze dla mnie jednak pewne sprawy z

przeszlosci chlopaka maja znaczenie,mianowicie :
-jak traktowal dziewczyny, jaki ma do nich stosunek ( na tej podstawie moge przewidziec, jak

moze potraktowac mnie)
-jaki ma stosunek do seksu(wiec znowu do kobiet)
-czy byl wielokrotnie karany(tak , dla mnie to wazne)
- czy zdradzal(patrz,pkt 1)
- czy byl DILEREM/ czy bral narkotyki.

a jak pił alkohol,to wolno mu?? to tez narkotyk

Uwazasz, ze takie rzeczy nie maja znaczenia? nawet , jesli to tylko przeszlosc? a moze AZ?
Ile spraw z przeszlosci sie za nami ciagnie przez dlugie lata?
Sam sobie odpowiedz.

fammefatale napisał/a:

I wiesz, ja bylabym jednak za bardziej kulturalnym nazywaniem takich czynnosci.
"Ruchali za kase" ? sorry , ale to troche prostackie bylo z Twojej strony tongue, ale masz racje w

agencjach trudniej o lepsze nazewnictwo.

nie zbyt grzeczne słownictwo ale nie ma co krytykowac,politycy gorzej sie wypowiadaja.Natomiast wasi partnerzy podczas przebywania w meskim towarzystwie używają tego samego słownictwa,tyle ,ze wam o tym nic nie wiadomo.


fammefatale napisał/a:

yoghurt007 no prosze Cie .. 24 letni facet ma dosc zyciowych

niepowodzen.
On powinien dopiero zaczynac poszukiwania.
To co bedzie za 20 lat?, jak on juz teraz nie ma checi na normalne zwiazki? bo zwatpil.

ja sie jemu nie dziwie.jak pare kobiet da kosza ,to sie wszytkiego pozniej odechciewa a samoocena zanika pomału i sie zostaje singlem z przymusu.


fammefatale napisał/a:

A powiedz mi , jaka traume polityk moze miec po swojej pracy?

moze miec kompleks władzy np.jarosław kazcynski.
moze miec obsesje na punkcie pieniedzy
moze popasc w alkoholizm z powodu stresu zawodowego-to dotyczy politykow z ważnych stanowisk


fammefatale napisał/a:

Nie mowie , ze kazdy , ktory chodzi tam , jest taki ,oczywiscie ze nie.
Nie zmienie jednak zdania i bede nadal twierdzila , ze do prostytutek chodza desperaci , ktorzy juz

chyba na powazne zainteresowanie ze strony kobiet liczyc nie moga.

ja mieszkam w siedlcach ,to podobno miasto wulgarne wyrażenie ,narkomanow i alkoholikow( opinia z TVP warszawa-kurier mazoweiceki) i tutaj chodza do d****k Tak o to jestem w stanie powiedzieć, że wolę przesiedzieć całą niedzielę w galerii, niż iść do kościoła i być taką jak oni. nawet swiezo zonaci.Wiem,ze to patologia ale oni nie sa desperatami,tylko ich zony nie sa tak dobre jak prostytutki.Tak naprawde faceci ,ktorzy chodza z desperacji do agencji stanowia mniejszosc.




fammefatale napisał/a:

Zaden szanujacy sie facet tam nie pojdzie.
Takie jest moje zdanie.

bez obrazy ,mało jeszcze słyszałas i widziałas.


fammefatale napisał/a:

Dlaczego Ciemnooki , choc nie ma dziewczyny i ma problem z jej znalezieniem , nie chodzi tam

?mozna?mozna.

ma niskie libido i jest jeszcze młody.pogadamy jak bedzie miał po 30stce.


fammefatale napisał/a:

Szczurunia lepiej chyba tego ujac sie nie dalo haha big_smile
A tak serio , to tez nie rozumiem dlaczego niektorzy uwazaja , ze lepiej zycie znaja.

to z wiekiem nie ma nioc wspolnego.najlepiej znaja zycie ci ,ktorzy zostali przez zycie surowo potraktowani.to nie ma nic do metryki urodzenia.

fammefatale napisał/a:

Ja mam takie pytanie do niektorych facetow , troche z innej beczki : Czy Wy

nie mozecie troche kulturalniej wyrazac sie?
Nie obnizajcie poziomu forum.
Czy juz naprawde tak ciezko nazwac pewne czynnosci inaczej , niz : przelecialem rozne dupcie ,

ruchanie itd..
Takimi tekstami pokazujecie wlasnie , jaki macie szacunek do dziewczyn , z ktorymi sypiacie.
Nie chcialabym , zeby facet powiedzial kiedys o mnie : ruchalem ja , przelecialem fajna dupcie.No

litosci tongue
Nie jestem jakas sztywna , ale czy tylko mnie to razi?

fammefatale napisał/a:

Solstafir naprawde dla Ciebie seks jest w zwiazku najwazniejszy?
Szczerze wspolczuje Twojej dziewczynie , jesli ja masz.

niestety mezzcyzni sa inaczej zaprogramowani przez nature i w tej kwestii nigdy zgody nie bedzie.dla wiekszosci mezczyzn zwiazek bez seksu nie ma racji bytu i tego nikt nie zmieni.

333

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ciemnooki napisał/a:

pomyśl sobie gościu jakaś WIELKA KRZYWDA by Ci się stała jakbyś nie

poszedł do agencji? Nie wiem ... wsadź sobie łeb pod kran i oblej zimną wodą, idź sobie pobiegać,

zwal sobie pod prysznicem. Że nie szanujesz innych - nie akceptuję ani nie przyklaskuję temu ale

że nie szanujesz siebie? Dorosły facet a nie umie zapanować nad instynktem? Gdzie się podział

szacunek do samego siebie? No gdzie, pytam się?

niestety seks ,to nie jest cos co mozna chciec albo nie -prawie kazdy mam poped a masturbacja nawet w sztucznej pochwie to nie to samo.Mam 31lat i jako prawiczek wiem co mowie.Ty jestes jeszcze młody



yoghurt007 napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Co o niej myslisz?

To nie ma żadnego znaczenia co myśli, bo będzie kołatała mu się jedna idea: 'i tak nie mam

szans'.

wiem, że ciężko jest szukać i można się zniechęcić, ale nie Ty jeden masz takie problemy. Po

to właśnie powstały rożne agencje i portale randkowe, aby ludziom ułatwić znalezienie towarzysza

życia - jeśli nie na stałe to przynajmniej na jakiś czas. To oszczędza wiele wysiłku i czasu, bo od

początku intencje obu stron są względnie jasne.

ja jestem z siedlec i mam konta na portalach internetowych.niestety jak do tej pory z okoli a ni z samych siedlec nie trafiła sie osoba ktora by sie mna zainteresowała ze wzajemnoscia. Z dalekiej polski...owsszem ale odległosc ,to przeszkoda do pokonywania nie dla mnie.
a agencje radkowe to sa dobre dla ludzi w srednim wieku30-40lat....








Robson napisał/a:

A Wy Drogie Panie, mając 20-25 lat, żyjąc szczęśliwie w związku albo mając przerwę ale związki

przeżywające już w wieku -naście nie możecie krytykować facetów, którzy mają po 25-35 i

korzystają z prostytutek. Bo Wy miałyście sex z miłości. Tacy faceci nie. Więc jeżeli koleś

trzyma tyle czasu swoje "prawictwo" to na prawdę w którymś momencie to pada na mózg. I Wy

nigdy się nie dowiecie jak to jest być załóżmy 35 letnią dziewicą. Ale mogę się założyć, że jeżeli

niektóre z Was by dożyły do 35. roku życia będąc dziewicami to naprawdę uwierzcie mi, że poziom

frustracji byłby OGROMNY!!!!!!! A faceci tacy, którzy są sami też są sfrustrowani i jakoś tą

frustracje chcą rozładować.

Femmefatale, zadałaś mi pytanie więc Ci odpisałem mailem wink

niestety Panie z tego forum zachowują sie jak syty a wiadomo,ze syty głodnego nie zrozumie.



Solstafir napisał/a:

busiu disiaj w pracy jeden młody Adonis powidział coś takiego:
"ostatnio byłem nad morzem, jakie tam Wyrażenie obraźliwe chodziły, szkoda że byłem z moją (...) Gdybym miał

kase poszedł bym na studia, ile tam lasek, moją bym zostawił bo po co, tam bym miał

wyrażenie obraźliwe w cholerę i co chwile z nową "
a teraz chyba półżartem "na te studia mógłbym zarobić wyrażenie

obraźliwe jakieś stare baby za kase".
Ten gościu nie musi płacić za seks bo jest bardzo przystojny, dla niego znalezienie sobie ciała do

wyrażenie obraźliwe to bułka z masłem, musi tylko znaleźć czas żeby

gdzieś pójść i w tajemnicy przed jego dziewczyną.
To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie) taki jest. Nie

łudźcie sie. Jego dziewczyna oczywiście nie wie co on wygaduje swoim

kolegom, jej takich rzeczy nie powie. Myślicie że wasze "misie" są lepsze? Nie

łudźcie się zbytnio.

cała parwda ...niestety kobiety sa naiwne


Marcin84 napisał/a:
Shanty napisał/a:

cóż, za wulgaryzmy i obraźliwe posty się kasuje.
można ująć wszytsko inaczej, niekoniecznie poetycko, ale w mairę przyzwoicie.

Tam nie było nic obraźliwego, tylko wy kobiety juz macie takie wrażliwe mózgi, jakby facet

prowadził to forum to by tego posta nie usunął. Koleś Anechoretarozbroił mnie totalnie z

niego to niedo....niec jakich mało, poza tym desperat jak Ch..
b]Solstafir[/b] uważam ze tu nie masz racji ze ludzie łącza sie w zawiązki dla seksu. Ja znam

pare on 27 ona 25, sa 2 lata razem i nigdy sie nie bzykali. Kochają sie sie własnie uczuciowo, a

nie fizycznie. Jemu faktycznie nie zależy na seksie z nią, on ja kocha jako osobe, chce jej dawać

szczeście sobą, ale nie w łóżku.Myśle ze taka miłośc jest prawdziwa, bardziej wartościowa bo jak

ktoś kogos kocha tylko dla fajnego seksu to na pewno długo nie pociągną razem. Wiem o tym

wszystkim dobrze bo to mój przyjaciel wiec gada mi wszystko.

to sa ektremalne wyjatki.jest to przykład zupełnie nie rep



Nie pisz posta pod postem! Użyj opcji edytuj.
Moderatorka-apoteoza

334 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-30 03:32:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
mensa napisał/a:
busiu napisał/a:
Szczurunia napisał/a:

Bo jaką mam mieć gwarancję, że mnie tak nie potraktuje?

W sumie to już na samym początku podkopuje zaufanie, a to przecież jeden z fundamentów

związku. Mogę sobie zadawać pytanie- czy jeśli kiedyś zachoruję i nie będę "dysponowana" przez

dłuższy okres czasu, to czy się nie skusi? No przecież raz już go przycisnęło i nie poradził sobie z

własnym popędem. Tak samo facet, który wiąże się z prostytutką może sobie zadawać pytanie,

czy ona nie zechce wrócić potajemnie do zawodu. Bo nie oszukujmy się, to może niełatwy zawód,

ale pieniądze są spore, a luksus już uzależnia.

a co by było jak by twoj chłopak powiedział ci,ze nie chce cie bo nie jestes dziewica.Moze sobie

pomyslec,ze skoro w tak młodym wieku nie wytrzymałas bez seksu ,to co bedzie jak on trafi np;

do szpitala na dłuzej-znajdziesz se kochanka.
czasem warto spojrzec na dany problem  z perspektywy drugiej sosoby zanim sie te ososbe

kompletnie skresli z powodu owego problemu(korzystanie z agencji w twoim przypadku)



rezentatywny dla polskiego spoleczenstwa.

Przepraszam bardzo , ale co to w ogole za porownanie?
Nie porownuj dziewczyny , ktora miala chlopaka i z nim sypiala , do faceta , ktory korzysta z prostytutek to raz , bo to zadne madre porownanie na pewno ,a  dwa , ze  to , ze ona nie jest dziewica , nie znaczy, ze nie umie opanowac sie i ze koniecznie MUSI to zrobic , a to , ze facet chodzi na prostytutki , to chyba oznacza , ze wlasnie MUSI , bo inaczej nie moze rozladowac popedu.
Co tu w ogole porownujesz , dwie rozne sprawy ?

Co do slownictwa , niech sobie moj chlopak rozmawia z kolegami , jak tam chce , ale Wy rozmawiacie z kobietami , a nie kumplami z osiedla , wiec jednak kultura obowiazuje.
Znowu piszesz bez sensu.

Napisales o tych Siedlcach , jakby sama miejscowosc byla problemem w znalezieniu dziewczyny.Smieszne troche,nie uwazasz?W Siedlcach bywam czesto , bo to miasto niedaleko mojego rodzinnego miasta.Sa tam ludzie , tacy , jak wszedzie. Moze wyjdz do nich , a nie liczysz na same portale randkowe.

Nie obraz sie , ale nie chce z Toba dyskutowac dalej, bo prezentujesz podobna postawe , jak niektorzy mezczyzni tutaj- sa slepi i glusi na argumenty innych i ciagle mierza wszystkich swoja miara.
Dyskusja moim zdaniem robi sie bezsensowna. Jak bede chciala, to sobie ze swoja sciana porozmawiam, na to samo wyjdzie big_smile bo do Was mowic jedno , a Wy i tak , ze kazdy i kazdy haha big_smile

335 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-30 05:05:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ocho, wyszlo szydlo z worka, fame  spryciula mnie rozgryzla... chodzilem do agencji bo nie moglem wytrzymac popedu. ;D no, rzeczowe *argumenty*, nie sposob ci nie przyznac racji ;D

co do cytatu solsafir.

*ostatnio byłem nad morzem, jakie tam cipy chodziły, szkoda że byłem z moją (...) Gdybym miał

kase poszedł bym na studia, ile tam lasek, moją bym zostawił bo po co, tam bym miał

wyrażenie obraźliwe w cholerę i co chwile z nową "
a teraz chyba półżartem "na te studia mógłbym zarobić wyrażenie

obraźliwe jakieś stare baby za kase".
Ten gościu nie musi płacić za seks bo jest bardzo przystojny, dla niego znalezienie sobie ciała do

wyrażenie obraźliwe to bułka z masłem, musi tylko znaleźć czas żeby

gdzieś pójść i w tajemnicy przed jego dziewczyną.
To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie) taki jest. Nie

łudźcie sie. Jego dziewczyna oczywiście nie wie co on wygaduje swoim

kolegom, jej takich rzeczy nie powie. Myślicie że wasze "misie" są lepsze? Nie*


to sa jednak juz bardziej prymitywne przypadki.zazwyczaj mlode chlopaki ale  popisywanie  jest na kazdym etapie czy to 17, 25, 35. a juz najlepsze sa staruszki ;D  i faktycznie gadane sa duzo gorsze rzeczy ;D wasze ciala i upodobania seksualne koledzy waszego chlopaka tez moga znac ;D ale zazwyczaj to jakos mija i te krzykacze jakos milkna, pewnie nie kazdy bo jakas tam czesc baranow  sie zawsze uchowa. ja pamietam ze zawsze bylo kilku napinaczy, kilku co im poklaskiwalo, inni zazdroscili, ale spokojnie  tacy co sie nie udzielali tez tam byli ;p ale fakt, czasami nawet dorosle chlopy gadaja takie rzeczy ze nawet ja czuje sie zazenowany. jednak fason trzeba trzymac.

336

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

NieInteresujSie - Wszedłem w rozgrzaną już dyskusję? A może pojawiłem się w tym wątku dużo wcześniej niż Ty? Warto sprawdzić. W zasadzie to wyraziłem swoje zdanie i tyle. Nie zamierzałem więcej dyskutować. Jednak jak już wspominałem nie lubię, gdy w publicznej dyskusji ktoś używa argumentów "co Ty wiesz o tym dlaczego faceci chodzą do prostytutek? ja chodzę, to wiem lepiej!". Jak już mówiłem nie muszę zostać alkoholikiem, by wiedzieć z jakich powodów ludzie piją. Ty możesz co najwyżej powiedzieć nam dlaczego Ty chodzisz/chodziłeś, ewentualnie dlaczego chodzą osoby z Twojego otoczenia. I chwała Ci za to, że się tym tutaj podzieliłeś Nie mam powodów by nie wierzyć, że zrobiłeś to faktycznie z powodów czysto edukacyjnych. Nie uważasz jednak że wymagasz zbyt wiele od kobiet na tym forum? Wchodzisz tu jako facet, przedstawiasz własny punkt widzenia na dość kontrowersyjny temat i wymagasz, by one zrozumiały i zaakceptowały Twój tok myślenia. Zależy Ci jakoś szczególnie, żeby je przekonać do własnych racji? Przedstawiłeś swój punkt widzenia i tyle. Nie wiem po co dalsze przekonywanie, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Z jednym zgadzam się z dziewczynami. Zaufanie to piękna rzecz w związku. Jedni ludzie mają do siebie takie zaufanie tak długo, jak druga osoba go nie nadużyje. Inni po prostu są z natury nieufni, nie wiem może nauczeni życiem, może tacy po prostu są.

Załóżmy, że masz siostrę i ona ma fajnego faceta, potem męża. Zakładasz z góry, że to facio, który tylko wypatruje okazji, by ją zdradzić? A może tylko teraz jest święty i się maskuje, a wcześniej co tydzień balangował w burdelu co weekend? A może ufasz i wierzysz, że siostra ma szczęście i znalazła fajnego faceta? Widząc to co piszesz, powinieneś jej powiedzieć: " słuchaj siostra, Twój facet to zapewne nie jest jakiś lepszy, więc go pilnuj, bo z doświadczenia powiem ci, że 95% facetów myśli o tym, by pójść się zabawić z prostytutką". Ale pewnie tak nie powiesz, w końcu dobrze się maskujesz. Siostrze przecież nie powiesz o swoich doświadczeniach, bo od razu się domyśli w jakim towarzystwie się obracałeś. Nawet był taki żart o tym jak to facet idzie do burdelu i spotyka tam ojca smile Wszystko zależy od środowiska, w którym się obracamy i od ludzi, z którymi mamy styczność. Ja na szczęście mam silny charakter i wiem, że gdyby nawet koledzy szli do agencji, to wiem że bez problemu potrafiłbym odmówić udziału w takiej zabawie.

Widzisz nie zamierzam się kłócić ani Cie obrażać. Masz własne doświadczenia, ja mam swoje. Ja po prostu wiem, ze pewne rzeczy nigdy mnie nie zainteresują choćby nie wiem co i tyle. To się nazywa silna wola. Jeśli będę kiedyś w strasznej potrzebie seksualnej (będąc wolnym facetem oczywiście), to zmotywuje mnie to tylko by kogoś poznać. Zwykle to samotność mi w życiu doskwierała bardziej niż brak seksu. Masz rację jestem monogamistą, ale jeśli dobrze zrozumiałem Twoje wypowiedzi to także nim jesteś. W końcu napisałeś jeśli dobrze pamiętam, że będąc w związku nie uznajesz zdrady, czyli na panienki nie chodzisz jak z kimś jesteś. Różni nas to, że ja będąc wolnym facetem nigdy nawet nie pomyślałem o tym, by pójść do burdelu. Rozrywka zupełnie nie dla mnie i stąd mogę zrozumieć wypowiedzi pań w tym wątku. Ty nie widzisz w tym nic złego i spoko. A to ile miałem partnerek nic do tej dyskusji nie wnosi. Tak samo mnie na przykład zupełnie nie interesuje ilość Twoich partnerek seksualnych, mimo że zapewne imponująca dla wielu. Kolejny przykład tego jak uogólniasz - piszesz, że zapewne dziewczyny poznawałem na ulicy, w pracy czy na studiach i zapewne zawsze byłem bardziej za związkami niż za zabawą. Zdradzę Ci coś - dla mnie dobry związek to najlepsza zabawa, nie ma lepszej. Jeśli nigdy dotąd nie zaznałeś takiego związku, w którym świetnie się bawiłeś to szczerze Ci tego życzę smile Każdy lubi się bawić inaczej jak widać.

Z jednym na pewno się zgodzę. Dziewczyny są może i troszkę naiwne pisząc, że wierzą w coś facetowi bo im tak powiedział. Jasne, masz rację, że to naiwniactwo. Dziewczyny nie znają życia. A teraz odpowiedz sobie na pytanie czy wolałbyś taką partnerkę, czy może podejrzliwego i wszędzie węszącego podstęp szpicla? Takie wątki też były na tym forum, jak to kobieta pisała, że jej źle z tym, że szpieguje własnego faceta, który na dodatek jest czysty i niczym nie może jej jak na złość podpaść. Założe się, że wolisz by Twoja partnerka była taka jak kobiety tutaj. Założe się, że nie wytrzymałbyś tygodnia ze szpiclem. To po co starasz się tak usilnie pokazać paniom na tym forum, że są w błędzie. Może to jest właśnie jeden z podstawowych plusów bycia w związku, to bezgraniczne zaufanie? Wierz mi takie zaufanie bardzo łatwo zepsuć, ale póki jest to warto się starać by było cały czas. Sam chciałbym, by moja partnerka mówiła o mnie - "jest taki  porządny, nigdy nie poszedłby do prostytutki, jego to po prostu nie kręci, jestem pewna jego na 100%". Mam nadzieję, że tak myśli smile I sam byś chciał, by Twoja partnerka tak myślała.

Kończę udział w tym wątku. Mimo wszystko dzięki za rzeczową dyskusję, choć dowiedziałem się np. że jestem arogancki, próbuję się komuś przypodobać i coś komuś udowodnić. Poza tym moją wadą jest to że nie jestem do końca anonimowy. To także nas różni. Dla mnie bycie anonimowym to właśnie przyzwolenie na napisania wszystkiego, można napisać cokolwiek bez obawy, że ktoś nas rozpozna. Dlaczego najbardziej obraźliwe komentarze na forach i portalach są zawsze anonimowe? Dlaczego najbardziej kontrowersyjne tematy ludzie piszą anonimowo? Jeśli ktoś we wszystkim widzi chęć przypodobania się innym to jego problem.

337 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-06-30 16:17:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

Przepraszam bardzo , ale co to w ogole za porownanie?
Nie porownuj dziewczyny , ktora miala chlopaka i z nim sypiala , do faceta , ktory korzysta z prostytutek to raz , bo to zadne madre porownanie na pewno ,a  dwa , ze  to , ze ona nie jest dziewica , nie znaczy, ze nie umie opanowac sie i ze koniecznie MUSI to zrobic , a to , ze facet chodzi na prostytutki , to chyba oznacza , ze wlasnie MUSI , bo inaczej nie moze rozladowac popedu.
Co tu w ogole porownujesz , dwie rozne sprawy ?

Co do slownictwa , niech sobie moj chlopak rozmawia z kolegami , jak tam chce , ale Wy rozmawiacie z kobietami , a nie kumplami z osiedla , wiec jednak kultura obowiazuje.
Znowu piszesz bez sensu.

Napisales o tych Siedlcach , jakby sama miejscowosc byla problemem w znalezieniu dziewczyny.Smieszne troche,nie uwazasz?W Siedlcach bywam czesto , bo to miasto niedaleko mojego rodzinnego miasta.Sa tam ludzie , tacy , jak wszedzie. Moze wyjdz do nich , a nie liczysz na same portale randkowe.

Nie obraz sie , ale nie chce z Toba dyskutowac dalej, bo prezentujesz podobna postawe , jak niektorzy mezczyzni tutaj- sa slepi i glusi na argumenty innych i ciagle mierza wszystkich swoja miara.
Dyskusja moim zdaniem robi sie bezsensowna. Jak bede chciala, to sobie ze swoja sciana porozmawiam, na to samo wyjdzie big_smile bo do Was mowic jedno , a Wy i tak , ze kazdy i kazdy haha big_smile

Fammefatale jesteś dziecinna i niedojrzała i wychodzi to z ciebie na każdym kroku. Doczepiasz się do rzeczy mało ważnych. Jak ci brak argumentów to nie chcesz dyskutować albo szukasz wsparcia u koleżanek aby cię poparły zaczynając po raz setny "że nie każdy chodzi do prostytutek". Tak, nie każdy chodzi do prostytutek, a za to każdy na formu to powiedział już. Są tacy co chodzą i tacy co nie chodzą.
Rozumiem, że ciężko ci uwierzyć kobiecie jak mówi co robią mężczyźni w męskim gronie, no ale jak ci mówią faceci to miej już troche pokory i przyjmij do wiadomości coś. Bo chyba troche to głupie skoro ty kobieta wiesz lepiej co robią mężczyźni w męskim gronie, a od razu widać że nie masz o tym bladego pojęcia. I nie wyskakuj z tekstem, że wszyscy bo do takich tekstów można wszystko podpisac. I nie chodzi wcale o to, że idą od razu do prostytutek ( żebyś sobie nie dopisała czegoś sama, bo to uwielbiasz) ale o to że zachowują się, mówią,równiez robią i używają innego słownictwa niż przy kobietach i to jest normalne i dobrze. Facet jest inny niz kobieta i inaczej się zachowuje wśród kobiet, a inaczej wśród mężczyzn, gdzie może tyć takim jakim jest, a nie musi być delikatny i myśleć o tym że urazi partnerkę. Czy ty naprawdę nie potrafisz tego zrozumieć. Masz dopiero 21 lat i nic o świecie nie wiesz i taka jest prawda, mimo że się  denerwujesz jak ktoś tak mówi, tak jest, jestes w wieku gdzie większości się wydaje, że świat podbije i widzi wszystko na różowo. Zaczniesz żyć na własny rachunek, zaczniesz zarabiać utyrzymywac rodzine, zaczniesz miec kontakt i stycznośc z różnymi ludźmi na co dzień, doświadczysz więcej i czasami niesprawiedliwie to wtedy zobaczysz jaki świat potrafi byc. Możesz się obruszać ale życia nie znasz, nie jest to dziwne i złe bo jesteś jeszcze młoda i pewnie pod parasolem rodziców ale  patrzysz tylko na powierzchnie, a tu to zawsze wyglądał ładniej niż w środku. Co ty myślisz, że ktoś na czole sobie napisze że był wczoraj w burdelu? Nie, może pójśc raz i będzie się wstydził tego i nikomu nie powie, a są tacy co chodza często i tez nie mówią albo tacy cho chodzą i mówią. Tobie się wydaje, że do prostytutek chodzi tylko margines społeczny i nie dopuszczasz innej możliwości mimo, że ci tu wałkują. Może i pójśc twój chłopak kiedyś z ciekawości jak mu koledzy naopowiadają, może a nie musi ale tego nie wiesz na pewno i myślisz, że on w rozmowie z tobą to powie? Możesz się nigdy nie dowiedzieć, a może wyjśc przez przypadek, rozejrzyj się troche i zobacz ile takich sytuacji było i jest. Tylko żebyś nie wyskoczyła z tekstem, że ci wmawiam, że twój facet chodzi do prostututki. Nie, ale tak może się zdarzyć bo takich przypadków jest mnóstwo, a może się nie zdarzyć nidgy i tego ci życze.  Świat nie dzieli się tylko na margines i tych porządnickich, jest jeszcze wiele pośrodku, a i ci porządnidzcy mają nieraz wiele na sumieniu. Jak by nie było potrzeby to by prostytutek nie było. Od początku świata są bo mężczyzną kieruje troche innym rodzaj pożądania, niż kobietę. Skąd ty możesz wiedzieć jak wygląda popęd u faceta, jesteś facetem?  Ty wszytsko co z seksem wiążesz z uczuciem i nie dochodzi do ciebie, że mężczyźni tak nie mają, co nie znaczy że nie potrafią. Dziewczyno jeszcze jeszcze się musisz dużo nauczyć o życiu, nie zycze ci abyś wszytkiego uczyła się na własnej skórze ale jak będziesz taka zamknięta i nie będzie do ciebie docierało że sa ludzie inni niż ty, mają inne potrzeby,a przede wszytkim inaczej te potrzeby odczuwaja, że mają inną moralnośc, co innego niż ty uważaja za złe czy dobre to tyłek będzie cię bardzo bolał. Zamknięta na wszystko jestes ty, bo wydaje ci się,że jak na wierzchu nie widać to w środku nie ma zgnilizny no bo... nie każdy, nie każdy...no nie każdy ale jednak dużo osób i nigdy nie wiesz kto.

338

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hej Wam, sorki, że ta wejdę w słowo ale przeczytałam kilka postów i na jeden muszę odpowiedzieć big_smile

Solstafir napisał/a:

Dzisiaj w pracy jeden młody Adonis powidział coś takiego:
"ostatnio byłem nad morzem, jakie tam cipy chodziły, szkoda że byłem z moją (...) Gdybym miał kase poszedł bym na studia, ile tam lasek, moją bym zostawił bo po co, tam bym miał wyrażenie obraźliwe w cholerę i co chwile z nową "
a teraz chyba półżartem "na te studia mógłbym zarobić wyrażenie obraźliwe jakieś stare baby za kase".
Ten gościu nie musi płacić za seks bo jest bardzo przystojny, dla niego znalezienie sobie ciała do wyrażenie obraźliwe to bułka z masłem, musi tylko znaleźć czas żeby gdzieś pójść i w tajemnicy przed jego dziewczyną.
To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie) taki jest. Nie łudźcie sie. Jego dziewczyna oczywiście nie wie co on wygaduje swoim kolegom, jej takich rzeczy nie powie. Myślicie że wasze "misie" są lepsze? Nie łudźcie się zbytnio.

Nawet ktoś taki jak ja i z taką przeszłością potrafi ukryć przed dziewczyną swoją historię, ten koleś swoje też umie ukryć. Gdybyście nie miały chłopaków ten gościu bez problemu by was poderwał.

A nie pomyślałeś o tym, że ten kolega tak tylko zwyczajnie gada farmazony, żeby koledzy myśleli jaki to on nie jest ach, och! Kolegą mówi ?szkoda, że byłem z moją?? a jej ?Kochanie jak cudownie, że jesteśmy tu razem?
Dziwi mnie, że Ty wierzysz, że przed dziewczyną udaje a prawdziwą twarz pokazuje przed kolegami, bo niestety ale najczęściej jest odwrotnie. Mam brata, który do swojej narzeczonej ciągle mówi tak pieszczotliwie, że aż mi czasami jest niedobrze z tych słodkości. Kiedy idzie gdzieś z kumplami to nie mówi już ?mój Skowronek? tylko ?moja stara? o narzeczonej. Kiedyś to usłyszałam przypadkiem, kiedy nawet nie wiedział, że stoję za nim jak prowadził zaciętą dyskusję z koleżkami. Rozmawiali o burdelu. Jak usłyszałam z ust brata ?moja stara mi daje więc póki co jeszcze k*** nie chodzę? to szczęka mi opadła do samej ziemi. Zapytałam się go później, jak wróciliśmy do domu, czego tak mówi i powiedział ?że to takie niemęskie wśród facetów mówić o swoim Skarbie, że gdy tak któryś mówi to inni go zwyczajnie wyśmiewają i przezywają później ?Skarbie?. Co do tych wizyt w agencji to powiedział, że najbardziej się chwalą swoimi wizytami Ci, którzy nawet tam nigdy nie byli. Jest wśród nich jeden idiota co chodzi naprawdę ale tylko po to, żeby potem mieć o czym opowiadać. Ja sama nigdy nie miałam złudzeń co do tego, że mężczyźni inaczej zachowują się przy kobietach, inaczej przy kolegach, zwłaszcza jeśli chodzi o dobór słownictwa. Do tamtej pory myślałam jednak, że to kobiety są lepsze w wymyślaniu ?bajek?. Jak widać faceci też mają niesamowitą wyobraźnię. Mówię tu o takich przechwałkach wśród kolegów. Jakby dwudziestokilkuletni facet powiedział mi, że był w burdelu to pierwsze co to bym go wyśmiała, a uwierzyła w to dopiero gdyby mi to udowodnił. Wiem, że są tacy co naprawdę chodzą ale oni naprawdę nie mają potrzeby chwalenia się tym, czy w ogóle wspominania innym. W środowisku, w którym się obracam w pracy jest trochę takich panów, ale są to osoby między 40-50 rokiem życia, żonaci albo rozwiedzeni, najczęściej tacy którzy nie mają co robić z pieniędzmi, wydaje im się, że są panami świata i traktują innych przedmiotowo. Trudno mi sobie wyobrazić jak dwudziestoparoletni młokos, niedojrzały emocjonalnie (bo nie oszukujmy się, że niby on jest jakiś dorosły) idzie do agencji i traktuje prostytutkę przedmiotowo, raczej bym powiedziała, że jest tam skrępowany i zawstydzony.

To jest tylko moje zdanie, moje postrzeganie, moje odczucia.

339 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-30 12:23:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nikaela napisał/a:

Kiedyś to usłyszałam przypadkiem, kiedy nawet nie wiedział, że stoję za nim jak prowadził zaciętą dyskusję z koleżkami. Rozmawiali o burdelu. Jak usłyszałam z ust brata ?moja stara mi daje więc póki co jeszcze k*** nie chodzę? to szczęka mi opadła do samej ziemi. Zapytałam się go później, jak wróciliśmy do domu, czego tak mówi i powiedział ?że to takie niemęskie wśród facetów mówić o swoim Skarbie, że gdy tak któryś mówi to inni go zwyczajnie wyśmiewają i przezywają później ?Skarbie?. Do tamtej pory myślałam jednak, że to kobiety są lepsze w wymyślaniu ?bajek?. Jak widać faceci też mają niesamowitą wyobraźnię.

Rozumiem że chodziło tutaj o kumpli, nie koleżanki ? smile
A co wyobraźni to fakt, a dotego plotkuja bardziej niż kobiety wink

A co do tego co napisałaś to to jest tylko potwierdzenie tego, że mężczyźni przy kobietach zachowują się inaczej, sa bardziej delikatni, słodza itd bo kobiety na ogół to lubią i tego oczekują, a przy facetach już nie bo uważają to za "niemęskie" i tak jest z wielona innymi rzeczami.

340 Ostatnio edytowany przez Rafix (2011-06-30 13:06:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wiem miałem już nie pisać, ale po przeczytaniu postu osoby podpisującej się Nikaela aż mnie korciło, by napisać brawo. Mam nadzieję Nikaelo, że inni skorzystają z Twojego wpisu i wyciągną mądre wnioski, bo zostawiłaś sporo cennego materiału do przemyśleń. Kobiety muszą zrozumieć, że faceci mają inne oblicze dla nich i inne dla swoich kolegów. Tak samo wy kobiety także zapewne pokazujecie inne oblicze swoim partnerom, a nieco inne przed koleżankami. Sam potrafiłem łapać niektórych swoich kolegów na różnych kłamstwach - że mają prawo jazdy (choć nie mieli), że byli w takim a takim kraju (a nigdy nie byli, co wyszło potem), że skakali kilka razy na bungee (potem przyznali się że jednak nigdy tego nie robili) i wiele, wiele innych mniejszych i większych kłamstewek. Kiedyś pamiętam, że kolega w pracy opowiadał historie z wojska, a w książeczce wpis "zwolniony ze służby" smile Nie widzę powodu, dla którego miałbym wierzyć we wszystkie historie, które słyszę - także te o seksualnych podbojach i wizytach w agencjach towarzyskich.
Zgadzam się z Tobą w zupełności Nikaelo.


Shedir - Zastanawia mnie jeszcze coś w tym co piszesz. Otóż podkreślałaś, że masz kontakt z facetami, którzy czasem rozmawiają w Twoim towarzystwie swobodnie jak to zwykli czynić w męskim gronie. Masz pewność, że traktują Cie jak takiego "niby-kumpla" i rozmawiają swobodnie? A może jednak troszkę się pilnują z tym co mówią albo koloryzują? smile Pytam bez zaczepki żeby nie było, ot zwykła ludzka ciekawość.

341

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Śledzę ten wątek od samego początku... Temat kontrowersyjny, więc odpowiedzi też. Z niektórymi się nawet zgadzam wink Inne natomiast to dla mnie czysta abstrakcja... Nie mogę się już powstrzymać od wyrażenia własnej opinii wink Co nie oznacza, że będę jakieś wypowiedzi krytykować. Szanuję prawo innych do własnego zdania.
Agencje towarzyskie były i będą i to się na pewno nie zmieni... Ale o tym już była mowa... Pewne jest to, że mężczyźni inaczej traktują seks niż kobiety. Oczywiście wyjątki zawsze się znajdą. Powodów takich wizyt jest cała masa. Ciekawość, brak stałej partnerki, brak satysfakcji z seksu w związku, nuda, pójście na łatwiznę etc. Znam nawet przypadek, kiedy ojciec zaaranżował spotkanie z prostytutką swojemu niepełnosprawnemu synowi, który był nieuleczalnie chory, jeździł na wózku i był prawiczkiem. Wolał takie wyjście, niż seks z litości z jakąś dziewczyną... Ok. Niech mu będzie. Chłopak ma potrzeby, to dlaczego nie? Ogólnie prostytucji nie pochwalam. Ale jeżeli facet jest wolny, to proszę bardzo. Nie moja sprawa. Podobnie jeżeli facet jest w związku. Każdy ma wolną wolę i może robić co chce. Nie mam prawa nikogo oceniać. Gorzej kiedy sprawa dotyczy mojej osoby, ewentualnie moich najbliższych...
Mój mąż na prostytutki nie chodzi. Przynajmniej tak twierdzi i chwała mu za to. Uważa, że płatny seks nie ma sensu. Wystarczy przejść się do jakiegoś klubu i okazja na pewno się znajdzie. Jestem jednak zdania, że 100% pewności mieć nie mogę, bo różnie w życiu bywa. Sama nie wiem jak zachowałabym się w niektórych sytuacjach, a co dopiero druga osoba. Jestem zwolenniczką teorii ograniczonego zaufania smile. Podobnie jest ze zdradą. Nigdy nie zdradziłam i tego samego oczekuję od męża, ale pewności mieć nie mogę, że on nigdy tego nie zrobi.

Jeszcze kilka lat temu byłam tego samego zdania co niektóre dziewczyny wypowiadające się w tym wątku. Uważałam, że to jest niemożliwe, żeby mój facet skorzystał z usług prostytutki, czy mnie zdradził. Seks łączyłam ściśle z miłością. Brzydziłam się facetami, którzy płacą za seks, a już w ogóle nie wyobrażałam sobie bycia z facetem, który kiedyś korzystał z usług prostytutki.
W końcu zmieniłam zdanie... Dlaczego? Na pewno nie dlatego, że zostałam zdradzona, czy miałam faceta z doświadczeniem u prostytutki. Zdanie zmieniłam dzięki mojemu mężowi. Oprócz miłości i seksu łączy nas przyjaźń. Dzięki temu możemy ze sobą otwarcie rozmawiać. Mój mąż nie boi się mówić mi o czym rozmawia z kolegami, co razem robią, na co go namawiają itp. Nie będę się wdawać w szczegóły. Chodzi o to, że mąż pewnie celowo uświadamiał mi jacy są "jego koledzy" (mówił mi o ich zdradach, oszustwach, kombinacjach etc.). Specjalnie nie piszę "faceci", bo nie chcę zostać oskarżona o generalizowanie. Zapewniam, że jestem świadoma, iż nie wszyscy faceci są tacy sami i bardzo się z tego cieszę tongue. Mąż jest i był szczery do bólu w stosunku do mnie.  Przyznał się, że seks dla niego w prawie żadnym stopniu nie ma związku z uczuciem jakim mnie darzy... Jest to dla niego czysta fizjologia. Mówi mi jakie są jego potrzeby i otwarcie się przyznaje, że gdybym nie starała się ich spełnić, to prawdopodobnie by mnie zdradził. Nie muszę oczywiście spełniać ich wszystkich. Wystarczy, że on widzi, że je się staram. Nie chcę, żeby ktokolwiek pomyślał, że jestem na jego kiwnięcie palcem. Nie jestem jak wytresowana małpka, która robi co jej pan każe. Chcę tylko podkreślić, że najważniejsza jest szczerość... Owszem, czasem boli. Na początku trudno było mi to przełknąć, mówiłam mu, że nie chcę wszystkiego wiedzieć, ale teraz widzę, że dzięki temu jest dużo łatwiej. Przynajmniej wiem, że nie będę nigdy w sytuacji, kiedy od kobiety odchodzi mężczyzna, a ona zastanawia się co zrobiła nie tak... Nawet sama zaczęłam się łapać na tym, że zaczynam postrzegać seks jako czystą fizyczność i o dziwo od tego czasu jest dla mnie o wiele bardziej satysfakcjonujący.

Może nieco odbiegłam od tematu, ale chciałam tylko wyjaśnić skąd u mnie opinia, że seks to seks, a uczucie to uczucie. Naprawdę wielu facetów uważa podobnie (nie wszyscy).U kobiet jest inaczej, dlatego to mężczyźni dużo częściej odwiedzają agencje towarzyskie. To po prostu szybkie i proste zaspokojenie potrzeby. Pomijając przyjemność i inne pobudki. Nie zwalnia to jednak panów z odpowiedzialności jaką niesie ze sobą zdrada czy to z prostytutką, czy też inną kobietą.

342 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-30 16:19:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rafix napisał/a:

Shedir - Zastanawia mnie jeszcze coś w tym co piszesz. Otóż podkreślałaś, że masz kontakt z facetami, którzy czasem rozmawiają w Twoim towarzystwie swobodnie jak to zwykli czynić w męskim gronie. Masz pewność, że traktują Cie jak takiego "niby-kumpla" i rozmawiają swobodnie? A może jednak troszkę się pilnują z tym co mówią albo koloryzują? smile Pytam bez zaczepki żeby nie było, ot zwykła ludzka ciekawość.

Ręki sobie obciąc nie dam wink . Tam gdzie pracuje są przeważnie mężczyźni, spędzami razem duzo czasu i musimy bardzo na sobie polegać, taka praca. Spędzamy ze soba naprawde długie godziny, bywało że i dni i noce i wtedy się rozmawia, bo jakos czas trzeba zbić (tylko bez podtekstów). Często słysze o problemach malżeńskich/ związkowych z punktu widzenia faceta, jak on odbiera wiele rzeczy i jest w tym bardzo dużo prawdy bo potem jak o tym myśle to widze w tym wiele sytuacji również w swoim małżeństwie i znajomych tylko cięzko to samemu przed soba przyznać. Wiele razy kolega w pracy przyznał mi się do zdrady żony/partnerki, mówił że żałuje(mysle, że tak było) i pytał o radę. Ja w tych tematach rad niedaje ale jak chce może się wygadac i pogadać ale co zrobi to jego sprawa.Jak się tłumaczą, różnie...jednym żona znowu odcieła seks na kilka tygodni bo tak go chciala ukarac, inny słyszy ciągle tylko narzekanie, inny ma tylko awantury jak tylko przekroczy próg domu, a kolejny już niekocha żony i jest z nia tylko dla dzieci. Są bardzo często nieszczęsliwi. Wiadomo że to ich punkt widzenia ale jak pytam to też się przyznają, że dołożyli się do takiego stanu rzeczy. CI którzy zdradzili przewaznie mówią, że mieli taki głód seksu, jak człowiek który ma pragnienie, jak niezaspokoisz to wzrasat, potęgowane poczuciem krzywdy czy złości na żonę/partnerkę. Szczerze przyznają, że myśleć co zrobili zaczeli w chwili kiedy się spóścili. Mają/mieli wyrzuty sumienia. Jedni potem już nigdy a inni jeszcze nie raz zdradzali, zagłuszając wyrzuty sumienia złością na żonę/partnerke. Jak się przez kilka dni spędza godziny razem to języki się rozwiązują, mnie też. Wymieniamy sie poglądami. Traktujemy się jak kumpli i widze,że czasami zapominaja o tym że jestem kobietą wink a ja nauczyłam się funkcjonowac z samymi facetami choc na początku byłam często zszokowana wieloma rzeczami i wcale łatwo nie było, myśle że im też. Mam dystans do siebie bo praca z facetami tego mnie nauczyła. Jasne że nieraz słysze, a co ja jako kobieta mam do powiedzenie na taki czy inny temat i nieraz wybuchaja śmiechem i słysze "no tak typowe babskie myślenie " dlatego wiem jak bardzo w mysleniu i podchodzeniu do wielu rzeczy różnią się kobiety i mężczyźni.
Poza tym mam świetnego męża z którym przeszłam naprawdę wiel i w pracy i w życiu. Zanim zostaliśmy małżeństwem czy wogóle para znaliśmy się na układzie czysto koleżeńskim i on tez opowiadał mi mnóstwo rzeczy i nie wstydził sie tego. DO tej pory rozmawiamy na te tematy. Sam tez ma wiele za uszami i nie jest czysty jak łza a ja wiem o tym choć nie powiem, że wiele razy łatwo mi z tym niebyło.  NIe raz słyszałam, że jak chce usłyszec co on czy jego kumple myślą to usłysze ale może by cięzko. Chocby taki głupi przykład pięknej kobiety na ulicy, wiem że mężczyźni na taką patrzą jak na obiekt seksualny i mój m też bo jest normalnym facetem ale nie pokazuje tego po sobie i za to go kocham i jestem mu wdzięczna. Jest facetem, wzrokowcem, żeby kobiety nie miec jako obiekt seksualny to trzeba ją poznac i wtedy dochodzą inne uczucia lub inaczej się ją postrzega. No cóż, każda kobieta chciałby myślec, że jest jedynym obiektem porządania dla swojego mężczyzny. Tak pewnie jest na początku związku, zakochanie, fascynacja ale po latach...to już nie to samo. Zresztą wiele kobiet ma to samo. JA też smile jak widze mega pociągającego faceta na ulicy to mam już obrazy w głowie wink ale to tylko fantazje i tyle.
Zaspokoiłam twoja ciekawość ? smile

343 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-30 21:25:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
obsession_84 napisał/a:

Śledzę ten wątek od samego początku... Temat kontrowersyjny, więc odpowiedzi też. Z niektórymi się nawet zgadzam wink Inne natomiast to dla mnie czysta abstrakcja... Nie mogę się już powstrzymać od wyrażenia własnej opinii wink Co nie oznacza, że będę jakieś wypowiedzi krytykować. Szanuję prawo innych do własnego zdania.
Agencje towarzyskie były i będą i to się na pewno nie zmieni... Ale o tym już była mowa... Pewne jest to, że mężczyźni inaczej traktują seks niż kobiety. Oczywiście wyjątki zawsze się znajdą. Powodów takich wizyt jest cała masa. Ciekawość, brak stałej partnerki, brak satysfakcji z seksu w związku, nuda, pójście na łatwiznę etc. Znam nawet przypadek, kiedy ojciec zaaranżował spotkanie z prostytutką swojemu niepełnosprawnemu synowi, który był nieuleczalnie chory, jeździł na wózku i był prawiczkiem. Wolał takie wyjście, niż seks z litości z jakąś dziewczyną... Ok. Niech mu będzie. Chłopak ma potrzeby, to dlaczego nie? Ogólnie prostytucji nie pochwalam. Ale jeżeli facet jest wolny, to proszę bardzo. Nie moja sprawa. Podobnie jeżeli facet jest w związku. Każdy ma wolną wolę i może robić co chce. Nie mam prawa nikogo oceniać. Gorzej kiedy sprawa dotyczy mojej osoby, ewentualnie moich najbliższych...
Mój mąż na prostytutki nie chodzi. Przynajmniej tak twierdzi i chwała mu za to. Uważa, że płatny seks nie ma sensu. Wystarczy przejść się do jakiegoś klubu i okazja na pewno się znajdzie. Jestem jednak zdania, że 100% pewności mieć nie mogę, bo różnie w życiu bywa. Sama nie wiem jak zachowałabym się w niektórych sytuacjach, a co dopiero druga osoba. Jestem zwolenniczką teorii ograniczonego zaufania smile. Podobnie jest ze zdradą. Nigdy nie zdradziłam i tego samego oczekuję od męża, ale pewności mieć nie mogę, że on nigdy tego nie zrobi.

Jeszcze kilka lat temu byłam tego samego zdania co niektóre dziewczyny wypowiadające się w tym wątku. Uważałam, że to jest niemożliwe, żeby mój facet skorzystał z usług prostytutki, czy mnie zdradził. Seks łączyłam ściśle z miłością. Brzydziłam się facetami, którzy płacą za seks, a już w ogóle nie wyobrażałam sobie bycia z facetem, który kiedyś korzystał z usług prostytutki.
W końcu zmieniłam zdanie... Dlaczego? Na pewno nie dlatego, że zostałam zdradzona, czy miałam faceta z doświadczeniem u prostytutki. Zdanie zmieniłam dzięki mojemu mężowi. Oprócz miłości i seksu łączy nas przyjaźń. Dzięki temu możemy ze sobą otwarcie rozmawiać. Mój mąż nie boi się mówić mi o czym rozmawia z kolegami, co razem robią, na co go namawiają itp. Nie będę się wdawać w szczegóły. Chodzi o to, że mąż pewnie celowo uświadamiał mi jacy są "jego koledzy" (mówił mi o ich zdradach, oszustwach, kombinacjach etc.). Specjalnie nie piszę "faceci", bo nie chcę zostać oskarżona o generalizowanie. Zapewniam, że jestem świadoma, iż nie wszyscy faceci są tacy sami i bardzo się z tego cieszę tongue. Mąż jest i był szczery do bólu w stosunku do mnie.

Świetnie, że to napisałaś. Napisałaś w świetny sposób to o co mi chodzi, a niepotrafie tego tak ładnie wyrazić. Pozdrawiam smile

Nie pisz posta pod postem. Użyj opcji edytuj.
Moderatorka-apoteoza

344

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja z ciekawosci rozmawialam wiele z kolegami na takie tematy. Sa wniebowzieci po "wizycie" u prostytutki, co wiecej nie mowia "fajna miala dupe" ale, ze byla bardzo delikatna, ze cudowna piekna kobieta, no coz.
osobiscie nie chciałabym miec faceta ktory w przeszlosci miał wiele partnerek seksualnych, tymbardziej prostytutek.

345 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-30 15:01:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

shedir daruj sobie  wywody na temat mojej niedojrzalosci , naiwnosci,nieznajomosci zycia , wychowania pod kloszem i tego typu podobnych bzdur , okej?widac , kto tu juz nie ma argumentow.
Powtorze po raz setny i mam nadzieje ze w koncu to do Ciebie dotrze : NIE ZNASZ MNIE , nie wiesz o mnie na tyle , zeby oceniac mnie , tak jak to wlasnie zrobilas.
I tu wyszlo wlasnie, kto ma problem z czytaniem ze zrozumieniem.
Ja to wszystko, co napisalas wiem i juz to pisalam! Rozumiem , ze sa tacy , ktorzy chodza tam , a kryja sie z tym , rozumiem, ze sporo mezczyzn tam chodzi , ze sa ku temu rozne powody , ze faceci miedzy soba mowia rozne rzeczy, ze inaczej zachowuja sie przy kolegach,ze sporo mezczyzn klamie,ze nie mozna miec 100% pewnosci itd .
Jedyne , powtarzam Ci , zebys zapamietala raz na zawsze JEDYNE , co mnie zirytowalo, to wrzucanie kogos , do jednego worka i jakbys nie zauwazyla , o to mi tu chodzi! O nic innego.
Sama mi przyznalas racje w tej kwestii , ze nie kazdy , wiec o co Ci teraz chodzi , to ja nie wiem , serio.
Powtarzam , nie musisz mi mowic , ze faceci potrafia byc swiniami , ze potrafia zdradzac i ze nie zawsze trafie na porzadnego.
Co Ty kobieto myslisz , ze ja sie w lesie wychowalam , miedzy wilkami, a jedynym chlopakiem , ktorego znalam byl Mowgli? haha big_smile
Nie tylko  Ty masz jakies pojecie o zyciu , nie zawsze to jest adekwatne do wieku.
To , ze mysle ,ze na swiecie sa jeszcze porzadni faceci , to jest naiwnosc? to ze ufam swojemu chlopakowi , bo jeszcze nie dal mi powodu , zeby bylo inaczej , to tez jest naiwnosc??
Jesli Ty preferujesz w zwiazku podejrzliwosc i nieufnosc, to Twoj problem.
Mowisz , ze ja powoluje sie na kogos , a mozesz napisac w ktorym momencie?
A jesli nawet , to moze dlatego , ze o nich tez pisalas , ze zycia nie znaja.
Dziwnym trafem , tylko Ty tu zycie znasz, a my to wszystkie naiwne nastolatki big_smile
Oj z rodzicami juz nie mieszkam 4 lata , widuje ich raz na pol roku albo rok , wiec nie wiem,czy to tak pod kloszem jestem.
Napisze , to co Rafix. Nie musze byc alkoholiczka , zeby wiedziec , czym jest alkoholizm.
Zroumiala juz Pani Profesor od spraw damsko-meskich? big_smile

346

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciekawa dyskusja, acz momentami lekko zabawna? smile
Jestem kobietą i cieszę się że istnieją agencje towarzyskie? Uważam, że tam właśnie jest miejsce dla mężczyzn, którzy  szukają ?łatwego? seksu. Zdecydowanie bardziej szanuje mężczyznę, który w takim właśnie przybytku szuka  tzw. seksu bez zobowiązań, niż tego, który w wiadomym celu  zwodzi, mami i prawi żałosne komplementy koleżance z pracy. Dla mnie najgorszym typem mężczyzny jest pospolity ?lowelas? który zupełnie nie liczy się z uczuciami drugiej strony.  W burdelu sytuacja emocjonalna jest przynajmniej jasna? Osobiście mam już po przysłowiową  ?kokardkę? sytuacji, kiedy mężczyzna szuka u mnie darmowego seksu bez zobowiązań, bo  wtedy czuje się gorzej niż ?tania dzi..ka?...

347

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Volver napisał/a:

Ciekawa dyskusja, acz momentami lekko zabawna? smile
Jestem kobietą i cieszę się że istnieją agencje towarzyskie? Uważam, że tam właśnie jest miejsce dla mężczyzn, którzy  szukają ?łatwego? seksu. Zdecydowanie bardziej szanuje mężczyznę, który w takim właśnie przybytku szuka  tzw. seksu bez zobowiązań, niż tego, który w wiadomym celu  zwodzi, mami i prawi żałosne komplementy koleżance z pracy. Dla mnie najgorszym typem mężczyzny jest pospolity ?lowelas? który zupełnie nie liczy się z uczuciami drugiej strony.  W burdelu sytuacja emocjonalna jest przynajmniej jasna? Osobiście mam już po przysłowiową  ?kokardkę? sytuacji, kiedy mężczyzna szuka u mnie darmowego seksu bez zobowiązań, bo  wtedy czuje się gorzej niż ?tania dzi..ka?...

Z tym sie zgodze, jak najbardziej, ale nie zawsze winni temu sa tylko mezczyzni,niektore kobiety dobrze wiedza , ze faceci sa z nimi dla seksu ,godza sie na to , a pozniej placza.
Inna sprawa , ze sa tacy , ktorzy potrafia sie bardziej kamuflowac.

348

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

Zroumiala juz Pani Profesor od spraw damsko-meskich? big_smile

Ty to sobie zawsze coś dopowiesz. Jak już coś to nie Pani profesor tylko Pani doktor ale kto wie, może czas się habilitowac i robic profesurę.

349 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-30 16:01:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nikaela - nie do końca zrozumiałaś, chyba nie poznałaś kontekstu podobnie jak ten typ co wcześniej coś tam sie do mnie mądrzył.
Nie chodzi o to co on zrobił, czy nawet co chciałby zrobić, chodzi = o samo to jak on się wyrażał (w stosunku do kobiet). O nic więcej.

Z resztą moim zdaniem nie jest do końca prawdą że jak ktoś sie zachowuje dla jednej osoby inaczej niż dla drugie, to tylko jednej pokazuje swoją prawdziwą twarz. Może pokazuje obu. Ja ZNACZNIE inaczej rozmawiam ze stu kilogramowym twardym i agresywnym facetem, a inaczej z dziewczyną, i ja przed żadnym z nich nikogo nie udaję. Po prostu inaczej obchodzi się z kwiatkiem a inaczej ze stalą.

A kłamać nie cierpię.

I ja akurat mówię że przeruchałem dive, bzyknąłem czy podobnie, nie powiem że sie z nią kochałem bo w moich definicjach to jest nieprawda.
Gdybym uprawiał seks z moją własną dziewczyną to nigdy bym nie powiedział że ją przeruchałem, tylko powiedział bym że kochałem się z nią.

Nikaela napisał/a:

Uważa, że płatny seks nie ma sensu. Wystarczy przejść się do jakiegoś klubu i okazja na pewno się znajdzie

No właśnie dla niektórych się nie znajdzie i płatny seks ma sens. A dla tych co sie znajdzie darmowy - uważam tak samo, to nie ma sensu, lepiej normalnie, zdecydowanie.

-----------------------
shedir, tą fammfatale sie nie przejmuj, jak dla mnie to w ogóle nie warto z nią rozmawiać
A poza tym shedir, bardzo przemyślane teksty piszesz.

350 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-06-30 16:39:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Solstafir patrz , a dziwnie , ze ze mna rozmawiales i ze wiele osob widzi jednak sens w rozmowie ze mna, ale o czym my mamy rozmawiac .Jestem gorsza , bo widze cos zlego w prostytucji,bo wierze , ze sa jeszcze porzadni faceci.
Dalej lecz swoje kompleksy w agencjach , swiecie przekonany , ze kazdy to robi.
Moze jakas bedzie tak mila i nawet z Toba porozmawia , w koncu jestescie z tej samej bajki.
Tylko , ze to Ty masz problem ze soba , ja nie chodze do agencji , bo ja to , o czym Ty marzysz , mam i moge miec kiedy chce, nie chwalac sie.
I dalej wmawiaj sobie, ze jestes pewny siebie, ale w tej sprawie tu juz czesc osob trafnie Cie podsumowalo , wiec ja juz nie zamierzam.
Nie obracam sie towarzystwie , tzw : d*******y i mam nadzieje, ze nie bede.
Bo jesli na kobiete mowicie D****a , to Wy kim jestescie?:)
I nie mam zamiaru tu nikogo obrazac , ale skoro ktos zaczyna mnie , to nie bede dluzna.
Koniec.

351

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Obssesion dobrze, że Twój facet był wobec Ciebie szczery, że jest wierny, kocha Cię..ale.. nie pochwalam tego, że powiedział, że gdybyś nie spełniała jego potrzeb, to by zdradził. To, że powiedział, że seks to dla niego fizjologia to rozumiem, bo jedni łączą go z miłością , inni nie i nie ma co się o to gniewać. Jednak to niepojęte, żeby mąż powiedział żonie, że zdradzi ją jak ona nie spełni jego potrzeb.. czy to uczciwe ? Uczciwiej odejść, gdy w związku jest tragicznie i wiadomo, że zmiany nie będzie, ale to już kwestia zasad Twojego męża.

352

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

Obssesion dobrze, że Twój facet był wobec Ciebie szczery, że jest wierny, kocha Cię..ale.. nie pochwalam tego, że powiedział, że gdybyś nie spełniała jego potrzeb, to by zdradził. .

truskaweczko masz racje...szczerość szczerością ale nie dałabym się traktować jak niewolnica.
Przepraszam Obssesion za zwrot "niewolnica" ale to było pierwsze co mi na myśl przyszło,pewnie Obssesion się tak nie czuje lecz jednak JA tak właśnie to odbieram.
Nie jestem PO TO aby spełniać zachcianki swojego partnera nasze pożycie musi sie opierać na obopólnym spełnianiu i uzupełnianiu naszych potrzeb ale żeby "warunek' jako zdrada było ...spełnianie jego zachcianek seksualnych,wybaczcie ale to nie mój styl i zaopatrywanie się na współmierny związek.
Oczywiście szanuję wybór Obssesion ..jej życie , jej sprawa.

353

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No dopsz... Jest tu takich paru, co twierdzą, że seks jest naaajważniejszy dla związku. Mąż obsession powiedział, że brak seksu=zdrada. A co by powiedział ów mąż, gdyby obsession stwierdziła "ok, ale jak stracisz pracę i nie będziemy mogli żyć na takim poziomie jak teraz, to ja Cię rzucam"?

Po 11 stronach wątku (i pozaforumowej rozmowie z Lupusem) dochodzę do wniosku, że tak naprawdę obawy mężczyzn i kobiet są podobne. Nie znam kobiety, która chciałaby być tylko źródłem darmowego seksu z profitami. I podobnie, który mężczyzna chciałby być dla swojej wybranki dwunożnym portfelem z dodatkowymi funkcjami?

Wydaje mi się, że i pieniądze, i seks, to rzeczy ważne dla każdego, i pogoń za nimi można opisać jako pierwotny instynkt. Mężczyźni nastawieni są przez naturę na zapładnianie, a kobiety na zapewnienie bytu ewentualnym dzieciom. Pytanie jak chcemy grać: czy na zwierzęcych zasadach, czy na tych bardziej ludzkich?

Czy teraz panowie rozumieją, dlaczego kobiety odstraszaja taka przeszłość partnera? Jeśli nadal nie- który z forumowiczów umówiłby się z kobietą, która mówi wprost: "dla mnie na pierwszym miejscu są pieniądze"? Albo chciałby być na tym polu oszukany?

Polecam wątek (http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=26606&p=2).

354

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
shedir napisał/a:

Rozumiem że chodziło tutaj o kumpli, nie koleżanki ?

Dokładnie wink

Solstafir napisał/a:

Nikaela - nie do końca zrozumiałaś, chyba nie poznałaś kontekstu podobnie jak ten typ co wcześniej coś tam sie do mnie mądrzył.
Nie chodzi o to co on zrobił, czy nawet co chciałby zrobić, chodzi = o samo to jak on się wyrażał (w stosunku do kobiet). O nic więcej.

Z resztą moim zdaniem nie jest do końca prawdą że jak ktoś sie zachowuje dla jednej osoby inaczej niż dla drugie, to tylko jednej pokazuje swoją prawdziwą twarz. Może pokazuje obu. Ja ZNACZNIE inaczej rozmawiam ze stu kilogramowym twardym i agresywnym facetem, a inaczej z dziewczyną, i ja przed żadnym z nich nikogo nie udaję. Po prostu inaczej obchodzi się z kwiatkiem a inaczej ze stalą.

O nie mój Drogi z tym zrozumieniem to ja akurat zrozumiałam bardzo dobrze a Ty teraz nie odwracaj kota ogonem.
Jeśli chciałbyś jedynie zwrócić uwagę pozostałych jak ten facet wyraża się w stosunku do kobiet to po przytoczeniu jego słów nie pisałbyś:

Solstafir napisał/a:

Ten gościu nie musi płacić za seks bo jest bardzo przystojny, dla niego znalezienie sobie ciała do wyrażenie obraźliwe to bułka z masłem, musi tylko znaleźć czas żeby gdzieś pójść i w tajemnicy przed jego dziewczyną.

I tego:

Solstafir napisał/a:

Nawet ktoś taki jak ja i z taką przeszłością potrafi ukryć przed dziewczyną swoją historię, ten koleś swoje też umie ukryć. Gdybyście nie miały chłopaków ten gościu bez problemu by was poderwał.

A co tej prawdziwej twarzy to hmm.. piszesz, że ani przed jedną stroną ani przed drugą nie trzeba nikogo udawać bo inaczej się rozmawia z kumplem a inaczej z dziewczyną. Owszem. Ale to nie chodzi o samo wyrażanie się do tej czy innej osoby, tylko o to co się konkretnie mówi, bo tym niestety można jedną ze stron oszukiwać i udawać. Tak właśnie jest w tym przykładzie, który podałeś, z owym Adonisem.
Popatrz on mówi, że gdyby miał kasę, studia, laski to by swoją zostawił bo po co mu wtedy ona. Ewidentnie daje do zrozumienia, że ma tą dziewczynę gdzieś, żeby nie powiedzieć daleko w D. To jest ta wersja dla kolegów. Czy myślisz, że jak jest z nią to też jej mówi, że by ją zostawił tylko ładniejszymi słowami? Z pewnością nie. Jej mówi ?Kocham Cię. Zależy mi na Tobie itp., itd.? To znaczy, że jedną stronę kłamię, a z drugą jest szczery. Bo albo kocha tą dziewczynę albo cokolwiek innego pozytywnego  do nie czuje, albo ma za nic tak jak to kreuje kolegom. Pytanie tylko czy okłamuje dziewczynę czy kolegów? Skoro jest taki mega, sexi, boski i mógłby mieć każdą to po co tkwi przy tej dziewczynie, zwłaszcza jeśli jest tyle piękniejszych panienek? To przecież absurd. Ja bardziej się skłaniam do tego, że po wypowiedzeniu tych słów napisał do dziewczyny smsa ?co słychać mój Skarbeńku?.? Hehe  Poza tym jeszcze jedna kwesta z tą prawdziwą twarzą. Facet przy facecie raczej się nie rozklei, nie będzie rozczulał choćby był w głębi duszy najbardziej wrażliwą osobą jaką znam. Facet będzie udawał pewnego siebie bo przecież nie może przy kumplach zrobić z siebie du** wołowej. Przy dziewczynie nie musi tak udawać (chyba, że wie, że ta leci na macho), może popłakać do woli, przytulic się do piersi a ta nie wyśmieje go jak kumple tylko jeszcze będzie wniebowzięta.

Solstafir napisał/a:

Gdybym uprawiał seks z moją własną dziewczyną to nigdy bym nie powiedział że ją przeruchałem, tylko powiedział bym że kochałem się z nią

A dasz sobie rękę uciąć, że tak powiesz? big_smile

By The Way Solstafir przypisałeś swój cytat nie temu komu trzeba tongue


Rafix napisał/a:

Tak samo wy kobiety także zapewne pokazujecie inne oblicze swoim partnerom, a nieco inne przed koleżankami.

Oj baby między sobą też potrafią niezłe teksty ?walić?, a jeszcze gdy partner zaszedł jej za skórę to już też nie jest ?Kotkiem? tylko w wersji dla koleżanki idiotą, kretynem (to takie łagodniejsze określenia) Poza tym nawet kobiety, które świata nie widzą poza swoim partnerem też potrafią fantazjować o innych i gapić się na tyłek przystojnego faceta z ulicy.

A tak w ogóle to Rafix dzięki za miłe słowa, ale ja tak naprawdę nic wielkiego nie napisałam, jedynie swoje zdanie i to jak to postrzegam.

Pozdrawiam wszystkich! big_smile

355

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ooo busiu to mnie zaskoczyłaś. bo się z tobą zgadzam...no prawie smile przez naturę mężczyźni są nastawieni na rozprzestrzenianie genów na jak największą liczbę partnerek to fakt ale kobiety nie zaprogramowane n zapewnienie dzieciom bytu,to także rola mężczyzny,kobieta ma mieć dzieci z najlepszym genetycznie osobnikiem i ( nie koniecznie ma być to partner) i wychować dzieci. Partner ma ewentualnie myśleć że to jego dziecko i zapewnić rodzinie byt. Tak jesteśmy zaprogramowani. Przez naturę i takie mamy instynkty zakodowane w podświadomości. Z tym że ewolucja naszego mózgu przerosła oczekiwania i i teraz on i uczucia wyższe powinny nami sterować. No ale nie zawsze tak jest,czasami pierwotna natura bierze górę.

356

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
shedir napisał/a:
paulina20 napisał/a:

@Shedir
Jasne, że ludzie się zmieniają. Ale poza tym istnieją też różne ''gatunki'' ludzi, ty masz styczność z patologicznym środowiskiem, co może trochę wypaczać twój pogląd. Z drugiej storny - potencjalnie każdy człowiek byłby zdolny do morderstwa. Jednak uważam, że wcześniej musi się coś w nim, w środku, zmienić, wszystko ma jakąś przyczynę. A te objawy i przyczyny będąc czujnym da się dostrzec.

Kolejny bardzo znany Richard Kuklinski: mąż, ojciec dwóch córek i co...morderca na zlecenie mafi zabijał z przyjemnością(ponad 300osób), lubiał patrzec jak jego ofairy sie męczą, zanim pracował dla mafii zabił ponad 100 osób tylko dlatego, że źle na niego spojrzały albo szturchneły. Nikt go o to nie podejrzewał, w domu był zwykłym człowiekie.
(...)
Potrafi nie wkładac uczuć do wszytkiego, seks bez zobowiązań i miłości nie jest dla nich problemem (taka fizjologia) i jest taj samo satysfakcjonujący. Oczywiście jak kochaja kobiete to jest super (i jest wielu którzy innej kobiety nawet nie tkną wtedy)  ale bez uczucia taki seks nie stwarza kłopotu.

Oglądałam wywiad na youtube z Kuklińskim. Po peirwsze, w domu nei był normalny, tylko stosował przemoc wink Po drugie, w rozmowie z nim dawało się zauważyć, że jest ''zimny'' i nic go nie rusza. Nie wierzę, że osoba, która spędzi z takim psychopatą dłuższy czas nie zauważy, że coś z nim nie tak. Że ten człowiek umie grać, ale jego emocje sa bardzo płytkie lub wręcz nie istnieją.

Poza tym ja autentycznie znam mężczyzn, którzy potrzebują miłości, żeby uprawiać seks. Mój kolega chciał iść do prostytutki (ba, trochę go namawiałam, bo widziałam jak mu źle bez chociaż tej namiastki) , nawet do niej napisał, ale w końcu zrezygnował, bo zrozumiał, że to nie o to mu chodzi. Oprócz niego znam co najmniej 2 takich. Może dlatego są moimi kolegami, że są podobnie wrażliwi jak ja.

357

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Busiu ale to, że facet chodził do prostytutki nie oznacza, iż twierdzi on, że sex jest najważniejszy.

BTW. Sprawdź maila tongue

358 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-01 09:57:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

takie niezgrabne podsumowanie, mezczyzni chodza z roznych powodow, nie mozna uogolniac ze to  desperacja czy tez brak powodzenia. zachowanie, czy tez postrzeganie kobiet rozni sie zdecydowanie od tego jakie prezentuje  parnerce a kolegach (ktore prawdziwe? moim zdaniem, oba po trochu) podejscie do dziewczyny  jako obiekt seksualny tez nie jest niczym dziwnym, kobiety specjalnie sie w tej kwesti nie roznia (moze tylo jakoscia i iloscia fantazji ;D) zaufanie w zwiazku, jak najbardziej tak ale  to przeciez nie znaczy ze parner/parnerka ci musial mowic o przeszlosci, czy tez upodobaniach jakie mial/ma? wrazliwosc, czy tez inne cechy ktorych nie posiadam  pokazuja ze jednak nie kazdy podchodzi do przypadkowego seksu tak samo, sa osoby ktore naprawde wierza ze nie pojda na latwizne, dyskoteki, agencije. nasze postrzeganie roznych spraw zalezne jest w duzej mierze od srodowiska w jakim biegamy wiec panie segregujcie nam kolegow ;D zarcik ;p panie przestana przeprowdzac zmasowany atak na forum na userkow ktorzy z dobrej woli napisali ze mezczyzni/kobiety to co mowia parnerowi moze sie roznic od tego co tak naprawde mysla, i nie nalezy karcic kogos kto tylko chcial otworzyc oczka komus kto zazwyczaj racji mlodego wieku, i malego doswiadczenia ma prawo do naiwnosci. sa tajemnice ktorch nie warto mowic! przemilczenie ich nikomu nie zaszkodzi, nikogo nie krzywdzi. lubie szczerosc w zwiazku, zaufanie do osoby na ktorej ci zalezy jest podstawa, ale zdrowe, nie chore i naiwne. czy to jest zle ze np *oklamiesz* osobe ktora kochasz ze twoj poprzedni parner z ktorym bylas/byles byl lepszy w lozku ? wiem teraz znajda sie osoby ktore powiedza ze z kazdym bylo inaczej nie znaczy ze lepiej czy gorzej... ta yhy ;DD podobnie mysle ze nie jest niczym zlym ze sie powie ze nie bylem u prostytutki, najlepiej to doklepac dla pewnosci i  rzec nigdy nie pojde! bo fe ;D

co do fammefatale- twoj cytat
Bo jesli na kobiete mowicie D****a , to Wy kim jestescie?

ludzmi ;D a czym ? myslisz ze jak idziesz przez patio i grupa studentow cie widzi to mowi ale piekna i zgrabna  dziewczyna ? ;D

okreslania sa rozne ale te jak napisalem wyzej sa naprawde w skrajnych przypadkach ;D

swoja droga nie rozumiem dziewczyn ktorym przeszkadza ze sa traktowane jak obiekt seksualny. przeciez to chyba powinno byc mile ze facet ktory na ciebie patrzy doslownie glupieje na twoj widok, i slowo ale *zajebista dupka* przeslania wam ogolne jak mezczyzni postrzegaja kobiety... jako piekno same w sobie, robimy to dla samej przyjemnosci delektowania sie pieknem wy podziwiacie  cudowne krajobrazy, przepiekne buty ;D i cholera wie co jeszcze a my podziwiamy was. samo patrzenie sprawia tyle przyjemnosci ze instykty jakos same sie tlumia. przeciez jak latwo wykorzystac kobiecy wdziek zeby omotac faceta. powinniscie wykorzytywac te nasze slabosci a nie na nie narzekac. chyba ze to jakies zboczenie, to w takim razie kolejna moja wada do zapisania ;D

jasnie pani moderatorko... twoje redagowanie moich postow nie dziala, tamten post mial prossty teks to malo bledow w innych bedzie wiecej ;p

359 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-01 03:11:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dobra, dobra faceci chodzą do prostytutek z różnych powodów, żadna z nas chyba tego nie neguję. Jednak to, że nie chciałybyśmy faceta , który chodził do nich to nasze święte prawo, tak jak np Robsona, który napisał, że z taką panią, co np sprzedawała się za kasę też nie umiałby być. Dlatego dalsze Jego nawet posty ociekały hipokryzją, bo skoro sam by nie umiał, to śmieszne, że nie rozumie, że my byśmy nie umiały.
A jak ktoś chce chodzić do prostytutek to niech chodzi - Jego wybór, przecież to nie raz już pisałam.
wiadomo, że ludzie nie mówią jeżeli nawet z poprzednim facetem było lepiej w łóżku, choć ja nawet nigdy bym tak nie pomyślała, moja miłość do partnera sprawia, że zawsze jest cudownie. 

Dlaczego kobiety mają się cieszyć, że są obiektami seksualnymi dla faceta ? Fakt, fajnie się podobać, ale poza tym każda z nas chyba chce by facet ją kochał i chciał budować z nią przyszłość, a jedynie jeśli widzi obiekt seksualny to przykre i frustrujące. Z Twoich postów NieInteresujSię aż ocieka jak myślisz tylko o seksie, ale wybacz nie każdy ma tak jak Ty . A Twoje podejście do forum też jest beznadziejne - robisz błędy i nawet nie starasz się ich eliminowac. No ale w sumie Twoje błędy to głowa mała, gorsze jest to, że prawie wcale nie używasz przecinków itp, tego się nie da czytać.

360 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-01 09:54:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

obiekt seksualny na poczatku znajomosci, ale zapomnialem ze tu trzeba dokladnie wytlumaczyc, jak mozna traktowac kogos ciagle jak obiekt seksualny ? potem dochodza uczucia itp, widzisz ciezko sie rozmawia z osoba ktora miala 1 parnera i mowi ze jej milosc sprawia ze jest zawsze cudownie, i NIGDY sobie by tak nie pomyslala( mowi to osoba ktora dopiero zaczyna zycie erotyczne?)  kwesja czasu smile  i twoja milosc nic nie pomoze ;D i wtedy zatesknisz za wzrokiem swojego chlopaka ktory widzial w tobie obiekt seksualny. kupisz nowe buty chociaz samopoczucie bedzie lepsze ;;D co do przecinkow, widzisz bo ja na jednym wdechu pisze ;p ale tak to jest, nie ma do czego sie przyczepic to na szybko trzeba cos poszukac, nie ? ;D mniejsza o wiekszosc, co do tego ociekania o czym mysle... super, nie chce mi sie, a przede wszytkim nie zalezy  zeby wyprowadzac ciebie czy kogo kolwiek z bledu ;p z tym ze dziewczyna nie chciala byc miec kogos kto byl w ramionach prostytutki, przeciez slowa nie napisalem jeszcze w zadnym poscie, po co o tym piszesz ? ja pisalem ze poprostu nie wierze ze ktoras z was by zostawila swojego chlopaka ktorego kocha tylko dlatego ze tam byl, to wszystko. nie wymyslaj ;p bym musial byc idota zeby wmawiac wam ze wiem lepiej czego wy chcecie i oczekujecie od waszych parnerow ;D zycie cie nauczy, ze chciec to nie zawsze znaczy...

361 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-01 03:55:00)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mój drogi, to jest mój 2 partner, gwoli ścisłości.

Co do hipokryzji, to wcale nie pisałam o Tobie. smile Stwierdzenie 'obiekt seksualny' to raczej pojęcie pejoratywne i wskazuje na podniecenie dziewczyną w celu jedynie seksu i nic więcej.

362 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-01 04:04:11)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

NieInteresujSie
Na poczatek wspomne o tym , o czym wspomniala  truskaweczka19, mianowicie o Twoim ostatnim zdaniu :
"jasnie pani moderatorko... twoje redagowanie moich postow nie dziala, tamten post mial prossty teks to malo bledow w innych bedzie wiecej ;p"
Nie wiem , co miales w tym momencie na celu?Pokazac , ze zasady , ktore zostaly przyjete , w ogole Cie nie obchodza?
Wspomnialam juz o tym. Jesli dolaczasz do danej spolecznosci, powinienes dostosowac sie do zasad tam panujacych.Podobnie sprawa wyglada z wulgaryzmami.Jesli jestesmy w towarzystwie , gdzie wiekszosc uzywa kulturalnych zwrotow , albo przynajmniej pozbawionych wulgaryzmow , nie pozostaje nic innego , jak dopasowac sie do reszty i pomyslec , ze moze kogos naprawde razi takie slownictwo.
Ja wiem, ze zaraz wykrecicie sie tym , iz w towarzystwie swoich kolegow mowicie inaczej i ze pewnie moj chlopak tez tak mowi big_smile, wiec od razu napisze , ze dla mnie liczy sie tu i teraz.
Samej zdarzylo mi sie niedawno urzyc nieodpowiedniego slowa,ale zrobilam to nieumyslnie i nie mam zamiaru tego powtarzac.Kiedys tez zdarzylo mi sie sprzeciwiac upomnieniom.Jak to tak, komus cos nie pasuje?przeciez jestem grzeczna big_smile Otoz.. najwyrazniej nie bylam.
Nie badz dzieckiem, okres buntu powinienes miec juz dawno za soba wink

Jesli chodzi o postrzeganie kobiety jako obiekt seksualny.
Mysle , ze kazda kobieta bedzie zadowolona , kiedy bedzie pociagala mezczyzn. To naturalne.
Natomiast , jesli kobieta staje sie wylacznie obiektem seksualnym , to sprawa wyglada nieco inaczej.Wedlug mnie z tego bedzie cieszyla sie wylacznie laleczka barbie , ktorej niczego wiecej do szczescia nie trzeba , poza wielbieniem jej kobiecosci.
Co do komplementow, osobiscie wole takie , ktore dotycza mojej osobowosci, charakteru, niz wygladu.
O wiele latwiej zaakceptowac czyjs wyglad , niz charakter.
Zreszta ja uwazam , ze jesli kobieta wie , ze jest ladna , to nie potrzebuje wielkiej ilosci komplementow , na ten temat , natomiast , jesli slyszy , ze jest madra,inteligentna , pomocna, godna zaufania itp itd ,moim zdaniem, uznaje to  za wieksza wartosc.
Oczywiscie mozesz powiedziec : Skoro kobieta wie , ze jest madra , to po co jej takie komplementy?
Kazdy potrzebuje uznania i jesli juz , to ja wolalabym w tej wlasnie sferze.
Przypomne tylko , ze uroda , to cos , co przemija, a charakter zostaje.

I jeszcze jedno na koniec , odnosnie tego :

"czy to jest zle ze np *oklamiesz* osobe ktora kochasz ze twoj poprzedni parner z ktorym bylas/byles byl lepszy w lozku ? wiem teraz znajda sie osoby ktore powiedza ze z kazdym bylo inaczej nie znaczy ze lepiej czy gorzej... ta yhy ;DD podobnie mysle ze nie jest niczym zlym ze sie powie ze nie bylem u prostytutki, najlepiej to doklepac dla pewnosci i  rzec nigdy nie pojde! bo fe ;D"

Wiesz, ja uwazam , ze dziewczyny troche inaczej do tego podchodza , jak juz zauwazylismy.
Nie kazda bedzie zastanawiala sie : o ten jest lepszy w lozku , tamten gorszy.
Jesli dobrze jest jej w lozku z obecnym chlopakiem , kocha go, nie bedzie porownywania.
Oczywiscie tez nie kazda. Kazda jest inna.

Jeszcze tylko zacytuje Twoje ostatnie zdanie :

"takie niezgrabne podsumowanie, mezczyzni chodza z roznych powodow, nie mozna uogolniac ze to (...)"

Nie mozna uogolniac? ach ciekawe.. dlaczego wiec Ty caly czas to robisz?;)

363

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

acha, moj blad ;p

364

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

acha, moj blad ;p

No widzisz smile

365 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-01 10:15:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

truskaweczka, moj blad, wybacz tongue

co do faammefatele

nie rozumiem wiekszosci tego co napisalas ;D piszesz o wulgaryzmach przy czym co chwile sie z kims przekrzykujesz i jesli mnie pamiec nie myli to wiecej razy mialas czerwony znaczek, wulgaryzm niz ja, powiem ci szczeze ze akurat z toba w tym temacie rozmawiac za bardzo nie chce, jestes zbyt oporna na nowe informacje, sam sie zastanawiam czy one poprostu do ciebie nie dochodza czy tez jestes tylko tak uparta ze mimo ze wiesz ze ktos ma racje to dalej cisniesz. to z tym buntem chyba nie do mnie ;p najbardziej przeraza mnie twoja nadinterpretacja. ogolnie rozmowa z toba jest trudna, dam prosty przyklad,  rozpisalas sie o tym obiekcie seksualnym gdzie wyraznie chwile wczesniej odpisalem-jak mozna traktowac kogos ciagle jak obiekt seksualny ? potem dochodza uczucia. sama sobie chyba mozesz wydedukowac ze np ja nie mowie nowo poznanej dziewczynie, jaka jest  madra, inteligentna , pomocna, godna zaufania, czyli rzeczy ktore napisalas ze sobie cenisz. bo bym byl idiota i prawdopodobnie parskla by smiechem.  to mozna powiedziec pozniej. skoro ty takich znajdujesz to naprawde gratuluje. truskaweczka napisala...Stwierdzenie 'obiekt seksualny' to raczej pojecie pejoratywne i wskazuje na podniecenie dziewczyna w celu jedynie seksu i nic więcej. moze i jestem dziwny, ale jak do jasnej cholery mam postrzegac dziewczyne ktora dopiero co zobaczylem ? ja jednak wole te twoim zdaniem *inne* dziewczyny, ktore lubia jak facet ktory ja zagaduje  np ulicy patrzy sie na nia jak na bostwo i wystarczy ze na niego spojrzy to widzi ze w jego glowie siedzi tylko ona, nie ma tam czegos takiego jak udawanie, hipokryzja, banalne teksty.  tam czuc pozadanie drugiej osoby, nie ma gierek, ze jak juz sie rozejda to jeszcze dlugo o sobie mysla, i przy spotkaniu to wszystko procentuje. i jest wieksza motywacja, ciekawosc by sie lepiej poznac, wiec jak sama widzisz rzeczy ktore cenisz tez sa. ale pozniej ;p moje podejscie do zwiazkow jakos specjalnie sie nie rozni od wiekszosci, ja poprostu w miedzy czasie chce sie dobrze bawic.

366 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-01 05:01:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Aha, no nie wiem, widzisz, nigdy nie przyciągałam spojrzenia mężczyzn, by patrzyli na mnie lub
zagadywali na ulicy  , więc nie wiem jak to jest , nie będę się wypowiadać na ten temat\
pozdrawiam smile

367 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-01 05:13:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dwa razy zdarzylo mi sie napisac cos nieodpowiedniego , ale ja nie buntuje sie i nie pisze tekstow w stylu : Pani Moderatorko i tak bede to robila.
Uwazam to za dziecinade.
Nie jestem oporna na nowe informacje , ale rownie dobrze mozna napisac to samo o Tobie, bo po wielu wypowiedziach ludzi o innych pogladach , nie wyciagnales wnioskow,natomiast ja tak, np taki , ze ku mojemu zaskoczeniu do prostytutek nie chodza wylacznie starsi faceci , ale tez mlodzi i nie tylko desperaci, ale mozliwe , ze tacy , ktorzy chca nabrac doswiadczenia,co dla mnie jest smieszne , ale to tylko moje zdanie.
Gdzie tu widzisz :opornosc jak to nazwales , na nowe informacje?

368 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-01 07:56:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

jak pisalem, szkoda czasu smile skoro na ciebie potrzeba az 12 stron goracej dyskusji zebys zrozumiala tak oczywista rzecz ze tam chodza mezczyzni w roznym wieku, to ja podziekuje ;D az tak cierpliwy nie jestem. pragne podkreslic ze juz na 1 stronie byly informacje ze mlodzi rowniez tam chodza. jestes wybitnie oporna na przyswajanie informacji ;D ja nie wyciagam wnioskow z pogladow innych osob ?  mnie poglady specjalnie nie interesuja, bardziej argumenty. bo jesli mial byc wierzyc z np twoje poglady... wiem na 100% bo mi mowil, on taki nie jest, jak i wiele innych ktore napisalas to bym musial oszalec ;D te rzeczowe argumenty trafiaja, spokojnie smile

369

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
paulina20 napisał/a:

Oglądałam wywiad na youtube z Kuklińskim. Po peirwsze, w domu nei był normalny, tylko stosował przemoc wink Po drugie, w rozmowie z nim dawało się zauważyć, że jest ''zimny'' i nic go nie rusza. Nie wierzę, że osoba, która spędzi z takim psychopatą dłuższy czas nie zauważy, że coś z nim nie tak. Że ten człowiek umie grać, ale jego emocje sa bardzo płytkie lub wręcz nie istnieją.

Przemoc w domu zaczął stosowa dopiero póżniej, poza tym swoją żonę ujął wieloma innymi fantastycznymi cechami oczywiście udawanymi. Sam powiedzial, że dzieci były  pona wszytko. Uważasz, że żona i dzieci wiedziały że był psychopatą? Nie, wyszło dopiero póżniej. To że był zimny i nic go nie rudzało to wiesz bo widziałaś wszytko z innej perspektywy i wiedziałaś że jest mordercą i psychopata, poza tym wyraźnie powiedział że nie posiada żednych uczu wyższych i nic nie czuje. Ktoś kto się tyle kamufluje musi byc świetnym w maskowaniu się.

fammefatale napisał/a:

Wiesz, ja uwazam , ze dziewczyny troche inaczej do tego podchodza , jak juz zauwazylismy.
Nie kazda bedzie zastanawiala sie : o ten jest lepszy w lozku , tamten gorszy.
Jesli dobrze jest jej w lozku z obecnym chlopakiem , kocha go, nie bedzie porownywania.

Miałam nie reagowac na twoje posty, bo bardziej się pilnujesz i  przemknie ci się coś bardziej normalnego ale ... no cóż odrazu widac że doświadcznia seksualnego nie masz prawie wogóle, a piszesz farmazony. Dziewczyny może tak podchodzą do seksu ale kobiety już nie. Jak kobieta zaznała w życiu fantastycznego seksu, a potem ma partnera który jest słaby to mimo że go kocha to jej przeszkadza. I jak na początku w pierwszym okresie zakochania wydaje się że to nie ma znaczenia, bo ma klapki na oczach i człowiek myśli, że wszytko zniesie to potem z biegiem lat zaczyna to byc coraz bardziej widoczne, przeszkadzac i doprowadzac do frustracji. Będzie porównywała, mimo że go kocha i wspominała czasy mega odjazdowych orgazmów, szalństw z innym. Seks jest w życiu bardzo ważny i w związku również, jak tu jest źle to związek też jest zły. 
Fammefatale, wyrażaj się na temat rzeczy o których masz pojęcie.

370 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-01 07:51:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

shedir a Ty siedzialas pod moim lozkiem , ze wiesz jakie ja mam doswiadczenie z seksem?
Kobieto wez zejdz ze mnie , bo zaczynasz robic sie naprawde irytujaca i tylko czekac , az powiem Ci cos ostrzejszego ,a  podkreslam tego nie chce.Jak widac ciagle mnie prowokujesz odnoszeniem sie do moich spraw prywatnych ,oraz  jaka to ja jestem niedojrzala , niedoswiadczona,naiwna itd. No chyba swiety z Toba nie wytrzymalby !:D

Jedna sprawa : Ja nie napisalam, ze KAZDA kobieta(ale Ty oczywiscie to 'wycielas'),wiec Ty mozesz sobie porownywac swoich facetow , mam to gdzies , ale widac , sa tez takie , ktore nie porownuja, jak np truskaweczka , i co tez jest niedoswiadczona?
Widze , ze uwazasz sie za najmadrzejsza kobiete na tym forum, wiec dyskutuj sobie z kims innym , jesli ja jestem dla Ciebie taka niedojrzala .
No po co w ogole do mnie znowu zagadujesz? big_smile
Nie mam najmniejszej ochoty z Toba rozmawiac , bo jestes glucha na poglady innych.
Zrozumialas , czy nadal nie? wydaje mi sie ze po chinsku nie pisze! wink

371

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Napisalaś i w tym wątku, że masz dopiero drugiego partnera seksualnego więc jakie masz doświadczenie czy porównanie...a no żadne. No truskaweczka z tego co się orientuje to na dopiero pierwszego, więc do czego ma porównywać? Poza tym nie wymiguj się innymi. Piszesz w stylu, dziewczyny tak mają, że nie porównują, a potem no nie każda. Jasne...hehe, nie wmówisz chyba nikomu, że nie pomyślał kiedyś, a ten tobił to tak, a tamten robi tak- to jest porównanie. Na mnie nie robi wrażenia to czy powiesz mi ostrzej czy nie, lata mi to, wisi i powiewa. Co do odnoszenia się do twoich sprawa to sama odnosisz się do porywatnych spraw innych forumowiczów, poza tym mówisz w miejscu publicznym o nich...czysta hipokryzja.

fammefatale napisał/a:

Widze , ze uwazasz sie za najmadrzejsza kobiete na tym forum, wiec dyskutuj sobie z kims innym , jesli ja jestem dla Ciebie taka niedojrzała.

Nigdzie tak nie napisałam, a ty niepotrafisz zrozumieć, że sa osoby, które maja więcej doświadczenia niż ty. Sama podważasz opinie i punkt widzenia innych ciągle, więc za kogo ty sie uważasz. Znowu hipokryzja...ach. Skoro wypowiadasz się na forum publicznym, to licz się z tym że nie każdy będzie ci przytakiwał tak jak byś chciała.

fammefatale napisał/a:

Nie mam najmniejszej ochoty z Toba rozmawiac , bo jestes glucha na poglady innych.
Zrozumialas , czy nadal nie? wydaje mi sie ze po chinsku nie pisze!

Juz to kilka razy pisałaś smile , jak równiez to, że nie ma co dyskutowac tutaj, a mimo wszytko ciągle tu jesteś i dyskutujesz. Dla ciebie każdy, kto nie myśli tak jak ty jest głuchy na poglądy i już na forum to udowodniłaś kilka razy, tylko ty jedna tutaj nie jesteś głucha wink  to już każdy zdążył zauważyć hehe.
Możesz spróbowac po chińsku jak potrafisz. Popisz się.

372 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-01 09:03:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jestem glucha na argumenty innych i KAZDY to zauwazyl hahaha big_smile a to ciekawe , jakos nie zauwazylam , zeby to KAZDY stwierdzil , ale oczywiscie Ty uwielbiasz generalizowac , wiec nie dziwi mnie to specjalnie big_smile
Kolejna sprawa , ze zarzucasz mi powolywanie sie na innych , a Ty co wlasnie zrobilas? haha big_smile
To sie nazywa wlasnie, jak Ty mowisz : "czysta hipokryzja" big_smile
Jesli pisze o kims innym , to z jednego powodu : bo pouczalas tu juz pare kobiet.
To nie jest powolywanie sie na kogos , tylko stwierdzenie faktow, jesli nie odrozniasz tych dwoch rzeczy.
Napisalam , ze dyskusja robi sie beznsensowna , a nie napisalam , ze juz tu nie napisze . Jest tu jeszcze kilka osob , z ktorymi da sie rozmawiac( nie , to nie jestes Ty)
Napisalam natomiast jasno , zebys do mnie nie zagadywala , bo nie chce z Toba dyskutowac, ale widze, ze Ty lubisz byc nachalna . Przyznaj , ze to Cie kreci big_smile
Jesli chodzi o krytyke , ja sie jej nie boje i nie oczekuje , ze ktos mnie bedzie chwalil.
Mam poczucie wlasnej wartosci , nie potrzebuje dowartosciowania na forum.
Natomiast jesli uwazam , ze moja dyskusja z kims do niczego nie prowadzi , a wrecz mnie irytuje( i nie dlatego , ze masz inne zdanie , tylko dlatego , ze wyrazasz je w irytujacy sposob), to mowie wprost i mam nadzieje , ze zrozumie.
To nie jest watek ani o mnie , ani o Tobie( choc jakby tak sie zastanowic , to nie mam pewnosci,taka znawczyni do spraw seksu i w ogole big_smile)
Aa i jeszcze jedno , napisalam, ze mialam 2 chlopakow , ale skad mozesz wiedziec z iloma sypialam
?
Jak wspomnialam , nie jest to watek o nas i zeby nie klocic sie i nie obrazac proponuje zakonczyc to juz.
Jestes w stanie to zrobic?

373

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nikandra napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Obssesion dobrze, że Twój facet był wobec Ciebie szczery, że jest wierny, kocha Cię..ale.. nie pochwalam tego, że powiedział, że gdybyś nie spełniała jego potrzeb, to by zdradził.  To, że powiedział, że seks to dla niego fizjologia to rozumiem, bo jedni łączą go z miłością , inni nie i nie ma co się o to gniewać. Jednak to niepojęte, żeby mąż powiedział żonie, że zdradzi ją jak ona nie spełni jego potrzeb.. czy to uczciwe ? Uczciwiej odejść, gdy w związku jest tragicznie i wiadomo, że zmiany nie będzie, ale to już kwestia zasad Twojego męża.

truskaweczko masz racje...szczerość szczerością ale nie dałabym się traktować jak niewolnica.
Przepraszam Obssesion za zwrot "niewolnica" ale to było pierwsze co mi na myśl przyszło,pewnie Obssesion się tak nie czuje lecz jednak JA tak właśnie to odbieram.
Nie jestem PO TO aby spełniać zachcianki swojego partnera nasze pożycie musi sie opierać na obopólnym spełnianiu i uzupełnianiu naszych potrzeb ale żeby "warunek' jako zdrada było ...spełnianie jego zachcianek seksualnych,wybaczcie ale to nie mój styl i zaopatrywanie się na współmierny związek.
Oczywiście szanuję wybór Obssesion ..jej życie , jej sprawa.

Dziewczyny rozumiem, że mogłyście to odebrać w ten sposób, ale sprawa wygląda zupełnie inaczej. Nie znacie całej rozmowy jaką wówczas przeprowadziliśmy. Tak naprawdę to stwierdzenie zostało wyrwane z kontekstu. Nie można oceniać ludzi po pozorach... Właśnie dlatego umieściłam w swojej wypowiedzi tekst o małpie wink Rozmowa dotyczyła przypadków, kiedy zdrada mogłaby pojawić się w naszym związku. Oboje powiedzieliśmy to samo. Brak zaspokojenia potrzeb, to tylko jeden z wielu czynników.

Nasze relacje są oparte na partnerstwie. Mój mąż nigdy do niczego mnie nie zmuszał. Człowiek, który zagroziłby mi, że jeżeli nie spełnię jakiejś jego zachcianki, to mnie zdradzi, nie miałby u mnie żadnych szans... Teksty typu "kochanie, jeżeli nie zrobisz mi tego teraz tak i tak, to idę do innej" nie miały miejsca!
Nic nie zastąpi uczucia jakie mnie przepełnia, kiedy widzę, że sprawiam mężowi ogromną satysfakcję. On z resztą odwdzięcza się tym samym. Dzięki temu, że rozmawiamy (nie ma między nami tematu tabu), że znamy swoje potrzeby, tylko umacnia nasz związek.

Truskaweczko masz rację, że uczciwiej jest odejść, kiedy się nie układa, niż zdradzić, ale życie nie jest takie proste. 11 lat związku, wspólne życie, dziecko... Trudno by było wszystko od razu przekreślić. Oczywiście, gdybym dowiedziała się o zdradzie męża, o dalszym wspólnym życiu nie byłoby mowy. Ale rozumiem dlaczego mężczyźni zdradę ukrywają... Za dużo mają do stracenia. Z resztą to samo tyczy się kobiet.

374 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-07-01 10:07:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

Kolejna sprawa , ze zarzucasz mi powolywanie sie na innych , a Ty co wlasnie zrobilas? haha big_smile
To sie nazywa wlasnie, jak Ty mowisz : "czysta hipokryzja" big_smile

Gdzie powołałam się na kogoś konkretnie? A ty odnosisz się tu do truskaweczki.

fammefatale napisał/a:

To nie jest powolywanie sie na kogos , tylko stwierdzenie faktow, jesli nie odrozniasz tych dwoch rzeczy.

a co to jest?

fammefatale napisał/a:

Przyznaj , ze to Cie kreci big_smile

Tak kręci mnie to i podnieca, a potem mam dziki seks z mężem, wyobrażając sobie ciebie ...bueee

fammefatale napisał/a:

Aa i jeszcze jedno , napisalam, ze mialam 2 chlopakow , ale skad mozesz wiedziec z iloma sypialam
?

A no stąd, że już w innych wątkach pisałaś, że dla ciebie seks to uczucie i więź poza tym przyznajesz się tu że spałaś tylko z dwoma facetami. Mało tego przecież to ty jests przeciwk seksowi tylko dla zaspokojenia potrzeb i najwięcej o tym tu rozprawiasz. Więc wychodzi z ciebie znowu hipokrytka i jeszcze kłamczuszka. Nie ładnie.

Jak musze albo chce to jestem w stanie zrobić wszytko smile

375 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-01 10:19:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Seks z uczucia , ale nie napisalam , ze zawsze musza ci ludzie byc w zwiazku.
Moga sie spotykac ze soba , czuc cos do siebie , o tym juz nie pomyslalas?
Zreszta to tylko przyklad , nie odnosi sie konkretnie do mnie. Ja nie mam zamiaru spowiadac Ci sie z moich doswiadczen.
P. S Nie napisalam , ze spalam z 2 facetami .
Zacytuj , gdzie napisalam , ze spalam z 2.
Napisalam , ze bylam z dwoma.Jesli nie widzisz roznicy-Twoj problem.

376

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja np mam kilku kolegów którzy się mi z tego dziwnym trafem zwierzyli i poszli do agencji żeby zobaczyć jak to jest - za pierwszym razem... Niby podoba im się to że spełniane są ich zachcianki i nie wstydzą się o nich głośno mówić ale przy ich partnerach jest inaczej... Jednak ja ich jakoś nie potrafię zrozumieć ze względu na to że są w długich związkach niby wielce zakochani. Jak to jeden powiedział o swojej dziewczynie czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

377

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Trzymajmy się tematu wątku! To kulturalne forum i proszę o nieobrażanie siebie nawzajem.
Moderatorka-apoteoza

378

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobietki - bądżmy wdzięczne paniom lekkich obyczajów.Może dzięki właśnie ich pracy jest mniej gwałtów,niechcianych dzieci.


obserwowałam kiedyś mężczyzn jak ciężko pracują - naprawę .Zapytałam jednego z nich jak odpoczywa po pracy,jak regeneruje siły.radzi sobie ze stresem.Odpowiedział mi że jedni piją ale on woli odpoczywać na leżąco.Wszystkie używki mają właśnie na celu szybko zredukować stres.Piękne kobiece ciało,jej zapach .One tam właśnie są - aby dogodzić zmęczonemu faciowi.

A żony tych faciów niczego nie świadome wożą się luksusowymi samochodami,trwonią pieniądze na drogie kosmetyki.Czy gdyby wiedziały to chciałyby tego wszystkiego?
Z drugiej strony uważam że dojrzały,odpowiedzialny mężczyzna wie że żonie należy okazać szacunek.Bo to właśnie ona dzieli z nim trudy życia,zabiega aby dzieciom niczego nie brakowało,biegnie do pracy a w głowie tysiące myśli o tym i tamtym.A bo jeszcze to i tamto.

Dla cieniasów rzeczywistość jest przerażająca - więc piją  łykają prochy,albo odpoczywają na leżąco i jakby nie było to kobiety odwalają czarną  robotę.

Co do wolnych facetów popytajcie pań co naprawdę lubią ,czego oczekują od mężczyzn e seksie.Może kiedyś powalicie swoją panią swoimi umiejętnościami.I będą Was błagać o seks,krzyczeć" jeszcze"  No i będzie po prostytutkach

379 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2011-07-01 21:34:32)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ok, wszyscy tutaj !!

Ja wiem, że niektórzy z was czują przemożną konieczność udowodnienia słuszności swoich działań, podczas gdy inni z was będą im zaprzeczać do końca istnienia wszechświata i jeden dzień dłużej, ale proszę, opamiętajcie się ludzie.

Zapętliliście się w prowadzącej donikąd dyskusji, w której nie ma czegoś takiego jak racja - jest tylko subiektywny punkt widzenia każdej indywidualnej jednostki i naprawdę nie ma sensu katowania innych wmuszaniem w nich swoich racji, szczególnie, gdy oni wyraźnie dobrze się czują z własnymi.

Jedni mają takie odczucia, drudzy inne i niech tak zostanie, jest to wręcz wskazane, bo pozwala zachować różnorodność na świecie zabijając złą monotonię.

Pozdrawiam

380

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kochani nie róbmy off-topicu! Od luźnych pogawędek służą netkafejki. Posty odbiegające od tematu usunęłam.
Moderatorka-apoteoza

381

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
mensa napisał/a:

tylko dlaczego jest wielu facetow pijacych i cpajacych i maja rodziny....a inni nie pija ,nie cpaja i sa prawiczkami jeszcze?

Ale co to ma do rzeczy? Stalin zamordował miliony ludzi, a żony miał dwie.

mensa napisał/a:
busiu napisał/a:

Z Twoich wypowiedzi, czy też Marcina84, można bardzo wiele wywnioskować, jak ten poniżej, że seks jest najważniejszy w związku...

w prawie kazdym zwiazku tak jest bo białe małzenstwa to skrajne wyjatki.

Dobrze, że dodałeś "prawie". Naprawdę tylko po to jest mężczyznom kobieta? Żeby sobie "ulżyć", a jak nie, to spadaj? Proponuję jeszcze raz przeczytać mój wcześniejszy post i zastanowić się, czy chcielibyście być traktowani podobnie, tylko w kwestii pieniędzy.

mensa napisał/a:

Tego typu zabiegi nie daja gwarancji ,ze sie nie bedzie samemu.sam wiem cos o tym i znam singli co sie stroja codziennie jak by szli na dyskoteke.

A znasz coś, co daje tego typu gwarancję? Ja natomiast wiem z autopsji, że zmiany wizerunku na pewno znacząco zwiększają szanse na zainteresowanie sobą kogoś.

mensa napisał/a:

masz za duze mniemanie o sobie i to cie zgubi.  Po za tym wiele kobiet ma pretensje ,ze partnera za bardzo interesuje ich przeszłe zycie erotyczne a same nie sa lepsze ,tez by wszystko chcaiły wiedziec.co za hipokryzja.

Jaką Ty hipokryzję we mnie widzisz? Bo ja chcę znać przeszłość ewentualnego partnera, by wiedzieć, jakie czynniki kształtowały jego osobowość, i nie odmówię dostępu do takiej samej wiedzy, choć bez zbędnych szczegółów oczywiście. Poza tym- co to znaczy "za wysokie mniemanie"? Powinnam zacząć myśleć o sobie źle, albo godzić się na byle co? Po mym trupie!

mensa napisał/a:

ciekawe jak by zareagowały gdyby ich kochany powiedział im ,ze nie chce ich bo miały w przeszłosci za duzo chłopakow i on sie teraz brzydzi....???

No ja nie wiem, jakby zareagowały, pewnie byłoby wielkie oburzenie. big_smile Ale widzisz mensa, dla mnie przepaść dzieli dziewczynę taką jak ja, która czekała z pierwszym razem wręcz do oporu, rozstawała się z facetami, którzy za bardzo dobierali się do majtek, która czekała na szczególny przebłysk intuicji, a facetem, który zalicza wszystko, co nie ucieknie przed nim na drzewo. Takie dwie osoby dzieli zbyt dużo w podejściu do materii, jaką jest seks.

mensa napisał/a:

a co by było jak by twoj chłopak powiedział ci,ze nie chce cie bo nie jestes dziewica.Moze sobie pomyslec,ze skoro w tak młodym wieku nie wytrzymałas bez seksu ,to co bedzie jak on trafi np; do szpitala na dłuzej-znajdziesz se kochanka.

Trochę mi się to nie klei, no, chyba że on sam byłby prawiczkiem i życzyłby sobie być pierwszym dla swojej dziewczyny, no to ok, niech se szuka skoro taka mu się marzy. To całkiem romantyczna i szczytna idea, choć jak widać, w dzisiejszym brudnym świecie prawie nierealna.

mensa napisał/a:

czasem warto spojrzec na dany problem  z perspektywy drugiej sosoby zanim sie te osobe kompletnie skresli z powodu owego problemu(korzystanie z agencji w twoim przypadku)

Ładnie to nazwałeś: 'problem'. Tak, dla mnie to jest problem, i powinnam chyba mieć prawo do wybrać, czy chcę się z takim "problemem" siłować.

382

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Anechoreta napisał/a:

Zapętliliście się w prowadzącej donikąd dyskusji, w której nie ma czegoś takiego jak racja - jest tylko subiektywny punkt widzenia każdej indywidualnej jednostki i naprawdę nie ma sensu katowania innych wmuszaniem w nich swoich racji, szczególnie, gdy oni wyraźnie dobrze się czują z własnymi.

Jedni mają takie odczucia, drudzy inne i niech tak zostanie, jest to wręcz wskazane, bo pozwala zachować różnorodność na świecie zabijając złą monotonię.

Pozdrawiam

Dokładnie smile Miałam napisać to samo. Punkt wiedzenia zależy od punktu siedzenia tongue.

383

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przeczytałem wiele Waszych opinii w tym temacie. Zauważyłem że jesteście młodymi osobami i może trzeba troszkę więcej przeżyć, aby ten problem obiektywnie rozpatrzyć. Oto moja wersja "całej prawdy o wizytach..."
Mężczyzna żonaty, powiedzmy 55 lat, szczęśliwa rodzinka, żona 49 lat i pewnego wieczoru oznajmia mężowi, że nie ma już chęci na współżycie seksualne i oznajmia "radź sobie sam" nie podaje w jaki sposób, może myśli że z własną ręką pod prysznicem? I teraz pytanie do Was, czy z tego powodu, mężczyzna który potrzebuje współżycia z kobietą, ma rozbić małżeństwo i szukać kochanki, stałej partnerki, czy skorzystać z agencji. Agencja to jedyna rozsądna możliwość aby nie popaść w jakąś chorobę psychiczną. Pomyślcie o takich osobach też. Agencje były (burdele), są i będą.

384

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Taa ... bo jak facet sobie nie "porucha" to szajba mu odbija, jasne.

385

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Stary napisał/a:

Przeczytałem wiele Waszych opinii w tym temacie. Zauważyłem że jesteście młodymi osobami i może trzeba troszkę więcej przeżyć, aby ten problem obiektywnie rozpatrzyć. Oto moja wersja "całej prawdy o wizytach..."
Mężczyzna żonaty, powiedzmy 55 lat, szczęśliwa rodzinka, żona 49 lat i pewnego wieczoru oznajmia mężowi, że nie ma już chęci na współżycie seksualne i oznajmia "radź sobie sam" nie podaje w jaki sposób, może myśli że z własną ręką pod prysznicem? I teraz pytanie do Was, czy z tego powodu, mężczyzna który potrzebuje współżycia z kobietą, ma rozbić małżeństwo i szukać kochanki, stałej partnerki, czy skorzystać z agencji. Agencja to jedyna rozsądna możliwość aby nie popaść w jakąś chorobę psychiczną. Pomyślcie o takich osobach też. Agencje były (burdele), są i będą.

??? normalnie nie dowierzam! Pierwsza rozsądna myśl to pójście do agencji? Dobre sobie. Jakby bohater Twojej historii miał odrobinę oleju w głowie porozmawiałby z żoną. Próbowałby urozmaicić życie seksualne. Jeśliby to nie pomogło namówiłby swoją partnerkę na wizytę do seksuologa.
Jakie to proste rozwiązanie, żona nie chce to migiem do prostytutki. Kit tam z żoną i jej problemami, ważne  jest przecież tylko to co ja chcę!
Nie wiedziałam, że brak seksu powoduje choroby psychiczne...
Widzę, że nie wiele potrzebujesz powodów aby zostawić swoją partnerkę.. żal

386

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

apoteoza. Może nie precyzyjnie napisałem "nie ma chęci" powinno być "koniec z seksem" i żadne inne metody nie skutkują, dalej jest ładnie i pięknie. Urozmaicenie??? no nie żartuj w tym wieku, dla osoby która kocha się tylko po ciemku, w łóżku i przy całkowitej ciemności?
Nie pisz mi książkowych teorii, tylko uważnie popatrz na sens tej historyjki. Są tylko trzy możliwości na odpowiedź żony "radź sobie sam"
-Prysznic. (odpada)
-Kochanka i ryzyko rozstania z żoną.
-Agencja.
Która? i proszę nie podniecaj się. Chyba że jesteś zakonnicą lub uważasz że sex w małżeństwie służy tylko do powiększenia rodziny.

387

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Stary napisał/a:

apoteoza. Może nie precyzyjnie napisałem "nie ma chęci" powinno być "koniec z seksem" i żadne inne metody nie skutkują, dalej jest ładnie i pięknie. Urozmaicenie??? no nie żartuj w tym wieku, dla osoby która kocha się tylko po ciemku, w łóżku i przy całkowitej ciemności?
Nie pisz mi książkowych teorii, tylko uważnie popatrz na sens tej historyjki. Są tylko trzy możliwości na odpowiedź żony "radź sobie sam"
-Prysznic. (odpada)
-Kochanka i ryzyko rozstania z żoną.
-Agencja.
Która? i proszę nie podniecaj się. Chyba że jesteś zakonnicą lub uważasz że sex w małżeństwie służy tylko do powiększenia rodziny.

Zgadzam się z apoteozą. Napisałeś kochanka i ryzyko rozstania z żoną.. to przy pójściu do agencji nie ma już ryzyka rozstania z żoną? To może zaraz powiesz, że nie to zdrada ? big_smile
Dużo lepiej zrobić to samemu pod prysznicem, a jeśli mija czas, żona nadal nie chce nic z tym robić i ma gdzieś Twoje potrzeby, widzisz, że nic nie da się z tym zrobić, dodatkowo psują się Wasze relacje i Wasz związek zmierza się ku rozpadowi, to nie jest dobrym rozwiązaniem trwać nadal w tym małżeństwie i chodzić do agencji, tylko rozstać się i wtedy bez żadnych wyrzutów sumienia możesz poznawać inne kobiety i korzystać z życia seksualnego.

388

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Stary napisał/a:

Urozmaicenie??? no nie żartuj w tym wieku, dla osoby która kocha się tylko po ciemku, w łóżku i przy całkowitej ciemności?

W takim wypadku nawet zapalenie światła i zamienienie łóżka na stolik byłoby urozmaiceniem, więc nie wiem skąd to zdziwienie tongue. Za wiele trudu by nie było trzeba...

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciekawy temat, skłonił mnie do rejestracji.

Apoteozo szkoda, że zrobiłaś unik wobec tego co napisał Stary.

"normalnie nie dowierzam! Pierwsza  rozsądna myśl to pójście do agencji? Dobre sobie."

A jaka inna, może ta:

"jakby bohater Twojej historii miał odrobinę oleju w głowie porozmawiałby z żoną. Próbowałby urozmaicić życie seksualne. Jeśliby to nie pomogło namówiłby swoją partnerkę na wizytę do seksuologa."

Wytłumacz mi dlaczego facet ma znajdować receptę na problemy kobiety, która nie przejawia chęci rozwiązania tych problemów? Bo co, bo facet jest z natury mądrzejszy, ma więcej uczucia, współczucia itd.? No jesli tak sądzisz, to własnej płci paskudne świadectwo wystawiasz. Moim zdaniem, kto psuje ten naprawia, a jak nie chce, to ponosi odpowiedzialność za to co się będzie dzialo dalej.

"Jakie to proste rozwiązanie, żona nie chce to migiem do prostytutki. Kit tam z żoną i jej problemami, ważne  jest przecież tylko to co ja chcę!"

Nie, kit z jego problemami, ważne, że ona nie chce.

"Nie wiedziałam, że brak seksu powoduje choroby psychiczne..."

Powoduje frustrację seksualną, a ta może prowadzić do depresji. Poza tym nie widzę najmniejszego powodu, by 55 letni czlowiek miał na resztę życia wyrzec się seksu.

"Widzę, że nie wiele potrzebujesz powodów aby zostawić swoją partnerkę.. żal"

Brak seksu to niewielki problem? Może dla ciebie. Ja w tej sytuacji na 100% następnego dnia po takiej deklaracji ślubnej, zaszalałbym z panienkami.



Truskaweczka19
"Zgadzam się z apoteozą. Napisałeś kochanka i ryzyko rozstania z żoną.. to przy pójściu do agencji nie ma już ryzyka rozstania z żoną?"

Ale chyba żona 55 latka jest dorosłą, a nawet dojrzałą kobietą, więc sama chyba wie do czego prowadzi rezygnacja z seksu jednej strony związku. Dla mnie zmuszanie do rezygnacji z seksu jest też swoistą zdradą i przyzwoleniem dla szukania seksu poza związkiem.

"nie jest dobrym rozwiązaniem trwać nadal w tym małżeństwie i chodzić do agencji, tylko rozstać się i wtedy bez żadnych wyrzutów sumienia możesz poznawać inne kobiety i korzystać z życia seksualnego"

Wejdź tu za 15 lat i napisz to samo. Jak miałem 19 lat to też rozstania przychodziły mi łatwo. Bo co to za związek, jak oboje mieszkają u mamy. Związek to nie tylko seks, ale i dzieci, finanse itd.

390 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-09 02:24:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Skoro to takie normalne od razu jak żonka odmawia seksu iść do agencji, a rozstanie jest trudne po tylu latach, to jak masz tyle śmiałości, by zaryzykować małżeństwo, to powiedz żonce , że idziesz do agencji, no powiedz big_smile

Poza tym, jeżeli np nagle żona odmawia seksu, powiedzmy, że Ty idziesz do tej agencji, a potem dowiadujesz się, że Twoja żona... została ... zgwałcona. Przepraszam, że taki jaskrawy przykład, ale na takich najlepiej się tłumaczy. Nie byłoby Ci wstyd? Nadal uważasz, że jak ona odmawia Ci seksu , to ona jest zawsze winna i masz prawo sobie lecieć do innej ? Dojrzały człowiek próbuje porozmawiać, zrozumieć, a nie leci do innej pani, bo ona odmówiła. Jak ciążę będzie mieć zagrożoną i nie będzie móc uprawiać seksu to też uznasz, że to przyzwolenie do seksu z inną, bo nie możesz bez tego wytrzymać? Moim zdaniem bardzo egoistyczne myślenie wykazujesz .

Posty [ 326 do 390 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024