Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 57 58 59 60 61 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,771 do 3,835 z 7,269 ]

3,771

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

I tu w tym momencie oni mówią dość i chodzą do burdelu (trochę też sam im podpowiedziałem aby to zrobili) i są zadowoleni, bo po co maja czekać x lat na kogoś kto nie istnieje?

Po 30stce to owszem, pewno kogoś znajdą bo presja społeczeństwa sprawi że kobietom wróci po części rozum i będą chciały zakładać rodziny, a z draniem to wiadomo że się nie da.

Będą razem, ona już solidnie się wyszumiała, będą mieć dzieci ale miłości z tego nie będzie bo ona będzie pożądać kogoś innego, takie małżeństwo z rozsądku, ehh ile ich widać.

Min: dlatego nigdy ślubu nie chcę mieć, ani długiego związku bo nie warto, ja oczekuje że kobieta będzie zdecydowana i wiedziała czego chce ale to są pobożne życzenia bo wy same siebie nie rozumiecie.

Tragedia te czasy, ci co walczyli o tę Polskę na wojnie to się w grobach teraz przewracają.

Oj coś chyba zabolało. A jak np. dziewczyna lubi seks jest rozrywkowa i uprawia go często z wieloma osobami, nie bierze kasy to twoim zdaniem, jaka ona jest? Każdy napisze że jest ok. Ale jak tylko stwierdzi - stop panowie, jest fajnie, ale teraz chce zapłaty, to od razu najgorsza?
Bo odnoszę cały czas wrażenie że tak jest. Jak dla mnie i jedna i druga to dokładnie to samo. Tylko że jedna staje się bogatsza.
Twój wpis, mnie jednak bardziej bawi. Co ma wielkość bicepsu do cierpienia? Nic. Jak również fizyczność ma wielkie znaczenie, i nie mówię teraz o erotyce, ale o fizyczności samej w sobie. To że facet jest fajny wg. ciebie, nie oznacza że jest on spełnieniem marzeń potencjalnej kobiety.
Jak widzisz, oni powiedzieli dość no i git. Ale niech nie mają pretensji do kobiet, że te wybierają innych. Poza tym, mimo wszystko facetów lejących swoje kobiety i zdradzających na lewo i prawo jest zdecydowanie mniej niż tych normalnych.
No i wszystko byłoby ok gdyby nie ostatnie zdania.
Cały post wylewasz żale że żadne was nie chcą by na końcu napisać że nie chcesz nigdy ślubu.
Może najpierw ty się zdecyduj czego chcesz?

Zobacz podobne tematy :

3,772

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Gary napisał/a:

...nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile...

Dlatego związek z osobą o takich poglądach niesie ze sobą bardzo duże ryzyko zdrady.

Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

Widzisz Tom94, mojego szwagra to wlasnie koledzy (szczegolnie z pracy) uwazaja za frajera i pantoflarza, bo jest mily, sympatyczny, pomocny, nie pije, nie pali, nie zdradza zony i najwiecej czasu spedza w domu a nie wloczy sie z nimi po klubach i wyrywa malotaty zeby podupczyc.

Dokładnie tak samo jak ja. Jakoś nie ciągnie mnie bez żony na imprezy.

3,773

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Frazes; nasze czasy niczym nie różnią się od innych czasów; w sumie to są koszmarnie nudne tylko jeśli już.
W każdej epoce ludzie psioczą, że kiedyś to było wspaniale a teraz zgroza...
Proponuję wybrać sobie epokę, która w Twoim mniemaniu była wspaniała- a potem dokładnie się z nią zapoznać czytając choćby pamiętniki prywatnych ludzi- zobaczysz sam że niczym nie różnili się od nas.

Nie mówię że w innych epokach to było wspaniale i bez skazy, co to to nie, ale jakieś zasady obowiązywały, było lepiej niż teraz.

Np. mój dziadek jest z żona już blisko 40lat a weź to porównaj do naszych czasów, dziś 5lat małżeństwa to cud.

Moje małżeństwo ma dużo więcej i jakoś nie widzę aby się kończyło. Podobnie małżeństwa moich znajomych. Właściwie znam tylko jedną osobę która się rozwodzi - to moja siostra. Twój argument więc nie za bardzo jest trafiony.

3,774

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:

Oj coś chyba zabolało. A jak np. dziewczyna lubi seks jest rozrywkowa i uprawia go często z wieloma osobami, nie bierze kasy to twoim zdaniem, jaka ona jest? Każdy napisze że jest ok. Ale jak tylko stwierdzi - stop panowie, jest fajnie, ale teraz chce zapłaty, to od razu najgorsza?

Dla mnie nie do końca to samo, ale obie automatycznie są skreślane na starcie. Bo skoro to robiły cały życie to dlaczego miałyby nagle przestać:)

3,775

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

I tu w tym momencie oni mówią dość i chodzą do burdelu (trochę też sam im podpowiedziałem aby to zrobili) i są zadowoleni, bo po co maja czekać x lat na kogoś kto nie istnieje?

Po 30stce to owszem, pewno kogoś znajdą bo presja społeczeństwa sprawi że kobietom wróci po części rozum i będą chciały zakładać rodziny, a z draniem to wiadomo że się nie da.

Będą razem, ona już solidnie się wyszumiała, będą mieć dzieci ale miłości z tego nie będzie bo ona będzie pożądać kogoś innego, takie małżeństwo z rozsądku, ehh ile ich widać.

Min: dlatego nigdy ślubu nie chcę mieć, ani długiego związku bo nie warto, ja oczekuje że kobieta będzie zdecydowana i wiedziała czego chce ale to są pobożne życzenia bo wy same siebie nie rozumiecie.

Tragedia te czasy, ci co walczyli o tę Polskę na wojnie to się w grobach teraz przewracają.

Oj coś chyba zabolało. A jak np. dziewczyna lubi seks jest rozrywkowa i uprawia go często z wieloma osobami, nie bierze kasy to twoim zdaniem, jaka ona jest? Każdy napisze że jest ok. Ale jak tylko stwierdzi - stop panowie, jest fajnie, ale teraz chce zapłaty, to od razu najgorsza?
Bo odnoszę cały czas wrażenie że tak jest. Jak dla mnie i jedna i druga to dokładnie to samo. Tylko że jedna staje się bogatsza.
Twój wpis, mnie jednak bardziej bawi. Co ma wielkość bicepsu do cierpienia? Nic. Jak również fizyczność ma wielkie znaczenie, i nie mówię teraz o erotyce, ale o fizyczności samej w sobie. To że facet jest fajny wg. ciebie, nie oznacza że jest on spełnieniem marzeń potencjalnej kobiety.
Jak widzisz, oni powiedzieli dość no i git. Ale niech nie mają pretensji do kobiet, że te wybierają innych. Poza tym, mimo wszystko facetów lejących swoje kobiety i zdradzających na lewo i prawo jest zdecydowanie mniej niż tych normalnych.
No i wszystko byłoby ok gdyby nie ostatnie zdania.
Cały post wylewasz żale że żadne was nie chcą by na końcu napisać że nie chcesz nigdy ślubu.
Może najpierw ty się zdecyduj czego chcesz?

Laski które dają za darmo i te które biorą za to kasę to i tak są szm... według mnie.

Jak kobieta woli takiego typowego osiłka z IQ kamienia w parku to trudno, takie czasy, mi się to nie podoba.

W moim otoczeniu widzę masę toksycznych relacji, a samotni faceci to zazwyczaj normalne osoby o normlanym toku rozumowania, oni potrafią używać takiego narzędzia pod czaszka smile

I czy ja gdzieś napisałem że żadna mnie nie chce?
Chce, na upartego byłbym już w związku ale byłbym nieszczęśliwy, nic na siłę, nie będę z osobą która mnie traktuje jak frajera który kasę ma dawać.

Ślubu i stałego związku nie chcę, nie warto, nie dobie obecnych realiów.

3,776

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Gary napisał/a:

...nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile...

Dlatego związek z osobą o takich poglądach niesie ze sobą bardzo duże ryzyko zdrady.

Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

Widzisz Tom94, mojego szwagra to wlasnie koledzy (szczegolnie z pracy) uwazaja za frajera i pantoflarza, bo jest mily, sympatyczny, pomocny, nie pije, nie pali, nie zdradza zony i najwiecej czasu spedza w domu a nie wloczy sie z nimi po klubach i wyrywa malotaty zeby podupczyc.

Ja szanuję i zawsze będę szanować poukładanych ludzi, ludzi którzy sobą coś reprezentują.
Spoko, jak go uważają za frajera to powinien z nimi zakończyć relacje i w pracy mówić tylko cześć.


onTAKIsobie napisał/a:

Moje małżeństwo ma dużo więcej i jakoś nie widzę aby się kończyło. Podobnie małżeństwa moich znajomych. Właściwie znam tylko jedną osobę która się rozwodzi - to moja siostra. Twój argument więc nie za bardzo jest trafiony.

Ja w swoim otoczeniu widzę że jest grubsza odwrotnie, co nie róż jakiś rozwód.
Skoro twoje małżeństwo trwa długo to zagrożenie zdradą też jest duże ale możesz tego nie zauważać, boś taki pewny że tak nie jest.

3,777 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-10-01 09:21:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Laski które dają za darmo i te które biorą za to kasę to i tak są szm... według mnie.

A jak nazwiesz faceta, który też daje? Bo przecież daje. Szmaciarz? smile

3,778

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Laski które dają za darmo i te które biorą za to kasę to i tak są szm... według mnie.

A jak nazwiesz faceta, który też daje? Bo przecież daje. Szmaciarz? smile

Facet nie daje, facet zdobywa big_smile

3,779

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Laski które dają za darmo i te które biorą za to kasę to i tak są szm... według mnie.

A jak nazwiesz faceta, który też daje? Bo przecież daje. Szmaciarz? smile

Facet nie daje, facet zdobywa big_smile

Tak samo daje. Czyli co, wychodzi na to, że też jesteś smaciarzem.

3,780 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-01 09:42:39)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zawsze przypomnimy. Facetowi o seks o wiele trudniej, musi go sobie wziąć siłą/urokiem/charyzmą/kasą/wyglądem/statusem społecznym blablba. Kobieta ma ten seks wszędzie i jeszcze dostanie za niego wynagrodzenie jakkolwiek by się w nim nie spisała.
Dziewczyny ktore robią to nałogowo z roznymi partnerami i tak przecież mają wytłumaczenie że robią to z miłości. Dla mnie to takie same wytłumaczenie jak za kasę, tylko tu "wkład" jest bezpośredni tej kasy, a w takiej milosci kasa roznie lata, albo inne zapełnione potrzeby i korzyści takiej damulki, która zaraz zmieni sobie obiekt "miłosny" - a raczej podniecenia, bo miłość sie nie konczy - pomyłki nie mogą sie zdarzać tak często. No ale pomylona widocznie jest i szuka usprawiedliwienia smile
I nie mowie, ze facet ktory robi to samo jest lepszy. Po prostu tak kobiety nas nauczyły, że o seks to trzeba sie postarać, wybłagać i byc tak atrakcyjnym na wielu szczeblach by panna ktora ma do zaoferowania tylko wygląd uraczyła stosunkiem. Dlatego tak wiele sie ceni nie mając do tego zadnych powodów, jakoby nie wiadomo kim były.

3,781

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Gary napisał/a:

...nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile...

Dlatego związek z osobą o takich poglądach niesie ze sobą bardzo duże ryzyko zdrady.

Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

Widzisz Tom94, mojego szwagra to wlasnie koledzy (szczegolnie z pracy) uwazaja za frajera i pantoflarza, bo jest mily, sympatyczny, pomocny, nie pije, nie pali, nie zdradza zony i najwiecej czasu spedza w domu a nie wloczy sie z nimi po klubach i wyrywa malotaty zeby podupczyc.

Ja szanuję i zawsze będę szanować poukładanych ludzi, ludzi którzy sobą coś reprezentują.
Spoko, jak go uważają za frajera to powinien z nimi zakończyć relacje i w pracy mówić tylko cześć.


onTAKIsobie napisał/a:

Moje małżeństwo ma dużo więcej i jakoś nie widzę aby się kończyło. Podobnie małżeństwa moich znajomych. Właściwie znam tylko jedną osobę która się rozwodzi - to moja siostra. Twój argument więc nie za bardzo jest trafiony.

Ja w swoim otoczeniu widzę że jest grubsza odwrotnie, co nie róż jakiś rozwód.
Skoro twoje małżeństwo trwa długo to zagrożenie zdradą też jest duże ale możesz tego nie zauważać, boś taki pewny że tak nie jest.

Rozczaruję ciebie. Nie ma zagrożenia zdradą bo nie ma powodu. Od samego początku jesteśmy wobec siebie bardzo otwarci i to w każdym temacie. Po co mam nosić drewno do lasu? Rozumiem że to nie pasuje do twojej wizji świata i tego co sobie poukładałeś, ale nie każdy szuka okazji. A co do twojego towarzystwa, to zmień ja na ludzi dorosłych emocjonalnie.

3,782

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Gary napisał/a:

...nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile...

Dlatego związek z osobą o takich poglądach niesie ze sobą bardzo duże ryzyko zdrady.


Widzisz Tom94, mojego szwagra to wlasnie koledzy (szczegolnie z pracy) uwazaja za frajera i pantoflarza, bo jest mily, sympatyczny, pomocny, nie pije, nie pali, nie zdradza zony i najwiecej czasu spedza w domu a nie wloczy sie z nimi po klubach i wyrywa malotaty zeby podupczyc.

Ja szanuję i zawsze będę szanować poukładanych ludzi, ludzi którzy sobą coś reprezentują.
Spoko, jak go uważają za frajera to powinien z nimi zakończyć relacje i w pracy mówić tylko cześć.


onTAKIsobie napisał/a:

Moje małżeństwo ma dużo więcej i jakoś nie widzę aby się kończyło. Podobnie małżeństwa moich znajomych. Właściwie znam tylko jedną osobę która się rozwodzi - to moja siostra. Twój argument więc nie za bardzo jest trafiony.

Ja w swoim otoczeniu widzę że jest grubsza odwrotnie, co nie róż jakiś rozwód.
Skoro twoje małżeństwo trwa długo to zagrożenie zdradą też jest duże ale możesz tego nie zauważać, boś taki pewny że tak nie jest.

Rozczaruję ciebie. Nie ma zagrożenia zdradą bo nie ma powodu. Od samego początku jesteśmy wobec siebie bardzo otwarci i to w każdym temacie. Po co mam nosić drewno do lasu? Rozumiem że to nie pasuje do twojej wizji świata i tego co sobie poukładałeś, ale nie każdy szuka okazji. A co do twojego towarzystwa, to zmień ja na ludzi dorosłych emocjonalnie.

Nigdy nie mów nigdy, możesz o tym nie wiedzieć po prostu.

Rozumiem że towarzystwo które chla, ćpa i zmienia panienki jak rękawiczki jest według twojego rozumowania dojrzałe emocjonalnie?

Żałosne.

3,783

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

A jak nazwiesz faceta, który też daje? Bo przecież daje. Szmaciarz? smile

Facet nie daje, facet zdobywa big_smile

Tak samo daje. Czyli co, wychodzi na to, że też jesteś smaciarzem.

No comments

3,784 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-10-01 09:49:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Facet nie daje, facet zdobywa big_smile

Tak samo daje. Czyli co, wychodzi na to, że też jesteś smaciarzem.

No comments

Ach, no tak, mężczyzna może.
Hipokryta.

3,785

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Tak samo daje. Czyli co, wychodzi na to, że też jesteś smaciarzem.

No comments

Hipokryta.

Nie masz podstaw nazywać mnie szmaciarzem, to ja wybierałem kobiety z którymi chce to zrobić, na pierwszą lepszą się nie rzucałem.

Równie dobrze mogę powiedzieć że jesteś łatwa.

3,786 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-10-01 10:00:54)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Laski które dają za darmo i te które biorą za to kasę to i tak są szm... według mnie.

Ty też nie masz podstaw, żeby tak pisać, bo kobieta tak samo wybiera z kim chce to zrobić.
Akurat prostytutek to nie dotyczy.
Te, które się z Tobą przespały są szmatami? Pewnie nie (a może i tak, bo w końcu dały za darmo, albo się sprzedały, bo drinka musiałeś postawić), ale te które Cie nie wybrały a wybrały wielu innych zapewne już tak.

Tom94 napisał/a:

Nie masz podstaw nazywać mnie szmaciarzem, to ja wybierałem kobiety z którymi chce to zrobić, na pierwszą lepszą się nie rzucałem.

A kobieta staje pod płotem, sciąga majtki i czeka aż ktoś podejdzie?

Tom94 napisał/a:

Równie dobrze mogę powiedzieć że jesteś łatwa.

Wisi mi to i powiewa smile

3,787

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Laski które dają za darmo i te które biorą za to kasę to i tak są szm... według mnie.

Ty też nie masz podstaw, żeby tak pisać, bo kobieta tak samo wybiera z kim chce to zrobić.
Akurat prostytutek to nie dotyczy.
Te, które się z Tobą przespały są szmatami? Pewnie nie, ale te które Cie nie wybrały a wybrały wielu innych zapewne już tak.

Tom94 napisał/a:

Nie masz podstaw nazywać mnie szmaciarzem, to ja wybierałem kobiety z którymi chce to zrobić, na pierwszą lepszą się nie rzucałem.

A kobieta staje pod płotem, sciąga majtki i czeka aż ktoś podejdzie?

Tom94 napisał/a:

Równie dobrze mogę powiedzieć że jesteś łatwa.

Wisi mi to i powiewa smile

Jak inaczej nazwać panienkę która non stop robi to z kimś innym?
Nie mam pewności czy te które wybrałem nie robiły potem z wieloma innymi gośćmi.

Ja mam małe doświadczenie w tych sprawach więc żadnym szmaciarzem nie jestem.

Ale myśl sobie co tam chcesz, panno mądralińska smile

3,788

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Jak inaczej nazwać panienkę która non stop robi to z kimś innym?

Nie miałeś stałej partnerki, a więc tez robiłeś to ciągle z kimś innym.

Tom94 napisał/a:

Ja mam małe doświadczenie w tych sprawach więc żadnym szmaciarzem nie jestem.

Hmm, mam wątpliwości big_smile

3,789

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Gary napisał/a:

...nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile...

Dlatego związek z osobą o takich poglądach niesie ze sobą bardzo duże ryzyko zdrady.


Widzisz Tom94, mojego szwagra to wlasnie koledzy (szczegolnie z pracy) uwazaja za frajera i pantoflarza, bo jest mily, sympatyczny, pomocny, nie pije, nie pali, nie zdradza zony i najwiecej czasu spedza w domu a nie wloczy sie z nimi po klubach i wyrywa malotaty zeby podupczyc.

Ja szanuję i zawsze będę szanować poukładanych ludzi, ludzi którzy sobą coś reprezentują.
Spoko, jak go uważają za frajera to powinien z nimi zakończyć relacje i w pracy mówić tylko cześć.



Ja w swoim otoczeniu widzę że jest grubsza odwrotnie, co nie róż jakiś rozwód.
Skoro twoje małżeństwo trwa długo to zagrożenie zdradą też jest duże ale możesz tego nie zauważać, boś taki pewny że tak nie jest.

Rozczaruję ciebie. Nie ma zagrożenia zdradą bo nie ma powodu. Od samego początku jesteśmy wobec siebie bardzo otwarci i to w każdym temacie. Po co mam nosić drewno do lasu? Rozumiem że to nie pasuje do twojej wizji świata i tego co sobie poukładałeś, ale nie każdy szuka okazji. A co do twojego towarzystwa, to zmień ja na ludzi dorosłych emocjonalnie.

Nigdy nie mów nigdy, możesz o tym nie wiedzieć po prostu.

Rozumiem że towarzystwo które chla, ćpa i zmienia panienki jak rękawiczki jest według twojego rozumowania dojrzałe emocjonalnie?

Żałosne.

Widzisz, nie wiem, bo nie obracam się w takim towarzystwie. Widocznie to twoi znajomi. A to czy wiem? Po prostu wiem. Pracuję razem z żoną w jednym biurze i raczej mało czasu spędzamy bez siebie. A jak jedno z nas nie jest w biurze, to zajmuje się dziećmi. Nie wszyscy skaczą na kwiatki jak ty. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Wyjazdy służbowe także mamy wspólne. Więc wiem o czym pisze. I wcale nam to nie przeszkadza.

3,790 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-10-01 10:16:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak inaczej nazwać panienkę która non stop robi to z kimś innym?

Nie miałeś stałej partnerki, a więc tez robiłeś to ciągle z kimś innym.

Tom94 napisał/a:

Ja mam małe doświadczenie w tych sprawach więc żadnym szmaciarzem nie jestem.

Hmm, mam wątpliwości big_smile

Piszesz tak jakbym co dwa dni miał inną a tak nie jest.

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile


onTAKIsobie napisał/a:

Widzisz, nie wiem, bo nie obracam się w takim towarzystwie. Widocznie to twoi znajomi. A to czy wiem? Po prostu wiem. Pracuję razem z żoną w jednym biurze i raczej mało czasu spędzamy bez siebie. A jak jedno z nas nie jest w biurze, to zajmuje się dziećmi. Nie wszyscy skaczą na kwiatki jak ty. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Wyjazdy służbowe także mamy wspólne. Więc wiem o czym pisze. I wcale nam to nie przeszkadza.

Miałem kiedyś towarzystwo które chla i ćpa i zalicza co raz to nowsze panny ale mądry człowiek w porę porzuci patologię.
Dziś zadaję się z normalnymi ludźmi i nikt mi nie wmówi że ci pierwsi ta patologia to ktoś lepszy.

No ale 24h raczej ze sobą nie spędzacie, zresztą skupiasz się na fizycznym akcie, jest też coś takiego jak zdrada emocjonalna.
Żeby nie było, nie życzę ci tego aby zdradziła, ale zbyt duża pewność siebie też jest mylna, a ty zakładasz że na 110% jest wierna.

3,791

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile

Pudło.

3,792

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile

Pudło.

A mi coś mówi że idealnie trafiłem wink

3,793 Ostatnio edytowany przez onTAKIsobie (2014-10-01 10:25:52)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak inaczej nazwać panienkę która non stop robi to z kimś innym?

Nie miałeś stałej partnerki, a więc tez robiłeś to ciągle z kimś innym.

Tom94 napisał/a:

Ja mam małe doświadczenie w tych sprawach więc żadnym szmaciarzem nie jestem.

Hmm, mam wątpliwości big_smile

Piszesz tak jakbym co dwa dni miał inną a tak nie jest.

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile


onTAKIsobie napisał/a:

Widzisz, nie wiem, bo nie obracam się w takim towarzystwie. Widocznie to twoi znajomi. A to czy wiem? Po prostu wiem. Pracuję razem z żoną w jednym biurze i raczej mało czasu spędzamy bez siebie. A jak jedno z nas nie jest w biurze, to zajmuje się dziećmi. Nie wszyscy skaczą na kwiatki jak ty. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Wyjazdy służbowe także mamy wspólne. Więc wiem o czym pisze. I wcale nam to nie przeszkadza.

Miałem kiedyś towarzystwo które chla i ćpa i zalicza co raz to nowsze panny ale mądry człowiek w porę porzuci patologię.
Dziś zadaję się z normalnymi ludźmi i nikt mi nie wmówi że ci pierwsi ta patologia to ktoś lepszy.

No ale 24h raczej ze sobą nie spędzacie, zresztą skupiasz się na fizycznym akcie, jest też coś takiego jak zdrada emocjonalna.
Żeby nie było, nie życzę ci tego aby zdradziła, ale zbyt duża pewność siebie też jest mylna, a ty zakładasz że na 110% jest wierna.

Jak pracujemy razem to ile godzin nie spędzamy ze sobą? Umiesz liczyć? Czy problem ze zrozumieniem? Widzę że jak ty tak uważasz, to tak musi być. Nie ma sensu debatować. Powiem więc tak, mam to szczęście że jestem w spełnionym małżeństwie. Więc i cielesność i emocjonalność mamy w związku. Zakładam że jest wierna w 1000000%. Tak samo jak jestem wierny jej.
I nie muszę na ten temat debatować, aby komuś, kto ma skrzywioną psychikę, tego tłumaczyć.

Współczuję takiego widzenia świata, tylko dlatego że otaczasz się takimi wypaczonymi osobami.

3,794

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile

Pudło.

A mi coś mówi że idealnie trafiłem wink

Popracuj nad strzelaniem, bo marnie Ci to wychodzi wink

3,795

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak inaczej nazwać panienkę która non stop robi to z kimś innym?

Nie miałeś stałej partnerki, a więc tez robiłeś to ciągle z kimś innym.


Hmm, mam wątpliwości big_smile

Piszesz tak jakbym co dwa dni miał inną a tak nie jest.

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile


onTAKIsobie napisał/a:

Widzisz, nie wiem, bo nie obracam się w takim towarzystwie. Widocznie to twoi znajomi. A to czy wiem? Po prostu wiem. Pracuję razem z żoną w jednym biurze i raczej mało czasu spędzamy bez siebie. A jak jedno z nas nie jest w biurze, to zajmuje się dziećmi. Nie wszyscy skaczą na kwiatki jak ty. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Wyjazdy służbowe także mamy wspólne. Więc wiem o czym pisze. I wcale nam to nie przeszkadza.

Miałem kiedyś towarzystwo które chla i ćpa i zalicza co raz to nowsze panny ale mądry człowiek w porę porzuci patologię.
Dziś zadaję się z normalnymi ludźmi i nikt mi nie wmówi że ci pierwsi ta patologia to ktoś lepszy.

No ale 24h raczej ze sobą nie spędzacie, zresztą skupiasz się na fizycznym akcie, jest też coś takiego jak zdrada emocjonalna.
Żeby nie było, nie życzę ci tego aby zdradziła, ale zbyt duża pewność siebie też jest mylna, a ty zakładasz że na 110% jest wierna.

Jak pracujemy razem to ile godzin nie spędzamy ze sobą? Umiesz liczyć? Czy problem ze zrozumieniem? Widzę że jak ty tak uważasz, to tak musi być. Nie ma sensu debatować. Powiem więc tak, mam to szczęście że jestem w spełnionym małżeństwie. Więc i cielesność i emocjonalność mamy w związku. Zakładam że jest wierna w 1000000%. Tak samo jak jestem wierny jej.
I nie muszę na ten temat debatować, aby komuś, kto ma skrzywioną psychikę, tego tłumaczyć.

Współczuję takiego widzenia świata, tylko dlatego że otaczasz się takimi wypaczonymi osobami.

Czyli 365dni w roku, 24h jesteście ze sobą? big_smile

Zawsze będzie taki dzień w którym nie będziecie obok siebie, to chwila, moment i bum, więc nie zakładaj że na milion % jest wierna, załóż że na 99%.

Na forum można poczytać jak to święcie pewni mężowie dostali szoku o fakcie zdrady,żona może pisać z innymi na kompie a ty spokojny i pewny swego będziesz pić piwko.

No ale pewnie powiesz że masz dostęp do jej maila, gg itd.

Cóż, tak jak mówiłem, zbyt duża pewność jest często zgubna, ale już ucinam pogawędkę bo nie ma ona sensu.

3,796

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak inaczej nazwać panienkę która non stop robi to z kimś innym?

Nie miałeś stałej partnerki, a więc tez robiłeś to ciągle z kimś innym.


Hmm, mam wątpliwości big_smile

Piszesz tak jakbym co dwa dni miał inną a tak nie jest.

Mam małe doświadczenie w tych sprawach, w ciemno strzelam że przebijasz mnie pięciokrotnie pod tym względem big_smile



Miałem kiedyś towarzystwo które chla i ćpa i zalicza co raz to nowsze panny ale mądry człowiek w porę porzuci patologię.
Dziś zadaję się z normalnymi ludźmi i nikt mi nie wmówi że ci pierwsi ta patologia to ktoś lepszy.

No ale 24h raczej ze sobą nie spędzacie, zresztą skupiasz się na fizycznym akcie, jest też coś takiego jak zdrada emocjonalna.
Żeby nie było, nie życzę ci tego aby zdradziła, ale zbyt duża pewność siebie też jest mylna, a ty zakładasz że na 110% jest wierna.

Jak pracujemy razem to ile godzin nie spędzamy ze sobą? Umiesz liczyć? Czy problem ze zrozumieniem? Widzę że jak ty tak uważasz, to tak musi być. Nie ma sensu debatować. Powiem więc tak, mam to szczęście że jestem w spełnionym małżeństwie. Więc i cielesność i emocjonalność mamy w związku. Zakładam że jest wierna w 1000000%. Tak samo jak jestem wierny jej.
I nie muszę na ten temat debatować, aby komuś, kto ma skrzywioną psychikę, tego tłumaczyć.

Współczuję takiego widzenia świata, tylko dlatego że otaczasz się takimi wypaczonymi osobami.

Czyli 365dni w roku, 24h jesteście ze sobą? big_smile

Zawsze będzie taki dzień w którym nie będziecie obok siebie, to chwila, moment i bum, więc nie zakładaj że na milion % jest wierna, załóż że na 99%.

Na forum można poczytać jak to święcie pewni mężowie dostali szoku o fakcie zdrady,żona może pisać z innymi na kompie a ty spokojny i pewny swego będziesz pić piwko.

No ale pewnie powiesz że masz dostęp do jej maila, gg itd.

Cóż, tak jak mówiłem, zbyt duża pewność jest często zgubna, ale już ucinam pogawędkę bo nie ma ona sensu.

Tak, 365 dni w roku. Zdziwiony? Ja nie. Na forum można poczytać również o takich, którzy uważają, że skoro oni mają takie towarzystwo które zdradza, to tak już musi być ze wszystkimi. Kolokwialnie powiem tak - nie mamy czasu na zdrady.
Tak, mamy dostęp do swoich skrzynek pocztowych, zarówno prywatnych jak i służbowych, z czego nie korzystamy, i nie ma problemu jak czegoś szukamy w swoich telefonach. My nie mamy tajemnic. A GG mamy wspólne.
Cóż, jak widzisz, twoje wszelkie teorie spiskowe u nas nie mają zastosowania.
Ty sobie możesz zakładać nawet 10 %. Ja zakładam miliard.
I powiem tobie coś jeszcze. Pracując w takiej firma jak nasza, mieliśmy wiele sytuacji i okazji. Jakoś nie korzystaliśmy. Za to ze wszystkich podchodów potencjalnych kochanków mieliśmy ubaw. Do mnie startowała seksy blond dziewczyna i skończyło się na publicznym wyznaniu jej grzechów, podchodów. Pracowała 3 miesiące. Założyła nam nawet sprawę którą przegrała. A do mojej żony przystawiał się informatyk. Reakcja taka sama.
Wiem, że to za trudne abyś to pojął.

3,797 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-10-01 11:24:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

a inne uważają, że mają ciało po to, aby czerpać ze wszstkich możliwości. Niekoniecznie oznacza to, że te drugie się nie szanują. Nie rozumiem z czego ten pogląd wynika? Może z kompleksów facetów, którzy chcieliby mieć dziewicę?

Nie dostrzegam związku pomiedzy szacunkiem do kobiety a ilością partnerów seksualnych.

Uważam, że nie jest fajnie być całe życie prawiczkiem lub dziewicą, nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile, również nie jest fajnie nie mieć dzieci, albo mieć tylko jedno dziecko. To są takei ludzkie sprawy, że trochę ich więcej daje więcej szczęścia.

Gdzie ja napisałam, że te drugie się nie szanują? Naprawdę nie widzisz różnicy między ladacznicą, która sypia za kasę z każdym, a kobietą, która uprawia seks z wybranymi przez siebie, bo ma taką ochotę i przynajmniej ją pociąga/lubi go? (Ja bym tak nie potrafiła, ale jak inne mają ochotę, to ich sprawa. To, że później raczej będą musiały być nieszczere i ukrywać swoje bujne życie seksualne przed partnerem, to ich problem, nie mój.)

Ladacznica świadomie (nie piszę o tych poszkodowanych, które zostały sprzedane do burdelu i nie miały żadnego wyboru) wyznacza sobie cenę za swoje ciało (nie szanuje go), staje się tańszym lub droższym towarem, który każdy chętny może sobie kupić. Pozwala na to, że traktuje się ją przedmiotowo. Później faceci mogą myśleć, że KAŻDA jest taka sama i KAŻDA ma cenę. Porządne mogą i mają prawo czuć się urażone tymi stwierdzeniami.
Dziwki psują nam reputację chyba najbardziej.

3,798

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Jak pracujemy razem to ile godzin nie spędzamy ze sobą? Umiesz liczyć? Czy problem ze zrozumieniem? Widzę że jak ty tak uważasz, to tak musi być. Nie ma sensu debatować. Powiem więc tak, mam to szczęście że jestem w spełnionym małżeństwie. Więc i cielesność i emocjonalność mamy w związku. Zakładam że jest wierna w 1000000%. Tak samo jak jestem wierny jej.
I nie muszę na ten temat debatować, aby komuś, kto ma skrzywioną psychikę, tego tłumaczyć.

Współczuję takiego widzenia świata, tylko dlatego że otaczasz się takimi wypaczonymi osobami.

Czyli 365dni w roku, 24h jesteście ze sobą? big_smile

Zawsze będzie taki dzień w którym nie będziecie obok siebie, to chwila, moment i bum, więc nie zakładaj że na milion % jest wierna, załóż że na 99%.

Na forum można poczytać jak to święcie pewni mężowie dostali szoku o fakcie zdrady,żona może pisać z innymi na kompie a ty spokojny i pewny swego będziesz pić piwko.

No ale pewnie powiesz że masz dostęp do jej maila, gg itd.

Cóż, tak jak mówiłem, zbyt duża pewność jest często zgubna, ale już ucinam pogawędkę bo nie ma ona sensu.

Tak, 365 dni w roku. Zdziwiony? Ja nie. Na forum można poczytać również o takich, którzy uważają, że skoro oni mają takie towarzystwo które zdradza, to tak już musi być ze wszystkimi. Kolokwialnie powiem tak - nie mamy czasu na zdrady.
Tak, mamy dostęp do swoich skrzynek pocztowych, zarówno prywatnych jak i służbowych, z czego nie korzystamy, i nie ma problemu jak czegoś szukamy w swoich telefonach. My nie mamy tajemnic. A GG mamy wspólne.
Cóż, jak widzisz, twoje wszelkie teorie spiskowe u nas nie mają zastosowania.
Ty sobie możesz zakładać nawet 10 %. Ja zakładam miliard.
I powiem tobie coś jeszcze. Pracując w takiej firma jak nasza, mieliśmy wiele sytuacji i okazji. Jakoś nie korzystaliśmy. Za to ze wszystkich podchodów potencjalnych kochanków mieliśmy ubaw. Do mnie startowała seksy blond dziewczyna i skończyło się na publicznym wyznaniu jej grzechów, podchodów. Pracowała 3 miesiące. Założyła nam nawet sprawę którą przegrała. A do mojej żony przystawiał się informatyk. Reakcja taka sama.
Wiem, że to za trudne abyś to pojął.

Człowiek nie jest monogamistą, nie zaprzeczysz smile

Ja pije do tego abyś nie był tak pewny swego, bo los może ci spłatać figla.

Ok, nie skorzystaliście z okazji ale to była praca, a w pracy szybko wieści się roznoszą, a wyobraź sobie że taki informatyk mógłby podbić do twojej żony jakby ciebie nie było a ona miała by gwarancje że się nie wyda, różnie to może być, może by zdradziła a może nie, ale ty zakładasz że na milion pięćset sto dziewięćset procent cię nie zdradzi.

Może powinieneś zostać wróżbitą skoro wiesz co się stanie w przyszłości? big_smile

3,799

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Człowiek nie jest monogamistą, nie zaprzeczysz smile

Jestem monogamistką. Czy to oznacza, że nie jestem człowiekiem? Hm..

3,800

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Człowiek nie jest monogamistą, nie zaprzeczysz smile

Jestem monogamistką. Czy to oznacza, że nie jestem człowiekiem? Hm..

Działasz wbrew naturze a ona kiedyś się odezwie prędzej czy później, zobaczymy wtedy jaką masz silną wolę wink

3,801

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Czyli 365dni w roku, 24h jesteście ze sobą? big_smile

Zawsze będzie taki dzień w którym nie będziecie obok siebie, to chwila, moment i bum, więc nie zakładaj że na milion % jest wierna, załóż że na 99%.

Na forum można poczytać jak to święcie pewni mężowie dostali szoku o fakcie zdrady,żona może pisać z innymi na kompie a ty spokojny i pewny swego będziesz pić piwko.

No ale pewnie powiesz że masz dostęp do jej maila, gg itd.

Cóż, tak jak mówiłem, zbyt duża pewność jest często zgubna, ale już ucinam pogawędkę bo nie ma ona sensu.

Tak, 365 dni w roku. Zdziwiony? Ja nie. Na forum można poczytać również o takich, którzy uważają, że skoro oni mają takie towarzystwo które zdradza, to tak już musi być ze wszystkimi. Kolokwialnie powiem tak - nie mamy czasu na zdrady.
Tak, mamy dostęp do swoich skrzynek pocztowych, zarówno prywatnych jak i służbowych, z czego nie korzystamy, i nie ma problemu jak czegoś szukamy w swoich telefonach. My nie mamy tajemnic. A GG mamy wspólne.
Cóż, jak widzisz, twoje wszelkie teorie spiskowe u nas nie mają zastosowania.
Ty sobie możesz zakładać nawet 10 %. Ja zakładam miliard.
I powiem tobie coś jeszcze. Pracując w takiej firma jak nasza, mieliśmy wiele sytuacji i okazji. Jakoś nie korzystaliśmy. Za to ze wszystkich podchodów potencjalnych kochanków mieliśmy ubaw. Do mnie startowała seksy blond dziewczyna i skończyło się na publicznym wyznaniu jej grzechów, podchodów. Pracowała 3 miesiące. Założyła nam nawet sprawę którą przegrała. A do mojej żony przystawiał się informatyk. Reakcja taka sama.
Wiem, że to za trudne abyś to pojął.

Człowiek nie jest monogamistą, nie zaprzeczysz smile

Ja pije do tego abyś nie był tak pewny swego, bo los może ci spłatać figla.

Ok, nie skorzystaliście z okazji ale to była praca, a w pracy szybko wieści się roznoszą, a wyobraź sobie że taki informatyk mógłby podbić do twojej żony jakby ciebie nie było a ona miała by gwarancje że się nie wyda, różnie to może być, może by zdradziła a może nie, ale ty zakładasz że na milion pięćset sto dziewięćset procent cię nie zdradzi.

Może powinieneś zostać wróżbitą skoro wiesz co się stanie w przyszłości? big_smile

Mamy wiele spotkań również poza biurem, półprywatnych i prywatnych, poza biurem także przez tel lata zdarzały się propozycje. Jak myślisz, dlaczego nie skorzystaliśmy? Bo nie. Ja nie muszę nic zakładać. Ale ty masz z tym problem.

3,802 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-10-01 11:17:52)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Człowiek nie jest monogamistą, nie zaprzeczysz smile

Jestem monogamistką. Czy to oznacza, że nie jestem człowiekiem? Hm..

Działasz wbrew naturze a ona kiedyś się odezwie prędzej czy później, zobaczymy wtedy jaką masz silną wolę wink

Już ustaliliśmy, że natura człowieka zależy od jego poziomu świadomości. Dla każdego bardziej rozwiniętego duchowo i mentalnie człowieka monogamia jest naturalnym stanem, dlatego nie bredź o poligamii jako o czymś, co jest tożsame dla wszystkich. ;]

Czyli ty nie będziesz w związku, bo przecież jesteś poligamistą i w końcu zdradzisz, dlatego to lepiej, że nie szukasz kogoś na stałe.

3,803

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Jestem monogamistką. Czy to oznacza, że nie jestem człowiekiem? Hm..

Działasz wbrew naturze a ona kiedyś się odezwie prędzej czy później, zobaczymy wtedy jaką masz silną wolę wink

Już ustaliliśmy, że natura człowieka zależy od jego poziomu świadomości. Dla każdego bardziej rozwiniętego duchowo i mentalnie człowieka monogamia jest naturalnym stanem, dlatego nie bredź o poligamii jako o czymś, co jest tożsame dla wszystkich. ;]

Czyli ty nie będziesz w związku, bo przecież jesteś poligamistą i w końcu zdradzisz, dlatego to lepiej, że nie szukasz kogoś na stałe.

I dlatego że ON jest poligamistą, stwierdza że każdy musi być takim jak on.

3,804 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-10-01 11:30:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Działasz wbrew naturze a ona kiedyś się odezwie prędzej czy później, zobaczymy wtedy jaką masz silną wolę wink

Już ustaliliśmy, że natura człowieka zależy od jego poziomu świadomości. Dla każdego bardziej rozwiniętego duchowo i mentalnie człowieka monogamia jest naturalnym stanem, dlatego nie bredź o poligamii jako o czymś, co jest tożsame dla wszystkich. ;]

Czyli ty nie będziesz w związku, bo przecież jesteś poligamistą i w końcu zdradzisz, dlatego to lepiej, że nie szukasz kogoś na stałe.

I dlatego że ON jest poligamistą, stwierdza że każdy musi być takim jak on.

A ja myślę. że Tom jest w głębi duszy romantykiem (sam pisał o kochających się dziadkach), ale czuje się skrzywdzony przez te blachary, które wolą mięśniaków. Może poczuł się odrzucony, nie wiem.
Skądś ta niechęć do kobiet musi się brać. Bierze się z ran w jego sercu.
Poza tym przestał wierzyć w miłość, przestał wierzyć, że będzie mu kiedykolwiek dana i to jest smutne. Ja mu współczuję i nie piszę tego złośliwie.

3,805 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-10-01 12:04:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Już ustaliliśmy, że natura człowieka zależy od jego poziomu świadomości. Dla każdego bardziej rozwiniętego duchowo i mentalnie człowieka monogamia jest naturalnym stanem, dlatego nie bredź o poligamii jako o czymś, co jest tożsame dla wszystkich. ;]

Czyli ty nie będziesz w związku, bo przecież jesteś poligamistą i w końcu zdradzisz, dlatego to lepiej, że nie szukasz kogoś na stałe.

I dlatego że ON jest poligamistą, stwierdza że każdy musi być takim jak on.

A ja myślę. że Tom jest w głębi duszy romantykiem (sam pisał o kochających się dziadkach), ale czuje się skrzywdzony przez te blachary, które wolą mięśniaków. Może poczuł się odrzucony, nie wiem.
Skądś ta niechęć do kobiet musi się brać. Bierze się z ran w jego sercu.
Poza tym przestał wierzyć w miłość, przestał wierzyć, że będzie mu kiedykolwiek dana i to jest smutne. Ja mu współczuję i nie piszę tego złośliwie.

Skoro latał za blacharami to nie ma sie co dziwić.
Ja widzę w niektórych taką podwójną moralność. Chcą partnerki skromnej, poukładanej, inteligentnej "cnotki niewydymki", wiernej a zarazem szalonej, pieknej i wyzwolonej. A to w parze nie idzie.
Wezmą cnotkę to płacz że za długo na seks muszą czekać, że w łóżku kiepska, a jak wezmą wyzwoloną to lament że łatwa, pusta i leci tylko na kasę.

3,806 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-10-01 12:09:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A kto powiedział, że cnotki muszą być kiepskimi kłodami w łóżku i nie mogą być piękne, a nawet nieco szalone? ;D Wiadomo, że z czasem nabiera się większego doświadczenia, ale można wszystkiego uczyć się razem. To jest miłe.

On jest z Warszawy, a tam większość panienek to pustaki, blachary, ćpunki itd.
Tom o tym wspominał, a ja mam znajomych, którzy pochodzą ze stolicy(sama też odwiedzałam ją kilkakrotnie), więc mogę potwierdzić, że tak to z reguły wygląda.

3,807

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zapewne mogą i są piękne na swój sposób, szalone też mogą być, ale wyzwolone już raczej nie bedą.

3,808 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-10-01 12:24:23)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Piękne na swój sposób? Dla mnie osoba albo jest atrakcyjna z wyglądu, albo nie jest.
Wyzwolone też mogą być, jeśli mają w nosie, co kto o nich myśli i nie potrzebują potwierdzenia swojej kobiecości przez faceta/facetów i stosunki z nimi.
Która jest wtedy bardziej wyzwolona? Ta, która nic na siłę nie musi i nie potrzebuje, czy ta, co skacze z kwiatka na kwiatek, bo ciągle szuka emocji i wrażeń?
Nie potrzebuję odpowiedzi.

3,809

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wyzwolona kobieta w łóżku nie musi mieć za sobą wielkiego przebiegu, jakby to napisał Tom, nie musi też wypijać hektolitrów alkoholu i wciągać nie wiadomo czego. Wyzwolenia może zaznać ze swoim stałym partnerem. O ile tego chce. A chce?

3,810

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pod tym zdaniem się podpisuję.

3,811

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Oj coś chyba zabolało. A jak np. dziewczyna lubi seks jest rozrywkowa i uprawia go często z wieloma osobami, nie bierze kasy to twoim zdaniem, jaka ona jest? Każdy napisze że jest ok. Ale jak tylko stwierdzi - stop panowie, jest fajnie, ale teraz chce zapłaty, to od razu najgorsza?

Dla mnie nie do końca to samo, ale obie automatycznie są skreślane na starcie. Bo skoro to robiły cały życie to dlaczego miałyby nagle przestać:)

A jak całe życie brały narkotyki to też nie mogą przestać?

niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

A jak nazwiesz faceta, który też daje? Bo przecież daje. Szmaciarz? smile

Facet nie daje, facet zdobywa big_smile

Tak samo daje. Czyli co, wychodzi na to, że też jesteś smaciarzem.

"niunia" powiedz mi, co takiego facet daje?

ApoteozaPrawdy napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Po co to taić, skoro przecież PODOBNO prostytutki są teraz na topie, trollciu?

Gary być może by mnie zrozumiał? no ale moja konserwatywna religijna rodzina, wygoniła by mnie z domu, z resztą już kiedyś o tym pisałem.
Każdy kto ma inne zdanie niż ty jest Trolem?

Po prostu nie wierzę w twoje historyjki, tyle. Możesz im powiedzieć, że spałeś z jakąś tam dziewczyną na/po imprezie, bo prawiczkiem nie jesteś, a chcesz tu i tam pozować na jakąś ofiarę? (w końcu dla ciebie prawiczek to obciach i ofiara losu)
Plączesz się w swoich kłamstwach.

Nie wiem o jakich ty imprezach mówisz? ja w swoim życiu to miałem tylko libacje alkoholowe, i to z udziałem wyłącznie facetów, żebym pił z jaką dziewczyną to jeszcze nie było czegoś takiego, jak już zresztą kiedyś pisałem nie byłem nigdy w żadnym związku, jeśli bym teraz powiedział że z kimś tam uprawiałem seks, to by sie spytali z kim? i gdzie? no i niby co mam im powiedzieć? szłem ulicą i nagle ktoś mi zaproponował seks? kto w to uwierzy?


Żeby ukryć te wizyty w agencjach towarzyskich, to musze wszystkich okłamywać, puki co jakoś sie to wszystko udaje, w internecie gdzie nie mam powodu by kłamać, jakoś nie wierzysz w to co tu mówie!
Ja chyba od tego wszystkiego zwariuje smile

3,812

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

A jak całe życie brały narkotyki to też nie mogą przestać?

Zawsze mogą wrócić. Mówię to jako niepraktykujący narkoman. Narkomanem jest się do końca życia, tak jak alkoholikiem.

3,813

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

A jak całe życie brały narkotyki to też nie mogą przestać?

Zawsze mogą wrócić. Mówię to jako niepraktykujący narkoman. Narkomanem jest się do końca życia, tak jak alkoholikiem.

Ja to wisze zupełnie inaczej, tak samo jak ty zrezygnowałeś z narkotyków tak samo jakaś tam dziewczyna może zrezygnować z uprawiania seksu co dzień z innym partnerem, wydaje mi sie że z tymi narkotykami to jest trudniej, bo trzeba z nich całkiem zrezygnować, a ten seks to może być co dzień tylko już jakim tam mężem.
Też ja tu wspomniałem kiedyś do ciebie o tych narkotykach, może wcześniej gdzieś tam pisałeś, nie wiedziałem że miałeś z tym problem, to troche tak wyszło jak bym cie atakował wink

3,814

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Raczej wyzwolony człowiek nie potrzebuje seksu i dóbr doczesnych bo się od nich odcina, potrafi dostrzegać to co inni nie widzą i cieszyć się prostymi rzeczami. To jest według mnie człowiek wyzwolony. Jeżeli kobieta uprawia wyuzdany seks, jakieś grupowe dziwactwa, bukkake i inne rzeczy i mówi że robi to co CHCE i jest wyzwolone to sorry, dla mnie jest kmiotem i pomiotem tongue

3,815

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

rkotykach, może wcześniej gdzieś tam pisałeś, nie wiedziałem że miałeś z tym problem, to troche tak wyszło jak bym cie atakował wink

Spoko nie ma z tym problemu. Tak było i od przeszłości nie ucieknę. Ale wiem jakie jest ryzyko. Wiem, że po jednym razie mogę wrócić więc nie tykam. Ale wydaje mi się, że to jednak co innego.

3,816

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wyzwolony człowiek POTRZEBUJE seksu. Wyzwolony człowiek nie przywiązuje wagi do rzeczy materialnych.

Jeżeli kobieta uprawia wyuzdany seks, jakieś grupowe dziwactwa, bukkake i inne rzeczy i mówi że robi to co CHCE i jest wyzwolone to sorry, dla mnie jest kmiotem i pomiotem tongue

Brak tolerancji, epitety i etykietki jakie do ludzi przyczepiasz świadczą, że jesteś na dnie.

3,817 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-10-02 01:01:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Widocznie inaczej rozumiemy słowo "Wyzwolony", jak pisałem dla mnie taka osoba wyzwala się spod wpływu hedonistycznych potrzeb doczesnego życia. Pewien rodzaj transcendencji, a czy toleruje pewne osoby czy nie to już jest moja sprawa. Uważam się za osobę tolerancyjną ale niektórych rzeczy zaakceptować nie mogę. Mało tego, uważam że osoby które są w fikcyjnych związkach które zmieniają co chwila są gorsze niż te prostytutki, one przynajmniej nie ukrywają się z tym i mówią otwarcie o swojej pracy zazwyczaj.

3,818

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Facet nie daje, facet zdobywa big_smile

Tak samo daje. Czyli co, wychodzi na to, że też jesteś smaciarzem.

"niunia" powiedz mi, co takiego facet daje?

Brzydasek powiedz mi, co takiego kobieta daje?

3,819

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Już ustaliliśmy, że natura człowieka zależy od jego poziomu świadomości. Dla każdego bardziej rozwiniętego duchowo i mentalnie człowieka monogamia jest naturalnym stanem, dlatego nie bredź o poligamii jako o czymś, co jest tożsame dla wszystkich. ;]

Czyli ty nie będziesz w związku, bo przecież jesteś poligamistą i w końcu zdradzisz, dlatego to lepiej, że nie szukasz kogoś na stałe.

I dlatego że ON jest poligamistą, stwierdza że każdy musi być takim jak on.

A ja myślę. że Tom jest w głębi duszy romantykiem (sam pisał o kochających się dziadkach), ale czuje się skrzywdzony przez te blachary, które wolą mięśniaków. Może poczuł się odrzucony, nie wiem.
Skądś ta niechęć do kobiet musi się brać. Bierze się z ran w jego sercu.
Poza tym przestał wierzyć w miłość, przestał wierzyć, że będzie mu kiedykolwiek dana i to jest smutne. Ja mu współczuję i nie piszę tego złośliwie.

Mądra z ciebie kobieta smile

Pewna część romantyzmu zostanie, taki się urodziłem ale życie sprawia że romantyzm poszedł w zapomnienie.

Trzeba się cieszyć innymi rzeczami, a jeśli chodzi o miłość to w nią nie wierzę, przynajmniej nie w tym kraju, nie w moim mieście.


A co do monogamii to człowiek z natury nie jest monogamistą i to jest fakt, każdy tak ma.
Nie mówię że po czasie absolutnie każdy zdradzi, ale tych zdradzających mimo wszystko jest więcej niż tych wiernych.

3,820

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

A co do monogamii to człowiek z natury nie jest monogamistą i to jest fakt, każdy tak ma.
Nie mówię że po czasie absolutnie każdy zdradzi, ale tych zdradzających mimo wszystko jest więcej niż tych wiernych.

No to nie jestem człowiekiem.

3,821

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

A co do monogamii to człowiek z natury nie jest monogamistą i to jest fakt, każdy tak ma.
Nie mówię że po czasie absolutnie każdy zdradzi, ale tych zdradzających mimo wszystko jest więcej niż tych wiernych.

No to nie jestem człowiekiem.

Można walczyć z naturą ale jej nie oszukasz.

3,822

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tylko że ja z nią nie walcze...

3,823

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oj dobra Pani mądralińska, za 10 lat zobaczymy czy nadal będziesz monogamistką tongue

3,824

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Oj dobra Pani mądralińska, za 10 lat zobaczymy czy nadal będziesz monogamistką tongue

No dobra wink

3,825

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Oj dobra Pani mądralińska, za 10 lat zobaczymy czy nadal będziesz monogamistką tongue

Mogę odpowiedzieć, chociaż pytanie nie było do mnie skierowane.
Ale z racji jakiegoś tam doświadczenia, coś tam mogę podsumować.

Zaczęłam w wieku 19 lat, czyli już prawie 20 lat jestem aktywna seksualnie.
I nigdy nie miałam w jednym czasie więcej, niż jednego partnera.
Zdecydowanie można być monogamistą. To kwestia wyboru.

3,826

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

A jak całe życie brały narkotyki to też nie mogą przestać?

Zawsze mogą wrócić. Mówię to jako niepraktykujący narkoman. Narkomanem jest się do końca życia, tak jak alkoholikiem.

Mogą, nie oznacza że muszą. Jest wielu ludzi, którzy nie biorą chociaż kiedyś brali. Tyczy się to wszelkich nałogowców. To co stwierdzasz, to tylko schemat.

3,827

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Mogę odpowiedzieć, chociaż pytanie nie było do mnie skierowane.
Ale z racji jakiegoś tam doświadczenia, coś tam mogę podsumować.

Zaczęłam w wieku 19 lat, czyli już prawie 20 lat jestem aktywna seksualnie.
I nigdy nie miałam w jednym czasie więcej, niż jednego partnera.
Zdecydowanie można być monogamistą. To kwestia wyboru.

Jako adwokat diabła.
Myśle, że jemu chodzi o to, że nie kilka partnerów na raz, tylko co rusz nowy bo z jednym się "nie da".

3,828

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Revenn napisał/a:

Raczej wyzwolony człowiek nie potrzebuje seksu i dóbr doczesnych bo się od nich odcina, potrafi dostrzegać to co inni nie widzą i cieszyć się prostymi rzeczami. To jest według mnie człowiek wyzwolony. Jeżeli kobieta uprawia wyuzdany seks, jakieś grupowe dziwactwa, bukkake i inne rzeczy i mówi że robi to co CHCE i jest wyzwolone to sorry, dla mnie jest kmiotem i pomiotem tongue

Nie jest to prawdą. Przynajmniej w naszym przypadku. Moja żona lubi różne formy seksu i potrafi mnie zaskoczyć po latach współżycia. Mamy za sobą wizytę również w klubie dla dorosłych. Jakoś nie widzimy aby zrobiło to z nas pomiotów. Chcieliśmy spróbować i ok. nie wykluczamy że sobie kiedyś nie wrócimy. Sam seks po tej wizycie u nas wspiął się jeszcze na wyższe poziomy. Mamy również znajomą parę, która nas odwiedza albo my ją. I czasami bawimy się na golaska. Jakoś nie czyni to z nas zwierząt. wręcz przeciwnie. Zauważmy jak bardzo jesteśmy dla siebie ważni bo ciągnie nas do siebie wzajemnie.
Oczywiście, takie zabawy nie są dla osób, które tego nie chcą, lub dla osób, których związek ma problemy. Trzeba być dojrzałym emocjonalnie.

3,829 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-02 14:01:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

OnTAKIsobie, mówisz, że mieliście z żoną okazje zdradzić, a nie zdradziliście, że jesteś zapatrzony tylko w swoją żonę, że nie wszyscy zdradzają i tak dalej... tylko nasuwa mi się jedno ale... macie za sobą seks grupowy, czyli był seks z INNYMI niż partner osobami... dlatego twoje posty w tym wątku brzmią dla mnie trochę dziwnie... gdybyście spali tylko ze sobą i byś też tak mówił, to wtedy brzmiało by to wszystko bardziej sensownie, nie wiem, wiarygodniej może.

Takie wnioski mi się jakoś nasunęły, hmmm.

3,830

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

OnTAKIsobie, mówisz, że mieliście z żoną okazje zdradzić, a nie zdradziliście, że jesteś zapatrzony tylko w swoją żonę, że nie wszyscy zdradzają i tak dalej... tylko nasuwa mi się jedno ale... macie za sobą seks grupowy, czyli był seks z innymi osobami... dlatego wszystkie twoje posty w tym wątku brzmią dla mnie trochę dziwnie... gdybyście spali tylko ze sobą i byś też tak mówił, to wtedy brzmiało by to wszystko bardziej sensownie, nie wiem, wiarygodniej może.

Takie wnioski mi się jakoś nasunęły, hmmm.

Nie mieliśmy seksu grupowego. Nie jechaliśmy do klubu na seks z innymi, bo w klubach nie masz takiego obowiązku, ale lubimy naturyzm i podglądanie innych na żywo, a czasami lubimy być podglądani. Nie ma w tym nic dziwnego, przynajmniej dla nas. Bo jeżeli nawet zdecydowalibyśmy się na zabawę na całego z innymi, to zapewne nie zrobiłoby nam to krzywdy. Przynajmniej dla nas jest to różnica. Zdradzać na boku, a coś robić razem. Taka zabawa, osobno, bez wiedzy, za plecami, nie ma miejsca.
Dlatego podkreślam to co w podpisie.

Masz prawo do takich wniosków, nie zabraniam. big_smile

3,831 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-02 14:12:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale powiedziałeś jeszcze wcześniej, że były trójkąty z panem i panią, zabawa na golaska ze znajomą parą (pomijam już ten klub big_smile)... tu też nie było seksu z innymi osobami? tongue

I nie pytam o szczegóły jakby co. wink

3,832

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

Ale powiedziałeś jeszcze wcześniej, że były trójkąty z panem i panią, zabawa na golaska ze znajomą parą (pomijam już ten klub big_smile)... tu też nie było seksu z innymi osobami? tongue

I nie pytam o szczegóły jakby co. wink

Bo były, ale nie dochodziło do seksu jako takiego z osobami trzecimi. No chyba że za seks ktoś uzna delikatne mizianie po miejscach intymnych z osobą trzecią. (Powinienem więc być bardziej drobiazgowy smile).
Nie wykluczamy w przyszłości takich form pójścia dalej, ale na dzień dzisiejszy sama nagość kogoś obok jest ekscytująca. Jeżeli pytasz czy był seks? tak, ale tylko pomiędzy nami, a osoba zaproszona, była o tym informowana.

A o szczegóły możesz wypytywać, jak uznam że coś za bardzo naciskasz, to sam powiem stop.

3,833 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-02 14:32:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Aha, już rozumiem. Wcześniej tak mówiłeś, że doszłam do innych wniosków.

Szczegółów znać nie chcę, bo takie zabawy mnie nie interesują. wink Kiedyś byłam ostrzejsza w ocenach, jak po raz pierwszy się zetknęłam z postami mówiącymi o takich zabawach (chyba w szoku byłam big_smile), teraz sporo mniej, po prostu niech każdy robi co chce, byle mnie to w żaden sposób nie dotyczyło prywatnie.

onTAKIsobie napisał/a:

...ale na dzień dzisiejszy sama nagość kogoś obok jest ekscytująca.

Właśnie, takie zabawy chyba są w jakiś sposób niebezpieczne? Mówię o tej adrenalinie, ekscytacji, czasem można zatracić granice, jesteś pewny, że wam to nie grozi? Czy może już je przekroczyliście, ale wam się to podoba?

3,834

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

Aha, już rozumiem. Wcześniej tak mówiłeś, że doszłam do innych wniosków.

Szczegółów znać nie chcę, bo takie zabawy mnie nie interesują. wink Kiedyś byłam ostrzejsza w ocenach, jak po raz pierwszy się zetknęłam z postami mówiącymi o takich zabawach (chyba w szoku byłam big_smile), teraz sporo mniej, po prostu niech każdy robi co chce, byle mnie to w żaden sposób nie dotyczyło prywatnie.

onTAKIsobie napisał/a:

...ale na dzień dzisiejszy sama nagość kogoś obok jest ekscytująca.

Właśnie, takie zabawy chyba są w jakiś sposób niebezpieczne? Mówię o tej adrenalinie, ekscytacji, czasem można zatracić granice, jesteś pewny, że wam to nie grozi?

Tak, bo podczas takich zabaw, niektórzy chcieli złamać nasze zasady i zdarzyło się że gość został wyproszony przez żonę z domu, słowami których nie będę przytaczał. I powiedzmy sobie szczerze, na przełomie wielu lat, takie zabawy miały miejsce kilka razy. Nie zapraszamy kogoś co tydzień smile. Ale za każdym razem, zasady chcieli łamać panowie. Panie nigdy. To o czymś świadczy big_smile

3,835 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-10-02 16:07:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mi bardziej chodziło o wasze granice, nie licząc osób trzecich, ale rozumiem, że jak jest osoba trzecia, to różnie może ona postąpić, ryzyko jest.

Więcej chyba pytań nie ma. big_smile


Choć moje ogólne zdanie o takich zabawach jest takie, że sporo osób próbuje przez te zabawy mieć pozwolenie na jawną zdradę (czytałam takie historie), choć są i tacy, co lubią po prostu takie zabawy. Gusta są różne. wink

Posty [ 3,771 do 3,835 z 7,269 ]

Strony Poprzednia 1 … 57 58 59 60 61 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024