Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,706 do 3,770 z 7,269 ]

3,706 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-09-30 15:12:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

Powiedz mi: ile facetów związałoby się z prostytutką? Nie mówię o samym seksie, bo tu chętnych jest sporo (nawet dopuszczam myśl, że się prostytutka podoba, ale tylko do seksu wink), ale poważny związek...

Odwróćmy pytanie: czy prostytutka jest zainteresowana tzw. stałym związkiem w popularnym znaczeniu.
Jakkolwiek w życiu nie gadałem z prostytutką, to miewałem styczność z kobietami o bujnej przeszłości i zauważyłem jedną zasadę:
Im kobieta ma większy ''przebieg'', tym mniejszym entuzjazmem darzy małżeństwo, poważne czy tam stałe związki.
Wyznawczyniami teorii dwóch połówek, miłości po grób itp. są przeważnie dziewczyny, dla których pierwszy facet jest jedynym.
Co ciekawe, to właśnie takie, które nie miały okazji poznać większej ilości mężczyzn są najzagorzalszymi krzewicielkami dziwnych teorii oraz prawd o mężczyznach, spośród których twierdzenie, że każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny wybija się na pierwszy plan.
Jakoś doświadczeńsze niewiasty kwitują facetów stwierdzeniem, że wszyscy są tacy sami:p

Jeszcze jedna rzecz mi się nasunęła, apropo pytania, ilu facetów związałoby się z prostytutką.Zapewne niewielu- nie tylko z prostytutką, ale w ogóle kobietą o ''barwnej przeszłości''.Stąd, profilaktycznie, ludzie obojga płci często zatajają intymne szczegóły ze swojej przeszłości, by nie odstraszać potencjalnych chętnych.''Nieważne co robisz, ważne kto o tym wie''- maksyma mojej dawnej kumpeli jest masowo stosowana w praktyce.

Zobacz podobne tematy :

3,707

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

W naszej rzeczywistości ''dziwka'' to coś najgorszego co może być, chyba bardziej obraźliwe niż ''złodziejka'' itp. Nie bez powodu i na tym forum co krok pojawiają się histeryczne wątki z gatunku ''przespałam się z nim na 87 randce, co on teraz o mnie pomyśli''.I normalne kobiety żyją sobie w błogim przeświadczeniu swojej absolutnej lepszości od ''dziwek'' pod każdym względem.Poniekąd z tego wynika przeświadczenie, że absolutnie każda brzydzi się prostytucją i ze wszystkich sił powinna jej unikać.Samo zjawisko tłumacząc jakimś straszliwym przymusem ekonomicznym itp. paskudnymi bandytami.
Ewentualność, że jakaś kobieta może sama z siebie chcieć wykonywać ten zawód, po prostu wykracza poza opisane wyżej tory myślowe i o to cały czas kaman.Podobnie jak fakt, że taka kobieta może podobać się mężczyznom i niekoniecznie być obleśnym substytutem dla potrzebujących.W takim bowiem przypadku, ta gloryfikowana ''niedostępność'' itp. wydumane zalety tracą swoją wartość.

No tak, mówiłeś nawet wcześniej o tej "niedostępności" itd., wyleciało mi to z głowy.
Ogólnie wydaje mi się, że przesadzasz, nie znaczy, że nie masz w ogóle racji, ale odnoszę wrażenie, że wyolbrzymiasz pewne rzeczy, ale nie o tym chcę mówić właściwie. Do niczego byśmy sensownego nie doszli.

Powiedz mi: ile facetów związałoby się z prostytutką? Nie mówię o samym seksie, bo tu chętnych jest sporo (nawet dopuszczam myśl, że się prostytutka podoba, ale tylko do seksu wink), ale poważny związek... to już inna sprawa, chyba mało który by na to poszedł (mając wybór). Czy może się mylę?
I jeszcze jedno, jeśli mnie moje oczęta nie mylą, to ja widziałam tutaj na forum sporo postów facetów, że nie zaakceptowaliby seks-układów czy co tam podobnego, bo taka to się nie szanuje itp.
Więc co się dziwić, że niektóre panikują... poza tym ile to teraz narzekań, że te dzisiejsze łatwe są, na kasę tylko lecą... olaboga. To w końcu my łatwe czy niełatwe? tongue

Także to jest błędne koło Pitagorasie.

Rozczaruję ciebie, bo zapewne bardzo wielu i to nie dla korzyści łóżkowej, ale po prostu. Naprawdę sądzisz że panie w wieku 25+ które się tym parają są samotne? Nie wierzę, mają kogoś i jestem przekonany że zdecydowana większość owych panów, wie czym się zajmują Panie. To jest stereotyp i to bardzo krzywdzący. Z każdych wspomnień jakiejkolwiek prostytutki, gwiazdy porno pojawiają się partnerzy, mężowie.
Naprawdę, nie warto wszystkich określać z góry. Co bardzo bolesne się możę okazać, a pomyszkowałem to tu to tam, wiele opluwanych tutaj prostytutek, to osoby bardziej inteligentne niż my tutaj.
A to co robią, to ich sprawa.

3,708

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Odwróćmy pytanie: czy prostytutka jest zainteresowana tzw. stałym związkiem w popularnym znaczeniu.

Zdarzają się, muszą zmieniać miejsce zamieszkania i ukrywać swoją przeszłość, bo mało kto jest w stanie ją zaakceptować.

3,709 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-30 15:18:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:

A to co robią, to ich sprawa.

Oczywiście, że tak, ale osoba z którą chciałby się związać może taką osobę z góry odrzucić. I nic w tym dziwnego. Ja w tym temacie prostytutek nie oplułem w żadnym miejscu. Natomiast wiem, że nigdy bym się z żadną nie związał.

3,710

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

-+

pitagoras napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Powiedz mi: ile facetów związałoby się z prostytutką? Nie mówię o samym seksie, bo tu chętnych jest sporo (nawet dopuszczam myśl, że się prostytutka podoba, ale tylko do seksu wink), ale poważny związek...

Odwróćmy pytanie: czy prostytutka jest zainteresowana tzw. stałym związkiem w popularnym znaczeniu.
Jakkolwiek w życiu nie gadałem z prostytutką, to miewałem styczność z kobietami o bujnej przeszłości i zauważyłem jedną zasadę:
Im kobieta ma większy ''przebieg'', tym mniejszym entuzjazmem darzy małżeństwo, poważne czy tam stałe związki.
Wyznawczyniami teorii dwóch połówek, miłości po grób itp. są przeważnie dziewczyny, dla których pierwszy facet jest jedynym.
Co ciekawe, to właśnie takie, które nie miały okazji poznać większej ilości mężczyzn są najzagorzalszymi krzewicielkami dziwnych teorii oraz prawd o mężczyznach, spośród których twierdzenie, że każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny wybija się na pierwszy plan.
Jakoś doświadczeńsze niewiasty kwitują facetów stwierdzeniem, że wszyscy są tacy sami:p

Jeszcze jedna rzecz mi się nasunęła, apropo pytania, ilu facetów związałoby się z prostytutką.Zapewne niewielu- nie tylko z prostytutką, ale w ogóle kobietą o ''barwnej przeszłości''.Stąd, profilaktycznie, ludzie obojga płci często zatajają intymne szczegóły ze swojej przeszłości, by nie odstraszać potencjalnych chętnych.''Nieważne co robisz, ważne kto o tym wie''- maksyma mojej dawnej kumpeli jest masowo stosowana w praktyce.

Myślę że zdecydowana większość jest w jakimś związku a klientów traktuje jak klientów. Sam to sprawdziłem z czystej ciekawości i zadzwoniłem do kilku, proponując im stałe układy, czasami proponując im więcej za wyłączność. żądna się nie zgodziła. Z dwoma spotkałem się na kawie w barze. Każda mówiła, i nie mam powodu aby im nie wierzyć, że mają na stałe czy to męża czy faceta i nie chcą się pchać w takie układy. Dzwoniłem i umawiałem się na kawę z paniami w wielu 25+.
Więc to co piszesz, to tylko twój osobisty wniosek, niczym nie poparty.

3,711

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Odwróćmy pytanie: czy prostytutka jest zainteresowana tzw. stałym związkiem w popularnym znaczeniu.

Zdarzają się, muszą zmieniać miejsce zamieszkania i ukrywać swoją przeszłość, bo mało kto jest w stanie ją zaakceptować.

To także jest tylko twoje mniemanie, nie sądzę aby miało pokrycie w rzeczywistości.

3,712

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

A to co robią, to ich sprawa.

Oczywiście, że tak, ale osoba z którą chciałby się związać może taką osobę z góry odrzucić. I nic w tym dziwnego. Ja w tym temacie prostytutek nie oplułem w żadnym miejscu. Natomiast wiem, że nigdy bym się z żadną nie związał.

Powiem tak; tego nie wiesz. Miłość to nie schemat. A jak byś się zakochał do końca i całkiem na serio, pewnie byś pokochał taką kobietę z jej wadami i zaletami. Miłość jest ślepa. Gdybym miał się wiązać tylko dla zalet, to byłbym głupcem. Pokochać człowieka za to co ma w sobie dobrego, jego zalety to nie problem. Pokochać całego człowieka z jego wadami, przeszłością itp itd to jest prawdziwa miłość. W każdym innym przypadku ma miejsce większe, lub mniejsze, wyrachowanie.
Fakt że ktoś brał narkotyki, prostytuował się, nie oznacza że nie jest człowiekiem pełnym wartości. Czasami może mieć jej więcej niż całe tysiące politycznie poprawnych.

3,713 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-09-30 16:03:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pitagoras, no jak nadal pracuje, to nie, no chyba, że "ma ochotę" zdradzać (i takie się zdarzają) albo jej facet się na to zgadza (i tak bywa), ale całe życie prostytutką przecież nie będzie... może być w końcu potrzeba kochania czy bycia kochaną... choć z drugiej strony tyle widziały jak np. faceci oszukują, że może im się odechcieć związków mimo wszystko, nawet bym się temu nie dziwiła.

onTAKIsobie napisał/a:

Rozczaruję ciebie, bo zapewne bardzo wielu i to nie dla korzyści łóżkowej, ale po prostu. Naprawdę sądzisz że panie w wieku 25+ które się tym parają są samotne? Nie wierzę, mają kogoś i jestem przekonany że zdecydowana większość owych panów, wie czym się zajmują Panie. To jest stereotyp i to bardzo krzywdzący. Z każdych wspomnień jakiejkolwiek prostytutki, gwiazdy porno pojawiają się partnerzy, mężowie.
Naprawdę, nie warto wszystkich określać z góry. Co bardzo bolesne się możę okazać, a pomyszkowałem to tu to tam, wiele opluwanych tutaj prostytutek, to osoby bardziej inteligentne niż my tutaj.
A to co robią, to ich sprawa.

Nie wiem, nie zastanawiałam się jakoś nad tym czy są samotne albo zajęte, nie sprawdzałam tych pań.
Czy ja gdzieś skreśliłam prostytutkę? Nie, tylko powiedziałam co niektórzy faceci myślą o takich kobietach czy tych co były w seks-układach, jakoś mało mówi, żeby się chętnie z takimi związało, to i wniosek nasunął mi się taki, że by raczej nie chcieli takich, proste. Ale zakładam możliwość, że się mylę.

Rozumiem, że facet wiąże się z byłą prostytutką, bo przeszłość jest różna, nie zawsze warto skreślać człowieka (zależy jakie przewinienie - nad się trzeba zastanowić i podjąć jakąś decyzję - tu wszystko rozumiem), ale z czynną prostytutką? Nie przeszkadza jemu, że śpi z innymi? Mają jakiś otwarty związek?

PS. Sorry, powiedziałeś o "określeniu", a nie "skreśleniu", nie doczytałam uważnie. Ale odpowiedź jest.

3,714 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-09-30 17:05:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:

Myślę że zdecydowana większość jest w jakimś związku a klientów traktuje jak klientów. ... Każda mówiła, .... że mają na stałe czy to męża czy faceta i nie chcą się pchać w takie układy.

Uważam, że jest dokładnie tak jak piszesz.



Sam to sprawdziłem z czystej ciekawości i zadzwoniłem do kilku, .... Z dwoma spotkałem się na kawie w barze.

Sorki, ale w to nie wierzę. Bo do nich co chwilę ktoś z dziwnymi telefonami dzwoni, a po drugie nie umawiają się na kawę w barze, bo ich celem jest zarabianie pieniędzy. Chyba, że zapłaciłeś za jej czas tak samo jak za seks.


Dominisia napisał/a:

Rozumiem, że facet wiąże się z byłą prostytutką, bo przeszłość jest różna, nie zawsze warto skreślać człowieka (zależy jakie przewinienie - nad się trzeba zastanowić i podjąć jakąś decyzję - tu wszystko rozumiem), ale z czynną prostytutką? Nie przeszkadza jemu, że śpi z innymi? Mają jakiś otwarty związek?

Tak! Facet żyje z prostytutką, która jest czynna w zawodzie. Nie wiem jakie mają między sobą układy... Polecam lekturę postów Pamela Anders, albo książkę np. Czarodziejki, albo Nimfomankę, albo milion innych historii z prostytucji.

3,715

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Myślę że zdecydowana większość jest w jakimś związku a klientów traktuje jak klientów. ... Każda mówiła, .... że mają na stałe czy to męża czy faceta i nie chcą się pchać w takie układy.

Uważam, że jest dokładnie tak jak piszesz.



Sam to sprawdziłem z czystej ciekawości i zadzwoniłem do kilku, .... Z dwoma spotkałem się na kawie w barze.

Sorki, ale w to nie wierzę. Bo do nich co chwilę ktoś z dziwnymi telefonami dzwoni, a po drugie nie umawiają się na kawę w barze, bo ich celem jest zarabianie pieniędzy. Chyba, że zapłaciłeś za jej czas tak samo jak za seks.

Rozmawialiśmy o ewentualnym sponsoringu. Chciałem wybadać temat. Zapłaciłem za stracony czas.

3,716

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTakIsobie napisał/a:

Rozmawialiśmy o ewentualnym sponsoringu. Chciałem wybadać temat. Zapłaciłem za stracony czas.

O w mordę! To Ty jesteś bogaczem, aby płacić za badanie opinii nt sponsoringu... smile smile smile

3,717

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
Dominisia napisał/a:

Rozumiem, że facet wiąże się z byłą prostytutką, bo przeszłość jest różna, nie zawsze warto skreślać człowieka (zależy jakie przewinienie - nad się trzeba zastanowić i podjąć jakąś decyzję - tu wszystko rozumiem), ale z czynną prostytutką? Nie przeszkadza jemu, że śpi z innymi? Mają jakiś otwarty związek?

Tak! Facet żyje z prostytutką, która jest czynna w zawodzie. Nie wiem jakie mają między sobą układy... Polecam lekturę postów Pamela Anders, albo książkę np. Czarodziejki, albo Nimfomankę, albo milion innych historii z prostytucji.

No właśnie nie czuję się gotowa na czytanie tych historii, dlatego tak trajkoczę o tym tutaj, bo na forum jednak jest inaczej. Zresztą lubię to forum.
Ale może kiedyś przeczytam. smile

3,718

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
onTakIsobie napisał/a:

Rozmawialiśmy o ewentualnym sponsoringu. Chciałem wybadać temat. Zapłaciłem za stracony czas.

O w mordę! To Ty jesteś bogaczem, aby płacić za badanie opinii nt sponsoringu... smile smile smile

Nie przesadzaj, umówiliśmy się na spotkanie, omówiliśmy cenę za półgodzinną kawę. Nie była to cena za usługi, ale za czas. o ile się zorientowałem, wiele dziewczyn przybyło by na takie spotkanie.

3,719

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:
Gary napisał/a:
Dominisia napisał/a:

Rozumiem, że facet wiąże się z byłą prostytutką, bo przeszłość jest różna, nie zawsze warto skreślać człowieka (zależy jakie przewinienie - nad się trzeba zastanowić i podjąć jakąś decyzję - tu wszystko rozumiem), ale z czynną prostytutką? Nie przeszkadza jemu, że śpi z innymi? Mają jakiś otwarty związek?

Tak! Facet żyje z prostytutką, która jest czynna w zawodzie. Nie wiem jakie mają między sobą układy... Polecam lekturę postów Pamela Anders, albo książkę np. Czarodziejki, albo Nimfomankę, albo milion innych historii z prostytucji.

No właśnie nie czuję się gotowa na czytanie tych historii, dlatego tak trajkoczę o tym tutaj, bo na forum jednak jest inaczej. Zresztą lubię to forum.
Ale może kiedyś przeczytam. smile

Forum nigdy tobie nie da odpowiedzi. od tego jest forum. Prawdy szukaj u źródeł.

3,720 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-09-30 17:41:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

No właśnie nie czuję się gotowa na czytanie tych historii, dlatego tak trajkoczę o tym tutaj, bo na forum jednak jest inaczej. Zresztą lubię to forum.
Ale może kiedyś przeczytam. smile

Masz rację. Można się zdołować... nie tyle losami dziewczyn, bo one same wybierały czym będą się zajmować, ale seksualnością człowieka, różnymi wybrykami, dziwactwami... historiami.


onTakisobie napisał/a:

Nie przesadzaj, umówiliśmy się na spotkanie, omówiliśmy cenę za półgodzinną kawę. Nie była to cena za usługi, ale za czas. o ile się zorientowałem, wiele dziewczyn przybyło by na takie spotkanie.

Naprawdę wiele dziewczyn by przyszło na takie spotkanie? Prostytutek na godziny, takich dziewczyn? Wydawało mi się, że one raczej odkładają słuchawkę jak słyszą o kawie... Ze sponsoringiem jest tak, że facet im proponuje 4 tysięce, chce aby były ciągle gotowe i na niego czekały, a do tego wymaga wyłączonści. Większość przechodzi ze sponsoringu na godziny... Przynajmniej kilka takich historii gdzieś-kiedyś słyszałem. Wspomniana Pamela właśnie od tego zaczęła swoje wywody --- wątek "sponsoring, czyli relatywizm norm moralnych".

3,721

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

No właśnie nie czuję się gotowa na czytanie tych historii, dlatego tak trajkoczę o tym tutaj, bo na forum jednak jest inaczej. Zresztą lubię to forum.
Ale może kiedyś przeczytam. smile

Masz rację. Można się zdołować... nie tyle losami dziewczyn, bo one same wybierały czym będą się zajmować, ale seksualnością człowieka, różnymi wybrykami, dziwactwami... historiami.


onTakisobie napisał/a:

Nie przesadzaj, umówiliśmy się na spotkanie, omówiliśmy cenę za półgodzinną kawę. Nie była to cena za usługi, ale za czas. o ile się zorientowałem, wiele dziewczyn przybyło by na takie spotkanie.

Naprawdę wiele dziewczyn by przyszło na takie spotkanie? Prostytutek na godziny, takich dziewczyn? Wydawało mi się, że one raczej odkładają słuchawkę jak słyszą o kawie... Ze sponsoringiem jest tak, że facet im proponuje 4 tysięce, chce aby były ciągle gotowe i na niego czekały, a do tego wymaga wyłączonści. Większość przechodzi ze sponsoringu na godziny... Przynajmniej kilka takich historii gdzieś-kiedyś słyszałem. Wspomniana Pamela właśnie od tego zaczęła swoje wywody --- wątek "sponsoring, czyli relatywizm norm moralnych".

Także mnie to zdziwiło. Ale nie wszystkie terminy mi odpowiadały, poza tym, milionerem nie jestem. Masz rację, że samo zaproszenie na kawę nie działa. Rozmawiałem o tym o czy chce rozmawiać, dlaczego nie u niej w lokalu i tak na kilka telefonów, odmówiła mi jedna. spotkałem się z dwoma. I chociaż strzegły swojej prywatności, to zaznaczyły że są w związkach stałych, partner i mąż wiedzą czym się zajmują. Nie wnikałem w szczegóły na jakich zasadach i dlaczego.
Ja także miałem inną wizję takiego układu wypaczonego przez filmy i opinie. A tutaj okazało się że za kilka tysięcy miesięcznie, może się ze mną spotkać na sex, na kilka godzin w hotelu, żadnych wspólnych wakacji, żadnych wyjazdów na kilka dni. Maksymalnie na jeden cały dzień.
Jak widzisz, wielu ma obraz czegoś, o czym nie ma pojęcia. I to jest najbardziej przykre.
Bez spotkania na kawę, o tzw. wyłączności żadna nie chciała nawet słyszeć. Usłyszałem że na stałe, to ma się żonę. I koniec tematu. Dlatego, zmieniam pogląd na pewne sprawy. I co mnie zdziwiło, dziewczyny mają zasady. żadnego braku gumek, żadnych atrakcji ponad anons. Za każdym razem usłyszałem, że jak chcę dodatki to mam szukać u takich co je oferują.

3,722 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-09-30 18:00:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:

Forum nigdy tobie nie da odpowiedzi. od tego jest forum. Prawdy szukaj u źródeł.

No niby tak, ale ja obecnie szukam takich krótkich, zwięzłych odpowiedzi zamiast czytania tylu historii. Powód wymieniłam wcześniej.
Ale myślę, że się nie dowiem. big_smile Nie muszę, to takie ważne dla mnie nie jest.

Gary napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

No właśnie nie czuję się gotowa na czytanie tych historii, dlatego tak trajkoczę o tym tutaj, bo na forum jednak jest inaczej. Zresztą lubię to forum.
Ale może kiedyś przeczytam. smile

Masz rację. Można się zdołować... nie tyle losami dziewczyn, bo one same wybierały czym będą się zajmować, ale seksualnością człowieka, różnymi wybrykami, dziwactwami... historiami.

Właśnie.

PS. Szukałam i nie mogę znaleźć wątku Pameli Anders, to jest tu na forum, to mogłabym poczytać, wpisuję w wyszukiwarkę i nic.

3,723

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Widzę, że wątek nadal nie zdycha. Jeszcze trochę i będziecie mogli napisać pracę doktorską o ku**ach.

3,724

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Widzę, że wątek nadal nie zdycha. Jeszcze trochę i będziecie mogli napisać pracę doktorską o ku**ach.

Hehe. big_smile

3,725

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tutaj masz tę laskę:    http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=190331
Wątek nt sponsoringu:    http://www.netkobiety.pl/t10844.html

3,726 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 18:17:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Im kobieta ma większy ''przebieg'', tym mniejszym entuzjazmem darzy małżeństwo, poważne czy tam stałe związki.
Wyznawczyniami teorii dwóch połówek, miłości po grób itp. są przeważnie dziewczyny, dla których pierwszy facet jest jedynym.
Co ciekawe, to właśnie takie, które nie miały okazji poznać większej ilości mężczyzn są najzagorzalszymi krzewicielkami dziwnych teorii oraz prawd o mężczyznach, spośród których twierdzenie, że każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny wybija się na pierwszy plan.
Jakoś doświadczeńsze niewiasty kwitują facetów stwierdzeniem, że wszyscy są tacy sami:p

Co za bzdury. Po prostu są rozczarowane złamasami, na których trafiały, choć same pewnie też nie nadawały się do zdrowej relacji.

Nie miały okazji poznać większej ilości facetów? Skąd to wziąłeś? Z pupy chyba. ;] Poznałam wielu chłopaków i również starszych, cały czas poznaję nowych, ale nie musiałam się z nimi przespać.
Może to masz na myśli pisząc "poznanie". Nie zdziwiłabym się wcale, ale takim "poznaniem" nie jestem zainteresowana.

Każdy facet jest taki sam? Każdy ma, a przynajmniej powinien mieć jądra i przyrodzenie, to się zgadza. Aczkolwiek nie ma dwóch takich samych osób, nawet bliźnięta jednojajowe różnią się od siebie.

Co do wyjątkowości i "tego jedynego", to każda osoba może sobie wybrać osobę, która nią będzie. Nie trzeba jechać na koniec świata, bo tam na pewno czeka TEN JEDYNY. Tą osobą może być nawet ktoś, kto mieszka w domku obok, jeśli ktoś tak świadomie zadecyduje, a z drugiej strony uczucie będzie odwzajemnione.
Myślałam, że to oczywiste dla dorosłego i podobno dojrzalszego człowieka. ;]

3,727

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Tutaj masz tę laskę:    http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=190331
Wątek nt sponsoringu:    http://www.netkobiety.pl/t10844.html

Dzięki.

Ja myślałam, że to ona założyła wątek, no i tytuł też trochę inny, więc przegapiłam to.

3,728

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Widzę, że wątek nadal nie zdycha. Jeszcze trochę i będziecie mogli napisać pracę doktorską o ku**ach.

Zawsze to ciekawiej niż pisać o burakach.

3,729 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 18:35:14)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Widzę, że wątek nadal nie zdycha. Jeszcze trochę i będziecie mogli napisać pracę doktorską o ku**ach.

Zawsze to ciekawiej niż pisać o burakach.

Buraki są przynajmniej zdrowe i dla wielu osób smaczne. Można z nich przyrządzić pyszny barszcz. O.o

Widzę, że kogoś boli, że nazywam rzeczy/towar po imieniu. ;]

3,730

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Buraki są przynajmniej zdrowe i dla wielu osób smaczne. Można z nich przyrządzić pyszny barszcz. O.o

Widzę, że kogoś boli, że nazywam rzeczy/towar po imieniu. ;]

Aham. A z dziwką można mieć seks, coś lepszego niż barszcz. Barszcz można zastąpić byle czym innym do jedzenia, a seksu sie nie da.
Poza tym badzmy szczerzy. Jesli kobiecie przypisze sie łatke łatwiej i dziwki to jest to dla niej najwieksza obraza. Dlatego tak wiele gra, unika tematu, zataja. Najbardziej co ciekawe oburzone są zakompleksione dziewice/idealistki zyjace "jedna miloscia".

3,731 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 19:32:24)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co to za porąbane czasy nastały, żeby cnotliwą dziewczynę z zasadami można było do woli obrażać "cnotka-niewydymka", "świętoje*liwa", a ku**wy latawicą nazwać już nie można, bo wielkie halo. big_smile
Zakichani hipokryci.

Tak, jestem idealistką, cnotę straciłam dość późno z ukochanym (bo się szanowałam i szanuję nadal, a nie dlatego, że nie miałam z kim) i jestem z tego (szanowanie się i idealizm) DUMNA. Dzięki mnie i ludziom mi podobnym ten świat jeszcze całkiem nie przepadł. Nie mam kompleksów, niczego udawać i zatajać nie muszę, więc schowaj się ze swoimi marnymi, kłamliwymi teoriami wyssanymi z palca.

3,732

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

E tam Apoteoza! Trzeba było kilku chłopców spróbować.. chociaż dwóch... smile smile Dzisiaj wcale bym nie powiedział, że się nie szanowałaś smile smile Cnota dla tego jedynego nie jest powodem do dumy... mam nadzieję, że masz wiele innych powodów do tego, aby być z siebie dumną... smile smile

Ja np. mógłbym być dumny, że sie w liceum nie upiłem ani razu... ale nie wznoszę tego, bo w sumie nie jest to powód do dumy..

3,733

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dziewczynkom od najwcześniejszej młodości wtłacza się do główek, że ich dupa jest bezcennym skarbem, za który będą mogły sobie kupić dożywotnią polisę z różnymi świadczeniami socjalnymi.
W trosce o ten kapitał, wiele kobiet rezygnuje z uroków młodości, kierując się dobrem wyższym.
Aż tu nagle okazuje się, że to co uważały za swój drogocenny posag można kupić w bloku za rogiem za kilka setek.To tak, jakby dostać w spadku akcje Amber Gold:)

3,734 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 20:09:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Napisałam, że z tego jestem dumna (mogę być i będę, a inni mogą sobie myśleć, że nie mam niby powodu), bo to temat o szanowaniu się lub braku szacunku do własnego ciała itd. W sumie temat o tym drugim, ale ja jestem na przekór.

Mogłabym pisać o innych sprawach/cechach, z których jestem dumna, ale nie chcę przyćmiewać swoim blaskiem, bo to nie temat o Mnie, a niektórych i tak już kole w oczy moja idealistyczna postawa. ;]
Najchętniej spaliliby mnie na stosie, zawistnicy. ;D

Co do próbowania dwóch... inny by napisał, że trzeba było spróbować chociaż z 3, 4, 5... można by tak w nieskończoność. Ty spałeś zapewne z co najmniej kilkoma, ale czemu nagle przestałeś? Normalnie ograniczasz się, chłopie. ;] Przecież jest jeszcze tyle pań do wypróbowania. ;D
Ktoś, kto spał z co najmniej 2 osobami jest niby jakiś lepszy? Śmiechu warte.

3,735

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciekawe czy chłopak tez taki zadufany w sobie smile
No nie ma co, swiat jest lepszy dzieki takim osobom... bo nie dają dupy haha.

3,736 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-30 20:08:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dla mnie jak ktoś nie jest z nikim związany to może sobie robić co chce. Natomiast jak zdecydował się już wejść w związek małżeński to coś przysięgał tak? A honor raczej nie pozwala na łamanie przysiąg. Ale honor to w dzisiejszych czasach przeżytek. A szkoda. Tak ja myślę, że świat jest lepszy dzięki osobom wiernym swoim zasadom i przekonaniom, których nie zmieniają jak wiatr inaczej powieje. Chorągiewki na wietrze nigdy nie budziły mojego szacunku.

3,737 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 20:22:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Dziewczynkom od najwcześniejszej młodości wtłacza się do główek, że ich dupa jest bezcennym skarbem, za który będą mogły sobie kupić dożywotnią polisę z różnymi świadczeniami socjalnymi.
W trosce o ten kapitał, wiele kobiet rezygnuje z uroków młodości, kierując się dobrem wyższym.

Skoro uważasz, że tylko skończenie materialistyczne z nas istoty, to przynajmniej odkryłeś się z tą niechęcią do pań. Miałam rację, jak zwykle. ;]

The pass... ty pokazujesz w tej chwili, że jesteś kmiotkiem, który najwyraźniej nie ma pojęcia, co to są zasady i własny, wewnętrzny kodeks moralny, więc nie piszę z tobą. ^^ Znam swoją wartość = jesteś zadufaną w sobie, narcystyczną ci*ą. No, ale pisz sobie, co chcesz.
Ach, a "dawać d*py" to mogą zdziry spod latarni właśnie. Jesteś wulgarnym kmiotkiem bez szacunku do dam, a nawet normalnych kobiet.

3,738

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

A honor raczej nie pozwala na łamanie przysiąg. Ale honor to w dzisiejszych czasach przeżytek. A szkoda. Tak ja myślę, że świat jest lepszy dzięki osobom wiernym swoim zasadom i przekonaniom, których nie zmieniają jak wiatr inaczej powieje. Chorągiewki na wietrze nigdy nie budziły mojego szacunku.

Po co im honor, jak tam za rogiem tyle przyjemności przecież. ;D
Mojego szacunku nie mają tym bardziej. Ufać takim ludziom nie wolno, bo są w stanie sprzedać człowieka za czapkę gruszek.
Piszę teraz o tych zdolnych do zdrady, bez stałych zasad itp.

3,739 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-30 20:25:48)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oczywiście, że są to osoby niegodne zaufania. Skoro nie mieli problemu ze złamaniem jednej z najważniejszych w życiu przysiąg i do tego łamią je ukrywając się jak tchórz to od takich najlepiej trzymać się z daleka. Nie dość, że wiarołomcy to jeszcze cykory. Takiego kogoś nie da się szanować.

3,740

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niestety im dalej idziemy w las tym jest gorzej, nasze społeczeństwo się stacza po równi pochyłej, oczywiście że zawsze były burdele, gwałty i wypaczenie, ale w teraz się na tym zarabia. Ktoś kto ma zasady jest nazywany dziwakiem, niedojrzałym emocjonalnie nieudacznikiem. Odnoszę wrażenie że już nie ma miejsca dla takich ludzi, jeszcze się odbiera wiarę, i tak się zastanawiam co będzie za 100-150 lat. Paradoksalnie w dzisiejszych czasach w dobie nowoczesnej technologi coraz więcej ludzi zamyka się w swoich "bastionach" uciekając do świata fantazji i fikcji, wiedząc że nie pasują już do tego świata. Syndrom hikikomori już nie tylko występuje w japoni ale na całym świecie. Jeżeli naszym najważniejszym celem będzie uganianie się za dupami to nigdy nie wejdziemy na wyższy poziom ewolucji. Nie wiem dlaczego to pisze ale naszła mnie taka refleksja.

3,741 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 21:08:14)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Marcjano, my to jednak bardzo dobrze się rozumiemy. ;D Takimi właśnie ludźmi chcę i staram się otaczać. Reszta niech się pławi w swoim bagnie, skoro tak lubią. I niech nas wytykają palcami za to, czego w głębi duszy nam zazdroszczą - pewności siebie, swoich przekonań, spokoju, odwagi itd.

"Odnoszę wrażenie że już nie ma miejsca dla takich ludzi, jeszcze się odbiera wiarę, i tak się zastanawiam co będzie za 100-150 lat. Paradoksalnie w dzisiejszych czasach w dobie nowoczesnej technologi coraz więcej ludzi zamyka się w swoich "bastionach" uciekając do świata fantazji i fikcji, wiedząc że nie pasują już do tego świata. Syndrom hikikomori już nie tylko występuje w japoni ale na całym świecie".

Cieszę się, że napisałaś akurat w tym wątku. Zgadzam się z tobą, dlatego ludzie nam podobni nie powinni się zamykać przed światem, ale walczyć i pokazywać się. Powinni być z siebie dumni jak przykładowo ja. ;]
Nie wolno dać się stłamsić, odebrać sobie WIARY, pewności, bo wtedy zapewne byłaby to katastrofa dla nas wszystkich. Jestem dobrej myśli, że "ludzi dobrej woli jest więcej" i zawsze będzie. Obym miała rację.

3,742

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

U mnie z początku znajomi się dziwili. Generalnie jestem osobą bardzo tolerancyjną, ale mam swoje niezmienne zasady. Z częścią przestałem utrzymywać kontakt, a pozostała część po prostu to zaakceptowała. Nie mam zamiaru zmieniać swoich zasad bo ktoś się z nich wyśmiewa i nazywa sobie jak tam tylko chce. Przeżyłem dużo, dużo poniżeń i wyzwisk żeby to na mnie działało. Niech sobie mówią, nie dbam o to. Ważne, że jestem szczęśliwy w swoim świecie. W sumie to hikokimori nie jest takie złe. Czasami też mam wręcz wstręt do ludzi i wolę sobie posiedzieć samemu, chociaż akurat mój zawód związany jest z ciągłym przebywaniem w otoczeniu wielu ludzi. Niestety w sumie.

3,743 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 21:05:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie, bo właśnie nie możemy dać się zamknąć w jakichś norach. Ja taka nie jestem. Też lubię pobyć sama lub w swoim bliskim gronie, ale na pewno nie uważam się za kogoś gorszego, tylko na odwrót (bo to ja mogę być dobrym przykładem do naśladowania).
Niech mówią, że jestem nudna, że nie palę, nie piję i nie szukam ekscytacji w rzeczach materialnych (nałogi, nadmierny konsumpcjonizm, bezuczuciowy seks, dorabianie sobie własnym ciałem etc.). Niech sobie mówią dalej, mnie to bawi. Po prostu tego nie robię, bo nie mam najmniejszej ochoty, i nikt mi nie będzie mówił, jak mam postępować: idź, spróbuj, zasmakuj, wypróbuj - Ha? Pie**ol się.
Można mnie nienawidzić, mogę sama zostać ze swoimi wierzeniami/kręgosłupem moralnym, ale nie wyprę się ich i nie zrezygnuję z prawdy.

3,744

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Tak całkiem serio.
Pomijając męskich trolli, ja tu widzę u pań ciekawą zasadę konstrukcji myślowej.Dopóki postrzegamy prostytucję w charakterze patologii, podłego substytutu ''normalnego'' seksu dla tych, którzy go nie mają- to wszystko jest w miarę OK.
Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

Jeżeli woli, to nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest niewiele warty. Wiadomo, że wtedy związek nie ma już prawa bytu.

3,745

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Widzę, że wątek nadal nie zdycha. Jeszcze trochę i będziecie mogli napisać pracę doktorską o ku**ach.

Zawsze to ciekawiej niż pisać o burakach.

Buraki są przynajmniej zdrowe i dla wielu osób smaczne. Można z nich przyrządzić pyszny barszcz. O.o

Widzę, że kogoś boli, że nazywam rzeczy/towar po imieniu. ;]

Nie, nie boli, ale szacunek człowiekowi się należy. Każdemu. Jak ktoś nie szanuje innych, nie ma co liczyć na to że będzie poszanowany. Po takich burakach, można co najwyżej się porzygać.

3,746

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Nie, bo właśnie nie możemy dać się zamknąć w jakichś norach. Ja taka nie jestem. Też lubię pobyć sama lub w swoim bliskim gronie, ale na pewno nie uważam się za kogoś gorszego, tylko na odwrót (bo to ja mogę być dobrym przykładem do naśladowania).
Niech mówią, że jestem nudna, że nie palę, nie piję i nie szukam ekscytacji w rzeczach materialnych (nałogi, nadmierny konsumpcjonizm, bezuczuciowy seks, dorabianie sobie własnym ciałem etc.). Niech sobie mówią dalej, mnie to bawi. Po prostu tego nie robię, bo nie mam najmniejszej ochoty, i nikt mi nie będzie mówił, jak mam postępować: idź, spróbuj, zasmakuj, wypróbuj - Ha? Pie**ol się.
Można mnie nienawidzić, mogę sama zostać ze swoimi wierzeniami/kręgosłupem moralnym, ale nie wyprę się ich i nie zrezygnuję z prawdy.

Wybacz, ale takowych dziewcząt się nie nienawidzi, takie się olewa. Życie. Prostytutka przy tobie to dama.

3,747 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-30 21:45:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hm, poniekąd się zgadzam. ApoteozoPrawdy, masz prawo do swoich opinii, ale można to wyrażać kulturalniej. Ja tam ciałem bym nie kupczyła, owszem, też bym nie mogła spojrzeć w lustro, ale inna kobieta jak chce, no jej sprawa. Nie będę za to jej nienawidzić, to by była przesada.

3,748

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

U mnie z początku znajomi się dziwili. Generalnie jestem osobą bardzo tolerancyjną, ale mam swoje niezmienne zasady. Z częścią przestałem utrzymywać kontakt, a pozostała część po prostu to zaakceptowała. Nie mam zamiaru zmieniać swoich zasad bo ktoś się z nich wyśmiewa i nazywa sobie jak tam tylko chce. Przeżyłem dużo, dużo poniżeń i wyzwisk żeby to na mnie działało. Niech sobie mówią, nie dbam o to.

Nie utrzymujesz z kontaktu! to jak sie dowiesz że jakiś twój znajomy lubi narkotyki, to co? odejdź ode mnie ty narkomanie!

ApoteozaPrawdy napisał/a:

Marcjano, my to jednak bardzo dobrze się rozumiemy. ;D Takimi właśnie ludźmi chcę i staram się otaczać. Reszta niech się pławi w swoim bagnie, skoro tak lubią. I niech nas wytykają palcami za to, czego w głębi duszy nam zazdroszczą - pewności siebie, swoich przekonań, spokoju, odwagi itd.

Do dziś co niektórzy naśmiewają sie ze mnie, że jestem prawiczkiem, powiem ci że to nie jest fajne, ogólnie życie w cnocie do wieku 20 lat to nawet, sympatyczne, pozytywne, zdrowe.
Ale 30 letnia cnota, to już jest patologia, jakieś wynaturzenie!

ApoteozaPrawdy napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Widzę, że wątek nadal nie zdycha. Jeszcze trochę i będziecie mogli napisać pracę doktorską o ku**ach.

Zawsze to ciekawiej niż pisać o burakach.

Buraki są przynajmniej zdrowe i dla wielu osób smaczne. Można z nich przyrządzić pyszny barszcz. O.o

Widzę, że kogoś boli, że nazywam rzeczy/towar po imieniu. ;]

A korzystanie z usług prostytutek jest niezdrowe?
Bywam w agencjach już kilka lat, i nie zauważyłem żeby mi to jakoś źle na zdrowie wpłynęło. 
-------------------
To wczorajsze pice! to mi dopiero teraz przechodzi, wymiotowałem cały dzień!!!!!!!!!!!
Wczoraj wieczorem jak mój znajomy odwoził Mariusza po imprezie, to policja go złapała, zabrali mu prawojazdy hehehe, no jaki pech smile
Co to sie ze mną dzieje, dziewczyny mnie omijają policja mnie omija, wszystko mnie omija!

3,749

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Tak całkiem serio.
Pomijając męskich trolli, ja tu widzę u pań ciekawą zasadę konstrukcji myślowej.Dopóki postrzegamy prostytucję w charakterze patologii, podłego substytutu ''normalnego'' seksu dla tych, którzy go nie mają- to wszystko jest w miarę OK.
Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

Jeżeli woli, to nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest niewiele warty. Wiadomo, że wtedy związek nie ma już prawa bytu.

..i dlatego takie rzeczy są tajone a związek jak najbardziej ma prawo i rację bytu....

3,750

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Do dziś co niektórzy naśmiewają sie ze mnie, że jestem prawiczkiem, powiem ci że to nie jest fajne.

Bywam w agencjach już kilka lat, i nie zauważyłem żeby mi to jakoś źle na zdrowie wpłynęło.

Bywasz w agencjach, ale takie niewinne są tam te laski, że nadal jesteś nieskalany.
Co za parszywy troll. ;]

3,751

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Do dziś co niektórzy naśmiewają sie ze mnie, że jestem prawiczkiem, powiem ci że to nie jest fajne.

Bywam w agencjach już kilka lat, i nie zauważyłem żeby mi to jakoś źle na zdrowie wpłynęło.

Bywasz w agencjach, ale takie niewinne są tam te laski, że nadal jesteś nieskalany.
Co za parszywy troll. ;]

Musze utrzymywać to w tajemnicy, inaczej sie nie da.

3,752

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Tak całkiem serio.
Pomijając męskich trolli, ja tu widzę u pań ciekawą zasadę konstrukcji myślowej.Dopóki postrzegamy prostytucję w charakterze patologii, podłego substytutu ''normalnego'' seksu dla tych, którzy go nie mają- to wszystko jest w miarę OK.
Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

Jeżeli woli, to nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest niewiele warty. Wiadomo, że wtedy związek nie ma już prawa bytu.

..i dlatego takie rzeczy są tajone a związek jak najbardziej ma prawo i rację bytu....

No i co, popierasz to? Nie zawsze tak jest, no bez przesady, tak jak nie zawsze kobieta zdradza, tak samo facet. Można mieć fajny związek, nie czuć potrzeby chodzić albo skończyć gdy nie satysfakcjonuje, nie zdradzać. Dlaczego prostytutka miałaby niby dla każdego być lepsza? smile Jak obie strony się starają, lubią podobne rzeczy to mogą mieć świetny seks smile

3,753

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Po co to taić, skoro przecież PODOBNO prostytutki są teraz na topie, trollciu?

3,754 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 22:10:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Zawsze to ciekawiej niż pisać o burakach.

Buraki są przynajmniej zdrowe i dla wielu osób smaczne. Można z nich przyrządzić pyszny barszcz. O.o

Widzę, że kogoś boli, że nazywam rzeczy/towar po imieniu. ;]

Nie, nie boli, ale szacunek człowiekowi się należy. Każdemu. Jak ktoś nie szanuje innych, nie ma co liczyć na to że będzie poszanowany. Po takich burakach, można co najwyżej się porzygać.

Dziwek nie trzeba szanować, bo same się nie szanują, a ty tylko pokazałeś w tym poście, jak jesteś wielkim pajacem. Wielki obrońca lafirynd się znalazł. Zapisz się gdzieś do jakiegoś klubu wzajemnej adoracji dla ku**stwa. Na pewno znajdzie się miejsce. ;D

Nie nienawidzę tych kobiet, pisałam o tym, że nie oceniam, bo sytuacje mogły być różne, ale nie szanuję ich, bo są mi obojętne, nie znam ich i w sumie nie chcę poznać. No i nie popieram prostytucji. Tak samo nie lubię się powtarzać.
U mnie na szacunek trzeba sobie jakoś zasłużyć, a słowo k**wa to tylko jedno z określeń na te panie, które same wybrały dla siebie również tę nazwę.
Pozdrawiam spinaczy i hejterów, bawicie mnie niezmiernie. ;]

3,755

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Jeżeli woli, to nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest niewiele warty. Wiadomo, że wtedy związek nie ma już prawa bytu.

..i dlatego takie rzeczy są tajone a związek jak najbardziej ma prawo i rację bytu....

No i co, popierasz to? Nie zawsze tak jest, no bez przesady, tak jak nie zawsze kobieta zdradza, tak samo facet. Można mieć fajny związek, nie czuć potrzeby chodzić albo skończyć gdy nie satysfakcjonuje, nie zdradzać. Dlaczego prostytutka miałaby niby dla każdego być lepsza? smile Jak obie strony się starają, lubią podobne rzeczy to mogą mieć świetny seks smile

Moje poparcie lub jego brak nie ma znaczenia. Ot, stwierdzam fakt niezależny od mojego poparcia.
Bo można też mieć fajny związek i jednocześnie chadzać na dziwki.Jedna z opcji.

3,756 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-30 22:21:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

..i dlatego takie rzeczy są tajone a związek jak najbardziej ma prawo i rację bytu....

No i co, popierasz to? Nie zawsze tak jest, no bez przesady, tak jak nie zawsze kobieta zdradza, tak samo facet. Można mieć fajny związek, nie czuć potrzeby chodzić albo skończyć gdy nie satysfakcjonuje, nie zdradzać. Dlaczego prostytutka miałaby niby dla każdego być lepsza? smile Jak obie strony się starają, lubią podobne rzeczy to mogą mieć świetny seks smile

Moje poparcie lub jego brak nie ma znaczenia. Ot, stwierdzam fakt niezależny od mojego poparcia.
Bo można też mieć fajny związek i jednocześnie chadzać na dziwki.Jedna z opcji.

No ok, tak tak może być, ja tego nie zaprzeczyłam. Tylko wtedy dla mnie to bardzo niefajny człowiek (i to też lekko powiedziane), więc jasne, wtedy jak jest taki człowiek, to i najlepsza kobieta tego nie zmieni... Jednak mnie ten fakt nie boli, niewątpliwym jest, że w związku ważne jest zaufanie, a i kobieta, i facet mogą zdradzić tak, że druga strona się nie dowie, ale będąc z kimś wiadomo ufamy, że tak nie jest. Nigdy ktoś nie ma 100 % pewności, ale to nie znaczy, że każdy zdradza, bo nie smile Ja trzymam się swoich zasad, są dla mnie bardzo ważne.

ApoteozaPrawdy, ale właśnie to jest forum i wulgaryzmy są po prostu zbędne. Nawet jeśli dla Ciebie to wyrażanie zdania, określenie to myślę, że jest to zbędne właśnie.
U mnie z szacunkiem jest tak, że nie szanuję kogoś, ale jak hm krzywdzi kogoś czy zajdzie za skórę. W przypadku prostytutek w sumie tak nie mam właśnie, nie krzywdzą tak dosłownie, a wiadomo, jak facet jest świnią to jest i tu jego wina najbardziej. Ona zarabia, dla mnie w wątpliwy moralnie sposób, ale no chce, to niech tak zarabia. Dlatego ok, dla mnie nie jest to szacunek do swojego ciała, owszem, ja bym nie mogła, ale żebym przez to nie szanowała, to raczej nie, bardziej nie szanuję jak właśnie ktoś coś złego zrobi czy konkretnie mi czy ogólnie czy jak ktoś mi nie okazuje szacunku, to też wiadomo, że ciężko mi, bym tę osobę szanowała jak się tak zachowuje.

3,757

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Po co to taić, skoro przecież PODOBNO prostytutki są teraz na topie, trollciu?

Gary być może by mnie zrozumiał? no ale moja konserwatywna religijna rodzina, wygoniła by mnie z domu, z resztą już kiedyś o tym pisałem.
Każdy kto ma inne zdanie niż ty jest Trolem?

3,758 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-30 22:35:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Po co to taić, skoro przecież PODOBNO prostytutki są teraz na topie, trollciu?

Gary być może by mnie zrozumiał? no ale moja konserwatywna religijna rodzina, wygoniła by mnie z domu, z resztą już kiedyś o tym pisałem.
Każdy kto ma inne zdanie niż ty jest Trolem?

Po prostu nie wierzę w twoje historyjki, tyle. Możesz im powiedzieć, że spałeś z jakąś tam dziewczyną na/po imprezie, bo prawiczkiem nie jesteś, a chcesz tu i tam pozować na jakąś ofiarę? (w końcu dla ciebie prawiczek to obciach i ofiara losu)
Plączesz się w swoich kłamstwach.

3,759

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Po co to taić, skoro przecież PODOBNO prostytutki są teraz na topie, trollciu?

Gary być może by mnie zrozumiał? no ale moja konserwatywna religijna rodzina, wygoniła by mnie z domu, z resztą już kiedyś o tym pisałem.
Każdy kto ma inne zdanie niż ty jest Trolem?

Tak. Rozumiem Cię. I innych też.

Ale masz u mnie minusa, bo nie dbasz o siebie.

3,760

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

było tam kilkanaście postów kobiet o tym, jak to dziewczyny "nie lecą na pakerów" itp. że charakter najważniejszy - oczywiście panowie (z resztą słusznie) to wyśmiali ale ja też dorzucę swoje dwa grosze
otóż ogólnie jedna panna, która akurat przeze mnie jak i wiele osób z otoczenia jest uznana chyba za jedną z "najporządniejszych" (szanuje się, kościół, bardzo inteligentna a przeklina to raz na ruski rok, wybuchy gniewu publicznie też bardzo rzadko chyba, że kogoś w miarę dobrze zna) a jak mi kiedyś wymieniła chyba dwóch typków w których się podkochiwała to ekhem...
jeden naturalnie taki "szeroki" na naprawdę po prostu ponadprzeciętna sylwetka gdzie każda dziewczynka przy nim wygląda jak kruszynka i nawet jak byłem u kumpla (jego matka go znała) i właśnie nawet jego mama określała go jako przystojnego chłopa i postawnego. Bokser (wiadomo o co chodzi smile; tutaj, nie mówię, że był głupi ale jakiś mądry także nie a gdy ona mówiła o swoim ideale to oczywiście inteligencja na pierwszym miejscu
a drugi to tylko z fotek ale wysoki, raczej już nie taki "szeroki" ale praktycznie zero tłuszczu - same mięśnie, po prostu taki szczupły tylko, że naprawdę umięśniony (nie był taką tyczką) jakby to ująć. Z tego co wiem powtarzał klasę smile
tak wiem, że prosto przyrównałem rozum z ciałem ale o to mi właśnie chodziło.
To, że ona się zauroczyła w takich a nie innych kolesiach skreśla ją jako "porządną" ? Absolutnie nie, ale co tam, niech jakieś tępe dzidy mówią, że nie lecą na wygląd chociaż wiadomo o kim myślą masturbując się pod prysznicem (ewentualnie PRYSZNICEM)

3,761 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-09-30 23:27:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

... bo to temat o szanowaniu się lub braku szacunku do własnego ciała itd. W sumie temat o tym drugim, ale ja jestem na przekór.

Jedni uważają, że mają ciało, aby mogło być dotykane tylko przez jednego, a inne uważają, że mają ciało po to, aby czerpać ze wszstkich możliwości. Niekoniecznie oznacza to, że te drugie się nie szanują. Nie rozumiem z czego ten pogląd wynika? Może z kompleksów facetów, którzy chcieliby mieć dziewicę?


Co do próbowania dwóch... inny by napisał, że trzeba było spróbować chociaż z 3, 4, 5... można by tak w nieskończoność. ....
Ktoś, kto spał z co najmniej 2 osobami jest niby jakiś lepszy? Śmiechu warte.

No dobra! Masz rację. NIeważne z iloma osobami się spało. Zwracam honor. Szanuję to, że zachowałaś dziewictwo dla tego jedynego, okej, twoja sprawa, twoja moralność. Ale szanuję też dziewczyny, które miały kilku facetów, i szanuję takie, które miały ich multum, jak Valerie Tasso czy Catherine Millet.

Nie dostrzegam związku pomiedzy szacunkiem do kobiety a ilością partnerów seksualnych. Szanuję kobiety jako człowieka, a nie za to co robiły z dziewictwem. Jedna miała tylko jednego, ale jest człowiekiem, którego wolę nie znać, bo jej nie szanuję. Inna miała wielu, ale jest wielką postacią. Może być tez na odwrót.

Uważam, że nie jest fajnie być całe życie prawiczkiem lub dziewicą, nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile, również nie jest fajnie nie mieć dzieci, albo mieć tylko jedno dziecko. To są takei ludzkie sprawy, że trochę ich więcej daje więcej szczęścia.

3,762

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przeczytałam ten wątek z Pamelą Anders, ale pobieżnie, bo czytając dłużej zorientowałam się, że już go kiedyś czytałam, to chyba było z rok temu, na początku bycia na forum... że nie skojarzyłam od razu tej Pameli Anders, ech. big_smile Ale ostatnio ta moja pamięć mnie zawodzi. tongue

3,763 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-10-01 06:49:32)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

I tu w tym momencie oni mówią dość i chodzą do burdelu (trochę też sam im podpowiedziałem aby to zrobili) i są zadowoleni, bo po co maja czekać x lat na kogoś kto nie istnieje?

Po 30stce to owszem, pewno kogoś znajdą bo presja społeczeństwa sprawi że kobietom wróci po części rozum i będą chciały zakładać rodziny, a z draniem to wiadomo że się nie da.

Będą razem, ona już solidnie się wyszumiała, będą mieć dzieci ale miłości z tego nie będzie bo ona będzie pożądać kogoś innego, takie małżeństwo z rozsądku, ehh ile ich widać.

Min: dlatego nigdy ślubu nie chcę mieć, ani długiego związku bo nie warto, ja oczekuje że kobieta będzie zdecydowana i wiedziała czego chce ale to są pobożne życzenia bo wy same siebie nie rozumiecie.

Tragedia te czasy, ci co walczyli o tę Polskę na wojnie to się w grobach teraz przewracają.

3,764

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dawno temu rzecz była prosta: jak podczas nocy poślubnej była krew, to kobieta była porządna i ''wartościowa''; jak nie, to się ją kamienowało, względnie zakopywało żywcem i wszyscy byli zadowoleni.
Potem się zaczęło relatywizowanie: że już nie musi być po ślubie, ważne by z jednym; potem jeszcze- że już nie musi być ani po ślubie, ani z jednym, ważne by kolejni się na siebie nie nakładali...I tak można sobie przesuwać te granice dowolnie.
  Znamienne też, że nawet w czasach totalnego religijno-moralnego szaleństwa, gdy np. przed sądem stawiano psa za to, że odlał się na przydrożny krzyż- nikt nie tykał się jawnogrzesznic vel dziwek i funkcjonowały one w zasadzie oficjalnie.

3,765

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Frazes; nasze czasy niczym nie różnią się od innych czasów; w sumie to są koszmarnie nudne tylko jeśli już.
W każdej epoce ludzie psioczą, że kiedyś to było wspaniale a teraz zgroza...
Proponuję wybrać sobie epokę, która w Twoim mniemaniu była wspaniała- a potem dokładnie się z nią zapoznać czytając choćby pamiętniki prywatnych ludzi- zobaczysz sam że niczym nie różnili się od nas.

3,766

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Frazes; nasze czasy niczym nie różnią się od innych czasów; w sumie to są koszmarnie nudne tylko jeśli już.
W każdej epoce ludzie psioczą, że kiedyś to było wspaniale a teraz zgroza...
Proponuję wybrać sobie epokę, która w Twoim mniemaniu była wspaniała- a potem dokładnie się z nią zapoznać czytając choćby pamiętniki prywatnych ludzi- zobaczysz sam że niczym nie różnili się od nas.

Nie mówię że w innych epokach to było wspaniale i bez skazy, co to to nie, ale jakieś zasady obowiązywały, było lepiej niż teraz.

Np. mój dziadek jest z żona już blisko 40lat a weź to porównaj do naszych czasów, dziś 5lat małżeństwa to cud.

3,767

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie utrzymujesz z kontaktu! to jak sie dowiesz że jakiś twój znajomy lubi narkotyki, to co? odejdź ode mnie ty narkomanie!

Mam prawo utrzymywać kontakt z kim chcę. Tak samo jak ludzie mieli prawo mnie odrzucić kiedy ja przez kilka lat brałem narkotyki. Nie miałem ich tym za złe. Wtedy rozpadł się bardzo fajny związek z super kobietą. Nie mam jej tego za złe. Pamiętaj. Konsekwencje. Każdy czyn niesie za sobą konsekwencje. Bycie prostytutką niesie za sobą konsekwencje możliwości bycia odrzuconym w przyszłości przez osobę którą się kocha. Motywacja->konsekwencja. To proste.

3,768

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

.

Np. mój dziadek jest z żona już blisko 40lat a weź to porównaj do naszych czasów, dziś 5lat małżeństwa to cud.

Bo istniał kulturowy przymus dożywotności małżeństwa; co w żaden sposób nie sprawiało, że ludzie się bardziej kochali, nie zdradzali itp.
Poza tym nie było zmywarek ani pralek, więc żona była bardziej potrzebna; obecnie się nie opłaca już.

3,769

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dzisiaj patrząc na nich widać ze się kochają pomimo upływu lat, a co było wcześniej to nie wiem, ale opowiadając mi o ich związku obydwoje byli uśmiechnięci, jasne kryzysy pewno były ale udowodnili że miłość istniała......właśnie istniała, dziś już jej nie ma, ludziom w dupach się poprzewracało.

3,770 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-10-01 08:48:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

...nie jest tez fajnie tylko z jedną osobą przeżyć intymne chwile...

Dlatego związek z osobą o takich poglądach niesie ze sobą bardzo duże ryzyko zdrady.

Tom94 napisał/a:

W dzisiejszych czasach upadły jakiekolwiek zasady, a honor to obce słowo.

Jak tylko dla kobiet liczy się seks, zabawa i kasa to nie dziwię się facetom że każdą laskę traktują tylko jako worek na spermę, wy same do tego doprowadzacie, hipokryzja od was bije na kilometr.

W moim otoczeniu jest wielu półmózgów i oczywiście sam fakt że mają odpowiednia duży biceps przyciąga masę kobiet, co z tego ze zdania skleić poprawnie nie mogą?
Liczą się walory fizyczne i draniowatość, wy same chcecie cierpieć, do tego dążycie.

Ile tu wątków przeczytałem, że facet mnie bije, facet mnie zdradził, facet się nade mną znęca, no ale do cholery wy macie mózg? To gołym okiem można rozpoznać typowego drania.

A kilku moich znajomych, porządne chłopaki, mili, sympatyczni, pomocni, są notorycznie odrzucani i uważani za jakiś frajerów.

Widzisz Tom94, mojego szwagra to wlasnie koledzy (szczegolnie z pracy) uwazaja za frajera i pantoflarza, bo jest mily, sympatyczny, pomocny, nie pije, nie pali, nie zdradza zony i najwiecej czasu spedza w domu a nie wloczy sie z nimi po klubach i wyrywa malotaty zeby podupczyc.

Posty [ 3,706 do 3,770 z 7,269 ]

Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024