Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,641 do 3,705 z 7,269 ]

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
niunia77 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Nie chcę pisać jak kończą się takie scenariusze i chociaż nie znam żadnej takiej pani, to nie wiem czy to takie życie na łatwiznę. Raczej nie. Widocznie nie wiesz co to życie w nędzy, mając np. 300 na siebie i dzieci na miesiąc. Ja w takim przypadku bym się nie zastanawiał ale pewnie bym sam się za to zabrał, wiesz dlaczego? Bo dzieci zasadami nie nakarmię. A dzisiaj w Polsce jest tak, że niektóre dzieci mięso widzą na plakatach. Nie obraź się, ale teraz piszesz głupio.

Widzisz a ja mam wrazenie ze wlasnie Ty nie widziales biedy. Swego czasu moja mama zarabiala 500 zl i miala 4 dzieci, jadlam chleb z maslem. Bylo minelo. Zycie sie poukladalo, dzieci wyksztalcone, pracuja, wszyscy zdrowi.
Aktualnie pracuje w OPS i rozni ludzie przychodza. Czesto po pomoc, czasami zwyczajnie sie komus wygadac i pozalic. Kobiety zeby nakarmic dzieci zbieraja jagody, kasztany, jarzebine i wszystko inne co mozna sprzedac na skupach i zarobic. A przeciez moglyby zostac prostytutkami i problem pieniedzy bylby z glowy.
Tylko trzeba miec GODNOSC zeby sie nie szmacic.

Nie chce sie licytować. Jadłaś chleb z masłem? To dużo. Korzystałaś z jadłodajni dla bezdomnych? Nie sądzę. Oprócz owych 500 zapewne byly dokonane opłaty. U mnie na to zabrakło. Wiec wiem co to bieda. Mogłem pomarzyć co najwyżej o paru złotych na kilka dni. To bylo dawno, i się już nie powtórzy. Ty w takiej sytuacji może byś miała godność, ale godnością dzieci nie nakarmisz. Zapewne cos tam zarobią. I dobrze, ale pytanie czy kasztany, jagody można zbierać caly rok? Ano nie. Mam w grupie mojej córki dziewczynkę której rodzice zrzucają sie na to aby mogla iść do zerówki, na wycieczki itp itd. I twoim zdaniem ta córka będzie miała prawdziwy obraz świata?
Zresztą, to twoja opinia i taką miej. Ja będę dzieci karmił zawsze jedzeniem oraz zapewnial im wszystko co niezbędne. Ty w takiej sytuacji możesz karmić swoje godnością. A jeżeli trzeba sie zeszmacić? W zakładach pracy ludzie czesto są traktowani 100 razy gorzej niż prostytutki, i nie wiem czy można nazwać to godnością.

Ale nie sprzedają własnego ciała. Jak w reklamie- prawie robi wielką różnicę.
Całkowicie poza tematem- kasztany są niejadalne.

Zobacz podobne tematy :

3,642

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja dalej w temacie prostytucja jako lek na biedę.
Tak sobie przejrzałem burdelowy portal -nota bene- zareklamowany na tym forum przez jedną z pań:).
Jednak w tych dziwexach to są w większości mega zrobione niewiasty i widać, że z niedożywieniem nic wspólnego nie miały.
To naprawdę nie jest trudno odróżnić ciało chude od perfekcyjnie wypracowanego na siłowniach, fitnessach i solarium.
Nie wiem, ale zgaduję, że te proste tutki są z normalnych domów.

3,643

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Moj ex mawial, ze kobieta albo ma kurewska mentalnosc, albo nie.

Jesli jest w zwiazku, ale szantazuje seksem, albo jest z kims, dopoki ten ktos ma kase, /swiadczy jakas usluge, to tez taka mentalnosc ma.

3,644

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Moj ex mawial, ze kobieta albo ma kurewska mentalnosc, albo nie.

Jesli jest w zwiazku, ale szantazuje seksem, albo jest z kims, dopoki ten ktos ma kase, /swiadczy jakas usluge, to tez taka mentalnosc ma.

To istnieją takie, które nie mają takiej mentalności? yikes
Nono zaskoczenie.

3,645

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:
oldorando napisał/a:

Moj ex mawial, ze kobieta albo ma kurewska mentalnosc, albo nie.

Jesli jest w zwiazku, ale szantazuje seksem, albo jest z kims, dopoki ten ktos ma kase, /swiadczy jakas usluge, to tez taka mentalnosc ma.

To istnieją takie, które nie mają takiej mentalności? yikes
Nono zaskoczenie.

Istnieja, istnieja....tylko nie w Twoim swiecie :-) :-) :-) :-)

3,646

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, zastanawiałeś się kiedyś, co zrobisz za 40-50 lat?
Bo wiesz, seksu już Ci się nie będzie chciało, na dziwki nie pójdziesz, bo po co.
Co będziesz robił? Porno oglądał?

Ogarnij się, chłopie. Masz jedno życie. Chcesz chodzić na dziwki, marnować czas, Twój wybór. Ale myśl o przyszłości, w której, jeśli nic nie zmienisz, zostaniesz całkiem sam.

3,647

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak sobie przejrzałem burdelowy portal -nota bene- zareklamowany na tym forum przez jedną z pań:).

Ten sam. Wcześniej go nie znałem. Zdziwiłem się kto tam jest. Co prawda osobiście nie znam, ale 2 osoby kojarzę z widzenia;/

3,648

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

Brzydasek, zastanawiałeś się kiedyś, co zrobisz za 40-50 lat?

Za 50 lat bym miał już 80 lat, z uwagi że połowa mężczyzn z mojej rodziny nie dożywa 60 lat, tu głównie zawały i nowotwory, to oceniam że być może będe sie gdzieś tam opalał w jakimś tam niebie czy innym raju smile

Cynicznahipo napisał/a:

Bo wiesz, seksu już Ci się nie będzie chciało, na dziwki nie pójdziesz, bo po co.
Co będziesz robił? Porno oglądał?

Kiedyś jedna z prostytutek, opowiadała mi o swoich klientach, i okazuje sie że zdarzają sie goście co mają ponad 70 lat, i ona mówi że całkiem nieźle im idzie, według ciebie do jakiego wieku facet może uprawiać seks? jaki ustaliłaś limit?

Cynicznahipo napisał/a:

Ogarnij się, chłopie. Masz jedno życie. Chcesz chodzić na dziwki, marnować czas, Twój wybór. Ale myśl o przyszłości, w której, jeśli nic nie zmienisz, zostaniesz całkiem sam.

Dobra spróbuje! tylko musisz mi w tym troche pomódz, znajdź mi prace, kup nowy samochód, kup mi dom, znajdź dziewczyne, dalej to już sobie sam poradze smile   

Marcjano napisał/a:

A gdzie sprawdzałeś? Bo ja sprawdziłem swoje miasto i pitagoras ma rację.

W miastach to możne młode są, ale na prowincji to tylko stare 30-40 letnie baby.

3,649

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:
oldorando napisał/a:

Moj ex mawial, ze kobieta albo ma kurewska mentalnosc, albo nie.

Jesli jest w zwiazku, ale szantazuje seksem, albo jest z kims, dopoki ten ktos ma kase, /swiadczy jakas usluge, to tez taka mentalnosc ma.

To istnieją takie, które nie mają takiej mentalności? yikes
Nono zaskoczenie.

Pewno że istnieją... mnóstwo żon jest wspaniałymi kochankami.
Nawet uważam, że handlowanie seksem w małżeńśtwie to jakiś mit, fałsz i jest to jakiś margines...

3,650

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Brzydasek, zastanawiałeś się kiedyś, co zrobisz za 40-50 lat?

Za 50 lat bym miał już 80 lat, z uwagi że połowa mężczyzn z mojej rodziny nie dożywa 60 lat, tu głównie zawały i nowotwory, to oceniam że być może będe sie gdzieś tam opalał w jakimś tam niebie czy innym raju smile

Cynicznahipo napisał/a:

Bo wiesz, seksu już Ci się nie będzie chciało, na dziwki nie pójdziesz, bo po co.
Co będziesz robił? Porno oglądał?

Kiedyś jedna z prostytutek, opowiadała mi o swoich klientach, i okazuje sie że zdarzają sie goście co mają ponad 70 lat, i ona mówi że całkiem nieźle im idzie, według ciebie do jakiego wieku facet może uprawiać seks? jaki ustaliłaś limit?

Cynicznahipo napisał/a:

Ogarnij się, chłopie. Masz jedno życie. Chcesz chodzić na dziwki, marnować czas, Twój wybór. Ale myśl o przyszłości, w której, jeśli nic nie zmienisz, zostaniesz całkiem sam.

Dobra spróbuje! tylko musisz mi w tym troche pomódz, znajdź mi prace, kup nowy samochód, kup mi dom, znajdź dziewczyne, dalej to już sobie sam poradze smile   

Marcjano napisał/a:

A gdzie sprawdzałeś? Bo ja sprawdziłem swoje miasto i pitagoras ma rację.

W miastach to możne młode są, ale na prowincji to tylko stare 30-40 letnie baby.

Nie ustaliłam limitu. To są jedynie moje obserwacje.

W niczym Ci nie będę pomagała, swoje życie już ogarnęłam, Ty sam ogarnij swoje. Od nikogo nic w życiu nie dostałam, no, może życie od starych wraz z kiepskimi genami. Przestań się mazać, rusz tyłek i do roboty. Ogarnij swoje życie, a dziewczyna sama się znajdzie. Choćbyś nie wiem, jak był brzydki.

3,651

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Cyniczna, jak jest brzydki i ma nieciekawą osobowość (a chyba ma i dobrze mu z tym) to dziewczyna mu raczej z nieba nie spadnie. Szczególnie jeśli sam ma wymagania co do urody (a chyba ma).

3,652 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-27 22:48:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Vian napisał/a:

Cyniczna, jak jest brzydki i ma nieciekawą osobowość (a chyba ma i dobrze mu z tym) to dziewczyna mu raczej z nieba nie spadnie. Szczególnie jeśli sam ma wymagania co do urody (a chyba ma).

Dlatego też napisałam, żeby się ogarnął. Wtedy większa szansa na poznanie kogoś.

Mam kumpla, który jest potwornie brzydki i ma dość nieciekawą osobowość. Mimo wszystko, kupa kobiet na niego leci. Nie wiem, na czym polega jego fenomen.

3,653

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak ktoś jest brzydki, jest samotny, a ma pracę i pieniądze, to powinien iść do specjalistów, aby wizerunek poprawili -- fryzjer, kosmetyczka, solarium, siłownia, fitness, jakiś stylista, albo samemu się postarać.

Wielki brzuch, tłuste włosy, zaniedbane zęby, kurzajki na rękach, brudne ręce -- to jest odpychające. Może ktoś brzydki nie będzie pociągający, ale na pewno nie będzie odpychający.

3,654 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-27 23:53:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nic nie rozumiecie, jak zwykle, gosc jest brzydki i nie podrywa jak trzeba, moze coś jeszcze w nim nie pociaga.
Nie o krosty chodzi czy inne bzdety a caloksztalt, jak wrazenie ogólne >> dobre - to jest w domu bo na kolegę nie pisze sie. Tak sie składa ze ci sa kandydatami na slugow co sa nieatrakcyjni - nigdy przystojni, nawet dranie bywalcy burdeli, to daje do myślenia..
Takiemu jesli przytrafi sie w koncu szansa to ktos grubo ponizej jego oczekiwan, zauwazam ze te z brzydkoscia ponizej granicy sa dopiero na tak dla zwiazku i przecietniaja a niestety takimi przystojni jak i wolni goście gardza. Sami nie chcielibyscie nigdy byle kogo  - z braku laku a z uporem maniaka innym wciskacie yikes

3,655

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja mam brzydkiego męża, którego kocham. Ma tyle innych wspaniałych cech, że brak urody wcale nie przeszkadza. I wiesz co? Dla mnie jest najprzystojniejszy na świecie.

Dlatego śmiem twierdzić, że jakby Brzydas skorzystał z rad mądrych ludzi, udał się do specjalisty od poprawy wizerunku, ogarnął trochę mieszaninę we łbie, przestał myśleć kategoriami dupy, to przypuszczam, że znalazłby jakąś dobrą dziewczynę, z którą mógłby być szczęśliwy.

No chyba, że nie chce nic zmienić, a liczy na to, że poleci na niego panienka a la z Playboy'a. To sorry, ale kaplica. Prędzej mnie na Wawelu pochowają.

3,656

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

Ja mam brzydkiego męża, którego kocham. Ma tyle innych wspaniałych cech, że brak urody wcale nie przeszkadza. I wiesz co? Dla mnie jest najprzystojniejszy na świecie.

Ciekawa sprzeczność. Brzydki, ale najprzystojniejszy. Skad wiesz, ze brzydki, jesli i tak go traktujesz jako najprzystojniejszego? Co to znaczy brzydki więc? Nie podoba sie żadnej smile ? Nie wierze.

3,657

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja mam brzydkiego męża, którego kocham. Ma tyle innych wspaniałych cech, że brak urody wcale nie przeszkadza. I wiesz co? Dla mnie jest najprzystojniejszy na świecie.

Ciekawa sprzeczność. Brzydki, ale najprzystojniejszy. Skad wiesz, ze brzydki, jesli i tak go traktujesz jako najprzystojniejszego? Co to znaczy brzydki więc? Nie podoba sie żadnej smile ? Nie wierze.

Ciekawa, ale tak jest. Mnie się fizycznie nie podobał, jak go pierwszy raz zobaczyłam. Nie podobał się również żadnej mojej koleżance. Wśród znajomych też ma opinię brzydkiego. Moja matka była w szoku, jak jej go przedstawiłam.

Ja go nie traktuję jak najprzystojniejszego, on w moich oczach jest najprzystojniejszy. Twarz to nie wszystko.

3,658

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak nie ma kasy to same staranie nic mu nie da.
Myślicie że jak dziewczyna ma szansę być z przystojniakiem a brzydalem to kogo wybierze?

Może sobie przypakować, kupować drogie ciuchy ale zawsze wpierw patrzy się na twarz poznając osobę.
Świat nie jest sprawiedliwy, wygrywają osoby o dobrych genach, słabsze osobniki ( brzydkie ) przegrywają.

Ktoś musi być samotny by inny kogoś miał, nie każdemu jest pisana ta druga połówka.

A Brzydasek zapewne wiele już przeszedł więc nie dziwota że jest zrezygnowany bo ileż można wytrzymać.

3,659 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-28 09:28:24)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Jak nie ma kasy to same staranie nic mu nie da.
Myślicie że jak dziewczyna ma szansę być z przystojniakiem a brzydalem to kogo wybierze?

Tom, bzdury wypisujesz. Nie wszystkie kobiety lecą na twarz, albo kasę.
Pisząc takie rzeczy obrażasz porządne kobiety.

Mój mąż nie ma ani urody, ani kasy. Nawet własnego mieszkania, ani auta. Co ja z nim robię?! Może jeszcze nie jest za późno, żeby to odkręcić...

3,660 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-28 10:22:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

Tom, bzdury wypisujesz. Nie wszystkie kobiety lecą na twarz, albo kasę.
Pisząc takie rzeczy obrażasz porządne kobiety.

Mój mąż nie ma ani urody, ani kasy. Nawet własnego mieszkania, ani auta. Co ja z nim robię?! Może jeszcze nie jest za późno, żeby to odkręcić...

Może jesteś masochistką, albo masz ukryte bardzo brzydkie cechy jakieś i stad tacy Ci sie podobają big_smile
Z drugiej strony piszesz tylko o twarzy, no tak, jest jeszcze przecież cała sylwetka wraz z "wyposażeniem" smile
A jak i tutaj ktoś brzydki? Myslisz, ze kazdy moze przypakować i dorobić sobie ogona? smile

Dobra, bo rzeczywiscie trzeba znowu przytoczyc tematy na forum dla zobrazowania jak jest.
Facet CIAPA. Co to znaczy? Z tego co wywnioskowalismy wychodzi, ze jest kobiecy, niemęski.
Dlatego rozrozniamy 2 typy brzydoty. Albo ktos jest szkaradny i takich ludzi widze mało, albo niemęski i takich jest sporo - poziom brzydoty to zwykle poziom męskości + zadbania. Oszukać się tego za bardzo nie da.
Wiele kobiet juz za sam niemęski charakter/osobowość traktuje ich z POGARDĄ. Smieją się z nich, ubliżają, dziwią jak ktos taki moze w ogole istnieć, no i oczywiscie nigdy nie są zainteresowane nimi. Zadna nie wypowiada sie o nich dobrze, lub że to jej "typ".
Jesli wiekszosc ludzi ocenia poprzez wygląd i dzieki temu wstępnie ocenia kogos cechy charakteru to facet ktory wygląda niemęsko/brzydko także będzie traktowany z góry, jako wybrakowany. Nawet nie przejdzie wstępnej fazy oceniania, więc mu psychika siądzie. Szczegolnie ze tacy faceci zazwyczaj są w szkołach klasowym posmiewiskiem, ofiarami, albo kompletnie są niezauważalni dla innych. Od najmłodszych lat są nieatrakcyjni, lub/i wyśmiewani, a młodzi mają większe tendencje do jechania po kimś i wywyższania się. Jesli pozniej to wlasciwie tylko ze względu na kobiety, u których brak zainteresowania, a gdzie przegapili moment w czasie dojrzewania kiedy inni juz bzykali, a oni mogli sobie pomarzyć. Prawda jest też, że brzydki zazwyczaj oznacza, że ma tendencje do bycia jakoś chorym/ograniczonym, a to nie ułatwia zycia i znalezienia optymalnej partnerki CHEMICZNIE, by urodziła zdrowe dziecko. Nawet jak dziecka nie chce, to po prostu nie będzie pożądała.

Każda raczej wie jakie jej mezczyzna powinien mieć męskie cechy. Mowia sobie roznie, szerokie bary, duze plecy, duże dłonie, bycze jaja, wąskie biodra i mały tyłek, kwadratowa szczęka, gęsty twardy ciemny zarost, tu i tam owłosienie na ciele, miesnie, niski ochrypnięty głos, raczej nie łysina. Szczegóły typu wnikliwe spojrzenie, czy zniewalający uśmiech (czasem dołeczki) to juz kolejne standardy atrakcyjnosci.
Nie wiem co jeszcze. Teraz wystarczy sobie wyobrazić na odwrót i może dodać kilka cech szkaradnych typu duzy krzywy gargamelowy nos,
, cera z rumianymi policzkami (jak alkoholicy), piegi, blizny (polecam wpisać sobie Ribery w google) i o nikłym niewydolnym "sprzecie" wspominac nie trzeba (brak wypełnienia + krótki czas stosunku). Myslicie ze mało takich gagatków? Codziennie ich mijacie nie zauważając, a 90% z tego jest nie do poprawy.
I sobie można gadac. Dobor naturalny. Pożądanie pcha do rozpłodu zdrowego gatunku, a jak ktos brzydki to i mało zdrowy, to i przekaże kolejne słabe geny. Są wyjątki, jest seks po alkoholu, są związki z rozsądku, są wpadki, jest duzo kombinacji które pchają do przekazania złego dna, ale nie znaczy że jest to coś poprawnego i każdy ma to co chce mieć. Ma bo ma, bo pod ręką było.

Jak ktoś brzydki to nie podoba się albo nikomu albo jednej na 100 osobom przykładowo. Nie ma mozliwosci z tego niczego zrobić, bo jak widać nawet osoby które mają powodzenie i wybór nie mogą się dopasować. Co dopiero w takiej sytuacji? Zmien się, zmien, wez sie w garsc. A co powiedziec tym atrakcyjnym, które przebierają, poznają, a im tez nie wychodzi? To jest wszystko łatwo mówić.

Jak wspomniałem, ciało, budowa kostna jak jest dosc duza, szeroka to sprawia wrażenie ze jestes z chłopem, a nie dzieciakiem. Jakiś to wabik jest.

3,661

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak nie ma kasy to same staranie nic mu nie da.
Myślicie że jak dziewczyna ma szansę być z przystojniakiem a brzydalem to kogo wybierze?

Tom, bzdury wypisujesz. Nie wszystkie kobiety lecą na twarz, albo kasę.
Pisząc takie rzeczy obrażasz porządne kobiety.

Mój mąż nie ma ani urody, ani kasy. Nawet własnego mieszkania, ani auta. Co ja z nim robię?! Może jeszcze nie jest za późno, żeby to odkręcić...

Ale musiał ci czymś zaimponować że z nim jesteś.

Zresztą nie masz 20lat, kobiety w twoim wieku potrzebują stabilizacji.

A mając owe 20lat przypuszczam że nigdy w życiu byś się nie związała z swoim obecnym facetem.

3,662

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak nie ma kasy to same staranie nic mu nie da.
Myślicie że jak dziewczyna ma szansę być z przystojniakiem a brzydalem to kogo wybierze?

Tom, bzdury wypisujesz. Nie wszystkie kobiety lecą na twarz, albo kasę.
Pisząc takie rzeczy obrażasz porządne kobiety.

Mój mąż nie ma ani urody, ani kasy. Nawet własnego mieszkania, ani auta. Co ja z nim robię?! Może jeszcze nie jest za późno, żeby to odkręcić...

Ale musiał ci czymś zaimponować że z nim jesteś.

Zresztą nie masz 20lat, kobiety w twoim wieku potrzebują stabilizacji.

A mając owe 20lat przypuszczam że nigdy w życiu byś się nie związała z swoim obecnym facetem.

Pudło, miałam 20 lat, jak go poznałam, jesteśmy 2 lata po ślubie. A mam 24 lata. Tak na marginesie.

Jasne, że zaimponował. Charakterem, sposobem bycia, wrażliwością, etc. Twarz to nie wszystko.

Nie, ThePass, nie jestem masochistką. Co do brzydkich cech, każdy jakieś ma tongue.
Mój mąż nie jest mięśniakiem, ma brzuszek tongue

3,663

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Powiem w jego i swoim imieniu - wypchajcie sie z takimi radami bo nam nic nie brakuje poza uroda i fartem, poza tym mamy przeciętny gust.
To jednak ze one na wnetrze nie stawiaja, klamia o tym jak wy, szukaja Rockefellera i na randke z laski moze cudem jakims zdecyduje na pare lat to sorry ale z tego milosci nie bedzie. Sami z parenascie mieliscie nim z kims sparowaliscie, poznwaliscie tez na co dzien w szkole itp juz myslac z kim warto umowic sie.
Nie pamieta wol jak cieleciem byl hmm

3,664

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Powiem w jego i swoim imieniu - wypchajcie sie z takimi radami bo nam nic nie brakuje poza uroda i fartem, poza tym mamy przeciętny gust.
To jednak ze one na wnetrze nie stawiaja, klamia o tym jak wy, szukaja Rockefellera i na randke z laski moze cudem jakims zdecyduje na pare lat to sorry ale z tego milosci nie bedzie. Sami z parenascie mieliscie nim z kims sparowaliscie, poznwaliscie tez na co dzien w szkole itp juz myslac z kim warto umowic sie.
Nie pamieta wol jak cieleciem byl hmm

Peeter, przesadzasz.

3,665

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Tom, bzdury wypisujesz. Nie wszystkie kobiety lecą na twarz, albo kasę.
Pisząc takie rzeczy obrażasz porządne kobiety.

Mój mąż nie ma ani urody, ani kasy. Nawet własnego mieszkania, ani auta. Co ja z nim robię?! Może jeszcze nie jest za późno, żeby to odkręcić...

Ale musiał ci czymś zaimponować że z nim jesteś.

Zresztą nie masz 20lat, kobiety w twoim wieku potrzebują stabilizacji.

A mając owe 20lat przypuszczam że nigdy w życiu byś się nie związała z swoim obecnym facetem.

Pudło, miałam 20 lat, jak go poznałam, jesteśmy 2 lata po ślubie. A mam 24 lata. Tak na marginesie.

Jasne, że zaimponował. Charakterem, sposobem bycia, wrażliwością, etc. Twarz to nie wszystko.

Nie, ThePass, nie jestem masochistką. Co do brzydkich cech, każdy jakieś ma tongue.
Mój mąż nie jest mięśniakiem, ma brzuszek tongue

Myślałem że jesteś po 30stce bo kiedyś pisałaś swój wiek, albo mi się coś pokręciło tongue

Wiesz, ja jestem nie wierzący za bardzo, dopóki sam bym takiej sytuacji nie zobaczył to nie uwierzę.

Facet jest brzydki, nie ma kasy a do tego wrażliwy? yikes

Wrażliwość to cecha odpychająca wśród facetów, no przynajmniej ja to widzę po swoich obserwacjach.

Znam brzydkich z ciekawym charakterem, mają pasję, hobby też są wrażliwi a przez kobiety traktowani jak frajerzy.

A takie łyse karki, co w swoim doborze słów najczęściej używają słów na k i h mają wzięcie.

Taki mamy świat, takie społeczeństwo, słabe osobniki przegrywają a silne wygrywają.

3,666 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-28 10:35:39)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ale musiał ci czymś zaimponować że z nim jesteś.

Zresztą nie masz 20lat, kobiety w twoim wieku potrzebują stabilizacji.

A mając owe 20lat przypuszczam że nigdy w życiu byś się nie związała z swoim obecnym facetem.

Pudło, miałam 20 lat, jak go poznałam, jesteśmy 2 lata po ślubie. A mam 24 lata. Tak na marginesie.

Jasne, że zaimponował. Charakterem, sposobem bycia, wrażliwością, etc. Twarz to nie wszystko.

Nie, ThePass, nie jestem masochistką. Co do brzydkich cech, każdy jakieś ma tongue.
Mój mąż nie jest mięśniakiem, ma brzuszek tongue

Myślałem że jesteś po 30stce bo kiedyś pisałaś swój wiek, albo mi się coś pokręciło tongue

Wiesz, ja jestem nie wierzący za bardzo, dopóki sam bym takiej sytuacji nie zobaczył to nie uwierzę.

Facet jest brzydki, nie ma kasy a do tego wrażliwy? yikes

Wrażliwość to cecha odpychająca wśród facetów, no przynajmniej ja to widzę po swoich obserwacjach.

Znam brzydkich z ciekawym charakterem, mają pasję, hobby też są wrażliwi a przez kobiety traktowani jak frajerzy.

A takie łyse karki, co w swoim doborze słów najczęściej używają słów na k i h mają wzięcie.

Taki mamy świat, takie społeczeństwo, słabe osobniki przegrywają a silne wygrywają.

Mnie wrażliwość nie odpycha, wręcz przeciwnie. Moim zdaniem myślisz stereotypami.
Łyse karki, to u mnie mogą zyskać jedynie politowanie. Ty opisujesz typ kobiety - blachary.
Nie wszystkie kobiety takie są.

Nie musisz mi wierzyć, przecież Cię na obiad nie zaproszę, żebyś miał szansę się przekonać.


P.S Powiedziałam mężowi, że mi na forum nie wierzą, że żyję z brzydkim, wrażliwym i ubogim facetem tongue Powiedział, że to dlatego, że jestem szalona smile

3,667

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Pudło, miałam 20 lat, jak go poznałam, jesteśmy 2 lata po ślubie. A mam 24 lata. Tak na marginesie.

Jasne, że zaimponował. Charakterem, sposobem bycia, wrażliwością, etc. Twarz to nie wszystko.

Nie, ThePass, nie jestem masochistką. Co do brzydkich cech, każdy jakieś ma tongue.
Mój mąż nie jest mięśniakiem, ma brzuszek tongue

Myślałem że jesteś po 30stce bo kiedyś pisałaś swój wiek, albo mi się coś pokręciło tongue

Wiesz, ja jestem nie wierzący za bardzo, dopóki sam bym takiej sytuacji nie zobaczył to nie uwierzę.

Facet jest brzydki, nie ma kasy a do tego wrażliwy? yikes

Wrażliwość to cecha odpychająca wśród facetów, no przynajmniej ja to widzę po swoich obserwacjach.

Znam brzydkich z ciekawym charakterem, mają pasję, hobby też są wrażliwi a przez kobiety traktowani jak frajerzy.

A takie łyse karki, co w swoim doborze słów najczęściej używają słów na k i h mają wzięcie.

Taki mamy świat, takie społeczeństwo, słabe osobniki przegrywają a silne wygrywają.

Mnie wrażliwość nie odpycha, wręcz przeciwnie. Moim zdaniem myślisz stereotypami.
Łyse karki, to u mnie mogą zyskać jedynie politowanie. Ty opisujesz typ kobiety - blachary.
Nie wszystkie kobiety takie są.

Nie musisz mi wierzyć, przecież Cię na obiad nie zaproszę, żebyś miał szansę się przekonać.

No ale nie mogę myśleć inaczej Cyniczna, mam oczy i widzę co się dzieje.

Sam kiedyś byłem typem wrażliwca i po swoim przykładzie wiem najlepiej jak kobiety na to reagowały.

I żebym tylko zagadywał do typowych imprezowiczek to jeszcze nadzieja we mnie by była, ale ja poznawałem wiele typ kobiet.

I te głośne i te ciche, i studentki i po zawodówce, wiele ich było.

Swoich przekonań nie zmienię bo to byłoby oszukiwanie samego siebie a ja wolę znać brutalną rzeczywistość niż żyć z głupią nadzieją.

3,668

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Myślałem że jesteś po 30stce bo kiedyś pisałaś swój wiek, albo mi się coś pokręciło tongue

Wiesz, ja jestem nie wierzący za bardzo, dopóki sam bym takiej sytuacji nie zobaczył to nie uwierzę.

Facet jest brzydki, nie ma kasy a do tego wrażliwy? yikes

Wrażliwość to cecha odpychająca wśród facetów, no przynajmniej ja to widzę po swoich obserwacjach.

Znam brzydkich z ciekawym charakterem, mają pasję, hobby też są wrażliwi a przez kobiety traktowani jak frajerzy.

A takie łyse karki, co w swoim doborze słów najczęściej używają słów na k i h mają wzięcie.

Taki mamy świat, takie społeczeństwo, słabe osobniki przegrywają a silne wygrywają.

Mnie wrażliwość nie odpycha, wręcz przeciwnie. Moim zdaniem myślisz stereotypami.
Łyse karki, to u mnie mogą zyskać jedynie politowanie. Ty opisujesz typ kobiety - blachary.
Nie wszystkie kobiety takie są.

Nie musisz mi wierzyć, przecież Cię na obiad nie zaproszę, żebyś miał szansę się przekonać.

No ale nie mogę myśleć inaczej Cyniczna, mam oczy i widzę co się dzieje.

Sam kiedyś byłem typem wrażliwca i po swoim przykładzie wiem najlepiej jak kobiety na to reagowały.

I żebym tylko zagadywał do typowych imprezowiczek to jeszcze nadzieja we mnie by była, ale ja poznawałem wiele typ kobiet.

I te głośne i te ciche, i studentki i po zawodówce, wiele ich było.

Swoich przekonań nie zmienię bo to byłoby oszukiwanie samego siebie a ja wolę znać brutalną rzeczywistość niż żyć z głupią nadzieją.

Na szczęście istnieją kobiety, które nie są takie. I jeśli na taką trafisz, to Ci pokaże, czym jest miłość i zmieni Twój sposób patrzenia na te sprawy.

3,669

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mnie wrażliwość nie odpycha, wręcz przeciwnie. Moim zdaniem myślisz stereotypami.
Łyse karki, to u mnie mogą zyskać jedynie politowanie. Ty opisujesz typ kobiety - blachary.
Nie wszystkie kobiety takie są.

Nie musisz mi wierzyć, przecież Cię na obiad nie zaproszę, żebyś miał szansę się przekonać.

No ale nie mogę myśleć inaczej Cyniczna, mam oczy i widzę co się dzieje.

Sam kiedyś byłem typem wrażliwca i po swoim przykładzie wiem najlepiej jak kobiety na to reagowały.

I żebym tylko zagadywał do typowych imprezowiczek to jeszcze nadzieja we mnie by była, ale ja poznawałem wiele typ kobiet.

I te głośne i te ciche, i studentki i po zawodówce, wiele ich było.

Swoich przekonań nie zmienię bo to byłoby oszukiwanie samego siebie a ja wolę znać brutalną rzeczywistość niż żyć z głupią nadzieją.

Na szczęście istnieją kobiety, które nie są takie. I jeśli na taką trafisz, to Ci pokaże, czym jest miłość i zmieni Twój sposób patrzenia na te sprawy.

Jeśli istnieją to pewno 90% z nich jest zajęte, zresztą tych normalnych ( o ile takie są ) jest mały odsetek.
A w Warszawie gdzie liczy się kasa, biznes i zabawa jest ich najmniej, za dobrze te miasto znam.

3,670 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-28 12:06:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mnie wrażliwość nie odpycha, wręcz przeciwnie. Moim zdaniem myślisz stereotypami.
Łyse karki, to u mnie mogą zyskać jedynie politowanie. Ty opisujesz typ kobiety - blachary.
Nie wszystkie kobiety takie są.

Nie musisz mi wierzyć, przecież Cię na obiad nie zaproszę, żebyś miał szansę się przekonać.

No ale nie mogę myśleć inaczej Cyniczna, mam oczy i widzę co się dzieje.

Sam kiedyś byłem typem wrażliwca i po swoim przykładzie wiem najlepiej jak kobiety na to reagowały.

I żebym tylko zagadywał do typowych imprezowiczek to jeszcze nadzieja we mnie by była, ale ja poznawałem wiele typ kobiet.

I te głośne i te ciche, i studentki i po zawodówce, wiele ich było.

Swoich przekonań nie zmienię bo to byłoby oszukiwanie samego siebie a ja wolę znać brutalną rzeczywistość niż żyć z głupią nadzieją.

Na szczęście istnieją kobiety, które nie są takie. I jeśli na taką trafisz, to Ci pokaże, czym jest miłość i zmieni Twój sposób patrzenia na te sprawy.

Wyswiechtane gadki, nie masz nic do powiedzenia poza sloganami jakimi karmia sie atrakcyjni sparowani (i desperaci razem z braku laku). W poscie z rana thepass b dobrze opisal jak jest z tymi brzydkimi czy odpychajacymi. Mozna ich lubić tolerować ale nie pozadac - i tu jest dramat samotnych jaki zlosliwie  ignorujecie dając rady nieprzydatne tyle im daja co okadzanie zmarlego hmm
Coz kazda w necie pieknie siebie chwali ze uczciwa, porzadna nie materialistka i lysych pakerow oraz dresow ma gdzies tylko ze z nimi jakies zadaja sie i całkiem sporo o zgrozo, w kazdym wieku rowniez te z klasa ktore wydają sie madre a jednak nie sa wybierajac debili i chamow yikes

3,671

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jakie moga byc poszukiwane cechy u mezczyzny?

Uroda
Pieniadze
Stanowczosc
Rozum
Prestiz
Wrazliwosc

Rozne kobiety wybieraja /preferuja rozne wartosci...

Dla blachary, bedzie to
Kasa+ stanowczosc= dran w wypasionym autku

Dla depresyjnej /problemowej/zakompleksionej bedzie
Stanowczosc+ prestiz= miesniak z pozycja zawodowa
( patrz watek ludmily, vel swietlany)

Dla " matki tereski" /poswiecajacej sie bedzie:
Stanowczosc+uroda= brutal, przemocowiec
( przemocowiec psychiczny)

Dla niezaleznej/wolnej bedzie
Rozum + prestiz= kulturalny inteligentny

Dla niesmialej, niepewnej bedzie
Wrazliwosc+ rozum= romqntyk, artysta, fantasta...


Wy tutaj w wiekszosci szukacie plastikowej blachary, no to musicie sie dopasowac .
Ba, znajdujecie takiego pustaka, na chwile, potem pustak szuka lepszego " towara", niektorych typow nie poznajecie w ogole, bo was omijaja z daleka, i twierdzicie , ze takie " inne" kobiety nie istnieja.
Istnieja, tylko poza waszym zasiegiem.


Oczywiscie ten schemat powyzej jest mono uproszczony, ale chcialam pokazac, ze dla kazdej kobiety to samo jest priorytetem.

3,672

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Poczytajcie sobie watek mieczyka o samcu alfa...
Autor tam probuje sie dowiedziec, co zrobic, zeby miec " klasowa" laske....watek zabawny, ale kolega zauwazyl, ze istnieja klasowe dziewczyny( znaczy takie co nie leca na mieso i hajs), i zglebia czemu to dla niego za wysokie progi.

Sam wpadl na to, ze jesli " przypakuje" i zaszpanuje kasa, to bedzie mial kolejnego pustaka, lecacego na kase, nie na niego..

On przynajmniej widzi te " klasowe", wybierajace towarzystwo " nerdzika" o malych dochodach, i kombinuje chlopak, jak cos zmienic.

Wy negujecie istnienie innych kobiet, niz te z ktorymi macie doczynienia.

( peter dzieli na dwie kategorie: moherowe berety, i dziwki- to dopiero smutne, ze chlopiec w tym wieku, a takie " ciasne" myslenie)

3,673

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Tom94 napisał/a:

No ale nie mogę myśleć inaczej Cyniczna, mam oczy i widzę co się dzieje.

Sam kiedyś byłem typem wrażliwca i po swoim przykładzie wiem najlepiej jak kobiety na to reagowały.

I żebym tylko zagadywał do typowych imprezowiczek to jeszcze nadzieja we mnie by była, ale ja poznawałem wiele typ kobiet.

I te głośne i te ciche, i studentki i po zawodówce, wiele ich było.

Swoich przekonań nie zmienię bo to byłoby oszukiwanie samego siebie a ja wolę znać brutalną rzeczywistość niż żyć z głupią nadzieją.

Na szczęście istnieją kobiety, które nie są takie. I jeśli na taką trafisz, to Ci pokaże, czym jest miłość i zmieni Twój sposób patrzenia na te sprawy.

Wyswiechtane gadki, nie masz nic do powiedzenia poza sloganami jakimi karmia sie atrakcyjni sparowani (i desperaci razem z braku laku). W poscie z rana thepass b dobrze opisal jak jest z tymi brzydkimi czy odpychajacymi. Mozna ich lubić tolerować ale nie pozadac - i tu jest dramat samotnych jaki zlosliwie  ignorujecie dając rady nieprzydatne tyle im daja co okadzanie zmarlego hmm
Coz kazda w necie pieknie siebie chwali ze uczciwa, porzadna nie materialistka i lysych pakerow oraz dresow ma gdzies tylko ze z nimi jakies zadaja sie i całkiem sporo o zgrozo, w kazdym wieku rowniez te z klasa ktore wydają sie madre a jednak nie sa wybierajac debili i chamow yikes

Peter, nie chcesz, to nie czytaj. I przestań generalizować, bo to się robi nudne.
Wcale się nie dziwię, że sam jesteś, skoro nie pozwalasz się innym swobodnie wypowiedzieć. Masz nadęty styl wypowiedzi, a do tego obrażasz kobiety. To ma niby przyciągać? Zastanów się nad sobą.

3,674 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-28 14:58:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
onTAKIsobie napisał/a:
chaber05 napisał/a:

A to ciekawe!
Podwójne standardy oraz brak zasad został rozszerzony - doszła jazda po pijaku. Czyli jak ktoś jest nieuczciwy w jednej dziedzinie, będzie taki i w innych.

To akurat jest oczywiste. Martwi mnie bardziej to, że każdy kto tak robi, jest absolutnie przekonany że wszyscy tak robią. A to nawet nie jest głupie.

Wielokrotnie to samo im pisałam, ciągłe sugerowanie iż wszyscy są tacy.
Teraz już jestem pewna - uroda ani brak kasy nie jest tą cechą, która kobiety odstrasza. Oni są tak zmanierowani, bezwartościowi, wypaczeni, odrażający, że nic nie byłoby im w stanie pomóc. Po prostu natura była sprawiedliwa i wiedziała kogo i czym obdzielić. Nie ma co zrzucać winy na płeć przeciwną, jak się jest takim zakalcem.

Błagam was kobiety, nie pocieszajcie ich, że jak spotkają dobrą i porządną kobietę, to zmienią zdanie. Oni takich nie szukają, raczej odbiliby dresom te blachary. Piszą tyle o karkach, pakerach, więc widują typ kobiet, z którymi się to napompowane towarzystwo prowadza. Boże chroń normalne kobiety przed takimi, nie zasłużyły na taką karę.

3,675 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-28 16:47:33)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Poczytajcie sobie watek mieczyka o samcu alfa...
Autor tam probuje sie dowiedziec, co zrobic, zeby miec " klasowa" laske....watek zabawny, ale kolega zauwazyl, ze istnieja klasowe dziewczyny( znaczy takie co nie leca na mieso i hajs), i zglebia czemu to dla niego za wysokie progi.

Sam wpadl na to, ze jesli " przypakuje" i zaszpanuje kasa, to bedzie mial kolejnego pustaka, lecacego na kase, nie na niego..

On przynajmniej widzi te " klasowe", wybierajace towarzystwo " nerdzika" o malych dochodach, i kombinuje chlopak, jak cos zmienic.

Wy negujecie istnienie innych kobiet, niz te z ktorymi macie doczynienia.

( peter dzieli na dwie kategorie: moherowe berety, i dziwki- to dopiero smutne, ze chlopiec w tym wieku, a takie " ciasne" myslenie)

Fajnie tylko tych poza blacharami nie widze w otoczeniu sensownych a w necie moge nawet biskupa udawac w realu zas byc bezdomnym czy kobieta hmm

Jak w dopisku na dole fakt jest taka polaryzacja i poza skrajnosciami o norme sie nie ocieram, pech, fatum sad? Odrzucając cudowne wyjasnienia zostaje pomysl ze moze to jest jednak norma wyzwolone albo kościelne ale i tak same wady sa w obu grupach. Niestety boje sie ze dobre mile krolewny Sniezki juz wymarły albo (ulubiona spiewka tu) - sprzedane do burdeli na zachodzie...

Nie wiem czego oczekujecie po odrzucaniu, ponizaniu nas jako mezczyzn w realu??
Podziekowania, zrozumienia, mamy przepraszac ze nie jestesmy w targecie??
Ja np jestem w wieku w ktorym nie mam złudzeń ze jakas zdobede to pisze tylko co sie porobilo teraz chorego z kobietami sad

Nasi rodzice, dziadkowie majac eliksir mlodosci nie mieliby z niego pozytku, juz po miesiacu "nowego zycia" byliby potwornie załamani obecnymi relacjami damsko meskimi a nie mogac zyc samotnie (i z odzyskanym libido i energia) pozbawiliby sie sami zycia yikes Byc teraz kims mlodym i wolnym to koszmar w tym chorym swiecie pełnym kłamcow i materialistow.

3,676 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-09-28 17:55:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Popatrzcie, co się z kobietami się porobiło,  szok po prostu.
Wszak nie ma ani jednej kobiety na świecie,  która spełniła by oczekiwania peetera.
Same balchary, płytkie,  lecą na kasę,  mięśnie i urodę.
Albo z drugiej strony, same mochery koscielne, klepiące pacierze.
Seks z taką,  to jak z klodą drewna, raz do roku.

Się porobilo no! Panie premierze jak żyć??
Ups...przepraszam... Pani premier smile

3,677

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Popatrzcie, co się z kobietami się porobiło,  szok po prostu.
Wszak nie ma ani jednej kobiety na świecie,  która spełniła by oczekiwania peetera.
Same balchary, płytkie,  lecą na kasę,  mięśnie i urodę.
Albo z drugiej strony, same mochery koscielne, klepiące pacierze.
Seks z taką,  to jak z klodą drewna, raz do roku.

Się porobilo no! Panie premierze jak żyć??

Hahahaha...haha.haha......

3,678

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Popatrzcie, co się z kobietami się porobiło,  szok po prostu.
Wszak nie ma ani jednej kobiety na świecie,  która spełniła by oczekiwania peetera.
Same balchary, płytkie,  lecą na kasę,  mięśnie i urodę.
Albo z drugiej strony, same mochery koscielne, klepiące pacierze.
Seks z taką,  to jak z klodą drewna, raz do roku.

Się porobilo no! Panie premierze jak żyć??
Ups...przepraszam... Pani premier smile

Ciekawe do której kategorii pasuję ja... może jak wierząca, to ta druga. big_smile wink

3,679

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Popatrzcie, co się z kobietami się porobiło,  szok po prostu.
Wszak nie ma ani jednej kobiety na świecie,  która spełniła by oczekiwania peetera.
Same balchary, płytkie,  lecą na kasę,  mięśnie i urodę.
Albo z drugiej strony, same mochery koscielne, klepiące pacierze.
Seks z taką,  to jak z klodą drewna, raz do roku.

Się porobilo no! Panie premierze jak żyć??
Ups...przepraszam... Pani premier smile

Ciekawe do której kategorii pasuję ja... może jak wierząca, to ta druga. big_smile wink

Ja sie zaliczam do tych poza zasiegiem piterow- pochlebiam sobie :-)

3,680

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Ciekawe do której kategorii pasuję ja... może jak wierząca, to ta druga. big_smile wink

Ja sie zaliczam do tych poza zasiegiem piterow- pochlebiam sobie :-)

:-)


Trzeba myślę więcej dodać tych typów kobiet, wszak wyjątków w przyrodzie nie brakuje. wink Nie powiem ile ich jest, bo tego się wiedzieć nie da, ale sądzę, że królewnych Śnieżek jeszcze trochę zostało. tongue

3,681 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-28 19:03:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Chcialbym sie z tego smiac ale nie do smiechu jest 2 milionom rodakow samotnie mieszkajacych bez zony czy dziewczyny ktorzy nagle w latach 90 jak pojawil sie dobrobyt i potem otworzyl dla nas swiat nagle stali sie z dnia na dzien bezuzyteczni i nieatrakcyjni, daje do myslenia co?
Zalezy komu..
Mescy single maja dość juz słuchania bzdetnych rad od tych co nie zrobili nic by byc z kims skoro im to wpadło jak manna z nieba bo oni robia wszystko a i tak nic z tego nie maja. Sa zdolowani zaszczuci i jeszcze odmawia sie im prawa do platnej rozkoszy, jakim bezdusznym podlym człowiekiem trzeba byc by tak sie znecac nad samotnym sad

3,682 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-09-28 18:45:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Chcialbym sie z tego smiac ale nie do smiechu jest 2 milionom rodakow samotnie mieszkajacych bez zony czy dziewczyny ktorzy nagle w latach 90 jak pojawil sie dobrobyt i potem otworzyl dla nas swiat nagle stali sie bezuzyteczni i nieatrakcyjni, daje do myslenia co?
Zalezy komu..

Chcesz powiedzieć, że wszyscy samotni panowie są sami z tego powodu, że kobiety są złe? roll
2 miliony to bardzo duża liczba...

3,683

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

W niczym Ci nie będę pomagała, swoje życie już ogarnęłam, Ty sam ogarnij swoje. Od nikogo nic w życiu nie dostałam, no, może życie od starych wraz z kiepskimi genami. Przestań się mazać, rusz tyłek i do roboty. Ogarnij swoje życie, a dziewczyna sama się znajdzie. Choćbyś nie wiem, jak był brzydki.

O jakim ty ogarnianiu mówisz, u mnie w okolicy jest duże bezrobocie, na jedną oferte pracy przypada około 50 chętnych, z uwagi na brak moich kwalifikacji, brak doświadczenia, brak znajomości, to jestem na samym końcu tej listy, to jak ja mam sie tu ogarnywać?

chaber05 napisał/a:

Wielokrotnie to samo im pisałam, ciągłe sugerowanie iż wszyscy są tacy.
Teraz już jestem pewna - uroda ani brak kasy nie jest tą cechą, która kobiety odstrasza. Oni są tak zmanierowani, bezwartościowi, wypaczeni, odrażający, że nic nie byłoby im w stanie pomóc. Po prostu natura była sprawiedliwa i wiedziała kogo i czym obdzielić. Nie ma co zrzucać winy na płeć przeciwną, jak się jest takim zakalcem.

Jako ten zakalec jakoś tam sie żyje smile co jakiś czas seks z młodymi ładnymi dziewczynami wink damy rade smile

3,684

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

O jakim ty ogarnianiu mówisz, u mnie w okolicy jest duże bezrobocie, na jedną oferte pracy przypada około 50 chętnych, z uwagi na brak moich kwalifikacji, brak doświadczenia

Zrobiłeś cokolwiek żeby to zmienić, czy tylko siedzisz i narzekasz?

3,685

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

O jakim ty ogarnianiu mówisz, u mnie w okolicy jest duże bezrobocie, na jedną oferte pracy przypada około 50 chętnych, z uwagi na brak moich kwalifikacji, brak doświadczenia

Zrobiłeś cokolwiek żeby to zmienić, czy tylko siedzisz i narzekasz?

Potrzebne kwalifikacje moge zdobyć tylko wtedy gdybym zaczął pracować, tu sie nie da nic zrobić.

3,686 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-28 20:57:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A kursy, szkolenia? Ja zaczynałem od 400 zł z urzędu pracy i robienia sztucznych choinek w lecie. Teraz zarabiam więcej niż średnia krajowa.  W międzyczasie zrobiłem kilka kursów, studia itd. Wszystko za własne pieniądze. Da się? Da się. Nadeszły takie czasy, że trzeba inwestować w siebie i w razie potrzeby przekwalifikować się nawet o 180%. Siedząc i marudząc tego nie zmienisz. Niestety. Ja mam całkowicie inne wykształcenie licencjackie i średnie niż to co teraz robię.

3,687

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Proponuję otworzyć burdel, z promocją dla uczestników tego wątku 10% zniżki.
Kreatywnym trzeba być.

3,688

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

A kursy, szkolenia? Ja zaczynałem od 400 zł z urzędu pracy i robienia sztucznych choinek w lecie. Teraz zarabiam więcej niż średnia krajowa.  W międzyczasie zrobiłem kilka kursów, studia itd. Wszystko za własne pieniądze. Da się? Da się. Nadeszły takie czasy, że trzeba inwestować w siebie i w razie potrzeby przekwalifikować się nawet o 180%. Siedząc i marudząc tego nie zmienisz. Niestety. Ja mam całkowicie inne wykształcenie licencjackie i średnie niż to co teraz robię.

U mnie prace to można zdobyć tylko po znajomościach, jeśli chodzi o urząd pracy, to tam trzeba troche na to wszystko poczekać, szkolenia też kosztują, w tym roku jakoś mi sie nic nie chce, może na wiosne.

3,689

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W sumie racja. Ma kase na dziwki to miałby kase na kursy. Gorzej jak ktos nie ma nic smile

3,690

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

U mnie prace to można zdobyć tylko po znajomościach, jeśli chodzi o urząd pracy, to tam trzeba troche na to wszystko poczekać, szkolenia też kosztują, w tym roku jakoś mi sie nic nie chce, może na wiosne.

Widzisz chłopie. Też tak słyszałem. Z tym, że ja w mieście nie mam w ogóle znajomości. Moja rodzina nie pochodzi z miasta w którym mieszkam. Byłem sam całkowicie i sam zapracowałem na swoją reputację jaką mam teraz. Wszystko się da zrobić, tylko trzeba wierzyć w siebie i swoje możliwości. Ty moim zdaniem prezentujesz podejście defetystyczne w każdej dziedzinie wręcz. A to nie pomaga.

3,691 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-09-29 08:10:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

W niczym Ci nie będę pomagała, swoje życie już ogarnęłam, Ty sam ogarnij swoje. Od nikogo nic w życiu nie dostałam, no, może życie od starych wraz z kiepskimi genami. Przestań się mazać, rusz tyłek i do roboty. Ogarnij swoje życie, a dziewczyna sama się znajdzie. Choćbyś nie wiem, jak był brzydki.

O jakim ty ogarnianiu mówisz, u mnie w okolicy jest duże bezrobocie, na jedną oferte pracy przypada około 50 chętnych, z uwagi na brak moich kwalifikacji, brak doświadczenia, brak znajomości, to jestem na samym końcu tej listy, to jak ja mam sie tu ogarnywać?

chaber05 napisał/a:

Wielokrotnie to samo im pisałam, ciągłe sugerowanie iż wszyscy są tacy.
Teraz już jestem pewna - uroda ani brak kasy nie jest tą cechą, która kobiety odstrasza. Oni są tak zmanierowani, bezwartościowi, wypaczeni, odrażający, że nic nie byłoby im w stanie pomóc. Po prostu natura była sprawiedliwa i wiedziała kogo i czym obdzielić. Nie ma co zrzucać winy na płeć przeciwną, jak się jest takim zakalcem.

Jako ten zakalec jakoś tam sie żyje smile co jakiś czas seks z młodymi ładnymi dziewczynami wink damy rade smile

Ja mieszkam w regionie, gdzie jest największe bezrobocie w kraju. Więc mi tu nie pierdziel. Praca jest, ale nie taka z marzeń.

Przestań chodzić na dziwki, a znajdzie się kasa na kurs. Na wszystko narzekasz, co nie przyciąga NIKOGO, a już na pewno nie kobiet.

3,692

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Marcjano napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

O jakim ty ogarnianiu mówisz, u mnie w okolicy jest duże bezrobocie, na jedną oferte pracy przypada około 50 chętnych, z uwagi na brak moich kwalifikacji, brak doświadczenia

Zrobiłeś cokolwiek żeby to zmienić, czy tylko siedzisz i narzekasz?

Potrzebne kwalifikacje moge zdobyć tylko wtedy gdybym zaczął pracować, tu sie nie da nic zrobić.

A jak to jest, że nie masz pracy, a na chodzenie do burdelu masz kasę?
Mamusia Ci sponsoruje?

3,693

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Proponuję otworzyć burdel, z promocją dla uczestników tego wątku 10% zniżki.
Kreatywnym trzeba być.

O, pitagoras domaga się rabatu big_smile

3,694

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
Marcjano napisał/a:

Zrobiłeś cokolwiek żeby to zmienić, czy tylko siedzisz i narzekasz?

Potrzebne kwalifikacje moge zdobyć tylko wtedy gdybym zaczął pracować, tu sie nie da nic zrobić.

A jak to jest, że nie masz pracy, a na chodzenie do burdelu masz kasę?
Mamusia Ci sponsoruje?

Dostałem premie dla młodych rolników, na razie te 50 tyś wystarczy, puźniej sie pomyśli, aktualnie troche wypiłem, talk czy siak jakoś to  będzie!!!!!

3,695 Ostatnio edytowany przez Paweld1974 (2014-09-30 01:35:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niektóre z pań plunęły jadem szczególnie na rozpoczęcie wątku. "Dla mnie taki facet jest skreślony", "jest zerem", "żona mu nie daje i zamiast się zastanowić dlaczego to do agencji idzie bo łatwiej", "to desperacja". Mam nadzieję, że autorce ew. innym plującym jadem paniom nieco ulżyło. Może teraz konkrety? Której to pani mąż (partner) poszedł do tej agencji? Nie dawała, olewała, twierdziła, że "seks może dla niej nieistnieć" a tu zonk! Skoro po wizycie w agencji jest zerem, to zamiast prowadzić krucjatę na forum, rozwieść się z draniem. Na koniec moje kochane panie muszę was niestaty zmartwić w temacie. Żaden facet nie rodzi się świetnym kochankiem, oczywiście to trochę jak ze sztuką, talent, predyspozycje na pewno są ważne, ale bez treningu i praktyki nie wystarczą. Poza sytuacjami w których same wcieliłyście się w rolę nauczycielek (brzmi groźnie), to facet dobry w łóżku gdzieś musiał się paru rzeczy nauczyć, a konkretnie od kobiety która też cokolwiek o seksie wiedziala i nie wstydziła się powiedzieć i pokazać. Nie potępiajcie więc w czambuł dziewczyn z agencji towarzyskich, bo w wielu przypadkach są one terapeutkami i wentylami bezpieczeństwa dla zdychających związków. Faktycznie dawniej faceci rzadziej korzystali z tego typu usług z tego prostego powodu, że brali swoją panią nie przejmując się specjalnie poziomem jej libido, albo zdradzali z sąsiadką.

Zastanówcie się czy na pewno te z was, które zaniedbują swoich partnerów chciałyby tego, żeby ich faceci naprawdę wzięli się za siebie i przemyśleli dotychczasowe życie? Może wtedy zamiast chodzić do agencji nawiązaliby romans z waszą najbliższą przyjaciółką, jak rozumiem zyskując w waszych oczach uznanie prawda :-)

3,696

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Potrzebne kwalifikacje moge zdobyć tylko wtedy gdybym zaczął pracować, tu sie nie da nic zrobić.

A jak to jest, że nie masz pracy, a na chodzenie do burdelu masz kasę?
Mamusia Ci sponsoruje?

Dostałem premie dla młodych rolników, na razie te 50 tyś wystarczy, puźniej sie pomyśli, aktualnie troche wypiłem, talk czy siak jakoś to  będzie!!!!!

Buhaha. smile
Teraz już wiadomo,  dlaczego polskie rolnictwo leży.
A tak serio...fajną masz zabawę co? Trolling Ci się podoba?

3,697 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-09-30 09:00:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

O i widzę,  że kolejny co to dziwną krucjate zaczął.
Paweld 1974 rozbawiło mnie to co napisałeś.
Ameryki to Ty nie odkryleś. Nikt na starcie nie jest super kochankiem. Ale trudnej Ars amadi nie trzeba się uczyć, w burdelach. Tak samo, jak na porno. Wtedy to masz zajefajne pojęcie,  co się z kobietą w łóżku robi. A potem rozpacz, bo jego kobieta nie dostaje orgazmu na sam widok jego wacka! Dlaczego?? Przecież w porno tak było?  Moja kobieta jest oziębła, co robić??  Pomocy!!

A co do reszty...pomijam rewelacyjne nazewnictwo...poszedł do burdelu, bo nie dawała!!  A co to ma być ja się pytam? To dawanie?
Przy tekście,  ze prostytutka jest terapeutką, oplułam monitor!
big_smile big_smile

3,698

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak całkiem serio.
Pomijając męskich trolli, ja tu widzę u pań ciekawą zasadę konstrukcji myślowej.Dopóki postrzegamy prostytucję w charakterze patologii, podłego substytutu ''normalnego'' seksu dla tych, którzy go nie mają- to wszystko jest w miarę OK.
Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

3,699

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Tak całkiem serio.
Pomijając męskich trolli, ja tu widzę u pań ciekawą zasadę konstrukcji myślowej.Dopóki postrzegamy prostytucję w charakterze patologii, podłego substytutu ''normalnego'' seksu dla tych, którzy go nie mają- to wszystko jest w miarę OK.
Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

Bzdury Waść piszesz.
A może tu chodzi o zwykła ludzką przyzwoitość? Mówi Ci to coś?
Żona kiepska w łóżku, to albo się pracuje nad poprawieniem relacji, albo adios amigos.

3,700

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Moze zona kiepska w lozku, bo maz sie do niczego nie nadaje?
Kazdy medal ma dwie strony.

3,701 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-09-30 12:18:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

Czytałam w ostatnim czasie wszystkie 98 stron (z pewnymi odstępami) i wcale takiego wrażenia nie odnoszę, rzuca się co innego - po pierwsze: sporo było postów nie na temat, po drugie: chodziło po prostu o samą zdradę, po trzecie: różne przepychanki.
Nie twierdzę, że w ogóle nie było takiego przypadku, ale żeby aż tyle, to nie.


Co do zdrad, nieważne czy to z prostytutką, koleżanką z pracy a może panią z warzywniaka, kobieta jak się dowiaduje o zdradzie, to zapewne w jakiejś części zastanawia się czy była taka zła w łóżku (pomijając, że czuje się oszukana, skrzywdzona itd.)... i taka "normalna" kobieta może być większym "zagrożeniem" niż pani z agencji... idąc lekko twoim słownictwem.

3,702

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Proponuję otworzyć burdel, z promocją dla uczestników tego wątku 10% zniżki.
Kreatywnym trzeba być.

Nawet jak mi dopłacisz, nie mam zamiaru odwiedzać takich przybytków.

3,703

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Lecz gdy tylko pojawia się cień możliwości, że facet może zwyczajnie woleć dziwkę od własnej żony (czy tam partnerki- jak chcecie), to zaczynają się nerwowe bluzgi.Jeżeli cokolwiek wynika z zapisanych tu stu stron, to właśnie ta słabo kamuflowana obawa ''normalnych'' kobiet przed burdelową konkurencją.

Czytałam w ostatnim czasie wszystkie 98 stron (z pewnymi odstępami) i wcale takiego wrażenia nie odnoszę, rzuca się co innego - po pierwsze: sporo było postów nie na temat, po drugie: chodziło po prostu o samą zdradę, po trzecie: różne przepychanki.
Nie twierdzę, że w ogóle nie było takiego przypadku, ale żeby aż tyle, to nie.


Co do zdrad, nieważne czy to z prostytutką, koleżanką z pracy a może panią z warzywniaka, kobieta jak się dowiaduje o zdradzie, to zapewne w jakiejś części zastanawia się czy była taka zła w łóżku (pomijając, że czuje się oszukana, skrzywdzona itd.)... i taka "normalna" kobieta może być większym "zagrożeniem" niż pani z agencji... idąc lekko twoim słownictwem.

Chodzi mi o coś bardziej subtelnego.W naszej rzeczywistości ''dziwka'' to coś najgorszego co może być, chyba bardziej obraźliwe niż ''złodziejka'' itp. Nie bez powodu i na tym forum co krok pojawiają się histeryczne wątki z gatunku ''przespałam się z nim na 87 randce, co on teraz o mnie pomyśli''.I normalne kobiety żyją sobie w błogim przeświadczeniu swojej absolutnej lepszości od ''dziwek'' pod każdym względem.Poniekąd z tego wynika przeświadczenie, że absolutnie każda brzydzi się prostytucją i ze wszystkich sił powinna jej unikać.Samo zjawisko tłumacząc jakimś straszliwym przymusem ekonomicznym itp. paskudnymi bandytami.
Ewentualność, że jakaś kobieta może sama z siebie chcieć wykonywać ten zawód, po prostu wykracza poza opisane wyżej tory myślowe i o to cały czas kaman.Podobnie jak fakt, że taka kobieta może podobać się mężczyznom i niekoniecznie być obleśnym substytutem dla potrzebujących.W takim bowiem przypadku, ta gloryfikowana ''niedostępność'' itp. wydumane zalety tracą swoją wartość.

3,704

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Ewentualność, że jakaś kobieta może sama z siebie chcieć wykonywać ten zawód, po prostu wykracza poza opisane wyżej tory myślowe i o to cały czas kaman.Podobnie jak fakt, że taka kobieta może podobać się mężczyznom i niekoniecznie być obleśnym substytutem dla potrzebujących.

Owszem, może się podobać i ja to akceptuję. Tylko żeby nie podobała się na jeden góra dwa razy a otrzymała możliwość stworzenia stałego związku z osobnikiem korzystającym z jej usług, a to jest mało prawdopodobne..

3,705 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-09-30 13:26:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

W naszej rzeczywistości ''dziwka'' to coś najgorszego co może być, chyba bardziej obraźliwe niż ''złodziejka'' itp. Nie bez powodu i na tym forum co krok pojawiają się histeryczne wątki z gatunku ''przespałam się z nim na 87 randce, co on teraz o mnie pomyśli''.I normalne kobiety żyją sobie w błogim przeświadczeniu swojej absolutnej lepszości od ''dziwek'' pod każdym względem.Poniekąd z tego wynika przeświadczenie, że absolutnie każda brzydzi się prostytucją i ze wszystkich sił powinna jej unikać.Samo zjawisko tłumacząc jakimś straszliwym przymusem ekonomicznym itp. paskudnymi bandytami.
Ewentualność, że jakaś kobieta może sama z siebie chcieć wykonywać ten zawód, po prostu wykracza poza opisane wyżej tory myślowe i o to cały czas kaman.Podobnie jak fakt, że taka kobieta może podobać się mężczyznom i niekoniecznie być obleśnym substytutem dla potrzebujących.W takim bowiem przypadku, ta gloryfikowana ''niedostępność'' itp. wydumane zalety tracą swoją wartość.

No tak, mówiłeś nawet wcześniej o tej "niedostępności" itd., wyleciało mi to z głowy.
Ogólnie wydaje mi się, że przesadzasz, nie znaczy, że nie masz w ogóle racji, ale odnoszę wrażenie, że wyolbrzymiasz pewne rzeczy, ale nie o tym chcę mówić właściwie. Do niczego byśmy sensownego nie doszli.

Powiedz mi: ile facetów związałoby się z prostytutką? Nie mówię o samym seksie, bo tu chętnych jest sporo (nawet dopuszczam myśl, że się prostytutka podoba, ale tylko do seksu wink), ale poważny związek... to już inna sprawa, chyba mało który by na to poszedł (mając wybór). Czy może się mylę?
I jeszcze jedno, jeśli mnie moje oczęta nie mylą, to ja widziałam tutaj na forum sporo postów facetów, że nie zaakceptowaliby seks-układów czy co tam podobnego, bo taka to się nie szanuje itp.
Więc co się dziwić, że niektóre panikują... poza tym ile to teraz narzekań, że te dzisiejsze łatwe są, na kasę tylko lecą... olaboga. To w końcu my łatwe czy niełatwe? tongue

Także to jest błędne koło Pitagorasie.

Posty [ 3,641 do 3,705 z 7,269 ]

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024