Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,316 do 3,380 z 7,269 ]

3,316

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:
thepass napisał/a:

No dokladnie, to akurat typ faceta ktory bardzo często pociąga, więc nietrafione porownanie. Szpetni tez nie są, a tutaj mowa o takich wlasnie brzydkich lub niemęskich. Czy to wyglad czy charakter, albo 2 in 1. Od razu nie ma szans na nic z 99% kobiet "jako takich".

Nad charakterem też można pracować. Nawet, jak już nic z wyglądem nie zrobi, to niech chociaż ma dobre serce i będzie uczciwy, oddany, może nieco romantyczny. Niech będzie pracowity i z zasadami, a na pewno jakaś się na nim w końcu pozna.
Poza tym, skoro on nie jest atrakcyjny, to czemu oczekuje, że kobieta ma być "jako taka"? A te brzydkie to już co? Mają się zakopać pod ziemią? Już nie bądźmy tacy podli.

"raczej to sa dziewczyny ktore lubia brzydki typ urody - a brzydki często po prostu oznacza męski. Bo to kobieta jest ładna, a one ładnych mezczyzn nie chcą".

Sam napisałeś właśnie, że kobiety lubią brzydki typ urody? Brzydki = męski? Coś chyba mylisz pojęcia.

Niech ma dobre serce, niech będzie uczciwy i romantyczny to na pewno znajdzie miłość........tak, chyba nie odwzajemnioną.

Takim facetom bardziej przyda się właśnie taki zły pierwiastek draniowatości, a jak ma głowę na karku to też powinien otworzyć jakąś firmę by zwiększyć swą mamonę w kieszeni.

Dobroć, wrażliwość, uczciwość są przereklamowane w tych czasach.

Zobacz podobne tematy :

3,317 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-20 19:37:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pomieszałem. Brzydki w ogólnym pojęciu kobiet jest kims męskim, a męski sie podoba.
Brzydki w moim pojęciu chodzi o obojętnie kogo, kto sie nie podoba. Rozumiesz ;D ? Pogmatwane troche.

Co do jako takiej to coz, faceci duzo szybciej reagują na sam wygląd, więc raczej ciezko by z brzydką cokolwiek mogli stworzyc. Poza tym nie znam przypadku by kobieta szukala kogos kto oferuje mniej lub nawet tyle samo, lacznie z wygladem. Przynajmniej na portalach tak jest i w poznawaniu "od pierwszego wejrzenia". Tez jest wiele kombinacji, ale mozna czesto zauwazyc, ze brzydkie osoby z reguly sa mniej szczesliwe i o nizszym ilorazie inteligencji. Jesli ktos jest brzydki (nie podoba sie prawie nikomu), a posiada wysoka inteligencje (i za tym wysokie wymagania, bo z głupszą nic nie zrobi oprocz wiadomo czego) to ma problem jeszcze wiekszy. A jeszcze wiekszy jak mu sie po prostu podobają tylko powyzej przeciętnej, bo na inne po prostu nie reaguje ze tak powiem masztem:P no to co ma zrobic? Zwiazac sie z brzydka bo tak trzeba i viagre stosować? A nawet jej nie pocałuje bo bedzie sie brzydził?

Co do charakteru to moze bardziej moze wypracowac zasoby, ale charakteru zmienic... tez nie znam przypadku. Albo ktos sam sie zmienił, bo dojrzał, cos zrozumiał, albo jest jaki jest. Poczucie humoru ma to co zawsze, osobowosc (energia zyciowa ja to zwe) tą samą, inteligencja idzie na + więc prowadzi inteligenckie rozmowy z pieknymi kobietami i inteligentnymi, a one to dopiero maja wymagania. Jak sama piszesz o sobie takze. Prosta sprawa, nie ma mozliwosci by magicznie atrakcyjnosci sobie dodać. Duzo prosciej by było gdyby pożądanie i milosc zależała od tego czy ludzie są dla siebie dobrzy, a no niestety tak nie jest. Z reguly na odwrot, stad odwieczny popęd do złych mezczyzn.

3,318

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tom, ale Warszawa to duże miasto. W tej Warszawie są menele, karierowicze, prostytutki, uczniowie i wiele, wiele innych ludzi. Wierzę, że takie dziewczyny jak piszesz są. A nawet jest ich dużo. Lecz tych fajnych też jest sporo... smile Nie szukaj typowej imprezowiczki, ani kujonki, pomiędzy nimi jest miejsce na ciekawe osoby. Więcej wiary, ja też swojego czasu miałam bardzo niemiłe przeżycia z płcią przeciwną, ale wiem, że dużo jest fajnych facetów. Od razu tłuczkiem... Na początek czymś lżejszym, nie martw się. wink

3,319 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-20 19:37:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Apoteoza i Marcjano maja za dobrze w zyciu i to widac, tak rozpieszczany przez zycie tez bym pewnie dawal złote rady tym co nic nie pomoze.. Masa ludzi tez tak mysli a przez takie poglady wlasnie sa ci pokrzywdzeni jak Tom, Brzydasek czy ja.

Jeśli uważasz, że jestem rozpieszczany przez życie to faktycznie nie ma za bardzo o czym dyskutować. Mało znam ludzi, którzy w tak moim wieku jak mój tyle by w życiu doświadczyli. Tyle, że ja nie zgorzkniałem jak Ty. Nie stałem się ludzką mendą życzącą innym źle. Wręcz przeciwnie. Żółć zalała Ci mózg. Nie myślisz. Czekasz tylko aby kogoś obrazić i życzyć mu najgorszego. Jesteś chory z nienawiści. Z jakiej nory wypełzłeś?
A jeśli komuś życzysz żeby miał źle to faktycznie. Głowa nadaje się do leczenia.

3,320

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Czy na tym forum można pisać post pod postem?

Tom, a Ty jesteś młody. Zakochałeś się w jakiejś dziewczynie, nie wyszło wam lub ona nie była zainteresowana Tobą, przez co teraz skreślasz wszystkie samiczki.
Chcesz być sam, wieczny ptak tak zwany. Ok, bądź sobie, skoro myślisz, że życie bez kobiety i dzieci da ci radość i spełnienie.
Nie neguję Twojego podejścia do życia, ale jeszcze myślę, że jeszcze sto razy zmienisz zdanie. Raczej jestem pewna.

Może zakochałem się tylko raz ale chęci do zbudowania czegoś fajnego miałem cały czas, ta jedna dziewczyna na to wpływu nie miała.

Spotykałem się z innymi i było ich na tyle wystarczająco dużo by móc mieć takie poglądy jakie mam.

Radości i spełnienia nie ma co oczekiwać w tym kraju, póki co jestem po prostu zadowolony z życia, na szczęście pasje czy hobby mnie nie wykorzystują.

3,321

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Czy na tym forum można pisać post pod postem?

Tom, a Ty jesteś młody. Zakochałeś się w jakiejś dziewczynie, nie wyszło wam lub ona nie była zainteresowana Tobą, przez co teraz skreślasz wszystkie samiczki.
Chcesz być sam, wieczny ptak tak zwany. Ok, bądź sobie, skoro myślisz, że życie bez kobiety i dzieci da ci radość i spełnienie.
Nie neguję Twojego podejścia do życia, ale jeszcze myślę, że jeszcze sto razy zmienisz zdanie. Raczej jestem pewna.

Może zakochałem się tylko raz ale chęci do zbudowania czegoś fajnego miałem cały czas, ta jedna dziewczyna na to wpływu nie miała.

Spotykałem się z innymi i było ich na tyle wystarczająco dużo by móc mieć takie poglądy jakie mam.

Radości i spełnienia nie ma co oczekiwać w tym kraju, póki co jestem po prostu zadowolony z życia, na szczęście pasje czy hobby mnie nie wykorzystują.

Pogadamy za 10 lat. Na razie jesteś szczeniak i obracałeś się wśród dziewczynek a nie kobiet. Obserwując przez lata mojej pracy obecną młodzież mógłbym mieć podobne poglądy jak Ty jednak.

3,322 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-20 19:51:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Apoteoza i Marcjano maja za dobrze w zyciu i to widac, tak rozpieszczany przez zycie tez bym pewnie dawal złote rady"

Nie znasz mnie, nie znasz Marcjano, choć on więcej napisał o sobie w jednym temacie.
Życie nikogo nie rozpieszcza, każdy musiał i musi się zmagać z jakimiś przeciwnościami losu.

To właśnie przez to, że los mnie nie oszczędzał, bo zawsze widziałam więcej i nie rozumiałam wielu rzeczy, potrafię do teraz wykazać się ogromną empatią i zrozumieniem, choć cierpiałam nad głupotą innych ludzi i przez ich podłe charaktery - właśnie dlatego jestem w tym miejscu, w którym jestem i nie masz prawa mnie oceniać. Pomagałam czasem ludziom, starałam się przynajmniej dobrze doradzić, wesprzeć dobrym słowem, ale potem zrozumiałam, że z reguły moje gadanie jest jak rzucaniem grochem o ścianę. Niektórzy skorzystali, jeden chłopak nawet rzucił palenie, bo dałam mu motywację.
Psychologowie, psychoterapeuci każą sobie ostro płacić, a ja robiłam to za darmo, z czystej chęci pomocy.
Cóż... umiem walczyć o swoje i się nie poddawać, zawsze robiłam coś, żeby się rozwinąć duchowo, rozwijać intelektualnie i przyjmować wiele rzeczy takimi, jakimi są, bo siedzenie na tyłku i wieczne narzekanie nic by mi nie pomogło.

Co do wyglądu... wierz mi, że bardzo atrakcyjnym dziewczynom nie jest wcale tak łatwo, jeśli nie chcą zrobić kariery przez łóżko z jakimś starym, bogatym wieprzem bez zasad, ewentualnie kimś u władzy i też przy forsie.
Utrzymanki bym z siebie nie zrobiła. Nie lecę na kasę. Sławna i bogata też nie chcę być, więc odpada aktorstwo czy modeling.
A czemu nie jest łatwo, to nie chcę nawet pisać, ale jest też tego wiele minusów.

3,323 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-20 19:43:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

Pogadamy za 10 lat. Na razie jesteś szczeniak i obracałeś się wśród dziewczynek a nie kobiet. Obserwując przez lata mojej pracy obecną młodzież mógłbym mieć podobne poglądy jak Ty jednak.

I o czym pogadacie? O tym, ze jakos inni w jego wieku mają panny, a on nie? I ze za 10 lat nagle dostanie powodzenia, bo będzie gustował w 30stkach+ ? Jak nic sie nie zmieni (a nie zanosi się, taka atrakcyjnosc) to za 10 lat bedzie w gorszym stanie.

3,324 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-20 19:49:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ludzie w pewnym wieku dojrzewają. Nie obraźcie się młodzieniaszeki, ale obecnie dziewczyny w wieku 20 i poniżej są bardzo mało dojrzałe. Jestem w szoku jak w tak krótkim czasie się to zmieniło. Zajęcia ze studentami prowadzę od 8 lat i jestem w szoku, a często wręcz zażenowany, jak mało ogarnięte są teraz dziewczyny. Ale życie w końcu zmusi je do ogarnięcia się.
Zresztą atrakcyjność to nie wszystko. Sam znam smutną historię i to świeżą mojego znajomego, które zostawiła dziewczyna krótko przed tym jak się chciał jej oświadczyć. Jak na moje oko nic mu nie brakowało. Atrakcyjny, męski, inteligentny, laski zawsze się za nim uganiały. A ta go zostawiła z dnia na dzień dla za przeproszeniem pionka i leszcza. Ani to ładne, ani zbytnio mądre. I bądź tu mądry i pisz wiersze.

3,325

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
daenerys7 napisał/a:

Tom, ale Warszawa to duże miasto. W tej Warszawie są menele, karierowicze, prostytutki, uczniowie i wiele, wiele innych ludzi. Wierzę, że takie dziewczyny jak piszesz są. A nawet jest ich dużo. Lecz tych fajnych też jest sporo... smile Nie szukaj typowej imprezowiczki, ani kujonki, pomiędzy nimi jest miejsce na ciekawe osoby. Więcej wiary, ja też swojego czasu miałam bardzo niemiłe przeżycia z płcią przeciwną, ale wiem, że dużo jest fajnych facetów. Od razu tłuczkiem... Na początek czymś lżejszym, nie martw się. wink

Warszawa to polskie Las Vegas, tu się liczą tylko pieniądze.

Nie bez powodu ludzie tu przyjeżdżają, to dobre miejsce aby rozkręcić biznes czy lepiej zarabiać ale za tym mało jest tutaj wartościowych ludzi ( a ile w ogóle istnieją )

Chciałbym mieć więcej wiary ale mam oczy i widzę co się dzieje, pustym gadaniem mentalności ludzi się nie zmieni.

Trzeba znaleźć alternatywę dla tego wszystkiego, moją jest aktywne spędzanie czasu, wówczas mało się myśli o tej szaro burej rzeczywistości.


Marcjano napisał/a:

Pogadamy za 10 lat. Na razie jesteś szczeniak i obracałeś się wśród dziewczynek a nie kobiet. Obserwując przez lata mojej pracy obecną młodzież mógłbym mieć podobne poglądy jak Ty jednak.

Najłatwiej jest zwalić na wiek i powiedzieć że nic nie wiem o życiu.

Tak jak ty to i ja miałem wiele doświadczeń ( przeważnie tych złych ), więc wiekiem bym tu się nie sugerował.

Za 10lat jak będzie nam dane pogadać to zobaczysz że oprócz tonu wypowiedzi u mnie nic się nie zmieni w poglądach.

3,326

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Najłatwiej jest zwalić na wiek i powiedzieć że nic nie wiem o życiu.

Tak jak ty to i ja miałem wiele doświadczeń ( przeważnie tych złych ), więc wiekiem bym tu się nie sugerował.

Za 10lat jak będzie nam dane pogadać to zobaczysz że oprócz tonu wypowiedzi u mnie nic się nie zmieni w poglądach.

Nie powiedziałem, że nic nie wiesz o życiu. Powiedziałem, że dziś młode dziewczyny są wyjątkowo mało ogarnięte:)

3,327

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Najłatwiej jest zwalić na wiek i powiedzieć że nic nie wiem o życiu.

Tak jak ty to i ja miałem wiele doświadczeń ( przeważnie tych złych ), więc wiekiem bym tu się nie sugerował.

Za 10lat jak będzie nam dane pogadać to zobaczysz że oprócz tonu wypowiedzi u mnie nic się nie zmieni w poglądach.

Nie powiedziałem, że nic nie wiesz o życiu. Powiedziałem, że dziś młode dziewczyny są wyjątkowo mało ogarnięte:)

Nie tylko te młode, te bardziej dojrzałe też jakoś za specjalnie nie imponują wiedzą o życiu.

Cóż, od kogoś te młode typiary musiały się uczyć.

3,328 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-09-20 19:58:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Najłatwiej jest zwalić na wiek i powiedzieć że nic nie wiem o życiu.

Tak jak ty to i ja miałem wiele doświadczeń ( przeważnie tych złych ), więc wiekiem bym tu się nie sugerował.

Za 10lat jak będzie nam dane pogadać to zobaczysz że oprócz tonu wypowiedzi u mnie nic się nie zmieni w poglądach.

Nie powiedziałem, że nic nie wiesz o życiu. Powiedziałem, że dziś młode dziewczyny są wyjątkowo mało ogarnięte:)

Marcjano, skoro tak chętnie wypowiadasz się o młodych, nieogarniętych dziewczynach, to może wypowiesz się także o nieogarniętych chłopakach? tongue Nie lubię, gdy ktoś zwala całe zło tego świata na płeć przeciwną. Umówmy się tak: są nieogarnięte dziewczyny i nieogarnięci chłopacy, tak samo jak są ogarnięte dziewczyny i ogarnięci chłopacy. Kłaniam się. smile

3,329

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja z racji zawodu i.... przeszłości znam masę kobiet i ogarniętych i nieogarniętych. Może faktycznie wiek nie ma tu znaczenia, ale jest też fakt, że są ogarnięte.

3,330 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-20 20:00:11)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
daenerys7 napisał/a:
Marcjano napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Najłatwiej jest zwalić na wiek i powiedzieć że nic nie wiem o życiu.

Tak jak ty to i ja miałem wiele doświadczeń ( przeważnie tych złych ), więc wiekiem bym tu się nie sugerował.

Za 10lat jak będzie nam dane pogadać to zobaczysz że oprócz tonu wypowiedzi u mnie nic się nie zmieni w poglądach.

Nie powiedziałem, że nic nie wiesz o życiu. Powiedziałem, że dziś młode dziewczyny są wyjątkowo mało ogarnięte:)

Marcjano, skoro tak chętnie wypowiadasz się o młodych, nieogarniętych dziewczynach, to może wypowiesz się także o nieogarniętych chłopakach? tongue Nie lubię, gdy ktoś zwala całe zło tego świata na płeć przeciwną. Umówmy się tak są nieogarnięte dziewczyny i nieogarnięci chłopacy, tak samo jak są ogarnięte dziewczyny i ogarnięci chłopacy. Kłaniam się. smile

Powiem w inny sposób. Odkąd pamiętam dziewczyny w wieku 20 lat były bardziej ogarnięte od chłopaków w wieku 20 lat. Od kilku lat obserwuję niestety odwrotną tendencję. I to nie jest tylko moja obserwacja ale dosłownie WSZYSTKICH z wydziału. Oczywiście, nie oznacza to że 100% dziewczyn na danym roku takie jest. Ale niestety kilka lat temu było lepiej.

3,331

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Sorry ale watpie w przejscia zyciowe jesli ktos mimo to nie rozumie tych w ogromnym dole - tym przypadku samotni niezaspokojeni sad W kazdym miejscu poznana osoba mówiła ze miala kiedys ciezko, mnie to nauczyło poza tym by dbac glownie o siebie - niz niewdziecznikow to tez inna nauka miec rezerwe do ludzi i nie brac ich gadania w ogole powaznie bo zawsze to prywatna polityka, prawde najwyzej po pijaku ktos powie..

3,332 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-20 20:17:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

Pomieszałem. Brzydki w ogólnym pojęciu kobiet jest kims męskim, a męski sie podoba.
Brzydki w moim pojęciu chodzi o obojętnie kogo, kto sie nie podoba. Rozumiesz ;D ? Pogmatwane troche.

Zwiazac sie z brzydka bo tak trzeba i viagre stosować? A nawet jej nie pocałuje bo bedzie sie brzydził?

Albo ktos sam sie zmienił, bo dojrzał, cos zrozumiał, albo jest jaki jest. Z
pieknymi kobietami i inteligentnymi, a one to dopiero maja wymagania. Jak sama piszesz o sobie takze.

Dla mnie brzydki typ jest również zwyczajnie brzydki, a nie męski, ale ok. xD

Kurcze, może żyję na innej planecie, ale widzę naprawdę niekorzystnie wyglądające panie, które mają nawet dzieci. Ostatnio widziałam, jak do autobusu weszła pani (z twarzy nie wyglądało staro) w rozmiarze chyba XXXXL i miała wózek z dzieckiem 2letnim na moje oko. Tył miała jak szafa trzydrzwiowa, ale była uśmiechnięta. Może jednak liczy się ładne wnętrze?

Staram się o sobie nie pisać, że jestem piękna, bo zawsze mówię, że nie mnie to oceniać, ale inteligentna to na pewno. ;]
Tak, mam wymagania, ale największe jednak w kwestii charakteru. To dla mnie zawsze był priorytet.
Mam też swój gust - wysoki, czarnowłosy z brązowymi tęczówkami, ma być szczupły, naprawdę tylko lekko umięśniony i z ciemniejszą karnacją, do tego białe, proste ząbki itd. no, ale każdy ma inny typ. Inne wolą napakowanych blondynów z niebieskimi oczami itd.

3,333 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-20 20:24:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

O prosze, czyli pada mit o szybszym dojrzewaniu kobiet. Dlatego taki wysyp 20 latków płci męskiej którzy dużo bardziej wolą 30stki (mentalnie, bo reszta to niedopasowana totalnie zazwyczaj) bo te młode to takie siano, żenujące zachowania, zmiany nastrojów/zdania, łapanie się wszystkiego i niczego, że to w ogole szok jak to coś OGARNĄĆ. I to tez po kolei się widzi w duzej ilosci. Odpowiedzialnosci za grosz. Chociaz z drugiej strony jakby spojrzec ogolnie na studnentow utrzymywanych przez rodzicow i rozpierniczających 90% opłat na imprezy i nałogi... cos w tym jest.

3,334

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

O prosze, czyli pada mit o szybszym dojrzewaniu kobiet. Dlatego taki wysyp 20 latków płci męskiej którzy dużo bardziej wolą 30stki (mentalnie, bo reszta to niedopasowana totalnie zazwyczaj) bo te młode to takie siano, żenujące zachowania, zmiany nastrojów/zdania, łapanie się wszystkiego i niczego, że to w ogole szok jak to coś OGARNĄĆ. I to tez po kolei się widzi w duzej ilosci. Odpowiedzialnosci za grosz. Chociaz z drugiej strony jakby spojrzec ogolnie na studnentow utrzymywanych przez rodzicow i rozpierniczających 90% opłat na imprezy i nałogi... cos w tym jest.

Thepass, czy uważasz, że wypowiedzi trzech mężczyzn są solidną podstawą by ten "mit" obalać? wink

3,335

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ok. Dbaj o siebie. Nie musisz wierzyć w to co piszemy. Ale nie życz innym ludziom źle. Nic Ci nie zrobili. To, że mają inne zdanie zdanie od Ciebie nie znaczy, że Ciebie wyśmiewają i mają za jakiegoś gorszego. Natomiast swoją agresywną postawą sprawiasz, że mam Ciebie za osobę niezrównoważoną. Po co te wyzwiska i życzenie najgorszego?

3,336

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

O prosze, czyli pada mit o szybszym dojrzewaniu kobiet. Dlatego taki wysyp 20 latków płci męskiej którzy dużo bardziej wolą 30stki (mentalnie, bo reszta to niedopasowana totalnie zazwyczaj) bo te młode to takie siano, żenujące zachowania, zmiany nastrojów/zdania, łapanie się wszystkiego i niczego, że to w ogole szok jak to coś OGARNĄĆ. I to tez po kolei się widzi w duzej ilosci. Odpowiedzialnosci za grosz. Chociaz z drugiej strony jakby spojrzec ogolnie na studnentow utrzymywanych przez rodzicow i rozpierniczających 90% opłat na imprezy i nałogi... cos w tym jest.

To nie żaden mit.... no może to kiedyś nie był mit. Teraz może i jest mit. Widzisz. Musiałbyś mieć kilkuletnie doświadczenie w obserwacji jak się zmienia młodzież. Ja mam. I może faktycznie dziś jest to mitem, ale jeszcze kilka lat temu faktycznie można było zaobserwować większą dojrzałość emocjonalną dziewczyn. Dziś to zanika. Role jakby się odwracają.

3,337 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-20 20:16:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co do dzisiejszych nastolatek itd. To jest pokolenie ipodów, iphonów, fejsbuków, instagramów, porąbanych programów na mtv, vivie itd. Ogólnie wychowania bezstresowego i wiele innych.
Jedna matka ma takie podejście "ale to normalne, że nastolatkowie sobie popalają, "ja nie będę wchodziła do pokoju syna, bo on gra i nie będę mu przeszkadzać". Trochę chore.
No i rodzice nastawieni głównie na zarabianie hajsu, a dla dziecka czasu nie mają.

3,338

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kto w ogóle wymyślił że kobiety szybciej dojrzewają od facetów?

Wszystkie koleżanki ze szkół, zatrzymały się na etapie gimbazy.

Nie bez powodu chciałbym a raczej chciałem się związać tylko ze starszą, no ale jak ze względu na cyferki już zyskałem miano gnojka to nie ma co dalej mówić.

Po co facetowi tak naprawdę kobieta?

Nikt jeszcze na te pytanie nie odpowiedział tak na prawdę.

3,339

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Po to samo po co kobiecie facet.

3,340 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-20 20:34:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Dla mnie brzydki typ jest również zwyczajnie brzydki, a nie męski, ale ok. xD

Kurcze, może żyję na innej planecie, ale widzę naprawdę niekorzystnie wyglądające panie, które mają nawet dzieci. Ostatnio widziałam, jak do autobusu weszła pani (z twarzy nie wyglądało staro) w rozmiarze chyba XXXXL i miała wózek z dzieckiem 2letnim na moje oko. Tył miała jak szafa trzydrzwiowa, ale była uśmiechnięta. Może jednak liczy się ładne wnętrze?

Staram się o sobie nie pisać, że jestem piękna, bo zawsze mówię, że nie mnie to oceniać, ale inteligentna to na pewno. ;]
Tak, mam wymagania, ale największe jednak w kwestii charakteru. To dla mnie zawsze był priorytet.
Mam też swój gust - wysoki, czarnowłosy z brązowymi tęczówkami, ma być szczupły, naprawdę tylko lekko umięśniony i z ciemniejszą karnacją, do tego białe, proste ząbki itd. no, ale każdy ma inny typ. Inne wolą napakowanych blondynów z niebieskimi oczami itd.

Mysle ze dla kazdego kto choc troche trybi w mozgu najwazniejszy jest charakter. Pozniej teoretycznie powinno sie liczyc to czy wlasnie obojgu zalezy, czy pokazuja to sobie w ten sposob ktory potrzebują.
No ok, dla Ciebie brzydki to brzydki, moze i tak jest. Zeby zobrazowac - np brzydkim typem nazywani są Bruce Willis czy Jason Statham. Moze troche podupadł na ten moment Leo DiCaprio także, bardziej okrąglutki sie zrobił, z brodą i brak juz tej chłopięcej urody co powalała pewne tłumy (jak dzis Bieber nastolatki).

Tak ładne wnętrze... Nie oceniajmy po efektach bo dzieci mogą być nie wiadomo kogo, efektem zachlanej imprezy, czegokolwiek. Nie wiemy co tam sie działo, jaka jest sytuacja i czy znalazła kogoś na swoim poziomie i czy sa szczesliwi.

Co do ideałów - ile razy slyszalem jakis ideał danej kobiety, a z reguły był to
- albo ostatni jej chłopak w którym była zakochana
- albo ktos podobny do np jakiegos aktora w ktorym tez byla za młodu zakochana

Taki typ sie wykrystalizował kobiecie, a pozniej zakochuje sie w totalnie innym niz chciała (choc jak ma wybor to raczej wybiera swoj idealny typ). Za to inne jak przezywaly kilka zakochan to w calkiem nie podobnych do siebie.
Wymagania masz jak kazda. Tylko jedna moze sobie pomarzyc o takim, druga musi mierzyc nizej. Super męscy, przystojni, wysportowani, wyrzezbieni. Jak modele. Bruneci zazwyczaj maja najostrzejsze rysy (męskie), najtwardszy zarost (męskie) itp + dobry stan skóry (hormony znowu - męskie). Dlatego kwestia genetyki. Kobiety mierzą wysoko, a taki brzydki niemęski będzie ostatnim na ziemi z którym by mogły isc w tany smile

3,341 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-20 21:00:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Rozumiem, że oni niby są "brzydcy"-męscy.
A dla mnie to tak... Bruce nie jest w moim typie w ogóle, ale nie nazwałabym go brzydalem.
Leonardo nigdy mi się nie podobał. ;D Dla mnie to przeciętniak i nic w nim specjalnie męskiego nie widzę, choć aktorem jest niezłym. Bieber to taki niebrzydki dzieciak i nawet jego klata czy mięśnie+tatuaże tego nie zmienią. Nie jest dla mnie męski, myślę, że jarają się nim głównie małolaty.
Jason ma coś w sobie i na pewno nie jest brzydki, choć ma od dawna łysinkę. Jason jest dla mnie najbardziej męski i najlepiej wyglądający z tych wymienionych przez Ciebie panów. Również jest moim ulubionym aktorem filmów akcji (film Revolver z 2005 jest po prostu "mega").

No ok, ale jednak ktoś zapłodnić ją musiał, czyli jednak nie było problemu ze wzwodem. Mniejsza o to, czy to była impreza itd. Dziewucha wyglądała na zadowoloną, choć sama nie wierzyłam w to, co widzę, bo dla mnie to przegięcie, żeby doprowadzić się do takiego stanu...
Ja bym chyba z domu nie wyszła w takim stanie.

Ok, rozumiem, że wygląd ma znaczenie, to nie nowość, ale dlatego te "mniej ładne" nie będą miały raczej żadnych szans u tego atrakcyjnego, więc chętnie zwiążą się z jakimś mniej hojnie obdarzonym urodą przez naturę facetem. I może nawet pokochają takiego, co ma dużą wartość z mojego punktu widzenia.
A to, że koleś jest hipokrytą i sam nie wyglądając chce mieć 7-9/10tki, to już nie moja wina.
Poza tym te prostytutki raczej nie grzeszą urodą. Może te luksusowe są znośne, a nawet ładne, ale czy stać faceta na jej częste usługi? Jakoś wątpię, bo dziany brzydal znajdzie jakąś pustą laskę, co poleci na jego hajs.

3,342

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
Marcjano napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Najłatwiej jest zwalić na wiek i powiedzieć że nic nie wiem o życiu.

Tak jak ty to i ja miałem wiele doświadczeń ( przeważnie tych złych ), więc wiekiem bym tu się nie sugerował.

Za 10lat jak będzie nam dane pogadać to zobaczysz że oprócz tonu wypowiedzi u mnie nic się nie zmieni w poglądach.

Nie powiedziałem, że nic nie wiesz o życiu. Powiedziałem, że dziś młode dziewczyny są wyjątkowo mało ogarnięte:)

Nie tylko te młode, te bardziej dojrzałe też jakoś za specjalnie nie imponują wiedzą o życiu.

Cóż, od kogoś te młode typiary musiały się uczyć.

W jakim celu mają imponować wiedzą o życiu? No i przede wszystkim komu?
Co najwyżej mają wyglądać i tutaj kończy się ich rola wink

3,343 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-20 21:40:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie hipokrytą, a natura tym steruje. Jesli on nie potrafi sie podniecic przy brzydkiej to to nie jest hipokryzja. Wyglad to ma znaczenie najwazniejsze dla mezczyzn. Dla kobiet tylko umownie, przynajmniej jesli chodzi o jakies badania mozgu czy seksualnosci, bo kobiety reagują emocjonalnie podswiadomie a nie wzrokowo (choc widzą i umieja ocenic). Dlatego tyle gadek o charakterze, zaradnosci, zasobach, kasie. Nie zeby dzgac kobiety, ze sa takie zle, a dlatego ze pozadanie tym wlasnie jest sterowane. Dzialaj na jej zmysły, mozg najseksowniejszy organ itp duzo w tym prawdy, ale oczywiscie kazda wybiera kogo chce i jak jest przeswiadczona. Chce miec przystojnego to niech czeka, bo moze ktorys zagada kiedys. Pozadanie i tak od wyglądu nie zalezy, co udowodnic mozna wieloma historiami. Za to u mezczyzny sadze ze wyglad stanowi grubo powyzej 50% pożądania.
Oj brzydka łaskawie pokocha brzydszego, no to niezle ;D a jak sie trafi lepszy to zwieje do niego, bo po co sobie zaniżać jak ma sie okazje. Wielka mi milosc z łaski. Raczej zawsze kobieta w góre szuka, we wszystkim (bo ona to ma tylko wygladac, wstydu nie przynosic, ladnie sie zachowac i moze opiekuncza byc). Czemu ja mam w dół lecieć? One to jakos zawsze wyzej szukaja, czego same oferowac nawet nie mogą. Chyba widze jak jest i umiem to porównać, chocby poziom zadbania tu i tam. Albo dosc ładna i głupia (zwiazek niet), albo dosc ładna i toksyczna (zwiazek niet, choc to wychodzi po czasie), albo brzydka i mądra (seks niet), albo brzydka i głupia (nic). No to poleciałem po bandzie z kategoriami. Takie typy.  Jak jestes na poziomie kobiety w czyms tam to powie - drugiej kobiety w zwiazku mi nie trzeba, jak gorszy to powie ze dziecko, jak lepszy to męski dopiero. Wielu nie jest w stanie po prostu tego uczynic, nie ma predyspozycji i juz, czemu ciagle to negować? Chyba nie mialyscie stycznosci z takimi mezczyznami po prostu, albo wciskałyscie kit "kogos sobie znajdziesz na pewno". Wszyscy byle nie ta co to wypowiada, a takowej nie ma nigdzie.

A prostytutki? Jak sa mlode to zazwyczaj sa ok, jak nie z twarzy (i tak sie nie przydaje za bardzo) to z ciała, ktore jest całkiem zgrabne pod wieloma względami. To sie liczy. Nie mowie o tych starych odkurzaczach juz z duza nadwaga i nawet nie wydepilowane. Ja tam sobie nie wyobrazam chocby zmuszali.

Heheh jakos zaplodnic ją musiał. No moze dał rade jakos po ciemku czy cos. Nie ma co kombinowac i doszukiwac sie pieknoty w srodku, jak u kobiet sie to nie liczy przy pozadaniu.

3,344

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

"Marcjano" masz podobnie, zakładasz że skoro ty byłeś w stanie znaleźć sobie jakąś dziewczyne, to znaczy że tak może każdy!
I tu pojawia sie problem, bo to co sobie myślisz, nie koniecznie musi być prawdą.

Przecież od początku o tym właśnie piszę.  Tyle, że widzisz ja mam takowe doświadczenia, że nawet bardzo brzydcy (w moim guście) ludzie w końcu znaleźli sobie pary. Bardzo mało znam osób (wcale?) które by kogoś nie miały. Dlatego myślę, że każdy ma szansę. Kwestia podejścia.

No to bardzo mało czy wcale? byś sie zdecydował.
Ty twierdzisz że jak ktoś ma szanse znaleźć sobie dziewczyne to ją znajdzie?

ApoteozaPrawdy napisał/a:

Czytam to i szczerze się dziwię, że peeter jeszcze nie dostał bana, bo prawie wszystkie jego posty są napompowane nienawiścią, fanatyzmem antyreligijnym, agresją i samymi negatywnymi emocjami.

Ty byś chciała banować za negatywne emocje? smile

ApoteozaPrawdy napisał/a:

Kurcze, może żyję na innej planecie, ale widzę naprawdę niekorzystnie wyglądające panie, które mają nawet dzieci. Ostatnio widziałam, jak do autobusu weszła pani (z twarzy nie wyglądało staro) w rozmiarze chyba XXXXL i miała wózek z dzieckiem 2letnim na moje oko. Tył miała jak szafa trzydrzwiowa, ale była uśmiechnięta. Może jednak liczy się ładne wnętrze?

Osobiście by mi przeszkadzało jak by dziewczyna miała wąsy, ewentualnie kużajki czy inne brodawki na całej twarzy, wtedy to bym chyba nie dał rady! No ale co tam te kilkadziesiąt kilo nadwagi? kwestia gustu.

ApoteozaPrawdy napisał/a:

Co do urody, to ja mam wysokie wymagania, ale wiele dziewuch twierdzi, że mężczyzna powinien być "trochę ładniejszy od diabła". Najbardziej chyba je odstręcza, jak ktoś się nie myje, jest niechlujny, ma braki w uzębieniu, nie potrafi się porządnie ubrać, ma brudne buty, chodzi zgarbiony itd.
(mnie dodatkowo odstręczają wszelkie nałogi - można się raz na jakiś czas napić trochę alko, ale to wszystko; chód: bujanie się na boki, chodzenie z niewidzialnymi arbuzami pod pachami; sklejone żelem włosy, usyfione, poplamione ubrania; żółte zęby, brud pod paznokciami i zbyt długie pazury, brzydkie dłonie i jeszcze inne rzeczy)
Te niedoskonałości można przecież zmienić, poprawić styl, udać się do dentysty etc.
Trzeba tylko chcieć, ale po co pracować nad sobą pracować, skoro można iść do burdelu, co nie?

Ja jestem dość szeroki w ramionach, od pracy fizycznej mi sie to zrobiło, to źle? to jak mam sie tego pozbyć?

3,345 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-20 22:20:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No to biedni jesteście tutaj, bo macie wymagania wysokie, czyli dziewczyna musi mieć cały pakiet (wygląd i intelekt/świetny charakter), a jest raczej niewiele takich pań (uważam, że mniej nawet, niż rozgarniętych facetów, którzy mają ten pakiet), a może i nieco więcej, ale często są już zajęte.
Wiele lat/wieków upokorzeń ze strony mężczyzn zrobiło swoje. Tak sobie tłumaczę to, że panie chcą "więcej i lepiej".

Jedne mają urodę, ale rozumek malutki, a wymagania spore. Nie zadowól takiej, nie zrób po jej myśli, to zaraz będzie foch, a może nawet pozew o rozwód. Ktoś tam wyżej napisał, że ma tylko wyglądać, więc życzę mu takiej pani, która zrobi z niego znerwicowanego pantofla. Nie podoba się? To będzie inny na jego miejsce, który ją będzie lepiej zadowalał.
Niektórzy panowie wpadają w pułapkę własnego pożądania, ale w sumie dobrze im tak. ;p

"Ja jestem dość szeroki w ramionach, od pracy fizycznej mi sie to zrobiło, to źle? to jak mam sie tego pozbyć?"

Chodziło mi bardziej o udawanie kozaka i wielkiego twardziela. Idzie taki i buja się na boki z "arbuzami" pod pachami. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć.

3,346 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-20 22:24:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale jak spuścić z wymagań, jesli widzisz, ja np jestem typem faceta uczuciowego czyli liczy sie dla mnie więź. Mamy więź, czyli musi byc enteligencja. Wyglad to juz nie przeskocze, choc naprawde tu nie ma duzych wymagan. Toksycznosc? A mam sie męczyć i ma mi beret ryć? To sa normalne wymagania, calkiem niskie. Zeby dalo sie zrobic tak, ze sie z kobieta osiągalo jakies wspolnie nakreslone cele (nie majac za wiele). No jakos wiekszosc czeka na gotowe (nie spelniasz wymagan np samochodu brak ;D sławetny przyklad), albo jak mowisz, foch, albo rozgoryczenie i czarnowidztwo. Koniec dobrych emocji, papa, pakujemy manatki ze zwiazku. Dlatego mowie, jedni szanse maja, drudzy nie beda mieli nigdy i nie ma niczego takiego jak praca nad tym. To nie sa wymagania z kosmosu, bo nawet wiele slabosci i wad da sie akceptowac, a jeszcze przeciez da sie razem starac o ich wyeliminowanie, right? Cos tego nie widac. Predzej zobaczy sie kobiete z lekką nadwagą która mowi od kilku lat o odchudzaniu, raz na 3 miesiace pocwiczy chodakowską, a leni się dalej i leni podjadając dalej i mowiac jak to ona bardzo walczy i chce schudnac. Takie charaktery mocne i eliminacja wad. Aha, tak. Przygotuj sie na najgorsze faceciku.

3,347

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak nie masz wymagań z kosmosu co do wyglądu i potrafisz pewne wady zaakceptować, to powinieneś trafić w końcu na porządną kobitkę, która Cię będzie zaspokajać też w kwestiach łóżkowych. Z taką, z którą stworzysz więź, ale to też będzie zależeć od Ciebie, czy jej nie stracisz, tylko będziesz dbał o wasz związek, a raczej wspólnie będziecie.
A o przyznawaniu się do spółkowania z dzi*ką nie powinno być mowy, bo to odrzuca straszliwie. Najlepiej, żeby w ogóle nie korzystać z tych usług, jeśli ktoś planuje mieć jakiś poważny związek w przyszłości.

Ja bym każdemu chętnie wyczarowała fajną partnerkę, z którą da się normalnie żyć, ale niestety tak się nie da. Nie mam takiej mocy sprawczej, a nawet gdybym miała, to nie mam pewności, że nie zmarnowalibyście okazji i tego daru. ;p

3,348

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jakbys czarowała to by nie było mozliwosci zepsucia. Wyczarowalabys po prostu idealne dopasowanie, ktore nie musi sie nawet zgrywac, docierac i wszystko od razu jest na maxa ok ;P

3,349

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

Jak nie masz wymagań z kosmosu co do wyglądu i potrafisz pewne wady zaakceptować, to powinieneś trafić w końcu na porządną kobitkę, która Cię będzie zaspokajać też w kwestiach łóżkowych. Z taką, z którą stworzysz więź, ale to też będzie zależeć od Ciebie, czy jej nie stracisz, tylko będziesz dbał o wasz związek, a raczej wspólnie będziecie.
A o przyznawaniu się do spółkowania z dzi*ką nie powinno być mowy, bo to odrzuca straszliwie. Najlepiej, żeby w ogóle nie korzystać z tych usług, jeśli ktoś planuje mieć jakiś poważny związek w przyszłości.

Ja bym każdemu chętnie wyczarowała fajną partnerkę, z którą da się normalnie żyć, ale niestety tak się nie da. Nie mam takiej mocy sprawczej, a nawet gdybym miała, to nie mam pewności, że nie zmarnowalibyście okazji i tego daru. ;p

Tylko problem w tym że większość Panów z tego wątku nie ma jakiś wielgachnych wymagań a kobitki jak nie było tak nie ma tongue

A do agencji można chodzić i trzymać język za zębami i po kłopocie.

3,350 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-20 23:03:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

Jakbys czarowała to by nie było mozliwosci zepsucia. Wyczarowalabys po prostu idealne dopasowanie, ktore nie musi sie nawet zgrywac, docierac i wszystko od razu jest na maxa ok ;P

Obawiam się, że w tym życiu doczesnym nic nie mogłoby wyjść całkiem idealnie, nawet czary. ;p

Jednak na "pocieszenie" mam historyjkę, która kompletnie nie pasuje do tego tematu, ale to nic:

"Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.
- A jaka miałaby być ta kobieta? - zapytał mędrzec.
Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:
- Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej... która kochałaby mnie do końca życia.
Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.
Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział:
- Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.
- Jaki to sposób?! - zapytał ucieszony człowiek. - Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!
- Niczego od ciebie nie potrzebuję - odpowiedział mistrz. - Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.
Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha:
- Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną i samodzielną - to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla Ciebie większego znaczenia".

Myślę tak samo jak mistrz. ;] Ach, jaka ze mnie idealistka...

3,351 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-09-21 00:55:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ApoteozaPrawdy napisał/a:

A o przyznawaniu się do spółkowania z dzi*ką nie powinno być mowy, bo to odrzuca straszliwie. Najlepiej, żeby w ogóle nie korzystać z tych usług, jeśli ktoś planuje mieć jakiś poważny związek w przyszłości.

Piszesz dużo o wymiarze duchowym i uczuciowym. Rozumiem. Jest bardzo ważny. Cenny. Najfajniej byłoby miec partnerkę z którą łaczy i duch i dobry seks.

Jednak jest też aspekt cielesny. Przyjemności. Ciekawi mnie czy gdybyś Ty z jakiegoś powodu miała problem z pozyskaniem partnera to czyż nie brakowałoby Ci samego kontaktu cielesnego ? Bliskości faceta nawet jeśli nic do niego czujesz ? Seksu ? Przytulania ? Te potrzeby budzą się w Tobie tylko gdy jest duch, związek, uczucia ?

Czy nie ma takiej granicy po ktorej zgodzilabys sie na seks bez uczuc? Lub nawet za niego zaplacic ? Gdyby jakis magik rzucll na Ciebie urok ktory by sprawial, ze po prostu zaden facet Cie nie chce to czy przyjemnosc seksu ani razu nie skusilaby Cie ?

Jaki jest prog? Po ilu latach ? Czy gdybys np. byla 30 lub 40 letnią dziewica to nadal czekalabys cierpliwie na swoj pierwszy raz i związek ?

Ja po prostu stoje na stanowisku, ze warto szukac stalej normalnej partnerki, ale jesli nie wychodzi to seks, czy chocby delektowanie sie czyims ciałem jest czyms tak milym, że nie warto z tego rezygnować. Jak dla mnie kontakt z kobiecym ciałem, pieszczoty, są strasznie pociagajace i relaksujące. Mocno pozytywnie ładują mnie na dłuższy czas. Lubie delektowac sie tym co widze, dotykiem. I nie rozumiem co w tym tak złego  by pózniej się tego wstydzić. To, że np. co pewien czas przez godzinę kogoś masuję? Albo ktoś mnie ?

I co to ma do planowania zwiazku w przyszlosci ? Czy jesli planuje to mam np. pozostac prawiczkiem do 50 roku życia ? Nie warto tracic mlodosci nawet jak nie idzie z dziewczynami.

Ja rozumiem, że nie jesteśmy zwierzętami. Ale nie jesteśmy też aniołami bez ciała. Nie jestem zwierzęciem i nie gwałcę nikogo kto tylko mi się spodoba na ulicy. I się nie narzucam. Ale można to sobie po prostu rozplanować korzystając z seksu regularnie. I jak dla mnie drugorzędnie jest to czy za to płacę czy nie.

3,352 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-21 06:05:42)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet79 podoba mi sie co napisales i zgadzam sie z Toba.


Taka informacja nie odrzucalaby mnie, no ale mnie nie odrzuciloby gdyby potecjalny partner w mlodosci zarabial na prostytucji.
To moim zdaniem nie czyni kogos niezdolnym do zwiazku powaznego i udanego.
Wiem, ze maz sypial w przeszlosci z innymi kobietami, wiec jaka bylaby roznica gdyby te kobiety to byly prostytutki?


Moj maz ogolnie ma podobne zdanie o wielu kobietach jak tutaj panowie. Niezbyt wesole.
W czasie kiedy on mial 26 lat i nie poznal nikogo  z kim chcialby byc na dluzej jego przyszla zona rodzila sie w innym kraju big_smile
I az do czasu poznania jej 19 lat pozniej, nie mial nikogo na dluzej niz 2 lata.
Tak wiec jak widac mile niespodzianki sie trafiaja nawet tym co maja nie udane zycie milosne.

3,353 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-21 11:16:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja po prostu stoje na stanowisku, ze warto szukac stalej normalnej partnerki, ale jesli nie wychodzi to seks, czy chocby delektowanie sie czyims ciałem jest czyms tak milym, że nie warto z tego rezygnować. Jak dla mnie kontakt z kobiecym ciałem, pieszczoty, są strasznie pociagajace i relaksujące. Mocno pozytywnie ładują mnie na dłuższy czas. Lubie delektowac sie tym co widze, dotykiem. I nie rozumiem co w tym tak złego  by pózniej się tego wstydzić. To, że np. co pewien czas przez godzinę kogoś masuję? Albo ktoś mnie ?

Kwestia podejścia po prostu. Ja nie byłbym w stanie delektować się ciałem osoby, która np. tego dnia miała 10 innych klientów. Ale jeśli Ci to odpowiada to przecież nie będę Ciebie za to piętnował. Mnie by to głównie odrzucało. Nawet nie sam fakt tego, że muszę za to zapłacić.

3,354

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

Ja po prostu stoje na stanowisku, ze warto szukac stalej normalnej partnerki, ale jesli nie wychodzi to seks, czy chocby delektowanie sie czyims ciałem jest czyms tak milym, że nie warto z tego rezygnować. Jak dla mnie kontakt z kobiecym ciałem, pieszczoty, są strasznie pociagajace i relaksujące. Mocno pozytywnie ładują mnie na dłuższy czas. Lubie delektowac sie tym co widze, dotykiem. I nie rozumiem co w tym tak złego  by pózniej się tego wstydzić. To, że np. co pewien czas przez godzinę kogoś masuję? Albo ktoś mnie ?

Kwestia podejścia po prostu. Ja nie byłbym w stanie delektować się ciałem osoby, która np. tego dnia miała 10 innych klientów. Ale jeśli Ci to odpowiada to przecież nie będę Ciebie za to piętnował. Mnie by to głównie odrzucało. Nawet nie sam fakt tego, że muszę za to zapłacić.

Ale Marcjano, co byś zrobił gdybyś np. przez 10 lat był samotny a każda próba poznania kobiety kończyła by się porażką?

Na pewno byś poważnie się zastanowił czy nie pójść do agencji.

Dla Faceta79 prostytutki to nie jest spełnienie marzeń, on wyboru nie ma, albo taki seks albo żaden.

3,355

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Szczerze? Wolałbym sobie za przeproszeniem zwalić. Nie całe życie jestem z kimś i bywały LATA gdy byłem sam i seksu nie uprawiałem. A mimo to do prostytutki nie poszedłem ani nawet o tym nie pomyślałem. Nie to nie dla mnie. Mimo wszystko. Prawdopodobnie zostałbym prawiczkiem z bardzo dużym przedramieniem, ale agencji bym nie odwiedził.

3,356 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-21 21:19:14)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

G prawda, hipokryzja każe pisac o waleniu konia a kazdy rozpieszczany w zyciu konserwatysta  poszedlby do agencji juz po miesiącu samotności majac wczesniej tak jak teraz super i nagle jak w magii Nic hmm
Pod publiczke latwo pisac bzdury i podlizywac sie obludnie kobietom - glownie przeciwniczkom prostytucji.
Zycie juz nie wyglada tak rozowo (dla wiekszosci, pomijam takich farciarzy jak przedmowca) i wybory nie sa czarno-białe. Tylko dziwak, nieszczery itp chce "wszystko albo nic", inni szukaja 3 opcji.
Ci w "duzej potrzebie" nie sa jakimis chorymi kamikadze ani fantastami jak zwolennicy (nieudolnego, w wykonaniu wiecznych prawiczkow) uwodzenia az do starosci by pechowiec robil z siebie kretyna bo napalonego dziadka ktoremu cos brakuje wysmieja ze ma ciagle - frajerska - nadzieje niz sobie ulzyc co jakis czas w przybytku i dac spokoj zwyklym kobietom..
Gosc ktory umarl i nie umoczyl to zalosne zjawisko - no ale takich podziwiają nawiedzeni przeciwnicy agencji yikes
Trup ze złamanym zyciem to dla was jakus nie wiem, walniety ideal??

I kto tu jest chory??

Nie my realisci sad

3,357

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak sobie zerkam w ten wątek co kilkanaście stron, czekam na obiecywaną w tytule prawdę, a tu ciągle tylko jakieś pseudofilozofie i umoralniające wydumki.
Natomiast zastanawia mnie schemat logiczny, który tu przedstawiacie: albo facet ma pannę do stukania, albo nie ma i wtedy idzie na dziwki.
Coś mi się jednak widzi, że do burdeli chadzają akurat ci, którzy i tak mają jakieś żony lub pokrewne, a ci którzy nie mają, to siedzą w chałupie i zapewne często gęsto wierzą w ''prawdziwą miłość'', która im spadnie z nieba przy wtórze trąb anielskich.
Dlaczego tak się dzieje, to już można tylko gdybać.Nie chcę jątrzyć, ale moja teoria jest taka, że jak faceta stać na wyłożenie kilku setek za jednorazowy numerek, to i chętną na pukanie za fri też znajdzie, a raczej ona pierwsza znajdzie jego...

3,358 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-21 22:26:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pitagoras
Temat juz sugeruje pisanie glupot to i pojawiają sie - tyle ze po stronie tych niedojrzalych zyciowo.
Z kasa ludzie tez sa samotni gdy szukaja milosci a spotykaja blachary i oszustki, postawie wszystko ze Tom czy Brzydasek majac 6 w lotto byliby tacy samotni jak teraz (po oskubaniu ich z nich przez cwaniary) bo los dla niektorych działa okrutnie jak w Oszukac przeznaczenie sad
Jest wyglad i pociag to jestes w domu, jesli nie "gryz piach" albo nie wiem co moze wykastruj sie i zacznij nosic kiecke big_smile takie wnioski mozna wysnuc z ich teorii, mitow i pozalowania wartych rad.
Jesli jest sie (i pewnie tez nim jestem) "odpadem ewolucyjnym" wg znanego (widze ze nie kazdemu) doboru  plciowego mozna nie miec nawet jednorazowej okazji by przekazac geny a co taki ma oczekiwac zwiazku gdy jest nikim dla kobiet, jakims nijakim, bezplciowym (moze gejowskim z image) osobnikiem - na ktorego zadna - nawet po zagładzie reszty mezczyzn swiata i tak by nie zdecydowala sie yikes brzmi strasznie wiem..
Ignorantow w seksuologii i nieukow musze oswiecic ze masturbacja jako jedyna firma zaspokajania w wieku dojrzałym - to medycznie jest patologia - cos na rowni ze zboczeniami i dewiacjami.
Takie sa fakty, takie jest zycie.

Zaniedbywanie tej waznej sfery cofa rozwoj i niszczy osobowość. Kazdy wie ilu jest pedofilów a jak wiele pederastow wśród kleru i bierze sie to z celibatu - krzywdy zlecanej odgornie ksiedzom. Kto nie słyszał o surowych, histerycznych i zlych starych pannach co dawniej nie mialy opcji puszczenia sie dla ulgi i religijnie spetane, w totalnym impasie jesli brzydkue, w rozpaczy przez dreczaca je zadze, zazdrościć nie ma im czego.
Kontaktu z czlowiekiem w intymnej chwili NIC nie zastapi no chyba ze lepiej by stal sie przestępca, gwalciciel moze pedofil wzbudza u was duza sympatie ?? Stawiam ze tak jest.

3,359

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
pitagoras napisał/a:

Tak sobie zerkam w ten wątek co kilkanaście stron, czekam na obiecywaną w tytule prawdę, a tu ciągle tylko jakieś pseudofilozofie i umoralniające wydumki.
Natomiast zastanawia mnie schemat logiczny, który tu przedstawiacie: albo facet ma pannę do stukania, albo nie ma i wtedy idzie na dziwki.
Coś mi się jednak widzi, że do burdeli chadzają akurat ci, którzy i tak mają jakieś żony lub pokrewne, a ci którzy nie mają, to siedzą w chałupie i zapewne często gęsto wierzą w ''prawdziwą miłość'', która im spadnie z nieba przy wtórze trąb anielskich.
Dlaczego tak się dzieje, to już można tylko gdybać.Nie chcę jątrzyć, ale moja teoria jest taka, że jak faceta stać na wyłożenie kilku setek za jednorazowy numerek, to i chętną na pukanie za fri też znajdzie, a raczej ona pierwsza znajdzie jego...

Ale żeś wymyślił hehehe smile

peeter napisał/a:

Pitagoras
Temat juz sugeruje pisanie glupot to i pojawiają sie - tyle ze po stronie tych niedojrzalych zyciowo.
Z kasa ludzie tez sa samotni gdy szukaja milosci a spotykaja blachary i oszustki, postawie wszystko ze Tom czy Brzydasek majac 6 w lotto byliby tacy samotni jak teraz (po oskubaniu ich z nich przez cwaniary) bo los dla niektorych działa okrutnie jak w Oszukac przeznaczenie sad

Gdybym kilka lat temu wygrał 6 w lotka, to bym sie ożenił z tom prostytutką o której kiedyś tu mówiłem, wszystko sie kręci w okół pieniędzy.

3,360

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wygranie w totka sprawia że poznanie wartościowej dziewczyny spada do zera.

Owszem, wówczas będzie miało się wiele lasek z którymi będzie można pobalować ale związku z tego nie będzie.

3,361

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Wygranie w totka sprawia że poznanie wartościowej dziewczyny spada do zera.

Owszem, wówczas będzie miało się wiele lasek z którymi będzie można pobalować ale związku z tego nie będzie.

Ja to widze zupełnie inaczej, Wiktoria szukała męża miała zamiar zamieszkać gdzieś w Polsce, jakoś nie znalazła no i wróciła z powrotem do Ukrainy, jakoś tam sie jej udało, ma już męża i dziecko, jak bym miał miliony to może i by sie na mnie skusiła smile
Już nawet mniejsza, o tą Ukrainke, znam wiele prostytutek na pewno z którąś by sie udało.
Ja nie wiem co masz na myśli mówiąc wartościowa dziewczyna? być może jak byś stał sie milionerem to byś szukał 18 letniej dziewicy o nieziemskiej urodzie? jakiegoś niespotykanego nigdzie ideału, w takiej sytuacji to by w twoim życiu nic sie nie zmieniło.

3,362

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Aż się zarejestrowałem żeby odpisać Wam moje drogie Panie.
A więc powód dla którego chodzimy do agencji nie jest w większości nawet podobny do tego co piszecie , po prostu macie inny system wartości i oceniania tyczy się to wszystkiego nie tylko prostytucji , poza tym facet z prostytutką to coś złego a Kobiety sponsorujące młodych facetów to coś innego ?
A teraz opowiem wam jak to było u mnie , nie byłem już prawiczkiem miałem swój pierwszy raz w wieku nie ukończonych 17 lat z dziewczyną którą byłem od małego (przyjaciele , a gdy zaczelismy sie interesować płcią przeciwną od razu zainteresowaliśmy się sobą) no i mogłobyć to coś romantycznego ale niestety musiała wyjechać do kraju swojego taty i nigdy więcej jej nie widziałem a tj. blisko 5 rok. Ale wracając do tematu, miałem okazję być u pewnych dziewczyn do których pojechałem z pzyjecielem jako uczczenie jego awansu miałem skończone 18 lat on 21 i właśnie dostał posadę kierownika działu (najmłodszego w firmie) i tak jakoś mnie zaprosił wsiadłem w samochód i pojechałem po niego i tak jakoś trafiliśmy do nich , no nie ważne oczywiście przyjaciel za wszystko zapłacił, a powiem że wybrał panie VIP i dość sporo to kosztowało , siedzieliśmy  w 4 , dziewczyny świetne  miłe inteligentne , nie pomyślałbym że  to prostytutki gdybym tam nie był i nie widział jak im płaci , no ale następnie po kilku godzinach i butelkach wina poszliśmy do pokoi zostałem sam na sam z Anią bo tak miała na "imię". No i się zaczęło , muszę podkreślić że moi rodzice również nie są polakami i jestem całkiem przystojny według kobiet nigdy nie miałem z waszą płcią problemów , ale wtedy dziwnie poczułem się nieśmiały , nie uprawiałem seksu tylko około miesiąca lub dwóch w tamtym momencie i wiedziałem że zaraz ona bedzie kolejną kobietą która dowie się że mam problem z długością stosunku , no i kiedy się już dowiedziała nie wyśmiała mnie ani nie sprawiła że było mi głupio , mało tego polubiła mnie i zaprosiła na darmowe "lekcje" może się to wydawać śmieszne ale tak , prostytutka nauczyła mnie jak uprawiać seks i jak robić to na prawdę długo ;p także prostytutki to nie tylko "zachłyśnięte" kasą dziewczyny ale nie które na prawdę mają problemy Ania nie podzieliła się swoimi ale była mi najlepszą przyjaciółką i najpewniej nie zbliże się do nikogo nigdy tak bardzo i oczywiście nigdy nie wyjawię nikomu bezpośrednio iż taką sytuację w życiu miałem.
Puentą mojej historii ma być to że wypad do burdelu czy do mieszkania prostytutek może być przypadkiem lub planowaną sprawą,a sprawa wygląda tak że większość zdrowych mężczyzn nie przywiązuje uwagi do seksu , mało tego nie przywiązuje go do seksu ze swoją partnerką i wcale nie znaczy tu że jej nie kocha , tylko że seks jest dla nas prostą czynnością , czymś w rodzaju zakupów czy innej dupereli którą uwielbiacie robić i robicie jak najczęściej, ale gdy ktoś zapyta was załóżmy "dlaczego to kupiłas przecież jest paskudne" to głupio Ci powiedzieć że było prawie za darmo i nie mogłaś się oprzeć prawda ? To samo dzieje się z facetem w burdelu zwłaszcza z kimś kto do tego seksu podchodzi o wiele namiętniej niż jakakolwiek kobieta (wiem że nie robi tego szczerze taka jej praca ale ważne co ona pokazuje prawda ? wink byliśmy zapłaciliśmy ale nie przyznamy się do tego bo nam głupio troszkę bo wiemy jak wy na to patrzycie , miedzy sobą oczywiście nie mamy takich problemów ;p


aaaaaaaaa się rozpisałem....

3,363

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Wygranie w totka sprawia że poznanie wartościowej dziewczyny spada do zera.

Owszem, wówczas będzie miało się wiele lasek z którymi będzie można pobalować ale związku z tego nie będzie.

Ja to widze zupełnie inaczej, Wiktoria szukała męża miała zamiar zamieszkać gdzieś w Polsce, jakoś nie znalazła no i wróciła z powrotem do Ukrainy, jakoś tam sie jej udało, ma już męża i dziecko, jak bym miał miliony to może i by sie na mnie skusiła smile
Już nawet mniejsza, o tą Ukrainke, znam wiele prostytutek na pewno z którąś by sie udało.
Ja nie wiem co masz na myśli mówiąc wartościowa dziewczyna? być może jak byś stał sie milionerem to byś szukał 18 letniej dziewicy o nieziemskiej urodzie? jakiegoś niespotykanego nigdzie ideału, w takiej sytuacji to by w twoim życiu nic sie nie zmieniło.

Wówczas ona by leciała tylko na twoje dobra materialne i miałbyś rogi jak z Krakowa do Warszawy.

Dla mnie wartościowa dziewczyna to taka która kocha bezgranicznie, kocha mnie ( nie moje dobra materialne ), która jest na dobre i na złe, jest wierna itp.

A wygrywając w totka to nawet z pozoru fajna dziewczyna widząc lamoborgini z marsza w nim by się zabujała a nie we mnie.

Dużo kasy to luksus ale w kwestii miłości jest jak grobowa deska, praktycznie zabija szanse na szczere odwzajemnione uczucie.

3,364

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No i ok, nowy przyblizyl troche zycia ktore dla niektorych mimo wieku (OMG) jest rodzajem bajeczki dla grzecznych dzieci big_smile Nic dziwnego jakie maja dziwne poglady.

Tomus zejdz na ziemie, jak ona pozada, ma chcice widzac Ciebie to jest ta wymarzona "milosc" na ktora czekaja bez skutku obecne infantylne singielki i co niektorzy mescy "prawicolubni" hmm
Jak ma sie taki majatek to inwestuje i nie obnosi z tym bo najmniejszy pikus jesli baba omota, gorsze sa leniwe bandziory (ale to ich idealy do lozka i zycia) co zastrasza i zabulisz tyle ze wiele nie zostanie na luksusowe zycie. Jesli nie jestes taki bezwgledny to przegrywasz majac obojetnie co kase, geniusz, nawet moce komiksowych superbohaterow, witaj w piekle o nazwie 'zycie'.

Coz a ja powiem jeszcze tyle ze watek nabijaja poza dewotami rozne przypadki wychuchanych lalusiow ktorym sie nie dostalo od zycia jak nalezy. Zgrywaja tu idealy i nie wiem po co, nudza sie z zona a stawiam ze wcale taka nie istnieje i nie bylo jej tongue
Prywatnie powiem ze majac taki dostep do cial jak na uczelni nie bylbym swiety (i kazdy z typowym poziomem testosteronu) , z absolwentkami zas jest uklad idealny bo juz nie ma zaleznosci a ona mloda chetna i czasem wdzieczna za pomoc, takich okazji jest i potem z lezka wspomina sie. W polaczeniu z atrakcyjnoscia czy charyzma romanse az wisza w powietrzu.
Jak mowia rob co chcesz byle cie nie zlapali i tego sie trzymam, reszta boi sie wszystkiego razem ze swym cieniem, nie kombinuja to i nie korzystaja z dobrego zbiegu zdarzen, ze srodowiska w jakim zyja.
A zycie nie czeka na gapy i mija to co najlepsze, nie ma powtorek a madrale co "ugrzeczniaja" innych potem rozloza rece czy zmienia gadke "czemu byles glupi i sluchales nas?".

3,365 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-22 06:57:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ok. Zakończę więc dyskusję w tym temacie. Niech zostanie tematem tych prawdziwych, dojrzałych, nie hipokrytów i tych tolerancyjnych, sfrustrowanych i tych dobrych. Mimo wszystko życzę wam powodzenia, a Tobie Peeter szczególnie, chociaż Ty w swojej frustracji doszedłeś już do tego, że wszystkim życzysz źle.

3,366

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Jednak jest też aspekt cielesny. Przyjemności. Ciekawi mnie czy gdybyś Ty z jakiegoś powodu miała problem z pozyskaniem partnera to czyż nie brakowałoby Ci samego kontaktu cielesnego ? Bliskości faceta nawet jeśli nic do niego czujesz ? Seksu ? Przytulania ? Te potrzeby budzą się w Tobie tylko gdy jest duch, związek, uczucia ?

Czy nie ma takiej granicy po ktorej zgodzilabys sie na seks bez uczuc? Lub nawet za niego zaplacic ? Gdyby jakis magik rzucll na Ciebie urok ktory by sprawial, ze po prostu zaden facet Cie nie chce to czy przyjemnosc seksu ani razu nie skusilaby Cie ?

Jaki jest prog? Po ilu latach ? Czy gdybys np. byla 30 lub 40 letnią dziewica to nadal czekalabys cierpliwie na swoj pierwszy raz i związek ?


I co to ma do planowania zwiazku w przyszlosci?

Można mieć znajomego, a nawet przyjaciela od przytulania (czysto przyjacielskie). Są rodzice lub znajome tej samej płci, do których można się przytulić.
Co do seksu zaś... skoro byłabym tak bardzo paskudna, to wiedziałabym, że nawet taka męska prostytutka by się mnie brzydziła, więc po co się upokarzać dodatkowo i jeszcze płacić za seks? Już nie wspominam o kwestii chorób i tego, że bym nie poszła do łóżka z kimś, kto miał setki innych przede mną.
Poza tym... tak. Bez uczuć nie mogłabym pójść z kimś do łóżka. Nawet, jakby taka osoba chciała mi zapłacić za jedną noc, to bym się nie zgodziła. ;]

Robiłabym wszystko raczej, żeby jakoś poprawić swój look, a do dziewictwa można się przyzwyczaić.
Sama poznałam swojego w wieku 19stu lat i wcześniej żadnego seksu nie chciałam.
Poza tym z moim coś tam robiliśmy, ale na "coś więcej" musiał jeszcze trochę poczekać, bo nie byłam jeszcze gotowa. Zawsze się szanowałam i zawsze szanować się będę, a niektórych strasznie to tu boli.

To, że jak powiesz przyszłej pannie, że sypiałeś z dziwkami, to są duże szanse, że ona Cię zostawi.
A jeśli jej nie powiesz, to będziesz ją okłamywał przez cały związek, bo zataiłeś tak istotny fakt ze swojego życia.
Ty zapewne nie miałbyś nic przeciwko, gdyby Ci kobieta powiedziała, że miała 50 lub więcej partnerów seksualnych? ;D Niekoniecznie musiała być panną lekkich obyczajów.

3,367 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-22 10:17:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

hipokryzja każe pisac o waleniu konia a kazdy rozpieszczany w zyciu konserwatysta  poszedlby do agencji juz po miesiącu samotności"

"W d**ie byłeś, g**no widziałeś", ty chory z nienawiści, trollu. ;] Gdyby ode mnie to zależało, to już dawno bym ci dała dożywotniego bana na to forum.

"Tylko dziwak, nieszczery itp chce "wszystko albo nic", inni szukaja 3 opcji".

A ja myślę, że są to ludzie z zasadami, którzy znają swoją wartość i nie potrzebują ryzykować zarażenia się syfem, żeby czuć się dobrze we własnej skórze.

"Gosc ktory umarl i nie umoczyl to zalosne zjawisko".

Bo ty tak uważasz? To tylko o tobie paskudnie świadczy, że oceniasz ludzi po tym, czy zamoczyli/dali zamoczyć.
Dziewictwo to dla ciebie "żałosne zjawisko". Oceniasz innych, a sam nie chcesz być oceniany. I kto tu jest hipokrytą? ;]

"ze masturbacja jako jedyna firma zaspokajania w wieku dojrzałym - to medycznie jest patologia - cos na rowni ze zboczeniami i dewiacjami.
Takie sa fakty, takie jest zycie.
Zaniedbywanie tej waznej sfery cofa rozwoj i niszczy osobowość".

Co za bzdury, pseudonaukowe banialuki.

"Coz a ja powiem jeszcze tyle ze watek nabijaja poza dewotami rozne przypadki wychuchanych lalusiow ktorym sie nie dostalo od zycia jak nalezy. Zgrywaja tu idealy i nie wiem po co, nudza sie z zona a stawiam ze wcale taka nie istnieje i nie bylo jej tongue
Prywatnie powiem ze majac taki dostep do cial jak na uczelni nie bylbym swiety (i kazdy z typowym poziomem testosteronu) , z absolwentkami zas jest uklad idealny bo juz nie ma zaleznosci a ona mloda chetna i czasem wdzieczna za pomoc, takich okazji jest i potem z lezka wspomina sie. W polaczeniu z atrakcyjnoscia czy charyzma romanse az wisza w powietrzu.
Jak mowia rob co chcesz byle cie nie zlapali i tego sie trzymam"

Tutaj wyraźnie pokazałeś, jakim jesteś "odpadem ewolucyjnym" (sam się tak nazwałeś). Nie tknęłabym cię nawet kijem i wiele kobiet, które również znałyby twoje podejście do życia, do związków - także.
Współczuję tym, które nie znały, a miały z tobą "bliższe kontakty", brr...
Nie masz żadnych zasad moralnych, oszukujesz ludzi, kłamiesz, wyzywasz i obrażasz, sugerujesz innym kłamstwa i hipokryzję, jesteś dla mnie warty mniej niż zero.
Takie ewenementy są zdolne do najgorszych rzeczy: przemoc, kradzieże, zdrady, tortury, rozboje, a nawet pewnie morderstwa.
W końcu:
"Jak mowia rob co chcesz byle cie nie zlapali i tego sie trzymam". ;]

Przed takimi typami chroń nas, Panie.
Ja trzymam się z daleka od degeneratów społecznych, bo ich odór zepsucia czuć nawet na wiele kilometrów.

Jeszcze dodam, że rozumiem skąd nawet w bajkach z reguły paskudny wygląd złych postaci. Złe emocje dodatkowo oszpecają. Brzydota ducha uzewnętrznia się na obliczach.

3,368 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-09-22 12:18:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Jak mowia rob co chcesz byle cie nie zlapali i tego sie trzymam, reszta boi sie wszystkiego razem ze swym cieniem, nie kombinuja to i nie korzystaja z dobrego zbiegu zdarzen, ze srodowiska w jakim zyja.
A zycie nie czeka na gapy i mija to co najlepsze, nie ma powtorek a madrale co "ugrzeczniaja" innych potem rozloza rece czy zmienia gadke "czemu byles glupi i sluchales nas?".

Jak to niepowodzenie w zyciu osobistym potrafi z czlowieka zrobic potwora...
Albo czlowiek jest potworem i dlatego nie powodzi mu sie w zyciu osobistym...
Nie dziwie sie ze kobiety omijaja Cie szerokim lukiem.
Obym takich ludzi nie spotykala na swojej drodze...

3,369

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Widzisz- niunia, i pozostale panie...musisz dawac du' kazdemu, im wiekszy burak, tym chetniej, bo inaczej biedactwo bedzie musialo sie skurwic....

3,370

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak sobie czytam, i mysle i biore do siebie...
Bylam ostatnio w " mordowni" dosc malo ekskluzywnym lokalu, gdzie " uderzalodo mnie" kilku panow...
" uderzalo" jest tu okresleniem na miejscu, jeden robil " ee, eeeeh , eeeeh..." myslalam, ze przesadzil z piwem....a to byl podryw :-\
Inny zblizal sie wykonujac ruchy frykcyjne...( trudno powiedziec, jakiej reakcji oczekiwal)
A to byly najlzejsze przypadki....

I ja- w stanie mocnego upojenia, wspomnialam na ten watek...sory- wole dozywotni celibat. Nawet pomoge takiemu zorganizowac sobie platny seks, ( albo bardzo niewybredna partnerke)
I nie- zaden dlugi okres abstynencji nie popchnie mnie do poszukiwania " bliskosci" w jego ramionach...

Tak, wiec- drogie panie, chca, niech korzystaja.
Od tego sa prostytutki, zebys Ty nie musiala...:-)

3,371

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No wlasnie caly czas o to mi chodzi, jakiego to trzeba nie miec szacunku do siebie i swojego ciala zeby byc prostytutka i za pieniadze obcowac z roznymi oblesnymi typami i to samo panowie ktorzy korzystaja z uslug pan, ktore na dzien obracaja po parunastu.

3,372

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niunia- badz tolerancyjna...
Ja znam takiego pana, ktory nocuje w wiacie smietnikowej...
Nikomu tym krzywdy nie robi, wolno mu....
Nie nocowalam tam, wiec nie mnie oceniac....moze i fajnie?

Kazdy robi co lubi, co mu pasuje...dopoki nikogo nie krzywdzi, niech sobie robi....

3,373

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Bylam ostatnio w " mordowni" dosc malo ekskluzywnym lokalu, gdzie " uderzalodo mnie" kilku panow...
" uderzalo" jest tu okresleniem na miejscu, jeden robil " ee, eeeeh , eeeeh..." myslalam, ze przesadzil z piwem....a to byl podryw :-\
Inny zblizal sie wykonujac ruchy frykcyjne...( trudno powiedziec, jakiej reakcji oczekiwal)

Naprawdę to jest z twojego życia wzięte? A może jakiś cytat z książki fantastycznej? Rany... gdzie Ty byłaś? Podryw nadaje się na film.

3,374

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Niunia- badz tolerancyjna...
Ja znam takiego pana, ktory nocuje w wiacie smietnikowej...
Nikomu tym krzywdy nie robi, wolno mu....
Nie nocowalam tam, wiec nie mnie oceniac....moze i fajnie?

Kazdy robi co lubi, co mu pasuje...dopoki nikogo nie krzywdzi, niech sobie robi....

Bezdomny z platnym oblesnym seksem?
Jak dla mnie to zadne porownanie...

3,375

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
oldorando napisał/a:

Bylam ostatnio w " mordowni" dosc malo ekskluzywnym lokalu, gdzie " uderzalodo mnie" kilku panow...
" uderzalo" jest tu okresleniem na miejscu, jeden robil " ee, eeeeh , eeeeh..." myslalam, ze przesadzil z piwem....a to byl podryw :-\
Inny zblizal sie wykonujac ruchy frykcyjne...( trudno powiedziec, jakiej reakcji oczekiwal)

Naprawdę to jest z twojego życia wzięte? A może jakiś cytat z książki fantastycznej? Rany... gdzie Ty byłaś? Podryw nadaje się na film.

Knajpa nazywa sie " raz na wozie, raz pod wozem " lodz....nie polecam...

Chwalic sie niema czym, ale tez wypierac sie nie bede- bylam..:-(

3,376 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-22 15:37:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Tak sobie czytam, i mysle i biore do siebie...
Bylam ostatnio w " mordowni" dosc malo ekskluzywnym lokalu, gdzie " uderzalodo mnie" kilku panow...
" uderzalo" jest tu okresleniem na miejscu, jeden robil " ee, eeeeh , eeeeh..." myslalam, ze przesadzil z piwem....a to byl podryw :-\
Inny zblizal sie wykonujac ruchy frykcyjne...( trudno powiedziec, jakiej reakcji oczekiwal)
A to byly najlzejsze przypadki....

I ja- w stanie mocnego upojenia, wspomnialam na ten watek...sory- wole dozywotni celibat. Nawet pomoge takiemu zorganizowac sobie platny seks, ( albo bardzo niewybredna partnerke)
I nie- zaden dlugi okres abstynencji nie popchnie mnie do poszukiwania " bliskosci" w jego ramionach...

Tak, wiec- drogie panie, chca, niech korzystaja.
Od tego sa prostytutki, zebys Ty nie musiala...:-)

Ostatnie zdanie mnie zadowala, mimo ze jestes zlosliwa masz odrobine oleju w glowie niz reszta.

A za fajne oceny mojej osoby dziekuje aktywnej parce pan, od pewnego czasu chcialem byc badboyem a tu spotyka mnie zaszczyt ze jestem prawie poszukiwanym legendarnym Al Capone big_smile Jestescie kochani bo spelniacie moje marzenia, mimo ze tylko wirtualnie juz czuje sie dowartosciowany :] Na zagorzalych wierzacych zawsze mozna pod tym wzgledem liczyc i to pokazuje cudzymi odpowiedziami na moje wnioski i odkrycia co do roznych osob.

3,377 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-22 15:46:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

No wlasnie caly czas o to mi chodzi, jakiego to trzeba nie miec szacunku do siebie i swojego ciala zeby byc prostytutka i za pieniadze obcowac z roznymi oblesnymi typami...

Ja nie oceniam tych dziwek, bo wiem, że burdele nie są pełne tylko nimfomanek, które lubią się puszczać ze wszystkimi za pieniądze. Nie jest pełen tych, co rozkładają nogi dla hajsu, bo to i tak dość szybki sposób na większą kasę, choć dostają tylko jakiś tam procent. Nie znam się na tym zbyt dobrze.

Każdego roku około milion dziewczyn jest sprzedawanych do domów publicznych. Tak się dzieje na całym świecie. One nie mają raczej wyboru, dlatego NIE POPIERAM PROSTYTUCJI. Niektórzy faceci są bierni na tę krzywdę, a nawet sami przykładają do tego rękę, bo najważniejsze jest dla nich to, żeby sobie ulżyć. To jest NIELUDZKIE zachowanie.
Gdyby nie było popytu, to na przykład nikt nie porywałby kobiet i nie zamykał ich w burdelach dla własnego zysku.

Znajoma opowiadała mi o sąsiadce czyichś rodziców, która teraz prowadzi normalne życie. Ma dwójkę grzecznych dzieci, a miała taką przeszłość, że głowa boli.
Matka była chora na umyśle, a ojciec był alkoholikiem. Gdy matka umarła, jej ojciec oddawał ją gdzieś, żeby mieć na alkohol. Za drobną opłatę wszyscy mogli używać sobie do woli na tej dziewczynce. Ona była wtedy młodą nastolatką, dzieckiem jeszcze. Ludzie na to przyzwalali. Nikt nie doniósł na policję.
Ojciec alkoholik zapił się na śmierć, a ona w końcu trafiła na ulicę, bo nie miała za co żyć, więc zarabiała ciałem. Nie chodziła prawie do szkoły, była niedouczona itd. Została pokaleczona do końca życia przez własnego ojca.
Na szczęście potem spotkała dobrych ludzi i wyszła z tego bagna.

Ktoś wspomniał, że chodzenie na prostytutki nikogo nie krzywdzi, ale po moich przykładach widać, że to nieprawda.

peeter napisał/a:

Ostatnie zdanie mnie zadowala, mimo ze jestes zlosliwa masz odrobine oleju w glowie niz reszta.

A za fajne oceny mojej osoby dziekuje aktywnej parce pan, od pewnego czasu chcialem byc badboyem a tu spotyka mnie zaszczyt ze jestem prawie poszukiwanym legendarnym Al Capone big_smile Jestescie kochani bo spelniacie moje marzenia, mimo ze tylko wirtualnie juz czuje sie dowartosciowany :]

To już widać, kto jest dla ciebie przykładem godnym naśladowania.
Co do Al Capone:

"Dolegliwości, na które cierpiał ? postępujące problemy z pamięcią, logicznym rozumowaniem, wysławianiem się oraz kontrolowaniem emocji ? są typowymi objawami trzeciego stadium syfilisu.
21 stycznia 1947 Capone doznał udaru mózgu. Trzy dni później zachorował na zapalenie płuc. Zmarł 25 stycznia 1947".

Nieważne jak ktoś zaczyna - ważniejsze, jak kończy. ;]
Twoje "marzenia" skończą się na tym, że ugotujesz się w kotle pełnym własnej frustracji i negatywnych emocji do świata i ludzi.

3,378

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

O super, nie musze sie juz badac bo mam diagnoze mojego sobowtora, jestem wdzieczny niezmiernie big_smile
Wiem co mi dolega wiec pare pastylek, abstynencji i bede jak nowo narodzony tongue
Nie bedzie mi zal umierac wiedzac jacy ludzie sa wokolo i co od dziecka przezywalem, gdy jestem dojrzaly to teraz ja moge sie odgryz i powiedziec cos co wchodzi w piety, zabawnie inni reaguja na to jesli sa zbyt ulozeni, tak przejeci regulkami ze milcza.
Zostawie reszte malo lotna w kazdej dziedzinie i niech sie mecza wsrod podobnych sobie, to bedzie ich maly raj poki sami siebie nie wykoncza problemami wyssanymi z palca, glupota i obluda.

3,379 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-09-22 15:48:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I jeszcze jedno, który z panów, którzy tak wspaniale bronią tego zawodu, który z was chciałby, żeby jego CÓRKA puszczała się za pieniądze.
Proszę o zgłaszanie się. Powinni zgłosić się wszyscy ci, którzy korzystają z usług i nie widzą w tym NIC złego.
Zapraszam. ;] Powinien być las rąk - z peeterem-hipokrytą na czele.

3,380 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-09-22 16:34:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
apoteozaPrawdy napisał/a:

żeby jego CÓRKA puszczała się za pieniądze.
Proszę o zgłaszanie się. Powinni zgłosić się wszyscy ci, którzy korzystają z usług i nie widzą w tym NIC złego.

Córka będzie dorosła i sama będzie podejmować decyzje co chce w życiu robić. Niech wybierze to, co daje jej szczęście. Nie przeraziłaś mnie tym niestety...

Wolałbym, aby miała pracę bardziej intelektualną. Nie chciałbym aby była prostutką z tego samego powodu co nie chciałbym aby była sprzątaczką w centrum handlowym. Zobacz jak twoje pytanie brzmi durnie:

I jeszcze jedno, który z panów, którzy tak wspaniale bronią tego zawodu, który z was chciałby, żeby jego CÓRKA sprzątała kible w hipermarkecie.
Proszę o zgłaszanie się. Powinni zgłosić się wszyscy ci, którzy robią tam zakupy i nie widzą w tym NIC złego.
.

Mam nadzieję, że się teraz nie wykręcisz. Prostytutka i sprzątaczka... Żadnej nie potępiam. Wolałbym aby była prostytutką, bo więcej zarobi, a na starość będzie miała mieszkania na wynajem, czyli stały przychód 5 tys na miesiąc.

Posty [ 3,316 do 3,380 z 7,269 ]

Strony Poprzednia 1 … 50 51 52 53 54 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024