Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 48 49 50 51 52 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,186 do 3,250 z 7,268 ]

3,186 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-18 12:13:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:
Majki napisał/a:
_Nina_ napisał/a:

Proszę nie rozciągaj swoich złych doświadczeń na cały mój gatunek - bo jest to krzywdzące i wqrzające!

Szkoda, że Wy o tym zapominacie w drugą strone tongue

My? Nie wiem Majki czy my, ale ja nie - natomiast niektórzy panowie robią to systematycznie tongue

W sensie kobiety tutaj i nie tylko tongue No Ty może akurat nie, ale co sie tu naczytałem na temat mojego gatunku to głowa mała tongue

oldorando napisał/a:

A jesli ja bym napisala: w czasach studenckich, pracowalam jako prostytutka, bo brakowalo mi kasy.

Ciekawa jestem, ilu panow z tego watku chcialoby zwiazku z prostytutka?
Nie wspominajac, ile kobiet by mnie potepilo.....to czemu to ma dzialac w jedna strone?

Ja mam chciec dziwkarza, jesli on nie chce za zone dziwki?

Ja bym Cie wtedy nie chciał i wielu też nie.

Nie musisz chcieć "dziwkarza", masz pełne prawo nie chcieć takiego partnera. Ale jeśli nie jest to Twój facet, to nic Ci do tego co robi.

Nie korzystam z usług jak by co.

Zobacz podobne tematy :

3,187

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A jesli ja bym napisala: w czasach studenckich, pracowalam jako prostytutka, bo brakowalo mi kasy.

Podobnie jak niektóre kobiety ukrywają, że były kiedyś dziwkami, to tak samo faceci ukrywają, że korzystali z takich usług. Jedni i drudzy wchodzą potem w stałe związki. Nie wiem czy lepiej wiedzieć, czy nie wiedzieć -- zależy od ludzi, charakterów.

Jedni by się związali z byłą dziwką (ba! nawet są przecież małżeńśtwa, gdzie ona pracuje w burdelu), a inni nawet jak dziewczyna miała tylko kilku partnerów, to nie mogą tego psychicznie znieść. Raczej to jest kwestia osobowości...

3,188 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-18 12:05:11)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Po co komu pusta laska poza seksem? ona tez powie po nocy czy "upojnej sesji" w wc papa i zniknie, od agencji nie rozni sie to duzo bo wejsciowka do klubu i drinki tez iles kosztuja.
Ja bym nie negowal takiej pani tylko myslal co teraz zamierza robic czy nie czuje sentymentu do takiej ilosci seksu co dzien.
Podoba mi sie, ma dobry charakter to juz jestem na tak i chetny ja poznawac dalej.

Powiem ze nawet chcialbym sprobowac z taka bo ona wie po co sie idzie do lozka a tej swiadomosci czesto strasznie brakuje wielu paniom ktore sa dumne ze swej pruderii a potem dziwia sie ze zdradzane czy partner wydaje na platny seks...

3,189

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Po co komu pusta laska poza seksem? ona tez powie po nocy czy "upojnej sesji" w wc papa i zniknie, od agencji nie rozni sie to duzo bo wejsciowka do klubu i drinki tez iles kosztuja.
Ja bym nie negowal takiej pani tylko myslal co teraz zamierza robic czy nie czuje sentymentu do takiej ilosci seksu co dzien.
Podoba mi sie, ma dobry charakter to juz jestem na tak i chetny ja poznawac dalej.

Powiem ze nawet chcialbym sprobowac z taka bo ona wie po co sie idzie do lozka a tej swiadomosci czesto strasznie brakuje wielu paniom ktore sa dumne ze swej pruderii a potem dziwia sie ze zdradzane czy partner wydaje na platny seks...

No, dobra- rozumiem, ze problem masz rozwiazany.
Idziesz do prostytutki i proponujesz jej zwiazek. W koncu trafisz na chetna. Nie bedzie sie oburzac na propozycje seksualne, wie po co sie idzie do lozka, jest wygledna- tylko brac?
Ile prostytutek probowales uwiesc?

3,190

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Ja mam chciec dziwkarza, jesli on nie chce za zone dziwki?

Oldo, ale nikt tego od Ciebie nie wymaga. Masz prawo do swoich wyborów a ja do swoich, inni do swoich.

Majki, no ja też kobieta, wbrew pozorom. Powiem więcej, że są tez inne o podobnych przekonaniach.


Ogólnie uważam, że za mało jest zwykłej tolerancji, a co za tym idzie zgody, czy wręcz akceptacji na zachowania inne niż nam odpowiadające. Tak naprawdę niewiele potrzeba, tylko trochę zrozumienia. Agresywne wzajemne atakowanie się nie prowadzi do niczego, jedynie pokazuje poziom frustracji danej osoby.

3,191

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

A jesli ja bym napisala: w czasach studenckich, pracowalam jako prostytutka, bo brakowalo mi kasy.

Podobnie jak niektóre kobiety ukrywają, że były kiedyś dziwkami, to tak samo faceci ukrywają, że korzystali z takich usług. Jedni i drudzy wchodzą potem w stałe związki. Nie wiem czy lepiej wiedzieć, czy nie wiedzieć -- zależy od ludzi, charakterów.

Jedni by się związali z byłą dziwką (ba! nawet są przecież małżeńśtwa, gdzie ona pracuje w burdelu), a inni nawet jak dziewczyna miała tylko kilku partnerów, to nie mogą tego psychicznie znieść. Raczej to jest kwestia osobowości...

Po co ukrywaja?
To bez sensu, jesli pan lubi dziwki, powinien na partnerke szukac kobiety akceptujacej platny seks, i odwrotnie.

Inavzej to hipokryzja, zaklamanie, nieszczerosc. Jesli kogos satysfakcjonuje taki zwiazek- to ja bym to nazwala " ukladem wzajemnych korzysci" , w ktorym niema szczerosci, akceptacji, zrozumienia, przyjazni.

Aleeee, oczywiscie, jesli to komus pasuje- jego sprawa. Sa rozne " uklady"

3,192

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:
oldorando napisał/a:

Ja mam chciec dziwkarza, jesli on nie chce za zone dziwki?

Oldo, ale nikt tego od Ciebie nie wymaga. Masz prawo do swoich wyborów a ja do swoich, inni do swoich.

Majki, no ja też kobieta, wbrew pozorom. Powiem więcej, że są tez inne o podobnych przekonaniach.


Ogólnie uważam, że za mało jest zwykłej tolerancji, a co za tym idzie zgody, czy wręcz akceptacji na zachowania inne niż nam odpowiadające. Tak naprawdę niewiele potrzeba, tylko trochę zrozumienia. Agresywne wzajemne atakowanie się nie prowadzi do niczego, jedynie pokazuje poziom frustracji danej osoby.

Ja tu zmierzam do podwojnej moralnosci, w bezsensownej wojnie plci.
Watek tak glupi, ze trudno uglupic go bardziej.

3,193 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-09-18 12:22:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oldo myślisz, że to podwójna moralność? Być może.
Nie wiem, w kwestii wyboru sobie partnerki życiowej przez mężczyzn wypowiadać się nie będę - nie mam doświadczenia. Nasuwa się jedno, jako konkluzja: "Niewiedza jest błogosławieństwem", bo "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal".

edit: jak widać poniżej, są tacy panowie, którym "przeszłość" potencjalnej partnerki nie przeszkadza

3,194 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-18 12:23:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oldorando
Przekrecasz slowa specjalnie czy z jakiegos waznego powodu?
Mnie hipokryzja oburza i jesli ona ma czego sie wstydzic ja tez mam prawo do bledow w zyciorysie.

Do agencji idzie sie po usluge a nie na randke czy kolacje ze swiecami. Po co te kpiny? Gdyby ktos z rodziny, najlepsa przyjaciolka robila to tez bys ja obrzucala blotem? Jestes taka wspaniala i idealna?
Watpie
Mowie o tym ze taka przeszlosc kobiety nie skresla jej, zbyt cenie sobie urode by wybrzydzac a moze wlasnie ona bylaby lepsza niz przecietne, czesto swietoszkowate paniusie, niektorzy sie tam poznaja na stale ale na taki fart nie licze bo nie mam go tez w normalnych sytuacjach...

3,195

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Niewiedza jest błogosławieństwem", bo "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"

Być może. Ale po co ukrywać przeszłość? W związku chyba chodzi o to, żeby mieć do siebie zaufanie i być szczerym. Bo co z tego, że teraz to się ukryje, jak to może wyjść za parę lat całkiem przypadkowo? Nie lepiej być uczciwym wobec partnera od samego początku?

3,196

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:

Majki, no ja też kobieta, wbrew pozorom. Powiem więcej, że są tez inne o podobnych przekonaniach.

Wiem, wiem tongue
To też wiem, zauważam to tongue Ale bardzo często pojawiają sie głosy, zwłaszcza tych pokrzywdzonych właśnie, jacy to wszyscy faceci źli i, że wszyscy tacy sami. A to też jest wkurzające i krzywdzące, ale co zrobić tongue

3,197

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Oldoradno
Przekrecasz slowa specjalnie czy z jakiegos waznego powodu?
Do agencji idzie sie po usluge a nie na randke czy kolacje ze swiecami.
Mowie o tym ze taka przeszlosc kobiety nie skresla jej, zbyt cenie sobie urode by wybrzydzac a moze wlasnie ona bylaby lepsza niz przecietne, czesto swietoszkowate paniusie, niektorzy sie tam poznaja na stale ale na taki fart nie licze bo nie mam go tez w normalnych sytuacjach...

Nadal kompletnie nie rozumiem.

Do klubu przeleciec laske tez idziesz bez swiec inpierscionka.
Jesli pasuje Ci dziwka, czemu nie probujesz zadnej poderwac?
Ja nie krytykuje, tylko probuje zrozumiec, jest tyle prostytutek, tirowek, sa chetne, ladne, i jakos panowie ich na randki nie zapraszaja, nie wchodza w zwiazki. To mi wyjasnij- czemu?
Czemu Ty sie nie starales o zwiazek z taka pania?

3,198

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

Być może. Ale po co ukrywać przeszłość? W związku chyba chodzi o to, żeby mieć do siebie zaufanie i być szczerym. Bo co z tego, że teraz to się ukryje, jak to może wyjść za parę lat całkiem przypadkowo? Nie lepiej być uczciwym wobec partnera od samego początku?

Wypowiem się za siebie - dla mnie przeszłość to przeszłość. Nie czuję potrzeby roztrząsania tego, co było - bo było i mogło być z wielu powodów. Kłamanie o przeszłości to co innego, ale nie mówienie, gdy nie pytam - to inna sprawa. Dla mnie ważne jest teraz i ta relacja, która jest tu i w tym momencie.

Majki napisał/a:

To też wiem, zauważam to tongue Ale bardzo często pojawiają sie głosy, zwłaszcza tych pokrzywdzonych właśnie, jacy to wszyscy faceci źli i, że wszyscy tacy sami. A to też jest wkurzające i krzywdzące, ale co zrobić tongue

Faceci są wspaniali, ja tylko takich spotykam, więc mojego głosu na pewno nie usłyszysz.

3,199

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:
Majki napisał/a:

To też wiem, zauważam to tongue Ale bardzo często pojawiają sie głosy, zwłaszcza tych pokrzywdzonych właśnie, jacy to wszyscy faceci źli i, że wszyscy tacy sami. A to też jest wkurzające i krzywdzące, ale co zrobić tongue

Faceci są wspaniali, ja tylko takich spotykam, więc mojego głosu na pewno nie usłyszysz.

Nie wiem czy to ironia czy co heh big_smile

Nie no, to nie był przytyk w Twoją strone czy coś tongue Tak po prostu chciałem zauważyć, że to co napisałaś działa tak samo w obie strony tongue

3,200

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:

Wypowiem się za siebie - dla mnie przeszłość to przeszłość. Nie czuję potrzeby roztrząsania tego, co było - bo było i mogło być z wielu powodów. Kłamanie o przeszłości to co innego, ale nie mówienie, gdy nie pytam - to inna sprawa. Dla mnie ważne jest teraz i ta relacja, która jest tu i w tym momencie.

Jasna sprawa. O to mi właśnie chodzi. Jeśli ktoś nie pyta i go to nie interesuje to się na siłę nie opowiada. Jeśli natomiast zapyta to trzeba być szczerym. Jaka ta przeszłość by nie była. Moja żona zna doskonale moją przeszłość mimo, że była bardzo zła i to akceptuje. Ja natomiast nie wiem wiele o jej przeszłości bo o to nie pytałem i nie chcę pytać. Po prostu mnie to nie interesuje:)

3,201

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nino, ale ja tez uwazam, ze faceci sa super, i zasadniczo latwiej sie z nimi dogadac niz z kobietami( ogolnie)

Co do przeszlosci- wolalabym jednak wiedziec, czy poznany partner ma dzieci, czy byl karany( i za co), czy byl narkomanem, czy ma kosmiczne dlugi. Tak samo chce znac jego stosunek do niezobowiazujacego seksu, jak jego stosunek do mnie.
Klamstwo( przemilczenie), to klamstwo, niezaleznie w czym oszukuje. Nie mowi o pewnych sprawach- bo wie, ze bym tego nie zaakceptowala, o innych nieakceptowalnych faktach tez moze milczec.
Jesli oszukujemy sie wzajemnie- to ok, sa rozne uklady( znam glupsze) co komu pasuje.

Tylko czemu facet uwaza, ze to normalne, ze on korzysta z uslug, a nie akceptuje ze partnerka takie uslugi swiadczyla?
To jest podwojna moralnosc.
Nie chce tu generalizowac, dlatego rzezbie, ale, jesli to dla panow noe problem, to czemu nie szukaja partnerek wsrod prostytutek?
Peter wykazal wiele korzysci z takiego rozwiazania.

3,202 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-09-18 12:46:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Po co ukrywaja? To bez sensu, jesli pan lubi dziwki, powinien na partnerke szukac kobiety akceptujacej platny seks, i odwrotnie.

Ukrywają, bo korzystanie z płatnego seksu lub bycie prostytutką nie jest społecznie akceptowalne. Ludzie myślą, że to margines społeczeńśtwa, tymczasem te wszystkie osoby są wśród nas. Facet umawia się z dziewczyną gdzieś na parkingu, opuszcza szybę, a tam pojawia sie koleżanka jego córki... Facet porządny, a koleżanka też sprawiała wrażenie normalnej. Inny z roksy jedzie gdzieś do mieszkania, wchodzi a tam sąsiadka z góry... On porządny, dzieci, żona, rodzina... a ona tak samo -- ot po prostu sąsiadka z góry, co ma dziecko. Ktoś nazywał to "stygmatyzacją" -- czyli klienci i prostytutki są tym "skażone".

Lepiej pytać osób doświadczonych, jak to wygląda. Pewnie się powtórzę, ale polecam do czytania: tutaj na forum są posty prostytutki "Pamela Anders" -- ona ma męża, który o wszsytkim wie, pisze o koleżankach,  książka "Czarodziejki", artykuł "byłem uzależniony od prostytutek facet onet", w końcu "blog szlakiem kurtyzan". Z tego bloga aż zacytuję coś:

podsumowanie zawiera się w pytaniu czy było warto? W tym miejscu, jako żywo, staje mi przed oczami scena z niezłego filmu ?Football Factory? traktującego o subkulturze angielskich pseudokibiców. Scena końcowa z tego dzieła w której to, ... główny bohater po powrocie ze szpitala w którym znalazł się po jednej z ustawek wchodzi, jeszcze kuśtykając o kulach, do baru pełnego kolegów po szalu. Podówczas stawia sobie kluczowe dla całego filmu pytanie ?czy było warto??, po czym sam sobie odpowiada ?jasne, że tak?. U mnie odpowiedź na tak postawione pytanie nie może być inna. .... w pewnym momencie ten sport w sposób naturalny przestał mnie kręcić. W tym miejscu warto zadać pytanie czy wybranie tej formy zdobywania doświadczeń seksualnych to wybór słuszny? Oceniając z perspektywy czasu i biorąc pod uwagę wszelkie plusy ujemne z tego faktu wynikające stoję na stanowisku, iż w moim przypadku, zdecydowanie tak. Pogląd ten jest wypadkową przede wszystkim nie obrażania się na rzeczywistość, jak i wrodzonego lenistwa. Naprawdę mordercze i długie walki o zaliczenie jakiejś dziewczyny to nie dla mnie. To co w sponsorskim sporcie jak i w życiu zawsze sobie ceniłem to przejrzyste reguły i związana z nimi uczciwość. Żadnych kłamstw o uczuciach które nie istnieją, żadnej ściemy na tym czy na innym polu. Po prostu, płace i idziemy do łóżka, tyle. Poza tym drugim nie mniej ważnym aspektem w moim przypadku był przymus mierzenia w życiu seksualnym sił na zamiary. Będąc wysokim inaczej facetem z twarzy podobnym zupełnie do nikogo szanse na wyobracanie na przykład wysokich czy ponadprzeciętnie urodziwych niewiast miałem tylko w teorii.

On się chyba ustatkował, przestał chodzić na prostytutki, nie pisze już bloga -- tak pamiętam...

Znam nt chodzenia do prostytutek takie dwa fajne teksty, też od facetów z doświadczeniem na tym polu:

Chodzę do dziwek, aby się przekonać, że w domu mam lepiej. Przestaję chodzić. Potem zapominam jak mam w domu dobrze i chodzę sobie przypomnieć o tym...
Po tylu latach chodzenia na diwy stwierdzam, że moja stara jest całkiem niezła w te klocki...

Prawdopodobnie jak żona jest otwarta na seks, to żadna prostytutka nie jest dla niej zagrożeniem.

3,203

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Tylko czemu facet uwaza, ze to normalne, ze on korzysta z uslug, a nie akceptuje ze partnerka takie uslugi swiadczyla?
To jest podwojna moralnosc.

Ja bym to nazwał hipokryzją i tyle. Co zrobisz, różni są ludzie.

3,204 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-18 12:47:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:
peeter napisał/a:

Oldoradno
Przekrecasz slowa specjalnie czy z jakiegos waznego powodu?
Do agencji idzie sie po usluge a nie na randke czy kolacje ze swiecami.
Mowie o tym ze taka przeszlosc kobiety nie skresla jej, zbyt cenie sobie urode by wybrzydzac a moze wlasnie ona bylaby lepsza niz przecietne, czesto swietoszkowate paniusie, niektorzy sie tam poznaja na stale ale na taki fart nie licze bo nie mam go tez w normalnych sytuacjach...

Nadal kompletnie nie rozumiem.

Do klubu przeleciec laske tez idziesz bez swiec inpierscionka.
Jesli pasuje Ci dziwka, czemu nie probujesz zadnej poderwac?
Ja nie krytykuje, tylko probuje zrozumiec, jest tyle prostytutek, tirowek, sa chetne, ladne, i jakos panowie ich na randki nie zapraszaja, nie wchodza w zwiazki. To mi wyjasnij- czemu?
Czemu Ty sie nie starales o zwiazek z taka pania?

A czemu nie podrywa sie w kosciele czy na ulicy? Bo tak sie przyjelo, bo jest opor przeciw temu
Zasada agencji jak mowia jest nie umawiac sie z klientem poza praca, wiadomo chodzi by na boku nie krecila interesu hmm
Jesli dziala samodzielnie (czy babskiej komitywie) to tez nie zalezy jej na tym, woli poznac kogos kto nie wie czym sie zajmuje ale jesli beda siebie krecic wzajemnie z odrobina szczescia tam tez moga znalezc wiecej niz seks i kase.
Przede wszystkim musialbym korzystac z tego to bym flirtowal przed czy po. Negatywne nastawienie do zalotow, nierzadko obojetnosc na uczucia (co wazne w stresujacej i jednak wstydliwej pracy) to rodzaj profesjonalnego podejscia do prostytucji. Nie ma tu miejsca na uwodzenie bo to nie jest biuro matrymonialne ani inne "zwykle" miejsce.
Zadajesz smieszne pytania jakbys nie wiedziala za duzo o tym zjawisku yikes

3,205

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Marcjano, dokładnie. Zawsze podkreślam, ze relację z ludźmi sami kreujemy - od nas zależy jaki kierunek obierze i na co będziemy kładli nacisk.  I nie chodzi o to, ze ja nie pytam, bo boję się przeszłości - ja po prostu nie jestem ciekawa tego, co było.  Tak mam. Przeszłość nabiera znaczenia wtedy, gdy ma bezpośredni wpływ na nasze relacje - ale to już inny zupełnie temat.

Majki, dobra, trochę ironii było - ale mało. Generalnie nie spotykam tych złych facetów, naprawdę. Wiem, ze faceci potrafią być super, naprawdę wspaniali i na pewno nigdy nie powiedziałabym, że są źli smile Zdecydowanie lepiej dogadać mi się z facetem (pracuję w męskiej firmie, w męskiej branży) niż z kobietami.

oldorando napisał/a:

Co do przeszlosci- wolalabym jednak wiedziec, czy poznany partner ma dzieci, czy byl karany( i za co), czy byl narkomanem, czy ma kosmiczne dlugi. Tak samo chce znac jego stosunek do niezobowiazujacego seksu, jak jego stosunek do mnie.

Chciałabym mieć te wiadomości i pewnie bym o nie pytała - natomiast jeśli chodzi o seks, to nie. Dla mnie seksualność to intymność (a co za tym idzie, prywatność) i nie musi się mi facet spowiadać z decyzji jakie podejmował wcześniej. Nie interesuje mnie rodzaj relacji i jak często ściągał spodnie. To co mnie interesuje - to to, jakim jest człowiekiem, jaki jest dla mnie, relacja która jest teraz. I tyle

3,206

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:
oldorando napisał/a:
peeter napisał/a:

Oldoradno
Przekrecasz slowa specjalnie czy z jakiegos waznego powodu?
Do agencji idzie sie po usluge a nie na randke czy kolacje ze swiecami.
Mowie o tym ze taka przeszlosc kobiety nie skresla jej, zbyt cenie sobie urode by wybrzydzac a moze wlasnie ona bylaby lepsza niz przecietne, czesto swietoszkowate paniusie, niektorzy sie tam poznaja na stale ale na taki fart nie licze bo nie mam go tez w normalnych sytuacjach...

Nadal kompletnie nie rozumiem.

Do klubu przeleciec laske tez idziesz bez swiec inpierscionka.
Jesli pasuje Ci dziwka, czemu nie probujesz zadnej poderwac?
Ja nie krytykuje, tylko probuje zrozumiec, jest tyle prostytutek, tirowek, sa chetne, ladne, i jakos panowie ich na randki nie zapraszaja, nie wchodza w zwiazki. To mi wyjasnij- czemu?
Czemu Ty sie nie starales o zwiazek z taka pania?

A czemu nie podrywa sie w kosciele czy na ulicy? Bo tak sie przyjelo, bo jest opor przeciw temu
Zasada agencji jak mowia jest nie umawiac sie z klientem poza praca, wiadomo chodzi by na boku nie krecila interesu hmm
Jesli dziala samodzielnie (czy babskiej komitywie) to tez nie zalezy jej na tym, woli poznac kogos kto nie wie czym sie zajmuje ale jesli beda siebie krecic wzajemnie z odrobina szczescia tam tez moga znalezc wiecej niz seks i kase.
Przede wszysktim musialbym korystac z tego czesto to bym flirtowal przed czy po. Negatywne nastawienie, nierzadko obojetnosc na uczucia (co wazne w stresujacej i jednak wstydliwej pracy) bo to rodzaj profesjonalnego podejscia do prostytucji.
Zadajesz smieszne pytania jakbys nie wiedziala za duzo o tym zjawisku yikes

No, to mnie objasnij- prosze...
Chcesz seksu z laska z klubu.
Uwazasz, ze sesja w kiblu( ktorych ta pani ma wiele) niczym, poza cena sie nie rozni od prostytucji..
Nie podrywasz w kosciele( zrozumiale- nie szukasz dewotki) ,
To czemu nie uwodzisz prostytutki?
Sa tirowki, ktore chetnie dadza sie uwieszc...mlode, ladne i bez zahamowan...( na piwo nie wydasz, bo podrywasz w plenerze)

Po prostu chce zrozumiec...czym sie rozni taka panna, od tej z klubu( nieosiagalnej dlaCiebie) a tak pozadanej?

Swoja droga, panowie podrywaja i w kosciele, i na ulicy i w klubie, to czemu nie dziwki?

3,207

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Znam nt chodzenia do prostytutek takie dwa fajne teksty, też od facetów z doświadczeniem na tym polu:

Chodzę do dziwek, aby się przekonać, że w domu mam lepiej. Przestaję chodzić. Potem zapominam jak mam w domu dobrze i chodzę sobie przypomnieć o tym...
Po tylu latach chodzenia na diwy stwierdzam, że moja stara jest całkiem niezła w te klocki...

I co jest fajnego w tych tekstach? Bo ja poza usprawiedliwianiem samego siebie przez tych facetów fajnego nie widzę nic.

3,208

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:

Marcjano, dokładnie. Zawsze podkreślam, ze relację z ludźmi sami kreujemy - od nas zależy jaki kierunek obierze i na co będziemy kładli nacisk.  I nie chodzi o to, ze ja nie pytam, bo boję się przeszłości - ja po prostu nie jestem ciekawa tego, co było.  Tak mam. Przeszłość nabiera znaczenia wtedy, gdy ma bezpośredni wpływ na nasze relacje - ale to już inny zupełnie temat.

Majki, dobra, trochę ironii było - ale mało. Generalnie nie spotykam tych złych facetów, naprawdę. Wiem, ze faceci potrafią być super, naprawdę wspaniali i na pewno nigdy nie powiedziałabym, że są źli smile Zdecydowanie lepiej dogadać mi się z facetem (pracuję w męskiej firmie, w męskiej branży) niż z kobietami.

oldorando napisał/a:

Co do przeszlosci- wolalabym jednak wiedziec, czy poznany partner ma dzieci, czy byl karany( i za co), czy byl narkomanem, czy ma kosmiczne dlugi. Tak samo chce znac jego stosunek do niezobowiazujacego seksu, jak jego stosunek do mnie.

Chciałabym mieć te wiadomości i pewnie bym o nie pytała - natomiast jeśli chodzi o seks, to nie. Dla mnie seksualność to intymność (a co za tym idzie, prywatność) i nie musi się mi facet spowiadać z decyzji jakie podejmował wcześniej. Nie interesuje mnie rodzaj relacji i jak często ściągał spodnie. To co mnie interesuje - to to, jakim jest człowiekiem, jaki jest dla mnie, relacja która jest teraz. I tyle

Hmmmm... W przypadku pedofilii tez???

3,209

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oldo sorry , ale to było poniżej pasa sad zaskoczyłaś mnie takim wpisem...

3,210

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:

Majki, dobra, trochę ironii było - ale mało. Generalnie nie spotykam tych złych facetów, naprawdę. Wiem, ze faceci potrafią być super, naprawdę wspaniali i na pewno nigdy nie powiedziałabym, że są źli smile Zdecydowanie lepiej dogadać mi się z facetem (pracuję w męskiej firmie, w męskiej branży) niż z kobietami.

Spoko big_smile Ja sobie zdaję z tego sprawe, że są też Ci źli czy bardzo źli nawet, chamy nie chamy itd. Z kobietami jest podobnie, są te normalne i te mniej normalne, głupie itd. Normalna sprawa tongue I tak samo jak Ciebie denerwuje atak na kobiecą populacje i wrzucanie wszystkich kobiet do jednego worka bo "ja" spotkałem zołze tak mnie denerwuje to na męską populacje  tongue I tylko tyle tongue

3,211

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:

Oldo sorry , ale to było poniżej pasa sad zaskoczyłaś mnie takim wpisem...

Celowo uzylam drastycznego przykladu...bo gdzie jest granica?
Gwalt?
Prostytucja?
Oszustwo matrymonialne?
Homoseksualizm?
Bdsm?
Kqzdy ma swoja granice akceptowalnosci- ja tez, i chce wiedziec jaka jest jego granica.
To chyba logiczne?

3,212 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-09-18 13:09:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oj oldo, nie bardzo rozumiem Twojego ataku na mnie.

oldorando napisał/a:

Gwalt?
Prostytucja?
Oszustwo matrymonialne?
Homoseksualizm?
Bdsm?
Kqzdy ma swoja granice akceptowalnosci- ja tez, i chce wiedziec jaka jest jego granica.
To chyba logiczne?

W jakim celu chcesz ją poznać? Domyślam się, ze chcesz mi coś udowodnić. Tylko po co?

Powiedz mi oldo, jak poznajesz człowieka (tutaj faceta), to rozumiem, że go przesłuchujesz na temat jego przeszłości, tak?
A jeśli skłamie, to co wtedy? Jeśli nie powie Ci, że miał kontakty homo albo, ze pociągają go dzieci... Wiem, drastyczny przykład, ale powiedz - jak weryfikujesz jego historię? Agencja detektywistyczna?

A ja poznaję człowieka każdego dnia - słucham, rozmawiam, obserwuję, staram się mieć możliwość "sprawdzenia" (proszę nie czepiać  się tego określenia) mogę użyć poobserwowania go w codziennych sytuacjach, w relacjach z innymi ludźmi... i mimo, ze go nie pytam o przeszłość, to uważam, ze jestem w tym samym miejscu, co Ty.
Mogłabym więcej napisać, ale chyba nie o to chodzi - raczej o nakreślenie pewnego zagadnienia.

Dodam, ze jak ktoś ma taką przeszłość, jaką wyliczyłaś, to sam, w rozmowie się do tego nie przyzna. Ale pytać możemy... i zawsze mozemy usłyszeć to, co  chcemy, prawda?

3,213

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nino- nie czepiam sie i nie napadam na Ciebie. To tylko prowokacja.

Jak poznaje?
Slucham- on sam mowi. Zawsze sam mowi o takich rzeczach. Nie pytaj, czemu, bo nie wiem, ale tak po prostu jest, ze opowiada o sobie.

Sa rzeczy, ktore akceptuje, i takie " nie do przejscia", nie jest to powod do pietnowania, tylko nie kazdego musze chciec do zwiazku.

Sa rozmaite " przeszlosci" ludzie maja rozne motywacje, wychodza z roznych srodowisk i sytuacji.

Nie chcialabym byc oszukiwana, oklamywana, manipulowana( i nie jestem)

Ja po prostu statam sie zrozumiec, i nie ferowac wyrokow.
A zrozumiec mozna czlowieka, nie ogol mezczyzn( czy kobiet),

3,214

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Do czego zmierzasz Oldorando, pelnisz zastepstwo za nasza "nieodzalowana" niunie?
Wszedzie sa jakies reguly a ze ktos nie uwodzi tu czy tam nie oznacza ze kims gardzi itp po prostu dostosowuje sie do lokalnych zasad dla wygody jak i porzadku.
Bawisz sie tematem, chcesz na czyms kogos zlapac, podkrecic temat jak troll??
Nina bierze powaznie te dziecinne zaczepki a moze powinna zajac sie czyms sensownym niz tlumaczenie komus w z naszego pokolenia elementarnych spraw w sferze seksu.

3,215

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Odnosnie bycia w tym samym punkcie- nie znam Twojego punktu. To tylko rozmowa.
Moj punkt ( tutaj) odnosi sie do hipokryzji mezczyzn. Do tego, ze mowia kobiecie, to , co ona chce uslyszec, mowia jedno, robia drugie, a mysla jeszcze cos innego, i przy tym oczekuja od niej szczerosci, oddania, zaufania i duzej dozy naiwnosci/romantyzmu.

3,216 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-09-18 13:28:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oldo, bardzo często jest tak, ze ludzie sami mówią, to prawda.

Rozumiem, ze możesz mieć takie a nie inne poglądy i przekonania - i szanuję je, bo masz do nich niezbywalne prawo. Nigdy nie nadałam sobie prawa do oceniania wyznawanych przez ludzi poglądów - jedynie próbuje przebić się z głosem, ze wystarczy zastosować względem innych to, czego sami oczekujemy - tolerancji.

edit: W tym samym miejscy - chodziło mi o to, że czy zapytasz faceta o przeszłość (a on skłamie) czy nie zapytasz (tak jak ja) - to jest się w tym samym miejscu, niepewności.

Rozumiem, ze miałaś styczność z hipokryzją mężczyzn - ja, w bliskich relacjach, nie miałam a w koleżeńskich nie zauważyłam, aby taka hipokryzja była. Oczywiście nie znaczy to, ze nie ma takich facetów - ale nie znaczy też, że jeśli Ty takich spotkałaś, to są tylko tacy.

3,217

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Do czego zmierzasz Oldorando, pelnisz zastepstwo za nasza "nieodzalowana" niunie?
Wszedzie sa jakies reguly a ze ktos nie uwodzi tu czy tam nie oznacza ze kims gardzi itp po prostu dostosowuje sie do lokalnych zasad dla wygody jak i porzadku.
Bawisz sie tematem, chcesz na czyms kogos zlapac, podkrecic temat jak troll??
Nina bierze powaznie te dziecinne zaczepki a moze powinna zajac sie czyms sensownym niz tlumaczenie komus w z naszego pokolenia elementarnych spraw w sferze seksu.

Hmmm... Nie znam " niuni"- ale poczytam- zainteresowalo mnie..
Ja chce cos zrozumiec- to na moj osobisty uzytek- przykro mi, ze czujecie sie atakowani- bo nie jest to moj cel.

Ja nie mowie, o pogardzie, ani o normach uwodzenia, tu, czy tam...
Chce to zrozumiec - logicznie, meskie preferencje. Oczekiwania. Jesli ktos ma problem- yo dazy do jego rozwiazania- dla mnie to logiczne...jesli pojawia sie przeszkoda, szuka sie srodkow do obejscia/przeskoczenia.


Peter- masz swoje lata, szukasz satysfakcjonujacego zwiazku, odpowiada Ci konieta otwarta seksualnie, uwazasz, ze korzystanie z platnego seksu jest rozwiazaniem, wyjsciem, to logika nakazuje szukac partnerkimwsrod takich kobiet.
Napisales, ze szukales wsrod setek cnotek/dewotek, i to byl stracony czas...nie napisales nic o probach zdobycia zawodowej panny do zwiazku...
Szukam logicznego wujasnienia.

3,218

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:

Oldo, bardzo często jest tak, ze ludzie sami mówią, to prawda.

Rozumiem, ze możesz mieć takie a nie inne poglądy i przekonania - i szanuję je, bo masz do nich niezbywalne prawo. Nigdy nie nadałam sobie prawa do oceniania wyznawanych przez ludzi poglądów - jedynie próbuje przebić się z głosem, ze wystarczy zastosować względem innych to, czego sami oczekujemy - tolerancji.

edit: W tym samym miejscy - chodziło mi o to, że czy zapytasz faceta o przeszłość (a on skłamie) czy nie zapytasz (tak jak ja) - to jest się w tym samym miejscu, niepewności.

Rozumiem, ze miałaś styczność z hipokryzją mężczyzn - ja, w bliskich relacjach, nie miałam a w koleżeńskich nie zauważyłam, aby taka hipokryzja była. Oczywiście nie znaczy to, ze nie ma takich facetów - ale nie znaczy też, że jeśli Ty takich spotkałaś, to są tylko tacy.

Widzisz- ja z Toba dyskutuje, bo sie zasadniczonz Toba zgadzam...
Prawda, ze poznasz kogos, tylko po tym co sam zechce o sobie powiedziec. I na tym pech polega, ze ja poznaje setki szczerych mezczyzn, opowiadajacych jak oklamuja zony, co przemilczaja, w czym oszukuja...
Jak bajeruja naiwne idiotki, unikaja konsekwencji, i co nimi kieruje.

Kobieta automatycznie utozsamia sie z sytuacja, ( tak jak w napasci na "wszystkie kobiety").

Poza tym, jesli ktos mi z satysfakcja opowiada, jak wykorzystal, oklamal i oszukal ilestam kobiet, to raczej ciezko mu zaufac.., jesli sytuacja sie powtarza latami, w setkach przypadkowych kontaktow, to sie zdejmuje rozowe okulary, i przesuwa granice tolerancji, i dopuszcza wiekszy zakres mozliwosci.

3,219

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To jak mowilem nie neguje takich osob tylko ze one podchodza do klientow z rezerwa i tyle.
Pomysle czy nie uwodzic tam ale nie sadze ze zarabiajac duzo miesiecznie dla "milosci" kazda jest gotowa zamieszkac ze mna i prowadzic typowe - dla wielu z nich niestety - smieszne i nudne zycie w ktorym czulaby sie bardziej niewolnikiem i wolem roboczym niz teraz oddajac sie za kase.
Pod publiczke nie lubie pisac ani chwalic sie jak nie ma czym i krytykuje tez siebie, to ze goscie lubia sobie pouzywac i oczekuja "czystosci" kobiety oraz braku kazdej watpliwej przeszlosci to dla mnie osobiscie tez kpina.
Poped ok ale kazdy go ma i prawo nim rozporzadzac.

3,220

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

To jak mowilem nie neguje takich osob tylko ze one podchodza do klientow z rezerwa i tyle.
Pomysle czy nie uwodzic tam ale nie sadze ze zarabiajac duzo miesiecznie dla "milosci" kazda jest gotowa zamieszkac ze mna i prowadzic typowe - dla wielu z nich niestety - smieszne i nudne zycie w ktorym czulaby sie bardziej niewolnikiem i wolem roboczym niz teraz oddajac sie za kase.
Pod publiczke nie lubie pisac ani chwalic sie jak nie ma czym i krytykuje tez siebie, to ze goscie lubia sobie pouzywac i oczekuja "czystosci" kobiety oraz braku kazdej watpliwej przeszlosci to dla mnie osobiscie tez kpina.
Poped ok ale kazdy go ma i prawo nim rozporzadzac.

Piszesz, ze nie sadzisz, ze ona moglaby chciec takiego nudnego zycia...
Tak sie fikusnie sklada, ze swego czasu znalam pare takich pan. Nie pracowaly na ulicy, tylko w agencji, poza normalna praca zawodowa...i byly samotne, chcialy zwiazku. Czy czuly sie " napietnowane" to nie wiem, nie wnikalam, bo mi to nie potrzebne. Ale zwiazku chcialy. To ich klienci nie chcieli.
Oklepane zdanie panow" nie szuka sie zony w burdelu"- tylko niby czemu?
Czemu sie zadaje sobie tyle trudu, zeby poderwac glupia gdziekolwiek, a tam, gdzie ona sie podaje na tacy- to juz nie? Przeciez pan przychodzacy do niej, nie jest w niczym lepszy/gorszy od niej.

3,221

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Widzisz- ja z Toba dyskutuje, bo sie zasadniczonz Toba zgadzam...
Prawda, ze poznasz kogos, tylko po tym co sam zechce o sobie powiedziec. I na tym pech polega, ze ja poznaje setki szczerych mezczyzn, opowiadajacych jak oklamuja zony, co przemilczaja, w czym oszukuja...
Jak bajeruja naiwne idiotki, unikaja konsekwencji, i co nimi kieruje.
Poza tym, jesli ktos mi z satysfakcja opowiada, jak wykorzystal, oklamal i oszukal ilestam kobiet, to raczej ciezko mu zaufac..,

Zdecydowanie nie ma mowy o zaufaniu

jesli sytuacja sie powtarza latami, w setkach przypadkowych kontaktow, to sie zdejmuje rozowe okulary, i przesuwa granice tolerancji, i dopuszcza wiekszy zakres mozliwosci.

Oldo, jeśli faktycznie miałaś setki takich przypadków, to sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Tylko, czy warto przesuwać granice tolerancji ? czy idąc właśnie na takie ustępstwa, same sobie nie robimy krzywdy? Trzeba mieć wymagania (i nie chodzi mi tutaj o wygląd), realne oczekiwania, takie świadome własnych wad... i nie trzeba będzie ściągać różowych okularów, jeśli nigdy się ich nie założy ? świat mam wspaniałe barwy wink

3,222 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-09-18 14:02:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Orlando poczytaj poczytaj.
Ja skonczylam brac udzial w tej dyskusji bo poziom Peetera jest nizszy niz mlodziezy w gimnazjum.

3,223

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Orlando poczytaj poczytaj.
Ja skonczylam brac udzial w tej dyskusji bo poziom Peetera jest nizszy niz mlodziezy w gimnazjum.

:-)

3,224

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

... ja poznaje setki szczerych mezczyzn, opowiadajacych jak oklamuja zony, co przemilczaja, w czym oszukuja...
Jak bajeruja naiwne idiotki, unikaja konsekwencji, i co nimi kieruje.... ktos mi z satysfakcja opowiada, jak wykorzystal, oklamal i oszukal ilestam kobiet, ....

Trzeba odróżniać zło od dobra. Zachowanie moralne od niemoralnego. Wydaje mi się, że Ty wszystko wrzucasz do jednego worka...

Jeśli ktoś był u prostytutki, to dla Ciebie jest złem... Ale komu on krzywdę zrobił? Ona dostała kasę, a on orgazm. Dlaczego przekreślać takiego faceta? Jeśli ktoś zaliczał laski po dyskotece, to komu krzywdę zrobił? Oboje się dobrze bawili.

Złem jest oszukiwanie, mówienie o uczuciach w celu uzyskania seksu. Manipulowanie.

3,225

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A mnie sie wydaje- ze peter, ( jak wiekszosc) jest po prostu zfrustrowany, i tyle. Stad oskarzenia pod adresem calej populacji, kierowane do konkretnego przedstawiciela.
Ja o swoich preferencjach, oczekiwaniach i uprzedzeniach nie mowilam, bo nie o tym watek...( i co to kogo g' obchodzi)
Ja szukam logiki w tym meskim pisaniu...
Byl tu watek o wspanialych ukrainkach..pan sie zachwycil, po czym przyjechal do polski, wszedl na kobiece forum, namawiac, wrecz naciskac, zeby polki byly podobne do ukrainek...zamiast po prostu tam znalezc sobie dziewczyne?
Tu panowie bronia prostytucji, i jednoczrsnie stronia od prostytutek..itd. Itd...

A podobno facet to proste i logiczne stworzenie.- dopoki nie musi logicznie uzasadnic swoich wyborow....

3,226

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
oldorando napisał/a:

... ja poznaje setki szczerych mezczyzn, opowiadajacych jak oklamuja zony, co przemilczaja, w czym oszukuja...
Jak bajeruja naiwne idiotki, unikaja konsekwencji, i co nimi kieruje.... ktos mi z satysfakcja opowiada, jak wykorzystal, oklamal i oszukal ilestam kobiet, ....

Trzeba odróżniać zło od dobra. Zachowanie moralne od niemoralnego. Wydaje mi się, że Ty wszystko wrzucasz do jednego worka...

Jeśli ktoś był u prostytutki, to dla Ciebie jest złem... Ale komu on krzywdę zrobił? Ona dostała kasę, a on orgazm. Dlaczego przekreślać takiego faceta? Jeśli ktoś zaliczał laski po dyskotece, to komu krzywdę zrobił? Oboje się dobrze bawili.

Złem jest oszukiwanie, mówienie o uczuciach w celu uzyskania seksu. Manipulowanie.

Ale ja nie powiedzialam, ze prostytucja jest zlem!
Nie mowie, ze korzystanie z prostytucji jest zle!
Ja wspomnialam gdzies tam, ze ja bymmtakiego partnera nie chciala..wolno mi? Wolno...

Tak, jak ktos moze nie chciec za partnerke prostytutke- tez mu wolno...

Tylko niech bedzie konsekwentny. Jesli ja nie zarabialam w ten sposob, to moge wymagac kogos, kto nie korzystal. I tyle.

3,227

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:
peeter napisał/a:

To jak mowilem nie neguje takich osob tylko ze one podchodza do klientow z rezerwa i tyle.
Pomysle czy nie uwodzic tam ale nie sadze ze zarabiajac duzo miesiecznie dla "milosci" kazda jest gotowa zamieszkac ze mna i prowadzic typowe - dla wielu z nich niestety - smieszne i nudne zycie w ktorym czulaby sie bardziej niewolnikiem i wolem roboczym niz teraz oddajac sie za kase.
Pod publiczke nie lubie pisac ani chwalic sie jak nie ma czym i krytykuje tez siebie, to ze goscie lubia sobie pouzywac i oczekuja "czystosci" kobiety oraz braku kazdej watpliwej przeszlosci to dla mnie osobiscie tez kpina.
Poped ok ale kazdy go ma i prawo nim rozporzadzac.

Piszesz, ze nie sadzisz, ze ona moglaby chciec takiego nudnego zycia...
Tak sie fikusnie sklada, ze swego czasu znalam pare takich pan. Nie pracowaly na ulicy, tylko w agencji, poza normalna praca zawodowa...i byly samotne, chcialy zwiazku. Czy czuly sie " napietnowane" to nie wiem, nie wnikalam, bo mi to nie potrzebne. Ale zwiazku chcialy. To ich klienci nie chcieli.
Oklepane zdanie panow" nie szuka sie zony w burdelu"- tylko niby czemu?
Czemu sie zadaje sobie tyle trudu, zeby poderwac glupia gdziekolwiek, a tam, gdzie ona sie podaje na tacy- to juz nie? Przeciez pan przychodzacy do niej, nie jest w niczym lepszy/gorszy od niej.

Wg niuni klient jest gorszy (choroba po co bylo wywolywac wilka z lasu??), w sumie to moze nawet nie jest juz mezczyzna myslac chorymi kategoriami dewotki.
Nie mysle o tym idac do agencji by tam szukac samotnej singielki co nie ma odpowiedniego kandydata a wyjatki sa wszedzie co nie przekresla reguly ze one nie chca faceta i nie z grona klientow, jak sie zdarzy ok, to tak jak ze strzelba ze raz na rok sama strzela na tyle rzadkie zjawisko hmm
Pierwsze slysze by panie tam poza ciagnieciem za kieszen jeszcze prosily by je zabrac do siebie na stale, fantazje masz ogromna jak kazda rownie sfrustrowana samotnoscia tongue

3,228 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-18 14:31:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niunia ma prawo tak myśleć. Masz jakiś ogromny uraz bo zdanie odmienne od Twojego szufladkujesz w kategoriach indoktrynacji i spaczenia przez religię. A ja po prostu mam prawo faceta płacącego za seks mieć za kompletnego frajera. A czy to oznacza, że ma zmienić swój światopogląd na mój? Nie znaczy. Niech to robi, jego sprawa. Dla mnie jest frajer i tyle. A to, że mnie będzie uważał za dewotę i spaczonego przez religię? Proszę bardzo. Nie zapominaj, że Twój światopogląd nie jest uniwersalny, tak samo jak mój nie jest uniwersalny.

3,229

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:
oldorando napisał/a:
peeter napisał/a:

To jak mowilem nie neguje takich osob tylko ze one podchodza do klientow z rezerwa i tyle.
Pomysle czy nie uwodzic tam ale nie sadze ze zarabiajac duzo miesiecznie dla "milosci" kazda jest gotowa zamieszkac ze mna i prowadzic typowe - dla wielu z nich niestety - smieszne i nudne zycie w ktorym czulaby sie bardziej niewolnikiem i wolem roboczym niz teraz oddajac sie za kase.
Pod publiczke nie lubie pisac ani chwalic sie jak nie ma czym i krytykuje tez siebie, to ze goscie lubia sobie pouzywac i oczekuja "czystosci" kobiety oraz braku kazdej watpliwej przeszlosci to dla mnie osobiscie tez kpina.
Poped ok ale kazdy go ma i prawo nim rozporzadzac.

Piszesz, ze nie sadzisz, ze ona moglaby chciec takiego nudnego zycia...
Tak sie fikusnie sklada, ze swego czasu znalam pare takich pan. Nie pracowaly na ulicy, tylko w agencji, poza normalna praca zawodowa...i byly samotne, chcialy zwiazku. Czy czuly sie " napietnowane" to nie wiem, nie wnikalam, bo mi to nie potrzebne. Ale zwiazku chcialy. To ich klienci nie chcieli.
Oklepane zdanie panow" nie szuka sie zony w burdelu"- tylko niby czemu?
Czemu sie zadaje sobie tyle trudu, zeby poderwac glupia gdziekolwiek, a tam, gdzie ona sie podaje na tacy- to juz nie? Przeciez pan przychodzacy do niej, nie jest w niczym lepszy/gorszy od niej.

Wg niuni klient jest gorszy (choroba po co bylo wywolywac wilka z lasu??), w sumie to moze nawet nie jest juz mezczyzna myslac chorymi kategoriami dewotki.
Nie mysle o tym idac do agencji by tam szukac samotnej singielki co nie ma odpowiedniego kandydata a wyjatki sa wszedzie co nie przekresla reguly ze one nie chca faceta i nie z grona klientow, jak sie zdarzy ok, to tak jak ze strzelba ze raz na rok sama strzela na tyle rzadkie zjawisko hmm
Pierwsze slysze by panie tam poza ciagnieciem za kieszen jeszcze prosily by je zabrac do siebie na stale, fantazje masz ogromna jak kazda rownie sfrustrowana samotnoscia tongue

Dobra- ja mam fantazje- a ty to sprawdziles?
Bo ja moge sprawdzic, tylko mnie to nie potrzebne, a Ty wolisz sie tu uzalac, niz zrobic cokolwiek( wnosze po ostatnim wpisie)
Poza tym- idac do agencji nie szukasz partnerki- a podrywajac panienke w klubie szukasz?
Idac do kibla na seks szukasz?

3,230 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-18 14:46:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oldorando
Nie wiem do czego prowadzi ten wywod i serie pytan bo nie do poznania pogladow ale prowokowania do klotni.
Jak ide na disco to a- potanczyc, b- wypic, c- moze poznac kogos jak sie uda, kiblowych podrywowo nie mialem.
Gdy pojde do agencji place, robie co trzeba i ide, nie wiem o co chodzi czy mam tam msze odprawic by bylo dziwnie i niezgodnie z przeznaczeniem miejsca a w kosciele zrobic burdel za co wylece na kopach czy w kajdankach?
Masz troche oleju w glowie, jakis hamulec skoro to ja jestem ten zly i co ma kazdemu sie tlumaczyc??
Wy macie podejscie w stylu ktos sobie wybil oko to mowicie posluchaj muzyki czy zjedz loda na pocieszenie albo pojdz na basen puszczac kaczki kamieniem. Nietrafione rady, glupie i nie pasuja do doroslych ludzi ktorymi sie tak bunczucznie nazywacie.

Gosc co idzie do agencji to nie zawsze frajer, jesli to uzupelnienie jego "diety" to cwaniak i wie ze za pare stowek na godzine seksowna kobieta jest jego i robi z nia co chce niz uwodzic a potem dostac kopa z byle powodu bez glupiego "dziekuje" za jego trud, w tym dziale jest watek o zwiazku 2 letnim bez seksu i dla mnie to jest prawdziwy, encyklopedyczny wrecz -mega-frajer big_smile

3,231

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Oldorando
Nie wiem do czego prowadzi ten wywod i serie pytan bo nie do poznania pogladow ale prowokowania do klotni.
Jak ide na disco to a- potanczyc, b- wypic, c- moze poznac kogos jak sie uda, kiblowych podrywowo nie mialem.
Gdy pojde do agencji place, robie co trzeba i ide, nie wiem o co chodzi czy mam tam msze odprawic by bylo dziwnie i niezgodnie z przeznaczeniem miejsca a w kosciele zrobic burdel za co wylece na kopach czy w kajdankach?
Masz troche oleju w glowie, jakis hamulec skoro to ja jestem ten zly i co ma kazdemu sie tlumaczyc??
Wy macie podejscie w stylu ktos sobie wybil oko to mowicie posluchaj muzyki czy zjedz loda na pocieszenie albo pojdz na basen puszczac kaczki kamieniem. Nietrafione rady, glupie i nie pasuja do doroslych ludzi ktorymi sie tak bunczucznie nazywacie

To pisz dalej na forum- to Ci na pewno pomoze...
A swoja droga o mszy tonTy ciagle piszesz, nie Twoi rozmowcy.

3,232

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Taka prosba na przyszlosc:
Nie mow do mnie w liczbie mnogiej :-)

3,233

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak jak wspomniałem. Jakiś uraz. Ciągle się ten kościół i religia przewija mimo, że nikt tego nie porusza.
Światopogląd na temat korzystania z usług prostytutek nie ma nic wspólnego z dorosłością. To nie jest tak, że Ci którzy to dopuszczają są dorośli, a Ci co nie nie są dorośli. To dość absurdalny wniosek.

3,234

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

Tak jak wspomniałem. Jakiś uraz. Ciągle się ten kościół i religia przewija mimo, że nikt tego nie porusza.
Światopogląd na temat korzystania z usług prostytutek nie ma nic wspólnego z dorosłością. To nie jest tak, że Ci którzy to dopuszczają są dorośli, a Ci co nie nie są dorośli. To dość absurdalny wniosek.

Ja chcialam tylko powiedziec, ze amatorzy prostytutek, powinni szukac partnerek, wsrod prostytutek
Amatorzy cnotek, powinni szukac partnerek wsrod cnotek.....itd.
Tymczasem panowie dzialaja wrecz odwrotnie, i sie skarza-......uwaga! Na kosciol??

3,235 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-09-18 14:53:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pisze do wielu przy okazji wiec liczba mnoga pasuje.
Marcjano czytaj ze zrozumieniem, nie o fakt akceptacji prostytucji chodzi tylko tego ze to czasem koniecznosc zyciowa ale ci w zwiazkach i malzenstwach nie maja juz wytlumaczenia ze ida tam bo musza skoro maja seks w domu.

Wy mowicie ze singiel ma super i jedynie jest za leniwy, wam wpada najlepsze w rece - i to bez trudu - jednak gdy on staje na glowie i nie wychodzi macie do niego pretensje. To jest wlasnie chore i o tym pisze z oburzeniem !
To tak jakby karcic kaleke ze zle mowi, niezgrabnie chodzi czy moze zalatuje do niego czyms.
Doroslosc zobowiazuje do zrozumienia i empatii, chcecie uchodzic za lepszych a tego nie widze no i z czym do ludzi hmm?

3,236

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
peeter napisał/a:

Pisze do wielu przy okazji wiec liczba mnoga pasuje.
Marcjano czytaj ze zrozumieniem, nie o fakt akceptacji prostytucji chodzi tylko tego ze to czasem koniecznosc zyciowa wiec w zwiazkach i malzenstwach nie maja tlumaczenia ze ida tam bo musza.
Wy mowicie ze singiel ma super i jedynie jest za leniwy, wam wpada najlepsze w rece - i to bez trudu - jednak gdy ona staje na glowie i nie wychodzi macie do niego pretensje. To jest wlasnie chore i o tym pisze z oburzeniem !
Doroslosc zobowiazuje do zrozumienia i empatii, chcecie uchodzic za lepszych a tego nie widze i z czym do ludzi hmm?

Peter- czego konkretnie oczekujesz od kobiet?
( nie napadam- tylko pytam)

3,237

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Ale ja nie powiedzialam, ze prostytucja jest zlem!
Nie mowie, ze korzystanie z prostytucji jest zle!
Ja wspomnialam gdzies tam, ze ja bymmtakiego partnera nie chciala..wolno mi? Wolno...
Tak, jak ktos moze nie chciec za partnerke prostytutke- tez mu wolno...

Wolno smile
I jak facet chce iść do agencji, też mu wolno.

Wszystko sprowadza się do tego, ze każdy w tym wątku próbuje jednak przekonać do swoich racji. A ja uważam, że każdemu wolno mieć swoje zdanie.

3,238 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-09-18 14:56:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Ja chcialam tylko powiedziec, ze amatorzy prostytutek, powinni szukac partnerek, wsrod prostytutek.

100 % racji.
Tylko ze niektorzy panowie chcieliby korzystac z burdelow a miec w domu cnotke ale tak sie nie da.
Nie te czasy, zeby chlop robil z kobieta co chcial..

3,239

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Doroslosc zobowiazuje do zrozumienia i empatii, chcecie uchodzic za lepszych a tego nie widze no i z czym do ludzi

Dorosłość nie zobowiązuje do zrozumienia i empatii wobec postaw których nieakceptuję. To nie jest żadna dorosłość. Zresztą to działa w dwie strony. Dlaczego ja mam mieć zrozumienie dla Twojego światopoglądu, a Ty dla mojego nie?

3,240

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie bede sie wypowiadal bo to nie ma sensu gdy jedni nie umieja czytac, inni plota od rzeczy jakies bzdurne teorie ktore nie maja zastosowania, o wyjatkach jeden na milion itp itd czego szkoda nawet czytac tracac czas.
a "problem" ten istnieje wlasnie przez hipokryzje, wyrachowanie i oblude wiekszosci i super, niech bedzie nadal by ktos w koncu wpadl jak umiec doceniac czyjes zalety, chciec poznawac i byc szczerym z czym jest tez powszechny dramat i wielka nedza sad
W patologicznym kraju patologie musza byc, tak sami jak w polityce gdzie malo lotni (ciezki eufemizm) poslowie to tylko odbicie elektoratu, madrzejszego ani uczciwego nie chca ale potem narzekaja wszyscy ze nietrafiony wybor, zalosne.

3,241

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:
oldorando napisał/a:

Ale ja nie powiedzialam, ze prostytucja jest zlem!
Nie mowie, ze korzystanie z prostytucji jest zle!
Ja wspomnialam gdzies tam, ze ja bymmtakiego partnera nie chciala..wolno mi? Wolno...
Tak, jak ktos moze nie chciec za partnerke prostytutke- tez mu wolno...

Wolno smile
I jak facet chce iść do agencji, też mu wolno.

Wszystko sprowadza się do tego, ze każdy w tym wątku próbuje jednak przekonać do swoich racji. A ja uważam, że każdemu wolno mieć swoje zdanie.

Ja widze( nie tylko w tym watku) ze raczej probuje zmienic cala populacje pod swoje wymagania( np, wszystkie polki maja sie zachowywac tak, jak pewien autor zaobserwowal na ukrainie)
Tylko gdzie tu logika?
Zamiasy podejmowac heroiczny trud zmiany wszystkich kobiet, latwiej zmienic swoja strefe poszukiwan...

3,242 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-09-18 15:20:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcjano napisał/a:

Dorosłość nie zobowiązuje do zrozumienia i empatii wobec postaw których nieakceptuję. To nie jest żadna dorosłość. Zresztą to działa w dwie strony. Dlaczego ja mam mieć zrozumienie dla Twojego światopoglądu, a Ty dla mojego nie?

Odrobina zrozumienia jest wskazana. I nie chodzi mi o konkretne osoby, ale bardziej o dopuszczenie zaistnieniach postaw nawet dla nas nieakceptowalnych. Własnie na tym polega dorosłość - uświadomienie sobie istnienia innych, odmiennych poglądów. Kompletna negacja nie sprawi, że nasze przekonania staną się nagle ważniejsze.
Osobiście nie jestem za chodzeniem do agencji (o czym pisałam wiele, wiele stron wcześniej) - ale jestem za prawem wyboru i wolnej decyzji. Nie dopuszczanie innych poglądów nie zmieni i nie zmieniło niczego, nie sprawi też, że pewne problemy przestaną istnieć.

3,243

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No, tak- zgoda, ale jak poprosilam- grzecznie o wyjasnienie swojego stanowiska- to sie spotkalam z agresja..
Jak zapytalam- wciaz grzecznie- czego kolega oczekuje od kobiet- to sie obrazil, i zaczal pisac o polityce.

3,244

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wiem oldo, no cóż - ja odpowiadam za siebie i nie mam wpływu na "charakter" całej dyskusji.

3,245

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Obserwuje dyskusje i to mi wystarczy, wole posmiac sie z tego przed monitorem niz pisac o tym co mysle na temat zbednych postow ktore pojawiaja sie tutaj..
Troche za pozno na to pytanie przed 40ka bo teraz juz niczego od nich nie oczekuje, wiem az za duzo o zyciu i jakie pulapki czekaja wszedzie na romantycznych optymistow hmm

3,246

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nino- mialas racje. Sa faceci, ktorzy moga byc nieatrakcyjni dla wszystkich kobiet :-(

3,247

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A to o mnie, ze ciety jezyk jest powodem nieatrakcyjnosci big_smile Pudlo, dopiero pare lat temu zaczalem i tylko na forum pisac co mysle.
Nie cierpie malomiasteczkowego koltunstwa (ktore szerzy sie w kraju), mitow (w tym religijnych), pozerstwa i masy innego syfu na czele z waskimi horyzontami / klapkami na oczach bo to przypomina zycie bezdusznych robotow niz myslacych ludzi. Dziwne bo niby chca zyc szczesliwie bez problemow a jakie - sami - sobie stwarzaja, ten temat zas to taki termometr ktory pokazuje ze goraczka jest wysoka wiec choroba trwa hmm Pacjent jest bliski smierci...

3,248

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dla wszystkich kobiet nieatrakcyjny jest facet mizogin.

3,249 Ostatnio edytowany przez kokosik (2014-09-18 17:50:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie czytalem wszystkich postow ale ja chce tylko sie pozbyc dziewictwa poprzez pójście na prostytutke wydaje mi sie ze to by mi pomoglo , ja nie zamierzam byc dziwkarzem i cały czas tam chodzić mi chodziło oto ze pójdę tam jeden raz strace dziewictwo i tyle .Moj problem polega ze wlasnie jak ktoś napisal ze sex może pomoc w kontaktach z dziewczynami , moze wtedy by sie zmieniolo moje podejscie tylko caly czas chodzi mi oto ze przez te jedno pojscie  bylbym skreslony potepiony i etc

3,250

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Ja chcialam tylko powiedziec, ze amatorzy prostytutek, powinni szukac partnerek, wsrod prostytutek

Co za dziwaczna teoria.

A czy na przykład Ci którzy zaliczają na dyskotece powinni tylko wśród dziewczyn z dyskotek ? Albo Ci co mieli seks w toalecie powinni tam szukac partnerek ?

I kogo mozna uznac za "amatora prostytuek" ? Kogos kto ile razy tam byl ? A jak ktos i tam bywa i ma normalne dziewczyny to gdzie ma szukac ? A ktos to raz byl tez ma juz szukac tylko w agencjach ?

Przeciez to, ze ktos wiele lat nie ma powodzenia nie oznacza, ze jednak choc raz w zyciu ktos mu sie trafi. Chociazby dlatego, ze moze dorobil sie pieniedzy. Czyli atrakcyjnosc z wiekiem moze wzrosnac.

Posty [ 3,186 do 3,250 z 7,268 ]

Strony Poprzednia 1 … 48 49 50 51 52 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024