netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

7 276 odpowiedzi759 939 wyświetleńzałożony przez Olinka, 12.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 7 277 ]

261 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-06-28 22:28:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja tak odnośnie tego ''Adonisa'' z opowieści Solstaira. Moim zdaniem ten jego ''poziom'' jak najbardziej widać w jego sposobie wyrażania się, we wrażliwości, uczuciowości, sposobie traktowania swojej dziewczyny (coś wątpię, że on jej okazuje jakieś uczucie - poza tym umiejscowionym w rozporku).
"Poziom" pewnych ludzi da się zauważyć obcując z nimi. Z drugiej strony, owszem, nawet inteligentny facet może oszukiwać i kłamać. Ale to wtedy patrzymy, jak on postępuje z innymi ludźmi, jak się do nich odnosi. Jeśli do swojej matki krzyknie ''sp...aj'', a za chwilę do nas ''kochanie'', to nie sądzimy, że super z niego facet, bo jasnym jest, że za pare miesięcy możemy się spodziewać tkaiego ''sp..''  w naszą stronę, jak mu nerwy puszczą.

Aha, mnie ów Adonis by poderwał, jeśli byłby:
a)inteligentny tak jak ja albo bardziej
b)z poczuciem humoru podobnym do mojego
Chyba, że mnie samej tez chodziłoby tylko o ''czysty'' seks i tez podeszłabym do niego jak do chwilowej zabawki. Zauważ, że w szczególnych miejscach spotyka się ''szczególne'' osoby - na forum mało jest po prostu osób zainteresowanych ''czystym seksem'.

EDIT: Solstair, widzę, że jednak opisałeś podobnego gościa szerzej. To teraz powiedz mi, czy on jest inteligentny. Jeśli nie - to wtedy mogę przyrzec, że zainteresowana nim poważniej nie byłabym, chociaż pewnie podobałby mi się fizycznie. Jeśli jest to przyznam, że pewnie inna bajka.
W ogóle to jak on wygląda? Drugi Brad Pitt?

262

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Nie rozumiem natomiast, dlaczego mlody facet nie chce nawiazac normalnych relacji"

Jeden z panów udzielił odpowiedzi - to jest lęk przed zranieniem,opuszczeniem  -bo jak ktoś spróbował 6 razy i za każdym razem dostał kosza to brak już odwagi na kolejny raz.Szkoda ...Nie wiem kurcze jak to jest ale poznałam kiedyś faceta -nic specjalnego.Opowiadał mi o swoich kłopotach z kobietami.Ze było tak żle że uprawiał seks z kobietą która była dużo starsza od niego.Tak bardzo pragną tego seksu.Do tego jeszcze opowiadał o swoich kompleksach typu :mały członek itp.Ale to właśnie on pokazał mi jaki cudowny może być seks,przekonałam się jak bardzo można tęsknić za tym aby połączyć się z mężczyzną.Swoimi pieszczotami doprowadzał mnie do granic wytrzymałości.Każde z nas poszło swoją drogą bo każde z nas miało swoje lęki,obawy .Każde spotkanie z drugim człowiekiem niesie wieści o nas samych - a że odchodzą,ranią...
no cóż nie mogę nikogo zatrzymać na siłę.

Lęk przed bliskością,miłością - a nawet nienawiść do kobiet.Jedna mnie nie chciała ale co z tego - mogę mieć kobiety -bo mam kase...

263 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-28 23:10:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Nie wiem,dlaczego jestes tak zapatrzony w swojego kolege Krzyska , ale zapewniam Cie , ze kazda jednak jest inna i nie mozna miec kazdego , kogo sie chce.
Kazda ma tez inny gust , nie wiedziales zapewne?"
To w małym procencie tylko prawda. W 99% preferencje nakładają sie na siebie.

"I jeszcze jedno. Zaloze sie , ze to , iz dziewczyna , ktora niedawno Cie krecila , a teraz robi maslane oczy do kolegi , na pewno nie jest u Ciebie powodem do smiechu, powiedzialabym , ze bardziej ucierpi Twoje ego, wiec nie zgrywaj tu luzaka , ktory wszystko ma gdzies"
A tu sie źle wyraziłem albo mnie nie zrozumiałeś. Ta dziewczyna która mnie kręciła to ja ją tylko raz widziałem i żadnego mojego kolegi nie poznała, a to z inną dziewczyną stałem i tylko czekałem aż przyjdzie krzysiek. To była inna laska.
Tylko porównałem sposób patrzenia dziewczyna na chłopaków kiedy im sie podobają.

"Solstair, widzę, że jednak opisałeś podobnego gościa szerzej. To teraz powiedz mi, czy on jest inteligentny. Jeśli nie - to wtedy mogę przyrzec, że zainteresowana nim poważniej nie byłabym, chociaż pewnie podobałby mi się fizycznie. Jeśli jest to przyznam, że pewnie inna bajka.
W ogóle to jak on wygląda? Drugi Brad Pitt?"
Nie jest inteligentny. Ale to właśnie zabawne jak wszystkie jego wady schodzą na drugi plan.
A jak wygląda, co ja ci bede opisywał, był pływakiem (bardzo dobrym), ogólnie wybitnie wysportowany, i to nie taki zawalisty łysy koks z siłowni, tylko wysportowany facet z szerokimi ramionami itd.
Lepiej zbudowany niż Brad Pitt.

"Jeden z panów udzielił odpowiedzi - to jest lęk przed zranieniem,opuszczeniem  -bo jak ktoś spróbował 6 razy i za każdym razem dostał kosza to brak już odwagi na kolejny raz.(...)"
A ja nigdy nie spróbowałem, wręcz sam wiele razy dałem kosza dziewczynie, ale chociaż jestem wybitnie odważny to jakoś kompleksy mnie zżerają i moja masakrycznie niska samoocena:
"przecież ja sie jej nie moge podobać, ona jest tylko dla mnie miła",
"ona sie założyła o coś z koleżankami czy coś ode mnie wydębi" czy inne przeważnie błędne podejrzenia które też psują
"nic z tego nie będzie, nie jestem w stanie jej podniecić, nie mogę dać jej szczęścia skoro sam jestem nieszczęśliwy itd"
"nawet jak ona jest taka że będzie ze mną to będzie marzyć o kimś lepszym"
"będzie sie mnie wstydzieć przed innymi"
"ja nigdy nie miałem dziwczyny, co ja jej powiem jak mnie zapyta o moje poprzednie związki, jak ja jej to wytłumacze"
ostatnio to nawet "byłem u dziwek, jak jej powiem na starcie to mnie oleje, jak zataje to nie będzie mnie kochać takiegi jakim jestem tylko udaję, a jak w końcu nie wytrzymam i jej powiem to zranię i ją i siebie bo mnie rzuci"

Ale przede wszystkim to moja fizyczność - wiem że nie mogę podniecić żadnej dziewczyny, żadna też nie może mieć przyjemności z przytulania się do mnie i to jest ten jeden próg którego przeskoczyć nie potrafię.
Tylko raz na jakiejś imprezie jakaś 18-letnia lekko pijana dziwczyna wyciągnęła mnie na piętro sie ze mną całować (sama tam mnie zaprowadziła i zaczęła całować) ale ona nie widziała mnie nago tylko solidnie ubranego, była pijana i w ogóle.
Moje wady fizyczne widać kiedy jestem rozebrany dopiero, więc nie myślcie sobie że mi sie wydaje że ja tylko taki brzydki jestem (bo tyle hiostorii opowiadam) ale ja naprawdę jestem zbyt brzydki aby mieć dziewczynę.

"Ale Ty masz boskie porownania. Gra w karty do seksu. Chyba faktycznie nic madrego nie przychodzi Ci juz do glowy?"
To był tylko przykład! Nie rozumiesz tego? Możesz sobie tam wpisać wszystko inne, cokolwiek co tam robisz ze swoim, ja tam nie wiem co wy ze sobą robicie oprócz seksu, skąd ja to moge wiedzieć.
No i dziwnym trafem wiem że uprawiace seks...

--------------------------------------
Wybaczcie mi że nie nauczyłem sie jeszcze porządnie cytować jak należy i taki zamotany sposób pisania. Ja prawie w ogóle nie śpię i jestem bardzo zmęczony.

264

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dziwnym trafem akurat jeszcze nie przyszla pora na seks z tym chlopakiem , bo w moim mniemaniu znamy sie za krotko, wiec nie trafiles smile
I tu Solstafir podales powod tego wszystkiego : kompleksy i niska samoocena. Cos , z czym na ta chwile sobie nie radzisz.
To nie rozrywka , a kompleksy Cie tam zaprowadzily.
P.S Porownywac tez trzeba umiec smile

265

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solstafir napisał/a:

Ale przede wszystkim to moja fizyczność - wiem że nie mogę podniecić żadnej dziewczyny, żadna też nie może mieć przyjemności z przytulania się do mnie i to jest ten jeden próg którego przeskoczyć nie potrafię.
Tylko raz na jakiejś imprezie jakaś 18-letnia lekko pijana dziwczyna wyciągnęła mnie na piętro sie ze mną całować (sama tam mnie zaprowadziła i zaczęła całować) ale ona nie widziała mnie nago tylko solidnie ubranego, była pijana i w ogóle.
Moje wady fizyczne widać kiedy jestem rozebrany dopiero, więc nie myślcie sobie że mi sie wydaje że ja tylko taki brzydki jestem (bo tyle hiostorii opowiadam) ale ja naprawdę jestem zbyt brzydki aby mieć dziewczynę.

No nie wiem, z tym 'zbyt brzydki'' raczej na 99% sobiew wmawiasz. Wiesz, skądś to znam, wmawiałam sobie to samo tongue
Poza tym mój chłopak: niższy ode mnie, chude nogi, pryszcze na całych plecach i połowie klaty, za duży nos, trochę krzywe zęby, odstające uszy. Kurde, opisałam go jak jakieś monstrum tongue

Ale nie zliczę, ile razy mówiłam mu, że jest dla mnie bardzo przystojny. Kochałam jego zapach i jego czarne oczy. Zajebiście mnie podniecał i bardzo przyjemnie było się do niego przytulać. Aha, na początku mi się fizycznie nie podobał, ale ciągnęło mnie do niego, bo mieliśmy podobne poczucie humoru i spojrzenie na świat.

Co do kolegi Krzyśka - na chwilę obecną, ze swoim podejściem do świata, nie wyobrażam sobie, bym mogła być nim zainteresowana w kontekście związku. Z kimś głupszym ode mnie? odpada, bo to jest właśnie coś, co mnie w facetach kręci.

266

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Widzę że swego czasu moja osoba była tutaj jakby "na tapecie" ... Spoko.

Powiem wam tylko jedno ( to oczywiście do tych którzy uważają się za wielkich, mądrych, doświadczonych i w ogóle co to nie oni ), mylicie się i to srodze co do mojej osoby. Możecie mnie nazywać jak tylko chcecie choć i tak najbardziej chyba rozbawił mnie osobnik który stwierdził że sam nie wierzę w to co piszę i że swoim zachowaniem i tekstami przypominam kobietę. Przeglądam ten temat tylko z ciekawości, nie zagłębiam się w niego już bo to miejscami tak żałosna i pusta lektura że po prostu dziwię się co poniektórym dziewczynom że nadal im się chce walczyć z tymi którzy w prostytucji nie widzą tego oczywistego zła.

267 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-29 00:15:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

fammefatale. A w moim mniemaniu jeszcze go nie kochasz, liczysz że zaczniejsz i wtedy będzie seks.
Ciemnooki. Wiesz, jak to jest, jak ci jedna osoba mówi że masz ogon to sie możesz zaśmiać, ale jak dziesięć to trzeba sie obrócić.
Tu nie jedna osoba powiedziała że jesteś jak baba.

268 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-29 00:26:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solstafir napisał/a:

fammefatale. A w moim mniemaniu jeszcze go nie kochasz, liczysz że zaczniejsz i wtedy będzie seks.

Masz racje, ale chodzilo mi bardziej o to , ze seks nie jest najwazniejszy,nawet w zwiazku, gdzie jest uczucie, bo tu jest.
I wiesz, tak sobie mysle , to ze Wam, chlopakom , wypowiadajacym sie w tym watku , wydaje sie , iz facet, ktory ma inne zdanie od Waszego , jest jakis skrzywiony, to jeszcze nie znaczy , ze to prawda i ze ma sie nad tym zastanawiac.
Wyrocznia to Wy tu nie jestescie.

269

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

tez zabiore jeszcze glos choc nie chcialem

Solstafir mysle ze moglbys chociaz postarac sie zmienic postrzeganie swojej osoby, mozesz tylko zyskac zamiast sie zatracac. Pewnosc siebie to podstawa. Mowisz ze masz sport ekstremalny to realizuj sie w tym, jak bedziesz w czyms dobry to zyskasz na pewnosci. Wiadomo praca nad osobowoscia itd. Ja akceptuje chodzenie do prostytutek dla czystej zabawy a nie zeby leczyc kompleksy i frustracje, bo z tego nic dobrego nie bedzie. Atrakcyjnosc fizyczna to nie wszystko. Dziewczyny leca na dobry material genetyczny ale sila charakteru/silna wola tez jest pożadana cecha i moze duzo zdzialac, tak ze przebijesz tego pieknego fagasa
Ogolnie zgadzam sie z tym co napisales, dziewczynki nie potrafia dostrzec pewnych oczywistosci i musze sie stad wyniesc bo bede szowinista

270 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-29 00:44:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"No nie wiem, z tym 'zbyt brzydki'' raczej na 99% sobiew wmawiasz. Wiesz, skądś to znam, wmawiałam sobie to samo"
Na 99% nie.
Zapewniam cie że ja nie jestem typem z charakteru co ma tendencje do kompleksów. Uwierz mi na słowo, a jak nie to potem sie rozpisze i cie przekonam że ja wcale nie mam takich tendencji, po prostu wiem jaki jestem.
Ależ ja nie chciałem sie wciągnąć w taką rozmowę, wiedziałem że tak to bedzie wyglądać, że będziecie mi wmawiać "popracuj nad sobą, nie jest tak źle" zamiast przyjąć takjak ktoś wcześniej już mądrze tłumaczył że tak już jest, że nie wszystkim jest wszystko dane i trudno, taki jest ten świat. Polecam sie zainteresować cybernetyką i selekcją naturalną i sie przekonacie że pewni ludzie MUSZĄ zostać odrzuceni i nie przekazywać swoich genów. Nie ma prawa być inaczej. I ja jestem w tym procencie tych ludzi. Mam przerąbane.

"Poza tym mój chłopak: niższy ode mnie, chude nogi, pryszcze na całych plecach i połowie klaty, za duży nos, trochę krzywe zęby, odstające uszy. Kurde, opisałam go jak jakieś monstrum"
Zapewniam cie że jestem gorszy. Dałbym se ręke uciąć że tak jest.

"Co do kolegi Krzyśka - na chwilę obecną, ze swoim podejściem do świata, nie wyobrażam sobie, bym mogła być nim zainteresowana w kontekście związku. Z kimś głupszym ode mnie? odpada, bo to jest właśnie coś, co mnie w facetach kręci"
Aha, i ja powiedziałem że on nie jest inteligentny, w sensie że nie jest inteligentny jak na chłopaka. A uważam że dziewczyny są głupsze od chłopaków, więc nie wiem kto z was jest inteligentniejszy, trudno powiedzieć. On jest typem co uprawia sport, pije piwo i seksi sie ile wlezie, zbyt inteligentny to on nie jest, a jak ty to nie wiem.

"Solstafir mysle ze moglbys chociaz postarac sie zmienic postrzeganie swojej osoby, mozesz tylko zyskac zamiast sie zatracac. Pewnosc siebie to podstawa. Mowisz ze masz sport ekstremalny to realizuj sie w tym, jak bedziesz w czyms dobry to zyskasz na pewnosci"
Zabawne.
Ja jestem wyjątkowo pewny siebie, aż zanadto. Nawet niedawno słyszałem jak jeden facet do drugiego: "mnie ta jego pewność siebie..." tu nie wiem co powiedział, a dalej było: "ja bym chciał być tak pewny siebie jak on".
Ale jak wkrocze w teren damsko-męski to wiem jaki ja w tym jestem i tyle.
Tyle że taki dziwny ze mnie aparat, ja mam taką konfigurację cech: pewny siebie i odważny a jednocześnie zakompleksiony i niską do dna samooceną. Dziwne ale tak jest.



Bardzo Cię proszę abyś nauczył się poprawnie cytować, bo nie będę za Tobą biegać i poprawiać Twoje posty.
Moderatorka-apoteoza.

271 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-29 00:53:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Solstafir teraz to Ty sam siebie oszukujesz. Kompleksy, czy mowienie : mam przerabane ... bo mam i pewnosc siebie niestety nie ida w parze.
Chcialbys byc pewny siebie , ale pewny siebie , to czlowiek pewny wlasnej wartosci(wysokiej).
Na jakiej podstawie uwazasz tez , ze kobiety sa glupsze od facetow?

Wiesz, musze przyznac , ze jestes typem faceta, ktorego zawsze staram sie omijac szerokim lukiem i ktory nie ma u mnie szans , glownie przez to , co soba reprezentuje.
-w zwiazku najwazniejszy jest tylko seks
-prostytucja jest okej
-kobiety sa glupsze od facetow i co najbardziej drazni mnie u facetow : zgrywanie pewnego siebie , podczas, gdy ma sie same kompleksy.

P.S Nie odrozniasz prawdziwej pewnosci siebie , od wmawianej sobie.
Taki mechanizm obronny?

272

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

jak mozesz byc jednoczesnie pewny siebie i miec niska samoocene ? to sie wyklucza i to czy jestes pewny siebie wlasnie pokazuje twoje zachowanie przy dziewczynach. A z ta selekcja to oczywiscie ze czesc jest odrzucona, ale ta ktora sie na to godzi. W sumie mozesz to sobie tlumaczyc ze ta zgoda rowniez zalezy od twoich genow, ale tak na to patrzac to nie mamy zadnego wplywu na nasze losy, a jednak nasz mozg daje nam zludzenie decyzyjnosci

273

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Chcialbys byc pewny siebie , ale pewny siebie , to czlowiek pewny wlasnej wartosci(wysokiej)"
Nie. Pewny siebie to pewny że w każdej sytuacji da sobie rade, i ja taki jestem.
Pewny własnej wartości to pewny swojej wartości w oczach inny ludzi, taki co wie że o nim powiedzą: "ten to jest super". A taki nie jestem.

Ale jak chcecie niech wam bedzie, możecie uznać że nie jestem pewny siebie, ale jakbyście tak powiedzieli ludziom którzy mnie znają to by was wyśmiali z tekstem: "co takiego?!On?! Ha!"
No ale dobra, skończmy może gadanie nad moją pewnością siebie.

274

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zapewniam cie że ja nie jestem typem z charakteru co ma tendencje do kompleksów. Uwierz mi na słowo, a jak nie to potem sie rozpisze i cie przekonam że ja wcale nie mam takich tendencji, po prostu wiem jaki jestem.

No zapewniłeś i przekonałeś wszystkich. Zwłaszcza przedostatnim zdaniem swojej (i to tej samej) wypowiedzi. Pozwól, że ją zacytuję, to pośmiejemy się (przez łzy) wszyscy razem. Nawiasem mówiąc nie jest to jedyna sprzeczność w Twoich wypowiedziach jaką wyłapałem.

Tyle że taki dziwny ze mnie aparat, ja mam taką konfigurację cech: pewny siebie i odważny a jednocześnie zakompleksiony i niską do dna samooceną.

Ja jestem wyjątkowo pewny siebie, aż zanadto. Nawet niedawno słyszałem jak jeden facet do drugiego: "mnie ta jego pewność siebie..." tu nie wiem co powiedział, a dalej było: "ja bym chciał być tak pewny siebie jak on".

Po pierwsze czytając Ciebie trudno w to uwierzyć. Po drugie (nie)znajomość języka polskiego naszych rodaków jest porażająca. Już nawet nie mówię o znajomości gramatyki, ale problem jest ze znajomością pojęć i definicjami wyrazów. Czytam ten wątek i mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, co pewnie większość potwierdzi, iż Ty nie jesteś pewny siebie. Jesteś ograniczony i idziesz w zaparte, a takie zachowanie nie ma wiele wspólnego z pewnością choć przez pewnych ludzi może być tak postrzegane.


Choć już mówiłem to w tym wątku, to powtórzę: nie widzę nic złego jeśli dojrzały i ukształtowany emocjonalnie facet pójdzie do agencji i skorzysta z usługi prostytutki (tak w ramach ciekawostki, nie wszystkie agencje towarzyskie mają prostytutki, czasem są to kobiety do towarzystwa, taka zeuropeizowana wersja gejszy), o ile nie zdradza oczywiście. Jednak jestem wyjątkowo zniesmaczony podejściem niektórych 'facetów', użytkowników tego forum do kobiet i związku jako takiego. Obraża mnie sugerowanie, że 'optymistycznie co drugi' facet zdradza. O kurde, to chyba ja i kilku moich kumpli to prawdziwe rodzynki. Patrz - nie zdradzamy. Owszem kilku takich znałem co zdradzali, ale nie był to jakiś większy odsetek niż w przypadku kobiet. Poziom użycia wulgaryzmów również mnie poraża. Ja jestem wulgarny i to naprawdę bardzo. Lubię przeklinać i robię to często. Ale są pewne sytuacje i miejsca, gdzie się tego po prostu nie robi.

Obraża mnie również sugerowanie, że kobiety lecą jedynie na fizyczna atrakcyjność. Owszem, jest to ważne, ale nie najważniejsze. Nie jestem żadnym Adonisem, a nigdy nie miałem problemów z kobietami - i to głównie takimi uważanymi powszechnie (a nie tylko w moim odczuciu) za atrakcyjne. Spłycanie relacji damsko-męskich jedynie do seksu i podejścia 'ma być i koniec' w kontekście uczucia, bez żadnego wkładu własnego uwłacza mojej męskiej godności. Podobne odczucie zapewne miałoby wielu facetów, a przynajmniej tych trzymających pewien poziom. Aż chciałoby się palnąć w łepetynę i powiedzieć 'ogarnij się, boś pizda, a nie facet z byczymi jajami'.

275 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-29 01:52:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

yoghurt007 musze przyznac , ze jestem troche zaskoczona, tym co teraz napisales , ale tym razem pozytywnie.
Solstafir to , ze znajomi maja Cie za pewnego siebie , to jeszcze nie oznacza , ze taki jestes.
Dla przykladu :
Kilka dobrych lat temu mialam niska samoocene , ale zawsze, co ciekawe, uchodzilam wsrod znajomych za pewna siebie.
Podstawowa jednak roznica miedzy nami jest taka , ze ja dobrze wiedzialam, ze udaje , a Ty jeszcze tego nie wiesz.
Nie wiem, jak w 100% zmienilam swoj sposob myslenia , ale teraz w zadnym stopniu nie przypominam siebie sprzed lat.
Jesli ktos moze , Ty tez, ale nie zmienisz tego , dopoki nie zrozumiesz, ze masz problem.

To tak w ramach offt. wink

Widzisz, a tak sie zapierales , ze te agencje sa w porzadku i chodzenie do prostytutek jest fajne , a przyszlo co do czego i juz wiemy dlaczego tak sadzisz. Nie mozna bylo tak od razu?

276 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-29 01:56:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie napisałem że zdradza tylko taki jest jak napisałem, w ogóle co to ma być coś tam napisał????
Ja nigdzie nie sugeruję  że kobiety lecą wyłącznie na fizyczną atrakcyjność, ale wiem że poniżej pewnego poziomo fizyczności zejść nie można, jakiego charakteru by się nie miało.
E tam, nie chce mi sie za bardzo na takie rzeczy odpisywać.

fammfatale,a ty już takie rzeczy wygadujesz że normalnie cie nie rozumiem. Poważnie, nie wiem o co ci chodzi w ostatni poście.
co z tymi prostytutkami??
Ja w pierwszy poście napisałem czemu do nich chodze bardzo jasno, potem sie rozwinąłem, no i co??? e tam olewam
---------------------------
EDIT. Nie spałem od już od 22 godzin, teraz pracuję i będę miał znowu mniej 2 godziny na sen.

277

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solstafir napisał/a:

nie napisałem że zdradza tylko taki jest jak napisałem, w ogóle co to ma być coś tam napisał????
Ja nigdzie nie sugeruję  że kobiety lecą wyłącznie na fizyczną atrakcyjność, ale wiem że poniżej pewnego poziomo fizyczności zejść nie można, jakiego charakteru by się nie miało.
E tam, nie chce mi sie za bardzo na takie rzeczy odpisywać.

fammfatale,a ty już takie rzeczy wygadujesz że normalnie cie nie rozumiem. Poważnie, nie wiem o co ci chodzi w ostatni poście.
co z tymi prostytutkami??
Ja w pierwszy poście napisałem czemu do nich chodze bardzo jasno, potem sie rozwinąłem, no i co??? e tam olewam
---------------------------
EDIT. Nie spałem od już od 22 godzin, teraz pracuję i będę miał znowu mniej 2 godziny na sen.

Hehe , po prostu wydaje mi sie , ze Ty tam nie chodzisz , dlatego , ze lubisz , tylko dlatego , ze Twoim zdaniem nie masz wyjscia, wiec dlaczego tak zachwalasz te agecje?
Teraz to sie nie potrzebnie bulwersujesz big_smile

278 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2011-06-29 02:31:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie napisałem że zdradza tylko taki jest jak napisałem,

A to kawałek z jednego z Twoich wcześniejszych postów:

Ten gościu nie musi płacić za seks bo jest bardzo przystojny, dla niego znalezienie sobie ciała do wyrażenie obraźliwe to bułka z masłem, musi tylko znaleźć czas żeby gdzieś pójść i w tajemnicy przed jego dziewczyną.
To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie) taki jest. Nie łudźcie sie.

I kolejna porcja mizerii

Ja nigdzie nie sugeruję  że kobiety lecą wyłącznie na fizyczną atrakcyjność,

I znów fragment jakiejś poprzedniej wypowiedzi Twojego autorstwa:

"I powiedz mi , skad Ty mozesz wiedziec , kto poderwalby ktoras z nas ? skoro niewiele o nas wiesz?"
Stąd że mam takiego kolege, wyjątkowo przystojny, absolutnie wszystkie dziewczyny za nim szaleją. On nie ważne co mówi, jak sie zachowuje, wszystkie dziewczyny chcą sie koło niego zakręcić

Solstafir zacznij czytać na głos te swoje nędzne wypociny to może zaczniesz myśleć zanim następnym razem opublikujesz post, bo zaczynasz dyskutować z samym sobą.


Mam zacytować inne Twoje wypowiedzi, w których pisałeś o dziewczynach, które jednak na Ciebie 'leciały'? Czy już sobie darujemy to sztuczne użalanie się nad sobą?



poniżej pewnego poziomo fizyczności zejść nie można, jakiego charakteru by się nie miało.

Wmawiaj to sobie dalej. Na studiach miałem znajomą - ponad 140kg, generalnie brzydka, ubierała się też raczej średnio. Była i jest jednak bardzo ciepłą i życzliwą osobą, z którą miło było porozmawiać. Dzisiaj jest mężatka. I nie był to efekt wpadki. Nie szukasz, nie starasz się - lecisz po minimum. Nie było Ci dane jak na tacy to rozkładasz ręce zamiast zacząć się starać. I zamiast inwestować w siebie to trwonisz pieniądze.

fammefatale napisał/a:

musze przyznac , ze jestem troche zaskoczona, tym co teraz napisales , ale tym razem pozytywnie.

Czemu? Nic nowego nie napisałem przecież.

279 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 03:46:24)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

basiu, jestes jedna z najbardziej latwowiernych i naiwnych osob jakie *poznalem* ;D generalnie czytalem kilka twoich postow i piszesz rzeczowo itp ale twoje argumenty ktore przedstawiasz sa delikatnie mowiac smieszne, twoje meskie towarzystwo sie brzydzi prostytutkami bo UWAGA ci to powiedzieli, jeszcze powiedz ze chorkiem ;D pewnie brzydza sie rowniez dyskotekami gdzie zdemoralizowane towarzystwo mysli tylko jak by kogoś zaliczyć. partnerki wybieraja sobie oczywiscie dziewice bo przecież nie do pomyślenia jest to ze ona miala sperme innych chlopakow w ustach, w sobie. seks z trÓjkącie  jest tak obrzydliwy ze widząc  2 dziewczyny ktore go rozbieraja ucieka w panice caly rostrzesiony bo patrzy oczami wyobrazni ze skoro ze mną tak robia to inni tez byli.a ich parnerki w łóżku nigdy nie udawaly orgazmu by szybko podniecic parnera zeby szybciej doszedl. tam nie ma zlych dni, po prostu sielanka ;D cóż  tylko pogratulowac podejscia do zycia, i garbatego wzroku ze takie dziewczyny w ogole znalezli.ty piszesz i argumentujesz to tym co ci twoj chlopak, jego koledzy powiedzieli nie zdajac sobie sprawy ze moga mowic co chcesz uslyszec, a juz do ciebie nie dociera ze prawdopodobnie kilku z nich tak samo w agencjach byli. zastanow sie czy w meskim towarzystwie by gadali podobnie jak przy tobie. na swoj sposob to mile ze wierzysz ze normalny (czyli ten ktory nie ma problemow ze soba) mezczyzna mozna nie postrzegac dopiero co poznanej dziewczyny instrumentalnie. tak niestety nie jest. ale to ze tak sie ktos zachwuje, czy tez chodzi/chodzil do agencji nie znaczy ze nie bedzie umial byc w uczciwym zwiazku, ja ci pisze ze sa rozne rodzaje seksu u mezczyzn i chodz bys nie wiem ile osob przepytala i przeczytala ksiazek to tego nie zrozumiesz bo jestes kobieta. i odwrotnie. my nie rozumiemy jak wy to postrzegacie. mozemy sie domyslac i oopierac sie na tym co mi ktos powiedzial czy tez na lekturze. ale czy musi byc prawda ? ;D co do doswiadczenia ktore tu sie przewija co jakis czas, no nie trzeba byc jakims inteligentym zeby dosc do tego ze osoba ktora bezpośrednio w czyms uczestniczy ma wieksze doswiadczenie od kogos kto przeczytal kilka poradnikow. moderatorce dziekuje za wytykanie moich literówek,;D co do tego czy powiedzialem swojej dziewczynie o tym co robilem, jasne ze tak, wbrew temu co piszesz ja wiem  ze zadna dziewczyna nie zostawi swojego chlopaka na ktorym jej zalezy,/kocha tylko dlatego ze byl w agecij towarzyskiej ;D( o tobie tez pisze) nie mowi sie o tym na poczatku, bo po co ;D zastanowcie sie, my tu jestesmy anonimowi wiec mozemy mowic jak jest,nie trzeba czarowac. natomiast osoby obok was nie moga powiedziec niektorych rzeczy, bo to by bylo glupota, a kazdy ma instynkt samozachowawczy. mezczyzni wcale sie tak nie roznia jak byscie tego chcialy. dlatego zdanie ze zle robie ze oceniam innych facetow na swoim i moich kolegow przykladzie mnie bardzo bawi. przykro mi sie wasz idealny bajkowy swiat okazuje sie miejscem gdzie wladza, rozpusta, klamstwo, manipulacja,  zdrada itp itd... przeslaniaja wasze wartosci ktore sobie cenicie sad


Ponownie Ci powytykałam błędy, a nie literówki jak uważasz. 
A to oznacza tyle, że powinieneś zwrócić uwagę na ortografię, nie tylko dlatego, że regulamin forum jasno stwierdza, że należy pisać poprawną polszczyzną ale również dla samego siebie. I nie ma za co dziękować.
Moderatorka-apoteoza

280 Ostatnio edytowany przez argy (2011-06-29 03:13:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

przypadkiem natrafilem na ten temat i az musialem sie zarejestrowac smile
straszne brednie tutaj wypisujecie
odnosze wrazenie ze forum to jest chyba mocno opanowane przez licealistki bujajace w oblokach - a przynajmniej kobiety ktore zatrzymaly sie na tym etapie wink

swego czasu (teraz to jest mocno zabronione i smierdzi pedofilia) ojciec bral syna ktory konczyl nascie lat (i nie mowie tutaj o 18 "mezczyznach") do fajnej agentury i to byla normalnosc

ja chodzilem chodze i bede chodzil na damy lekkich obyczajow - no chyba ze sobie znajde dziewuche na stale
ale do tego czasu wink
powody sa proste wymienie pare najwazniejszych
czas, pieniadze, wygoda, relax,
czas - znalezienie kobity trwa - a wyobrazcie sobie ze sa ludzie ktorzy maja bardzo malo czasu
pieniadze - posiadanie kobiety nie jest wcale takie tanie - no chyba ze jest sie gigolo i leci na krzywy ryj
wygoda - tutaj to w zasadzie patrz czas wink + nie ma pierdu pierdu zabaw w uwodzenie w milosc itp bzdety, brak telefonow (a juz NIE DAJ BOZE SMS-ow... cholerny diabelski wynalazek - chyba wlasnie tylko takie licealistki maja czas klepac tyle gowna na takiej malej klawiaturce) od kobitek ze zlamanym sercem i wypominania jakim sie jest kutasem - albo z innej bajki czy mnie jeszcze kochasz albo te buziaczki, o czym myslisz.... straszne...
relax - co tu bede opisywal wink

smiac mi sie chce z kobitek ktore tutaj gardza takimi niemeskimi osobnikami chodzacymi na divy - ale jak ktos jedna z Was wyrwie zamoczy pozniej rzuci bo mial ochote na szybki numerek - to pozniej wielkie placze jacy faceci to dranie i inne takie pierdoly

a podsumowujac drogie Panie niejeden wielki tego swiata korzystal z uslug tych Pan - a i pewnie niejeden z Waszych facetow rowniez - tylko sie obawia linczu z Waszej strony wink i trzyma gebe na klodke

281

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

basiu, jestes jedna z najbardziej latwowiernych i naiwnych osob jakie *poznalem* ;D

Busiu, nie basiu. Słuchaj, ja to młoda jestem. Zakładam, że moje postrzeganie świata jest zbyt... idealistyczne dla poniektórych, ale nie jest mi z tym źle. Mówicie, że stłukę sobie tyłek takim myśleniem? No i super, przynajmniej wiem, że poprzeczka była wysoko. Łatwiej się przewrócić podczas chodzenia, a nie pełzania.

NieInteresujSie napisał/a:

generalnie czytalem kilka twoich postow i piszesz rzeczowo itp ale twoje argumenty ktore przedstawiasz sa delikatnie mowiac smieszne, twoje meskie towarzystwo sie brzydzi prostytutkami bo UWAGA ci to powiedzieli, jeszcze powiedz ze chórkiem ;D

Niiie, nie powiedzieliby, no kim ja dla nich jestem. Ale powiem, że wątek zainspirował pewną rozmowę z chłopakiem. I wiem do niego, że jego najbliższy kumpel był bardzo napalony na prostytutki, nawet ciągnął tam mojego chłopaka. Co do reszty jego kumpli (sztuk 3) stwierdził, że nie ujawniają takich ciągot, ale nie dałby sobie uciąć za nich głowy. Mam jednego kumpla, który jest fanem jednorazowych przygód (chwalił się ostatnio, facet 30 lat, że przeleciał 16-latkę; później się przyznał, że chciał mnie w ten sposób "poderwać" hihi), więc pewnie i prostytutką by nie pogardził. Ale znam też takiego, który podobnie jak ja, jest fanem seksu i miłości w pakiecie, i nie wyobraża sobie inaczej. To naprawdę takie nierealne? Skoro sami twierdzicie, że taki lepszy niż wersja bez uczuć?

NieInteresujSie napisał/a:

pewnie brzydza sie rowniez dyskotekami gdzie zdemoralizowane towarzystwo mysli tylko jak by kogos zaliczyc. parnerki wybieraja sobie oczywiscie dziewice bo przeciez nie do pomyslenia jest to ze ona miala sperme innych chlopakow w ustach, w sobie. seks z trujkacie  jest tak obrzydliwy ze widzac  2 dziewczyny ktore go rozbieraja ucieka w panice caly rostrzesiony bo patrzy oczami wyobrazni ze skoro zemna tak robia to inni tez byli.a ich parnerki w lozku nigdy nie udawaly orgazmu by szybko podniecic parnera zeby szybciej doszedl. tam nie ma zlych dni, poprostu sielanka ;D

Nie nooo... po co od razu ten sarkazm? Powtarzam, jestem młoda, dopiero od prawie dwóch lat w konkretnym związku, i przyznaję, że póki co trwa sielanka. Naprawdę nie jestem jakąś kłodą łóżkową, wchodząc w ten związek byłam co prawda dziewicą, ale dziewicą bardzo spragnioną nowych doświadczeń. Potrzebowałam trochę czasu, by do paru rzeczy się przekonać, ale jednak sporo swoich oporów pokonałam tylko dla satysfakcji i szczęścia chłopaka. Dla mnie seks jest źródłem ogromnej radości! Poznawanie się, próbowanie nowych rzeczy, trochę zabawy, ale także wchodzenia w najbardziej intymną, dostępną nie dla każdego sferę. I nie, nigdy nie udawałam orgazmu, chyba czułabym się... no, idiotycznie co najmniej. neutral

NieInteresujSie napisał/a:

ty piszesz i argumentujsz to tym co ci twoj chlopak, jego koledzy powiedzieli nie zdajac sobie sprawy ze moga mowic co chcesz uslyszec, a juz do ciebie nie dociera ze prawdopodobnie kilku z nich tak samo w agencjach byli. zastanow sie czy w meskim towarzystwie by gadali podobnie jak przy tobie.

Wiesz, w tym przypadku obchodzi mnie tylko mój chłopak, inni mogą mi mówić co się im podoba. Zadaję sobie pytanie: dlaczego właściwie miałabym mu nie wierzyć? Mam w sobie zacząć hodować nieufność w stosunku do niego, tylko dlatego, że jakiś gość na forum mówi, że jest inaczej niż jest? Tak na logikę, wolę jednak wierzyć chłopakowi, niż podkopywać fundamenty własnego związku.

NieInteresujSie napisał/a:

na swoj sposob to mile ze wierzysz ze normalny (czyli ten ktory nie ma problemow ze soba) mezczyzna mozna nie postrzegac dopiero co poznanej dziewczyny instrumentalnie. tak niestety nie jest.

Nie załamuj mnie, znowu wrzucamy wszystkich do jednego wora? Znowu facetom chodzi tylko o to, żeby zamoczyć, a kobietom, żeby wyczyścić wam kieszenie? Stereotypy są szkodliwe, zwalczajmy, nie promujmy!

NieInteresujSie napisał/a:

co do tego czy powiedzialem swojej dziewczynie o tym co robilem, jasne ze tak, przeciez MOIM zdaniem zadna dziewczyna nie zostawi swojego chlopaka na ktorym jej zalezy,/kocha tylko dlatego ze byl w agecij towarzyskiej ;D

I widzisz. Tutaj kłania się specyfika mojego związku: ja od początku mówiłam jasno i wyraźnie jakie jest moje stanowisko w sprawie seksu, że nie jestem w stanie zaakceptować tego, siego, owego, że prostytucją i przygodami na jedną noc gardzę. On wyraźnie mówił, że jego kolega go wyciągał, ale stwierdził, że prawdziwi mężczyźni tego nie potrzebują. Rozumiesz, jak poczułabym się, gdyby teraz mu się wymsknęło, że jednak coś takiego miało miejsce? No fak, poczułabym się oszukana! Bo przecież gdybym o tym wiedziała, to nie byłby moim pierwszym, nie szukałabym z nim mieszkania, w ogóle bym się w to nie angażowała! Czyli z pobudek tak egoistycznych, jak to tylko możliwe, oszukał mnie? Szlag by mnie trafił. To nie jest tak, że zerwałabym z nim bez mrugnięcia okiem, w końcu kocham go, ale byłby to dla mnie dramat!

Jeśli byłeś szczery, i Twojej dziewczynie to nie przeszkadza, to pozdrowienia dla Was! Nie życzę Wam źle w żaden sposób, naprawdę! Bo ja generalnie uważam, że każdy człowiek zasługuje na miłość, tak naturalnie, z przydziału. Tyle, że nie musi jej otrzymać ode mnie.

282 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 05:06:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

musiałem edytować bo znowu błędów nawaliłem ;DD

ale właśnie dlatego słowo doświadczenie nabiera teraz nowego znaczenia w tym temacie i mam nadzieje ze po twoim poście panie które atakują kogoś kto mówi ze póki co  niewiele  wiedza o życiu zamiast się denerwować to po   prostu poprowadzą dyskusje, twój post dużo zmienił bo teraz rozumiem twoje podejście, ten twój optymizm ;D twoja naiwność jest jak najbardziej usprawiedliwiona ;D . ale w końcu tez zrozumiałaś co ja napisałem co mnie bardzo cieszy ;D swoja droga ja nie jestem dużo starszy od ciebie, jestem dopiero przed 30 ;p

co do twojego optymizmu, jasne masz do niego prawo i z mojej strony już nie będzie durnych postów w twoja stronę, przynajmniej się postaram ;D mnie akurat fascynowały zawsze osoby jak ty które mimo tego ze domyślają się jak jest naprawdę to nie chcą się poddać szarej rzeczywistości.i bronią nieśmiało swoich poglądów ;p
ale musicie zrozumieć irytacje osób którzy chodzą/chodzili w takie miejsca po czym słyszą od ludzi co nie mieli w życiu nic wspólnego z takim miejscem ba nawet tacy byli co nie mieli nic wspólnego z seksem i rzeknie taki ekspert  jakie to my strasznie rzeczy robimy, mówi nam jak my je traktujemy, jak one nas traktują, jak to się odbija na naszych związkach, relacjami z kobietami...  zapominając że już było napisane kilkanaście razy ze większość tam idzie dla rozrywki i maja do tego dystans. i traktuje taki wypad jak  np na piwo. ale  są chłopaki co nie maja potrzeby tam chodzić, jak bym był złośliwy bym powiedział  na razie nie maja ale nie jestem to napisze ze wasi partnerzy pewnie nimi są żeby już zakończyć to przekrzykiwanie.

Fajnie, że zwróciłeś uwagę na pisownie.
Moderatorka-apoteoza

283 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-29 04:20:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Do tych , ktorzy uwielbiaja chodzic do prostytutek :
Pocieszajcie sie dalej , ze nie ma juz facetow , ktorzy seks traktuja powazniej,niz  Wy.
Zgrywajcie dalej ekspertow w tej dziedzinie.
Silcie sie dalej na wszechwiedzacych ,
Za malo jeszcze czytalam w tym watku , jakie to mamy umysly licealistek , jak to bujamy w oblokach , jak to nas oszukuja , bo prawdopodobnie tez na prostytutki chodza big_smile
Jak to KAZDY facet uwielbia porno,
Ech , jacy z Was eksperci , normalnie pozazdroscic madrosci zyciowej!
Skad takowa wyniesliscie? z agencji ?bo chyba tylko po nich mozecie miec tak spaczone poglady.
Pocieszajcie sie dalej , ze nie tylko Wy jestescie tak zdesperowani , ze musicie chodzic do prostytutek , bo po prostu zadna normalna dziewczyna na Was nie spojrzy.
Nie wiem, co chcecie tu udowodnic , ale jedno Wam sie udalo : pokazaliscie , ze kilku z Was naprawde mysli wylacznie czlonkiem , pogratulowac big_smile
I ja czasem narzekam na facetow , ktorych poznaje .Powinnam chyba Bogu dziekowac , ze takich jak Wy odstawiam od razu i zadaje sie z tymi porzadniejszymi.
I jeszcze jedno , usilne trzymanie sie stereotypow i powtorze raz setny GENERALIZOWANIE nie o nas zle swiadczy , tylko o Was.
To sie nazywa ograniczone myslenie.
smile

284

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

fame do dzis nie zrozumiala ze seks z osoba ktora sie kocha traktuje sie inaczej  niz seks z agencij ;D  no i  mysle ze nie ma wiekszego eksperta ktory moze sie wypowiedziec w temacie CALA PRAWDA O MEZCZYZNACH W AGENCJACH TOWARZYSKICH  niz mezczyzna ktory korzysta/ korzystal z uciech tego domu. no chyba ze to ty ujawnisz ta prawde jak to mezczyzna sie czuje w agencij ;D co do tych porządniejszych pamietaj ze nawet taki lach jak ja ( bo za takiego mnie chyba masz) mam insty[color=3FF0000]N[/color]kt samozachowawczy i sa rzeczy ktore przemilczam wiem nie zdziw sie jak to ja bede tym porządniejszym ;D
twoj cyt, bo nie umiem jak wy zaznaczac tylko kawalka posta, jakies wskazowki ? ;D
*po prostu zadna normalna dziewczyna na Was nie spojrzy*.

te * normalne* cokolwiek mialo by to znaczyc tez patrza smile

a co do stereotypów to faktycznie sie zgadzam. tylko po co obrazac te dziewczyny..hmm

Nie lekceważ moich ostrzeżeń. Już podawałam Ci link z instrukcją jak poprawnie cytować.
Moderatorka-apoteoza

285 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-06-29 05:08:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

to mile ze wierzysz ze normalny (czyli ten ktory nie ma problemow ze soba) mezczyzna mozna nie postrzegac dopiero co poznanej dziewczyny instrumentalnie

Boże.. czyli jeśli facet widzi w dziewczynie człowieka, to ma coś z psychiką? ;o Musze natychmiast iść mojego byłego leczyć.

Zawsze staram się brac wypowiedzi innych na poważnie, ale Twojej nie mogę, bo ty naprawdę zakładasz, że reszta świata składa się z twoich klonów. Bardzo płytkie i uproszczone myślenie. Zresztą, masz zaprzeczenie swoich słów w osobie niektórych facetów (a że od razu zakładasz, że kłamią, że nie chodzą na ''divy'' to już inna sprawa - dopasowywać otoczenie do swojej wizji świata każdy potrafi). Ja uważam, że istnieją faceci zarówno faceci ''przygodowi'', jak i ''wrażliwi i poważni'' - może ty tych drugich nie masz gdzie poznawać, nie znaleźlibyście zresztą wspólnego języka.

I w następnym poście piszesz, że to się nie odbija na relacjach z kobietami? A traktowanie seksu jak piwo w ogóle się na nich nie odbija? To tak jakby mówić, że uprawianie sportu nie odbija się na wyglądzie.


Heh, jestes przed 30.. byłam pewna że lat masz max 17, serio. Jeśli to uznasz za obraźliwe to trudno, pisze co myślałam ;p

286 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 05:49:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie zrozumialas co napisalem i wyciaglas swoje wnioski. jak i wiekszosc osob, dla ciebie to jest nieprawdopodobne to co ja pisze, nie dochodzi do ciebie ze mlody chlopak jak widzi mloda zgrabna dziewczyne to ma w nosie jej intelekt, plany na przyszlosc, czy tez inne tego typu rzeczy. on mysli o zupelnie czym innym. ale ty sie karm tymi bzdurami z telenowel, poradnikow, ksiazek, czy tez postow z forum gdzie wiekszosc osob to dziewczyny ktore widza swiat na swoj sposob gdzie dopiero co poznany chlopak z automata sie zakochuje, jestes dla niego jedyna osoba ktora mu sie podoba, z kolegami rozmawia jaka ty masz przepiekna cere i snuje potajemnie plany na przyszlosc.i co jeszcze? moze jednorozca ;D w ogole nie wiem z nudow ci odpisalem bo skoro ty wnioskow nie umiesz wyciagnac z 2 linijek  ktore napisalem to nie ma co liczyc ze caly post przelkniesz. ja napisalem...

to mile ze wierzysz ze normalny (czyli ten ktory nie ma problemow ze soba) mezczyzna mozna nie postrzegac *dopiero* co poznanej dziewczyny instrumentalnie.   ZROZUMIALAS? czy mam dalej tlumaczyc ;D

na co ty wyskakujesz mi ze twoj byly chlopak z ktorym bylas cie traktowal jak czlowieka, coz pozostaje mi serdecznie  pogratulowac, oczekujesz nagrody, pochwaly,;D czytaj ze zrozumieniem. ja nie pisze o zwiazkach. co do kolegi ciemnooki czy tez innych co nie byli, kolejny raz pisac nie bede tego samego. nie chce ci sie czytac to sie nie wcinaj w polowe dyskusij bo to nie ladnie ;p temat jest o mezczyznach ktorzy korzystali z agencij bo tylko tacy sa w stanie obiektywnie, i wiarygodnie opowiedziec jak tam jest, co czuja itp kilka osob napisalo jak jest to zaczela sie histeria i okazuje sie ze wierzycie osobom ktorzy jak was zapewniaja tam w ogole nie byli ;D cyrk ;D przeciez to jest niepowaznie. znowu edit bo tez zrobias ;D ja nie mysle ze sa same moje klony, znowu odsylam cie do postow wyzej, pisalem o tych wrazliwych, a co do tych powaznych, to moje zdanie jest takie ze tacy co sie wyszaleli za malolata, po pewnym czasie robia sie wlasnie powazni. i twoim zdaniem prawdopodobnie bym sie z nimi nie dogadal  tak ? moglem sie tego spodziewac, ze to tez lepiej od faceta bedziesz wiedziala jakie sa miedzy nimi relacje, twoje diagnozy wiele wniosly do mojego pustego zycia ;D dziekuje :*

287 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-06-29 06:16:00)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jeśli mówimy o takim ''pierwszym spojrzeniu'', looknięciu na ulicy - to każdy każdego ocenia przedmiotowo. W sumei to nie ma co się z tym spierać. Grunt, co robi się z tym pierwszym wrażeniem później.

A co do związków:
Ostatnio zebrało nam się na rozmowę w tych tematach z byłym, i stwierdził, że nie umie sobie wyobrazić, żeby go podniecała dziewczyna o której wie, że ma paskudny charakter (choćby nie wiadomo jak piękna). Mam to samo, nie działają na mnie modele, jeśli wiem, że są chamami. Wiedzę o tym, czego faceci ''wymagają'' od dziewczyn, czerpię od nich samych, nie ''z książek''. Tylko że ja raczej nie obracam się w towarzystwie ''dyskotekowych bywalców'.

Nie twierdzę, że wygląd jest nieważny - dla niektórych jest to jednak tylko część składowa, i to o mniejszym znaczeniu. Owszem, może widząc tą piękną dziewczynę poczują nawet podniecenie - ale żeby mieć chęć na coś więcej muszą wiedzieć, czy spełnia inne ich wymagania poza czysto fizycznymi.

''okazuje sie ze wierzycie osobom ktorzy jak was zapewniaja tam w ogole nie byli ;D''
Czyli nawet ci poważni, którzy twierdzą, że nigdy by tam nie poszli - okazuje się, że byli? ;o Cyrk. Dobrze, że nas uświadomiłeś.


PS Na poparcie tezy, że osobowość zmienia percepcję fizycznej atrakcyjności mam nawet badania psychologiczne (po angielsku): http://www.psychologytoday.com/blog/the-attraction-doctor/201105/is-your-personality-making-you-more-or-less-physically-attractive
W sumie nie ma tam nic nowego, taki truizm, ale uświadomienie go sobie poprawia humor ^^

PS2 A myślę, że ty byś się z nimi nie dogadał, bo widzę tu wielki zgrzyt już na poziomie..ee.. wyznawanych wartości ;P Diametralnie odmienne podejście do związków, miłości, seksu i raczej inne zainteresowania.. TAK, SĄ FACECI INNI OD CIEBIE - i nie są kobietami!

288 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 07:55:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

zabilas mnie, leze i robie pod siebie jak biedronka ;DDD

Mam zresztą dowód pod nosem, bo ostatnio zebrało nam się na rozmowę w tych tematach z byłym, i stwierdził, że nie umie sobie wyobrazić, żeby go podniecała dziewczyna o której wie, że ma paskudny charakter (choćby nie wiadomo jak piękna)

lyknelas to ? ;D podziwiam cie, powaznie ;D  zastanawia mnie tylko czy mial taka sytuacje ze naga dziewczyna cholernie seksowna przed nim stala a on podziekowal bo mu jej charakter sie nie spodobal czy tez to poprostu puste slowa. wiesz co, ja ci naprawde szczeze zycze wszystkiego najlepszego. ale tym zdaniem pokazalas ze prawie wszystko co napisalem bylo prawda ;D mowie prawie bo zdaje sobie sprawe ze tez uogulniam i troche przesadzam.

moje pojecie slowa instumentalne, to bardziej obiekt seksualny. jestesmy wzrokowcami.  atrakcyjnosc,  zapach. zgrabny seksowy ruch, na tym sie kazdy (bez wyjatku)  skupia.


*Czyli nawet ci poważni, którzy twierdzą, że nigdy by tam nie poszli - okazuje się, że byli? ;o Cyrk. Dobrze, że nas uświadomiłeś.*

moje doswiadczenia mowia ze powazna osoba nie powie ze nigdy nie pojdzie. oczywiscie przy dziewczynach mowi sie ze nigdy, a  w meskim towarzystwie rozmowa wyglada troszke inaczej.wiem ze ty wiesz lepiej jak te rozmowy przebiegaja ale zaryzykuje. a to ze nie kazdy z panow ktorzy tam byli sie do tego przyznaje swiadczy tylko o tym co pisalem wyzej ze histeryczne reakcje sa czesto wiec po co ma mowic ? myslisz ze ja mowie komus kogo poznam ? jest chlopak w zwiazku ktorym mu zalezy wiec nie widze sensu zeby komplikowal sobie zycie opowiadajac dziewczynie o swoich seksualnych zabawach ktorych wie ze by nie pochwalila. czy to tak trudno zrozumiec ? i nie wmawiaj ze ja pisalem ze kazdy byl bo tego nie napisalem. czyli nie dogadal bym sie z tymi facetami bo rozni nas... podejscie do seksu, do milisci, podejscie do zycia ogolnie i te zainteresowania? hmm to ja mam sie z nim kolegowac czy zwiazek budowac? coraz bardziej cie lubie ;D

289 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-06-29 06:47:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

''okazuje sie ze wierzycie osobom ktorzy jak was zapewniaja tam w ogole nie byli ;D''
A za chwilę: ''nie wmawiaj ze ja pisalem ze kazdy byl bo tego nie napisalem''
Skoro jednak nie każdy był, to jednak którymś, którzy mówią, że nie byli, trzeba wierzyć..? A może ci, którzy nie byli, czasem dla zmyłki mówią, że byli? jak to jest z tym wierzeniem w końcu?


''na tym sie kazdy (bez wyjatku)  skupia'' - używanie zwrotów ''każdy'', ''bez wyjątku'' nieuchronnie prowadzi do popełniania błędów wink Są ludzie tak ''dziwni'', że by ci się nie śniło - choćby ci aseksualni.


Co do mojego byłego faceta - nie dość, że łyknęłam, to jeszcze jestem tego pewna, bo znam jego podejście. Może kiedyś mu się coś zmieni lub odwidzi. Poza tym ja mówię w kontekście związku. Wiadomo, że jak się ogląda pornosa, to nie zastanawia się nad osobowością aktora.. no, ale on nawet pornoli nie ogląda.
Możliwe, że po prostu nie jest ''prawdziwym mężczyzną" w twoim rozumieniu wink Ma wiele cech przeciwnych niż ty.

''czyli nie dogadal bym sie z tymi facetami bo rozni nas... podejscie do seksu, do milisci, podejscie do zycia ogolnie i te zainteresowania? hmm to ja mam sie z nim kolegowac czy zwiazek budowac? coraz bardziej cie lubie ;D''
Zakolegowałbyś się z kimś, kto ma odmienne zainteresowania i sposób spędzania wolnego czasu? Jak?

290 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 07:38:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

podsumowujac. twoj Byly nie uprawia przypadkowego seksu, nie oglada filmikow porno, nie umie sie podniecic przy naprawde pieknej dziewczynie bo ma zly charakter, pewnie sie nie masturbuje?, mowi ci calkowita prawde? ufa ci bezgraniczne ? coz... tylko pozazdroscic, faktycznie sie roznimy ;D na szczescie ja taki nie jestem, i nawet w filmach takich nie widzialem, pewnie filmy tez rozne ogladamy ;D zycze ci naprawde powodzonka zebys znalazla tego swojego bajkowego.

co do czesci mojego postu  ktory wycielas oczywiscie w taki sposob zeby rozumiec go na kilka sposobow

*okazuje sie ze wierzycie osobom ktorzy jak was zapewniaja tam w ogole nie byli*

pisalem o ludziach na forum ktorzy jak sami zapewniali nigdy tam nie byli, i nie pojda, sa stanowczo przeciwni ale mieli tyle do opowiedzenia ze okazalo sie wiedza na ten temat tyle  ze moga np mi  mowic po co ja tam chodzilem, jak ja dziewczyny traktuje, jak one mnie traktuja, jak wyglada moje zycie erotyczne,ogolnie postrzeganie swojej osoby, dostalem kilka bardzo wartosciowych rad na temat mojego zycia erotycznego  (o ktorym nie mowilem) o ludzi ktorzy mieli 1,2,3 parnerow seksulnych czy tez zadnego. bezcenne ;D

co do tych kolegow najpierw napisalas podejscie do zwiazkow, miłosci, seksu i raczej inne zainteresowania jak napisalem ze to podchodzi po gejostwo bo z zakolegowaniem nie bylo by problemow. to juz calkowiscie inne zaintersowanie, i sposob spedzania wolnego czasu,  ubiegne cie bo pewnie za chwile napiszesz ze meldunek w roznych panstwach. to faktycznie utrudnia sprawe, ale i tak mysle ze nie bylo by problemow.

a tym sie kazdy (bez wyjatku)  skupia'' - używanie zwrotów ''każdy'', ''bez wyjątku'' nieuchronnie prowadzi do popełniania błędów

masz racje, musze sie tego odluczyc, ale wazne ze wiesz o co chodzi ;D

291

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oczywiście jak zwykle trochę dodałeś tongue Bo nie wiem, czy mi tam ufa i zawsze mówi prawdę.. ale ogólnie to zgadza się. Nie jest jednak ideałem, są cechy które mi w nim nie pasowały, m.in. właśnie za mało seks lubił.

Co do ''bajkowości'' i tego jak ludzie się różnią, to zapewniam cię, że swiat niektórych ludzi tez jest dla mnie jak z bajki. Musiałam bardzo się wysilic, żeby ich zrozumieć, bo niektóre rzeczy mi się w głowie nie mieściły. Już przykład z tobą - trudno mi uwierzyć, że jakiś facet ma dziewczynę i zdradza ją z kilkoma róznymi kobietami, które jeszcze nie wiedzą o sobie nawzajem - a w moim wieku tak robiłeś, jak w innym temacie pisałeś. Z kolei ty byś nie pojął, że ja mogę się zastanawiać nad rzeczami, które dla ciebie są nieważne, filozofować na jakieś tematy z d.. wzięte - bo czasem tak jest. Jestem tez dziewczyną, która nie lubi zakupów - łamię kolejny stereotyp. I co, nie wierzysz, że istnieję?


''pisalem o ludziach na forum ktorzy jak sami zapewniali nigdy tam nie byli, i nie pojda ale mieli tyle do opowiedzenia ze wy jednak im wierzycie.''
Tego już trochę nie rozumiem.. czyli ci, co tu pisali że nie byli, kłamali? Albo masz na myśli to, że nigdy nie mogą wiedzieć, jacy w przyszłości będą? Z drugim się zgodzę w jakimś stopniu, co do pierwszego, nie ma powodu nie wierzyć.

292

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Luuuudzie.... czy Wy nie śpicie?!

NieInteresujSie napisał/a:

zapominajac ze juz bylo napisane kikanascie razy ze wiekszosc tam idzie dla rozrywki i maja do tego dystans. i traktuje taki wypad jak  np na piwo. ale  sa chlopaki co nie maja potrzeby tam chodzic, jak bym byl zlosliwy bym powiedzial narazie nie maja ale nie jestem to napisze ze wasi partnerzy pewnie nimi sa zeby juz zakonczc to przekrzykiwanie.

No widzisz, ale są tu takie osobniki jak Robson, Anchoreta czy Solstafir, którzy przyznali, że popycha ich ku temu nie chęć zabawy, tylko rozpacz. Albo tęsknota za kobiecym ciałem, albo wieloletnia abstynencja, albo kompleksy. Ty masz dystans, posmakowałeś i z uczuciami i bez, ale w ich przypadku prostytucja będzie kształtowała ich pierwsze seksualne doświadczenia, ich poglądy na kobiety, na seks. Myślisz, że można mieć wysoką samoocenę, kiedy pierwszy raz spędza się z płatną kobietą? Wydaje mi się, że to jeszcze bardziej pogrąża, szczególnie po tym, co sobie tutaj wyczytali. A jak już dojdzie do niepłatnego "pierwszego razu" to będzie zonk, tak czy nie? Bo czy powiedzieć jej o tych "wyskokach"? Jak ona zareaguje? A jak nie powiem, a kiedyś mi się wymsknie? No i jak w ogóle powinno się uprawiać seks z nie-prostytutką (bo już ustaliliśmy, że seks płatny i z miłości różnią się)- to chyba dodatkowa trema?

Najsmutniejsze jest jednak to, że oni sami sobie wmawiają, że albo miłość im nieprzeznaczona, albo za brzydcy (jest taka piosenka "ona brzydka brzydki on, a taka ładna miłość"). Skrycie marzą o miłości, ale sami sobie odbierają prawo do niej. No to jakiś paradoks jak dla mnie! Nie sądzisz, NieInteresujSie, że w ich przypadku korzystanie z prostytutek będzie tylko dodatkowym ciężarem?

293 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 09:18:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

paulina, hola hola, albo zle zrozumialem albo napisalas ze ja zdradzalem swoja jakas dziewczyne z kilkoma dziewczynami ?  musialas zle zrozumiec moj post. albo ja go niezdarnie napisalem. nie mam nawykow do zdradzania, jedyna rzecza ktora naprawde sobie cenie to zdrowe zaufanie nie lubie klamstw jak juz sie z kims zwiaze. nie bawi  zdradzanie kogos komu na mnie zalezy.

*Z kolei ty byś nie pojął, że ja mogę się zastanawiać nad rzeczami, które dla ciebie są nieważne, filozofować na jakieś tematy z d.. wzięte - bo czasem tak jest. Jestem tez dziewczyną, która nie lubi zakupów - łamię kolejny stereotyp. I co, nie wierzysz, że istnieję?*

nie do konca rozumiem, a cos czuje ze to co zrozumialem to nie to ;p

a co do ostaniego, to ci co tu sie wypowiadali to wlasciwie to jak sami mowia ze albo z desperacij albo z ciekawosci, mylisz 2 tematy bo o tym ze ja im nie wierze to mowilem o osobach ktore wam prosto w oczy mowia ze nie, nigdy nie pojde, to obrzydliwe, mam swoj honor, kregoslup moralny itp itd mi nie chodzi ze kazdy z nich klamie i byl, ale na np 20 osob  przy kolezankach, dziewczynach zgrywali *powaznych* mezczyzn, a potem gdy panie odchodza okazuje sie ze 2,3  naprawde tak mysleli  a reszta  truchtem goni przewodnika i bez oporow wchodza w takie miejsce gdzie na miejscu sie okazuje ze trema ;D niesmialosc, niskasamoocena nie kazdemu na to pozwala i slychac z oddali glos takiego juz powazniego mezczyzny... nie chlopaki, ja nie. najczesciej slyszalem nie bede za to placic ;D nie podobaja mi sie, czyli zwykle tlumaczenia. i konczy sie tak ze siedzi wstydzioszek w koncie i udaje ze pisze sms-a czy ci odwazniejsi rozmawiaja przez telefon czekajac jak reszta wroci. to sa autetyczne historie. i zapewniam was niejednorazowe ;D tak tak, nie raz wstydzioszki wracaja i  oporow nie ma.

edit, pod posta basi sie podpisuje, poczatki nie powinny byc w agencjach bo to faktycznie moze wam namieszkac i wykrzywic ogolnie postrzeganie roznych rzeczy, zwiazki, seks. ale z 2 strony moze wlasnie  bardziej docenia dziewczyne ktora bezinteresownie go polubi. ja bym jednak proponowac zeby panowie bardziej gruchali do dziewczyn ktore przechodza obok was na chodniku i na tym sie skupic, a balagany ograniczac zeby ta zabawa nie przerodzila sie na namiastke zwiazku, bo sa tacy ktorzy myla prostytutke z dziewczyna.

294 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-29 13:02:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
paulina20 napisał/a:

@Shedir
Jasne, że ludzie się zmieniają. Ale poza tym istnieją też różne ''gatunki'' ludzi, ty masz styczność z patologicznym środowiskiem, co może trochę wypaczać twój pogląd. Z drugiej storny - potencjalnie każdy człowiek byłby zdolny do morderstwa. Jednak uważam, że wcześniej musi się coś w nim, w środku, zmienić, wszystko ma jakąś przyczynę. A te objawy i przyczyny będąc czujnym da się dostrzec.

Ja nie mam styczności z patologicznym środowiskiem, ja mam stycznośc ze środowiskiem które nas otacza (choć cięzko kobietom tu to pojąc). Tylko osoby, które nie dopuszczaja nawet do świadomości że, ktoś kto z pozoru wydaje się super może tak naprawdę byc zupełnie inny. Najlepszy choc banalny przykład : ojciec dwójki dzieci, 20 lat w małżeńskiewe, rodzina, sąsiedzi uważali go za wzór i co...pedofil, choć swoim dzieciom krzywdy ine zrobił i nie okazał tego. Kłamał cały czas i jak świetnie.Kolejny bardzo znany Richard Kuklinski: mąż, ojciec dwóch córek i co...morderca na zlecenie mafi zabijał z przyjemnością(ponad 300osób), lubiał patrzec jak jego ofairy sie męczą, zanim pracował dla mafii zabił ponad 100 osób tylko dlatego, że źle na niego spojrzały albo szturchneły. Nikt go o to nie podejrzewał, w domu był zwykłym człowiekie. Kłamał , udawałcałe zycie i jak świetnie. Oczywiście to jakies skrajności ale myślicie, że inni nie kłamią? Każdy kłamie i tu mi nie powiecie, że nie. Wam się nie zdarzyło małe kłamstewko? To co ktoś uważa za małe to już jego własna ocena.  Myslicie, że żony takich osób cos podejrzewają? tez sa pewne mężów i wierzą im.  Nie wszystko złoto co się świeci. Tylko trzeba dopuścić do siebie troche, że ktoś mówi że nie kłamie nie znaczy, że tak nie jest, to że ktos się nie przyznaje, że niechodzi do agencji, nie znaczy że tak jest lub nie było. Może mu za bardzo zależeć, żeby powiedziec prawdę. Oczywiście nie oznacza to, że był napewno ale byc świadomym pewnych rzeczy, a nie łykac wszytko co ktoś mówi. Czy większośc kobiet, które np piszą na tym forum, że mąz zdradził, był u prostyytutki itd pomyślałyby o tym wcześniej? Nie bo wierzyły, on mówił, że nigdy, a prawda wyglądała inaczej. Oczywiście to przykład ale roi się od nich tu, nie każdy tak robi ale dużo robi, okłamując partnerki, które im wierzą a potem cierpią. Każdy widzi to to chce i z czym mu lepiej żyć to jest normalne i to jest naturalny system obronny. Nie mozna być jednak tak łatwowiernym jak sa tu dziewczyny. Trzeba miec troche dystansu, co nie oznacza że mam podejrzewac o wszytko ale świadomośc pewnych rzeczy. A dziewczyny tu prezentują postawę, jest tak jak one uwarzaja, bo sa idealistkami, bo jest tu takich większość i ktoś im coś powiedział i rozszarpia żeby bronic swojego zdania, bo ty nie masz prawa tak mówić, bo to że jstes starszy/sza nie znaczy że wiesz lepiej itd. W zasadzie chyba ktoś kto ma więcej lat, więcej widział i przezył chyba o zyciu troszke więcej jednak wie. Powiedzmy sobie szczerze, męzczyźni mówią różne rzeczy (kobiet to tez się tyczy), każdy wie, że na słowo prostututka zwykłej kobiecie włos się jerzy, każdy wie że jak by pwiedział, że nie ma nic przeciwko to zepsuło by cały jego związek, bo by były podejrzenia, że jak nie ma nic przeciwko to może właśnie był bo sie spóżnił itd. Więc co mówi dla dobra swojego związku, że oczywiście nie nigdy (oczywiście sa faceci, którzy są na nie i koniec) ale to się tyczy wszytkiego porno, seksu bez zobowiążań itd. Odnosze czasmi wrażenie że nie macie zbyt wielu kolegów,którzy lubią wasze towarzystwo i czują się porzy was swobodnie, żeby czasmai posłychac męskich rozmów, jak one wyglądaja i o czym są. Kobiety tutaj nie potrafią zrozumiec, mimo że mówią im to męzczyźn, że facet nie jest jak kobietą. Potrafi nie wkładac uczuć do wszytkiego, seks bez zobowiązań i miłości nie jest dla nich problemem (taka fizjologia) i jest taj samo satysfakcjonujący. Oczywiście jak kochaja kobiete to jest super (i jest wielu którzy innej kobiety nawet nie tkną wtedy)  ale bez uczucia taki seks nie stwarza kłopotu. Kobiety tu usilnie próbują zrobić z facetów takie jak same sa i chca żeby oni tacy byli. Najlepszym przykładem do tego jest inny temat tu:  "Brak partnera a potrzeby" i "Seks - uczucie, czy potrzeba fizyczna?" i co, ogromna większośc kobiet (szczególnie tych, które tu zgłaszaja swój sprzeciw) pisze że dla nich seks to uczucie, zaufanie, miłośc i wtedy może byc seks, bo kobieta wszytko wiąże z uczuciami. I jak grochem o ściane, że u faceta to nie musi istnieć żeby miał seks i ochote i satysfakcję i chęci, nawet jak męska częsć mówi że tak jest. Głównie zaczyna tu byc nadinterpretacja tego co mężczyźni piszą, dopowiadanie, kloryzowanie żeby za bardzo nie wyszło że ktoś inny może mieć więcej racji albo więcej wiedzieć o życiu. To o czym pisza dziewczyny tu, to jest ich damska idealna wizja świata takiego jakim one chciały by żeby był ale on jest troche inny bo nie same kobiety w nim żyją, a również męzczyżni, a oni są inni od nas. Taki świat jest i taki musi byc. Dziewczyny tu piszące maja bardzo małą wiedze na temat różnicy w psychice męskiej i damskiej, różnicach w mózgu (a są) i w pracy mózgu i z czego ona wynika, a to jest podstawą, żeby zrozumieć dlaczego kobiety odbierają cos tak a męzczyźni zupełnie odwrotnie. I nie chodzi o standardowy tekst każdej "że wszycy do jednego wora", nie, nie wszyscy każdy jest inny ale każdy facet ( i właśnie tylko dlatego że jest facetem) ma jakieś wspólnych psuchiczne cechy dla mężczyzny  jak i kobiety bo sa kobietami. I choć większości kobiet cięzko to zrozumieć i bronią sie jak mogą to tak jest i świata nie zmienią. nie zmienią męźczyzn w kobiety i nie zmienią tego żeby mężczyźni myśleli tak jak kobiety bo to by była katastrofa.

295

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solstafir napisał/a:

fammefatale. A w moim mniemaniu jeszcze go nie kochasz, liczysz że zaczniejsz i wtedy będzie seks.
Ciemnooki. Wiesz, jak to jest, jak ci jedna osoba mówi że masz ogon to sie możesz zaśmiać, ale jak dziesięć to trzeba sie obrócić.
Tu nie jedna osoba powiedziała że jesteś jak baba.

A  jak tobie niejedna osoba powie, że jesteś idiotą, to też ta zasada będzie działać? W takim razie panie, zbieramy siły i zaczynamy smile

A teraz serio.
W kilku punktach wymienię argumenty, jakich używają tutaj panowie:

1. To było "od zawsze" to ja też mogę.

I co z tego? Niewolnictwo też było "od zawsze". Ludzie też mordują się "od zawsze".
To, że coś jest "od zawsze" nie znaczy, że jest dobre.

2. Inni też tak robią.

No i? A co to ma do konkretnych przypadków?
Jak was przyszła żona zdradzi i powie "kochanie, ale teraz każda zdradza, to normalne". To odpowiecie: "Aha, no to w porządku."?

3. Muszę nabrać doświadczenia

Rozróżnijcie proszę pojęcia "muszę" a "chcę". Nic nikt nie musi, czujecie presję społeczeństwa, otoczenia, ok, rozumiem to. Ale rozumny człowiek się jej nie poddaje.

4. Nie mam z kim uprawiać seksu

No to go nie uprawiaj? Jak musisz się wysikać, a siedzisz na ważnym spotkaniu biznesowym i nie ma w pobliżu toalety to sikasz pod stół, bo masz potrzebę?
Popędy są silne, ale człowiek ma rozum i może nad nimi panować. No chyba że go nie ma.

I tutaj się chciałam odnieść do postu Xerxsesa dot. popytu i podaży. Popyt to nie chęć uprawiania seksu. Popyt to niemożność powstrzymania się przez jakiś czas - a to całkiem zmienia postać rzeczy, bo to jest po prostu wyraz słabości.

5. Ja robię jak robię, a inni też tak zaczną, bo ja wiem lepiej, bo ja uprawiałem seks z dziwką i jestem doświadczony

Ja wiem, że np. złodziejowi trudno jest uwierzyć, że inni nie kradną. Wiem, że osobie, która jest egoistycznie nastawiona do świata trudno uwierzyć, że inni tacy nie są. Ok, możecie w to nie wierzyć. Ale po co wciskać komuś kit i mówić mu jaki jest "naprawdę"?
Tą metodą nie usprawiedliwia się niczego, bo znowu dochodzimy wtedy do punktu 2.

Co do innego rodzaju doświadczenia - wydaje mi się, że jeśli człowiek go nabiera to tym bardziej łatwo mu przyjdzie oddzielić co jest dobre a co złe.

I to by było na tyle. Kotłujcie się i kiście panowie we własnym sosie. Póki jesteście młodzi to ujedziecie na tym wózku. Z wiekiem będzie coraz gorzej. Im bardziej człowiek egoistyczny tym bardziej odstręcza od siebie dobrych ludzi a przyciąga tych interesownych i miłych dla niego tylko po to, żeby go wykorzystać. Mam nadzieję, że nie spotkam żadnego z was na swojej drodze.

Tak, mówi wam to 21-letnia gówniara. Ale ja nie muszę mieć czterdziestki na karku, żeby wiedzieć co jest dobre a co złe.

Na tym kończę dyskusję, bo do niczego ona nie prowadzi.

296 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 10:29:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

zadnego z tych argumentow nie uzylem sad

*Ale ja nie muszę mieć czterdziestki na karku, żeby wiedzieć co jest dobre a co złe*

dla kogo zle ?

*Kotłujcie się i kiście panowie we własnym sosie. Póki jesteście młodzi to ujedziecie na tym wózku. Z wiekiem będzie coraz gorzej.*

byly robione jakies badania w holandi napewno, ale chyba juz w polsce tez i wiekszosc osob co korzystaja z agencij towarzyskich to mezczyzni po 40, to jednak z wiekiem ta roznica miedzy dobrem a zlem o ktorej pisalas drastycznie maleje. nie ma dla nas ratunku ;D

297

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czytam i czytam no i muszę się jednak dołączyć do dyskusji.

Zapewne po przeczytaniu zostanę zlinczowana bo byłam właśnie ta która kiedyś przyjmowała tych panów którzy zostali odepchnięci przez swoje żony lub tych samotnych bez partnerek a z potrzeba.
Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.
Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.
Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak nie chcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic niemalże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

Piszecie że nie chcecie takiego faceta który korzysta z takich usług ale jakby nasz facet z ich nie korzystal zadbajmy o niego i słuchajmy siebie nawzajem.
Wierzcie mi że wiele jest dziewczyn które sie tym zajmuje i nie robi tego dlatego że została stworzona do tego,ale dlatego że sytuacja ja zmusza. Głod,ogromne długi najcześciej też brak pomocy od osób bliskich.
Osobiscie biłam sie strasznie z myslami zanim poszlam tam po raz pierwszy, i plakalam czulam sie źle z tym.Do dzisiaj sie za to nienawidze,ale wzielam sie w garsc i dzieki osobie ktora wlasnie tam poznalam pomogla mi sie stamtąd wydostać. Mówią że jesli ktos raz tego zasmakuje i poczuje jak szybko i łatwo mozna zarobic spora kase a kiedyś znów jej zabraknie to pierwsze o czym pomysli to powrót własnie tam... niestety.

Czy zostałam już znienawidzona?
Czekam na lincz smile

298

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie bedzie zadnego linczu, to byla twoja indywidualna decyzja. to jest twoje cialo i nikt nie ma prawa ci mowic co masz robic. w zyciu sa czasami zakrety z ktorych ciezko wyjsc bez zadrapan i niewazne w ktora strone skrecisz to i tak przywalisz mozna wybrac tylko jak mocno. sa tu dziewczyny ktore naprawde nie zdaja sobie sprawy ze poza seksem tam sa rowiez normalne dyskusje, przyjaznie, nie kazdy kto przychodzi oczekuje seksu.

*Mówią że jesli ktos raz tego zasmakuje i poczuje jak szybko i łatwo mozna zarobic spora kase a kiedyś znów jej zabraknie to pierwsze o czym pomysli to powrót własnie tam...*

to akurat jest smutne.

299

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To widzę wątek się rozwinął nieźle. Czytam sobie i nie wierzę jak można pisać takie głupoty publicznie.

Solstafir - Twoje definicje pojęć powinni zamieszczać w słownikach. "Pewny siebie to pewny że w każdej sytuacji da sobie rade, i ja taki jestem. Pewny własnej wartości to pewny swojej wartości w oczach inny ludzi, taki co wie że o nim powiedzą: "ten to jest super". Większej bzdury dawno nie czytałem. Wiesz jaki to człowiek pewny swojej wartości? Taki co to nie traci czasu na zastanawianie się co myślą o nim inni. On sam wie jaki jest i nie musi myśleć, kto z jego otoczenia uważa go za "super-kolesia". Nie jesteś ani pewny siebie ani pewny swojej wartości. Jesteś jednym wielkim kompleksem i do tego masz kompletnie niespójne poglądy, co wykazał tutaj idealnie już niejaki Yoghurt. Proponuję dalej odwiedzać takie panie, Twoja samoocena na pewno się podniesie z dna. Przykład z kolegą pływakiem równie udany. Uważasz, że on poderwie każdą dziewczynę na świecie? Błąd. Pływak podrywa puste panienki z Waszego towarzystwa. Tylko takim głupiutkim dziewczynkom może zaimponować. Twoje poglądy wskazują, że albo koloryzujesz w tych opowieściach albo po prostu takie masz środowisko, w którym się obracasz. Tak czy siak współczuje. Ja w swoim towarzystwie zawsze zwracałem uwagę na dziewczyny, które wydawały się niedostępne i nieosiągalne. I owszem wiele razy dostawałem kosza, ale nigdy nie wpadłem na pomysł by iść na łatwiznę jak Ty. Ogólnie zastanawiam się czy Ty coś studiujesz, czy może pracujesz. Zastanawia mnie gdzie masz takie barwne towarzystwo, że jeden koleś działa autentycznie na wszystkie dziewczyny i z góry możesz zakładać, że nie ma takiej co mu się oprze.

NieInteresujSie - Ty faktycznie mówisz bardziej do rzeczy, w każdym razie Twoje poglądy choć kontrowersyjne nie zawierają w sobie komicznych sprzeczności. Jednak uważasz się za alfę i omegę w temacie "dlaczego mężczyźni chodzą do prostytutek". Dlaczego? Bo sam chodzisz to wiesz najlepiej. Świetne podejście. Po pierwsze nie trzeba czegoś samodzielnie doświadczyć albo się z czymś zetknąć, by wiedzieć na ten temat wszystko najlepiej. Bo z kim w takim wypadku porozmawiać na temat samobójstw albo na temat tak kontrowersyjny jak kara śmierci? No ewentualnie o narkotykach można pogadać z narkomanem, na pewno będzie wiedział najlepiej bo sam korzysta. Albo o alkoholizmie z alkoholikiem. Po drugie udowodnione jest, że nasze poglądy w dużej mierze kształtuje nasze otoczenie. Jeśli ktoś spotyka się z ludźmi nie stroniącymi od dyskotek, całonocnych balang, alkoholu i innych używek, jeśli na takich imprezach zarówno kobiety jak i mężczyźni po prostu chcą się zabawić bez żadnej głębszej treści, to potem ma się taki obraz w głowie. Sam przebywam w towarzystwie nieco innym, powiedzmy dość oględnie. Jeśli w Twoim towarzystwie na 20 facetów, tylko 3 się wymiga od pójścia do burdelu z różnych powodów, to w moim powiedzmy niech to będzie, że tylko 5 pójdzie, mimo że cała 20 się wypierała, że nigdy nie pójdzie. Dlaczego ta pewność? Mam swoje sprawdzone grono znajomych, z którymi się bawię. Banalny przykład wieczorów kawalerskich. Obecność tancerek, striptizerek czy jakkolwiek by to nazywać to już norma w zasadzie. Byłem na wielu takich imprezach. Bywałem na urodzinach, gdzie jako prezent wyskakiwały np dwie panienki z wielkiego kartonu. I wiesz co? Zawsze jak bawiłem się z moimi znajomymi, to nigdy nie wydarzyło się nic szczególnego. A te panienki potrafiły same sugerować, że gdyby coś to one są chętne. Z drugiej strony poszedłem kiedyś na wieczór do kolegi z pracy i on nie miał skrupułów, by zamknąć się w pokoju z tancerką na długie 20minut. Potem sam się pochwalił co robili. Jego najbliżsi znajomi nie widzieli problemu w tym. Ja byłem lekko zniesmaczony. Może dlatego, że ja w przeddzień własnego wesela nie byłbym chętny na igraszki z obcą panną. I to nie dlatego, że jestem gejem albo że bałbym się iż to wyjdzie na jaw. Jest coś takiego jak zaufanie. No i jest coś takiego jak szacunek do samego siebie. Zobacz dwa różne środowiska, dwie grupy znajomych i jakże różnie potrafią się bawić. Prawdopodobnie pochodzimy z dwóch różnych środowisk, choć dopuszczam myśl, że pochodzimy z bardzo podobnego, a Ty jesteś po prostu tym cfaniaczkiem, który wszem i wobec zapewnia, że prostytucja go brzydzi, a potem wieczorkiem się wymyka sam do burdelu. Ot taki jak to sam mówisz instynkt samozachowawczy.

Argy - Nie masz czasu na zapoznanie dziewczyny, a masz czas na siedzenie na damskim forum w środku nocy? Ciekawe. Ale pewnie odpiszesz coś w stylu, że akurat byłeś w pracy albo coś w tym stylu, z resztą nieważne. Wiesz kto zrzuca wszystko na brak czasu? Nieudacznik. Posiadania kobiety? O czym Ty mówisz w ogóle? Posiadać możesz kota albo samochód. Wolisz wydawać pieniądze na ulotne uczucie spełnienia Twoja sprawa, tylko nie staraj się pokazać na siłę że jesteś taki super facet zadowolony z siebie. A pieniądze wydawaj bezmyślnie na prostytutki, mam nadzieję że kiedyś Ci ich zabraknie i może wtedy docenisz to co masz. Ja nigdy nie mam i nie miałem poczucia że utrzymuję swoją partnerkę. Widać masz bardzo materialistyczne podejście do życia - dość typowe jak na kogoś kto płaci za seks. Żyj wygodnie i relaksuj się aż któregoś dnia sam zrozumiesz jak puste życie prowadzisz. Oczywiście nie wejdziesz wtedy na takie forum, by napisać jak w wielkim błędzie byłeś. Zaczniesz się użalać, że jesteś samotnym czterdziestolatkiem. Wtedy już pewnie wejdziesz na forum pod innym nickiem i w innym wątku.


Moje podsumowanie tej obszernej dyskusji jest proste. Faceci, którzy korzystają z usług prostytutek starają się wmówić na siłę, że wszyscy (albo przynajmniej 95%) faceci robią tak samo, ale trzymają gębę na kłódkę. I tak sobie wybielajcie swoje sumienie, bo rozumiem że to sumienie was gryzie. Wiem to może boleć, że są na tym świecie jeszcze faceci, którzy nie muszą rozładowywać popędu za kasę. Nie potępiam was, róbcie co chcecie. Nie zamierzam agitować, że to złe. Już się wypowiedziałem, że moim zdaniem w Polsce akurat zjawisko prostytucji przymusowej czy handlu ludźmi nie jest tak popularne jak w wielu innych krajach. Poza tym uważam, że facet mimo wszystko dostrzeże różnicę, kiedy kobieta robi to ze strachem i z przymusu, a kiedy bo chce po prostu zarobić. Nie zamierzam rozwodzić się nad tym, co te kobiety czują bo jak mówię dla mnie to większość z nich płaci wysoką cenę za luksus, którym się zachwycają. Na własne życzenie. Nie obchodzi mnie także czy traktujecie je przedmiotowo, podmiotowo czy jakkolwiek inaczej. Zwyczajnie mnie to nie obchodzi. Wasza sprawa. Ja z takimi paniami nie chce mieć styczności i tyle. Nie obchodzi mnie tak samo los kogoś kto płaci za seks, jak również kogoś kto zarabia na życie własnym tyłkiem. Jednak przestańcie wmawiać mnie i kilku innym osobom, że tacy są faceci. Jest wielu porządnych facetów. Ja wiem, że nigdy nie pójdę do prostytutki, bo się tego brzydzę i tyle. Takie dziewczyny są lepsze w łóżku? Hmm założe się, że byłem w stałych związkach z partnerkami, które miały niemniejsze umiejętności, a przez to że robiły wszystko ze 100% zaangażowaniem przebijały wasze jak to piszecie divy o głowę. Czułbym się fatalnie widząc cały ten teatr. Lepszy lub gorszy, ale teatr. Wam to nie przeszkadza? Spoko. Czujecie się jak królowie życia? Ekstra. Nieważne czy robicie to dla wygody, relaksu, z potrzeby bliskości czy może bo jesteście tak brzydcy, że wasz materiał genetyczny nie przetrwa (kolega pięknie połączył teorię selekcji naturalnej z teorią predestynacji, ubawiłem się niesamowicie). Róbcie to sobie dalej, jak często chcecie. Nie obchodzi mnie. Tylko nie próbujcie się przedstawiać jako typowe samcze osobniki, bo łażenie na "dziwki" nie jest typowym samczym zachowaniem. Ludzie są w końcu jak zwierzęta a wśród zwierząt są zarówno gatunki, które polują jak drapieżniki i są tzw. padlinożercy, którzy nie pogardzą niczym, bo polować się nie chce. Wiele razy słyszałem porównania, że facet jest jak myśliwy, jak drapieżnik itp. Jak widać nie każdy facet.

A udzielającym się tutaj dziewczynom gratuluję cierpliwości, bo wielu obelg wysłuchały pod swoim adresem. Jedna rada dla Was ode mnie. Macie swoich facetów, ufacie im, to dalej ufajcie, a nie kierujcie się jakimiś wypowiedziami życiowych frustratów. Zaufanie to w związku piękna rzecz. Tak łatwo jest je stracić, a tak trudno potem odzyskać. Więc skoro wasi faceci nie dają powodów, by nie mieć do nich zaufania, to tylko to się liczy. Wierzcie mi - nie każdy facet jest taki jak wspomniani przeze mnie panowie. Sami widzicie w jaki sposób oni się tutaj wypowiadają (gramatykę i ortografię pomijam bo aż żal komentować). Potem zastanówcie się, czy ktoś taki może się aż tak skutecznie maskować. Same znacie swoich facetów najlepiej, więc odpowiedzcie sobie na pytanie, czy oni się lubią z wami kochać, czy może lubią "poruchać albo podupczyć". Poza tym nie każdy facet się maskuje. Niektórzy nie muszą.

A swoją drogą ciekawa jest ta potrzeba podzielenia się wrażeniami z wizyty u prostytutki akurat na kobiecym forum. Wnioski nasuwają się same.

300 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-29 11:11:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Czytam i czytam no i muszę się jednak dołączyć do dyskusji.

Zapewne po przeczytaniu zostanę zlinczowana bo byłam właśnie ta która kiedyś przyjmowała tych panów którzy zostali odepchnięci przez swoje żony lub tych samotnych bez partnerek a z potrzeba.
Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.
Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.
Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak niechcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic nie malże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

Piszecie że nie chcecie takiego faceta który korzysta z takich usług ale jakby nasz facet z ich nie korzystal zadbajmy o niego i słuchajmy siebie nawzajem.
Wierzcie mi że wiele jest dziewczyn które sie tym zajmuje i nie robi tego dlatego że została storzona do tego,ale dlatego że sytuacja ja zmusza. Głod,ogromne długi najcześciej też brak pomocy od osób bliskich.
Osobiscie biłam sie strasznie z myslami zanim poszlam tam po raz pierwszy, i plakalam czulam sie żle z tym.Do dzisiaj sie za to nienawidze,ale wzielam sie w garsc i dzieki osobie ktora wlasnie tam poznalam pomogla mi sie z tamtond wydostać. Mówią że jesli ktos raz tego zasmakuje i poczuje jak szybko i łatwo mozna zarobic spora kase a kiedyś znów jej zabraknie to pierwsze o czym pomysli to powrót własnie tam... niestety.

Czy zostałam już znienawidzona?
Czekam na lincz smile

Pewnie nie zostaniesz, żeby dziewczyny mogły pokazac jaki wielce są milosierne choć dla facetów litości nie maja wink
Dobrze że napisałaś, może to troche otworzy oczy niektórym jak ważny jest seks dla faceta i nie tylko.

301

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

nie bedzie zadnego linczu, to byla twoja indywidualna decyzja. to jest twoje cialo i nikt nie ma prawa ci mowic co masz robic. w zyciu sa czasami zakrety z ktorych ciezko wyjsc bez zadrapan i niewazne w ktora strone skrecisz to i tak przywalisz mozna wybrac tylko jak mocno. sa tu dziewczyny ktore naprawde nie zdaja sobie sprawy ze poza seksem tam sa rowiez normalne dyskusje, przyjaznie, nie kazdy kto przychodzi oczekuje seksu.

*Mówią że jesli ktos raz tego zasmakuje i poczuje jak szybko i łatwo mozna zarobic spora kase a kiedyś znów jej zabraknie to pierwsze o czym pomysli to powrót własnie tam...*

to akurat jest smutne.

Nie spodziewałam sie smile
Tak to prawda jest tam wiele inteligentnych kobiet,ale przecież coraz więcej mowi się też o tym że panowie też sa atrakcja kobiecego towarzystwa.
Byłam dziewczyną do towarzystwa chodziłam na bankiety,kolacje słuzbowe często udawałam narzeczona swojego klienta. Natomiast jesli chodziło o seks to jesli juz dochodziło do niego to za obopolna zgodą,i nie zawsze to się kończyło w ten sam sposób.
Trafiałam akurat na tych którzy szukali zrozumienia, i po prostu przytulenia.
Odeszłam z tego i nie żałuję, wiele razy słyszałam ze tam nie pasuję ze jestem zbyt delikatna i taka życiowo normalna smile
Chcę mieć codziennie wiecej i wiecej sił by juz tam nie wrócic.
Nie bede rozwijac kolejnego tematu pt. wspomnienia dziewczyny do towarzystwa

302

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Czytam i czytam no i muszę się jednak dołączyć do dyskusji.

Zapewne po przeczytaniu zostanę zlinczowana bo byłam właśnie ta która kiedyś przyjmowała tych panów którzy zostali odepchnięci przez swoje żony lub tych samotnych bez partnerek a z potrzeba.

Zlinczowana to może nie za to co robiłaś ale za to co wypisujesz.

kacha88 napisał/a:

Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.

Ale to podłe z naszej strony. Kurcze.. tylko, że jak my mamy ochotę na seks, a nasz partner w tym czasie naprawia samochód to nie lecimy do agencji aby się "zrelaksować" i ponarzekać jakie życie jest niesprawiedliwe.
I dziwisz się, że się dziwimy? A to normalne jest, że jak coś jest nie tak to się rozmawia, a nie lata do prostytutki? Czy Tu uważasz nas za idiotki z którymi nie ma sensu rozmawiać, bo i tak nic nie zrozumiemy?


kacha88 napisał/a:

Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.

Zbawicielka.. wybacz ale Tobie płacą za seks, a nie za dodatkowe "jojczenie". Ponadto niby dlaczego ma z Tobą rozmawiać o remoncie skoro z Tobą nie planują przyszłości.

kacha88 napisał/a:

Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak niechcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic nie malże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

Widzisz w życiu tak jest, że jest raz lepiej raz gorzej. Jak jest się w stałym związku nie da się aby zawsze było kolorowo ale Tobie chyba łatwo przychodzi prawienie takich morałów, bo nie wiesz jak to jest mieć stałego partnera.

kacha88 napisał/a:

Piszecie że nie chcecie takiego faceta który korzysta z takich usług ale jakby nasz facet z ich nie korzystal zadbajmy o niego i słuchajmy siebie nawzajem.

Masz takie doświadczenie z panami i ani razu nie pojawiła Ci się taka myśl, że oni zawsze to samą mówią? Jacy są biedni, poszkodowani a ich partnerki to wcielenia samego zła?
A nie przyszło Ci do głowy, że kobiety też mają swoje problemy? No tak tylko panowie mają całe życie pod górkę..

kacha88 napisał/a:

Wierzcie mi że wiele jest dziewczyn które sie tym zajmuje i nie robi tego dlatego że została storzona do tego,ale dlatego że sytuacja ja zmusza. Głod,ogromne długi najcześciej też brak pomocy od osób bliskich.

Takie tam gadanie.  Wyobraź sobie, że wiele kobiet ma ciężką sytuacje finansową ale jakoś nie rozkładają nóg za pieniądze.

303

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
apoteoza napisał/a:
kacha88 napisał/a:

Czytam i czytam no i muszę się jednak dołączyć do dyskusji.

Zapewne po przeczytaniu zostanę zlinczowana bo byłam właśnie ta która kiedyś przyjmowała tych panów którzy zostali odepchnięci przez swoje żony lub tych samotnych bez partnerek a z potrzeba.

Zlinczowana to może nie za to co robiłaś ale za to co wypisujesz.

kacha88 napisał/a:

Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.

Ale to podłe z naszej strony. Kurcze.. tylko, że jak my mamy ochotę na seks, a nasz partner w tym czasie naprawia samochód to nie lecimy do agencji aby się "zrelaksować" i ponarzekać jakie życie jest niesprawiedliwe.
I dziwisz się, że się dziwimy? A to normalne jest, że jak coś jest nie tak to się rozmawia, a nie lata do prostytutki? Czy Tu uważasz nas za idiotki z którymi nie ma sensu rozmawiać, bo i tak nic nie zrozumiemy?


kacha88 napisał/a:

Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.

Zbawicielka.. wybacz ale Tobie płacą za seks, a nie za dodatkowe "jojczenie". Ponadto niby dlaczego ma z Tobą rozmawiać o remoncie skoro z Tobą nie planują przyszłości.

kacha88 napisał/a:

Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak niechcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic nie malże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

Widzisz w życiu tak jest, że jest raz lepiej raz gorzej. Jak jest się w stałym związku nie da się aby zawsze było kolorowo ale Tobie chyba łatwo przychodzi prawienie takich morałów, bo nie wiesz jak to jest mieć stałego partnera.

kacha88 napisał/a:

Piszecie że nie chcecie takiego faceta który korzysta z takich usług ale jakby nasz facet z ich nie korzystal zadbajmy o niego i słuchajmy siebie nawzajem.

Masz takie doświadczenie z panami i ani razu nie pojawiła Ci się taka myśl, że oni zawsze to samą mówią? Jacy są biedni, poszkodowani a ich partnerki to wcielenia samego zła?
A nie przyszło Ci do głowy, że kobiety też mają swoje problemy? No tak tylko panowie mają całe życie pod górkę..

kacha88 napisał/a:

Wierzcie mi że wiele jest dziewczyn które sie tym zajmuje i nie robi tego dlatego że została storzona do tego,ale dlatego że sytuacja ja zmusza. Głod,ogromne długi najcześciej też brak pomocy od osób bliskich.

Takie tam gadanie.  Wyobraź sobie, że wiele kobiet ma ciężką sytuacje finansową ale jakoś nie rozkładają nóg za pieniądze.

Życze ci abys nigdy nie staneła przed takim wyborem!
Napisałam tylko co słyszałam od facetów od wszystko....
Byłam w stałym zwiazku i wiem co to znaczy i to przez ten stały zwiazek musiałam uciec sie do tego. Mówisz ze nie oceniasz mnie,a własnie to zrobiłaś w najgorszym wydaniu.
Zostałam w pustym mieszkaniu moje rzeczy zostaly wyrzucone na srodek a ja nawet nie miałam na bułkę. Od tygodnia nie miałam gdzie mieszkac i nie mialam na bilet do polski, nie nawidziłam sie za to co musiałam zrobic.
Wiem jacy potrafia byc mezczyzni i co potrafia powiedziec zeby osiagnac swoj cel, ale niestety jest wiele kobiet ktore wcale nie sa pod wzgledem zachowania gorsze od tych facetow.
Gdybym uwazala ze rozmowa z wami jest bez sensu nie dolaczyłabym sie do dyskusji. Chciałam wam dac obraz tego z drugiej strony. Nie zrozumialas mnie tak jak chcialam zeby osoba czytajaca to odebrała.
Jestes za mloda zeby mnie pouczac i moze za malo dostalas w zyciu po tylku zeby tak do mnie pisać.

Życzę ci żebys nigdy ale to nigdy nie musiała słuchac takich rzeczy jak ja.
Wiele mnie kosztuje pisanie na ten temat.
Podle z naszej strony? a to co ja go sila do siebie zapraszalam????

Nigdy tego nie zrozumie osoba ktora tego nie przeszla.

304

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Czytam i czytam no i muszę się jednak dołączyć do dyskusji.

Zapewne po przeczytaniu zostanę zlinczowana bo byłam właśnie ta która kiedyś przyjmowała tych panów którzy zostali odepchnięci przez swoje żony lub tych samotnych bez partnerek a z potrzeba.
Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.
Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.
Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak niechcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic nie malże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

Pisałem to samo, tylko w innym tonie. Pomijając jakieś wyjątki to przygody facetów z agencjami zaczynają się od odtrącenia, zdrady, przedmiotowego wykorzystywania (facet=maszynka do zarabiania), braku zaspokojenia erotycznych potrzeb. Z drugiej strony, te same kobiety (nie stricte kropka w kropkę te same, ale chodzi o płeć), dla osiągnięcia własnych korzyści (finansowych) się sprzedają lub są utrzymankami dając facetowi to, czego te pierwsze nie były w stanie.

Czy zostałam już znienawidzona?
Czekam na lincz smile

Na pewno nie przeze mnie. Jest takie powiedzenie: mąż jest głową rodziny, ale to żona jest szyją, która tą głową obraca. I coś w tym jest. Skoro niektóre 'szyje' tak kręciły swoimi 'głowami', że te skierowały swoje oczy w stronę agencji to niech się teraz nie dziwią. No ale zostałem zakrzyczany, że używam absurdalnych argumentów....

305

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

z tym upieraniem się, że każdy facet tak robi i to jest normalne, zgodzę się że to bzdura. niektórzy chodzą - różne są powody, niektórzy byli, chcą isć, niektórzy w ogóle nie chodzą. tak na prawdę Ci co nie byli, nie wiedzą jak jest, ale to inna kwestia. "zaliczyć agencje" to też nie powód do dumy, chwalenia się.

podobnie jest z kobietami, przecież też często "zaliczają" w klubach itp. nie oceniam tego, ludzie robią to co chcą. byle tylko nie krzywdzili innych.

tak jak pisałem, byłem, nie żałuję. jednak nikomu nie bedę polecał. bo to kwestia indywidualna. to jak z narkotykami. jeden weźmie i powie: "spoko jeden raz mi wystarczył", drugi zostanie ćpunem.

i prawdą jest, że bzdury typu: żona zaniedbuje, dziewczyna nie chce itd. to próba usprawiedliwiania się, że to nic złego. a przecież usprawiedliwia się tylko złe uczynki ? może dziewczyny nie chcą, bo facetom nie zależy ?

zresztą, wszystko sprowadza się do jednego: stosunku. A seksualność nie tylko na tym polega.

i jeszcze taka rada dla Panów, którzy chodzą tam notorycznie. Wielu z nich twierdzi, że trzeba być bogatym, żeby mieć kobiety. Czemu pieniędzy przeznaczonych na prostytutki nie zainwestujecie ? Przecież zaoszczędzone pieniądze, są najszybciej zarobionymi

306 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-29 12:04:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

afix, no zgadza sie roznica srodowiska to jest argument. sam piszesz ze masze srodowiska sie prawdopodobnie rozna, i z tego co napisales to tak. dales dobry przyklad z alkoholem, narkotykami, ale zapomniales podac hazardu gdzie jest bardzo blisko z prostytucja i sa rzeczy ktorych osoba ktora nie brala nigdy czynnego udzialu nie zrozumie. i wmawiaj mi tu nieudolnie ze wiesz bo nie wiesz, zaryzykuje i powiem ze nawet nie chcesz wiedziec, twoj post mial na celu wprowadzic rownowage, i tak by bylo jak by cie nie ponisoslo a wyszlo jak wyszlo ;D jedna jaskolka... duzo tu dziewczyn nie zrozumie jaki odzialowuje na przecietnego kowalskiego towarzystwo nazwyjmi to *zdemoralizowanych* kolegow ja jestem z w stanie zrozumiec twoj niesmak co do tego typu zabaw, jak wierzyc na slowo ze twoje towarzystwo woli innego typu zabawy. bo przedstawiles po prostu argument. moim zdaniem kfestia czasu jak to grono sie powiekszy ale zyjmy nadzieja. ja czytalem, bo sie brzydza bo mieli innych przed soba ale kilka postow wczesniej ze chodza na imprezy i rwia co tydzien laski, przeciez to jakas kpina. co do tej ortografi u ciebie rowniez szalu nie ma cFaniaczku ;D ale nie ma co sie  czepiac szczegulow. inna sprawa ja pisalem o wolnych kolesiach. wiec nie masz co  fiszowac ze bohatersko udmowiles seksu z dziewczyna ;D bo zupelnie inna sprawa jest jak ktos juz ma dziewczyne. bo rownie dobrze mozesz  byc tym wstydzioszkiem o ktorym pisalem ze siedzi w koncie i udaje ze pisze sms-a w czasie jak znajomi charcuja. po czym zaczyna sie tlumaczyc jak to sie on brzydzi. nie mowie ze tak jest ale cos nie halo skoro widze jak czepiasz sie jednego z userkow ze siedzi  na kobiecym forum i pisze, przy czym sam juz postow nastukales o czym piszesz ? o zabach?. bardzo mnie interesuje czy jestes taki prawdomowny, cnotliwy. nie mam powodow zeby ci nie wierzyc, ta arogancja i ogolnie dziwne nastawienie do niektorych mnie zastanawia jak bys chcial komus cos udowodnic a moze sobie ;D poczekam na nastepny post ;D 

do do tego ze kazdy chodzi to nie, to juz zostalo wyjasnione.

czesc twojego postu mi sie podobala, gdzie sa argumenty, twoje zdanie ogolnie spoko sie czytalo az sie chcialo odpisac, natomiast ta 2 arogancka juz tak srednio. zastanow sie jak chesz pisac, ja  z moja uboga ortografia sie dostosuje ;D

307

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

zostalam zlinczowana bo przedstawilam temat od podszewki...
Nie krytykuje tych którzy sa przeciwni wizyta w takich miejscach, ale problem trzeba rozpatrzec od zarodka a nie powierzchownie.
Jest tyle samo kobiet i tyle samo mezczyzn ktorzy unikaja zbliżen ze swoimi partnerami nie widzac w tym problemu a pozniej placza i pytaja dlaczego zwiazek sie rozpadl.

Kochani dbajmy o osoby ktore kochamy i rozmawiajmy o sprawach intymnych a wierzcie mi wiele by to zmienilo. Słyszalam wlasnie ze to najbardziej sklania mezczyzn do wizyt

308

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Życze ci abys nigdy nie staneła przed takim wyborem!
Napisałam tylko co słyszałam od facetów od wszystko....
Byłam w stałym zwiazku i wiem co to znaczy i to przez ten stały zwiazek musiałam uciec sie do tego. Mówisz ze nie oceniasz mnie,a własnie to zrobiłaś w najgorszym wydaniu.
Zostałam w pustym mieszkaniu moje rzeczy zostaly wyrzucone na srodek a ja nawet nie miałam na bułkę. Od tygodnia nie miałam gdzie mieszkac i nie mialam na bilet do polski, nie nawidziłam sie za to co musiałam zrobic.
Wiem jacy potrafia byc mezczyzni i co potrafia powiedziec zeby osiagnac swoj cel, ale niestety jest wiele kobiet ktore wcale nie sa pod wzgledem zachowania gorsze od tych facetow.
Gdybym uwazala ze rozmowa z wami jest bez sensu nie dolaczyłabym sie do dyskusji. Chciałam wam dac obraz tego z drugiej strony. Nie zrozumialas mnie tak jak chcialam zeby osoba czytajaca to odebrała.
Jestes za mloda zeby mnie pouczac i moze za malo dostalas w zyciu po tylku zeby tak do mnie pisać.

Życzę ci żebys nigdy ale to nigdy nie musiała słuchac takich rzeczy jak ja.
Wiele mnie kosztuje pisanie na ten temat.
Podle z naszej strony? a to co ja go sila do siebie zapraszalam????

Nigdy tego nie zrozumie osoba ktora tego nie przeszla.

Kacha88 nie trać nerwów na to wszystko. Tutaj jak nie masz takiej wizji świata i nie uwżasz tego co niektóre forumowiczki to odrazu jestes ta złą, uważasz się za lepsza bo wiesz lepiej wink bo jestes starsza, wiesz takie argumenty pod publike, żeby inne poparły. A że większośc nawet nie przeczyta tego co napisałaś, albo przeczyta niedokładnie, reszte sobie dopisze i domówi sama to tak jest. Poza tym powiedziałaś coś czego one się panicznie boją i dlatego taka odezwa.

yoghurt007 napisał/a:

Jest takie powiedzenie: mąż jest głową rodziny, ale to żona jest szyją, która tą głową obraca. I coś w tym jest. Skoro niektóre 'szyje' tak kręciły swoimi 'głowami', że te skierowały swoje oczy w stronę agencji to niech się teraz nie dziwią. No ale zostałem zakrzyczany, że używam absurdalnych argumentów....

Bravo smile
ale oczywiście dobrze wiesz że to absurdalny argument wink

309

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bravo smile
ale oczywiście dobrze wiesz że to absurdalny argument wink

Bo? Faceci są bierni emocjonalnie i to co odczuwają jest jedynie reakcją na to co ich spotyka. U kobiet jest z kolei odwrotnie: są aktywne emocjonalnie i to co je spotyka jest efektem tych emocji.

310

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

shedir- absolutnie nie czuje sie lepsza no bo w czym? madrzejsza?hmm jedynie o to co przeszlam w swoim życiu i madrzejsza co najwyżej o wnioski jakie wyciągnełam z poniesionych porazek. W najczarniejszym śnie nie sadziłam że kiedyś sie tam znajdę.
Już nic nie powiem bo i tak jestem ta zła bo odbieram meżów,chłopaków...
Z czystym sumieniem moge policzyc na palcach u jednej reki z iloma poszlam do łózka, mnie nie płacili za seks jak to napisała nasza moderatorka a za moje towarzystwo!!!!
Dzisiaj jestem w polsce i układam życie na nowo.
Potrafiłam głośno przyznac sie do błedu ale nie wiele jest ludzi ktorzy lubia słyszeć prawde i sami nie potrafia o niej mowic.

311

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

shedir- absolutnie nie czuje sie lepsza no bo w czym? madrzejsza?hmm jedynie o to co przeszlam w swoim życiu i madrzejsza co najwyżej o wnioski jakie wyciągnełam z poniesionych porazek. W najczarniejszym śnie nie sadziłam że kiedyś sie tam znajdę.
Już nic nie powiem bo i tak jestem ta zła bo odbieram meżów,chłopaków...
Z czystym sumieniem moge policzyc na palcach u jednej reki z iloma poszlam do łózka, mnie nie płacili za seks jak to napisała nasza moderatorka a za moje towarzystwo!!!!
Dzisiaj jestem w polsce i układam życie na nowo.
Potrafiłam głośno przyznac sie do błedu ale nie wiele jest ludzi ktorzy lubia słyszeć prawde i sami nie potrafia o niej mowic.

Ja sobie z tego zdaję sprawe ale tak tu usłyszysz jak skończa się niektórym argumenty. Bo tu jest wszystko czarne albo białe.

312

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Życie czasem decyduje za nas! Myślałam nawet o napisaniu książki o tym. Mineło juz 6 lat od tamtego zdarzenia jestem w polsce i chodz jestem sama jestem szczesliwa.
Prowadzę własna działalność i czuję że wygrałam!

313 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-29 12:41:00)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:

Bo? Faceci są bierni emocjonalnie i to co odczuwają jest jedynie reakcją na to co ich spotyka. U kobiet jest z kolei odwrotnie: są aktywne emocjonalnie i to co je spotyka jest efektem tych emocji.

Bo to burzy idealny obraz damskiego świata, a raczej tego jak kobiety chciałyby żeby on wyglądał. Bo łatwiej jest winic prostututke że przyjeła misia.

314 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-06-29 13:28:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rafix napisał/a:

Argy - Nie masz czasu na zapoznanie dziewczyny, a masz czas na siedzenie na damskim forum w środku nocy? Ciekawe. Ale pewnie odpiszesz coś w stylu, że akurat byłeś w pracy albo coś w tym stylu, z resztą nieważne. Wiesz kto zrzuca wszystko na brak czasu? Nieudacznik. Posiadania kobiety? O czym Ty mówisz w ogóle? Posiadać możesz kota albo samochód. Wolisz wydawać pieniądze na ulotne uczucie spełnienia Twoja sprawa, tylko nie staraj się pokazać na siłę że jesteś taki super facet zadowolony z siebie. A pieniądze wydawaj bezmyślnie na prostytutki, mam nadzieję że kiedyś Ci ich zabraknie i może wtedy docenisz to co masz. Ja nigdy nie mam i nie miałem poczucia że utrzymuję swoją partnerkę. Widać masz bardzo materialistyczne podejście do życia - dość typowe jak na kogoś kto płaci za seks. Żyj wygodnie i relaksuj się aż któregoś dnia sam zrozumiesz jak puste życie prowadzisz. Oczywiście nie wejdziesz wtedy na takie forum, by napisać jak w wielkim błędzie byłeś. Zaczniesz się użalać, że jesteś samotnym czterdziestolatkiem. Wtedy już pewnie wejdziesz na forum pod innym nickiem i w innym wątku.

no wiesz nie kazdy ma za cel w zyciu zalozyc rodzine, wybudowac dom, splodzic dzieciaki i zasadzic drzewo

potrafie poswiecic pare minut na zabawe (szczegolnie jesli wymaga bardzo malo zaangazowania) - a tym jest czytanie niektorych z tutejszych postow
a z tym nieudacznikiem to dales czadu smile zastanawiam sie co robisz w zyciu i duza czesc tego forum - chociazby z racji generowanych przez Was WALL OF TEXT

Rafix napisał/a:

Tylko nie próbujcie się przedstawiać jako typowe samcze osobniki, bo łażenie na "dziwki" nie jest typowym samczym zachowaniem. Ludzie są w końcu jak zwierzęta a wśród zwierząt są zarówno gatunki, które polują jak drapieżniki i są tzw. padlinożercy, którzy nie pogardzą niczym, bo polować się nie chce. Wiele razy słyszałem porównania, że facet jest jak myśliwy, jak drapieżnik itp. Jak widać nie każdy facet.

a pewnie zywnosc zdobywasz w lesie? lowisz ryby? a pozniej wszystko wlasnorecznie przyrzadzasz sobie i swojej partnerce smile brawo jestes prawdziwym lowca wink

Rafix napisał/a:

A swoją drogą ciekawa jest ta potrzeba podzielenia się wrażeniami z wizyty u prostytutki akurat na kobiecym forum. Wnioski nasuwają się same.

jakie ekspercie? powiedz nam. Ja tu jestem od wczoraj Ty od 2010.

apoteoza napisał/a:

Ale to podłe z naszej strony. Kurcze.. tylko, że jak my mamy ochotę na seks, a nasz partner w tym czasie naprawia samochód to nie lecimy do agencji aby się "zrelaksować" i ponarzekać jakie życie jest niesprawiedliwe.
I dziwisz się, że się dziwimy? A to normalne jest, że jak coś jest nie tak to się rozmawia, a nie lata do prostytutki? Czy Tu uważasz nas za idiotki z którymi nie ma sensu rozmawiać, bo i tak nic nie zrozumiemy?

akurat gosci bedacych w zwiazku i latajacych na panienki nie do konca rozumiem
oni raczej nie sa juz w zwiazkach tylko siedza ze swoja kobitka z przyzwyczajenia albo z obowiazku (dzieci)
nie kazdy ma jaja aby cos takiego zakonczyc (tyczy sie to tez kobiet) i zyja sobie tak byle jak
zycie bywa popaprane

fammefatale napisał/a:

Do tych , ktorzy uwielbiaja chodzic do prostytutek :
Pocieszajcie sie dalej , ze nie ma juz facetow , ktorzy seks traktuja powazniej,niz  Wy.
Zgrywajcie dalej ekspertow w tej dziedzinie.

wyobraz sobie ze osoba wykonujaca dana czynnosc z reguly jest wiekszym ekspertem niz osoba wykonujaca dana czynnosc rzadko a juz duzo wiekszym niz osoba czytajaca o tym w ksiazce wink

fammefatale napisał/a:

Silcie sie dalej na wszechwiedzacych ,
Za malo jeszcze czytalam w tym watku , jakie to mamy umysly licealistek , jak to bujamy w oblokach , jak to nas oszukuja , bo prawdopodobnie tez na prostytutki chodza big_smile

zycze Ci aby tak nie bylo
poczytaj sobie to co shedir napisala
zacytuje cos co niestety bardzo czesto sie sprawdza wink
"Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie, wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć. I wiesz, co... I bym teraz, wulgaryzm, nie miał ręki."

fammefatale napisał/a:

Jak to KAZDY facet uwielbia porno,
Ech , jacy z Was eksperci , normalnie pozazdroscic madrosci zyciowej!
Skad takowa wyniesliscie? z agencji ?bo chyba tylko po nich mozecie miec tak spaczone poglady.
Pocieszajcie sie dalej , ze nie tylko Wy jestescie tak zdesperowani , ze musicie chodzic do prostytutek , bo po prostu zadna normalna dziewczyna na Was nie spojrzy.
Nie wiem, co chcecie tu udowodnic , ale jedno Wam sie udalo : pokazaliscie , ze kilku z Was naprawde mysli wylacznie czlonkiem , pogratulowac big_smile
I ja czasem narzekam na facetow , ktorych poznaje .Powinnam chyba Bogu dziekowac , ze takich jak Wy odstawiam od razu i zadaje sie z tymi porzadniejszymi.
I jeszcze jedno , usilne trzymanie sie stereotypow i powtorze raz setny GENERALIZOWANIE nie o nas zle swiadczy , tylko o Was.
To sie nazywa ograniczone myslenie.
smile

smile taaak...

kacha88 napisał/a:

shedir- absolutnie nie czuje sie lepsza no bo w czym? madrzejsza?hmm jedynie o to co przeszlam w swoim życiu i madrzejsza co najwyżej o wnioski jakie wyciągnełam z poniesionych porazek. W najczarniejszym śnie nie sadziłam że kiedyś sie tam znajdę.
Już nic nie powiem bo i tak jestem ta zła bo odbieram meżów,chłopaków...
Z czystym sumieniem moge policzyc na palcach u jednej reki z iloma poszlam do łózka, mnie nie płacili za seks jak to napisała nasza moderatorka a za moje towarzystwo!!!!
Dzisiaj jestem w polsce i układam życie na nowo.
Potrafiłam głośno przyznac sie do błedu ale nie wiele jest ludzi ktorzy lubia słyszeć prawde i sami nie potrafia o niej mowic.

ludzie w zyciu robia bledy wazne aby wyciagac wnioski i ich wiecej nie popelniac
ba nie traktuj tego nawet jako bledu jesli faktycznie sytuacja Cie zmusila a nie robilas tego z czystego wygodnictwa
tylko jako doswiadczenie aby nigdy nie doprowadzic do sytuacji gdzie znowu bedziesz postawiona w podobnej sytuacji
mialem kiedys dziewczyne ktora byla cnotka (no moze nie do konca cnotka ale ciezko bylo ja naklonic do tego i owego wink ) - a ktora poszla z moim najlepszym kumplem wink
wulgaryzm to charakter nie zawod - i tyczy sie obu plci - i jest niezalezny od tego ile ktos ma na "liczniku"

no ale zostawiam Was w tej jalowej dyskusji - generujecie za duzo tekstu a jako nieudacznik i najwiekszy przegrany tego swiata niestety nie mam czasu aby to wszystko czytac wink

a i tak wiadomo ze zycie (albo Rafix wink ) zweryfikuje kto mial racje a kto sie mylil wink

male ps. wink
zauwazylem przypadkiem Rafix ze popelniles na tym forum kobiecym przez troche ponad rok 964 postow
jesli przyjmujac ze na kazdego przeznaczyles - lacznie z czytaniem odpowiedzi i generalnie buszujac po topikach 30 min (co wydaje mi sie chyba jednak mocno zanizone) daje nam pokazna sume 482 godzin wink widze ze masz wiele wolnego czasu
wiec jestes czlowiekiem sukcesu. gratulacje!

315

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

NieInteresujSie - Słowo "cwaniak" zawsze i celowo piszę w formie "cfaniaczek". Historia powstania tej tradycji dość ciekawa, może kiedyś opowiem. Jednakże masz rację, złapałeś mnie na błędzie ortograficznym. Biję się w pierś i obiecuję więcej żadnego nie popełnić.

Widzisz źle odbierasz moje stanowisko. Nie zamierzam nikogo nawracać. Chcesz chodzić do burdeli? Śmiało. Chcesz spotykać się z panienkami w ich prywatnych kwaterach? Nie ma problemu. A może lubisz "wyrywać" panny na dyskotece? Szczerze życzę powodzenia. Naprawdę niespecjalnie interesuje mnie jak Ty, czy kolega Solstafir spędzacie czas. Jeśli tak lubicie to nie widzę problemu. Nie jestem także jakimś zagorzałym przeciwnikiem prostytucji. Wychodzę z założenia, że z jakiegoś powodu istnieją od zarania ludzkości miejsca, gdzie mężczyzna może sobie ulżyć w potrzebie, tak to nazwijmy. Jak już tutaj wspominano oczywiście jeśli jest wolny i nikogo przy tym nie krzywdzi. Jednak wyraźnie irytuje mnie jak ktoś próbuje wciskać innym osobom na forum internetowym tzw. prawdy objawione. Często posługujesz się zwrotami "każdy", "wszyscy", większość" w odniesieniu do facetów. A tak naprawdę znasz tylko facetów z własnego otoczenia, węższe lub szersze środowisko, które Ciebie w pewien sposób ukształtowało. I owszem czasem do tego środowiska przeniknie osoba lub kilka osób o zupełnie odmiennym podejściu do życia i jak myślisz co wtedy? Ta jedna osoba nawróci wszystkich? A może sama uzna że tam po prostu nie pasuje i poszuka ludzi wśród których będzie czuć się jak ryba w wodzie? Odpowiedź zbędna. Hazard? Hmm wiem więcej niż myślisz na ten temat, ale nie zamierzam za dużo pisać na forum, do tego w temacie o prostytucji. Apropo Twojej wszechwiedzy, to nawet wiesz jaki był cel mojego postu. Chciałem przywrócić równowagę. Dobre sobie, naprawdę się uśmiałem. Zalogowałem się żeby przywrócić równowagę w wątku o prostytucji na forum dla kobiet. Moim celem była próba dotarcia do paru osób, w tym do Ciebie, że nie wszyscy postępują tak jak Wy. Teoria, którą tutaj napisaliście przybrała wręcz groteskową postać. W historii tego forum dyskutowałem już z wieloma osobami o niezwykle ale to niezwykle kontrowersyjnych poglądach. Co ciekawe przeważnie to był facet, przeważnie nastawiony anty do całego środowiska i co również ciekawe po krótkim czasie ten osobnik znikał bez śladu z forum. Ta dyskusja przypomina mi tamte poprzednie.

Rozumiesz mój niesmak do "tego typu" zabaw? Ja nie jestem tym szczególnie zniesmaczony. Znam życie lepiej niż myślisz. Po prostu mnie pewne rzeczy, które dla Ciebie są pewnie szczytem dobrej rozrywki i relaksu, nie bawią. Nie widzę nic złego w tym, że na wieczór kawalerski wpadnie tancerka i zatańczy dla przyszłego pana młodego. Nie widzę nic złego w tym, że rozbierze się do naga, wysmaruje oliwką i pokręci przed nim tyłkiem. To normalne, że facet lubi podziwiać kobiece ciało. Ale nie jest dla mnie normalne, gdy widzę jak pan młody, a potem jeszcze dwie inne osoby udają się do innego pokoju z taką panią i potem jeszcze opowiadają z uśmiechem od ucha do ucha co się działo. Jakieś to dla mnie mało męskie. I wybacz za szczerość ale sam fakt chwalenia się (nawet na forum internetowym), że było się u prostytutki także jest niemęski. Choć pewnie zaraz mi napiszesz, że nie chwalisz się tym, więc uprzedzając to powiem, że samo wspominanie o własnych "podbojach" w burdelu jest niemęskie. Nieważne w jakim celu o tym wspominasz. Nawet sam fakt chodzenia tam i korzystania nie jest tak niemęski, jak samo wspominanie o tym.

Będąc wolnym facetem także "bohatersko" odmówiłbym na takiej imprezie dziewczynie, która zapewne jedyne czego pragnie to zabrać "ciężko zarobione" pieniądze i udać się do domu. Jak mówię rozrywka typowo nie dla mnie, może dla innych to szczyt dobrej zabawy, nie przeczę że tak jest. Jednak może zrozumiesz, że ja tutaj zabrałem głos jedynie po to, by dać do zrozumienia, że zwykły facet może mieć inne zdanie niż Ty. I nie każdy facet mający takie poglądy to albo ciota, albo podszywająca się kobieta, albo jakiś niesamowity wyjątek (coś jak żywa skamielina) czy desperat, któremu nieraz zabrakło odwago po przekroczeniu progu burdelu. Owszem przyznaję, że potwierdziłeś ostatecznie w dyskusji z dziewczynami, że jakaś część facetów może mieć inne podejście, lecz zrobiłeś to niechętnie, niejako dla świętego spokoju. Jak sądzę Twój pogląd wynika z Twoich własnych obserwacji, które poczyniłeś we własnym środowisku. Jednak zapewniam Cie - gdy zmienisz środowisko i zaczniesz obracać się w innym towarzystwie to po jakimś czasie może się okazać, że nie miałeś racji. I to nas ostatecznie różni. Ja uważam, że jest pełno, całe mnóstwo facetów mających takie zdanie jak Ty i drugie tyle uważających tak jak ja. Tak więc panie, które otwarcie piszą, że nie chcą faceta z "burdelową" przeszłością spokojnie kogoś znajdą. Ty uważasz, że znaczna większość facetów myśli tak jak Ty, a reszta to albo boją się przyznać że myślą tak jak Ty albo to jakieś muzealne okazy. Życie zweryfikuje, który z nas miał rację.

Byłem arogancki? Niemożliwe smile Arogancki staje się tylko wobec kogoś, kto jest butny, nadwyraz pewny swoich racji i wciska innym własne prawdy absolutne. A chyba Ty taki nie jesteś? wink
Co do tego, że nie jestem zaślepiony w żadną stronę to powiem tylko, że niektóre Twoje argumenty do mnie trafiają. Tak samo zgadzam się z wieloma mądrymi rzeczami, które pisze Shedir. Jednak zwyczajnie irytuje mnie to wieczne sugerowanie czegoś (nie, nie jestem tym wstydzioszkiem siedzącym pod ścianą gdy inni się bawią z panienkami) i uogólnianie stosowane przez kilku panów w tym wątku.

A co do ilości nabitych postów. Ja w ten sposób zabijam sobie czasem wolny czas, głównie w pracy. Czy mam coś na sumieniu? Chyba nie, bo nie ukrywam się z tym, że pisze na forum. Ba, nawet kilka osób z tego forum zna mój prywatny mail, nr telefonu albo mnie osobiście. To chyba świadczy, że nie jestem anonimowy i nie muszę się pilnować. Ciekawe czy Ty byś się teraz mógł ujawnić ze swoją tożsamością smile A kolegę krytykowałem nie dlatego, że pisze posty na forum dla kobiet. To byłby idiotyzm skoro sam tutaj piszę. Zwróciłem uwagę jedynie na fakt, że ciekawie brzmi argument "chodzę do burdelu bo nie mam czasu na poznanie kobiety i potem użeranie się w stałym związku: w ustach kogoś, kto zarejestrował się aż by napisać akurat w tym wątku w środku nocy. Naprawdę silna potrzeba musiała być u niego. Czego tu szukał w środku nocy pominę milczeniem smile A o mnie się nie martw, mnie czasu na wszystko starcza. Na forum siedzę od czasu do czasu, głównie gdy się nudzę.

316

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Życze ci abys nigdy nie staneła przed takim wyborem!
Napisałam tylko co słyszałam od facetów od wszystko....

Ja mam inne zdanie na temat prostytucji. Jedni potrafią się odbić od dna bez sprzedawania swojego ciała, a inni nie. Ty uważasz, że nie miałaś innego wyboru...A ja podejrzewam, że niewystarczająco się starałaś.
Istnieją ośrodki pomocy nawet za granicą. Korzystałaś? Na pewno było kilka alternatyw ale nie będę pisać o możliwościach nie znając dokładnie Twojej historii.


kacha88 napisał/a:

Jestes za mloda zeby mnie pouczac i moze za malo dostalas w zyciu po tylku zeby tak do mnie pisać.

Ja Cię nie pouczam- to po pierwsze, a po drugie jesteś jasnowidzem, że wiesz , że za mało dostałam po tyłku? Opisałaś pokrótce swoją historię więc licz się z tym, że zostaniesz oceniona.
Po nicku mogę wywnioskować, że jesteś młodsza ale co ma do tego wiek? Bo nie rozumiem?

kacha88 napisał/a:

Życzę ci żebys nigdy ale to nigdy nie musiała słuchac takich rzeczy jak ja.

To był Twój wybór. Mogłaś spodziewać się co Cię czeka wybierając prostytucję.



kacha88 napisał/a:

Podle z naszej strony?

Gdzie ja napisałam, że prostytutki są podłe?

kacha88 napisał/a:

a to co ja go sila do siebie zapraszalam????

No może nie na siłę... ale nie o to chodzi. Mężczyźni mają swój rozum i jesli by nie chcieli korzystać z usług prostytutek, toby nie korzystali. Nie obwiniam Was za to, że mężowie zdradzają swoje żony w agencjach.

Ja odniosłam sie tylko do słów, w których bronisz mężów zdradzających swoje żony. I bronie te Panie, które uważasz, że siedzą w domu przed tv i nie chcą zaspokoić pragnień męża. I jak ktoś tu widzi świat czarno-biały to Ty.



I jeszcze jedno nie napisałam, że  zlinczuje Cię za to co robiłaś tylko za to co piszesz, bo nie zgadzam się z Twoją wizją biednych, poszkodowanych panów. Ot tyle.

kacha88 napisał/a:

Z czystym sumieniem moge policzyc na palcach u jednej reki z iloma poszlam do łózka, mnie nie płacili za seks jak to napisała nasza moderatorka a za moje towarzystwo!!!!

sama nazwałaś to prostytucją a teraz mówisz, że nie byłaś prostytutką tylko Panią do towarzystwa. A  przepraszam co to zmienia, że pomimo seksu chodziłaś z nimi na imprezy? Prostytucja to prostytucja i nie ma co tu nadawać jej łagodniejszej formy.

317 Ostatnio edytowany przez kacha88 (2011-06-29 13:47:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kochana to ze mam taki nick wcale nie oznacza mojego wieku.
Odmówiono mi pomocy w tych ośrodkach, musiałabys wysłuchać całej mojej historii.
Nie składam całej winy na żony i kobiety poczytaj prosze moje posty dokładniej!
Napisałam jakie słowa i opowieści najczesciej słyszałam od panow z którymi miałam stycznosc.
Nie broniłam ani jednej strony. Chciałam przedstawić inny punkt widzenia.

Uwierz że nie wymarzyłam sobie takiego życia i nienawidziłam siebie za to.
Natomiast podniosłam sie i wyciagnełam wnioski.


Ja tez sie z toba nie zgadzam. Traktujesz temat jednostronnie! kij ma dwa konce.

Owszem jest to rodzaj prostytucji,ale wiem jak to wygladalo u mnie ty natomiast masz scisły stereotyp ze z taka osoba mozna przerobic cała kamasutre bez pytania czy moze.
Otoz kazde spotkanie wyglada tak jak na to sobie pozwolisz, a nie z kazdym szlam do łozka.
Nie boje sie prawdy ty natomiast upierasz sie przy swoim nie majac pojecia jak to wyglada od srodka.
Bedac w potrzasku w obcym kraju hmm ciekawe czy w takiej chwili zachowalabys zimna krew i byla taka mocna w gebie jak teraz.
Fajnie jest oceniac jak sie siedzialo pod spodnica u mamy ja takiej mozliwosci nie mialam. Wszystko co mialam zostalo mi skradzione.
Nie bede sie wblebiac w ten temat z toba poniewaz masz niejedstes obiektywna. Nie prosze o to abys mnie zalowala ale nieosadzala jednostronnie.

318

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Kochana to ze mam taki nick wcale nie oznacza mojego wieku.

To tak dla jasności ile masz lat, jesli to nie tajemnica.

kacha88 napisał/a:

Odmówiono mi pomocy w tych ośrodkach, musiałabys wysłuchać całej mojej historii.

Czasu i tak się nie cofnie. Stało się i już.

kacha88 napisał/a:

Nie składam całej winy na żony i kobiety poczytaj prosze moje posty dokładniej!
Napisałam jakie słowa i opowieści najczesciej słyszałam od panow z którymi miałam stycznosc.

Czytam ze zrozumieniem.

napisałaś:
"Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane."

Ewidentnie oceniłaś żony jako te, które nie dbają o swoich mężów i mają czelność mieć jeszcze pretensje do swoich partnerów o to, że chodzą na prostytutki.


kacha88 napisał/a:

Nie broniłam ani jednej strony. Chciałam przedstawić inny punkt widzenia.

Być może nie chciałaś być stronnicza ale wyszło inaczej. Powiedziałaś co mówią panowie i oceniłaś na podstawie ich wypowiedzi żony.

kacha88 napisał/a:

Uwierz że nie wymarzyłam sobie takiego życia i nienawidziłam siebie za to.
Natomiast podniosłam sie i wyciagnełam wnioski.

Cieszę się, że sobie poradziłaś. I mam nadzieje, że ułożysz sobie życie. smile

319

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mam 30lat dzisiaj jestem juz w Polsce i prowadzę terapie dla kobiet właśnie takich jak ja. Pomagam im uwolnić się od takiego piętna jakie poniekąd zgotowałaś ty sama.
Od tamtego zdarzenia minęło już parę lat u mnie. Dla ciebie tłumaczenie że sytuacja zmusza jest nie do przyjęcia a dla nich jedyna pomoc która musiały przyjąć by przeżyć.

Jesteś młoda i wiele przed Tobą ale więcej obiektywizmu bo życie czasem decyduje za nas.

Pozdrawiam smile
Moderatorka-apoteoza

320

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.
Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.
Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak nie chcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic niemalże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

A mnie się to jawi przez pryzmat wypowiedzi Kachy88 jeszcze w innym świetle.

Opisani przez nią klienci to po prostu straszne łajzy - no bo jak inaczej nazwać faceta który jako antidotum na codzienność życia małżeńskiego znajduje wizytę u prostytutki. Laboga jedynego! Na jojczącą bez powodu lub z powodu żonę jest wiele "sposobów":

1. Wspólna kolacja - tajemniczo przygotowana przez męża.
2. Szalona randka - również znienacka zaproponowana i zaplanowana przez męża.
3. Wspólny wypad kilkudniowy choćby pod namiot - jeśli kasy brak, albo do pięciogwiazdkowego hotelu - jeśli kasa jest ( a chyba jest, skoro delikwent ma na wizyty w agencji).
4. Karkołomnie zupełnie - spacerek połączony z normalną rozmową na temat nurtujących związek problemów.
5. Wspólna kawka z małżonką połączona z "porozmawiać i pośmiać".
6. A niech zaszaleje - kwiaty. Nawet bez powodu (no to już wygibus maksymalny)
7. Sky is the limit.

No po prostu cuda wianki można wymyślać. Takie tłumaczenia - a bo żona zła - to się tu najczęściej przewijają jako tłumaczenia kochanek - niestety.

Padł w związku z powyższym mój obrazek przedstawiający singla studenta z kasą tudzież biznesmena również singlowatego jako klienta przybytku rozpusty - niestety z opisu Kachy88 wynika że Ci z którymi w większości miała do czynienia to emocjonalnie upośledzone typy bez polotu. Cholera!

A może nie "cholera". Może dobrze - jak latają do agencji - to ich nie ma "na rynku", nie oszukują młodych naiwnych dziewczyn że "żona zła" albo "nie mam żony" albo "to skomplikowane, jestem właśnie w trakcie rozwodu". Karma, po prostu karma.

321

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

argy to , ze chodzisz tam , nie znaczy juz , ze kazdy. Powtarzam setny raz i o to mi chodzilo.
Nie mam zamiaru juz mowic ciagle tego samego , bo do Was to jak grochem o sciane,jakby Wam sie myslenie juz wylaczylo.
Ja rozumiem, ze wielu facetow poleci na latwe panienki , ale nie kazdy i tu mi wpierac nic nie bedziecie , bo swoj rozum mam.
Rafix-nie martw sie , nikt sie ich zdaniem nie kieruje , to dopiero byloby glupie.Powiem Ci , ze tez dziwie sie , ze tak dlugo to pisze/pisalam i musze powiedziec , ze Twoj przedostatni post powinien takim ludziom otworzyc oczy chociaz troche , ale gdzieee tam do nich nic juz nie trafia big_smile

322

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

taak wlaśnie taaak smile to sa znudzeni codziennoscia i brakiem pomysłow na ozywienie zwiazkow panowie.
Czesto mowiac w taki sposob usprawiedliwiaja samych siebie bo sorry ale nikt ich nie pyta czy zona mu nie daje i nie doszukuje sie problemow w ich zwiazku.
Ufff smile

Zdarzaja sie i tacy odrzucani i przychodzacy z potrzeby. Kochajacy swoja zone ale ta po porodzie nie pozwala sie dotknac... przykre ale co wtakim razie taki osobnik ma zrobic ze swoimi potrzebami jesli ma je naprawde duze?wiem ze w odpowiedzi dostane że nie musi chodzic do prostytutki ale oni mowia ze to jest wygodne bo zaplaci i niemartwi sie o to ze sie ktoras strona zakocha.Duze jest prawdopodobienstwo ze juz nastepnym razem sie nie spotkaja.

Jesli macie pytania, proszę pytać chetnie odpowiem.

323 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-29 19:29:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Na tym polu kształtuje Was prostytucja, która być może nawet dodatkowo skrzywi Wasze postrzeganie kobiet i seksu. Jestem prawie pewna, że jeśli ten stan rzeczy potrwa trochę dłużej, to znienawidzicie kobiety.

Normalnie cieżko nad wami nadązyć, juz brakuje czasu żeby wszystko czytać, ale zwróćmy uwage na istotną kwestie poruszoną przez Busiu, postrzeganie kobiet przez facetów, którzy chodza badz chodzili na prostytutki. Hmm w moim odczuciu po dłuższym zastanowieniu sie nie zauważyłem istotnych zmian w swojej osobie czy w zachowaniu wobec kobiet. Szczerze powiedziawszy jest nawet lepiej bo wyleczyłem sie z jednego jedynego kompleksu, który mi dokuczał, jestem pewniejszy siebie. Nie postrzegam  kobiet tylko i wyłącznie jako obiektu seksualnego, oczywscie jak ide ulicą i widze fajna laske to ma mysli typu "ale bym ja wyru.....ł", ale to nie znaczy zebym tak od razu zrobił, to po prostu przychodzi taki impuls, bodziec na widok fajnej laski. Najpierw bym z nia pogadał, jakby mnie zainteresowała swoja osobowością to bym sie z nia umówił. Ja lubie prowadzić konwersacje z kobietami, problem w tym ze zwykle szybko tematy sie wyczerpują, wiec, dalej, myśle ze z kobietami to nie ma o czym gadać. Musze dodać, ze nie interesuje mnie czy spotkana przypadkiem dziewczyna jest cnotliwa czy nie,  bardziej jaka ona jest o czym bym mógł z nia pogadać. Reasumując, jak ide do prostytutki to wiadomo, ze najbardziej interesuje mnie seks, czyli widze ja jako kobiete do seksu, a zwykłe dziewczyny, które poznaje traktuje jako koleżanki do pogadania i nie daże do tego żeby je uwieść i wykorzystać.
Aha o znienawidzeniu WSZYSTKICH kobiet to w moim przypadku nie ma mowy. Skąd Ci to do głowy przyszło. Nie rozumiem tego kompletnie czemu tak myslisz. Jesli chodzi Ci o PRZEDMIOTOWE traktowanie kobiet, to sie zgodze ze pewnie dużo facetów, którzy płacą za seks traktuje zwykłe kobiety przedmiotowo, jednak zazanaczam jednak ze to sa moje domysły. Moze Cie rozczaruje, ale ja tak nie mam smile

Hej Solstafir, a ty juz zauważyłeś u siebie odnosnie postrzegania kobiet  jakieś skrzywienia ? smile

Spoko Famme smile, bardzo prosiłaś o kulturalne zachowanie, poza tym w moim odczuciu jeszcze najsensowniej tu piszesz spośród wszsytkich przeciwniczek prostytucji

324

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Mam 30lat dzisiaj jestem juz w Polsce i prowadzę terapie dla kobiet właśnie takich jak ja. Pomagam im uwolnić się od takiego piętna jakie poniekąd zgotowałaś ty sama.
Od tamtego zdarzenia minęło już parę lat u mnie. Dla ciebie tłumaczenie że sytuacja zmusza jest nie do przyjęcia a dla nich jedyna pomoc która musiały przyjąć by przeżyć.

Ciągle mi wmawiasz, że ja Cię zlinczowałam. Napisałam, że mam odmienne zdanie na temat prostytucji i tyle. A reszta to była odpowiedź na Twoje wyobrażenie o leniwych żonach. Proszę Cię przestań się użalać nad sobą i zgrywać poszkodowaną w momencie gdy, ja nie napisałam ani jednego obraźliwego słowa na temat prostytutek.

I takie pytanie od kiedy prostytucja jest pomocą? Prostytucja to sprzedawanie swojego ciała za pieniądze lub inne korzyści. Wygodny i łatwy sposób na szybki zarobek.
Kto Ci pomaga? Nikt Ci nie pomaga tylko płaci za seks. Taka transakcja. A Ty dorabiasz jakąś dziwną filozofię o pomocy.

325 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-29 21:31:24)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kacha88 napisał/a:

Czytam i czytam no i muszę się jednak dołączyć do dyskusji.

Zapewne po przeczytaniu zostanę zlinczowana bo byłam właśnie ta która kiedyś przyjmowała tych panów którzy zostali odepchnięci przez swoje żony lub tych samotnych bez partnerek a z potrzeba.
Niestety ale wiekszość panów przychodzi ponieważ żona zamiast oddać sie namiętnosci z męzem oglada kolejny serial w telewizji a pozniej maja pretensje ze sa zdradzane.
Wielu przychodzi sie tylko przytulić, porozmawiać,pośmiać i wypić kawe bo tam nikt mu nie jojczy ze za malo zarabia i ze remont pokoju się jej marzy.
Bardzo często zapominamy o tej bardzo ważnej częsci zwiazku jakim jest bliskość, i rozmowa o tym czego oboje chcemy. Jeśli sobie nie powiemy ze tak nie chcemy lub tego nie robimy a co gorsza bedziemy to robic niemalże na sile to nic dziwnego że odchodzi ochota na seks.

Piszecie że nie chcecie takiego faceta który korzysta z takich usług ale jakby nasz facet z ich nie korzystal zadbajmy o niego i słuchajmy siebie nawzajem.
Wierzcie mi że wiele jest dziewczyn które sie tym zajmuje i nie robi tego dlatego że została stworzona do tego,ale dlatego że sytuacja ja zmusza. Głod,ogromne długi najcześciej też brak pomocy od osób bliskich.
Osobiscie biłam sie strasznie z myslami zanim poszlam tam po raz pierwszy, i plakalam czulam sie źle z tym.Do dzisiaj sie za to nienawidze,ale wzielam sie w garsc i dzieki osobie ktora wlasnie tam poznalam pomogla mi sie stamtąd wydostać. Mówią że jesli ktos raz tego zasmakuje i poczuje jak szybko i łatwo mozna zarobic spora kase a kiedyś znów jej zabraknie to pierwsze o czym pomysli to powrót własnie tam... niestety.

Czy zostałam już znienawidzona?
Czekam na lincz smile

Kacha nie ulega wątpliwości, że żeby związek był udany, to trzeba o niego dbać, troszczyć się o siebie nawzajem. Nie uważam jednak, by było to usprawiedliwieniem dla zdrady. Rozumiem, że komuś brakuje seksu, ale gdyby wszystko, to tłumaczyć, to gdyby facet zdradził żonę, która przez parę miesięcy z powodu raka nie mogła uprawiać seksu byłby całkiem usprawiedliwiony, bo "chciało mu się seksu i żona tego nie dała". Jeżeli ludzie są ze sobą, nie dbają o siebie i nie zależy im już wcale na związku, mimo prób nie udaje się, to nie ma co tego ciągnąć na siłę, tylko odejść- nie trzeba wcale zdradzać.

Co do profesji uważam, że mogłaś nawet pracować w McDonaldzie. Ja nie pracuję, szukam pracy, ale jestem młoda, 20 lat, bez doświadczenia w pracy, ale na pewno dam sobie radę, nie mam noża na gardle, ale skoro Ty miałaś, to zawsze mówię można pracować w tym Macu, tam przyjmują każdego jak leci.

charlieG , byłeś u prostytutki , ale widzisz, że to nie jest sposób na życie... szkoda czasu, kasy, lepiej skupić się na czymś realnym smile

Widziałam też poprzednią Waszą dyskusję jakie znaczenie ma seks dla Was, w związku. W sumie, dla mojego byłego seks był chyba aż za ważny, u nas było to często, kochałam go, ale zostawił mnie dla innej. To nie znaczy, że teraz mam spaczony obraz, bo wiem, że do siebie nie pasowaliśmy, ale ja uważam, że seks nie jest najważniejszy. Mam rozumieć, koledzy, dla których jest najważniejszy, że jak seksu zabraknie w związku to zdradzicie ? Seks jest ważny, ale jeśli zrobicie z niego podstawę związku i skupicie się tylko na nim, to po latach jak wiadomo będzie już trochę mniejsze pożądanie, może wiek nie będzie pozwalał na taki częsty seks, to co Wam zostanie ? Nic. Dlatego uznawanie , że seks jest najważniejszy w związku to droga do otchłani, tak samo jak uważanie, że nie ma żadnego znaczenia. Seks to jeden z elementów składowych związku i jest tak samo ważny jak inne elementy. Moja mama chorowała na raka, to z tego co wiem, bo lubimy pogadac od serca, seks nie istniał pare miesięcy. Z tym, że kochający mąż to zrozumie, bo dla niego jest najważniejsze dobro żony, a ten niezbyt kochający poleci do innej, bo żonka "nie daje".

Rozbawiła mnie też jakaś historia o jakimś koledze, któremu żadna się nie oprze. No, na pewno, dlatego on jest pępkiem świata i 99% mężów czy co ja gadam nawet 100 %, partnerów itp powinno się mieć na baczności. Chyba jesteś naiwny, że myślisz, że każda kobieta taka jest , zmień lepiej środowisko, a sam styl Twojej wypowiedzi> zwraca uwagę na to w jakim środowisku się obracasz. No ale cóż.. Twoje życie Twoje kredki wink  --> do  Solstafir

Posty [ 261 do 325 z 7 277 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026