kokosik napisał/a:To ja mam pytanie a co ma zrobić taki prawiczek ? jeśli pójdzie do agencji to złe nie dobrze , Jeśli znajdzie sobie dziewczynę lub podejdzie do jakies dziewczyny i będzie namawiał ja na sex to jeszcze gorzej i weź tu zrozum logikę kobiet
W pełni się zgadzam. Już od dawna zadaje sobie pytanie co może zrobić facet który ma po prostu ochotę na seks nawet beż żadnego uczucia, ani do którego też aktualnie nikt nic nie czuje, który jednoczesnie nie jest przystojny na tyle by spotykał chętne mu kobiety i który wreszcie nie chce też oszukiwać kobiet wciskajac im, że chodzi mu o coś więcej gdy po prostu ma ochotę tylko na seks.
Ja nie znalazłem w tej sytuacji alternatywy innej niż agencja.
oldorando napisał/a:Moze, niech sprobuje poznac kobiete, dac jej do zrozumienia, ze pragnie jej , bo jest wyjatkowa, jedyna i wazna....i takie tam bzdety, pokazac swoja wartosc( jakakolwiek)- zeby ona go zapragnela....i sama chciala z nim seksu....
Ale dlaczego i jeszcze raz spytam dlaczego facet miałby kłamać i oszukiwać i tym samym krzywdzić kobietę obietnicami które nie są prawdziwe ? Czyż nie na tym forum jest mnóstwo wątków w których dziewczyny żalą się jak facet je wykorzystał, porzucił. Są zawiedzione, że chodziło tylko o seks.
Jak to pogodzić z Twoją propozycją?
W agencji przynajmniej żadnej kobiety nie krzywdzi się kłamstwem i oszustwem. Dostaje sie dokladnie to po co sie przyszło. Wymiana seksu na pieniądze. Nikt nikogo nie oszukuje o co chodziło.
oldorando napisał/a:Podejscie z propozycja seksu, to raczej kiepski pomysl.
Tu też nigdy nie rozumiem tej logiki. Spytanie bowiem kobiety co ogólnie sądzi o seksie niemal zawsze spotka sie z odpowiedzia, że jest OK, że jest w pełni naturalny, ważny, każdy ma do niego prawo. Ale już spytanie o to w rozmowie, zasugerowanie propozycj i to nawet dopiero po kilku miesiacach znajomosci konczy sie uznaniem faceta za swienie ktora mysli o seksie.
kokosik napisał/a:jeśli by się przespał z prostytutka to już skreślony
Tylko nie rozumiem problemu. Facet który idzie do prostytutki moim zdaniem idzie właśnie dlatego, że nie miał szans na seks z dziewczyną. No więć czego żałować ? Co niby się straciło ? Czegoś na co i tak nie miało się szans? Tzn. kto niby skreśla ? Dziewczyny które i tak nie poszłyby z danym facetem do łózka?
Ja miałem swój pierwszy raz w agencji po wielu latach bezskutecznych "podrywów" czy raczej znajomości które miały płaszczyznę wyłącznie inetelektualną. Czy powinienem żałować, że to może przeszkadzać jakiejś dziewczynie ? No ale i tak jej nadal nie ma.