Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,991 do 3,055 z 7,267 ]

2,991

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
daminek napisał/a:

Majk, jak jesteś niesmiały to z prostytutką to będzie bardzo stresujące dla Ciebie i prawdopodobnie Ci nie stanie i i tak nie zamoczysz, a dodatkowo będziesz się stresował coraz bardziej

Znaczy ogólnie nikomu nie polecam ani nie zabraniam ale...
Logicznie patrząc - za pierwszym razem mniej bym się stresował z prostytutką (która takich jak ja miała już zapewne wielu) niż z osobą do której coś czuję i chciałbym przed nią dobrze wypaść. Dziwka jest doświadczona i wie że różnie bywa, więc pod jej okiem chyba łatwiej wybadać sprawę, nawet w godzinkę.

Zobacz podobne tematy :

2,992

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kemot79 napisał/a:

nie mój temat, przypadkiem zajrzałem smile Z Damiankiem zgadzam się w 100% w kwestii pierwszego razu. To musi być ktoś komu na tobie zależy. Akurat pierwszy raz najczęściej jest totalnym niewypałem więc lepiej żeby to zrobić z miłości ( na rozładowanie napięcia polecam 10 km bieg).

Co korzystania z usług prostytutek- pomijając aspekty moralne to kwestie higieniczne, obawa przez chorobą, fakt, że przede mną dzisiaj było 20 odrzuca mnie totalnie. Kilku moich kumpli korzysta z Roksa.pl ale to nie dla mnie

Ja się rozładowuję chodząc na siłownię 3x w tygodniu, dużo rowerem jeżdżę i czuję się po tym zrelaksowany ale seksu i tak mi strasznie brakuje i nie będę czekał nie wiadomo ile jeszcze na tą miłość, do tego jak też pisałem, czuję, że nie jestem jeszcze gotowy na związek mimo tych 24 lat. Całe życie byłem sam i trudno, żeby teraz nagle to zmienić i zacząć chodzić za rączkę z dziewczyną jak gdyby nigdy nic, dla mnie taka zmiana będzie zbyt diametralna, nie wyobrażam sobie tego. Może wydawać się to dziwne dla niektórych, ale tak jest w moim przypadku. Chcę po prostu sprawdzić jak to jest zrobić to z tą drugą osobą ...nic więcej.
Do tego fakt, że z każdej strony jestem atakowany seksem, czy to w necie czy w tv, (ostatnio nawet w szatni na siłce usłyszałem "...ale nieźle się stukała") jeszcze bardziej mnie dołuje ale jednocześnie motywuje żeby iść do prostytutki...
Też przejrzałem roksę i w moim mieście w przedziale 20-26lat niektóre panienki są naprawdę piękne smile Teraz tylko zadzwonić wink
I tak jak Łógiń napisał, też mam wrażenie, że mniej będę się stresował przy prostytutce bo nie będzie obawy że mnie wyśmieje jak coś pójdzie nie tak, tylko wspomoże w problemie wink

2,993

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Łógiń napisał/a:
daminek napisał/a:

Majk, jak jesteś niesmiały to z prostytutką to będzie bardzo stresujące dla Ciebie i prawdopodobnie Ci nie stanie i i tak nie zamoczysz, a dodatkowo będziesz się stresował coraz bardziej

Znaczy ogólnie nikomu nie polecam ani nie zabraniam ale...
Logicznie patrząc - za pierwszym razem mniej bym się stresował z prostytutką (która takich jak ja miała już zapewne wielu) niż z osobą do której coś czuję i chciałbym przed nią dobrze wypaść. Dziwka jest doświadczona i wie że różnie bywa, więc pod jej okiem chyba łatwiej wybadać sprawę, nawet w godzinkę.

kolego, nie ma się co oszukiwać...seks z prostytutką, gdy za drzwiami czeka alfons, gdy nie wiadomo co się wydarzy, jest stresujący. Prostytutka niekiedy udaje zaangażowanie, nieiekidy nawet nie udaje tylko się kładzie. Namiętności od nie spodziewać się trudno, pieszczot z jej strony też...raz jedna bardzo seksowna prostytutka powiedziała mi nawet wyobraźcie sobie, że moge ją przelecieć jak tylko chcę, jej to obojętne, ale nie moge jej przytulać, buzi też nie dostanę - jest to sztuczna atmosfera, trzeba mieć do tego dystans. Za pierwszym razem można poczuć się bardzo zranionym przedmiotowym traktowaniem ze strony tej pani, może to mieć negatywny wpływ na późniejsze funkcjonowanie emocjonalne...zaufajcie mi proszę, jestem z zawodu psychologiem.

2,994

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lonelyMajk napisał/a:

Też przejrzałem roksę i w moim mieście w przedziale 20-26lat niektóre panienki są naprawdę piękne smile Teraz tylko zadzwonić wink

gościu, próbowałem Roksę i niestety, ale w dużęj mierze są to fejkowe konta

2,995

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
oldorando napisał/a:

Daminku- nie rozumiem. Przeciez seks to dla faceta produkt do skonsumowania, jak marchewka.
Ot- tak jak pojscie do kosmetyczki, masazysty, fryzjera.......spedzasz milo godzinke, placisz, wychodzisz, zostaje wykonana usluga, o wykonawcy sie zapomina. To po co fatygowac wlasne znajome do " pierwszego razu z uczuciem", jesli chodzi o wykonanie uslugi?

a widzisz moja droga, wbrew obiegowej opinii, mężczyźni też mają uczucia, szczególnie prawiczki wink nie masz pojęcia jak łatwo zranić podstarzałego prawiczka wink

2,996

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja mam 25lat i nadal jestem prawiczkiem bez nadzeji ze to sie zmieni. Ide w ten weekend do agencji i nie zaluje, bo zwiazek i tak nie jest mi pisany.

2,997

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Telewizor napisał/a:

Ja mam 25lat i nadal jestem prawiczkiem bez nadzeji ze to sie zmieni. Ide w ten weekend do agencji i nie zaluje, bo zwiazek i tak nie jest mi pisany.

skoro już zdecydowałeś, to posłuchaj mojej rady...znajź dziwkę, co zrobi Ci loda bez gumki...na pierwszy raz, to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie, a orgazm jest nieziemski za pierwszym razem smile

2,998

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ależ się tu nagromadziło wszelkiej maści amatorów i znawców, kółeczko wzajemnej adoracji i porad na temat prostytutek. Nie ma co, niezła komedia. big_smile

2,999 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-08-20 21:06:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

podejrzewam, że kiedyś w końcu może Cię trafić szlag, że inni mają żony/dziewczyny/rodzinę, głębsze relacje z kobietami, a Ty masz tylko namiastkę tego na godzinę lub dwie, i to tylko jeśli będziesz miał pieniądze.

Ale przecież i Ci którzy wiele lat byli w związku a nawet założyli rodziny pewnego dnia mogą spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, że zmarnowali sobie życie. Związek nie gwarantuje szcześcia, a bywa, że jest udręką. Pozatym życie ma wiele więcej sfer, ktoś samotny do końca życia też może być szczęśliwy. Można mieć udane życie bez ani jednego związku z kobietą.

busiu napisał/a:

To w jaki sposób więc tworzą się pary? Skąd modne friends with benefits, seks bez zobowiązań, małżeństwa, zdrady?

To mit, że to tak popularne. I nie pisze tu już o sobie, lecz także o znajomych. Wiele znasz takich układów wśród swoich znajomych ? Czy to rzeczywiście czysty seks czy tylko deklarowany tj. czy może jednak gra na złapanie faceta na dziecko itd.?

busiu napisał/a:

Z drugiej strony, mężczyźni też często nie potrafią flirtować ze smakiem. Czasami brak im wyczucia, dostrzeżenia tego właściwego momentu, czasami czuć od nich za dużą desperację, czasami są zbyt prostaccy... Ta cała gra, dynamika między kobietą i mężczyzną bywa zawiła, a mężczyźni bardzo często nie kumają zasad gry.

Tylko jak to pogodzić z oczekiwaniem kobiet aby faceci byli szczerzy i "byli sobą" ? Więc jestem sobą. Jak mam ochotę na seks bo właśnie spotykam super dziewczynę to powinienem powiedzieć jej to niemal wprost. Dlaczego mam kłamać i zaczynać grę ? Czy więc kobiety chcą szczerych facetów czy zakłamanych ?

Nataluszek napisał/a:

Facet, przestań już bredzić, strasznie męczysz.

To się nazywa argument.

Nataluszek napisał/a:

I nie popadaj w paranoję porównując seks do marchewki z warzywniaka.

Po prostu jak dla  mnie seks to potrzeba jak każda inna i który ma swoją cenę. To jakis obowiązek by był czymś więcej ?

busiu napisał/a:

W takim razie zwalam te różnice na Twoje środowisko, albo wiek. Na studiach zdecydowana większość moich koleżanek była bezpruderyjna,Ze zwierzeń mogę wywnioskować, że teraz życie seksualne dziewczyn w moim wieku jest bardziej bujne niż lata temu.

Pozazdrościć towarzystwa. Żałuję że nie studiowałem na takim wydziale. U mnie zresztą byli sami faceci.

busiu napisał/a:

Chyba nic nie daje takiej gwarancji, nawet związek z gwiazdką porno.

Taki związek byłby ciekawy. Dziewczyna musi sporo potrafić. Marzyłbym aby "zabierała pracę do domu"

3,000

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lalka lalka napisał/a:
Łógiń napisał/a:

Lalka lalka, spinasz się jakby Ci jakaś dziwka faceta odbiła.
I tak na żadnego z chłopaków tutaj byś nie spojrzała więc co obchodzi Cię ich szczęśliwe życie?

Ja sie spinam?? Dobre..traktuje ten temat z przymruzeniem oka ipol serio a i to co niektorzy tu pisza rozbawia mnie strasznie.

To wizyty facetów w agencjach towarzyskich są dla ciebie czymś niepoważnym?

daminek napisał/a:
lonelyMajk napisał/a:

Ja mam 24 lata, nie mam znajomych, nawet 1 kumpla hmm a więc nie mam z kim iść np. do klubu żeby kogoś poznać więc postanowiłem, że pójdę na ten 1 raz do prostytutki, bo już nie mogę wytrzymać i jestem sfrustrowany tym, że nigdy tego nie robiłem:/ Wybrałem taką co ma 20 lat, nie chce jakiejś starszej "rozjechanej" wink W sumie to nie nadawałbym się aby być teraz w związku, więc to chyba najlepsze rozwiązanie dla mnie na ten moment. Lepsze to niż wieczne oglądanie porno, które w ogóle nie sprawia mi przyjemności bo tylko zazdroszczę tym facetom na tych filmach...

Jak jesteś prawiczkiem, to mimo wszystko odradzam....
ja zacząłem dopiero w wieku 30 lat korzystać z profesjonalistek, ale byłem juz ukształtowany emocjonalnie, po wielu związkach, po zapięciu 8 lasek, niektórych w obie dziurki....Ty co innego. Odradzam, pierwszy raz bardzo kształtuje emocjonalność, to jak będziesz podchodził do seksu w późniejszym życiu...Jak coś, mogę poradzić jak poderwać jakąś laseczkę, jak jesteś z Krakowa, mogę dać namiary na te, z którymi się rozstałem, ale prostytutki na pierwszy raz odradzam

Jak będziesz słuchał rad "Damianka" to dotrwasz w swojej cnocie do trzydziestki smile

niunia77 napisał/a:
daminek napisał/a:

Jak jesteś prawiczkiem, to mimo wszystko odradzam....
ja zacząłem dopiero w wieku 30 lat korzystać z profesjonalistek, ale byłem juz ukształtowany emocjonalnie, po wielu związkach, po zapięciu 8 lasek, niektórych w obie dziurki....Ty co innego. Odradzam, pierwszy raz bardzo kształtuje emocjonalność, to jak będziesz podchodził do seksu w późniejszym życiu...Jak coś, mogę poradzić jak poderwać jakąś laseczkę, jak jesteś z Krakowa, mogę dać namiary na te, z którymi się rozstałem, ale prostytutki na pierwszy raz odradzam

Az ciezko uwierzyc, ze ten mezczyzna ma 30 lat...
Bo wnioskujac po wypowiedziach dalabym max 15...

Patrząc na twoje wypowiedzi "niunia" to też bym ci więcej niż 15 lat nie dał.

daminek napisał/a:
lonelyMajk napisał/a:

Też przejrzałem roksę i w moim mieście w przedziale 20-26lat niektóre panienki są naprawdę piękne smile Teraz tylko zadzwonić wink

gościu, próbowałem Roksę i niestety, ale w dużęj mierze są to fejkowe konta

Ostatnio korzystałem z dziewczyny z roksy, i ci powiem że ani nie było u niej żadnego orgazmu, ani nic mnie nie obmacywała, widać było że jak do tej pory miała mnóstwo klientów, i jest porządnie przeorana smile żeby nie było, jak dla mnie seks był fajny, tyle żeby sie nie nastawiać nie wiadomo na co, bo to różnie z tym bywa.

3,001

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

Ależ się tu nagromadziło wszelkiej maści amatorów i znawców, kółeczko wzajemnej adoracji i porad na temat prostytutek. Nie ma co, niezła komedia. big_smile

taki temat panie kolego, co myślałeś, że my tu o polityce będziemy rozmawiać?

3,002

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie zrozumiałeś daminku ...

3,003

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet, seks jest czymś więcej niż kupno marchewki.
I naprawdę nie wydziwiaj pisząc, że jest tym samym bo to bzdura. Serio.
A Twoje ''argumenty'' są już tak naciągane, że ciężko się je czyta.

3,004

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
daminek napisał/a:
Metyl napisał/a:

Ależ się tu nagromadziło wszelkiej maści amatorów i znawców, kółeczko wzajemnej adoracji i porad na temat prostytutek. Nie ma co, niezła komedia. big_smile

taki temat panie kolego, co myślałeś, że my tu o polityce będziemy rozmawiać?

Metyl już tak ma.
Czepia się wszystkich i wszystkiego.
Nie zdziwiłbym się jakby robił awanturę motorniczemu za to że się spóźnił na przystanek dwie minuty.


Telewizor napisał/a:

Ja mam 25lat i nadal jestem prawiczkiem bez nadzeji ze to sie zmieni. Ide w ten weekend do agencji i nie zaluje, bo zwiazek i tak nie jest mi pisany.

Idź i szalej, młodość jest tylko jedna.
Gdy już trochę zabawisz się to radzę poćwiczyć śmiałość a wówczas spokojnie będziesz mógł wyrwać panny z dyskoteki.


lonelyMajk- Idź śmiało i nie żałuj, i daj nam znać jak było.

3,005 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-08-22 15:32:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Telewizor napisał/a:

Ja mam 25lat i nadal jestem prawiczkiem bez nadzeji ze to sie zmieni. Ide w ten weekend do agencji i nie zaluje, bo zwiazek i tak nie jest mi pisany.

Idź i szalej, młodość jest tylko jedna.
Gdy już trochę zabawisz się to radzę poćwiczyć śmiałość a wówczas spokojnie będziesz mógł wyrwać panny z dyskoteki.
lonelyMajk- Idź śmiało i nie żałuj, i daj nam znać jak było.

Jakie to smutne, że wielu ludzi właśnie tak i tylko tak widzi seks...

3,006

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tomaszku drogi, to że sobie mówiąc kolokwialnie podymałeś, zwłaszcza u prostytutki a jeszcze bardziej zwłaszcza jeżeli to była Twoja pierwsza 'partnerka' ( o ile podymałeś ) nie czyni Ciebie ani jakiegokolwiek innego podobnego Tobie faceta 'prawdziwym facetem' / 'znawcą kobiet' / 'doświadczonym mężczyzną' i inne podobne epitety więc daruj sobie ten doświadczony ton i nie doradzaj innym i nie pieprz takich farmazonów z łaski swojej.

To jest dopiero żałosne, przychodzić na forum, łkać że jest się samym, opuszczonym, że nikt go nie chce, że będzie wiecznie sam, że dziewczyny go odrzucają, szmery bajery by za jakiś czas radzić innym - być może nieco bardziej rozgarniętym facetom którzy są zagubieni by poszli sobie poszaleć u prostytutki a potem wyrwą 'laski z imprezy'. To nie jest nawet obłudne - to jest żałosne.

3,007

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Metyl, ja pitolę.
Lubię nawet Twoje posty i nie popieram większości tego biadolenia ale... tutaj sam gnoisz zdanie innych z tonem znawcy. A sam nie masz kompletnie doświadczenia, nawet z dziwką.

3,008

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Łógiń napisał/a:

Metyl, ja pitolę.
Lubię nawet Twoje posty i nie popieram większości tego biadolenia ale... tutaj sam gnoisz zdanie innych z tonem znawcy. A sam nie masz kompletnie doświadczenia, nawet z dziwką.

Go on mister, come on.

Wystarczy mi mój mózg, trochę pomyślunku i spojrzenia choćby na to forum gdzie PO wizycie niedoświadczonych facetów widać, że mają większe traumy / problemy / rozkminy co to oni zrobili, że im nie wyszło, że co teraz zrobić, że nadal im się chce, że co powiedzieć kolejnej dziewczynie i czy w ogóle powiedzieć.

Nie wiem, nie kumam was, serio. Zamiast się wziąć za siebie to mają te 20-20parę lat łazicie na dziwki albo nad tym dumacie jakby to było ostatnie koło ratunkowe dla waszego prawictwa, litości. Nie rozumiem tego ... mało mądrego podejścia niektórych że jak JUŻ sobie zamoczą u prostytutki to NAGLE z nieba spłynie na nich skill w podrywie. Takie rzeczy to chyba w snach erotycznych zobaczylibyście prędzej ...

3,009 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-22 17:48:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Lepiej ani sie wziac za siebie ani na dziwki isc? No jesli komus dziwka ma zepsuc emocje jeszcze mocniej to tak.
Tak jak pisałem. Ja ich rozumiem z tego względu, ze oni probowali wielu rzeczy by zdobyc kobiete, seks "normalnie". Nie wyszło raz drugi, enty i nastało zwątpienie. Efektem jest agencja. I tyle. Nie ma czegos takiego juz "wez sie za siebie", bo nie wiadomo w czym jest problem. Za długo to trwa. Dziwka to nie sposób, tylko skutek.

3,010

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja osobiście nigdy nie byłem u prostytutki ale rozumiem kolegów co do nich chodzą, sam się borykałem z nieśmiałością i wiem jak to jest.
Miałem kilka dziewczyn z dyskoteki na nockę, czy w to wierzysz czy nie, obchodzi mnie to jak zeszłoroczny śnieg.
Coś osiągnąłem, poznałem wiele kobiet, po typowe dresiary aż po kujonki a ty w wieku 26 lat masz ZERO doświadczeń z kobietami, więc kto tu jest niepoważny?
Nikogo nie zmuszam do słuchania moich rad a tym bardziej wprowadzania ich w życie, czy to zrobią to ich wybór.
Ale tak czy siak, lepiej im wyjdzie jak zastosują się do moich niż twoich rad.
Słuchając mnie przynajmniej zamoczą i będą się cieszyć z sexu, z kolei słuchając twoich dyrdymałów będą w przyszłości 35letnimi prawiczkami.

3,011

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Ja osobiście nigdy nie byłem u prostytutki ale rozumiem kolegów co do nich chodzą, sam się borykałem z nieśmiałością i wiem jak to jest.

No tak, bo prostytutka to jest jedyne / najlepsze / najszybsze / to wszystko wcześniej naraz / wyjście by nie być samotnym. Zwłaszcza dla desperatów, tjaaa.

Miałem kilka dziewczyn z dyskoteki na nockę, czy w to wierzysz czy nie, obchodzi mnie to jak zeszłoroczny śnieg.
Coś osiągnąłem, poznałem wiele kobiet, po typowe dresiary aż po kujonki a ty w wieku 26 lat masz ZERO doświadczeń z kobietami, więc kto tu jest niepoważny?

Och och och, jakiś Ty z kolei męski, poważny, doświadczony, normalnie mentor po paru dziuniach z imprez. Boki zrywać. lol Poza tym - to że nie byłem w 'oficjalnym' związku to nie znaczy że nie mam doświadczenia. Inna sprawa to to że by twierdzić to co ja NIE jest ono potrzebne bo głównie opiera się na was i na tym co mówicie, piszecie, jakie macie przed / po problemy więc akurat moje doświadczenia nie ma tutaj nic do rzeczy.

Nikogo nie zmuszam do słuchania moich rad a tym bardziej wprowadzania ich w życie, czy to zrobią to ich wybór.
Ale tak czy siak, lepiej im wyjdzie jak zastosują się do moich niż twoich rad.

Tego nie wiesz bo nikt z Tobą włącznie nie ma monopolu na prawdę, na to czy coś się komuś uda, czy to go zmieni, czy go 'polepszy'. Każdy jest inny i może zupełnie inaczej reagować na takie 'atrakcje'. Przypomnieć Ci ileś tam tematów choćby stąd o chłopaczkach co to ich cisnęło w majtach, poszli zamoczyć a potem mieli moralniaka albo inne problemy? Więc nie mów mi że mimo wszystko będzie komuś lepiej jak pójdzie sobie do płatnej panny.

Słuchając mnie przynajmniej zamoczą i będą się cieszyć z sexu, z kolei słuchając twoich dyrdymałów będą w przyszłości 35letnimi prawiczkami.

Tyle tylko że ja nikogo do niczego nie namawiam. Ja mam pewne pretensje do Ciebie bo wciskasz ludziom kit, tyle. Mądrzy ludzie zrozumieją, Ci mniej mądrzy muszą się sami wypier...niczyć. Tylko czy to jest warte ryzykowania? Nie sądzę.

3,012

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

No tak, bo prostytutka to jest jedyne / najlepsze / najszybsze / to wszystko wcześniej naraz / wyjście by nie być samotnym. Zwłaszcza dla desperatów, tjaaa.

Jak ktoś jest chorobliwie nieśmiały, mało atrakcyjny albo co najgorsze i jedno i drugie to prostytutka może być jedynym wyjściem by zasmakować seksu, ja takie osoby rozumiem, lepsze chwilowe szczęście niż żadne.

Och och och, jakiś Ty z kolei męski, poważny, doświadczony, normalnie mentor po paru dziuniach z imprez.

Czy ja gdzieś piszę że jestem mega zajebisty?!
Nie jestem zapatrzonym w siebie bucem ale w porównaniu do ciebie to jestem doświadczony i mam większe pojęcie o tym co mówię niż ty.

Poza tym - to że nie byłem w 'oficjalnym' związku to nie znaczy że nie mam doświadczenia.

Ach, powiadasz że masz doświadczenie, tak? Czyżby filmy pornograficznie do nich zaliczasz? big_smile

Przypomnieć Ci ileś tam tematów choćby stąd o chłopaczkach co to ich cisnęło w majtach, poszli zamoczyć a potem mieli moralniaka albo inne problemy? Więc nie mów mi że mimo wszystko będzie komuś lepiej jak pójdzie sobie do płatnej panny.

Lepiej żałować że się coś zrobiło niż siedziało bezczynnie.
Gorzej na ich psychikę może wpłynąć zupełny brak sexu niż płatna panna.

Tyle tylko że ja nikogo do niczego nie namawiam. Ja mam pewne pretensje do Ciebie bo wciskasz ludziom kit, tyle. Mądrzy ludzie zrozumieją, Ci mniej mądrzy muszą się sami wypier...niczyć. Tylko czy to jest warte ryzykowania? Nie sądzę.

Niby jaki kit wciskam?
To normalne że faceci chcą uprawiać seks.
Nie mając możliwości wejścia w związek, proponuje im aby albo wyrwali panną w klubie albo poszli do agencji.
Całkowity brak seksu może wpłynąć na psychikę, nawet psycholodzy to potwierdzą.

3,013 Ostatnio edytowany przez Atenka2 (2014-08-22 20:41:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Och och och, jakiś Ty z kolei męski, poważny, doświadczony, normalnie mentor po paru dziuniach z imprez.

Czy ja gdzieś piszę że jestem mega zajebisty?!
Nie jestem zapatrzonym w siebie bucem ale w porównaniu do ciebie to jestem doświadczony i mam większe pojęcie o tym co mówię niż ty.


Oj Tom, nie wiem czy planujesz mieć kiedykolwiek normalną kobietę, ale ja jako normalna, porządna dziewczyna, a nie pierwsza lepsza z dyskoteki, patrząc na wypowiedzi twoje i Metyla nawet bym się nie zastanawiała, który jest lepszym materiałem na partnera. Myślisz, że zaliczenie pijanej  panienki na imprezie czyni cię lepszym? To, że spuściłeś ciśnienie z gaci wcale cię takim nie czyni. Przeczytałam cały twój wątek i czytając twoje wypowiedzi teraz nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.

3,014

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Jak ktoś jest chorobliwie nieśmiały, mało atrakcyjny albo co najgorsze i jedno i drugie to prostytutka może być jedynym wyjściem by zasmakować seksu, ja takie osoby rozumiem, lepsze chwilowe szczęście niż żadne.

A Ty nadal klepiesz swoje dziwactwa ... Wizyta totalnej nogi u prostytutki robi zazwyczaj z takiego gościa jeszcze bardziej nieporadnego chłopczyka. Nie radził sobie z dziewczynami to po wizycie u nich najpewniej nie będzie radził sobie wcale. Zrozum(cie) że prostytutka go niczego nie nauczy a 5 minut 'szczęścia' daje masakryczne problemy czego dowodem są choćby wspominane przeze mnie enty raz wpisy różnych gości chociażby na tym forum. I jeżeli już jakiś facet w mniej lub bardziej poradny sposób radzi sobie w relacjach z kobietami PO takiej wizycie to wynika to po prostu z niego samego, z jego charakteru, wyglądu, zachowania a nie tego że sobie TAM zamoczył mówiąc wprost. Kompleks + chwila pozornego szczęścia, bardzo ulotnego = jeszcze większy kompleks. Na to też chcesz dowodów?

I serio - nie wciskaj mi tu kitu o tym że dla niektórych prostytutka to absolutnie jedyna możliwość by mieć seks w życiu, to są farmazony.


Czy ja gdzieś piszę że jestem mega zajebisty?!
Nie jestem zapatrzonym w siebie bucem ale w porównaniu do ciebie to jestem doświadczony i mam większe pojęcie o tym co mówię niż ty.

Wprost to chyba nie ale Twoje wpisy w dużej mierze mają taki wydźwięk jakbyś był co najmniej doświadczonym Casanovą co radzi choćby tym forumowym desperatom co by tu zrobić by zamoczyć.

Tak w ogóle to chciałbym Cię uświadomić że bawienie się w jakieś wycieczki osobiste świadczy ( zwłaszcza w internecie choć nie tylko ) o przynajmniej dwóch, trzech rzeczach. O braku rzeczowych argumentów w dyskusji, o olewająco-prześmiewczym  podejściu do tej drugiej osoby i o - kompleksach bo czyż nie ma nic prostszego i 'mocniejszego' niż nazwać kogoś bucem czy innym prostakiem? big_smile Jak to mówią - obrzuć błotkiem, reszta sama się przyklei ...

Ach, powiadasz że masz doświadczenie, tak? Czyżby filmy pornograficznie do nich zaliczasz? big_smile

Patrz wyżej.

3,015

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kazdy chyba ma prawo do własnych wyborów a przekonywanie do swoich racji, jako jedynie słusznych, często tez na siłę, tak naprawdę nie jest zupełnie potrzebne.

3,016

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Facet, seks jest czymś więcej niż kupno marchewki.

Czym sie różni jedno od drugiego?

Metyl napisał/a:

Tego nie wiesz bo nikt z Tobą włącznie nie ma monopolu na prawdę, na to czy coś się komuś uda, czy to go zmieni, czy go 'polepszy'. Każdy jest inny i może zupełnie inaczej reagować na takie 'atrakcje'. Przypomnieć Ci ileś tam tematów choćby stąd o chłopaczkach co to ich cisnęło w majtach, poszli zamoczyć a potem mieli moralniaka albo inne problemy? Więc nie mów mi że mimo wszystko będzie komuś lepiej jak pójdzie sobie do płatnej panny.

To sie chyba tyczy nastolatków, a nie 30 letnich facetów.

Metyl napisał/a:

I serio - nie wciskaj mi tu kitu o tym że dla niektórych prostytutka to absolutnie jedyna możliwość by mieć seks w życiu, to są farmazony.

Bez obrazy, ale jak przez 10 lat, nic sie w twoim życiu nie zmieni, to sam zaczniesz sie zaliczać do takich ludzi.

3,017

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

10 lat? To juz pewna smierc jak bez seksu tyle tongue

3,018

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

A Ty nadal klepiesz swoje dziwactwa ... Wizyta totalnej nogi u prostytutki robi zazwyczaj z takiego gościa jeszcze bardziej nieporadnego chłopczyka. Nie radził sobie z dziewczynami to po wizycie u nich najpewniej nie będzie radził sobie wcale. Zrozum(cie) że prostytutka go niczego nie nauczy a 5 minut 'szczęścia' daje masakryczne problemy czego dowodem są choćby wspominane przeze mnie enty raz wpisy różnych gości chociażby na tym forum. I jeżeli już jakiś facet w mniej lub bardziej poradny sposób radzi sobie w relacjach z kobietami PO takiej wizycie to wynika to po prostu z niego samego, z jego charakteru, wyglądu, zachowania a nie tego że sobie TAM zamoczył mówiąc wprost. Kompleks + chwila pozornego szczęścia, bardzo ulotnego = jeszcze większy kompleks. Na to też chcesz dowodów?

Skąd wiesz że go niczego nie nauczy?
Jak kilka razy pójdzie to przynajmniej będzie dobry w łóżku.
Płatne panny nie szkodzą, jeśli ktoś ma po nich zrytą psychę to znaczy że taka osoba najprawdopodobniej nie poradzi sobie też i w innych czynnościach życiowych, to się leczy.
Znam kilka przypadków, czy to z neta, a jeden z życia realnego i nie zauważyłem by owe osobniki nabawiły się większych kompleksów. tongue

I serio - nie wciskaj mi tu kitu o tym że dla niektórych prostytutka to absolutnie jedyna możliwość by mieć seks w życiu, to są farmazony.

Jak dany facet pod względem wyglądu przegrywa nawet z shrekiem to niestety ale jego szanse na sex maleją prawie do zera.
Inteligencją panny do łóżka nie zaciągniesz, bo ona musi czuć do ciebie chemię i pożądanie.
W tym wypadku albo gościu ma kasę i wówczas fajna panna się znajdzie albo pozostaje mu owa agencja, więc dla niektórych prostytutka to jedyna możliwość.

Tak w ogóle to chciałbym Cię uświadomić że bawienie się w jakieś wycieczki osobiste świadczy ( zwłaszcza w internecie choć nie tylko ) o przynajmniej dwóch, trzech rzeczach. O braku rzeczowych argumentów w dyskusji, o olewająco-prześmiewczym  podejściu do tej drugiej osoby i o - kompleksach bo czyż nie ma nic prostszego i 'mocniejszego' niż nazwać kogoś bucem czy innym prostakiem? big_smile Jak to mówią - obrzuć błotkiem, reszta sama się przyklei ...

Nie wiedziałem że mam kompleksy, dzięki że mnie uświadomiłeś big_smile

Atenka2 napisał/a:

Oj Tom, nie wiem czy planujesz mieć kiedykolwiek normalną kobietę, ale ja jako normalna, porządna dziewczyna, a nie pierwsza lepsza z dyskoteki, patrząc na wypowiedzi twoje i Metyla nawet bym się nie zastanawiała, który jest lepszym materiałem na partnera. Myślisz, że zaliczenie pijanej  panienki na imprezie czyni cię lepszym? To, że spuściłeś ciśnienie z gaci wcale cię takim nie czyni. Przeczytałam cały twój wątek i czytając twoje wypowiedzi teraz nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.

A czy ja gdzieś napisałem że uważam się za kogoś lepszego?
Mój temat jest nieaktualny a dziewczyny nie szukam i nie będę szukać, z doświadczenia wiem że nie warto.

3,019

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@up co do wyglądu to 100% racji -> popatrz na Stephena Hawkinga - facet jest geniuszem, poczucie humoru też ma świetnie (kawałek jego rozmowy z dziennikarzem -(D) jeśli istnieje nieskończona liczba wszechświatów to czy istnieje wszechświat w którym jestem mądrzejszy od pana? - (stephen) Tak. Istnieje nawet wszechświat w którym jest pan zabawny  -? dziennikarz zniszczony) i świetną osobowość (jetem jego fanem i czytałem biografie + kilka wywiadów ) , naprawdę można mówić z podziwu o kimś, że jest super itp. ale np. tak samo kocham Clinta Eastwooda a trochę go jakby "nie lubię" przez kilka decyzji które podjął w życiu ( np. miał wystąpić w czołówce "pewnego razy na dzikim zachodzie" ale zrezygnował bo nie chciał być epizodyczną postacią ... straszna pycha przez niego przemówiła albo Christian Bale który jest super aktorem ale nie budzi mojej sympatii bo bije dzieci ) podsumowując -> niesamowite wnętrze jakie prezentuje Stephen i tak dało mu co najwyżej średnio atrakcyjną kobietę

3,020

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Metyl czy niektore kobiety ktore nie rozumieja meskich potrzeb robia ten sam blad - oceniaja ta sama miara, wg siebie innych - tu tych niby "ofiary losu" ktore tylko rzekomo musza sie postarac i maja seks.
A gucio prawda 'medrkowie'.
To ze np ja mam milion nie znaczy ze inny tez moze miec jak sobie zechce bo wielu kombinuje cale zycie i tego nie osiaga, podobnie jest z miloscia, sa niektorzy co przez okropny wyglad, styl bycia, glos itp sa odrzucani masowo, czesto nawet desperatki ich nie chca neutral. Watpie by jeden "madry" z drugim chcial wcielic sie w taka persone bo cienko by piszczal i nie tylko w sferze lozkowej bylby do tylu. W kazdym kraju, miescie sa podobnie pokrzywdzeni przez nature i nalezy im gleboko wspolczuc jak niepelnosprawnym ale na to nie stac zadnego z moralistow sad
To na tym jak widze opiera sie cala linia krytyki pod adresem klientow agencji, nie ze to patologia, nie ze platne, choroby itp ale opiera sie na falszywym pogladzie ze wszystko jest mozliwe i to wyjatkowo ciekawe jesli w innych watkach ci sami potrafia narzekac i uchodzic wrecz za takich bidulkow jak wykpiwani tutaj yikes. W takim temacie jak tu jednak zgrywaja o dziwo kozakow choc nie maja sie czym pochwalic i kadza ciagle tym swoim nieralistycznym optymizmem hmm

3,021

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mężczyznom jest o wiele trudniej o seks niż kobietom jeśli są nieśmiali. Zazwyczaj kobieta nie musi się starać żeby go mieć, bo to mężczyzna ją zdobywa. Myślę że gdybym była mężczyzną mającym problem w kontaktach z kobietami sama skorzystałabym z usług prostytutki. Ja jestem nieśmiała, ale dzięki temu że jestem kobietą nie miałam problemu bo to zazwyczaj chłopak zaczynał, gdybym ja miała podrywać (a tak jest w przypadku mężczyzn) sądzę że byłoby mi bardzo trudno.

Nie rozumiem kompletnie w jaki sposób skorzystanie z usług prostytutki mogłoby wpłynąć negatywnie na człowieka. Moim zdaniem raczej dobrze wpłynie - rozerwie się chłopak, może stanie się bardziej pewny siebie.

Inna sprawa, nie wierzę żeby najczęstszymi klientami prostytutek byli desperaci. Myślę że wielu mężczyzn chodzi tam bo oczekuje konkretnej usługi (przychodzisz - masz), nie każda dziewczyna przecież lubi, i chętnie zrobi to czego pragnie jej partner.

3,022

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wow lilly. Ty umiesz sie w skore mezczyzny wbic. Brawo. I miej te umiejetnosci podrywu jak nie masz. Miej ta pewnosc siebie jak nie masz. No ale powiedza Ci pracuj nad sobą. A kobieta to nie musi, prawda... bo samo przyjdzie i facet zrobi.

3,023

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet, daj mi spokój. Odczep się. Skończ bredzić i marudzić.
No jaśniej już napisać się nie da.


Lily, gwoli wyjaśnienia- nie każda kobieta czeka na krok mężczyzny. Wiele kobiet robi ''ten pierwszy krok''. Więc to nie argument.
I nieśmiałość też nie jest argumentem. Bo jak można śmiało iść do prostytutki na seks, skoro śmiało nie ma się odwagi zagadać do jakiejś laski?
Jest mnóstwo nieśmiałych osób, a dam sobie rękę uciąć, że nie poszły przez to na dz*wki.

3,024

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Facet, daj mi spokój. Odczep się. Skończ bredzić i marudzić.
No jaśniej już napisać się nie da.


Lily, gwoli wyjaśnienia- nie każda kobieta czeka na krok mężczyzny. Wiele kobiet robi ''ten pierwszy krok''. Więc to nie argument.
I nieśmiałość też nie jest argumentem. Bo jak można śmiało iść do prostytutki na seks, skoro śmiało nie ma się odwagi zagadać do jakiejś laski?
Jest mnóstwo nieśmiałych osób, a dam sobie rękę uciąć, że nie poszły przez to na dz*wki.

Jak bym spróbował zagadać do jakiej laski, to jest ryzyko że zrobie z siebie pośmiewisko, a w agencji to zapłace i tyle, to jest zupełnie jak w sklepie smile

3,025 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-08-24 10:59:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Padają opinie, że prędzej czy póżniej każdy znajdzie kogoś na seks, "każda potwora.." itd. OK, ale nawet jeśli, to rzecz w tym, że ktoś kogo nazwijmy brzydkim też ma prawo mieć seks z kimś atrkacyjnym o kim marzy. Niby dlaczego ktoś ma być skazany tylko na osoby o zbliżonej do siebie atrakcyjności ? Niby dlaczego ma to być jakiś obowiązek i zamiast iść do agencji na seks z dziewczyną o wyglądzie super modelki mam czekać na kogoś kto się na mnie zgodzi a np. mi nie będzie się podobać ?

Agencja daje możliwość delektowania się kobietą o jakiej się np. marzyło. Tymczasowo, ale jednak. A jak np. jadę w góry podziwiać wspaniałe widoki to też mam chcieć na stałe zabrać go do domu czy wystarcza mi przeżycie raz na te dwa tygodnie ? Otóż np. mi takie delektowanie się od czasu do czasu wystarczy. I na pewno daje więcej szczęścia niż nawet stały seks w związku z dziewczyną która wprawdzie się na mnie godzi ale się np. zupełnie mi nie podoba.

Czyli jest kwestia ludzi, którzy sami nie będąc atrakcyjni chcą mieć seks z kims duzo atrakcyjniejszym od siebie. Moim zdaniem mają do tego prawo.


Nataluszek napisał/a:

Facet, daj mi spokój. Odczep się. Skończ bredzić i marudzić.
No jaśniej już napisać się nie da.

A za kogóż ty się uważasz, że sądzisz że się do ciebie przyczepiłem ? Piszesz już drugi raz to samo choć ja nic nie pisałem w międzyczasie, co dowodzi, że masz jakąś obsesję. Chyba ogólnie do osób o innych poglądach. To ty się odczep, ja personalnych wycieczek nie urządzam i nie chcę mieć nic wspólnego z choćby linijką tekstu od ciebie. Mam nadzieję, że jasno napisałem. To co piszesz nie zasługuje choćby na kropkę

lilly25 napisał/a:

Mężczyznom jest o wiele trudniej o seks niż kobietom jeśli są nieśmiali. Zazwyczaj kobieta nie musi się starać żeby go mieć, bo to mężczyzna ją zdobywa.

Zgadzam się, choć jeszcze i z tą uwagą, że nie wystarczy być tylko śmiałym by mieć seks. Przecież jeśli nie podobam się jakiejś dziewczynie, nie wpadłem jej w oko, to chyba sama śmiałość nagle nie sprawi, że inaczej na mnie spojrzy. Śmiałość nie zmieni nic w moim wyglądzie, ale i w tym co mam do powiedzienia.

Zastanawiam się czy śmiałość ma jakikolwiek wpływ na atrakcyjność. Załóżmy, że nie podobam się żadnej dziewczynie ale jestem śmiały i np. podszedłem do 100 dziewczyn w klubie, może nawet proponując im seks. To jakoś zmienia moje szanse skoro i tak się nie podobam? Nie rozumiem tego podnoszenia roli śmiałości.

Tom94 napisał/a:

Jak dany facet pod względem wyglądu przegrywa nawet z shrekiem to niestety ale jego szanse na sex maleją prawie do zera.
Inteligencją panny do łóżka nie zaciągniesz, bo ona musi czuć do ciebie chemię i pożądanie.

W pełni się zgadzam.

Metyl napisał/a:

Zrozum(cie) że prostytutka go niczego nie nauczy a 5 minut 'szczęścia' daje masakryczne problemy czego dowodem są choćby wspominane przeze mnie enty raz wpisy różnych gości chociażby na tym forum. I jeżeli już jakiś facet w mniej lub bardziej poradny sposób radzi sobie w relacjach z kobietami PO takiej wizycie to wynika to po prostu z niego samego, z jego charakteru, wyglądu, zachowania a nie tego że sobie TAM zamoczył mówiąc wprost. Kompleks + chwila pozornego szczęścia, bardzo ulotnego = jeszcze większy kompleks. Na to też chcesz dowodów?

I serio - nie wciskaj mi tu kitu o tym że dla niektórych prostytutka to absolutnie jedyna możliwość by mieć seks w życiu, to są farmazony.

Ale to pomieszanie przyczyny ze skutkiem i pisanie o braku czegoś czego i tak nie ma. Czyli to nie jest tak, że nie ma sie dziewczyny bo poszlo sie do agencji tylko poszlo sie do agencji bo iles tam lat nie mialo sie dziewczyny. Dla mnie to proste. Ktos kto ma dziewczyne nie pojdzie do agencji. No i najwazniejsze: ktos kto juz chodzi do agencji a trafi mu sie jakims cudem okazja, fajna dziewczyna, to przeciez nie odrzuci jej tylko dlatego, ze chodzi do agencji.

I w konsekwencji: Niby czemu ktos kto wiele lat nie mial dziewczyny ktora dala sie zlapac chocby za reke ma teraz uwazac, ze jakby nie zaczal chodzic do agencji to by ja znalazl ? I to na seks? Tzn. co takiego magicznego by sie w jego zyciu zmienilo? Co mialoby zwiekszyc atrakcyjnosc ?

Seks to także potrzeba biologiczna a nie tylko szczescie. Wiadomo, znalezc szcescie byloby najfajniej. Ale jak go nie, nie ma dziewczyny, to samo rozladowanie seksualne tez jest wazne. I nie mieszajmy tu braku szczescia jako czegos umniejszajacego taki seks. W agencji chodzi tylko o seks i az o seks.

Zreszta nawet w zwiazkach z seksem nie zawsze jest idealnie. Przeciez ileż tu wątków o problemach w seksie par, a (chyba?) nikt nie pisał, że poszedł do agencji a cos sie w seksie nie udało. O ile w ogóle w zwiazku ten seks jest, bo i o jego braku w zwiazku sa liczne tu wątki. Czyli nie budujmy obrazu, jakoby zwiazek i seks w zwiazku dal szczescie a seks w agencji to tylko oszukiwanie sie.

3,026

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie przyczepiłeś się, Facet?
Ciągle piszesz te swoje bzdury o seksie i marchewce i zadajesz jakieś głupie pytania.
Ogarnij się, chłopie. I koniec konwersacji.

Brzydasku, a widziałeś kiedyś życie bez ryzyka?
Czy wiesz jak wysoko procentuje podjęte ryzyko, które kończy się sukcesem? No nie wiesz, bo Ty wolisz iść do agencji i łudzić się, że jest Ci z tym dobrze.

3,027

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Lily, gwoli wyjaśnienia- nie każda kobieta czeka na krok mężczyzny. Wiele kobiet robi ''ten pierwszy krok''. Więc to nie argument.

No ciekawe.
A gdzie te kobiety są, hmm? wink
Jedna na tysiąc, to może zrobi ten pierwszy krok ale nie ma co się łudzić i liczyć na to że akurat do "nas" podbije.


Brzydasku, a widziałeś kiedyś życie bez ryzyka?
Czy wiesz jak wysoko procentuje podjęte ryzyko, które kończy się sukcesem? No nie wiesz, bo Ty wolisz iść do agencji i łudzić się, że jest Ci z tym dobrze.

A co da mu te ryzyko jak na jego widok dziewczynom zbiera się na wymioty?
Jak się jest bardzo brzydkim to żadne ryzyko tu nie pomoże.

3,028 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-24 12:56:42)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nataluszek Twoje argumenty są takie, ze ktos jest debilem i ma sie zamknac. Tak to wyglada. Merytoryka 22 wieku...
Kobieta inicjująca, jasne. Zeby wyszła na łatwą smile OK jak sa uczucia, zaufanie to moze i tak, ale nie na 1 raz do kogos kto tylko sie jej spodoba. Wszystko zalezy od faceta i gdy widzi X latu brak rozwiązan, czy brak zainteresowania nim jako mezczyzną to widocznie nie moze nic juz zrobic. A kobieta mu powie jeszcze, ze nieudacznik, palant, niemęski i ma sie wziac za siebie, pokazac jaja. Zaniza mu znowu wartosc, skad on ma brac nawet ta smialosc? Nawet jakby miala byc zadufaniem, no bo przeciez skad Ty taki smialy, jak taki brzydki!? Co za tupet masz...

3,029

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobiety i mezczyni nigdy raczej nie zgodza sie co do pogladu na temat sexu. Kobiety przewaznie traktuja sex uczuciowo,to dopelnienie zwiazku itp,,faceci natomiast bardzo mechanicznie i bez uczuciowo.sa w stanie zciagnac galoty na srodku ulicy i przeleciec co sie da. Bo to tylko sex. Stad nieporozumienia miedzy facet- nataluszek. Dla niego to jak zakup marchewki,dla niej- powazna sprawa. Nikt nikogo do swoich racji nie przekona.

3,030

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kolega Metyl to taki arogancki jest z natury, czy to sposób na przykrycie swojej indolencji w tym temacie.

3,031

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Panowie, ja proponuję rzucić się na podłogę, walić o nią nogami i rękoma i płakać jakim to się jest brzydkim.
No, a potem koniecznie wizyta u prostytutki w celu dowartościowania się.

Thepass, ja nie zauważyłam, aby moje argumenty takie były.
To, że piszę to, co komuś się nie podoba i trzymam się tego to oznaka, że mam kogoś za debila i każę mu się zamknąć, choć on pisze nie mówi?
Robicie z kobiet podłe damy, które zmuszają Was do tego, aby w końcu iść do prostytutki. Radzę więc odwiedzić wątki kobiet, które są równie pokrzywdzone przez WAS, a mimo to nie chodzą na żigolaków.

Nie wiem co za kobiety dały Wam popalić, ale nadal tkwicie w błędnym obrazie kobiet.
Bo kobieta chce wysokiego, bo facet musi spełniać szereg wymagań, bo facet musi zrobić pierwszy krok i być Leonardem DiCaprio żeby kobieta w ogóle chciała na niego spojrzeć. A jest tu- na forum mnóstwo wątków kobiet, które są w takim samym położeniu. Tylko, że o tym już żaden z Was nie wspomniał.

A ja lubię nieśmiałych, nie wstydzę się zrobić pierwszego kroku i wierzę, że wygląd to 50% natury i 50% tego, co sami ze sobą zrobimy.

3,032

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Proponuje zalozyc watek " co nas odpycha, czego nie lubimy u facetow" i wtedy szanowni panownie dowiedza sie moze paru pozytecznych faktow i odkryja na nowo swiat jak i zmienia poglad.

3,033

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

...wierzę, że wygląd to 50% natury i 50% tego, co sami ze sobą zrobimy.

Można w to wierzyć... a ja wierzę tym facetom, którzy piszą, ze że są tak brzydcy, że nie mają szansy na nic... Bo takie jest życie i tak po prostu może być. Można wykorzystać te 50% i coś tam zrobić, tylko te pozostałe 50% tzw natury, może być "nie do ruszenia" - i co wtedy?


Należy pamiętać, że punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia

...szanowni panownie dowiedza sie moze paru pozytecznych faktow (...)...  i zmienia poglad

Myślę, że szanowni panowie to właśnie wiedzą... ale czy zmiana poglądów jest tu do czegoś potrzebna?

3,034

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No jak nie..skoro mysla ze tylko moga miec sex jak sa przystojni,wysocy,piekni,bogaci- a wcale tak nie jest,byc moze popelniaja inne bledy o ktorych nie wiedza i moga sie o nich dowiedziec. Wtedy zmieni sie ich poglad i zycie byc moze.

3,035 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-08-25 12:41:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lalka lalka napisał/a:

..skoro mysla ze tylko moga miec sex jak sa przystojni,wysocy,piekni,bogaci- a wcale tak nie jest...

Nie zauważyłam, aby gdzieś tak napisali - ale fakt, że takim na pewno jest najłatwiej. Prawdą jest to, że są też tacy, którym jest jest ciężko mieć jakiekolwiek relacje... o seksie nie wspominając.
Nikt tu nie mówi, że tylko bogaci i piękni...  ale wymagania zawsze są, u każdej ze stron... u prostytutki - jasne, z góry określone, które najłatwiej spełnić (kasa).
Sama przecież też masz kryteria doboru partnera, prawda?I ja też mam... "Jakiś" przecież musi być..

3,036

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lalka lalka napisał/a:

Proponuje zalozyc watek " co nas odpycha, czego nie lubimy u facetow" i wtedy szanowni panownie dowiedza sie moze paru pozytecznych faktow i odkryja na nowo swiat jak i zmienia poglad.

Taaaak, dowiedzą się - zresztą nic nowego, informacji takich wiele w necie - iż nie jest ważny wygląd, zasobność portfela, że nie liczy się wielkość big_smile, doświadczenie i tym podobne bzdury smile.
Poczytają, podyskutują, ba, nawet uwierzą, po czym pójdą w świat i... dowiedzą się, że liczy się wygląd, wielkośc portfela i nie tylko jego big_smile, a bez doświadczenia - życiowego jak i w seksi - mogą co najwyżej skończyć u prostytutki smile.

Tak więc jestem za - proszę o założenie takiego wątku - przyklejenie go, a następnie, za jakiś czas, założenie kolejnego, przyklejonego wątku pod tytułem "Zetknąłem się z rzeczywistością - moja historia po lekturze forum" big_smile.

3,037 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-08-25 12:52:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No pewnie ze mam. Ale chlopy czesto mysla tak ze jak nie ma kasy, albo nie dosc wysoki to juz ma male szanse. Blednie oceniaja kryteria kobiet. Maja nas za zolzy i zle postrzegaja. Nieprawda?? Kathon-- zakladaj:)

3,038 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-08-25 13:01:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lalka lalka napisał/a:

No pewnie ze mam. Ale chlopy czesto mysla tak ze jak nie ma kasy, albo nie dosc wysoki to juz ma male szanse. Blednie oceniaja kryteria kobiet.

Nie wiem lalka, jakoś nie mam takich doświadczeń. Faceci tak oceniają kryteria kobiet, jak ich nauczyłyśmy. Stereotypy nie biorą się z niczego. A życie... łatwo się mówi, natomiast codzienne sytuacje potrafią zweryfikować i zniszczyć nawet najpiękniejsze ideały

3,039 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-08-25 13:07:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nataluszek pojechala mocno, tylko ze nie wszyscy mizogini czy niesparowani, przerozne 'ofermy' chodza do agencji, posty na tylu stronach pokazaly ze to cale spektrum ludzi i laczy ich tylko duzy apetyt na seks. Jest za kase i nie az tak duza to korzystaja, proste.
Moze nie maja uroku, moze wygladu, moze sie latwo poddaja, moze czekaja na milosc i ich omija, zamiast siedziec w domu, ogladac porno itp ida by spotkac sie z drugim czlowiekiem a ze to agencja i seks za kase dla wielu odpychajaca rzecz to trudno, takie jest ich zycie.
Na szczescie sa kobiety ktore takich rozumieja jak Nina, niz napinac sie i wyciagac daleko idace wnioski.
Podobienstwo z tematem jest jak z zyciem, jak ktos najedzony nie je ze smietnika, jak ma prace nie szuka puszek ani nie zebrze, jak nie ma partnerki a chce czuc sie jak facet niz nastolatek idzie do prostytutki.
Niektorzy co maja lepiej w tej sferze maja tez tendencje do ataku i nie rozumiem czemu to taka frajda dla nich kopac lezacego ??
Przy okazji obserwuje przejaw jakiegos "kultu tylka" ze skoro jest przedmiotem transakcji to juz "bee" i zaraz krzyki oburzenia jak by komus jego fetysz, totem ktos zniewazyl hmm
Mysle ze temat kwitnie nie tylko z powodu tabu czy zazdrosci o $ i penisa, rowniez dlatego ze lubimy wtykac nos w nie swoje sprawy...

3,040 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-08-25 15:20:31)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

...

3,041

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_Nina_ napisał/a:
Nataluszek napisał/a:

...wierzę, że wygląd to 50% natury i 50% tego, co sami ze sobą zrobimy.

Można w to wierzyć... a ja wierzę tym facetom, którzy piszą, ze że są tak brzydcy, że nie mają szansy na nic... Bo takie jest życie i tak po prostu może być. Można wykorzystać te 50% i coś tam zrobić, tylko te pozostałe 50% tzw natury, może być "nie do ruszenia" - i co wtedy?


Należy pamiętać, że punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia

To, że ktoś ma zeza czy inne ''ubytki na urodzie'' to nie koniec świata i podwód do tego, aby zamykać się w domu.
Ja nie należę do kobiet bardzo urodziwych, a mimo to mam szczęśliwe małżeństwo.
I znajomych też mam przeciętnych, którzy tworzą szczęśliwe związki.

O, kolega B., ze stolicy. Zeza nie ma, ale jest uciekające dosyć mocno oko. Chudy na pierwszy rzut oka wymoczek, trądzik.
Ktoś by powiedział ''brzydal'', a on teraz ma super dziewczynę i córkę w drodze. A dlaczego? Nauczył się żyć i akceptować swoje niedoskonałości, zaczął dbać o strój, włosy...Nawet nie wiecie jak człowieka zmienia strój i nowy image...Ale cóż. Ok. Co ja tam wiem.

Dla każdego brzydota jest czymś innym, więc nie warto mierzyć wszystkich swoją miarą.

3,042 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-25 13:31:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Panowie, ja proponuję rzucić się na podłogę, walić o nią nogami i rękoma i płakać jakim to się jest brzydkim.
No, a potem koniecznie wizyta u prostytutki w celu dowartościowania się.

Thepass, ja nie zauważyłam, aby moje argumenty takie były.
To, że piszę to, co komuś się nie podoba i trzymam się tego to oznaka, że mam kogoś za debila i każę mu się zamknąć, choć on pisze nie mówi?
Robicie z kobiet podłe damy, które zmuszają Was do tego, aby w końcu iść do prostytutki. Radzę więc odwiedzić wątki kobiet, które są równie pokrzywdzone przez WAS, a mimo to nie chodzą na żigolaków.

Nie wiem co za kobiety dały Wam popalić, ale nadal tkwicie w błędnym obrazie kobiet.
Bo kobieta chce wysokiego, bo facet musi spełniać szereg wymagań, bo facet musi zrobić pierwszy krok i być Leonardem DiCaprio żeby kobieta w ogóle chciała na niego spojrzeć. A jest tu- na forum mnóstwo wątków kobiet, które są w takim samym położeniu. Tylko, że o tym już żaden z Was nie wspomniał.

A ja lubię nieśmiałych, nie wstydzę się zrobić pierwszego kroku i wierzę, że wygląd to 50% natury i 50% tego, co sami ze sobą zrobimy.

Komplementarność. Masz dość zasadniczy sposob wypowiadania sie, wiec pewnie potrafisz sobie dobrze radzic i stad lubisz niesmialych. Fajnie. Tylko by tego niesmialego poderwac to musi Ci sie spodobac. Kobiety sobie mogą byc w takim polozeniu -bo sie uganiaja wlasnie za tymi co nie trzeba. Nie za inteligentnymi, niesmialymi, co by nie skrzywdzyli. Tylko wlasnie na odwrot. A ze lacza seks z uczuciami i w ogole kobiecie nie wypada miec duzo seksu, bo opinia jej pojdzie (na odwrot niz mezczyznie zdobywcy i nie za kase) to i nie chodza do zigolakow. Proste. Kobieta tez czesto nie ma rozbudzonej seksualnosci, wiec nie ślini sie wyposzczona na widok innego faceta ktorego widzi na ulicy. Tak samo to nie ona zazwyczaj podrywa,inicjuje randki, wiec nie zostaje odrzucona. Psychika jest w ok stanie, dopoki nie przezyje fatalnej milosci. Facet juz ma inaczej, bez milosci jest ciagle sponiewierany i musi sie wykazywac. Jak nie umie to mu psycha siada.
Z pewnym wygladem nic nie zrobisz. Masz mało testosteronu to i psychika jest słaba i fizycznosci nie mozna modelowac jak by sie chciało. Twarz jest niemęska, moze nawet dziecinna i czujesz sie z facetem jak z synem, aseksualnie. Niezaleznie od tego co ma w głowie. Widzialas kobiete z kupą mięśni, ktora robi to naturalnie? NIE. Musi sobie cos wstrzykiwac. Widzialas mega silna kobiete psychicznie, ktora zdobywa swiat? Jedna na iles tam jako wyjatek nic nie potwierdzający. Wiekszosc i tak ma rozterki, wahania nastrojow chocby podczas okresu. Czesto wpadacie w depresje z powodu tego, ze nie jestescie adorowane, czy jestescie z dala od interakcji z ludzmi. Nie ma docenienia z zewnątrz to sie wszystko konczy i psychika pokazuje swoja slabosc. Jest tez typ faceta ktory ma duzo testosteronu, ale jest po prostu odpychający bo ma np "wiejska urode", trudne warunki zycia i tez był często odrzucany. Powiedzmy kompleksy przykrywaja inteligencje, a moze jej jeszcze nie miec tyle co trzeba. Jest masa wytycznych, ktore skreslaja faceta i czego nie da sie zmienic, wiec wybiera w konsekwencji łatwiejsze rozwiazania. No niektorzy z frustracji tez trafiaja do wiezienia, albo popelniaja samobojstwo. Inni zostaja takimi ofiarami ktorzy coraz bardziej boją sie kobiet i odrzucenia. Staja sie kobiecy, bo wiekszosc kobiet taka jest. Staja sie z powodu niepowodzeń, regularnych. Nie wiedzą jak sobie pomóc, a niekiedy nie jest to mozliwe. Po prostu. Chocbys nie wiadomo jak chciała kogos zmienic to nie zmienisz. On moze udawać, ale z niego słaba psychika wyjdzie. Płeć mozgu takze wchodzi w gre. Facet moze sie urodzic z babską psychiką. Wtedy jest tym wrazliwym typem i moze jedynie to odrzucic, starac sie wyeliminowac, ale dalej bedzie taki sam w głębi. I to nie kwestia "wychowania", bo maminsynek itp to siedzi w genach u podstawy. Dalej bedzie sie przejmował, bo to nie jest kwestia wyuczenia. Meski mozg za to czesto nie odbiera sygnałów kobiet, wiec im okazja mija bo sa malo spostrzegawczy. Nie wiedza jak 'podrywać', bo nie czują tego bluesa. Im trzeba łopatologicznie i najczesciej podrywaja kobiete "tym że są", czyli to kobieta ich zauwaza w zwykłej rozmowie. I wtedy dochodzi do czegos wiecej. A bez doswiadczenia tego nie zrobisz. Kompletnie jest to czarna magia jak sie kobiet nie zna od tej strony 'bliższej'. To nie jest tak, że na czole ktos ma napisane 'podobasz mi sie, cos z tego moze byc' i wtedy ok ,czesc, idziemy do lozka. No tak to łatwo nie ma. A najczesciej tacy mezczyzni kompletnie nie są zauwazani. Kobiety szczegolnie młode chcą OD RAZU BYC ZAFASCYNOWANE, ZAUROCZONE. Chca czuc te pioruny zafajdane. Wiec jak ma to zrobic jak facet jest jaki jest z wygladu i w konsekwencji charakteru? Kobiety mu pokazuja, ze sie nie nadaje dla nich. Wykazuje inicjatywe i jest odrzucany, wiec to nie jest latwo okreslic w czym problem. Dostaje sie tylko odpowiedz, ze nie ma chemii, ze nie w jej typie (bo jak brzydki to 9 na 10 kobiet go nie bedzie chciało), ze nie ma tego czegoś, ze zostanmy przyjaciolmi. Dodatkowo jak tu koledzy piszą - są słabi w seksie, mają małego, dziewczyny juz ich wysmiewaly z tego powodu. No wiec jak facet ma sie spisać, jak on wie ze z gory jest nastawiony na porażke? Juz kobiety mu to pokazały. Nie dosc ze zle wyglada, nie dosc ze charakter ma nie taki jak trzeba (bo pewnosc siebie spada wraz z iloscia kompleksow) to jeszcze z seksu nici. W czym ma taki facet sie spisac? I tylko rozmawiaja sobie inteligentnie na tematy poza romantyczne, lub nawet tego nie robią i kobieta takiemu powie "dziekuje za zainteresowanie, ale nic z tego". Okres dojrzewania kształtuje to jak sie jest postrzeganym seksualnie. Jesli to minie bez zainteresowania lub z nikłym to masz takiego 30 latka, który nic nie wie o kobietach, nigdy mu nie pokazały ze jest w czyms dobry i ze ktorejkolwiek pasuje, ze mozna sie w nim zakochac (a zakochania prawie kazda wymaga). I moze sie rozwija, prowadzi firme nawet, ale z kobietami mu nie wychodzi. Inni nawet tego nie mają, tylko zostają szarakami. Takie predyspozycje. I co maja zrobic? Chodzic po kolezankach i pytac jak podrywac? Zazwyczaj zadna na taki podryw nie poleci, bo jak pokazuje doswiadczenie kobiety wybieraja odwrotnych mezczyzn anizeli o jakich mówią. Mowia, ze chca uczynnego, pomocnego, miłego, ktory swiata nie widzi poza kobietą. Mezczyzna spełnia te oczekiwania i dostaje strzał z liscia, bo nadal cos nie pasuje, ale nie wiadomo co. No wiec nie ma co sluchac kobiet. Tak mogą powiedziec i nawet obrazic, wytknac bledy, a nawet nieciekawy wygląd, sposob bycia, mowe ciała itp itd ale to nic konstruktywnego, czym wlasnie przejde do next cytatu.

Lalka lalka napisał/a:

Proponuje zalozyc watek " co nas odpycha, czego nie lubimy u facetow" i wtedy szanowni panownie dowiedza sie moze paru pozytecznych faktow i odkryja na nowo swiat jak i zmienia poglad.

To juz tyle razy zostało powiedziane, kraza rozne opowiastki o tym, a i tak najwiecej jest tematow "czemu kobiety lecą na drani". Draniem sie rodzi, lub to nienawisc do kobiet ,swiata. Wiekszosc nie potrafi na konkretnym przykładzie mezczyzny powiedziec co ma zmienic by sie podobał. Musiałby byc kims innym - na pewno ktorejs zapasujesz, takiego faceta miec to skarb, ale nie jestes dla mnie. Ktos powie ze jest głupi, ok, to jaka rada bedzie? Idz ksiazki czytaj, wez na studia idz. Konczysz studia, przeczytales 100 ksiazek i nadal ta kobieta go nie chce. Inna tez nie, bo juz ma inne wymagania. Pozniej druga powie, ze jak Ty sie zastanawiasz nad tym jak dogodzic kobiecie i czy jestes męski, to znaczy ze nie dogodzisz i męski nie jestes. Znowu zepchnela go w dol i utwierdzila ,ze sie nie nadaje. No wiec prosze bardzo. Prosze wypisac wady mezczyzn, to co odpycha i sugestia jak to zmienic, by było dobrze. Wiekszosc napisze, ze nawet takich wad nie ma, albo zastosujecie ogolniki typu 'ma byc troche szalony'. A jak ma byc szalony jak nie ma takiego usposobienia? Przeciez udając nic sie nie wskóra i wtedy bedzie potraktowany jak bajerant, pozer. I zawsze sie znajdzie haka na takiego, ktory naturalnie dla kobiet nie jest atrakcyjny. Moze dla innych ludzi tez nie jest, bo jakby był to by sie wkręcał na rozne imprezy, a jest odrzucany za wyglad a pozniej za niepewnosc siebie. Im starszy taki czlowiek tym trudniej mu bedzie cos zmienic, bo ten charakter ma juz ukształtowany i zakorzeniony, a jak nie ma wygladu to go miec nie bedzie. Nie wierze, ze jakis chuderlak z 13cm w nadgarstku, gdzie mu kazdy zegarek spada, stanie sie koksem i nagle panienki beda mu same do lozka wskakiwac. Nie dosc ze wyglad to jeszcze brak umiejetnosci podrywu. To trzeba mieć. Zazwyczaj to kobieta daje sygnał kiedy moze byc poderwana i to juz zalezy od mezczyzny czy to zauwazy. A jak mu nie daje zadna sygnału? Albo dała jedna, druga i on spartolił to tym, ze nie wzbudza w niej emocji, nie pokazuje ze w lozku jej zrobi rzeź? No nie zrobi, bo jak niby, kiedy ma kompleksy i maja podstawy. Nie zadne fabanerie z kosmosu. Bogaty, zaradny, przystojny, inteligentny, z horyzontami, poczuciem humoru i dobry kochanek. Im bardziej odstajesz od tego tym gorzej cokolwiek zmienic i cos osiagnac. A oni wiedza, ze na nic wiecej ich nie stac. Nie dlatego ,ze sobie wmówili, ale ze im kobiety pokazały i nie wytłumaczyły czemu nic nie czują do nich, nie poczują. Jeszcze koleś usłyszy, ze jest idealny, tylko po prostu nie ma tego czegoś. Jeszcze zasypywac kobieta bedzie go komplementami! I nadal nic. No to co on ma biedny zrobic? Szukac dalej, a on dalej ciemna masa i coraz bardziej potrzeba mu seksu. A seksualnosc i atrakcyjnosc seksualna czlowieka bardzo wplywa na jakos zycia i psychiki, bo to jeden z najwazniejszych wyznacznikow zdobycia szczescia i spelnienia. I moze bedzie głupio , moze nie. Na zakonczenie - był taki sobie kb ktory sie tu ujawnił. W porownaniu z innymi zero zainteresowania i nie widze by jakakolwiek kobieta mu poradziła co ma zmienic. Pierdoły typu "wiecej usmiechu", czy zmienic ubranie to sobie mozna w buty wsadzic. Po prostu nie podoba sie kobietom, a nawet jak spodoba sie jednej na milion to ona przeciez nie musi mu sie podobac. I taki człowiek nie ma wyboru. Koniec.

A nie, nie koniec. Zawsze mi sie cos przypomni. Kobieta szuka najlepszego materiału genetycznego, wiec kogos kto zachowuje sie zdrowo i wygląda zdrowo. Taki facet ktory sobie 'nie radzi', po prostu jest traktowany jako odpad genetyczny, słaba jednostka. Jestes słaby - giniesz, chocby w samotnosci. Natura. Wiec prosze nie sciemniac, ze teraz da sie wszystko zmienic, jak to słabe geny, nie te alfa.

3,043 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-08-25 13:28:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nataluszku... ja Ci wierzę, naprawdę. Super, że tak jest - ale to nie zmianie faktu, że są też tacy, którzy takiego szczęście nie zaznali i się na to nie zanosi... Nie odwracajmy od tego głowy i nie udawajmy, że ich nie ma... gadanie, że tamtemu się udało to i Tobie się uda jest tylko gadaniem.

Ja nie należę do kobiet bardzo urodziwych, a mimo to mam szczęśliwe małżeństwo.

Dla męża jesteś urodziwa.... najpiękniejsza. Są też tacy ludzie na świecie, którzy dla innych nie istnieją... Po prostu. I Twoje słowa:

Dla każdego brzydota jest czymś innym, więc nie warto mierzyć wszystkich swoją miarą.

... ale oni mierzą siebie swoją miarą... po latach niepowodzeń mają prawo nazwać rzeczy po imieniu... bez wybielania. Dajmy im do tego prawo. Takie jest życie... tacy ludzie też są. Nie wmawiajmy im jeszcze, ze nie starają się wystarczająco... bo tego nie wiemy.

..Ale cóż. Ok. Co ja tam wiem.

Nie zabraniem Ci mieć swojego zdania... bo i ja je mam, i Ty je masz... ale wszyscy mają prawo je mieć. I już



Kathon... to na pewno ten rozsądek tak działa na to kamienne oblicze big_smile


edit: thepass... rany, ale elaborat big_smile

3,044 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-08-25 13:39:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Thepass, oślepłam przez Twój post, ale przeczytałam z zaciekawieniem.
Nie będę się rozpisywać bo nie ma sensu zasypywać się litaniami.

Nie można nic w życiu zakładać.
A zamykanie się i robienie z kobiet diabłów wcielonych naprawdę w niczym nie pomaga i nie pomoże.
No i wizyty u prostytutki. Wszystko ok, dopóki  nie biorą one góry nad staraniami i próbami układania sobie życia.
Nie można w nieskończoność użalać się nad sobą. Swoje życie trzeba wziąć w swoje ręce. A starań o dobre życie nigdy dość. I piszę to bo wiem, a nie dlatego, że mam taki kaprys.

Nino, mierząc samych siebie swoją miarą działają na swoją niekorzyść. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego? smile
To, że ktoś i 100 innych osób powtarza sobie ''jesteś do niczego'', nie przesądza o tym, że ta 101 osoba nie będzie miała innego zdania.
Takie ''gadanie'' słyszałam nie raz i nie dwa. I też sobie myślałam ''a co wy tam wiecie''. Do momentu, w którym znalazł się mój mąż, który zmienił całkowicie mój obraz na pewne sprawy dotyczące urody czy wyglądu.

Każda potwora znajdzie swego amatora.

3,045

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:
_Nina_ napisał/a:

Faceci tak oceniają kryteria kobiet, jak ich nauczyłyśmy. Stereotypy nie biorą się z niczego. A życie... łatwo się mówi, natomiast codzienne sytuacje potrafią zweryfikować i zniszczyć nawet najpiękniejsze ideały

Ten wątek w większości wypadków pełen jest kloacznej myśli.
Ale co paręnaście stron pojawia się Nina i jako jedyna wnosi tutaj głos rozsądku, podany krótko, zwięźle i bez krztyny arogancji.
Chyba się zakochałem big_smile.

PS. Przepraszam peeter, Ty też mądrze piszesz, ale raz, że mam problem ze zrozumieniem Twoich wpisów big_smile, dwa, że jesteś facetem i w Tobie zakochiwać się nie będę smile.

no no mocne slowa z ta kloaczna mysla big_smile poczulem sie troche zdetronizowany pod wgledem ostrosci jezyka tongue
Jest wiele powodow do zakochiwania sie ale intelekt, poglady to nie to co wywoluje uczucie, mozemy spac spokojnie smile

Jakos w tego chudziaka z super dziewczyna kompletnie nie wierze bo im ladniejsza panna tym ma wieksze aspiracje i nierealne marzenia, mysle ze jest mocno przecietna  -delikatnie mowiac i gosc zwyczajnie popadl w desperacje biorac w koncu pierwsza jaka na niego (tez z musu) jeszcze poleciala sad

3,046 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-25 13:38:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Thepass, oślepłam przez Twój post, ale przeczytałam z zaciekawieniem.
Nie będę się rozpisywać bo nie ma sensu zasypywać się litaniami.

Nie można nic w życiu zakładać.
A zamykanie się i robienie z kobiet diabłów wcielonych naprawdę w niczym nie pomaga i nie pomoże.
No i wizyty u prostytutki. Wszystko ok, dopóki  nie biorą one góry nad staraniami i próbami układania sobie życia.
Nie można w nieskończoność użalać się nad sobą. Swoje życie trzeba wziąć w swoje ręce. A starań o dobre życie nigdy dość. I piszę to bo wiem, a nie dlatego, że mam taki kaprys.

Niejedna mi to mówiła tongue

Staran o dobre zycie nigdy dosc, fakt, tylko dobre zycie bez poczucia, ze sie jest atrakcyjnym jest... marne. Uczucia dla ludzi sa wazne, szczegolnie nie dla tych ktorzy nie sa zimnymi draniami. W koncu z jakichs powodow sa chlodni, zimni, olewajacy. Z jakich? Bo sa atrakcyjni, silni. Dobry gatunek i kobiete przyciaga. Mozna sie starac byc najbogatszym, robic rozne rzeczy, ale bez ludzi i szczegolnie tej 2 plci nic sie nie wskora.

Czemu jest tak wielu narcyzow z nedętym ego? Ano dlatego, ze czesto kobiety im to pompują... od mlodych lat. Im ciagle wszystko wychodzi, czesto nie musza sie nic starać, a i widzą że mogą bardzo zle sie zachowywac, a kobieta i tak ich pragnie. Inni za to sie starają i gówno wychodzi z tego.

3,047

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Peeter, a gdzieś Ty wyczytał, że ta super dziewczyna to chodząca piękność?
''Bo im ładniejsza panna tym większe wymagania''. No jasne...Bo facet to nie chciałby ładnej kobiety.
Chciałbyś grubą, z zezem i niezadbaną?
Kpiny wsadź sobie w kieszeń.

Thepass, jakiś Ty skromny. big_smile
Co do poczucia atrakcyjności...Taka chociażby zmiana image'u naprawdę dobrze robi.
Teraz jestem w dresie, nieumalowana i rozczochrana. Wiesz jak fajnie poczuję się kiedy już ubiorę fajne łaszki, pomaluję rzęsy i wyprostuje włosy?
Od razu ego mi skoczy jeszcze wyżej niż teraz...Taki suchar, ale odrobina prawdy w nim jest. smile

3,048

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet chce ladnej kobiety - ale uwaga - wcale tego nie ukrywa, nie pierniczy o zadnym wnetrzu o ktorym bredzicie jak nawiedzone hmm
Jak bzdury ktos wypisuje to nie moge przejsc kolo tego obojetnie, zwlaszcza koscielnej zazdrosnicy o mysleniu psa ogrodnika!

3,049 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-08-25 13:57:00)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Każda potwora znajdzie swego amatora.

Taaak... to jest moje ulubione powiedzenie

.Taka chociażby zmiana image'u naprawdę dobrze robi.

Faktycznie, dobrze zrobi ale nie gwarantuje żadnych efektów.


peeter...a ja lubię popierniczyć czasem o wnętrzu, bo jest  ważne smile

3,050

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Peeter, i tym oto miłym akcentem skieruje Cię do wątku dotyczącego tego, czy liczy w wyborze partnera liczy się wygląd (czy coś w ten deseń).
Tam poczytaj moje wypowiedzi, a potem oceniaj tudzież wyciągaj wnioski dotyczące mojej osoby.
Pozdrawiam.

Nino, a co dzisiaj gwarantuje efekty?
Na co dzisiaj masz pewną gwarancję?

3,051 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-25 14:04:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Thepass, jakiś Ty skromny. big_smile
Co do poczucia atrakcyjności...Taka chociażby zmiana image'u naprawdę dobrze robi.
Teraz jestem w dresie, nieumalowana i rozczochrana. Wiesz jak fajnie poczuję się kiedy już ubiorę fajne łaszki, pomaluję rzęsy i wyprostuje włosy?
Od razu ego mi skoczy jeszcze wyżej niż teraz...Taki suchar, ale odrobina prawdy w nim jest. smile

Jesli kobiety ślepną na moj widok to musze byc potwornie brzydki, no i duzo gadać big_smile

Ok ok, ale faceci tak nie mają. Nie ogladaja sie za nami kobiety, chocby nie wiadomo jak sie ubrać. Chyba ze jak debil, ale raczej sikac z zachwytu nie będą. Twarz i posture widzą. Z reszta nawet najwieksze ciacho odkrywa sie często dopiero jak sam wyrazi zainteresowanie taka kobieta. Ona dopiero wtedy sie otwiera. Uslyszy glos... jest sporo wyznacznikow. A tu glos tez taki zwykły, nijaki smile No i emocji kobieta nie ma, papa do friendzone.

3,052

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mówiłem już ci Nataluszku że to faceci więcej muszą spełniać aspektów i więcej się naganiać za kobietą by wejść w związek.

No ja znam brzydkich jak noc listopadowa chłopaków, czy to ze szkoły, pracy albo osiedla i wiesz co?
Nigdy nie widziałem ich z jakąkolwiek kobietą, ani na dworzu ani na fejsie a jak zagadałem na temat związków, od razu milkli i zmieniali temat.

Pisałaś o swoim koledze co oko prawie mu wypada z orbity i mimo to ma dziewczynę?
Niech zgadnę, mam albo wypasiony dom, auto czy kasę?

No bo samym dobrym ubiorem to nigdy w życiu nie uwierzę że mógł poznać pannę.
Nie oszukujmy się, sama gadana i modne ciuchy nic nie zmienią jeśli ma się wygląd gorszy od diabła, tak było jest i będzie.

3,053 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-08-25 14:09:02)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kto Ci powiedział, Thepass, że kobiety za mężczyznami się nie oglądają?
Ja się oglądałam, a za moim oglądam do tej pory. smile

Mam nadmiar słowa ''brzydki''. Albo alergię.

Tom, a ja Ci pisałam, że kobiety również muszą spełniać wiele aspektów mężczyzn i to wcale nie jest argument.
Ciebie zapytam. Chciałbyś grubą, zezowatą, a w dodatku niezadbaną? Z pustką w głowie? Takiej co nie umie gotować?
I gwarantuję Ci, że jak koledzy z osiedla nie zamkną się w domu, to zobaczysz ich z kobietami lub mężczyznami. Prędzej czy później.

3,054

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Nino, a co dzisiaj gwarantuje efekty?
Na co dzisiaj masz pewną gwarancję?

Nic nie gwarantuje efektu... osiągnięcia zamierzonego celu - czy to w zdobyciu partnerki czy okazji do seksu - wybacz, że nie dopisałam, myślałam, ze to oczywiste.
Własnie nic... albo inaczej - jak płacisz za seks - to masz gwarancje i efekt.

Nataluszku... nie chodzi mi o to, ze jestem zwolennikiem agencji, można odnieś takie błędne wrażenie... ja jestem jedynie zwolennikiem wolnego wyboru i świadomości, że życie nie jest tylko białe i czarne...

3,055

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nataluszek napisał/a:

Kto Ci powiedział, Thepass, że kobiety za mężczyznami się nie oglądają?
Ja się oglądałam, a za moim oglądam do tej pory. smile

Mam nadmiar słowa ''brzydki''. Albo alergię.

No oglądają oglądają. Nie powiem, ze wcale nie bo za mna tez sie oglądały tam w liceum czy kiedyś (ale nigdy takie jakie mi by sie podobały). Ale za tymi brzydkimi, niemeskimi nie smile Niewidzialni są.

Posty [ 2,991 do 3,055 z 7,267 ]

Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024