Nataluszek napisał/a:Panowie, ja proponuję rzucić się na podłogę, walić o nią nogami i rękoma i płakać jakim to się jest brzydkim.
No, a potem koniecznie wizyta u prostytutki w celu dowartościowania się.
Thepass, ja nie zauważyłam, aby moje argumenty takie były.
To, że piszę to, co komuś się nie podoba i trzymam się tego to oznaka, że mam kogoś za debila i każę mu się zamknąć, choć on pisze nie mówi?
Robicie z kobiet podłe damy, które zmuszają Was do tego, aby w końcu iść do prostytutki. Radzę więc odwiedzić wątki kobiet, które są równie pokrzywdzone przez WAS, a mimo to nie chodzą na żigolaków.
Nie wiem co za kobiety dały Wam popalić, ale nadal tkwicie w błędnym obrazie kobiet.
Bo kobieta chce wysokiego, bo facet musi spełniać szereg wymagań, bo facet musi zrobić pierwszy krok i być Leonardem DiCaprio żeby kobieta w ogóle chciała na niego spojrzeć. A jest tu- na forum mnóstwo wątków kobiet, które są w takim samym położeniu. Tylko, że o tym już żaden z Was nie wspomniał.
A ja lubię nieśmiałych, nie wstydzę się zrobić pierwszego kroku i wierzę, że wygląd to 50% natury i 50% tego, co sami ze sobą zrobimy.
Komplementarność. Masz dość zasadniczy sposob wypowiadania sie, wiec pewnie potrafisz sobie dobrze radzic i stad lubisz niesmialych. Fajnie. Tylko by tego niesmialego poderwac to musi Ci sie spodobac. Kobiety sobie mogą byc w takim polozeniu -bo sie uganiaja wlasnie za tymi co nie trzeba. Nie za inteligentnymi, niesmialymi, co by nie skrzywdzyli. Tylko wlasnie na odwrot. A ze lacza seks z uczuciami i w ogole kobiecie nie wypada miec duzo seksu, bo opinia jej pojdzie (na odwrot niz mezczyznie zdobywcy i nie za kase) to i nie chodza do zigolakow. Proste. Kobieta tez czesto nie ma rozbudzonej seksualnosci, wiec nie ślini sie wyposzczona na widok innego faceta ktorego widzi na ulicy. Tak samo to nie ona zazwyczaj podrywa,inicjuje randki, wiec nie zostaje odrzucona. Psychika jest w ok stanie, dopoki nie przezyje fatalnej milosci. Facet juz ma inaczej, bez milosci jest ciagle sponiewierany i musi sie wykazywac. Jak nie umie to mu psycha siada.
Z pewnym wygladem nic nie zrobisz. Masz mało testosteronu to i psychika jest słaba i fizycznosci nie mozna modelowac jak by sie chciało. Twarz jest niemęska, moze nawet dziecinna i czujesz sie z facetem jak z synem, aseksualnie. Niezaleznie od tego co ma w głowie. Widzialas kobiete z kupą mięśni, ktora robi to naturalnie? NIE. Musi sobie cos wstrzykiwac. Widzialas mega silna kobiete psychicznie, ktora zdobywa swiat? Jedna na iles tam jako wyjatek nic nie potwierdzający. Wiekszosc i tak ma rozterki, wahania nastrojow chocby podczas okresu. Czesto wpadacie w depresje z powodu tego, ze nie jestescie adorowane, czy jestescie z dala od interakcji z ludzmi. Nie ma docenienia z zewnątrz to sie wszystko konczy i psychika pokazuje swoja slabosc. Jest tez typ faceta ktory ma duzo testosteronu, ale jest po prostu odpychający bo ma np "wiejska urode", trudne warunki zycia i tez był często odrzucany. Powiedzmy kompleksy przykrywaja inteligencje, a moze jej jeszcze nie miec tyle co trzeba. Jest masa wytycznych, ktore skreslaja faceta i czego nie da sie zmienic, wiec wybiera w konsekwencji łatwiejsze rozwiazania. No niektorzy z frustracji tez trafiaja do wiezienia, albo popelniaja samobojstwo. Inni zostaja takimi ofiarami ktorzy coraz bardziej boją sie kobiet i odrzucenia. Staja sie kobiecy, bo wiekszosc kobiet taka jest. Staja sie z powodu niepowodzeń, regularnych. Nie wiedzą jak sobie pomóc, a niekiedy nie jest to mozliwe. Po prostu. Chocbys nie wiadomo jak chciała kogos zmienic to nie zmienisz. On moze udawać, ale z niego słaba psychika wyjdzie. Płeć mozgu takze wchodzi w gre. Facet moze sie urodzic z babską psychiką. Wtedy jest tym wrazliwym typem i moze jedynie to odrzucic, starac sie wyeliminowac, ale dalej bedzie taki sam w głębi. I to nie kwestia "wychowania", bo maminsynek itp to siedzi w genach u podstawy. Dalej bedzie sie przejmował, bo to nie jest kwestia wyuczenia. Meski mozg za to czesto nie odbiera sygnałów kobiet, wiec im okazja mija bo sa malo spostrzegawczy. Nie wiedza jak 'podrywać', bo nie czują tego bluesa. Im trzeba łopatologicznie i najczesciej podrywaja kobiete "tym że są", czyli to kobieta ich zauwaza w zwykłej rozmowie. I wtedy dochodzi do czegos wiecej. A bez doswiadczenia tego nie zrobisz. Kompletnie jest to czarna magia jak sie kobiet nie zna od tej strony 'bliższej'. To nie jest tak, że na czole ktos ma napisane 'podobasz mi sie, cos z tego moze byc' i wtedy ok ,czesc, idziemy do lozka. No tak to łatwo nie ma. A najczesciej tacy mezczyzni kompletnie nie są zauwazani. Kobiety szczegolnie młode chcą OD RAZU BYC ZAFASCYNOWANE, ZAUROCZONE. Chca czuc te pioruny zafajdane. Wiec jak ma to zrobic jak facet jest jaki jest z wygladu i w konsekwencji charakteru? Kobiety mu pokazuja, ze sie nie nadaje dla nich. Wykazuje inicjatywe i jest odrzucany, wiec to nie jest latwo okreslic w czym problem. Dostaje sie tylko odpowiedz, ze nie ma chemii, ze nie w jej typie (bo jak brzydki to 9 na 10 kobiet go nie bedzie chciało), ze nie ma tego czegoś, ze zostanmy przyjaciolmi. Dodatkowo jak tu koledzy piszą - są słabi w seksie, mają małego, dziewczyny juz ich wysmiewaly z tego powodu. No wiec jak facet ma sie spisać, jak on wie ze z gory jest nastawiony na porażke? Juz kobiety mu to pokazały. Nie dosc ze zle wyglada, nie dosc ze charakter ma nie taki jak trzeba (bo pewnosc siebie spada wraz z iloscia kompleksow) to jeszcze z seksu nici. W czym ma taki facet sie spisac? I tylko rozmawiaja sobie inteligentnie na tematy poza romantyczne, lub nawet tego nie robią i kobieta takiemu powie "dziekuje za zainteresowanie, ale nic z tego". Okres dojrzewania kształtuje to jak sie jest postrzeganym seksualnie. Jesli to minie bez zainteresowania lub z nikłym to masz takiego 30 latka, który nic nie wie o kobietach, nigdy mu nie pokazały ze jest w czyms dobry i ze ktorejkolwiek pasuje, ze mozna sie w nim zakochac (a zakochania prawie kazda wymaga). I moze sie rozwija, prowadzi firme nawet, ale z kobietami mu nie wychodzi. Inni nawet tego nie mają, tylko zostają szarakami. Takie predyspozycje. I co maja zrobic? Chodzic po kolezankach i pytac jak podrywac? Zazwyczaj zadna na taki podryw nie poleci, bo jak pokazuje doswiadczenie kobiety wybieraja odwrotnych mezczyzn anizeli o jakich mówią. Mowia, ze chca uczynnego, pomocnego, miłego, ktory swiata nie widzi poza kobietą. Mezczyzna spełnia te oczekiwania i dostaje strzał z liscia, bo nadal cos nie pasuje, ale nie wiadomo co. No wiec nie ma co sluchac kobiet. Tak mogą powiedziec i nawet obrazic, wytknac bledy, a nawet nieciekawy wygląd, sposob bycia, mowe ciała itp itd ale to nic konstruktywnego, czym wlasnie przejde do next cytatu.
Lalka lalka napisał/a:Proponuje zalozyc watek " co nas odpycha, czego nie lubimy u facetow" i wtedy szanowni panownie dowiedza sie moze paru pozytecznych faktow i odkryja na nowo swiat jak i zmienia poglad.
To juz tyle razy zostało powiedziane, kraza rozne opowiastki o tym, a i tak najwiecej jest tematow "czemu kobiety lecą na drani". Draniem sie rodzi, lub to nienawisc do kobiet ,swiata. Wiekszosc nie potrafi na konkretnym przykładzie mezczyzny powiedziec co ma zmienic by sie podobał. Musiałby byc kims innym - na pewno ktorejs zapasujesz, takiego faceta miec to skarb, ale nie jestes dla mnie. Ktos powie ze jest głupi, ok, to jaka rada bedzie? Idz ksiazki czytaj, wez na studia idz. Konczysz studia, przeczytales 100 ksiazek i nadal ta kobieta go nie chce. Inna tez nie, bo juz ma inne wymagania. Pozniej druga powie, ze jak Ty sie zastanawiasz nad tym jak dogodzic kobiecie i czy jestes męski, to znaczy ze nie dogodzisz i męski nie jestes. Znowu zepchnela go w dol i utwierdzila ,ze sie nie nadaje. No wiec prosze bardzo. Prosze wypisac wady mezczyzn, to co odpycha i sugestia jak to zmienic, by było dobrze. Wiekszosc napisze, ze nawet takich wad nie ma, albo zastosujecie ogolniki typu 'ma byc troche szalony'. A jak ma byc szalony jak nie ma takiego usposobienia? Przeciez udając nic sie nie wskóra i wtedy bedzie potraktowany jak bajerant, pozer. I zawsze sie znajdzie haka na takiego, ktory naturalnie dla kobiet nie jest atrakcyjny. Moze dla innych ludzi tez nie jest, bo jakby był to by sie wkręcał na rozne imprezy, a jest odrzucany za wyglad a pozniej za niepewnosc siebie. Im starszy taki czlowiek tym trudniej mu bedzie cos zmienic, bo ten charakter ma juz ukształtowany i zakorzeniony, a jak nie ma wygladu to go miec nie bedzie. Nie wierze, ze jakis chuderlak z 13cm w nadgarstku, gdzie mu kazdy zegarek spada, stanie sie koksem i nagle panienki beda mu same do lozka wskakiwac. Nie dosc ze wyglad to jeszcze brak umiejetnosci podrywu. To trzeba mieć. Zazwyczaj to kobieta daje sygnał kiedy moze byc poderwana i to juz zalezy od mezczyzny czy to zauwazy. A jak mu nie daje zadna sygnału? Albo dała jedna, druga i on spartolił to tym, ze nie wzbudza w niej emocji, nie pokazuje ze w lozku jej zrobi rzeź? No nie zrobi, bo jak niby, kiedy ma kompleksy i maja podstawy. Nie zadne fabanerie z kosmosu. Bogaty, zaradny, przystojny, inteligentny, z horyzontami, poczuciem humoru i dobry kochanek. Im bardziej odstajesz od tego tym gorzej cokolwiek zmienic i cos osiagnac. A oni wiedza, ze na nic wiecej ich nie stac. Nie dlatego ,ze sobie wmówili, ale ze im kobiety pokazały i nie wytłumaczyły czemu nic nie czują do nich, nie poczują. Jeszcze koleś usłyszy, ze jest idealny, tylko po prostu nie ma tego czegoś. Jeszcze zasypywac kobieta bedzie go komplementami! I nadal nic. No to co on ma biedny zrobic? Szukac dalej, a on dalej ciemna masa i coraz bardziej potrzeba mu seksu. A seksualnosc i atrakcyjnosc seksualna czlowieka bardzo wplywa na jakos zycia i psychiki, bo to jeden z najwazniejszych wyznacznikow zdobycia szczescia i spelnienia. I moze bedzie głupio , moze nie. Na zakonczenie - był taki sobie kb ktory sie tu ujawnił. W porownaniu z innymi zero zainteresowania i nie widze by jakakolwiek kobieta mu poradziła co ma zmienic. Pierdoły typu "wiecej usmiechu", czy zmienic ubranie to sobie mozna w buty wsadzic. Po prostu nie podoba sie kobietom, a nawet jak spodoba sie jednej na milion to ona przeciez nie musi mu sie podobac. I taki człowiek nie ma wyboru. Koniec.
A nie, nie koniec. Zawsze mi sie cos przypomni. Kobieta szuka najlepszego materiału genetycznego, wiec kogos kto zachowuje sie zdrowo i wygląda zdrowo. Taki facet ktory sobie 'nie radzi', po prostu jest traktowany jako odpad genetyczny, słaba jednostka. Jestes słaby - giniesz, chocby w samotnosci. Natura. Wiec prosze nie sciemniac, ze teraz da sie wszystko zmienic, jak to słabe geny, nie te alfa.