Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 41 42 43 44 45 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,731 do 2,795 z 7,267 ]

2,731 Ostatnio edytowany przez busiu (2014-07-25 11:23:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Zdradzać to może z sąsiadką albo koleżanką z pracy. U dziwek korzysta z usług przez nie świadczonych.

Zdradzając w ten sposób żonę. Tak, tego rodzaju usługi są zdradą. Ponad wszelką wątpliwość.

Nie. Zdrada, żeby była zdradą musi mieć podtekst emocjonalny co w przypadku dziwek jest wykluczone ad hoc.

Myślę, że z Twojego punktu widzenia faktycznie może tak być. Niestety, różni ludzie różnie postrzegają temat, jednemu wystarczy pocałunek, drugiemu zalotne spojrzenie, a dla trzeciego "bez podtekstu emocjonalnego" to nie zdrada. Z tego co widać dla Margusi to jednak zdrada.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Zdradzać to może z sąsiadką albo koleżanką z pracy. U dziwek korzysta z usług przez nie świadczonych.

Zdradzając w ten sposób żonę. Tak, tego rodzaju usługi są zdradą. Ponad wszelką wątpliwość.

Nie. Zdrada, żeby była zdradą musi mieć podtekst emocjonalny co w przypadku dziwek jest wykluczone ad hoc.

Niestety nie przekonałeś mnie w tym względzie.

2,733 Ostatnio edytowany przez Pre Vizsla (2014-07-25 11:40:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Bzdura. Skoro para się umawia na wyłączność seksualną, to skorzystanie z dziwki jest zdradą tego porozumienia.

Wyłączność seksualna to jedno a zdrada to drugie. Zdrada to akt emocjonalno-duchowy a nie seksualny. Przez to, że przez lata utarło się, że seks to też element duchowości a nie cielesności wiele osób błędnie to interpretuje.
Dlatego uważam, że gdyby posuwał sąsiadkę, listonoszkę czy jakąkolwiek inną nie zawodowo związaną z płatnym seksem wtedy dopuściłby się zdrady. A tak to może potrenuje trochę z seks-instruktorkami i później zaskoczy żonę jakimś ekstrawaganckim performancem.

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Niestety nie przekonałeś mnie w tym względzie.

Nigdy nie zamierzałem tego robić.

2,734

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Bzdura. Skoro para się umawia na wyłączność seksualną, to skorzystanie z dziwki jest zdradą tego porozumienia.

Wyłączność seksualna to jedno a zdrada to drugie. Zdrada to akt emocjonalno-duchowy a nie seksualny. Przez to, że przez lata utarło się, że seks to też element duchowości a nie cielesności wiele osób błędnie to interpretuje.
Dlatego uważam, że gdyby posuwał sąsiadkę, listonoszkę czy jakąkolwiek inną nie zawodowo związaną z płatnym seksem wtedy dopuściłby się zdrady. A tak to może potrenuje trochę z seks-instruktorkami i później zaskoczy żonę jakimś ekstrawaganckim performancem.

Rozumiem, że masz pełną zgodę ze strony żony na korzystanie z takich usług?
I w drugą stronę to również działa?

2,735

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Bzdura. Skoro para się umawia na wyłączność seksualną, to skorzystanie z dziwki jest zdradą tego porozumienia.

Wyłączność seksualna to jedno a zdrada to drugie. Zdrada to akt emocjonalno-duchowy a nie seksualny. Przez to, że przez lata utarło się, że seks to też element duchowości a nie cielesności wiele osób błędnie to interpretuje.
Dlatego uważam, że gdyby posuwał sąsiadkę, listonoszkę czy jakąkolwiek inną nie zawodowo związaną z płatnym seksem wtedy dopuściłby się zdrady. A tak to może potrenuje trochę z seks-instruktorkami i później zaskoczy żonę jakimś ekstrawaganckim performancem.

Ale to jest Twoja opinia. Jeśli Tobie i Twojej żonie to pasuje, to super, życzę Wam szczęścia bez grama złośliwości.

Ale dla mnie "wierność" to cały pakiet- wyłączność emocjonalna i seksualna. Jeśli dla mężczyzny liczy się tylko ta emocjonalna, to powinien o tym poinformować partnerkę, wtedy układ będzie jasny, i nikt nie będzie zraniony, kiedy na jaw wyjdzie, że wierna seksualnie była tylko jedna strona.

2,736

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Rozumiem, że masz pełną zgodę ze strony żony na korzystanie z takich usług?
I w drugą stronę to również działa?

No co Ty?, my mamy zaprzyjaźnione małżeństwa, z którymi możemy bez stresu dzielić wspólne pasje i upodobania.

2,737

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Rozumiem, że masz pełną zgodę ze strony żony na korzystanie z takich usług?
I w drugą stronę to również działa?

No co Ty?, my mamy zaprzyjaźnione małżeństwa, z którymi możemy bez stresu dzielić wspólne pasje i upodobania.

Ok rozumiem...nie mam więcej pytań.

2,738

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Rozumiem, że masz pełną zgodę ze strony żony na korzystanie z takich usług?
I w drugą stronę to również działa?

No co Ty?, my mamy zaprzyjaźnione małżeństwa, z którymi możemy bez stresu dzielić wspólne pasje i upodobania.

Ok rozumiem...nie mam więcej pytań.

Szkoda wink bo dopiero moglibyśmy ten watek rozruszać big_smile

2,739 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-25 12:25:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Wyłączność seksualna to jedno a zdrada to drugie. Zdrada to akt emocjonalno-duchowy a nie seksualny. Przez to, że przez lata utarło się, że seks to też element duchowości a nie cielesności wiele osób błędnie to interpretuje.
Dlatego uważam, że gdyby posuwał sąsiadkę, listonoszkę czy jakąkolwiek inną nie zawodowo związaną z płatnym seksem wtedy dopuściłby się zdrady. A tak to może potrenuje trochę z seks-instruktorkami i później zaskoczy żonę jakimś ekstrawaganckim performancem.

To TYLKO twoje zdanie (oczywiście masz do niego prawo, tego nie neguję), ale wnioskując po twoich postach, widać, że traktujesz swoje opinie jako obiektywne, święte prawdy, a jak ktoś myśli inaczej, to od razu się myli albo jest ignorantem albo coś tam jeszcze.

Kiedyś przez krótki czas też trochę taka byłam, ale mi przeszło. big_smile I dobrze się stało.

EDIT. Albo i nie, całkiem mi nie przeszło, tylko sporo zmalało. big_smile Bo każdemu się czasem takie coś przydarzy. wink Tylko, żeby nagminne to nie było.

2,740 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-07-25 12:03:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

No co Ty?, my mamy zaprzyjaźnione małżeństwa, z którymi możemy bez stresu dzielić wspólne pasje i upodobania.

Ok rozumiem...nie mam więcej pytań.

Szkoda wink bo dopiero moglibyśmy ten watek rozruszać big_smile

No cóz...trudno mi dyskutować ...bo ja sama preferuję wyłączność seksualną...Ty lubisz inne układy..
Ja nie potrafiłabym się dzielić moim mężczyzną. Ale może Ty opisz jakie są odczucia dzieląc się swoją kobietą?
Przynajmniej dorzucisz trochę pieprzu smile

2,741

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

To TYLKO twoje zdanie (oczywiście masz do niego prawo, tego nie neguję), ale wnioskując po twoich postach, widać, że traktujesz swoje opinie jako obiektywne, święte prawdy, a jak ktoś myśli inaczej, to od razu się myli albo jest ignorantem albo coś tam jeszcze.

Kiedyś przez krótki czas też trochę taka byłam, ale mi przeszło. big_smile I dobrze się stało.

Zwróć proszę uwagę, że ja nikogo nie zamierzam przekonywać do swojego zdania. Ja je tylko wyrażam.

2,742 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-25 12:10:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

To TYLKO twoje zdanie (oczywiście masz do niego prawo, tego nie neguję), ale wnioskując po twoich postach, widać, że traktujesz swoje opinie jako obiektywne, święte prawdy, a jak ktoś myśli inaczej, to od razu się myli albo jest ignorantem albo coś tam jeszcze.

Kiedyś przez krótki czas też trochę taka byłam, ale mi przeszło. big_smile I dobrze się stało.

Zwróć proszę uwagę, że ja nikogo nie zamierzam przekonywać do swojego zdania. Ja je tylko wyrażam.

No nie przekonujesz nikogo, ale tak wyrażasz swoje opinie, że odczytuje się je tak, jak napisałam powyżej... czyli że ty masz rację, ale nikogo do niej nie przekonujesz... ale i tak ty masz rację, a my się mylimy. big_smile

2,743

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Ale może Ty opisz jakie są odczucia dzieląc się swoją kobietą? Przynajmniej dorzucisz trochę pieprzu smile

No a jakie można mieć odczucie, kiedy widzisz najdroższą Ci osobę wijącą się w ekstazie. big_smile Poza tym "nasz krąg" jest hermetycznie zamknięty a znamy się już kilka lat. Taka dodatkowa rozrywka raz, dwa razy do roku.

Dominisia21 napisał/a:

No nie przekonujesz nikogo, ale tak wyrażasz swoje opinie, że odczytuje się je tak, jak napisałam powyżej... czyli że ty masz rację, ale nikogo do niej nie przekonujesz... ale i tak ty masz rację, a my się mylimy.

Raczej Ty tak to interpretujesz. big_smile

2,744

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

No nie przekonujesz nikogo, ale tak wyrażasz swoje opinie, że odczytuje się je tak, jak napisałam powyżej... czyli że ty masz rację, ale nikogo do niej nie przekonujesz... ale i tak ty masz rację, a my się mylimy.

Raczej Ty tak to interpretujesz. big_smile

To przyjrzyj się lepiej swoim postom. big_smile

2,745

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Ale może Ty opisz jakie są odczucia dzieląc się swoją kobietą? Przynajmniej dorzucisz trochę pieprzu smile

No a jakie można mieć odczucie, kiedy widzisz najdroższą Ci osobę wijącą się w ekstazie. big_smile Poza tym "nasz krąg" jest hermetycznie zamknięty a znamy się już kilka lat. Taka dodatkowa rozrywka raz, dwa razy do roku.

Hmm...ja jednak wolę, jak mój mężczyzna wije się tylko ze mną big_smile

2,746

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Hmm...ja jednak wolę, jak mój mężczyzna wije się tylko ze mną big_smile

Ja to również doceniam i preferuję ale raz na rok można sobie pozwolić na więcej. Nie będę się tu w szczegóły ale to bardzo podnosi temperaturę na co dzień big_smile

Dominisia21 napisał/a:

To przyjrzyj się lepiej swoim postom. big_smile

Staram się tak formułować moje wypowiedzi aby nie było niedomówień czy innych nieścisłości.

2,747 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-25 13:00:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

To przyjrzyj się lepiej swoim postom. big_smile

Staram się tak formułować moje wypowiedzi aby nie było niedomówień czy innych nieścisłości.

To może stąd takie wrażenie. big_smile
A może być trochę i tak, jak mówiłam, bo każdemu tak się zdarzy... po przemyśleniu edytowałam pierwszy swój post na tej stronie. tongue

2,748 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-07-25 15:54:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Bzdura. Skoro para się umawia na wyłączność seksualną, to skorzystanie z dziwki jest zdradą tego porozumienia.

Wyłączność seksualna to jedno a zdrada to drugie. Zdrada to akt emocjonalno-duchowy a nie seksualny. Przez to, że przez lata utarło się, że seks to też element duchowości a nie cielesności wiele osób błędnie to interpretuje.
Dlatego uważam, że gdyby posuwał sąsiadkę, listonoszkę czy jakąkolwiek inną nie zawodowo związaną z płatnym seksem wtedy dopuściłby się zdrady. A tak to może potrenuje trochę z seks-instruktorkami i później zaskoczy żonę jakimś ekstrawaganckim performancem.

Ja tu jednak widzę jedną sprzeczność. Widzisz Pre Vizsla wszystko rozchodzi sie o to na co dwie osoby przyzwalają i na co sie umawiają. Jesli obie uznają za zdradę pojscie na calosc z kimkolwiek nie liczac emocji to nie ma znaczenia czy osoba z ktorą sie zdradza to znana pani z warzywniaka czy pani lekkich obyczajów a Ty piszesz, ze ,,zdrada to jedno a wylacznosc seksualna to drugie" jakby to byla obiektywna prawda...a tak nie jest wink bo jesli zona sie na to nie zgadza to dla niej pojscie do domu publicznego bedzie zdradą nawet jesli mąz ma pogląd jak Ty, na tym caly wic polega..jesli Ty nie powiesz swojej partnerce, ze to dla Ciebie nie zdrada to nie mozesz od niej oczekiwac wyrozumialosci.
Poza tym podkreslasz ciagle kwestie emocji ale skad wiesz czy np dany facet chodząc wciaz do jednej pani w koncu ich nie poczuje?emocji nie da sie zmierzyc,calkiem wykluczyc i to jest bardzo niemiarodajne podejscie
nie ma emocji= nie ma zdrady...
są emocje=jest zdrada
a jak niby to rozdzielic albo udownodnic??
na takiej zasadzie mozna zdradzac ( przepraszam sypiać) z kim popadnie i podpierac sie tym, ze przeciez emocji nie bylo...
ale temat rzeka, kazdy ma swoją definicje wiernosci i zwiazku

2,749

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zawsze są emocje. Prostytutkę można bardzo lubieć, a ona może bardzo lubieć klienta. Nie ma dobrego seksu bez uczuć, chociaż bez pożądania, podobania się sobie nawzajem.

Osoba A podoba się osobie B, i na odwrót tez. Następnie osoba A uprawia seks z osobą C. Oni też się sobie podobają. Czy to jest zdrada wobec B...? Jak A i B się sobie podobają, to już nie mogą sobie podobać A i C?

Co jeśli w to zdanie wstawimy zamiast "podobać się" takie wyrazy jak "lubieć", "przyjaźnić", "pożądać", "kochać"?

2,750

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Zawsze są emocje.

Jasne, ja mam je 5 dni w tygodniu jak jadąc/wracając z pracy stoję w korku.

Gary napisał/a:

Prostytutkę można bardzo lubieć, a ona może bardzo lubieć klienta.

Zapewne, ale głownie w produkcjach made by Hollywood

Gary napisał/a:

Nie ma dobrego seksu bez uczuć, chociaż bez pożądania, podobania się sobie nawzajem.

Seks jest wypadkową pożądania i atrakcyjności wzajemnej. Tym razem przesadziłeś z tym filozofowaniem.

Gary napisał/a:

Osoba A podoba się osobie B, i na odwrót tez. Następnie osoba A uprawia seks z osobą C. Oni też się sobie podobają. Czy to jest zdrada wobec B...? Jak A i B się sobie podobają, to już nie mogą sobie podobać A i C?

Jeśli B od początku wie o C to ten wywód jest kompletnie bezsensu

Gary napisał/a:

Co jeśli w to zdanie wstawimy zamiast "podobać się" takie wyrazy jak "lubieć", "przyjaźnić", "pożądać", "kochać"?

Załóż o tym wątek, będzie miał wielkie branie bo im większy banał tym większe zainteresowanie, każdy marketingowiec Ci to powie.

MamaNalijki napisał/a:

Ja tu jednak widzę jedną sprzeczność. Widzisz Pre Vizsla wszystko rozchodzi sie o to na co dwie osoby przyzwalają i na co sie umawiają. Jesli obie uznają za zdradę pojscie na calosc z kimkolwiek nie liczac emocji to nie ma znaczenia czy osoba z ktorą sie zdradza to znana pani z warzywniaka czy pani lekkich obyczajów a Ty piszesz, ze ,,zdrada to jedno a wylacznosc seksualna to drugie" jakby to byla obiektywna prawda...a tak nie jest wink bo jesli zona sie na to nie zgadza to dla niej pojscie do domu publicznego bedzie zdradą nawet jesli mąz ma pogląd jak Ty, na tym caly wic polega..jesli Ty nie powiesz swojej partnerce, ze to dla Ciebie nie zdrada to nie mozesz od niej oczekiwac wyrozumialosci.
Poza tym podkreslasz ciagle kwestie emocji ale skad wiesz czy np dany facet chodząc wciaz do jednej pani w koncu ich nie poczuje?emocji nie da sie zmierzyc,calkiem wykluczyc i to jest bardzo niemiarodajne podejscie
nie ma emocji= nie ma zdrady...
są emocje=jest zdrada
a jak niby to rozdzielic albo udownodnic??
na takiej zasadzie mozna zdradzac ( przepraszam sypiać) z kim popadnie i podpierac sie tym, ze przeciez emocji nie bylo...
ale temat rzeka, kazdy ma swoją definicje wiernosci i zwiazku

Tak jak pisałem już wcześniej kluczem jest TRANSPARENTNOŚĆ zasad na samym początku i ich świadoma akceptacja przez strony. Jeśli coś jest robione bez wiedzy drugiej strony to jest to ZDRADA i zwykłe k*restwo zarazem.

2,751 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-25 17:34:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Tak jak pisałem już wcześniej kluczem jest TRANSPARENTNOŚĆ zasad na samym początku i ich świadoma akceptacja przez strony. Jeśli coś jest robione bez wiedzy drugiej strony to jest to ZDRADA i zwykłe k*restwo zarazem.

Mąż Marusi poszedł do prostytutki bez jej wiedzy i zgody... więc czemu mówiłeś, że seks z prostytutką to nie zdrada, że tylko pobiera się usługę? Pomijam sytuację, gdy druga strona wyraża zgodę na coś takiego.

Coś mi się nie zgadza w twoich wypowiedziach.

2,752

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Tak jak pisałem już wcześniej kluczem jest TRANSPARENTNOŚĆ zasad na samym początku i ich świadoma akceptacja przez strony. Jeśli coś jest robione bez wiedzy drugiej strony to jest to ZDRADA i zwykłe k*restwo zarazem.

Mąż Marusi poszedł do prostytutki bez jej wiedzy i zgody... więc czemu mówiłeś, że seks z prostytutką to nie zdrada, że tylko pobiera się usługę? Pomijam sytuację, gdy druga strona wyraża zgodę na coś takiego.

Coś mi się nie zgadza w twoich wypowiedziach.

Bo przeoczyłem ten szczegół i wyszedłem od swojej koncepcji co notabene zaraz mi wypomniałaś wink Skoro zrobił to w tajemnicy to sprawa jest jasna jak słońce.

2,753 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-25 17:53:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Tak jak pisałem już wcześniej kluczem jest TRANSPARENTNOŚĆ zasad na samym początku i ich świadoma akceptacja przez strony. Jeśli coś jest robione bez wiedzy drugiej strony to jest to ZDRADA i zwykłe k*restwo zarazem.

Mąż Marusi poszedł do prostytutki bez jej wiedzy i zgody... więc czemu mówiłeś, że seks z prostytutką to nie zdrada, że tylko pobiera się usługę? Pomijam sytuację, gdy druga strona wyraża zgodę na coś takiego.

Coś mi się nie zgadza w twoich wypowiedziach.

Bo przeoczyłem ten szczegół i wyszedłem od swojej koncepcji co notabene zaraz mi wypomniałaś wink Skoro zrobił to w tajemnicy to sprawa jest jasna jak słońce.

Wolę wyrażenie "zwróciłam uwagę". wink Brzmi lepiej. tongue

Dziwne, że przeoczyłeś to, przecież było dość sporo o tym mówione, no ale można się zagapić.



Ale prawda, takie rzeczy trzeba sobie "ustalać", a nie coś ukrywać, bo potem druga strona się dowiaduje i cierpi przez to, poza tym zaufanie drastycznie spada.

Oczywiście istnieje też szansa, że się nie dowie...

2,754 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-07-25 18:30:32)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pre Vizsla...szacun dla Ciebie. Masz swoje.zasady, oryginalne przyznaje i nie kazdemu one w smak, ale jedno jest pewne. Brak w Tobie hipokryzji.

2,755

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Dominisia21 napisał/a:

Dziwne, że przeoczyłeś to, przecież było dość sporo o tym mówione, no ale można się zagapić....

To efekt mojej cechy pt nie czytam wszystkiego bo mi się nie chce.... a potem wychodzę na idiotę wink

moniCo napisał/a:

Pre Visla...szacun dla Ciebie. Masz swoje.zasady, oryginalne przyznaje i nie kazdemu one w smak, ale jedno jest pewne. Brak w Tobie hipokryzji.

Wielkie dzięki tym bardziej, że w wątku o związkach otwartych zostałem zwyzywany od najgorszego hipokryty przez część userek. Jeszcze raz dzięki.

2,756

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Dziwne, że przeoczyłeś to, przecież było dość sporo o tym mówione, no ale można się zagapić....

To efekt mojej cechy pt nie czytam wszystkiego bo mi się nie chce.... a potem wychodzę na idiotę wink

Rozumiem.
Ale akurat nie pomyślałam żeś idiota. big_smile Wolałam już nie wyrokować. tongue

2,757

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Dziwne, że przeoczyłeś to, przecież było dość sporo o tym mówione, no ale można się zagapić....

To efekt mojej cechy pt nie czytam wszystkiego bo mi się nie chce.... a potem wychodzę na idiotę wink

moniCo napisał/a:

Pre Visla...szacun dla Ciebie. Masz swoje.zasady, oryginalne przyznaje i nie kazdemu one w smak, ale jedno jest pewne. Brak w Tobie hipokryzji.

Wielkie dzięki tym bardziej, że w wątku o związkach otwartych zostałem zwyzywany od najgorszego hipokryty przez część userek. Jeszcze raz dzięki.

Akurat tamtego wątku nie czytałam, ale Twoje wypowiedzi wydaja się spójne.
I nie ma za co smile

2,758

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pre Visla jak tego dokonać, aby cieszyć się szczęściem mojego mężusia, kiedy wije się z inną ?
I piszę to poważnie, żeby nie było!

2,759

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

... najlepiej nie wiedzieć, że mąż wije się z inną... o ile u Was wszystko układa się dobrze.

2,760

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Margusia napisał/a:

Pre Visla jak tego dokonać, aby cieszyć się szczęściem mojego mężusia, kiedy wije się z inną ?
I piszę to poważnie, żeby nie było!

Się nie da. Niektóre osoby tak po prostu mają skonstruowaną psychikę, że pewne rzeczy im nie przeszkadzają i mogą je zaakceptować. Jakie i w jakim stopniu to indywidualna kwestia.

Gary napisał/a:

... najlepiej nie wiedzieć, że mąż wije się z inną...

Jasne, a potem odkryć rzeżączkę albo hiv...

2,761

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a nie ma jakichś tabletek na spadek testosteronu ? wink
żeby mu się odechciało do obcych bab biegać hmm

2,762

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Możesz go wykastrować w połowie. Jedno jajko jest od obcych bab, jedno od Ciebie. Ucinasz na drodze losowania smile

2,763

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Na spadek libido chciałaś powiedzieć. Od spadku testosteronu to by mu biust urósł. Na spadek libido w wojsku podobno brom (chyba) podawali, ale od tego nie tylko obcych bab się odechciewa.
Chłopa zmień, a nie kombinujesz.

2,764

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Margusia napisał/a:

Pre Visla jak tego dokonać, aby cieszyć się szczęściem mojego mężusia, kiedy wije się z inną ?
I piszę to poważnie, żeby nie było!

Widzisz ja nie doczytałem, że Twój mąż zabawiał się Twoim kosztem za Twoimi plecami. Musisz go przygwoździć, żeby podał Ci konkretny powód po co poszedł do agentury. Na podstawie tej odpowiedzi będziesz wiedzieć z kim masz do czynienia. Może czegoś mu brakuje w waszym życiu i chciał poszukać tego czegoś na własną rękę co i tak jest świństwem bo miał obowiązek Cię poinformować o swoim zamiarze. Albo traktuje Cię jak osobistą sprzątaczkę i kucharkę więc w takim przypadku powinnaś pomyśleć o swojej własnej przyszłości bez niego.

2,765

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Może czegoś mu brakuje w waszym życiu i chciał poszukać tego czegoś na własną rękę co i tak jest świństwem bo miał obowiązek Cię poinformować o swoim zamiarze.

Hm, poinformować o swoim zamiarze? Cześć kochanie, dzisiaj śmigam do agencji bo jakoś nudy w łóżku, miłego wieczoru. Tak to powinno wyglądać? wink

Jeśli pan mąż, wie, że żona jest monogamistką, to powinien z nią porozmawiać o potrzebach i brakach w łóżku. Jednak niestety, większość panów to konformiści i lenie, po co rozmawiać skoro można na boku coś/kogoś przysposobić.

Problem tkwi w tym, że ludzie nie dotrzymują zasad. Nawet jeśli ustalają reguły nie potrafią ich respektować, a kiedy już o tym wiedzą, nie potrafią o tym powiedzieć i odejść. To tak jak mieć ciastko i zjeść ciastko. Nie da się, albo kalorie albo doznania estetyczne wink

2,766

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
darecki napisał/a:

Witam
Przypadkowo wszedłem na forum i to co mogę powiedzieć to, że jest ciekawie :-)
Chciałbym się wypowiedzieć na temat chodzenia do prostytutek.
Nie znam faceta który by nie chodził. Dlaczego tam chodzimy?
Ponieważ każda kobieta jest różna a tam są naprawdę cudne kobiety.
Jadę latem autobusem. Wsiadają panienki piersi na wierzchu, brzuszek, widać stringi. Jak wytrzymać dotknąć nie można a natura pnie się do góry.
Albo to co mi się przydarzyło ostatnio. Podjechałem pod MCDonaldsa na kawkę usiadłem przede mną ładna kobietka w mini usiadła tak że jej majteczki było widać- jak ma wytrzymać facet zdrowy który ma duże potrzeby?

Jest taka bardzo ważna część w naszym mózgu, która odróżnia nas od zwierząt. Jest to kora przed-czołowa (PFC). Odpowiada m.in. za kontrolowanie impulsów z układu limbicznego (zwanego potocznie gadzim móżdżkiem) zanim te przerodzą się w czyny (dlatego też PFC odpowiada za kontrolę uwagi). Jej objętość można zwiększyć poprzez medytację. I każdemu jej praktykę polecam. Uważam, że ludzie wtedy stają się bardziej ludzcy. Doznawanie empatii, prostej radości, obecności.
Ludzi, którzy nie potrafią panować nad sobą cechuje niska inteligencja emocjonalna. I nie ma tu czym tego usprawiedliwiać.
Jeżeli chodzi o mnie: 3 tyg abstynencji. Włączam porno i... nic. Potrafię się "przełączyć" ze stanu biernego w stan czynny. Nie mam dziewczyny, jak na razie nie cisnę na ten temat. Ogarniam życie, bo i tak, jak na razie, nie udałoby mi się stworzyć szczęśliwego związku. Czy byłbym zazdrosny?! Jak idzie chemia w ogień, to myśli cisną. Ale samokontrola utrzyma je w ryzach. Gdyby chciała iść na dysko, czy jakąś inną stypę, powiedziałbym jej, że jest wolną osobą. Do kaloryfera jej nie przykuję.
Do burdelu bym nie poszedł. A wiesz dlaczego?! Bo zaniża się poczucie wewnętrznej kompetencji. Wychwytujemy to podświadomie, poczym zaniża się samoocena. Większość osób tego nie wychwytuje. Dajesz do zrozumienia sobie samemu, że "nie zasługujesz". Nie każdy posiada gen promiskuityzmu (seksu bez uczuć wyższych).

2,767 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-07-26 12:29:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Widzisz ja nie doczytałem, że Twój mąż zabawiał się Twoim kosztem za Twoimi plecami. Musisz go przygwoździć, żeby podał Ci konkretny powód po co poszedł do agentury. Na podstawie tej odpowiedzi będziesz wiedzieć z kim masz do czynienia. Może czegoś mu brakuje w waszym życiu i chciał poszukać tego czegoś na własną rękę co i tak jest świństwem bo miał obowiązek Cię poinformować o swoim zamiarze. Albo traktuje Cię jak osobistą sprzątaczkę i kucharkę więc w takim przypadku powinnaś pomyśleć o swojej własnej przyszłości bez niego.

Ja bym jeszcze dodała, że zanim poszedł do burdelu, powinien był zrobić wszystko, żeby uniknąć zdrady, czyli z żoną (po)rozmawiać o swoich potrzebach, ale z tego co Marusia mówi, wnioskuję, że chyba nic takiego jej nie mówił. Ale tu sama Marusia powinna się wypowiedzieć.

Jeśli zaś chodziło tylko i wyłącznie o "świeże mięsko", to ja się zastanawiam jak taka rozmowa miałaby wyglądać... "kochanie, mam ochotę na inne kobiety, pozwolisz mi na to"? roll

I ważne byłoby to, czy i on żonie swojej by pozwolił, bo jak nie, to wiadomo z kim ma się do czynienia... z hipokrytą.

2,768

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
insaneski napisał/a:

Jej objętość można zwiększyć poprzez medytację. I każdemu jej praktykę polecam. Uważam, że ludzie wtedy stają się bardziej ludzcy. Doznawanie empatii, prostej radości, obecności.

O jakim rodzaju medytacji ty mówisz?

insaneski napisał/a:

Jeżeli chodzi o mnie: 3 tyg abstynencji. Włączam porno i... nic.

Czy po 20 latach abstynencji miałbyś tak samo?

insaneski napisał/a:

Do burdelu bym nie poszedł. A wiesz dlaczego?! Bo zaniża się poczucie wewnętrznej kompetencji. Wychwytujemy to podświadomie, poczym zaniża się samoocena. Większość osób tego nie wychwytuje. Dajesz do zrozumienia sobie samemu, że "nie zasługujesz". Nie każdy posiada gen promiskuityzmu (seksu bez uczuć wyższych).

Jak szłem do agencji towarzyskiej jako stary kawaleroprawiczek nie robiło mi większego znaczenia że strace jakieś tam kompetencje hehehhehehe.

2,769

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

1. "Zwykła". Chodzi tu o wprowadzenie się w stan alfa.
2. Raczej nie. Popęd musi mieć sublimację.
3. Bo byś ich nie stracił. Ty ich nie masz. Ty ich uzyskać nie możesz...

Ile masz lat?

2,770

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Moim zdaniem w momencie rozpoczynania związku a tym bardziej ślubu powinno ustalić się, nawet spisać na kartce, jakiego seksu jak często się potrzebuje i jeśli nie będzie to realizowane to dać sobie prawo odejść. Wtedy unika się wzajemnych zaskoczeń, rozczarowań.

2,771

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
insaneski napisał/a:

1. "Zwykła". Chodzi tu o wprowadzenie się w stan alfa.

To jest zwykły efekt placebo, jak sobie wmówisz że ci to pomaga to ci to pomoże, zresztą myśl sobie co tam chcesz! skoro ci to pomaga smile

insaneski napisał/a:

2. Raczej nie. Popęd musi mieć sublimację.

Sam to wymyśliłeś?

insaneski napisał/a:

3. Bo byś ich nie stracił. Ty ich nie masz. Ty ich uzyskać nie możesz...

Ile masz lat?

30

Facet79 napisał/a:

Moim zdaniem w momencie rozpoczynania związku a tym bardziej ślubu powinno ustalić się, nawet spisać na kartce, jakiego seksu jak często się potrzebuje i jeśli nie będzie to realizowane to dać sobie prawo odejść. Wtedy unika się wzajemnych zaskoczeń, rozczarowań.

Nie realne

2,772 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-07-27 17:12:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Widzisz ja nie doczytałem, że Twój mąż zabawiał się Twoim kosztem za Twoimi plecami. Musisz go przygwoździć, żeby podał Ci konkretny powód po co poszedł do agentury. Na podstawie tej odpowiedzi będziesz wiedzieć z kim masz do czynienia. Może czegoś mu brakuje w waszym życiu i chciał poszukać tego czegoś na własną rękę co i tak jest świństwem bo miał obowiązek Cię poinformować o swoim zamiarze. Albo traktuje Cię jak osobistą sprzątaczkę i kucharkę więc w takim przypadku powinnaś pomyśleć o swojej własnej przyszłości bez niego.

Myślę, że jednak powód jest widoczny... wybrał sobie tą kobitkę ostatecznie niedozwolony link
to moje przeciwieństwo, przede wszystkim wiek !!! i rozmiary
już nawet nie chodzi o świeże mięsko, ale o inne mięsko
z reszta jak ogląda pornosy to tylko wielkie tyłki i cycki, pytanie po co ożenił się z wysportowana kobietą, cycki nr 2 i mały tyłek mad

2,773 Ostatnio edytowany przez insaneski (2014-07-27 16:59:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
insaneski napisał/a:

1. "Zwykła". Chodzi tu o wprowadzenie się w stan alfa.

To jest zwykły efekt placebo, jak sobie wmówisz że ci to pomaga to ci to pomoże, zresztą myśl sobie co tam chcesz! skoro ci to pomaga smile

insaneski napisał/a:

2. Raczej nie. Popęd musi mieć sublimację.

Sam to wymyśliłeś?

insaneski napisał/a:

3. Bo byś ich nie stracił. Ty ich nie masz. Ty ich uzyskać nie możesz...

Ile masz lat?

30

Facet79 napisał/a:

Moim zdaniem w momencie rozpoczynania związku a tym bardziej ślubu powinno ustalić się, nawet spisać na kartce, jakiego seksu jak często się potrzebuje i jeśli nie będzie to realizowane to dać sobie prawo odejść. Wtedy unika się wzajemnych zaskoczeń, rozczarowań.

Nie realne

Efekt placebo big_smile Bardzo ciekawe spostrzeżenie mimo, iż sam nie próbowałeś. Ba, pewnie nawet nie wiesz nic na ten temat. Wiarygodność: 0.
No ja rozumiem, że chcesz wziąć udział w dyskusji, ale warto zapoznać się z omawianym tematem żeby nie robić za pana śmieszka.
Nie. Nie ja. Freud.

2,774

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Margusia napisał/a:

Myślę, że jednak powód jest widoczny... wybrał sobie tą kobitkę ostatecznie niedozwolony link
to moje przeciwieństwo, przede wszystkim wiek !!! i rozmiary
już nawet nie chodzi o świeże mięsko, ale o inne mięsko
z reszta jak ogląda pornosy to tylko wielkie tyłki i cycki, pytanie po co ożenił się z wysportowana kobietą, cycki nr 2 i mały tyłek mad

Dla takiej prostytutki też bym cie zostawił, chociaż w pierwszej chwili pomyślało mi sie że to twoje zdjęcia i w ten sposób próbujesz reklamować swoje usługi? sam już  nie wiem.

insaneski napisał/a:

Efekt placebo big_smile Bardzo ciekawe spostrzeżenie mimo, iż sam nie próbowałeś. Ba, pewnie nawet nie wiesz nic na ten temat. Wiarygodność: 0.
No ja rozumiem, że chcesz wziąć udział w dyskusji, ale warto zapoznać się z omawianym tematem żeby nie robić za pana śmieszka.
Nie. Nie ja. Freud.

Przecież masz dostęp do internetu, poczytaj troche o "efekcie placebo" czy to aż takie trudne coś sie na ten temat dowiedzieć?

2,775

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Zdradzać to może z sąsiadką albo koleżanką z pracy. U dziwek korzysta z usług przez nie świadczonych.

Bingo. big_smile

2,776 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-07-28 08:51:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
insaneski napisał/a:

(...) Jej objętość można zwiększyć poprzez medytację. I każdemu jej praktykę polecam. Uważam, że ludzie wtedy stają się bardziej ludzcy. Doznawanie empatii, prostej radości, obecności. (...)

Znałem kiedyś pewnego faceta, co to tak sobie medytował. Czego to nie potrafił dzięki medytacji zrobić! Z drzewami nawet rozmawiał! A jaki geniusz z niego był.

Leczy się teraz bidulek. Na głowę. Pewnie mu się kora przed czołowa za bardzo powiększyła big_smile.

2,777

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Margusia napisał/a:

po co ożenił się z wysportowana kobietą, cycki nr 2 i mały tyłek mad

Hoho... fajna laska. Oby Ci poczucie własnej wartości na glebę nie updało po skokach na bok męża... Powodzenia!

2,778

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:
insaneski napisał/a:

(...) Jej objętość można zwiększyć poprzez medytację. I każdemu jej praktykę polecam. Uważam, że ludzie wtedy stają się bardziej ludzcy. Doznawanie empatii, prostej radości, obecności. (...)

Znałem kiedyś pewnego faceta, co to tak sobie medytował. Czego to nie potrafił dzięki medytacji zrobić! Z drzewami nawet rozmawiał! A jaki geniusz z niego był.

Leczy się teraz bidulek. Na głowę. Pewnie mu się kora przed czołowa za bardzo powiększyła big_smile.

Nie ma się z czego śmiać. Ja też mam kolegę, z którym od dziecka trenowaliśmy Taekwondo ale on postanowił pójść krok dalej i wstąpić na wyższy poziom percepcji poprzez medytacje. Ponoć potrafił oddzielić swoje ciało astralne od fizycznego, jedyny problem to taki, że nie wrócił z którejś ze swych wycieczek po innych wymiarach a jego ziemskie ciało zostało. Teraz jest w totalnej katatonii i nikt nie wie czy kiedykolwiek wróci.

2,779

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

To w czym problem? Aż tak często nie bywam w agencjach, ale udało mi sie spotkać tam kilka młodych ładnych Ukrainek co by sie mogły ze mną bez problemu ożenić, to może u ciebie są za duże wymagania?

Brzydasku, niestety wszystkie miały obrączki na palcu.

To ty trafiałeś na jakieś inne prostytutki niż ja, większość prostytutek które spotkałem w agencji, to były albo po rozwodzie, albo jeszcze były pannami, część z nich miała zamiar za kilka lat skończyć prace jako prostytutka, i założyć normalną rodzine, jedna nawet mi proponowała małżeństwo! bardzo ładna była, i z twarzy i z figury, obiecywała że jak sie z nią ożenie to oprócz seksu nawet zacznie sie ze mną całować cool

Pre Vizsla napisał/a:

Leczy się teraz bidulek. Na głowę. Pewnie mu się kora przed czołowa za bardzo powiększyła big_smile.
Nie ma się z czego śmiać. Ja też mam kolegę, z którym od dziecka trenowaliśmy Taekwondo ale on postanowił pójść krok dalej i wstąpić na wyższy poziom percepcji poprzez medytacje. Ponoć potrafił oddzielić swoje ciało astralne od fizycznego, jedyny problem to taki, że nie wrócił z którejś ze swych wycieczek po innych wymiarach a jego ziemskie ciało zostało. Teraz jest w totalnej katatonii i nikt nie wie czy kiedykolwiek wróci.

Jak te wymiary wyglądają? Gdzie to wszystko jest? Czy to nie jest jaka choroba umysłowa?

2,780

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ależ gorąca wspaniała pogoda i ileż pięknych kuszących dziewczyn na ulicach. Czyli w Agencjach ruch pewnie większy niż normalnie i szczyt sezonu.

2,781

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przestań bo w końcu się skuszę. tongue

2,782 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-08-05 20:56:14)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Po co do agencji towarzyskiej jest przecież spam do wyboru do koloru big_smile sam się zastanawiam czy skorzystać bo te ciągłe spotykanie się z dziewczynami się nie kalkuluje a tutaj średnio 150 zł za godzinę big_smile

2,783

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Łoginiu, idź i przestanźe marudzić ... a potem przyjdź tutaj żeby ktoś Cię pocieszył. Z pewnością ktoś taki się znajdzie.

Mnie to zastanawia - zamiast iść i spróbować poderwać na 'sam seks' jakąś dziewczynę 'gdzieś' czy tam wejść w jakieś inne układy które by wam pewnie pasowały ( czyli jakieś fuckfriends i tym podobne ) to idziecie po najmniejszej linii oporu, płacicie i myślicie że jesteście fajni i szczęśliwi.

A co by dało wchodzenie w te inne układy ( tak mi się przynajmniej wydaje )? Ano to że może po jakimś czasie byście doszli czemu wam nie wychodzi w kontaktach z drugą płcią.

2,784

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Żeby mieć układ trzeba być dobrym kochankiem i ogólnie dobrym w te klocki, by dziewczyna chciała na to pojsc. Nie widzisz, ze z tym jest problem?

2,785

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A nie widzisz co napisałem w ostatnim zdaniu?

2,786

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Widze i nie rozumiem do konca. Układu nie będzie, bo są słabi, wiec sie i tak niczego nie dowiedzą. Bedzie takie samo odrzucenie jak w przypadku zwykłego podrywu 'na związek'. A tu sobie ulżą, moze podreperuja umiejetnosci, sprawdzą to i owo. Jakos pewnosc siebie moze sie zwiekszyc, szczegolnie w przypadku okazywania blizszego zainteresowania. Jak ktos jest na etapie "ojeju ja musze ja pocalowac, albo o matko, ja musze ją rozebrac, co dalej, jak to zrobic!? moze musze stanik sciagac jedna reka by nie wyjsc na złamasa!?" - to niech sobie korzysta, naprawde. Pewnosc siebie pozniej wzrosnie, bo jakby wewnetrzna wartosc sie zwiekszy. Uklad byłby dobry gdyby znalez taka chetna "do nauki". Wszystko jest jasne czemu nie wychodzi - bo sie nie ma umiejetnosci, atrakcyjnych cech, nie wierzy sie w siebie, nie wierzy sie w ludzi i przez to nie ma sie pewnosci siebie.

2,787 Ostatnio edytowany przez Metyl (2014-08-02 20:30:54)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak, jasne. Prostytutki to najlepsze nauczycielki życie seksualnego. Tak samo jak księża to najbardziej kompetentne osoby do nauk przedmałżeńskich albo prowadzenia zajęć do życia w rodzinie w szkołach ( czy jak to się tam ten przedmiot nazywał ).

Podreperują umiejętności? Staną się bardziej pewni siebie? lol

Znajdź mi JEDNĄ taką osobę to pogadamy. A nie taką która po wizycie u prostytutki ma dylematy w stylu:

- ONA mi dała, nadal nie wiem co zrobić by związać się z innymi żeby też mi 'dała'
- wow, 'zamoczyłem' ale znów nie mam okazji, chyba muszę pójść znowu
- byłem i nie było tak fajnie jak pisali, seks jest do dupyyyy
- byłem i mam wyrzuty sumienia
- byłem i poznałem teraz dziewczynę, czy i jak jej o tym powiedzieć?

Wszystkie te warianty przewijają się na forum. Żadnego 'postępowego' po wizycie u prostytutki nie widziałem ani o takowym nie słyszałem. Trzeba coś dodawać?

thepass napisał/a:

Jak ktos jest na etapie "ojeju ja musze ja pocalowac, albo o matko, ja musze ją rozebrac, co dalej, jak to zrobic!? moze musze stanik sciagac jedna reka by nie wyjsc na złamasa!?"

Jak ktoś ma dosłownie takie i temu podobne dylematy to znaczy że jeszcze bawi się klockami i powinien trochę dorosnąć.

Sorry ale to są takie bujdy na kółkach że tego aż się nie chce komentować.

2,788

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Teoretycznie tak, ale praktycznie to te panienki z roksy potrafia nawet dac wsparcie emocjonalne. Mozna z nimi wejsc w układ (no ale płatny), bardzo roznego rodzaju. Płacisz, wymagasz, szkolą, udają nawet twoją dziewczyne na zawolanie (na danej imprezie). Zalezy na jaka sie trafi. Znalezc takiej osoby nie musze, znam ją z reala. Chlopak na ogol pewny siebie, a z kobietami totalna noga. Dzis ma chyba 3 w roznych miastach. Nie wiem czy mówil tym dziewczynom gdzie sie uczył fachu.

2,789

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

Płacisz, wymagasz, szkolą, udają nawet twoją dziewczyne na zawolanie (na danej imprezie).

Doprawdy fascynujące. Szkoda tylko że to wszystko oparte jest fałszu, złudzeniu i grze pozorów. Nie ma to jak dobre nauczycielki!

Chlopak na ogol pewny siebie, a z kobietami totalna noga. Dzis ma chyba 3 w roznych miastach. Nie wiem czy mówil tym dziewczynom gdzie sie uczył fachu.

Jak można mieć trzy różne dziewczyny w sensie trzy partnerki? neutral Poza tym - załóżmy że ta bajeczka o koledze jest prawdziwa - jeden rodzynek nie zmienia faktu że prostytutki to nie są nauczycielki życia a po drugie - nie jest powiedziane że to dzięki nim ten chłopak się zmienił. Inna sprawa czy zmienił się na lepsze ...

2,790 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-02 21:35:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Osiągnął cel? Osiągnął. Dalej nie wnikam. Każdy jakoś sobie radzi, a widocznie to jego droga była. 3 dziewczyny na układ niby, chyba żadnej nie wmawia związku. Z jedną zaczął dosłownie tydzien po pełnym "kursie" u takiej czarnulki. Chyba koło 180cm wzrostu miała. Kompletnie nikt nie ogarniał, że moze to byc prostytutka. Umiejetnosci raczej na fałszu nie były budowane. Z reszta kto go tam wie. Wiem tylko że na 100% ma 2 dziewczyny bo jedna wypisuje mu na fejsie, a druga zapraszała innych facetów do zabaw z nimi. Takie luzne układy. Z reszta sa tez takie cichodajki, nie biorą kasy i tez sobie mozna z nimi potrenowac. Tyle, ze to nie na wylacznosc. One maja kilku. Kto im sie spodoba to same proponują.

Wiesz Metyl, czepiasz się. Tyle w temacie.

2,791

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

Osiągnął cel? Osiągnął.

No tak. Można na samochód zarobić a można go komuś podpierniczyć spod bloku. Cel osiągnięty.

Dalej nie wnikam. Każdy jakoś sobie radzi, a widocznie to jego droga była.

Bla bla bla, puste pseudomoralizatorstwo i nic ponad to.

3 dziewczyny na układ niby, chyba żadnej nie wmawia związku. Z jedną zaczął dosłownie tydzien po pełnym "kursie" u takiej czarnulki. Chyba koło 180cm wzrostu miała. Kompletnie nikt nie ogarniał, że moze to byc prostytutka.

A co ma do tego jej wzrost?

Umiejetnosci raczej na fałszu nie były budowane.

Jakie umiejętności? Tak konkretnie.

Z reszta sa tez takie cichodajki, nie biorą kasy i tez sobie mozna z nimi potrenowac. Tyle, ze to nie na wylacznosc. One maja kilku. Kto im sie spodoba to same proponują.

Wiesz co jeszcze jest zabawne? Że masz niby takie i śmakie warunki, tyle wiedzy, tyle doświadczenie, tyle różnych znajomków i 'nauczycielek' i innych ludków a sam jakoś nie możesz sobie z tym poradzić a przy tym pouczasz innych.

2,792

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przypomina się Tyrion Lanister jak to czytam smile ale motyw z książki gdy powtarzał sobie że jak mógł zakochać się w wulgaryzm przecież to tylko wulgaryzm. Trzeba trzymać się na smyczy i nie mieć jakiś dylematów na sumieniu płacisz przelecisz i cya a nie jakieś rozterki by to lasce potem gadać trzeba być frajerem i tyle. U mnie chłopaki po robocie w piątek nawalą się i potem do burdelu jadą a są żonaci i mają dzieci i wszystko ładnie pięknie funkcjonuje czasem potrzebna jest jakaś odskocznia big_smile Co do układów typu seks bez zobowiązań to znam osobiście taki przypadek tylko to kobieta się wykruszyła a teraz nie chce żadnych kontaktów z kolegą bo się boi że poczuje zew fallusa smile

2,793

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co jeden to 'lepszy' ... Serio. Jakoś mnie nie dziwi że jesteście sami. Tzn - JUŻ mnie to nie dziwi.

thepass napisał/a:

Wiesz Metyl, czepiasz się. Tyle w temacie.

Nie przepadałem za Tobą nigdy ale nie sądziłem że będziesz się posuwał do tak niskich lotów zagrywek.

2,794

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Metyl świat jest jaki jest kolorowo nie jest trzeba się dostosować smile jestem sam ale ile miałem okazji by nie być sam wszystko pozostaje w kwestii wyboru i odrobiony poświęcenia. Poczytaj "Pieśń lodu i ognia" i zobacz jak funkcjonuje wszystko wiadomo że to powieść fantasy ale bez pierwiastka magii to jest dokładne odbicie naszych czasów. Powiem wam jeszcze jedną historię kumpel zapłacił lasce żeby z nim pojechała do Tunezji na 7 dni do towarzyszyła inni mu ją proponowali że wchodziła w takie już układy i myślał sobie że będzie barabara ale nic z tego więc wtopa niezła big_smile

2,795

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

Mnie to zastanawia - zamiast iść i spróbować poderwać na 'sam seks' jakąś dziewczynę 'gdzieś' czy tam wejść w jakieś inne układy które by wam pewnie pasowały ( czyli jakieś fuckfriends i tym podobne ) to idziecie po najmniejszej linii oporu, płacicie i myślicie że jesteście fajni i szczęśliwi.

Najbliższe miejsce w którym są jakieś dziewczyny, to dyskoteka do kturej mam kilkanaście kilometrów, byłem tam kilka razy i powiem wam że jak bym z kolegami jechał to co innego, ale samemu? to nie najlepszy pomysł, tam nie jest za bardzo bezpiecznie, To miałbym tam iść próbować dziewczyny podrywać? jakoś nie moge sobie tego wyobrazić, to już nie na moje siły.

Metyl napisał/a:
thepass napisał/a:

Osiągnął cel? Osiągnął.

No tak. Można na samochód zarobić a można go komuś podpierniczyć spod bloku. Cel osiągnięty.

Nie ma ochoty, chęci, możliwości, zwyczajnie mu sie nie chce. To ktoś taki jest gorszy? nie ma do tego prawa?

Metyl napisał/a:

Tak, jasne. Prostytutki to najlepsze nauczycielki życie seksualnego. Tak samo jak księża to najbardziej kompetentne osoby do nauk przedmałżeńskich albo prowadzenia zajęć do życia w rodzinie w szkołach ( czy jak to się tam ten przedmiot nazywał ).

Podreperują umiejętności? Staną się bardziej pewni siebie? lol

Znajdź mi JEDNĄ taką osobę to pogadamy. A nie taką która po wizycie u prostytutki ma dylematy w stylu:

- ONA mi dała, nadal nie wiem co zrobić by związać się z innymi żeby też mi 'dała'
- wow, 'zamoczyłem' ale znów nie mam okazji, chyba muszę pójść znowu
- byłem i nie było tak fajnie jak pisali, seks jest do dupyyyy
- byłem i mam wyrzuty sumienia
- byłem i poznałem teraz dziewczynę, czy i jak jej o tym powiedzieć?

Jak dla mnie takie coś to już by była jakaś przesada!
Zachciało mi sie ide do agencji płace wychodze i było by na tyle. No ale oczywiście nie!!! To było by za proste! Musze tam sie czegoś nauczyć, bo jakże by inaczej?  No i znowu jakieś obowiązki smile A jak im nie podołam, to co to będzie!

Posty [ 2,731 do 2,795 z 7,267 ]

Strony Poprzednia 1 … 41 42 43 44 45 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024