Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 7,266 ]

196

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ciemnooki napisał/a:

Zresztą pytałem wcześniej ale może Ci to jakoś umknęło - CO by Ci się stało jakbyś do tej dziewczyny nie poszedł "podymać"? Jakaś krzywda? Gdzie masz szacunek do siebie? Bo o szacunek do niej to nawet nie pytam bo pewnie nie ma po co ...

Spoko majonez odpowiem Ci wiec, krzywda by mi sie nie stała to jest rzecz jasna, ale dlaczego mam sobie odmawiac przyjemnosci? Zycie jest krótkie, pełne cierpień i bólu wiec czemu sobie nie pozwolić na odrobine szczegółnej przyjemnosci. Jest takak możliwosc wiec korzystam z niej. Ty jak nie chcesz to twoja sprawa.
Szacunek do siebie to ja mam, pójscie do prostytutki to mój był zamiar, to była decyzja moja, ja to zrobiłęm z własnej woli, zgodnie z założeniami, nikt mnie nie zmusił tak jak ja nie zmuszam tej dziewczyny do tej co chodze żeby mi sie dawała za kase to też jej wybór, wiem o niej duzo, nie robie jej krzywdy i ja też traktuje z szacunkiem.
Jeszcze jedno to że poszdłem raz, drugi.. i piąty do prostytutki to nie znaczy ze tez bede zaliczał wszystkie i robił z siebie jakiegoś ruchacza, bo to nie jest zgodne z moimi załozeniami, nie bede robił czegoś wbrew sobie. Podoba mi sie ta jedna do niej chodze i nie mysle o innych pań do towarzystwa.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ciemnooki napisał/a:

A kto powiedział że zamierzam czekać z założonymi rękoma i czekać aż mi jakaś sama "wpadnie w ręce"? Nie chciałem to nie sypiałem z pierwszą lepszą - proste jak drut. I sry ... ja nie szukam "laski na seks" tylko dziewczyny którą bym kochał a nie "używał" sobie do zaspokajania swoich potrzeb których to jak widać Ty i inni wypowiadający się tutaj faceci nie potraficie powstrzymać. Zresztą pytałem wcześniej ale może Ci to jakoś umknęło - CO by Ci się stało jakbyś do tej dziewczyny nie poszedł "podymać"? Jakaś krzywda? Gdzie masz szacunek do siebie? Bo o szacunek do niej to nawet nie pytam bo pewnie nie ma po co ...

Wiesz jak byłem w 4 długich związkach z fantastycznymi kobietami i po drodze miałem kilka przelotnych przygód ( nie za pieniądze , tylko przez mój urok osobisty big_smile ) to trudniej mi wytrzymać bez sexu skoro go zaznałem i miałem często niż prawiczkowi jak ty , nie uważasz ?

Ciemnooki napisał/a:

Kto powiedział że jestem niedołęgą? A może właśnie trafię na taką dziewczynę która to doceni i o wiele lepiej będzie jej smakować seks ze mną gdzie oboje będziemy się siebie uczyć a nie z taką osobą jak Ty która jak widać niejedno już "zaliczyła" i uważa się za mędrca w sferze stosunków damsko - męskich.

Każdy może wyrazić swoją osobistą opinie , więc ja uważam ,że TAK , w pewien sposób jesteś niedołęgą.Masz 24 lata jesteś prawiczkiem i opowiadasz o tym na forum dla kobiet ....
i chyba sam nie wierzysz w to co piszesz sad
Każdy wyraził swoje zdanie i przy nim zostanie , obrońcy moralności i tak nikogo nie nawrócą , jedynie mogą się dowartościować tym ,że są tacy nieskazitelni hehe

198 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-27 19:32:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

shedir kiepskich facetow musialas spotkac w swoim zyciu, ze tak skrzywili Ci spojrzenie na wszystkich mezczyzn,smutne troche.
truskaweczka19 daj spokoj, jak ktos nie toleruje odmiennego zdania , to jego problem.

199

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ziomek napisał/a:

Każdy może wyrazić swoją osobistą opinie , więc ja uważam ,że TAK , w pewien sposób jesteś niedołęgą.Masz 24 lata jesteś prawiczkiem i opowiadasz o tym na forum dla kobiet ....
i chyba sam nie wierzysz w to co piszesz sad

Po pierwsze jeszcze nie mam 24 lat, po drugie jak już pisałem głównym powodem tego że nie mam teraz dziewczyny jest to że do tej pory jakoś specjalnie jej nie szukałem bo:
- primo - nie czułem się odpowiednio dojrzały emocjonalnie i "czasowo" by wchodzić w jakiś związek
- secundo - nie widziałem dookoła siebie dziewczyny do której chciałbym się zbliżyć poza jednym przypadkiem ale niestety nie wyszło mi z nią

Co z tego że wypowiadam się na forum dla kobiet? Lepiej żebym pił pod blokiem z "ziomalami", pił do lustra czy ćpał w samotności? A może jak Ty narzekał jakie to kobiety złe, be i w ogóle "mam dość próbowania więc sobie pójdę na dziwki" - sam się "chwalisz" takimi rzeczami na forum DLA KOBIET a wytykasz mnie takie rzeczy. Ciekaw jestem do kogo one mają więcej szacunku - do Ciebie czy do mnie? Hm?

200

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mężczyzn spotkałam różnych, z każdego końca i bardzo się z tego ciszę bo dzięki temu wiem jacy są lub potrafią byc. Doceniam to że są inni niż kobiety i patrzą na świat inaczej i dlaczego i nie próbuje z nich zrobić kobiet. To jakie mam poglądy na dany temat to raz wiele własnych doświadczeń a dwa coś co powoduje że mężczyźni lubią mi się zwierzac i opowiadac o swoich problemach bo wiedzą że nie wyglądam tego i nie będę z góry go potępiala, a dwa trochę zawód jaki mam. I uwierz jest to dalekie od tego co mówią żoną  albo dziewczynom,oczywiście nie wszyscy ale często tacy,których nigdy bym nie podejrzewała. Owszem jest wielu świetnych facetów i taki jest mój mąż, za takiego go uważam ale ręki sobie obciąć nie dam. A na forum "związki,rozwód i zdrada" masz tego.potwierdzenia.

201

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Akurat ja kiedys pracowalam z wieloma facetami , ktorzy rowniez lubili mi sie zwierzac.
Duzo sie nasluchalam, do tego pracowalam  w firmie , gdzie poznalam najrozniejsze problemy, fantazje i zdanie facetow na rozne tematy.
Ja mysle , ze to tez zalezy , kogo bylo nam dane spotkac w zyciu.
Oczywiscie znam tez takich , ktorzy chetnie skorzystaliby z uslug prostytutki , ale dziwnym zbiegiem okolicznosci sa to faceci malo wrazliwi i malo inteligentni, do tego kobiety traktujace przedmiotowo.
Nie mowie , ze kazdy , ktory chodzi tam , jest taki ,oczywiscie ze nie.
Nie zmienie jednak zdania i bede nadal twierdzila , ze do prostytutek chodza desperaci , ktorzy juz chyba na powazne zainteresowanie ze strony kobiet liczyc nie moga.
Zaden szanujacy sie facet tam nie pojdzie.
Takie jest moje zdanie.
Dlaczego Ciemnooki , choc nie ma dziewczyny i ma problem z jej znalezieniem , nie chodzi tam ?mozna?mozna.

202

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

Dlaczego Ciemnooki , choc nie ma dziewczyny i ma problem z jej znalezieniem , nie chodzi tam ?mozna?mozna.

Jeszcze nie chodzi tam smile

Dobra, dobra Fammefatale zarówno dla ciebie jak i dla innych kobiet jest to po prostu zło. Jakby prostytucja nie istniała wtedy by nie było problemu, ale co zrobić, w zdecydowanie wiekszosci przypadków nikt te laski nie zmusza do uprawiania seksu za kase, a ze są hmm zwykle atrakcyjne i w dosc łatwy sposób można je "mieć", to czemu nie skorzystać z takiej oferty i nie masz racji ze ktoś sie nie szanuje, ale sorry masz swoje zdanie byłbym zapomniał.

203

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Dlaczego Ciemnooki , choc nie ma dziewczyny i ma problem z jej znalezieniem , nie chodzi tam ?mozna?mozna.

Jeszcze nie chodzi tam smile

Och ... uwielbiam ludzi którzy nie znając mnie wiedzą ode mnie lepiej co zrobiłem, jaki jestem, co zrobię i do czego lub nie jestem zdolny.

Dla Twojej wiadomości - nie, nigdy nie pójdę do prostytutki / agencji czy innej studenckiej / osiedlowej dajki. Mam swój honor, któryś z was pisał że nie jest atrakcyjny więc nie ma szans na dziewczynę - tu bardzo ładnie pokazane zostało to że nie szuka dziewczyny by z nią być i ją kochać tylko żeby z niej ... khem ... korzystać. Poza tym - to zabawne, "jestem brzydki, nie mam szans u 'normalnej' dziewczyny więc zapłacę innej żeby to ze mną zrobiła" o taaak ... na pewno będzie skakała z radości że musi pójść do łóżka z jakimś brzydalem ... I wy tu mówicie że u prostytutek nie ma przedmiotowego traktowania siebie nawzajem i tym podobne? Dajcie spokój, to już żałosne się robi.

204 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-27 21:08:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No tak Marcin84 , nie ma to jak pojscie na latwizne. Po co sie starac poznac kogos , stworzyc jakis zwiazek , cos wartosciowego , kiedy mozna isc do prostytutki i miec ja od razu big_smile
Tylko jaka to przyjemnosc robic to z kims , kogo miala polowa miasta?I dlatego jestes tylko jednym z wielu?
Pewnie , bo seks to tylko zaspokojenie swoich potrzeb. Jestesmy zwierzetami przeciez , nie? wink

205 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-27 21:21:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zwróciłbym wam uwagę że wyjątkowo bezsensowne i głupiue babskie gadanie tu panuje (takie mętne, polegające na grze skojarzeń pozytywnych lub negatywnych, technicznie rzecz biorąc problemów nie istniejących) gdyby nie to że to babskie forum więc gadajcie sobie tak. ALe tylko pozwole se zauważyć Ciemnooki że gadasz jak baba.

206

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Za to Solstafir , Twoj komentarz ma najwiekszy sens big_smile
Wpadles na chwile , napisales cos w stylu : baba to jednak baba , nic konkretnego i madrego do dyskusji nie wniosles i myslisz , ze jestes fajny wink big_smile
Pozdrawiam.

207 Ostatnio edytowany przez Robson (2011-06-27 21:47:52)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciemnooki moim zdaniem to Ty jeszcze bardzo mało o życiu wiesz. Oczywiście możesz mieć swoje zdanie na ten temat ale ja mam inne. W którymś ze swoich postów zapytałeś się mnie czy mam szacunek do siebie bo o szacunek do kobiet to nawet mnie nie podejrzewasz. Nie lubię o tym pisać ale zrobię wyjątek. Tak się jakoś moje życie potoczyło, że jestem psem. Od pewnego czasu zacząłem robotę w służbie kryminalnej. Tutaj bardzo dużo zobaczyłem na oczy. Cały ten świat prostytutek, sutenerów, gwałcicieli, morderców, pedofilów, narkotyków itp itd. Całego to gówno tego świata mam dzień w dzień przed oczami. Na prawdę mimo 24 lat na karku spotykałem rzeczy których Ty nawet na filmach nie widziałeś. Nie raz zdarzało mi się robić po 24h NON STOP. Poświęciłem swoje życie prywatne, a w zasadzie wyrzuciłem je do kosza, żeby trochę to zło naprawić. Czy ja wiem co to jest moralność? Wg Ciebie nie wiem ale napiszę Ci tylko tyle, że nie raz zdarzało mi się moją ciężką pracą wsadzić do puszki nie jednego sutenera, gwałciciela etc. Zdarzało mi się na własnych rękach nieść pobitą do nieprzytomności i zgwałconą kobietę z bagażnika do karetki. Nie raz zdarzało mi się harować w robocie, żeby doprowadzić niejednego sutenera przed oblicza Temidy. I jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy ale nie będę o tym pisał. Ale masz rację ..... po tym wyraźnie można stwierdzić, że nie mam szacunku do drugiego człowieka. W ogóle. A do kobiet to już w ogóle. Traktuje je wszystkie przedmiotowo ;] To nic, że tyle dobrych rzeczy w życiu robiłem. Byłem kilka razy u prostytutki więc nie szanuję nikogo i nie mam żadnych ale to żadnych wartości.

A Wy Drogie Panie, mając 20-25 lat, żyjąc szczęśliwie w związku albo mając przerwę ale związki przeżywające już w wieku -naście nie możecie krytykować facetów, którzy mają po 25-35 i korzystają z prostytutek. Bo Wy miałyście sex z miłości. Tacy faceci nie. Więc jeżeli koleś trzyma tyle czasu swoje "prawictwo" to na prawdę w którymś momencie to pada na mózg. I Wy nigdy się nie dowiecie jak to jest być załóżmy 35 letnią dziewicą. Ale mogę się założyć, że jeżeli niektóre z Was by dożyły do 35. roku życia będąc dziewicami to naprawdę uwierzcie mi, że poziom frustracji byłby OGROMNY!!!!!!! A faceci tacy, którzy są sami też są sfrustrowani i jakoś tą frustracje chcą rozładować.

Femmefatale, zadałaś mi pytanie więc Ci odpisałem mailem wink

208 Ostatnio edytowany przez Szczurunia (2011-06-27 22:47:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:
Anechoreta napisał/a:

Nie umówisz się i tak z żadną z forumowiczek

Anechoreta a to było śmieszne:)

Solstafir dobrze zrobiłeś ze poszedłeś sobie na seks do jakieś seks bomby ja podzielam twoje zdanie. Też chodze do takiej jednej zajebistej laski, normalnie marzenie, jest niemalże idealna do seksu i w dodatku pogadać też z nią można.

Rady nie od parady big_smile

Uśmiałam się czytając twoje posty smile Znawca kobiet prosto z burdelu. I nawet wie, co wszystkie kobiety lubią w łóżku a czego nie, no istny ideał smile


A tekst "i pogadać z nią można" to mistrzostwo świata - takie "wow nie dość, że to coś można ruchać to jeszcze to mówi" big_smile

Zazdroszczę twojej przyszłej partnerce. Taki facet to skarb, zawsze szukałam kogoś kto przeleci pół burdeli w mieście, specjalnie po to, żeby mi później w łóżku dobrze robić. Co za heroizm, co za poświęcenie.

A co do tego, że prostytucja istnieje od zawsze... jest takie prawo rynku nie wiem czy znasz, bo skomplikowane jest jak diabli - popyt nakręca podaż, nigdy odwrotnie.

Robson, a co byś zrobił jakby tą pobitą, przymuszaną do seksu dziewczyną, którą spotkałeś w swojej pracy była ta z której ty "skorzystałeś"? Mówisz o swojej misji naprawiania świata. Ja tu widzę podwójną moralności i tyle.

I jeszcze fajna rzecz mi się nasunęła: Panowie uważają, że "lepiej znają życie" i stosują protekcjonalny ton wobec osoby, która go nie uprawiała. No bo jak wam ktoś obciągnie czy da dupy to nagle iluminację przeżywacie i wlewa się w was mądrość życiowa? Czy może jak sperma spływa to mózg się wam odblokowuje? A może to ów tajemniczy kontakt z dziwką sprawia, że ona, jako wasz duchowy mentor napełnia was kosmiczną świadomością świata?

209

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Szczurunia, nie pisz takich rzeczy, bo daję słowo, zatchnę się albo zakrztuszę ze śmiechu i będziesz mnie miała na sumieniu !!

210

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Podwójna moralność. Hehe. No dobrze skoro tak uważasz to luz.
A co do tego "skorzystania" to mam obeznanie w temacie i wiem, która dziewczyna robi to z własnej woli. I to obeznanie nie polega, że każdego dnia jestem w burdelu ale z racji wykonywanego zawodu.

211

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Paulina20 napisał/a:

No, to teraz już rozumiem, szczególnie jeśli to była przeszłośc. A możesz szerzej opisać, jak cię to zepsuło? Nie wiem, jak to do końca rozumieć,a zaciekawiłeś mnie.

Napiszę;).

Zmieniłem się po rozstaniu z moją dziewczyną,ale na szczęście długo te ogłupienie nie trwało,więc nie zepsuło mnie to w żaden sposób,ale namieszało trochę w głowie zanim wszystko wróciło do normy.A jak to wyglądało,to postaram się to zobrazować ,a więc tak.

Nasze spotkania,nie wyglądały tak,że ja chciałem się z Nią po prostu przespać i czerpać z tego przyjemność,zależało mi na tym,aby ten seks pomógł mi zapomnieć o mojej byłej,chore prawda?
Szkoda,że na samym początku tego nie zrozumiałem.
Każde kolejne spotkanie coraz bardziej uświadamiało mi,co muszę zrobić.W końcu zakończyłem tę znajomość i całkowicie urwałem kontakt.

Krótko po zakończeniu znajomości,dopadł mnie bardzo duży kac moralny(wiedziałem,że tak będzie).Na samym początku poleciała w dół samoocena,ponieważ uważałem,że żadna kobieta,nie zechce kogoś takiego jak ja,bardzo źle się czułem również z tym,że Ją skrzywdziłem,pomimo tego,że układ był jasny(tylko seks),to i tak czułem,że to moja wina.Oczywiście ta znajomość,nie wpłyneła w żaden sposób na zapomnienie mojego byłego związku,wręcz przeciwnie.W dodatku czułem się jak bym był jakimś desperatem(i słusznie w sumie).Późniejszą fazą były imprezy w celu zapomnienia o związku jak i również o seksie który miał zatrzeć ślady związku i zabić te uczucie.Więc teraz alkohol miał poradzić sobie z tym wszystkim i było dobrze kiedy w głowie szumiało,lecz gdy przestawało szumieć dopadał mnie podwójny kac(moralny jak i ten po imprezowy),lecz koledzy wyznawali taką zasadę:?czym się strułeś tym się lecz?,więc jako jeszcze zagubiony idiota ''leczyłem'' się.Długo tak,nie wytrzymałem,marny ze mnie towarzysz do kieliszka,nigdy za alkoholem nie przepadałem.Picie,imprezy również się zakonczyły na szczęście.
Również przez pewien okres doskwierała mi samotność,nie mogłem o tym z nikim porozmawiać i wyrzucić,to z siebie,no bo niby z kim?Z kolegami?Przecież większość chciałaby być na moim miejscu i poużywać sobie trochę.A poza tym,to uchodziłem wśród znajomych za porządnego faceta,więc byłoby mi wstyd o tym mówić.Tak,więc dusiłem to w sobie,aż udało mi się,to stłamsić.
Zauważyłem,że tylko czas jest najbardziej skuteczny i tylko on leczy wszystkie rany.Gdybym nie był taki głupi,to byłoby inaczej,ale cóż czasu niestety cofnąć się nie da.
Później zająłem się treningami które zaniedbałem,zaległościami na uczelni,nałożyłem sobie dużo obowiązków w pracy i to mi pomogło najbardziej,bez jakiegokolwiek zrycia psychiki:).

Więc ogólnie,nie polecam metody klina na zranione serce,również chadzania na prostytutki ze względu na samotność lub ochotę(którą można opanować),no chyba,że u kogoś kręgosłup moralny nie istnieje i chodzi tam bez najmniejszego uszczerbku dla mózgownicy.

Paulina mam nadzieję,że wyjaśniłem chociaż trochę?:)
Napisałem trochę za dużo o prywatnych sprawach,ale co tam i tak jestem anonimowy od szyi w górę hehe.

P.S.
Panowie z tej drugiej strony barykady,nie wdawajcie się ze mną w żadną dyskusję nt tego,co tutaj napisałem ponieważ jesteśmy z całkowicie innych światów,jak również o innych poglądach.

212

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Na tym polega forum, żeby dyskutować ;]

213

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Szczurunia lepiej chyba tego ujac sie nie dalo haha big_smile
A tak serio , to tez nie rozumiem dlaczego niektorzy uwazaja , ze lepiej zycie znaja.

214 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 07:00:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ja rozumiem irytacje dziewczyn ktore prawdopodobnie podswiadomie boja sie ze ich przyszly partner czy te ten obecny korzysta z takich uslug tym bardziej ze w tych czasach naprawde jest to na kazdym osiedlu, nie trudno tam trafic ;D podobnie nerwy ze te kobiety ktore tam pracuja sa przez chlopakow traktowane instrumentalnie,( jak wiekszosc kobiet nie tylko prostytutki, ale o tym zapominacie napisac ;p) zastanawia mnie tylko dlaczego  to faceci ktorzy tam chodza nie napisali o tych dziewczynach zlego slowa, natomiast wy czyli osoby steptyczne nie jedno krotnie nazwaliscie je szmatami, dziwkami, dziwne okazujecie im wspolczucie ;D ale jak czytam posty np koleg ciemnooki to mam powaznie watpliwosci co do jego plci ;D jesli jest jak piszesz to pomysl o jakims specjaliscie ktory ci pomoze zrozumiec co tak naprawde cie kreci...  oceniasz osoby co uprawiaja w taki a nie inny sposob sex przy czym nigdy go nie oprawiales ( nawet nie pisz ze z wlasnego wyboru)  malo, albo nic nie wiesz o pozadaniu, prawdopodobie nawet podnieceniu. bo sam pisales ze byla tylko jedna dziewczyna ktora cie interesowala, masz 23 lata i twoje zycie erotyczne opiera sie  na pukaniu w jajko, czytaniu sprosnych postow na forum, filmach porno, czy tez niesmiale spojrzenia przez zaslonieta zaslonke na zgrabny tylek sasiadki i z szyderczym usmiechem czekasz na kolejne spotkania... nie jestem specialista ale to nie jest chyba normalne, calkowity zanik testosteronu, czy ty naprawde liczysz ze jakas z tych dziewczyn sie z toba tu umowi ? ty jestes jak kolezanka z ktora mozna pogadac, pobiegac na zakupach i nie bedzie marudzic ze siedzi w tym sklepie 30min. sam nie wiem czy to co piszesz jest prawda czy tylko chcesz byc fajny i lubiany. wyskoczyles tu o szacucnku,  twoj cyt do ziomek... Ciekaw jestem do kogo one mają więcej szacunku - do Ciebie czy do mnie? Hm? do zadnego z was, no chyba ze myslisz ze poprzez kilka literek mozna u kogos zyskac szacunek ;D co jeszcze zakocha sie ktoras w twojch pogladach ktore nie roznia sie doslownie niczym od niej ;D nie rob z siebie kobiety! jestes facetem to sie tak zachowuj, domyslam sie co napiszesz, ale nie, nie chodzi mi o to zebys chodzil do balaganow, nie kazdy chce, czy tez ma odwage isc do takiego miejsca. jesli cie urazilem naprawde przepraszam ale ja tak to widze( co nie znaczy ze tak jest ;p)jak bys na sile chcial tu sie komus spodobac piszesz i wtorujesz dziewczynom ktore maja takie a nie inne zdanie. zastanow sie czy to ty, czy poprostu liczysz na kolejny cytat z twoim nickiem od jednej  z forumowiczek z pochwalami jaki ty jestes wyjatkowy ;D obudz sie!

moje podsumowanie po przeczytaniu kilku postow, jedni tam chodza z braku powodzenia, inni z braku czasu, ciekawosci, zwyklej zabawy. ale nie padla odpowiedziec co w tym zlego ? skoro 2 strony sa zadowolone.

215 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-06-28 01:44:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

pauluna razem z kolezanka fame rozumiecie moje posty na swoj sposob, temat jest o agencjach towarzyskich i ogolnie postrzeganie takich miejsc, ja je tam postrzegam jako zabawe. nie napisalem nic ogolnie jak traktuje sex,  wiec ty nie czytasz ze zrozumieniem.

Może dlatego, że jedno z drugiego logicznie wynika? Co się w agencjach robi.. czekaj.. uprawia seks? tongue Czy można traktować seks poważnie i jednocześnie traktować to jako zabawę? Hello?
Już nie udawaj, że nagle do seksu masz takie konserwatywne podejście, bo sam sobie zaprzeczysz - parę razy pisałeś, że jest to dla ciebie zabawa. Pewnie i byłbyś zdolny uznać go za  ''coś więcej'',ale jednak nie w takim stopniu jak koleżanka Truskaweczka19, na przykład wink

Szczurunia, mistrzowska jesteś, kobieto big_smile Post dnia, albo i miesiąca tongue ''Hej, toto wygląda i jeszcze mówi, full service'' tongue

Tommy, ślę podziękowania za zobrazowanie tego, fajnie, że ci się chciało opisać wink Mam pytanie - czy gdyby ona się nie zakochała, czy gdyby wszystko wciąż pozostało w sferze ''niezobowiązującej'', to też miałbyś takiego kaca? Czy mniejszego?A może żadnego?
Rozumiem, że niby fizycznie czerpałeś przyjemnośc, ale psychicznie czułeś do siebie niesmak?

216 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 02:28:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

paola, niesty musze cie zmartwic sa rozne rodzaje seksu, faceci jak i nie uwierzysz kobiety widza roznice w seksie z kobieta  ktora sie kocha a z przypadkowa seksem podobnie z agencij.tak wiec...
Czy można traktować seks poważnie i jednocześnie traktować to jako zabawę?

tak mozna smile jak bys przeczytala kilka postow to bys zrozumiala ze seks w agencjach, z przypadkowymi dziewczynami traktuje jako zabawe. a o seksie z osoba ktora kocham, nic nie napisalem bo nie o tym temat! bardzo cie prosze przestan wymysliac co ja robie, czy tez nie robie ;D pozdrawiam

217

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

NieInteresujSie,
Uwazasz, ze jesli faceta nie kreca wizyty w agencjach i smialo o tym mowi , to albo sie komus podlizuje, albo jest malo meski?
To absurd, co piszesz wink

218 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 03:48:23)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

jak moge to twierdzic, skoro na koncu mojego postu napisalem ze

ale nie, nie chodzi mi o to zebys chodzil do balaganow, nie kazdy chce, czy tez ma odwage isc do takiego miejsca.

ja rozumiem ze nie kazdy ma ochote tam isc. chociaz powodow nikt nie napisal wiarygodnych. to co napisalem bylo spowodowane tym co on wypisuje, sa inni mezczyzni co rowniez napisali nie dzieki jakos o nich slowem nie wspomnialem,   to nie jest wytlumaczenie ze go nie kreca, bo tego nie wie, nie byl tam. powiem krotko nie traktuje powaznie kogos kto krytykuje kogos za cos o czym nie ma zielonego pojecia, malo ze w zyciu nie przekroczyl progu takiego miejsca, to normalne meskie zachowanie jest mu obce, niech jeszcze napisze ze sie nie masturbuje,  nie drapie po jajkach, wyjmuje wlosy z umywalki, czy tez nie prezy do lustra to mu aureole zakladac i jako mlody bog , bedzie swiecil przykladem dla zdemoralizowanych mezczyzn jak ja sad

219 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-28 02:33:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A mi chodzi o Twoj tekst : "jestes facetem to sie tak zachowuj", wiec juz sie nie wykrecaj tongue
Masz dziwne pojecie meskosci. Jesli wedlug Ciebie chodzenie do agencji , seks bez uczucia , prezenie sie w lustrze i inne tego typu rzeczy , swiadcza o meskosci, to sorry ale musze Cie rozczarowac ,  NIE tongue

220

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Szczurunia napisał/a:

A co do tego, że prostytucja istnieje od zawsze... jest takie prawo rynku nie wiem czy znasz, bo skomplikowane jest jak diabli - popyt nakręca podaż, nigdy odwrotnie.

Ten popyt to naturalny instynkt czlowieka wiec jak chcesz sprawic zeby znikl? Tak dlugo jak bedziemy ludzmi prostytucja bedzie istniec


Szczurunia napisał/a:

A tekst "i pogadać z nią można" to mistrzostwo świata - takie "wow nie dość, że to coś można ruchać to jeszcze to mówi"

Zauwaz ze to ty bedac taka zabawna chcesz wmowic komus ze traktuje te dziewczyny jak przedmiot , choc on sam pisze co innego, wiec jak tu z toba dyskutowac






tommy88 napisał/a:

Więc ogólnie,nie polecam metody klina na zranione serce,również chadzania na prostytutki ze względu na samotność lub ochotę(którą można opanować),no chyba,że u kogoś kręgosłup moralny nie istnieje i chodzi tam bez najmniejszego uszczerbku dla mózgownicy.

to oczywsita glupota pisanie ze ktos kto byl na dziwkach jest pozbawiony kregoslupa moralnego, rzeczywiscie dyskusja nie ma sensu




fammefatale napisał/a:

Nie zmienie jednak zdania i bede nadal twierdzila , ze do prostytutek chodza desperaci , ktorzy juz chyba na powazne zainteresowanie ze strony kobiet liczyc nie moga.
Zaden szanujacy sie facet tam nie pojdzie.
Takie jest moje zdanie.

Twoje zdanie rozmija sie z prawda

fammefatale napisał/a:

Pewnie , bo seks to tylko zaspokojenie swoich potrzeb. Jestesmy zwierzetami przeciez , nie?

TAK smile

fammefatale napisał/a:

A tak serio , to tez nie rozumiem dlaczego niektorzy uwazaja , ze lepiej zycie znaja

moze sa lepszymi obserwatorami/lepiej umieja analizowac fakty i wyciagac wnioski


mnie juz zmeczyla ta dyskusja, to moj ostatni wpis smile

221 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 08:46:42)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

A mi chodzi o Twoj tekst : "jestes facetem to sie tak zachowuj", wiec juz sie nie wykrecaj tongue
Masz dziwne pojecie meskosci. Jesli wedlug Ciebie chodzenie do agencji , seks bez uczucia , prezenie sie w lustrze i inne tego typu rzeczy , świadczą o męskości, to sorry ale musze Cie rozczarowac ,  NIE tongue

widzisz, dlaczego piszesz coś czego ja nie napisałem sad czy ja mówilem ze chodzenie do agencji jest oznaka meskosci ? no nie. bo musial bym byc debilem. to jest nawet słodkie jak wy wierzycie w co to piszecie, tu kolega napisal ze niektórzy mało wiedza o życiu i co 2 post pokazuje ze miał racje. same sie oszukujecie. teraz napisze cos co teoretycznie wie kazdy, prawie kazdy facet chcial by isc do dobrej agencij gdzie profesjonalna dziewczyna spelni jego kazda zachciankę, (fantazje,seks za pieniądze, nie udawajcie ze same nigdy o tym nie fantazjowaliscie) i większość z tych facetow tam idzie. poza ciemnookim on  dzielnie walczy o honor mężczyzn na forum ;D (tak drogie sceptyczne panie, wasz facet prawdopodobnie tez byl a jesli  jeszcze nie to na 100% o tym myslal) a to ze przy kobietach sie mówi inaczej o niczym nie świadczy sa rzeczy ktorych sie partnerce nie mówi bo g**** wniosą a tylko zaszkodza. panie powinny wiedzieć o czym mowa, no chyba ze wy nie macie tajemnic o których  nie warto gadac ;D. to jak z kolega;bratem waszego chłopaka który wam sie fizycznie podoba ale jak wybranek sie pyta to lepiej nie mowic jak jest, czy tez o sprośniejszym seksie z byłym chłopakiem, nic nie wniesie nikogo nie krzywdzi a moze zaszkodzic. chodza tam nie z desperaci, brakiem powodzenia, czy tez setki pierdol ktore tu wymysliscie tylko z ciekawości, z czasem sie to zmienia. MOIM zdaniem kazdy facet ktory nie był i głośno krzyczy ze nie pojdzie jak i ten co byl ale  uciekl i zasłania sie honorem, kręgosłupem moralnym czy tez innymi wymówkami które mnie nie przekonują jest po prostu za bardzo nieśmiały, wstydzi sie tam isc, mysli ze sie dziewczynie nie spodoba co za tym idzie nie ma możliwosci by sie dobrze bawić, a taki facet znajdzie tysiace wymówek, argumentów zeby tylko sie nie przyznaż ze sie wstydzi  np rozebrać przy dziewczynie. nieśmiałość tu nie pomaga. sa 2 powody przed którymi jestem w stanie sie ugiąć to wrażliwość... bo wiem ze sa mężczyźni którzy sa [color=#FFooo]nad [/color]wyraz wrażliwi, chociaż moim zdaniem to depresja a nie tam wrodzona wrażliwość.  i brak meskiego towarzystwa to nie idzie sie zdemoralizować ;D bo samemu chodza wlaśnie albo ci już zahartowani albo ci desperaci, zazwyczaj sie idzie z kolega, czy tez cala wataha ;p pewnie wyjątki tez są, ale ja ich nie poznałem. ciemnooki taki misiowaty może on ?
a sa tez tacy co mówią jak jest, nie bylem, nie było okazji, na pytanie a pójdziesz odpowiada nie wiem. i w taka odpowiedz jak najbardziej wierze a nie jakieś nieudolne tłumaczenia ze moja nieugiętą moralność mi na to nie pozwala czy tez honor.

Zwracaj uwagę na pisownie
Moderatorka-apoteoza

222

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A co powiecie na taki powód pójścia do agencji (tak mój, podpisuje się pod nim z pełną świadomością) - byłem tam, ponieważ jestem tak zdesperowany, tak głodny jakiegoś uczucia ze strony innej kobiety, że nawet wiedząc iż to co dostanę będzie kłamstwem, udawaniem, na pokaz za pieniądze, nie mogąc pokonać drzemiących we mnie kompleksów, lęków i depresji, poszedłem tam z nadzieją, że nakarmię się tą ułudą by dać radę przetrwać jutro, pojutrze, miesiąc, rok...??

223

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

A tak serio , to tez nie rozumiem dlaczego niektorzy uwazaja , ze lepiej zycie znaja.

Bo może więcej widzieli, więcej przezyli, lepiej obserwują i maja z tym doczynienia, a nie siedzą tylko pod kloszem mamusi i tatusia ale uczestniczą w życiu które toczy się naokoło. Masz dopiero 22 lata i wydaje ci się, że widziałaś w życiu wszytko? To uwierz, że nie widziałaś i większość, a przynajmniej tej gorszej strony. którą daje życie.
Zgadzam się z tym co pisze Robson, NieinteresujSię czy xarxes mimo że wam nie jest to w smak bo boicie się zburzyć swoją idealna wizję świata i dopuścić, że w prawdziwym życiu przeważnie nie jest tak jak wy sobie to wyobrażacie. Sama pracuje w podobnej "firmie" jak Robson i widziałam i widze codziennie rzeczy, których wy sie tak boicie i nie dopuszczacie myśli, że takie może być życie albo nawet nie sądzcie, że takie rzeczy moga się dziać obok was, a nie w filmie. Na codzień widze kobiety, które po 20 latach odkryły że ich misiaczek ma podwójne życie, a ręke by dały sobie za niego odciąć, widze prostytutki, uzaleznienia, maltretowania, narkowtyki i wiele innych rzeczy. Ludzie którzy nad tym pracują poświęcają się kosztem swojego życia prywatnego, bo w takiej pracy nie specjalnie jest czas na randki, spotkania itd (choć są i tacy, którz życie sobie ułożyli) .  A odreagowac trzeba i swoje potrzeby człowiek też ma. Ciągle mówicie nigdy bym tego nie zrobiła/ł, nigdy nie zdradze, nigdy...nigdy...nigdy..mój facet nie może miec kobiet przedemna, nie może sypiać z kobieta bez stałego związku, nie może byc u prostytutki, nie mógł zdradzić innej, nie może oglądac porno,masturbować się... taaa....czeka was duże rozczarowanie, może nie odrazu bo na początku pewnych rzeczy sie niewidzi, niedostrzega, niedopuszcza do siebie  ale po czasie. Człowiek nie jest w stanie powiedzieć co zrobi, a czego nie gdy znajdzie się w jakiejś ekstremalnej i nowej sytuacji, to co mówicie jest na teraz i na sytułacje w jakich teraz żyjecie. Ja też w pracy słysze od wielu osób nigdy bym nawet nie przypuszczał/a że mogłabym/mógłbym zrobić coś takiego, a jednak. Życie. Zakres pracy mojego m to w dużej mierze kluby, dyskoteki, kluby nocne z tego co tu wypisujecie odrazu widać że nie macie zielonego pojęcia co się tam dzieje albo wogóle nie chodzicie, nie byliści. Nie wiecie co potrafia robić ludzie, partnerzy, mężowie, żony i to niby pod okiem patrnera ale zawsze da się coś wykombinować. Ludzie się zmieniają, lata związku robią swoje, nowe doświadczenia, środowiska wszytko to wpływa na człowieka i nie zawsze pozytywnie jak wam się wydaje.
I uwarzam podobnie jak Męska część forum, facet który ma dwadzieścia kilka lat, nigdy nie miał kobiety, siedzi na babskim forum i ciupie im żeby się podlizać jak to ważna dla niego jest ta pierwsza, pierwszy seks, nie onanizuje się ite ma problemy i kompleksy, a w was szuka potwierdzenia, że tak nie jest a wy mu to dajecie i pogrążacie jeszcze bardziej. Zobaczymy za kilka lat jak juz go przyciśnie naprawde mocno, będzie zdesperowany i zrobi wszytko. Radze rozejrzec sie trosze szerzej, nie patrzec tylko na to jak coś wygląda. Na tym forum jest tysiące przypadków tego jak zycie daje w kośc i wygląda, a kto by pomyślał?? i to tylko malutki ułamek tego wszystkiego. Nie mówcie moja mama, mój tata żyja razem, są szczęsliwi choc i on i ona byli dla siebie pierwszymi i tym podobne rzeczy. Wasza mama i tata żyli w troche innej rzeczywistości, troche innym świecie. Poza tym to czy są z tego powodu szczęsliwi wiedza tylko oni sami. Ile jest przypadków, że dziecko zrobiło się samodzielne i nagle rodzice się rozchodza bo....i tu można sobie już samemu dopisać. Fajnie, że wierzycie w tak idealny świat ale większośc z was upadek na tyłek będzie bardzo bolał, choć mam nadzieje że nie będzie was tak dużo.

224 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-28 10:33:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

teraz napisze cos co teoretycznie wie kazdy, prawie kazdy facet chcial by isc do dobrej agencij gdzie profesjonalna dziewczyna spelni jego kazda zachcianke, (fantazje,seks za pieniadze, nie udawajcie ze same nigdy o tym nie fantazjowaliscie) i wiekszosc z tych facetow tam idzie.

MOIM zdaniem kazdy facet ktory nie byl i glosno krzyczy ze nie pojdzie jak i ten co byl ale  uciekl i zaslania sie honorem, kregoslupem moralnym czy tez innymi wymowkami ktore mnie nie przekonuja jest poprostu za bardzo niesmialy, wstydzi sie tam isc, mysli ze sie dziewczynie nie spodoba co za tym idzie nie ma mozliwosci by sie dobrze bawic,

sa 2 powody przed ktorymi jestem w stanie sie ugiac to wrazliwosc... bo wiem ze sa mezczyzni ktorzy sa nadwyraz wrazliwi, chociaz moim zdaniem to depresja a nie tam wrodzona wrazliwosc.  i brak meskiego towarzystwa to nie idzie sie zdemoralizowac ;D

A przed powodem, że kogoś to po prostu nie bawi? Zaliczanie dziewczyn, które przed Tobą miały setki innych facetów? Której zależy TYLKO na Twojej kasie, a do tego kłamie, oszukuje, manipuluje facetem? Zgrywacie się na takich wielkich znawców życia, mówicie że to polska szara rzeczywistość a nie amerykański film, no jakie zjadacze rozumów, a tak naprawdę jesteście wzorem naiwności, jeśli sądzicie, że nauczycie się od nich jak dogodzić kobiecie- bullshit! Albowiem one muszą dać Wam odczuć, że jest im fajnie. Bo za to im właśnie płacicie- dowartościujecie się, bo kurczę, dogodziłem prostytutce, może jeszcze dacie napiwek, a na pewno wrócicie po więcej.

To jest właśnie fajne w byciu z kimś. Ja robię to wszystko z miłości, by mój ukochany był możliwie najszczęśliwszy, a ona? Ona dotyka Was za kasę, bierze do buzi za kasę, rozkłada dla Was nogi za kasę, ale za darmo to by na Was nawet nie spojrzała. Nie możecie mieć tego za darmo, więc kupujecie.

NieInteresujSie napisał/a:

a sa tez tacy co mowia jak jest, nie bylem, nie bylo okazij, na pytanie a pojdziesz odpowiada nie wiem. i w taka odpowiedz jak najbardziej wierze a nie jakies nieudolne tlumaczenia ze moja nieugieta moralnosc mi na to nie pozwala czy tez honor.

Naprawdę przerażająca jest wizja facetów z tego, co opisujesz. Z Twoich postów wynika, że każdy facet ma mózg umiejscowiony w okolicach rozporka, tylko po prostu część się nie przyznaje, albo ze wstydu korzystają z tego w głowie. :D

Szczurunia, chapeau bas!

EDIT. shedir... ja zdaję sobie sprawę, że życie może być okrutne. Ale wolę żyć ideałami, stawiać granice, i mówić "nigdy" niż dać sobie wkręcić, jaki ten świat okropny i ohydny, a samemu sobie obniżać przez to poprzeczkę. Moim zdaniem, nie tędy droga, bo to kolejne pójście na łatwiznę: slogan "takie jest życie" i nara.

225 Ostatnio edytowany przez shedir (2011-06-28 10:55:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

EDIT. shedir... ja zdaję sobie sprawę, że życie może być okrutne. Ale wolę żyć ideałami, stawiać granice, i mówić "nigdy" niż dać sobie wkręcić, jaki ten świat okropny i ohydny, a samemu sobie obniżać przez to poprzeczkę. Moim zdaniem, nie tędy droga, bo to kolejne pójście na łatwiznę: slogan "takie jest życie" i nara.

Absolutnie nie chodzi o to i masz racje. Ale trzeba wiedzieć jak jest i nie być naiwnym, zdawac sobie sprawe, że kobieta/mężczyzna to tylko ludzie i mylą się, opełniaja błedy, a w róznych sytuacjach czy środowiskach na ten sam temat albo ta sama sprawe inaczej zaragują. Nie nalezy uważać, że sa tylko złe rzeczy na świecie bo tak nie jest ale pewne rzeczy trzeba przyjąc.
Wiesz, każdy przychodząc pracowac do policji czy innej instytucji tego pokroju ma ideały w które wierzy i myśli że naprawi choc troche świat. Ale po latach tam juz niestety tak nie jest. Widzi się bezradnośc, bezsilność, zło które spotyka dobrych ludzi albo ludzi którzy z dobrych osób stali sie potworami. Człowiek sobie to jakos tłumaczy ale racjonalnego wytłumaczenia niema. Widzisz co z ludzi wychodzi.

226 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-28 11:28:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:
NieInteresujSie napisał/a:

teraz napisze cos co teoretycznie wie kazdy, prawie kazdy facet chcial by isc do dobrej agencij gdzie profesjonalna dziewczyna spelni jego kazda zachcianke, (fantazje,seks za pieniadze, nie udawajcie ze same nigdy o tym nie fantazjowaliscie) i wiekszosc z tych facetow tam idzie.

MOIM zdaniem kazdy facet ktory nie byl i glosno krzyczy ze nie pojdzie jak i ten co byl ale  uciekl i zaslania sie honorem, kregoslupem moralnym czy tez innymi wymowkami ktore mnie nie przekonuja jest poprostu za bardzo niesmialy, wstydzi sie tam isc, mysli ze sie dziewczynie nie spodoba co za tym idzie nie ma mozliwosci by sie dobrze bawic,

sa 2 powody przed ktorymi jestem w stanie sie ugiac to wrazliwosc... bo wiem ze sa mezczyzni ktorzy sa nadwyraz wrazliwi, chociaz moim zdaniem to depresja a nie tam wrodzona wrazliwosc.  i brak meskiego towarzystwa to nie idzie sie zdemoralizowac ;D

A przed powodem, że kogoś to po prostu nie bawi? Zaliczanie dziewczyn, które przed Tobą miały setki innych facetów? Której zależy TYLKO na Twojej kasie, a do tego kłamie, oszukuje, manipuluje facetem? Zgrywacie się na takich wielkich znawców życia, mówicie że to polska szara rzeczywistość a nie amerykański film, no jakie zjadacze rozumów, a tak naprawdę jesteście wzorem naiwności, jeśli sądzicie, że nauczycie się od nich jak dogodzić kobiecie- bullshit! Albowiem one muszą dać Wam odczuć, że jest im fajnie. Bo za to im właśnie płacicie- dowartościujecie się, bo kurczę, dogodziłem prostytutce, może jeszcze dacie napiwek, a na pewno wrócicie po więcej.

To jest właśnie fajne w byciu z kimś. Ja robię to wszystko z miłości, by mój ukochany był możliwie najszczęśliwszy, a ona? Ona dotyka Was za kasę, bierze do buzi za kasę, rozkłada dla Was nogi za kasę, ale za darmo to by na Was nawet nie spojrzała. Nie możecie mieć tego za darmo, więc kupujecie.

NieInteresujSie napisał/a:

a sa tez tacy co mowia jak jest, nie bylem, nie bylo okazij, na pytanie a pojdziesz odpowiada nie wiem. i w taka odpowiedz jak najbardziej wierze a nie jakies nieudolne tlumaczenia ze moja nieugieta moralnosc mi na to nie pozwala czy tez honor.

Naprawdę przerażająca jest wizja facetów z tego, co opisujesz. Z Twoich postów wynika, że każdy facet ma mózg umiejscowiony w okolicach rozporka, tylko po prostu część się nie przyznaje, albo ze wstydu korzystają z tego w głowie. big_smile

Szczurunia, chapeau bas!

EDIT. shedir... ja zdaję sobie sprawę, że życie może być okrutne. Ale wolę żyć ideałami, stawiać granice, i mówić "nigdy" niż dać sobie wkręcić, jaki ten świat okropny i ohydny, a samemu sobie obniżać przez to poprzeczkę. Moim zdaniem, nie tędy droga, bo to kolejne pójście na łatwiznę: slogan "takie jest życie" i nara.

oj ja widze ze ty czegos takiego jak wyciagnie wnioskow, dedukcja jeszcze nie opanowalas smile rozbawil mnie twoj dosc chaotyczny i bez sensu post, dlaczego bez sesnu? bo calkowicie nie zrozumialas poprzednich, na kazde z twoich pytan odpowiedzialem juz kilka postow temu ;D
chlopak jak idzie do balaganu, to po to zeby sie pobawic, i to nie on ma sie im podobac tylko one jemu! rozumiesz juz argument ze nie kazdy ma odwage tam isc? bo maja niskasamoocene i to oni chca sie podobac, i podolac w lozku, jak by to mialo znaczenie.
jak by kazdy facet postrzegal kobiety jak ty to bys pewnie przez swojego chlopaka pocalowana nie byla, ile przed nim mialas facetow, milosc francuska, itp itd. nie chcesz zebysmy was ZNOWU tak postrzegali.a moze wrocimy do dawnych czasow i korzystajmi z pietnowania i litery A zapewniam cie nie chcesz, no chyba ze u ciebie ciagle jest ten problem to pozostaje mi wspolczuc. wiec nie argumentuj iloscia facetow przedemna bo to nie jest istotne, nie roznisz sie fizycznie od wiekszosci tych dziewczyn ooo niespodzianka ;D zaskoczona co ze mimo ich sporej ilosci mezczyzn nie rozna sie od dziewczyny ktore miala np 4,5. one manipuluja facetem ? jak ? w jaki sposob mna manipulowaly te kobiety ? jedyne co moga robic to udawac ze im sie podoba, czyli wlascwie nie ma roznicy miedzy nimi a toba.  a rozbawilas mnie dokumetnie tym ze ja sie tam chodze uczyc jak dogodzic kobiecie ;DDD CZYTAJ UWAZNIE, wyciagaj wnioski, co do reszty tego co napisalas, wybacz ale nie bede rostrzasal sie nad histeryczka ktora od kilku stron powtarza farmazony ktore zostaly juz obalone przez kilku przedemna. zachowujesz sie jak zazdrosna dziewczyna ktora nienawidzi prostytucij z obawy ze jej bajkowy chlopak wyladuje w ramionach lubieznej dziwki! i bardzo cie prosze nie wmawiaj mi ze mam jakis problem z poznaniem dziewczyny, bo jak bys czytala te posty a nie rzucala okiem i wyrywkowa szukala slow dziwka to bys doczytala ze od jakiegos czasu nie chodze  nigdy nie mialem problemu z dziewczynami a obecnie mam dziewczyne.

227 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-28 14:26:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

oj ja widze ze ty czegos takiego jak wyciagnie wnioskow, dedukcja jeszcze nie opanowalas :)

Ty również, wielki pseudo-znawco życia. :) Nie mówiąc o tym, że bierzesz się za seks, a z poprawnym pisaniem idzie Ci opornie.

NieInteresujSie napisał/a:

chlopak jak idzie do balaganu, to po to zeby sie pobawic, i to nie on ma sie im podobac tylko one jemu! rozumiesz juz argument ze nie kazdy ma odwage tam isc? bo maja niskasamoocene i to oni chca sie podobac, i podolac w lozku, jak by to mialo znaczenie.

Mnie się wydaje, że to jednak Ty mnie nie zrozumiałeś (choć nie wiem, czy mogę to wytłumaczyć bardziej łopatologicznie). Znam na pęczki facetów, którzy po prostu brzydzą się prostytutek. Sama myśl o tym, ilu zostawiło w niej swoją spermę jest dla nich odpychająca, i nie ma to żadnego związku z nieśmiałością czy brakiem odwagi. Nie mówiąc o tym, że zdają sobie sprawę, ile w tych wszystkich jękach, prężeniu się, zachwytu nad facetem jest udawania, aktorstwa, zwyczajnego kłamstwa, i nie chcą brać udziału w tym teatrze. Wierzysz, że jesteś tak zachwycająco-zniewalający, że było jej dobrze akurat z Tobą? Dobre sobie.

Ten argument nadal nie dociera?

NieInteresujSie napisał/a:

no chyba ze u ciebie ciagle jest ten problem to pozostaje mi wspolczuc.

Ale se popuściłeś wodze fantazji, chyba tylko, żeby mi dopiec! :O Pudło, próbuj dalej. :)

NieInteresujSie napisał/a:

wiec nie argumentuj iloscia facetow przedemna bo to nie jest istotne

No jest istotne. Dla Ciebie nie ma znaczenia, czy dziewczyna była przed Tobą z 1, 2 czy 20 facetami? Dla mnie ma, może stąd ta różnica w postrzeganiu pewnych spraw.

NieInteresujSie napisał/a:

CZYTAJ UWAZNIE, wyciagaj wnioski

Życzę Ci tego samego, choć spektakularnych sukcesów się nie spodziewam. :)

NieInteresujSie napisał/a:

to bys doczytala ze od jakiegos czasu nie chodze i mam dziewczyne.

Doczytałam o tym, że już tam nie wizytujesz, ale że masz dziewczynę?! Oooo, w końcu coś ciekawego! Skoro masz w sobie tyle "odwagi", że chadzałeś do prostytutek, to pewnie masz jej na tyle, że wspomniałeś ukochanej o swojej przeszłości?



A teraz cytaty:
"Niezależnie od warstwy emocjonalnej, zaczynasz myśleć o nich i na nich patrzeć wyłącznie jak na pieniądze. Nawet o najprzystojniejszych z nich. Jak na zwykły dochód i zwykłą pracę. Takie skrzyżowanie ich marzeń, twojego aktorstwa, jakości sprzedawanego towaru, będącego dla ciebie już do zaakceptowania. Jak taniec z niechcianym, spoconym chłopakiem na dyskotece: da się przeczekać, byle tylko źle nie wypaść. Tym bardziej że zwykle pierwsze nagle zarobione złotówki wydajesz na mocno zaległe zobowiązania, palące inwestycje, potem coraz bardziej ekskluzywne zakupy, dające każdej z nas oczywistą satysfakcję."

"Starsze w zawodzie, mające już dystans do swej uczuciowości i seksualności, wyznają wręcz przeciwną dewizę: kocham wszystkich stałych, lub będących dobrym materiałem na stałego, klientów! Kocham bez uczuciowego zaangażowania, natomiast z wszelkimi jego zewnętrznymi oznakami! Mam dla nich błyszczące, wlepione w nich oczy, jestem na każde zawołanie, nie zabraniam żadnych seksualnych praktyk, a wręcz okazuję, że im bardziej odjazdy są szalone i nienaturalne, tym bardziej mnie rajcują, tym większe wrażenie na mnie robią, tym bardziej podniecają i zaspokajają."

"Najgorzej to jest tak po pół roku pracy. Doły finansowe zasypane, ciuchy nie mieszczą się już w małej szafie w wynajętym mieszkaniu, długów nie ma, najważniejszą motywacją dalszego kurwienia się jest utrzymanie boleśnie okupionego, ale już zaakceptowanego statusu. A to przecież o wiele mniej niż wcześniejsza walka o życie... Często zdarza się, że zaczynasz nienawidzić facetów, że trudno ci się zmusić do kolejnego wyjścia do klienta, że uciekasz z pracy, albo przestajesz do niej przychodzić. Nienawistnie gapisz się na samców paradujących ulicami... Rodzą się w tobie mściwe żądze."

228

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wiem busiu czy ta dyskusja ma sens , bo i tak niedlugo dowiesz sie , ze jestes za mloda , zeby wystarczajaco wiedziec o zyciu.
Rozumiem, ze w pewnym wieku nie mozna miec pogladow na dany temat i jesli juz jest sie przeciwko prostytucji , to niewiele sie wie o zyciu?
Niektorzy z Was naprawde probuja silic sie na wielkich znawcow, podajac w sumie glupie argumenty : bo Ty masz tyle lat i tyle.
Jesli w dyskusji z gory przekreslacie osoby , ktore sa mlodsze , zatem nie maja doswiadczen i nie wiedza nic , to moze zalozcie netkafejke dla ludzi w Waszym wieku i nadajcie jej tytul : Znawcy Zycia?
Odechcialo mi sie tu pisac. Wyraz swoje zdanie , a dowiesz sie , ze i tak sie nie znasz big_smile
Szkoda slow i czasu naprawde;)

229

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Paulina20 napisał/a:

czy gdyby ona się nie zakochała, czy gdyby wszystko wciąż pozostało w sferze ''niezobowiązującej'', to też miałbyś takiego kaca? Czy mniejszego?A może żadnego?.

Moralniak na pewno by był,bez względu na to czy pojawiłyby się uczucia czy też,ale nie wiem czy taki sam czy mniejszy.Z pewnością,nie przeszłoby to bez "echa" dla mnie.

Paulina20 napisał/a:

Rozumiem, że niby fizycznie czerpałeś przyjemnośc, ale psychicznie czułeś do siebie niesmak??.

Oczywiście,że czerpałem przyjemność z seksu,ale tak jak pisałem wcześniej,nie chodziło mi bezpośrednio o sam seks.Psychicznie czułem do siebie niesmak,ale nie na samym początku,dopiero po kilku spotkaniach i nie podczas seksu tylko po.Dlatego pytałem Robsona,co czuje jak wychodzi od prostytutki(odpowiedział mi,że nic nie czuje),niby dwie różne sprawy,ale chodziło o to samo przecież.
Powiem Ci jeszcze coś,bo zapomniałem napisać we wcześniejszym poście.Na samym początku  spotykania się z Nią dawały mi poczucie,że ze mną jest już ok skoro mogę się spotykać na seks, jest fajnie,dobrze się bawie,a Ona niech żałuje kogo straciła,a to wszystko guzik prawda,złudne myślenie z klapkami na oczach.
Mówię Ci ten cały okres,to był jeden wielki MIX w mojej głowie w wielkim stopniu połączony z głupotą oczywiście.

230

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A zauważcie jaki mądry post napisał Anechoreta (o ten ostatni mi chodzi)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

231 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-28 16:00:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Anechoreta napisał/a:

A co powiecie na taki powód pójścia do agencji (tak mój, podpisuje się pod nim z pełną świadomością) - byłem tam, ponieważ jestem tak zdesperowany, tak głodny jakiegoś uczucia ze strony innej kobiety, że nawet wiedząc iż to co dostanę będzie kłamstwem, udawaniem, na pokaz za pieniądze, nie mogąc pokonać drzemiących we mnie kompleksów, lęków i depresji, poszedłem tam z nadzieją, że nakarmię się tą ułudą by dać radę przetrwać jutro, pojutrze, miesiąc, rok...??

No i co zrobisz pojutrze, za miesiąc, za rok? Znowu tam pójdziesz? I tak bez końca? Wyobraź sobie siebie za 50 lat i zadaj sobie pytanie, czy tak chcesz przeżyć swoje życie? Karmiąc się kłamstwem, półśrodkami, zastępstwem czegoś prawdziwego? I to nie dlatego, że jesteś sraki czy owaki- tylko dlatego, że sam siebie już skreśliłeś i sięgnąłeś po to, co było może i łatwiejsze, ale czy lepsze?

Bo załóżmy że sytuacja Marcina84 czy NieInteresujSię jest zupełnie różna niż Twoja czy Robsona. Wy jeszcze nie wiecie, jak to jest być z kimś, i jak w takiej sytuacji smakuje seks. Na tym polu kształtuje Was prostytucja, która być może nawet dodatkowo skrzywi Wasze postrzeganie kobiet i seksu. Jestem prawie pewna, że jeśli ten stan rzeczy potrwa trochę dłużej, to znienawidzicie kobiety.

232

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja kobiet na pewno nie znienawidzę. Busiu oczywiście, że w cale tak nie chcę przeżyć swoje życia ale CHCIEĆ a MÓC to dla niektórych nie to samo tongue
I tak wolę jakiś półśrodek, zastępstwo czegoś prawdziwego niż jedno, ciemne, zimne, przerażające NIC tongue

233

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że przez te półśrodki zmniejszasz swoje szanse na coś lepszego? Bo dopóki angażujesz swój czas i środki w prostytutki, tym samym rezygnujesz z prób znalezienia swojej drugiej połówki? Próbowałeś portali internetowych? Biur matrymonialnych? Próbowałeś zapisać się na jakieś zajęcia gdziekolwiek, żeby poznawać nowych ludzi? Czy byłeś u stylistki/fryzjera/chciałeś coś w sobie zmienić? Czy naprawdę wyczerpałeś już wszystkie możliwe środki? A może stwierdziłeś, że skoro nie spadło Ci z nieba, to nie jest Ci "przeznaczone"?

234 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-28 17:41:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Post obraźliwy i wulgarny.

235

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja mam nieco inne zdanie na temat chodzenia do prostytutek niż Marcin84.
Busiu, napisałem Ci maila.

236

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie no, tutaj na tym forum numeru oczywiście nie dam, jakaś dyskrecja musi być. Mogę powiedzieć że loda robi kiepsko, ale za urodę można jej wybaczyć smile Jedyna do której wróciłem na drugi raz jak narazie.

237 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-28 17:58:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:

Fammefatale, życie sobie trzeba ułatwiać. Wiesz ja uważam ze facet musi sobie pobzykać rózne laski zanim zdecyduje sie na poważny zwiazek, na te jedyną ukochaną kobiete, której bedzie wierny na zawsze. Nie robiac tego, zawsze moze zaistnieć w umyśle ta ciekawosć jak to jest z inną, a tak ja sobie przeleciałem rózne dupcie i mam spokój.

Dobrze, że nie wszyscy idą Twoim tokiem myślenia. Niestety, uważam że wierność nie ma nic wspólnego z "licznikiem wejść", bo zasady albo się ma, albo się nie ma.

PS. Mam wrażenie, że poziom dyskusji drastycznie się obniżył...

EDIT. W przypływie negatywnych emocji sama walnęłam posta, który nie był na poziomie, stąd edycja.

238 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-28 18:05:11)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ja w przeciwieństwie do busiu nie chcę nikogo obrażać, nawet ciebie busiu, ale ty piszesz posty o najniższym poziomie
*ja nie biore jak narazie udziału w dyskusji

EDIT. busiu przeedytowała swojego posta po tym kiedy ja napisałem tego i usunęła wiele, więc cofam powyżesze.
Jednak nadal ogół tego co wygaduje busiu nie podoba mi się.

239

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Solstafir, co dokładnie nie podoba Ci się w moim stanowisku? Że nie chcę mieć partnera życiowego, którzy korzystał z prostytutek? Że w mojej opinii to jest po prostu złe, hańbiące, a prowadzi do jeszcze gorszych procederów, które wymieniałam we wcześniejszych postach? Że nie podoba mi się podejście takich facetów do kobiet i seksu? To moje święte prawo, na szczęście!

Edytowałam swojego posta, ponieważ już w chwili dodawania go miałam wątpliwości co do jego wartości merytorycznej. Chwilę zajęło mi dojście do wniosku, że jednak nie chcę reprezentować tego samego poziomu, co Marcin84.

Kolejny cytat, co prostytutki myślą o Was naprawdę, a czego nigdy nie powiedzą Wam w twarz:
T"o jeśli chcesz dłużej być k***ą, musisz się nauczyć. Chyba lepiej poudawać, niż się bzykać, nie? Bo nie ma to jak powzdychać, posapać, pojęczeć. Wiesz, że oni od razu prawie kończą?! I masz dużo mniej roboty. Możesz sobie go dotykać, pozachwycać się nim, pogadać, pocałować się romantycznie... A nie żeby cię godzinę r****ł i cię jeszcze poobcierał."

240

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja mam takie pytanie do niektorych facetow , troche z innej beczki : Czy Wy nie mozecie troche kulturalniej wyrazac sie?
Nie obnizajcie poziomu forum.
Czy juz naprawde tak ciezko nazwac pewne czynnosci inaczej , niz : przelecialem rozne dupcie , ruchanie itd..
Takimi tekstami pokazujecie wlasnie , jaki macie szacunek do dziewczyn , z ktorymi sypiacie.
Nie chcialabym , zeby facet powiedzial kiedys o mnie : ruchalem ja , przelecialem fajna dupcie.No litosci tongue
Nie jestem jakas sztywna , ale czy tylko mnie to razi?

241 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-28 18:54:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja kręcąc się po forum znalazłam coś bardzo interesującego (cały wątek: http://www.netkobiety.pl/t16294.html)

Marcin84 napisał/a:

Czy związalibyście się z kobietą która ma przeszłość ze sponsorem?

Ja osobiście przyznaje, że na 99% nie związałbym się z taką kobietą. Dlaczego? Taka kobieta zmieniła sposób myślenia dla niej będzie się liczyć tylko KASA, jej niby uczucia będą przemawiać przez pieniądze, niemiałbym zaufania do takiej kobiety z tego powodu, że ja zwykły porządny facet mógłbym jej się po prostu znudzić, taka kobieta będzie przyzwyczajona do innego lepszego(?), ciekawszego, wyższego zmaterializowanego standardu życia. Nie chodzi mi też ilu ona tam miała tych sponsorów, ale wiem że taka kobieta przed i po takich przeżyciach będzie miała zmieniony sposób myślenia, podejście do życia.
Napisałem 99% bo jednak mam nadzieje, że znajdzie się jakiś rodzynek co potrafiłby kochać nie patrząc jedynie przez pryzmat pieniędzy i wejść w nie zmaterializowany związek oparty na miłości.

A teraz okiem dziewczyny:
Czy związałabyś się z facetem, który korzystał z usług prostytutki?

Ja osobiście przyznaję, że na 99% nie związałabym się z takim facetem. Dlaczego? Taki facet zmienił sposób myślenia, dla niego będzie liczyć się tylko SEKS, jego niby uczucia będą przemawiać przez seks, nie miałabym zaufania do takiego faceta. Z tego powodu, że ja, zwykła, porządna kobieta mogłabym mu się po prostu znudzić, taki facet będzie przyzwyczajony do innego, lepszego(?), ciekawszego, bardziej zróżnicowanego seksu. Mniejsza o to, z ilu prostytutek on korzystał, ale wiem, że taki facet przed i po takich przeżyciach będzie miał zmieniony sposób myślenia, podejście do życia. Napisałam 99%, bo jednak mam nadzieję, że znajdzie się taki rodzynek, co potrafiłby kochać nie patrząc tylko na cielesność i wejść w związek oparty na czymś więcej.

PS. Nie tylko Ty masz takie wrażenie, fammefatale, ale obawiam się, że to specyfika tego tematu jest winna.

242

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dziwne , ze sam na 99% nie zwiazalby sie z taka kobieta , a jesli kobieta nie chcialaby takiego faceta , to jest cos dziwnego.
No brak slow wink

243 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-28 20:08:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

busiu

"Umówmy się, że każdy ma wolną wolę i nikomu nie zabraniam kupowania seksu. Ale powinno się to im wytatuować na czołach, żebym wiedziała, których omijać"
treść usunięta z powodu zaniżania dobrego poziomu forum

Czy np. twoje pouczanie; może Robson nie ma dziewczyny bo nie był u fryzjera?! sic
idiotyczne

I co ty możesz wiedzieć jak tacy jak ja traktują kobuety? nic, a piszesz że ci sie nioe podoba

"Ja osobiście przyznaję, że na 99% nie związałabym się z takim facetem. Dlaczego? Taki facet zmienił sposób myślenia, dla niego będzie liczyć się tylko SEKS, jego niby uczucia będą przemawiać przez seks, nie miałabym zaufania do takiego faceta. Z tego powodu, że ja, zwykła, porządna kobieta mogłabym mu się po prostu znudzić, taki facet będzie przyzwyczajony do innego, lepszego(?), ciekawszego, bardziej zróżnicowanego seksu. Mniejsza o to, z ilu prostytutek on korzystał, ale wiem, że taki facet przed i po takich przeżyciach będzie miał zmieniony sposób myślenia, podejście do życia. Napisałam 99%, bo jednak mam nadzieję, że znajdzie się taki rodzynek, co potrafiłby kochać nie patrząc tylko na cielesność i wejść w związek oparty na czymś więcej"
No to ja nie jestem rodzynkiem i...
Po pierwsze prawdziwu powód dla jakiego nie chciałabyś takiego faceta to tak naprawdę wynika z takiego wnioskowania: "chodził do d****i, znaczy chciał kobiety, ale żadna go nie chciała, a skoro żadna go nie chciała to musi być zupełnie nie atrakcyjny" i tutaj dopiero pojawia się ta chęć omijania takich jak ja czy Marcin. Ludzie są tak skonstruowani że chcąc nie chcąc oceniają płeć przeciwną pod względem atrakcyjności dla nich jako partnera, czy jest fajny czy nie, a te gadanie o zasadach, moralności, bzdury totalne, to tylko takie gadanie.

Piszesz że dla takiego faceta będzie się liczył tylko seks. Seks jest z pewnością najważniejszy w związku, ale
jak myślisz że facet będzie traktował swoją kobietę jak prostytutkę to sie mylisz. Jest wręcz przeciwnie, będzie mniej traktował kobietę "jak prostytutkę" od takiego co nigdy nie był u d****i. Bo jest tego głodny, bo to po prostu fajne, nawet dla tych co bardzo długo z takich usług korzystają. Divy ocenia się pod względem ich wyglądu, serwisu, itd, ale właśnie najlepsze co można dostać od divy to potraktowanie jak własnego chłopaka, czyli ciepły uśmiech na powitanie w drzwiach, pocałunek itd. Niestety bardzo trudno coś takiego dostać od divy. Tacy jak ja wymieniają się informacjami na temat div i można sobie znaleźć w internecie,najlepsza diva to taka która daje się potraktować po ludzku, a nie jak worek na spermę, my chcemy je tak traktować, ale one nawet sie nie dają, wolą już sie wypiąć, niech sobie facet zrobi swoje i sobie pójdzie. Ja wolałbym sie poprzytulać do dziewczyny delikatnie i czule się z nią całować niż od razu zająć się seksem, ale coś, czułbym sie idiotycznie płacąc za coś takiego, poza tym są pewne rzeczy których kupić się niestety nie da, zaspokojenie ciekawości jak to jest wsadzić penisa do cipki można, jak to jest kochać się nie da się.

Pewnego razu trafiłem na fajną dziewczynę, od razu po oczach poznałem że się jej podobam. Nie miałem więc najmniejszego stresu do niej zagadać. Nie powiem że między nami zaiskrzyło, to źle powiedziane, to był pożar, eksplozja a nie zaiskrzenie. Była tzw chemia między nami. Z przyjemnością obserwowałem jej każdą reakcję gdy ze sobą rozmawialiśmy, nie było ważne o czym rozmawimy, liczyło się niewerbalne komunikowane. Przykładowo gdy do niej podszedłem i zacząłem mówić to wstrzymała oddech i widziałem że myśli: "O jezu! on do mnie podszedł! wow!" czy coś takiego. Przyjemność dla mnie niemożliwa. Po dwóch minutach zaczęla mnie dotykać nieśmiało po ręce, nie to żeby była wyrażenie obraźliwe, po prostu bardzo chciała (jakoś umiałem odczytać z niej wszystko) więc objąłem ją również ręką dając przyzwolenie: możesz. Dla mnie było to większą przyjemnośćią niż wszystkie godziny spędzone prostytutek razem wzięte. Było fantastycznie.

Kolejna historia (myślę że to komuś to cokolwiek rozjaśni).
Wczoraj sobie zacząem czytać ten temat gdy przerwali mi koledzy którzy przyjechali do mnie. Poszliśmy na miasto. Tam spotkałem przypadkiem dziewczynę którą wiem że mógłbym bzyknąć. Ona sama mi na kolana wskakuje etc. Taka desperatka co tak bardzo chce chłopaka że nawet ja moge dla niej być. Bardzo miła, ciepła i porządna dziewczyna, nie to co ja taki kawał wulgaryzm. No więc ona tak mnie zagaduje, uśmiecha sie do mnie, a ja nie mogłem sie do niej dobrać, między innymi dlatego że dźwięczały mi w uszach te opinie dziewczyn, a była ich cała seria, że żadna absolutnie nie chciała by mieć takiego chłopaka jak ja. Myślałem jak bardzo naiwna jest ta dziewczyna, jak bardzo mógłbym ją skrzywdzić, i tylko sobie wyobrażałem jak przerywam jej ten monolog i mówię (nazwijmy ją Ania): "Ania ja jestem taki i taki, ja mam na sumieniu to i tamto" i jej minę gdyby sie dowiedziała. Zraziła by sie mocno do poznawania nowych ludzi a na mnie to bała by sie spojrzeć nawet, a nawiasem mówiąc z takich obrzydliwych rzeczy to ja nie tylko seks z [color=#FF000]d******i[/color] mam na sumieniu. Nie dobrałem sie do niej, chodziaż brzydsze dziewczyny za kase wyrażenie obraźliwe. Kolega który wie że chodze na d****i mówi że jestem dziwny (tu płace, a tutaj za darmo nie chce). Mówi mi: "bierz gumy i idź wyrażenie obraźliwe ją".

I teraz najlepsze busiu, ten sam kolega mówi że nie poszedł by do d****ibo "ma swój honor" etc.

Dzisiaj w pracy jeden młody Adonis powidział coś takiego:
"ostatnio byłem nad morzem, jakie tam cipy chodziły, szkoda że byłem z moją (...) Gdybym miał kase poszedł bym na studia, ile tam lasek, moją bym zostawił bo po co, tam bym miał wyrażenie obraźliwe w cholerę i co chwile z nową "
a teraz chyba półżartem "na te studia mógłbym zarobić wyrażenie obraźliwe jakieś stare baby za kase".
Ten gościu nie musi płacić za seks bo jest bardzo przystojny, dla niego znalezienie sobie ciała do wyrażenie obraźliwe to bułka z masłem, musi tylko znaleźć czas żeby gdzieś pójść i w tajemnicy przed jego dziewczyną.
To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie) taki jest. Nie łudźcie sie. Jego dziewczyna oczywiście nie wie co on wygaduje swoim kolegom, jej takich rzeczy nie powie. Myślicie że wasze "misie" są lepsze? Nie łudźcie się zbytnio.

Nawet ktoś taki jak ja i z taką przeszłością potrafi ukryć przed dziewczyną swoją historię, ten koleś swoje też umie ukryć. Gdybyście nie miały chłopaków ten gościu bez problemu by was poderwał.


------------------------------
I jeszcze jedno:
"taki facet będzie przyzwyczajony do innego, lepszego(?), ciekawszego, bardziej zróżnicowanego seksu"
gdybym miał seks z taktą dziewczyną co tak mocno na mnie działała to bym chyba ducha wyzionął z rozkoszy.
Seks za kase jest znacznie mniej przyjemny niż normalnie.

Aha, i nie tylko o seksie z tamtą dziewczyną później marzyłem! Myślę że mógłbym sie świetnie z nią bawić a ja jestem bardzo pomysłowy.



Szkoda, że muszę odsyłać do regulaminu, bo myślałam, że kulturalne zachowanie powinno wynikać z kultury osobistej ale jak widać nie zawsze. Wobec tego proszę Cię zajrzyj do regulaminu forum
Moderatorka-apoteoza

244

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Solstafir naprawde dla Ciebie seks jest w zwiazku najwazniejszy?
Szczerze wspolczuje Twojej dziewczynie , jesli ja masz.

245

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

solstafir,
fajnego i uczciwego masz kolegę btw.

246

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak, naprawdę, seks jest najważniejszy.
I powiedz mi co jest dla ciebie najważniejsze (tylko nie mów mi o uczuciach a o tym co można robić z drugą swoją drugą połówką, tak technicznie rzecz biorąc), jestem bardzo ciekaw.
Jednocześnie jestem absolutnie pewien że każdy kto uważa że seks w miłości nie jest najważniejszy oszukuje sam siebie, ale nie bede tego już argumentował bo to inny temat, więc nie rozwijajmy tego.

247 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-28 20:19:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Shanty napisał/a:

solstafir,
fajnego i uczciwego masz kolegę btw.

Fajne towarzystwo haha , nie wiadomo juz , smiac sie , czy plakac big_smile

solstafir,
Dlaczego nie moge mowic , ze wlasnie uczucie,kiedy tak mysle?
+zaufanie , szacunek,wiernosc,zrozumienie np?uwierz,to jest dla mnie wazniejsze,niz seks i mozesz sobie myslec, co chcesz, ale na pewno nikt mi nie bedzie narzucal swojego zdania i pisal , ze sie oszukuje.

248 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-28 20:32:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ktos usunął mojego posta, wkurzyło mnie to, bez przesady ale nie obrażliwy wyraziłem to co myśle, czy wy wszystkie kobiety jesteście takie delikatne????

Fammefatale jak to do ciebie jest jakieś nie kulturalne to ja nie wiem, raczej nie słyszałaś jak można nie kulturalnie do siebie mówić. Ja po prostu jestem sobą, szczery, chyba o to chodzi a nie jakieś udawanie.
Przestańcie z tym poziomem robicie z siebie jakieś mega przemadrzałe

Solstafir spoko ja żartowałem z tym numerem smile, ale stary masz racje umnie plusa za szczerosć przynajmniej wyrazasz sie jak facet a nie mydlisz tym kobietom w oczach, jak to inni wielcy podrywacze robia

249

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:

Fammefatale jak to do ciebie jest jakieś nie kulturalne to ja nie wiem, raczej nie słyszałaś jak można nie kulturalnie do siebie mówić. Ja po prostu jestem sobą, szczery, chyba o to chodzi a nie jakieś udawanie.
Przestańcie z tym poziomem robicie z siebie jakieś mega przemądrzale

Ty chyba na innych gorących watkach nie byleś jeszcze, tam bys zobaczył dopiero mense całą.

cóż, za wulgaryzmy i obraźliwe posty się kasuje.
można ująć wszytsko inaczej, niekoniecznie poetycko, ale w mairę przyzwoicie.

250

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solstafir napisał/a:

busiu
Ja proponuję tobie wytatuować: (...)

O ile wiem to sperma w buzi nie podchodzi pod nic niemoralnego. No i nikt nie musiał mi za to płacić hihi!

Solstafir napisał/a:

Czy np. twoje pouczanie; może Robson nie ma dziewczyny bo nie był u fryzjera?! sic
idiotyczne

Idiotyczne to jest Twoje spłycanie tematu! Robson dobrze wie, że chodziło mi o kreowanie własnego wizerunku, by zwiększyć swoją atrakcyjność. Fryzjer, ciuchy, dbałość o swoje ciało do tego się właśnie zalicza.

Solstafir napisał/a:

I co ty możesz wiedzieć jak tacy jak ja traktują kobuety? nic, a piszesz że ci sie nioe podoba

Z Twoich wypowiedzi, czy też Marcina84, można bardzo wiele wywnioskować, jak ten poniżej, że seks jest najważniejszy w związku...

Solstafir napisał/a:

Ludzie są tak skonstruowani że chcąc nie chcąc oceniają płeć przeciwną pod względem atrakcyjności dla nich jako partnera, czy jest fajny czy nie, a te gadanie o zasadach, moralności, bzdury totalne, to tylko takie gadanie.

O, dla Ciebie takie pojęcia jak "moralność", "zasady" to rzeczywiście może być TYLKO takie gadanie. Ujmę to tak: facet, który puszcza się na lewo i prawo, nie ma zasad i takich tam jest dla mnie NIEATRAKCYJNY. Zadowolony?

Solstafir napisał/a:

Piszesz że dla takiego faceta będzie się liczył tylko seks. Seks jest z pewnością najważniejszy w związku, ale
jak myślisz że facet będzie traktował swoją kobietę jak prostytutkę to sie mylisz.

:O śmiałe wysuwasz tezy jak na damskie forum. Tym bardziej obawiam się, że jeśli (hipotetycznie) seksu z Twoją kobietą przez jakiś czas nie będzie (powikłania podczas ciąży, komplikacje zdrowotne, wyjazd na jakiś czas), to co, związek przestaje mieć sens, tak? No to jak ją niby traktuje, jeśli nie jak prostytutkę, tylko za darmo?

Solstafir napisał/a:

Pewnego razu trafiłem na fajną dziewczynę (...). Było fantastycznie.

Yyy no i? Mimo tego, jak fantastyczne to jest, nadal marnujesz czas i środki na ten fałsz za kasę? Znaczy, że z własnej woli wybierasz to, co w Twoim mniemaniu jest gorsze? No kurczę, to się chyba nazywa niekonsekwencja, bo ja np. wybieram dla siebie to co najlepsze, a nie jakieś tam ochłapy.

Solstafir napisał/a:

I teraz najlepsze busiu, ten sam kolega mówi że nie poszedł by do [color=#FF0000]d****ibo "ma swój honor" etc.

Znów zapytam przewrotnie: i co z tego? Obaj jesteście siebie warci, kolegę oceniłabym niżej, bo paskudna gnida z niego.

Solstafir napisał/a:

Dzisiaj w pracy jeden młody Adonis powidział coś takiego:
"ostatnio byłem nad morzem, jakie tam cipy chodziły, szkoda że byłem z moją (...) Gdybym miał kase poszedł bym na studia, ile tam lasek, moją bym zostawił bo po co, tam bym miał wyrażenie obraźliwe w cholerę i co chwile z nową"

Romantyk. :)

Solstafir napisał/a:

To wam teraz coś uświadomie. Co drugi wasz chłopak (optymistyczne założenie) taki jest. Nie łudźcie sie. Jego dziewczyna oczywiście nie wie co on wygaduje swoim kolegom, jej takich rzeczy nie powie. Myślicie że wasze "misie" są lepsze? Nie łudźcie się zbytnio.

Gdyby co drugi mój chłopak taki był, to już dawno straciłabym wiarę w mężczyzn. To, że Ty obracasz się w środowisku takich bezmózgich maszyn ru***cych nie znaczy, że wszyscy idą Waszym tropem. Wydaje mi się, że tak to oceniasz, ponieważ nie zaznałeś jeszcze innego stylu życia. Oceniasz wszystkich swoją miarą- ja jestem owaki, to pewnie cała reszta też, tylko się nie przyznają. Godne miana teorii spiskowej!

Solstafir napisał/a:

Nawet ktoś taki jak ja i z taką przeszłością potrafi ukryć przed dziewczyną swoją historię, ten koleś swoje też umie ukryć. Gdybyście nie miały chłopaków ten gościu bez problemu by was poderwał.

Aj aj, zastopuj, wszechwiedza Ci się załącza, a patentu na nią nie masz!

251

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Marcin84 tu nie chodzi o to , zeby byc soba, czy ze ktos sie wymadrza.
Jesli nie potrafisz w kulturalny sposob wyrazac wlasnego zdania , to moze nie wypowiadaj sie , tam gdzie ludzie znaja granice dobrego smaku i ktorych Twoj jezyk moze razic?
Solstafir Twoich 'madrych' tekstow , to chyba juz nikt w tym watku nie przebije.
Tak , jak napisala busiu zrozum czlowieku , to ze Ty obracasz sie w danym towarzystwie , gdzie seks  za kase ,lub dla zabawy ,jest czyms normalnym , to nie znaczy ze dla kazdego.
Nie mierz wszystkich swoja miara i nie pocieszaj sie.
I powiedz mi , skad Ty mozesz wiedziec , kto poderwalby ktoras z nas ? skoro niewiele o nas wiesz?
Uwazasz , ze kazda dziewczyna jest naiwna i poleci na takie tanie bajery?
To , ze Ty takie poznales , to nie znaczy , ze kazda taka jest .
Potrafisz to zrozumiec w koncu?

252

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Shanty napisał/a:

cóż, za wulgaryzmy i obraźliwe posty się kasuje.
można ująć wszytsko inaczej, niekoniecznie poetycko, ale w mairę przyzwoicie.

Tam nie było nic obrażliwego, tylko wy kobiety juz macie takie wrażliwe mózgi, jakby facet prowadził to forum to by tego posta nie usunął. Koleś Anechoretarozbroił mnie totalnie z niego to niedo....niec jakich mało, poza tym desperat jak Chu..

Busiu fajnie ze szperałaś w moich postach z przeszłosci, chciałas mnie ośmieszyć czy jaki ch..? Chyba Ci cos nie wyszło.

Solstafir uważam ze tu nie masz racji ze ludzie łącza sie w zawiązki dla seksu. Ja znam pare on 27 ona 25, sa 2 lata razem i nigdy sie nie bzykali. Kochają sie sie własnie uczuciowo, a nie fizycznie. Jemu faktycznie nie zależy na seksie z nią, on ja kocha jako osobe, chce jej dawać szczeście sobą, ale nie w łóżku.Myśle ze taka miłośc jest prawdziwa, bardziej wartościowa bo jak ktoś kogos kocha tylko dla fajnego seksu to na pewno długo nie pociągną razem. Wiem o tym wszystkim dobrze bo to mój przyjaciel wiec gada mi wszystko.

253 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-28 21:11:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Busiu napisał/a:

O ile wiem to sperma w buzi nie podchodzi pod nic niemoralnego. No i nikt nie musiał mi za to płacić hihi!

1. A czy uzgadnialiśmy że tylko niemoralne rzeczy będziemy tatuować? Ty chcesz tatuować te niemoralne a ja chce historie seksulane i co dalej? Beziemy sie przekrzykiwać?
2. Nie da sie ustalić co jest moralne a co nie, to zależy od przyjętych definicji. Dla ciebie np. zjadacz chleba jest niemoralny bo płaci piekarzowi.
3. Właśnie dlatego nie chciałem sie wciągać w dyskusję, wiedziałem że busiu z tymi głupotami wyskoczy, wszystkich innych strawić można, ale z tobą to jak z 6-latką.

Busiu napisał/a:

O śmiałe wysuwasz tezy jak na damskie forum. Tym bardziej obawiam się, że jeśli (hipotetycznie) seksu z Twoją kobietą przez jakiś czas nie będzie (powikłania podczas ciąży, komplikacje zdrowotne, wyjazd na jakiś czas), to co, związek przestaje mieć sens, tak? No to jak ją niby traktuje, jeśli nie jak prostytutkę, tylko za darmo

Ktoś inny już za mnie odpowiedział w tym temacie na to.

Busiu napisał/a:

Yyy no i? Mimo tego, jak fantastyczne to jest, nadal marnujesz czas i środki na ten fałsz za kasę? Znaczy, że z własnej woli wybierasz to, co w Twoim mniemaniu jest gorsze? No kurczę, to się chyba nazywa niekonsekwencja, bo ja np. wybieram dla siebie to co najlepsze, a nie jakieś tam ochłapy

Wybrrał bym to lepsze, ale nie dla psa kiełbasa. Ja nie mam wyboru. I to nie jest niekonsekwencja tylko niemożność.

Busiu napisał/a:

Znów zapytam przewrotnie: i co z tego? Obaj jesteście siebie warci, kolegę oceniłabym niżej, bo paskudna gnida z niego"
no właśnie byłem ciekaw jak go ocenisz bo ja jestem podobno tym najgorszym, a on ma te twoje "zasady moralne" i mówi że "nie będzie sie poniżał płacąc za seks jakiejś szmacie

. A teraz już jest gorszy.


Busiu napisał/a:

Gdyby co drugi mój chłopak taki był, to już dawno straciłabym wiarę w mężczyzn. To, że Ty obracasz się w środowisku takich bezmózgich maszyn ru***cych nie znaczy, że wszyscy idą Waszym tropem. Wydaje mi się, że tak to oceniasz, ponieważ nie zaznałeś jeszcze innego stylu życia. Oceniasz wszystkich swoją miarą- ja jestem owaki, to pewnie cała reszta też, tylko się nie przyznają. Godne miana teorii spiskowej

Nie, po prostu co innego mówi sie swoim dziewczynom a co innego kolegom.



fammefatale napisał/a:

Tak , jak napisala busiu zrozum czlowieku , to ze Ty obracasz sie w danym towarzystwie , gdzie seks  za kase ,lub dla zabawy ,jest czyms normalnym , to nie znaczy ze dla kazdego

ty tak jak busiu imputujesz mi swoje wymysły. Nie obracam sie jakimś danym towarzystwie. Nie znam nikogo oprócz mnie co korzysta z usług prostytutek.
A seks dla zabawy jest chyba normalny, to jest właśnie ten normalny, nie za kase.

Marcin84 napisał/a:

Solstafir uważam ze tu nie masz racji ze ludzie łącza sie w zawiązki dla seksu. Ja znam pare on 27 ona 25, sa 2 lata razem i nigdy sie nie bzykali(....)

Dewianci istnieją...

Marcin, a czemu tego nie robią?

Powód edycji: niepoprawne cytowanie postów. Zajrzyj tu http://www.netkobiety.pl/help.php#smilies.
Moderatorka-apoteoza

254

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
fammefatale napisał/a:

Marcin84 tu nie chodzi o to , zeby byc soba, czy ze ktos sie wymadrza.
Jesli nie potrafisz w kulturalny sposob wyrazac wlasnego zdania , to moze nie wypowiadaj sie , tam gdzie ludzie znaja granice dobrego smaku i ktorych Twoj jezyk moze razic?

Dobra obiecuje ze juz naprawde sie postaram, ale zrobie to tylko dla Ciebe Famme smile

255

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
NieInteresujSie napisał/a:

chodza tam nie z desperacij, brakiem powodzenia, czy tez setki pierdol ktore tu wymysliscie tylko z ciekawosci, z czasem sie to zmienia. MOIM zdaniem kazdy facet ktory nie byl i glosno krzyczy ze nie pojdzie jak i ten co byl ale  uciekl i zaslania sie honorem, kregoslupem moralnym czy tez innymi wymowkami ktore mnie nie przekonuja jest poprostu za bardzo niesmialy, wstydzi sie tam isc, mysli ze sie dziewczynie nie spodoba co za tym idzie nie ma mozliwosci by sie dobrze bawic, a taki facet znajdzie tysiace wymowek, argumentow zeby tylko sie nie przyznac ze sie wstydzi  np rozebrac przy dziewczynie. niesmialosc tu nie pomaga. sa 2 powody przed ktorymi jestem w stanie sie ugiac to wrazliwosc... bo wiem ze sa mezczyzni ktorzy sa nadwyraz wrazliwi, chociaz moim zdaniem to depresja a nie tam wrodzona wrazliwosc.  i brak meskiego towarzystwa to nie idzie sie zdemoralizowac ;D

Mój facet na 100% by nie poszedł do prostytutki, i jestem tego pewna, bo.. on nawet ze mną nie chciał tego robić jak już przestał mnie kochać, żyje od paru miesięcy bez seksu. Ba, mówił, że jakby dowiedział się, że jego dziewczyna np. była w przeszłości prostytutką, to nie mógłby już z nią być. Już ja bym to prędzej umiała wybaczyć niż on. Są_tacy_faceci.

Dobrze, że napisałeś na końcu o tej ''wrażliwości'', bo poza tym oceniasz swoją miarą ;P Ja nie zrozumiem, jak możesz ''to'' robić z co drugą dziewczyną na dyskotece,a ty nie pojmujesz, że niektórych prostytutka brzydzi..
Mam nadzieję, że gejom nie zaczniesz wmawiać, że są nieśmiali w stosunku do kobiet i to dlatego wink A Ciemnooki rzeczywiście może tez mieć małe libido.

@Shedir
Jasne, że ludzie się zmieniają. Ale poza tym istnieją też różne ''gatunki'' ludzi, ty masz styczność z patologicznym środowiskiem, co może trochę wypaczać twój pogląd. Z drugiej storny - potencjalnie każdy człowiek byłby zdolny do morderstwa. Jednak uważam, że wcześniej musi się coś w nim, w środku, zmienić, wszystko ma jakąś przyczynę. A te objawy i przyczyny będąc czujnym da się dostrzec.

256

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

byłem w wieku 18 lat. był to mój ogólnie pierwszy raz. praktycznie do niczego nei doszło, po 5 minutach alkohol zrobił swoje i nie dałem rady.

ale cóż mogę powiedzieć. była to NAJLEPSZA lekcja jaką w życiu miałem. można się śmiać, ale :

1. Dorosłem, stałem się mężczyzną, ale nie dlatego, że był tam jakiś "seks". Zmieniłem swoje myślenie na jego temat i na temat relacji damsko - męskich
2. Wiem, że nigdy tam nie pójdę i chyba dobrze sie stało że poszedłem, bo później mógłbym być ciekawy i niepotrzebnie skrzywdziłbym jakąś osobę
3. Rozpocząłem edukację seksualną i pomimo tego, że jestem 23 letnim prawiczkiem (może nie do końca prawiczek, bo "coś" było, a później nie spotkałem tej odpowiedniej) wiem więcej na ten temat niż koledzy po kilku związkach. Zresztą to dziwne sami pytają się mnie o rady, i uchodzę za tego "doświadczonego", pomimo że nie chciałem takiej opinii i wielokrotnie się wypierałem tego.
4. Zacząłem szanować kobiety,  nie szukam kobiet na "seks" i nic poza tym. Wolę żeby przyszło wszystko naturalnie, a wcześniej wspólne poznawanie siebie, swoich pasji, spacery itp.

Szkoda, że przez wiele kobiet byłbym skreślony, mimo wszystko nie żałuję. Czy poszedłem na łatwizne? Jestem frajerem ? Nie wiem, natomiast wierzę w siebie i swoje przekonania.

257

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

OchMarcin84 czym sobie na to zasluzylam,ze postarasz sie pisac troche kulturalniej? big_smile
Wiecie co?Ja naprawde staram sie zrozumiec taki przypadek , kiedy facet ma ogromne problemy ze znalezieniem kobiety i wtedy decyduje sie na dziewczyne z agencji. Desperacja.
Jesli ktos , powiedzmy w wieku 18 lat , poszedl do prostytutki , bo chcial sprawdzic , jak to jest , wiadomo mlody ,pewnych wartosci jeszcze nie przyswoil. Poszedl ,pozniej stwierdzil , ze to nie dla niego,ok. Ludzka rzecza bladzic.
Nie rozumiem natomiast, dlaczego mlody facet nie chce nawiazac normalnych relacji , tylko woli chodzic do agencji. To sposob na zycie , czy wypaczenie pewnych wartosci?
Dlaczego ciagle powtarzacie , ze u Was nie przelozy sie to na relacje z kobietami? ze nie bedziecie wiekszosci traktowac , jak potencjalne dziewczyny do seksu(tylko)?
I na koniec . Jakie mozna miec zdanie o kims , dla kogo w zwiazku najwazniejszy jest seks?
Jak to sie ma do szacunku do kobiet powiedzcie mi , bo nie rozumiem.
Czy kobieta , ktora powiedzialaby : dla mnie najwazniejszy w zwiazku jest seks.Inne rzeczy schodza na drugi plan,bylaby dla Was atrakcyjna?

258

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solstafir napisał/a:

"O ile wiem to sperma w buzi nie podchodzi pod nic niemoralnego. No i nikt nie musiał mi za to płacić hihi!"
1. A czy uzgadnialiśmy że tylko niemoralne rzeczy będziemy tatuować? Ty chcesz tatuować te niemoralne a ja chce historie seksulane i co dalej? Beziemy sie przekrzykiwać?

Ja nie zamierzam się przekrzykiwać. Jeżeli Tobie zależy, żeby Twoja partnerka była dziewicą, a Twój penis pierwszym, którego weźmie do buzi, to ja nie mówię nie! Wręcz przeciwnie- żyj swoim życiem, swoimi ideałami! Tylko pytanie: znajdziesz już ją, tą ukochaną, dziewicę wymarzoną, a jej po 10 latach wspólnego życia wymsknie się po pijaku, że jednak byłeś 3. Chciałbyś być tak zrobiony w konia przez swą najdroższą? 10 lat mówisz jej, jak bardzo się cieszysz, że byłeś tym pierwszym, a ona z uśmiechem przez 10 lat Ci potakuje. Bo ja nie lubię być oszukiwana, a tymbardziej nie przez potencjalnie najbliższą mi osobę. Dlatego wolałabym na samym początku usłyszeć, że facet był w agencji, i co gorsze, nie widzi w tym nic złego, i normalnie każdy idzie w swoją stronę szukać dalej.

Solstafir napisał/a:

2. Nie da sie ustalić co jest moralne a co nie, to zależy od przyjętych definicji. Dla ciebie np. zjadacz chleba jest niemoralny bo płaci piekarzowi.

Nie mówimy tu o rzeczach trywialnych, tylko o seksie, który jest był będzie sprawą kontrowersyjną i nie najważniejszą, ale baaardzo ważną sferą w życiu człowieka. Dla Ciebie moralny jest seks płatny, dla mnie nie, ale ja podałam Ci powody, negatywne skutki dla społeczeństwa, prostytutki, a także Ciebie samego, a Ty powiedziałeś, że gadam jak 6-latka, a seks to zabawa. Wiadomo, jak kończą się argumenty, to trzeba pojeździć sobie personalnie, nie? wink

Solstafir napisał/a:

Ktoś inny już za mnie odpowiedział w tym temacie na to.

Tyle że on nie twierdził, że fundamentem związku jest seks! W takim razie pytam się Ciebie, który reprezentujesz całkowicie odmienną postawę: co jeśli zabraknie tego fundamentu w Twoim związku? Rzucisz swą kobietę? Jeśli powiesz tak, to nie ma rozmowy. Ale jeśli nie, to zaprzeczysz sam sobie, bo wtedy będzie Was trzymało przy sobie coś innego niż seks, a więc...?

Solstafir napisał/a:

Wybrrał bym to lepsze, ale nie dla psa kiełbasa. Ja nie mam wyboru. I to nie jest niekonsekwencja tylko niemożność.

Wybór masz zawsze, odbierasz go sobie na własne życzenie. I tak jak mówię- to lepsze z reguły wymaga cierpliwości, pracy nad sobą, konsekwencji,  hartu ducha, a to gorsze... kasy.

Solstafir napisał/a:

Nie, po prostu co innego mówi sie swoim dziewczynom a co innego kolegom.

Nie, to TY mówisz co innego swojej dziewczynie, a co innego kolegom. To TY chodzisz na prostytutki. To TY nie widzisz w tym nic hańbiącego, nieludzkiego. TY, a więc mów za SIEBIE.

Fammefatale, lepiej jak kobieta powie:"zależy mi tylko na Twojej kasie (bo to jest temat bardzo drażliwy dla panów), Skarboneczko Ty moja!". Czujecie się fajnie i osobowo potraktowani, nie?

259 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-06-28 23:08:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"I powiedz mi , skad Ty mozesz wiedziec , kto poderwalby ktoras z nas ? skoro niewiele o nas wiesz?"
Stąd że mam takiego kolege, wyjątkowo przystojny, absolutnie wszystkie dziewczyny za nim szaleją. On nie ważne co mówi, jak sie zachowuje, wszystkie dziewczyny chcą sie koło niego zakręcić, chcą żeby ich lubił. W każdej dziewczynie która go zobaczy zaraz sie odzywa chcęć zdobycia go.

I teraz, mam doskonały ubaw obserwując to, np. jestem z jakąś dziewczyną, i wiem że zaraz przyjdzie Krzysiek (nie znają się) i zaraz zobaczę jak ta dziewczyna patrzy na niego w taki sam sposób jak patrzyła tamta dziewczyna którą opisywałem na mnie. Wiem że tak będzie, i rzeczywiście, przychodzi Krzysiek, a dziewczynie nagle zaczynają oczy płonąć, nie potrafi sie przestać w niego wpatrywać i zaczyna się lekko uśmiechać, oraz uwodzicielsko do niego mówi. Ubaw po pochy. Jak by ponumerować dziewczyny które tak z nim rozmawiają to by ta liczba przebiła ilość odcinków mody na sukces. Dziewczyny są różne, jedne od razu chcą seksu z nim, drugie absolutnie nie, chcą aby to był ich chłopak, ale za cholere nie prześpią się z nim. Ale nie znalazła sie jeszcze odporna na niego dziewczyna, nawet te w związku, nawet taka co za tydzień wychodziła za mąż, i długo by wymieniać.
Nie wierzę że wy tu jesteście jakimiś wyjątkami.

Ten ham który to mówił aż tak przystojny nie jest, ale wiem że taki też bez problemu potrafi zdobyć niemal każdą wolną dziewczynę jak sie postara. Po opisywany powyżej starać sie nie musi, wszystkie go proszą i marzą o nim.
-----------------------------------------------------------------------------------------------

A co do seksu w związku, jak nie ma seksu między chłopakiem a dziewczyną to czemu ten chłopak nie stworzy związku z innym chłopakiem? Przecież może z nim robić wszystko to samo. Dlatego że dziewczyna ładnie wygląda, ładnie pachnie, ma fajny głos, podoba się ta jej delikatność i to wszystki przyciąga, pojawia się chemia i chce się takiej dotykać itd.
Związki bez seksu to nie przez przypadek wyjątki.
Jedna para np. może ze sobą lubić chodzić na basen, druga lubi grać w karty, trzeci coś tam coś tam, seks jest natomiast tym co łączy prawie wszystkie pary. Inne czynności to można robić z koleżanką lub z kolegą.
Jakby zrobić ankietę z pytaniem: co lubisz najbardziej robić ze swoją drugą połówką i dać podpunkty
a)seks
b)grać w karty
c) jeszcze coś
d)jeszcze coś
itd
to jak myślicie, który podpunkt by wygrał? Jest absolutnie jasne że seks.

-----------------------------------------------------------------------
"Ja nie zamierzam się przekrzykiwać. Jeżeli Tobie zależy, żeby Twoja partnerka była dziewicą, a Twój penis pierwszym, którego weźmie do buzi, to ja nie mówię nie! Wręcz przeciwnie- żyj swoim życiem, swoimi ideałami! Tylko pytanie: znajdziesz już ją, tą ukochaną, dziewicę wymarzoną, a jej po 10 latach wspólnego życia wymsknie się po pijaku, że jednak byłeś 3. Chciałbyś być tak zrobiony w konia przez swą najdroższą? 10 lat mówisz jej, jak bardzo się cieszysz, że byłeś tym pierwszym, a ona z uśmiechem przez 10 lat Ci potakuje. Bo ja nie lubię być oszukiwana, a tymbardziej nie przez potencjalnie najbliższą mi osobę. Dlatego wolałabym na samym początku usłyszeć, że facet był w agencji, i co gorsze, nie widzi w tym nic złego, i normalnie każdy idzie w swoją stronę szukać dalej"
No przeszkadzało by mi to bardzo i to jak diabli, nie wiem czy bym umiał wytrzymać. Pisałem przecież że już na starcie z pewną dziewczyną uwierała mnie myśl że ja jestem kim jestem a ona siedzi mi na kolanach i chce mnie poderwać.
Ale nie chce żeby busiu cokolwiek tatuowała na czole to po pierwsze, a po drugie widze że gdybym miał mieć dziewczyne to widze że nie mam wyboru, musze trzymać to w tajemnicy, jakoś o tym zapomnieć, bo żadna dziewczyna tego nie zaakceptuje, no chyba że prostytutka.

"Dla Ciebie moralny jest seks płatny, dla mnie nie, ale ja podałam Ci powody, negatywne skutki dla społeczeństwa, prostytutki, a także Ciebie samego, a Ty powiedziałeś, że gadam jak 6-latka"
Negatywne skutki ma też jedzenie zbyt dużej ilości ketchupu, a nie jest niemoralne...


"Tyle że on nie twierdził, że fundamentem związku jest seks! W takim razie pytam się Ciebie, który reprezentujesz całkowicie odmienną postawę: co jeśli zabraknie tego fundamentu w Twoim związku? Rzucisz swą kobietę? Jeśli powiesz tak, to nie ma rozmowy. Ale jeśli nie, to zaprzeczysz sam sobie, bo wtedy będzie Was trzymało przy sobie coś innego niż seks, a więc...?"
1. Jeżeli kobieta chce sie ze mną "wiązać" ale nie chce uprawiać seksu to znaczy że mnie nie kocha.
2. Jeżeli kobieta nie może uprawiać seksu, nie dlatego że nie chce, tylko dlatego że nie może, np. z powodów zdrowotnych to mógłbym się z nią wiązać.

Ja po prostu nie wierzę w miłość bez fizycznej bliskości.
No nazwijmy to seksem.

"Wybór masz zawsze, odbierasz go sobie na własne życzenie. I tak jak mówię- to lepsze z reguły wymaga cierpliwości, pracy nad sobą, konsekwencji,  hartu ducha,"
zastanów się przez chwilę co o mnie wiesz, i naprawdę w to wierzysz?
Z resztą ja mam takie wady fizyczne że żadna "cierpliwość, praca nad sobą, konsekwencja i hart ducha" mi nie pomogą.
Nie wierzysz że istnieją takie wady?
Ja je mam. Ja też jestem zdolny do bardzo ciężkiej pracy jeśli czegoś bardzi chcę. Np w tym roku zrobiłem sobie taki rachunek sumienia, stwierdziłem że od dawna jestem nieszczęścliwy, że robie wszystko jak pan bóg przykazał, studiuje ładnie, bo to niby takie ważne, żeby mieć prace i coś tam coś tam, a ciągle czegoś mi brak. Zastanowiłem sie czego jak tak naprawdę chcę i powiedziałem sobie że musze to mieć. To dwie rzeczy, po pierwsze kupić sobie sprzęt do [ewnego powiedzmy to sportu ekstremalnego który teraz uprawiam i nawet lubie bardziej niż seks z prostytutką (marzenie zrealizowane) drugim była dziewczyna, a wiem że jej nie moge mieć to chociaż sie rozprawiczyć, więc to zrobiłem. Musze jeszcze przynajmniej raz iść do prostytutki aby spróbować pewnego rodzaju seksu którego nigdy nie robiłem, potem moge sie zabić.

"Nie, to TY mówisz co innego swojej dziewczynie, a co innego kolegom. To TY chodzisz na prostytutki. To TY nie widzisz w tym nic hańbiącego, nieludzkiego"
Widze w tym coś hańbiącego. A ty mi już zaimputowałaś chyba z miliard nieprawdziwych rzeczy.

260 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-28 22:16:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Fammefatale, lepiej jak kobieta powie:"zależy mi tylko na Twojej kasie (bo to jest temat bardzo drażliwy dla panów), Skarboneczko Ty moja!". Czujecie się fajnie i osobowo potraktowani, nie?

Faktycznie , nie pomyslalam , ze kobieta , ktora opisalam bedzie dla takich osob atrakcyjna.
O wiele bardziej boli ich , to kiedy ktoras leci na kase , co tez nie jest w pelni konsekwentne , kiedy sami do takich Pan chodza.

S.
Ale Ty masz boskie porownania. Gra w karty do seksu. Chyba faktycznie nic madrego nie przychodzi Ci juz do glowy?

Nie wiem,dlaczego jestes tak zapatrzony w swojego kolege Krzyska , ale zapewniam Cie , ze kazda jednak jest inna i nie mozna miec kazdego , kogo sie chce.
Kazda ma tez inny gust , nie wiedziales zapewne?
I jeszcze jedno. Zaloze sie , ze to , iz dziewczyna , ktora niedawno Cie krecila , a teraz robi maslane oczy do kolegi , na pewno nie jest u Ciebie powodem do smiechu, powiedzialabym , ze bardziej ucierpi Twoje ego, wiec nie zgrywaj tu luzaka , ktory wszystko ma gdzies wink
Jak uogolnienia , to uogolnienia , a co smile

Posty [ 196 do 260 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024