Będę nudna i powrócę do tematycznych pytań;)
Olinka napisał/a:Gdzie zatem są ci panowie, którzy tam chadzają i jakie motywy im towarzyszą? Czy rzeczywiście w agencjach aż roi się od klientów, skoro tych klientów nigdzie nie można spotkać i nikt się do tego oficjalnie nie przyznaje? Co ich skłania do tych wizyt? Czy można przyjąć, że jest to seks i tylko seks, łączący się wyłącznie/głównie z zaspokojeniem naturalnych, ludzkich potrzeb?
Ci panowie są, chodzą po ulicach i żyją wśród nas. Najlepszym dowodem prawo rynku, które mówi, że bez popytu nie ma podaży.
Prostytucja i korzystanie z niej jest zjawiskiem społecznie potępianym i trudno się dziwić, że nikt się nie chwali takimi ?zainteresowaniami?.
Przeczytałam tu sporo głosów, że klienci agencji szukają wrażeń, których nie mają w domu, są nieporadni i nie potrafią nikogo poderwać, nie chcą lub nie umieją wziąć na siebie odpowiedzialności życia w stałym związku, są po prostu leniwi i płacą za wygodę.
Żeby doszukać się przyczyn prostytucji należy rozważyć potrzeby nie tylko fizyczne, ale często emocjonalne.
Mamy różne zapotrzebowania na satysfakcję seksualną i nie mam tu na myśli samych technik, ale zaspokojenie psychiczne.
Pieniądze, czyli płacę ? wymagam.
Nie trzeba dawać nic z siebie, bo kupuje się usługę. To bardzo istotna kwestia. W partnerskich relacjach trzeba odwzajemniać bodźce, skupiać się na zaspokojeniu drugiej osoby. Prostytutka ma za zadanie dostarczyć doznań bez oczekiwań, co podnieca wielu ludzi. Klient zostaje obsłużony według własnych upodobań i czuje się panem.
Ludzie płacący za seks uchodzą, za osoby nie dające nic z siebie, egoistyczne, nastawione wyłącznie na własną przyjemność.
Czy takiej osobie łatwo wytrwać w stałym związku?
Jeśli nawet uda im się założyć związek, to nie zostaje spełniona ich potrzeba ?obsłużenia? i uzupełniają ją w agencjach.
Podejrzewam, że ktoś z bierną tendencją do seksu nigdy się do niej nie przyzna.
Nie wyobrażam sobie wyznania w stylu: ?Bardzo Cię kocham, chcę z Tobą być, ale żeby mnie zadowolić musisz mnie obsłużyć i nie oczekiwać niczego w zamian?.
Jeżeli partner nie wykazuje chęci zaspokojenia partnerki, to ona traci zainteresowanie seksem.
Wiadomo, że spełniona seksualnie, czerpiąca satysfakcję ze zbliżeń kobieta, będzie chętniejsza do igraszek. Sama będzie inicjować seks. Jednak żeby tak było, potrzeba wysiłku, o czym panowie często zapominają.
Dodam jeszcze, że korzystanie z prostytucji, nie jest tylko domeną mężczyzn. Gdyby tak było, nie istniałyby określenia ?żigolak? czy ?męska dziwka?.