Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,146 do 2,210 z 7,266 ]

2,146 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 14:57:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Czyli, jezeli facet korzystał z usług takowych Pań, jak był sam, nikogo nie zdradzał, i  szanuje prostytutki (chociaż jestem ciekawa co rozumiesz przez szacunek do nich), a potem poznał Ciebie to nie miałabyś obiekcji, żeby się z nim związać? OCzywiscie zakładam, ze będzie dla ciebie dobrym partnerem pod innymi względami.

Ja mialam takie obiekcje po fakcie, moj byly chlopak po 1,5 roku zwiazku mi powiedzial ze mial 'taka jednorazowa' przygode, bo kumple namowili, bo pijany byl itd.
A wiesz, jak ktos sie tak bzdurnie tlumaczy, tzn ze jest podatny na sugestie innych.
Gdybym dowiedziala sie o tym na samym poczatku, niebylby moim partnerem.

Czyli fakt, ze facet był u prostytutki nie będąc w tym czasie w związku tak czy siak skreśla go jako Twojego potencjalnego partnera? dobrze zrozumiałam?

Jako mojego potencjalnego partnera - tak.

Zobacz podobne tematy :

2,147

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Ja mialam takie obiekcje po fakcie, moj byly chlopak po 1,5 roku zwiazku mi powiedzial ze mial 'taka jednorazowa' przygode, bo kumple namowili, bo pijany byl itd.
A wiesz, jak ktos sie tak bzdurnie tlumaczy, tzn ze jest podatny na sugestie innych.
Gdybym dowiedziala sie o tym na samym poczatku, niebylby moim partnerem.

Czyli fakt, ze facet był u prostytutki nie będąc w tym czasie w związku tak czy siak skreśla go jako Twojego potencjalnego partnera? dobrze zrozumiałam?

Jako mojego potencjalnego partnera - tak.

Ok to teraz moge zadać kolejne pytanie? Z czystej ciekawości. Jeżeli nie chcesz nie musisz odpowiadac, ale na prawdę mnie to bardzo interesuje, bo ja mam zupełnie inaczej niż Ty i u mnie fakt bycia u prostytutki nie dyskwalifikuje wink

Zatem co Cię odrzuca? albo po prostu przeszkadza w tym, że facet był u prostytutki- zakładając, ze nie był wtedy w związku i nikogo nie zdradził. Jednym słowem, czy mogłabyś mi opisać dlaczego to dyskwalifikuje faceta jako partnera- oczywiście w Twoich oczach.

2,148 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 15:06:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Czyli fakt, ze facet był u prostytutki nie będąc w tym czasie w związku tak czy siak skreśla go jako Twojego potencjalnego partnera? dobrze zrozumiałam?

Jako mojego potencjalnego partnera - tak.

Ok to teraz moge zadać kolejne pytanie? Z czystej ciekawości. Jeżeli nie chcesz nie musisz odpowiadac, ale na prawdę mnie to bardzo interesuje, bo ja mam zupełnie inaczej niż Ty i u mnie fakt bycia u prostytutki nie dyskwalifikuje wink

Zatem co Cię odrzuca? albo po prostu przeszkadza w tym, że facet był u prostytutki- zakładając, ze nie był wtedy w związku i nikogo nie zdradził. Jednym słowem, czy mogłabyś mi opisać dlaczego to dyskwalifikuje faceta jako partnera- oczywiście w Twoich oczach.

Przede wszystkim strach, ze mnie czyms zarazi.
Po drugie, skoro placi za seks to ma kompleksy (czyt. 'co z nim jest nie tak').
Po trzecie, moze to juz nie jest normalne, ale odbieram to jako jakis brak szacunku do swojego ciala, bo prostytutke kazdy moze 'kupic' i ja miec.

2,149

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wiesz, naiwna mysli ze ja zdradzi albo pojdzie tam w trakcie zwiazku czy zarazi czyms a nie ma zadnej gwarancji jak w zyciu do niczego, ktos moze sie poprawic albo stoczyc - i nie mysle tu o platnym seksie. Wszystko zalezy od sytuacji a ocena od kogos co widzi w nim czlowieka - nie automat ktory ma spelniac warunki by "przejsc" dalej eliminacje hmm

2,150

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Ja mialam takie obiekcje po fakcie, moj byly chlopak po 1,5 roku zwiazku mi powiedzial ze mial 'taka jednorazowa' przygode, bo kumple namowili, bo pijany byl itd.
A wiesz, jak ktos sie tak bzdurnie tlumaczy, tzn ze jest podatny na sugestie innych.
Gdybym dowiedziala sie o tym na samym poczatku, niebylby moim partnerem.

Czyli fakt, ze facet był u prostytutki nie będąc w tym czasie w związku tak czy siak skreśla go jako Twojego potencjalnego partnera? dobrze zrozumiałam?

Jako mojego potencjalnego partnera - tak.

Z twojego ostatniego gadania wynikają chyba troche dziwne rzeczy choć moze teraz to w modzie. Jeśli jaki kolwiek czyn skreśla potencjalny związek z kimś tam to nie uważasz ze to cie nieco ogranicza? W sumie to totalnie ogranicza.... ludzie popełniają błędy itd wiesz?

2,151

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Przede wszystkim strach, ze mnie czyms zarazi.
Po drugie, skoro placi za seks to ma kompleksy (czyt. 'co z nim jest nie tak').

a czy musi mieć kompleksy? Przykładowo mój chłopak jest aspołeczny, nie przepada za ludźmi, nie lubi raczej nawiązywać nowych znajomości, tzn. może, ale nie musi. I dlatego poszedł do prostytutki, poza tym nie chciał się spotkac z jakąś dziewczyną na raz i robić jakies nadzieje jej itp.

A poza tym są jeszcze inne powody chadzania, np. realizacja fetyszy, których z partnerką raczej nie mógłby zrealizować- też przykład mojego faceta.

2,152 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 15:16:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AntiTankNun napisał/a:

Jeśli jaki kolwiek czyn skreśla potencjalny związek z kimś tam to nie uważasz ze to cie nieco ogranicza? W sumie to totalnie ogranicza.... ludzie popełniają błędy itd wiesz?

Oczywiscie, ze mnie ogranicza.
Wiem, ze popelniaja, nie ma ludzi nieomylnych.

Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Przede wszystkim strach, ze mnie czyms zarazi.
Po drugie, skoro placi za seks to ma kompleksy (czyt. 'co z nim jest nie tak').

a czy musi mieć kompleksy? Przykładowo mój chłopak jest aspołeczny, nie przepada za ludźmi, nie lubi raczej nawiązywać nowych znajomości, tzn. może, ale nie musi. I dlatego poszedł do prostytutki, poza tym nie chciał się spotkac z jakąś dziewczyną na raz i robić jakies nadzieje jej itp.

A poza tym są jeszcze inne powody chadzania, np. realizacja fetyszy, których z partnerką raczej nie mógłby zrealizować- też przykład mojego faceta.

Ale Nirvanko, czy probowal je zrealizowac? Spotkal sie z odmowa i dlatego poszedl?

2,153

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Słuchajcie, tak czy siak facet który chodził do prostytutek to i tak przyszłej partnerce się nie przyzna do tego, nikt nie jest debilem by sobie strzelać w stopę, a gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

2,154

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
AntiTankNun napisał/a:

Jeśli jaki kolwiek czyn skreśla potencjalny związek z kimś tam to nie uważasz ze to cie nieco ogranicza? W sumie to totalnie ogranicza.... ludzie popełniają błędy itd wiesz?

Oczywiscie, ze mnie ogranicza.

Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Przede wszystkim strach, ze mnie czyms zarazi.
Po drugie, skoro placi za seks to ma kompleksy (czyt. 'co z nim jest nie tak').

a czy musi mieć kompleksy? Przykładowo mój chłopak jest aspołeczny, nie przepada za ludźmi, nie lubi raczej nawiązywać nowych znajomości, tzn. może, ale nie musi. I dlatego poszedł do prostytutki, poza tym nie chciał się spotkac z jakąś dziewczyną na raz i robić jakies nadzieje jej itp.

A poza tym są jeszcze inne powody chadzania, np. realizacja fetyszy, których z partnerką raczej nie mógłby zrealizować- też przykład mojego faceta.

Ale Nirvanko, czy probowal je zrealizowac? Spotkal sie z odmowa i dlatego poszedl?

Nie próbował, ja jestem jego pierwszą "dziewczyną", to ze mną jest w pierwszym związku. Wcześniej nie chciał być w związkach żadnych, spotykał dziewczyny, które w jego odczuciu były głupie. widział, jak jego koledzy żyją w związkach i jakie fochy im dziewczyny urządzają, stwierdził, ze on tak nie chce. Dopiero jak poznał mnie i okazało sie, ze glupia nie jestem i mam bardziej męskie usposobienie to sie przekonał, ze związek to fajna sprawa, ale tylko z odpowiednia osobą.

2,155

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Słuchajcie, tak czy siak facet który chodził do prostytutek to i tak przyszłej partnerce się nie przyzna do tego, nikt nie jest debilem by sobie strzelać w stopę, a gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

Mądry facet opowie o tym bez problemów bo wie, ze szczerość jest najważniejsza w związku, a mądra kobieta to zrozumie i powie ok, jeżeli jej to nie przeszkadza

Oczywiście sa tez kobiety, którym toprzeszkadza i maja prawo wtedy odprawić takiego faceta z kwitkiem, tak samo jakby kobieta/ facet nie spełniał innych wymogów partnera/ partnerki- waga, wzrost, chęć posiadania dzieci itp.

2,156 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-07-03 15:26:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zgadza sie epizod agencji mialo sporo facetow obojetnie byl sam czy z ciekawosci.
Tylko idealista albo fanatyk bedzie mial za zle ze tak bylo kiedys tam bo wazne co 'teraz' i 'pozniej'.
Balbym sie takiej osoby ktora mowi ze cos co zrobilem jest dyskwalifikujace i nie tylko jako partner ale czlowiek.
Jako ze kazdy robi jakies bledy (lub nie uznaje odwiedzin agencji za takie) to ona jest idealem w co nie wierze (hipokryzja)
albo oczekuje takiego i jest naiwna bo tez nie ma takich dostepnych.

2,157 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 15:28:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
AntiTankNun napisał/a:

Jeśli jaki kolwiek czyn skreśla potencjalny związek z kimś tam to nie uważasz ze to cie nieco ogranicza? W sumie to totalnie ogranicza.... ludzie popełniają błędy itd wiesz?

Oczywiscie, ze mnie ogranicza.

Nirvanka87 napisał/a:

a czy musi mieć kompleksy? Przykładowo mój chłopak jest aspołeczny, nie przepada za ludźmi, nie lubi raczej nawiązywać nowych znajomości, tzn. może, ale nie musi. I dlatego poszedł do prostytutki, poza tym nie chciał się spotkac z jakąś dziewczyną na raz i robić jakies nadzieje jej itp.

A poza tym są jeszcze inne powody chadzania, np. realizacja fetyszy, których z partnerką raczej nie mógłby zrealizować- też przykład mojego faceta.

Ale Nirvanko, czy probowal je zrealizowac? Spotkal sie z odmowa i dlatego poszedl?

Nie próbował, ja jestem jego pierwszą "dziewczyną", to ze mną jest w pierwszym związku. Wcześniej nie chciał być w związkach żadnych, spotykał dziewczyny, które w jego odczuciu były głupie. widział, jak jego koledzy żyją w związkach i jakie fochy im dziewczyny urządzają, stwierdził, ze on tak nie chce. Dopiero jak poznał mnie i okazało sie, ze glupia nie jestem i mam bardziej męskie usposobienie to sie przekonał, ze związek to fajna sprawa, ale tylko z odpowiednia osobą.

Nie probowal, wiec nie mogl stwierdzic, ze z partnerką raczej nie mógłby ich zrealizować.
Moj tez mowil ze jestem "druga dziewczyna".
Przede mna byl w zwiazku i ok, akceptuje to.
Ale prostytutki nie potrafie.

peeter napisał/a:

albo oczekuje takiego i jest naiwna bo tez nie ma takich dostepnych.

Sa. Mam bardzo duzo kolegow i uwierz ze nie byli w agencji.

2,158

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Słuchajcie, tak czy siak facet który chodził do prostytutek to i tak przyszłej partnerce się nie przyzna do tego, nikt nie jest debilem by sobie strzelać w stopę, a gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

Mądry facet opowie o tym bez problemów bo wie, ze szczerość jest najważniejsza w związku, a mądra kobieta to zrozumie i powie ok, jeżeli jej to nie przeszkadza

Oczywiście sa tez kobiety, którym toprzeszkadza i maja prawo wtedy odprawić takiego faceta z kwitkiem, tak samo jakby kobieta/ facet nie spełniał innych wymogów partnera/ partnerki- waga, wzrost, chęć posiadania dzieci itp.

Przyznając się, facet ma gwarancje że na 90% zostanie skreślony u partnerki, tak więc nie przyzna się do tego, każdy tak zrobi, gwarantuje ci to.
Poza tym odbijam piłeczkę i powiem ci że każda kobieta nie przyzna się do wielu partnerów seksualnych by nie zostać skreśloną.
Szczerość jest ważna ale czasem dla własnego dobra trzeba umieć trzymać język za zębami.

2,159

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Nie probowal, wiec nie mogl stwierdzic, ze z partnerką raczej nie mógłby ich zrealizować.
Moj tez mowil ze jestem "druga dziewczyna".
Przede mna byl w zwiazku i ok, akceptuje to.
Ale prostytutki nie potrafie.

Wiesz sa różne fetysze i niektórych nie można zrealizować z partnerką. Przykładowo, ktoś lubi seks grupowy, no to ja chcąc spać na raz z 10 facetami, nie będę przecież z tymi 10cioma facetami w związku. mogę byc z jednym z nich, z jednym mogę wziąć ślub itp. Przykładowo fetysz mojego faceta, który ponoć mu już przechodzi mogłabym zrealizować dopiero za jakieś 20 lat z hakiem

2,160

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Przyznając się, facet ma gwarancje że na 90% zostanie skreślony u partnerki, tak więc nie przyzna się do tego, każdy tak zrobi, gwarantuje ci to.
Poza tym odbijam piłeczkę i powiem ci że każda kobieta nie przyzna się do wielu partnerów seksualnych by nie zostać skreśloną.
Szczerość jest ważna ale czasem dla własnego dobra trzeba umieć trzymać język za zębami.

Cały mój związek przekreśla wszystkie Twoje teorie, mój chłopak powiedział mi, ze był u takowych Pań, u ilu był i jak zapytałam co robił to też mi powiedział. Wie tez z iloma ja partnerami spałam i z iloma "spałam" Jesteśmy razem dwa lata nigdy się o nic nie pokłóciliśmy., mamy o czym rozmawiać, nie jesteśmy znudzeni sobą itp.

2,161

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To idiotyzm zle oceniac za wizyte w agencji nawet raz w zyciu niz to ze spal bez $ z wieloma innymi a ze z jedna w zwiazku nie robi z niej wyjatkowej, "bezpiecznej" ktora zrobila tez z niego "swietego" hmm Zalatuje tu okropna religijna obluda.
Ktos sobie wmowil to ok a to "be" i paranoicznie trzyma sie tego choc wyznaczniki tego kto jaka ma wartosc sa szersze i dotycza glownie sfer poza seksem

2,162

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Przyznając się, facet ma gwarancje że na 90% zostanie skreślony u partnerki, tak więc nie przyzna się do tego, każdy tak zrobi, gwarantuje ci to.
Poza tym odbijam piłeczkę i powiem ci że każda kobieta nie przyzna się do wielu partnerów seksualnych by nie zostać skreśloną.
Szczerość jest ważna ale czasem dla własnego dobra trzeba umieć trzymać język za zębami.

Cały mój związek przekreśla wszystkie Twoje teorie, mój chłopak powiedział mi, ze był u takowych Pań, u ilu był i jak zapytałam co robił to też mi powiedział. Wie tez z iloma ja partnerami spałam i z iloma "spałam" Jesteśmy razem dwa lata nigdy się o nic nie pokłóciliśmy., mamy o czym rozmawiać, nie jesteśmy znudzeni sobą itp.

Nie przekreśla, po prostu zmieściłaś się w granicy 10% dziewczyn które to akceptuje big_smile
A co za tym idzie, jak ty znałaś jego przeszłość to logiczne jest że on chciał poznać twoją, tak więc to co mówiłem w poprzednim poście nadal podtrzymuje.

2,163 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-07-03 15:47:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Po drugie, skoro placi za seks to ma kompleksy (czyt. 'co z nim jest nie tak').
Po trzecie, moze to juz nie jest normalne, ale odbieram to jako jakis brak szacunku do swojego ciala, bo prostytutke kazdy moze 'kupic' i ja miec.

Wiesz, że to bardzo przykre, co piszesz? Przykre dla nas facetów - obojętnie czy "korzystających", czy też nie.
Przykre, bo okazuje się jak łatwo komuś przylepić łatkę nieudacznika, jak bardzo łatwo Wy kobiety potraficie nas z miejsca skreślić w swoich oczach, na podstawie głupich często przesłanek.

Przeciez Niunia popatrz, byłaś ze swoim facetem, spaliście razem - znaczy się pasował Ci pod każdym względem. Dopuściłaś go do siebie, do swojego łóżka, do miejsca, które jest dla Ciebie święte - a więc musiał kimś być. A mimo to nagle ta jedna informacja spowodowałaby, że wg Twojego mniemania tenże facet jest nieudacznikiem, ma kompleksy, coś z nim jest nie tak. Uważałabyś tak, mimo, że w rzeczywiśtosci jest to nieprawdą, ponieważ nie wiedząc nic o jego przeszłości z prostytutką dopuściłaś go do siebie i z nim spałaś.
W takim razie był złą osobą? A może jednak nie był?
Ci, co korzystają z prostytutek, są źli, a może jednak nie są? I potrafią stworzyć prawdziwy, normalny związek, nie będąc wcale nieudacznikami?

Drugie zdanie jest dla mnie podwójnie przykre, bo ponownie pokazuje Twoje podejście do seksu i brak szacunku do wyborów innych ludzi - znowu Twoje "dawanie", "ją mieć", "zaliczyć".

W większości wypadków (ponownie odwołuję się do nie mieszania tutaj w dyskusji patologii - gwałcicieli, damskich bokserów itp) my mężczyźni nie myślimy o Was i o seksie z Wami jako "miałem ją", "zaliczyłem ją", "dała mi". Obojętnie, czy są to faceci korzystający z agencji, czy też przykładni mężowie i ojcowie, dla których obecna żona jest pierwszą i jedyną. NIe chcemy "zaliczyć", "ją mieć", aby nam "dała" i po wszystkim nie zacieramy rąk z radochy i z satysfakcją nie opowiadamy potem kolegom jak to "ją mieliśmy", "zaliczyliśmy", ani jak nam super "dawała".
Obojętnie, czy to zwykła, normalna dziewczyna z sąsiedztwa, wymalowana po pachy dziewczyna z dyskotetki na jedną noc, czy też dziewczyna pracują w agencji i uprawiająca seks za pieniądze - staramy się każdą z nich szanować tak samo, jak się szaunej inne osoby, w każdy inny dzień, w każdej innej sytuacji.

Jeśli ktoś ogólnie ludzi nie szanuje, to nie uszanuje ani Ciebie, ani Twoich poglądów, ani prostytutki. One nie są niczemu winne, ani winni nie są faceci, którzy korzystają z ich usług. Tak po prostu jest - świat nie jest czarny, ani biały.

2,164

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Najpierw piszesz 90%, a potem każdy tongue dlatego sie czepnęłam Twojej wypowiedzi

2,165 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-07-03 16:38:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak kathon slusznie zauwaza patologie myslenia a ja widze tu nawet wielka pogarde dla seksu i ciala co tylko zalezy dla niej od kontekstu - byla kasa i obca dla niego to juz "zle" i dopisuje sie do tego tez co najgorsze,
jak byly ladne slowka i znajomosc to super i gosc jest niewinny jak dziecko...

Kompletne pomieszanie pojec i dopiero jaka hipokryzja w ocenianiu tego samego - seksu poza sformallizowanym zwiazkiem.
Trzeba byc strasznie niedojrzalym i niesprawiedliwym by tak oceniac dwie te same rzeczy technicznie biorac.
Wyglada na to ze kobieta moze robic co chce i zawsze ma wymowke - oraz dlatego ze nie ma agencji dla kobiet do ktorych chodza czesto jak mezczyzni.

Chodzi tez o nedzne pozory co dobre byly w epoce pruderii i obludy nie dzis, straszenie czy wyrzucanie ciezarnej corki bylo kiedys punktem honoru yikes by dbac o reputacje rodziny albo szybki ozenek poki nie bylo brzucha. Teraz ciesza sie wrecz ze jest plodna bo duzy z tym problem, ze sa nadzieje by nie zostala stara panna skoro byl chetny i dopuscila go a czego najwyrazniej boja sie obecne kobiety hmm

2,166

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

Jak ja uwielbiam statystykęzdupywziętą big_smile

2,167

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Między dziewczyną z burdelu a taką z pracy, knajpy czy spa różnica jest taka jak pomiędzy kanapką z mc drive'a a obiadem na mieście w restauracji. Ktoś woli fast food, ktoś inny dwudaniowy obiad. Wiadomo restauracja jest droższa ale i jedzenie lepsze.

Bzdura. To właśnie wizytę w agencji mozna dokładnie porównać do wizyty w restauracji: wchodzę, wybieram czas i miejsce, przeglądam ofertę, wybieram zakres "potraw". Mogę zamówić co i ile tylko zapragnę. Z kuchni polskiej, francuskiej czy hiszpańskiej.  Płacę, wychodzę. Jutro mogę iśc w inne miejsce.

Za to w stałym związku może byc jak w McDonaldzie: ta sama partnerka, taki sam seks, wiesz czego się spodziewać. Taki sam smak. Taki sam wygląd gdy zdejmiesz opakowanie. Obsługa nie poda Ci innego choćbyś prosił. Owszem, za darmo. Ale za to nie wiesz nigdy czy na pewno będzie, czy coś dziewczyny danego dnia nie rozstroiło emocjonalnie, może juz nie ma pewności czy ją kochasz więc z seksu nici. To więc jak McDonald w którym masz za darmo, ale to czy coś dostaniesz zalezy od tego czy obsługa Cię lubi danego dnia.

Mało wiesz o małżeństwie albo masz takie wzorce jakie masz. Małżeństwo zaczyna się na długo przed ślubem. Najpierw musisz wiedzieć czego sam chcesz w życiu a potem brać się za żeniaczkę. Po ślubie jest z reguły za późno. Jak dbasz o swój związek to jest tak samo jakbyś dbał o własną firmę ergo chcesz żeby się rozwijała. Do tego potrzebni są odpowiedni ludzie a w małżeństwie żona. Jeśli zakładasz, że seks z dziwkami jest zawsze lepszy i ciekawszy niż z własną żoną to zdecydowanie powinieneś przy nich pozostać....do czasu jak ci się skończą fundusze bo one za darmo nie pracują.

2,168 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 17:48:14)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:

Wiesz, że to bardzo przykre, co piszesz? Przykre dla nas facetów - obojętnie czy "korzystających", czy też nie.
Przykre, bo okazuje się jak łatwo komuś przylepić łatkę nieudacznika, jak bardzo łatwo Wy kobiety potraficie nas z miejsca skreślić w swoich oczach, na podstawie głupich często przesłanek.

Przeciez Niunia popatrz, byłaś ze swoim facetem, spaliście razem - znaczy się pasował Ci pod każdym względem. Dopuściłaś go do siebie, do swojego łóżka, do miejsca, które jest dla Ciebie święte - a więc musiał kimś być. A mimo to nagle ta jedna informacja spowodowałaby, że wg Twojego mniemania tenże facet jest nieudacznikiem, ma kompleksy, coś z nim jest nie tak. Uważałabyś tak, mimo, że w rzeczywiśtosci jest to nieprawdą, ponieważ nie wiedząc nic o jego przeszłości z prostytutką dopuściłaś go do siebie i z nim spałaś.
W takim razie był złą osobą? A może jednak nie był?
Ci, co korzystają z prostytutek, są źli, a może jednak nie są? I potrafią stworzyć prawdziwy, normalny związek, nie będąc wcale nieudacznikami?

Drugie zdanie jest dla mnie podwójnie przykre, bo ponownie pokazuje Twoje podejście do seksu i brak szacunku do wyborów innych ludzi - znowu Twoje "dawanie", "ją mieć", "zaliczyć".

W większości wypadków (ponownie odwołuję się do nie mieszania tutaj w dyskusji patologii - gwałcicieli, damskich bokserów itp) my mężczyźni nie myślimy o Was i o seksie z Wami jako "miałem ją", "zaliczyłem ją", "dała mi". Obojętnie, czy są to faceci korzystający z agencji, czy też przykładni mężowie i ojcowie, dla których obecna żona jest pierwszą i jedyną. NIe chcemy "zaliczyć", "ją mieć", aby nam "dała" i po wszystkim nie zacieramy rąk z radochy i z satysfakcją nie opowiadamy potem kolegom jak to "ją mieliśmy", "zaliczyliśmy", ani jak nam super "dawała".
Obojętnie, czy to zwykła, normalna dziewczyna z sąsiedztwa, wymalowana po pachy dziewczyna z dyskotetki na jedną noc, czy też dziewczyna pracują w agencji i uprawiająca seks za pieniądze - staramy się każdą z nich szanować tak samo, jak się szaunej inne osoby, w każdy inny dzień, w każdej innej sytuacji.

Jeśli ktoś ogólnie ludzi nie szanuje, to nie uszanuje ani Ciebie, ani Twoich poglądów, ani prostytutki. One nie są niczemu winne, ani winni nie są faceci, którzy korzystają z ich usług. Tak po prostu jest - świat nie jest czarny, ani biały.

Ja nie uwazam ludzi postepujacych inaczej niz ja za zlych.
Ja nie akceptuje przygodnego seksu, a tym bardziej z prostytutka.
Czy to oznacza niedojrzalosc i wypaczone podejscie do seksu? Wydaje mi sie ze nie.
Zrozum Kathon ze dopuscilam go do siebie nie znajac prawdy. Ona mnie nie interesowala do czasu kiedy nie zaczal mowic o wspolzyciu z poprzednia partnerka.
Skoro mial odwage powiedziec o tym, mial odwage skorzystac z uslug prostytutki, to czemu ten fakt pominal?
Dlaczego mezczyzni to robia skoro nie potrafia sie pozniej do tego przyznac? Skoro wiedza ze zostanie to zle przez kobiete odebrane i niezaakceptowane.

Nirvanka87 napisał/a:

Wiesz sa różne fetysze i niektórych nie można zrealizować z partnerką. Przykładowo, ktoś lubi seks grupowy, no to ja chcąc spać na raz z 10 facetami, nie będę przecież z tymi 10cioma facetami w związku. mogę byc z jednym z nich, z jednym mogę wziąć ślub itp. Przykładowo fetysz mojego faceta, który ponoć mu już przechodzi mogłabym zrealizować dopiero za jakieś 20 lat z hakiem

Dopuszczasz do siebie takie ekstremalne fetysze, bedac w zwiazku?

Kurcze, majac faceta u boku ktorego kocham, przez mysl mi nie przeszlo zebym mogla pomyslec o innym.
Tym bardziej wpuscic osobe trzecia do naszego lozka.
Dla mnie seks jest najbardziej intymna sfera jaka moze laczyc dwoje ludzi.

Peeter, skoncz z ta religia. Moze da duzo Trwam sluchasz?

2,169

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wlasnie dlatego, ze jednym "wybrykiem" z przeszlosci miałby przekreslic cala znajomosc? Dlatego nie ma sensu ryzykowac mowiac o tym, jesli rzeczywiscie to sie az tak bardzo liczy, ze czlowiek staje sie za przeproszeniem gownem. No to z takim podejsciem lepiej zataic i mowic tylko o sobie w sposob 'spolecznie akceptowalny'. To tak jak z facetami, ktorzy chcieliby jak najczystszej kobiety - i to co, one nie klamia? Klamia. Jesli wyczuja, ze dla mezczyzny wazna jest przeszlosc seksualna, to nie dostanie prawdziwych informacji. Podobnie ze zdradą, też sie mało kto przyzna, bo moze ujdzie na sucho i uda sie wrocic co codziennosci.

2,170

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Dlaczego mezczyzni to robia skoro nie potrafia sie pozniej do tego przyznac? Skoro wiedza ze zostanie to zle przez kobiete odebrane i niezaakceptowane.

Większość kobiet ma to w poważaniu z kim spali ich faceci zanim się poznali. Problem z tego robią tylko te, które mają jakiś problem ze sobą. Z reguły jest to niska samoocena i poczucie zagrożenia. Dla takiej zdrada z dziwką jest najgorsza ze wszystkich bo skoro dziwki są tak nisko w drabinie społecznej moralności to zdradzona musi być jeszcze gorsza skoro facet zdecydował się na dziwkę zamiast nią. Taki sposób myślenia jest idiotyczny ale funkcjonuje.
Ps. Ty masz obsesję "dawania" i "zaliczania", nikt poza Tobą nie używa takich określeń.

2,171 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 17:42:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
thepass napisał/a:

Wlasnie dlatego, ze jednym "wybrykiem" z przeszlosci miałby przekreslic cala znajomosc? Dlatego nie ma sensu ryzykowac mowiac o tym, jesli rzeczywiscie to sie az tak bardzo liczy, ze czlowiek staje sie za przeproszeniem gownem. No to z takim podejsciem lepiej zataic i mowic tylko o sobie w sposob 'spolecznie akceptowalny'. To tak jak z facetami, ktorzy chcieliby jak najczystszej kobiety - i to co, one nie klamia? Klamia. Jesli wyczuja, ze dla mezczyzny wazna jest przeszlosc seksualna, to nie dostanie prawdziwych informacji. Podobnie ze zdradą, też sie mało kto przyzna, bo moze ujdzie na sucho i uda sie wrocic co codziennosci.

Osobiscie cenie sobie szczerosc.
Swiat jest zaklamany, ale ja nie zamierzam brac w tym udzialu.

Pre Vizsla napisał/a:

Ty masz obsesję "dawania" i "zaliczania", nikt poza Tobą nie używa takich określeń.

Moze dlatego ze nie potrafie nazwac przelotnego zaspokojenia sie uprawianiem milosci badz kochaniem.

Pre Vizsla napisał/a:

Większość kobiet ma to w poważaniu z kim spali ich faceci zanim się poznali.

Oj, nie zgodze sie z tym.

2,172

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Ty masz obsesję "dawania" i "zaliczania", nikt poza Tobą nie używa takich określeń.

Moze dlatego ze nie potrafie nazwac przelotnego zaspokojenia sie uprawianiem milosci badz kochaniem.

Skoro tak, to masz problem.

2,173 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 17:46:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Pre Vizsla napisał/a:

Ty masz obsesję "dawania" i "zaliczania", nikt poza Tobą nie używa takich określeń.

Moze dlatego ze nie potrafie nazwac przelotnego zaspokojenia sie uprawianiem milosci badz kochaniem.

Skoro tak, to masz problem.

Dlaczego probujesz mi wmowic ze mna jest cos nie tak?
Czy dlatego ze wiekszosc ludzi postepuje inaczej a seks jest wszedzie dostepny, to ja jestem nie z tej planety bo tego nie robie?

To nawet moj byly facet potrafil powiedziec ze ze mna sie kocha a przelotne znajomosci to byl tylko seks.
To tez z nim bylo cos nie tak wedlug Ciebie.

2,174

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wiesz sa różne fetysze i niektórych nie można zrealizować z partnerką. Przykładowo, ktoś lubi seks grupowy, no to ja chcąc spać na raz z 10 facetami, nie będę przecież z tymi 10cioma facetami w związku. mogę byc z jednym z nich, z jednym mogę wziąć ślub itp. Przykładowo fetysz mojego faceta, który ponoć mu już przechodzi mogłabym zrealizować dopiero za jakieś 20 lat z hakiem

Dopuszczasz do siebie takie ekstremalne fetysze, bedac w zwiazku?

Może chaotycznie napisałam, przykład z 10cioma facetami to tylko przykład.

Mój facet ma/ miał inny fetysz, który zrealizował z prostytutką i mu sie nie dziwię. Jego fetysz chyba nie jest, aż tak bardzo ekstremalny. I może fetysz to za duzo powiedziane, to chyba raczej taka fantazja, bo z fetyszy sie raczej nie wyrasta.

2,175

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

To nawet moj byly facet potrafil powiedziec ze ze mna sie kocha a przelotne znajomosci to byl tylko seks.
To tez z nim bylo cos nie tak wedlug Ciebie.

A co miał Ci powiedzieć?, to uniwersalna odpowiedź bo za jednym zamachem załatwia kilka tematów na raz. Postąpił rozsądnie a to, że Ty dopasowałaś to do swojej ideologii...to już Twój...urok.

2,176

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

Mój facet ma/ miał inny fetysz, który zrealizował z prostytutką i mu sie nie dziwię.

Ty bys sie na to nie zgodzila?

2,177

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:
niunia77 napisał/a:

To nawet moj byly facet potrafil powiedziec ze ze mna sie kocha a przelotne znajomosci to byl tylko seks.
To tez z nim bylo cos nie tak wedlug Ciebie.

A co miał Ci powiedzieć?, to uniwersalna odpowiedź bo za jednym zamachem załatwia kilka tematów na raz. Postąpił rozsądnie a to, że Ty dopasowałaś to do swojej ideologii...to już Twój...urok.

A wiec seks z zona traktujesz na rowni z seksem z przeszlosci.

2,178

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Mój facet ma/ miał inny fetysz, który zrealizował z prostytutką i mu sie nie dziwię.

Ty bys sie na to nie zgodzila?

nie mam możliwości zgodzenia się na to, bo to nie jest kwestia ubioru, czy partnerów, czy gadżetów.

A co do seksu i kochania się, to zgadzam sie z niunia, przynajmniej pod względem nazewnictwa. Seks to seks, jezeli się go uprawia z kims kogo nie kochamy nie można w moim odczuciu nazwac tego seksu "kochaniem się". tylko po prostu seksem, współżyciem, bądź jakimis mniej wybrednymi słowani wink

2,179

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

nie mam możliwości zgodzenia się na to, bo to nie jest kwestia ubioru, czy partnerów, czy gadżetów.

Nie rozumiem. Prostytutka tez kobieta a miala mozliwosc..?

2,180

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

A wiec seks z zona traktujesz na rowni z seksem z przeszlosci.

Moja żona nie zadaje mi takich dziecinnych pytań. Zna moją przeszłość w tym temacie na wylot. A teraz korzysta zeń pełnymi garściami bo wszystkiego czego się po drodze nauczyłem i sam rozwinąłem jest tylko dla Niej.

2,181

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

nie mam możliwości zgodzenia się na to, bo to nie jest kwestia ubioru, czy partnerów, czy gadżetów.

Nie rozumiem. Prostytutka tez kobieta a miala mozliwosc..?

tak, bo chodziło o wiek, no co najwyżej ja moge się przebrac za jakąś pania 50+

2,182

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

nie mam możliwości zgodzenia się na to, bo to nie jest kwestia ubioru, czy partnerów, czy gadżetów.

Nie rozumiem. Prostytutka tez kobieta a miala mozliwosc..?

tak, bo chodziło o wiek, no co najwyżej ja moge się przebrac za jakąś pania 50+

Acha, wszystko jasne smile
Ale to bylo zanim zostaliscie para?

2,183

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Nie rozumiem. Prostytutka tez kobieta a miala mozliwosc..?

tak, bo chodziło o wiek, no co najwyżej ja moge się przebrac za jakąś pania 50+

Acha, wszystko jasne smile
Ale to bylo zanim zostaliscie para?

tak, z tym, ze on był kilka razy u takowych Pań.

2,184 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 18:05:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Moja żona nie zadaje mi takich dziecinnych pytań. Zna moją przeszłość w tym temacie na wylot. A teraz korzysta zeń pełnymi garściami bo wszystkiego czego się po drodze nauczyłem i sam rozwinąłem jest tylko dla Niej.

Skoro zna przeszlosc na wylot to musiales o tym powiedziec.
Ja tez nie zadawalam pytan. On sam o tym mowil.
A wyrazajac ochote na seks zapraszal mnie do tej zabawy czynami badz slowami 'pokochamy sie'.

2,185

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Skoro zna przeszlosc na wylot to musiales o tym powiedziec.

Spytała, czy któraś z jej poprzedniczek potrafiła coś co szczególnie sprawia mi przyjemność. Tak zaczęła się rozmowa. Ja spytałem o to samo i też dowiedziałem się tego czego chciałem.

2,186

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Większość kobiet ma to w poważaniu z kim spali ich faceci zanim się poznali. Problem z tego robią tylko te, które mają jakiś problem ze sobą. Z reguły jest to niska samoocena i poczucie zagrożenia. Dla takiej zdrada z dziwką jest najgorsza ze wszystkich bo skoro dziwki są tak nisko w drabinie społecznej moralności to zdradzona musi być jeszcze gorsza skoro facet zdecydował się na dziwkę zamiast nią. Taki sposób myślenia jest idiotyczny ale funkcjonuje.

Pre Vizsla, Ty zrozum ze ja sie nie obawialam zdrady z jego strony, bo nigdy nie dal mi powodu to takich obaw.
To sie dzialo zanim sie poznalismy.
nie chodzil tam notorycznie, to byl mlodzienczy epizod za namowa kolegow.

2,187

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

Jak ja uwielbiam statystykęzdupywziętą big_smile

Dlatego napisałem "większość" a nie wszyscy.
Jak ktoś nie ma odwagi pójść nawet do agencji to pozostaje mu tylko współczuć.

Powiem wam tak, obie strony są winne, i facet nie przyzna się że był w agencji i kobieta nie przyzna się z iloma spała, tak więc jedziemy na tym samym wózku moi mili, szczerość w tych czasach to bujda, każdy powie to co chce powiedzieć.

2,188

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No i właśnie o tę większość mi chodzi. Może po prostu Twoje otoczenie jest tak zdesperowane że jego przedstawiciele muszą płacić za seks.

Jak ktoś nie ma odwagi pójść nawet do agencji to pozostaje mu tylko współczuć.

lol

2,189

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To wychodzi na to że cała Warszawa jest zdesperowana lol

2,190

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

Słuchajcie, tak czy siak facet który chodził do prostytutek to i tak przyszłej partnerce się nie przyzna do tego, nikt nie jest debilem by sobie strzelać w stopę, a gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

Tak samo zdradzający twierdzą, że wszyscy zdradzają, pijani za kierownicą, że większość ma taki wybryk za sobą... prawda jest taka, że dziewczyny z każdym rokiem stają się coraz mniej pruderyjne, i można dostać większość tego, co oferuje prostytutka, plus pakiet miłość, i to wszystko gratis. Po co facetom z powodzeniem u płci przeciwnej prostytutka? Nie podoba mi się to wmawianie, że "większość korzystała, a jak mówią, że nie, to kłamią". Na szczęście nie macie patentu na wszechwiedzę.

Inna kwestia, że np. w moim przypadku ilość tego, ile wkładam w związek, i także życie seksualne, zależne jest od postawy faceta. Im więcej roszczeń, fochów, pretensji, usilnego namawiania i dziecinnej złości, kiedy chłopak nie dostał tego co sobie zażyczył- tym mniej miałam ochotę choćby ruszyć palcem. Dla mnie naturalne jest, że chcę ukochanemu zrobić przyjemność- nie wiem jakie spotykaliście kobiety (lub jakie podejście reprezentujecie), skoro były zimnymi kłodami i jesteście skazani na prostytucję.

2,191 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-07-03 21:31:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

[
Mało wiesz o małżeństwie albo masz takie wzorce jakie masz. Małżeństwo zaczyna się na długo przed ślubem. Najpierw musisz wiedzieć czego sam chcesz w życiu a potem brać się za żeniaczkę. Po ślubie jest z reguły za późno. Jak dbasz o swój związek to jest tak samo jakbyś dbał o własną firmę ergo chcesz żeby się rozwijała. Do tego potrzebni są odpowiedni ludzie a w małżeństwie żona. Jeśli zakładasz, że seks z dziwkami jest zawsze lepszy i ciekawszy niż z własną żoną to zdecydowanie powinieneś przy nich pozostać....do czasu jak ci się skończą fundusze bo one za darmo nie pracują.

Rozumiem i wierzę, że są małżeństwa które sa szczęśliwe i które mają wspaniały seks. Ale są i takie gdzie są awantury, brak seksu lub proszenie się o seks, cierpienia. No i w finale rozwody. Kwestia jak się trafi. Ja skalkulowałem, że raczej mam za małe szanse na szczesliwe malzenstwo a w nim na seks.

Cóż, póki co mam środki i korzystam z agencji. Ale w małzeństwie tez nie ma zupełnie za darmo: utrzymujesz dom, opiekujesz sie kobietą a ona w zamian daje seks. Spróbuj byc bezdomnym bezrobotnym bez grosza i mieć seks. Do analizy byłoby który seks jest naprawdę droższy.

Widze dużą różnice miedzy rozwojem firmy, którą zresztą prowadzę, od rozwoju związku. Otóż rozwój firmy rzeczywiscie zalezy ode mnie, od moje pracy, zdolnosci, organizacji. Tymczasem rozwoj zwiazku i seks w nim zaleza od emocji kobiety, Jednego dnia moze mnie lubic a innego nie. Z firma i rynkiem jest inaczej: w biznesie nie ma sympatii, emocji. Sa prawa rynku, matematyka. Czuje, ze w biznesie wszystko zalezy od moich zdolnosci a nie jaki np. jestem przystojny.

Tom94 napisał/a:

Gadałem ostatnio z paroma chłopakami ze szkoły którzy łagodnie mówiąc są mało urodziwi a do tego nieśmiali.
I co oni w tym momencie mają zrobić?

Czy gdyby byli śmiali to coś by to zmieniło skoro nie są urodziwi? Raczej dzięki temu przynajmniej nie dostali po pysku za niestosowne propozycje składane kobietom.


Tom94 napisał/a:

Brak wyglądu + brak wygadania prowadzi albo do zakonu albo do agencji, coś wybrać trzeba, każdy facet chce jak najwięcej seksu.

Tylko jest tu ukryta sugestia, jakoby wygadanie znacznie zwiększało szanse na seks nawet przy braku wyglądu. Figa. Można się tu mocno rozczarować. Wygadanie to działa by poznać koleżankę do kina, ale i tak nie da się ona złapać nawet za rękę nie mówiąc o innych częściach ciała.

Tom94 napisał/a:

Tak więc ci koledzy chodzą już z dobre dwa lata na panny lekkich obyczajów, nigdy nie mieli dziewczyn i nigdy nie mieli okazji zrobić to z tzw "normalnymi dziewczynami" więc jedyną dla nich opcją jest agencja.

Co czują? Przede wszystkim smutek ale i radość, smutek że muszą za to płacić ale radość że przynajmniej lizną trochę seksu, i jak sami twierdzą lepiej wybrać mniejsze zło niż żyć w celibacie.

Dokładnie. Seks jest wspaniałym przezyciem i każdy powinien mieć na niego szansę. Nawet Ci którzy nikomu sie nie podobają, w których nikt sie nie zakochał. Oni tez mają prawo delektować sie pięknem kobiety.

Tom94 napisał/a:

Reasumując, dla takich osób myślę że dobrze jest że są agencje, wyobraźcie sobie że taki chłopak za np. kilkanaście lat nadal tego nie zrobił, wówczas jego poziom frustracji sięgnie zenitu i może nawet zgwałcić dziewczynę, a tak to pójdzie sobie, zapłaci i ma chwilowe zaspokojenie.

W pełni się zgadzam. Zwłaszcza teraz, latem, gdy na ulicach tyle pięknych kobiet i ich wdzięków trudno byłoby wytrzymać bez agencji.

2,192

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Słuchajcie, tak czy siak facet który chodził do prostytutek to i tak przyszłej partnerce się nie przyzna do tego, nikt nie jest debilem by sobie strzelać w stopę, a gwarantuje wam że zdecydowana większość facetów miała choćby jeden epizod w agencji.

Tak samo zdradzający twierdzą, że wszyscy zdradzają, pijani za kierownicą, że większość ma taki wybryk za sobą... prawda jest taka, że dziewczyny z każdym rokiem stają się coraz mniej pruderyjne, i można dostać większość tego, co oferuje prostytutka, plus pakiet miłość, i to wszystko gratis. Po co facetom z powodzeniem u płci przeciwnej prostytutka? Nie podoba mi się to wmawianie, że "większość korzystała, a jak mówią, że nie, to kłamią". Na szczęście nie macie patentu na wszechwiedzę.

Inna kwestia, że np. w moim przypadku ilość tego, ile wkładam w związek, i także życie seksualne, zależne jest od postawy faceta. Im więcej roszczeń, fochów, pretensji, usilnego namawiania i dziecinnej złości, kiedy chłopak nie dostał tego co sobie zażyczył- tym mniej miałam ochotę choćby ruszyć palcem. Dla mnie naturalne jest, że chcę ukochanemu zrobić przyjemność- nie wiem jakie spotykaliście kobiety (lub jakie podejście reprezentujecie), skoro były zimnymi kłodami i jesteście skazani na prostytucję.

Niestety nie masz 100% pewności że twój facet nigdy tam nie był, tak samo ja nigdy nie będę mieć 100% pewności że mojej dziewczyny nie miało pół miasta, takie życie jest, ludzie kłamią by sobie nie utrudnić życia.
I żeby nie było, ja nie korzystam z agencji ale rozumiem osoby które korzystają, no naprawdę ci moi koledzy nie mają ani wyglądu ani gadany, i co mają zrobić? Żyć w celibacie? To oni już nie mają prawda zaznać nawet namiastki szczęścia?
Ja sam pewnie będę dla ciebie jeszcze gorszy ponieważ ja dostaje to "za darmo" ale nie ukrywam że jak znikną mi chęci na podryw to czemu nie skorzystać? Dla mnie to nic złego, oczywiście powiesz zaraz że to ujma i obrzydlistwo ale jak tak samo mogę powiedzieć o kobietach co miały wielu partnerów seksualnych, więc błędne koło.

2,193 Ostatnio edytowany przez busiu (2014-07-03 21:57:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Cóż, póki co mam środki i korzystam z agencji. Ale w małzeństwie tez nie ma zupełnie za darmo: utrzymujesz dom, opiekujesz sie kobietą a ona w zamian daje seks. Spróbuj byc bezdomnym bezrobotnym bez grosza i mieć seks. Do analizy byłoby który seks jest naprawdę droższy.

Jakbyś był bezdomnym bezrobotnym bez grosza to prostytutka też nie będzie charytatywnie Ci się oddawać. Nie mówiąc o tym, że teraz naprawdę niewiele kobiet może sobie pozwolić na siedzenie w domu i zwalenie całego "utrzymywania" na mężczyznę. Coraz więcej kobiet nie chce być w pełni uzależnionych finansowo od mężczyzny. Poza tym spłycasz małżeństwo, i w ogóle związki międzyludzkie- bo nie, mąż nie otrzymuje seksu w zamian za to, że utrzymuje dom czy "opiekuje się" kobietą. Kobiety też mają potrzeby seksualne, i też chcą uprawiać seks dla przyjemności, dla samego seksu, a nie żeby coś uzyskać czy w ramach daniny.

Facet79 napisał/a:

Widze dużą różnice miedzy rozwojem firmy, którą zresztą prowadzę, od rozwoju związku. Otóż rozwój firmy rzeczywiscie zalezy ode mnie, od moje pracy, zdolnosci, organizacji. Tymczasem rozwoj zwiazku i seks w nim zaleza od emocji kobiety, Jednego dnia moze mnie lubic a innego nie. Z firma i rynkiem jest inaczej: w biznesie nie ma sympatii, emocji. Sa prawa rynku, matematyka. Czuje, ze w biznesie wszystko zalezy od moich zdolnosci a nie jaki np. jestem przystojny

Znowu wszystko spłycasz, ale powiedzmy, że rozumiem, skoro nie miałeś głębszych relacji z kobietami. Te "emocje" kobiety w dużej mierze właśnie zależą od zachowania mężczyzny. Związek z kobietą to nie jest jakaś szalona sinusoida w stylu "dziś cię kocham, jutro nienawidzę".

Tom94 napisał/a:

Niestety nie masz 100% pewności że twój facet nigdy tam nie był, tak samo ja nigdy nie będę mieć 100% pewności że mojej dziewczyny nie miało pół miasta, takie życie jest, ludzie kłamią by sobie nie utrudnić życia.

Mam 100% pewności, bo tak mi powiedział, a ja mu wierzę. Tyle mi wystarcza.

Tom94 napisał/a:

I żeby nie było, ja nie korzystam z agencji ale rozumiem osoby które korzystają, no naprawdę ci moi koledzy nie mają ani wyglądu ani gadany, i co mają zrobić? Żyć w celibacie? To oni już nie mają prawda zaznać nawet namiastki szczęścia?

I myślisz, że to czyni ich naprawdę szczęśliwymi? Może jak są młodzi, to niewiele im potrzeba, ale z czasem może nadejść poczucie pustki, kiedy ich znajomi zaczną się wiązać na dłużej, zakładać rodziny, a oni nadal będą skazani na prostytutki. Bo umówmy się, w ich przypadku wynika to z braku innych opcji- albo prostytutki, albo celibat. A co jak przyjdzie gorszy okres finansowo? Wtedy to już będzie frustracja na maksa.

Tom94 napisał/a:

Ja sam pewnie będę dla ciebie jeszcze gorszy ponieważ ja dostaje to "za darmo" ale nie ukrywam że jak znikną mi chęci na podryw to czemu nie skorzystać? Dla mnie to nic złego, oczywiście powiesz zaraz że to ujma i obrzydlistwo ale jak tak samo mogę powiedzieć o kobietach co miały wielu partnerów seksualnych, więc błędne koło.

Jest mi kompletnie obojętne, co obcy mi mężczyźni robią w wolnym czasie. Chcą korzystać- niech korzystają. Ja tylko nie chcę, żeby mój partner miał takie przygody na koncie, tylko tyle. Tak samo możesz sobie szukać dziewicy jak masz życzenie, nic mi do tego.

2,194 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-07-03 22:24:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

.. prawda jest taka, że dziewczyny z każdym rokiem stają się coraz mniej pruderyjne, i można dostać większość tego, co oferuje prostytutka, plus pakiet miłość, i to wszystko gratis. Po co facetom z powodzeniem u płci przeciwnej prostytutka?

Moim zdaniem szerzysz tym mity. Skąd wiesz, że Polski stają sie mniej pruderyjne? Bo tak Ci się chwalą koleżanki co robią w łózku? Wierzysz im? Ja wolę fakty. I z tego co widzę dookoła to polki nadal tak samo niechętnie choćby rozmawiaja o seksie jak dawniej, równie niechętne są też propozycjom seksu, a cóż dopiero bezpruderyjnym propozycjom.

Aczkolwiek jestem w stanie uwierzyć, że szalenie zakochana od wielu lat dziewczyna może dla swojego faceta zrobić wiele. Ale ja tu nie pisze o takim przypadku. Piszę o dość świeżej znajomości rzędu do 3 miesięcy czasu: na ile bezpruderyjny seks można mieć z nowo poznaną dziewczyną w takim czasie? Naprawdę taki jak z  prostytutką? Nie rozśmieszaj mnie. Jak polka zgodzi się w tym czasie choćby pogadać o seksie to już jest sukces.

Zresztą to się samo reguluje: gdyby było jak piszesz to naprawdę Ci przystojni faceci nie chodziliby do agencji. A chodzą. Wiem, bo czasem niemal mijam takich w drzwiach agencji. A jednak chodzą. Więc czemu? Skoro tyle chętnych bezpruderyjnych polek tylko czeka na propozycję seksu?

Bądźmy poważni.

2,195

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Widze dużą różnice miedzy rozwojem firmy, którą zresztą prowadzę, od rozwoju związku. Otóż rozwój firmy rzeczywiscie zalezy ode mnie, od moje pracy, zdolnosci, organizacji. Tymczasem rozwoj zwiazku i seks w nim zaleza od emocji kobiety, Jednego dnia moze mnie lubic a innego nie. Z firma i rynkiem jest inaczej: w biznesie nie ma sympatii, emocji. Sa prawa rynku, matematyka. Czuje, ze w biznesie wszystko zalezy od moich zdolnosci a nie jaki np. jestem przystojny.

Owe emocje u kobiet to jest mit powielany nie wiem po co gdyż jest całkowicie fałszywy w dzisiejszej rzeczywistości. Nie wiem jakie kobiety znasz czy jakie spotkałeś ale wiara w to, że one wszystkie decyzje a zwłaszcza te najważniejsze podejmują na podstawie emocji, jest równie mądra jak wiara w to, że ziemia jest płaska. Poza tym nie mów mi, że w biznesie nie ma sympatii. Poprzez niemieckiego partnera wchodzimy na rynek amerykański a tam bez grania w golfa czy tenisa z odpowiednimi ludźmi nie zdziałasz nic choćby ci Apple wystawiło referencje(własny przykład). Inna sprawa to seks jest emocją sam w sobie - tylko dziwki potrafią to oddzielić. Normalni ludzie są podekscytowani tym, że za chwilę będą się gzić. Ja się nie upieram przy tym, że seks w małżeństwie jest najlepszy ale tak jak napisałem wcześniej musisz wiedzieć kim jesteś i czego chcesz, żeby mieć w małżeństwie to co miałeś bądź chciałeś mieć przed ślubem. Nigdy nie bawiłem się w księgowość ale poznałem sporo koleżanek, z którymi miło mi czas upływał jednak dopiero z moją żoną jestem w pełni kontent z seksu. Jak to się mówi quality over quantity.

2,196

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Owe emocje u kobiet to jest mit powielany nie wiem po co gdyż jest całkowicie fałszywy w dzisiejszej rzeczywistości. Nie wiem jakie kobiety znasz czy jakie spotkałeś ale wiara w to, że one wszystkie decyzje a zwłaszcza te najważniejsze podejmują na podstawie emocji, jest równie mądra jak wiara w to, że ziemia jest płaska.

Ale nie pisałem o każdej decyzji tylko o w tym wątku dyskutujemy o seksie. I podtrzymam opinie, że to czy kobieta danego dnia decyduje się na seks mocno zalezy od jej emocji danego dnia, poczucia, czy nadal jest kochana. Niepewność co do tych emocji wpływa na to na ile seks jest dla niej ważny.

Pre Vizsla napisał/a:

Poza tym nie mów mi, że w biznesie nie ma sympatii. Poprzez niemieckiego partnera wchodzimy na rynek amerykański a tam bez grania w golfa czy tenisa z odpowiednimi ludźmi nie zdziałasz nic choćby ci Apple wystawiło referencje(własny przykład).

To zależy kto czym się zajmuje. Są branże gdzie decydują jedynie parametry wykonanego sprzętu czy programów i ceny. Jak są lepsze to wchodzisz na rynek. Bez zdobywania sympatii pośredników.

Pre Vizsla napisał/a:

Inna sprawa to seks jest emocją sam w sobie - tylko dziwki potrafią to oddzielić. Normalni ludzie są podekscytowani tym, że za chwilę będą się gzić.

Wielu facetów także to oddziela. Czy to oznacza, że są nienormalni? Sa podekscytowani seksem i emocjami z nimi związanymi, ale niekoniecznie emocjami związanymi z dłuższym związkiem. Innymi słowy można byc podekscytowanym emocjami które kończą się po zakończeniu seksu i dla mnie to jest tak samo normalne jak seks w dłuższym związku.

2,197

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Ale nie pisałem o każdej decyzji tylko o w tym wątku dyskutujemy o seksie. I podtrzymam opinie, że to czy kobieta danego dnia decyduje się na seks mocno zalezy od jej emocji danego dnia, poczucia, czy nadal jest kochana. Niepewność co do tych emocji wpływa na to na ile seks jest dla niej ważny.

Temat na akademicką dysputę. Moim zdaniem zależy to od dojrzałości emocjonalnej danej kobiety. 

Facet79 napisał/a:

To zależy kto czym się zajmuje. Są branże gdzie decydują jedynie parametry wykonanego sprzętu czy programów i ceny. Jak są lepsze to wchodzisz na rynek. Bez zdobywania sympatii pośredników.

Nie mogę się zgodzić. Produkt + technologia + wsparcie jakie oferujemy razem z Niemcami to na dzień dzisiejszy high end w branży bezdyskusyjnie potwierdzony przez tuzów takich jak Audi czy BMW. Za oceanem jesteśmy tylko jednymi z wielu.

Facet79 napisał/a:

Wielu facetów także to oddziela. Czy to oznacza, że są nienormalni? Sa podekscytowani seksem i emocjami z nimi związanymi, ale niekoniecznie emocjami związanymi z dłuższym związkiem. Innymi słowy można byc podekscytowanym emocjami które kończą się po zakończeniu seksu i dla mnie to jest tak samo normalne jak seks w dłuższym związku.

Nie zrozumieliśmy się. Ja odnosiłem się do już istniejącego związku. Co do reszty to się zgadzam bo sam tak żyłem aż poznałem swoją żonę.

2,198

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przystojni faceci chodzą do ładnych prostytutek, bo nie mają czasu na podrywanie w internecie, w pracy,  w sklepie, nie chodzą nocami do klubow. Często są zonaci, a prostytutki mają dzieci.

2,199 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-07-04 05:53:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
busiu napisał/a:

.. prawda jest taka, że dziewczyny z każdym rokiem stają się coraz mniej pruderyjne, i można dostać większość tego, co oferuje prostytutka, plus pakiet miłość, i to wszystko gratis. Po co facetom z powodzeniem u płci przeciwnej prostytutka?

Moim zdaniem szerzysz tym mity. Skąd wiesz, że Polski stają sie mniej pruderyjne? Bo tak Ci się chwalą koleżanki co robią w łózku? Wierzysz im? Ja wolę fakty. I z tego co widzę dookoła to polki nadal tak samo niechętnie choćby rozmawiaja o seksie jak dawniej, równie niechętne są też propozycjom seksu, a cóż dopiero bezpruderyjnym propozycjom.

Aczkolwiek jestem w stanie uwierzyć, że szalenie zakochana od wielu lat dziewczyna może dla swojego faceta zrobić wiele. Ale ja tu nie pisze o takim przypadku. Piszę o dość świeżej znajomości rzędu do 3 miesięcy czasu: na ile bezpruderyjny seks można mieć z nowo poznaną dziewczyną w takim czasie? Naprawdę taki jak z  prostytutką? Nie rozśmieszaj mnie. Jak polka zgodzi się w tym czasie choćby pogadać o seksie to już jest sukces.

Zresztą to się samo reguluje: gdyby było jak piszesz to naprawdę Ci przystojni faceci nie chodziliby do agencji. A chodzą. Wiem, bo czasem niemal mijam takich w drzwiach agencji. A jednak chodzą. Więc czemu? Skoro tyle chętnych bezpruderyjnych polek tylko czeka na propozycję seksu?

Bądźmy poważni.

Uderzyles w sedno - nie ma otwartosci na te sprawy i wiem czemu - batalia kosciola przez lata zrobila swoje, jest zasciankowosc i moralnosc DUlskiej, tu mozna cos robic szalonego tylko po cichu albo w innym miescie bo w swoim i do tego malym ludzie interesuja sie cudzym zyciem jak na byle wsi hmm Co z tego jesli pokazuja sie w necie gdy w 90% to zakompleksione gospodynie i mlode panny co sobie robia kpiny? Wiele fotek jest retuszowanych albo falszywych to oczywiste ze poza gadaniem o seksie (o ktore nie jest trudno jesli nawiazesz z nia dobry kontakt) nie spotka sie nigdy bo wydaloby ze juz jest starsza (co najczestsze i zmora sieci) albo po prostu nie siebie pokazywala bo co sie oszukiwac najlepsze laski ida pierwsze "pod mlotek" i sa dobrze pilnowane...

2,200

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Moim zdaniem szerzysz tym mity. Skąd wiesz, że Polski stają sie mniej pruderyjne? Bo tak Ci się chwalą koleżanki co robią w łózku? Wierzysz im? Ja wolę fakty. I z tego co widzę dookoła to polki nadal tak samo niechętnie choćby rozmawiaja o seksie jak dawniej, równie niechętne są też propozycjom seksu, a cóż dopiero bezpruderyjnym propozycjom.

Wysnuwasz daleko idące wnioski tylko na podstawie swojej sytuacji. Ja też nie rozmawiałabym o seksie z facetem, z którym tego seksu bym nie planowała, bo po co? Nie muszę znać jego preferencji, ani on moich, jeśli do sytuacji sam na sam nigdy nie dojdzie. Natomiast z facetami, na których leciałam, nie miałam oporów żeby porozmawiać, poflirtować z podtekstami. Gdyby był zabójczy, to pewnie i z seksem, albo chociaż pieszczotami, bym się nie wahała.

I moje koleżanki podobnie nie stawiają jakichś firewall'ów, o ile facet się podoba. Znam jedną, która była jak twierdza, i faktycznie zachowała dziewictwo do ślubu, ale ona była bardzo religijna.

Facet79 napisał/a:

Zresztą to się samo reguluje: gdyby było jak piszesz to naprawdę Ci przystojni faceci nie chodziliby do agencji. A chodzą. Wiem, bo czasem niemal mijam takich w drzwiach agencji. A jednak chodzą. Więc czemu? Skoro tyle chętnych bezpruderyjnych polek tylko czeka na propozycję seksu?

Myślę, że tymi facetami kierują inne czynniki niż w Twoim przypadku. Czasami ma się ochotę na seks bez dogadzania drugiej stronie, stawiając tylko swoje potrzeby na piedestale. Inna rzecz to taka, że wygląd nie wystarczy, jeśli jest młotkiem albo chamem.

2,201

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Może będę mógł pomóc w dyskusji, gdy powiem o swoim doświadczeniu z prostytutką.  Otóż miałem już 23 lata (a ściślej 22 i 5 miesięcy) gdy odważyłem się na ten krok.  To był mój pierwszy raz, i chciałem po prostu mieć to za sobą.  Dlaczego z prostytutką?  Bo po prostu nigdy wcześniej nie miałem dziewczyny.  Nie to, że dziewczyny mi się nie podobały.  Podobało mi się wiele dziewcząt, wiele razy zakochiwałem się, ale nigdy z wzajemnością.  Czułem, że być może nigdy nie spotkam kobiety, która zrobi to ze mną z miłości.

Seks sporo mnie kosztował, nie chciałem robić tego z kobietą, która pracuje na ulicy.  Wybrałem salon masażu, dość eksluzywny.  Mimo, że to był seks za pieniądze, to było to niezapomniane przeżycie.  Żałowałem tylko, że nie zrobiłem tego wcześniej.

Później spotkałem kobietę, miałem z nią związek.  Seks w tym związku był o wiele lepszy, niemniej nie czułem się źle, że wcześniej płaciłem za to.

2,202 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-04 08:55:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pre Vizsla napisał/a:

Dla takiej zdrada z dziwką jest najgorsza ze wszystkich bo skoro dziwki są tak nisko w drabinie społecznej moralności to zdradzona musi być jeszcze gorsza skoro facet zdecydował się na dziwkę zamiast nią.

Skoro dziwka jest nisko w drabinie spolecznej to nie dziw sie ze mezczyzna z niej korzystajacy, odbierany jest za nieudacznika.
Ja osobiscie nie odebralabym tego ze jestem gorsza bo wybral dziwke, odbieram to jako nie szanowanie ciala i przedmiotowe traktowanie drugiej osoby. Dziwka jest czlowiekiem, takim samym jak my. Przasadna chec dominacji nad kobieta. Kupienie czegosc majac przewage, pokazanie wyzszosci (wypchany portfel=place i wymagam).
Rozumiesz?

tankista napisał/a:

Później spotkałem kobietę, miałem z nią związek.  Seks w tym związku był o wiele lepszy, niemniej nie czułem się źle, że wcześniej płaciłem za to.

Kobieta o tym wiedziala?

2,203 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-07-04 09:36:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Skoro dziwka jest nisko w drabinie spolecznej to nie dziw sie ze mezczyzna z niej korzystajacy, odbierany jest za nieudacznika.?

Ale czemu od razu nieudacznik, proszę Cie, wytłumacz mi to.
Znam wielu facetów, inteligentnych, mądrych życiowo, wygadanych, zaradnych, ale kobiety się nimi nie interesują. Dla nich seks często jest równie nieosiągalny, jak dla mnie zdobycie mount everest.
Może są nieudacznikami, bo nie potrafią zdobyć kobiety? Może. Ale nie skreślajmy ich od razu; mają prawo do słabości, mają prawo nie zdobyć tego, co sąsiad zdobywa za pstryknięciem palcami. Nie każdy facet musi postawić dom, zasadzić drzewo i spłodzić dziecko; nie każdy, który tego nie zrobił, jest nieudacznikiem.

Masz widzę bardzo ciekawy sposób wartościowania ludzi.

Facet79 napisał/a:

Moim zdaniem szerzysz tym mity. Skąd wiesz, że Polski stają sie mniej pruderyjne? Bo tak Ci się chwalą koleżanki co robią w łózku? Wierzysz im? Ja wolę fakty. I z tego co widzę dookoła to polki nadal tak samo niechętnie choćby rozmawiaja o seksie jak dawniej, równie niechętne są też propozycjom seksu, a cóż dopiero bezpruderyjnym propozycjom.

Mimo, iż byłem świadkiem (biernym lub czynnym) wielu sytuacji, to mam jednak podobne spostrzeżenia - ta bezpruderyjność jest jedynie na pokaz, medialnie napuszona.

2,204 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-04 09:41:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:

Znam wielu facetów, inteligentnych, mądrych życiowo, wygadanych, zaradnych, ale kobiety się nimi nie interesują.

To jest bzdurna wymowka Kathon.

Facet79 napisał/a:

Moim zdaniem szerzysz tym mity. Skąd wiesz, że Polski stają sie mniej pruderyjne? Bo tak Ci się chwalą koleżanki co robią w łózku? Wierzysz im? Ja wolę fakty. I z tego co widzę dookoła to polki nadal tak samo niechętnie choćby rozmawiaja o seksie jak dawniej, równie niechętne są też propozycjom seksu, a cóż dopiero bezpruderyjnym propozycjom.

A niby dlaczego mialyby Ci opowiadac co robia/ly ze swoim facetem w lozku?
Mnie nie interesuje co robia inni w lozku.
Ja tez nie opowiadalam co robilam bo to jest moja i partnera intymnosc.

2,205

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
kathon napisał/a:

Znam wielu facetów, inteligentnych, mądrych życiowo, wygadanych, zaradnych, ale kobiety się nimi nie interesują.

To jest bzdurna wymowka Kathon.

Możesz to rozwinąć?

2,206 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-07-04 10:24:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

niunia jak zwykle pierniczy.
Nie o okazanie wyzszosci chodzi w prostytucji tylko - zaspokojenie popedu a jesli ktos nie mial mozliwosci zrobic tego z atrakcyjna dla niego czy z milosci placi i dostaje to, niewskazane i nie chlubne ale to sprawa danego faceta jak ocenia.
Zaradnosc nie wiaze sie z powodzeniem u plci przeciwnej (wtf??) ale kobiete pragnie wiekszosc (to sie moze jedna z druga wymadrzac do woli), mezczyzne czesto rzadko kto chce i nie z automatu do tego widzac 1szy raz hmm
Pomijajac przypadki przymusu one same oferuja swoje cialo, jesli ktos poniza sie to ona sama, znow hipokryzja tu az buzuje.
Przeslanie jest mniej wiecej takie - nie korzystaj z tego w zadnym razie bo ktos skresli cie za to na zawsze choc idealem nie jest i nie bedzie, panie niech siedza bez zajecia bo od zarzadzenia niuni i im podobnych maja umrzec z glodu big_smile
Juz widze jak sie boja pustego gadania i wala prosto do jej drzwi proszac o zasilek, rekompensate utraconych zyskow yikes

2,207 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-04 10:37:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:
niunia77 napisał/a:
kathon napisał/a:

Znam wielu facetów, inteligentnych, mądrych życiowo, wygadanych, zaradnych, ale kobiety się nimi nie interesują.

To jest bzdurna wymowka Kathon.

Możesz to rozwinąć?

Moze po prostu Ci panowie nie szukaja wsrod tych kobiet, ktorym takie cechy odpowiadaja.
Bo wiekszosc kobiet chcialaby faceta z takimi zaletami.
Nikt nie jest idealem, a moze maja zbyt wygorowane wymagania?
Pusta, sliczna lala lubiaca pieniadze nigdy nie bedzie troskliwa mama i zona.
I na odwrot, troskliwa partnerka poswiecajaca najwiecej czasu na prace, prowadzenie domu i ewentualna pasje, nie bedzie miala mozliwosci caly dzien latac po kosmetyczkach, solariach itd.
Pojdzie raz w miesiacu jak wygospodaruje odrobine czasu dla siebie.

Peeter, w przyszlosci trafi Ci sie byla prostytutka i po czasie powie "tak kochanie, sprzedawalam swoje cialo bo nie chcialam umrzec z glodu". Ty powiesz "skarbie jest tyle innych mozliwosci, moglas isc do MOPSU/GOPSU i gdziekolwiek".
Nie powiesz ze przeszlosc sie nie liczy. Dam sobie reke uciac, ze sobie z tym nie poradzisz.

Za bledy placimy cale zycie. Smrod sie ciagnie i nie wmowisz mi ze nie.

A poza tym, Peeter z Toba dyskusji nie prowadze, wiec nie zwracaj sie do mnie ok?

2,208 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-07-04 10:39:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Cóż, póki co mam środki i korzystam z agencji. Ale w małzeństwie tez nie ma zupełnie za darmo: utrzymujesz dom, opiekujesz sie kobietą a ona w zamian daje seks. Spróbuj byc bezdomnym bezrobotnym bez grosza i mieć seks. Do analizy byłoby który seks jest naprawdę droższy.

Jakbyś był bezdomnym bezrobotnym bez grosza to prostytutka też nie będzie charytatywnie Ci się oddawać. Nie mówiąc o tym, że teraz naprawdę niewiele kobiet może sobie pozwolić na siedzenie w domu i zwalenie całego "utrzymywania" na mężczyznę. Coraz więcej kobiet nie chce być w pełni uzależnionych finansowo od mężczyzny. Poza tym spłycasz małżeństwo, i w ogóle związki międzyludzkie- bo nie, mąż nie otrzymuje seksu w zamian za to, że utrzymuje dom czy "opiekuje się" kobietą. Kobiety też mają potrzeby seksualne, i też chcą uprawiać seks dla przyjemności, dla samego seksu, a nie żeby coś uzyskać czy w ramach daniny.

Facet79 napisał/a:

Widze dużą różnice miedzy rozwojem firmy, którą zresztą prowadzę, od rozwoju związku. Otóż rozwój firmy rzeczywiscie zalezy ode mnie, od moje pracy, zdolnosci, organizacji. Tymczasem rozwoj zwiazku i seks w nim zaleza od emocji kobiety, Jednego dnia moze mnie lubic a innego nie. Z firma i rynkiem jest inaczej: w biznesie nie ma sympatii, emocji. Sa prawa rynku, matematyka. Czuje, ze w biznesie wszystko zalezy od moich zdolnosci a nie jaki np. jestem przystojny

Znowu wszystko spłycasz, ale powiedzmy, że rozumiem, skoro nie miałeś głębszych relacji z kobietami. Te "emocje" kobiety w dużej mierze właśnie zależą od zachowania mężczyzny. Związek z kobietą to nie jest jakaś szalona sinusoida w stylu "dziś cię kocham, jutro nienawidzę".

Tom94 napisał/a:

Niestety nie masz 100% pewności że twój facet nigdy tam nie był, tak samo ja nigdy nie będę mieć 100% pewności że mojej dziewczyny nie miało pół miasta, takie życie jest, ludzie kłamią by sobie nie utrudnić życia.

Mam 100% pewności, bo tak mi powiedział, a ja mu wierzę. Tyle mi wystarcza.

Tom94 napisał/a:

I żeby nie było, ja nie korzystam z agencji ale rozumiem osoby które korzystają, no naprawdę ci moi koledzy nie mają ani wyglądu ani gadany, i co mają zrobić? Żyć w celibacie? To oni już nie mają prawda zaznać nawet namiastki szczęścia?

I myślisz, że to czyni ich naprawdę szczęśliwymi? Może jak są młodzi, to niewiele im potrzeba, ale z czasem może nadejść poczucie pustki, kiedy ich znajomi zaczną się wiązać na dłużej, zakładać rodziny, a oni nadal będą skazani na prostytutki. Bo umówmy się, w ich przypadku wynika to z braku innych opcji- albo prostytutki, albo celibat. A co jak przyjdzie gorszy okres finansowo? Wtedy to już będzie frustracja na maksa.

Tom94 napisał/a:

Ja sam pewnie będę dla ciebie jeszcze gorszy ponieważ ja dostaje to "za darmo" ale nie ukrywam że jak znikną mi chęci na podryw to czemu nie skorzystać? Dla mnie to nic złego, oczywiście powiesz zaraz że to ujma i obrzydlistwo ale jak tak samo mogę powiedzieć o kobietach co miały wielu partnerów seksualnych, więc błędne koło.

Jest mi kompletnie obojętne, co obcy mi mężczyźni robią w wolnym czasie. Chcą korzystać- niech korzystają. Ja tylko nie chcę, żeby mój partner miał takie przygody na koncie, tylko tyle. Tak samo możesz sobie szukać dziewicy jak masz życzenie, nic mi do tego.

Normalnie padłem, masz 100% bo .....tak ci powiedział? yikes
Nie masz tej pewności, bo on mógł dobrze kłamać, nie mówię że na pewno to zrobił ale mógł kłamać.
Ja np. jestem aktorem, i ściemnianie mam opracowane do perfekcji, mimo iż miałem kilka kobiet to mógłbym spokojnie udać że jestem prawiczkiem i wiele kobiet by się na to nabrało.
Co do kolegów, to nie, nie są szczęśliwi, ale mają prawo zaznać choć chwili tego szczęścia. Nie zrozumiesz ich, musiałby cię żaden facet nie chcieć abyś zrozumiała co nimi kieruje, nie wiem czy będą kiedyś mieć rodziny ale szczerze mówiąc wątpię w to, laski w tych czasach są okrutne dla takich jak oni.

2,209

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niunia najpierw piszesz, że prostytutka to najniższa kategoria kobiety itp. a potem mówisz, ze prostytutka też człowiek i trzeba ją szanować. Twoje argumenty, są albo sprzeczne dlatego, ze zarówno w jednym, jak i w drugim opisie chcesz pokazać negatywne cechy facetów chodzacych do takowych pań. Czyli jak chodzi to sam jest facetem najniższej kategorii, albo nie szanuje prostytutki, a to przecież też człowiek


Druga opcja jest taka, że uważasz, ze prostytutka też człowiek, ale najniższej kategorii. Trochę to się gryzie z szacunkiem, o który postulowałaś wobec prostytutek. bo np. dla mnie człowiekiem najgorszej kategorii jest morderca, pedofil, gwałciciel i dla nich żadnego szacunku bym nie miała. Tak jakos prostytutka nie wydaje mi się stać z nim w jednym rzędzie.

2,210

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

Niunia najpierw piszesz, że prostytutka to najniższa kategoria kobiety.

To nie ja napisalam tylko Pre Vizsla.

Posty [ 2,146 do 2,210 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024