marioosh666 napisał/a:kwadrad napisał/a:A co bylo pierwsze prostytutka czy klient zachowajmy jakas kolejnosc :-)
Prostytucja pojawiła się, kiedy pierwsza kobieta uzależniła seks od spełnienia jakiegoś warunku, czyli trzeba powiedzieć zdecydowanie i jednoznacznie - pierwsza była prostytutka 
Olinka napisał/a:Zastanawiam się skąd Wy bierzecie te swoje teorie? Wyraźnie musieliście w życiu baaaardzo źle trafiać
. Ja na przykład chętnie (używając określenia z powyższego posta) dogadzam swojemu mężczyźnie, a on nie stawia oporów, aby dogadzać mi, przy czym ani nie czuję się wykorzystywana, ani nie mam poczucia, że wykorzystuję, nikt się nie targuje, nie czuje pokrzywdzony, nie musi chodzić na kompromisy. W zdrowym związku wszystko działa na zasadzie wzajemności, nie może być tak, że jedno jest wyłącznie dawcą, a drugie biorcą.
Sprawa nie jest tak prosta jak to przedstawiasz. Do agencji towarzyskich chodzą głównie mężczyźni w związkach, którym niczego nie brakuje w kwestii wyglądu i intelektu, więc tych co źle trafili musi być bardzo dużo. Normalna kobieta rzadko jest na tyle otwarta, żeby zrobić wszystko co jej partner sobie wymyśli, a poza tym zazwyczaj brakuje jej umiejętności. Prostytutka nie musi przejmować się tym czy on ją szanuje, on może jej powiedzieć o swoich pragnieniach bez obawy o to co ona sobie o nim pomyśli, a umiejętności są takie jak na filmach
Nie uważam, że na dłuższą metę i w stałym związku to dobry pomysł, ale jak ktoś jest singlem, ma kasę i chce od czasu do czasu się porządnie zrelaksować to nie powinien mieć oporów.
Tylko, że udany seks to nie tylko spełnianie wszystkich pragnień, bo inaczej be i trzeba szukać gdzie indziej, tylko też sztuka kompromisu- oczywiście jeśli ludzie zakładają, że są ze sobą i chcą monogamicznego związku. Inni jak chcą oczywiście mogą żyć inaczej, ale kluczem jest, by obie strony się zgadzały, a nie np, że jakiś facet solennie np zapewnia, że nie zdradzi innej żony itp, a chodzi do prostytutek. Jeśli oboje mają umowę, że mogą sypiać z innymi- to ok, w końcu istnieją i takie pary, ale jeśli ktoś po prostu oszukuje drugą osobę i zdradza, to dla mnie jest to po prostu złe. Oczywiście podstawa rozmawiać ze sobą, bo wtedy może się okazać, że np dziewczyna może na początku niezbyt chętna na seks oralny, ale jednak w końcu zechce i np polubi to. Na wiele spraw przychodzi po prostu czas. A jak nie ma czegoś w seksie, to nie trzeba tego szukać gdzie indziej, po prostu związek to patrzenie takie całościowe, a nie pod tytułem "Ja tego chcę i ma być tu i teraz".Co innego też oczywiście singiel, bo on nikogo nie skrzywdzi, więc jak chce chodzić do prostytutki, to jego sprawa. Co innego jednak facet w małżeństwie czy związku ogólnie. Na pewno dla wielu panów to "wygoda", ale zastanowiłabym się nad tym na ich miejscu czy naprawdę taki seks u prostytutki jest wart tego wszystkiego... Seks to nie konkurencje, myślę, że mimo wszystko jest grom facetów, którzy myślą podobnie i dla których nie jest to tylko bezmyślny akt.
Facet79, masz prawo żyć jak chcesz, żyć bez kobiety, jak chcesz. To Twoje życie i nie widzę w tym nic złego. Widzę jednak w Twoich wypowiedziach wiele jakiejś frustracji, np w tamtym wątku czy seks jest normalny. Po tym wszystkim to widać, że mimo wszystko, to nie jest Twój świadomy wybór, żeby być samym tylko kwestia pewnych błędnych przekonań, które masz w głowie. Takie jest moje zdanie. Różni są ogólnie faceci, jak i różne kobiety. Pewnie i są faceci, którym naprawdę do życia tylko seks potrzebny. Nie sądzę, byś był jednym z nich, bo właśnie widać w Tobie te blokady, przez co masz pewne nieprawidłowe myślenie, np myślisz, że po seksie ja czy ktoś inny powinien czuć, że wykorzystał drugą osobę (jak mniej więcej pisałeś w tamtym swoim temacie). Oczywiście wiem, że niektórym chodzi tylko o seks, ale uwierz, są faceci, którzy starają się o kobietę, nie tylko dla samego seksu, ale dlatego, że przebywanie z nią jest dla nich przyjemne, dlatego, że jest dla nich naprawdę wyjątkową osobą. Nie twórz z facetów osób, dla których emocje nie są wcale ważne, bo też są,owszem, często nie aż tak jak dla kobiet, ale są,. tylko oczywiście nie dla każdego faceta.