Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,691 do 1,755 z 7,266 ]

1,691

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Alpha, ja już swoje powiedziałem. Ani nie będę z zaciekłością jechał po każdym, wszędzie i zawsze przyznał się do tego, że z tych czy innych względów, będąc singlem lub nie poszedł do prostytutki. Nie mnie zasadniczo oceniać zachowanie, pobudki i to co zaszło jeśli dotyczy innych ludzi choć jak już pisałem - ogólnie uważam, że to nie jest powód do chluby. Każdy układa sobie życie tak jak chce.

Możemy rozmawiać oczywiście o tym ile przykładowo prostytutek robi to z przymusu ekonomicznego a ile bo po prostu jest to 'lekki' / szybki / dochodowy sposób zarabiania pieniędzy, możemy rozmawiać o pobudkach ludzi z jednej i drugiej strony barykady, możemy rozmawiać o tym czy i jakie są w tym wszystkim odczucia i uczucia i o wielu innych sprawach ale ... pewnie i tak to się skończy na ogólnoforumowym / topicowym flejmie. Bylebyśmy tylko unikali rzucania słów na wiatr, posługiwania się domysłami i generalizowania bo to absolutnie do niczego nie prowadzi.

Nigdzie nie stwierdziłem że NA PEWNO bym nie postąpił tak a nie inaczej ale znam siebie trochę i wiem jakie mam do czego podejście. I nie sądzę by mi się to diametralnie zmieniło aż do tego stopnia bym musiał korzystać z tego typu usług.

Zobacz podobne tematy :

1,692

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mnie sie wydaje ze po prostu sa kobiety ktore zawsze beda miec racje bez wzgledu jakich uzywaja argumentow.
Pomijam fakt ze argumenty sa zmienne a wnioski zero jedynkowe.
Tak wiec dyskusja w zasadzie sprowadza sie do prxyznania jej racji i wprswienia jej w dobry nastroj .
Coz kazdy ma prawo do swojego malego wewnetrznego szczescia :-)

1,693

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwadrad napisał/a:

A co bylo pierwsze prostytutka czy klient zachowajmy jakas kolejnosc :-)

Prostytucja pojawiła się, kiedy pierwsza kobieta uzależniła seks od spełnienia jakiegoś warunku, czyli trzeba powiedzieć zdecydowanie i jednoznacznie - pierwsza była prostytutka wink

Olinka napisał/a:

Zastanawiam się skąd Wy bierzecie te swoje teorie? Wyraźnie musieliście w życiu baaaardzo źle trafiać smile. Ja na przykład chętnie (używając określenia z powyższego posta) dogadzam swojemu mężczyźnie, a on nie stawia oporów, aby dogadzać mi, przy czym ani nie czuję się wykorzystywana, ani nie mam poczucia, że wykorzystuję, nikt się nie targuje, nie czuje pokrzywdzony, nie musi chodzić na kompromisy. W zdrowym związku wszystko działa na zasadzie wzajemności, nie może być tak, że jedno jest wyłącznie dawcą, a drugie biorcą.

Sprawa nie jest tak prosta jak to przedstawiasz. Do agencji towarzyskich chodzą głównie mężczyźni w związkach, którym niczego nie brakuje w kwestii wyglądu i intelektu, więc tych co źle trafili musi być bardzo dużo. Normalna kobieta rzadko jest na tyle otwarta, żeby zrobić wszystko co jej partner sobie wymyśli, a poza tym zazwyczaj brakuje jej umiejętności. Prostytutka nie musi przejmować się tym czy on ją szanuje, on może jej powiedzieć o swoich pragnieniach bez obawy o to co ona sobie o nim pomyśli, a umiejętności są takie jak na filmach smile Nie uważam, że na dłuższą metę i w stałym związku to dobry pomysł, ale jak ktoś jest singlem, ma kasę i chce od czasu do czasu się porządnie zrelaksować to nie powinien mieć oporów.

1,694

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

Zastanawiam się skąd Wy bierzecie te swoje teorie? Wyraźnie musieliście w życiu baaaardzo źle trafiać smile. Ja na przykład chętnie (używając określenia z powyższego posta) dogadzam swojemu mężczyźnie, a on nie stawia oporów, aby dogadzać mi, przy czym ani nie czuję się wykorzystywana, ani nie mam poczucia, że wykorzystuję, nikt się nie targuje, nie czuje pokrzywdzony, nie musi chodzić na kompromisy. W zdrowym związku wszystko działa na zasadzie wzajemności, nie może być tak, że jedno jest wyłącznie dawcą, a drugie biorcą.

No i chwała Bogu. Ale chodziło mi o coś trochę innego, o tym poniżej.

AlphaWolf napisał/a:

W tej wypowiedzi wyraźnie widać, że Twoja siedza na temat seksualności kobiet i mężczyzn (i różnic pomiędzy nimi) jest praktycznie zerowa. Prawda jest taka, że na początku podejmowania współżycia (szczególnie, jeśli kobieta jest dziewicą), więcej zależy od aktywności mężczyzny, a nie kobiety. Później zasada jest podobna - wiele kobiet lubi, kiedy gra wstępna zaczyna się rano, a swój finał ma wieczorem. Odpowiednio pobudzona partnerka sama z siebie da mężczyźnie wiele rozkoszy, a partnerka pobudzona byle jak będzie leżała jak kłoda. Tym się różnimy i mnóstwo mężczyn potrafi to docenić.

Widzę różnice i cieszą mnie one bardzo. Zawsze miło "zdobywać" kochankę każdego dnia na nowo ale kochankę, a nie bryłę lodu która dopiero gdy samiec się sprawdzi pomyśli o zaangażowaniu się. Problemem jest właśnie "równouprawnienie" w łóżku.

Nie ma orgazmu? Kobieta: Oj, widocznie jest słaby w łóżku. Facet: Przyzwyczaiłeś się do ręki frajerze.
Orgazm wcześniej niż u partnera?: Kobieta: Super! Facet: Frajer...
Nie daje partnerowi orgazmu? Kobieta: Może to on jest jakiś lewy? Facet: Cienias!
Niedopasowanie "tam"? Kobieta: Musisz poszukać kogoś odpowiedniego! Facet: Oj, biedny, hi hi hi...

Nam się stawia wymagania.

1,695

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
kathon napisał/a:

Aaaaach, czyli Wy możecie się DOMAGAĆ, a my jedynie możemy CHCIEĆ i w zależności od Waszego humoru albo dostaniemy, albo nie?

Czepiasz się słówek wink. Istota mojej wypowiedzi była zupełnie inna, to Ty dokonałeś sporej nadinterpretacji.

Masz rację wink. Wyrwałem trochę z kontekstu, chociaż moja myśl była też nieco szersza niż wskazuje na to mój zaczepny akapit smile. Wybacz.

1,696 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-13 23:14:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zastanawia mnie jeszcze jedno - traktowanie jako oczywistość przez wiele kobiet tego, że facet powinien je zdobywać. Niby czemu? Facet ma pełne prawo wybrać życie bez kobiety, po prostu do niczego jej nie potrzebować. Niczego poza seksem.

Po prostu nie czuję żadnej potrzeby bycia na co dzień z dziewczyną. Po co? Co takiego kobieta mogłaby mi dać? Jak mam ochote na seks (jedyna sytuacja gdy potrzebuję kobiety) to idę na sam seks. Po co ta cała filozofia o relacjach z kobietami ?

Poza tym życie nauczyło mnie, że bliski związek można stracić dosłownie z dnia na dzień. Nie mam ochoty na jakiekolwiek przywiązanie. Staram się nie mieć w życiu niczego, czego w jeden dzień nie mógłbym zostawić.

Praca i kariera i inne pasje aktualnie pociągają mnie dużo bardziej niż jakikolwiek związek z dziewczyną. Czemu nie odwrócić pytań: czy aby na pewno Ci co tak chwalą związki w ogóle mieliby odwagę na życie bez uczepienia się czyjegoś ramienia?

Kiedyś czytałem, że kobiety wychowane są w przekonaniu, że wzbudzają dookoła siebie emocje i zainteresowanie mężczyzn. Panikują gdy to się nie dzieje. Bywa, że dlatego włąśnie facet który nie zwrócił na nie uwagi uważany jest przez nie za najatrakcyjniejszego bo zburzył wzorzec do którego się przyzwyczaiły. Wiele wypowiedzi tutaj przypomina mi taką własnie krucjatę : "ma być tak jak kobiety chca, faceci maja je adorowac i zdobywac a wylamujacych sie przeklniemy albo wyrównamy do swoich zasad".

Żyjcie jak Wam się podoba.

1,697

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Facet ma pełne prawo wybrać życie bez kobiety, po prostu do niczego jej nie potrzebować. Niczego poza seksem.
(...)
Praca i kariera i inne pasje aktualnie pociągają mnie dużo bardziej niż jakikolwiek związek z dziewczyną.

Kilka postów wyżej o tym napisałem. Za czasów młodości mojego ojca facet w pewnym wieku nie miał innych atrakcji niż zdobywanie kobiet. Dzisiaj to się zmieniło, a dodatkowo można sobie świetnie poradzić w pojedynkę smile

1,698

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Facet ma pełne prawo wybrać życie bez kobiety, po prostu do niczego jej nie potrzebować. Niczego poza seksem.
(...)
Praca i kariera i inne pasje aktualnie pociągają mnie dużo bardziej niż jakikolwiek związek z dziewczyną.

Kilka postów wyżej o tym napisałem. Za czasów młodości mojego ojca facet w pewnym wieku nie miał innych atrakcji niż zdobywanie kobiet. Dzisiaj to się zmieniło, a dodatkowo można sobie świetnie poradzić w pojedynkę smile

I to jest moim zdaniem główny powód lamentu kobiet na tym forum - kiedyś były głównymi atrakcjami i w takim duchu się wychowały. Dziś są tylko jednymi z wielu atrakcji.

Nawet to które są z kimś chcą mieć poczucie, że gdyby ktoś je rzucił to inny facet będzie je zdobywać.

Tymczasem to nie jest tak, że jak kobiety są zbyt trudno dostępne to facet musi tym mocniej je zdobywać. Dziś facet może sobie wybrać nie mniej ciekawą inną rozrywkę która nie będzie tak wiele kosztować. Prawa rynku.

1,699 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-13 23:44:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Facet ma pełne prawo wybrać życie bez kobiety, po prostu do niczego jej nie potrzebować. Niczego poza seksem.
(...)
Praca i kariera i inne pasje aktualnie pociągają mnie dużo bardziej niż jakikolwiek związek z dziewczyną.

Kilka postów wyżej o tym napisałem. Za czasów młodości mojego ojca facet w pewnym wieku nie miał innych atrakcji niż zdobywanie kobiet. Dzisiaj to się zmieniło, a dodatkowo można sobie świetnie poradzić w pojedynkę smile

I to jest moim zdaniem główny powód lamentu kobiet na tym forum - kiedyś były głównymi atrakcjami i w takim duchu się wychowały. Dziś są tylko jednymi z wielu atrakcji.

Nawet to które są z kimś chcą mieć poczucie, że gdyby ktoś je rzucił to inny facet będzie je zdobywać.

Tymczasem to nie jest tak, że jak kobiety są zbyt trudno dostępne to facet musi tym mocniej je zdobywać. Dziś facet może sobie wybrać nie mniej ciekawą inną rozrywkę która nie będzie tak wiele kosztować. Prawa rynku.

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile
Niestety...Ci którzy mają niskie poczucie własnej wartości idą po najniższej lini oporu...czyli do burdelu.
Po co się wysilać, jak można zapłacić prawda?

1,700

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Celna uwaga big_smile. Ciekawe, co byście sądzili na temat atrakcyjności kobiet, gdyby burdeli nie było wink. Coś mi się wydaje, że wtedy prędziutko zmienilibyście poglądy.

1,701

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Mało tego, pewnie nie siedzieliby też na kobiecym forum big_smile. No nie mogłam się powstrzymać smile.

1,702

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Najgorzej jak ktoś nadal nie rozumie. Atrakcyjny jest seks. Reszta już nie jest warta zdobywania. Kobietom za często się wydaje, że jak faceci pragną seksu to pragną ich. Tymczasem może im zależeć na seksie z kimkolwiek.

Problem w tym, ze kobietom włąśnie zależy z kolei na tej emocjonalnej reszcie.

1,703

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
kwadrad napisał/a:

A co bylo pierwsze prostytutka czy klient zachowajmy jakas kolejnosc :-)

Prostytucja pojawiła się, kiedy pierwsza kobieta uzależniła seks od spełnienia jakiegoś warunku, czyli trzeba powiedzieć zdecydowanie i jednoznacznie - pierwsza była prostytutka wink

Olinka napisał/a:

Zastanawiam się skąd Wy bierzecie te swoje teorie? Wyraźnie musieliście w życiu baaaardzo źle trafiać smile. Ja na przykład chętnie (używając określenia z powyższego posta) dogadzam swojemu mężczyźnie, a on nie stawia oporów, aby dogadzać mi, przy czym ani nie czuję się wykorzystywana, ani nie mam poczucia, że wykorzystuję, nikt się nie targuje, nie czuje pokrzywdzony, nie musi chodzić na kompromisy. W zdrowym związku wszystko działa na zasadzie wzajemności, nie może być tak, że jedno jest wyłącznie dawcą, a drugie biorcą.

Sprawa nie jest tak prosta jak to przedstawiasz. Do agencji towarzyskich chodzą głównie mężczyźni w związkach, którym niczego nie brakuje w kwestii wyglądu i intelektu, więc tych co źle trafili musi być bardzo dużo. Normalna kobieta rzadko jest na tyle otwarta, żeby zrobić wszystko co jej partner sobie wymyśli, a poza tym zazwyczaj brakuje jej umiejętności. Prostytutka nie musi przejmować się tym czy on ją szanuje, on może jej powiedzieć o swoich pragnieniach bez obawy o to co ona sobie o nim pomyśli, a umiejętności są takie jak na filmach smile Nie uważam, że na dłuższą metę i w stałym związku to dobry pomysł, ale jak ktoś jest singlem, ma kasę i chce od czasu do czasu się porządnie zrelaksować to nie powinien mieć oporów.

Tylko, że udany seks to nie tylko spełnianie wszystkich pragnień, bo inaczej be i trzeba szukać gdzie indziej, tylko też sztuka kompromisu- oczywiście jeśli ludzie zakładają, że są ze sobą i chcą monogamicznego związku.  Inni jak chcą oczywiście mogą żyć inaczej, ale kluczem jest, by obie strony się zgadzały, a nie np, że jakiś facet solennie np zapewnia, że nie zdradzi innej żony itp, a chodzi do prostytutek. Jeśli oboje mają umowę, że mogą sypiać z innymi- to ok, w końcu istnieją i takie pary, ale jeśli ktoś po prostu oszukuje drugą osobę i zdradza, to dla mnie jest to po prostu złe. Oczywiście podstawa rozmawiać ze sobą, bo wtedy może się okazać, że np dziewczyna może na początku niezbyt chętna na seks oralny, ale jednak w końcu zechce i np polubi to. Na wiele spraw przychodzi po prostu czas. A jak nie ma czegoś w seksie, to nie trzeba tego szukać gdzie indziej, po prostu związek to patrzenie takie całościowe, a nie pod tytułem "Ja tego chcę i ma być tu i teraz".Co innego też oczywiście singiel, bo on nikogo nie skrzywdzi, więc jak chce chodzić do prostytutki, to jego sprawa. Co innego jednak facet w małżeństwie czy związku ogólnie. Na pewno dla wielu panów to "wygoda", ale zastanowiłabym się nad tym na ich miejscu czy naprawdę taki seks u prostytutki jest wart tego wszystkiego... Seks to nie konkurencje, myślę, że mimo wszystko jest grom facetów, którzy myślą podobnie i dla których nie jest to tylko bezmyślny akt.

Facet79, masz prawo żyć jak chcesz, żyć bez kobiety, jak chcesz. To Twoje życie i nie widzę w tym nic złego. Widzę jednak w Twoich wypowiedziach wiele jakiejś frustracji, np w tamtym wątku czy seks jest normalny. Po tym wszystkim to widać, że mimo wszystko, to nie jest Twój świadomy wybór, żeby być samym tylko kwestia pewnych błędnych przekonań, które masz w głowie. Takie jest moje zdanie. Różni są ogólnie faceci, jak i różne kobiety. Pewnie i są faceci, którym naprawdę do życia tylko seks potrzebny. Nie sądzę, byś był jednym z nich, bo właśnie widać w Tobie te blokady, przez co masz pewne nieprawidłowe myślenie, np myślisz, że po seksie ja czy ktoś inny powinien czuć, że wykorzystał drugą osobę (jak mniej więcej pisałeś w tamtym swoim temacie). Oczywiście wiem, że niektórym chodzi tylko o seks, ale uwierz, są faceci, którzy starają się o kobietę, nie tylko dla samego seksu, ale dlatego, że przebywanie z nią jest dla nich przyjemne, dlatego, że jest dla nich naprawdę wyjątkową osobą. Nie twórz z facetów osób, dla których emocje nie są wcale ważne, bo też są,owszem, często nie aż tak jak dla kobiet, ale są,.  tylko oczywiście nie dla każdego faceta.

1,704

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Najgorzej jak ktoś nadal nie rozumie. Atrakcyjny jest seks. Reszta już nie jest warta zdobywania. Kobietom za często się wydaje, że jak faceci pragną seksu to pragną ich. Tymczasem może im zależeć na seksie z kimkolwiek.

Problem w tym, ze kobietom włąśnie zależy z kolei na tej emocjonalnej reszcie.

Znalazłeś już dobrego terapeutę?
Zdecydowanie konieczna wizyta, bo Twoje podejście do seksu, kobiet jest mocno porąbane.

1,705

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Najgorzej jak ktoś nadal nie rozumie. Atrakcyjny jest seks. Reszta już nie jest warta zdobywania. Kobietom za często się wydaje, że jak faceci pragną seksu to pragną ich. Tymczasem może im zależeć na seksie z kimkolwiek.

Problem w tym, ze kobietom właśnie zależy z kolei na tej emocjonalnej reszcie.

Odnoszę wrażenie, że uważasz, iż wszyscy mężczyźni są tacy, jak Ty, czyli pozbawieni emocji, uczuć, traktujący kobiety przedmiotowo i zwracający na nie uwagę tylko w jednym celu - dla zaspokojenia własnych potrzeb. Zaręczam Ci, że grom przedstawicieli tak zwanej brzydkiej płci potrafi też kochać, angażować się i tworzyć zdrowe związki, które są dla nich wartościowe nie tylko z powodu łatwo dostępnego seksu.

1,706

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Mało tego, pewnie nie siedzieliby też na kobiecym forum big_smile. No nie mogłam się powstrzymać smile.

W ogóle nie widzę związku. Jest mi obojętne kto prowadzi to forum. Po prostu to miejsce z ciekawymi wątkami. Jakby prowadzili je emeryci po 70-tce też bym tu pisał.

1,707

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że uważasz, iż wszyscy mężczyźni są tacy, jak Ty, czyli pozbawieni emocji, uczuć, traktujący kobiety przedmiotowo i zwracający na nie uwagę tylko w jednym celu - dla zaspokojenia własnych potrzeb. Zaręczam Ci, że grom przedstawicieli tak zwanej brzydkiej płci potrafi też kochać, angażować się i tworzyć zdrowe związki, które są dla nich wartościowe nie tylko z powodu łatwo dostępnego seksu.

Wręcz przeciwnie. Piszę zawsze tylko za siebie i ewentualnie za tych, dla których wybór agencji jest po prostu lepszym. W pełni rozumiem i doceniam tych, którzy są szcześliwi w związkach.

1,708

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Najgorzej jak ktoś nadal nie rozumie. Atrakcyjny jest seks. Reszta już nie jest warta zdobywania. Kobietom za często się wydaje, że jak faceci pragną seksu to pragną ich. Tymczasem może im zależeć na seksie z kimkolwiek.

Problem w tym, ze kobietom włąśnie zależy z kolei na tej emocjonalnej reszcie.

Wróć. Wiesz, czym się różni prawdziwa miłość od chęci pobzykania? Tym, że w miłości mężczyzna NAJPIERW pragnie być blisko z kobietą (przyjaźnić się z nią, rozmawiać, spędzać czas), a dopiero potem chce się z nią kochać. W przypadku chęci pobzykania istnieje jedynie drugi człon tej zależności. I wierz mi, że nadal wystarczająca ilość facetów szuka związku, byśmy pragnęły być zdobywane i adorowane.

1,709 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-14 00:00:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Najgorzej jak ktoś nadal nie rozumie. Atrakcyjny jest seks. Reszta już nie jest warta zdobywania. Kobietom za często się wydaje, że jak faceci pragną seksu to pragną ich. Tymczasem może im zależeć na seksie z kimkolwiek.

Problem w tym, ze kobietom włąśnie zależy z kolei na tej emocjonalnej reszcie.

Wróć. Wiesz, czym się różni prawdziwa miłość od chęci pobzykania? Tym, że w miłości mężczyzna NAJPIERW pragnie być blisko z kobietą (przyjaźnić się z nią, rozmawiać, spędzać czas), a dopiero potem chce się z nią kochać. W przypadku chęci pobzykania istnieje jedynie drugi człon tej zależności. I wierz mi, że nadal wystarczająca ilość facetów szuka związku, byśmy pragnęły być zdobywane i adorowane.

Święta racja....i tylko za takimi facetami warto sie rozglądać :0
Kopulatorom dziękujemy big_smile
I żeby nie było...uwielbiam seks...jest ważną częścią mojego życia. Zbyt ważną, żebym rozmieniała się na drobne.

1,710

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Wręcz przeciwnie. Piszę zawsze tylko za siebie i ewentualnie za tych, dla których wybór agencji jest po prostu lepszym. W pełni rozumiem i doceniam tych, którzy są szcześliwi w związkach.

Ok, rozumiem i przyjmuję do wiadomości, dziękuję za wyjaśnienie smile.

1,711

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Najgorzej jak ktoś nadal nie rozumie. Atrakcyjny jest seks. Reszta już nie jest warta zdobywania. Kobietom za często się wydaje, że jak faceci pragną seksu to pragną ich. Tymczasem może im zależeć na seksie z kimkolwiek.

Problem w tym, ze kobietom właśnie zależy z kolei na tej emocjonalnej reszcie.

Odnoszę wrażenie, że uważasz, iż wszyscy mężczyźni są tacy, jak Ty, czyli pozbawieni emocji, uczuć, traktujący kobiety przedmiotowo i zwracający na nie uwagę tylko w jednym celu - dla zaspokojenia własnych potrzeb. Zaręczam Ci, że grom przedstawicieli tak zwanej brzydkiej płci potrafi też kochać, angażować się i tworzyć zdrowe związki, które są dla nich wartościowe nie tylko z powodu łatwo dostępnego seksu.

Zgadzam się, też odniosłam takie wrażenie, dlatego wyżej piszę też o tym smile

No, ale jeśli faktycznie za siebie piszesz i rozumiesz, ze nie każdy facet będzie uważał tak jak Ty i miał takie podejście, to dobrze.

1,712 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-14 00:23:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No to każdy jest szczęśliwy - kobiety są podrywane przez szukających związku adoratorów a lubiący sam seks chodzą do agencji. Nie widzę więc żadnych problemów wymagających dalszej dyskusji. Każdy niech sobie wybiera na na co ma ochotę.

I jeszcze jedno: to, że ktoś chodzi na seks do agencji wcale nie oznacza, że nie lubi także porozmawiać, pospacerować czy pobawić się z dziewczyną tzn. iż każdy kontakt z dziewczyną ogranicza do seksu. Po prostu można nie mieć ochoty rozpoczynać tej całej gierki emocjonalnej do seksu (być może) prowadzącej, zwanej podrywaniem (lub ściemnianiem). Po prostu jak dla mnie są kobiety do spędzania z nimi czasu (choć jak jak akurat żadnej nie ma to nie czuję żadnej straty) i są kobiety na seks (bez żadnych zbędnych gierek). To, że mogę rozładować się seksualnie w agencji pozwala mi skupić się na zupełnie innych rzeczach gdy idę na spotkanie z jakąś znajomą. Po prostu o celu i zakresu spotkania decyduje przed nim a nie na podstawie emocji w jego trakcie.

1,713

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Od dłuższego czasu przyglądam się tej dyskusji i moje zaciekawienie nią coraz bardziej rośnie. I rzecz nie tyczy tematu, bo jest on mniej istotnym. smile
Zastanawiałam się nad przyczynami ciągłego zacietrzewienia niektórych osób. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Błędem, być może celowym, być może nieświadomym, jest generalizowanie, czyli opisywanie własnych doświadczeń, własnego sposobu myślenia, własnego systemu wartości i używanie zaimka rzeczownego "my". Większości tej dyskusji nie byłoby, gdyby w postach liczbę mnogą zastąpić pojedynczą. smile

1,714

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Wróć. Wiesz, czym się różni prawdziwa miłość od chęci pobzykania? Tym, że w miłości mężczyzna NAJPIERW pragnie być blisko z kobietą (przyjaźnić się z nią, rozmawiać, spędzać czas), a dopiero potem chce się z nią kochać. W przypadku chęci pobzykania istnieje jedynie drugi człon tej zależności. I wierz mi, że nadal wystarczająca ilość facetów szuka związku, byśmy pragnęły być zdobywane i adorowane.

A co z osobami które najpierw idą ze sobą do łóżka ( lub idą po bardzo krótkim okresie 'chodzenia' / znajomości ) i dopiero wtedy uznają, że to jest związek / miłość? Widzisz ... znów się bawisz w generalizowanie, w Twoją jedyną, słuszną i najbardziej wartością wizję związku czy tam miłości.

Więc w przytoczonym przeze mnie wcześniej przypadku przewijającej się prostytutki w otwartym związku pomiędzy jakąś kobietą i facetem ( gdzie prostytutka jest przykładowo: spróbowaniem czegoś innego, jakby egzotycznego, jest elementem życia seksualnego gdzie np: kobieta tamtego faceta przygląda się jak ów facet uprawia seks z prostytutką ) miłość nie istnieje?

Miłość ma różne oblicza, różne wymiary i nie zawsze składa się z jednego faceta, jednej kobiety, obrączek, ślubu i tym podobnych. Oczywiście złe jest gdy kobieta zdradza mężczyznę, gdy mężczyzna chodzi do prostytutki będąc czyimś mężem, gdy u tej wspomnianej prostytutki zachowuje się jak bydle i tym podobne ale zwyczajnie zauważ, że część ludzi ma nieco bardziej skomplikowane relacje niż kobieta-facet ( tudzież mąż-żona ) i ślub w tle.

I żeby była jasność. Przypadek o którym pisałem nie jest jakimś moim wymyślonym bajdurzeniem byleby zrobić Ci na przekór.

Ja mam za to pytanie do facetów korzystających z usług prostytutek - JAKI był konkretnie powód tego, że u nich wylądowaliście? Wiek? Bolące prawictwo? Żona kłoda? Niespełnione fantazje? Młodsza partnerka?

1,715 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-14 00:57:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

Ja mam za to pytanie do facetów korzystających z usług prostytutek - JAKI był konkretnie powód tego, że u nich wylądowaliście? Wiek? Bolące prawictwo? Żona kłoda? Niespełnione fantazje? Młodsza partnerka?

U mnie po prostu ciekawość kobiecego ciała, chęć poznania jaka w dotyku jest kobieca skóra, zrobienia jej masażu pleców, pierwszy raz w życiu możliwość dotknięcia i pieszczenia piersi, pierwszych w życiu pocałunków (nawet jeśli były - czego jestem świadom - zupełnie sztuczne, to bardzo miłym jest być po prostu tak blisko czyjejś twarzy) chęć wejścia z nią pod prysznic, zobaczyć jak ktoś dla mnie się rozbiera czy wreszcie poznać po prostu seks i różnych pozycji (oczywiście rozumiany tu jako czysto mechaniczna czynność - by uprzedzić krucjatę jakoby seks w agencji nie był seksem).  Doznanie uczucia jak to jest gdy ktoś mnie rozbiera. Nasycenie się widokiem pięknej dziewczyny. Miałem 25 lat i uznałem, że już dostatecznie długo czekam na partnerkę. Po prostu wszystkie dziewczyny do których startowałem wybrały innych. Ceniły moje romantyzm czy inteligencję, ale do łóżka (czasem nawet na moich oczach na imprezie) szły z kimś innym. Nie czułem żadnej presji otoczenia, po prostu uznałem, że szkoda dalej tracić młodości. Także chęć poznania swoich możliwości, ile razy się potrafi itd. W sumie więc nic nadzwyczajnego co wielu facetów by nie przeżyło pewnie mając już między 14 a 18 lat, ale po prostu ja jako nie mając powodzenia nie przeżyłem. Innymi słowy chęć przeżycia czegoś czego nie dostawało się od znanych sobie dziewczyn. Ważny był i taki aspekt, że wreszcie mogę komuś wspomnieć o seksie i nie dostałem odpowiedzi w stylu "Ty świnio". Przywrócenie sobie wiary, że gdziekolwiek, nawet jeśli tylko w agencji, są kobiety otwarte na seks i gdzie można tę potrzebę realizować Czyli pewna seksualna wolność. To było najcenniejsze. Po prostu miałem zerowe doświadczenia seksualne z kobietami i marzeniem było to nadrobić.

Nie liczę tu na zrozumienie ze strony kobiet, bo one nawet 60-latkom zalecałyby czekać dalej na Wielką Miłość. Cóż, czasem po prostu pewne pragnienia w pewnym wieku stają się zbyt silne aby nie skorzystać z dostępnych okazji.

1,716

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

I fakt, może moje słowa są mocne i dobitne, ale dla mnie nie istnieje coś takiego, jak naginanie zasad moralnych pod własne widzimisię, co wiele osób tutaj stosuje. Dla mnie chodzenie na dziwki jest słabe i płytkie, niezależnie od tego, jakie powody się za tym kryją. Poza tym w swojej wypowiedzi odniosłam się do argumentów przytoczonych na poprzedniej stronie.

A może ktoś chce być słaby i płytki? to jest jakaś wada?

moniaCo napisał/a:

Zdecydowanie konieczna wizyta, bo Twoje podejście do seksu, kobiet jest mocno porąbane.

Fajny z niego jest chłopak, mądże mówi, nie wiem monia gdzie widzisz problem.

kwadrad napisał/a:

Nie ma to jak obwisly z wiekiem pies a czasem nawet dwa.
Po co szukac usprawiedliwienia na cos co prawnie uregulowane ?
Sztuka dla sztuki.
Co bylo jakby z pizza mozna bylo zamowic tez 2 prostytutki ?
To chyba bylby swiat w ktorym zadna kobieta nie chciala by zyc. Juz widze te promocje 2 za jedna albo swiateczne obnizki....

Mam numer do pizzeri, i też mam numer do agencji towarzyskiej, moge zamówić i picce i prostytutki, żaden problem big_smile

AlphaWolf napisał/a:

Najgorzej jak sie coś komuś wydaje big_smile
Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Celna uwaga big_smile. Ciekawe, co byście sądzili na temat atrakcyjności kobiet, gdyby burdeli nie było wink. Coś mi się wydaje, że wtedy prędziutko zmienilibyście poglądy.

Poglądów bym na pewno nie zmienił, czarownica to zawsze czarownica, nic tego nie zmieni.

Metyl napisał/a:

Ja mam za to pytanie do facetów korzystających z usług prostytutek - JAKI był konkretnie powód tego, że u nich wylądowaliście? Wiek? Bolące prawictwo? Żona kłoda? Niespełnione fantazje? Młodsza partnerka?

Zdecydowanie ze wzgledu na wiek, prawiczkiem sie przecież urodziłem, więc mi to zbytnio nie przeszkadzało, żony nie mam, niespełniona fantazja! seks z młodą dziewczyną smile

1,717

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Wróć. Wiesz, czym się różni prawdziwa miłość od chęci pobzykania? Tym, że w miłości mężczyzna NAJPIERW pragnie być blisko z kobietą (przyjaźnić się z nią, rozmawiać, spędzać czas), a dopiero potem chce się z nią kochać. W przypadku chęci pobzykania istnieje jedynie drugi człon tej zależności. I wierz mi, że nadal wystarczająca ilość facetów szuka związku, byśmy pragnęły być zdobywane i adorowane.

Ale dopuszczasz myśl, że istnieje pewien odsetek mężczyzn, którzy chcą, chcą nawet bardziej niż jeden z nas, ale nie są w stanie zdobyć żadnej kobiety? Z przyczyn różnych, ale jednak nie mogą.
Czy to znaczy, że powinni iśc i się wykastrować? Farmakologicznie obniżyć sobie popęd do zera?

Może masz jakieś rady dla takich mężczyzn? Pytam się absolutnie poważnie, nie złośliwie - co mają zrobić ci, którzy są bardzo nieśmiali, nie potrafią rozmawiać z kobietami, nie potrafią sobą zainteresować, nie są przystojni, nie mają charyzmy, ot po prostu zwykli faceci, na których nawet spojrzysz w pracy, na ulicy, w bibliotece.
Co z nimi? Odebrać im prawo do seksu - nawet w tak pogardzanej przez Ciebie formie - w myśl jakiś dziwnych zasad moralnych, nałożonych nam przez kościół katolicki, wg którego seks tylko w celach prokreacyjnych?

1,718

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

I to jest moim zdaniem główny powód lamentu kobiet na tym forum - kiedyś były głównymi atrakcjami i w takim duchu się wychowały. Dziś są tylko jednymi z wielu atrakcji.

Do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia. Kiedyś facet miał jasno określoną rolę - zarabiać pieniądze, utrzymać rodzinę, zapewnić jej bezpieczeństwo itp. Dzisiaj kobiety radzą sobie z tym same, facet często się gubi i czuje niepotrzebny, więc nie chce angażować się w związki, bo się po prostu nie odnajduje w takiej rzeczywistości.

moniaCo napisał/a:

Gdyby kobiety nie były dla Was taka atrakcją nie latalibyście po burdelach big_smile

Tam się chodzi po coś innego niż cała kobieta wink

moniaCo napisał/a:

Niestety...Ci którzy mają niskie poczucie własnej wartości idą po najniższej lini oporu...czyli do burdelu.
Po co się wysilać, jak można zapłacić prawda?

Dla kogo niestety? Chyba dla Ciebie wink Nie wiązałbym tego hobby z poczuciem własnej wartości albo poczuciem straty czegoś lepszego, bo to są rzeczy, które nie mają ze sobą związku.

AlphaWolf napisał/a:

Celna uwaga big_smile. Ciekawe, co byście sądzili na temat atrakcyjności kobiet, gdyby burdeli nie było wink. Coś mi się wydaje, że wtedy prędziutko zmienilibyście poglądy.

Wasze marzenie, które nigdy się nie spełni wink Chociaż gdyby tak było to pewnie jakiś facet szybko wymyśli bardziej realistyczną wersję dmuchanej lalki. Świat nie znosi próżni smile

Olinka napisał/a:

Mało tego, pewnie nie siedzieliby też na kobiecym forum big_smile

Co ma jedno do drugiego? Pewnie każdy ma inny powód obecności tutaj. Na mój nigdy być nie wpadła.

truskaweczka19 napisał/a:

Seks to nie konkurencje, myślę, że mimo wszystko jest grom facetów, którzy myślą podobnie i dla których nie jest to tylko bezmyślny akt.

Jasne, ale nie ma żadnego powodu, żeby wmawiać komuś, że powinien być w stałym związku albo dymać wszystko co stanie na jego drodze, bo inaczej będzie mniej wartościowy.

truskaweczka19 napisał/a:

Oczywiście wiem, że niektórym chodzi tylko o seks, ale uwierz, są faceci, którzy starają się o kobietę, nie tylko dla samego seksu, ale dlatego, że przebywanie z nią jest dla nich przyjemne, dlatego, że jest dla nich naprawdę wyjątkową osobą.

... albo dlatego, że nie lubią prasować swoich koszul wink

AlphaWolf napisał/a:

Wiesz, czym się różni prawdziwa miłość od chęci pobzykania? Tym, że w miłości mężczyzna NAJPIERW pragnie być blisko z kobietą (przyjaźnić się z nią, rozmawiać, spędzać czas), a dopiero potem chce się z nią kochać.

Czasami kolejność jest odwrotna czego zapewne nie potrafisz sobie wyobrazić...

Wielokropek napisał/a:

Zastanawiałam się nad przyczynami ciągłego zacietrzewienia niektórych osób.

Czują się zagrożone i to cała tajemnica zacietrzewienia. Jak wszyscy zaczną chodzić po burdelach to kto będzie je zdobywał? Coś takiego jak walka ze związkami partnerskimi - niektórym się wydaje, że jak to wprowadzą to każdy facet zostanie gejem, więc bezmyślnie walczą...

Metyl napisał/a:

Ja mam za to pytanie do facetów korzystających z usług prostytutek - JAKI był konkretnie powód tego, że u nich wylądowaliście? Wiek? Bolące prawictwo? Żona kłoda? Niespełnione fantazje? Młodsza partnerka?

Ciekawość odwróconego podejścia i wyższych umiejętności smile

Facet79 napisał/a:

Nie liczę tu na zrozumienie ze strony kobiet, bo one nawet 60-latkom zalecałyby czekać dalej na Wielką Miłość.

A to jest tylko oficjalna wersja, zasłona dymna, reklama...

1,719 Ostatnio edytowany przez dexik22 (2013-12-14 17:42:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Spróbuje przedstawić wam to wszystko z męskiego punktu widzenia i pisze tu za siebie. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, chyba że dopadnie mnie sraczka zwana miłością która się zdarza każdemu, to kasa schodzi na dalszy plan a palmę pierwszeństwa przejmują tzw. uczucia wyższe. Facet z samego założenia nie szuka nikogo na stałe to rozwija się z czasem, nie ma w nas rozwiniętego modułu "tej jedynej".
A jak ktoś jest w związku to czy to robi kobieta puszczając się czy facet to jest po prostu kurewstwo i brak odwagi żeby się rozstać albo zmienić diametralnie coś w swoim związku.
A co do szacunku do siebie i mężczyzn w tym temacie korzystających z tego typu usług to sprawa indywidualna. Choć z przykrością zauważam że panie stawiają na jednym poziomie klienta i prostytutkę. Może tak jest może nie. Ale tyle ilu facetów chodzi na dziwki to tyle kobiet o kurewskim charakterze. A mało mamy tzw blachar, czy młodych foczek wiszących na obłuszczonych szyjach starawych tatuśków, niektóre są bardziej wyrafinowane i aby mieć dziecko potrafią latami reżyserować toksyczny związek. Jest popyt jest podaż. Ja nie chodzę do agencji, ale nie wykluczam takiej ewentualności. Bo się nie znam na kobietach, ale też nie wyobrażam sobie bycie dla kogoś miłym na siłę. Zresztą czym człowiek mniej wie tym jest bardziej szczęśliwy.

1,720

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

marioosh666,, jasne, czasem i kobieta dla faceta to tylko sprzątaczka, kucharka itp, ale mówię o przypadkach, że naprawdę facet kocha kobietę, nie chodzi mu o darmową pomoc domową, tylko po prostu kocha ją.

Jasne, każdy żyje jak chce, nie mówię, żeby Ci co chodzą do prostytutek przestali i np związali na stałe się z kimś, bo jeśli tego naprawdę nie chcą, to nie ma sensu się zmuszać. Piszecie, że każdemu byśmy doradzały czekać całe życie na kobietę, ale tak nie jest. Zazwyczaj właśnie w tematach o prostytutkach, którzy chcą do niej iść widzę nawet 19 latków czy niewiele starszych, np 22 latków, którzy myślą, że dla nich to jedyne. Za tym nie stoi zazwyczaj to, że nie chcą stałego związku, tylko kompleksy. Wtedy zazwyczaj piszę, że lepiej się zastanowić, przemyśleć. Pokazuje, że wtedy problemy nie znikną, na co oni pewnie liczą. Wtedy potrzeba jest przede wszystkim praca nad sobą.

1,721

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja mysle ze rozne sa powody ale ogolnoe chyba sprowadza sie do tego ze nie ma zlych wyborow sa stany posrednie. Decyzje sa powodowane jakas przyczyna.  Zapada decyzja , zakup zrealizowany i po sprawie.
Nie wiem wogole co tu madrego.mozna napisac w tym temacie. Ze rozne pidejscie do sexu i czesto rozne potrzeby emocjonalne badz ich brak prowadza do takiego wyboru.
Ale chcialem zauwazyc ze ten wybor nic nie rekompensuje on tylko zaspokaja poped natomiast jezeli ktos ma potrzeby emocjonalne. No to pani jessica , samatha czy cindy ich nie zaspokoja.
Bo nie za to biora kase.
Ogolnie jak sie bardziej temu przyjzec to dosyc przygnebiajacy temat ale tak swiat jest skonstrulowany zeby jakos dalo sie w nim w miare przyjemnie zyc :-)

1,722

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

[...]Zazwyczaj właśnie w tematach o prostytutkach, którzy chcą do niej iść widzę nawet 19 latków czy niewiele starszych, np 22 latków, którzy myślą, że dla nich to jedyne. Za tym nie stoi zazwyczaj to, że nie chcą stałego związku, tylko kompleksy. Wtedy zazwyczaj piszę, że lepiej się zastanowić, przemyśleć. Pokazuje, że wtedy problemy nie znikną, na co oni pewnie liczą. Wtedy potrzeba jest przede wszystkim praca nad sobą.

A niby czemu 19 latek nie może sobie pójść do burdelu? Hello, ten facet został już zarejestrowany w WKU jako zdolny w razie czego zabijać ludzi, to sobie pobzykać za pieniądze nie może? W imię czego? Szukania wielkiej miłości? Jeśli stoją za tym kompleksy czy nieśmiałość, to tym bardziej niech idzie do prostytutki. Zobaczy, że kobieta to nic strasznego, nabierze pewności siebie, która może wynikać choćby z tego, że ma alternatywę do uwodzenia lasek aby sobie pobzykać. Może sobie zapozna jakąś dziewoję na spokojnie, a jak będzie potrzebował bzykania, to uda się do burdelu. Z męskiego punktu widzenia szafa gra, tylko kobiety jakoś nie mogą tego przełknąć. Ja dla przykładu gdybym został w tym wieku samotny, to wolałbym pójść od czasu do czasu na dziwki niż szukać sobie jakiejś nowej kobitki na stałe.

1,723

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

marioosh666,, jasne, czasem i kobieta dla faceta to tylko sprzątaczka, kucharka itp, ale mówię o przypadkach, że naprawdę facet kocha kobietę, nie chodzi mu o darmową pomoc domową, tylko po prostu kocha ją.

Jasne, każdy żyje jak chce, nie mówię, żeby Ci co chodzą do prostytutek przestali i np związali na stałe się z kimś, bo jeśli tego naprawdę nie chcą, to nie ma sensu się zmuszać. Piszecie, że każdemu byśmy doradzały czekać całe życie na kobietę, ale tak nie jest. Zazwyczaj właśnie w tematach o prostytutkach, którzy chcą do niej iść widzę nawet 19 latków czy niewiele starszych, np 22 latków, którzy myślą, że dla nich to jedyne. Za tym nie stoi zazwyczaj to, że nie chcą stałego związku, tylko kompleksy. Wtedy zazwyczaj piszę, że lepiej się zastanowić, przemyśleć. Pokazuje, że wtedy problemy nie znikną, na co oni pewnie liczą. Wtedy potrzeba jest przede wszystkim praca nad sobą.

Tu Tobie przyznaje że masz rację w 100% i piszę znowu w swoim imieniu. Ja jestem słabą i zakompleksioną jednostką i fakt faktem czasem nachodzą pewnie większość facetów że albo nie ma na co czekać bądź nie ma czego ciągnąć dalej. Tylko jak w życiu spotkają się dwie takie "ciapy" i będą starały bawić się w związek. To warto się zastanowić czy nie lepiej chodzić na dziwki i znowu pisze to z swojego doświadczenia.

1,724

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwadrad napisał/a:

Ale chcialem zauwazyc ze ten wybor nic nie rekompensuje on tylko zaspokaja poped natomiast jezeli ktos ma potrzeby emocjonalne. No to pani jessica , samatha czy cindy ich nie zaspokoja.

Dlatego większość z czasem i dojrzałością z takich usług rezygnuje. W moim przekonaniu to po prostu coś strasznie płytkiego i sztucznego, ale nikogo nie krytykuje, bo nie o to chodzi. Uważam, że każdy facet powinien choć raz spróbować komercyjnych rozwiązań, żeby mieć porównanie wink

1,725

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Snake, chodzi mi tylko to, że jak nie ma się kobiet w wieku 19 czy 22 lat to żadna tragedia, bo to naprawdę młody wiek. A niektórzy po prostu zachowują się, jakby już nie mieli nawet szans nikogo znaleźć, przez to mentalnie wydaje się, jakby mieli 50 lat. Może komuś takie pójście do prostytutki w czymś pomoże, nie wiem, ale mnie właśnie wydaje się, że takiemu młodemu chłopakowi może wręcz pogłębić kompleksy. Jakby nie patrzeć płaci na seks i nie wydaje mi się, żeby dla młodego chłopaka było to fajne. No, ale ile ludzi tyle opinii. Mi tylko chodzi, by sprawę przemyślał, bo czasem zrobi się coś zbyt impulsywnie, a potem się żałuje. Jak jest tego pewny, przemyślał, to wtedy co innego raczej.

1,726

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@truskaweczka19, u faceta ten pierwszy raz nie ma aż tak dużego znaczenia. Jak prostytutka go dobrze potraktuje to nic złego mu się nie stanie. Czasem wychodzi na tym lepiej niż z dziewczyną, kiedy mu nie wyjdzie tak jakby chciał i się zastanawia co z nim jest nie tak.

1,727

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

Snake, chodzi mi tylko to, że jak nie ma się kobiet w wieku 19 czy 22 lat to żadna tragedia, bo to naprawdę młody wiek. A niektórzy po prostu zachowują się, jakby już nie mieli nawet szans nikogo znaleźć.

W jakim wieku nieposiadanie kobiety jest tragedią?

kwadrad napisał/a:

Ja mysle ze rozne sa powody ale ogolnoe chyba sprowadza sie do tego ze nie ma zlych wyborow sa stany posrednie. Decyzje sa powodowane jakas przyczyna.  Zapada decyzja , zakup zrealizowany i po sprawie.
Nie wiem wogole co tu madrego.mozna napisac w tym temacie. Ze rozne pidejscie do sexu i czesto rozne potrzeby emocjonalne badz ich brak prowadza do takiego wyboru.
Ale chcialem zauwazyc ze ten wybor nic nie rekompensuje on tylko zaspokaja poped natomiast jezeli ktos ma potrzeby emocjonalne. No to pani jessica , samatha czy cindy ich nie zaspokoja.
Bo nie za to biora kase.
Ogolnie jak sie bardziej temu przyjzec to dosyc przygnebiajacy temat ale tak swiat jest skonstrulowany zeby jakos dalo sie w nim w miare przyjemnie zyc :-)

W trakcie wizyty w agencji, są u mnie obecne bardzo duże emocje, sam seks to tylko część tego wszystkiego.

1,728

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

Snake, chodzi mi tylko to, że jak nie ma się kobiet w wieku 19 czy 22 lat to żadna tragedia, bo to naprawdę młody wiek. A niektórzy po prostu zachowują się, jakby już nie mieli nawet szans nikogo znaleźć, przez to mentalnie wydaje się, jakby mieli 50 lat. Może komuś takie pójście do prostytutki w czymś pomoże, nie wiem, ale mnie właśnie wydaje się, że takiemu młodemu chłopakowi może wręcz pogłębić kompleksy. Jakby nie patrzeć płaci na seks i nie wydaje mi się, żeby dla młodego chłopaka było to fajne. No, ale ile ludzi tyle opinii. Mi tylko chodzi, by sprawę przemyślał, bo czasem zrobi się coś zbyt impulsywnie, a potem się żałuje. Jak jest tego pewny, przemyślał, to wtedy co innego raczej.

Mi tak się wydaje mimo że miałem dziewczyny. Może gdybym gdybym zamiast wikłania się w związki chodził do agencji byłbym zdrowszy psychicznie i nie płakał po kątach z niedowartościowania. Mógłbym popróbować, poćwiczyć się i nigdy nie zostałbym wyśmiany, nikt by mnie nie poganiał, nie wymagał bo płacę. A co jak niedoświadczony facet natrafi na doświadczoną kobietę i mu nie idzie? W jej myślach pojawia się "jaki on niedołężny, pfff". Myśli prostytutki mało kogo obchodzą bo jakby nie patrzeć wykonuje swój zawód i w tym konkretnym przypadku idziemy do niej po to by się poduczyć i zaznać nieco przyjemności.
Szkoda, że brzydzę się burdeli... Jednak po części rozumiem klientów agencji.

1,729

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:

Ja dla przykładu gdybym został w tym wieku samotny, to wolałbym pójść od czasu do czasu na dziwki niż szukać sobie jakiejś nowej kobitki na stałe.

W swoim wieku obecnym czy mając te około 20 lat?

1,730

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, ciężko podać dokładny wiek. Chodzi po prostu o to, że ok 20 letni chłopak jest naprawdę bardzo młody, często dopada go myślenie i to bardzo niepotrzebne, że nikogo nie zainteresuje. A to nieprawda, bardzo często pomaga praca nad swoim myśleniem i podejściem. Dlatego właśnie 20paro latek, który np mówi, że musi iść do agencji, bo jego to raczej już nikt nie zechce kojarzy mi się z narzekającym 50latkiem. Owszem, ktoś kto by miał 40 czy 50 lat i nigdy nikogo nie miał miałby prawo narzekać itp, ale ktoś kto ma 20pare lat kto zachowuje się, jakby już nic go na pewno nie czekało, to dla mnie po prostu zakompleksiony chłopak. Wydaje mi się, że w tym przypadku wizyta u prostytutki nie da mu tego czego on potrzebuje. Dla mnie po prostu taki chłopak wydaje się desperatem, że w wieku 20paru lat myśli, że jego życie jest przegrane i nikogo już nie znajdzie.

1,731 Ostatnio edytowany przez Snake (2013-12-14 21:27:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

W swoim wieku obecnym czy mając te około 20 lat?

W swoim obecnym oczywiście. Z prostego powodu. A na co mi na stałe by była nowa kobieta? Dla i do dzieci jej nie potrzebuje, bo już je mam. Do zajmowania się domem? Sam sobie też jak trzeba świetnie daję radę, a zawsze można się wspomóc wynajmowaną pomocą domową. Do kochania? Ja już miłość w życiu miałem, mam, na co mi następna? Za to skóra mi cierpnie na myśl, że wpuszczając jakąś kobitę na stałe do domu trzeba by się przyzwyczajać do jej zalet i wad, humorów i zachcianek. Kobieta w moim wieku ma co najmniej taki sam bagaż dziwactw jak ja, a na co mi czyjeś dziwactwa. Kobiety młodsze to czasem zupełny kosmos, inny sposób myślenia, a po co mi taka, która miałaby się dostosować do mojego sposobu myślenia. W takiej sytuacji prostytutki to jasny i prosty układ, który nie niesie żadnych komplikacji. Nawet znalezienie jakiejś chętnej kobiety w podobnej sytuacji do niezobowiązujących spotkań co jakiś czas, to słabe rozwiązanie, bo istnieje spora szansa, że po jakimś czasie może zechcieć to rozwinąć i łeee wymiganie się z czegoś takiego byłoby takie męczące.

1,732

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A no widzisz. A już myślałam, że chodzi o ok 20 letnich chłopaków. Myślę, że wielu z nich jednak będzie chciało zakochać się, mieć partnerkę. Chociaż tak patrząc, to partnerka nie jest tylko, by urodzić dzieci, więc to, że dzieci masz czy posprzątać np umiesz sam, to chyba nie ma wiele do rzeczy. Po prostu czasem można np mieć chęć kogoś poznać, a czasem jest jakieś wypalenie i tego nie ma.

1,733

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

Brzydasek, ciężko podać dokładny wiek. Chodzi po prostu o to, że ok 20 letni chłopak jest naprawdę bardzo młody, często dopada go myślenie i to bardzo niepotrzebne, że nikogo nie zainteresuje. A to nieprawda, bardzo często pomaga praca nad swoim myśleniem i podejściem. Dlatego właśnie 20paro latek, który np mówi, że musi iść do agencji, bo jego to raczej już nikt nie zechce kojarzy mi się z narzekającym 50latkiem. Owszem, ktoś kto by miał 40 czy 50 lat i nigdy nikogo nie miał miałby prawo narzekać itp, ale ktoś kto ma 20pare lat kto zachowuje się, jakby już nic go na pewno nie czekało, to dla mnie po prostu zakompleksiony chłopak. Wydaje mi się, że w tym przypadku wizyta u prostytutki nie da mu tego czego on potrzebuje. Dla mnie po prostu taki chłopak wydaje się desperatem, że w wieku 20paru lat myśli, że jego życie jest przegrane i nikogo już nie znajdzie.

Do 50 lat! to nie w mojej rodzinie, jak nie zawał serca to nowotwór, co drógi wujek nie dożywa piędziesiątki, w tej sytuacji nie doczekał bym sie tego seksu.

1,734 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-14 22:32:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

Chodzi po prostu o to, że ok 20 letni chłopak jest naprawdę bardzo młody, często dopada go myślenie i to bardzo niepotrzebne, że nikogo nie zainteresuje. A to nieprawda, bardzo często pomaga praca nad swoim myśleniem i podejściem. Dlatego właśnie 20paro latek, który np mówi, że musi iść do agencji, bo jego to raczej już nikt nie zechce kojarzy mi się z narzekającym 50latkiem. (..) Dla mnie po prostu taki chłopak wydaje się desperatem, że w wieku 20paru lat myśli, że jego życie jest przegrane i nikogo już nie znajdzie.

Podawałem tu przykład 50-latka dla polemiki z tezą, że "zawsze warto czekać na Miłość". Chciałem, by kobiety je podające zastanowiły się, czy zbyt długo czekający facet nie przegra życia w seksualnym wymiarze.Oczywiście, też uważam, że chłopak około 20-tki nie powinien nawet myśleć o prostytutkach.

Jak więc wiek? To raczej zależy od okresu pragnienia i temperamentu. Są tacy, co na dziewczyny mieli ochotę już mając 15 lat i z trudem wytrzymaliby nawet do 23-roku życia. Są i tacy, co zapragną ich dopiero koło 30-tki i mogą czekać np, do 35-ego.

Moim zdaniem decydować powinniem okres kiedy ma się ogromną ochotę na seks a nie zdbobyło się żadnej partrnerki. Ile? Moim zdaniem jeśli ktoś np. 3-5 lat nie może kogoś znaleźć to już nie powinien dłużej sie męczyć i może skoczyć do prostytutki. Kobiety piszą tu bowiem, że taki 20-kilku latek powinien ciagle mieć nadzieję. OK, ale pytanie czy nie za dużo straci czekając. Tu moim zdaniem widać różnice w podejściu kobiet i mężczyzn. Czyli facet który np. pierwszą partnerkę znalazł mając np 28 lat powinien być szczęśliwy. Czy na pewno? Gdy ten facet mając 20 lat wiedziałby, że całe 8 lat będzie żył w celibacie to obstawiam, że powiedziałby "nie ma mowy". Ważne jest bowiem, (przynajmniej dla mnie, może też ogólnie dla faceta?), żeby mieć seks w okresie gdy najbardziej się go w życiu pragnie.

Podsumowując: moim zdaniem kobieta która ukochanego znalazła np. wieku 28 lat i był to jej pierwszy seks nie będzie rozpaczać bo przed nią przyszłość z kimś o kim marzyła. Tymczasem facet w takiej samej sytuacji jednak będzie rozpamietywać stracone lata.

I jeszce jedno: co z chłopakami którzy chcą skoczyć do agencji nie tyle na seks co np. na pierwsze pocałunki ? I jakikolwiek dotyk ? Czyli coś co inni mieli już w wieku np. 15 lat? Są tacy, którym nawet takich rzeczy brakuje, po prostu dziewczyny które znają nie są tym zainteresowane.

Czyli dużo sie tu pisze o wieku na pierwszy seks, a co z wiekiem granicznym np. na pierwsze pocałunki (nawet czysto mechaniczne, po prostu dla choćby cienia tego doświadczenia) ? Tu też warto czekać na ukochaną np. do 30-tki ?

1,735

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@Facet79, a ja bym na Twoim miejscu sprowadził sobie Tajkę, a nie po burdelach latał wink

1,736

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Podsumowując: moim zdaniem kobieta która ukochanego znalazła np. wieku 28 lat i był to jej pierwszy seks nie będzie rozpaczać bo przed nią przyszłość z kimś o kim marzyła. Tymczasem facet w takiej samej sytuacji jednak będzie rozpamietywać stracone lata.

A niby co ma rozpamiętywać? Wpychanie wacka w waginy dziewczyn, którego nigdy nie zaznał? Powinien się cieszyć, bo gdyby to robił, mógłby płacić w tej chwili podwójne alimenty...

1,737

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Podsumowując: moim zdaniem kobieta która ukochanego znalazła np. wieku 28 lat i był to jej pierwszy seks nie będzie rozpaczać bo przed nią przyszłość z kimś o kim marzyła. Tymczasem facet w takiej samej sytuacji jednak będzie rozpamietywać stracone lata.

A niby co ma rozpamiętywać? Wpychanie wacka w waginy dziewczyn, którego nigdy nie zaznał? Powinien się cieszyć, bo gdyby to robił, mógłby płacić w tej chwili podwójne alimenty...

Czekałem z tym wszystkim do 27 roku życia, i bardzo tego żałuje.

1,738

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czekałem z tym wszystkim do 27 roku życia, i bardzo tego żałuje.

A byłbyś w stanie powiedzieć swojej ukochanej: "Sorry, ale żałuję, że przed tobą nie przeruchałem innych lasek"?

1,739 Ostatnio edytowany przez Brzydasek (2013-12-14 23:55:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Do takich rzeczy nie można sie przyznawać, dziewczyny są przewrażliwione na tym punkcie.
Jak bym miał teoretycznie jakąś dziewczyne, to napewno bym ją okłamywał, nie przyznałbym sie do żadnego seksu z prostytutką, kompletnie do niczego by sie nigdy nie przyznawał, byłbym zakłamany do szpiku kości smile

1,740 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-15 18:13:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No ale w tych agencjach towar ostatniego sortu ruchal ja i murzyn i lump a nawet pijak sasiad.
No i teraz masz wyruchac ja jak kawal miesa , powiedziec sobie bylem zajebisty , ona byla boska.
Tylko jakby napita albo nacpana tez cos mowila o turystach z afryki.
No i w wyniku tego fantastycznego podboju i ruchania stfora na ktorego normalnie puscilbys chefta.
Stwierdzasz ze zaplaciles jeszcze za to .
I do wacek wyglada dziwnie .
W tym momencie wszyscy medrcy osiagaja pewnie sran wyzszej swiadomosci i spelnienia.

1,741

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwadrad napisał/a:

No ale w tych agencjach towar ostatniego sortu ruchal ja i murzyn i lump a nawet pijak sasiad.
No i teraz masz wyruchac ja jak kawal miesa , powiedziec sobie bylem zajebisty , ona byla boska.
Tylko jakby napita albo nacpana tez cos mowila o turystach z afryki.
No i w wyniku tego fantastycznego podboju i ruchania stfora na ktorego normalnie puscilbys chefta.
Stwierdzasz ze zaplaciles jeszcze za to .
I do wacek wyglada dziwnie .
W tym momencie wszyscy medrcy osiagaja pewnie sran wyzszej swiadomosci i spelnienia.

Mi to nic nie przeszkadza, jak jade autobusem to nie robi mi różnicy, czy usiadłem na nowym jeszcze przez nikogo nie używanym fotelu, czy już na takim na którym siedziało już kilkadziesiąt tysięcy osób, ważne żeby był czysty i zadbany.

1,742 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-15 18:41:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
kwadrad napisał/a:

No ale w tych agencjach towar ostatniego sortu ruchal ja i murzyn i lump a nawet pijak sasiad.
No i teraz masz wyruchac ja jak kawal miesa , powiedziec sobie bylem zajebisty , ona byla boska.
Tylko jakby napita albo nacpana tez cos mowila o turystach z afryki.
No i w wyniku tego fantastycznego podboju i ruchania stfora na ktorego normalnie puscilbys chefta.
Stwierdzasz ze zaplaciles jeszcze za to .
I do wacek wyglada dziwnie .
W tym momencie wszyscy medrcy osiagaja pewnie sran wyzszej swiadomosci i spelnienia.

Mi to nic nie przeszkadza, jak jade autobusem to nie robi mi różnicy, czy usiadłem na nowym jeszcze przez nikogo nie używanym fotelu, czy już na takim na którym siedziało już kilkadziesiąt tysięcy osób, ważne żeby był czysty i zadbany.

slowo czysty i zadbany nijak nie pasuje do tego ze lezysz na ciele na ktore przed chwila spuscil sie jakis kulawy stary dziad.
Pewnie kiedy dotykasz jej szyi albo piersi myslisz w tym momencie na pewno wziela
prysznic wczesniej. Zrobila to dla mnie bo jestem wyjatkowy znaczy zaplacilem.

1,743

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja bym się nie dziwiła, gdyby prostytutki specjalnie się nie myły, żeby w ten sposób "dopiec" wymoczkom, którzy przychodzą się w nie spuścić. To w sumie byłoby całkiem możliwe, zważywszy na to, co na ich temat myślą big_smile.

1,744

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Prawda jest też taka że żaden szanujący się facet nie pyta się na portalu dla kobiet co sądzą o chodzeniu do agencji wink. A winny się tłumaczy. Niech wam będzie że piszę tylko za siebie. Zmiana do tematu jest dosyć diametralna po kilku postach ale przyznaje się że po przeczytaniu kilku swoich postów do tyłu doszedłem do wniosku że przemawiał prze ze mnie czysty egoizm. Bo zamiast coś zrobić, zaprosić powiedzieć coś miłego drugiej kobiecie to rozważam wybór najprostszej i najłatwiejszej drogi. Przecież też jest mnóstwo innych kobiet może nie są idealne tak jak ja sam ale czekają na kogoś i też się boją że zostaną same. Dzięki temu postowi zauważyłem w gówno w jakim tkwie czyli brak szacunku do siebie połączony z wysokim mniemaniem o swojej osobie wiem że to pogmatwane i pseudofilozoficznie brzmi ale tak jest.

1,745

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Ja bym się nie dziwiła, gdyby prostytutki specjalnie się nie myły, żeby w ten sposób "dopiec" wymoczkom, którzy przychodzą się w nie spuścić. To w sumie byłoby całkiem możliwe, zważywszy na to, co na ich temat myślą big_smile.

Masz bardzo dziwne podejście... Myślisz, że prostytutki to robią, żeby dopiec swoim klientom? Nie, one chcą zarobić. Jak się nie umyją to nie tylko klient nie wróci, ale napisze na Garsonierze czy w innym miejscu i nikt do niej nie przyjdzie. Tak samo jak w restauracji, która postanowi karać klientów za to, że nie chce im się gotować podając im jedzenie na brudnych talerzach. U Ciebie to zaślepienie przysłania racjonalne myślenie sad Póki co to klient jest na górze, bo mamy taką, a nie inną sytuację gospodarczą.

1,746 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-12-15 23:09:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Ja bym się nie dziwiła, gdyby prostytutki specjalnie się nie myły, żeby w ten sposób "dopiec" wymoczkom, którzy przychodzą się w nie spuścić. To w sumie byłoby całkiem możliwe, zważywszy na to, co na ich temat myślą big_smile.

Masz bardzo dziwne podejście... Myślisz, że prostytutki to robią, żeby dopiec swoim klientom? Nie, one chcą zarobić. Jak się nie umyją to nie tylko klient nie wróci, ale napisze na Garsonierze czy w innym miejscu i nikt do niej nie przyjdzie. Tak samo jak w restauracji, która postanowi karać klientów za to, że nie chce im się gotować podając im jedzenie na brudnych talerzach. U Ciebie to zaślepienie przysłania racjonalne myślenie sad Póki co to klient jest na górze, bo mamy taką, a nie inną sytuację gospodarczą.

Poczytaj sobie  o "analnej malince" .
Nie sadzisz chyba ze wszystkie maja certyfikat dobrej firmy i na tyle poukladane zeby poslugiwac sie logika przez dluzszy fragment zycia kiedy liczy sie gotowka w danym momencie.
Taka ksiazka jest na spam polecam.

1,747

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Ja bym się nie dziwiła, gdyby prostytutki specjalnie się nie myły, żeby w ten sposób "dopiec" wymoczkom, którzy przychodzą się w nie spuścić. To w sumie byłoby całkiem możliwe, zważywszy na to, co na ich temat myślą big_smile.

To działa zupełnie inaczej, jak wchodze do tej agencji to te dziewczyny sie do mnie uśmiechają, czy może raczej do moich pieniędzy, ja im dam kase one mi dzadzą swoje ciało smile i każdy jest szczęśliwy, niby po co miały by mi dopiekać? po tylu tysiącach klientów są już tak przeorane że ten cały seks nie robi na nich żadnego wrażenia, są tylko zadowolone że im dałem troche kasy.

kwadrad napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Ja bym się nie dziwiła, gdyby prostytutki specjalnie się nie myły, żeby w ten sposób "dopiec" wymoczkom, którzy przychodzą się w nie spuścić. To w sumie byłoby całkiem możliwe, zważywszy na to, co na ich temat myślą big_smile.

Masz bardzo dziwne podejście... Myślisz, że prostytutki to robią, żeby dopiec swoim klientom? Nie, one chcą zarobić. Jak się nie umyją to nie tylko klient nie wróci, ale napisze na Garsonierze czy w innym miejscu i nikt do niej nie przyjdzie. Tak samo jak w restauracji, która postanowi karać klientów za to, że nie chce im się gotować podając im jedzenie na brudnych talerzach. U Ciebie to zaślepienie przysłania racjonalne myślenie sad Póki co to klient jest na górze, bo mamy taką, a nie inną sytuację gospodarczą.

Poczytaj sobie  o "analnej malince" .
Nie sadzisz chyba ze wszystkie maja certyfikat dobrej firmy i na tyle poiskladane zeby poslugiwac sie logika przez dluzszy fragment zycia kiedy liczy sie gotowka w danym momencie.
Taka ksiazka jest na spam polecam.

To jest zwykłe biadolenie, jak ktoś kupuje samochód to też można by mówić że spowoduje jaki wypadek, czy go tam ukradną, no ale i tak ludzie przecież kupują samochodzy.

1,748

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwadrad napisał/a:

Poczytaj sobie  o "analnej malince" .

Znam tę historię, ale to promil całości. Na Odlotach jest 6 000 ogłoszeń, na Roksie prawie 9 000, a część się nigdzie nie ogłasza i poluje na portalach randkowych i społecznościowych. Jedna Analna Malinka to nic wielkiego, bo kilka lat temu był facet, który kobiety za darmo zarażał.

kwadrad napisał/a:

Nie sadzisz chyba ze wszystkie maja certyfikat dobrej firmy i na tyle poiskladane zeby poslugiwac sie logika przez dluzszy fragment zycia kiedy liczy sie gotowka w danym momencie.

Pewną selekcją jest przedział cenowy.

kwadrad napisał/a:

Taka ksiazka jest na chomiku czarodziejki.com polecam.

Kiedyś czytałem podobną książkę i po kilkunastu stronach znudziła mi się.

1,749 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-15 23:35:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Faktycznie jedna analna malinka wiosny nie czyni ale pokazuje problem z prawodastwem.
No  jestescie pozbawieni zludzen co do tego co dostajecie .
Nie bede przeciez was przekonywal ze mam czy nie mam racje.  Zawsze moze sie trafic gosc ktory po 20 latach wspolnego pozycia powie ze pewnego wieczora kiedy poznal cala prawde poczul sie jak stary alfons.
Sek w tym ze te 20 lat jest tylko jedno w zyciu czasu juz sie nie cofnie :-)

1,750 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-16 00:04:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Widzę tu jakąś reaktywację tematów które były już wiele razy wałkowane na tym wątku, mianowicie:

1) Dziewczyna poderwana na dyskotece też raczej nie myje się tuz przed zaliczeniem jej w toalecie ani nawet nie ma pewności, że to zrobi po zaproszeniu jej do domu. Zwłaszcza, gdy juz za drzwiami para zaczyna się rozbierać. Co więcej nie ma pewności, że tuz przed momentem gdy ją poznałem własnie nie zaliczyła kogoś w toalecie klubu. Tak więc nie kupuje takich argumentów o zaniedbaniach tylko w agencjach. Ponadto z dziewczyna w agencji można pójść po prostu pod prysznic, kupuje więc wymagam.

2) Akurat w agencji (przynajmniej ja) klienci absolutnie zawsze sie zabezpieczaja. Moga zreszta chodzic najczesciej na sam oralny w zabezpieczeniu. To naprawde male ryzyko. Nawet gdyby ktos mi powiedzial, że dana dziewczyna ma HIV to zaryzykowałbym bedac w zabezpieczeniu, bo wobec tzw "normalnej partnerki" gdy w chwili uniesienia zapomina sie o zabezpieczeniu i tak ryzyko jest wieksze. One także moga miec HIV i celowo kogoś narażać.

3) Nikt (mam nadzieje) nie oczekuje, ze dziewczyny w agencji sprzedaja siebie, one sprzedaja tylko swoje ciała i tylko tego (mam nadzieje) oczekuja od nich klienci. Gdyby ktos po spotkaniu z  dziewczyna z agencji powiedzial mi, ze tym razem byl to jakis doskonały robot identycznie sie zachowujacy, to nie bylaby to dla mnie żadna strata. Przyszedłem po wrażenia seksualne i je w pełni dostałem. Więc nie wzrusza mnie co (i czy w ogóle) czuje ktos to sprzedaje swoje ciało. TO transakcja. Tak samo jak nie wzrusza mnie co naprawde czuje do mnie ekspedienka doradzająca spodnie w sklepie. Po prostu obecnie w życiu nie potrzebuje żadnych emocji w seksie ani związku.

4) Nigdy nie znasz przeszłości dziewczyny. Dziewicy raczej nie trafisz a jeśli tak to co za różnica czy miała seks z kulawym, ze ślepym czy z umięsnionym dresem albo z Di Caprio ? Towar był dotykany. Zresztą co za różnica czy dziewczyna miała 10 partnerów po 100 razy czy 100 partnerów po 10 razy czy 1000 partnerów po 1 razie? Miała seks 1000 razy w każdym przypadku, jakoś "zużycie" nie jest inne w tych przypadkach.

1,751

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Ja bym się nie dziwiła, gdyby prostytutki specjalnie się nie myły, żeby w ten sposób "dopiec" wymoczkom, którzy przychodzą się w nie spuścić.

Alpha, ja Cię bardzo proszę smile. Skąd u Ciebie tyle złośliwości i jadu? smile

1,752

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ad 1 ) no.jak ktos idzie zaliczyc do kibla w klubie no coz jest to pewien standart troche powyzej kociej kuwety ale z drugiej strony jakby dala w kiblu to szkoda ja wiezc do domu
ad2) nie wiesz na pewno ale po co wyrokowac
wystarczy ze ma rane w ustach albo problem z dziaslami ..moze lepiej podaruje sobie wyliczanke
ad3 ) mysle ze to nie jest to co myslisz ze wzgledu na sposob w jaki to napisales
ale nie bede sie upieral
ad 4) ano prawda roznica miedzy 10 a 100 jest taka ze to nie przetrwa ani sie nie ulozy ..raczej i bez sensu na to sie porywac. Tez zalezy tez o czym sie mysli.

1,753

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@kwadrad, nie bierzesz pod uwagę, że świadomość chorób wenerycznych wśród prostytutek jest wyższa niż normalnie. Dla przykładu w łazience nie widziałem szczoteczki do zębów i pasty, ale płyn do płukania ust. Takich przykładów jest więcej, ale generalnie ona się nie chce zarazić i dba o to, bo wie, że jest narażona w przeciwieństwie do dziewczyn z klubów itp.

1,754

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Paradoksalnie seks u prostytutki będzie bezpieczniejszy niż z dziewczyną "wyrwaną" na ulicy bądź na dyskotece.

1,755

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Panowie, chodźcie sobie do prostytutek, jak taka wasza wola, ale nie promujcie na publicznym forum herezji, jakoby agencje towarzyskie były sterylną ostoją higieny!

Czytając niektóre wypowiedzi mam poważne wątpliwości co do faktu, że logiczne myślenie jest mocną stroną mężczyzn...

Jeśli wierzycie w stuprocentową moc ochronna prezerwatywy to, wg waszych standardów bezpieczeństwa, tak samo bezpieczny jest seks z ćpunką w klubowej toalecie. Przecież można użyć prezerwatywy smile Ona nie ma wielkości wojskowego plecaka i spokojnie można ją do klubu przemycić tongue

Dziewczyny poderwane na przypadkowy seks to bardzo różne osoby. Tak samo jak różnymi osobami są prostytutki. Ale, na logikę, miłośniczka przypadkowego seksu ma znacznie mniej okazji do zarażenia się czymkolwiek niż prostytutka. Luzacka panienka ma szansę jakieś kilka razy w miesiącu, prostytutka nawet kilka razy dziennie.

Naprawdę wierzycie, że one wszystkie i zawsze wyłącznie w prezerwatywach seks uprawiają? Oralny również? No to gratuluję naiwności. Lub braku elementarnej wiedzy o sposobach przenoszenia chorób wenerycznych.

Wiele prostytutek jest uzależnionych od narkotyków. Szczególnie tych z agencji - przedsiębiorcze studentki przyjmujące klientów we własnych mieszkaniach może faktycznie rzadziej. Te dziewczyny mogą mieć HIV nawet jeśli w życiu nie odbyły żadnego stosunku bez prezerwatywy.

Możliwe, że prostytutki mają świadomość zagrożenia. Ale świadomie, z różnych przyczyn, na to zagrożenie się decydują. Czy naprawdę wydaje się wam, że prostytutka zarażona jakąś chorobą przestanie przyjmować klientów? A może wywiesi na drzwiach kartkę "przerwa techniczna, leczę kiłę"? Bardzo wiele tych dziewczyn nie robi żadnych badań, bo niby po co? Widział któryś z was kiedykolwiek zaświadczenie o stanie zdrowia prostytutki? Da sobie któryś łapkę uciąć, że jej pan alfons nie ma układów z internistą?

Prostytutki, zwykle świadomie, decydują się na bardzo ryzykowny sposób zarabiania. Wy, korzystający z ich usług, decydujecie się na bardzo ryzykowny sposób zaspokojenia swoich potrzeb. Wy wypieracie ze świadomości zagrożenia. One pewnie też tak robią smile

Posty [ 1,691 do 1,755 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024