Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,626 do 1,690 z 7,266 ]

1,626

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

A czy moglbys zwiazac sie z kobieta, ktora w przeszlosci byla prostytutka?

Zadałam wcześniej to samo pytanie. Nie uzyskałam odpowiedzi.

A dlaczego drodzy Panowie uchylacie sie od odpowiedzi na to pytanie?

Zobacz podobne tematy :

1,627

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

Ok, rozumiem ze idziesz na latwizne, raz dwa i zaspokojony na pare dni.

Na dużo dłużej. wink

niunia77 napisał/a:

A czy moglbys zwiazac sie z kobieta, ktora w przeszlosci byla prostytutka?

Nie wiem, bo to zależy od okoliczności. Gdybym miał skreślić kobietę z którą już coś udało się zbudować tylko ze względu na jej przeszłość, która w dodatku pokrywa się z moją to byłbym hipokrytą. Pewnie starałby się z tym pogodzić.

AlphaWolf napisał/a:

Zadałam wcześniej to samo pytanie. Nie uzyskałam odpowiedzi.

Najwyraźniej nie zauważyłem pytania lub nie uznałem go za istotne. smile

AlphaWolf napisał/a:

Ciekawe też, czy marioosh666 i inni poszukiwacze seksu za pieniądze mogliby powiedzieć swojej dorastającej córce: (...).

Nie zamierzam ustawiać swoim dzieciom życia, bo od tego miałem swoje. One i tak zrobią to co uważają za słuszne. Moja przeszłość nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Snake napisał/a:

Eee, nie zmienił się aż tak bardzo.

Za czasów mojego 50-letniego ojca naprawdę nie było nic bardziej interesującego do roboty. wink

niunia77 napisał/a:

A dlaczego drodzy Panowie uchylacie sie od odpowiedzi na to pytanie?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zależy kiedy i w jaki sposób się o tym dowiem. Relacje to najbardziej skomplikowany obszar życia...

1,628

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:

A dlaczego drodzy Panowie uchylacie sie od odpowiedzi na to pytanie?

Może to was zmartwi ale zapewne większość prostytutek ma rodziny, mężów, chłopaków, dzieci. I choć nie przeceniałbym męskiej inteligencji ale nawet średnio rozgarnięty idiota zorientuje się w końcu, że szanowna partnerka zarabia jak zarabia. O dziwo są faceci, którzy są w stanie z tym sobie poradzić, jedni na zasadzie nie pytam, to nie wiem, inni akceptują to jako pracę jak pracę. W końcu Drogie Panie mając swoje 4 dychy na karku widziałem wystarczająco wiele innych możliwości upadlania się w pracy niż banalna prostytucja. Czy ja bym chciał za żonę prostytutkę? Nie ale nie chciałbym też kobiety, która jest ode mnie 2 głowy wyższa czy brzydka jak nieszczęście. Co nie znaczy, że z taką wielką kobitą czy brzydką nie mógłbym się świetnie przyjaźnić. Po prostu żona to żona, a prostytutka to prostytutka. Jest taki fragment w Rodzinie Soprano, której główny bohater notorycznie zdradzał żonę z jakimiś przelotnymi dziuniami. No i pyta się tam go ktoś dlaczego to robi, czy nie może tych wszystkich figlów (konkretnie oral) robić z żoną. Na to główny bohater patrzy na pytającego jak na wariata i odpowiada - przecież moja żona co wieczór całuje moje dzieci na dobranoc...

1,629

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:

Jest taki fragment w Rodzinie Soprano, której główny bohater notorycznie zdradzał żonę z jakimiś przelotnymi dziuniami. No i pyta się tam go ktoś dlaczego to robi, czy nie może tych wszystkich figlów (konkretnie oral) robić z żoną. Na to główny bohater patrzy na pytającego jak na wariata i odpowiada - przecież moja żona co wieczór całuje moje dzieci na dobranoc...

.
Akurat dla mnie tacy faceci to obludne sukinsyny...

1,630 Ostatnio edytowany przez kathon (2013-12-10 16:34:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Kręci ich to, że mogą np. spuścić się w odbyt - w czyj, to nieważne. Ważne, że zła i wredna żona nie chce użyczyć własnego, więc zamiast uszanować jej wolę i uznać, że nie muszą wszystkiego mieć, zaczynają wertować strony internetowe w poszukiwaniu odbytów do wynajęcia na godziny.

smile:):):):)

Ale idiotyzmy wink.

1,631

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Nie byłoby tematu, gdyby ci mężczyźni nie przedstawiali przekłamanego obrazu rzeczywistości i nie obrażali kobiet, twierdząc np. że dziwki są dobre, bo są tanie, a normalnej kobiecie kwiatka trzeba kupić i powiedzieć komplement.

Nie byłoby tematu i tej całej niewiele na dobrą sprawę wnoszącej do tematu tyrady gdybyś zrozumiała, że chore podejście do kobiet / związków / prostytutek / seksu ma stosunkowo niewielki procent facetów. Większość wie czego i kogo chce lub swoje 'fantazje seksualne' aka 'rozwiązłości' czy tam 'przygody z prostytutkami' realizuje bo:

- mogą wybierać w kim chcą, wiedzą jak dane dziewczę wygląda
- wiedzą że seks jest realny i wiedzą jakie pieszczoty lubi dana dziewczyna ( lub je akceptuje )
- wiedzą że 'czysty' układ, czysty w tym sensie że jest kasa jest usługa, nie ma rozkochiwania, udawania, zbliżenia by potem jedna ze stron została rzucona

Generalnie niezbyt rozumiem te krucjaty Twoje, to jest śliski temat, to prawda ale im bardziej o nim trąbisz tym bardziej robi się on nudny jak flaki z olejem bo nic konstruktywnego raczej z tej dyskusji nie wynika. A prawie na pewno nic czego już byśmy nie czytali wcześniej.

1,632

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Swoją drogą ciekawe dlaczego @AlphaWolf tę krucjatę prowadzi... Jakie osobiste doświadczenia do tego doprowadziły? Aż boję się ujawnić swoje przypuszczenia. wink

1,633

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
niunia77 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

A czy moglbys zwiazac sie z kobieta, ktora w przeszlosci byla prostytutka?

Zadałam wcześniej to samo pytanie. Nie uzyskałam odpowiedzi.

A dlaczego drodzy Panowie uchylacie sie od odpowiedzi na to pytanie?

Mi sie zawsze marzyło żeby sie ożenić z młodą ładną prostytutką, dałbym jej tak z 500 zł dziennie, no i ja miałbym seks, ona miała by pieniądze, wszyscy byliby szczęśliwi big_smile

1,634 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-10 22:15:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czas rozwiać kolejne mity które pewne kobiety dość regularnie tu piszą.

Po pierwsze: Wrażenie, jakoby podrywanie dziewczyny zamiast wizyty w agencji było relacją bardziej szczerą i więcej wartą bo dziewczyna sama decyduje. Otóż nie wiem jak inni faceci, ale ja dość regularnie mam ochotę po prostu na seks. Mam ochotę na seks z kimkolwiek kto mieści się w odpowiednich kształtach, wystarczy odpowiedni wygląd, kształt piersi czy tyłka. To oznacza, że jeżeli szedłbym na podryw i spotkał taką właśnie dziewczynę to powiedziałbym jej wszystko, ale to absolutnie wszystko jej obiecał aby tylko zaciągnąć ją do łóżka. Czyli dziewczyna nie poznaje mnie tylko takiego mnie który chce seksu.  Raczej nie będzie sie spodziewać, że po prostu rano zniknę. Trudno więc podtrrzymac opinie, że podryw do świadomy wybór dziewczyny a prostytutka jest skazana na seks - dziewczyna zobaczyła bowiem jakąś maskę którą włożyłem by pokazać, że niby zależy mi na czymś innym.

Po drugie: Kobiety tu piszą, że prostytutka uprawia seks choc moze gardzic facetem i czekac tylko az wyjdzie jak najszybciej. Tyle tylko, że przy podrywie jest tak samo, tyle tylko, że gdzieś ma się intelekt dziewczyny. Facet może cały wieczór prawić dziewczynie komplementy a w myslach myslec jaka ona beznadziejna, moze niech lepiej juz nie zanudza gadką, chce tylko pieścić jej piersi. Ciekawe jak wiele kobiet z tego forum to przeżyło nawet o tym nie wiedząc i do dziś im się wydaje, że spotkały faceta który był nimi zauroczony. Facet powie Wam wszystko dla seksu, nawet jesli sie Wami brzydzi poza waszym ciałem, a po seksie zniknie, tak samo jak znika dziewczyna w agencji. Na pewno jest aż taka róznica?


Po trzecie: Kobiety czesto tu pisza, że dziewczyna w agencji może przecież udawać orgazm i przyjemność. No dobra, ale kogo to obchodzi? Ja w tym dowicipie, że kobiety udają orgazm bo myślą, że kogoś to obchodzi. Tak, czasem mam ochote na seks obojetne z kim z dostatecznymi kształtami i jest mi obojetna jego przyjemność. Nie jest dla mnie żadną strata to, że tę dziewczyne miały setki innych, to tak jak wypicie wody ze studni: co mnie interesuje, ze wczesniej czerpano z niej litrami? Albo obejrzenie w kinie filmu ktory widzieli juz inni - czy to zmniejsza moje wrażenia? Odwóćmy pytanie: czemu wiele kobiet staje sie tak zaborczych, ze dzielenie sie seksem uznaja za takie złe? Kto takie normy ustalił? Co zabawne, nawet w związkach przecież zdarza się tak,  że akurat danego dnia tylko jedna strona chce seksu, ale druga mu się... odda. Wtedy nazywane jest to "wielkim aktem miłości, świadczącym, że nie jest sie egoistą tylko robi coś dla kogoś, oddanie cielesne". Nawet jesli facet robi to samo co robilby w agencji - chcial sie zaspokoic

Po czwarte: Padła tu opinia, że faceci w agencji chca "sie tylko spuscic do obojetnie jakiego tyłka". I znow Was Panie rozczaruje. Śmieszy mnie, jeśli macie przekonanie, że facet z którymi jesteście - przynajmniej czasem - się tym nie kieruje. Otóż facet, z którymi jesteście w związku, czy tez po prostu przypadkowo poznany partner też podczas seksu będzie się chciał spuścić w ten lub inny Wasz otwór a wybierze Was tylko dlatego, że jesteście najbliżej i z Wami jako stałymi partnerkami zrobić to najłatwiej. To nie jest drogie Panie tak, że Wasz facet za każdym razem wybiera Was na nowo spośród grona kandydatek i macie prawo czuć się docenione, wyróznione. On wybrał i starał się raz. Ściemniał raz. Może i coś czuje, ale grunt to to, że ma z kim iśc do łożka. Wybrał Was tej nocy bo miał łatwiej niż z innymi. Po spuszczeniu się odwróci się na bok i zaśnie. Na prawde aż tak duża różnica? Oczywiscie, bywa i tak, że seks bedzie czuly i romantyczny, ale dla samego zaspokojenia sie tez czasem uprawia sie seks. Tak wiec kolejna róznica znika.

Po piąte: Kobiety często wyrażają tu zdziwienie, że tak wiele jest - jakoby - kobiet chętnych na seks. Jednak poproszone o odpowiedz jak wiec proponowac im seks pisza bzdury jak poniżejl;

AlphaWolf napisał/a:

Co natomiast powinien zrobić mężczyzna pragnący znaleźć kochankę na niezobowiązujące spotkania? Umiejętnie kierować rozmową (bez poruszania tematu seksu), by mieć szansę zaintrygować, zafascynować kobietę swoją osobą, inteligencją, obyciem, elokwencją. Przydaje się również umiejętne używanie komunikacji niewerbalnej (gesty, spojrzenie) i modulacja głosu (kobiety są słuchowcami i wiadomo to nie od dzisiaj). Mam wśród przyjaciół mężczyznę, któremu chyba żadna kobieta nie byłaby w stanie się oprzeć, jest absolutnym mistrzem uwodzenia. I naprawdę szkoda, że taki facet zdarza się może raz na milion.

czyli mam proponować seks nie wspominając o seksie. BRawo. Uśmiałem sie i już widze jak to "inteligencja, elokwencja" i "moja osoba" zachecaja kobiete do seksu. A przieciez facet ktory ma ochote na sam czysty seks nie powinien wprowadzac kobiety w blad i powinien uprzedzic ja, że mysli tylko np. o jej tylku. Czy moge byc szczery i po np. 5 godzinach rozmowy wyznac dziewczynie, ze tylko ją bajeruję? Ja tego nie kupuje. Chce byc szczery z kobietami wlasnie po to by zadnej nie rozczarowac. I nie znam takiej, ktora spytana o seks wprost zgodzi sie na niego, wbrew opinii jak to wiele kobiet chetnych na seks chodzi po ulicach. Poczucie, ze oszukalem dziewczyne i zakreciłem nią na seks jest dla mnie gorsze niz zapłata w agencji. Po prostu w tym drugim przypadku moge przynajmniej jakos zrekompensowac to, ze zaciagnalem dziewczyne do łóżka. Uczciwy handel.


Po szóste: Pada tu pytanie w stylu: czy zgodziłbyś się aby Twoja własna córka była prostytutką. No ale skoro te same kobiety opowiadaja jak to wiele jest chetnych na seks kobiet chodziacych po ulicach to spytajmy: Czy chciałybyście aby Wy albo Wasze córki były wlaśnie uważane za jedne z tych chodzących po ulicach i chętnych na seks? Tych podrywanych na sam seks i zaspojających facetów "z jajami" którzy nie chodzą do agencji a następnego ranka je zostawiają. Chcecie? Dla mnie osobiscie prostytutka to dziewczyna jak każda inna z tą różnicą, że jest otwarta na seks i nie ma z nim problemów, nie jest pruderyjna.

Po siódme: Wyrażane jest tu czasem zdziwienie jak można kupować tak sztucznie taką usługę. Otóż każdy sam sobie ustala tu granicę wrażliwości. Jak idę do sklepu i nie mam czegoś czego potrzebuje a ktoś to oferuje to to biorę. Tak, seks jest dla mnie usługą którą uważam, że można kupować.  Są z kolei np. wegetarianie którzy dziwią się jak można zabijać zwierzęta po to byś ty mogła się nażreć swoją wędliną. Taki jarosz będzie patrzeć na Ciebie z pogardą tak jak Ty na faceta chodzącego na prostuytytki: jak możesz kupować mięso gdy temu zwierzęciu stała się krzywda a przeciez mógłbyś "mieć jaja" i lepiej dobierac swoj jadlospis tak by zadne zwierze nie musialo zginac. A ubrania z Bangladeszu? Naprawde potrzebowalas tej nowej bluzeczki ktore moze szylo jakies biedne dziecko ? Nigdy nie wiesz czy usluga ktora wlasnie kupujesz nie kosztowala kogos znacznie wiecej niz wizyta faceta w agencji. Ktos powie, że to tylko przedmioty (nawet jedzienie) a nie ludzie. No a co z np. z dziewczynami które za kasę usmiechaja sie do Ciebie w centrum handlowym bylebys tylko kupiła te czy inna sukienke? Może też musza to robić z głodu i może tez oddaja komus czesc swojego zarobku (np. musza u kogos mieszkac?) ? Swiat jest pelen ludzi swiadczacych uslugi wylacznie za kase którzy tak naprawdę nienawidzą swoich klientów. Pytanie, czy seks mozna traktowac jak inna usluge - ja uwazam, że właśnie tak.


Po ósme: pada opinia, że przecież nad seksem można panować. Seks to nie potrzeba jak np. jedzenie OK. Ale żeby pisać o tym samym to ja porównam to do tak cennego dla kobiet instyntku macierzyńskiego. Wyobraźcie sobie, że poznałyście fajnego dla Was faceta i marzycie o dziecku a on Wam mówi : to przecież nie jest potrzeba jak jedzenie, panuj na tym, wstrzymaj sie, nie bądź jak zwierzę. Bez seksu można żyć, ale są pewne marzenia których realizacja dodaje mnóstwo energii, nawet jeśli jest w agencji. Każdy seks jest super przyjemny, widok wspanialych kobiet itd zostaje na dlugo w pamieci, rozluźnia, dodaje zdrowia. To jak odpowiedniej jakości dieta - można żreć same parówki, ale można żyć lepiej.


Po dziewiąte: pada stwierdzenie, że nawet brzydki facet przecież zawsze jakąś znajdzie. OK, może to i prawda. Ale rzecz w tym, że nawet brzydki facet który nie ma powodzenia u lubiących seks kobiet (o ile takie istnieją) też ma prawo do super seksu i pięknych ciał. Nie musi wcale cieszyc sie tylko z tego, że wreszcie po latach staran znalazl jakas drugą półowke która zgodzila sie rozłożyć nogi i sie rozebrac. I taki facet ma tym bardziej prawo isc do agencji, ma prawo choć raz np. wykąpać się ze wspaniałą dziewczyną nasycająć się jej widokiem. Milosc to bowiem nie to samo co udany seks który też jest sam w sobie ważną potrzebą. Czyli to nie jest tak, że brzydki facet powinien dostosować się do swoich możłiwości i zadowolić brzydkimi leniwymi w łóżku dziewczyynami - on ma pełne prawo wykorzystac inne swoje zasoby (kasę) by też choć czasem pobyć z takimi dziewczynami o jakich marzy. Nie musi rezygnować z tych przyjemności.

Dziękuję za uwagę.

1,635 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-12-11 00:52:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Podoba mi się wszsytko co Facet79 napisał i praktycznie ze wszystkim się zgadzam.

Co jest wyjątkiem? Wszystko co napisał o związku, stałych partnerkach, dziewczynach, żonach, przyjaciółkach. Nie masz racji. Seks z żoną to nie spuszczenie się, tylko miłe chwile z osobą, która z nami idzie przez życie. A seks z przyjaciółką, to miłe chwile z kimś kogo bardzo, bardzo lubimy. Seks z kochanką, to miłe chwile z kimś z kim się podobamy sobie. To jest seks kiedy tych dwoje ludzi faktycznie chce się ze sobą kochać, bzykać, pieprzyć, itd. Oni chcą to robić razem. Jest w tym pewien urok.

1,636

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet79, bardzo dobry tekst, z którym trudno się nie zgodzić.
Nie zgodzą się z Tobą jednak tutejsze Panie, obrończynie moralności, ponieważ... bo się z Toba nie zgodzą. Po prostu. NIe zgodzą się z Tobą, bo w takich tematach zawsze się z nami (mężczyznami) nie zgadzają i zawsze to my jesteśmy tą stroną złą (w zależności od problematyki: chcemy ciągle seksu chociaż ją boli głowa i ma prawo nie chcieć, chodzimy na prostytutki, chociaż powinniśmy się starać jak te łyse konie poderwać każdą chętną na ulicy, kiedy zaciągniemy do łóżka tą chętną z ulicy, to jesteśmy draniami, bo przecież ona też ma uczucia itp itd).
Zawsze będzie źle, kiedy to my potrzebujemy seksu i do realizacji tegoż dążymy.
Idealna i jedynie słuszna sytuacja w oczach kobiet to ta, kiedy seksu chcemy dokładnie wtedy, kiedy one mają na niego ochotę i tylko i wyłącznie na ich warunkach.

Z czego to wynika? Nie wiem, nie jestem psychologiem.

Z życia wzięty przykład: jakiś czas temu, moja koleżanka, fajna, młoda dziewczyna. Rozpadł się jej związek, który trwał parę lat (facet to był dupa wołowa i nie miała już do niego cierpliwości). Przez pewien czas nie mogła znaleźć nikogo nowego, więc od czasu do czasu tematy naszych rozmów schodziły na relacje damsko-męskie, zwłaszcza w wykonaniu singli. Palnąłem razu jednego, że seks to dla kobiet teraz nie problem - wchodzi taka na jakikolwiek czat, albo portal randkowo-erotyczny i seksu do woli - facetów chętnych na pęczki. Co się zaczęło dziać! Prawie napluła mi w twarz, krzycząc, że ona nie jest taka i owaka - czytaj, nie jest przecież dziwką. Głupio mi się zrobiło, przeprosiłem, do tematu nie wracałem; o wiele bardziej głupio mi się zrobiło, jak nie dalej niż miesiąc później, zapisawszy się do jakiegoś portalu randkowego, zaczęła się umawiać na spotkania w poszukiwaniu tego jedynego... gdzie po drodze z jednym z pierwszych, już na drugim spotkaniu ostro się bzykała. Nie przeszkadzało jej to w ogóle, że facet po tym razie więcej się nie odezwał, dając jej zresztą od początku do zrozumienia, że jego ten seks w sumie tylko interesuje. Ba, była wręcz zachwycona, bo z kolejnym bzykała się już więcej razy, nie kryjąc się już z tym, że on jest dla niej tylko przyjacielem od seksu.
Znaczy się można? Można. Tylko po jakiego ch....ja ta hipikrozycja, udawanie, ściemnianie? Po co ta fałszywa skromność. Każda ze stron chce tego samego - ale kobieta nigdy Ci tego nie przyzna. Tak jak nie przyzna Ci żadna racji w tym, co opisałeś.

Reasumując - o cokolwiek byś się nie zapytał tutaj i tak nigdy nie dowiesz się jak jest na prawdę.

1,637

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Facet79 rozpracowałeś cały problem na czynniki pierwsze z dokładnością godną podziwu smile. Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś.

kathon napisał/a:

Z czego to wynika?

Kobieta zmienną jest po prostu smile.

1,638 Ostatnio edytowany przez kathon (2013-12-11 12:29:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
zwykły facet napisał/a:

Kobieta zmienną jest po prostu smile.

Wyświechtany frazes.
Jeśli mielibyśmy się o niego oprzeć, to każda nasza tutaj dyskusja po prostu nie ma sensu.

1,639 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2013-12-11 12:53:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mnie się wydaje że kobiety potępiające mężczyzn korzystających z usług prostytutek, i prostytutki robią to z zazdrości ( wiadomo że kobiety trudniące się tą profesją mają wysokie zarobki), i obawy że jak mężczyźni zobaczą  jak może być fajnie z prostytutką przestaną ich doceniać.

1,640

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kenobi napisał/a:

A seks z przyjaciółką, to miłe chwile z kimś kogo bardzo, bardzo lubimy. Seks z kochanką, to miłe chwile z kimś z kim się podobamy sobie. To jest seks kiedy tych dwoje ludzi faktycznie chce się ze sobą kochać, bzykać, pieprzyć, itd. Oni chcą to robić razem. Jest w tym pewien urok.

Masz rację, ale to ma też swoją ciemną stronę. Co w sytuacji gdy jedna z osób chce czegoś więcej? Jak są singlami to jeszcze pół biedy, ale negatywne emocje i zniszczona relacja zostaną.

kathon napisał/a:

Znaczy się można? Można. Tylko po jakiego ch....ja ta hipikrozycja, udawanie, ściemnianie? Po co ta fałszywa skromność. Każda ze stron chce tego samego - ale kobieta nigdy Ci tego nie przyzna. Tak jak nie przyzna Ci żadna racji w tym, co opisałeś.

Ty i @Facet79 nie potraficie albo nie chcecie zrozumieć jednej rzeczy o której już wcześniej pisałem:
Kobiety potrzebują seksu, ale w odpowiednim opakowaniu (emocje). Czasami to opakowanie jest nawet ważniejsze niż sama zawartość wink Jeżeli opakowanie się nie spodoba to prezent w ogóle nie zostanie przyjęty, a My nie dostaniemy nagrody.

Dla kobiet seks nie jest potrzebą samą w sobie, ale sposobem okazywania bliskości. Jeżeli podejdziesz do kobiety i zaproponujesz jej seks to ona poczuje się potraktowana przedmiotowo, a za tym pójdą takie reakcje jak opisujecie. Co innego jak zbudujesz z nią relację, pozwolisz wygadać, przytulić...

Czasem kobieta chce coś odreagować i wtedy może zachowywać się tak jak Twoja koleżanka, ale to raczej okres przejściowy np.: po zakończeniu związku lub wypaczenie (jeżeli taki stan trwa zbyt długo). Inna kwestia jest taka, że kobiety w naszej kulturze muszą się szanować, czyli utrzymywać określony, ukształtowany pod wpływem religii, wizerunek. Ona chętniej się zgodzi na seks, kiedy wie, że Ty jesteś drań i rano będzie mogła się wybielić przed lustrem (pomyśleć: On mnie oszukał i wykorzystał!) po szalonej nocy wink lub wie, że więcej się nie spotkacie i nikt się nie dowie.

1,641 Ostatnio edytowany przez kathon (2013-12-11 13:31:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:

Ty i @Facet79 nie potraficie albo nie chcecie zrozumieć jednej rzeczy o której już wcześniej pisałem:
[i]Kobiety potrzebują seksu, ale w odpowiednim opakowaniu (emocje). Czasami to opakowanie jest nawet ważniejsze niż sama zawartość wink Jeżeli opakowanie się nie spodoba to prezent w ogóle nie zostanie przyjęty, a My nie dostaniemy nagrody.

Umiesz sprecyzować to "opakowanie"?

Zresztą w sumie nie jest to istotne, bo napisałeś kolejny wyświechtany frazes. To tak jakbyś napisał, że facet potrzebuje odpowiednie "opakowanie" aby chcieć seksu z daną kobietą - siłą rzeczy trzeba się sobie nawzajem spodobać - czy to fizycznie, czy też intelektualnie. Dla niej może być to śmierdzący czosnkiem burak, bo po nim może się "wybielić" przed lustrem, dla niego mały biust, bo dużym cycem może co najwyżej dostać po twarzy.

Chodzi o to, że w zależności od sytuacji i od tego jak wygodniej - kobiety raz twierdzą rozsierdzone, że nie będą się dziwkaczyć, a potem bez problemu przechodzą nad tym do porządku dziennego co drugi dzień zmieniając partnera - a ich zachowanie i racja w tym temacie jest racją niezbywalną.

Mnie i Faceta79 w jeden kubeł nie wsadzaj, już dawno zrozumiałem co trzeba zrobić, aby zdobyć to co chcę - kiedyś myślałem, że ważne jest, aby kobietę szanować, bardziej nawet, niż ich fałszywa skromność i pruderia. Na szczęście to było dawno, od tego czasu jest mi po prostu znacznie przyjemniej smile.

PS. Nomen omen im bardziej święta na zewnątrz, tym większą rozpustnicą się potem okazuje - traci na znaczeniu mąż, dziecko czy dobry wizerunek w pracy.

Stąd wszelkie kobiece krucjaty w tym wątku, mnie już tylko mogą śmieszyc.

1,642

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lilly25 napisał/a:

Mnie się wydaje że kobiety potępiające mężczyzn korzystających z usług prostytutek, i prostytutki robią to z zazdrości ( wiadomo że kobiety trudniące się tą profesją mają wysokie zarobki), i obawy że jak mężczyźni zobaczą  jak może być fajnie z prostytutką przestaną ich doceniać.

Wiekszej bzdury nie slyszalam...

"Fajnie" moze byc z prostytutka bo mozna z nia zrobic "co sie chce" za odpowiednia oplata.

1,643

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Ty i @Facet79 nie potraficie albo nie chcecie zrozumieć jednej rzeczy o której już wcześniej pisałem:
Kobiety potrzebują seksu, ale w odpowiednim opakowaniu (emocje). Czasami to opakowanie jest nawet ważniejsze niż sama zawartość wink Jeżeli opakowanie się nie spodoba to prezent w ogóle nie zostanie przyjęty, a My nie dostaniemy nagrody.

Umiesz sprecyzować to "opakowanie"?

Umiem, ale to temat na dłuższy artykuł, a nie notatkę na forum. Niektórzy już takie artykuły napisali. Niestety, linków do konkurencyjnych serwisów wstawiać nie mogę sad

Poczytaj o różnicach w seksualności kobiet i mężczyzn, a do tego w ogóle o różnicach między kobietami i mężczyznami. Generalnie chodzi o sposób podejmowania decyzji. My działamy w oparciu o logikę, a kobiety w oparciu o emocje.

Jeżeli chcesz wpłynąć na decyzję to musisz zmienić emocje. Mniej więcej tak to działa. Z seksem jest to samo, a co najważniejsze to można zrozumieć. Jak mi nie wierzysz to przyjrzyj się Arabom, a raczej ich efektom. Jeden z nich wyciągnął moją koleżankę z centrum handlowego i dymał ją przez najbliższe 2 tygodnie zaczynając już kilka godzin po pierwszym spotkaniu smile

P. S. Jak chcesz to linki wyślę na e-mail' a. Warto zrozumieć rzeczy o których piszę nawet będąc w stałym związku. Nie chodzi o sam seks smile

1,644

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:

P. S. Jak chcesz to linki wyślę na e-mail' a. Warto zrozumieć rzeczy o których piszę nawet będąc w stałym związku. Nie chodzi o sam seks smile

Nie wiem czy doczytałeś do końca moją wypowiedź, ale ja wiem i nie potrzebuję. Byłem ciekawy czy i ty masz pojęcie o czym piszesz, ale w sumie, jak to stwierdziłem wyżej - na teraz to i tak nie ma znaczenia w tej dyskusji.

1,645

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:

Byłem ciekawy czy i ty masz pojęcie o czym piszesz, ale w sumie, jak to stwierdziłem wyżej - na teraz to i tak nie ma znaczenia w tej dyskusji.

Dla Ciebie to nie ma znaczenia, a dla kogoś innego może mieć smile Kwestia nie tylko większej świadomości pewnych rzeczy, którą już masz (w przeciwieństwie do @Facet79), ale też umiejętnego jej zastosowania. Z tym, że facet potrzebuje opakowania to się nie zgodzę, bo jak ciśnienie jest to nic więcej nie potrzeba wink

1,646

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mówimy o statystycznych mężczyznach? Pomijam gwałcicieli, co to potrafią nie patrzeć nawet na wiek (w dół i w górę) oraz na to, czy ofiara jęczy, czy też szczeka lub beczy.
Bo jednak dla normalnego faceta (w ogólnym tego słowa znaczeniu), nawet jeśli ciśnienie jest tak duże, że grzywkę na głowie podnosi, ma znaczenie co liże, w co wkłada i komu wkłada.
Po prostu dla odmiennych płci inne opakowanie będzie potrzebne - dla nas głównie fizyczne (chociaż wierz mi, z wiekiem się to zmienia), dla kobiet emocjonalne.

1,647

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:

Mówimy o statystycznych mężczyznach? Pomijam gwałcicieli, co to potrafią nie patrzeć nawet na wiek (w dół i w górę) oraz na to, czy ofiara jęczy, czy też szczeka lub beczy.
Bo jednak dla normalnego faceta (w ogólnym tego słowa znaczeniu), nawet jeśli ciśnienie jest tak duże, że grzywkę na głowie podnosi, ma znaczenie co liże, w co wkłada i komu wkłada.

Mam na myśli sytuację w której facet ma ciśnienie i kobieta daje zielone światło, a wręcz go zachęca. Czego jeszcze potrzeba? Nie ma zbyt dużego pola manewru.

kathon napisał/a:

Po prostu dla odmiennych płci inne opakowanie będzie potrzebne - dla nas głównie fizyczne (chociaż wierz mi, z wiekiem się to zmienia), dla kobiet emocjonalne.

Wiesz... U nas sprawa jest prostsza - staje albo nie wink Nie mówię, że statystyczny facet wali wszystko co staje na jego drodze, ale jak kobieta wybitnie nie jest w jego typie to nic nie pomoże.

1,648 Ostatnio edytowany przez seba1 (2013-12-11 20:50:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No no facet79 swietnie wszystko opisales. Jestem pod wrazeniem trafnosci przedstawionych tez popartych argumentami . Brawo.

1,649

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pozwoliłam sobie przedstawić swojemu mężczyźnie poglądy przedstawione przez Faceta79 i był szczerze zdziwiony, że jakikolwiek facet może wyznawać jako wartości podobne bzdury. Obawiam się, że im częściej będę mu przedstawiać głoszone przez panów na tym forum poglądy, tym bardziej będzie wierzył mojej opinii, że w Polsce generalnie nie ma normalnych facetów i nie ma z czego tutaj wybierać. Wasze wypowiedzi jedynie to potwierdzają.

Prawda jest taka, że wszyscy jak jeden mąż próbujecie dorobić sobie ideologię do tego, co robicie i wmówić sobie i innym, że chodzenie na dziwki nie czyni z Was wcale mężczyzn drugiej kategorii, najtańszego "towaru" z najniższej sklepowej półki. Sprowadzacie seks do najniższej kategorii, do czysto fizjologicznej czynności, do potrzeby uczynienia z kobiety pojemnika na spermę. I jeszcze się tym szczycicie, jakby to było wielkie osiągnięcie świadczące o waszej męskości. Brzydzę się facetami, którzy nie szanują nie tylko siebie, ale również kobiet, z którymi uprawiają seks, traktując je jak żywe masturbatory. Was nie obchodzą ich uczucia. Mam nadzieję, że jeśli kiedykolwiek będziecie w związku, usłyszycie któregoś dnia od swojej kobiety: "Jestem dziwką. Nie obchodzą mnie twoje uczucia. A teraz wybacz, idę uprawiać seks z twoim szefem, on da mi za niego dużo pieniędzy, a ty podarowałeś mi dzisiaj tylko głupiego kwiatka", choć ta kobieta musiałaby naprawdę lubić się poniżać, by z Wami być. W głowie mi się nie mieści, jak możecie być tak naiwni i wierzyć, że ktokolwiek da wiarę Waszym wytłumaczeniom.

Jesteście tacy słabi. Może to dobrze, że prawdopodobnie nigdy się nie rozmnożycie, bo takie osobniki powinny być poddawane naturalnej selekcji.

1,650

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Brzydzę się facetami, którzy nie szanują nie tylko siebie, ale również kobiet, z którymi uprawiają seks, traktując je jak żywe masturbatory. Was nie obchodzą ich uczucia.

Po pierwsze, one wiedzą jak zostaną potraktowane, dobrowolnie godzą się na to, a czasami wręcz nas zachęcają. Po drugie, dostają pieniądze, których prawdopodobnie nie zarobiłyby w inny sposób, a zazwyczaj z mniejszym lub większym bonusem. Po trzecie, większość z nas jest dla nich miła i traktuje je dobrze.

1,651 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2013-12-11 22:00:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Również uważam ze tacy mezczyzni sa slabi i siebie nie szanuja.
A o kobietach które to robia (nie ważne czy za kase czy za darmo) nawet się nie wypowiadam.

1,652

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Brzydzę się facetami, którzy nie szanują nie tylko siebie, ale również kobiet, z którymi uprawiają seks, traktując je jak żywe masturbatory. Was nie obchodzą ich uczucia.

Po pierwsze, one wiedzą jak zostaną potraktowane, dobrowolnie godzą się na to, a czasami wręcz nas zachęcają. Po drugie, dostają pieniądze, których prawdopodobnie nie zarobiłyby w inny sposób, a zazwyczaj z mniejszym lub większym bonusem. Po trzecie, większość z nas jest dla nich miła i traktuje je dobrze.

Och, ach. Ludzki pan.

1,653 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-12-11 22:18:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Obawiam się, że im częściej będę mu przedstawiać głoszone przez panów na tym forum poglądy, tym bardziej będzie wierzył mojej opinii, że w Polsce generalnie nie ma normalnych facetów i nie ma z czego tutaj wybierać. Wasze wypowiedzi jedynie to potwierdzają.

Prawda jest taka, że wszyscy jak jeden mąż /cut

Ojej. Szkoda tylko że normalnych kobiet również jest jak na lekarstwo, już o normalnych dziewczynach nie wspomnę. wink

Wskaż mi miejsce gdzie moje posty można by podpiąć pod to o czym piszesz albo ogarnij się i nie rzucaj słów na wiatr, nie baw się w uogólnienia bo to do niczego nie prowadzi. To że masz TERAZ faceta z zagranicy to nie jest ani szczyt czegoś czym można by się chwalić ani też coś co świadczyłoby o tym, że tamci są lepsi a my jesteśmy gorsi.

No chyba że po raz kolejny zlejesz mojego posta ale spoko, przyzwyczaiłem się. big_smile

edit: no i przede wszystkim dzięki że bez jakiegokolwiek powodu wrzuciłaś mnie do grona facetów korzystających z usług prostytutek lub tych, którzy takie działanie innych usprawiedliwiają czymś w stylu 'bo on ma chcicę więc prostytutka musi mu zrobić dobrze jak do niej się przejdzie'.

1,654

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale jak ludzie sa dorosli to nie potrzebuja chyba mamusi i tatusis zeby im.kiwnal glowa .
Tak corko /synusiu dobrze robisz .

Mnie wydaje ze zyjemy w chorym pruderyjnym spoleczenstwie koltunskim prxy okszji.
Gdzie jeszcze 15 lat temu sex to byl po roku chodzenia z milosci i potem rodzila sie dzidzia ktora i tak przynosil bocian.


Lol no jak ktos jest dorosly i nie w xwiszku to rownie dobrze moze byc prostytutka jak i korzystac z ich uslug nikogo to przeciez nie zaboli.
Nie mowmy ludziom jak maja zyc albo co zrobic zeby czuli sie szczesliwi czy moralnie rozgrzeszemi bo to smieszne.
Poza tym prostytutki lubia te robote i staraja byc w tym the best.
Inaczej pewnie sprawa ma sie z kims kto jest w zwizku a skorzysta z takich uslug wtedy mysle ze czlek jest bardzo niepowazny i nierozsadny.

1,655

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gdybym miał się drugi raz urodzić to chcę w Czechach. wink

1,656

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Pozwoliłam sobie przedstawić swojemu mężczyźnie poglądy przedstawione przez Faceta79 i był szczerze zdziwiony, że jakikolwiek facet może wyznawać jako wartości podobne bzdury. Obawiam się, że im częściej będę mu przedstawiać głoszone przez panów na tym forum poglądy, tym bardziej będzie wierzył mojej opinii, że w Polsce generalnie nie ma normalnych facetów i nie ma z czego tutaj wybierać. Wasze wypowiedzi jedynie to potwierdzają.

Twój mężczyzna mówi ci co chcesz usłyszeć, inaczej nie byłby twoim mężczyzną.

1,657 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-12 00:27:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Jesteście tacy słabi. Może to dobrze, że prawdopodobnie nigdy się nie rozmnożycie, bo takie osobniki powinny być poddawane naturalnej selekcji.

Ogromna pycha przez ciebie przemawia. Skąd pomysł, by facetów którzy nie umieją znaleźć sobie kobiety nazywać słabymi? Ty chyba naprawdę wierzysz, że posiadanie dziewczyny lub nie oraz umiejetnosc jej wyrwania jest jakimś wyznacznikiem statusu i dostosowania. To świadczy jak jesteś ograniczona i jak sprowadzasz życiowe sukcesy do jednej sfery. Można doskonale radzić sobie w życiu i po prostu kupować seks. Śmieszy mnie kryterium wyrwania dziewczyny jako bycia "silnym". Dresiarze w klubach zapewne są dla ciebie prawie ideałami bo nie maja z tym problemów, nawet jeśli dnie spędzają na niczym.

To ulubiona kobieca gierka: mamy dla Was być najważniejsze, bo jak nie, to jesteście słabi bo nie umieliście nas zdobyć. Nieprawda. Świat ma zbyt wiele możliwości by tracić czas i energię na zdobywanie kobiet gdy są ciekawsze rzeczy. Ani przez minutę nie mam zamiaru użalać się nad swoim brakiem urody i możliwości poznawania kobiet na seks.

Wiesz co, to poza granicą twojego wyobrażenia, ale faceci którym nie wychodzi z kobietami też mogą czuć się silni i świetnie dostosowani. Po prostu ani ich ziębi ani grzeje czy mają kobiete bo doskonale umieja sobie sami zorganizować czas i maja wiele innych pasji. Domyślam się, że bez faceta nawet nie ruszysz się z domu. Naprawdę można mieć gdzieś opinie kobiet na swój temat bo życie osobiste wcale nie musi być jakąś najważniejszą sferą życia. Jest mi naprawde obojetne czy bawie się sam czy z jakąkolwiek dziewczyną.

Nawet poglądy z tego forum musiałaś z nim skonsultować... po co... zapewne po to by umocnić się w sile swojej opinii. Czujesz, że twój glos nie brzmi tak mocno jak glos podparty opinia faceta ktory jest z toba. I po to on ci jest potrzebny. Gardzę osobami ktore czuja, ze nic nie znaczą nie mając drugiej połówki i czują się wtedy zagubione. Jesteś słaba bo nie jesteś samodzielna emocjonalnie. Ja kupuję seks ale przynajmniej nie jestem zdany na niczyje emocje, nie żebram o emocje, nie potrzebuję pocieszycielki, nie szlocham, że jestem sam. Seks to tylko seks.

Jest coś jeszcze czego nigdy nie zrozumiesz: faceci chodzący do prostytutek właśnie bardzo szanują kobiety. Szanuję te które przychodzą do klubów po prostu potańczyć i bawią się z nimi nie trakując je jak towar i nie proponując im szybkiego seksu. Na seks chodza tylko do tych, które same to oferują kalkulujac swoje korzysci. Jak dla mnie taki facet duzo bardziej szanuje kobiety niz ten ktory wciska nowo poznanej dziewczynie dowolny kit byle wylądować z nią w łóżku. To nie jest więc tak, że nie szanuje ogólnie kobiet a wręcz przeciwnie - ubóstwiam nowe znajome i staram się romantycznie spędzać z nimi czas, lub na dobrej zabawie. Po prostu na seks zgłaszam sie do innych kobiet.

Nadal budujesz podziały. Chesz wierzyć, że Twój facet nigdy nie traktuje Cie przedmiotowo a każdy seks to komunia dusz. Powodzenia.

AlphaWolf napisał/a:

Bo ja znam takich facetów, z którymi poszłabym do łóżka za jedno mrugnięcie okiem.

Zaraz zaraz... no to masz faceta czy nie? Szanujesz się czy nie? Nie jesteś "workiem na spermę" czy jednak tak? No chyba, że liczysz, że Ci faceci dla których byłabyś na mrugnięcie okiem traktowaliby Cie bezprzedmiotow. Jak widać dziewczyny za 200 zł i są "na mrugnięcie okiem" .  No to potrzebne są uczucia i emocje czy wystarczy, że mrugną okiem? No ok ok, sama wybierasz tych dla których jesteś na mrugnięcie, ale dla Ciebie to wiele zmienia a dla mnie nie.

Swoją drogą  bardzo mnie ciekawi - ten powyższy fragment z innego wątku też dałaś do zopiniowania swojemu facetowi ? Ciekawe co rzekłby o polskich kobietach ?

Jeśli rzuci cie facet pewnie miesiącami będziesz żyć w zagubieniu. Ciekawe czy masz w życiu jakieś marzenia poza rozmnożeniem się.

1,658

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Może to dobrze, że prawdopodobnie nigdy się nie rozmnożycie, bo takie osobniki powinny być poddawane naturalnej selekcji.

Ty wiesz ilu facetów zaczęło chodzić na dziwki, kiedy żona zaszła w ciążę...

1,659

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kathon napisał/a:

Idealna i jedynie słuszna sytuacja w oczach kobiet to ta, kiedy seksu chcemy dokładnie wtedy, kiedy one mają na niego ochotę i tylko i wyłącznie na ich warunkach.

Bo kobiety mają roszczeniowe podejście do seksu. Facet szukając kobiety do seksu szuka takiej która jest przynajmniej na podobnym poziomie atrakcyjności, posiada pochwę i chociażby od czasu do czasu ma ochotę na seks. Do związku - jw. byleby go jeszcze kochała. Kobieta zawsze szuka ideału o odpowiednim ciele, wysokiej inteligencji, doskonałym charakterze, knadze do połowy uda i ochocie na seks kiedy tylko jej się zechce. Jak nie znajdzie to facet będzie zawsze "ochłapem" bo przecież jest masa lepszych, do których pozostaje wzdychać. wink
To my jesteśmy za słabi w te klocki. A jeśli kobieta się nie sprawdza? Widocznie za słabo ją rozpalamy. smile To o nie trzeba się starać, imponować wszystkim. Jak pójdziesz na dziwki to nie masz widocznie czym zaimponować swojej ukochanej tj. jesteś za słaby, Twoje geny nie przetrwają bo jedyna w której dojdziesz to zabezpieczona prostytutka.

Nie, nigdy nie byłem na "dziewczynkach" i raczej nie będę. Ale nie nazywajcie facetów korzystających z takich usług nieudacznikami. Dla mnie to niczym się nie różni, jak ma zostać prawiczkiem do końca życia to dlaczego ma nie pójść na dziwki? Bo taki facet jest dla was skreślony? Dobre sobie, od początku był więc co to dla was za różnica...

1,660 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-12-12 09:15:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Na forum stawiamy na merytoryczną dyskusję. Tego typu posty do merytorycznych się nie zaliczają. Mod. Vinnga

1,661

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mimo, że temat budzi duże emocje - proszę o zachowanie elementarnych zasad kultury, dyskusję w temacie, powstrzymanie się od oceniania stanu umysłowego i emocjonalnego rozmówców. Dyskutujemy ARGUMENTAMI, przedstawiamy nasz osobisty punkt widzenia. Ostatnie strony tego wątku budzą niesmak i dalekie są od założeń, które zostały przyjęte dla tego forum.

P.S. Przypominam o przysługującym użytkownikom prawie do NIE WYPOWIADANIA SIĘ w danym temacie. Przypominam o nałożonym przez regulamin obowiązku nie wypowiadania się, jeśli nie ma się nic do powiedzenia.

1,662

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Coraz bardziej mi się tutaj podoba smile.

Alpha, bardzo szanuję Twoją postawę i Twoją wizję świata. Uwierz mi, na prawdę. Pewnie świat byłby o wiele lepszy i ja chciałbym żyć w takim świecie - pełnym miłości, przyjaźni, empatii, szacunku do drugiego człowieka.
To pewnie byłoby piękne miejsce.

Ale nasze takie nie jest.

1,663

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
kenobi napisał/a:

A seks z przyjaciółką, to miłe chwile z kimś kogo bardzo, bardzo lubimy. Seks z kochanką, to miłe chwile z kimś z kim się podobamy sobie. To jest seks kiedy tych dwoje ludzi faktycznie chce się ze sobą kochać, bzykać, pieprzyć, itd. Oni chcą to robić razem. Jest w tym pewien urok.

Masz rację, ale to ma też swoją ciemną stronę. Co w sytuacji gdy jedna z osób chce czegoś więcej? Jak są singlami to jeszcze pół biedy, ale negatywne emocje i zniszczona relacja zostaną.

No cóż... trzeba wiedzieć jak jest. Wtedy nie będzie negatywnych emocji. Jak nie ma związków, to też nic nie ulega zniszczeniu. Czy ktoś jest singlem czy w związku to nie ma znaczenia. A jak ktoś się zakocha, a druga strona nie... hmm... no to trochę pocierpi -- jest takie ryzyko.

1,664

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie chciał mi się czytać 44 stron postów. Ale mam pytanko do pań a gdyby pojawili się na świecie panowie o skuteczności rzędu 90% w dawaniu orgazmów i świadczyli takie usługi, oczywiście by byli romantyczni,przystojni i mieli członkostwo w MENSIE. To czy aby na pewno nie skorzystałybyście z takich usług. Pomijając fakt emocji ale orgazm gwarantowany.

Moje drogie facet wychodząc od dziwki czy traktuje to emocjonalnie czy nie, czy ma potem wyrzuty czy nie, dostaje to po co przyszedł.
Bardzo często jest to to czego nie mogą dostać od swoich kobiet. Co w tym złego że się postanowił uszczęśliwić, czy zrobi to z dziwką czy z twoją koleżanką. Ty się na niego denerwujesz że mało zarabia,nie jest romantyczny nie zajmuje się domem. Za to go wpienia że nie dość że robisz się z wiekiem coraz bardziej obwisła to seks jest kartą przetargową, a sama taka "nagroda" jest miernej jakości.
Dlatego trzeba rozmawiać i podchodzić do sprawo że nie ja a my. Bo jak facet w swoim życiu dochodzi do wniosku że jedyną rozsądną rzeczą jaką można robić z kobietą jest seks to wtedy pojawiają się historie typu dziwki, czy trzepanie na zbiornikach i showup,ach bo w końcu ktoś mu powie że ma fajnego ptaka smile. Wy oczekujecie od nas żebyśmy wam mówili jakie jesteście fajne,piękne, obsypywanie kwiatami/ prezentami a często sami niczego nie słyszymy z waszych ust  żadnego gestu przez lata. A jak idziesz na dziwki to zawsze masz największego, jesteś najpiękniejszy, i świetnie dymasz a że za to płacisz no cóż...

Chciał bym zaznaczyć że sam osobiście nigdy nie korzystałem z tego typu usług ale nie jestem hipokrytą i nie wykluczam takiej ewentualności. Czasem za bliskość trzeba zapłacić a że faceci płacą kasą a kobiety ciałem, tak zbudowany jest świat.

A co do samej profesji i faktu że prawdziwy facet po prostu musi. To co powiecie o ludziach korzystających z tych usług którzy są:
-Chorzy niepełnosprawni;
- Starsi i samotni;
- Brak czasu na jaki kol wiek związek;
- Chorobliwie nieśmiali;

Co też siebie nie szanują, nie można uogólniać.

1,665

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Za to Wy panowie z wiekiem jesteście coraz sprawniejsi w łózku, nic wam nie zwisa, wręcz przeciwnie, coraz chętniej i dłużej sterczy.
Dlaczego siebie nie mierzycie swoja miarą?
A może kobieta nie ma ochoty na takiego Ferdka Kiepskiego, łażącego w gaciach, podartym podkoszulku, który z piwskiem w ręku ogląda TV?
To oczywiście przejaskrawienie, ale celowe....bo na seks w związku maja wpływ obie strony, na jego jakość i w ogóle...

1,666 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-12 17:43:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Może to dobrze, że prawdopodobnie nigdy się nie rozmnożycie, bo takie osobniki powinny być poddawane naturalnej selekcji.

Ty wiesz ilu facetów zaczęło chodzić na dziwki, kiedy żona zaszła w ciążę...

No i niby czego to dowodzi? Chyba tylko tego, że myślicie główką a nie głową.

Raczej nie jest dla Was panowie powodem do dumy.

1,667

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Za to Wy panowie z wiekiem jesteście coraz sprawniejsi w łózku, nic wam nie zwisa, wręcz przeciwnie, coraz chętniej i dłużej sterczy.
Dlaczego siebie nie mierzycie swoja miarą?
A może kobieta nie ma ochoty na takiego Ferdka Kiepskiego, łażącego w gaciach, podartym podkoszulku, który z piwskiem w ręku ogląda TV?
To oczywiście przejaskrawienie, ale celowe....bo na seks w związku maja wpływ obie strony, na jego jakość i w ogóle...

I z reguły nie ma ochoty. Seks pod kołdrą raz na miesiąc przy zgaszonym świetle. To wtedy Ferdek idzie na dziwki a kobieta moniaCo będąc typową Grażynką jest obrażona na cały świat bo Ferdka może zmienić co najwyżej na Boczka albo Paździocha. Pomijając fakt że Ferdek nie ma kasy bo jest bezrobotny, a wszystkie zaskórniaki wydaje na mocnego fulla. Ma przynajmniej opcje posłuchania jaki jest wyjątkowy i zamoczenia w młodziutkiej uniwersytutce.

Coś trzeba zawsze dać od siebie Grażyn powie że Ferduś a może seks oralny. I już Kiepscy mają fajniej bo i on i ona może dać coś od siebie.

A może by Grażyna coś w plenerze zaproponowała, a Ferdek by się odwdzięczył i zaprosił na kolacje.

A może tak trzeba moja droga bo jak by Ferdek zobaczył że nie ma kasy na tę kolacje ani na kwiaty bo mu Grażyna powiedziała że jest taki męski i ma jędrny tyłek i chciał by coś chłop miłego dla żony zrobić to by skoczył w końcu do tego pośredniaka, albo by zaczął sprzedawać z Paździochem gacie.

1,668

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kenobi napisał/a:

No cóż... trzeba wiedzieć jak jest. Wtedy nie będzie negatywnych emocji. Jak nie ma związków, to też nic nie ulega zniszczeniu. Czy ktoś jest singlem czy w związku to nie ma znaczenia.

Dojrzałem do tego, że czasem lepiej mieć dobrą przyjaciółkę, koleżankę czy znajomą niż wroga. Jak jest fajna relacja to nie warto jej psuć. Można dodać seks, ale trzeba się dobrze zastanowić, żeby późnej nie było żalu, pretensji, niespełnionych obietnic itp.

kenobi napisał/a:

A jak ktoś się zakocha, a druga strona nie... hmm... no to trochę pocierpi -- jest takie ryzyko.

Trochę pocierpi? Ty nie wiesz do czego taka kobieta jest zdolna wink Znajomy miał śledzie za wycieraczką i szyby upaćkane sosem, a to była najłagodniejsza z kar.

moniaCo napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Może to dobrze, że prawdopodobnie nigdy się nie rozmnożycie, bo takie osobniki powinny być poddawane naturalnej selekcji.

Ty wiesz ilu facetów zaczęło chodzić na dziwki, kiedy żona zaszła w ciążę...

No i niby czego to dowodzi?

Tego, że @AlphaWolf ma wypaczone podejście do tematu.

1,669

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
dexik22 napisał/a:

Ale mam pytanko do pań a gdyby pojawili się na świecie panowie o skuteczności rzędu 90% w dawaniu orgazmów i świadczyli takie usługi, oczywiście by byli romantyczni,przystojni i mieli członkostwo w MENSIE. To czy aby na pewno nie skorzystałybyście z takich usług. Pomijając fakt emocji ale orgazm gwarantowany.

Nie. A to z prostej przyczyny, że nie zawsze orgazm jest w zbliżeniu najważniejszy.

dexik22 napisał/a:

Czasem za bliskość trzeba zapłacić a że faceci płacą kasą a kobiety ciałem, tak zbudowany jest świat.

Rzecz w tym, że to nie ma nic wspólnego z bliskością, taką prawdziwą. Za prawdziwą bliskość się nie płaci i nie da się jej stworzyć w ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu minut.   

dexik22 napisał/a:

Moje drogie facet wychodząc od dziwki czy traktuje to emocjonalnie czy nie, czy ma potem wyrzuty czy nie, dostaje to po co przyszedł.
Bardzo często jest to to czego nie mogą dostać od swoich kobiet. Co w tym złego że się postanowił uszczęśliwić, czy zrobi to z dziwką czy z twoją koleżanką. Ty się na niego denerwujesz że mało zarabia,nie jest romantyczny nie zajmuje się domem. Za to go wpienia że nie dość że robisz się z wiekiem coraz bardziej obwisła to seks jest kartą przetargową, a sama taka "nagroda" jest miernej jakości.
Dlatego trzeba rozmawiać i podchodzić do sprawo że nie ja a my. Bo jak facet w swoim życiu dochodzi do wniosku że jedyną rozsądną rzeczą jaką można robić z kobietą jest seks to wtedy pojawiają się historie typu dziwki, czy trzepanie na zbiornikach i showup,ach bo w końcu ktoś mu powie że ma fajnego ptaka smile. Wy oczekujecie od nas żebyśmy wam mówili jakie jesteście fajne,piękne, obsypywanie kwiatami/ prezentami a często sami niczego nie słyszymy z waszych ust  żadnego gestu przez lata. A jak idziesz na dziwki to zawsze masz największego, jesteś najpiękniejszy, i świetnie dymasz a że za to płacisz no cóż...

dexik22 napisał/a:

A co do samej profesji i faktu że prawdziwy facet po prostu musi. To co powiecie o ludziach korzystających z tych usług którzy są:
-Chorzy niepełnosprawni;
- Starsi i samotni;
- Brak czasu na jakikolwiek związek;
- Chorobliwie nieśmiali;
Co też siebie nie szanują, nie można uogólniać.

Ja już gdzieś w tym wątku wspomniałam, że nie oceniam nikogo, pod warunkiem, że swoim postępowaniem z premedytacją nie krzywdzi drugiej osoby, co nie znaczy, że związałabym się z facetem, który wizyty u prostytutki traktuje jak chleb powszedni czy choćby jako odskocznię/rozrywkę/"deser" (wybrać dowolne).

W ogóle odnoszę wrażenie, że tłumaczycie nam to wszystko jakbyśmy były w jakiś sposób niedorozwinięte umysłowo, a przecież w sumie jest to wszystko logiczne i zrozumiałe, nie zmienia to jednak faktu, że do większości kobiet te argumenty po prostu nie przemawiają. Jesteśmy inne, myślimy innymi kategoriami, inne czynniki są dla nas ważne, dlatego jakimikowiek kryteriami się nie kierujecie i w jakikolwiek sposób sobie (i nam) tego nie tłumaczycie, to jednak kobiety nie pożądają mężczyzn, którzy korzystają z usług prostytutek. Powody pewnie są różne, ale każda z nas ma prawo do swoich wyborów i własnych odczuć. Na te ostatnie nie mamy zresztą wpływu, bo one powstają jakby poza naszą wolą.

1,670 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-12 21:53:33)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A mnie sie wydaje ze roznica miedzy "czego oczy nie widza to sercu nie zal"- zdrada a pojsciem do prostytutki jest taka ze to pierwsze jest robione w bialych rekawiczkach.
Zreszta malo kto chyba afiszuje sie ze byl tak samo ze zdradzil wiec w zasadzie i w jednym przypadku i drugim jest tak   samo dobry PR .
Rzeklbym nieskazitelny i bialy.
No chyba ze ktos sie ciagle drapie po "deserze".
Mowisz ze prawdziwa bliskosc nic nie kosztuje ...
Otoz kosztuje trzeba cos z siebie dac i zapracowac na to zeby ta bliskosc przetrwala a nie splowiala :-)
Moze kiedy masz na mysli bliskosc masz na mysli to wszystko co ja stworzylo.
Ale nie porownujmy wizyty w agencji czy zdrady do tego co okreslasz "bliskosci" poniewaz to zupelnie inne bieguny.
Dla ciebie sex moze byc dopelnieniem dla faceta moze byc tylko czynnoscia . Prosta czynnoscia ktora stara sie powtarzac na tyle czesto zeby plemniki ktora podzeraja nieustannie kore mozgowa nie sprawily ze wywola kolejna wojne ...czy napisze jakies cholerstwo godne mickiewicza dla kobiety ktorej wcale nie lubi , nie chce poznac i wcale mu na niej nie zalezy.
Tak wiec widzisz kazdycz nas ma prawo do swoich wyborow i odczuc ..

1,671 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-12-13 02:43:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
dexik22 napisał/a:

Ale mam pytanko do pań a gdyby pojawili się na świecie panowie o skuteczności rzędu 90% w dawaniu orgazmów i świadczyli takie usługi, oczywiście by byli romantyczni,przystojni i mieli członkostwo w MENSIE. To czy aby na pewno nie skorzystałybyście z takich usług. Pomijając fakt emocji ale orgazm gwarantowany.

Nie. A to z prostej przyczyny, że nie zawsze orgazm jest w zbliżeniu najważniejszy.

No niby nie ale jak go praktycznie nie ma. Zresztą o czym my tu mówimy wystarczy spojrzeć na babskie gazetki i ich okładki. I co na nich widać tematy typu 101 sposobów na orgazm, rozpalcie swoją sypialnie, bądź boginią seksu.

wulgaryzm o Chopinie.
Jaka tu logika przecież nikt nie chce się wiązać z osobą która zdradza. Jak ludzie mają do siebie zaufanie i są dojrzali emocjonalnie to można przecież bawić się w swing, trójkąty czy inne zabawy dla dorosłych. I wilk syty i owca cała. Tylko zaznaczam że 90% kobiet o mentalności kury domowej nigdy nie wyjdzie po za ramy cotygodniowego seksu z obowiązku. Sytuacja pomału się zmienia i się zaczyna pomału mówić o sprawach łóżkowych. Ale fakt faktem że sporo wam miłe damy animuszu zabrało porno. Bo nasi dziadkowie nie wpadali tak często na pomysły typu anal, wytryski na twarz i bardziej ekstremanlne zachowania o których sam osobiście nie chciał bym wspominać. Więc widzę tylko jedno wyjście dużo ze sobą rozmawiać
A co do zdrady z prostytutką a zdrady z koleżanką a być może z facetem (jak się okaże że jest co najmiej bi) to wybierzcie sobie którą wolicie. Bo dla mnie zdrada to zdrada.

1,672

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dexik, nie rozumiemy się, a przynajmniej nie do końca. Nie pisałam o zdradzie, tym bardziej, że nie wiem czy przypadkiem zdrada z prostytutką nie jest łatwiejsza do przełknięcia niż ta, kiedy obok zdrady fizycznej pojawia się emocjonalne zaangażowanie w romans z kochanką, chodziło mi o to, że większość kobiet (tak sadzę) nie akceptuje w życiu mężczyzny prostytutek na jakimkolwiek etapie jego życia. Prosty przykład, zresztą całkiem świeży - moja koleżanka poznała faceta, na którego punkcie naprawdę nieźle się zakręciła, kiedy jednak na jaw wyszło, że on ma za sobą całkiem bogaty bagaż doświadczeń z przeróżnej maści panienkami, to z mety przestała mieć ochotę na kontynuowanie tej znajomości.

dexik22 napisał/a:

No niby nie ale jak go praktycznie nie ma.

Nie ma? yikes Nic mi o tym nie wiadomo wink.
Moja dobra rada - bierz sporą poprawkę na to, co piszą w babskich pisemkach tongue. Wynika z nich, że jesteśmy zaniedbane, niepewne swojej wartości, nie wiemy czego chcemy, nie potrafimy zatrzymać przy sobie żadnego mężczyzny, a orgazm znamy tylko ze słyszenia. Bzdura!

dexik22 napisał/a:

Ale fakt faktem że sporo wam miłe damy animuszu zabrało porno

To też nie jest tak. Być może właśnie dzięki porno (między innymi dzięki porno) kobiety wiedzą, że istnieje coś takiego jak kobiecy orgazm, że warto się go od mężczyzny domagać oraz co (i jak) w ogóle można robić w łóżku (lub też poza nim), na czym przecież i Wy przy okazji korzystacie wink.

Edit: Moja prywatna prośba - jeśli nie chcesz, abym edytowała Twoje wulgaryzmy, to ich po prostu nie używaj.

1,673 Ostatnio edytowany przez kathon (2013-12-13 10:59:00)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

(...) Być może właśnie dzięki porno (między innymi dzięki porno) kobiety wiedzą, że istnieje coś takiego jak kobiecy orgazm, że warto się go od mężczyzny domagać (...)

Aaaaach, czyli Wy możecie się DOMAGAĆ, a my jedynie możemy CHCIEĆ i w zależności od Waszego humoru albo dostaniemy, albo nie?


moniaCo napisał/a:

Raczej nie jest dla Was panowie powodem do dumy.

A po co rozstrząsać to w kategoriach jakiejkolwiek dumy? Przeciez to bezsensu.
W sumie, co poraz kolejny powtórze, dyskusja będzie jałowa tak długo, dopóki będzie toczona między kobietami a mężczyznami - zawsze kobieta będzie przeciwna prostytutkom i racje żadnej ze stron nie przekonają drugiej.

Dziwnie to natura wymyśliła; patrząc na to ile problemów stwarza dopasowanie się w związkach, zastanawiam się czy nie o wiele lepsze byłyby związki homoseksualne - wy mogłybyście się nawzajem od siebie domagać orgazmów, a my mielibyśmy lizaną pałkę za każdym razem, kiedy tego chcemy.

smile

1,674

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
dexik22 napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Za to Wy panowie z wiekiem jesteście coraz sprawniejsi w łózku, nic wam nie zwisa, wręcz przeciwnie, coraz chętniej i dłużej sterczy.
Dlaczego siebie nie mierzycie swoja miarą?
A może kobieta nie ma ochoty na takiego Ferdka Kiepskiego, łażącego w gaciach, podartym podkoszulku, który z piwskiem w ręku ogląda TV?
To oczywiście przejaskrawienie, ale celowe....bo na seks w związku maja wpływ obie strony, na jego jakość i w ogóle...

I z reguły nie ma ochoty. Seks pod kołdrą raz na miesiąc przy zgaszonym świetle. To wtedy Ferdek idzie na dziwki a kobieta moniaCo będąc typową Grażynką jest obrażona na cały świat bo Ferdka może zmienić co najwyżej na Boczka albo Paździocha. Pomijając fakt że Ferdek nie ma kasy bo jest bezrobotny, a wszystkie zaskórniaki wydaje na mocnego fulla. Ma przynajmniej opcje posłuchania jaki jest wyjątkowy i zamoczenia w młodziutkiej uniwersytutce.

Coś trzeba zawsze dać od siebie Grażyn powie że Ferduś a może seks oralny. I już Kiepscy mają fajniej bo i on i ona może dać coś od siebie.

A może by Grażyna coś w plenerze zaproponowała, a Ferdek by się odwdzięczył i zaprosił na kolacje.

A może tak trzeba moja droga bo jak by Ferdek zobaczył że nie ma kasy na tę kolacje ani na kwiaty bo mu Grażyna powiedziała że jest taki męski i ma jędrny tyłek i chciał by coś chłop miłego dla żony zrobić to by skoczył w końcu do tego pośredniaka, albo by zaczął sprzedawać z Paździochem gacie.

No jakoś ani ja nie przypominam Halinki z Kiepskich, ani mój partner Ferdka smile
A i seksu sobie nie żałujemy, więc o co do mnie pijesz chłopcze ?

Ja próbuje Wam uświadomić panowie, że jak kobeta czasem nie chce seksu, to może nie zawsze przyczyna lezy tylko po jej stronie ? ważne jest to, żeby się nastrajać do seksu cały dzień, to wtedy i ochota będzie.
trudno mieć ochotę, jak żona słyszy od męża....gdzie ta kawa do cholery?
Oczywiście to działa w obie strony.

Bo do tanga trzeba dwoja big_smile

1,675 Ostatnio edytowany przez kathon (2013-12-13 11:13:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Ja próbuje Wam uświadomić panowie, że jak kobeta czasem nie chce seksu, to może nie zawsze przyczyna lezy tylko po jej stronie ?

Nie wiem, czy zauważyłaś, ale od wielu już stron tego wątku dyskusja, może z małymi wyjątkami, toczy się w gronie osób wyjątkowo kulturalnych, w większości dawno już pełnoletnich, często będących w stałych i normalnych związkach. A to znaczy, że o takich podstawowych sprawach jak wyżej nie trzeba nam mówić. Nikt tu nie ma pretensji do kobiet, że czasami nie ma ochoty na seks, bo i też żaden z nas nie żądą od kobiety aby zawsze, wszędzie i z każdym miała chcicę.
Zresztą dyskusja toczy się raczej o osobach, które korzystają z usług prostytutek nie będąc w żadnym związku, ba, mających problem aby taki związek stworzyć - z powodów różnych oczywiście.

Tak więc bardzo się tu wszyscy cieszymy, że Ty i Twój Ferdek używacie sobie do woli i z wielką radością chwalisz się tym na forum, ale musisz zrozumieć, że na Waszym małym światku życie się nie kończy i tak jak każdy jest inny, tak każdego życie erotyczne może się różnić od Waszej idylli.

A każdy ma prawo do szczęścia.

1,676 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-12-13 11:27:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Alez ja nikomu prawa do szczęścia nie odbieram.
Ale sama nie będe narzekać że mam źle, skoro nie mam smile

Widzę, że mamy dorosłych interlokutorów...ale co niektórzy próbuja wieszać psy na kobietach, które z wiekiem obwisają i takie tam...i mam wrażenie, że w ten sposób szukają pretekstu, czy usprawiedliwienia dla poszukiwania atrakcji u prostytutek.

1,677

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie ma to jak obwisly z wiekiem pies a czasem nawet dwa.
Po co szukac usprawiedliwienia na cos co prawnie uregulowane ?
Sztuka dla sztuki.
Co bylo jakby z pizza mozna bylo zamowic tez 2 prostytutki ?
To chyba bylby swiat w ktorym zadna kobieta nie chciala by zyc. Juz widze te promocje 2 za jedna albo swiateczne obnizki....

1,678

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciekawe, że w tym wątku nie wypowiada się żaden mężczyzna, który jest w szczęśliwym małżeńskim związku, jest człowiekiem spełnionym życiowo pod każdym względem i ma udany seks, a do prostytutek chodzi tylko wtedy, gdy zła i wredna żona nie chce mu "dać" lub jest w ciąży i nie może. Jakoś dziwnym trafem prawie wszyscy wypowiadający się są:
- totalnymi nieudacznikami w kontaktach z kobietami;
- brzydkimi, prawdopodobnie koszmarnie zaniedbanymi niechlujami;
- egoistami nastawionymi jedynie na to, ile mogą na byciu z kobietą zyskać;
- nieśmiałymi, zakompleksionymi "ofiarami losu".
Zadziwiające, prawda? Zapewne to przypadek wink.

Najzabawniejsze jest to, że każdą relację z kobietą porównujecie do relacji z prostytutką, traktując związek jako handel wymienny (jak ja Ci coś dam, to Ty masz mi dać to i to), a nie jako partnerską relację między dwiema naprawdę kochającymi się osobami. Będąc w związku najchętniej trzymalibyście w szafie prostytutkę na wypadek, gdyby Wasza kobieta nie miała ochoty na seks. Bo przecież powstrzymanie się od bzykania jest dla Was zbyt trudne. Szczerze? W pale mi się w ogóle nie mieści, jak można w ten sposób patrzeć na tak piękną, delikatną i intymną sferę życia. Sferę, której nie powinno się traktować w sposób przedmiotowy, bo to właśnie wtedy druga strona traci na jej rozwijanie ochotę. Kobieta to nie prostytutka, której wystarczy pomachać kwiatkiem przed nosem, żeby się wypięła, to przede wszystkim człowiek, który MA PRAWO czasami być zmęczony lub nie w nastroju. Zmuszanie i straszenie pójściem się spuścić w Jolkę z drugiego piętra niczego nie da. Poza tym pamiętajcie, że jeśli seks w związku jest dobry, to kobieta siłą rzeczy częściej będzie miała nań ochotę. Tylko, że jak przez lata chodzicie do prostytutki, która omal się nie zapowietrzy w udawanym zachwycie nad Waszymi umiejętnościami, nie dziwicie się, że nie umiecie później dogodzić normalnej kobiecie. O tym, czy kobieta będzie w łóżku autentycznie aktywna, pomysłowa i figlarna nie zależy ilość facetów, jakich przez siebie przepuściła, ale to, jakiego ma w łóżku mężczyznę, czy on swoimi staraniami podnieca ją na tylę, by wyzwoliła z siebie boginię. Jeżeli jesteście w łóżku słabi to nie dziwcie się, że macie słaby seks. Pomijając już fakt, że dobry seks to nie taki, który podpatrzyliście sobie, marszcząc swojego małego przy porno, ale taki, w którym obie osoby z miłością ofiarowują siebie partnerowi. Taki seks może być dziki, namiętny i ostry, ale ma zupełnie inną jakość, niż włóż-wymij w prostytutkę, bo czujemy, że druga osoba wiele do nas czuje i uwielbia nasze ciało, a nie robi tego mechanicznie, bo jej zapłaciliśmy. Nie jest też prawdą, że ludzie są ze sobą tylko dla łatwo dostępnego seksu. Ludzie są ze sobą, ponieważ się kochają = żywią mnóstwo pozytywnych uczuć, ufają sobie wzajemnie, troszczą się o siebie, są dla siebie powiernikami i przyjaciółmi, wspólnie spędzają czas. To nie jest żaden bajer, udawanie ani głupie gierki, żeby zaciągnąć drugą osobę do łóżka.  Normalny facet jak słyszy: "Nie dzisiaj, kochanie, jestem zmęczona", nie będzie chciał do niczego zmuszać swojej partnerki ani robić jej wyrzutów z szacunku do niej i jej samopoczucia. Tylko ostatni dupek może w takiej chwili uznać, że wobec tego czas pobiec z wywalonym wackiem na dziwki. Dojrzałość polega między innymi na tym, że rozumiemy, że nie musimy mieć wszystkiego i potrafimy dla dobra drugiej osoby zrezygnować z własnych przyjemności. Kiedy ja mówię swojemu facetowi, że nie mam dzisiaj ochoty, bo jestem naprawdę wykończona i chcę tylko spać, to on to rozumie, tuli, całuje na dobranoc i kładzie się obok, a nie urządza szopki, bom zła kobieta i mu nie "daję". I gdyby chociaż raz taką szopkę urządził, nie bylibyśmy już razem. Jest naprawdę niewiele powodów, dla których byłabym w stanie zerwać z facetem, ale jednym z nich jest na pewno zmuszanie do seksu. I to działa w obie strony - jak mój facet nie ma ochoty (rzadko, ale się zdarza) to by mi nawet do głowy nie przyszło, by się o to obrażać czy robić mu wyrzuty. Jesteśmy ludźmi. Jesteśmy dorosli. Do myślenia używamy mózgu, a nie dupy.

Jak powiedziałam swojemu chłopu, że wg Was mówi mi to, co chcę usłyszeć, to najpierw wybuchł śmiechem, a potem stwierdził: "Tak, szczególnie jak jestem z tobą szczery i mówię ci coś, co może ci się nie spodobać".

1,679

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Ciekawe, że w tym wątku nie wypowiada się żaden mężczyzna, który jest w szczęśliwym małżeńskim związku, jest człowiekiem spełnionym życiowo pod każdym względem i ma udany seks, a do prostytutek chodzi tylko wtedy, gdy zła i wredna żona nie chce mu "dać" lub jest w ciąży i nie może. Jakoś dziwnym trafem prawie wszyscy wypowiadający się są:
- totalnymi nieudacznikami w kontaktach z kobietami;
- brzydkimi, prawdopodobnie koszmarnie zaniedbanymi niechlujami;
- egoistami nastawionymi jedynie na to, ile mogą na byciu z kobietą zyskać;
- nieśmiałymi, zakompleksionymi "ofiarami losu".
Zadziwiające, prawda? Zapewne to przypadek wink.

Tym razem też się mylisz. Dla mnie rozdział związany z prostytutkami jest już dawno zamknięty. Różnimy się tylko tym, że ja widzę obie strony medalu i nie atakuje bezmyślnie kogoś tylko za to, że ma inny pomysł na szczęście. Tak samo jak nie wiąże wartości kobiety z ilością partnerów seksualnych jakich miała. Takie zachowania jak u Ciebie są właściwe tylko dla kogoś kto ma poważne problemy z seksem...

1,680

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Alpha, masz jedną zasadniczą wadę. A jest to po prostu tak zwane pieprzenie od rzeczy ( przynajmniej w pewnych kwestiach ). Bo nie będę się wypowiadał o innych facetach, którzy się tutaj udzielali ( choćby z tego względu że nie wiem o nich za wiele, że nie chce mi się jakoś bardzo analizować kto, co i do kogo napisał ) ale jeżeli wrzucasz mnie do tych swoich wymyślnych podgrupek ( które to domysły opierasz jak widać na niczym ) to się srogo mylisz.

I sorry ale ja nie kupuję bajek że spełniony facet / szczęśliwe życie musi koniecznie składać się ze:
- spełnienia pod każdy względem
- małżeństwa ( pewnie jeszcze kościelnego co? )

I ja nie mówię że nie masz totalnie racji co do tego co piszesz o prostytutkach lub ich klientach ale za bardzo się nabuzowałaś, nakręciłaś i widzisz tylko swój pogląd na tę sprawę a wszystko i wszyscy inni, którzy są dookoła i śmieli mieć inne zdanie - to już jest nieważne bo masz klapki na oczach.

Tak samo było z tym pieprzeniem że Polacy to tacy słabi / brzydcy / beznadziejni a za granicą to same och i ach ... Ta jasssne. big_smile

A najzabawniejsze to jest właśnie to że wypowiadasz się jakbyś miała nie wiadomo jakie doświadczenie, dziesiąt lat na karku i wiele przeżytych doświadczeń. Spuść z tonu, zluzuj i przestań się tutaj bawić w moralizatorkę głoszącą jedną, jedyną i tylko słuszną teorię na temat x. Jak mówiłem - to nie jest tak że nie masz racji w ogóle ale robisz to w takim chamskim, uogólniającym i strasznie jadącym po stereotypach stylu że nie dziwota, że ludzie mają Cię dość. A w zasadzie Twoich teorii z nieba wziętych, które próbujesz tu nam wciskać jakby to były jakieś prawdy objawione.

Normalny facet jak słyszy: "Nie dzisiaj, kochanie, jestem zmęczona", nie będzie chciał do niczego zmuszać swojej partnerki ani robić jej wyrzutów z szacunku do niej i jej samopoczucia. Tylko ostatni dupek może w takiej chwili uznać, że wobec tego czas pobiec z wywalonym wackiem na dziwki.

Woohoo, jestem normalnym facetem. yikes

1,681

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Jakoś dziwnym trafem prawie wszyscy wypowiadający się są:
- totalnymi nieudacznikami w kontaktach z kobietami;
- brzydkimi, prawdopodobnie koszmarnie zaniedbanymi niechlujami;
- egoistami nastawionymi jedynie na to, ile mogą na byciu z kobietą zyskać;
- nieśmiałymi, zakompleksionymi "ofiarami losu".

Masz jakiś duży problem ze sobą. Może jakieś ziółka?

My o takich facetach rozmawiamy - nie jesteśmy nimi. A to różnica. Zresztą zwróć uwagę, że duża część tu wypowiadających się nie uczęszcza do prostytutek, jedynie dyskutuje na ten temat.

Weź się w garść, bo przestało to już być śmieszne.

1,682

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciekawe, że w tym wątku nie wypowiada się żaden mężczyzna, który jest w szczęśliwym małżeńskim związku, jest człowiekiem spełnionym życiowo pod każdym względem i ma udany seks, a do prostytutek chodzi tylko wtedy, gdy ....

Ja się wypowiadam, ale nie chodzę do prostytutek ze względu na bezpieczeństwo. Uważam, że jak ktoś chce to może tam chodzić i nie widzę w tym żadnego problemu. Najtrafniejsze porównanie seksu małżeńskiego do tego z prostytutką:

-- małżeński jest jak wspólne gotowanie obiadu, a potem delektowanie się nim; z prostytutką jest jak pójście do fast food restauracji (a może i lepszej) i kupienie gotowego obiadu
-- małżeński jest jak polowanie na dziczyznę; u prostytutki jest jak zakup gotowego schabowego

Nie można powiedzieć, że lepiej iść do restauracji niż gotować razem obiad. Nie można powiedzieć, że lepiej razem gotować niż iść do restauracji. To sa po prostu inne rzeczy. Nie każdy ma z kim gotować. Nie każdy lubi chodzić do restauracji.


Jak powiedziałam swojemu chłopu, że wg Was mówi mi to, co chcę usłyszeć, to najpierw wybuchł śmiechem, a potem stwierdził: "Tak, szczególnie jak jestem z tobą szczery i mówię ci coś, co może ci się nie spodobać".

Biedny ten twój facet jak go tak atakujesz. A co miał powiedzieć? "Tak kochanie... zdarza się, że mówię co chcesz usłyszeć?".

1,683

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, niemniej po przejrzeniu paru innych tematów, w których wypowiadali się panowie z wątku jestem w stanie stwierdzić, że paru z nich (nie będe pokazywać palcem, bo nie o wycieczki osobiste tu chodzi) mojemu opisowi jak najbardziej odpowiada. I mam tutaj na myśli nie tylko bywalców u pań lekkich obyczajów, ale również o tych, kórzy zaciekle ich bronią, a do nich nie chodzą.

I fakt, może moje słowa są mocne i dobitne, ale dla mnie nie istnieje coś takiego, jak naginanie zasad moralnych pod własne widzimisię, co wiele osób tutaj stosuje. Dla mnie chodzenie na dziwki jest słabe i płytkie, niezależnie od tego, jakie powody się za tym kryją. Poza tym w swojej wypowiedzi odniosłam się do argumentów przytoczonych na poprzedniej stronie.

Woohoo, jestem normalnym facetem. yikes

Z tego, co wiem, to jesteś prawiczkiem, więc prawdopodobnie nigdy jeszcze w takiej sytuacji nie byłeś.

Biedny ten twój facet jak go tak atakujesz. A co miał powiedzieć? "Tak kochanie... zdarza się, że mówię co chcesz usłyszeć?".

Jesteśmy ze sobą szczerzy, nie stosujemy żadnych gierek ani komplementowania drugiej osoby w celu wyłudzenia jakichś korzyści. Jeżeli mówimy sobie na siłę coś, co chcemy usłyszeć, to w żartach na zasadzie: "Oczywiście, że zagrałaś najlepiej ze swojej drużyny", kiedy akurat mam po meczu najgorsze statystyki, po czym obydwoje się z tego śmiejemy.

1,684 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-12-13 17:22:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przeczytaj swoje posty TERAZ raz jeszcze i powiedz że nie wrzucasz wszystkich ( lub prawie wszystkich ) do jednego worka. Czy to facetów czy Polaków czy innych 'grup'.

Żeby była jasność - ja nie bronię jakoś zaciekle tych co chodzą do prostytutek ale też nie jestem jakimś dewotem, żeby KAŻDEGO i ZAWSZE za to piętnować z góry ( choć ogólnie uważam że to raczej jest coś co chluby nie przynosi, obu stronom ).

Moralność? A to jest jakaś jedna, uniwersalna moralność? Można w ogóle naginać coś co z definicji jest jakby nieokiełznane? Niekonkretne? Myślę że po prostu zbyt wąsko patrzysz na cały aspekt - są też ludzie w wolnych związkach ( otwartych innymi słowy ), którzy też np: korzystają czasami z prostytutek i co? To oni też są 'płytcy' z zasady?

Z tego co wiem to Ty też jesteś / byłaś do niedawna dziewicą a rzucasz tak śmiałe teksty jakbyś miała ze 45 lat / 10 partnerów albo jedno i drugie. Zluzuj bo Ci żyłka pęknie, serio.

edit: a swoją drogą argument z prawiczkiem jest tak denny, że ręce opadają. Pewnych rzeczy człowiek może być pewien lub prawie pewien, zwłaszcza jak nie jest gówniarzem, coś niecoś przeżył. Jest co najmniej kilka tematów na forum, które wskazują na to, że te kolokwialne zamoczenie / rozdziewiczenie zależnie od płci na dobrą sprawę samo w sobie niewiele zmienia więc sorry ale wymyśl bardziej sensowny argument. Równie dobrze można by powiedzieć że małżeństwo też nie powinno mieć sensu bo przecież to ryzykowna 'inwestycja', która zamyka drogą na seksualne podboje z innymi ludźmi. I co? Jakoś te tysiące ludzi 'ryzykują' ... I ślub zasadniczo niewielkie ma znaczenie w kwestii tego czy padniemy ofiarą zdrady czy nie ale to już jest offtopic.

1,685

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

O tym, czy kobieta będzie w łóżku autentycznie aktywna, pomysłowa i figlarna nie zależy ilość facetów, jakich przez siebie przepuściła, ale to, jakiego ma w łóżku mężczyznę, czy on swoimi staraniami podnieca ją na tylę, by wyzwoliła z siebie boginię. Jeżeli jesteście w łóżku słabi to nie dziwcie się, że macie słaby seks.

To jakiego faceta w łóżku będziesz miała, czy będzie Cię podniecał zależy od tego jak jesteś aktywna, pomysłowa i figlarna. Jeśli jesteście w łóżku słabe to nie dziwcie się że macie słaby seks.
Nie, przepraszam. My jesteśmy od tego by wam dogadzać, Wy nas jedynie nagradzacie za dobrze wykonaną robotę.

1,686

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Łógiń napisał/a:

My jesteśmy od tego by wam dogadzać.

I jeszcze pretensja, że ktoś raz na jakiś czas chce spróbować tego co kobiety mają na co dzień wink

1,687

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I pamietaj przyjacielu jezeli kiedykolwiek zejdziesz na zla droge .
Na droge NIEMORALNA !
Alphadzik oceni cie !
Powie ci kims jestes bo swiat jest tylko jeden a ona rozdaje w nim karty !
Dlatego nie licz na to ze korxystanie z uslug prostytutek ujdzie na sucho , ze zostawienie w ciazy , za nie otwarcie dzwi , za burkniecie i wrzucenie talerza do zlewu.
Kara moze byc tylko jedna alphadzik oceni cie zostaniesz nieudacznikiem a historia zapomni o tobie !

A co bylo pierwsze prostytutka czy klient zachowajmy jakas kolejnosc :-)

1,688

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Po raz kolejny upominam, że stawiamy na merytoryczną i kulturalną dyskusję. Nie musicie się zgadzać z czyimiś poglądami, ale to nie daje nikomu prawa do obrażania czy obrzucania rozmówcy epitetami.

1,689

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
marioosh666 napisał/a:
Łógiń napisał/a:

My jesteśmy od tego by wam dogadzać.

I jeszcze pretensja, że ktoś raz na jakiś czas chce spróbować tego co kobiety mają na co dzień wink

Zastanawiam się skąd Wy bierzecie te swoje teorie? Wyraźnie musieliście w życiu baaaardzo źle trafiać smile. Ja na przykład chętnie (używając określenia z powyższego posta) dogadzam swojemu mężczyźnie, a on nie stawia oporów, aby dogadzać mi, przy czym ani nie czuję się wykorzystywana, ani nie mam poczucia, że wykorzystuję, nikt się nie targuje, nie czuje pokrzywdzony, nie musi chodzić na kompromisy. W zdrowym związku wszystko działa na zasadzie wzajemności, nie może być tak, że jedno jest wyłącznie dawcą, a drugie biorcą.

kathon napisał/a:

Aaaaach, czyli Wy możecie się DOMAGAĆ, a my jedynie możemy CHCIEĆ i w zależności od Waszego humoru albo dostaniemy, albo nie?

Czepiasz się słówek wink. Istota mojej wypowiedzi była zupełnie inna, to Ty dokonałeś sporej nadinterpretacji.

1,690

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Moralność? A to jest jakaś jedna, uniwersalna moralność? Można w ogóle naginać coś co z definicji jest jakby nieokiełznane? Niekonkretne? Myślę że po prostu zbyt wąsko patrzysz na cały aspekt - są też ludzie w wolnych związkach ( otwartych innymi słowy ), którzy też np: korzystają czasami z prostytutek i co? To oni też są 'płytcy' z zasady?

Metyl, ja nie uznaję relatywizmu moralnego. Dlaczego? Bo to właśnie przez relatywizm moralny ludzie dla własnej korzyści krzywdzą innych, wiedząc, że i tak sobie to jakoś wytłumaczą. "Zdradziłem ją, no ale co mogłem zrobić, zupa była za słona, więc musiałem iść się wyżyć. To ja tak naprawdę jestem tym biednym i poszkodowanym". Właśnie między innymi dzięki temu mamy tyle rozwodów, samotnych matek, nieszczęśliwych dzieci - bo ci, którzy ich skrzywdzili doszli do wniosku, że nie istnieją żadne uniwersalne zasady. Co do podanego przez Ciebie przykładu, to tak, moim zdaniem jest to złe.

Z tego co wiem to Ty też jesteś / byłaś do niedawna dziewicą a rzucasz tak śmiałe teksty jakbyś miała ze 45 lat / 10 partnerów albo jedno i drugie. Zluzuj bo Ci żyłka pęknie, serio.

edit: a swoją drogą argument z prawiczkiem jest tak denny, że ręce opadają.

Tylko, ze znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono i dopóki sam nie znajdziesz się w podobnej sytuacji, Twoje zapewnienia, że nie zachowałbyś się w określony sposób, są jedynie pobożnym życzeniem.

To jakiego faceta w łóżku będziesz miała, czy będzie Cię podniecał zależy od tego jak jesteś aktywna, pomysłowa i figlarna. Jeśli jesteście w łóżku słabe to nie dziwcie się że macie słaby seks.
Nie, przepraszam. My jesteśmy od tego by wam dogadzać, Wy nas jedynie nagradzacie za dobrze wykonaną robotę.

W tej wypowiedzi wyraźnie widać, że Twoja siedza na temat seksualności kobiet i mężczyzn (i różnic pomiędzy nimi) jest praktycznie zerowa. Prawda jest taka, że na początku podejmowania współżycia (szczególnie, jeśli kobieta jest dziewicą), więcej zależy od aktywności mężczyzny, a nie kobiety. Później zasada jest podobna - wiele kobiet lubi, kiedy gra wstępna zaczyna się rano, a swój finał ma wieczorem. Odpowiednio pobudzona partnerka sama z siebie da mężczyźnie wiele rozkoszy, a partnerka pobudzona byle jak będzie leżała jak kłoda. Tym się różnimy i mnóstwo mężczyn potrafi to docenić.

Zastanawiam się skąd Wy bierzecie te swoje teorie? Wyraźnie musieliście w życiu baaaardzo źle trafiać smile. Ja na przykład chętnie (używając określenia z powyższego posta) dogadzam swojemu mężczyźnie, a on nie stawia oporów, aby dogadzać mi, przy czym ani nie czuję się wykorzystywana, ani nie mam poczucia, że wykorzystuję, nikt się nie targuje, nie czuje pokrzywdzony, nie musi chodzić na kompromisy. W zdrowym związku wszystko działa na zasadzie wzajemności, nie może być tak, że jedno jest wyłącznie dawcą, a drugie biorcą.

Dokładnie, w pełni zgadzam się z wypowiedzią Olinki smile.

Posty [ 1,626 do 1,690 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024