Na ulicach jest tyle kobiet chętnych na seks, że naprawdę nie widzę powodu, dla którego mężczyźni mieliby chodzić do agencji towarzyskich. Trąci mi to totalną nieumiejętnością obchodzenia się z kobietami.
1,561 2013-12-06 15:58:49
1,562 2013-12-06 17:12:47
Widzę co jest niewałaściwe -- zabranie dziewczynie paszportu, aby niewolniczo prostytuowała się. To fakt. To nawet oczywiste, że to jest złe.
1,563 2013-12-06 17:23:13
Na ulicach jest tyle kobiet chętnych na seks, że naprawdę nie widzę powodu, dla którego mężczyźni mieliby chodzić do agencji towarzyskich. Trąci mi to totalną nieumiejętnością obchodzenia się z kobietami.
Po prostu wiele jest mężczyzn którzy mają średnio interesującą osobowość, przeciętną twarz i ciało, niczym się nie wyróżniają. Dla nich niemożliwe jest poderwanie wyjątkowo atrakcyjnej kobiety, o której marzą. Tu starczy zapłacić i jest.
Totalna nieumiejętność obchodzenia się z kobietami jest czymś wstydliwym ale nie każdy jest Casanovą, niektórzy wręcz boją się kobiet.
1,564 2013-12-06 17:28:30
Na ulicach jest tyle kobiet chętnych na seks, że naprawdę nie widzę powodu, dla którego mężczyźni mieliby chodzić do agencji towarzyskich. Trąci mi to totalną nieumiejętnością obchodzenia się z kobietami.
O tak, jasne. Same gorące kocice dookoła i napalone nastolatki / mamuśki czy inne kobiety.
1,565 2013-12-06 17:30:04
Po prostu wiele jest mężczyzn którzy mają średnio interesującą osobowość, przeciętną twarz i ciało, niczym się nie wyróżniają. Dla nich niemożliwe jest poderwanie wyjątkowo atrakcyjnej kobiety, o której marzą. Tu starczy zapłacić i jest.
Totalna nieumiejętność obchodzenia się z kobietami jest czymś wstydliwym ale nie każdy jest Casanovą, niektórzy wręcz boją się kobiet.
Nie trzeba być Casanovą, trzeba po prostu mieć jaja.
Jeśli boją się kobiet, to do psychologa, a nie do dziwki. No chyba, że nie zamierzają zmieniać tego stanu rzeczy i do końca życia chcą kochać się z kobietami, które kwadrans wcześniej miały ustach penisa innego faceta.
1,566 2013-12-06 17:34:03
Na ulicach jest tyle kobiet chętnych na seks, że naprawdę nie widzę powodu, dla którego mężczyźni mieliby chodzić do agencji towarzyskich.
Często jest tak, że kobieta rozbiera się, rozkłada nogi, leży jak kłoda i myśli, że mężczyzna z tego powodu powinien skakać z radości. Nie wszystkim to wystarcza. Niektórzy chodzą do prostytutek po umiejętności i zaangażowanie, czyli np.: bierze do buzi i ciągnie tak, że prześcieradło się unosi
, jest aktywna, stara się dogodzić itp. Jak dla mnie seks z prostytutką i normalną kobietą jest zupełnie innym doświadczeniem. Nie mówię, że lepszym czy gorszym, ale innym.
Widzę co jest niewałaściwe -- zabranie dziewczynie paszportu, aby niewolniczo prostytuowała się. To fakt. To nawet oczywiste, że to jest złe.
Właśnie to miałem na myśli. @Brzydaskowi to nie przeszkadzało, a nawet był zadowolony. Trzeba mieć świadomość, że kobiety, które się tym zajmują nie zawsze robią to z wyboru, ale często z konieczności. Dlatego bezpieczniej wybrać prywatkę. Przynajmniej wiadomo, że to przymus ekonomiczny, a nie naciski zewnętrzne.
1,567 2013-12-06 17:47:21
Nie trzeba być Casanovą, trzeba po prostu mieć jaja.
Jeśli boją się kobiet, to do psychologa, a nie do dziwki. No chyba, że nie zamierzają zmieniać tego stanu rzeczy i do końca życia chcą kochać się z kobietami, które kwadrans wcześniej miały ustach penisa innego faceta.
A gówno prawda. Trzeba coś sobą reprezentować na wielu płaszczyznach, szczere chęci i pewność siebie to tylko procent z tego.
1,568 2013-12-06 17:49:48
Często jest tak, że kobieta rozbiera się, rozkłada nogi, leży jak kłoda i myśli, że mężczyzna z tego powodu powinien skakać z radości. Nie wszystkim to wystarcza. Niektórzy chodzą do prostytutek po umiejętności i zaangażowanie, czyli np.: bierze do buzi i ciągnie tak, że prześcieradło się unosi wink, jest aktywna, stara się dogodzić itp. Jak dla mnie seks z prostytutką i normalną kobietą jest zupełnie innym doświadczeniem. Nie mówię, że lepszym czy gorszym, ale innym.
To idzie w obie strony. Wielu mężczyznom wydaje się, że wystarczy wyciągnąć swojego małego ze spodni i już kobieta będzie szaleć na jego punkcie, wielu nie chce się starać, wielu nie obchodzi przyjemność odczuwana przez kobietę. Takim jest łatwiej pójść na dziwki, bo się takiej zapłaci i będzie udawać wszystko (a w myślach mieć: "Boże, jaki on jest beznadziejny, niech wreszcie skończy"). Naprawdę nie wiem, czy jest się czym chwalić.
Każda kobieta może być boginią seksu, tylko trzeba tę boginię w niej często obudzić (szczególnie, gdy sama nie ma doświadczenia). Wielu mężczyzn woli pójść na łatwiznę, spuścić się w prezerwatywę w agencji i nazywać to dobrym seksem, a potem narzekać na brak prawdziwych kobiet.
1,569 2013-12-06 18:01:16
@AlphaWolf, zgadzam się z Tobą (prawie?) we wszystkim.
Z tym, że nie każdemu chce się w to bawić. Kiedyś porównałem seks z prostytutką do fast-food' a i cały czas się tego trzymam. Normalne jedzenie jest lepsze, zdrowsze i zazwyczaj tańsze co nie powoduje, że nikt nie je fast-food' ów. Czasem taka możliwość się przydaje, a negowanie tego nie ma sensu.
1,570 2013-12-06 18:13:10
marioosh666, tylko, że mówimy tutaj o dwóch różnych sferach życia rozpatrywanych w różnych kategoriach potrzeb, więc porównanie seksu z jedzeniem nie jest adekwatne. Zgadzam się jednak, że nie wszystkim chce się bawić w uwodzenie, dlatego idą na łatwiznę. Tacy mężczyźni zasługują na pogardę i politowanie. Problem tkwi jednak w tym, że często chcą być przez kobiety traktowani na równi z prawdziwymi mężczyznami i pragną wejść w związki i założyć rodziny. Jeśli już oczekujesz porównywania do jedzenia, do takich mężczyzn można porównać do produktów z najniższych półek - ani to dobre, ani zdrowe, ale jak już naprawdę nie możesz liczyć na nic lepszego to w akcie desperacji zjesz.
1,571 2013-12-06 21:05:00
Właśnie to miałem na myśli. @Brzydaskowi to nie przeszkadzało, a nawet był zadowolony. Trzeba mieć świadomość, że kobiety, które się tym zajmują nie zawsze robią to z wyboru, ale często z konieczności. Dlatego bezpieczniej wybrać prywatkę. Przynajmniej wiadomo, że to przymus ekonomiczny, a nie naciski zewnętrzne.
Gdyby te dziewczyny, były przykute łańcuchami do łóżka w tej całej agencji, to bym ci przyznał racje, no ale przecież nie są, przynajmniej nic takiego nie widziałem, i prywatnie i w agencji wygląda to praktycznie tak samo.
1,572 2013-12-06 21:23:24
marioosh666, tylko, że mówimy tutaj o dwóch różnych sferach życia rozpatrywanych w różnych kategoriach potrzeb, więc porównanie seksu z jedzeniem nie jest adekwatne.
Piramida Maslowa ich nie rozróżnia. ![]()
Zgadzam się jednak, że nie wszystkim chce się bawić w uwodzenie, dlatego idą na łatwiznę.
Rzecz w tym, że produkt finalny (a raczej usługa) się różni. Po uwodzeniu można mieć to co napisałem albo trzeba się nastawić na dużo czasu i energii, żeby było inaczej. Do tego dochodzą różne komplikacje np.: konieczność znoszenia fochów, dbania o potrzeby drugiej osoby, niechciana ciąża itp. itd. U prostytutki można zachować pełną anonimowość co też bywa ważne. Nadal uważam, że to są dwie równoważne opcje.
Tacy mężczyźni zasługują na pogardę i politowanie.
Nie ma żadnego powodu, żeby tak było.
Problem tkwi jednak w tym, że często chcą być przez kobiety traktowani na równi z prawdziwymi mężczyznami i pragną wejść w związki i założyć rodziny.
Wiesz... Niektórzy wchodzą w związku, zakładają rodziny, a prostytutki zaczynają traktować jako hobby. Także te wizyty nie wynikają z braku seksu.
Jeśli już oczekujesz porównywania do jedzenia, do takich mężczyzn można porównać do produktów z najniższych półek - ani to dobre, ani zdrowe, ale jak już naprawdę nie możesz liczyć na nic lepszego to w akcie desperacji zjesz.
Porównanie zupełnie nietrafione. Z tego, że ktoś chodzi do agencji towarzyskich wynika tylko tyle, że chodzi do agencji towarzyskich. Cała reszta to Twoja interpretacja. Czasem ktoś ma satysfakcjonujące życie, ale chce od czasu do czasu duetu, anala czy porządnego loda, a partnerka nie lubi, więc idzie do prostytutki, żeby się nie angażować emocjonalnie z normalną kobietą. Sytuacje są bardzo różne.
1,573 2013-12-06 21:32:30
Zdecydowanie wolę facetów, którzy pójdą po seks do prostytutki zamiast bajerować jakąś naiwną dziewczynę/kobietę wmawiając jej nie wiadomo jakie uczucia i obiecując dozgonną miłość byleby tylko uzyskać dostęp do jej łóżka.
Klient agencji jest przynajmniej szczery - idzie po seks tam, gdzie seks oferują.
1,574 2013-12-06 21:40:00
Takie miejsca z całą pewnością są potrzebne. ![]()
1,575 2013-12-06 21:41:15
Piramida Maslowa ich nie rozróżnia. smile
Piramida Maslova nie jest w tym względzie zbyt wiarygodna (i mówię to jako osoba, która przerabiała to zagadnienie wzdłuż i wszerz na studiach).
Na chłopski rozum:
- musisz jeść, żeby przeżyć. Bez jedzenia długo nie pociągniesz;
- nie musisz uprawiać seksu, by przeżyć. Są osoby, które przez całe życie żyją w celibacie (z różnych przyczyn, niekoniecznie religijnych).
Stąd prosty wniosek - mówimy o dwóch różnych kategoriach potrzeb. Porównywanie ich ze sobą wydaje się być zbędne, ponieważ istnieje znacząca różnica w przypisywaniu tym potrzebom okreslonej wartości.
Rzecz w tym, że produkt finalny (a raczej usługa) się różni. Po uwodzeniu można mieć to co napisałem albo trzeba się nastawić na dużo czasu i energii, żeby było inaczej. Do tego dochodzą różne komplikacje np.: konieczność znoszenia fochów, dbania o potrzeby drugiej osoby, niechciana ciąża itp. itd. U prostytutki można zachować pełną anonimowość co też bywa ważne. Nadal uważam, że to są dwie równoważne opcje.
Intencje mogą być równoważne, ale wizyty u prostytutki nie można traktować jako alternatywy dla związku, ponieważ nie są Ci one w stanie dać tego, co może dać Ci związek emocjonalny.
Nie ma żadnego powodu, żeby tak było.
Dla mnie jako kobiety jest to powód do pogardy. Gardzę ludźmi, którzy idą na łatwiznę i gardzę mężczyznami, którzy są tak nieudolni w kontaktach z kobietami, że muszą zaspokajać się u prostytutki.
Wiesz... Niektórzy wchodzą w związku, zakładają rodziny, a prostytutki zaczynają traktować jako hobby. Także te wizyty nie wynikają z braku seksu.
Jest to moim zdaniem jeszcze bardziej godne politowania. Pół biedy, kiedy mężczyzna jest sam, nie chce wchodzić w związek i chodzi na dziwki. Jednak sytuacja, o której mówisz, to czyste skurwysyństwo.
Z tego, że ktoś chodzi do agencji towarzyskich wynika tylko tyle, że chodzi do agencji towarzyskich. Cała reszta to Twoja interpretacja. Czasem ktoś ma satysfakcjonujące życie, ale chce od czasu do czasu duetu, anala czy porządnego loda, a partnerka nie lubi, więc idzie do prostytutki, żeby się nie angażować emocjonalnie z normalną kobietą.
A mi się zawsze wydawało, że jedną z podstawowych wartości w związku jest pozbycie się własnego egoizmu i umiejętność odmawiania sobie własnej przyjemności dla dobra drugiej osoby. W takich przypadkach zawsze mnie zastanawia, jak to możliwe, że tacy mężczyźni nie są w stanie dać niczego od siebie i łudzą się, że wcale nie wyrządzają swojej żonie krzywdy, dążąc do tego, by za wszelką cenę spuścić się w odbyt obcej kobiety.
1,576 2013-12-06 22:14:05 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2013-12-06 22:16:56)
Intencje mogą być równoważne, ale wizyty u prostytutki nie można traktować jako alternatywy dla związku, ponieważ nie są Ci one w stanie dać tego, co może dać Ci związek emocjonalny.
Napisałem dokładnie to samo kilka postów wyżej.
Jak dla mnie prostytutki to alternatywa dla wszystkiego poza stałym związkiem, czyli np.: dziewczyn z klubów, dyskotek, różnych układów itp. Rzecz w tym, że nie każdy chce się angażować w związek emocjonalny. Zazwyczaj to przejściowy stan np.: po rozstaniu. Wtedy korzystanie z komercyjnych rozwiązań ma sens.
dążąc do tego, by za wszelką cenę spuścić się w odbyt obcej kobiety.
Gratuluje ciętej riposty! Niczym Cejrowski do Frytki.
Pozostaje zacytować na Garsonierze. ![]()
EDIT
Fragment mojego postu z 2013-11-28 21:47:57 :
Dla jasności - nie traktuję agencji towarzyskiej jako alternatywy dla stałego związku, ale bardziej dla dziewczyn z klubów i dyskotek czy w ogóle dziewczyn wyciągniętych w jednym celu lub zdrady. Z prostytutką jest bezpieczniej, szybciej, prościej, można sobie wybrać to co się lubi (jak z katalogu) i jeszcze usługi są na wyższym poziomie, czyli zabawa jak na filmach, a do tego na naszych zasadach.
1,577 2013-12-06 23:42:52
marioosh666 napisał/a:Inna sprawa, że dziewczyna może być do tego zmuszana szczególnie jeżeli nie jest Polką np.: zabrali jej paszport, a przy prywatkach raczej nie ma żadnych nacisków z zewnątrz.
Coś takiego w Polsce istnieje? w sumie mi takie coś by nawet pasowało, kiedyś była tu taka ładna Ukrainka, teraz już jej niema, wróciła na Ukraine, wyszła za mąż, nawet dziecko już ma, jak by jej tak zabrali paszport i zaczeli zmuszać do prostytucji, to może i do tej pory by tu była
Szczerze? Jesteś ch*jem, z czystym sumieniem przyjmę bana
1,578 2013-12-07 00:22:05
Brzydasek napisał/a:marioosh666 napisał/a:Inna sprawa, że dziewczyna może być do tego zmuszana szczególnie jeżeli nie jest Polką np.: zabrali jej paszport, a przy prywatkach raczej nie ma żadnych nacisków z zewnątrz.
Coś takiego w Polsce istnieje? w sumie mi takie coś by nawet pasowało, kiedyś była tu taka ładna Ukrainka, teraz już jej niema, wróciła na Ukraine, wyszła za mąż, nawet dziecko już ma, jak by jej tak zabrali paszport i zaczeli zmuszać do prostytucji, to może i do tej pory by tu była
Szczerze? Jesteś ch*jem, z czystym sumieniem przyjmę bana
Mnie się wydaje że to był sarkazm.Nie wierze że istnieją tacy ludzie,którzy cieszą się tragicznych sytuacji takich kobiet.
Jeżeli to nie ironia popieram zdanie Nirvanki.
1,579 2013-12-07 01:15:27
Chyba niepotrzebnie dałem, tam ten uśmiech na końcu, chodziło mi o to, że jej już tu nie ma, zresztą w tej agencji są jeszcze jej 2 koleżanki, w razie czego na pewno by jej pomogły.
1,580 2013-12-07 19:04:42
Zdecydowanie wolę facetów, którzy pójdą po seks do prostytutki zamiast bajerować jakąś naiwną dziewczynę/kobietę wmawiając jej nie wiadomo jakie uczucia i obiecując dozgonną miłość byleby tylko uzyskać dostęp do jej łóżka.
Klient agencji jest przynajmniej szczery - idzie po seks tam, gdzie seks oferują.
I taki tok myślenia mi się podoba i mną kieruje.
1,581 2013-12-07 19:19:09 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-07 19:34:08)
Dla mnie jako kobiety jest to powód do pogardy. Gardzę ludźmi, którzy idą na łatwiznę i gardzę mężczyznami, którzy są tak nieudolni w kontaktach z kobietami, że muszą zaspokajać się u prostytutki.
Czego byś od tych facetów oczekiwała? Jakie zachowania są prawidłowe gdy facet ma ochotę na seks?
Wypowiedzmy się bowiem pełnym zdaniem np :faceci zamiast do agencji powinni proponować seks dziewczynom na dyskotekach. W razie potrzeby powinni im nawet wciskać kłamstwa o tym, że chcą związku i coś poczuli, byle tylko przelecieć dziewczynę i nie musieć iść do agencji. Czy tak? Czy coś pomijam w rozumowaniu?
Co rozumiesz przez "odpowiednie kontakty z kobietami" ? Czy bezposrednie propozycje seksualne dla nowo poznanych kobiet także?
Podsumowując: Rozumiem, że w pełni akceptujesz wyrywanie dziewczyn na sam seks, niezaleznie od tego co będą one przeżywać następnego ranka gdy facet znika przed śniadaniem? To dla Ciebie bohaterska postawa faceta, bo sam wyrwał dziewczynę ?
Swoją drogą czesto intryguje mnie pojecie "odpowiednie kontakty z kobietami". Problem w tym, że Ci co obchodzą sie odpowiednio, może nawet zbyt grzecznie, traktowani są jak przyjaciele i seksu nie dostaja. Kawe, Kino, spacery, wizyty w galeriach, dlugie rozmowy -owszem. Ale seksu nie dostaja. Natomiast gdy szybciej chca seksu i tak próbuja podejsc to sa wyzywaniu od chamow i dostaja etykiete (lub kopa w twarz), ze mysla o jednym. No, chyba, ze sa super przystojni, ale wtedy nawet nie musza sie starac.
Może po prostu z kobieta nie da sie na tyle "udolnie" miec kontaktow by miec seks? Ja przynajmniej nie znalazlem i jako jedyna alternatywe dostrzeglem agencje. Kobiety lubią ze mna co najwyzej rozmawiac. Przecież nie bede ich gwalcil mowiac "znamy sie na tyle dlugo, ze powinnas sie zgodzic na seks".
Czy rozróżniasz w ogóle sytuacje facetow którzy nawet nie próbuja nikogo poderwac od takich, co próbowali całymi latami i nikogo nie udało im sie nawet złapać za ręke na spacerze bo nie sa dostatecznie przystojni? Czy też gardzisz nimi tak samo ?
A mi się zawsze wydawało, że jedną z podstawowych wartości w związku jest pozbycie się własnego egoizmu i umiejętność odmawiania sobie własnej przyjemności dla dobra drugiej osoby. W takich przypadkach zawsze mnie zastanawia, jak to możliwe, że tacy mężczyźni nie są w stanie dać niczego od siebie i łudzą się, że wcale nie wyrządzają swojej żonie krzywdy, dążąc do tego, by za wszelką cenę spuścić się w odbyt obcej kobiety.
A co z singami którzy mają udane życie ale po prostu nie mają dziewczyny ? Co powinni zrobić ? Jesli po prostu żadnej się nie podobają ?
Co jeśli dziewczyna tygodniami i miesiącami nie ma ochoty na seks? Po prostu przestało ją to interesować? Rozumiem, że skoro wg Twojej hierarchii potrzeba seksu nie jest tak ważna jak jedzenie to już można ją opanowąć i po prostu - by nie być egoistą - wytrzymac i czekać?
Słowem, jak masz bracie dziewczynę to już nie masz prawa czuc innych potrzeb seskualnych niz jej mozliwosci, bo to egoizm. Także dlatego wole agencje, skalkulowalem ryzyko i nie spodziewam sie, by jakas dziewczyna mogla regularnie dac mi seks. Cóż, ja akurat nie mam powodzenia, poza agencja udaje mi sie jakąklowiek zachęcic raz na kilka lat. Mam do tego przywyknąć? Kobiety zawsze znajduja jakies wymówki no i są dla nich tysiące ciekawszych rzeczy od seksu. Jakikolwiek seks jest lepszy od jego braku, zwlaszcza, ze nawet w agencji nie traktuje sie dziewczyny jak szmaty. Zdarza sie, ze chodzi sie np. na sam masaż itd.
1,582 2013-12-07 19:20:35 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2013-12-07 19:42:12)
Na ulicach jest tyle kobiet chętnych na seks, że naprawdę nie widzę powodu, dla którego mężczyźni mieliby chodzić do agencji towarzyskich. Trąci mi to totalną nieumiejętnością obchodzenia się z kobietami.
Że jak ?? Poproszę o informację gdzie, z dokładnością do nazwy tej ulicy. Szerzysz mity.
Może umówimy się na zrobienie testu: podejdę do 100 kobiet i zapytam czy mają ochotę na seks ze mną, ok ?
Pytanie też czy o takiej samej gotowości na seks piszemy. Może Ty pisząc ile to na ulicach jest kobiet chętnych na seks miałaś na myśli ten warunkowany Miłością np. od pierwszego wejrzenia? Czyli seks jako oddanie się Miłości? W to jestem w stanie uwierzyc, wierze, ze wiele kobiet na ulicy marzy o spotkaniu Miłości Życia której w łózku się oddadzą, najlepiej po ślubie.
Ale ja pisze o czystym seksie, do którego wystarczya chocby najmniejsze emocje, po prostu o seksie jako potrzebie samej w sobie. Podtrzymujesz opinie, ze na ulicy jest pelno kobiet chetnych na taki wlasnie seks, niezalezny od innych potrzeb? Kobiet, ktore po uslyszeniu propozycji seksualnej nie beda sie zastanawiac, czy on aby na pewno mnie kocha i jakim bedzie ojcem moich dzieci?
1,583 2013-12-07 19:26:43 Ostatnio edytowany przez AlphaWolf (2013-12-07 19:42:35)
Napisałem dokładnie to samo kilka postów wyżej. smile Jak dla mnie prostytutki to alternatywa dla wszystkiego poza stałym związkiem, czyli np.: dziewczyn z klubów, dyskotek, różnych układów itp. Rzecz w tym, że nie każdy chce się angażować w związek emocjonalny. Zazwyczaj to przejściowy stan np.: po rozstaniu. Wtedy korzystanie z komercyjnych rozwiązań ma sens.
Nie można stawiać na równi tych dwóch sytuacji. W pierwszym przypadku musisz się wysilić, by wyrwać dziewczynę na jedną noc, pobyć z nią choćby tę godzinę czy dwie, zamienić kilka słów, zaimponować jej i zaciekawić ją na tyle, by chciała się z Tobą przespać. W drugim przypadku wystarczy, że otworzysz portfel i dziewczyna prześpi się z Tobą, nawet, jeśli jedyną rzeczą, którą sądzi na Twój temat, jest: "Boże, jaki on jest żałosny" (a wiele prostytutek taką ma opinię na temat swoich klientów).
Czego byś od tych facetów oczekiwała? Jakie zachowania są prawidłowe gdy facet ma ochotę na seks?
Wypowiedzmy się bowiem pełnym zdaniem np :faceci zamiast do agencji powinni proponować seks dziewczynom na dyskotekach. W razie potrzeby powinni im nawet wciskać kłamstwa o tym, że chcą związku i coś poczuli, byle tylko przelecieć dziewczynę i nie musieć iść do agencji. Czy tak? Czy coś pomijam w rozumowaniu?
Co rozumiesz przez "odpowiednie kontakty z kobietami" ? Czy bezposrednie propozycje seksualne dla nowo poznanych kobiet także?
Podsumowując: Rozumiem, że w pełni akceptujesz wyrywanie dziewczyn na sam seks, niezaleznie od tego co będą one przeżywać następnego ranka gdy facet znika przed śniadaniem? To dla Ciebie bohaterska postawa faceta, bo sam wyrwał dziewczynę ?
Czytaj ze zrozumieniem. Pisząc o kobietach chętnych na seks miałam na myśli te gotowe na uprawianie seksu bez zobowiązań, a więc nie oczekujące od mężczyzny bliskiego emocjonalnego związku. I takich kobiet naprawdę jest pełno.
Co natomiast powinien zrobić mężczyzna pragnący znaleźć kochankę na niezobowiązujące spotkania? Umiejętnie kierować rozmową (bez poruszania tematu seksu), by mieć szansę zaintrygować, zafascynować kobietę swoją osobą, inteligencją, obyciem, elokwencją. Przydaje się również umiejętne używanie komunikacji niewerbalnej (gesty, spojrzenie) i modulacja głosu (kobiety są słuchowcami i wiadomo to nie od dzisiaj). Mam wśród przyjaciół mężczyznę, któremu chyba żadna kobieta nie byłaby w stanie się oprzeć, jest absolutnym mistrzem uwodzenia. I naprawdę szkoda, że taki facet zdarza się może raz na milion.
A co z singami którzy mają udane życie ale po prostu nie mają dziewczyny ? Co powinni zrobić ? Jesli po prostu żadnej się nie podobają ?
Nie znam faceta, który nie podobałby się ŻADNEJ kobiecie. Znam za to mnóstwo takich, którzy nie podobają się ślicznotkom. A to znacząca różnica.
Co jeśli dziewczyna tygodniami i miesiącami nie ma ochoty na seks? Po prostu przestało ją to interesować? Rozumiem, że skoro wg Twojej hierarchii potrzeba seksu nie jest tak ważna jak jedzenie to już można ją opanowąć i po prostu - by nie być egoistą - wytrzymac i czekać?
W takim przypadku należy udać się z kobietą do lekarza, a nie biegać z wywalonym pisiorem za dziwkami. Poza tym taka sytuacja wcale nie ma miejsca rzadko. Zdarza się, że kobieta będąca w zagrożonej ciąży nie może uprawiać seksu. I co, mężczyzna ma wtedy iść na dziwki, bo żona była wredna i zła, i mu nie dała?
Kobiety zawsze znajduja jakies wymówki no i są dla nich tysiące ciekawszych rzeczy od seksu.
Tylko jeśli seks proponuje mężczyzna, który nie potrafi ich zadowolić
.
1,584 2013-12-07 21:37:02
Co natomiast powinien zrobić mężczyzna pragnący znaleźć kochankę na niezobowiązujące spotkania[...]
Właśnie wykazałaś, że kompletnie nie rozumiesz po co się chodzi do prostytutki, a więc zapewne nie rozumiesz też sporej części męskiej natury. Do prostytutki chodzi się właśnie po to żeby nie musieć odstawiać tej całej szopki z zaciekawianiem, zdobywaniem itd. kobiety. Co najmniej zmarnowany wieczór, prawdopodobnie kasa zmarnowana porównywalnie do prostytutki, bo może trzeba drinków parę postawić. A tu fajny mecz w telewizji... Wizyta w agencji załatwia sprawę szybko, bez tej całej głupiej otoczki i na mecz się zdąży i czteropak jeszcze po drodze nabędzie...
1,585 2013-12-07 22:04:31
Natomiast gdy szybciej chca seksu i tak próbuja podejsc to sa wyzywaniu od chamow i dostaja etykiete (lub kopa w twarz), ze mysla o jednym.
Najwyraźniej mają niezdrowe podejście do seksu i kobiety to wyczuwają. Mam na myśli np.: traktowanie seksu jako czegoś nieczystego. Z tym można sobie poradzić. ![]()
Nie można stawiać na równi tych dwóch sytuacji. W pierwszym przypadku musisz się wysilić, by wyrwać dziewczynę na jedną noc, pobyć z nią choćby tę godzinę czy dwie, zamienić kilka słów, zaimponować jej i zaciekawić ją na tyle, by chciała się z Tobą przespać. W drugim przypadku wystarczy, że otworzysz portfel i dziewczyna prześpi się z Tobą, nawet, jeśli jedyną rzeczą, którą sądzi na Twój temat, jest: "Boże, jaki on jest żałosny" (a wiele prostytutek taką ma opinię na temat swoich klientów).
Nie napisałem, że te sytuacje można stawiać na równi, bo to zależy od kryteriów. W moim przekonaniu są one alternatywnymi opcjami dla faceta, który nie jest w stałym związku, a potrzebuje seksu. Co do reszty wypowiedzi to się zgadzam z jedną uwagą - nie każdemu się chce i nie każdy ma potrzebę udowadniać coś sobie, a tym bardziej innym. Niektórzy uwodzili i wiedzą, że dadzą radę, ale chcą określonych doświadczeń bez polowania. Uwierz, że seks z prostytutką różni się od seksu z przypadkową dziewczyną - Nie można stawiać na równi tych dwóch sytuacji.
Przy wyrywaniu normalnej dziewczyny dochodzi tak prozaiczna kwestia jak miejsce - dziewczyna raczej liczy, że facet to załatwi. Jak się wszystko zsumuje to wychodzi dużo drożej i trzeba się nalatać.
1,586 2013-12-07 22:27:24
Nie można stawiać na równi tych dwóch sytuacji. W pierwszym przypadku musisz się wysilić, by wyrwać dziewczynę na jedną noc, pobyć z nią choćby tę godzinę czy dwie, zamienić kilka słów, zaimponować jej i zaciekawić ją na tyle, by chciała się z Tobą przespać. W drugim przypadku wystarczy, że otworzysz portfel i dziewczyna prześpi się z Tobą, nawet, jeśli jedyną rzeczą, którą sądzi na Twój temat, jest: "Boże, jaki on jest żałosny" (a wiele prostytutek taką ma opinię na temat swoich klientów).
Skąd wiesz co prostytutki myślą o swoich klientach?
1,587 2013-12-08 11:36:37
Ja akurat weszłam na osławioną garsonierę, żeby zapoznać się z tematem - wychodzi na to, że idealny klient to taki, który płaci dużo, a seksu nie chce wcale. Najgorsi są młodzi, niewyżyci, którzy chcą jak najwięcej, i oczywiście najlepiej za darmo (bo przecież on taki młody i piękny
), a przy okazji usilnie chcą zrobić "dobrze" dziewczynie. Z tego co widziałam, niektóre dziewczyny w ogłoszeniach wpisują, że szukają tylko klientów np. powyżej trzydziestki.
1,588 2013-12-08 12:16:49
@busiu, poznałaś całą prawdę.
Od strony klienta wygląda to zupełnie inaczej... Przychodzi do kobiety, która jest na niego napalona, zawsze chętna i żyje tylko po to, żeby robić takim jak on dobrze. Można wyjść stamtąd naprawdę zadowolonym i zaspokojonym, ale jak ktoś się wkręca i po wyjściu nie widzi całej sztuczności tej sytuacji i ściemy to następnym razem powinien się udać na wizytę do psychoterapeuty. A niektórzy chcą się z prostytutkami na kawki na mieście umawiać itp. ![]()
1,589 2013-12-08 13:03:14
@busiu, poznałaś całą prawdę.
Od strony klienta wygląda to zupełnie inaczej... Przychodzi do kobiety, która jest na niego napalona, zawsze chętna i żyje tylko po to, żeby robić takim jak on dobrze. Można wyjść stamtąd naprawdę zadowolonym i zaspokojonym, ale jak ktoś się wkręca i po wyjściu nie widzi całej sztuczności tej sytuacji i ściemy to następnym razem powinien się udać na wizytę do psychoterapeuty. A niektórzy chcą się z prostytutkami na kawki na mieście umawiać itp.
Po co te wszystkie prostytutki miały by to udawać?
1,590 2013-12-08 13:22:16
Po co te wszystkie prostytutki miały by to udawać?
A w jakiej innej pracy zarobią 200 PLN za godzinę? Dla jednych to fanaberia, bo chcą żyć w luksusie, a inne z dnia na dzień zostają same z trójką dzieci i długami po mężu, więc muszą szybko zarobić kasę. Jak będą dobrze udawać to klient będzie wracał co po pierwsze jest stałą i pewną kasą, a po drugie bezpieczeństwem, bo wiedzą czego się po nim spodziewać.
1,591 2013-12-08 14:26:50
Ops, chyba Brzydasek myślał, że wszystkie prostytutki uprawiają seks za pieniądze bo są niewyżytymi nimfomankami, a pieniądze to tylko taki bonus
Łączenie przyjemnego z pożytecznym ![]()
"Polecam tematy w którym Divy opisują podejście do klientów. Nie raz zdarza się że mówią że jesteś tym pierwszym klientem, że jesteś świetny i doprowadziłeś je do orgazmu, po czym wychodzisz, odpalamy telewizję i oglądamy swój ulubiony serial/zaczynamy przeglądać garso i po pięciu minutach już o was nie pamiętamy.
Liczy się nasze podejście. Jak powiemy że jesteś dzisiaj dwudziesty a w seksie jesteś na końcu naszej listy to chyba już nie przyjdziesz, prawda?"
1,592 2013-12-08 14:41:48
Ops, chyba Brzydasek myślał, że wszystkie prostytutki uprawiają seks za pieniądze bo są niewyżytymi nimfomankami, a pieniądze to tylko taki bonus
Łączenie przyjemnego z pożytecznym
Pewnie takie też są, ale to promil całości np.: dziewczyna jako nastolatka chodziła na imprezy, waliła się tam z każdym za darmo i po pijaku, a teraz jest dorosła, więc musi na siebie zarobić i chce dużo łatwej kasy na wszystko co planeta ma do zaoferowania, żeby się dobrze bawić i sobie taką pracę znajduje.
@Brzydasku, Twoje Ukrainki do opisanej kategorii nie należą...
1,593 2013-12-08 15:10:22
Ja to widze zupełnie inaczej, odnośnie tych Ukrainek, zdarzyło sie już kilka razy, że wchodze z nią do pokoju, no i na samym początku mówi mi, że to bedzie już ostatni raz, za kilka dni jedzie spowrotem do Ukrainy, i już tu do Polski nigdy nie wróci, jeżeli za każdym poprzednim razem cały czas coś tam udawała, no to przecież teraz jest jej wszystko jedno?? no bo na co miałaby niby dalej udawać? też jak jestem w agencji to zawsze biore tą z którą jeszcze nigdy nie brałem :D to jak chodze tam raz na miesiąc, a tam jest kilka prostytutek, to wychodzi z tą samą raz na 3 miesiące jak alfons bierze przykładowo połowe to jej 90zł dadzą hehehe, prywatnie jak jakie dziewczyny mają stałych klientów, takiego gościa co bywa raz na tydzień, to pewnie coś tam udają, no ale to nie w tej mojej agencji, tam wszystko wydaje sie fajne, naturalne, wszystko jest ok :cool:
Ops, chyba Brzydasek myślał, że wszystkie prostytutki uprawiają seks za pieniądze bo są niewyżytymi nimfomankami, a pieniądze to tylko taki bonus :) Łączenie przyjemnego z pożytecznym :lol:?"
Ja wiem że one to robią dla pieniędzy, no przecież jak że by inacze :) spotkałem sie tylko z jedną prostytutką co lubi uprawiać seks ze swoimi klientami, jak jest prostytutką to ma z tego wszystkiego chociaż jakieś pieniądze.
"Polecam tematy w którym Divy opisują podejście do klientów. Nie raz zdarza się że mówią że jesteś tym pierwszym klientem, że jesteś świetny i doprowadziłeś je do orgazmu, po czym wychodzisz, odpalamy telewizję i oglądamy swój ulubiony serial/zaczynamy przeglądać garso i po pięciu minutach już o was nie pamiętamy.?"
Tutaj strasznie uogólniasz, to że część tak robi nie znaczy, że wszystkie tak robią, apropo tych orgazmów to jedna miała, druga go nie miała, jedna sie do mnie uśmiechała, inna troche mniej.
Liczy się nasze podejście. Jak powiemy że jesteś dzisiaj dwudziesty a w seksie jesteś na końcu naszej listy to chyba już nie przyjdziesz, prawda?"
Z tego co mówisz wynikałoby że ja tam chodze, ażeby te prostytutki zaspokajać seksualnie, no a przecież tak nie jest, ja tam chodze żeby uprawiać seks, co mnie interesuje jakie one mają z tego wszystkiego wrażenia, chociaż jak już wcześniej mówiłem lubie jak ja sie do nich uśmiecham i jak one sie do mnie uśmiechają to fajne jest :D
1,594 2013-12-08 19:35:35
Uwierz, że seks z prostytutką różni się od seksu z przypadkową dziewczyną - Nie można stawiać na równi tych dwóch sytuacji. wink Przy wyrywaniu normalnej dziewczyny dochodzi tak prozaiczna kwestia jak miejsce - dziewczyna raczej liczy, że facet to załatwi. Jak się wszystko zsumuje to wychodzi dużo drożej i trzeba się nalatać.
Tylko, że ja właśnie ciągle wskazuję te właśnie różnice. Powiem więcej - to one właśnie decydują o wartości mężczyzny. Ja brzydziłabym się być z mężczyzną, który chodził na dziwki. Byłoby mi zwyczajnie wstyd.
brzydasek, moim zdaniem busiu już wszystko w tym temacie wyjaśniła. I szczerze powiedziawszy nadal dziwi mnie, że są męźczyźni, którzy z uśmiechem na ustach idą uprawiać seks z kobietą, chociaż doskonale wiedzą, że ta kobieta ich nie szanuje, udaje, kłamie. Jeszcze śmieszniej, jak taki facet myśli sobie: "Zaspokoiłem prostytutkę. Ale ze mnie ogier!".
1,595 2013-12-08 19:52:15
Tylko, że ja właśnie ciągle wskazuję te właśnie różnice. Powiem więcej - to one właśnie decydują o wartości mężczyzny.
Trochę wykrzywione podejście do sprawy. ![]()
Ja brzydziłabym się być z mężczyzną, który chodził na dziwki. Byłoby mi zwyczajnie wstyd.
Dulszczyzna! Tak samo jak u mojej koleżanki, która patrzyła z góry na rozwodników, bo to odgrzewane kotlety, a sama była w związku i mieszkała z chłopakiem przez 6 lat. Żyli jak mąż i żona tylko papierka nie mieli. ![]()
I szczerze powiedziawszy nadal dziwi mnie, że są męźczyźni, którzy z uśmiechem na ustach idą uprawiać seks z kobietą, chociaż doskonale wiedzą, że ta kobieta ich nie szanuje, udaje, kłamie.
Inni idą do kina i przeżywają film jakby to się działo naprawdę. Różne są zboczenia. Jak ktoś ma do tego zdrowe podejście to niech chodzi z uśmiechem na ustach.
Jeszcze śmieszniej, jak taki facet myśli sobie: "Zaspokoiłem prostytutkę. Ale ze mnie ogier!".
Zaspokoić prostytutkę można, ale trzeba przyjść jako ostatni, bo jej się wtedy lepiej śpi i pozwoli sobie na orgazm. ![]()
1,596 2013-12-08 19:59:30
Trochę wykrzywione podejście do sprawy. sad
Niby dlaczego? Każdy ma prawo posiadać własne kryteria. A ja naprawdę wiele potrafię zrozumieć i zaakceptować, ale nie chodzenia na dziwki.
Zaspokoić prostytutkę można, ale trzeba przyjść jako ostatni, bo jej się wtedy lepiej śpi i pozwoli sobie na orgazm. wink
Chyba jak jej się ofiaruje dobry wibrator
. Kobiety mogą również udawać orgazm. Nie wierz, jeśli prostytutka mówi Ci, że jej z Tobą dobrze, bo mówi to każdemu, niezależnie od jego umiejętności łóżkowych
.
1,597 2013-12-08 20:22:43
I szczerze powiedziawszy nadal dziwi mnie, że są męźczyźni, którzy z uśmiechem na ustach idą uprawiać seks z kobietą, chociaż doskonale wiedzą, że ta kobieta ich nie szanuje, udaje, kłamie. Jeszcze śmieszniej, jak taki facet myśli sobie: "Zaspokoiłem prostytutkę. Ale ze mnie ogier!".
I nadal nic nie rozumiesz. Oni płacą prostytutce żeby uprawiała z nimi seks, jak trzeba głośno jęczała i mówiła co kto chce usłyszeć. Płacisz-wymagasz, zdrowy układ. W kwestii poruszanego przez Ciebie obrzydzenia, to nie rozumiem jakie znaczenie ma to czy kobieta z którą uprawia się seks miała innego faceta w sobie pół godziny temu czy pół roku jak np. w "normalnym" związku z kobietą z odzysku czy coś w ten deseń. Jak się idzie do prostytutki, to przynajmniej jest to oczywiste, a w związku z nowo poznaną kobietą, to nigdy nie wiadomo z iloma faceta wcześniej spała.
1,598 2013-12-08 20:42:55
brzydasek, moim zdaniem busiu już wszystko w tym temacie wyjaśniła.
Busiu to ekspert od prostytucji?
1,599 2013-12-08 20:46:00
Nie, po prostu napisała prawdę. Prostytutka ZAWSZE powie Ci, że lubi seks, że uprawia go dla przyjemności, że jej z Tobą dobrze i jesteś dobry w łóżku. ZAWSZE. Bo jej za to płacisz. Gdybyś jej nie płacił i nie byłaby prostytutką, nie miałbyś u niej najprawdopodobniej szans.
1,600 2013-12-08 21:03:52
Kobiety mogą również udawać orgazm. Nie wierz, jeśli prostytutka mówi Ci, że jej z Tobą dobrze, bo mówi to każdemu, niezależnie od jego umiejętności łóżkowych
.
A Ty nie wierz, że facet naprawdę nie widzi różnicy między udawanym, a prawdziwym orgazmem. Zazwyczaj jest zadowolony z efektów specjalnych i to mu wystarczy. Udawane czy prawdziwe - nie ma znaczenia...
P. S. Jak nie wierzysz to wyłącz facetowi głos w pornolu i popatrz na reakcję... ![]()
1,601 2013-12-08 21:13:48
A Ty nie wierz, że facet naprawdę nie widzi różnicy między udawanym, a prawdziwym orgazmem. Zazwyczaj jest zadowolony z efektów specjalnych i to mu wystarczy. Udawane czy prawdziwe - nie ma znaczenia...
I ja mam szanować takiego faceta i chcieć się z nim przespać (gdybym takiego poznała), wiedząc, że dla możliwości spuszczenia się w kobietę jest w stanie zaakceptować udawany orgazm? Nigdy w życiu
.
Jak nie wierzysz to wyłącz facetowi głos w pornolu i popatrz na reakcję... wink
Mój facet nie ogląda pornoli
.
1,602 2013-12-08 21:24:53
Alpha, wszyscy już wiemy doskonale że bardzo nie lubisz mówiąc delikatnie facetów korzystających z usług prostytutek ( jakichkolwiek i z jakichkolwiek pobudek ). Pisanie tego samego enty raz jest po prostu nużące.
Tak samo jak rzucanie kolejnymi truizmami że one to robią dla kasy, że zdarza im się udawać, że robią to co klient chce i jak chce. No po prostu damski cpt Obvious.
1,603 2013-12-08 21:29:26
prywatnie jak jakie dziewczyny mają stałych klientów, takiego gościa co bywa raz na tydzień, to pewnie coś tam udają, no ale to nie w tej mojej agencji, tam wszystko wydaje sie fajne, naturalne, wszystko jest ok
spotkałem sie tylko z jedną prostytutką co lubi uprawiać seks ze swoimi klientami, jak jest prostytutką to ma z tego wszystkiego chociaż jakieś pieniądze
Tutaj strasznie uogólniasz, to że część tak robi nie znaczy, że wszystkie tak robią, apropo tych orgazmów to jedna miała, druga go nie miała, jedna sie do mnie uśmiechała, inna troche mniej.
Uno - słowo klucz -"wydaje się". Serio, gdyby dziewczyny patrzyły z oczywistą niechęcią jak je wybierasz, leżały jak kłoda podczas spotkania, marudziły przy zmianie pozycji, mówiłyby Ci, że za darmo nawet by na Ciebie nie spojrzały, a przy finale wzdychały "w końcu!" - wróciłbyś do takiej agencji/dziewczny? Oczywiście, że nie. Nie płacisz tylko za uprawianie seksu, ale też za mile spędzony czas. Klient, który wychodzi od dziewczyny zadowolony, z myślami typu "chyba jej się spodobałem", "nie udawała orgazmu", "ona naprawdę lubi seks ze mną" to większa szansa, że wróci, albo będzie hojniejszy przy następnym spotkaniu.
Natomiast są bardzo godne polecenia tematy na garsonierze typu "atrakcyjny klient", "młodzi klienci" albo "klient altruista" (ten szczególnie mnie bawi), i tam mamy tylko jeden wniosek:
"Atrakcyjny klient to taki, który wykłada bez gadania opłatę za godzinne spotkanie, dorzuca bez pytania drugie tyle.
Prosi by mu zrobić samego loda, żeby po 15 minutach wyjść z lokalu.
P.S. Miło by było, gdyby jeszcze zostawił napiwek ale nie wymagajmy zbyt wiele."
I moim zdaniem to nie jest tak, że "część" prostytutek tak uważa. Sądzę, że to jest zdecydowana większość. Bo ja rozumiem, że można odczuwać przyjemność i niepowtarzalną ekscytację, kiedy uprawiasz seks z nieznajomym, który jest atrakcyjny i sama go sobie wybierasz. Ale nie do końca wierzę w bajki typu, że zdecydowana większość klientów jest fenomenalna, tylko leniwa. I kiedy przychodzi do Ciebie koleś średni/przygłupawy/odpychający/śmierdzący, albo co gorsza, biedny, ale alfons Cię ciśnie, albo brakuje Ci na spłatę długów - no to nie uwierzę, że można z tego czerpać przyjemność.
I to, jeszcze to:
"młodzi panowie są
niedyskretni,zwykle nie kulturalni,kogucą,
nie umieją się bzykać,rzuca się to na mnie jakbym była workiem z ziemniakami
chce usilnie przećwiczyć wszystkie pozycje i akcje,które widział w ostatnim pornosie..
ponadto nałogowo trzepią ptaszysko czego skutkiem jest brak reakcji ptaszyska na francuskie rozmowy.
targują się..bo on biedny student,bo on młody i przystojny i w zasadzie to ja powinnam mu zapłacić..."
1,604 2013-12-08 21:33:11
busiu, napisałam do Ciebie maila w związku z Garsonerą. Odpisz, jeśli możesz. Z góry dziękuję ![]()
1,605 2013-12-08 21:33:27
I ja mam szanować takiego faceta i chcieć się z nim przespać (gdybym takiego poznała), wiedząc, że dla możliwości spuszczenia się w kobietę jest w stanie zaakceptować udawany orgazm? Nigdy w życiu
.
On nie będzie miał tego wypisanego na czole.
Dla mnie nie ma najmniejszego problemu w rozpoznaniu czy orgazm jest udawany czy prawdziwy. Oddechu, napięcia w mięśniach czy spójnych reakcji nie da się zasymulować, a te jęki i zwijanie się nawet jeżeli sztuczne to są miłe. ![]()
Mój facet nie ogląda pornoli
.
Nie mówię, że swojemu...
1,606 2013-12-08 21:35:17
Dla mnie nie ma najmniejszego problemu w rozpoznaniu czy orgazm jest udawany czy prawdziwy. Oddechu, napięcia w mięśniach czy spójnych reakcji nie da się zasymulować
Bitch please ![]()
Nie mówię, że swojemu...
Inni mnie nie obchodzą ![]()
1,607 2013-12-08 21:39:42
Ostatnio widziałem program w TV gdzie seksuolog tłumaczył jak odróżnić udawany orgazm od prawdziwego, więc nie sądzę, żeby ta wiedza była tajna.
1,608 2013-12-09 00:06:50
Uno - słowo klucz -"wydaje się". Serio, gdyby dziewczyny patrzyły z oczywistą niechęcią jak je wybierasz, leżały jak kłoda podczas spotkania, marudziły przy zmianie pozycji, mówiłyby Ci, że za darmo nawet by na Ciebie nie spojrzały, a przy finale wzdychały "w końcu!" - wróciłbyś do takiej agencji/dziewczny? Oczywiście, że nie. Nie płacisz tylko za uprawianie seksu, ale też za mile spędzony czas. Klient, który wychodzi od dziewczyny zadowolony, z myślami typu "chyba jej się spodobałem", "nie udawała orgazmu", "ona naprawdę lubi seks ze mną" to większa szansa, że wróci, albo będzie hojniejszy przy następnym spotkaniu.
To ci powiem, że akurat jest u mnie, taka jedna Ukrainka co tak leży i marudzi, i ciągle mnie pogania, do takiej dziewczyny to oczywiście że bym nie chciał wracać, no ale też jest tam inna Ukrainka, która robi mniej więcej to samo, tyle że w tym przypadku, ona miała już tylu klientów!!! nic na niej nie robi żadnego wrażenia, nie ma absolutnie żadnych orgazmów z jej strony, nie ma absolutnie nic, zaletą jest to że mnie nie pogania i siedze na niej ile tylko chce i robie z nią co tylko chce, i powiem ci że jakoś mi to zbytnio nie przeszkadza, dla mnie mile spędzony czas,to seks z prostytutką, te całe ograzmy to niezbyt istotny dodatek.
Nie, po prostu napisała prawdę. Prostytutka ZAWSZE powie Ci, że lubi seks, że uprawia go dla przyjemności, że jej z Tobą dobrze i jesteś dobry w łóżku. ZAWSZE.
Już kilka lat chodze do agencji towarzyskiej, i jeszcze żadna mi nic takiego nie powiedziała, jak sam sie o coś spytam, to coś tam odpowiedzą, nawet kiedyś sie o to pytałem, czy udaje orgazmy, to wtedy zaczeła sie śmiać i powiedziała że o takie coś klient musi sam zadbać i że ją to nic nie obchodzi.
Gdybyś jej nie płacił i nie byłaby prostytutką, nie miałbyś u niej najprawdopodobniej szans.
To chyba jest oczywiste, jak nie moge mieć za darmo to musze płacić.
1,609 2013-12-09 17:05:17
Niewiarygodne.
Kiedy już temat zaczyna wysychać, pojawia się ktoś taki jak AlphaWolf i z pieśnią na ustach próbuje ekskomunikować wszystkich facetów, którzy z róznych, często prozaicznych przyczyn, mają kaprys, aby pójść, zapłacić i po spełnieniu z uśmiechem wrócić do domu.
Tylko po co?
Każdy niech robi to co chce i przed samym sobą się spowiada.
1,610 2013-12-10 11:13:29
Kiedy już temat zaczyna wysychać, pojawia się ktoś taki jak AlphaWolf i z pieśnią na ustach próbuje ekskomunikować wszystkich facetów, którzy z róznych, często prozaicznych przyczyn, mają kaprys, aby pójść, zapłacić i po spełnieniu z uśmiechem wrócić do domu.
Tylko po co?
Nie byłoby tematu, gdyby ci mężczyźni nie przedstawiali przekłamanego obrazu rzeczywistości i nie obrażali kobiet, twierdząc np. że dziwki są dobre, bo są tanie, a normalnej kobiecie kwiatka trzeba kupić i powiedzieć komplement. Zastanawiam się, czy wszyscy ci panowie chcieliby, aby ich ewentualna przyszła żona była w przeszłości dziwką. Już sobie wyobrażam wspólny spacer po mieście i powtarzane co pięć minut: "O, ten facet to mój były klient!", "Nasz sąsiad z naprzeciwka często do mnie chodził", "Uprawiałam seks z synem sąsiadki", "Twój najlepszy kumpel całkiem nieźle mnie brał" itp.
1,611 2013-12-10 11:30:43
Nie byłoby tematu, gdyby ci mężczyźni nie przedstawiali przekłamanego obrazu rzeczywistości i nie obrażali kobiet, twierdząc np. że dziwki są dobre, bo są tanie, a normalnej kobiecie kwiatka trzeba kupić i powiedzieć komplement.
Bo jeśli do seksu trzeba kobiecie kupować kwiatka i prawić komplementy, a i tak szanse na seks w najlepszym razie są wtedy na poziomie 50 % (podziała lub nie podziała), to dla wielu facetów prostytutka jest racjonalnym wyborem. Nie trzeba ściemniać, że wcale nie o seks chodzi, daje się tego "kwiatka" w postaci banknotu i seks jest w 100 % zagwarantowany.
1,612 2013-12-10 12:32:20
Nie byłoby tematu, gdyby ci mężczyźni nie przedstawiali przekłamanego obrazu rzeczywistości i nie obrażali kobiet, twierdząc np. że dziwki są dobre, bo są tanie, a normalnej kobiecie kwiatka trzeba kupić i powiedzieć komplement.
Co jest w tym nieprawdziwego? Skuteczność bez kwiatka i komplementu wynosi 3% Obraz rzeczywistości jest prawdziwy, a Ty nie chcesz go przyjąć... Dzisiaj mamy wybór i bardzo dobrze. Jak ktoś nie chce fochów, manipulacji i robienia łaski to idzie do prostytutki albo jedzie z kraju ze zdrowym podejściem do seksu np.: Tajlandia, Kolumbia, Brazylia itp. ![]()
1,613 2013-12-10 12:42:48
Dzisiaj mamy wybór i bardzo dobrze. Jak ktoś nie chce fochów, manipulacji i robienia łaski
Przekłamywaniem obrazu rzeczywistości jest rzekoma "alternatywa", jaką proponujesz, twierdząc, że albo dziwka, albo fochy, manipulacja i robienie łaski. Tymczasem zapominasz o kobietach, które nie tylko są chętne na seks, mają fascynującą osobowość i intrygujący charakter, a przy tym nie stosują tak głupich "gierek". Tylko, że takiej nie zdobędziesz, dając 150 zł i mówiąc: "Daj mi się spuścić w twoją odbytnicę".
1,614 2013-12-10 12:49:46
Przekłamywaniem obrazu rzeczywistości jest rzekoma "alternatywa", jaką proponujesz, twierdząc, że albo dziwka, albo fochy, manipulacja i robienie łaski. Tymczasem zapominasz o kobietach, które nie tylko są chętne na seks, mają fascynującą osobowość i intrygujący charakter, a przy tym nie stosują tak głupich "gierek". Tylko, że takiej nie zdobędziesz, dając 150 zł i mówiąc: "Daj mi się spuścić w twoją odbytnicę".
Przecież tym wątkiem zajmowaliśmy się kilka postów wcześniej. Pisałem, że to nie jest alternatywa dla stałego związku, ale do wszystkiego innego. Jak ktoś znajdzie taką kobietę o której piszesz to raczej do prostytutek nie będzie chodził. Mam na myśli tych, którzy nie chcą lub nie mogą znaleźć.
W USA bardzo skutecznie walczą z prostytucją i w efekcie mają najwyższą przestępczość w całym zachodnim świecie i masakrę co parę tygodni. O to Ci chodzi? Napięcie wymaga się rozładowania. ![]()
1,615 2013-12-10 12:51:37
W USA bardzo skutecznie walczą z prostytucją i w efekcie mają najwyższą przestępczość w całym zachodnim świecie i masakrę co parę tygodni. O to Ci chodzi? Napięcie wymaga się rozładowania. wink
Jaja sobie robisz? Przecież jedno nie ma żadnego związku z drugim
. Poczytaj trochę na temat tego, co jest przyczyną wzrostu przestępczości w USA i nie ośmieszaj się więcej.
1,616 2013-12-10 12:57:53
Jaja sobie robisz? Przecież jedno nie ma żadnego związku z drugim
. Poczytaj trochę na temat tego, co jest przyczyną wzrostu przestępczości w USA i nie ośmieszaj się więcej.
Związek ma bardzo duży. Nie jest to oczywiście jedyna przyczyna. I nie chodzi o wzrost przestępczości, ale w ogóle o najwyższą przestępczość.
1,617 2013-12-10 12:59:37
Podaj link do badań naukowych na ten temat (nie do statystyki) z dokładnym opisem próby badawczej i metod, jakie zastosowano. Dobra będzie również informacja o sponsorze badań.
1,618 2013-12-10 13:31:35
Przekłamywaniem obrazu rzeczywistości jest rzekoma "alternatywa", jaką proponujesz, twierdząc, że albo dziwka, albo fochy, manipulacja i robienie łaski. Tymczasem zapominasz o kobietach, które nie tylko są chętne na seks, mają fascynującą osobowość i intrygujący charakter, a przy tym nie stosują tak głupich "gierek". Tylko, że takiej nie zdobędziesz, dając 150 zł i mówiąc: "Daj mi się spuścić w twoją odbytnicę".
To niech się te kobiety jakoś ogłaszają, że chętnie pójdą na seks bez zalotów, pieniędzy albo noszą jakiś charakterystyczny element garderoby, bo fascynującą osobowość i intrygujący charakter ciężko na ulicy rozpoznać. Proponujesz aby facet, któremu się chce seksu latał po ulicy i zaczepiał kobiety pytaniem: czy ma pani na tyle fascynującą osobowość i intrygujący charakter aby pójść ze mną teraz do hotelu na szybki numerek? Za którym razem taką znajdzie? Może za pierwszym, a może za dziesiątym zaliczając po drodze kilkukrotne spoliczkowanie albo przynajmniej usłyszy parę brzydkich komentarzy. A do prostytutki pójdzie wyluzowany, załatwi sprawę bezproblemowo, bez stresu, że usłyszy coś przykrego. I to piszę o tzw. singlach, a przecież tak samo robią stateczni mężowie, którzy mają dość wysłuchiwania, że dziś żonkę boli głowa, wczoraj brzuch, wcześniej miała zły humor, a jak już to o tej odbytnicy skoro do niej rzecz sprowadzasz, to zapomnij. W takiej zaś sytuacji wolą pójść do prostytutki niż szukać tych pań o osobowości i charakterze, bo prostytutka daje gwarancję, że nie zacznie za którymś razem głupich gadek, że dobrze jej z nim i po co mu taka żona. Nie trzeba się zastanawiać czy wyprosić ją kwadrans po seksie ewentualnie samemu po takim czasie opuścić jej towarzystwo jest stosowne czy wypada jeszcze chwilę pogadać. To jest właśnie główny walor prostytutek. Nie trzeba przy nich gadać, kombinować, bo wszystko jest z góry ustalone samą istotą prostytucji.
1,619 2013-12-10 13:43:43
Podaj link do badań naukowych na ten temat (nie do statystyki) z dokładnym opisem próby badawczej i metod, jakie zastosowano. Dobra będzie również informacja o sponsorze badań.
Ty i tak nic nie zrozumiesz... Nie mam ochoty się w to bawić.
Proponujesz aby facet, któremu się chce seksu latał po ulicy i zaczepiał kobiety pytaniem: czy ma pani na tyle fascynującą osobowość i intrygujący charakter aby pójść ze mną teraz do hotelu na szybki numerek? Za którym razem taką znajdzie? Może za pierwszym, a może za dziesiątym zaliczając po drodze kilkukrotne spoliczkowanie albo przynajmniej usłyszy parę brzydkich komentarzy.
Ktoś kiedyś to przebadał i okazało się, że statystycznie 3% kobiet zgodzi się na taką bezpośrednią propozycję tj. ktoś z ulicy podchodzi i proponuje seks. Jak ktoś się postara to będzie więcej. W każdym razie szansa mała. ![]()
Prostytutek jest więcej niż hoteli, więc zazwyczaj godzina z nią w jej mieszkaniu wyjdzie taniej niż samo wynajęcie hotelu na dobę...
1,620 2013-12-10 14:07:29
Mowia ze faceci to urodzeni zdobywcy, wiec ja nie moge pojac co Was kreci "w tych paniach" skoro za banknot nadstawiaja Wam tylka, ktory moze miec kazdy i w dodatku w ktorym bylo setki innych..
1,621 2013-12-10 14:14:44
Ty i tak nic nie zrozumiesz... Nie mam ochoty się w to bawić.
Proszę jedynie o konkrety. Widać nie posiadasz żadnych dowodów na poparcie swojej tezy, więc ma ona taką samą wartość, jak opinia typu: "Gdyby aborcja była legalna, byłoby mniej niechcianych ciąż".
Mowia ze faceci to urodzeni zdobywcy, wiec ja nie moge pojac co Was kreci "w tych paniach" skoro za banknot nadstawiaja Wam tylka, ktory moze miec kazdy i w dodatku w ktorym bylo setki innych..
Kręci ich to, że mogą np. spuścić się w odbyt - w czyj, to nieważne. Ważne, że zła i wredna żona nie chce użyczyć własnego, więc zamiast uszanować jej wolę i uznać, że nie muszą wszystkiego mieć, zaczynają wertować strony internetowe w poszukiwaniu odbytów do wynajęcia na godziny.
1,622 2013-12-10 14:23:27
Mowia ze faceci to urodzeni zdobywcy, wiec ja nie moge pojac co Was kreci "w tych paniach" skoro za banknot nadstawiaja Wam tylka, ktory moze miec kazdy i w dodatku w ktorym bylo setki innych..
Nadstawienie tyłka nadstawieniu tyłka nierówne...
Tego nie można zrozumieć bez empirycznego doświadczenia. Wyobraź sobie, że ktoś siedzi w pracy kilkanaście godzin na dobę, dobrze zarabia, ale ma jeden dzień wolnego w tygodniu, a Ty chcesz, żeby w tym czasie zdobywał. Są pewne granice. Tryb życia się zmienił i uganianie się za babami nie jest już naszą jedyną atrakcją. ![]()
1,623 2013-12-10 14:27:52
Ok, rozumiem ze idziesz na latwizne, raz dwa i zaspokojony na pare dni.
A czy moglbys zwiazac sie z kobieta, ktora w przeszlosci byla prostytutka?
1,624 2013-12-10 14:32:39 Ostatnio edytowany przez AlphaWolf (2013-12-10 14:34:50)
A czy moglbys zwiazac sie z kobieta, ktora w przeszlosci byla prostytutka?
Zadałam wcześniej to samo pytanie. Nie uzyskałam odpowiedzi.
Ciekawe też, czy marioosh666 i inni poszukiwacze seksu za pieniądze mogliby powiedzieć swojej dorastającej córce: "Wiesz co, jak nie masz kasy na przyjemności to możesz zacząć się puszczać. Chodziłem kiedyś do dziwki, która dawała nawet najbardziej obleśnym facetom, może jakby ci pomogła to znalazłby się i ktoś dla ciebie, kto by cię przeleciał za sto złotych? Jestem jak najbardziej za prostytucją, to wspaniały zawód, który daje spełnienie takim mężczyznom jak twój tatuś".
1,625 2013-12-10 14:41:06
Tryb życia się zmienił i uganianie się za babami nie jest już naszą jedyną atrakcją.
Eee, nie zmienił się aż tak bardzo. Mężczyźni już bardzo dawna mieli wiele ciekawszych atrakcji niż uganianie się za babami w celach seksualnych stąd prostytucja jest ponoć najstarszym zawodem świata. Jak się ma na głowie rządzenie światem, to kto by tam marnował czas na zdobywanie. Jak się osiągnie odpowiednią pozycję, to i tak zdobywać nie będzie trzeba, a problemem będzie opędzanie się...