Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,431 do 1,495 z 7,266 ]

1,431

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, nie rozumiem po cholerę nam to wszystko piszesz. Ja jestem bardzo tolerancyjna w tych kwestiach, ale nie pojmuję, jak za każdym razem można się tym chwalić. Odbieram Twoje wypowiedzi jako chwalenie się, a uwierz mi naprawdę nie masz czym. Seks z prostytutką to jest marny zastępnik.

Zobacz podobne tematy :

1,432

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A mi się nawet maile brzydaska podobają... takie przygody erotyczne. Jedni mają seks z narzeczonym w lesie, a inni z prostytutką za pieniądze wygrane w zakładach.

1,433

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tylko, ze seks z prostytutką to nie przygoda. Przygoda jest jak jesteś w lesie i napadnie na Ciebie niedźwiedź, którego walniesz patelnią i powalisz na ziemię, ewentualni brudzia z nim wypijesz. Natomiast seks z prostytutką jest jak safari, płacisz i masz.

1,434

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A odpowiadając na pierwsze pytanie, od prostytutki facet nie usłyszy: "ale ja się wstydzę", prostytutka nie ma kompleksów, z prostytutką można robić rzeczy o których się filozofom nie śniło i jeśli ja miałbym się wybrać do takiej to tylko po to żeby spełnić fantazje na które moja przyjaciółka się nigdy nie zgodzi. smile

1,435

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Szpak Marceli napisał/a:

A odpowiadając na pierwsze pytanie, od prostytutki facet nie usłyszy: "ale ja się wstydzę", prostytutka nie ma kompleksów, z prostytutką można robić rzeczy o których się filozofom nie śniło i jeśli ja miałbym się wybrać do takiej to tylko po to żeby spełnić fantazje na które moja przyjaciółka się nigdy nie zgodzi. smile

Popieram, między innymi dlatego nie mam pretensji do chłopaka, że bywał u takowych Pań. nie uważam, żeby to umniejszało jemu jako człowiekowi, czy mężczyźnie.

1,436

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja z kolei myślę, że to takie internetowe przedłużanie sobie penisa ... Jedni robią to kupując drogie gadżety typu - wypaśne auta, inni flejmują/trollują na forach a jeszcze inni jak widać opisują swoje 'podboje' u ssaków przydrożnych.

1,437

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bardzo zaskakuje mnie zdziwienie wielu osób powodami dla których mężczyźni korzystają z agencji.

Uważam, że jest bardzo wielu facetów którymi po prostu kobiety nie interesują się w fizycznym wymiarze. Są wprawdzie mili, inteligentni, może nawet przystojni, ale nigdy nie są niczym więcej niż tylko przyjaciółmi "na kawę" czy do kina. Są tylko kumplami na miłe rozmowy.

Jako taki "inteligentny przyjaciel" z zerowym doświadczeniem w wieku 24 lat uznałem, że nie ma już co dłużej czekać ani tracić młodości. W agencji miałem wreszcie możliwość pierwszych pocałunków, dotyku i czegoś więcej. Również pierwszy raz. Od tego czasu bywałem w takich miejscach regularnie, czasem nawet co tydzień.

Ci, którzy krytykują wybory podobny jak mój i korzystanie z agencji niech odpowiedzą: jaka jest/była alternatywa? Czy ktoś powinien szukać seksu u koleżanek np "Cześć, mam tyle a tyle lat, takie a takie potrzeby, czy umówisz się ze mną na seks" ? Czy jeśli nic do dziewczyny nie poczułem mam prawo wyciągać ją na seks ?  Nigdy nie miałem żadnej propozycji tego typu. Nie spotkałem też osób otwartych na seks, gdy tylko o nim z kimś wspominam to natychmiast urywa to znajomość.

Wielu pisze, że powinna być Miłość. OK, też powitałbym ją z otwartymi ramionami. Ale to przecież nie zależy od jednej osoby. Mi się nie trafiła. Co z tymi w których po prostu nikt się nie zakochał? Czekać? A co jeśli Miłość przyjdzie gdy ktoś ma np 50 czy 70 lat? Ma się wówczas cieszyć, że pierwszy seks był z kimś kogo się kocha?

Poza tym skąd w wielu osobach taka nadzieja, że seks w związku to coś pewnego, super i stałego ? Dziewczyna przecież może w każdej chwili zmienić zdanie i koniec z seksem. Jest przecież tak wiele ważniejszych rzeczy w związku, że seks szybko może zejść na dalszy plan.

Korzystanie z agencji ma tę zaletę, że nikt nikogo tu nie oszukuje. Dziewczyna nie wyraża zdziwienia tym czego oczekuje facet. Nie powie "Ty świnio".  Nie ma się poczucia winy, że robię komuś coś, czego się nie spodziewał i że ktoś jest krzywdzony i następnego dnia będzie to wypominał.

Pozdrawiam.

1,438

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Bardzo zaskakuje mnie zdziwienie wielu osób powodami dla których mężczyźni korzystają z agencji.

Nie ma się co dziwić. Syty głodnego nigdy nie zrozumie.

1,439

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
papillon napisał/a:

dla mnie i dla zapewne znacznej większości kobiet, facet, który kiedykolwiek skorzystał z usług prostytutki, jest skreślony. a faceci zdają sobie z tego sprawę wink

Jesli będziesz mieć faceta, który korzysta z usług prostytutek i Ty go dla spokoju własnego sumienia skreślisz, to jakie jest prawdopodobieństwo, że następny też skorzysta? Według mnie ogromne. smile

1,440

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Bardzo zaskakuje mnie zdziwienie wielu osób powodami dla których mężczyźni korzystają z agencji.

Facecie. tongue Jako ktoś stojący po drugiej stronie barykady wykazujesz się dość wysoką inteligencją, piszesz z sensem więc jakby naturalnie pojawiają się w mojej głowie pytania a mianowicie:
- jaki był główny, najważniejszy powód tego, że skorzystałeś ten pierwszy raz z usług takich kobiet?
- czy żałujesz tego kroku?
- czy nadal korzystasz z ich usług?
- kiedy tak 'na poważnie' zacząłeś się rozglądać za tą wspomnianą 'miłością', tzn w jakim wieku byłeś?

Co do zadanego przez Ciebie pytania - jaka była alternatywa? Jest ich sporo - szukanie tak zwanej 'miłości' w naprawdę różnych miejscach, korzystanie z życia ( tzw fuckfriends, niezobowiązujący seks, otwarty związek/związek bez zobowiązań, związek a'la bdsm typu Pan i jego uległa Pani ( lub na odwrót, wedle uznania ) ... no nie powiesz mi, że to nie są alternatywy. A jest ich przecież więcej. Nie mówię że mnóstwo ale coś dla każdego by się znalazło.

Wiesz ... jeżeli nie jesteś mega mega przystojny/atrakcyjny/pociągający z racji wyglądu/statusu/pracy to trudno oczekiwać, żebyś TY zbierał propozycje typu 'mogę się z Panem przespać, proszeee'. wink

Gdzieś indziej spytałeś czy masz prawo wyciągać od dziewczyny seks skoro do niej nic nie czujesz. A do prostytutki coś czujesz? Mogłeś przecież znaleźć sobie bliską osobę i bez uczucia wyższego znaleźć się z nią w łóżku. smile

No wiesz ... jeżeli dość szybko wypalasz coś o seksie i to w takiej tonacji to bardzo możliwe, że jesteś odbierany albo jako taki 'zbok' albo ktoś kto chce tak najbardziej ordynarnie za przeproszeniem 'przelecieć i zostać po cichaczu nad ranem', takie mam przeczucie, niech dziewczyny napiszą ile w tym prawdy. wink

1,441

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Bardzo zaskakuje mnie zdziwienie wielu osób powodami dla których mężczyźni korzystają z agencji.

Facecie. tongue Jako ktoś stojący po drugiej stronie barykady wykazujesz się dość wysoką inteligencją, piszesz z sensem więc jakby naturalnie pojawiają się w mojej głowie pytania a mianowicie:
- jaki był główny, najważniejszy powód tego, że skorzystałeś ten pierwszy raz z usług takich kobiet?
- czy żałujesz tego kroku?
- czy nadal korzystasz z ich usług?
- kiedy tak 'na poważnie' zacząłeś się rozglądać za tą wspomnianą 'miłością', tzn w jakim wieku byłeś?

Co do zadanego przez Ciebie pytania - jaka była alternatywa? Jest ich sporo - szukanie tak zwanej 'miłości' w naprawdę różnych miejscach, korzystanie z życia ( tzw fuckfriends, niezobowiązujący seks, otwarty związek/związek bez zobowiązań, związek a'la bdsm typu Pan i jego uległa Pani ( lub na odwrót, wedle uznania ) ... no nie powiesz mi, że to nie są alternatywy. A jest ich przecież więcej. Nie mówię że mnóstwo ale coś dla każdego by się znalazło.

Wiesz ... jeżeli nie jesteś mega mega przystojny/atrakcyjny/pociągający z racji wyglądu/statusu/pracy to trudno oczekiwać, żebyś TY zbierał propozycje typu 'mogę się z Panem przespać, proszeee'. wink

Gdzieś indziej spytałeś czy masz prawo wyciągać od dziewczyny seks skoro do niej nic nie czujesz. A do prostytutki coś czujesz? Mogłeś przecież znaleźć sobie bliską osobę i bez uczucia wyższego znaleźć się z nią w łóżku. smile

No wiesz ... jeżeli dość szybko wypalasz coś o seksie i to w takiej tonacji to bardzo możliwe, że jesteś odbierany albo jako taki 'zbok' albo ktoś kto chce tak najbardziej ordynarnie za przeproszeniem 'przelecieć i zostać po cichaczu nad ranem', takie mam przeczucie, niech dziewczyny napiszą ile w tym prawdy. wink

Nie znam kobiet które chciałyby seksu bez uczucia, zwłaszcza ich uczucia do mnie. A ponieważ żadna do mnie nic nie poczuła to i na seks nie miały ochoty. to moim zdaniem nie miałem alternatywy.

Pierwszy raz w agencji ? Po prostu poziom potrzeb przerósł poziom trzymanych dotychczas zasad i czekania na romantyczną miłość.

Czy żałuję? Zważywszy, że przez kolejne 10 lat moje powodzenie u kobiet nie wzrosło ani trochę czyli nadal jest praktycznie zerowe, to nie. Mam przynajmniej co wspominać i nie żałuje straconych lat.

Każdy przecież zapytany "czy seks jest naturalną potrzeba i ma sie prawo ją realizować?" odpowie "tak, oczywiście".

Miłości szukam całe życie, ale jak jej nie było tak nie ma nadal. Kobiety które były kandydatkami znikały gdy tylko okazywało się, że chodzi o coś więcej niż kawę czy skok do teatru lub miłą wycieczkę.

1,442 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-09-27 10:23:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tylko może być pewien problem. Skoro Twój seks jak dotąd był wyłącznie z prostytutkami, to czy nie istnieje ryzyko, ze podobnie będziesz traktował w przyszłości swoją kobietę.
Mam na myśli to, ze bedzie musiała spełniac Twoje oczekiwania, nie marudzić, tylko robić to co Tobie odpowiada...
W końcu nie Ty dbasz o to by było jej przyjemnie, tylko ona dba...bo Ty za to płacisz.

Twoje rozterki w wątku sąsiednim chyba wynikają własnie z tego, ze jestes nauczony takiej a nie innej formy spełniania seksualnych potrzeb.

Przepraszam, ale przypomnialo mi sie pewne zdanie z filmu "Drogówka"...pier....isz się, czy trzeba z Toba chodzic?

1,443

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
moniaCo napisał/a:

Tylko może być pewien problem. Skoro Twój seks jak dotąd był wyłącznie z prostytutkami, to czy nie istnieje ryzyko, ze podobnie będziesz traktował w przyszłości swoją kobietę.
Mam na myśli to, ze bedzie musiała spełniac Twoje oczekiwania, nie marudzić, tylko robić to co Tobie odpowiada...
W końcu nie Ty dbasz o to by było jej przyjemnie, tylko ona dba...bo Ty za to płacisz.

Twoje rozterki w wątku sąsiednim chyba wynikają własnie z tego, ze jestes nauczony takiej a nie innej formy spełniania seksualnych potrzeb.

Przepraszam, ale przypomnialo mi sie pewne zdanie z filmu "Drogówka"...pier....isz się, czy trzeba z Toba chodzic?

Mylisz skutek z przyczyną. To nie jest tak, że ktoś chodzi do agencji i potem ma problemy. On chodzi bo np. 10 lat nikogo nie miał.

Pozatym do agencji nie chodzi sie zawsze na seks. Czasem wystarczy zwykly dotyk, objęcie, taniec. Po prostu cokolwiek co można zrobić tylko z dziewczyna a na co nie zgodzi się ktos kto jest tylko koleżanką.

Nie widze problemu a raczej duza przyjemnosc w potencjalnym chodzeniu z kims. Po prostu brak kandydatek.

1,444 Ostatnio edytowany przez seba1 (2013-09-27 23:46:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
James napisał/a:

czy nie istnieje ryzyko, ze podobnie będziesz traktował w przyszłości swoją kobietę

Facet79 nie idzie do burdelu mając opcje wyboru seks z dziewczyna i seks z prostytutka. Facet79 wie że w jego życiu jest opcja seks z prostytutka albo wogole seku w życiu. więc sądzę, że nie istnieje takie ryzyko a przynajmniej te ryzyko nie jest jakoś wieksze niż w przypadku osoby nie chodzacej do prostytutki. Sadzę że bardziej zależy to od wrodzonych predyspozycji do egoizmu i takie wypady do burdelu nie powinny zwiekszać prawdopodobieństwa egoistycznego traktowania seksu w ewentualnym przyszłym związku.
Nie Sądzę że facet 79 gdyby miał dziewczynę to spełniał by tylko swoje oczekiwania przez to że chodził do postytutki. Wydaje mi sie że on wolał by normalny seks ale na taki niema poprostu szans co potwierdziła przyszłość.

Wydaje mi się że bardziej predysponowani do egoizmu w seksie wcale nie sa ci, którzy (nieatrakcyjni którymi zadna laska sie niezainteresuje nawet po najbardziej karkolomnym bajerze)za niego płaca powiedzy ciężkie pieniądze prostytutce ale ci (atrakcyjni fizycznie, śliczni chłopcy) którym same laski wskakują do łóżka i którzy nawet na bjera nie muszą się  wysilać i seks mają za darmo. Zresztą nawet tą teorię potwierdzają moje obserwacje. Więc chodzenie do burdelu niema tu zadnego negatywnego oddiaływania.

1,445

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dla mnie facet chodzący na dziwki jest z góry skreślony i może lepiej niech chodzi na nie do końca życia, a nie marnuje mój czas. Nieumiejętność poderwania kobiety nawet na jedną noc (choćby w zwykłym klubie) kojarzy mi się z koszmarną nieumiejętnością obchodzenia się z kobietami. Brr, brzydzę się takimi facetami. Nie dotknęłabym.

1,446

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Alpha, no tak bo lepszy jest facet, który wyrywa laski na jedną noc i ma w dupie ich uczucia, kurw************ się na prawo i lewo, ale no tak, to prawdziwy mężczyzna, bo przeciez jest wstanie kazdą lepszą lafiryndę wyrwać i wyd*pczyć. Wolę faceta, który uczciwie stawia sprawę, "ja chce seksu, ty w ten sposób zarabiasz, zatem ja Ci zapłacę i wszyscy będziemy szczęśliwi" niż faceta "joł laska chodź na bara bara" tudzież w wersji bardziej eleganckiej "Twoje oczy są jak czarne diamenty"- lampka wina, druga, miła rozmowa na poziomie- 3 godziny później "jesteś niesamowita w łóżku". Następny dzień- kolejna laska, i tak 365 dni w roku. To jest bawienie się ludźmi, a nie ma większej zbrodni dla mnie, jak bawienie się czyimś kosztem. Poza tym jest obawa, ze jeżeli z innymi się tak bawi, to może z nami będzie tak samo.

1,447 Ostatnio edytowany przez seba1 (2013-09-28 11:35:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Nieumiejętność poderwania kobiety

Tak jest że chłopak który jest atrakcyjny fizyczne (ładny itp.) nie musi posiadać za wielu umiejętności   do podrywania dziewczyn bo po prostu często one same go podrywają, natomiast ktoś brzydki może wykazywać się spora umiętnościa ale niestety jest tak brzydki że i mimo tej zdolności laski nie poderwie.Taki ktoś (jest na tyle brzydki) jest poza obiegiem seksualnym i na zawsze będzie. Jego jedyną alternatywą na seks  jest burdel  a chodzi on właśnie tam z takich powodów (jest i będzie poza obiegiem seksualnym ze względu na swój wygląd) a nie dlatego że traktuje kobiety instrumentalnie i jest egoistą.
Jestem przekonany,że gdyby miał szansę tworzył by uczciwy związek, ale takiej szansy nie ma i nie będzie mieć i zdaje sobie z tego sprawę.


To są ludzie często koło trzydziestego roku życia którzy przeżyli wiele porażek podczas swoich prób, które na pewno bardzo źle wpłynęły na ich psychikę stwierdzają że niektóre działania są bezsensu (bo ile człowiek może ponosić porażek be uszczerbku na psychice)  mają swoje spostrzeżenia i wyciągają wnioski na przyszłość.
To może wydawać się dziwne ale wydaje mi się że dla takich ludzi wizyta w burdelu może być lepsza niż kolejna porażka w podrywie kolejny kosz od dziewczyny (ikolejny dół psychiczny).

1,448

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Alpha, no tak bo lepszy jest facet, który wyrywa laski na jedną noc i ma w dupie ich uczucia, kurw************ się na prawo i lewo, ale no tak, to prawdziwy mężczyzna, bo przeciez jest wstanie kazdą lepszą lafiryndę wyrwać i wyd*pczyć.

Czytaj ze zrozumieniem, proszę. Nie przypominam sobie, bym gdziekolwiek wspomniała o ranieniu czyichkolwiek uczuć, więc sobie tego nie dopowiadaj, byleby tylko wyszło na Twoje. Dziękuję.

Tak jest że chłopak który jest atrakcyjny fizyczne (ładny itp.) nie musi posiadać za wielu umiejętności   do podrywania dziewczyn bo po prostu często one same go podrywają, natomiast ktoś brzydki może wykazywać się spora umiętnościa ale niestety jest tak brzydki że i mimo tej zdolności laski nie poderwie.Taki ktoś (jest na tyle brzydki) jest poza obiegiem seksualnym i na zawsze będzie.

Co za bzdury. Są mężczyźni niepełnosprawni, którzy z powodzeniem wchodzą w związki z pełnosprawnymi kobietami. Są mężczyźni w jakiś sposób okaleczeni (z amputpowanymi kończynami, rozległymi bliznami po poparzeniach itp.), którzy są w szczęśliwych związkach. Są w końcu zwyczajnie niespecjalnie urodziwi, którzy nie mają problemów ze znalezieniem sobie fajnej dziewczyny. Znam też przystojniaków, z którymi żadna nie chce się na dłużej związać, bo są nudni i nieciekawi z charakteru - uważają zapewne, że wygląd wystarczy.

1,449

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Co za bzdury. Są mężczyźni niepełnosprawni, którzy z powodzeniem wchodzą w związki z pełnosprawnymi kobietami. Są mężczyźni w jakiś sposób okaleczeni (z amputpowanymi kończynami, rozległymi bliznami po poparzeniach itp.), którzy są w szczęśliwych związkach. Są w końcu zwyczajnie niespecjalnie urodziwi, którzy nie mają problemów ze znalezieniem sobie fajnej dziewczyny. Znam też przystojniaków, z którymi żadna nie chce się na dłużej związać, bo są nudni i nieciekawi z charakteru - uważają zapewne, że wygląd wystarczy.

Jasne. Po prostu wszyscy faceci są w związkach albo nie maja problemu z wyrwaniem kogoś choćby na noc a jedynie nieudolna garstka chodzi do agencji. Po prostu nic tylko kosić dziewczyny które aż się rwą by ktoś im zaproponował seks.

1,450

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jasne. Po prostu wszyscy faceci są w związkach albo nie maja problemu z wyrwaniem kogoś choćby na noc a jedynie nieudolna garstka chodzi do agencji. Po prostu nic tylko kosić dziewczyny które aż się rwą by ktoś im zaproponował seks.

Bo taka jest prawda. Fajny, normalny, rozsądny facet, który chce być w związku, nie ma zazwyczaj problemów ze znalezieniem partnerki. Nie ma również problemów fajny, fascynujący, interesujący facet, któremu zależy na seksie bez zobowiązań. Problemy mają zazwyczaj ci, którzy nie mają zbyt wiele do zaoferowania, ale wybierają jednocześnie "target" ze zbyt wysokiej półki.

1,451

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Jasne. Po prostu wszyscy faceci są w związkach albo nie maja problemu z wyrwaniem kogoś choćby na noc a jedynie nieudolna garstka chodzi do agencji. Po prostu nic tylko kosić dziewczyny które aż się rwą by ktoś im zaproponował seks.

Bo taka jest prawda. Fajny, normalny, rozsądny facet, który chce być w związku, nie ma zazwyczaj problemów ze znalezieniem partnerki. Nie ma również problemów fajny, fascynujący, interesujący facet, któremu zależy na seksie bez zobowiązań. Problemy mają zazwyczaj ci, którzy nie mają zbyt wiele do zaoferowania, ale wybierają jednocześnie "target" ze zbyt wysokiej półki.

Jasne.

Nie masz też kobiet które kiedykolwiek boli głowa.

Nie ma kobiet które leżą jak kłoda w łóźku.

Nie ma takich, które na seks godzą się tak rzadko, że można aż zapomnieć kiedy był ostatni raz.

Nie ma takich, których jedynym celem seksu jest zapłodnienie.

Po prostu wyrywasz laskę i już jest wszystko super - tylko lenistwo i nieudolność faceta sprawiają, że ma jakieś z seksem problemy.

Dziękuje.

1,452

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie masz też kobiet które kiedykolwiek boli głowa.

Nie ma kobiet które leżą jak kłoda w łóźku.

Nie ma takich, które na seks godzą się tak rzadko, że można aż zapomnieć kiedy był ostatni raz.

Nie ma takich, których jedynym celem seksu jest zapłodnienie.

Po prostu wyrywasz laskę i już jest wszystko super - tylko lenistwo i nieudolność faceta sprawiają, że ma jakieś z seksem problemy.

Te, które nie mają ochoty na seks i poznawanie mężczyzn, zazwyczaj nie chodzą do klubów smile. Więc można uznać, że masz rację.

1,453

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Te, które nie mają ochoty na seks i poznawanie mężczyzn, zazwyczaj nie chodzą do klubów smile. Więc można uznać, że masz rację.

Myślę, że zdecydowana większośc dziewczyn w klubach chce po prostu potańczyć i to najchetniej we własnym kobiecym kółeczku wokół lęzących na ziemi torebek.

Pozatym, żeby dać szansę się poznać jako ktoś interesujący trzeba być atrakcyjnym w wyglądzie a bez tego nawet nie podejdziesz. Tak więc super wyglad jest jak filtr i u facetów też ma decydujace znaczenie.

1,454

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Powinieneś spotkać się z Asterką z tego forum, ona również uważa, że przyczyną wszystkich jej niepowodzeń jest jej wygląd, a nie wredny charakter. Dobralibyście się jak w korcu maku big_smile.

1,455

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Te, które nie mają ochoty na seks i poznawanie mężczyzn, zazwyczaj nie chodzą do klubów smile. Więc można uznać, że masz rację.

Myślę, że zdecydowana większośc dziewczyn w klubach chce po prostu potańczyć i to najchetniej we własnym kobiecym kółeczku wokół lęzących na ziemi torebek.

Pozatym, żeby dać szansę się poznać jako ktoś interesujący trzeba być atrakcyjnym w wyglądzie a bez tego nawet nie podejdziesz. Tak więc super wyglad jest jak filtr i u facetów też ma decydujace znaczenie.

Skoro tak sadzisz,to tak musi być.

1,456

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Powinieneś spotkać się z Asterką z tego forum, ona również uważa, że przyczyną wszystkich jej niepowodzeń jest jej wygląd, a nie wredny charakter. Dobralibyście się jak w korcu maku big_smile.

Syty głodnego nie zrozumie.

1,457

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
AlphaWolf napisał/a:

Powinieneś spotkać się z Asterką z tego forum, ona również uważa, że przyczyną wszystkich jej niepowodzeń jest jej wygląd, a nie wredny charakter. Dobralibyście się jak w korcu maku big_smile.

Syty głodnego nie zrozumie.

Chyba,ze syty był kiedyś byl głodnym...

1,458

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pisałaś o wyrywaniu lasek, sorry, podrywaniu ich. Zatem pewnie trafią się takie,k którym tez zalezy tylko na seksie, a trafią się także takie, które żeby pójść do łóżka będą oczekiwać czegoś więcej. Zatem Twój "prawdziwy mężczyzna", żeby okazać się owym mężczyznom wejdzie w tę "grę" i będzie tak bajerował, że w końcu się dziewczyna złapie.

1,459

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
rossanka napisał/a:

Chyba,ze syty był kiedyś byl głodnym...

Ale zwykła przerwa miedzy posiłkami to jeszcze nie głód.

Mówie o głodzie trwającym np. 10 lat.

1,460

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Chyba,ze syty był kiedyś byl głodnym...

Ale zwykła przerwa miedzy posiłkami to jeszcze nie głód.

Mówie o głodzie trwającym np. 10 lat.

Roznienw życiu bywa. Ważne jest,czy cos się chce z tym zrobić.Czy pogodzić się z tym.

1,461 Ostatnio edytowany przez seba1 (2013-09-29 09:04:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Co za bzdury. Są mężczyźni niepełnosprawni, którzy z powodzeniem wchodzą w związki z pełnosprawnymi kobietami. Są mężczyźni w jakiś sposób okaleczeni (z amputpowanymi kończynami, rozległymi bliznami po poparzeniach itp.), którzy są w szczęśliwych związkach. Są w końcu zwyczajnie niespecjalnie urodziwi, którzy nie mają problemów ze znalezieniem sobie fajnej dziewczyny.

Wiesz AlphaWolf  przedstawiasz przykłady może i  prawdziwe ale chodzi tu o  prawdopodobieństwo  ich wystąpienia.
To tak jak ja bym się upierał i mówił patrz ten wygrał w totolotka więc to jest właściwa drogo do dorobienia się pieniędzy. Nie musicie kształcić się i pracować grajcie w totolotka będziecie mieć kasę będziecie żyć na wysokim poziomie. (nie chodźcie do burdelu doczekacie się seksu z osoba ukochana ? tak tylko jaki % ludzi brzydkich i ułomnych doczeka się seksu i po jakim czasie chyba taki sam % ludzi i po takim czasie jak grających w totka zgarnie wygraną  )
Tak można się dorobić na totku  tylko jaki procent ludzi i po jakim czasie
To tak apropo twoich argumentów.
Rzeczywistość jest inna zupełnie inna niż piszesz. Dlatego wiele osób chodzi do burdeli.

1,462 Ostatnio edytowany przez martin1000 (2013-09-29 21:06:15)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No ja często bywa u prostytutek domówek ,takich młodych szczuplych z małymi piersiami,nawet sie w niektorych z nich zakochałem,
w moim wieku tj 40 lat nie mam za wielkich szans na zdobycie żony zwłaszcza, że mam lekką nadwagę nie jestem za wysoki nie jestem milionerem oraz jestem indywidualista i zamiłowanie do fetyszy

1,463

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zdumiewa mnie częste odrzucanie faceta tylko dlatego, że nie umiał kogoś poderwać i poszedł do agencji. Osoby, które to piszą może niech napiszą całym zdaniem tj np.

- nie przeszkadza mi facet, który podrywa kobiety w klubie nawet na jedną noc. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który zamiast w agencji wydał te 200 zł na lepsze drinki w klubie. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który nawet nie zrobił śniadania dziewczynie. Grunt, że ją wyrwał nie w agencji. Doceniam jego zaradność.

1,464

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Zdumiewa mnie częste odrzucanie faceta tylko dlatego, że nie umiał kogoś poderwać i poszedł do agencji. Osoby, które to piszą może niech napiszą całym zdaniem tj np.

- nie przeszkadza mi facet, który podrywa kobiety w klubie nawet na jedną noc. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który zamiast w agencji wydał te 200 zł na lepsze drinki w klubie. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który nawet nie zrobił śniadania dziewczynie. Grunt, że ją wyrwał nie w agencji. Doceniam jego zaradność.

Brawo, mądrze napisane. Jak czytam takie wypowiedzi dziewczyn to sie zastanawiam na czym ten świat stoi. Dla nich ważniejsze jest to, że facet dupczy co popadnie, ale nie sa to prostytutki (tylko moim zdaniem dziwki, albo naiwne dziewczyny), niż to, ze facet jest uczciwy i nikogo nie oszukuje, nie jest podłym draniem.

1,465

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Zdumiewa mnie częste odrzucanie faceta tylko dlatego, że nie umiał kogoś poderwać i poszedł do agencji. Osoby, które to piszą może niech napiszą całym zdaniem tj np.

- nie przeszkadza mi facet, który podrywa kobiety w klubie nawet na jedną noc. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który zamiast w agencji wydał te 200 zł na lepsze drinki w klubie. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który nawet nie zrobił śniadania dziewczynie. Grunt, że ją wyrwał nie w agencji. Doceniam jego zaradność.

Ot, kobieca hipokryzja.
W innym wątku po takim polecą jak po łysej kobyle.

1,466

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

Alpha, no tak bo lepszy jest facet, który wyrywa laski na jedną noc i ma w dupie ich uczucia, kurw************ się na prawo i lewo, ale no tak, to prawdziwy mężczyzna, bo przeciez jest wstanie kazdą lepszą lafiryndę wyrwać i wyd*pczyć.

Nirvanko - z całym szacunkiem ale to trochę dziwnie brzmi. Wpadamy w tej dyskusji ze skrajności w skrajność. smile Weźmy sobie ten przykład 'wyrywania laski na jedną noc w klubie'. Nie twierdzę że zawsze ale jeżeli już do tego dochodzi i jeżeli obie osoby lądują w łóżku ze względu na obopólne chęci ( nie mówię tu o przypadkach gdy jedna strona dąży do np: upicia drugiej by było 'łatwiej' bo to naprawdę chamówa mówiąc najbardziej delikatnie ... ) to zazwyczaj wiedzą i raczej czują, że związku na stałe z takiej akcji nie będzie ... a co najwyżej szybki numerek do wspominania. Oczywiście wiadomo że życie nie jest czarno białe i czasem jest inaczej, że np: dziewczyna wierzy czy łudzi się, że to coś więcej, że go kocha ale wiesz ... No po prostu ciężko oczekiwać, że jeżeli dwoje ludzi ląduje pierwszej nocy w łóżku to wyjdzie z tego w 9/10 stały związek i to zaczynający się od seksu.

1,467 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-09-30 16:10:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AlphaWolf napisał/a:

Dla mnie facet chodzący na dziwki jest z góry skreślony i może lepiej niech chodzi na nie do końca życia, a nie marnuje mój czas. Nieumiejętność poderwania kobiety nawet na jedną noc (choćby w zwykłym klubie) kojarzy mi się z koszmarną nieumiejętnością obchodzenia się z kobietami. Brr, brzydzę się takimi facetami. Nie dotknęłabym.

Hm ... Alpho, powiedz mi proszę jedną rzecz. Dlaczego tak stricte mężczyzna korzystający z usług prostytutek jest u CIEBIE skreślony? smile To nie o to chodzi że ja bronię tych kobiet albo facetów, którzy tak robią - pytam z czystej ciekawości. Czy chodzi o to o co napisałaś czy nie wiem ... o względy higieniczno-zdrowotne? Moralne? Czy o co innego?

I właściwie naturalnie pojawia się inne pytanie - jaki masz stosunek do facetów ( niezależnie czy mówimy o tych, którzy by Cię teoretycznie chcieli poderwać czy po prostu obcych facetach, z ulicy czy z pracy ) którzy swój seks ( nieważne czy pierwszy czy setny ) załatwili inaczej. Na przykład tzw 'fuckfriends', przygodny seks w jakiejkolwiek scenerii ( BEZ ranienia drugiej osoby ) itp sposoby 'poboczne' nazwijmy to tak? Też się ich brzydzisz czy uważasz za normalnych?

1,468

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

- nie przeszkadza mi facet, który zamiast w agencji wydał te 200 zł na lepsze drinki w klubie. Doceniam jego zaradność.

Wiem że się czepiam ale sorry bro, kogo Ty chcesz/chciałeś w taki sposób wyrwać/poderwać? Domorosłe galerianki?

Jak kupisz mi dzin...droższego drinka to zrobię Ci loda?

neutral

1,469

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Metyl, ja się z Tobą zgadzam, ale jeżeli mamy taki przykład i ów facet wyrywa laski na jedną noc i te laski też tego chcą to ok. Ale jeżeli potem spotkamy takiego faceta z taką frywolną przeszłością, jest duże prawdopodobieństwo, że będąc z nami będzie robił nas na boki z dziuniami.

Napiszecie, ze taki co bywał u prostytutek będzie robił nas na boki z prostytutkami. niekoniecznie, bo faceci, którzy bywają u takowych pań, a nie są w związku (czyli chodząc tam, nikogo nie zdradzają), zazwyczaj są klientami bo:
-uważają siebie za małoatrakcyjnych
- nie wierzą w siebie
- mają dziwne fetysze i myślą, że "normalne" kobiety tego nie zrozumieją
- chcą uprawiać seks z dziewczyną, która normalnie nigdy by się nimi nie zainteresowała.
- nie chcą być obecnie w związku, ale potrzebują seksu, a nie chcą wyrywac lafirynd na potupajach, albo zawracac porządnym dziewczynom w głowach.

Zatem jak trafimy na któryś z tych typów i będziemy sobie nawzajem odpowiadać, stworzymy fajny związek, a facet "będzie miał seks" i to stosunkowo częściej niż z prostytutkami (bo niewielu jest takich, którzy latając co tydzień, czy częściej) to jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że nas zdradzi z prostytutką. Już większe , ze zdradzi nas z kimś innym, bo my w nim wzbudzimy wiarę w siebie.

1,470 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-09-30 16:34:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanko, wiesz co ... ja to widzę trochę inaczej. Bo wg mnie mniejsze znaczenie ( nie mówię, że żadne ) ma to kto ile panienek zaliczył a większe po prostu to jaka dana osoba jest. Wiadomo że przeszłość nas kształtuje w jakimś stopniu ale ja uważam - że jeżeli ktoś ma tendencje do zdrady / szukania dziewczyny tylko na jeden i/lub szybki seks to naprawdę ma mniejsze znaczenie czy tak robi ze swoimi 'stałymi' dziewczynami, które oszukiwał, z przyjaciółkami do seksu czy prostytutkami.

Bo tak naprawdę to chyba wszystko rozbija się o to, żeby daną osobę - faceta na początku poznać, dowiedzieć się czego on chce, czego i kogo szuka, jak się zapatruje na te czy inne kwestie. Bo na dobrą sprawę - odnośnie tego co napisałaś ( nie przerzucajmy się detalami akurat tutaj ) jaka jest różnica pomiędzy kimś kto nałogowo chodziło do prostytutek a kimś kto nałogowało seksił się z wieloma dziewczynami? Według mnie żadna i oba typy są potencjalnie tak samo groźne dla dziewczyn, które szukają stałego związku a nie przygody.

I na sam koniec sama doszłaś do takich wniosków. Bo tak na dobrą sprawę czy to aż tak ważne z kim ten facet by was zdradził? Zdrada to zdrada.

1,471 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-09-30 16:45:56)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

moim zdaniem jest różnica, Bo do prostytutek chodzą bo potrzebują seksu, ale w siebie nie wierzą, jak znajdą dziewczynę, to z tą dziewczyną będą uprawiać seks. Facet, który miał wiele partnerek na jedną noc, ale nie były to prostytutki, niby też będąc w związku będzie uprawiał seks z dziewczyną. Ale w tym przypadku występuje jeszcze jeden czynnik - instynkt łowcy. Taki facet buduje swoją samoocenę na tym ile dziewczyn "złowił". Prędzej czy później znowu będzie chciał sie sprawdzić i zacznie "polować".

Wizyty u prostytutek to nie polowania, nie sprawdzanie siebie, tylko zaspokojenie swoich potrzeb. nie ma tam drugiego dna, facet idzie do prostytutki bo ma takie, a nie inne "problemy" jak napisałam w poprzednim poście.

Odnosząc się do tych dwóch typów facetów (podrywacza i chodzącego do prostytutek) pisze tylko o sytuacjach gdy owi faceci chodząc do prostytutek/ zaliczając dziewczyny nie są w związkach.

Bo wiadomo, ze zdrada to zdrada i zdrady się nie wybacza, bez względu na to, czy miała ona miejsce z prostytutką, dyskotekową lafiryndą, czy z panią z warzywniaka- nigdy nie twierdziłam inaczej, zatem nie musiałam do tego wniosku "dochodzić"


***********************************
wiadomo, ze nie można w ten sposób się wypowiadać o całej grupie takich osób, ale moim zdaniem dotyczy to większości.

1,472

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Zdumiewa mnie częste odrzucanie faceta tylko dlatego, że nie umiał kogoś poderwać i poszedł do agencji. Osoby, które to piszą może niech napiszą całym zdaniem tj np.

- nie przeszkadza mi facet, który podrywa kobiety w klubie nawet na jedną noc. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który zamiast w agencji wydał te 200 zł na lepsze drinki w klubie. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który nawet nie zrobił śniadania dziewczynie. Grunt, że ją wyrwał nie w agencji. Doceniam jego zaradność.

Nieprawda. Jest różnica. Tutaj chodzi o to, że facet musi sobą choć w minimalnym stopniu kobietę zainteresować, żeby ta zechciała mu się oddać, z kolei w agencji jest to tylko transakcja kupna-sprzedaży na zasadzie ,,płacę, więc wymagam" i nie muszę sobą niczego reprezentować, jak rownież nie muszę się starać.

Nie zgadzam się jednak z tym, że facet korzystający z usług prostytutek jest niezaradny, a ten, który korzysta z usług naiwnych panienek już tak - on sobie ze swoim problemem i swoimi potrzebami radzi, ale na swój własny sposób.

1,473

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Okej, trzymając się Twojego toku myślenia - dochodzimy w końcu do punktu krytycznego. CZY i jeśli tak to JAK rozpoznać faceta który ( z przeszłością seksualną - niekoniecznie z prostytutkami a np: fuckfriends ) ma ciągoty by sobie skakać z kwiatka na kwiatek? Bo powiedzieć że każdy kto uprawiał seks bez zaangażowania emocjonalnego w stałym związku ( właśnie te fuckfriends, pojedyncze numerki, 'związki' bez zobowiązań i tym podobne ) będzie zdradzał przez ten łowczy instynkt to przecież jest przesada, czyż nie? smile

1,474

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Napisałam, ze nie wszyscy, ale moim zdaniem (mogę się mylić, ale mogę też mieć racje i nigdy się tego nie dowiemy, bo żadne badania tego nie potwierdzą i nie zaprzeczą.) większość będzie zdradzać. Co do fuckfriends i skokach w bok w stałych związkach, jeżeli obie osoby się na to godzą ich sprawa i niech się ciesza szczęściem.

Co do tego skąd wiedzieć? Hmmm, chcąc stworzyć z kims związek, rozmawiam na tego typu tematy i na podstawie tego co facet powie decyduję sie czy chcę być z kimś takim czy nie. Jeżeli z czasem okaże się, ze mnie okłamał co do swojej przeszłości i bedzie to na tyle straszne i okropne, że będę wiedziała, ze nie jestem w stanie z nim byc to zerwę. W sumie sam fakt kłamstwa go dyskwalifikuje. Ja jestem szczera i oczekuję tego samego.

1,475 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-09-30 17:52:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wiesz ... to nadal dla mnie jest mocno mętne. Wiadomo że 'skaczący z kwiatka na kwiatek' dość dobrze się z tym kryją ( do czasu ), wiadomo też, że choćby się starali to zawsze istnieje ryzyko tego, że się mimo wszystko natniemy. Tylko właśnie - naprawdę chciałbym wierzyć że to jest takie proste - nabzykał się w przeszłości ponad miarę to jest OGROMNE ryzyko, że będzie to robił jeszcze bardzo długo. Wiadomo że takiemu do celibatu daleko ale to już jest dość mocne rzucanie stereotypowym myśleniem. Wg mnie po prostu lepiej jest do każdej osoby i przypadku podchodzić indywidualnie. To równie dobrze można by rzucać stwierdzenia typu: że jeśli dziewczyna/facet do wieku x nie miała stosunku seksualnego to prawie na pewno będą to jacyś dewianci albo inni zboczeńcy. Tylko jaki w tym jest sens? smile Tak swoją drogą ile znasz przypadków gdzie:

"skokach w bok w stałych związkach, jeżeli obie osoby się na to godzą ich sprawa i niech się ciesza szczęściem" - ja znam dwa takie przypadki. Tzn prawie dwa ... jeden to związek ( hetero! ) gdzie dziewczyna ma przyzwolenie swojego faceta na to ważne - EWENTUALNE zabawy z dziewczyną. A to z tego względu że ma tolerancyjnego faceta a dwa - uważa się za hetero ale na dobrą sprawę 'bi'. Dawno z nią nie rozmawiałem a o tym mi powiedziała dość dawno temu i raz chyba tylko więc niezbyt pamiętam szczegóły. tongue A drugi to hmm ... to się właściwie nie powinno kwalifikować bo nie jest związek ... tzn jest ale nie taki typowy ( w sensie NIE dorabiamy się razem, NIE myślimy o wspólnej przyszłości etc ) - po pierwsze - specyficzny - patrz nawias a dwa - otwarty. I właściwie z terminem ważności że tak powiem. wink

1,476

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale niech ludzie sobie żyją jak chcą, jakim to odpowiada to ja się ciesze ich szczęściem. Po prostu ja mam swoje poglądy i ich się trzymam. Z facetem, który chodził do prostytutek nie będąc w związku moge być, a z facetem, który podrywał dziesiątki dziewczyn bo lubi zdecydowanie nie będę.

1,477

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Zdumiewa mnie częste odrzucanie faceta tylko dlatego, że nie umiał kogoś poderwać i poszedł do agencji. Osoby, które to piszą może niech napiszą całym zdaniem tj np.

- nie przeszkadza mi facet, który podrywa kobiety w klubie nawet na jedną noc. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który zamiast w agencji wydał te 200 zł na lepsze drinki w klubie. Doceniam jego zaradność.

- nie przeszkadza mi facet, który nawet nie zrobił śniadania dziewczynie. Grunt, że ją wyrwał nie w agencji. Doceniam jego zaradność.

Nieprawda. Jest różnica. Tutaj chodzi o to, że facet musi sobą choć w minimalnym stopniu kobietę zainteresować, żeby ta zechciała mu się oddać, z kolei w agencji jest to tylko transakcja kupna-sprzedaży na zasadzie ,,płacę, więc wymagam" i nie muszę sobą niczego reprezentować, jak rownież nie muszę się starać.

Nie zgadzam się jednak z tym, że facet korzystający z usług prostytutek jest niezaradny, a ten, który korzysta z usług naiwnych panienek już tak - on sobie ze swoim problemem i swoimi potrzebami radzi, ale na swój własny sposób.

Dziękuje, celna uwaga.

Aczkolwiek granica i definicja wzajemnego zainteresowania niekoniecznie jest ostra. Pytanie np. co z alkoholem tak mocno obecnym na imprezach czy w klubach przy okazji poznawania sie? Co jesli na imprezie zainteresowala sie sobą para która nastepnego dnia nawet by na siebie nie spojrzała?

Moje drugie "ale" to kwestia zasad: czy mam prawo podrywac dziewczyne na sam seks? Nie bardzo wierze, ze kobiety, nawet jesli to deklaruja, to potrafia miec ochote na naprawde sam seks i bez żalu pożegnać sie następnego ranka. Znam kobiety bardziej jako przyjaciel, ale z rozmów o ich partnerach wiem, że zawsze ale to zawsze kobieta łączy seks z jakimś tam uczuciem i emocjami których nagłe urwanie powoduje zawód. Kobiecie trudno sobie wyobrazić moim zdaniem, że tak świetny seks mógł byc z kimś kto niczego nie czuł. Facet podrywający więc kobietę na sam seks zawsze ją zrani. Jeżeli więc facet nie chce zranić dziewczyny to nie będzie podrywał ją na sam seks, zwłaszcza, jeśli nie może powiedzieć jej tego wprost tylko wiele godzin będzie wciskać jej kit.

W agencji sytuacja jest jasna - nikt nikogo nie oszukuje i nie rani.

1,478

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

zazwyczaj są klientami bo:
-uważają siebie za małoatrakcyjnych
- nie wierzą w siebie
- mają dziwne fetysze i myślą, że "normalne" kobiety tego nie zrozumieją
- chcą uprawiać seks z dziewczyną, która normalnie nigdy by się nimi nie zainteresowała.
- nie chcą być obecnie w związku, ale potrzebują seksu, a nie chcą wyrywac lafirynd na potupajach, albo zawracac porządnym dziewczynom w głowach.

Zatem jak trafimy na któryś z tych typów i będziemy sobie nawzajem odpowiadać, stworzymy fajny związek, a facet "będzie miał seks" i to stosunkowo częściej niż z prostytutkami (bo niewielu jest takich, którzy latając co tydzień, czy częściej) to jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że nas zdradzi z prostytutką. Już większe , ze zdradzi nas z kimś innym, bo my w nim wzbudzimy wiarę w siebie.

Jest tu kilka opinii które często czytam w różnych miejscach i niemal każda mnie zadziwia.

"uważają siebie za małoatrakcyjnych". Czy nie istnieje coś takiego jak nieatrakcyjność obiektywna? Każda jest wynikiem tego, że facetowi się tylko wydaje? Co jeśli po po prostu dziewczyny nic w facecie nie widzą i 10 lat nie umówiły się na nic innego niż kino czy kawa? Po prostu nikogo nie pociągają.

Podobnie z "nie wierzą w siebie". Jak wiele lat żadna kobieta nawet nie bardzo ma ochotę dać Ci buziaka to chyba nie jest tak, że każda się myli.

Co do fetyszy... to róznie tu chyba bywa. Pytanie, czy każdy seks z dziewczyną jest lepszy od tego z prostytutką. Co jeśli dziewczyna ani razu przy świetle się dla Ciebie nie rozbierze? Albo dopuszcza tylko jedną pozycję? Jeśli np. wspólną kąpiel uznaje już za zboczenie?

1,479 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-09-30 21:43:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ok zatem dodaję,
sa mało atrakcyjni
nigdy nie spotkali kobiety, dla której byliby atrakcyjni

czy każdy seks z dziewczyną jest lepszy ni z prostytutką? Na pewno nie. A co do samych dziewczyn, napisałam, ze ludzie powinni się dobrze dobrać, czyli tak samo pod względem łóżkowym. Jak jakiejś nie odpowiadają nasze fantazje, fetysze czy inne zachowania to po co się z nią wiązać i męczyć?

1,480 Ostatnio edytowany przez martin1000 (2013-09-30 21:42:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ja chodzę dlatego bo nie mam szans na laskę w moim typie, poza tym bycie singlem jest wygodne ,choc czesto brakuje mi w nocy kobiety u mojego boku

1,481 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-09-30 21:46:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

martin, a czy gdybyś jednak chciał  być w związku i poznał dziewczynę, która Ci odpowiada pod wieloma względami, ale jednak nie jest w 100% w Twoim typie, jeżeli chodzi o wygląd, to korciłoby Cie żeby chodzić do tych w Twoim typie?

1,482

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To sa tak zwani wieczni przyjaciele (nie kochankowie) kobiet. Moga byc dobrze wychowani inteligenti ale na tyle malo atrakcyjni fizycznie ze kobiety  mowia im zostanmy przyjaciolmi (albo mysla i realizuja) agdy widza ze facet oczekuje czegos wiecej to oczywiscie i z przyjazni nici

1,483

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To sa tak zwani wieczni przyjaciele (nie kochankowie) kobiet. Moga byc dobrze wychowani inteligenti ale na tyle malo atrakcyjni fizycznie ze kobiety  mowia im zostanmy przyjaciolmi (albo mysla i realizuja) agdy widza ze facet oczekuje czegos wiecej to oczywiscie i z przyjazni nici

1,484

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jezeli bym poznal fajna dziewczyne ale fizycznie nie na sto procent w moim typie to na 99 %bym juz nie chodzil do dziwek, na sto procent to nie wiem bo facet to zwierze:)

1,485

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a jakby była w Twoim typie na powiedzmy 75 %? Np. miałaby krzywe nogi, albo za duży nos?

1,486

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanko odpowiadam ci a wiec jesli juz bym sie zwiazal z kobieta w moim mniemaniu niezbyt atrakcyjna to chyba tylko dlatego ze dobrze bysmy nadawali  na tych samych  falach to w przypadku raczej bym jej nie zdradzal ,widze tez ze wraz z wiekiem potrzeba czestych wizyt u prostytutek maleje

1,487

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Korzystanie z agencji przez facetów będących w związku to inny ciekawy temat.

Co jeśli dziewczyna mówi "nie bo nie" ? Czy facet po odpowiednio długiej przerwie ma do tego prawo? Np. po miesiącu? Po roku przerwy? Czy to jest zdrada ?

1,488 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-10-01 22:54:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

zdrada to zdrada, zdrada jest zawsze zła, zdrady się nie wybacza. Ale zdrada jest także czasami uzasadniona, gdy zdradzany po wielu rozmowach na temat potrzeb ma nas dalej w odwłoku. Wtedy nalezy mu się zdrada, która jest tak samo zła jak i on/a

Gdybym nie chciała seksu i facet by mi ciągle jęczał, a ja bym z tym nic nie robiła, to sama bym sobie była winna, że mnie zdradził. Jednak miło by było gdyby wcześniej padło zdanie "jak nie zmienisz swojego postępowania to Cię zdradzę"

**********************************************

Martin, dziękuję za odpowiedź smile

1,489

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Alpho, powiedz mi proszę jedną rzecz. Dlaczego tak stricte mężczyzna korzystający z usług prostytutek jest u CIEBIE skreślony? smile To nie o to chodzi że ja bronię tych kobiet albo facetów, którzy tak robią - pytam z czystej ciekawości. Czy chodzi o to o co napisałaś czy nie wiem ... o względy higieniczno-zdrowotne? Moralne? Czy o co innego?

Bo dla mnie facet, który musi płacić kobiecie za seks, by ta zechciała się z nim przespać, jest totalnie niemęski i aseksowny.

1,490

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A taki który wchodzi w luźne układy, że tak powiem ( sam seks, bez uczuć, obie strony tego chcą i to akceptują )? Jaki masz do tego typu relacji stosunek i jaki stricte do takich facetów?

1,491

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Taka relacja mi nie przeszkadza, o ile nie jestem jej częścią. smile

1,492

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Rozumiem. A to nie jest przypadkiem tak, że ( jak dobrze rozumiem ) Ty wiążesz seks tylko z uczuciem więc klienci prostytutek Cię obrzydzają właśnie z tego powodu a nie stricte dlatego, że wolą 'puszczalskie'?

1,493

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A to nie jest przypadkiem tak, że ( jak dobrze rozumiem ) Ty wiążesz seks tylko z uczuciem więc klienci prostytutek Cię obrzydzają właśnie z tego powodu a nie stricte dlatego, że wolą 'puszczalskie'?

Nie wiążę seksu tylko z uczuciem. Jeżeli facet chce przelecieć chętną kobitkę bez zobowiązań, to nie widzę w tym problemu, Byleby to nie była kobieta, której będzie musiał zapłacić, by rozłożyła nogi.

1,494

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Rozumiem. Po prostu napisałaś to w ten sposób jakbyś w pewien sposób uważała seks bez uczucia za gorszy. Zwykła ludzka ciekawość żeby nie było.

1,495

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie ma sprawy. Jak chcesz to podaj nr gg, to pogadamy. Chciałabym zadać Ci kilka pytań smile.

Posty [ 1,431 do 1,495 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024