Żeby poderwać kobietę do łóżka trzeba się postarać, pośłwięcić czas. A tak -- parę kliknięć, telefon, 200zł i już seks. Polecam artykuł "Uzależniony od prostytutek - Zdrowie w Onet".
1,301 2013-05-07 11:48:29
1,302 2013-05-07 11:53:28
właśnie, czyste lenistwo to też argument:)
1,303 2013-05-07 12:00:29 Ostatnio edytowany przez rozbojnik (2013-05-07 12:05:03)
A co jak facet zraża kobietę np samym wyglądem i do tego nie jest rasowym uwodzicielem? Mam takiego znajomego, 26 lat i nadal nic w tych sprawach. Co więc chłopak ma począć jak pies z kulawą nogą nie chce na niego spojrzeć? Widzę jego frustrację w tej kwestii i nie wiem co mam już mówić. Od niego słyszę, że pierwszy raz by chciał mieć z kobietą, którą będzie kochał ale co z tego jak żadna na niego nie chce nawet spojrzeć. Łudzić się i czekać nie wiadomo jak długo?
1,304 2013-05-07 12:02:36
niektóre kobiety potrafią więcej inne mniej w sprawach łóżkowych i raczej zawód wykonywany nie ma większego znaczenia
jest sporo przypadków innych niż jestem brzydki nikt mi nie da jak nie zapłace:
-fetysze, chcoiażby sam fetysz, ze to prostytutka (jak wiadomo sa różne zboczenia), no ale tez takie fetysze, na które np nie godzi się "normalna" kobieta, albo facet takiej jeszcze nie spotkał.
-chęć szybkiego seksu bez zobowiązań, obawa, że jakaś cichodajka potem będzie chciała jednak zobowiązań
-zdradzam żonę, nie chcę z kimś "normalnym", żeby nie angażować się uczuciowo
-nie chce przypadkowego seksu z "cichodajkami", czy po prostu nie chce wyrywać nikogo tylko na seks, żeby nie robic takiej dziewczynie nadziei, a facet nie chce związku
i teraz mniej logicznie:
-bo koledzy tak zachwalają to spróbuję
-a kto bogatemu zabroni
Zgadzam sie z Toba, ale w przypadku Konrada to raczej to pierwsze i do niego pisalam.
Trzeba troche pohamowac dzieciaka, bo sie zapedzil ![]()
1,305 2013-05-07 12:05:01
A co jak facet zraża kobietę np samym wyglądem i do tego nie jest rasowym uwodzicielem? Mam takiego znajomego, 26 lat i nadal nic w tych sprawach. Co więc chłopak ma począć jak pies z kulawą nogą nie chce na niego spojrzeć? Widzę jego frustrację w tej kwestii i nie wiem co mam już mówić.
99 i zmiana reki ![]()
A pieniadze niech przeznaczy na poprawe wygladu.
1,306 2013-05-07 12:07:57 Ostatnio edytowany przez rozbojnik (2013-05-07 12:08:15)
rozbojnik napisał/a:A co jak facet zraża kobietę np samym wyglądem i do tego nie jest rasowym uwodzicielem? Mam takiego znajomego, 26 lat i nadal nic w tych sprawach. Co więc chłopak ma począć jak pies z kulawą nogą nie chce na niego spojrzeć? Widzę jego frustrację w tej kwestii i nie wiem co mam już mówić.
99 i zmiana reki
A pieniadze niech przeznaczy na poprawe wygladu.
W porządku z niego jest facet, lubię go ale obiektywnie patrząc to chyba tylko operacja plastyczna coś może zdziałać w jego przypadku. Taka jest smutna prawda.
1,307 2013-05-07 12:52:23
A co jak facet zraża kobietę np samym wyglądem i do tego nie jest rasowym uwodzicielem? Mam takiego znajomego, 26 lat i nadal nic w tych sprawach. Co więc chłopak ma począć jak pies z kulawą nogą nie chce na niego spojrzeć? Widzę jego frustrację w tej kwestii i nie wiem co mam już mówić. Od niego słyszę, że pierwszy raz by chciał mieć z kobietą, którą będzie kochał ale co z tego jak żadna na niego nie chce nawet spojrzeć. Łudzić się i czekać nie wiadomo jak długo?
Niech znajdzie taką dla której bycie prawiczkiem to fetysz ![]()
1,308 2013-05-07 13:01:26 Ostatnio edytowany przez rozbojnik (2013-05-07 13:02:06)
rozbojnik napisał/a:A co jak facet zraża kobietę np samym wyglądem i do tego nie jest rasowym uwodzicielem? Mam takiego znajomego, 26 lat i nadal nic w tych sprawach. Co więc chłopak ma począć jak pies z kulawą nogą nie chce na niego spojrzeć? Widzę jego frustrację w tej kwestii i nie wiem co mam już mówić. Od niego słyszę, że pierwszy raz by chciał mieć z kobietą, którą będzie kochał ale co z tego jak żadna na niego nie chce nawet spojrzeć. Łudzić się i czekać nie wiadomo jak długo?
Niech znajdzie taką dla której bycie prawiczkiem to fetysz
Kumpel sam się z siebie śmiał, że chyba kogoś takiego będzie musiał znaleźć. Ale jak widać do dziś mu się to nie udało.
1,309 2013-05-07 13:04:48
ja nie wiem jak jest statystycznie, ile jest takich kobiet. Nie jestem obiektywna gdyż należę do tej grupy fetyszystek;)
1,310 2013-05-07 13:07:36
ja nie wiem jak jest statystycznie, ile jest takich kobiet. Nie jestem obiektywna gdyż należę do tej grupy fetyszystek;)
To gdzie by mógł znaleźć kogoś takiego jak Ty? Kogoś do bezinteresownej pomocy ![]()
1,311 2013-05-07 13:12:09
niech da ogłoszenie erotyczne, a może znajdzie miłość, a nie tylko seks
1,312 2013-05-07 13:15:31
niech da ogłoszenie erotyczne, a może znajdzie miłość, a nie tylko seks
I ciekawe co tam napisze? Jestem prawiczkiem i chcę przeżyć swój pierwszy raz
Nawet fetyszystka pomyśli, że to jakiś oszust chcący łatwego seksu a nie zwyczajnej pomocy w tej kwestii.
1,313 2013-05-07 13:30:13
niech napisze prawdę, a ktoś tak narwany, a przy tym uczciwy jak ja, na pewno odpisze
1,314 2013-05-07 20:05:36
Nirvanka- serio byś odpisała na takie ogłoszenie?
Mnie się wydaje że ogłoszenia erotyczne facetów zupełnie są bez sensu jeśli facet nie doda w nim że może zasponsorować...
Serio, bez tego praktycznie nikt nie odpisze.
Natomiast wystarczy aby jakaś nawet nie średnio ładna dziewczyna napisała ogłoszenie że ma ochote spotkać sie dla sexu to dostanie tyle odpowiedzi i propozycji że nie będzie mogła się zdecydować.
Jesli doda do tego że chce za takie spotkanie kasy tez dostanie odpowiedzi ale juz mniej (tylko te bardzo atrakcyjne mają wciąż powodzenie mimo że chcą za sex kasy)
1,315 2013-05-07 20:09:50
Przemo, na znanym moim portalu obserwowałem ogłoszenie pewnej panny. Najpierw 200 za seks w aucie, potem 175, a potem kole 120, tylko trza auto było mieć swoje... Popyt zależy od podaży ![]()
1,316 2013-05-07 20:27:50
Remi- jasne ale ja pisałem że jeśli dziewczyna chce kasy za sex to musi być atrakcyjna. Jeśli nie jest to zainteresowanie jej usługami jest odpowiednio mniejsze.
-Te najlepsze( i najatrakcyjniejsze) biorą po tyś i więcej za godzine i same wybieraja sobie klientów.
-Te dużo mniej atrakcyjne negocjują przy stówce...
Prawa rynku.
Ale jeśli nie oczekuje kasy za sex to dostanie dużo propozycji.
1,317 2013-05-07 21:22:40
Przemo, ja bym odpisała, nawet jakby kasy nie proponował. Jeżeli coś by mnie zainteresowało, zaintrygowało odpowiedziałabym bez zastanowienia.
1,318 2013-05-07 21:53:38
Ah te minusy. Po wyjsciu od niej/prostytutki ma sie mniej pieniedzy no i jeszcze ta swiadomosc,
ze jest sie takim dupkiem,
ze zadna kobieta nie chce z checi sie oddac, tylko zmusza sie dla pieniedzy
Po wyjściu z agencji bardzo fajnie sie czuje, zresztą gdyby było inaczej to przecież bym tam nie chodził, i niby dlaczego po tym wszystkim mam sie czuć dupkiem?
1,319 2013-05-08 00:55:55
Doonna napisał/a:Ah te minusy. Po wyjsciu od niej/prostytutki ma sie mniej pieniedzy no i jeszcze ta swiadomosc,
ze jest sie takim dupkiem,
ze zadna kobieta nie chce z checi sie oddac, tylko zmusza sie dla pieniedzyPo wyjściu z agencji bardzo fajnie sie czuje, zresztą gdyby było inaczej to przecież bym tam nie chodził, i niby dlaczego po tym wszystkim mam sie czuć dupkiem?
Bo placisz za towar, ktory porzadny mezczyzna nie wziol by za darmo.
Az mi Cie szkoda, ze nawet nie wiesz jak fajnie mogl bys sie czuc, gdybys mial swoja kobiete,
ktora chetnie by sie z Toba kochala i do tego nie musial bys nigdzie wychodzic,
a ,,zlapanie za cyca" jak to ujoles, nie bylo by najpiekniejszym Twoim przezyciem.
1,320 2013-05-08 11:43:29
Brzydasek napisał/a:Doonna napisał/a:Ah te minusy. Po wyjsciu od niej/prostytutki ma sie mniej pieniedzy no i jeszcze ta swiadomosc,
ze jest sie takim dupkiem,
ze zadna kobieta nie chce z checi sie oddac, tylko zmusza sie dla pieniedzyPo wyjściu z agencji bardzo fajnie sie czuje, zresztą gdyby było inaczej to przecież bym tam nie chodził, i niby dlaczego po tym wszystkim mam sie czuć dupkiem?
Bo placisz za towar, ktory porzadny mezczyzna nie wziol by za darmo.
Az mi Cie szkoda, ze nawet nie wiesz jak fajnie mogl bys sie czuc, gdybys mial swoja kobiete,
ktora chetnie by sie z Toba kochala i do tego nie musial bys nigdzie wychodzic,
a ,,zlapanie za cyca" jak to ujoles, nie bylo by najpiekniejszym Twoim przezyciem.
Ten znajomy mówi, że tak by właśnie chciał ale żadna kobieta nie chce nawet na niego spojrzeć ze względu na urodę. I co ma biedaczek robić? Wyraźnie widać, że jest przybity i sfrustrowany.
1,321 2013-05-08 11:52:40
Doonna napisał/a:Brzydasek napisał/a:Po wyjściu z agencji bardzo fajnie sie czuje, zresztą gdyby było inaczej to przecież bym tam nie chodził, i niby dlaczego po tym wszystkim mam sie czuć dupkiem?
Bo placisz za towar, ktory porzadny mezczyzna nie wziol by za darmo.
Az mi Cie szkoda, ze nawet nie wiesz jak fajnie mogl bys sie czuc, gdybys mial swoja kobiete,
ktora chetnie by sie z Toba kochala i do tego nie musial bys nigdzie wychodzic,
a ,,zlapanie za cyca" jak to ujoles, nie bylo by najpiekniejszym Twoim przezyciem.Ten znajomy mówi, że tak by właśnie chciał ale żadna kobieta nie chce nawet na niego spojrzeć ze względu na urodę. I co ma biedaczek robić? Wyraźnie widać, że jest przybity i sfrustrowany.
Sa kobiety ktore tez maja problem z wygladem.
Trzeba sie troche rozejrzec za dziewczynami ktore ,,nie rzucaja sie w oczy".
Kazdy garneczek znajdzie swoj dekeleczek ![]()
1,322 2013-05-08 13:34:29
no właśnie Doonna ma rację, niestety brzydcy faceci i tak chcą być z tymi pięknymi i nawet nie spojrzą na takie brzydactwa jak oni. Chociaż kobiety też tak robią.
1,323 2013-05-08 15:10:10 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2013-05-08 15:17:11)
Ah te minusy. Po wyjsciu od niej/prostytutki ma sie mniej pieniedzy no i jeszcze ta swiadomosc, ze jest sie takim dupkiem, ze zadna kobieta nie chce z checi sie oddac, tylko zmusza sie dla pieniedzy
Jedna mi się już "oddała z chęci" i więcej nie chce już więcej takiego oddawania ![]()
Jak to mówił A.Einstein "najbardziej ogólna różnica pomiędzy prostytutką a kobietą polega na tym, że z tą pierwszą masz kontrakt na godzinę a z tą drugą, jeżeli to jest żona to na całe życie" ![]()
I chyba jednak miał świętą rację.
A jeżeli ktoś nie chce mieć po prostu kontraktu na całe życie/z kobietą to co, do końca życia ma trzepać konia? Wolne żarty.
Pzdr
1,324 2013-05-08 15:40:33
Bo placisz za towar, ktory porzadny mezczyzna nie wziol by za darmo.
Mi to kompletnie nie przeszkadza, że płace im za seks, nie widze żadnego powodu by czuć sie dupkiem.
Sa kobiety ktore tez maja problem z wygladem.
Trzeba sie troche rozejrzec za dziewczynami ktore ,,nie rzucaja sie w oczy".
Kazdy garneczek znajdzie swoj dekeleczek
Tak to nie da rady, ja już z natury taki jestem, że pociągają mnie tylko ładne dziewczyny, całej reszty to zwyczajnie sie brzydze!
1,325 2013-05-08 16:04:46
Doonna napisał/a:Ah te minusy. Po wyjsciu od niej/prostytutki ma sie mniej pieniedzy no i jeszcze ta swiadomosc, ze jest sie takim dupkiem, ze zadna kobieta nie chce z checi sie oddac, tylko zmusza sie dla pieniedzy
Jedna mi się już "oddała z chęci" i więcej nie chce już więcej takiego oddawania
Widocznie wziales tudziez bez urazy "dales sie uzyc" z przymusu potrzeby chwili niz z obopolnej przyjemnosci plynacej z seksu.
A to jest w obu przypadkach znaczna roznica.
Jak to mówił A.Einstein "najbardziej ogólna różnica pomiędzy prostytutką a kobietą polega na tym, że z tą pierwszą masz kontrakt na godzinę a z tą drugą, jeżeli to jest żona to na całe życie"
I chyba jednak miał świętą rację.
tyle ze Ty nie do konca zrozumiales przekaz ironii plynacej z Jego wypowiedzi. Bo nawet w tym przypadku z zona, to jest wilk syty, owca cala a i budzet z Twojej "wyplaty" nie nadszarpniety. Same korzysci dla obu stron kazdego dnia.
1,326 2013-05-08 16:09:10 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2013-05-08 16:17:57)
Widocznie wziales tudziez bez urazy "dales sie uzyc" z przymusu potrzeby chwili niz z obopolnej przyjemnosci plynacej z seksu.
A to jest w obu przypadkach znaczna roznica.
A ty nie zrozumiałeś mojej ironii.
Dobrze zaznaczyłeś słowo "wypłaty" w cudzysłowiu. Ale cóż, najczęściej płatny seks jest tańszy od tego bezpłatnego
.
Pzdr
1,327 2013-05-08 16:23:01 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-08 16:50:26)
bags napisał/a:Widocznie wziales tudziez bez urazy "dales sie uzyc" z przymusu potrzeby chwili niz z obopolnej przyjemnosci plynacej z seksu.
A to jest w obu przypadkach znaczna roznica.A ty nie zrozumiałeś mojej ironii
Nie bylbym tego taki pewien na Twoim miejscu, bo zbyt dobrze znam tamten kobiecy "swiat" o dziwo nie korzystajac w ogole z jego uslug. Tym bardziej nie jestem tym kims, za kogo bys mnie okreslil na podstawie tej wypowiedzi.
Dobrze zaznaczyłeś słowo "wypłaty" w cudzysłowiu. Ale cóż, najczęściej płatny seks jest tańszy od tego bezpłatnego.
Wybacz, ale Twoje wypowiedzi sa bardzo cyniczne i widze, ze Ty tak samo jak cynik - orientujesz sie doskonale w cenie wszystkiego zwiazanego z tematem watku, ale nie masz pojecia nad wartoscia nie tyle kobiety w osobie zony, co wlasnego zdrowia.
1,328 2013-05-08 16:50:26 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2013-05-08 17:46:22)
ale nie masz pojecia nad wartoscia nie tyle kobiety w osobie zony, co wlasnego zdrowia.
Nie moja wina, że ja do seksu podchodzę przedmiotowo, cóż taką jednak mam naturę i charakter. Są różni faceci i nienależy nikogo zbyt pochopnie osądzać. Zresztą każdy sam sobie może wyznaczyć standardy morlalne i etyczne. Ja cię tak naprawdę nie znam i ty mnie też.
A jeżeli chodzi o zdrowie i o prawdopodobieństwo złapania jakiegoś syfa to jest dokłanie jak napisał Przemo:
Mimo że powszechnie uważa się że przez kontakty z "divami" można się czymś zarazić to paradoksanie z nimi można uprawiać sex prawie wyłącznie w zabezpieczeniu (sa nieliczne wyjątki ).Natomiast w "normalnym" trybie życia (że tak to ujmę) spotykając sie z wieloma ludźmi stosunkowo często dochodzi do sexu bez zabezpieczenia bo np nie mamy go przy sobie a chwila jest taka że nikt nie odpuści czy tez np obie strony wolą to robić bez ,bo gumy nie lubia ... Różnie bywa
No właśnie w życiu często wiele zależy od konkretnej sytuacji oraz jest w nim sporo paradoksów.
Pzdr
1,329 2013-05-08 21:30:00 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-05-08 21:31:44)
Brzydasek- brzydzisz się jakichkolwiek kontaktów z mniej atrakcyjnymi kobietami? Brzydzisz się? Czy wiesz co znaczy to słowo?
Chyba nie potrafisz dobrać słów do sytuacji lub nie znasz do końca ich" kalibru". Można nie pałać zachwytem do takich niewiast czy też zwyczajnie nie być zainteresowanym kontaktami sexualnymi z nimi ale słowo "brzydzę się" sa zupełnie nie na miejscu.
Konrad- Einstein jak i kilku innych wielkich fizyków miało bardzo specyficzne podejście do kobiet( kto chce wiedzieć więcej niech poczyta biografie np Richarda Feynmana). Bardzo racjonalnie( i cynicznie -można tak powiedzieć) podchodzili do kontaktów z kobietami. Dla nich faktycznie zapłacić prostytutce było dużo tańszym wyjściem niż "pakować się w długi związek".
To co Oni uważali za lepsze wyjście można nadal traktować jako to właściwsze jeśli sie wychodzi z podobnych założeń.
Nie będę oceniał takiej postawy bo to rzecz indywidualnych priorytetów. Uważam jednak że udany związek i satysfakcjonujący obie strony sex jest fajniejszy od ciągłych wizyt w agencjach. Koszty są pewnie podobne ale strona uczuciowa też się liczy...
Ale niech każdy sam sobie wybiera najlepsza dle niego drogę.
1,330 2013-05-09 01:39:42
Brzydasek- brzydzisz się jakichkolwiek kontaktów z mniej atrakcyjnymi kobietami? Brzydzisz się? Czy wiesz co znaczy to słowo?
Chyba nie potrafisz dobrać słów do sytuacji lub nie znasz do końca ich" kalibru". Można nie pałać zachwytem do takich niewiast czy też zwyczajnie nie być zainteresowanym kontaktami sexualnymi z nimi ale słowo "brzydzę się" sa zupełnie nie na miejscu.Konrad- Einstein jak i kilku innych wielkich fizyków miało bardzo specyficzne podejście do kobiet( kto chce wiedzieć więcej niech poczyta biografie np Richarda Feynmana). Bardzo racjonalnie( i cynicznie -można tak powiedzieć) podchodzili do kontaktów z kobietami. Dla nich faktycznie zapłacić prostytutce było dużo tańszym wyjściem niż "pakować się w długi związek".
To co Oni uważali za lepsze wyjście można nadal traktować jako to właściwsze jeśli sie wychodzi z podobnych założeń.
Nie będę oceniał takiej postawy bo to rzecz indywidualnych priorytetów. Uważam jednak że udany związek i satysfakcjonujący obie strony sex jest fajniejszy od ciągłych wizyt w agencjach. Koszty są pewnie podobne ale strona uczuciowa też się liczy...
Ale niech każdy sam sobie wybiera najlepsza dle niego drogę.
Bardzo milo mnie zaskoczyles ![]()
Wypada mi przeprosic za ogolnikowo napisane, obelzywe slowa w kierunku facetow korzystajacych z uslug prostytutek.
Na wytlumaczenie mam tylko to, ze to Brzydasek wzburzyl mi krew swoim podejsciem do sprawy
i sie zagalopowalam ![]()
1,331 2013-05-09 20:02:12
Donna - nie jestem aniołkiem i nie gram takiego ale nie jestem też prostakiem który widzi w kobietach tylko obiekty sexualne.
Cóż , płaciłem za sex. Tak aię zdarzało ale nie znaczy to że nie mam szacunku do kobiet.
Podejście niektórych facetów do płatnego sexu jest mi zupełnie obce.
1,332 2013-05-09 21:13:53
I dlatego też, żaden facet się do korzystania z płatnego seksu nie przyzna.
Prawdziwy się przyzna. Ja znam takich.
1,333 2013-05-09 21:24:50
I dlatego też, żaden facet się do korzystania z płatnego seksu nie przyzna.
Dokładnie, prawdziwy facet sie przyzna, ba on nie tyle sie przyzna co powie o tym, szczerze i bez ani chwalenia, ani bez wstydu. Cieszę się, ze jestem z prawdziwym mężczyzną ![]()
1,334 2013-05-10 00:17:32
Brzydasek- brzydzisz się jakichkolwiek kontaktów z mniej atrakcyjnymi kobietami? Brzydzisz się? Czy wiesz co znaczy to słowo?
Chyba nie potrafisz dobrać słów do sytuacji lub nie znasz do końca ich" kalibru". Można nie pałać zachwytem do takich niewiast czy też zwyczajnie nie być zainteresowanym kontaktami sexualnymi z nimi ale słowo "brzydzę się" sa zupełnie nie na miejscu.
Masz racje Przemo, z tym obrzydzeniem to troche przesadziłem, mi przykładowo taka nadwaga, tak z 30 kg, nic nie przeszkada, może już też być gdzieś koło 50 lat, najbardziej nie lubie, jak ma pryszcze na całym ciele, szczególnie na twarzy! to mnie bardzo odrzuca, dobrze że te prostytutki z którymi sie do tej pory zapoznałem, nie mają z tym problemów ![]()
Bardzo milo mnie zaskoczyles
Wypada mi przeprosic za ogolnikowo napisane, obelzywe slowa w kierunku facetow korzystajacych z uslug prostytutek.
Na wytlumaczenie mam tylko to, ze to Brzydasek wzburzyl mi krew swoim podejsciem do sprawy
i sie zagalopowalam
Ja mam bardzo pozytywne podejście do prostytutek, nie wiem co ci sie w nim nie podoba?
1,335 2013-05-10 00:36:00
Brzydasek, pachnie mi to prowokacją, bo nie wierzę, że istnieją tacy ludzie na świecie, przynajmniej tam gdzie internet ma zasięg, skądś Tyś się urwał, człowieku??? Gdzie Ty znajdujesz te panny z pryszczami na całym ciele, ja mieszkam w dużym mieście, codziennie widzę masę kobiet i dziewczyn, ale takich o których piszesz to ze świecą szukać???? Hmm... ale prostytutki są w okolicy, czyli jakaś cywilizacja tam do Ciebie dociera:) Ciekawe ???
1,336 2013-05-10 01:08:01
Ja mam bardzo pozytywne podejście do prostytutek, nie wiem co ci sie w nim nie podoba?
Wlasnie to mi sie nie podoba.
Za pozytywne.
Bylbys gotow ozenic sie z kobieta (prostytutka), tylko dlatego, ze ma fajny tylek i dobrze d... daje.
To straszne...
do tego zastanawiasz sie czy mowila prawde, ze po slubie bedzie sie z Toba calowac ![]()
Piszesz, ze masz 27 lat, a opisy jak od 12sto letniego chlopaczka...
juz sama nie wiem co o tym myslec, chyba mi Cie zal ![]()
Napewno ogolnie jestes ok. ale jesli naprawde masz 27 lat to...
za przeproszeniem, brak normalnej kobiety bardzo Ci zaszkodzil ![]()
1,337 2013-05-10 17:32:05
Brzydasek, pachnie mi to prowokacją, bo nie wierzę, że istnieją tacy ludzie na świecie, przynajmniej tam gdzie internet ma zasięg, skądś Tyś się urwał, człowieku??? Gdzie Ty znajdujesz te panny z pryszczami na całym ciele, ja mieszkam w dużym mieście, codziennie widzę masę kobiet i dziewczyn, ale takich o których piszesz to ze świecą szukać???? Hmm... ale prostytutki są w okolicy, czyli jakaś cywilizacja tam do Ciebie dociera:) Ciekawe ???
Nigdzie nie mówiłem, że znalazłem takie prostytutki z pryszczami na całym ciele, zwyczajnie mówiłem że takie coś by mi przeszkadzało. Ja mieszkam na wsi, na prostytutki jade do miasta, tak z 35 km.
Wlasnie to mi sie nie podoba.
Za pozytywne.
Bylbys gotow ozenic sie z kobieta (prostytutka), tylko dlatego, ze ma fajny tylek i dobrze d... daje.
To straszne...
do tego zastanawiasz sie czy mowila prawde, ze po slubie bedzie sie z Toba calowac
Piszesz, ze masz 27 lat, a opisy jak od 12sto letniego chlopaczka...
juz sama nie wiem co o tym myslec, chyba mi Cie zal
Napewno ogolnie jestes ok. ale jesli naprawde masz 27 lat to...
za przeproszeniem, brak normalnej kobiety bardzo Ci zaszkodzil
Dlaczego nie moge być pozytywnie nastawiony do prostytutek? w ich towarzystwie przeżyłem najwspanialsze chwile w swoim życiu, nie wyobrażam sobie, żeby być do nich negatywnie nastawionym, a jeżeli chodzi o to całowanie z tą prostytutką, to ona była bardzo ładna, chciałbym sie z nią całować, nie widze w tym nic dziwnego, czy ja wcześniej gdzieś, napisałem że mam teraz 27 lat?
1,338 2013-05-10 19:13:16
Istnieje dziś moda na seks bez zobowiązań, więc nie trzeba pakować się w długi związek by cieszyć się seksem. Wystarczy poderwać kobietę co się podoba i tego chce i tyle.
Z usług prostytutek korzystają zakompleksieni młodzicy, bardzo brzydcy faceci albo znudzeni żonami mężowie, dla których to najprostsza forma rozładowania napięcia i bezpieczniejsza niż kochanka...
Taki zakompleksiony, nieatrakcyjny facio skorzysta z usług prostytutki i myśli, jaki to mega seks przeżył i jak mu było super. Śmieszne, bo prostytutka zaliczyła tylu mężczyzn i ma takie umiejętności, że raczej niewiele z siebie dała i była znudzona kolejną ciapą, choć dla owych leszczy wydawać się może że gwiazdkę z nieba dostali za swoje w sumie grosze.
1,339 2013-05-10 21:20:17
Remi- Mylisz sie trochę co do swojej wizji klientów agencji. Nie piszę tego aby bronic tu siebie. Pisze to bo bedąc wiele razy w takich miejscach widziałem bardzo często zupełnie innych facetów niż sobie wyobrażasz.
Co ciekawe nigdy nie spotkałem tam np zakompleksionych ,pryszczatych młodzieńców. Facetów mało przystojnych tak - ich jest tam trochę. Do tego znudzonych mężów też sporo. Ale wedle mojej wiedzy spora grupe stanowią faceci przystojni i "kasiaści" którzy chcą się zabawić. Lubią w prostytutkach to że płacąc sporą kasę ( często płaca więcej niż stawka plus tipy) moga oczekiwać konkretnych rzeczy( np sexy analnego, oralnego do końca, pissu itd) Chodzi o konkretne praktyki sexualne na ktore nie godzą się zwykle kobiety. Oni maja na to ochote i nie zamierzają prosić czy namawiać swoich partnerek czy tez podrywać dziewczyn , oni zwyczajnie chcą tego tu i teraz bez wymówek. Sex jest dla sporej grupy facetów przedmiotowym doznaniem które można kupić i mieć kiedy ma się na to ochotę. Nie wiąże się z uczuciami.
1,340 2013-05-10 23:43:04
Z usług prostytutek korzystają zakompleksieni młodzicy, bardzo brzydcy faceci albo znudzeni żonami mężowie, dla których to najprostsza forma rozładowania napięcia i bezpieczniejsza niż kochanka...
Pisałam kiedyś, że przez ładnych kilka miesięcy miałam okazję obserwować cichą agencję towarzyską. Klienci tych kobiet, to byli w dużej mierze (bo oczywiście nie wszyscy) naprawdę dobrze wyglądający, a na pewno zadbani, podjeżdżający przyzwoitymi, często drogimi, samochodami (co też świadczy o pewnym poziomie i statusie materialnym) mężczyźni. Nieraz mijałam ich na schodach i zastanawiałam się co kieruje facetem, który - realnie oceniając - ma możliwości, a jednak z nich nie korzysta, woląc zapłacić za seks z prostytutką. Do dziś nie wiem, za to na pewno mogę powiedzieć, że nie byli to ani młodzicy, ani bardzo brzydcy faceci, ani też zakompleksione ciapy. To była tylko zwykła, domowa agencyjka, nie żaden ekskluzywny przybytek, dlatego tym bardziej, Remi, muszę niestety obalić Twoją teorię.
1,341 2013-05-11 03:25:44 Ostatnio edytowany przez dzikaRoza (2013-05-11 03:30:05)
No tak prostytutka jest mila usmiechnieta
przewaznie skapo ubrana to ich kusi..
ale WCZESCIEJ przed toba miala kogos innego** w buzi ...,a teraz twojego malego* ma w buzi... ,a jeszcze wczesniej bzykal ja facet ktory mial AIDS. (bo wiadomo one wszyskich biora ) i nagle gumka pekla im ,ale oczywiscie one nigdy do tego sie nie przyznaja:) a teraz ty ja bzykasz..PODNIECA WAS TO...:(:(.......a pozniej idziesz do zony ,dziewczyny i ja calujesz ..lub kolezanki ,albo dzieci swoje.. Podnieca WAS udawany SEX..
1,342 2013-05-11 03:35:16
PRZECZYTAJCIE sobie historie tego Mezczyzny? chlopca?.
.Treść historii:
Jestem nosicielem wirusa HIV. W trakcie dwóch dni mój świat zrobił obrót o 180 stopni, a ja do teraz nie mogę uwierzyć, że spotkało to właśnie mnie. Zawsze robiłem to, czego życzyli sobie moi rodzice. Skończyłem dobrą szkołę, poszedłem na studia. Uzyskałem wyższe wykształcenie, a potem założyłem własną firmę. 4 miesiące temu poszedłem ze znajomymi na imprezę do jednego z warszawskich klubów, które słyną z łatwych dziewczyn. Nie był to nasz pierwszy raz kiedy bawiliśmy się w takim miejscu. Tamtego wieczoru sporo wypiłem i poznałem piękną studentkę. Mówiła, że przyjechała do Warszawy z południa. Spędziliśmy w klubie trochę czasu, a potem przenieśliśmy się do mnie. Wiadomo, co się tam odbyło. Spotykałem się z nią jeszcze przez 2 tygodnie, a później zostawiłem. Po 3 tygodniach od pierwszego spotkania dostałem grypy. Nie przejąłem się tym zbytnio, ponieważ pora roku wskazywała na powszechność tej choroby. Ustąpiła a ja żyłem jak wcześniej. Kilka dni temu kolega napomknął, że chce sobie zrobić darmowe badanie na obecność wirusa HIV. Nie rozumiałem swojej decyzji, ale poczułem, że chcę mu towarzyszyć. W klinice krótki wywiad, pobranie próbki krwi i umówione spotkanie nazajutrz. Wieczorem w domu dopadły mnie dziwne myśli. Nigdy wcześniej nie myślałem o sobie w kategoriach osoby, która mogłaby zostać zainfekowana. Przeczytałem dziesiątki stron w sieci traktujących o HIV. Z każdą kolejną byłem coraz bardziej przerażony. Zacząłem obawiać się, że rzekoma grypa, którą złapałem kilka miesięcy temu, niekoniecznie musiała być grypą, a mogła pierwszym objawem infekcji. W nocy nie mogłem spać. Wierciłem się w łóżku i przekręcałem z jednego boku na drugi. Jakoś nad ranem udało mi się na chwile zmrużyć oczy. Sen bardzo mi pomógł i kiedy się obudziłem, byłem dużo spokojniejszy. Umówiłem się z Marcinem i razem pojechaliśmy odebrać wyniki. W drodze do kliniki znów mnie złapało. Jechałem jak trup i w ogóle się nie odzywałem. Na miejscu, pod drzwiami gabinetu, czekałem jak na wyrok. Kolega wyszedł. Okazało się, że wynik negatywny. Modliłem się w myślach do Boga, abym za kilka minut miał taką samą ulgę na twarzy. Wszedłem. Pani siedząca za biurkiem zapytała mnie o hasło, które podaje się w przypadku takich anonimowych badań. Wyciągnęła kopertę i odpieczętowała. Spojrzała na wynik, potem na mnie i z powrotem na wynik. Lekko załamanym głosem zapytała, czy przypadkiem nie pomyliłem hasła? Obawiałem się najgorszego. Potwierdziłem, że hasło się zgadza i ten wynik na pewno należy do mnie. Wręczyła mi wyniki analizy. Widziałem tylko jedno zdanie ?we krwi stwierdzono obecność wirusa...?. Miałem HIV! Nie mogłem w to uwierzyć. W jednej chwili cały świat przeleciał mi przed oczami. Ja, z całym moim życiem i planami, stałem się nosicielem. Nie mogłem w to uwierzyć. Do dziś nie mogę uwierzyć. Badanie miało miejsce kilka dni temu, ale ja wciąż nie mogę w to uwierzyć. Nie dochodzi do mnie świadomość faktu, że jestem chory na HIV, a jednocześnie przeszukałem cały internet i jestem coraz bardziej załamany. W przeciągu paru chwil moje życie i wszystko we mnie zostało zniszczone. Nikomu do tej pory nie powiedziałem. Boję się. Boję się, że stracę znajomych, przyjaciół. Boję się, że dojdzie do jakiejś wielkiej tragedii w mojej rodzinie. Jednocześnie nie mam chęci do życia. Nie chcę tej choroby. Panicznie boję się jej rozwoju i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
1,343 2013-05-11 11:15:29
PRZECZYTAJCIE sobie historie tego Mezczyzny? chlopca?.
.Treść historii:
Jestem nosicielem wirusa HIV. W trakcie dwóch dni mój świat zrobił obrót o 180 stopni, a ja do teraz nie mogę uwierzyć, że spotkało to właśnie mnie. Zawsze robiłem to, czego życzyli sobie moi rodzice. Skończyłem dobrą szkołę, poszedłem na studia. Uzyskałem wyższe wykształcenie, a potem założyłem własną firmę. 4 miesiące temu poszedłem ze znajomymi na imprezę do jednego z warszawskich klubów, które słyną z łatwych dziewczyn. Nie był to nasz pierwszy raz kiedy bawiliśmy się w takim miejscu. Tamtego wieczoru sporo wypiłem i poznałem piękną studentkę. Mówiła, że przyjechała do Warszawy z południa. Spędziliśmy w klubie trochę czasu, a potem przenieśliśmy się do mnie. Wiadomo, co się tam odbyło. Spotykałem się z nią jeszcze przez 2 tygodnie, a później zostawiłem. Po 3 tygodniach od pierwszego spotkania dostałem grypy. Nie przejąłem się tym zbytnio, ponieważ pora roku wskazywała na powszechność tej choroby. Ustąpiła a ja żyłem jak wcześniej. Kilka dni temu kolega napomknął, że chce sobie zrobić darmowe badanie na obecność wirusa HIV. Nie rozumiałem swojej decyzji, ale poczułem, że chcę mu towarzyszyć. W klinice krótki wywiad, pobranie próbki krwi i umówione spotkanie nazajutrz. Wieczorem w domu dopadły mnie dziwne myśli. Nigdy wcześniej nie myślałem o sobie w kategoriach osoby, która mogłaby zostać zainfekowana. Przeczytałem dziesiątki stron w sieci traktujących o HIV. Z każdą kolejną byłem coraz bardziej przerażony. Zacząłem obawiać się, że rzekoma grypa, którą złapałem kilka miesięcy temu, niekoniecznie musiała być grypą, a mogła pierwszym objawem infekcji. W nocy nie mogłem spać. Wierciłem się w łóżku i przekręcałem z jednego boku na drugi. Jakoś nad ranem udało mi się na chwile zmrużyć oczy. Sen bardzo mi pomógł i kiedy się obudziłem, byłem dużo spokojniejszy. Umówiłem się z Marcinem i razem pojechaliśmy odebrać wyniki. W drodze do kliniki znów mnie złapało. Jechałem jak trup i w ogóle się nie odzywałem. Na miejscu, pod drzwiami gabinetu, czekałem jak na wyrok. Kolega wyszedł. Okazało się, że wynik negatywny. Modliłem się w myślach do Boga, abym za kilka minut miał taką samą ulgę na twarzy. Wszedłem. Pani siedząca za biurkiem zapytała mnie o hasło, które podaje się w przypadku takich anonimowych badań. Wyciągnęła kopertę i odpieczętowała. Spojrzała na wynik, potem na mnie i z powrotem na wynik. Lekko załamanym głosem zapytała, czy przypadkiem nie pomyliłem hasła? Obawiałem się najgorszego. Potwierdziłem, że hasło się zgadza i ten wynik na pewno należy do mnie. Wręczyła mi wyniki analizy. Widziałem tylko jedno zdanie ?we krwi stwierdzono obecność wirusa...?. Miałem HIV! Nie mogłem w to uwierzyć. W jednej chwili cały świat przeleciał mi przed oczami. Ja, z całym moim życiem i planami, stałem się nosicielem. Nie mogłem w to uwierzyć. Do dziś nie mogę uwierzyć. Badanie miało miejsce kilka dni temu, ale ja wciąż nie mogę w to uwierzyć. Nie dochodzi do mnie świadomość faktu, że jestem chory na HIV, a jednocześnie przeszukałem cały internet i jestem coraz bardziej załamany. W przeciągu paru chwil moje życie i wszystko we mnie zostało zniszczone. Nikomu do tej pory nie powiedziałem. Boję się. Boję się, że stracę znajomych, przyjaciół. Boję się, że dojdzie do jakiejś wielkiej tragedii w mojej rodzinie. Jednocześnie nie mam chęci do życia. Nie chcę tej choroby. Panicznie boję się jej rozwoju i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
no i co z tego wynika? Że był u prostytutki? NIE. Jego wina mógł się nie gzić z pierwszą lepszą co dupy daje dopiero co poznanemu chłopakowi albo się zabezpieczać. Ta historia potwierdza tylko to, ze można się wszędzie zarazić, a uwierzcie mi u Pań prostytutek raczej trudniej się zarazić niż właśnie p*kając takie pierwsze lepsze K*rewki. Mam zero szacunku do takich dziewczyn, Panie prostytutki są przynajmniej społecznie potrzebne.
1,344 2013-05-12 02:56:34
z prostytutka to udawnay sex... udaja
,a pozniej wspolnie smieja sie opowiadaja o niektorych facetach-klientach miedzy soba ,smiejac sie z nich ..:)
1,345 2013-05-12 02:57:36
dzikaRoza napisał/a:PRZECZYTAJCIE sobie historie tego Mezczyzny? chlopca?.
.Treść historii:
Jestem nosicielem wirusa HIV. W trakcie dwóch dni mój świat zrobił obrót o 180 stopni, a ja do teraz nie mogę uwierzyć, że spotkało to właśnie mnie. Zawsze robiłem to, czego życzyli sobie moi rodzice. Skończyłem dobrą szkołę, poszedłem na studia. Uzyskałem wyższe wykształcenie, a potem założyłem własną firmę. 4 miesiące temu poszedłem ze znajomymi na imprezę do jednego z warszawskich klubów, które słyną z łatwych dziewczyn. Nie był to nasz pierwszy raz kiedy bawiliśmy się w takim miejscu. Tamtego wieczoru sporo wypiłem i poznałem piękną studentkę. Mówiła, że przyjechała do Warszawy z południa. Spędziliśmy w klubie trochę czasu, a potem przenieśliśmy się do mnie. Wiadomo, co się tam odbyło. Spotykałem się z nią jeszcze przez 2 tygodnie, a później zostawiłem. Po 3 tygodniach od pierwszego spotkania dostałem grypy. Nie przejąłem się tym zbytnio, ponieważ pora roku wskazywała na powszechność tej choroby. Ustąpiła a ja żyłem jak wcześniej. Kilka dni temu kolega napomknął, że chce sobie zrobić darmowe badanie na obecność wirusa HIV. Nie rozumiałem swojej decyzji, ale poczułem, że chcę mu towarzyszyć. W klinice krótki wywiad, pobranie próbki krwi i umówione spotkanie nazajutrz. Wieczorem w domu dopadły mnie dziwne myśli. Nigdy wcześniej nie myślałem o sobie w kategoriach osoby, która mogłaby zostać zainfekowana. Przeczytałem dziesiątki stron w sieci traktujących o HIV. Z każdą kolejną byłem coraz bardziej przerażony. Zacząłem obawiać się, że rzekoma grypa, którą złapałem kilka miesięcy temu, niekoniecznie musiała być grypą, a mogła pierwszym objawem infekcji. W nocy nie mogłem spać. Wierciłem się w łóżku i przekręcałem z jednego boku na drugi. Jakoś nad ranem udało mi się na chwile zmrużyć oczy. Sen bardzo mi pomógł i kiedy się obudziłem, byłem dużo spokojniejszy. Umówiłem się z Marcinem i razem pojechaliśmy odebrać wyniki. W drodze do kliniki znów mnie złapało. Jechałem jak trup i w ogóle się nie odzywałem. Na miejscu, pod drzwiami gabinetu, czekałem jak na wyrok. Kolega wyszedł. Okazało się, że wynik negatywny. Modliłem się w myślach do Boga, abym za kilka minut miał taką samą ulgę na twarzy. Wszedłem. Pani siedząca za biurkiem zapytała mnie o hasło, które podaje się w przypadku takich anonimowych badań. Wyciągnęła kopertę i odpieczętowała. Spojrzała na wynik, potem na mnie i z powrotem na wynik. Lekko załamanym głosem zapytała, czy przypadkiem nie pomyliłem hasła? Obawiałem się najgorszego. Potwierdziłem, że hasło się zgadza i ten wynik na pewno należy do mnie. Wręczyła mi wyniki analizy. Widziałem tylko jedno zdanie ?we krwi stwierdzono obecność wirusa...?. Miałem HIV! Nie mogłem w to uwierzyć. W jednej chwili cały świat przeleciał mi przed oczami. Ja, z całym moim życiem i planami, stałem się nosicielem. Nie mogłem w to uwierzyć. Do dziś nie mogę uwierzyć. Badanie miało miejsce kilka dni temu, ale ja wciąż nie mogę w to uwierzyć. Nie dochodzi do mnie świadomość faktu, że jestem chory na HIV, a jednocześnie przeszukałem cały internet i jestem coraz bardziej załamany. W przeciągu paru chwil moje życie i wszystko we mnie zostało zniszczone. Nikomu do tej pory nie powiedziałem. Boję się. Boję się, że stracę znajomych, przyjaciół. Boję się, że dojdzie do jakiejś wielkiej tragedii w mojej rodzinie. Jednocześnie nie mam chęci do życia. Nie chcę tej choroby. Panicznie boję się jej rozwoju i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.no i co z tego wynika? Że był u prostytutki? NIE. Jego wina mógł się nie gzić z pierwszą lepszą co dupy daje dopiero co poznanemu chłopakowi albo się zabezpieczać. Ta historia potwierdza tylko to, ze można się wszędzie zarazić, a uwierzcie mi u Pań prostytutek raczej trudniej się zarazić niż właśnie p*kając takie pierwsze lepsze K*rewki. Mam zero szacunku do takich dziewczyn, Panie prostytutki są przynajmniej społecznie potrzebne.
a e panienki to byly wlasnie paninki do towaryzstwa czyli prostytutki ![]()
1,346 2013-05-12 10:18:04
Prostytutka mogła uprawiać seks z facetem z ADIS tak samo jak dziewczyna w barze, ale w przypadku prostytutki jest dużo wieksza szansa, że się prawidłowo zabezpieczyła. Nie rób z tych dziewczyn niedorozwiniętych umysłowo.
Nie bardzo widzę, co w historii, którą zacytowałaś, świadczy, że koleś spał z profesjonalną prostytutką poza tym, że Ty tak twierdzisz.
No i seks nie jest udawany, seks jest jak najbardziej prawdziwy.
Partner zdradzał Cię z prostytutkami czy skąd ta zapiekła nienawiść? Jeśli tak, to powinnaś winić partnera, a nie dziewczyny.
Nie pisz na przyszłość 3 postów po sobie, tylko edytuj wcześniejszy.
1,347 2013-05-12 12:33:48
napisałaś, że to była studentka (wiem prostytutka moze być studentką), a po drugie napisałaś, że ten klub słynął z łatwych dziewczyn, jak dla mnie łatwa dziewczyna to taka która daje na dyskotekach i bez kasy. Potem się z nią spotykał (ponoć) przez dwa tygodnie, to zabrzmiało jakby byli razem. Kobieto zdecyduj sie na jedną wersję. Jeżeli to były prostytutki, to facet jest debilem, ze był z nimi bez zaezpieczenia. A prostytutki tak samo mogą być zarażone jak Ty czy ja, ilość partnerów nie jest tutaj sprawą kluczową.
Nie rozumiem jak można pluć jadem w stosunku do prostytutek, to nie one są winne całego zła na świcei nawet tego związanego ze zdradami, jak facet chce zdradzić to zawsze zdradzi, z kolezanką z pracy, z obca kobietą dopiero co poznaną itd. To faceci są winni w takich sytuacjach, a prostytutki na tym korzystają, proste i logiczne.
Wiem, kobiety tez zdradzają, ale nie o to chodzi w tym wątku
1,348 2013-05-12 22:48:49
PRZECZYTAJCIE sobie historie tego Mezczyzny? chlopca?.
.Treść historii:
Jestem nosicielem wirusa HIV. W trakcie dwóch dni mój świat zrobił obrót o 180 stopni.Boję się. Boję się, że stracę znajomych, przyjaciół. Boję się, że dojdzie do jakiejś wielkiej tragedii w mojej rodzinie. Jednocześnie nie mam chęci do życia. Nie chcę tej choroby. Panicznie boję się jej rozwoju i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
Ja sie takim czymś nic nie przejmuje, nie mam przyjaciół, rodzina mnie nie lubi, z chęcią do życia też jest nie najlepiej, w sumie nawet jak bym sie zaraźił tym całym wirusem HIV, pewnie i tak nikt by sie tym nie przejął, zresztą w mojej rodzinie większość facetów dożywa gdzieś 50 góra 60 lat, tak więc jak mam teraz 29, to z tego co słyszałem, z tą chorobą można żyć kilkanaście lat, a więc czy w wieku 45 lat zachoruje na raka jąder, czy też mnie AIDS wykóczy!! nie wiem jak wam, ale mi nie robi to żadnej różnicy.
Jutro jade do fryzjera, jak zwykle ogole sie na zero
a we wtorek gdzieś koło czwartej wieczorem, kolejna już moja wizyta w agencji towarzyskiej ![]()
1,349 2013-05-13 10:01:19
W tej historii brakuje stwierdzenia:
"Mam HIV, ale zupełnie nie wiem jak to się stało... Zawsze byłem zabezpieczony, nie robiłem minetki, nie całowaliśmy się, nawet loda robiłą w gumie, mam zdrową skórę. Wirus nie mógł się przedostać. Jak to się stało? Jak się zaraziłem?"
A skoro takiego stwierdzenia brakuje, to znaczy, że ona powiedziała "mam spiralę", więc kochali się długo a ona miała wirusa, więc się zaraził.
1,350 2013-05-13 15:27:34
dzikaRoza napisał/a:PRZECZYTAJCIE sobie historie tego Mezczyzny? chlopca?.
.Treść historii:
Jestem nosicielem wirusa HIV. W trakcie dwóch dni mój świat zrobił obrót o 180 stopni.Boję się. Boję się, że stracę znajomych, przyjaciół. Boję się, że dojdzie do jakiejś wielkiej tragedii w mojej rodzinie. Jednocześnie nie mam chęci do życia. Nie chcę tej choroby. Panicznie boję się jej rozwoju i nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
Ja sie takim czymś nic nie przejmuje, nie mam przyjaciół, rodzina mnie nie lubi, z chęcią do życia też jest nie najlepiej, w sumie nawet jak bym sie zaraźił tym całym wirusem HIV, pewnie i tak nikt by sie tym nie przejął, zresztą w mojej rodzinie większość facetów dożywa gdzieś 50 góra 60 lat, tak więc jak mam teraz 29, to z tego co słyszałem, z tą chorobą można żyć kilkanaście lat, a więc czy w wieku 45 lat zachoruje na raka jąder, czy też mnie AIDS wykóczy!! nie wiem jak wam, ale mi nie robi to żadnej różnicy.
Jutro jade do fryzjera, jak zwykle ogole sie na zeroa we wtorek gdzieś koło czwartej wieczorem, kolejna już moja wizyta w agencji towarzyskiej
Brzydasek, teraz to naprawde mi juz tylko Cie zal.
Z drugiej strony masz szczescie, ze nawet nie zdajesz sobie sprawy,
jak bardzo nieszczesliwy jestes.
Wierze Ci ze numerek z prostytutka to Twoje najpiekniejsze przezycie,
poprostu nie wiesz co to sex z kochana i kochajaca osoba ![]()
1,351 2013-05-13 23:34:31
Wpadłem na ten wątek ponownie,przeczytałem Wasze dywagacje,dostałem ostrzeżenie za radykalne wypowiedzi.Napiszę jedynie tak.Przenigdy nie zdradza się kobiety którą ma się w domu,bo jeżeli decydujemy się na jakiś związek to właśnie tej kobiecie należy się szacunek i pewność że nie pobiegniemy do burdelu ani nie wyhaczymy jakiejś okazji erotycznej.Nie jestem proboszczem z ambony kościelnej.Trzeba po prostu mieć żelazne zasady i Moja kobieta mi niesamowicie ufa,pomimo że pracuje poza domem.Pyta się mnie "jak wytrzymałeś dwa tygodnie",ja odpowiadam "był klub Afrodyta obok"śmieje się i przytula się do mnie.
1,352 2013-05-13 23:43:18 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-05-13 23:44:41)
więc czy w wieku 45 lat zachoruje na raka jąder, czy też mnie AIDS wykóczy!! nie wiem jak wam, ale mi nie robi to żadnej różnicy.
A mnie robi - rakiem nikogo nie zarażę.
Brzydasek, teraz to naprawde mi juz tylko Cie zal.
A mnie nie. Chciałby zmienić swoją sytuację to by zmienił, a jak nic z nią nie robi, to widać mu tak pasuje.
1,353 2013-05-14 20:16:16
Byłem dzisiaj w agencji towarzyskiej, było 6 dziewczyn do wyboru, też okazało sie że już nie biorą 200 zł za godzine tylko 150, troche śmieszna sytuacja, mówi żebym poszedł pod prysznic, a tam jakiś facet jeszcze był! miał gdzieś tak 50 lat, duży brzuch też troche łysy był, trafiło mi sie jak nigdy, to była pierwsza prostytutka co miała w ofercie całowanie, zgodziła sie ze mną całować, za dodatkowe 50 zł, to było fajne, bo przecież jeszcze sie nigdy w życiu nie całowałem, też duża dziewczyna z niej jest, miała ponad 180 cm ![]()
1,354 2013-05-14 20:33:10
Byłem dzisiaj w agencji towarzyskiej, było 6 dziewczyn do wyboru, też okazało sie że już nie biorą 200 zł za godzine tylko 150, troche śmieszna sytuacja, mówi żebym poszedł pod prysznic, a tam jakiś facet jeszcze był! miał gdzieś tak 50 lat, duży brzuch też troche łysy był, trafiło mi sie jak nigdy, to była pierwsza prostytutka co miała w ofercie całowanie, zgodziła sie ze mną całować, za dodatkowe 50 zł, to było fajne, bo przecież jeszcze sie nigdy w życiu nie całowałem, też duża dziewczyna z niej jest, miała ponad 180 cm
Brzydasek wiesz, że ja nie mam absolutnie nic do tego typu Pań, ani ich klientów (chyba, ze zdradzają partnerki). Ale błagam nie pisz o takich akcjach bo jest mi po protu mega przykro i jakoś źle na duszy. To tak jakbym cztała opowieść dziecka z Afryki, które pisze, że jest bardzo szczęśliwe bo zjadło dzisiaj prawdziwy obiad z dwóch dań, plus deser, a wszystko tylko za to, że przeniosło ze studni 30 litrów wody. Normalnie serce się kraje.
1,355 2013-05-14 22:41:36
Brzydasek wiesz, że ja nie mam absolutnie nic do tego typu Pań, ani ich klientów (chyba, ze zdradzają partnerki). Ale błagam nie pisz o takich akcjach bo jest mi po protu mega przykro i jakoś źle na duszy. To tak jakbym cztała opowieść dziecka z Afryki, które pisze, że jest bardzo szczęśliwe bo zjadło dzisiaj prawdziwy obiad z dwóch dań, plus deser, a wszystko tylko za to, że przeniosło ze studni 30 litrów wody. Normalnie serce się kraje.
No ale to chyba jest najleprze miejsce, żeby o takich żeczach pisać?
Dodam jeszcze że jak siedziały naprzeciwko mnie te dziewczyny, to oprócz tej 1 co ją wybrałem, to z pozostałą 5 dziewczyn, nie raz już uprawiałem seks, każda z nich ma inne upodobania, inny charakter, na samym początku, to każda do mnie "cześć" mówi, to tak jakby moje znajome hehehe, jaki ja kiedyś porządny byłem! co to sie ze mną stało ![]()
1,356 2013-05-15 11:10:17
Brzydasek! Dzięki że odważyłeś się tutaj napisać. Dobrze się czyta twoje opisy.
Nirvanka -- taka otwarta z Ciebie dziewczyna, więc nie rozumiem w czym problem... nie każdy może przeżyć miłośc i związek, a Brzydasek przynajmniej opisze jak żyją inni
1,357 2013-05-15 12:09:50
problem jest taki, że gdy czytam takie opowieści to mi po prostu szkoda ludzi. Szkoda mi człowieka, który tak się ekscytuje że się w końcu całował i to w takich okolicznościach. Ja rozumiem, ze on jest zadowolony i pewnie nie odczuwa powodu do smutków w tym temacie.
nie mówie tego na zasadzie (jak tutaj większość kobiet) "jesteś taki żałosny, że się cieszysz, że się lizałeś z jakąś k*rwą, żal mi cię bo nie wiesz co to seks prawdziwy taki z miłości" itp
Moje uczucia są zupełnie inne, nie ma w nich złości, ani obrzydzenia, to po prostu taki smutek, tak jak to napisaleś kenobi ze nie każdy może przeżyć miłość i związek. Dobrze przynajmniej (z tego co pisze brzydasek można tak wywnioskować), że on nie chce takie związku, więc nawet nie jest świadomy co traci i dlatego może żyć w swoim szczęśliwym świecie.
*********************************
ja po prostu jestem empatyczna (tutaj nie można wyczuć czy brzydasek pisze szczerze, czy tak po prostu sam sie pociesza i tworzy taką otoczkę) dlatego nie tylko odczuwam i dzielę uczucia innych, ale niekiedy szkoda mi ludzi, którzy i tak w swoim mniemaniu są szczęśliwi.
1,358 2013-05-15 14:27:41
problem jest taki, że gdy czytam takie opowieści to mi po prostu szkoda ludzi. Szkoda mi człowieka, który tak się ekscytuje że się w końcu całował i to w takich okolicznościach. Ja rozumiem, ze on jest zadowolony i pewnie nie odczuwa powodu do smutków w tym temacie.
nie mówie tego na zasadzie (jak tutaj większość kobiet) "jesteś taki żałosny, że się cieszysz, że się lizałeś z jakąś k*rwą, żal mi cię bo nie wiesz co to seks prawdziwy taki z miłości" itp
Moje uczucia są zupełnie inne, nie ma w nich złości, ani obrzydzenia, to po prostu taki smutek, tak jak to napisaleś kenobi ze nie każdy może przeżyć miłość i związek. Dobrze przynajmniej (z tego co pisze brzydasek można tak wywnioskować), że on nie chce takie związku, więc nawet nie jest świadomy co traci i dlatego może żyć w swoim szczęśliwym świecie.*********************************
ja po prostu jestem empatyczna (tutaj nie można wyczuć czy brzydasek pisze szczerze, czy tak po prostu sam sie pociesza i tworzy taką otoczkę) dlatego nie tylko odczuwam i dzielę uczucia innych, ale niekiedy szkoda mi ludzi, którzy i tak w swoim mniemaniu są szczęśliwi.
Nie pisze tutaj w zlosci ani obrzydzeniu, to po pierwsze.
A 2 to jednym zdaniem, zaprzeczasz drugie... ,, zal mi Cie bo nie wiesz co to sex z kochana osoba itd." - to moje slowa, podburzylas je, a w calym swoim tekscie napisalas dokladnie to samo,
tylko bardziej okreznie i swoimi slowami.
1,359 2013-05-15 15:11:43
nigdy o ile się nie mylę nie odwoływałam się do czyjegokolwiek stwierdzenia "żal mi ciebie bo nie wiesz co to seks z ukochaną osobą" Pozatym mój ostatni post w ogóle nie był odpowiedzią, na żaden z Twoich postów, doonno.
Poza tym jest różnica między postem gdzie sa wiązanki przeciwko paniom prostytutkom i ich klientom, że to blee i złe i na końcu dopisek żal mi Ciebie bo nie wiesz co to prawdziwa miłość, a postem gdzie się rozumie pobudki zarówno prostytutek i klientów, a dopisek jest o tym, że czuje się smutek bo ktoś nie poznał takiego prawdziwego uczucia.
Zresztą słowo żal jest zupełnie inne niż słowo współczucie, chociażby etymologicznie. Co w dzisiejszych czasach ewoluowało do tego stopnia, ze słowo żal, albo żal mi Cię jest nacechowane bardzo negatywnie, a jeszcze częściej jako zwykła obelga.
1,360 2013-05-15 15:32:23
Chcemy być szczęśliwi. Brzydasek tak realizuje swoje szczęście jak opisał. Wcale mi go nie żal -- sprawia wrażenie szczęśliwego. Nie zgodzę się również, że życie w związku jest największym szczęściem -- ja tego szczęścia mam pod dostatkiem, ale jeśli ktoś go nie ma, to wcale nie znaczy, że jest nieszczęśliwy. Chociaż z drugiej strony też wiem jak samotność doskwiera.
Brzydasek! Czy Ty jesteś szczęśliwy?
1,361 2013-05-15 15:47:07 Ostatnio edytowany przez Doonna (2013-05-15 15:49:49)
nigdy o ile się nie mylę nie odwoływałam się do czyjegokolwiek stwierdzenia "żal mi ciebie bo nie wiesz co to seks z ukochaną osobą" Pozatym mój ostatni post w ogóle nie był odpowiedzią, na żaden z Twoich postów, doonno.
Poza tym jest różnica między postem gdzie sa wiązanki przeciwko paniom prostytutkom i ich klientom, że to blee i złe i na końcu dopisek żal mi Ciebie bo nie wiesz co to prawdziwa miłość, a postem gdzie się rozumie pobudki zarówno prostytutek i klientów, a dopisek jest o tym, że czuje się smutek bo ktoś nie poznał takiego prawdziwego uczucia.
Niestety jako jedyna napisalam takie zdanie, wiec myslalam, ze masz mnie na mysli...
ale byc moze sie myle, moze po prostu ujelas calosc ![]()
Co do prostytutek, to nie mam powodu miec zastrzezen... uwazam, ze sa pozyteczne i potrzebne.
Wiele kobiet dzieki temu nie jest zmuszana do sexu, w Taki czy inny sposob.
I oczywiscie, mam zdrowe wspolczucie dla mlodych chlopcow ktorzy tak bardzo pragna bliskosci,
ze zebraja o pocalunek, u kobiet, ktore w normalnych warunkach nawet by na nich nie spojrzaly
i robia to z powodow czysto zarobkowych.
Brzydasek napewno jest szczesliwy, nie mial okazji poznac innego szczescia ![]()
1,362 2013-05-15 17:44:19
Brzydasek! A może byś tak poszedł do tych gości PUA -- np. w polsce Warsaw Lair? Poprzestawiają Ci w mózgu, poćwiczysz, na dyskoteki pochodzisz, poprawią Ci wygląd.
1,363 2013-05-15 20:11:28
Brzydasek! Czy Ty jesteś szczęśliwy?
Jak jestem w agencji towarzyskiej to jestem szczęśliwy, w pozostałe dni jest troche gorzej.
Brzydasek! A może byś tak poszedł do tych gości PUA -- np. w polsce Warsaw Lair? Poprzestawiają Ci w mózgu, poćwiczysz, na dyskoteki pochodzisz, poprawią Ci wygląd.
Jakoś nie moge tego sobie wyobrazić, żebym zaczął chodzić na dyskoteki, podrywał dziewczynyhehehe, do najbliższej dyskoteki to mam 20 km, jakoś mnie tam niespecjalnie lubią, wiecej tam już nie pojade, co najwyżej bym mógł pojechać do Protektora za Piotrkowem, no ale nie dość że to jest daleko, to jeszcze z tego mojego podrywania może nic nie wyjść, za to w agencji towarzyskiej, pojade zapłace i mam wszystko podane jak na tacy.
1,364 2013-05-16 14:06:50
Brzydasek - jesteś bardzo konkretny
Ale przyznam Ci rację w tym że na dyskotece nie masz żadnych gwarancji na poznanie kobiety do sexu ( choćbyś nie wiem jak wyglądał) a idąc do agencji masz gwarancje sexu ( niezależnie od tego jak wygldasz). To fakt bezsporny z którym trudno dyskutować.
I myślę że w dobie samotności i nieśmiałości (nazwałbym to alienacją) coraz więcej facetów będzie wybierało ta łatwiejszą drogę...
1,365 2013-05-16 14:17:55
Jakoś nie moge tego sobie wyobrazić, żebym zaczął chodzić na dyskoteki, podrywał dziewczynyhehehe,
No to wyłóż 5 tys zł na dwa kursy, które może zmienią twoje życie. Nie chcesz tak? Spójrz jak się ludzie zmieniają, poczytaj ich historie. Nie reklamuję nikogo, ale jeśli ktoś nie chce do końca życia chodzić na dziwki, jest samotny, to pozostaje wykonać działania, które zmienią jego życie. A może coacha wynajmij... chętnie przeczytałbym o twojej przemianie... Czytałeś "Game" Straussa? Napisz na priv, to Ci przyślę.