Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,236 do 1,300 z 7,266 ]

1,236

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
BabaOsiadła napisał/a:
mayk222 napisał/a:

Ok 3-4 lat żyłem w celibacie,znalazłem sobie inne formy spełnienia się,ekstremalne sporty czy poczynania.Tak że bardzo Cie proszę nie pisz o punkcie siedzenia i widzenia.Napisał bym więcej ale mnie skasują.Mało kto wie dziś co to są zasady.

I potrafiłbyś tak do końca życia skakać ze spadochronem, bo Twoja żona po ślubie stwierdzi, że jesteś jej potrzebny już tylko do przynoszenia pieniędzy? Doprawdy nie rozumiem sensu istnienia związku bez seksu...

Tak mogę do usranej śmierci ewentualnie skakać na spadochronie,ale zawsze sam go sobie poskładam i nikt nigdy nie odetnie mi klamry do jego otworzenia a tak samo nie pozwolę sobie pstrykać po własnym nosie z pozycji siły.Wróciłem z burdelu,czuje niesmak,chyba kogoś zawiodłem bezpowrotnie.Wyrażam ponownie skruchę ale tym razem nie za bardzo wiem kogo mam przeprosić a komu podziekować za sugestie.Do skasowania,byle szybko.

Zobacz podobne tematy :

1,237 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-17 16:12:58)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Witajcie..czytam czytam i oczom nie wierzę , toz to publiczne wezwanie do korzystania z usług agencji..czy tutaj jest lokowanie produktu czytaj dziwki..? Zawód stary jak świat i czemus i komuś służy..ale no własnie ale...  wysoce niemoralne i demoralizujace dla osób w związkach czy na karte czy zlegalizowanych.. ale co tutaj szukać w agencjach ..na wszelakiego typu czateriach itd az sie roi od facetów poszukujacych do cełów , takich samych do jakich uczęszcza sie do agencji , z ta tylko róznicą ,że w agencji trzeba płacić a na czacie można wyrwac za free , jeszcze dojedzie i lodzik gratis ..Swego czasu byłam porazona iloscia facetów  wieku od 30 do 40 w zwiazkach , ktorzy szukali na dłużej na krócej na lodzika itd.. Argumentacja była standardowa..zona zmęczona , dzieci , znudzenie itd pomijajac inne powody np seksoholików ..Nie ma usprawiedliwienia czy sie szuka w necie czy w uczeszcza do agencji , to nielojalne i poniżej krytyki..Facet jest facetem od wieków i potrzeby ma takie same ..biologii a to biologia, ale nie usprawiedliwia to jak tylko poczuje twardość w gaciach do biegania na obce waginy..Polecam sztuczne na allegro w cenie jednej dziwki w agencji,,czysta ,zdrowa , higieniczna i ZONIE nie doniesie...Jak widać sa faceci , ktorzy potrafia zapanowac nad swoim seksualizmem ,ale pewnie dzisiaj będa odbierani jako staroświeckie modele..ale z jakimi zasadami..takich facetów wszystkim Paniom zycze i sobie również..sorry moze trochę pobieznie ,ale sie rozkrecam..

1,238 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-04-17 22:04:15)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Prawdę mówiąc nie liczyłem że ta dyskusja obierze w takim stopniu mój personalnie kierunek. Trochę dziwnie się czuję kiedy to czytam.
Nie jestem jedynym który płacił kiedykolwiek za sex. Ja jedynie miałem odwagę sie do tego przyznać.
Powody to maja prywatna sprawa. Może za dużo napisałem o swojej żonie. Może byłem za bardzo szczery.
Lepiej gdybym napisał że uwielbiam sex za kasę i wszystkim go zachwalał.
To indywidualna sprawa i każdy musi ważyć co jest dobre dla niego czy może inaczej  co dopuszcza a czego nie.
Ci którzy czytali wcześniej jakieś moje posty być może  wiedzą że jestem liberalny w poglądach (jestem też za równouprawnieniem gdzie to tylko możliwe) więc moje podejście do spraw sexualności jest takie a nie inne. Tak już mam i chyba się to nie zmieni.


Co do Ciemnookiego to nie mam mu za złe że myśli i pisze o mnie to co tam pisze (jago opinie nie maja dla mnie osobiście wiekiego znaczenia po za tym każdy ma prawo do wypowiedzi) natomiast mocno przegioł pisząc o mojej rodzinie. Szczególnie zdanie o moich dzieciach( które zostało zmoderowane i usunięte )pokazuje kto tu przekroczył ogólnie przyjęte normy w tej wolnej wymianie zdań.
Jeśli to czytasz- nie licze na przeprosiny bo zwyczajnie myślę że" nie masz jaj "aby się przyznać do błędu ale wolałbym abyś już skończył swoje "rodzinne" wycieczki...

1,239

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
mayk222 napisał/a:
nieznajoma85 napisał/a:

Ja się też Przemówi nie dziwię - oczywiście jeśli to co pisze jest prawdą, bo wiadomo to jest sieć i osobiście nikt nie zna jego sytuacji.
Ale wracając do tematu. Gdybym nie uprawiała sexu z mężem to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby zaczął mnie zdradzać. Nie oszukujmy się, ale każdy człowiek ma swoje potrzeby a sex jest jedną z nich.

Bzdura.Istnieją inne wartosci w związku,seks nie jest najistotniejszy.

No wlasnie! Sex nie jest najwazniejszy w dlugoletnim zwiazku. Dom, wychowanie dzieci, czasem granie pozorow by bylo ok. Wyrozumiali partnerzy przymykaja oczy na to co robi partner. Sex z tym samym partnerem staje sie nudny lub rutynowy. Dlatego tez jesli chcemy sexu idziemy z kims innym do lozka, a potem wracamy zadowoleni do domu, do normalnych obowiazkow i jakos leci... Tolerancyjni partnerzy sa szczesliwi. Czasem nawet sie dziela informacjami z podbojow i ciesza razem z tego, a nawet ekscytuja tym. Bywa, ze to rodzi nawet dodatkowe podniecenie i sex ze stalym partnerem wydaje sie jakby odnowiony. To sie nazywa malzenstwo nowoczesne. Zylem nawet jakis czas tak dopoki nie wyjechalem za granice. Zona spala raz ze mna raz z kolega z pracy. A ja sypialem z jego przyrodnia corka. Jego zona z kolei byla za granica i nie mogla wypelniac powinnosci malzenskiej. Jego przyrodnia corka i moja zona byla przyjaciolkami i czasami przy wodeczce gadaly o sexualnych przezyciach. Dodatkowo ten kolega sypial tez czasami z klientkami, bo byl fachowcem od remontow. Ja mam dzieci z zona i 7-letnia coreczke z corka mojego kolegi. Kolega ma z kolei 2je wlasnych dzieci plus 4 nieswoich z poprzedniedniego malzenstwa juz doroslych dzieci z zona, z ta za granica, do ktorej z reszta wrocil by zarabiac pieniadze na rodzine. Trudno uwierzyc? Tak zyje wiele polskich rodzin....

1,240 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-19 11:45:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Norbi777 napisał/a:
mayk222 napisał/a:
nieznajoma85 napisał/a:

Ja się też Przemówi nie dziwię - oczywiście jeśli to co pisze jest prawdą, bo wiadomo to jest sieć i osobiście nikt nie zna jego sytuacji.
Ale wracając do tematu. Gdybym nie uprawiała sexu z mężem to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby zaczął mnie zdradzać. Nie oszukujmy się, ale każdy człowiek ma swoje potrzeby a sex jest jedną z nich.

Bzdura.Istnieją inne wartosci w związku,seks nie jest najistotniejszy.

No wlasnie! Sex nie jest najwazniejszy w dlugoletnim zwiazku. Dom, wychowanie dzieci, czasem granie pozorow by bylo ok. Wyrozumiali partnerzy przymykaja oczy na to co robi partner. Sex z tym samym partnerem staje sie nudny lub rutynowy. Dlatego tez jesli chcemy sexu idziemy z kims innym do lozka, a potem wracamy zadowoleni do domu, do normalnych obowiazkow i jakos leci... Tolerancyjni partnerzy sa szczesliwi. Czasem nawet sie dziela informacjami z podbojow i ciesza razem z tego, a nawet ekscytuja tym. Bywa, ze to rodzi nawet dodatkowe podniecenie i sex ze stalym partnerem wydaje sie jakby odnowiony. To sie nazywa malzenstwo nowoczesne. Zylem nawet jakis czas tak dopoki nie wyjechalem za granice. Zona spala raz ze mna raz z kolega z pracy. A ja sypialem z jego przyrodnia corka. Jego zona z kolei byla za granica i nie mogla wypelniac powinnosci malzenskiej. Jego przyrodnia corka i moja zona byla przyjaciolkami i czasami przy wodeczce gadaly o sexualnych przezyciach. Dodatkowo ten kolega sypial tez czasami z klientkami, bo byl fachowcem od remontow. Ja mam dzieci z zona i 7-letnia coreczke z corka mojego kolegi. Kolega ma z kolei 2je wlasnych dzieci plus 4 nieswoich z poprzedniedniego malzenstwa juz doroslych dzieci z zona, z ta za granica, do ktorej z reszta wrocil by zarabiac pieniadze na rodzine. Trudno uwierzyc? Tak zyje wiele polskich rodzin....

Norbi czytajac Ciebie rodzi sie pytanie ..Jak zona spała raz z Toba raz z kolega to dlaczego nie mogliscie razem fantazjować w łóżku i wprowadzac inowacji , dla mnie w takiej sytuacji , aczkolwiek nie popieram jest spotykanie sie z inna para..zawsze to jest pod kontrola..Wszelakie spotkania w innym układzie z osoba poza związku to po prostu ZDRADA.. Rodzaca predzej czy pózniej watpliwości  i wymówki..Norbi to odpowiedz mi na pytanie po co tkwic w takim zwiazku ?????? dla kasy , wspolnego majatku , dzieci czy o co chodzi ?? Bo nie rozumiem ..Może jestem wychowana konserwatywnie , ale mysle ,ze to tez nie od wychowania zalezy tylko od zasad jakie sie posiada i uczuc..Nie wyobrazam sobie takiego układu ,że mój ukochany facet rznie inna  , bo cos mu nie pasi , lub ja latam do łóżka z innym poza moim facetem..Nie dopuszczalne !! Jak kocham Kogoś nie mozliwe jest nawet pomyslenie o innym , a co dopiero  sypianie cokolwiek się przez to rozumie..Dla mnie to chore ukłay..Ja niedawno pożegnałam miłość moja tylko dlatego ,ze krecił inne na necie i rozmwiał  co mnie  zabolało i zraniło..Dla mnie wniosek jest prosty Ktos Kto szuka poza innych podniet jest na odstrzał..Nie mozna zyc w takim związku gdzie sa inni  wtle..Pozdrawiam. Ps jak facet ma wszystko w domu..to nie szuka i na odwrót jak kobiecie czegos rakuje szuka u innego..wniosek nalezy zacząć od siebie i pomyslec co ja żle robie ??????

1,241

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W zyciu mozna wszystko, jesli to nie szkodzi inym w to zaangazowanym... jesli ktos zaniedbuje drugiego, to i sie szuka na zewnatrz tego co brakuje. Zycie jest pelne kompromisow, czasami brudnych kompromisow. A czasami ludzie tez zyja bez kompromisu i tez jest nie dobrze. Suche, twarde zasady sa dobre dla ludzi, ktorzy zyja tylko dla rzekomo wyzszych idealow. Mozna sie oszukiwac, ze jestem szczesliwy zyjac tak lub tak, ewntualnie probowac coz zmienic nie stosujac sie do ogolnie przyjetych zasad i obyczajow. Kto ustanowil wczesniejsze zasady? Byl geniuszem? Wystarczy wyjechac za granice, by stwierdzic ze ludzie tam zyja wedlug podobnych ale z gola innych zasad. Ale to juz inny temat. Mnie czesto zastanawia, bo znam wiele malzenstw pozornie szczesliwych, dlaczego sa wciaz razem, bo przeciez cos udaja przed soba i innymi, a tak naprawde powinni sie dawno rozstac. Zyja w imie pewnie szczytnych zasad, tylko ze zyja w klamstwie, jakby nie bylo. Fikcja to fikcja. Nie chce sie za duzo rozwodzic i przynudzac w temacie, ale jak ktos to zauwazyl sam co sie dzieje wokolo, to zrozumie doskonale co mam na mysli. Nie bede uswiadamial na sile. Dla wiekszosci takie zycie wydaje sie byc widac normalne. Trzeba umiec tylko rozdzielac sprawy i zyc, zyc jak najlepiej sie da... bynajmniej nie chodzi mi tu a kase.

1,242

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Witam. Temat wydaje się ciekawy, choć 38 stron nie byłam w stanie przeczytać.
Generalnie nie uważam agencji towarzyskich za coś strasznego i godnego potępienia, o ile pracujące tam panie są pełnoletnie i był to ich świadomy wybór. Chyba lepiej, żeby mężczyźni chodzili tam niż zwodzili i wykorzystywali kobiety, czy, co gorsza, gwałcili. Jasne, że powinniśmy panować nad popędami, ale nie wszyscy czują się dobrze ze zbyt długą wstrzemięźliwością. U niektórych (chyba zwłaszcza z wysokim libido) rodzi to różne frustracje,schizy itp. A jeśli długa frustracja doprowadzi do depresji i w efekcie delikwent popełni samobójstwo, to można nawet stwierdzić, że od braku seksu można umrzeć tongue A tak to wejdzie, zapłaci, rozładuje się, wyjdzie... układ jasny, nikomu krzywda się nie stała, co w tym złego? Oczywiście przy założeniu, że klient nikogo nie zdradził, ale o tym później.

Pojawiały się wypowiedzi różnych kobiet, że nigdy by nie chciały partnera, który skorzystałby z takiej usługi. Nie chcę nikogo obrażać, ale nie rozumiem. Znaczy, pewnie, ich wybór, jedna nie chce palacza, inna nie cierpi rudych, kolejna marzy o miłośniku zwierząt... Ale dlaczego mieć pretensje za coś, co miało miejsce kiedyś, w przeszłości, jak nawet się nie znaliśmy?  Przystojny, sympatyczny, dowcipny, inteligentny facet (hoho, ale ja tu fantazjuję tongue) ma zostać skreślony tylko za to, że zrobił cośtam z głupoty/presji otoczenia/ciekawości/desperacji? Nawet, jeśli to był jeden raz, którego gość być może strasznie żałuje? Może jestem jakaś dziwna, ale nie stawiam kryteriów dotyczących przeszłości ewentualnego partnera. Obserwuję go tu i teraz, jaki jest wobec innych i mnie, jakie ma poglądy... Właściwie nie wiem, za jakie dawne czyny w moich oczach facet mógłby być skreślony jako partner, ale musiałoby być to coś naprawdę potwornego. A wizyta u prostytutki to jest tak naprawdę nic.

Odnośnie wizyt w agencji/zdrad gdy druga strona nie chce nagle seksu... Hm, to jest dosyć śliskie. Jeśli ta niechęć nie jest spowodowana jakąś chorobą czy nie wynika z innych strasznych przyczyn (czyli czegoś, co jest do "przeskoczenia",a osoba wykazuje chociaż minimum chęci, żeby to naprawić), to na logikę należałoby się rozstać, bo po co się męczyć. Ale to pisze niecała 20-latka. Nie mam pojęcia, jak to jest dzielić z kimś dekadę (i więcej) życia, mieć wspólny dom, dzieci i kredyt hipoteczny tongue Nie wiem, jakbym postąpiła w takiej sytuacji, naprawdę nie wiem, więc nic i nikogo nie osądzam. Nikt chyba nie jest w stanie wskazać jedynej słusznej drogi, bo nic nie jest czarno-białe, niestety.

1,243

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie lubie pajakow i z reguly je unicestwiam, ale SPIDER123 ja normalnie lubie i moglbym pokochac za jasny umysl. Ja sie tez z toba zgadzam calkowicie w tym co napisalas. Milo mi bedzie nawet gdy czasem sie nie zgodzimy w jakiejs kwestii, bo przecie ja tez czasami moge sie troche mylic w zapedzie poszukiwania prawdy. Bo nie ma jednej slusznej drogi dla wszystkich, i to co jest dobre dla jedengo moze byc szkodliwe dla drugiego....

1,244

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Norbi777 napisał/a:

Nie lubie pajakow i z reguly je unicestwiam, ale SPIDER123 ja normalnie lubie i moglbym pokochac za jasny umysl. Ja sie tez z toba zgadzam calkowicie w tym co napisalas. Milo mi bedzie nawet gdy czasem sie nie zgodzimy w jakiejs kwestii, bo przecie ja tez czasami moge sie troche mylic w zapedzie poszukiwania prawdy. Bo nie ma jednej slusznej drogi dla wszystkich, i to co jest dobre dla jedengo moze byc szkodliwe dla drugiego....

Amen. Też jestem pod wrażeniem. Jeszcze Polska nie zginęła kiedy taką młodzież mamy smile

1,245

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Na początku maja po raz kolejny jade, na prostytutki do agencji towarzyskiej, jakieś pytania?

1,246

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Na początku maja po raz kolejny jade, na prostytutki do agencji towarzyskiej, jakieś pytania?

Skoro juz, to bys opisal jak to jest, jak bylo, czy fajnie, nie po to by robic reklame agencji towarzyskiej, ale, zeby pokazac innym, ze nie jest tak jak mysla. Badz co badz prostytutka to wykwalifikowany fachowiec swiadczacy bardzo pozyteczne spoleczne uslugi. Naraza swoje zdrowie i zycie! Chroni tym samym inne kobiety przed brutalna napascia na ulicy czy ciemnej bramie. Nie jedna dziewica moze sie dluzej cieszyc ze swego dziewictwa, niz tracic je przypadkowo w dziwnych okolicznosciach. Mezczyzna ktory nie jest zadowolony ze swej zony, moze nadal byc dobrym mezem i nie opuszczac rodziny w poszukiwaniu nowej malzonki, gdyz to co szuka znajdzie w porzadnej agencji. I wszyscy sa zadowoleni... Superlatywy mozna by dalej mnozyc. Jeden problem, ze to wlasnie prostytutki maja ciezkie zycie. Sa potepiane, upakarzane, brak pelnej ochrony prawnej i emerytalnej. Niejedna prostytutka przyczynila sie do ujecia groznego psychopaty i wsadzenia go za grube kraty. Powinno sie czasem patrzec na te kobiety jak na bohaterki. Czyta sie nie raz w gazecie, ze zostala znaleziona, porzucona gdzies, uprzednio zmasakrowana jakas tam prostytutka. Pomyslcie. A mogla by byc przeciez to nasza zona wracajaca z zakupow, albo corka wracajaca ze szkoly lub treningu..... Kto to wie ile prostytutki ocalily istnien biorac pierwszy ogien na siebie. Latwo jest moralizowac, osadzac, potepiac.... Zlo i dobro wspouczesticzy razem i nie moze istniec jedno bez drugiego.

1,247

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Norbi777 napisał/a:

Skoro juz, to bys opisal jak to jest, jak bylo, czy fajnie,

Jak dla mnie to był najfajniejszy dzień w moim życiu, jakie to były emocje!!! w końcu byłem 27 letnim prawiczkiem, absolutnie bez żadnych doświadczeń seksualnych, pamiętam jak pierwszy raz złapałem tą prostytutke za cyca smile, to już chyba będę pamiętał to do końca życia.

1,248 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-04-26 21:21:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ee tam tongue Po prostu wychodzę z założenia, że każdy żyje jak chce i dopóki nikogo nie krzywdzi, to czemu mam się wtrącać? Po co narzucać komuś swoje poglądy, swój sposób życia. To do niczego dobrego nie prowadzi, jak pokazała wiele razy historia. Owszem, czasami nie rozumiem jakiegoś punktu widzenia i wtedy fajnie jest podyskutować, o ile nikt się nie zapiera na przekonanie drugiej osoby do swoich racji.

Norbi777 - ciekawy punkt widzenia. Trochę jak Chef z South Park tongue Dla mnie prostytutki są neutralne. Zawód jak zawód - ktoś zarabia gotowaniem, inny śpiewaniem... Czemu prostytutka ma nie zarabiać na seksie, skoro jest w tym dobra? Bo to łatwe? Wątpię (choć nie znam żadnej)... Zauważmy, wiele się zmieniło, niewolnictwo zniesione, kobiety wywalczyły sobie prawa, dotarliśmy nawet na Księżyc, a prostytucja była od starożytności, jest i ma się dobrze. Nie bez przyczyny.

1,249

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak dla mnie to był najfajniejszy dzień w moim życiu, jakie to były emocje!!! w końcu byłem 27 letnim prawiczkiem, absolutnie bez żadnych doświadczeń seksualnych, pamiętam jak pierwszy raz złapałem tą prostytutke za cyca smile, to już chyba będę pamiętał to do końca życia.

Co za wyznanie! Super. Podoba mi się. Warto mieć takie wspomnienia.

1,250

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

popieram post Norbiego. PRostytutki nie są niczemu winne, to nie one zdradzają, to faceci przychodzą do nich, żeby zdradzić. I wtedy to oni powinni być "potępiani". Oczywiście mowa tylko o zdradzie, a nie o przypadkach, gdy ktoś kto jest sam, nie jest w związku, albo ma partnerkę, która jest zimną rybą i żadne argumenty do niej nie docierają. Z punktu widzenia moralności, to prostytutkom nie można niczego zarzucić, no chyba, że nie wywiązują się ze swoich obowiązków zawodowych tak jak należy, bo wtedy można mówić o oszukiwaniu klienta. Nie ma też co ukrywać,że to jest trudna praca, już pomijając kwestię chęci do seksu i potem ewentualnych obciążeń psychicznych, wyrzutów sumienia itp, pozostaje cały wachlarz sytuacji niebezpiecznych. Są Panie, które pracują na "własną rękę", przyjmują facetów w swoich mieszkaniach i są wtedy sami, przecież to jest kobieta, w większości przypadków dużo słabsza od faceta- klienta. Czy to takie trudne jej łeb ukręcić? no, nie. I to jest jeden  z argumentów, który by mnie powstrzymywał przed taką pracą, drugi to obawa, że ktoś z mojej rodziny miałby nieprzyjemności, a ostatni to taki, ze z moim wyglądem nawet na suchy chleb dla konia bym nie zarobiła;)

1,251

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W życiu bym nie pomyślała, że napiszę coś takiego, ale no rozumiem Przema, że czasem do prostytutki pójdzie.
Jego żona seksu nie chce, rozmawiać o tym nie chce, uważa, że to jego problem, jej jest dobrze jak jest, do psychologa - nie, do seksuologa - nie. Noż kuźwa co jest? Może ma jakiś problem, biedna? To niech o nim powie! Może jest aseksualna (wcześniej nie była?). To niech ją to chociaż zmartwi, niech szuka jakiegoś rozwiązania. A tu nic. Więc on sobie pójdzie na płatny seks raz na jakiś czas. Ma jej o tym powiedzieć? Jak taka sytuacja ciągnie się u nich w małżeństwie latami, to ona musiałaby być kompletnie naiwna, gdyby uważała, że on taki wierny będzie. Że na supeł sobie zawiąże bo ona ma w dupie jego potrzeby.
Ja też miałam problem. Ale głośno o nim mówiłam. Mąż nie rozumiał, ja się wściekałam, on miał fochy. Maksymalny czas bez seksu, prawie pół roku. Wina oczywiście obojga, ale jednak więcej po jego stronie. Gdyby poszedł na dziwki (wątpię), albo po pijaku przespał się z jakąś siusiarą, ta niewielka część mojej winy żyć by mi nie dała.

1,252

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Anik38- Nie wiem jak mam odbierać Twój post. Wiesz, z jednej strony dziękuję za zrozumienie i za to że wogóle chciałaś się do tego odnieść. Choć nie powiem aby moja historia wydawała się aż tak pasjonująca.
Z drugiej jednak strony ja sam wiem bardzo dobrze że nie dotrzymałem przysięgi małżeńskiej i jestem przez to wiarołomnym draniem.
Temat jest ogólnie bardzo trudny bo to jakby ważyć na szali to czy bardziej kocha się swojego partnera czy siebie. Czasem długo jest "constans" ale czasem jakaś kłutnia, burza hormonów, długa rozłąka itd potrafia zmącić ten spokój... Jest wiele czynników które wpływają w danej chwili na nasze postępowanie. Nie chcę się łatwo rozgrzeszać ale z drugiej strony wiem że rozumieją to chyba tylko Ci którzy kiedyś staneli już przed podobną sytuacją.
Bez wątpliwości większość winy leży po mojej stronie bo niby mgłem się hamować. Tyle że to nie do końca takie proste. Całe miesiące po za domem na delegacji zagranicznej i kiedy się już przyjeżdża do domu do kochającej żony i dzieci to chciałoby sie nadrobić stracony czas.Tyle że co innego zamiary a co innego realia. Żona nie okazuje tej czułości co kiedyś ,nie szuka bliskości. Zawsze jest wiele spraw które trzeba załatwić ważniejszych niż my. Dla mnie nie są aż tak ważne ale dla Niej najważniejsze. Właśnie wtedy następuje ta fatalna kulminacja. Nie czuje sie Jej mężem tylko kumplem czy jakimś wspólnikiem w firmie. Nie wiem, może faceci przeżywają to odrzucenie bardziej niz kobiety.
Prostytutka nigdy nie zastąpi kochającej kobiety. Jest jedynie namiastką. (Nie mam na myśli samego sexu od strony technicznej bo z tym bywa różnie i często nasze żony mogłyby się wiele nauczyć od tych pań...) Jest chwilą zapomnienia, oszukania samego siebie. To nie z nimi się wtedy powinno być tylką z tą jedyną ale ona zwyczajnie ma wtedy inne priorytety...

1,253

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie jestem w stanie pojac co kieruje mlodym facetem ktory nie ma problemow z poderwaniem normalnej laski a woli zaplacic 150 zl za pol godz dymanka.Moze prostytutki daja im jakies lepsze doznania, nie musza sie przed nimi krepowac bo przeciez one juz chyba wszystko widzialy i nic ich nie zdziwi? moj mezczyzna przyznal mi sie do tego ze mial przyjemnosc 2 razy korzystac z takich uslug.Mowil ze to byla zwykla ciekawosc, koledzy go wyciagneli, jednak mlody, przystojny chlopak.. jakos nie jestem w stanie do konca tego pojac. Zawsze uwazalam ze z burdeli korzystaja mezczyzni ktorzy nie potrafia sobie znalesc dziewczyny

1,254

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
bajabongo napisał/a:

nie jestem w stanie pojac co kieruje mlodym facetem ktory nie ma problemow z poderwaniem normalnej laski a woli zaplacic 150 zl za pol godz dymanka.Moze prostytutki daja im jakies lepsze doznania, nie musza sie przed nimi krepowac bo przeciez one juz chyba wszystko widzialy i nic ich nie zdziwi? moj mezczyzna przyznal mi sie do tego ze mial przyjemnosc 2 razy korzystac z takich uslug.Mowil ze to byla zwykla ciekawosc, koledzy go wyciagneli, jednak mlody, przystojny chlopak.. jakos nie jestem w stanie do konca tego pojac. Zawsze uwazalam ze z burdeli korzystaja mezczyzni ktorzy nie potrafia sobie znalesc dziewczyny

a wolałabyś faceta, który wyrywa jakieś laski na dyskotece,  czy faceta który po prostu miał ochotę na seks, a nie chciał jakiejś poderwać i np robić jej nadziei na więcej, na uczucia, związek itp?

Ja wolę takiego co poszedł do Pań, rozładował napięcie, zobaczył jak to jest, a nie takiego, który zmienia laski jak rękawiczki i wyrywa je tylko po to by się z nimi przespać.

1,255

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Anik38- Nie wiem jak mam odbierać Twój post.

Tak, że dla mnie chodzenie do prostytutek jest raczej obrzydliwe, ale.... no nie jestem w stanie znaleźć innego wyjścia w Twojej sytuacji, więc Cię rozumiem. Nie rozumiem za to Twojej żony.

1,256

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

jest cos w tym co piszesz, jednak dostaje obrzydzenia na sama mysl o tym ze tej samej dziewczynie wkladalo juz setki lub tysiace innych facetow i ze w dodatku kazdy musial za to zaplacic

1,257

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
bajabongo napisał/a:

jest cos w tym co piszesz, jednak dostaje obrzydzenia na sama mysl o tym ze tej samej dziewczynie wkladalo juz setki lub tysiace innych facetow i ze w dodatku kazdy musial za to zaplacic

Nie widze w tym nic obrzydliwego, a już na pewno płacenie nie jest obrzydliwe

1,258

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanka87

Dla Ciebie to nie jest obrzydliwe, dla niego i wielu innych może być. Kto ma rację? Wszyscy i nikt. Więc on nie przekona Ciebie jak i Ty jego. To mnie więcej tak jakby próbować obiektywnie dojść do tego czy lepsza jest ogórkowa czy pomidorowa. Po prostu się nie da.

Tym bardziej, że to co innego niż partner/partnerka, która miała wielu partnerów. Bo tam seks był konsekwencją bycia w związku a tutaj przychodzi kto chce, kiedy chce i jak chce tylko w jednym celu właściwie ( i proszę mnie nie łapać za słówka, że ona sobie może wybierać klientów, odmawiać, umawiać się o różnej porze i na co chce i za ile, to już kwestia drugorzędna ). I to może być dla wielu bardzo odstręczające.

1,259

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Fakt- też myslę że to nie jest "doświadczenie" dla wszystkich. Niektórzy potrafią przełknąć myśl ze nie będzie to romantyczna randka a zwykła tranzakcja. Choć chyba dla facetów ( w dość dużym procencie) jest to łatwiejsze do zaakceptowania niż dla kobiet.
Może jesteśmy tylko zwierzakami które szukają zaspokojenia. Sam jestem facetem i wiem jakie czasem formy przybiera u nas ochota na sex.
I tak od siebie;
Nie namawiem nikogo kto ma jakieś opory przed tym ,aby sam to sprawdził . Jeśli możesz bez tego żyć to lepiej nie wiedzieć  jak to jest.
Zależy od psychiki człowieka ale widziałem ludzi którzy wpadali w nałóg...

1,260

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Metyl, oczywiście masz 100% racji w tym, ze dla niektórych to jest obrzydliwe, dla innych nie. Ja po prostu próbuję wyartykułować pisemnie, dlaczego dla mnie to nie jest obrzydliwe. I tak, wiem o czym pisze bo nie piszę tylko teoretycznie.

1,261

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I tu się pojawia ( przynajmniej w moim przypadku ) "odwieczny problem". Bo z jednej strony jak każdy człowiek potrzebuję dziewczyny, związku a w dłuższej konsekwencji wiadomo czego ale w normalny sposób normalnej dziewczyny poznać nie umiem. A pójście na panienki, nawet gdyby to miała być "ostateczna ostateczność" z wielu powodów nie wchodzi w grę. Dołujące jest to wszystko momentami.

1,262

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Miałem jechać na początku maja, no ale w sumie na święta, to większość prostytutek jedzie do rodziny, poczekam tak do połowy maja, może wtedy bedzie tych dziewczyn troche więcej smile

Metyl napisał/a:

I tu się pojawia ( przynajmniej w moim przypadku ) "odwieczny problem". Bo z jednej strony jak każdy człowiek potrzebuję dziewczyny, związku a w dłuższej konsekwencji wiadomo czego ale w normalny sposób normalnej dziewczyny poznać nie umiem. A pójście na panienki, nawet gdyby to miała być "ostateczna ostateczność" z wielu powodów nie wchodzi w grę. Dołujące jest to wszystko momentami.

jakie to powody?

1,263

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pisałem o tym w swoim temacie, możesz sobie poczytać jak chcesz.

1,264

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

Pisałem o tym w swoim temacie, możesz sobie poczytać jak chcesz.

Myślałem że nie dam rady, ale jednak! przeczytałem te twoje 37 postów, piszesz w nich jak ci źle, jak nie umiesz znaleźć sobie dziewczyny, jaki to ty jesteś samotny, nic w tych postach nie wspomniałeś, na temat swojej niechęci do prostytutek?

1,265

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Post nr 1261 w tym temacie. To po prostu u mnie nie wchodzi w grę to po pierwsze, po drugie chciałbym poznać kogoś w "normalny sposób". Namawianie mnie na takie ekstremalne rozwiązania jest bezcelowe.

1,266

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czasami można poznać kogoś w bardzo nienormalny spośób, a może się okazać, że jest tą jedną jedyną osobą na świecie

1,267

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wątpię ale agencja czy inne miejsca w których przebywają prostytutki to nie jest najlepsze zdanie moim zdaniem na takie poszukiwania. Przynajmniej dla mnie.

1,268

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W agencji towarzyskiej, była taka dziewczyna o imieniu Wiktoria, tak na oko z 25 lat, bardzo ładna, jaki ona miała zajebisty tyłek smile  nie miała dzieci, żadnego faceta, jak by jej pasowało, to bym sie z nią z miejsca ożenił, szkoda że już tam nie pracuje.

1,269

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No to naprawdę miło, że masz takie doświadczenia ale mnie to zbytnio nie pomaga.

1,270

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie no fakt faktem, burdel to nie najlepsze miejsce do szukania żony wink Brzydasek masz świetne wymagania co do żony: tyłek i już, aaa sorry, i żeby jeszcze ładna była

1,271

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

No to naprawdę miło, że masz takie doświadczenia ale mnie to zbytnio nie pomaga.

tobie Metys już chyba nic nie pomoże, jak nie znajdziesz sobie dziewczyny, to będziesz całe życie sam

Nirvanka87 napisał/a:

nie no fakt faktem, burdel to nie najlepsze miejsce do szukania żony  Brzydasek masz świetne wymagania co do żony: tyłek i już, aaa sorry, i żeby jeszcze ładna była

w sumie to przecież taka sama dziewczyna jak każda inna, zresztą lepsza taka niż żadna, ona proponowała mi kiedyś żebym wziął z nią ślub, mówiła że po slubie nie tylko będzie seks, ale i będzie sie ze mną całować, ciekawe czy na serio to mówiła smile

1,272

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak widzisz napisałem tutaj by uzyskać jakieś porady ale jak na razie średnio to wygląda. "Znalezienie" dziewczyny to nie to samo co znalezienie 2 zł na chodniku jakbyś nie wiedział...

1,273

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Metyl- ale jeśli szukasz w temacie o prostytucji rad -jak znaleźć fajną dziewczynę na związek to chyba jednak nie ten adres.
"Agentki" to w bardzo dużej części osoby dla których liczy się tylko kasa. A Tobie chyba nie chodzi o to żeby być sponsorem całe życie.
Choć z drugiej strony nie raz spotykałem w takich miejscach osoby naprawdę bardzo fajne i warte uwagi. Ale to jednak tylko jednostki a nie większość.
Może zacznij szukać w necie. Tam można dokładnie określić swoje preferencje i zawęzić" grupę" przy jednoczesnie dużej ilości potencjalnych kandydatek...

1,274 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-05-03 20:45:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie szukam w tym temacie, wskazałem topic gdzie opisałem swój problem. Moje udzielanie się w innych tematach to inna kwestia zupełnie. Tak czy inaczej jakiekolwiek konstruktywne porady byłyby mile widziane.

Przemo77

W "swoim" temacie dość dokładnie opisałem to, szukałem znajomych ( także dziewczyn ) w sieci. Czasami myślałem, że to jest "to" ale zawsze do tej pory coś się sypało, sam możesz zresztą poczytać. Naprawdę nie wiem od czego to zależy i jak to zmienić. Nie mam przecież wymagań z kosmosu.

1,275

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Metyl napisał/a:

Jak widzisz napisałem tutaj by uzyskać jakieś porady ale jak na razie średnio to wygląda. "Znalezienie" dziewczyny to nie to samo co znalezienie 2 zł na chodniku jakbyś nie wiedział...

To może u ciebie tak jest, ja nie szukam dziewczyny, jak dla mnie jedno i drugie jest kwestią przypadku.

Metyl napisał/a:

Nie szukam w tym temacie, wskazałem topic gdzie opisałem swój problem. Moje udzielanie się w innych tematach to inna kwestia zupełnie. Tak czy inaczej jakiekolwiek konstruktywne porady byłyby mile widziane

Nie jestem w stanie ci w żaden sposób pomóc, z tego co widze jesteśmy po przeciwnych stronach barykady, ty nie masz żadnych doświadczeń z prostytutkami, a ja mam całkowicie odwrotnie.

1,276

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek- co znaczy całkowicie odwrotnie w Twoim przypadku? Masz doświadczenia z prostytutkami a nie masz z "normalnymi" dziewczynami?

1,277

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jedyne moje doświadczenia z dziewczynami, to kilkadziesiąt wizyt w agencjach towarzyskich.

1,278

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Serio? Przykro mi...
Sex za kasę to czasem fajna sprawa ale to zupełnie coś innego niż nawet trochę mniej "odjazdowy" sex z kimś do kogo coś czujemy czy zwyczajnie z kim jest nam przyjemnie spędzac czas.
Powinieneś poznać różnicę. Inaczej stracisz coś bardzo ważnego.

1,279

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Jedyne moje doświadczenia z dziewczynami, to kilkadziesiąt wizyt w agencjach towarzyskich.

Ty tak z przekonania, czy z musu? w  sensie, czy wolisz taki seks, bo nie chcesz się z nikim wiązać, czy chcesz być z kimś, ale skoro nie jesteś (bo cośtam) to wybierasz prostytutki bo jakoś ulżyć sobie trzeba?

1,280

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja zawsze byłem całkiem sam, kiedyś mi to przeszkadzało, teraz to już do tego przywykłem, w sumie przecież mógłbym mieć młodą bogatą i ładną dziewczyne, tyle że gdzie ja taką znajde heheh smile

1,281

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czyli trzeba mierzyć siły na zamiary; jeśli nie możesz znaleść dziewczyny młodej ładnej i bogatej to może poszukaj wśród tych trochę mniej młodych , ładnych i bogatych. Myślę że wiele kobiet szuka facetów. Może którejś "podpasujesz" i coś z tego będzie.
Cale życie tylko z "divami" to niezbyt fajna perspektywa i dość kosztowna.

1,282

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja mam całkiem serio pytanie do tych co chodzą na te panienki, gdzie wy je znajdujecie? W okolicznych burdelach? Korzystacie z przydrożnych "ssaków"? A może znacie jakieś "studentki" co tak sobie dorabiają wyjazdami weekendowymi do klientów? Czy z "pewnych portali"?

I swoją drogą - nigdy nie baliście, że coś możecie złapać ( mimo prysznica, zabezpieczania się i tak dalej )?

1,283

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W polsce to najlepiej znaleść sobie kogoś odpowiedniego na portalu temu poświęconym. Są takie dwa wiodace w naszym kraju i chyba większość facetów je zna. Jeden na literkę "R" a drugi na "O" wink
A za granicą to każde większe miasto ma swoją ulicę (albo całą dzielnicę) uciech. Nie tak jak u nas, zwyczajnie wszystko w jednym miejscu i dużo większy wybór.
Jeśli ktoś chcę się zabawić i ma na to środki to miejsce też znajdzie wink

1,284

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

fajni wiedzieć, że jestem tak wyedukowana jak wiekszość facetów w Polsce;) aczkolwiek graficznie najbardziej podoba mi się strona z anonsami zaczynająca  sie na S....a potem jest A

Brzydasek, a tak  serio to Ty chcesz być w związku czy nie? Bardzo mnie to ciekawi

1,285

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Czyli trzeba mierzyć siły na zamiary; jeśli nie możesz znaleść dziewczyny młodej ładnej i bogatej to może poszukaj wśród tych trochę mniej młodych , ładnych i bogatych. Myślę że wiele kobiet szuka facetów. Może którejś "podpasujesz" i coś z tego będzie.
Cale życie tylko z "divami" to niezbyt fajna perspektywa i dość kosztowna.

Nirvanka87 napisał/a:

Brzydasek, a tak  serio to Ty chcesz być w związku czy nie? Bardzo mnie to ciekawi

No i tu jest właśnie cały mój problem, brzydkie i stare dziewczyny mnie kompletnie nie interesują, ja Nirwanko chce być w związku, tylko jak już wcześniej mówiłem z młodą ładną i bogatą.

Metyl napisał/a:

A ja mam całkiem serio pytanie do tych co chodzą na te panienki, gdzie wy je znajdujecie? W okolicznych burdelach? Korzystacie z przydrożnych "ssaków"? A może znacie jakieś "studentki" co tak sobie dorabiają wyjazdami weekendowymi do klientów? Czy z "pewnych portali"?

Te przy drodze to pomiedzy kolejnymi klientami, to  raczej sie nie myją, zresztą wizja seksu w przydroźnych krzakach jakoś mnie zbytnio nie pociąga, ja jade do agencji towarzyskiej, prysznić łóżko, 200 zł za godzine, nawet tam radio jest cool

Metyl napisał/a:

I swoją drogą - nigdy nie baliście, że coś możecie złapać ( mimo prysznica, zabezpieczania się i tak dalej

Tym że sie moge czymś zarazić to sie nic nie przejmuje, zresztą zakłada mi prezerwatywe, to sie raczej niczym nie zaraże, co prawda kiedyś złapałem jakiegoś grzyba, no ale po 3 dniach mi przeszło i już jest ok smile

1,286

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"ja Nirwanko chce być w związku, tylko jak już wcześniej mówiłem z młodą ładną i bogatą."

Padłem. Po tym tekście to dałbym Ci tak z 15-16 lat. Góra.

Z drugiej strony to może i dobrze, że radzisz sobie z życiem korzystając z agencji i żadna normalna dziewczyna musi takiego kogoś znosić.

1,287

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku Twoje wypowiedzi sugerują, że rzeczywiście jeszcze nie dojrzałeś do związku i nie mówie tutaj o Twoich wymaganiach, tylko o wypowiedzi
"Tym że sie moge czymś zarazić to sie nic nie przejmuje, zresztą zakłada mi prezerwatywe, to sie raczej niczym nie zaraże, co prawda kiedyś złapałem jakiegoś grzyba, no ale po 3 dniach mi przeszło i już jest ok "
Nie umiesz ani zadbać o siebie, ani tym bardziej o kogoś innego

A co do strachu przed zarażeniem, zarazić można się wszędzie, w szpitalu, u lekarza, w miejskim szalecie. Wszędzie może się do nas coś przypałętać. Ja ufam chłopakowi, skoro mi ówi, że będąc u Pań się zabezpieczał to wierzę, że tak było. Co za różnica, ożna spaćz jednym kolesiem i coś złapać, a można spać z setką i być czystym/ czystą

1,288

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

młodą, ładną i bogatą.....

Ja bym jeszcze dodała - głupią, innej możliwości w tym kontekście nie widzę smile:):) a skąd Ty chłopie kasę na te panny bierzesz, rodzice raczej nie sponsorują (chyba, że nie wiedzą) , sam zarabiasz ? jak ? niesamowite smile grzyb po trzech dniach sam przeszedł -bez komentarza... człowieku a Ty z księżyca nie spadłeś czasami ? Pisz więcej, będzie zabawa smile

1,289

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanka, litości. Z takim podejściem to równie dobrze moglibyśmy przechodzić na pasach na czerwonym ( uda albo się nie uda ) chociażby ... Albo nie zapinać pasów czy tam jeździć bez prawka.

Jasne że nie tylko tam można coś złapać ale to nie jest miejsce, które mi się kojarzy z bezpieczeństwem, czystością i luzem. Ale co ja tam wiem przecież...

Hm ... a to nie przebadał/przebadaliście się jeszcze? Trochę to jak dla mnie dziwne, ja sam bym tego chciał ( niezależnie czy bym był Tobą czy Twoim chłopakiem ), ja już dawno przestałem wierzyć ludziom na słowo bo to zbyt często jest niemiarodajne.

1,290

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kawulka napisał/a:

młodą, ładną i bogatą.....

Ja bym jeszcze dodała - głupią, innej możliwości w tym kontekście nie widzę smile:):) a skąd Ty chłopie kasę na te panny bierzesz, rodzice raczej nie sponsorują (chyba, że nie wiedzą) , sam zarabiasz ? jak ? niesamowite smile grzyb po trzech dniach sam przeszedł -bez komentarza... człowieku a Ty z księżyca nie spadłeś czasami ? Pisz więcej, będzie zabawa smile

Miałem czerwone plamy, już nie powiem na czym smile takie coś zazwyczaj samo nie przechodzi, tu nie wiem, ale kiedyś dawno temu, jak byłem jeszcze dzieckiem, na  ramieniu miałem też coś podobnego, tamto wtedy przeszło dopiero po kilku miesiącach, może dlatego mi tak szybko, teraz to przeszło?

Metyl napisał/a:

Padłem. Po tym tekście to dałbym Ci tak z 15-16 lat. Góra.

Z drugiej strony to może i dobrze, że radzisz sobie z życiem korzystając z agencji i żadna normalna dziewczyna musi takiego kogoś znosić.

Może i faktycznie mam troch za duże wymagania, no ale to już taki jestem, nic na to nie poradze.

1,291

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a co za różnica czy on bywał u pań (mój chłopak) i się zabezpiecczał, czy ja byłam z dwoma chłopakami wcześnieji z jednym się nie zabezpieczałam? tak czy siak możemy być zarażeni, ale nie musimy. Nie, nie jestem ciekawa czy jestem chora i ja znm ryzyko seksu bez zabezpieczenia i seksu z paniami rozkosznymi, tak samo mój chłopak. Jakby zaproponował baadanie, moge się przebadać, ale nie muszę.

Nie chodzi o brak odpowiedzialności, o zaufanie, po prostu nie ma to dla mnie na dzień dzisiejszy żadnego znaczenia, za jakiś czas może inaczej będę o tym myśleć. Jestem zwolenniczką szczerości w związku, jezeli w przyszłości będę z kimś innym (a mam nadzieję, ze nie) to powiem o tym z kim spałam i czy się zabezpieczałam i że mój poprzedni partner bywał u Pań, decyzja o seksie i zabezpieczeniu będzie zalezała także od partnera, jak będzie chciał bez i ja też będę chiała to prosze bardzo.

Zaznaczę, że bez zabezpieczenia sypiałam tylko z facetami z którmi łączy/ ło mnie uczucie, z którymi jestem/ byłam w związku

Wiem, wiem, czekam na lincz

1,292 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-05-06 00:14:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanka, nie masz na awatarze wytatuowanej całej swojej historii życia, w tym także tej łóżkowej. wink Tym bardziej jak miałaś iluś tam przedtem to jak dla mnie warto by było choćby dla spokoju, dla samego siebie się przebadać a przy okazji partnera. Pal licho jak to jakiś niegroźny stosunkowo grzyb czy inne zapalenie. Jesteś dorosła więc wiesz jakiego typu choróbskiem można się zarazić.

Dla mnie w tym momencie to jest trochę niepoważne z lekka a nawet mocno kontrastujące. Bo z jednej strony mówisz o świadomości ale jednocześnie w pewien sposób Ci to zwisa.

Słuchaj, to nie chodzi o to by tu kogoś linczować czy coś, mnie to zwyczajnie dziwi. Ale to Twoje łóżko i Twoje a w zasadzie wasze "zarazy". wink Ot tylko powiedziałem co myślę.

1,293

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

no wlasnie, jestem świadoma i dlatego te zarazy mi zwisają, bo jest małe pradopodobieństwo owej zarazy. Chłopak się zabezpieczał, ja z pierwszym partnerem się nie zabezpieczałam, więc to ja w moim odczuciu jestem bardziej potencjalną nosicielką. Tak czy siak jest bardzo małe prawdopodobieństwo, ani ja ani pierwszy chłopak nie miałam przypadkowych kontaktów z obcymi facetami. Nigdy nie miałam dziwnych infekcji, ani niedziwnych, żadnych. Kiedyś się bałam, ze mogę coś zlapać, ale to było po operacji, własnie jak dla mnie straszniejszy i bardziej ryzykowny jest pobyt w szpitalu niż seks z kimś o kim się wie wszystko.

Teraz nie boję się żadnych chorób, jak zachoruję to trudno, żyję z dnia na dzień nic mnie tutaj nie trzyma.

1,294

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, wymagać to można wszystkiego, pod warunkiem, że zacznie się od samego siebie, inaczej to sukcesu nie wróżę:)

1,295

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mimo że powszechnie uważa się że przez kontakty z "divami" można się czymś zarazić to paradoksanie z nimi można uprawiać sex prawie wyłącznie w zabezpieczeniu (sa nieliczne wyjątki ).Natomiast w "normalnym" trybie życia (że tak to ujmę) spotykając sie z wieloma ludźmi stosunkowo często dochodzi do sexu bez zabezpieczenia bo np nie mamy go przy sobie a chwila jest taka że nikt nie odpuści czy tez np obie strony wolą to robić bez ,bo gumy nie lubia ... Różnie bywa wink

1,296 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2013-05-06 20:31:32)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kenobi napisał/a:

Co za wyznanie! Super. Podoba mi się. Warto mieć takie wspomnienia.

Ah te plusy. Po wyjściu od niej/prostytutki ma się niezłe wspomnienia no i jeszcze zero zobowiązań wobec tej i jakiejkolwiek innej kobiety, chyba, że ma się własną heh wink

Pzdr

1,297

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
konrad1986 napisał/a:
kenobi napisał/a:

Co za wyznanie! Super. Podoba mi się. Warto mieć takie wspomnienia.

Ah te plusy. Po wyjściu od niej/prostytutki ma się niezłe wspomnienia no i jeszcze zero zobowiązań wobec tej i jakiejkolwiek innej kobiety, chyba, że ma się własną heh wink

Pzdr

Ah te minusy. Po wyjsciu od niej/prostytutki ma sie mniej pieniedzy no i jeszcze ta swiadomosc,
ze jest sie takim dupkiem,
ze zadna kobieta nie chce z checi sie oddac, tylko zmusza sie dla pieniedzy big_smile

1,298

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie mam pojęcia dlaczego kobiety myślą, że wszyscy faceci którzy chodzą do prostytutek robią to bo żadna inna dziewczyna, bez kasy to się z nimi nie prześpi.

1,299

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bo mysle ze nikomu nie sprawia przyjemnosci wyrzucanie pieniedzy w tych ciezkich czasach
i nie sadze zeby ktos placil za cos, co mogl by miec za darmo.
( Tylko mi nie pisz, ze prostytutki potrafia cos wiecej niz normalna kobieta... to tez tylko kobiety!)

1,300

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

niektóre kobiety potrafią więcej inne mniej w sprawach łóżkowych i raczej zawód wykonywany nie ma większego znaczenia wink
jest sporo przypadków innych niż jestem brzydki nikt mi nie da jak nie zapłace:
-fetysze, chcoiażby sam fetysz, ze to prostytutka (jak wiadomo sa różne zboczenia), no ale tez takie fetysze, na które np nie godzi się "normalna" kobieta, albo facet takiej jeszcze nie spotkał.
-chęć szybkiego seksu bez zobowiązań, obawa, że jakaś cichodajka potem będzie chciała jednak zobowiązań
-zdradzam żonę, nie chcę z kimś "normalnym", żeby nie angażować się uczuciowo
-nie chce przypadkowego seksu z "cichodajkami", czy po prostu nie chce wyrywać nikogo tylko na seks, żeby nie robic takiej dziewczynie nadziei, a facet nie chce związku
i teraz mniej logicznie:
-bo koledzy tak zachwalają to spróbuję
-a kto bogatemu zabroni

Posty [ 1,236 do 1,300 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024