Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 7,266 ]

911 Ostatnio edytowany przez Wilczyca89 (2012-09-16 21:26:58)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ja też lubię grać w Wiedźmina ale akurat jego nie lubiłem bo to zakamuflowana p.zda

A nie przypadkiem "zwykły skurw*syn"? wink Ok, nie zdradzaj mi, kim jest, bo odbierzesz mi przyjemność grania. Ale w sumie teraz widzę, dlaczego mógł Ci się skojarzyć z moim opisem.
PS. Powinnam jeszcze wkleić Magistra z pierwszej części, który bardzo wstrzelił się w mój typ.

skąd u Ciebie taki zelotyzm??? bo czasami brzmisz jak ktoś kogo siłą zmusili do pracy w burdelu??? Z kurestwa w dzisiejszych czasach kobiety na równi z mężczyznami korzystają przecież ich za to nie pozabijasz prawda?

Nie chcę póki co zdradzać powodów swojego tak radykalnego stanowiska.

Zobacz podobne tematy :

912

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Nie chcę póki co zdradzać powodów swojego tak radykalnego stanowiska.

przyjąłem do wiadomości, choć gdybyś napisała to wcześniej to oszczędziłoby to nam kilku wzajemnych złośliwości wink

913

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jakich złośliwości? To była kulturalna wymiana zdań z chęcią pozarzynania się nawzajem w gratisie wink.

914

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@Miriam

A nie jest..?!yikes
Znalezienie wartościowego faceta, to jak wygrany milion w totka!

A jak już jesteś taki drobiazgowy, to poszukaj w necie danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Ja znalazłam zestawienie, które stanowi bilans przygotowany w oparciu o wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań w 2011. Według tego spisu w Polsce jest więcej kobiet - jest ich 19 883 870, natomiast mężczyzn 18 654 577 i ta różnica wciąż rośnie, niestety na niekorzyść kobiet.
I komu łatwiej w tej sytuacji..? wink

Heh...
No i co to miałoby być? No jeśli mam zabawić się w statystyka, to z obserwacji nieraz widzę coś innego: W zestawieniu 20 facetów na 20 kobiet, to 19 facetów są sami, zaś jeden ma 20 panienek zaliczonych na koncie, z czego ok 5(jak nie więcej) kończą jako młode samotne matki.
Ten przykład był taki metaforyczny, ale ujmę to w ten sposób: co jakiś czas "mijam" kilku facetów nie mających powodzenia u kobiet, oraz jednego, który ma już na swoim koncie dobre przeszło kilka(naście) partnerek seksualnych.

Mając do wyboru kilku facetów kobieta zawsze akurat musi wybrać najgorszego z nich.
Nieraz widzę jaki głównie typ facetów ma powodzenie u kobiet - i to akurat nie świadczy pochlebnie o większości kobiet.

ale jest takie powiedzenie ''każda potwora znajdzie swego amatora''! Ty masz tylko 26 lat, i wszystko jeszcze przed Tobą....

Jedno z najbardziej próżnych powiedzeń!
Gdyby takie powiedzenie było prawdą, nie byłoby ponad 50 letnich prawiczków i dziewic, którzy do tej pory są sami.
Poza tym, taki 50 letni prawiczek też kiedyś miał 20-25 lat i miał "całe życie przed sobą"

915 Ostatnio edytowany przez Miriam (2012-09-16 22:26:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:

w dzisiejszych czasach burdele 'z wyższej półki' są miejscami spotkań towarzysko-biznesowych, reszta jest kwestią wyobraźni...

Tia...w towarzystwie kumpli biznesmenów i dużej ilości alkoholu, który rozluźnia i rozwiązuje nie tylko języki i wszelkie granice, ale również konta bankowe, oraz związki małżeńskie, po którym robimy takie ''rzeczy'', których nigdy nie zrobilibyśmy na trzeźwo...;)

Powodów dla których mężczyźni korzystają z usług prostytutek jest tyle, ilu mężczyzn z nich korzystających (kompleksy, problemy seksualne, trudności w nawiązywaniu relacji intymnych, brak umiejętności komunikacji w związku itd..), jedno jest niezmienne - wszystkie one uderzają w godność mężczyzny, bo dlaczego zdrowy mężczyzna ma płacić za coś, co  ? zdawać by się mogło ? powinien mieć za darmo?!


X77, Tobie na chwilę obecną, bardziej od prostytutki (do niej zawsze zdążysz trafić), potrzebny jest psycholog, tudzież psychoterapeuta, który popracowałby przede wszystkim nad Twoją samooceną. Dopóki Ty nie uwierzysz w siebie, w swoje atuty i  możliwości, to nikt inny też nie uwierzy...

916

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Gdyby takie powiedzenie było prawdą, nie byłoby ponad 50 letnich prawiczków i dziewic, którzy do tej pory są sami.
Poza tym, taki 50 letni prawiczek też kiedyś miał 20-25 lat i miał "całe życie przed sobą"

Jeżeli chcesz takiej wizyty to dlaczego nie? Z czasem może znajdziesz kobietę z Która będziesz chciał się związać, a jeżeli ona będzie miała obiekcje co do Twoich "przygód" to znaczy, że nie jest warta zachodu. Normalna, zdrowo myśląca kobieta jest w stanie zaakceptować taką przeszłość partnera. Oczywiście jeżeli nie było to na zasadzie zdrady. Ja osobiście wolałabym, żeby facet był tylko z prostytutkami, niż był wcześniej w związku, czy zaliczał panienki na prawo i lewo.

Oczywiście to tylko moje zdanie.

917

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

no to szykuj się na lincz Nirvanka. Właśnie odpalam Incesticide smile

918

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja osobiście wolałabym, żeby facet był tylko z prostytutkami, niż był wcześniej w związku, czy zaliczał panienki na prawo i lewo.

A ja wolę odwrotnie (i nie jestem gołosłowna, bo byłam w takiej sytuacji). Wolę, żeby mężczyzna przede mną sypiał z kobietami na prawo i lewo, niż z prostytutkami. Dlaczego? Bo miałabym świadomość, że jest na tyle interesujący i na tyle potrafi obchodzić się z kobietami, aby chciały spędzić z nim noc. Że nie musi płacić kobiecie za to, aby łaskawie chciała spojrzeć na niego przychylniejszym okiem (na dodatek w udawany sposób, bo normalnie w życiu by się z nim nawet na kawę nie umówiła).

919

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Miriam napisał/a:

Powodów dla których mężczyźni korzystają z usług prostytutek jest tyle, ilu mężczyzn z nich korzystających (kompleksy, problemy seksualne, trudności w nawiązywaniu relacji intymnych, brak umiejętności komunikacji w związku itd..), jedno jest niezmienne - wszystkie one uderzają w godność mężczyzny, bo dlaczego zdrowy mężczyzna ma płacić za coś, co  ? zdawać by się mogło ? powinien mieć za darmo?!

Widzisz ja się z Tobą zgadzam, nawet podzielam Twój pogląd ale taka moja natura, że muszę zostać advocatus diaboli i napisać że się mylisz.
Przykład: moi dobrzy kumple - ludzie fantastycznie realizujący się na niwie rodzinnej, społecznej i biznesowej. Jak pamięcią nie sięgnąć zawsze mieliśmy full opcje jeśli chodzi o płeć piękną a jednak czasami do burdelu pójdą. Jak mniemam nawet nie konsumują, po prostu lubią sobie wypić w miejscu gdzie kiedyś byliśmy młodzi, bez kasy ale za to z marzeniami za biliony ? lol Moim zdaniem to taki 'powrót do przeszłości' - nie uważam ich za nieudaczników bo w wieku 35+ zrobili więcej niż przeciętny Polak zrobiły nawet gdyby miał 9 żyć.

920

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
X77 napisał/a:

Gdyby takie powiedzenie było prawdą, nie byłoby ponad 50 letnich prawiczków i dziewic, którzy do tej pory są sami.
Poza tym, taki 50 letni prawiczek też kiedyś miał 20-25 lat i miał "całe życie przed sobą"

Jeżeli chcesz takiej wizyty to dlaczego nie? Z czasem może znajdziesz kobietę z Która będziesz chciał się związać, a jeżeli ona będzie miała obiekcje co do Twoich "przygód" to znaczy, że nie jest warta zachodu. Normalna, zdrowo myśląca kobieta jest w stanie zaakceptować taką przeszłość partnera. Oczywiście jeżeli nie było to na zasadzie zdrady. Ja osobiście wolałabym, żeby facet był tylko z prostytutkami, niż był wcześniej w związku, czy zaliczał panienki na prawo i lewo.

Oczywiście to tylko moje zdanie.

No tak, lecz gdyby facet był tylko z prostytutkami miałby pogląd co kobieta może zrobić w seksie. Wszystko czego on chce. I gdybyś miała jakieś opory by nie robić czegoś stałabyś się dziwna, a on by poszedł do prostytutek. Troszkę pomyśl dziewczyno zanim posta napiszesz... Absolutnie żadna kobieta nie chce, nie lubi, nie cierpi słuchać o innych osobach płci żeńskiej. Jej mężczyzna to jej mężczyzna. Nie jakiś burdelbawidamek.

921 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-09-16 22:54:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:
Miriam napisał/a:

Powodów dla których mężczyźni korzystają z usług prostytutek jest tyle, ilu mężczyzn z nich korzystających (kompleksy, problemy seksualne, trudności w nawiązywaniu relacji intymnych, brak umiejętności komunikacji w związku itd..), jedno jest niezmienne - wszystkie one uderzają w godność mężczyzny, bo dlaczego zdrowy mężczyzna ma płacić za coś, co  ? zdawać by się mogło ? powinien mieć za darmo?!

Widzisz ja się z Tobą zgadzam, nawet podzielam Twój pogląd ale taka moja natura, że muszę zostać advocatus diaboli i napisać że się mylisz.
Przykład: moi dobrzy kumple - ludzie fantastycznie realizujący się na niwie rodzinnej, społecznej i biznesowej. Jak pamięcią nie sięgnąć zawsze mieliśmy full opcje jeśli chodzi o płeć piękną a jednak czasami do burdelu pójdą. Jak mniemam nawet nie konsumują, po prostu lubią sobie wypić w miejscu gdzie kiedyś byliśmy młodzi, bez kasy ale za to z marzeniami za biliony ? lol Moim zdaniem to taki 'powrót do przeszłości' - nie uważam ich za nieudaczników bo w wieku 35+ zrobili więcej niż przeciętny Polak zrobiły nawet gdyby miał 9 żyć.

Ale czy są szczęśliwi? Jak Przemo77 napisał niedawno - za pieniądze nie kupi się uczucia. Seks spowszednieje, zostają z pieniędzmi, zabawą, zaliczaniem dziewczyn. Szczerze - wybrałbym wielką przyjaźń niż zaliczanie, seks jak popadnie, te pieniądze, bo do grobu ich nie zabiorę...


Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka

922

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

Ja osobiście wolałabym, żeby facet był tylko z prostytutkami, niż był wcześniej w związku, czy zaliczał panienki na prawo i lewo.

No widzisz, a ja nie miałam najmniejszego problemu z zaakceptowaniem kilku wcześniejszych, zresztą całkiem poważnych, związków mojego męża, ale nie wiem czy byłabym tak samo liberalna, gdyby zaliczał prostytutki. Co więcej, jestem niemal pewna, że informacja, że kupował sobie seks zupełnie zmieniłaby moje nastawienie do mężczyzny, z którym miałam zamiar ułożyć sobie życie.

923 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2012-09-16 22:52:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Remi napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
X77 napisał/a:

Gdyby takie powiedzenie było prawdą, nie byłoby ponad 50 letnich prawiczków i dziewic, którzy do tej pory są sami.
Poza tym, taki 50 letni prawiczek też kiedyś miał 20-25 lat i miał "całe życie przed sobą"

Jeżeli chcesz takiej wizyty to dlaczego nie? Z czasem może znajdziesz kobietę z Która będziesz chciał się związać, a jeżeli ona będzie miała obiekcje co do Twoich "przygód" to znaczy, że nie jest warta zachodu. Normalna, zdrowo myśląca kobieta jest w stanie zaakceptować taką przeszłość partnera. Oczywiście jeżeli nie było to na zasadzie zdrady. Ja osobiście wolałabym, żeby facet był tylko z prostytutkami, niż był wcześniej w związku, czy zaliczał panienki na prawo i lewo.

Oczywiście to tylko moje zdanie.

No tak, lecz gdyby facet był tylko z prostytutkami miałby pogląd co kobieta może zrobić w seksie. Wszystko czego on chce. I gdybyś miała jakieś opory by nie robić czegoś stałabyś się dziwna, a on by poszedł do prostytutek. Troszkę pomyśl dziewczyno zanim posta napiszesz... Absolutnie żadna kobieta nie chce, nie lubi, nie cierpi słuchać o innych osobach płci żeńskiej. Jej mężczyzna to jej mężczyzna. Nie jakiś burdelbawidamek.

Nie pisałabym tego z taką pewnością gdybym nie była w takiej sytuacji. Wolę te nieszczęsne prostytutki bo wiem, ze nimi w żaden sposób nie był związany emocjonalnie. a do byłych dziewczyn jak ktoś wcześniej napisał, zazwyczaj ma się sentyment. Później szuka się ponownego kontaktu (mój były i jego byłe). I tak z ciekawości pytałam jak wyglądają takie wizyty, tyle ile chciałam się dowiedzieć, się dowiedziałam, na inne rewelacje na razie nie mam "siły". Albo do tego dojrzeję, albo nie. Jak na razie jest w 100% dobrze.

924

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Remi napisał/a:

Ale czy są szczęśliwi? Jak Przemo77 napisał niedawno - za pieniądze nie kupi się uczucia. Seks spowszednieje, zostają z pieniędzmi, zabawą, zaliczaniem dziewczyn. Szczerze - wybrałbym wielką przyjaźń niż zaliczanie, seks jak popadnie, te pieniądze, bo do grobu ich nie zabiorę...

tak jak pisałem (sądzę) konsumpcji nie ma to jest raczej sposób na próbę przypomnienia sobie jak to było kiedy nie mieliśmy nic.

925

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

tak jak pisałem (sądzę) konsumpcji nie ma to jest raczej sposób na próbę przypomnienia sobie jak to było kiedy nie mieliśmy nic.

A co byś zrobił, gdyby żona powiedziała Ci: "Wiesz, przed tobą to ja sypiałam z takim Staśkiem, Zdziśkiem i Marcinem, postanowiliśmy spotykać się co tydzień we trójkę, żeby uprawiać seks i powspominać w ten sposób stare czasy. Oczywiście nie masz nic przeciwko, prawda?"

926

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:

Widzisz ja się z Tobą zgadzam, nawet podzielam Twój pogląd ale taka moja natura, że muszę zostać advocatus diaboli i napisać że się mylisz.

Zgadzasz się ze mną, podzielasz mój pogląd, ale dla zasady stajesz w obronie ''słabych i uciśnionych'' - cóż za poświęcenie...;)

Glock napisał/a:

Przykład: moi dobrzy kumple - ludzie fantastycznie realizujący się na niwie rodzinnej, społecznej i biznesowej. Jak pamięcią nie sięgnąć zawsze mieliśmy full opcje jeśli chodzi o płeć piękną a jednak czasami do burdelu pójdą. Jak mniemam nawet nie konsumują, po prostu lubią sobie wypić w miejscu gdzie kiedyś byliśmy młodzi

''czasami do burdelu pójdą. Jak mniemam nawet nie konsumują''
Naprawdę nie widzisz żadnej różnicy między byciem i konsumowaniem, a byciem i nie konsumowaniem...?;)
Bo ja widzę i to ogromną...

927 Ostatnio edytowany przez Glock (2012-09-16 23:03:23)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

A co byś zrobił, gdyby żona powiedziała Ci: "Wiesz, przed tobą to ja sypiałam z takim Staśkiem, Zdziśkiem i Marcinem, postanowiliśmy spotykać się co tydzień we trójkę, żeby uprawiać seks i powspominać w ten sposób stare czasy. Oczywiście nie masz nic przeciwko, prawda?"

wtedy zaproponowałbym, że skrzyknę kilka swoich dawnych przyjaciółek i urządzimy ostrą imprezę tak aby ziemia trzęsła się 9 w skali Richtera

Miriam napisał/a:

Zgadzasz się ze mną, podzielasz mój pogląd, ale dla zasady stajesz w obronie ''słabych i uciśnionych'' - cóż za poświęcenie...;)

mam wrażliwe serduszko

Miriam napisał/a:

Naprawdę nie widzisz żadnej różnicy między byciem i konsumowaniem, a byciem i nie konsumowaniem...?;)
Bo ja widzę i to ogromną...

nie wiemy co się dzieje za różową kotarą a w tym kraju bądź co bądź obowiązuje domniemanie niewinności

928

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

wtedy zaproponowałbym, że skrzyknę kilka swoich dawnych przyjaciółek i urządzimy ostrą imprezę tak aby ziemia trzęsła się 9 w skali Richtera

Podejrzewam, że Twoi kumple raczej nie mogliby zaprosić prostytutek, więc przyjmijmy, że Twoja żona twierdzi, że to już nie będzie to samo, że jej znajomi byli lepsi technicznie w łóżku od Ciebie i ona tęskni za czasami, kiedy mogła uprawiać z nimi seks.

929

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Podejrzewam, że Twoi kumple raczej nie mogliby zaprosić prostytutek, więc przyjmijmy, że Twoja żona twierdzi, że to już nie będzie to samo, że jej znajomi byli lepsi technicznie w łóżku od Ciebie i ona tęskni za czasami, kiedy mogła uprawiać z nimi seks.

wtedy chciałbym, żeby mi powiedziała/pokazała co robię źle tak aby było dobrze

930

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

wtedy chciałbym, żeby mi powiedziała/pokazała co robię źle tak aby było dobrze

"Kochanie, wszystko robisz dobrze i fajnie, no ale większość kobiet chyba sypia ze swoimi starszymi kochankami, tak jak mężczyźni z prostytutkami. Jest mi dobrze, mam Ciebie, jesteś wspaniały, ja atrakcyjna i rozchwytywana, no ale chcę uprawiać seks z innymi, szczególnie, jeśli w przeszłości dawali mi nieziemski seks!"

931

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:

mam wrażliwe serduszko

Ehh, kolejny 'wrażliwiec' wink
Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?;)


Glock napisał/a:

nie wiemy co się dzieje za różową kotarą a w tym kraju bądź co bądź obowiązuje domniemanie niewinności

Cwaniak big_smile, wrażliwy cwaniak...;)

932

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

"Kochanie, wszystko robisz dobrze i fajnie, no ale większość kobiet chyba sypia ze swoimi starszymi kochankami, tak jak mężczyźni z prostytutkami. Jest mi dobrze, mam Ciebie, jesteś wspaniały, ja atrakcyjna i rozchwytywana, no ale chcę uprawiać seks z innymi, szczególnie, jeśli w przeszłości dawali mi nieziemski seks!"

moja Żona jest inteligentną osobą i gdyby było tak jak piszesz to NIGDY nie powiedziałaby mi tego i żył bym sobie w błogiej nieświadomości - z drugiej strony doskonale wie za kogo wyszła za mąż i jakie niesie to ze sobą niebezpieczeństwa wink

933

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Aha, czyli jak mężczyzna chodzi na prostytutki to jest to zdrowe, naturalne i normalne, ale jak już żona chciałaby uprawiać seks z kimś lepszym technicznie w łóżku, to już nie jest tak "cacy"? wink

934

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Aha, czyli jak mężczyzna chodzi na prostytutki to jest to zdrowe, naturalne i normalne, ale jak już żona chciałaby uprawiać seks z kimś lepszym technicznie w łóżku, to już nie jest tak "cacy"? wink

primo ja nie chodziłem, nie chodzę i nie planuję chodzić więc daj spokój, secundo ja jestem najlepszy w łóżku to po co jej inni lol

935

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale próbujesz tłumaczyć mężczyzn, którzy chodzą. Na tej samej zasadzie Twoja żona może zacząć chodzić. Bo niby czemu nie? Może jesteś i najlepszy, ale ona chce spróbować, jak to jest z innymi i potrzebuje po prostu odmiany, dreszczyku, może kilku partnerów naraz, ale bez Ciebie?

936

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie ma ludzi nie zastąpionych...

937

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zaraz tego "biednego " Glocka zamęczycie big_smile
Musi bronić sam całego naszego ,nikczemnego, męskiego gatunku wink

938

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Zaraz tego "biednego " Glocka zamęczycie big_smile
Musi bronić sam całego naszego ,nikczemnego, męskiego gatunku wink

Nie zamęczą. Poradzi sobie.

939

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

@Miriam

A nie jest..?!yikes
Znalezienie wartościowego faceta, to jak wygrany milion w totka!

A jak już jesteś taki drobiazgowy, to poszukaj w necie danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Ja znalazłam zestawienie, które stanowi bilans przygotowany w oparciu o wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań w 2011. Według tego spisu w Polsce jest więcej kobiet - jest ich 19 883 870, natomiast mężczyzn 18 654 577 i ta różnica wciąż rośnie, niestety na niekorzyść kobiet.
I komu łatwiej w tej sytuacji..? wink

Heh...
No i co to miałoby być? No jeśli mam zabawić się w statystyka, to z obserwacji nieraz widzę coś innego: W zestawieniu 20 facetów na 20 kobiet, to 19 facetów są sami, zaś jeden ma 20 panienek zaliczonych na koncie, z czego ok 5(jak nie więcej) kończą jako młode samotne matki.
Ten przykład był taki metaforyczny, ale ujmę to w ten sposób: co jakiś czas "mijam" kilku facetów nie mających powodzenia u kobiet, oraz jednego, który ma już na swoim koncie dobre przeszło kilka(naście) partnerek seksualnych.

Mając do wyboru kilku facetów kobieta zawsze akurat musi wybrać najgorszego z nich.
Nieraz widzę jaki głównie typ facetów ma powodzenie u kobiet - i to akurat nie świadczy pochlebnie o większości kobiet.

Wiesz co X77, tak sobie czytam te Twoje posty o kobietach i powiem Ci, że chyba wśród jakiejś patologii się obracasz. Bo ja owszem, również znam takie kobiety o ktorych piszesz "z widzenia", ale w moim towarzystwie ich nie ma - są albo singielki, albo dziewczyny związane z wartościowymi facetami, którzy raczej na playboyow nie wyglądają smile A te wszystkie puszczalskie dziewczyny lecące na dresiarzy i zaciążające od razu z byle kim w toalecie to raczej taki margines... Może jest ich calkiem sporo ale są poza moim kręgiem znajomych. Bo są też normalni ludzie i normalne kobiety, które wolą spoko faceta a nie takiego co wyrywa co tydzień inna laskę na imprezie. Z moich obserwacji wynika że każda normalna, znająca swoją wartość kobieta woli związać się z porządnym facetem, a nie takim typem "macho", ktory się nimi bawi. A taki macho owszem może i ma kilkanaście partnerek seksualnych na koncie, no i co z tego, skoro wśród nich są same tępe dzidy za przeproszeniem lecące na jego wielkie mięśnie. Chyba nie ma czego zazdrościć...

940

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Około dwóch tygodni temu miałem ciekawą rozmowę z kumplem:
Oboje kilka dni wcześniej wróciliśmu z domu ( rozmowa miała miejsce w niemczech gdzie mieszkam i pracuje na delegacji).
(Kumpel w podobnym wieku, bardzo przystojny ,całkiem inteligentny ,zaradny i świetnie zarabiający gość. Żonaty od 10 lat z całkiem atrakcyjną i miłą kobietą. Do tego jak sam o Niej mówi bardzo lubiącą sex i dobrą w tych sprawach w dodatku jak twierdzi: bez zachamowań przed oralem czy analem itp)
Powiedział coś w stylu- "...juz blisko tydzień jestem bez sexu, wartoby skoczyć do jakiegoś klubu co?"
Spytałem czy jak był kilka dni temu w domu to "nic nie było z żoną" ?
Odpowiedział : "oczywiście że było i to nie raz , do tego od razu jak tylko przyjechał i się rozabrał..."
Spytałem po co więc chce jechać do klubu skoro ma taką fajną i chętną na sex żonę?
Nie potrafił mi logicznie wyjaśnić. Mówił że ma duże potrzeby i jest daleko. Po za tym ona się przecież nie dowie. Do tego dodał coś o tym że mimo że jest mu z Nią dobrze to trochę już mu się znudziła i że lubi poznawać jak jest z innymi nawet z czystej ciekawości...

Wierzcie lub nie ale mimo że też byłem kiedyś klientem "lupanarów" a do tego facet jest moim kumplem( w pracy jest wysokiej klasy fachowcem z którym dobrze nam się współpracuje) "zrypałem " go jak psa. Aż sam się zdziwiłem że potrafie powiedzieć takie kazanie umoralniejące wink Ja stary liberał i realista a tu sprzeciw w sprawie która mnie nie dotyczy i w dodatku z kimś kogo lubię prywatnie.
Wyszło na to że się prawie na mnie obraził. Do tego wyjechał mi z textem że sam nie raz bywałem w takich miejscach a teraz zmieniam tak radykalnie poglądy...

Nadal nie znajduje uzasadnienia po co chodzić na dziwki kiedy ma się w domu taki "skarb" jak On ma w dodatku uprawiało się sex ledwie kilka dni temu.
Koniec był taki że i tak pojechał do klubu tyle że z kimś innym a potem "przytargał" na mieszkanie jakąś Niemkę i miał zabawę przez całą noc. Dobrze że razem nie mieszkamy wink
Chciałbym podsumować jakoś "lotnie" ta historyjkę ale nie przychodzi mi do głowy nic po za wyrazem " SK.....SYŃSTWO"...
Co mnie samego trochę dziwi bo brzmi tak jakbym się wybielał na jego tle .
Tyle że ja nie zrobiłbym tego kobiecie z którą mi jest bardzo dobrze i którą kocham ...
Ot, taka maleńka różnica...

941

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Może jesteś i najlepszy, ale ona chce spróbować, jak to jest z innymi i potrzebuje po prostu odmiany, dreszczyku, może kilku partnerów naraz, ale bez Ciebie?

Wczoraj już nie zdążyłem odpisać, zrobię to teraz. Co Ty, moja Milfetka ma doświadczenie zbliżone do mojego więc nie kręcą Ją już takie numery. Jeśli chodzi o te tematy to sypiam spokojnie jak niemowlak. Poza tym mamy zasadę cokolwiek robimy robimy to razem big_smile Dolce Vita.

942

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Chciałbym podsumować jakoś "lotnie" ta historyjkę ale nie przychodzi mi do głowy nic po za wyrazem " SK.....SYŃSTWO"...
Co mnie samego trochę dziwi bo brzmi tak jakbym się wybielał na jego tle .
Tyle że ja nie zrobiłbym tego kobiecie z którą mi jest bardzo dobrze i którą kocham ...
Ot, taka maleńka różnica...

Takie zagadnienia z gatunku moralnych, etycznych, światopoglądowych uzmysławiają tylko jedno; jak różne są nasze kręgosłupy moralno-poglądowe i jak odmienne mogą być zasady, jakimi się kierujemy.

Coś co dla jednych będzie totalnie obrzydliwym sk...syństwem, dla innych będzie normalnością.

A może opisywany przez Ciebie facet po prostu żony swojej nie kocha? Tak wiele osób żyje przecież w związkach, które pozornie mogą wydawać się super, ale pozbawione są głębszych uczuć.

943

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wczoraj już nie zdążyłem odpisać, zrobię to teraz. Co Ty, moja Milfetka ma doświadczenie zbliżone do mojego więc nie kręcą Ją już takie numery. Jeśli chodzi o te tematy to sypiam spokojnie jak niemowlak. Poza tym mamy zasadę cokolwiek robimy robimy to razem big_smile Dolce Vita.

Przeczysz sam sobie. Przyjmij w końcu do wiadomości, że Twoi kochani kumple przypominający sobie stare piękne czasy między nogami prostytutki mogą robić dokładnie to samo świństwo swoim pięknym i cudownym "Milfetkom" i dziewczynom. Ale proszę, wybraniaj ich dalej. Ech, typowa męska hipokryzja...

944 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-09-17 13:00:05)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kurczę, taka dyskusja, szkoda chodzić do pracy czy spać.

Przemo, sądzę, że ten kumpel wyprowadził Cię z równowagi faktem zdrady. Wspominałeś wiele razy, że brak seksu z żoną Cię frustruje, a mimo to jesteś wierny. Ten koleś nie ma takich problemów, ale nie ma skrupułów i zdradza swoją żonę z byle kim. Nawet jeśli w przeszłości korzystałeś z agencji, to nie jest to to samo, co jednoczesne zdradzanie żony w ramach jakiejś fanaberii.

Poza tym, Wilczyco, zaraz przegonisz nam Glocka z forum, a ja bardzo go lubię czytać! Nieładnie!


X77 napisał/a:

1. Powiedz to dla zranionej osoby, którą partner zdradził z byłym/byłą która była pierwszym/ą.

This shit happens all the time, ale to nie jest reguła. Ludzie zdradzają ze znajomymi z pracy, z eksami, z jednorazówkami na dyskotekach, i każda zdrada boli. Nie powiedziałabym, że zdrada akurat z pierwszym boli bardziej niż reszta.

X77 napisał/a:

2. Powiedz to dla głęboko wierzącego chrześcijanina(nie katolika) którzy wierzy że dwoje staje się jednym tylko przez współżycie(wq. listów ap. Pawła z biblii chrześcijańskiej).

To jest chyba jedyny sensowny argument na to, żeby rzeczywiście szukać dziewicy. Ale! Wypada szukać wśród osób, które na pewno będą ceniły podobne wartości jak my, bo po co chrześcijaninowi dziewica, ale ateistka? A jeśli rzeczywiście jest głęboko wierzący, to i tak wybaczy grzech, jakim jest brak dziewictwa. W końcu Jezus wybaczył nawet Marii Magdalenie.

X77 napisał/a:

Skoro tak, to wyobraź sobie frustrację osoby, która nie ma przeszłości seksualnej, zaś jej partner ma. Wtedy dochodzi nie tylko ciekawość "jak to jest z innym/inną", ale też jeszcze bardziej męcząca zazdrość, że "on/ona już poznał/a seks z innymi osobami, a ja nie" zwłaszcza kiedy wiesz, że ta osoba może być Twoim ostatnim partnerem. I ta właśnie sytuacja o wiele mocniej ciągnie do zdrady! Tak więc Ty jeszcze w takiej sytuacji nie jesteś. A mi już nawet taka nie grozi.

I znowu pudło, bo ja jestem właśnie w identycznej sytuacji. Mój partner ma przeszłość, ja byłam dziewicą. I zazdrość o przeszłość doprowadzała mnie do szaleństwa, po naszym pierwszym razie po prostu wariowałam- ciągle dręczyły mnie myśli, że on całował, dotykał, kochał się z byłą tak, jak ze mną teraz... Dodatkowo zadawałam pytania, na które nie chciałam znać odpowiedzi, albo przynajmniej nie byłam na nie gotowa. Ale zmądrzałam, wyleczyłam się z zakompleksienia, i dzięki temu możemy dalej być razem, szczęśliwi i pogodzeni z przeszłością.

945

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Wczoraj już nie zdążyłem odpisać, zrobię to teraz. Co Ty, moja Milfetka ma doświadczenie zbliżone do mojego więc nie kręcą Ją już takie numery. Jeśli chodzi o te tematy to sypiam spokojnie jak niemowlak. Poza tym mamy zasadę cokolwiek robimy robimy to razem big_smile Dolce Vita.

Przeczysz sam sobie. Przyjmij w końcu do wiadomości, że Twoi kochani kumple przypominający sobie stare piękne czasy między nogami prostytutki mogą robić dokładnie to samo świństwo swoim pięknym i cudownym "Milfetkom" i dziewczynom. Ale proszę, wybraniaj ich dalej. Ech, typowa męska hipokryzja...

Każdy ma swój rozum i sam ponosi konsekwencje czynów jakie popełnia. Ja ich nie bronię bo i po co?, nie potrzebują obrońcy. Jedyne o co mnie chodziło to tylko i wyłącznie zauważenie, że z klubów masażu korzystają nie tylko desperaci itp. Znam facetów, którzy nigdy nie postawiliby nogi w burdelu i nie skorzystali z usług cór Koryntu a w domu znęcają się psychicznie i fizycznie nas rodziną. Więc gwoli ścisłości nie wiem co jest gorsze.

946 Ostatnio edytowany przez Wilczyca89 (2012-09-17 13:08:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A to trzeba od razu popadać ze skrajności w skrajność? Fajny, przystojny facet zdradzający żonę vs znęcający się nad rodziną tyran, który nie zdradza? Żaden z tych typów nie jest okej. Najlepszy jest taki, który panuje nad swoimi popędami (a nie popędy panują nad nim) i który, że tak znowu się po wiedźmińsku wyrażę, nie przegina pały goryczy w relacjach ze swoją kobietą.

PS. Mam to szczęście, że mam sporo znajomych w moim typie, na dodatek podobno dobrych kochanków. Jak się kiedyś dowiem, że mój facet korzysta z usług pań do towarzystwa to dopiero będę miała w czym wybierać wink.

947

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

A to trzeba od razu popadać ze skrajności w skrajność? Fajny, przystojny facet zdradzający żonę vs znęcający się nad rodziną tyran, który nie zdradza? Żaden z tych typów nie jest okej. Najlepszy jest taki, który panuje nad swoimi popędami (a nie popędy panują nad nim) i który, że tak znowu się po wiedźmińsku wyrażę, nie przegina pały goryczy w relacjach ze swoją kobietą.

W określonych przypadkach operowanie skrajnościami daje pozytywne efekty. wink Co do reszty to ja się z Tobą zgadzam (sensum largo) tylko ta Twoja 'zawziętość' mnie czasami irytuje big_smile A co do relacji to jak to się mówi 'do tanga trzeba dwojga'

948

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co do reszty to ja się z Tobą zgadzam (sensum largo) tylko ta Twoja 'zawziętość' mnie czasami irytuje

Bo ja złą kobietą jestem wink. Ledwo wczoraj ktoś mi napisał, że mam diabła za skórą. A co do tematu, to po prostu wyznaję zasadę wzajemności. Jak widzę przystojnego faceta w moim typie to często niemalże od razu zaczynam zastanawiać się, jakby to z nim było. Ale wstrzymuję się, bo choć mam ochotę, to mam również zasady, których się trzymam.

949

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Ale wstrzymuję się, bo choć mam ochotę, to mam również zasady, których się trzymam.

słyszę werble, równy marszowy krok i ten okrzyk - "Meine Ehre heißt Treue!"

to oczywiście żart ale zasady trzeba mieć im mniej tym lepiej bo łatwiej o nich pamiętać i trzymać się ich bezwzględnie

950

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dla mnie zasada jest jedna - jeśli kogoś kocham, nie krzywdzę go. Nie potrzebuję niczego sobie racjonalizować ani tłumaczyć, bo w tym zawiera się wszystko. Dlatego nie potrafiłabym zdradzić swojego mężczyzny, nawet, gdybym miała wielką ochotę i pięciu chętnych na kochanka pod ręką. Dla mnie tłumaczenie się potrzebami i koniecznością ich bewzględnego zaspokojenia trąci nieco racjonalizacją, popularnym mechanizmem obronnym mającym człowieka wybielić przed samym sobą.

951

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@busiu

This shit happens all the time, ale to nie jest reguła. Ludzie zdradzają ze znajomymi z pracy, z eksami, z jednorazówkami na dyskotekach, i każda zdrada boli. Nie powiedziałabym, że zdrada akurat z pierwszym boli bardziej niż reszta

A ja owszem - powiedziałbym.
Jakbyś musiała koniecznie wybierać z dwojga złego i Twój chłopak by odszedł od Ciebie(jednocześnie zdradzając), to co byś wolała się dowiedzieć?
a) To, że Twój partner przestał Cię kochać
b) Czy może to, że Cię nigdy nie kochał i od początku byłaś dla niego tylko "nieudanym zastępstwem" po byłej?

Właśnie sytuacja w przykładzie "a" dotyczy przypadku, w którym ktoś zdradza z nowo poznaną osobą, zaś przypadek "b" jest po prostu zdradą z byłym/byłą.
Ja chyba bym bardziej mógł przeżyć tą pierwszą sytuację....

I znowu pudło, bo ja jestem właśnie w identycznej sytuacji. Mój partner ma przeszłość, ja byłam dziewicą. I zazdrość o przeszłość doprowadzała mnie do szaleństwa, po naszym pierwszym razie po prostu wariowałam- ciągle dręczyły mnie myśli, że on całował, dotykał, kochał się z byłą tak, jak ze mną teraz... Dodatkowo zadawałam pytania, na które nie chciałam znać odpowiedzi, albo przynajmniej nie byłam na nie gotowa. Ale zmądrzałam, wyleczyłam się z zakompleksienia, i dzięki temu możemy dalej być razem, szczęśliwi i pogodzeni z przeszłością.

Hmm... Tak się zastanawiam i dochodzę do tego samego wniosku, co nieraz wcześniej obserwowałem - że kobietom łatwiej jest się oswoić z przeszłością seksualną partnera, niż mężczyźni...
Z drugiej też strony, Twoja odpowiedź(oraz wcześniejsze odpowiedzi) wygląda, jakbyś sobie wmawiała, że to już nie ma znaczenia, że próbujesz zagłuszyć swoje obawy i nie dopuszczasz do siebie tej myśli, że Twój partner może dalej coś czuć do byłem i przez to nie kochać Cię tak w 100%... A przynajmniej odniosłem takie wrażenie.

Ale przynajmniej mogę zrozumieć Twoje parcie na "jak to jest z innym" które nie wynika to tylko jedynie z samej ciekawości.
Wcale bym się nie zdziwił jakby przeszkadzał Ci sam fakt, że Twój partner już wie "jak to jest z inną", a Ty nie.

To jest chyba jedyny sensowny argument na to, żeby rzeczywiście szukać dziewicy. Ale! Wypada szukać wśród osób, które na pewno będą ceniły podobne wartości jak my, bo po co chrześcijaninowi dziewica, ale ateistka?

No w tutaj to sumie racja i prawdziwi chrześcijanie rzeczywiście szukają właśnie takich kobiet.

A jeśli rzeczywiście jest głęboko wierzący, to i tak wybaczy grzech, jakim jest brak dziewictwa. W końcu Jezus wybaczył nawet Marii Magdalenie.

Słabo znasz biblię...
Chrześcijaństwo uczy, że przebaczenie winy to jedno, zaś konsekwencje które trzeba ponieść na ziemi to druga, osobna kwestia. To, że Jezus wybaczył Marii Magdalenie oraz jawnogrzesznicy, nie znaczy że pozwolił ponownie wychodzić za mąż.
Zresztą wg. chrześcijaństwa, chrześcijanie powinni traktować nie-dziewicę jako czyjąś żonę i nie mogą się z nią wiązać, dopóki kochanek któremu się oddała, żyje.

Ale to jest to zupełnie inny temat dyskusji i nie mam ochoty, ani głowy na to aby rozmawiać - tym bardziej, że sam od paru dobrych lat jestem niewierzący.

952

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

X77

Nadal jesteś przekonany o słuszności swojej decyzji o wizycie wiadomo gdzie i ją podtrzymujesz?

953

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Dla mnie zasada jest jedna - jeśli kogoś kocham, nie krzywdzę go.

zgadzam się (ja) - tylko nie pisz, że bronię i usprawiedliwiam kogokolwiek

Wilczyca89 napisał/a:

Dla mnie tłumaczenie się potrzebami i koniecznością ich bewzględnego zaspokojenia trąci nieco racjonalizacją, popularnym mechanizmem obronnym mającym człowieka wybielić przed samym sobą.

tutaj również się zgadzam jednak wiem też, że każdy jest inny i nie można wszystkich i wszystkiego mierzyć własną miarą.

954 Ostatnio edytowany przez tommy88 (2012-09-17 17:33:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

. Jak się kiedyś dowiem, że mój facet korzysta z usług pań do towarzystwa to dopiero będę miała w czym wybierać wink.

O ile się przyzna lub złapiesz go na gorącym uczynku wink.

955

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Mówił że ma duże potrzeby i jest daleko.

Powiedzmy sobie szczerze - zaspokoić potrzebę można i bez udziału prostytutki wink, a więc tłumaczenie bezsensowne...

Przemo77 napisał/a:

Koniec był taki że i tak pojechał do klubu tyle że z kimś innym a potem "przytargał" na mieszkanie jakąś Niemkę i miał zabawę przez całą noc.

To nie jest normalne zachowanie, nie uważasz...?
Takie zachowanie świadczy o zaburzeniu, uzależnieniu, które powinno się leczyć - tak, tak, leczyć!
Uzależnienie od seksu to nałóg, który wciąga i zniewala, taki rodzaj dopalacza ? jak alkohol dla alkoholika czy działka amfetaminy dla narkomana. Seksoholik jest niewolnikiem swojego nałogu, ponieważ nie potrafi kontrolować popędu i tak samo, jak inni nałogowcy, ma zniekształcone myślenie; broni swojego zachowania, usprawiedliwia się, czego wręcz klasycznym przykładem jest Twój kolega.

956

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tommy88 napisał/a:
fairytale napisał/a:

Ja wolalabym żeby facet powiedział mi "jestem prawiczkiem" niż "swój pierwszy raz odbyłem z prostytutką". big_smile

Zacznijmy od tego, że nie każdy facet się przyzna, że chodził do bałaganu (99% się nie przyzna) wink. Oczywiście żeby nie mieć później jazdy ze swoją połówką.

Ktoś tam napisał, że jak bardzo facet musi być beznadziejny, żeby nie mógł sobie kogoś znaleźć.... otóż to nie tak.
Z usług prostytutek, korzystają bardzo różni faceci i wcale nie tak mały procent z nich, to faceci, którzy wiele w życiu osiągnęli. Zajmują wysokie stanowiska, prowadzą różnego typu biznesy itd. Wszyscy są teraz zabiegani, zajęci, ciągle w rozjazdach, więc wielu facetów nie ma czasu kogoś poznać i sobie w taki sposób załatwiają trochę ''relaksu'' lub sponsorują jakąś młodą laskę, która jest na ich telefon. Myślicie, że tak łatwo poznać kobietę, która ma ochotę na niezobowiązujący seks? Takich kobiet jest baaaaaardzo mało, a jeśli już to lubi się zakończyć taka znajomość, złamanym sercem u kobiety, bo się zakochała.
Nie róbcie z tych facetów takich nieudaczników, bo bzdury piszecie takie, że głowa mała. Acha nie wiem czy wiecie, ale podobno większość klientów to żonaci mężczyźni, więc no jakimś cudem udało im się znaleźć kobiety, które wyszły za nich..... chyba, że ślepe i głuche big_smile.
Kiedyś kolega w pracy powiedział mi, że do burdeli często podjeżdżają samochody z dziecięcymi fotelikami, spytałem skąd wie - odpowiedział, że mieszka 300m od wynajętego domku, w którym ''dzieje się''. Mocno mnie to zastanowiło.

Masakra. Jak można pójść na dziwki wiedząć, że w domu czeka żona/dziewczyna, jest np dziecko? Ja tego nie potrafię pojąć... Gdzie się tacy rodzą to ja nie wiem. Znając siebie, nie dałbym rady uprawiać seksu z prostytutką nawet, gdybym był sam. No nie podołałbym, to jest dla mnie już przesada.
Ciekawe jak tacy ludzie, wyłączają myślenie i nie przeszkadza im to, że ktoś na nich czeka w domu.... Może to ja jakiś dziwny jestem.....

957

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

O ile się przyzna lub złapiesz go na gorącym uczynku

Kłamstwo zawsze ma krótkie nogi i sądzę, że prędzej czy później prawda wyszłaby na jaw wink.

958

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ach co mi tam doleje trochę oliwy do ognia big_smile Znam faceta (służbowo), który chodzi do burdelów po to żeby odciążyć żonę. Z tego co mi opowiadano jego żona jest bodajże kontrolerką lotów co jest stresującą pracą. On wiedząc o tym wali do dziwek bo nie ma serca obciążać dodatkowo styranej żony. Nie wiem czy to jest do końca prawda ale małżonka wie o tym i zgadza się na to do czasu otrzymania awansu dzięki któremu nie będzie już tyle pracować. Twierdzi (ponoć) że dziwki nie romansują więc nikt jej męża nie podprowadzi a wiadomo on swoje potrzeby ma. Poza tym jest dyrektorem i ma eskadrę pomocy biurowej, której ponoć nie tyka bo umowa to umowa.

Teraz chyba pozostało mi tylko czekać na pluton egzekucyjny big_smile

959

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:

Ach co mi tam doleje trochę oliwy do ognia big_smile Znam faceta (służbowo), który chodzi do burdelów po to żeby odciążyć żonę. Z tego co mi opowiadano jego żona jest bodajże kontrolerką lotów co jest stresującą pracą. On wiedząc o tym wali do dziwek bo nie ma serca obciążać dodatkowo styranej żony. Nie wiem czy to jest do końca prawda ale małżonka wie o tym i zgadza się na to do czasu otrzymania awansu dzięki któremu nie będzie już tyle pracować. Twierdzi (ponoć) że dziwki nie romansują więc nikt jej męża nie podprowadzi a wiadomo on swoje potrzeby ma. Poza tym jest dyrektorem i ma eskadrę pomocy biurowej, której ponoć nie tyka bo umowa to umowa.

Teraz chyba pozostało mi tylko czekać na pluton egzekucyjny big_smile

Jak żona się zgadza, to w czym problem? Ważne, że to im odpowiada. Ja w takiej sytuacji też wolałabym, żeby mój facet chodził na dziwki niż szukał kochanek na boku, albo jakichś małolat.

960

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

Jak żona się zgadza, to w czym problem? Ważne, że to im odpowiada. Ja w takiej sytuacji też wolałabym, żeby mój facet chodził na dziwki niż szukał kochanek na boku, albo jakichś małolat.

Tak jak napisałem znam tą historię ze słyszenia (oczywiście nie od niego bo jesteśmy na Pan) ale słyszałem też, że wszystko co dotyczy żony można określić mianem podobno.

Zapomniałem tylko dodać, że nim kieruje miłość i altruizm...podobno

961

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Podobno...
Jak podobno to zupełnie inaczej się na to patrzy. Zakładając, ze kobieta nie wie o wyskokach swojego męża, można powiedzieć, że facet ją zdradza, a zdrada jest jak już napisałam, zawsze zła. Do tego jak facet twierdzi, ze kieruje nim miłość i altruizm to jest zwykłym podolcem.

Kiedyś bardzo dużo czasu spędzałam na czatach. Pewnego razu rozmawiałam z facetem ok 40letnim, który szukał kogoś do wyra. Pisał, że jego żona przeszła poważną operację, miała jakieś "problemy kobiece" i musiała całkowicie zrezygnować z seksu. Oczywiście ona wiedząc w jakim jest stanie sama zaproponowała mu znalezienie Pani tylko do łóżka.

Sytuacje w sumie podobne, ja mogę to skomentować tylko w jeden sposób, jeżeli to prawda to zarówno bohaterowie opowieści Glocka, jak i mojej w równej mierze są kochającymi partnerów altruistami. W końcu jeden z Panów chce ułatwić awans żonie, a drugi dba o zdrowie małżonki, natomiast Panie nie chcą, aby ich mężowie chodzili po ścianach na skutek chcicy. Cóż tylko pozazdrościć kochających współmałżonków i ze świecą takich szukać.

962 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-17 21:40:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

... miałem ciekawą rozmowę z kumplem.... Powiedział coś w stylu- "...juz blisko tydzień jestem bez sexu, wartoby skoczyć do jakiegoś klubu co?"...... "zrypałem " go jak psa.

Te twoje opowieści z życia wzięte powalają na kolana. Powinieneś pisać jakiegoś bloga.

Tak jak Ci polacy co zabawiali Polkę w trójkącie...

Co do historii Glocka -- na "odlotach" w komentarzach jednej Pani było "mój mąż do niej chodzi i jest zadowolony, bo ja nie lubię robić loda.". Może fałsz, może nie...

963

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
sam22 napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

... miałem ciekawą rozmowę z kumplem.... Powiedział coś w stylu- "...juz blisko tydzień jestem bez sexu, wartoby skoczyć do jakiegoś klubu co?"...... "zrypałem " go jak psa.

Te twoje opowieści z życia wzięte powalają na kolana. Powinieneś pisać jakiegoś bloga.

Tak jak Ci polacy co zabawiali Polkę w trójkącie...

Co do historii Glocka -- na "odlotach" w komentarzach jednej Pani było "mój mąż do niej chodzi i jest zadowolony, bo ja nie lubię robić loda.". Może fałsz, może nie...

Sam22- to ten sam facet z opowieści o trzech facetach i jednej dziewczynie... Był właśnie jednym z tych trzech.
Ogólnie bardzo miły i kulturalny koleś ale jeśli chodzi o kobiety to traktuje Je ,jakby to powiedzieć z" niezbyt dużym szacunkiem".
Choć co do żony to wydaje mi się że jadnak Ją kocha. Może to dla niektórych nie jest prawdziwa miłość skoro Ją zdradza ale niejednokrotnie byłem świadkiem ich rozmów i na żywo i przez telefon i naprawdę odnosi się do Niej jednej z szacunkiem i po partnersku. Często o Niej opowiada : ...moja żona to, moja żona tamto... Dzwoni do Niej kilka razy dziennie. Często Ją chwali .Mają wspólne plany itd. Wyglądają naprawdę na dobraną parę. Dziwi mnie jego postawa na delegacji. Facet ma jakby rozdwojenie jaźni.
Nie będę jednak Go tu ani wybielał ani oczerniał bo nie o to chodzi. Tylko suche fakty. Ale po tej naszej rozmowie byłem na Niego dziwnie zły mimo że to w końcu Jego życie i nic mi do tego.
Wiele o sobie wiemy bo od dawna z sobą pracujemy i bez skrepowania rozmawiamy o naszym życiu.
Kiedyś w innym temacie napisałem że mam grono dobrych znajomych z którymi nie mamy tematu tabu. On jest jednym z Nich.
Faceci potrafią być szczerzy do bólu i gdyby spisać kiedyś te nasze pogaduchy to wyszłaby calkiem ciekawa książka wink
Kobiety myśląc o takich męskich rozmowach zwykle traktuja to jak przechwalki i tylko tyle.
U nas gdy ktoś opowiadałby bajeczki szybko reszta by go wyśmiała. Znamy się zbyt dobrze żeby bezkarnie kłamać .

964

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

to ten sam facet z opowieści o trzech facetach i jednej dziewczynie... Był właśnie jednym z tych trzech.
Ogólnie bardzo miły i kulturalny koleś ale jeśli chodzi o kobiety to traktuje Je ,jakby to powiedzieć z" niezbyt dużym szacunkiem".

A jak ma się odnosić do dziewczyn, które mu się pchają do łóżka? Traktuje je tak jak na to zasługują. Są łatwe i dają dupy na prawo i lewo, zatem w mojej opinii same siebie nie szanują, zatem dlaczego jacyś faceci mają je szanować?

965

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

X77

Nadal jesteś przekonany o słuszności swojej decyzji o wizycie wiadomo gdzie i ją podtrzymujesz?

TAK!

W sumie to z politowaniem patrzę na te wszystkie posty tych, którzy bezskutecznie próbują mi odradzać, jechać po mnie, grozić, straszyć, obrażać, robić fałszywe nadzieje itp. itd.

966

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

X77

Nadal jesteś przekonany o słuszności swojej decyzji o wizycie wiadomo gdzie i ją podtrzymujesz?

TAK!

W sumie to z politowaniem patrzę na te wszystkie posty tych, którzy bezskutecznie próbują mi odradzać, jechać po mnie, grozić, straszyć, obrażać, robić fałszywe nadzieje itp. itd.

Ja rozumiem, nie osądzam w żaden sposób. Tylko skoro jesteś o tym przekonany to dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? A może zrobiłeś?

967

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dziewczyny, ale jak by nie patrzec to dziwki wychodza duzo taniej niz zwiazek z dziewczyna. Na sam przyjazd do mojej bylej wydawalem 50zl na paliwo do tego jakies pierdoly na miescie, jedzonko i stowa pekla, a czesto mialem u niej szlaban na dupe,bo np miala focha nie wiadomo skad itd i nie bylo ciupciania, a kase wydawalem jak by nie patrzec. Do tego ciuchy, perfumy zeby fajnie przy niej wygladac wiec to sporo kasy.
Kiedys bylem splukany, a zaplanowalem wyjazd na weekend w nasze gory, ale musialem przelozyc bo mialem wydatki itd to miala takiego focha ze sie dotknac nawet nie dala. O lodzie moglem zapomniec.

A teraz to sobie za 150zl wulgaryzm godzinke i zrobi mi co sobie zazycze i tez jest fajnie smile. Mam taka stala do ktorej chodze, ale ostatnio mysle nad zmiana na jakas inna bo troche mi sie juz hmm no moze nie znudzila, ale no chcialbym jakas zmiane.
Ogolnie podoba mi sie tak jak jest teraz. To nic zlego jak facet chodzi na dziwki, wiekszosc chodzila albo bedzie chodzic, nawet o tym nie wiecie ilu tak naprawde korzysta, bo nikt nie bedzie sie chcwalil. O mnie tez by nikt nie powiedzial ze chodze. Nikomu tym krzywdy nie robie i to jest najwazniejsze.

968

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Jakbyś musiała koniecznie wybierać z dwojga złego i Twój chłopak by odszedł od Ciebie(jednocześnie zdradzając), to co byś wolała się dowiedzieć?
a) To, że Twój partner przestał Cię kochać
b) Czy może to, że Cię nigdy nie kochał i od początku byłaś dla niego tylko "nieudanym zastępstwem" po byłej?

Ale powiedz mi, w jaki sposób to ma związek z tym, że dziewica jest lepsza? Bo w sytuacji b) nie ma znaczenia, czy to jest pierwszy, trzeci czy setny były. Chodzi o to, że ktoś nie pogodził się z rozstaniem i próbował zastąpić jedną miłość drugą, a nie wyszło.

Tak naprawdę wchodząc w związek zawsze ryzykujesz. Całe życie jest jednym, wielkim ryzykiem. Umawiając się z dziewicą musisz się liczyć z tym, że może chcieć spróbować z innym. Będziesz się czuł lepiej wiedząc, że zdradziła Cię po to, by mieć porównanie? Jak umówisz się z niedziewicą, to może zdradzić Cię z byłym. Każda może Cię zdradzić, obojętnie z kim, każde uczucie może się wypalić, a dziewictwo niczego nie gwarantuje.

X77 napisał/a:

Hmm... Tak się zastanawiam i dochodzę do tego samego wniosku, co nieraz wcześniej obserwowałem - że kobietom łatwiej jest się oswoić z przeszłością seksualną partnera, niż mężczyźni...

Nie do końca. Na forum regularnie pojawiają się tego typu tematy pisane i przez mężczyzn, i kobiety. Kobietom czerwona lampka zapala się przy "szemranych" akcjach- prostytutkach, zdradach, czy innych "niezwykłościach". Jeśli chodzi o mężczyzn (szczególnie młodych i właśnie prawiczków) to przeszkadza im wszystko, jakakolwiek przeszłość jest rysą na szkle. A jeszcze gorzej, jeśli okazuje się, że myśleli, że dana dziewczyna jest dziewicą, a okazuje się inaczej. Wtedy to jest dopiero rozpacz!

X77 napisał/a:

Z drugiej też strony, Twoja odpowiedź(oraz wcześniejsze odpowiedzi) wygląda, jakbyś sobie wmawiała, że to już nie ma znaczenia, że próbujesz zagłuszyć swoje obawy i nie dopuszczasz do siebie tej myśli, że Twój partner może dalej coś czuć do byłem i przez to nie kochać Cię tak w 100%... A przynajmniej odniosłem takie wrażenie.

Niczego sobie nie wmawiam. Z moim chłopakiem jestem już prawie 3 lata, od roku mieszkamy razem, planujemy sobie dalsze życie. Nasi eksowie w obydwu przypadkach próbowali nas na początku "odzyskać", jednak bez powodzenia. Temat eksów uważam za zamknięty.

X77 napisał/a:

Ale przynajmniej mogę zrozumieć Twoje parcie na "jak to jest z innym" które nie wynika to tylko jedynie z samej ciekawości.
Wcale bym się nie zdziwił jakby przeszkadzał Ci sam fakt, że Twój partner już wie "jak to jest z inną", a Ty nie.

Tak, przeszkadza mi to, że on ma porównanie, a ja nie. Jednak nie mogę nic z tym zrobić, więc się godzę z taką sytuacją. Kocham go, nie "opłaca" mi się go zdradzić tylko z ciekawości.

X77 napisał/a:

TAK!

W sumie to z politowaniem patrzę na te wszystkie posty tych, którzy bezskutecznie próbują mi odradzać, jechać po mnie, grozić, straszyć, obrażać, robić fałszywe nadzieje itp. itd.

Teraz to chyba trochę przesadziłeś. Nie zauważyłam, żeby ktoś Ci tu groził bądź obrażał.

Ja Ci nie próbuję odradzać pójścia do agencji. Ja po prostu uważam, że Twój problem nie tkwi w prawictwie czy braku seksu. Czy w ogóle pomyślałbyś o prostytutkach, gdybyś miał kochającą dziewczynę? Pewnie nie, pewnie pisałbyś z taką samą pogardą o "dziwkarzach", jak niektórzy tutaj. Nadal twierdzę, że Twojego problemu nie rozwiąże sam seks z prostytutką. Może gdybyś spotkał jakąś mądrą dziewczynę, która obok seksu spróbuje Ci przekazać, co robisz źle w stosunkach z dziewczynami, co trzeba konkretnie poprawić, przełamie niepewność w kontaktach z płcią przeciwną... Ale sam seks nie pomoże, a może zaszkodzić, kiedy w przyszłości potencjalna dziewczyna się dowie o takiej przygodzie.

Oczywiście, stoję na stanowisku- Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje konsekwence. Zrobisz, jak uznasz za słuszne.

CoJaPacze napisał/a:

Dziewczyny, ale jak by nie patrzec to dziwki wychodza duzo taniej niz zwiazek z dziewczyna. Na sam przyjazd do mojej bylej wydawalem 50zl na paliwo do tego jakies pierdoly na miescie, jedzonko i stowa pekla, a czesto mialem u niej szlaban na dupe,bo np miala focha nie wiadomo skad itd i nie bylo ciupciania, a kase wydawalem jak by nie patrzec. Do tego ciuchy, perfumy zeby fajnie przy niej wygladac wiec to sporo kasy.
Kiedys bylem splukany, a zaplanowalem wyjazd na weekend w nasze gory, ale musialem przelozyc bo mialem wydatki itd to miala takiego focha ze sie dotknac nawet nie dala. O lodzie moglem zapomniec.

A to jest akurat zabawne. Ja to sama pcham mojemu łapy w spodnie, nie musi mnie "przekupić" kolacyjką, żebym z wielkiej łaski "dała mu dupy". No, ale mój facet jest pociągający, cały czas robi postępy jako kochanek, potrafi mnie rozgrzać nawet bez dotyku. Nie wszyscy są tak uzdolnieni, ale dzięki temu jakaś biedna studentka może sobie dorobić na boku i żyć kosztem jakiegoś "nieuzdolnionego".

969

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

A to jest akurat zabawne. Ja to sama pcham mojemu łapy w spodnie, nie musi mnie "przekupić" kolacyjką, żebym z wielkiej łaski "dała mu dupy". No, ale mój facet jest pociągający, cały czas robi postępy jako kochanek, potrafi mnie rozgrzać nawet bez dotyku. Nie wszyscy są tak uzdolnieni, ale dzięki temu jakaś biedna studentka może sobie dorobić na boku i żyć kosztem jakiegoś "nieuzdolnionego".

popieram
dzięki temu studentek w Polsce nie zabraknie
a i uczelnie nie padną o czym się czyta na wp

970 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-18 10:14:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Sam22- to ten sam facet z opowieści o trzech facetach i jednej dziewczynie... Był właśnie jednym z tych trzech...Choć co do żony to wydaje mi się że jadnak Ją kocha. ... Facet ma jakby rozdwojenie jaźni.

A jak odpowedziałbyś na pytania: Czy on jest szczęśliwy? Czy jego żona jest szczęśliwa? Czy te kobiety z którymi uprawia seks są szczęśwliwe?

Może on ma rozdwojenie jaźni, a może w naszym społeczeństwie jest coś zchrzanione u podstaw?


CoJaPacze napisał/a:

To nic zlego jak facet chodzi na dziwki, wiekszosc chodzila albo bedzie chodzic, nawet o tym nie wiecie ilu tak naprawde korzysta, bo nikt nie bedzie sie chcwalil. O mnie tez by nikt nie powiedzial ze chodze. Nikomu tym krzywdy nie robie i to jest najwazniejsze.

Zgadzam się z tym. Sytuacja komplikuje się, gdy jesteś w związku -- Przemo77 takie coś potępia a jego kolega praktykuje.

971

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
sam22 napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

Sam22- to ten sam facet z opowieści o trzech facetach i jednej dziewczynie... Był właśnie jednym z tych trzech...Choć co do żony to wydaje mi się że jadnak Ją kocha. ... Facet ma jakby rozdwojenie jaźni.

A jak odpowedziałbyś na pytania: Czy on jest szczęśliwy? Czy jego żona jest szczęśliwa? Czy te kobiety z którymi uprawia seks są szczęśwliwe?

Może on ma rozdwojenie jaźni, a może w naszym społeczeństwie jest coś zchrzanione u podstaw?


CoJaPacze napisał/a:

To nic zlego jak facet chodzi na dziwki, wiekszosc chodzila albo bedzie chodzic, nawet o tym nie wiecie ilu tak naprawde korzysta, bo nikt nie bedzie sie chcwalil. O mnie tez by nikt nie powiedzial ze chodze. Nikomu tym krzywdy nie robie i to jest najwazniejsze.

Zgadzam się z tym. Sytuacja komplikuje się, gdy jesteś w związku -- Przemo77 takie coś potępia a jego kolega praktykuje.

Sam22- Tak myślę że jest szczęśliwy. Może dziwnie to brzmi ale on nie ma dylematów moralnych odnośnie płatnego sexu. Myślę że kocha żoną na swój sposób a sex na boku jest tylko dla rozrywki i zabicia nudy. Może ma też zwyczajnie bardzo rozbudzone libido. Nie wnikam w to. Jego żona raczej nie sprawia wrażenia super zazdrosnej i raczej mu ufa.
Kiedyś pytalem się go co by zrobił gdyby się okazało że żona też ma kogoś na boku i odpowiedział że jeśli byłaby dyskretna to on nie wnika w szczegóły i nic nie chce wiedzieć. W sumie dobra postawa. Przynajmniej traktuje żoną równo z sobą. A nie każdy facet który ma kogoś na boku potrafi jednocześnie ze zrozumieniem podejść do ewentualnej zdrady partnerki.
Co do cytatu CoJaPacze - skoro ktoś z własnej woli to robi ,sam za to płaci i daje mu to przyjemność to jest jego sprawa i nie wnikam czy to moralne czy nie.
Co innego kiedy jest w związku. W dodatku w takim udanym jak naprzykład mój kumpel. Wtedy to dla mnie głupota i niegodziwość ale jeszcze raz podkreślam -DLA MNIE...
Każdy może mieć swoje zdanie na ten temat i myśleć jak chce

972 Ostatnio edytowany przez Wilczyca89 (2012-09-19 11:31:48)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W sumie to z politowaniem patrzę na te wszystkie posty tych, którzy bezskutecznie próbują mi odradzać, jechać po mnie, grozić, straszyć, obrażać, robić fałszywe nadzieje itp. itd.

Pytanie brzmi: dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? Jeśli uważasz, że to najlepsze rozwiązanie, to idź. A jeśli to sprawi, że przestaniesz w końcu wylewać swoje żale na forum, to masz nawet moje pełne błogosławieństwo. Tylko weź pod uwagę fakt, że szanujące się i zasługujące na prawdziwych mężczyzn kobiety brzydzą się takimi fujarami. Jeżeli Ci to nie przeszkadza, to idź nawet teraz zaraz i nie zapomnij po powrocie opisać, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przestałeś być chłopcem i stałeś się mężczyzną. Pośmiejemy się razem.

973

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dziewczyny a dlaczego wy uwazacie, ze prostytutki udaja orgazm? Ktos tam kilka razy napisal, ze udaja zeby nie stracic klienta. Myslicie, ze tak jest faktycznie? One zadnych orgazmow nie maja, od tego sa ich faceci np do tej co teraz chodze, to tez ma swojego faceta i z nim sie bawi tak jak oboje tego chca. Ze mna bawi sie tak jak ja tego chce i tyle. Chyba, ze ja boli na poczatku to mi powie - zwalniam tempo, ale tak ogolnie to ja dyktuje warunki.

974

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
CoJaPacze napisał/a:

Dziewczyny, ale jak by nie patrzec to dziwki wychodza duzo taniej niz zwiazek z dziewczyna. Na sam przyjazd do mojej bylej wydawalem 50zl na paliwo do tego jakies pierdoly na miescie, jedzonko i stowa pekla, a czesto mialem u niej szlaban na dupe,bo np miala focha nie wiadomo skad itd i nie bylo ciupciania, a kase wydawalem jak by nie patrzec. Do tego ciuchy, perfumy zeby fajnie przy niej wygladac wiec to sporo kasy.
Kiedys bylem splukany, a zaplanowalem wyjazd na weekend w nasze gory, ale musialem przelozyc bo mialem wydatki itd to miala takiego focha ze sie dotknac nawet nie dala. O lodzie moglem zapomniec.

A teraz to sobie za 150zl wulgaryzm godzinke i zrobi mi co sobie zazycze i tez jest fajnie smile. Mam taka stala do ktorej chodze, ale ostatnio mysle nad zmiana na jakas inna bo troche mi sie juz hmm no moze nie znudzila, ale no chcialbym jakas zmiane.
Ogolnie podoba mi sie tak jak jest teraz. To nic zlego jak facet chodzi na dziwki, wiekszosc chodzila albo bedzie chodzic, nawet o tym nie wiecie ilu tak naprawde korzysta, bo nikt nie bedzie sie chcwalil. O mnie tez by nikt nie powiedzial ze chodze. Nikomu tym krzywdy nie robie i to jest najwazniejsze.

Nigdy nie patrzyłem na dziewczyny przez pryzmat pieniędzy i żeby zaoszczędzić lub było taniej miałbym iść do prostytutki... Czyli ty inwestujesz w dziewczyny, żeby mieć seks, a że taniej u prostytutek to tam chodzisz. Zaistne - przedsiębiorczy z Ciebie facet wink
Ja jeśli zapraszam na kolację, do kina, czy na wyjazd robię to nie dlatego, żeby kupić tym sposobem seks, lecz dlatego że sprawia mi przyjemność to.

Ja rozumiem, że lubisz chodzić do prostytutek, ale żeby tłumaczyć to tym, że jest to tańsze, świadczy o Tobie. I powiem tak - paradoksalnie najlepiej jakbyś chodził do prostytutek, a normalne dziewczyny sobie odpuścił smile

975

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Remi, który z poniższych jest bliższy Twemu sumieniu: Bernard Gui czy Tomás de Torquemada?

Posty [ 911 do 975 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024