Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 7,266 ]

781

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:
Remi napisał/a:

Glock - czy lubisz zapach swojej żony?

To już nie jest kwestia lubienia to uzależnienie

Ale w kwestii tego - ona zmusza, ona uzależnia, czy sam się uzależniłeś?

Zobacz podobne tematy :

782

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Shantie - powiem tak jak zrozumiesz - seks bez uczucia - zmuszaniem jest, tarciem ciała o ciało, niczym więcej, żeby nie wiem jaką ideologię dorabiać.
Seks gdy jest uczucie - to połączenie nie tylko ciał ale i dusz dwojga ludzi.
Tu jest ta różnica.

783

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Remi napisał/a:

Shantie - powiem tak jak zrozumiesz - seks bez uczucia - zmuszaniem jest, tarciem ciała o ciało, niczym więcej, żeby nie wiem jaką ideologię dorabiać.

to banał, wiem z doświadczenia że tak nie jest, seks jest jak sztuki walki możesz być dobry nawet bardzo dobry bez całej tej filozofii 'drogi dojścia do', to też wiem z doświadczenia. Seks to seks, uczucie to uczucie, sacrum i profanum jedno może żyć bez drugiego równie dobrze.

Remi napisał/a:

Seks gdy jest uczucie - to połączenie nie tylko ciał ale i dusz dwojga ludzi.
Tu jest ta różnica.

a skąd to wziąłeś bo na pewno nie z życia???

Remi napisał/a:

Ale w kwestii tego - ona zmusza, ona uzależnia, czy sam się uzależniłeś?

po prostu lubię, tak samo jak lubię dobry alkohol czy muzykę to taka moja mała hedonistyczna enklawa z dala od trosk tego padołu.

784

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ej, dobra.

Kto chce się walić jak króliczki i być z tego tytułu szczęśliwym, to proszę bardzo. Czy to z prostytutką, jedną, dwoma, trzema, ze sponsorką, z kobietą "wyzwoloną", z drzewem czy z czym tam lubi. Niech to będzie wyładowanie napięcia, emocji, wydzielanie hormonów, a wedle mnie, jak da radę, to i THC.

Ale, do cholery, dajcie ludziom o odmiennych poglądach kochać się na swój sposób. W kategoriach miłości, moralności i zjednoczenia dusz.

Niby tacy światowcy żądający wolności, a komuś ją odbierają i kształcić zalecają, bo jak o spojeniu dusz mowa, to tylko z ust zaściankowych, wtórnie wychowywanych niedouków hmm

785

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zjednoczenie dusz piękna sprawa. Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi to dane. Jak na razie na podstawie własnych doświadczeń obstaję przy poglądzie (niestety), że seks może być o wiele lepszy z kimś kogo się nie kocha i kto nas nie kocha, niż z osoba z którą się jest w związku i której wyznaje się miłość (z wzajemnością.) Zatem jak najbardziej uważam , że seks z podniecającą prostytutką pod względem fizycznym jest tak samo dobry jak z każdą inną podniecającą  kobietą

786

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Umiejetności w łóżku swoje , a miłość swoje. Miałam kochanka , partnera który w łóżku był na prawdę znakomity i uważam ,że seks z nim był o wiele bardziej ekscytujący niz z osoba , którą kocham. Jej upodobania są inne , bardziej ograniczone rozumiem to i doceniam w pewnym sensie, Mimo ,że go kocham i seks z nim jest cudowny to jednak w te klocki był o wiele lepszy mój kochanek , którego nie kochałam wink

Także uważam ,że seks swoje i miłość swoje. Seks z miłości to urocze, ale jesteśmy dorosłymi ludźmi i nie ma co przypisywać metki tym 2 i różnym rzeczom.

Zgadzam się ,że dopisywanie do seksu etykiety lepszego z powodu miłości jest niedojrzałością emocjonalną i seksualną. Ostatnio właśnie ZNANY SEKSUOLOG W AUDYCJI RADIOWEJ O TYM MÓWIŁ. ŻE SEKS Z MIŁOŚCI NIE OZNACZA LEPSZEGO SEKSU NIŻ PRZYGODNI.BO LICZĄ SIĘ UMIJĘTNOŚCI FIZYCZNE, A ORGAZM TO ODCZUCIE FIZJOLOGICZNE.

787

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Vamp napisał/a:

Ale, do cholery, dajcie ludziom o odmiennych poglądach kochać się na swój sposób. W kategoriach miłości, moralności i zjednoczenia dusz.

Niby tacy światowcy żądający wolności, a komuś ją odbierają i kształcić zalecają, bo jak o spojeniu dusz mowa, to tylko z ust zaściankowych, wtórnie wychowywanych niedouków hmm

jesteś dziewicą?

788

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:
Vamp napisał/a:

Ale, do cholery, dajcie ludziom o odmiennych poglądach kochać się na swój sposób. W kategoriach miłości, moralności i zjednoczenia dusz.

Niby tacy światowcy żądający wolności, a komuś ją odbierają i kształcić zalecają, bo jak o spojeniu dusz mowa, to tylko z ust zaściankowych, wtórnie wychowywanych niedouków hmm

jesteś dziewicą?

Glock nie uogólniaj, ona jest po prostu romantyczką, jak ja

789 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-15 01:15:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ta dyskusja nabrała dziwnego obrotu.
Ogromna większość z piszących tu o prostytutkach i ich klientach nigdy nie była na ich miejscu. Dziwie sie że tak lekko idzie im pisanie o czymś czego nie przeżyli i nie poznali.
Pisanie o braku szacunku dla kobiety która pracuje jako prostytutka to czasem niestety prawda. I ze strony społeczeństwa i ze strony mężczyzn (klientów). Ale wydaje mi sie że gdyby zrobić jakąś ankiete to wyszłoby na to że wśród klientów ten szacunek byłby większy niż statystycznie wśród ludzi niezwiązanych z tym zjawiskiem.
Ludzi jakich sie spotyka w agencjach trudno wrzucać do jednego worka. Spotkałem tam tak wiele ciekawych sytuacji że chyba nic mnie nie zdziwi już.
Myślę że można spotkać w takich miejscach tak samo dużo ludzi wartościowych( mam na myśli i prostytutki i klientów) i godnych szacunku jak i np w pierwszym z brzegu markecie.
Nie chce mi się wyliczać kogo można tam spotkać bo zajęłoby to za dużo czasu. Powiem inczej- Jeśli traktujemy prostytucje jak normalny zawód czy profesje to oczekujmy od dziewczyn profesjonalizmu, higieny i uczciwości tak jak od klienta kultury,higieny i dyskrecji.
Obie strony wiedzą po co się spotkały i nie ma po co udawać że to cos więcej niz forma rozrywki,rozładowania napięcia.
Ja np nigdy nie oczekiwałem udawania orgazmu i prawienia mi komplementów bo skoro płace to wiem że nie byłyby szczere(bezinteresiwne)
Jednocześnie szanowałem dziewczyny i oczekiwałem tego od nich.
To dziwnie może zabrzmi ale to pewien kontrakt który zawierają dwie strony na jakąś usługę i powinno to byc traktowane przez obie poważnie tak jak chcemy aby nas np traktował poważnie mechanik samochodowy do którego prowadzimy auto. Ufamy mu że zna się na swoim fachu i naprawi nasze auto i za to płacimy...
Bez emocji. Zwykła tranzakcja.
To nie jest dla kogoś kto nie potrafi oddzielic sexu od uczucia. Większość facetów potrafi. Niektórzy niestety potrafia się nawet od tego uzależnić.
Ja myślę że sex połączony z miłościa jest lepszy od takiego fast foodu ale nie każdy ma przy sobie kochającą i chętna na sex kobietę.
Czasem to zwykłe łajdactwo i pójście na łatwizne(bardzo duża część przypadków) ale czasem wręcz jedyna możliwość na to żeby ktoś zaznał cielesnej przyjemności.
Nie można też powiedziec że prostytutki (profesjonalistki ) są dużo lepsze w "te klocki" od innych dziewczyn. Tak nie jest. Zdarzaja się co prawda mistrzynie ale nie jest ich znów aż tak dużo, tak jak w realnym życiu...
To kilka przemyśleń byłego wielokrotnego klienta.

790

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

To kilka przemyśleń byłego wielokrotnego klienta.

A jak na Twoje wcześniejsze "przygody" patrzy Twoja obecna partnerka, żona? wie o wszystkich "razach"? nie przeszkadza jej to? Wiele kobiet pisze, że brzydziłoby się dotknąć takiego faceta, jestem ciekawa co myśli kobieta, która wiąże się z facetem, który wcześniej bywał w przybytkach "rozkosznej rozpusty".

791 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-15 01:30:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Salia napisał/a:

Zgadzam się ,że dopisywanie do seksu etykiety lepszego z powodu miłości jest niedojrzałością emocjonalną i seksualną. Ostatnio właśnie ZNANY SEKSUOLOG W AUDYCJI RADIOWEJ O TYM MÓWIŁ. ŻE SEKS Z MIŁOŚCI NIE OZNACZA LEPSZEGO SEKSU NIŻ PRZYGODNI.BO LICZĄ SIĘ UMIJĘTNOŚCI FIZYCZNE, A ORGAZM TO ODCZUCIE FIZJOLOGICZNE.

Nooo! Wreszcie ktoś to powiedział!


Przemo77 -- super to napisałeś. Wprawdzie nie korzystałem, ale mam takie same opinie.

792

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

To kilka przemyśleń byłego wielokrotnego klienta.

A jak na Twoje wcześniejsze "przygody" patrzy Twoja obecna partnerka, żona? wie o wszystkich "razach"? nie przeszkadza jej to? Wiele kobiet pisze, że brzydziłoby się dotknąć takiego faceta, jestem ciekawa co myśli kobieta, która wiąże się z facetem, który wcześniej bywał w przybytkach "rozkosznej rozpusty".

No cóż... nie była zachwycona kiedy Jej mówiłem że bywałem w takich miejscach ale jakoś to przyjeła i zaakceptowała. Po za tym nie spowiadałem się aż tak szczegółowo bo Jej to nie obchodziło.O wszystkim nie wie. Nie poruszaliśmy też tego tematu zbyt dużo razy. Na początku znajomości kiedy się o sobie opowiada to takie sprawy się porusza ale potem się raczej do nich nie wraca.
Ja bardzo często pracuje na delegacji (w kraju i za granicą) a takie życie sprzyja właśnie płatnemu sexowi.
Człowiek cały czas ma jakieś potrzeby sexualne a kiedy nie ma długo przy sobie partnerki czy żony szuka ich realizacji gdzieś indziej...
Najprostrzy sposób to właśnie dziewczyny do wynajęcia. Nie romansowanie i szukanie nowych znajomości bo na to często nie ma czasu kiedy się jest w obcym mieście i pracuje do późna  tylko wizyta w agencji. Tak jak pisałem w poprzednim poście taki -"fast food sex"
Wracając do mnie i żony...
Inna sprawa że moja żona była wtedy gdy Ją poznałem osobą bardzo otwartą na sex.
Na pierwszej naszej randce wylądowaliśmy w łóżku (z Jej inicjatywy) a po za tym kiedy mi opowiadała o sobie to też mówiła że zdarzyło się Jej umawiać wcześniej z kimś tylko na sex...
Tak więc taka "święta" nie była aby całkowicie mnie potępiać. Po prostu przyjeła to do wiadomości i tyle.

793 Ostatnio edytowany przez Wilczyca89 (2012-09-15 10:02:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja bardzo często pracuje na delegacji (w kraju i za granicą) a takie życie sprzyja właśnie płatnemu sexowi.

Czy tylko ja mam wrażenie, że uparcie próbujesz się ciągle tłumaczyć i usprawiedliwiać?

Tak więc taka "święta" nie była aby całkowicie mnie potępiać.

Wybacz, ale dla mnie różnica między: "Poznałem na randce kobietę, była piękna, interesująca i pociągała mnie jak diabli, więc poszliśmy do łóżka" a "Poszedłem, wsadziłem, spuściłem się, wyciągnąłem, zapłaciłem" jest diametralna.

794

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Wybacz, ale dla mnie różnica między: "Poznałem na randce kobietę, była piękna, interesująca i pociągała mnie jak diabli, więc poszliśmy do łóżka" a "Poszedłem, wsadziłem, spuściłem się, wyciągnąłem, zapłaciłem" jest diametralna.

Ten drugi - rozumiem - jest gorszy. Dlaczego? Bo musi płacić?

795

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ten drugi - rozumiem - jest gorszy. Dlaczego? Bo musi płacić?

Przeczytaj pierwszy postu biusiu w tym temacie. Babka bardzo fajnie to wytłumaczyła, a ja podzielam jej zdanie.

796

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Przeczytaj pierwszy postu biusiu w tym temacie. Babka bardzo fajnie to wytłumaczyła, a ja podzielam jej zdanie.

Mam odmienne zdanie. Mężczyzny korzystającego z usług prostytutek nie uważam za żałosnego, bo jest to dla mnie forma masturbacji, forma szybkiego rozładowania napięcia seksualnego bez bawienia się w ceregiele, takie jak potrzeby drugiej strony. Ma być mi dobrze i nic więcej mnie nie obchodzi. Ktoś taki ma być dla mnie żałosny? Dlaczego? Przecież nawet ja mam takie dni kiedy nie chce mi się uwodzić, zachęcać, budować napięcie. Po prostu chcę orgazmu i tyle. Czy to oznacza, że jestem jakaś gorsza? Wybrakowana? Nie wydaje mi się.

797

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nMam odmienne zdanie. Mężczyzny korzystającego z usług prostytutek nie uważam za żałosnego, bo jest to dla mnie forma masturbacji, forma szybkiego rozładowania napięcia seksualnego bez bawienia się w ceregiele, takie jak potrzeby drugiej strony. Ma być mi dobrze i nic więcej mnie nie obchodzi. Ktoś taki ma być dla mnie żałosny? Dlaczego? Przecież nawet ja mam takie dni kiedy nie chce mi się uwodzić, zachęcać, budować napięcie. Po prostu chcę orgazmu i tyle. Czy to oznacza, że jestem jakaś gorsza? Wybrakowana? Nie wydaje mi się.

Tak. Jesteś gorsza. Jesteś wybrakowana. Nie, nie dlatego, że odczuwasz potrzebę rozładowania napięcia seksualnego. Nie, nie dlatego, że chcesz go rozładować. Nie, nie dlatego, że zapewne wydaje Ci się, że swoim podejściem jesteś nowoczesna, postępowa, tolerancyjna i otwarta.
Dlatego, że jesteś gotowa zaspokoić swoją potrzebę bez oglądania się na środki, które mają temu służyć. Nie obchodzi Cię, że przyczyniasz się do handlu żywym towarem. Nie obchodzi Cię, że prostytutka, z którą zamierzasz uprawiać seks, została do tego być może zmuszona, czy to przez życie, czy przez osobę trzecią. Nie obchodzi Cię, że uprawiając z nią seks skrzywisz jej do końca życia psychikę i postrzeganie seksu i seksualności. Nie obchodzi Cię. Dlaczego? Ano, bo najważniejsze, żeby Twoja ci*ka była zaspokojona, żeby jej było dobrze. Tak, to jest żałosne. Tak, to jest niskie. Tak, to jest puste. Tak, to jest obrzydliwe. Tym bardziej, jeśli głównym powodem takiego stanu rzeczy jest.... lenistwo. "Bo mi się nie chce".

798

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Nie obchodzi Cię, że przyczyniasz się do handlu żywym towarem. Nie obchodzi Cię, że prostytutka, z którą zamierzasz uprawiać seks, została do tego być może zmuszona, czy to przez życie, czy przez osobę trzecią. Nie obchodzi Cię, że uprawiając z nią seks skrzywisz jej do końca życia psychikę i postrzeganie seksu i seksualności. Nie obchodzi Cię. Dlaczego? Ano, bo najważniejsze, żeby Twoja ci*ka była zaspokojona, żeby jej było dobrze. Tak, to jest żałosne. Tak, to jest niskie. Tak, to jest puste. Tak, to jest obrzydliwe. Tym bardziej, jeśli głównym powodem takiego stanu rzeczy jest.... lenistwo. "Bo mi się nie chce".

To jest prawdopodobnie najnaiwniejsza, najbardziej dziecinna żeby nie napisać głupia wypowiedź w tym wątku. Pisząc takie rzeczy dajesz jasno do zrozumienia, że tak jak napisałem wcześniej jesteś jeszcze dzieckiem, któremu się wydaje że ma wyłączność na rację. Naprawdę nie przypuszczałem, że można pisać takie brednie.

799

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To jest prawdopodobnie najnaiwniejsza, najbardziej dziecinna żeby nie napisać głupia wypowiedź w tym wątku. Pisząc takie rzeczy dajesz jasno do zrozumienia, że tak jak napisałem wcześniej jesteś jeszcze dzieckiem, któremu się wydaje że ma wyłączność na rację. Naprawdę nie przypuszczałem, że można pisać takie brednie.

Myślę, że byłoby mi miło, gdybyś chociaż raz zechciał uargumetować swoją opinię. Bo może się mylę, ale "Jesteś dzieckiem, bo nie zgadzasz się w moimi poglądami" raczej nie wygląda na argument.

800 Ostatnio edytowany przez Vamp (2012-09-15 11:57:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:
Vamp napisał/a:

Ale, do cholery, dajcie ludziom o odmiennych poglądach kochać się na swój sposób. W kategoriach miłości, moralności i zjednoczenia dusz.

Niby tacy światowcy żądający wolności, a komuś ją odbierają i kształcić zalecają, bo jak o spojeniu dusz mowa, to tylko z ust zaściankowych, wtórnie wychowywanych niedouków hmm

jesteś dziewicą?

Ani dziewicą, ani ku*rwą - pardon, "kobietą wyzwoloną". Swoją drogą, co za paradoks - feministki dumnie wypinają pierś, chcąc udowodnić całemu męskiemu światkowi, że nie są gorsze; ba, nawet lepsze! A tu zonk, mężczyźni są bardzo kontent z tytułu napływu rewolucjonistek rozkładających byle komu nóżki, w imię samoświadomości i samorealizacji. Prostytutki chyba mają teraz cięższe czasy, nie...?

Wilczyca89 napisał/a:

To jest prawdopodobnie najnaiwniejsza, najbardziej dziecinna żeby nie napisać głupia wypowiedź w tym wątku. Pisząc takie rzeczy dajesz jasno do zrozumienia, że tak jak napisałem wcześniej jesteś jeszcze dzieckiem, któremu się wydaje że ma wyłączność na rację. Naprawdę nie przypuszczałem, że można pisać takie brednie.

Myślę, że byłoby mi miło, gdybyś chociaż raz zechciał uargumetować swoją opinię. Bo może się mylę, ale "Jesteś dzieckiem, bo nie zgadzasz się w moimi poglądami" raczej nie wygląda na argument.

Dzieciowanie i dziewicowanie to jedyna linia obrony (i ataku zarazem?) Glocka. I jeszcze uświadamianie, jak to MY życia nie znamy, a ON zna. Może gdybyś miał facet 60+, to bym nie dyskutowała, ale dzieli nas parę lat różnicy, więc się tak nie spuszczaj nad swoją doroslością i dojrzałością (i, oczywiście, światowością big_smile ).

Przemo77 napisał/a:

Ogromna większość z piszących tu o prostytutkach i ich klientach nigdy nie była na ich miejscu. Dziwie sie że tak lekko idzie im pisanie o czymś czego nie przeżyli i nie poznali.

No, tak. Nie byłam nigdy w agencji, ale sądzę, że nie trzeba wszystkiego znać z własnej autopsji, żeby sobie jakikolwiek pogląd wyrobić. Jak to się mawia? Nie trzeba wkładać ręki do ognia, żeby wiedzieć, że parzy.

Przemo77 napisał/a:

Pisanie o braku szacunku dla kobiety która pracuje jako prostytutka to czasem niestety prawda. I ze strony społeczeństwa i ze strony mężczyzn (klientów). Ale wydaje mi sie że gdyby zrobić jakąś ankiete to wyszłoby na to że wśród klientów ten szacunek byłby większy niż statystycznie wśród ludzi niezwiązanych z tym zjawiskiem.

Też tak uważam. To są ludzie obracający się w jednej branży. Menel parkowy dla menela parkowego też ma dużo szacunku, a dewotki wychodzące z Kościoła patrzą na nich jak na ścierwo.

Przemo77 napisał/a:

Myślę że można spotkać w takich miejscach tak samo dużo ludzi wartościowych( mam na myśli i prostytutki i klientów) i godnych szacunku jak i np w pierwszym z brzegu markecie. (...) Powiem inczej- Jeśli traktujemy prostytucje jak normalny zawód czy profesje to oczekujmy od dziewczyn profesjonalizmu, higieny i uczciwości tak jak od klienta kultury,higieny i dyskrecji.
Obie strony wiedzą po co się spotkały i nie ma po co udawać że to cos więcej niz forma rozrywki,rozładowania napięcia.

Oczywiście. Dla mnie prostytutki pracujące w agencjach są normalnymi kobietami parającymi się takim, a nie innym zawodem. Uważam, że prostytuacja powinna być w naszym kraju zalegalizowana, a dziewczyny powinny mieć zagwarantowane opiekę medyczną (żeby potem Przemo wracający z delegacji nie zarażał swojej żonci wink ). Problem w tym, że uznanie prostytucji jako zawodu wiązałoby się między innymi z tym, że należałoby dziewczyny objąć jakimś funduszem emerytalnym. I nie wiadomo ostatecznie, czy przyniosłoby to większe korzyści państwu czy straty... No bo kto z Panów chciałby odwiedzać 50-letnią prostytutkę...? Ciężki temat.

Przemo77 napisał/a:

To nie jest dla kogoś kto nie potrafi oddzielic sexu od uczucia. Większość facetów potrafi. Niektórzy niestety potrafia się nawet od tego uzależnić.

No właśnie. Cenna uwaga. Ja nie potrafię i zależy mi na mężczyźnie, który również nie będzie potrafił smile

Przemo77 napisał/a:

Ja myślę że sex połączony z miłościa jest lepszy od takiego fast foodu ale nie każdy ma przy sobie kochającą i chętna na sex kobietę.
Czasem to zwykłe łajdactwo i pójście na łatwizne(bardzo duża część przypadków) ale czasem wręcz jedyna możliwość na to żeby ktoś zaznał cielesnej przyjemności.
Nie można też powiedziec że prostytutki (profesjonalistki ) są dużo lepsze w "te klocki" od innych dziewczyn. Tak nie jest. Zdarzaja się co prawda mistrzynie ale nie jest ich znów aż tak dużo, tak jak w realnym życiu...
To kilka przemyśleń byłego wielokrotnego klienta.

Amen smile
A jednak są aspekty życia, w których moglibyśmy dojść ze spokojem do consensusu smile

801

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Nie, nie dlatego, że zapewne wydaje Ci się, że swoim podejściem jesteś nowoczesna, postępowa, tolerancyjna i otwarta.

Nie uważam żeby moje zdanie na ten temat było otwarte, postępowe i tolerancyjne, a Twoje archaiczne i nietolerancyjne. Nie oceniam tego w taki sposób. Po prostu inaczej postrzegamy pewne rzeczy i tyle. Nie dorabiaj do tego ideologii.

Wilczyca89 napisał/a:

Dlatego, że jesteś gotowa zaspokoić swoją potrzebę bez oglądania się na środki, które mają temu służyć. Nie obchodzi Cię, że przyczyniasz się do handlu żywym towarem. Nie obchodzi Cię, że prostytutka, z którą zamierzasz uprawiać seks, została do tego być może zmuszona, czy to przez życie, czy przez osobę trzecią. Nie obchodzi Cię, że uprawiając z nią seks skrzywisz jej do końca życia psychikę i postrzeganie seksu i seksualności. Nie obchodzi Cię.

Gdybym miała tak podchodzić do tematu to nie kupowałabym chińskich czy hinduskich wyrobów bo często wykorzystuje się w ich produkcji pracę dzieci. Nie jadłabym wielu potraw, bo warunki hodowli niektórych zwierząt dalej wołają o pomstę do nieba. W imię czego? Jakiejś utopijnej wizji świata gdzie panuje równość i wszyscy są szczęśliwi? Za stara już jestem na takie bajki.

Wilczyca89 napisał/a:

Dlaczego? Ano, bo najważniejsze, żeby Twoja ci*ka była zaspokojona, żeby jej było dobrze. Tak, to jest żałosne. Tak, to jest niskie. Tak, to jest puste. Tak, to jest obrzydliwe. Tym bardziej, jeśli głównym powodem takiego stanu rzeczy jest.... lenistwo. "Bo mi się nie chce".

A kto ma niby zadbać o mnie jeśli nie ja sama? Możesz to uważać za puste i egoistyczne. Twoje prawo. Ja uważam, że odrobina egoizmu w życiu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. A że czasami jestem leniwa? A któż z nas nie jest?

802 Ostatnio edytowany przez Wilczyca89 (2012-09-15 12:22:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gdybym miała tak podchodzić do tematu to nie kupowałabym chińskich czy hinduskich wyrobów bo często wykorzystuje się w ich produkcji pracę dzieci. Nie jadłabym wielu potraw, bo warunki hodowli niektórych zwierząt dalej wołają o pomstę do nieba. W imię czego? Jakiejś utopijnej wizji świata gdzie panuje równość i wszyscy są szczęśliwi? Za stara już jestem na takie bajki.

Bajki? Owszem, sama świata nie zawojujesz, ale Twój sprzeciw jest zawsze cegiełką dokładają do muru obrony wobec takich dzieci i zwierząt. Może gdyby więcej ludzi przestało wmawiać sobie, że egoizm polegający na zgadzanie się na torturowanie zwierząt jest zdrowy, ktoś w końcu zająłby się ich losem. Ja sama, jeśli naprawdę nie muszę, nie kupuję rzeczy z chińskich fabryk. Wolę dołożyć kilka złotych i kupić rzecz wyprodukowaną w Polsce lub na Zachodzie, ewentualnie w Japonii. Stałam się jaroszką, zrezygnowałam z wołowiny i wieprzowiny, zastępując mięso rybami (które zdarza mi się nawet samej złowić). Większość warzyw hoduję we własnym ogródku. Nie używam kosmetyków testowanych na zwierzętach. Można? Można. Wystarczy tylko odrobina chęci i samoświadomości. Oczywiście, na moje miejsce z pewnością zjawi się ktoś inny, ale ja jestem "czysta". Jeśli nie muszę, nie dokładam swojego kamyczka do lawiny przemocy i śmierci, i nie udaję, że to jest okej.

A kto ma niby zadbać o mnie jeśli nie ja sama?

No właśnie. Skoro potrafisz zadbać o siebie sama, dlaczego chcesz zmuszać do tego innych?

803

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie odniosę się do tego co pisze wilczyca89 bo to faktycznie dzieciuch z idealistycznymi poglądami na świat oderwany od rzeczywistości.
Natomiast Vamp jak zwykle wybiera z moich wypowiedzi tylko to co jej pasuje a  całą reszte neguje i krytykuje nie do konca (żeby nie powiedzieć że bardzo pobierznie ) znając temat.
Odpowiem Ci więc że nie miej złudzeń- nie wiesz o czym piszesz i nie ma tu zadnej płaszczyzny porozumienia miedzy nami. Zapomnij o cosnsensusie tak długo jak nie dorośniesz i nie zaczniesz szanować zdania innych.
Ja twoje szanuje choć się z nim nie zgadzam i uważam że w tej kwestii bardzo się mylisz.
Bądź sobie romantyczkom ale nie krytykuj innych tylko za to że oni nimi nie są...

804

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie odniosę się do tego co pisze wilczyca89 bo to faktycznie dzieciuch z idealistycznymi poglądami na świat oderwany od rzeczywistości.

Jeżeli Ty oderwaniem od rzeczywistości nazywasz niezgodę na przemoc, torturowanie, handel żywym towarem i świadome (!) zadawanie drugiemu człowiekowi cierpienia dla własnej przyjemności, to zaczynam autentycznie współczuć Twoim dzieciom. Naprawdę.

805

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

schodzę stad bo jesteście coraz bardziej śmieszni, ze swoimi opowieściami, argumentami

806 Ostatnio edytowany przez owcake (2012-09-15 13:10:00)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Bajki? Owszem, sama świata nie zawojujesz, ale Twój sprzeciw jest zawsze cegiełką dokładają do muru obrony wobec takich dzieci i zwierząt. Może gdyby więcej ludzi przestało wmawiać sobie, że egoizm polegający na zgadzanie się na torturowanie zwierząt jest zdrowy, ktoś w końcu zająłby się ich losem. Ja sama, jeśli naprawdę nie muszę, nie kupuję rzeczy z chińskich fabryk. Wolę dołożyć kilka złotych i kupić rzecz wyprodukowaną w Polsce lub na Zachodzie, ewentualnie w Japonii. Stałam się jaroszką, zrezygnowałam z wołowiny i wieprzowiny, zastępując mięso rybami (które zdarza mi się nawet samej złowić). Większość warzyw hoduję we własnym ogródku. Nie używam kosmetyków testowanych na zwierzętach. Można? Można. Wystarczy tylko odrobina chęci i samoświadomości. Oczywiście, na moje miejsce z pewnością zjawi się ktoś inny, ale ja jestem "czysta". Jeśli nie muszę, nie dokładam swojego kamyczka do lawiny przemocy i śmierci, i nie udaję, że to jest okej.

Widzisz, a ja dokonałam innego wyboru. Przyczyniam się do "lawiny przemocy i śmierci" jedząc mięso bo zwyczajnie je lubię i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Warzyw nie hoduję bo zwyczajnie nie mam gdzie. Nie sprawdzam czy kosmetyki były testowane na zwierzętach czy nie. W ogóle mam niską świadomość ekologiczną, bo jak słyszę hasło ekologia to kojarzy mi się ono tylko z bandą nawiedzonych ludzi protestujących w celu utrudnienia życia ludziom w imię ochrony jakiegoś gatunku zwierzęcia bez którego najczęściej nasz ekosystem się nie zawali. Jestem wg Twojego światopoglądu "brudna". Ale mam przecież prawo do życia po swojemu, no nie?
Widzisz ja też chciałabym żeby na świecie wszyscy się kochali i było wszystkim dobrze. Tu się zgadzamy. Ale to nie jest wykonalne. I tu się różnimy. Bo Ty wierzysz jeszcze, że suma jednostek może dać efekt masy i będzie dobrze, a ja twierdzę że jest to niewykonalne.
Ty protestujesz przeciwko pewnym rzeczom, a ja uważam, że szkoda na to mojej energii.

Wilczyca89 napisał/a:

No właśnie. Skoro potrafisz zadbać o siebie sama, dlaczego chcesz zmuszać do tego innych?

Ja nie zmuszam. Płacę i dostaję usługę. Popyt i podaż. Proste.

807 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-15 13:35:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bo Ty wierzysz jeszcze, że suma jednostek może dać efekt masy i będzie dobrze, a ja twierdzę że jest to niewykonalne.
Ty protestujesz przeciwko pewnym rzeczom, a ja uważam, że szkoda na to mojej energii.

I dziwić się, w Polsce jest tak fatalnie. Gdyby nie takie myślenie to już dawno naród wyszedł na ulice w walce o swoje. A tak można podnosić podatki, zabierać ulgi, zwiększać wiek emerytalny....a polaczki grzecznie siedzą na dupach przed tv/pc i udają, że ich to nie dotyczy.

Ja nie zmuszam. Płacę i dostaję usługę. Popyt i podaż. Proste.

Nie, nie zmuszasz. Ale to i tak życzeniowe myślenie i oszukiwanie siebie. Proceder prostytucji opiera się w znacznej części na handlu ludźmi i narkotykach.

808

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Ja bardzo często pracuje na delegacji (w kraju i za granicą) a takie życie sprzyja właśnie płatnemu sexowi.
Człowiek cały czas ma jakieś potrzeby sexualne a kiedy nie ma długo przy sobie partnerki czy żony szuka ich realizacji gdzieś indziej...

Dziękuję za odpowiedź, ale niestety zaczynam "coraz bardziej myśleć", po normalnemu wkręcać sobie różne rzeczy, niestety jak typowa kobieta.
Czy to znaczy, że po ślubie też korzystałeś z usług Pań Kurtyzan? Jeżeli tak, to zapytam tylko czy powiedziałeś żonie i co ona na to. Nie będę pytać o powody bo to już napisałeś, sensownie wytłumaczyłeś.

809 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-09-15 15:29:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I zaczęło się politycznie. Ja osobiście uważam, że prostytucję powinno się zalegalizować. Mieć nad tym chociaż odrobinę kontroli. Panie Prostytutki miałyby całe pakiet złodziejski zusowski. Tylko trzeba wymyślić jakąś sensowną ustawę, co w Polsce jest nierealne, poza tym trudno byłoby to wprowadzić w życie, bo większość takich burdelików to drobnica- 2,3 dziewczyny w jednym mieszkaniu. Zatem trzeba by to było po zrzeszać w większe "instytucje", domy, a nie mieszkania. I tak byłoby bezpieczniej, zarówno dla Pań jak i klientów, przynajmniej miałyby robione badania. No i jeszcze kwestia tych biednych stojących na poboczach ssaków leśnych. Trzeba im jakieś kamizelki odblaskowe zorganizować. Ostatnio jechałam z kolega na działkę i pod miastem stała taka jedna, biedna kobieta, one muszą się ubierać bardzo "oczojebnie", żeby nikt ich nie przejechał, tylko przeleciał. Ta miała na sobie różową bluzkę i pomarańczową mini, oczywiście typowo rażące kolory.


Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka

810

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Masz rację Przemo77, ale im tego już nie przetłumaczysz.

A co do "handlu ludźmi", "porywania kobiet" itp. to już coś kilka wypowiedzi(chyba 2 strony) wcześniej napisałem o tym krótko, ale niektórzy najwidoczniej są ślepi albo takich udają.

Może Ty coś napisz na ten temat, bo wszystkim tutaj się wydaje, że każda kobieta która oferuje tego typu usługi, koniecznie pochodzi z handlu ludźmi, z porwań itp.

811

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:

Ale to i tak życzeniowe myślenie i oszukiwanie siebie. Proceder prostytucji opiera się w znacznej części na handlu ludźmi i narkotykach.

zgadzam sie w zupełności niestety 90% tych dziewczyn nie pracuje z włąsnej woli,masa z nich jest uzależniona(bo prostytucja to tak naprawde wielki psychiczny cieżar ktorego nie jeste w stanie zniesc normalny czlowiek)a do tego dochodza takie sytuacje, ze taka kobieta jest do konca zycia skazana na niedostosowanie spoleczne, ne potrafi stworzyc normalnego zwiazku itd itp ciezkie historie sad jednak tak naprawde nie mysli sie o tym jak korzysta sie z uslug takiej kobiety bo nie idziemy tam ze szlachetnych pobudek tylko dla zaspokojenia potrzeby. I kazdy robi zgodnie ze swoim sumieniem. nie potepiam ani jednej ani drugiej strony, jednak sama nigdy bym nie skorzystala z takiej formy ani "przyjemnosci" ani pracy i mowie to z pelna odpowiedzialnoscia kazdej ze stron. Pozatym wolalabym, zeby mi moj mezczyzna nie mowil ze korzystal z uslug prostytutki z bardzo prostego powodu- jest to jego przeszlosc ktorej mnie nie wolno osadzac a nie oszukujmy sie osadzilabym go negatywnie z takim zachowaniem.

812

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:

I dziwić się, w Polsce jest tak fatalnie. Gdyby nie takie myślenie to już dawno naród wyszedł na ulice w walce o swoje.A tak można podnosić podatki, zabierać ulgi, zwiększać wiek emerytalny....a polaczki grzecznie siedzą na dupach przed tv/pc i udają, że ich to nie dotyczy.

1. A co jest objawem tej fatalności w kraju?
2. Walczyć na ulicach o swoje to znaczy co? Maszerować z postulatami na transparentach i palenie opon? Walki z policją? Chcesz żeby państwo uginało się pod takimi "argumentami"?
3. Podnoszenie podatków i podwyższanie wieku emerytalnego jest wynikiem sytuacji gospodarczej, a nie "widzimisię" polityków, którzy najczęściej tracą na takich posunięciach. Oczywiście można dyskutować na temat konkretnych sposobów dotarcia do założonego celu, ale chyba nie o tym teraz jest ta dyskusja?


yoghurt007 napisał/a:

Proceder prostytucji opiera się w znacznej części na handlu ludźmi i narkotykach.

To zróbmy wszystko żeby zmienić. Też nie podoba mi się, że prostytucja nie jest oficjalnym, opodatkowanym zawodem pełnym przemocy i przestępstw. Ale czy w związku z tym mam się łudzić, że kiedykolwiek przestanie istnieć?

813

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
koteczek tongue napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Ale to i tak życzeniowe myślenie i oszukiwanie siebie. Proceder prostytucji opiera się w znacznej części na handlu ludźmi i narkotykach.

zgadzam sie w zupełności niestety 90% tych dziewczyn nie pracuje z włąsnej woli,(...)

A może mnie właśnie interesuje te 10%, nikomu nie przyszło to do głowy??

814 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-15 15:51:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanka87 - tylko ci się wydaje, że to drobnica.....to wszystko w jednych rękach leży i tak.


owcake - to nie temat na politykowanie. Polska ma jedne z najwyższych podatków w Europie, a najsłabsze zabezpieczenie socjalne, jedne z najniższych wynagrodzeń itp. To nie kwestia gospodarki, ale niegospodarności pieniędzmi. Tutaj mogę ci sypać przykładami jak z rękawa - choć odnośnie wojska, bo akurat to podwórko znam najlepiej. Ale podobnie jest i w innych resortach.

Co do prostytucji - oczywiście, że ten proceder nie zniknie. Ale również nie zostanie zalegalizowany. I nie ze względu na nieudolność polityków, których mamy jednych z lepszych w Europie (bo pokażcie mi inny kraj, w którym twarze polityków nie zmieniają się od 20 lat), ale kwestia tego, że różnej maści grupy przestępcze stracą zyski. A taniej wychodzi przekupić odpowiednie osoby, niż płacić podatki. Podobnie przecież było z narkotykami i dopalaczami. Ta sama zależność. Choć przyznają wszyscy otwarcie, że zakazanie posiadania niewielkiej ilości okazało się jednym z większych i bardziej kosztownych błędów.



X77 - powodzenia...

815

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:

X77 - powodzenia...

Nie dziękuję.

816 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-09-15 20:13:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Vamp napisał/a:

Ani dziewicą, ani ku*rwą - pardon, "kobietą wyzwoloną". Swoją drogą, co za paradoks - feministki dumnie wypinają pierś, chcąc udowodnić całemu męskiemu światkowi, że nie są gorsze; ba, nawet lepsze! A tu zonk, mężczyźni są bardzo kontent z tytułu napływu rewolucjonistek rozkładających byle komu nóżki, w imię samoświadomości i samorealizacji. Prostytutki chyba mają teraz cięższe czasy, nie...?
usunięte przez moderatora

817

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:

Nirvanka87 - tylko ci się wydaje, że to drobnica.....to wszystko w jednych rękach leży i tak.

Źle to ujęłam chodziło mi o to, że jest dużo drobnych właśnie kilkuosobowych burdelików

818

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja nie popieram prostytucji samej w sobie, ale też nie potępiam osób które taki usługi oferują i jak i tych, którzy z takich usług korzystają.
Prostytutka to dla mnie nie dziwka, tylko człowiek jak każdy inny.. Czasami nie mamy pojęcia jakie motywy mogą stać za tym że znalazła się w takim a nie innym miejscu. Skąd mamy wiedzieć co taka kobieta sobie mysli, co przeżywa. Najłatwiej jest oceniać kogoś przez pryzmat tego co robi....
Tak samo nie oceniam osób, które miały do czynienia z prostytutkami. Jesli mój potencjalny partner miałby za sobą taką przygodę, na pewno nie skreśliłabym go z tego powodu. Jedynie byłabym ciekawa tego, co go zmotywowało, dlaczego na to się zdecydował.. Szczegółów akcji nie byłabym ciekawa:P  Poza tym, ważniejsze od przeszłości byłoby dla mnie tu i teraz, a zwłaszcza to jak partner zachowuje się w stosunku do mnie i jak mnie traktuje. Przeszłość wolałabym oddzielić grubą kreską i do niej nie wracać, bo i po co..?  tongue
Nawet człowiek najbardziej wartościowy popełnia błędy i bywa że ich żałuje ..

819

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Nirvanka87 - tylko ci się wydaje, że to drobnica.....to wszystko w jednych rękach leży i tak.

Źle to ujęłam chodziło mi o to, że jest dużo drobnych właśnie kilkuosobowych burdelików

Dalej mnie nie zrozumiałaś. Takie burdeliki i tak należą do jednej "firmy". Zapewnia to większe bezpieczeństwo, anonimowość, a dzięki temu i dochody większe.

820

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Nirvanka87 - tylko ci się wydaje, że to drobnica.....to wszystko w jednych rękach leży i tak.

Źle to ujęłam chodziło mi o to, że jest dużo drobnych właśnie kilkuosobowych burdelików

Dalej mnie nie zrozumiałaś. Takie burdeliki i tak należą do jednej "firmy". Zapewnia to większe bezpieczeństwo, anonimowość, a dzięki temu i dochody większe.

Zdaje sobie z tego sprawę, że to jest wszystko połączone, jeden światek, a w sumie półświatek. ale moim zdaniem lepiej byłoby je wrzucić do jakiegoś jednego-kilku-kilkunastu, jak nie kilku tysięcy budynków oddzielnych- domków, a nie żeby to się odbywało w mieszkaniach w blokach i kamienicach. Drobnica dla mnie to porozrzucanie tego po kilka osób.

821

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wiem skąd takie przeswiadczenie że prostytucja to w 90% handel żywym towarem i zmuszanie do takiego procederu.
Tak wcale nie jest. Wiekszość dziewczyn robi to bo sama tego chce i lubi duża stosunkowo łatwą kase. Przeciętna ,średnio atrakcyjna dziewczyna ,dobrze udająca lub jak kto woli dobra w łóżku wyciąga na czysto ok 10-15tyś zł w miesiacu...
Te z "górnej półki"- nawet kilka razy więcej...
  Nie trzeba wykształcenia ani znajomości. Nawet wygląd nie jest najważniejszy bo nie wszystkie dziewczyny z" branży" są zgrabne i piękne.
Nie trzeba być też wcale młodym bo są dziewczyny które robia to z powodzeniem sporo po 40-tce.
Wystarczy chęć ,samozaparcie ,mocne nerwy i silna psychika.
Ciekawym zjawiskiem jest u nas w kraju od kilku lat tzw. -sponsoring.
Młode dziewczyny ( zwykle studentki lub nawet licealistki) dają ogłoszenie że szukaja chojnego sponsora . Jest to często stały układ kiedy to spotykają się np z facetem (swoim sponsorem) kilka razy w miesiącu za co inkasuja średnio 3-5tyś.
Obrotna dziewczyna mająca ze 3-4 takich stałych sponsorów może sobie całkiem nieźle zarobić nie przerywając w tym czasie studiów i mając bardzo przyjemne ,wygodne życie.
Ogłoszeń typu -"Szukam ,chojnego sponsora na stały układ" jest już sporo a będzie jeszcze więcej bo zjawisko to powszednieje. po za tym koleżanka koleżance podpowie jak tu łatwo sobie poradzić i nie liczyć na pomoc rodziców.
Nie tak dawno czytałem bardzo ciekawy artykół na temat polskich "uniwersytutek" (bo tak można określic te dziewczyny).
Aż zdziwiły mnie stetystyki które mówiły że ponad 1/4 studentów i studentek zetkneła się jakoś z tym procederem...

822

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przemo, odpowiesz na pytania Nirvanki? Dla przypomnienia:

Nirvanka87 napisał/a:

Dziękuję za odpowiedź, ale niestety zaczynam "coraz bardziej myśleć", po normalnemu wkręcać sobie różne rzeczy, niestety jak typowa kobieta.
Czy to znaczy, że po ślubie też korzystałeś z usług Pań Kurtyzan? Jeżeli tak, to zapytam tylko czy powiedziałeś żonie i co ona na to. Nie będę pytać o powody bo to już napisałeś, sensownie wytłumaczyłeś.

823

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Nie wiem skąd takie przeswiadczenie że prostytucja to w 90% handel żywym towarem i zmuszanie do takiego procederu.

Ja też nie wiem skąd te brednie, niech ktoś łaskawie poda źródła tych danych. Większość dziwek bierze się z pędu do łatwej i szybkiej kasy a te bajki o przymuszaniu do prostytucji to powstają chyba tylko po to żeby czymś sumienie uciszyć. Miałem kiedyś okazję poznać jedną 'ekspertkę' z La Strady i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że podobny poziom intelektualny można tylko spotkać wśród słuchaczek rozgłośni toruńskiej.

824 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-09-15 20:19:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Treść usunięta ze względu na obrażanie innych użytkowników forum

825 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-09-15 20:21:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Usunięte przez moderatora

826

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wiele kobiet zwalcza prostytucje bo uważają ją zwyczajnie za konkurencje. Tak  to czasami wygląda. Facet który musiałby się "trudzić",zdobywać kobietę,chodzić na randki,zapraszać na kolacje ,kino itp. Kupować kwiaty i upominki może pójść na łatwizne...
Wystarczy zapłacić i dostaje się to na czym większości facetów najbardziej zależy. To stara brutalna i ostra prawda.
Czasem w związkach gdzie sex jest "środkiem płatniczym" a takich jest baaaardzo dużo kobieta "reglamentuje" sex swojemu partnerowi:
- byłeś grzeczny, zrobiłeś to co chciałam -możesz liczyć na sex dziś w nocy...
lub
-byłeś niedobry bo nie zrobiłeś tego co chciałam więc zapomnij o sexie dziś i przez najbliższy tydzień. To cie nauczy jak być posłusznym i robić to co ci mówię...
Niech mi tylko nikt nie pisze że to co napisałem to nieprawda...;)Oczywiscie to pewien skrót myslowy a nie dosłowna sytuacja.
Tak jest w wielu związkach,które znam (sam też kiedys w takim poniekąd byłem).
Sporo facetów  w takiej sytuacji w koncu się poddaje ,"kładzie uszy po sobie" i stara się być grzecznym aby zasłużyć na sex...
Ale jest tez całkiem spora grupa facetow która się na to nie godzi...
To właśnie ci są częstymi gośćmi w różnego rodzaju "salonach masażu".
Mają swoją dume i nie pozwolą na taki szantaż. Mogliby być wierni gdyby kobieta nie prubowała ich" wychowywać" na  zasadzie kija i marchewki- będziesz posłuszny to dostaniesz nagrodę a jak nie to bedzie kara...
Czują potrzebe sex i chcą zaspokojenia - nie trzeba tu dorabiać wielkich ideologii.
Tak więc "zataczając koło"- można poniekąd dojść do wniosku że takie kobiety (o których wczesniej tu pisałem) niejako same popychają facetów aby poszli na bok...( wiem że to trochę uproszczenie ale oddaje część prawdy)
Dla takich kobiet prostytutka zawsze będzie tą złą bo jest konkurencją, alternatywą którą może wybrać facet kiedy dostaje szlaban na sex od swojej partnerki.
Te kobiety które nie traktują sexu jako towaru i same bardzo go lubią są zdecydowanie rzadziej zdradzane z prostytutkami. Po co facet miałby jeszcze płacić za sex( i ryzykować wykrycie tego ,awanturę i rozstanie z partnerką czy np złapanie jakiejs choroby) skoro ma udane i satysfakcjonujące życie erotyczne we własnym domu. Jasne że istnieją faceci którzy szukają nowych wrażeń bo im się nudzi sex wciąż z ta samą kobietą (nawet jeśli całkiem udany) ale na szczęście nie jest ich wcale tak dużo.
To nie tłumaczenie się jak to określiła wilczyca89- to objaśnienie pewnych mechanizmów które poznałem będąc klientem takich przybytków. To nie tylko opis własnych doświadczeń ale wynik rozmów z wieloma mężczyznami a także z wieloma "paniami z branży"...
Polemikę można prowadzić jeśli ktoś ma coś rzeczowego do powiedzenia a nie teoretyzuje nigdy samemu niezetknąwszy się z tym zjawiskiem.
Ja sam od kilku lat zwyczajnie straciłem zainteresowanie wizytami u "takich pań". Nie wiem w sumie dlaczego tak się stało.Może nie potrafiły mnie "nasycić" a już nie interesują mnie półśrodki...Mając do wyboru coś gorszego niż orginał wybieram "nic".
Nie mam na myśli sexu w znaczeniu samych "igraczek od strony technicznej" bo te mogą być naprawde super odjazdowe (lepsze niż z żoną) tylko sexu połączonego z uczuciem,oddaniem" mówieniem sobie kocham cię" itd. A tego właśnie nie da się kupić...
Nie mam w tej chwili "łatwo" z własną żoną która ma ochotę na sex kilka razy w... roku...więc teoretycznie powinienem byc częstym klientem a jakoś mi przeszło. Potrafie zastąpić sex jakimiś innymi "zainteresowaniami" ( co może być dla wielu dziwne) a i z masturbacją nie przesadzam( ostatni raz o ile dobrze pamiętam ze dwa tygodnie temu)...

827 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-09-15 20:22:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Usunięte przez moderatora

przemo77 napisał/a:

Wiele kobiet zwalcza prostytucje bo uważają ją zwyczajnie za konkurencje.

Z takim poglądem jeszcze się nie spotkałam yikes

Zgodzę się z szafowaniem seksem przez kobiety. Moje koleżanki nagminnie to uskuteczniają, ale nie zauważyłam, żeby ich partnerzy chodzili do prostytutek (a kontakt mam z nimi lepszy niż z koleżankami...). Nie do końca zgodzę się z tym, że właśnie tak wygląda droga mężczyzn do tego przybytku... Moi kumple chodzą tam po usługi specjalistyczne - powiedziałabym więc, że kieruje ich tam ciekawość ("ciekawość" ich spodniowego interesu), której nie sposób okiełznać (lub brak woli okiełznania).

828

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zgadzam się z tym, ze kobiety w związkach często "sprzedają siebie i seks" na zasadzie nie wyniosłeś śmieci- nie będzie seksu. Czyli jakby wyniósł to by był, czyli za wyniesienie śmieci płaca seksem.

Z innej beczki, dziewictwo, a prostytucja. Facet nie mając z kim tego zrobić pierwszy raz, idzie do Prostytutki i płaci za "pozbycie się problemu". Dziewczyna będąc dziewicą i nie mając tego z kim zrobić daje ogłoszenie "sprzedam dziewictwo" i zawsze jakiś chętny się znajdzie.. Czyli facet, "musi" zapłacić za to, a kobieta dostaje jeszcze za to pieniądze i to nie małe.

Nie wiem czy tak jest, ale zastanawiam się nad tym, od lat faceci wykorzystywali kobiety, traktowali przedmiotowo, z biegiem czasu kobiety odwróciły kota ogonem, zaczęły korzystać z tego, bo wiedza, że facet jak będzie chciał seksu to zrobi to czego od niego oczekują, tak samo jest z prostytucją, kobiety wiedzą, ze faceci bez seksu nie wytrzymają to na tym zarabiają. Proste. Czyli paradoksalnie, to teraz kobiety traktują facetów przedmiotowo, wykorzystując to, że faceci tak je traktują. Zagmatwane, ale mniej więcej wiadomo o co chodzi.

Przemo77, do końca nie odpowiedziałeś na moje pytanie, ale zakładam (pewnie źle), że pisząc

"Nie mam w tej chwili "łatwo" z własną żoną która ma ochotę na sex kilka razy w... roku...więc teoretycznie powinienem byc częstym klientem a jakoś mi przeszło"

oznacza, że nigdy nie zdradziłeś żony z prostytutką, lub jak kto woli, że po ślubie  nie korzystałeś z usług prostytutek

829 Ostatnio edytowany przez wieloowocowy (2012-09-15 19:41:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

oznacza, że nigdy nie zdradziłeś żony z prostytutką, lub jak kto woli, że po ślubie  nie korzystałeś z usług prostytutek

Tego nie napisał, a nie wiemy kiedy zrezygnował z takich usług. Więc wszystko jest możliwe. smile

Natomiast pisanie o burdelach w kontekście rozwiązywania problemu szlabanu na seks to kuriozum. Jeżeli kobieta tak stawia sprawę, to znaczy, że sporne kwestie chce rozwiązywać przez szantaż. Co z tego, że pójdziesz do agencji i zamoczysz, jak problem zostaje - pod jednym dachem mieszkasz z szantażystką.

830

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Vamp napisał/a:

O ile może być głęboko w takim brodziku intelektualnym (i, swoją drogą, moralnym smile ).

w takim razie ja pozostanę w swoim brodziku zepsucia i degeneracji a ty pław się w oceanie swojego intelektu zanim któreś z nas dostanie bana.

831

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

Nie wiem czy tak jest, ale zastanawiam się nad tym, od lat faceci wykorzystywali kobiety, traktowali przedmiotowo, z biegiem czasu kobiety odwróciły kota ogonem, zaczęły korzystać z tego, bo wiedza, że facet jak będzie chciał seksu to zrobi to czego od niego oczekują, tak samo jest z prostytucją, kobiety wiedzą, ze faceci bez seksu nie wytrzymają to na tym zarabiają. Proste. Czyli paradoksalnie, to teraz kobiety traktują facetów przedmiotowo, wykorzystując to, że faceci tak je traktują. Zagmatwane, ale mniej więcej wiadomo o co chodzi.

Ciekawa konstrukcja logiczna :-) Ale zawsze mnie zastanawiało czy nie jest tak, że kobiety reglamentujące seks partnerowi, tak naprawdę nie lubią seksu lub są przynajmniej niezadowolone ze swojego życia seksualnego? Bo odmawiając seksu partnerowi odbierają go także sobie.

832

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
wieloowocowy napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

oznacza, że nigdy nie zdradziłeś żony z prostytutką, lub jak kto woli, że po ślubie  nie korzystałeś z usług prostytutek

Tego nie napisał, a nie wiemy kiedy zrezygnował z takich usług. Więc wszystko jest możliwe. smile

całe zdanie brzmiało:
Przemo77, do końca nie odpowiedziałeś na moje pytanie, ale zakładam (pewnie źle), że pisząc

"Nie mam w tej chwili "łatwo" z własną żoną która ma ochotę na sex kilka razy w... roku...więc teoretycznie powinienem byc częstym klientem a jakoś mi przeszło"

oznacza, że nigdy nie zdradziłeś żony z prostytutką, lub jak kto woli, że po ślubie  nie korzystałeś z usług prostytutek

Było to założenie, a Ty wycinając fragment, zmieniłeś zupełnie moją wypowiedź, na zdanie twierdzące. Co nie zmienia faktu, że tak jak mówisz nadal nie wiemy jak to było z Przemem77

owcake napisał/a:

Ciekawa konstrukcja logiczna :-) Ale zawsze mnie zastanawiało czy nie jest tak, że kobiety reglamentujące seks partnerowi, tak naprawdę nie lubią seksu lub są przynajmniej niezadowolone ze swojego życia seksualnego? Bo odmawiając seksu partnerowi odbierają go także sobie.

Może być jeszcze inaczej, odwołując się do mojej wcześniejszej wypowiedzi, można iść dalej. Odmawiają seksu, bo chcą, żeby facet coś zrobił np. naprawił szafkę. Facet chcąc seksu, naprawi szafkę i seks będzie. Może takie kobiety lubią seks, a chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? chociaż logicznie to rozpatrując, pewnie mało jest takich przypadków.
Większość moim zdaniem tworzą kobiety, które chcą mieć męża, dom, dzieci i jak to już mają, to nie chcą więcej seksu. Wolą się odnajdywać w roli matki i Pani domu, też rozwijać się zawodowo, zamiast pełnić rolę 100% żony. Bo przecież podanie ciepłego obiadu, gazetki i kapci mężowi to też obowiązki żony:P

833

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Salia napisał/a:

Umiejetności w łóżku swoje , a miłość swoje. Miałam kochanka , partnera który w łóżku był na prawdę znakomity i uważam ,że seks z nim był o wiele bardziej ekscytujący niz z osoba , którą kocham. Jej upodobania są inne , bardziej ograniczone rozumiem to i doceniam w pewnym sensie, Mimo ,że go kocham i seks z nim jest cudowny to jednak w te klocki był o wiele lepszy mój kochanek , którego nie kochałam wink

Także uważam ,że seks swoje i miłość swoje. Seks z miłości to urocze, ale jesteśmy dorosłymi ludźmi i nie ma co przypisywać metki tym 2 i różnym rzeczom.

Zgadzam się ,że dopisywanie do seksu etykiety lepszego z powodu miłości jest niedojrzałością emocjonalną i seksualną. Ostatnio właśnie ZNANY SEKSUOLOG W AUDYCJI RADIOWEJ O TYM MÓWIŁ. ŻE SEKS Z MIŁOŚCI NIE OZNACZA LEPSZEGO SEKSU NIŻ PRZYGODNI.BO LICZĄ SIĘ UMIJĘTNOŚCI FIZYCZNE, A ORGAZM TO ODCZUCIE FIZJOLOGICZNE.

Salia wierzę, że kochanek mógł być lepszy w seksie niż partner(mąż?), gdyż dawał Ci to, czego osoba w związku nie dawała. Poza tym kochanek to taka odskocznia, coś nowego, świeżego, porywającego.
Podajesz jakiegoś seksuologa w jakiejś audycji - to żadne potwierdzenie teorii twej, że seks bez uczucia jest lepszy. Zresztą ilu seksuologów tyle różnych opinii, jak to zawsze bywa.
Niedojrzałością emocjonalną - jest zdradzanie swego partnera i opowiadanie o tym na forum, by uzasadnić swoje teorie. Szkoda mi twego partnera, gdyż jest oszukiwany a ty sama również się oszukujesz. Bo czymże jak nie hipokryzją jest mówienie - kocham partnera, ale go zdradzałam... Gdzie tu miłość twa? Chyba do samej siebie...
Ja nie podaję audycji, słów seksuologów, ja mówię co myślę a biorę to z doświadczenia. Jeśli jest to truizmem przykro mi, ale tak myślę. Seks jest w głowie kobiety - nie między nogami. Gdy nie czuje nic do faceta, nawet dotykanie piersi może być bolesne, tu nie ma prócz zaspokojenia fizycznego absolutnie nic... Gdy kobieta zaufa, ma uczucie - zrobi dla faceta praktycznie wszystko, otworzy na niego i siebie.
Szanuję zdanie innych, lubię je poznać, niemniej ja też swoje mam. Nie chodziłem do prostytutek, nie miałem przygodnego seksu - z szacunku do kobiet, ale i do siebie. Seks to coś więcej dla mnie niż zwykłe wyżycie się. Do zaspokojenia dziewczyny - potrzebna jej rączka lub vibrator, do zaspokojenia faceta - prawa lub lewa ręka.do reszty tego czym jest seks - potrzebne uczucie.
Pozdrawiam.

834 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-15 22:50:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Vamp- zauważ że kilka twoich "jedynie słusznych i wiekopomnych " wypowiedzi zostało uznane za obraźliwe i usunięte przez moderatorki...
A coś mówiłaś o poziomie dyskusji...
Nie odpowiadałem agresywnie kiedy nazwałaś mnie -"betonem" i zrobiłaś osobistą wycieczkę zahaczając o moją żone.
Kto tu ma szacunek do innych  i takt?
Nie zgadzam się z Twoim zdaniem ale je szanuje. Po za tym nie chce mi się wyciągać pojedynczych zdań z kontekstu i komentować ich po koleji(często wypaczając ich sens) jak Ty to robisz z moimi postami bo nie mam zamiaru walczyć z Tobą na Twoich zasadach.
Żyj sobie w swoim idealnym świecie i nie "zniżaj się" do mojego poziomu...;)
Pozdrawiam wink


Nirvanka87- Twoja uwaga o różnicy między prawiczkiem a dziewicą od strony" finansowej" wink bardzo trafna. Nie myślałem o tym w ten sposób wink
Natomiast wracając do Waszych pytań o to czy zdradziłem żonę ...
Powiem tak - niepotrzebnie zbyt dużo napisałem o swoim życiu prywatnym bo nie o tym jest dyskusja.
Tak naprawdę jak bym nie odpowiedział to będzie źle...
- jeśli napisze że Ją zdradzałem to uznacie mnie za niegodziwego drania itp ,itd...( głównie pewnie kobiety)
-jeśli napisze że zawsze byłem Jej wierny uznacie mnie za "pantoflarza" który boi się własnej żony i pokornie czeka aż ta raz na kilka miesięcy zgodzi się na sex wink ( pewnie tak pomyślą faceci) wink
A więc zostawie to dla siebie. Proszę uszanować moją prywatność i nie poruszać więcej tej sprawy
Ci co lepiej mnie znają ( osobiście) wiedzą że nie jastem ani niegodziwym draniem ani pantoflarzem...
Dziwak ze mnie i tyle wink

835

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
wieloowocowy napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

oznacza, że nigdy nie zdradziłeś żony z prostytutką, lub jak kto woli, że po ślubie  nie korzystałeś z usług prostytutek

Tego nie napisał, a nie wiemy kiedy zrezygnował z takich usług. Więc wszystko jest możliwe. smile

całe zdanie brzmiało:
Przemo77, do końca nie odpowiedziałeś na moje pytanie, ale zakładam (pewnie źle), że pisząc

"Nie mam w tej chwili "łatwo" z własną żoną która ma ochotę na sex kilka razy w... roku...więc teoretycznie powinienem byc częstym klientem a jakoś mi przeszło"

oznacza, że nigdy nie zdradziłeś żony z prostytutką, lub jak kto woli, że po ślubie  nie korzystałeś z usług prostytutek

Było to założenie, a Ty wycinając fragment, zmieniłeś zupełnie moją wypowiedź, na zdanie twierdzące. Co nie zmienia faktu, że tak jak mówisz nadal nie wiemy jak to było z Przemem77

Fakt, wyszło małe nieporozumienie. Jak było to raczej można się domyślić. wink Ciekawe czy dopuszcza sytuację, kiedy to mąż zastrajkuje, a żona pójdzie do męskiej prostytutki. smile

836 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-15 23:01:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wieloowocowy- prosiłem- uszanuj moją prywatność.
Ja nie oceniam co i z kim Ty robisz w łóżku. To Twoja sprawa.

Ale odpowiem na to pytanie:
Zakładając chipotetycznie że zdradzam żonę oczywiście mam świadomość że na zasadzie równouprawnienia i złamania ze swojej strony przysięgi wierności niejako godze się na to aby i Ona miała "prawo" zrobić to samo.
Biorę pełną odpowiedzialność za te słowa- jeśli ja zdradzam ,Ona również może (jeśli chce) to zrobić...

837

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Vamp- zauważ że kilka twoich "jedynie słusznych i wiekopomnych " wypowiedzi zostało uznane za obraźliwe i usunięte przez moderatorki...
A coś mówiłaś o poziomie dyskusji...
Nie odpowiadałem agresywnie kiedy nazwałaś mnie -"betonem" i zrobiłaś osobistą wycieczkę zahaczając o moją żone.
Kto tu ma szacunek do innych  i takt?
Nie zgadzam się z Twoim zdaniem ale je szanuje. Po za tym nie chce mi się wyciągać pojedynczych zdań z kontekstu i komentować ich po koleji(często wypaczając ich sens) jak Ty to robisz z moimi postami bo nie mam zamiaru walczyć z Tobą na Twoich zasadach.
Żyj sobie w swoim idealnym świecie i nie "zniżaj się" do mojego poziomu...;)
Pozdrawiam wink

"Nie zgadzam się z Twoim zdaniem ale je szanuje" - i tu powinieneś dodać - a mimo całego "szacunku" zaczepiam, prowokuję i wylewam złośliwości ;-) Ale spoko, rozumiem, że nie każdego stać na dystans do reszty świata. Jeśli natomiast dałam się ponieść, a moderator/ka mnie ocenzurowała, to ze swojej strony dziękuję, bo było to zapewne niepotrzebne, a Ty - proszę bardzo - ekscytuj się tym faktem i triumfuj ;-) Możesz nawet za to wznieść toast :-) I jeśli tak wolisz, to w geście wspaniałomyślności cytuję od teraz całe Twoje posty (choć dzięki partycypacji tekstu cytaty zyskują klarowność, no ale przecież co ja mogę wiedzieć...), niech zachowają sens (tak jakby cytowanie selektywne tego nie robiło...) i bądź rad z tego powodu. Uświadom sobie jednocześnie, że ja Cię nie atakuję - jest na odwrót. Nawet darzę Cię jako taką sympatią, ale mniejsza o to.

Pozdrawiam z "mojego idealnego świata", bo lepsze to niż antagonizm w postaci świata-szamba.

Remi napisał/a:

Szanuję zdanie innych, lubię je poznać, niemniej ja też swoje mam. Nie chodziłem do prostytutek, nie miałem przygodnego seksu - z szacunku do kobiet, ale i do siebie. Seks to coś więcej dla mnie niż zwykłe wyżycie się. Do zaspokojenia dziewczyny - potrzebna jej rączka lub vibrator, do zaspokojenia faceta - prawa lub lewa ręka.do reszty tego czym jest seks - potrzebne uczucie.

O, dobrze wiedzieć, że nie jestem alienatką w tej materii ;-)

838

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przemo,przepraszam, że zapytałam zrobiłam to nie ze zwykłej ciekawości, tylko można powiedzieć "niezwykłej". nie miałam zamiaru Cie oceniać, tylko odnieść to do mojej sytuacji.

839

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja gdzieś oceniałem? Nigdzie. Pytam tylko, bo nie przypomniam sobie, żebyś gdzieś pisał, że nie chcesz o tym gadać. Teraz dopiero sprawa jest jasna.

Ale kwestia korzystania z męskich prostytutek chyba nie ma nic wspólnego z prywatnością...

840

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
wieloowocowy napisał/a:

A ja gdzieś oceniałem? Nigdzie. Pytam tylko, bo nie przypomniam sobie, żebyś gdzieś pisał, że nie chcesz o tym gadać. Teraz dopiero sprawa jest jasna.

Ale kwestia korzystania z męskich prostytutek chyba nie ma nic wspólnego z prywatnością...

Skąd Ci się nagle wzięły męskie prostytutki?
Swoją drogą to ciekawe, ja się śmiałam z kolegą, że jakby co to otwieramy agencję towarzyską dla Pań. On będzie werbował biednych studentów do pracy, a ja będę ich testować czy się nadają;)

841

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
wieloowocowy napisał/a:

A ja gdzieś oceniałem? Nigdzie. Pytam tylko, bo nie przypomniam sobie, żebyś gdzieś pisał, że nie chcesz o tym gadać. Teraz dopiero sprawa jest jasna.

Ale kwestia korzystania z męskich prostytutek chyba nie ma nic wspólnego z prywatnością...

Tak trochę z buciorami mu wchodzisz w życie. Nie czujesz tego? Nawet pytając o męskie prostytutki.

842 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-15 23:19:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Vamp- nie prowokowałbym Cię tylko w dwóch przypadkach:
- gdybym zupełnie opuścił to forum( z własnej woli) i więcej nic już nie pisał
- gdybym pisał to co chcesz przeczytać...
Oboje wiemy że ani jadno ani drugie nie wchodzi w grę tongue
Jesteśmy inni i tyle.
Ja bardzo dobrze wyłapuje subtelne niuanse i ton Twoich wypowiedzi dlatego często reaguje nie na samą treść a na formę wypowiedzi.
Nie napawam się żadnym zwycięstwem bo nie prowadze z Tobą wojny;) ...( jeszcze nie) ;D

wieloowocowy- odpowiedź na Twoje pytanie zamieściłem w poprzednim (zmoderowanym) poście więc nie będę się powtarzał.

Owcake- dziękuję za pomoc i zrozumienie wink Zupełnie jakbym miał swojego rzecznika prasowego wink

PS> Poniekąd to całkiem zabawne że moje życie prywatne jest w tylu aspektach rozkładane na czynniki pierwsze w temacie prostytucja ...
wink
Wiem.Sam jestem temu winien w dużym stopniu wink Na szczęście mam do siebie i do życia spory dystans ... wink

843

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A co za różnica jaka prostytutka? Jest równouprawnienie i zarówno panie jak i panowie mogę chodzić do przybytków rozkoszy i gzić się na potęgę. Ja dopuszczam możliwość zdrady, wiem kiedy ona może wystąpić, właśnie wtedy jak jedna osoba w związku nie chce seksu. Tylko jak tak jest to należy pogadać, problem pojawia się, gdy ta niechcąca seksu połówka, rozmawiać też nie chce.

844

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:

A co za różnica jaka prostytutka?

Zasadnicza. W cenie :-)

845

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przemo77 Twoja cierpliwość i wyrozumiałość mnie zadziwia, szacun! A dla tych wszystkich nieomylnych, życiowo i intelektualnie doświadczonych ...(inaczej) mam cytat M. Twaina
...Le­piej jest nie odzy­wać się wca­le i wy­dać się głupim, niż odez­wać się i roz­wiać wszel­kie wątpliwości...

Posty [ 781 do 845 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024