Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 7,266 ]

716

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ech. Nie popieram korzystania z agencji ale nie lubię też takiego oblepiania łatkami że dziewica / prawiczek w wieku xx to coś złego / dziwnego / niepokojącego etc.

Ja też nie. Nie twierdzę, że to jest jakaś ogólna prawidłowość. Ale zwróć uwagę na fakt, jak swoje dziewictwo traktują kobiety, a swoje prawictwo mężczyźni, chociażby na tym forum. Różnica jest.

Zobacz podobne tematy :

717

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Ale szlag mnie trafia, jak pojawia się jakiś niedoświadczony 25-30 letni facet, który nie ma żadnych szans nawet na to, żeby mógł jakąkolwiek kobietą porozmawiać dłużej niż godzę to, na wieść o tym, że taki się zastanawia czy nie iść do agencji - kobiety/baby tutaj są wielce oburzone!!! I to nie rzadko te same kobiety, które na innych forach/wątkach piszą o tym, że nie chciałby by prawiczka(jak to głupio się nazywa) powyżej np. 25+ roku życia a każdej kobiecie która takiego spotkała, radzą żeby "uciekała od niego jak najprędzej, bo coś jest z nim nie tak"!
No sorry bardzo - ale co to za hipokryzja i dwulicowość o  podwójnej moralności?!

Sorry, ale po tym, co tutaj napisałeś, ja naprawdę dochodzę do wniosku, że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak.

Nie ma jak to podstępne i bezmyślne uciekanie od sedna i dopisywanie nienapisanego. To chyba jedyne, co potrafisz...
No cóż... chyba już nie powinienem liczyć na żadną merytoryczną i konstruktywną odpowiedź....

718

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z burdelami jest jak z fast foodami, jeśli nie umiesz bądź nie chce ci się przyrządzić samemu dania dla dwojga idziesz na kebab - łatwo, tanio, nijako i można dostać zgagi. Fakt faktem, że obiad też można spier....ć ale jak to się mówi nie od razu Rzym zbudowano, z każdym następnym razem jest lepiej.

719

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Ja też nie. Nie twierdzę, że to jest jakaś ogólna prawidłowość. Ale zwróć uwagę na fakt, jak swoje dziewictwo traktują kobiety, a swoje prawictwo mężczyźni, chociażby na tym forum. Różnica jest.

Na pewno? Wcześniej stwierdziłaś przecież że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak. A to jest swego rodzaju generalizowanie ergo prawidłowość. No ale uznajmy że nieco się zagalopowałaś i tyle. wink Co do reszty, wiesz - wydaje mi się że jakby popatrzeć na forum to też znalazłyby się posty / tematy kobiet które są zdesperowane / złe i tak dalej bo nadal są dziewicami. I nie chodzi im tylko o kwestie braku związku / związków tylko właśnie o ten wianuszek ... Chciałyby ale nie mogą bo ... coś tam. Podobnie mają faceci. Tylko widzisz, może jest tak że facetom łatwiej przychodzi rozmawianie i szukanie rozwiązania w tych kwestiach, czy na żywo czy w sieci? Może kobiety nie chcą wyjść na 'perwersyjne, napalone suki' jakimi zapewne byłyby w oczach niektórych ludzi? A może zwyczajnie się tego wstydzą i tłumią to wszystko w sobie zamiast choćby w sieci o tym napisać o poszukać pomocy?

Zgodzę - choćby na tym forum faceci w dużej mierze robią ze swojego prawictwa wielką chorobę i niemal kulę i nogi i to szczerze mówiąc jest dla mnie chore. I śmieszno i straszno. Ja rozumiem że można być smutnym / zdołowanym bo nie wiem ... nie ma się znajomych, przyjaciół, dziewczyny, miłości, pracy czy nowej beemki ale NADMIERNE rozmyślanie nad swoim prawictwem MIMO tego że inni pokazują Ci że to naprawdę nie jest tragedia jest ... żałosne. Jest to ważny element życia jak i sam seks ale też nie można robić z tego czegoś wokół czego miałoby się kręcić całe samotnicze, przedprawicze życie. A wierz mi, są na tym forum także faceci którzy mają pierwsze razy przed sobą i podchodzą do tego normalnie i potrafią nie robić z tego tragedii. wink A dlaczego 'nas' jest więcej niż 'was' napisałem wcześniej. smile Co nie zmienia faktu że ani jedna ani druga płeć nie powinna być ani faworyzowana ani też 'krzywdzona' tekstami że jak 'nie zaliczył(a) do wieku xx to jest siaka owaka'. smile

720

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Na pewno? Wcześniej stwierdziłaś przecież że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak. A to jest swego rodzaju generalizowanie ergo prawidłowość. No ale uznajmy że nieco się zagalopowałaś i tyle.

Nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek tak napisała. Nie twierdzę, że każdy facet, który mając 25, 30 czy nawet 35 lat jest prawiczkiem, jest nienormalny (znam wyjątki, bardzo przystojni faceci). Ale to nie zmienia faktu, że ja sama np. nigdy nie poszłabym do łóżka z prawiczkiem.

721

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Glock, czy tylko Ciebie(zresztą faceta) tutaj stać na jakiekolwiek w miarę normalne odpowiedzi i normalną dyskusję?

Wiesz... Poniekąd coś jest w tym, co piszesz. Ale skoro jesteśmy już przy porównaniu do jedzenia...
Widzisz, jeden doskonale umie przyrządzić sobie obiad, innemu może się udać go przyrządzić po kilku nieudanych próbach i wreszcie zjeść, a jeszcze inny - nawet po bardzo wielu próbach może i tak go schrzanić, gdyż najzwyczajniej w świecie nie ma żadnego talentu kulinarnego. I wtedy albo ma do wyboru do później chodzić głodny, albo pójść do fast-food'u.
No w sumie to też nie do końca dokładny przykład, bo zawsze można zjeść kawałek kiełbasy z bułką, bądź usmażyć jajecznicę.
Myślę, że już domyśliłeś się analogii co to tematu.

722

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek tak napisała. Nie twierdzę, że każdy facet, który mając 25, 30 czy nawet 35 lat jest prawiczkiem, jest nienormalny (znam wyjątki, bardzo przystojni faceci). Ale to nie zmienia faktu, że ja sama np. nigdy nie poszłabym do łóżka z prawiczkiem.

"Sorry, ale po tym, co tutaj napisałeś, ja naprawdę dochodzę do wniosku, że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak."

wink

I widzisz, rozchodzi się o TWOJE indywidualne preferencje! smile Że Ty byś wolała nie-prawiczka ( ale w sumie niby dlaczego ich skreślasz? ) ale zarazem piszesz to w taki sposób że można to odebrać jakbyś mówiąc kolokwialnie wjeżdżała na każdego faceta mającego daną ilość lat a będącego 'przed'. Tak to wygląda jak dla mnie. Po prostu wyrażasz się o nich nieco pejoratywnie i jakby robisz wokół nich atmosferę 'złej podejrzaności' mimo że mogą być naprawdę świetnymi facetami. I w pracy, życiu codziennym i w łóżku. O to mi się rozchodzi. smile Oczywiście jakbym ja czy inny facet napisał że dziewica w wieku 20 lat to na pewno musi być niewiele ładniejsza od samego diabła, na pewno jest średnio rozgarnięta i nie grzeszy inteligencją to rozgorzałaby afera. wink I do cholery ciężkiej - czemu zaraz obok prawictwa facetów pojawia się kontrargument o ich przystojności?!

723

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I widzisz, rozchodzi się o TWOJE indywidualne preferencje! smile Że Ty byś wolała nie-prawiczka ( ale w sumie niby dlaczego ich skreślasz? )

Indywidualne preferencje i obserwacje. Znam sporo prawiczków, facetów w różnym wieku. Niektórzy są w porządku, ale inni zachowują się tak, jakby im na tym punkcie odbiła szajba. Co nie oznacza, że twierdzę, że absolutnie każdy prawiczek w pewnym wieku tak się zachowuje. Mi jednak od razu zapala się czerwona lampka. Dlaczego ich skreślam? Bo chcę doświadczonego mężczyzny.

I do cholery ciężkiej - czemu zaraz obok prawictwa facetów pojawia się kontrargument o ich przystojności?!

Wybacz, ale jednym z powodów, dla których pewna grupa osób do końca życia pozostaje prawiczkami lub dziewicami jest niewystarczająca atrakcyjność fizyczna. Fakt, są to przypadki skrajne, ale jednak istnieją.

724

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie uwazam ze to cos zlego. Jesli ktos nie ma partnerki zyciowej, kreci go chodzenie do takich lokalow i uprawianie seksu , to czemu nie ?

Bylabym z takim facetem , oczywiscie pod warunkiem , ze jakby byl juz ze mna nie chodziłby tam ;-)

Kazdy ma swoje fantazje, jak ktos lubi wydawac kase na laski to czemu nie ? W koncu  w takich lokalach mozna miec pania z ogladanego pornola zaspokoic swoje marzenia potrzeby i byc zadowolonym.Jednak na ulicy trudno wyrwac laske bez hamulcow, albo laske tylko do seksu. Wrecz uwazam ze taki facet jest o wiele gorszy , bo traktuje kobiete przedmiotowo spotyka sie z nia dla seksu tylko. A do burdelu idziesz bo ? Bo te babki tego chca , i ty tez. Wiec co to za glupie wymysly ze facet traktuje kobiete przedmiotowo? Raczej te Panie sa tego swiadome, ze sa od seksu a nie od glaskania i podawania pilota wink

Mysle , ze jedynym problemem jestesmy my kobiety. Czujemy sie zazdrosne o to ze nasz facet robil takie rzeczy z TAKA kobietą. Pod swiadomie prostytutka oznacza lepsza od nas w seksie -wiec to jets powod wielkiego oburzenia/


Seks to seks, cudowny jest w milosci,Ale pociagajacy takze bez niej .
Facet to facet  , nie uwazam ze traci meskosc bo chodzi do burdelu. Coz moim zdaniem to sa glupoty , co wy tu wypisujecie wink

725

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Indywidualne preferencje i obserwacje. Znam sporo prawiczków, facetów w różnym wieku. Niektórzy są w porządku, ale inni zachowują się tak, jakby im na tym punkcie odbiła szajba. Co nie oznacza, że twierdzę, że absolutnie każdy prawiczek w pewnym wieku tak się zachowuje. Mi jednak od razu zapala się czerwona lampka. Dlaczego ich skreślam? Bo chcę doświadczonego mężczyzny.

No i trzeba było tak od razu a nie takie nie wiadomo co pisać. wink I dziewice i prawiczkowie nie gryzą i są też ludźmi, serio. No ale zrobisz jak uważasz bylebyś tylko nie robiła im czarnego PRu. tongue Jak mówiłem - jedni robią z tego problem życiowi, inni zlewają. Nie potrzeba wojenek 'międzygatunkowych'.

Wybacz, ale jednym z powodów, dla których pewna grupa osób do końca życia pozostaje prawiczkami lub dziewicami jest niewystarczająca atrakcyjność fizyczna. Fakt, są to przypadki skrajne, ale jednak istnieją.

I masz rację i jej nie masz. O wyglądzie, atrakcyjności stricte fizycznej było już mnóstwo i tematów i postów i długich dyskusji. I możemy tu sypać truizmy o poprawianiu wyglądu, o operacjach, kuracjach, niewiele lepszej urodzie od diabła ale cudownym charakterze i usposobieniu, higienie ... sama wiesz co chodzi ... Tak jeszcze mi się przypomniało - imo strasznie żałosne jest gdy jedna ze stron ( niezależnie czy kobieta czy mężczyzna ) wymaga od swojego ( zawsze wymarzonego a nigdy realnego! ) partnera by ten był(a) taka owaka, takie wymiary, taki to, takie tamto czy sramto a samemu jest się albo średnio atrakcyjnym ( czy fizycznie czy mentalnie ) albo jest się zwyczajnym brudasem lub tępakiem. A i jeszcze jedno - rozejrzyj się po ulicy, latem - będąc w tłumie widziałem dziesiątki par, dziesiątki. I naprawdę wiele z nich odstawało od średniego kanonu piękna. I nie, nie jestem ani nie twierdzę że ja jestem super, hiper nie wiadomo co ale też do brzydala mi daleko ale ... no bądźmy szczerzy - nie samą za przeproszeniem mordą związek się żywi. Prawda jest taka że naprawdę niewiele osób jest stricte fizycznie atrakcyjnych, ładnych i w ogóle 'łał'. Większość to średniaczki, takie jak ja czy Ty czy zapewne gro tego forum. I ludzie są szczęśliwi ze sobą nawet mimo dużego nosa, odstających uszy czy piegów czy co tam sobie jeszcze nie wymyślić. Wracając do tych par - były różne, różniste, naprawdę. I mimo że wyglądali różnie, czasami zabawnie ( chłopak ciągnący niemal za rękę dziewczynę na zakupach ) to ... kochali się i byli szczęśliwi. Przynajmniej na takich wyglądali.

726

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
szanties napisał/a:

Mysle , ze jedynym problemem jestesmy my kobiety. Czujemy sie zazdrosne o to ze nasz facet robil takie rzeczy z TAKA kobietą. Pod swiadomie prostytutka oznacza lepsza od nas w seksie -wiec to jets powod wielkiego oburzenia/
......
Seks to seks, cudowny jest w milosci,Ale pociagajacy takze bez niej .
Facet to facet  , nie uwazam ze traci meskosc bo chodzi do burdelu. Coz moim zdaniem to sa glupoty , co wy tu wypisujecie wink

O jak super, że kobieta to napisała.

Natomiast realnym problemem są choroby...

"Seks to seks. Cudowny jest w miłośći, ale pociągający także bez niej." -- muszę to zapamiętać, bo dobrze powiedziane.

727

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciemnooki

Że też z nią(Wilczycą) jeszcze próbujesz dyskutować na poziomie....
Sam chyba zauważyłeś jej hipokryzję i dwulicowość. Już po jej chamskich zagrywkach spostrzegłem, że należy do gorszej części damskiego społeczeństwa, więc pozwól, że wzgardzę nią, tak jak ona mną! Dla mnie ta zakłamana i fałszywa osoba, która kpi się z czyjegoś problemu/niepowodzenia nie jest już warta aby o czymkolwiek rozmawiać. :-(

A wracając do sedna... Mam w planie zrobić to, co mam zrobić. Ale to nie jest tak, że to było moim marzeniem, że zawsze o tym marzyłem itp. Ja po prostu uważam, że lepsze jest takie coś, niż NIC.
Owszem, też niegdyś marzyłem o tym aby normalnie się zakochać ze wzajemnością i stworzyć szczęśliwy związek, jak inni. Ale działo się, tak, jak się działo... Nie będę pisał o tym jak mi się powodziło z kobietami, bo to szkoda pisać. Cóż.... ktoś musi mieć przewalone, żeby inny miał lepiej... Ja już się w sumie z tym prawie pogodziłem... Ale mimo iż pewnie i tak będę SAM, ja też chcę mieć coś z tego życia. Chciałbym zobaczyć, co wy wszyscy w tym widzicie - choćby namiastkę. Póki jestem jeszcze młody.
Dodatkowo, jak czytam wątki o tym, jak to kobiety skreślają prawiczków to niedobrze mi się robi, gdyż wyobrażam sobie sytuację, że się zakochuję w jakiejś kobiecie, a ona rzuca mnie tylko dlatego, że nie jestem doświadczony. :-(((
Dla mnie jest to kula u nogi i tyle. Poza tym nie jestem robotem...

W sumie to dobrze wiem, z czym się może wiązać fakt korzystania z "profesjonalistek", ale wiem, że są też tacy, którzy korzystali i wcale nie są z tego powodu zdołowani ani nie popadli w depresję. Znam nawet kilku takich. Tak więc na pewno nie uwierzę to, że każdemu to na pewno zaszkodzi. Więc na jej miejscu nie byłbym tego taki pewny, co "będzie po fakcie".
I z dwojga złego, to już wolę być skreślony przez kobietę za to, że byłem w agencji, niż za to że mając 30 lat, nie miałem żadnego, najmniejszego doświadczenia z kobietami. Wiem, że to najprawdopodobniej będzie "picie wody w celu oszukania głodu", ale lepsze to niż nic...

A i jakaś kobieta zadała mi pytanie czemu tu napisałem, skoro już postanowiłem co zrobię.
Otóż napisałem to dlatego, żeby wszyscy wiedzieli, że prawie każdy facet będący niedoświadczony w późnym wieku, jak widzi teksty typu "prawiczek po xx nie ma u mnie najmniejszych szans" to potem dochodzi do podobnego wniosku co ja. Tak więc nie bądźcie zdziwieni jak w przyszłości zobaczycie podobną wypowiedź co moja.
-----------------------

Ciekaw jestem ile teraz jadowitych feministek po mnie pojedzie...

728

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

A i jakaś kobieta zadała mi pytanie czemu tu napisałem, skoro już postanowiłem co zrobię.
Otóż napisałem to dlatego, żeby wszyscy wiedzieli, że prawie każdy facet będący niedoświadczony w późnym wieku, jak widzi teksty typu "prawiczek po xx nie ma u mnie najmniejszych szans" to potem dochodzi do podobnego wniosku co ja. Tak więc nie bądźcie zdziwieni jak w przyszłości zobaczycie podobną wypowiedź co moja.

Nie skomentuję odzywania się do mnie per jakaś, bo nie o tym wątek wink
A zadałam Ci to pytanie, by zasugerować, abyś miał zdanie innych gdzieś.

Mnie drażnią w takich tematach tylko tacy faceci, którzy zastanawiają się i gdybają - pójść czy nie pójść na te dziwki?
Ty masz konkretne postanowienie, Twój wybór i Twoja sprawa. Nie ma więc moim zdaniem sensu, szukanie tu aprobaty. Po co sobie humor psuć?

Co do prawiczków, to fakt część lasek jest uprzedzona. Tak samo jak część nie toleruje chadzania do burdelu. Noi cóż z tego za wniosek? Szukaj w przyszłości bardziej tolerancyjnych kobitek.

729

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

takie tam pieprzenie nie sadze ze jak by sie dwie osoby zakochaly w sobie to baba by rzucila faceta bo byl na dziwkach albo ze nie zamoczyl wczesniej. Rezygnowanie z udanego zwiazku przez takie cos to idiotyzm

730

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

1.To, że ktoś jest dziewicą lub prawiczkiem to po prostu nim jest. To nie świadczy o nim źle. Natomiast źle świadczy to, że użala się nad sobą, wypłakuje publicznie, informuje cały świat o swojej krzywdzie i szuka winnych wszędzie.

2. To, że pójdzie do domu publicznego - to stare jak świat i zawsze było. Indywidualna sprawa każdego. Chyba nawet lepsze niż seks z zupełnie nieznaną osobą, gdyż jest gwarancja zdrowia.

3. Jeśli ktoś myśli, że lekiem na jego frustrację, na to, że nie układa mu z dziewczynami, że jest źle, jeśli myśli że lekiem jest pójście do domu publicznego i stracenie dziewictwa - jest w błędzie. Gdyby pójście do prostytutki oznaczało, że chłopak stanie się mężczyzną - byłoby pięknie, ale tak nie jest. Nie minie strach, kompleksy, czy niepewność.

Mężczyzna nie chłopak, mazgaj albo ciapa to osoba silna psychicznie, pewna siebie, znająca swoją wartość, szanująca siebie i innych. By nim być trzeba pracować nad sobą, uczyć się życia, dostrzegać sprawy, które zmieniają myślenie, polubić się, przeżywać klęski, wyciągać wnioski i obracać je tak, by stawać się lepszym... Mężczyzna nie musi wiele mówić, ważne by wiedział co i jak mówić oraz zachowywał się tak jak powinien zachowywać - z klasą i godnością. I tego życzę.

731

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Temat jak każdy inny.
Pisze o tym już zupełnie bez emocji.
Nie raz kożystałem. Jakoś samo mi przeszło. Trudno sie tam "nasycić" kobietom. Zwyczajnie mi się znudziło.
Ani się tym nie chwale( bo nie ma czym) ani tego nie wstydze - mój świadomy wybór.
A dlaczego to robiłem?  - bo to łatwe i szybkie - taki troche fast food sex.
Nie miałem w sumie nigdy problemów z poznaniem kogoś ale czasem zwyczajnie nie miałem cierpliwości i ochoty na randkowanie itp.
Ale wielu fecetów nie ma zbyt dużego wyboru więc przekraczają progi takich przybytkow.
To indywidualna sprawa co kto chce czy czego potrzebuje do szczęścia.
Choć czy taki sex daje szczęście to problematyczne pojęcie. Raczej chwilowo zaspokaja głód.

732

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Przemo77 napisał/a:

Nie raz kożystałem. Jakoś samo mi przeszło. Trudno sie tam "nasycić" kobietom. Zwyczajnie mi się znudziło.
..... bo to łatwe i szybkie - taki troche fast food sex.......... Raczej chwilowo zaspokaja głód.

Czyli jak pornole -- jak się robi z tego wielką rzecz, to jest problem. Jak ktoś się tam nachodzi to mu się znudzi, chyba że ma wielki głód. Dobrze powiedziane.

733

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak czytam swoją wypowiedź sprzed ponad roku to myślę, że trochę przesadziłam. Nadal uważam prostytucję za coś złego- bo wiąże się z przedmiotowym traktowaniem, a przy tym porwaniami, handlem ludźmi, sutenerstwem... Wiem, że zaraz odezwą się głosy, że wiele dziewczyn robi to z własnej woli, ale czy którykolwiek z korzystających to sprawdza i się tym interesuje? Nawet tutaj na forum był wątek cachmir, która wyjechała za granicę do pracy, została zmuszona do prostytucji, a później nie potrafiła się z tego uwolnić.

Najbardziej przerażająca jest jednak wykrywalność tego rodzaju przestępstwa- w latach 1998-2005 zaledwie 179 (1708 ofiar) czynów zakwalifikowano jako przestępstwo związane z handlem ludźmi i zmuszaniem do prostytucji, podczas gdy szacuje się, że ofiarami handlu żywym towarem pada 15 000 osób ROCZNIE.

Ale oczywiście nikogo to nie zainteresuje, dopóki siostra/córka/ktoś bliski nie zostanie porwany.

Wracając do tematu- wydaje mi się, że najmądrzej wypowiedział się tutaj Remi. Popieram to, co napisał, poza punktem drugim, co jest oczywiste, patrząc na pierwszą część mojej wypowiedzi.

Moim zdaniem wizyta u "specjalistki" nie rozwiąże Twoich problemów, X77. Nie obraź się, ale nawet z Twoich postów wyłania się obraz desperata. Żalisz się, burzysz, czuć w Tobie kompleksy, frustrację, a takie coś odpycha dziewczyny. Próbowałeś się kiedyś obiektywnie przyjrzeć sobie? Swoim wadom, zaletom, wyglądowi? Czy spytałeś się kiedyś szczerze dziewczyn, które Cię odrzuciły, dlaczego to zrobiły? Poprosiłeś, o szczerą do bólu odpowiedź, czy nie miałeś tyle odwagi?

Skoro próbujesz i się nie udaje, to znaczy, że gdzieś popełniasz błąd i jesteś nieatrakcyjny dla dziewczyn. Potrzebujesz zmian. Odezwij się do dziewczyn, które dały Ci kosza, spytaj się dlaczego, wyciągnij wnioski.

734

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A moim zdaniem, busiu, postawa, jaką reprezentowałaś na początku tego wątku, była jak najbardziej słuszna. Znam różne kobiety, jedne mądre życiowo, znające swoją wartość i samoświadome, drugie żyjące w wyimaginowanym świecie, goniące za dobrami materialnymi i zwyczajnie głupie. Solidarność jajników sprawia, że nie mogę patrzeć na krzywdę zarówno pierwszych, jak i drugich, tym bardziej, jeśli sprawcą ich krzywdy jest mężczyzna. Każda wizyta w agencji towarzyskiej lub u prostytutki jest kamyczkiem dokładanym nie tylko do handlu żywym towarem, przedmiotowym traktowaniem kobiet i przestępczości, ale przede wszystkim do fizycznego i psychicznego znęcania się nad kobietami poprzez udowadnianie im, że mężczyźni, którzy powinni je ochraniać, traktują je w rzeczywistości jako kupę mięsa z cyckami i worek na spermę. Wnętrze kobiety nie jest ważne. Ważne jest to, że posiada otwory, w które można się spuścić. Gdy spotykam mężczyznę, który kiedykolwiek korzystał z usług prostytutek i twierdzi, że wcale nie jest "świnią" i szanuje kobiety, to go autentycznie i zwyczajnie wyśmiewam. Taki mężczyzna jest zerem, pod każdym względem. Nie dlatego, że uprawiał seks bez miłości czy z kobietą na jedną noc - dlatego, że jest tak żałosny, że nawet kobiety chętnej na seks nie potrafi sobie znaleźć. Za to, że musi płacić kobiecie, aby ta udawała, że jest jej z nim dobrze. Za to, że udowadnia kobietom, że jest świnią, która chce jedynie zamoczyć w swojego małego w jakimś w miarę atrakcyjnym otworze spełniającym towarowe normy. I wiecie, co jest najzabawniejsze? Że tacy mężczyźni uparcie twierdzą, że swoim córkom nie pozwoliliby być prostytutkami. Dlaczego? Przecież w prostytucji według nich nie ma niczego złego! Powinni mówić swoim kolegom z pracy: "Ej, Piotrek, wiesz, ten stary obleśny ramol, mówił, że moja córka, dobrze obciąga. Wiem, że nie masz laski, więc może chcesz spróbować? Za pół ceny ci jeszcze anal dorzuci". O nie, wtedy prostytucja już jest "be". Ale jak się ze śliną na brodzie posuwa czyjąś ukochaną córeczkę, to już jest "cacy", bo jest ładna.

735 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-14 13:34:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

... traktują je w rzeczywistości jako kupę mięsa z cyckami i worek na spermę....

Mylisz się. Seks z kupą mięsa z cyckami to nie to samo co seks z kobietą. Nie znasz dobrze mechanizmów popędu.



Wnętrze kobiety nie jest ważne.

Jak w każdej innej pracy -- trzeba robić co trzeba, a wnętrze nie jest ważne.



Ważne jest to, że posiada otwory, w które można się spuścić.

Znowu nieprawda. Są inne otwory gdzie można się spuścić, a jednak lepiej z kobietą. Na podstawie twojej logiki mogę powiedzieć, że kobieta, której brakuje faceta na noc powinna sobie kupić kupę mięsa i do niej się przytulić. Wydaje mi się, że nie odróżniasz mięsa od człowieka.


dlatego, że jest tak żałosny, że nawet kobiety chętnej na seks nie potrafi sobie znaleźć

Może potrafi, ale nie ma czasu i pieniędzy.


Że tacy mężczyźni uparcie twierdzą, że swoim córkom nie pozwoliliby być prostytutkami.

Tutaj strzał w dziesiątkę -- to hypokryzja. Nie można zachwalać prostytucji i zabraniać jej uprawiania własnej córce.

736

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Taki mężczyzna jest zerem, pod każdym względem. Nie dlatego, że uprawiał seks bez miłości czy z kobietą na jedną noc - dlatego, że jest tak żałosny, że nawet kobiety chętnej na seks nie potrafi sobie znaleźć. Za to, że musi płacić kobiecie, aby ta udawała, że jest jej z nim dobrze.

Co prawda nigdy nie korzystałem z usług cór Koryntu ale z pierwszej ręki wiem, że bajki piszesz. Emocje są ważniejsze niż zdrowy rozsądek - niby to kobiece ale tylko do pewnego wieku potem to oznaka niedorozwoju. Wracając do tematu. Widzisz ja znam co najmniej kilkunastu facetów, którzy samym spojrzeniem mają 9/10 kobiet w dobę od pierwszego spotkania. Za sam ich wygląd, status społeczny i majątkowy baby się zabijają, od zwykłych kelnerek po panie prezes. Oni się nimi bawią tak jak kot bawi się upolowaną myszą zanim ją zamęczy. Do burdeli chodzą bo lubią ja sami mówią i w niczym im to nie przeszkadza. Ci którzy im próbują bruździć mają potem bardzo ciężkie życie. Więc przyjmij do wiadomości, że z burdeli nie korzystają tylko życiowi nieudacznicy, którzy w wieku lat 25+ dalej walą konia i nie wiedzą jak nawet zagadać jakąś dziewczynę. No i umówmy się dziwkom się płaci za udawanie i nikt niczego innego od nich nie oczekuje - mają udawać bo dostają za to kasę. Dziwki nie marudzą i nie narzekają a jak masz ich dość to mówisz im: spierdalaj.

737

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dokładnie, to zwykle worki, robisz swoje, placisz, wychodzisz i nic wiecej. Zadnego wspolczucia, nawiazania kontaktu emocjonalnego czy cos w tym stylu. Dziwka to dziwka wie jaka jej rola i sie cieszy, ze ktos daje jej zarobic. Dziwek sie nie szanuje, i co to za gadanie, ze jak ktos chodzi na dziwki to nie szanuje kobiet? Pusty smiech.

738 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-09-14 14:16:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
krisskross napisał/a:

Dziwka to dziwka wie jaka jej rola i sie cieszy, ze ktos daje jej zarobic. Dziwek sie nie szanuje, i co to za gadanie, ze jak ktos chodzi na dziwki to nie szanuje kobiet? Pusty smiech.

Więc z jakiej paki szacunek dla dziwkarzy? Przecież to ten sam sort, nie? Jeśli ktoś uważa, że zawód prostytutki jest niegodny szacunku, wstydliwy, poniżający, to tak samo powinien być traktowany gość, który nie ma skrupułów przed korzystaniem z jej usług?

Na zasadzie, że ktoś mówi, że złodziej to poniżający zawód, niegodny szacunku, ale ten ktoś nie ma nic przeciwko kupowaniu rzeczy kradzionych.

Łatwo przyjmujecie, że w tym układzie to mężczyzna wykorzystuje, a kobieta jest wykorzystywana. Ale można też spojrzeć na to z drugiej strony- w końcu to dziwkarz nie może opanować swojego popędu i przez to zostaje wydojony z kasy przez dziwkę.

Ja nadal stoję na stanowisku, że więcej sympatii i szacunku czuję do prostytutki, niż do jej klienta.

739 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-14 15:48:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przemo77 się wypowiedział. On wie co mówi. Tutaj gość uzależniony od prostytutek: [link usunięty] -- szukać na hałsło "uzależniony od prostytutek" Też wie co mówi.

Inne opinie moim zdaniem są nie poparte rzeczywistością.

Wstawianie linków na forum jest niedozwolone. Zapoznaj się z regulaminem / Mod. Anemonne;    do moderator -- wiem że jest niedozwolone do serwisów konkurencyjnych; ale ok! przeczytam jeszcze raz

740

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja nadal stoję na stanowisku, że więcej sympatii i szacunku czuję do prostytutki, niż do jej klienta.

Ja również. I jednocześnie podziwiam, bo prostytutki do perfekcji opanowały wmawianie facetowi, że jest dobry w łóżku, męski i wspaniały. Jakby się popatrzyło z boku to pośmiać by się można było.

741

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Łatwo przyjmujecie, że w tym układzie to mężczyzna wykorzystuje, a kobieta jest wykorzystywana. Ale można też spojrzeć na to z drugiej strony- w końcu to dziwkarz nie może opanować swojego popędu i przez to zostaje wydojony z kasy przez dziwkę.

Jeśli masz na myśli desperatów to tak ale to nie oni stanowią trzon klientów. Dziwki tez dzielą się na kasty i desperaci trafiają to bramówek, tirówek czy podłych agencji, dla tych co mają sporo kasy do wydania są kurwy z 3 językami i co najmniej jednym fakultetem. Biznes jak każdy inny. Nie każdego stać na Mercedesa czy BMW więc jeździ Fiatem, Dacią albo zapier..la na piechotę. Wolny rynek.

742

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Ja również. I jednocześnie podziwiam, bo prostytutki do perfekcji opanowały wmawianie facetowi, że jest dobry w łóżku, męski i wspaniały. Jakby się popatrzyło z boku to pośmiać by się można było.

To może od podziwu przejdź do czynu?, ty naprawdę myślisz, że faceta korzystającego z kurwy interesuje jej opinia - ona ma udawać bo jak będzie źle udawać to klient pójdzie na skargę do właściciela a ten szybko nauczy ją moresu.

743

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To może od podziwu przejdź do czynu?

Po co? Facet beznadziejny w łóżku zasługuje na wyśmianie, a nie na pochwałę.

744

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Po co? Facet beznadziejny w łóżku zasługuje na wyśmianie, a nie na pochwałę.

dzieciak jednak jeszcze jesteś

745

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

dzieciak jednak jeszcze jesteś

Dlaczego? Tylko i wyłącznie dlatego, że nie zgadzam się z Twoim subiektywnym zdaniem, hm?

746

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Dlaczego? Tylko i wyłącznie dlatego, że nie zgadzam się z Twoim subiektywnym zdaniem, hm?

moje zdanie nie ma tu nic do rzeczy jest nieistotne, jesteś jeszcze bardzo emocjonalna a emocje nie idą w parze z rozsądkiem - żeby było jasne nie chcę Cię obrazić czy coś w tym stylu i nie uważam żebyś była głupia bo nie jesteś, czytałem Twoje posty.

747

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wybacz, ale co ma związek mojego poprzedniego posta z moimi emocjami? Nie rozumiem.

748

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Wybacz, ale co ma związek mojego poprzedniego posta z moimi emocjami? Nie rozumiem.

Teraz to Ty wybacz ale ja nie potrafię wytłumaczyć rzeczy dla mnie oczywistych.

749

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wobec tego uznajemy, że nie ma tematu i nie ma związku między moim postem a byciem dzieckiem.

750 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-14 15:58:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

I jednocześnie podziwiam, bo prostytutki do perfekcji opanowały wmawianie facetowi, że jest dobry w łóżku, męski i wspaniały. Jakby się popatrzyło z boku to pośmiać by się można było.

Hmmm... jesteś pewna tego co mówisz? Skąd wiesz, że opanowały wmawianie tego facetowi? Do dziwki idzie się dla seksu -- masz doła, dzwonisz, płacisz, robisz, wychodzisz. Trzeba posłuchać tego co mówią prostytutki i ich klienci, a nie opierać się na wyobrażeniach, stereotypach. Cytuję:

Niektórzy mężczyźni twierdzą, że idą tam dla rozmowy, ale litości, nie idziesz do burdelu rozmawiać. ?Cześć?, mówi ona. ?Cześć?, odpowiadasz. ?Skąd jesteś??. ?Z Neapolu?, odpowiada. ?Byłem we Włoszech!?, odpowiadasz, jak totalny palant. ?Skąd ty jesteś??, pyta ona, totalnie nie zainteresowana odpowiedzią. ?Erm, z Anglii?, odpowiadasz. I to by było na tyle.

Najdłuższa rozmowa, jaką przeprowadziłem, polegała na omówieniu tego, co moja prostytutka robiła na siłowni. Ale większość z nich nie rozmawia. W telewizorze w pokoju może iść film porno, żebyś poczuł atmosferę. Gdzieś w twoich myślach obrzydzenie dla samego siebie miesza się z przekonaniem, że nie jesteś taki zły, że musiała spać z gorszymi typami. Prostytucja to poniżające doświadczenie dla obydwu stron. Jako klient musisz dużo zapłacić, a twoje samopoczucie cierpi na tym strasznie. W większości przypadków masz życiowe problemy i w większości przypadków prostytutka może to samo powiedzieć o sobie.

751

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hmmm... jesteś pewna tego co mówisz? Skąd wiesz, że opanowały wmawianie tego facetowi?

Jakoś trzeba zachęcić klienta do tego, aby jeszcze kiedyś przyszedł. A nie ma lepszego sposobu niż udawany orgazm wink.

752

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No i dobra - dla was to mogę być kim tylko zechcecie, ale i tak nic nie zmieni. A to, że jakaś hipokrytka o podwójnej moralności będzie uważała mnie za śmiecia to najmniej mnie obchodzi, tym bardziej, że prawiczków którzy mają pecha w miłości i kobietami też uważają za nieudaczników i śmieci.

Wilczyca, busiu
Rozumiem, że więcej sympatii i szacunku macie do kolesi, który robią pannom nadzieję, obiecują "złote góry" itp. tylko po to, aby je "zaliczyć" i zostawić. Tylko, że ja nie potrafię, ani nie mam najmniejszej ochoty bawić się w te kłamstwa i zdrady. Wystarczy, że wy kobiety mnie okłamywałyście w realu "jaki to jestem fajny, spoko" itp. najwidoczniej nie stać was na odwagę i szczerość, by powiedzieć że jest "nudny i beznadziejny", bo jednak chcecie mieć frajera-satelitę, któremu zawsze będzie można się pożalić po tym, jak was badboy wami poniewiera. Tylko, że ja już z tego się wypisuję.

A wasze posty które czytam, tylko umacniają mnie w mojej decyzji. Wiem, że dla was najlepiej by było, abym został prawiczkiem i sam do 50 roku życia, ale póki co, to ja o sobie decyduję i to moja sprawa oraz decyzja co będę robił a co nie. Btw. to bardzo chamskie z waszej strony, że żałujecie komuś tego, co same macie pod dostatkiem(sex).

Kto powiedział że mam zamiar iść tam gdzie kobiety są porywane i zmuszane? Są też takie, które zdecydowały się na to same z własnej woli. Czemu? Nie wiem i nie wnikam.

I jeszcze rozmawiałem niegdyś z "mądrze doświadczonym" facetem starszym ode mnie, którzy nigdy nie popierał korzystanie z agentek, to jednak uważa kobiety, skreślające kogoś tylko dlatego że jest prawiczkiem po 20, za nienormalnie.

753

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A to, że jakaś hipokrytka o podwójnej moralności będzie uważała mnie za śmiecia to najmniej mnie obchodzi, tym bardziej, że prawiczków którzy mają pecha w miłości i kobietami też uważają za nieudaczników i śmieci.

A czemu od razu hipokrytka o podwójnej moralności? Z moją moralnością jest wszystko w porządku i sądzę, że busiu też nie może niczego sobie zarzucić.

Rozumiem, że więcej sympatii i szacunku macie do kolesi, który robią pannom nadzieję, obiecują "złote góry" itp. tylko po to, aby je "zaliczyć" i zostawić.

A to coś nowego. Nie, tacy mężczyźni nie budzą we mnie ani szacunku, ani sympatii. Sympatię i szacunek wzbudzają tylko ci, którzy poważnie traktują kobiety, a tego nie można powiedzieć o bywalcach domów publicznych.

Wystarczy, że wy kobiety mnie okłamywałyście w realu "jaki to jestem fajny, spoko" itp. najwidoczniej nie stać was na odwagę i szczerość, by powiedzieć że jest "nudny i beznadziejny", bo jednak chcecie mieć frajera-satelitę, któremu zawsze będzie można się pożalić po tym, jak was badboy wami poniewiera.

Wybacz, ale powiedzenie mężczyźnie: "Jesteś fajny, jesteś spoko" nie oznacza: "Tak! Jesteś zajebisty! Weź mnie tu i teraz!". Mogę uważać, że mężczyzna jest fajny i że jest spoko, ale jednocześnie nie chcieć uprawiać z nim seksu.

Btw. to bardzo chamskie z waszej strony, że żałujecie komuś tego, co same macie pod dostatkiem(sex).

A skąd taki wniosek? Ja seksu pod dostatkiem nie mam. I jakoś nie planuję w związku z tym korzystać z usług męskiej prostytutki.

754

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

to ja może o szacunku. Nie mogę powiedzieć, że szanuję każdego lekarza, księdza, czy mechanika samochodowego. Zatem nie mogę powiedzieć, że będę szanować każdą prostytutkę, czy każdego jej klienta. Wszystko zależy od danej osoby, a nie zawodu jaki wykonuje. Trzeba poznać kogoś osobiście w prywatnym życiu, nie zawodowym i wtedy móc z czystym sumieniem powiedzieć co się o tej osobie sądzi. Kobiety z różnych powodów decydują się na taką pracę, jednak ważniejsze jest to (moim zdaniem) jakie mają do tego podejście i pod tym kątem mogę powiedzieć, o z ta mogę się zaprzyjaźnić, a tamta jest po prostu głupia(subiektywne). Tak samo jest z klientem takowej pani. Jednego uznam za normalnego faceta innego za dupka, który zdradza żonę. Do tych "niezdradzających" nie czuję żadnego obrzydzenia i nie miałabym problemu związać się z facetem, który bywał w takowym przybytku rozkoszy. Lepsze to niż wyrywanie pustaków w klubach.

755

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Po co? Facet beznadziejny w łóżku zasługuje na wyśmianie, a nie na pochwałę.

Odezwała się bogini seksu big_smile.

756

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tommy88 napisał/a:
Wilczyca89 napisał/a:

Po co? Facet beznadziejny w łóżku zasługuje na wyśmianie, a nie na pochwałę.

Odezwała się bogini seksu big_smile.

Bogini jak Bogini. Nie chciałam się pultać, ale mi też ta wypowiedź się nie spodobała. Jak można wyśmiewać kogoś w łóżku? to jest oznaka bycia jeszcze strasznym dzieciuchem.  Zresztą wyśmiewanie kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu jest bardzo infantylne. Oczywiście to moje zdanie.

757 Ostatnio edytowany przez X77 (2012-09-14 19:07:23)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

@Wilczyca89

A czemu od razu hipokrytka o podwójnej moralności? Z moją moralnością jest wszystko w porządku

Najpierw pogarda dla prawiczków i wyśmiewanie się z nich a potem wielkie oburzenie i też pogarda, bo ktoś taki raz skorzystał z "profesjonalistki" żeby nie być nim do 40tki i choć raz spróbować seksu. Czyli jak prawiczek to do niczego, jak skorzystał z tych usług to też jest be.
Czyli dwulicowa hipokryzja i podwójna moralność(do tego obie "moralności" parszywe).

A to coś nowego. Nie, tacy mężczyźni nie budzą we mnie ani szacunku, ani sympatii.

Mając co wyboru takich co zaliczają panienki, oraz prawiczka/byłego prawiczka po agencji, stwierdzam że i tak wolałabyś tego pierwszego choćby po tym, że wolisz faceta doświadczonego w łóżku co nie korzystał z usług "agentek".

Sympatię i szacunek wzbudzają tylko ci, którzy poważnie traktują kobiety

1. Co znaczy poważnie traktowanie kobiety? Wyrzec się jakiegokolwiek życia seksualnego, być prawiczkiem do starości i robić przez ten czas kobietom za "przyjaciółkę z kutasem"?
2. ... a zaraz... przecież ty i tak gardzisz prawiczkami więc i tak "poważne traktowanie kobiet" nic by dla nich nie dało.
3. Na poważne traktowanie zasługują tylko te kobiety, które są tego warte, czego nie można powiedzieć o głupich i wrednych babach wyśmiewających się z niedoświadczonych facetów oraz gardzących tymi, którzy nie mają szczęścia do płci przeciwnej.

Wybacz, ale powiedzenie mężczyźnie: "Jesteś fajny, jesteś spoko" nie oznacza: "Tak! Jesteś zajebisty! Weź mnie tu i teraz!". Mogę uważać, że mężczyzna jest fajny i że jest spoko, ale jednocześnie nie chcieć uprawiać z nim seksu.

To zamiast ściemniać takie pierdoły i robić nadzieję, to powiedz mu wprost: "Lubię Cię, ale to tylko tyle. Nie podobasz mi się po prostu jako potencjalny partner i nie pociągasz mnie" i sprawa załatwiona jasno i klarownie! Co? Boisz się, że zerwie/ograniczy z tobą kontakt na rzecz kobiety dla której naprawdę się spodoba? Heh, mogłem się tego domyślać.

758

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie chciałam się pultać, ale mi też ta wypowiedź się nie spodobała. Jak można wyśmiewać kogoś w łóżku? to jest oznaka bycia jeszcze strasznym dzieciuchem.  Zresztą wyśmiewanie kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu jest bardzo infantylne. Oczywiście to moje zdanie.

Wiecie, co jest najbardziej zabawne? Że żadne z Was nie zapytało nawet, co oznacza dla mnie określenie "beznadziejny w łóżku", tylko od razu dorobiło sobie do tego określenia własną teorię. Ale idźcie dalej tą drogą, niech wycieczka po Krainie Domniemań i Ideologii Wam przyjemną i prostą będzie.

Najpierw pogarda dla prawiczków i wyśmiewanie się z nich a potem wielkie oburzenie i też pogarda, bo ktoś taki raz skorzystał z "profesjonalistki" żeby nie być nim do 40tki i choć raz spróbować seksu. Czyli jak prawiczek to do niczego, jak skorzystał z tych usług to też jest be.
Czyli dwulicowa hipokryzja i podwójna moralność(do tego obie "moralności" parszywe).

Jaka pogarda? Jakie wyśmiewanie? Wybacz, ale śledzę ten temat praktycznie od początku i ani razu nie zauważyłam, aby ktokolwiek prawiczkami gardził czy ich wyśmiewał. Co najwyżej jakaś kobieta opowiedziała się za tym, że nie chciałaby prawiczka w łóżku i miała do tego prawo. Ty możesz nie chcieć w łóżku kobiety brzydkiej czy grubej, ja nie chcę prawiczka. Wolno mi? Wolno. To po pierwsze.
Po drugie - zauważyłam również, że nikt w temacie otwarcie nie krytykował dążeń prawiczków do zaprzestania bycia prawiczkiem. Nie chcesz być prawiczkiem? Okej, idziesz na imprezę, podrywasz kobietę, wpadasz jej w oko, proponujesz seks i jedziecie z tym koksem, a nie idziesz po linii najmniejszego oporu i przyczyniasz się do handlu ludźmi. Widzisz różnicę? Bo ja ogromną.

Mając co wyboru takich co zaliczają panienki, oraz prawiczka/byłego prawiczka po agencji, stwierdzam że i tak wolałabyś tego pierwszego choćby po tym, że wolisz faceta doświadczonego w łóżku co nie korzystał z usług "agentek".

Nie wybrałabym prawdopodobnie żadnego z nich, bo nie uśmiecha mi się raczej być kobietą na jedną noc, podobnie jak nie uśmiecha mi się uprawianie seksu z prawiczkiem. Zrozum to wreszcie i przestań popadać ze skrajności w skrajność.

Co znaczy poważnie traktowanie kobiety? Wyrzec się jakiegokolwiek życia seksualnego, być prawiczkiem do starości i robić przez ten czas kobietom za "przyjaciółkę z kutasem"?

Na pewno jest to lepsza opcja, niż chodzić do agencji, traktować kobiety jak pojemnik na spermę i być... kutasem. Już bez przyjaciółki.

... a zaraz... przecież ty i tak gardzisz prawiczkami więc i tak "poważne traktowanie kobiet" nic by dla nich nie dało.

Facet, zachowujesz się, jakbym była jedyną kobietą na świecie. Znam mnóstwo kobiet, które chciałyby, aby ich partner był prawiczkiem. Dla takich Twoje prawictwo będzie zaletą, a nie wadą, więc do nich uderzaj, a mnie zostaw w spokoju.

Na poważne traktowanie zasługują tylko te kobiety, które są tego warte, czego nie można powiedzieć o głupich i wrednych babach wyśmiewających się z niedoświadczonych facetów oraz gardzących tymi, którzy nie mają szczęścia do płci przeciwnej.

Wybacz, słoneczko, ale jest różnica między fajnym facetem, który zwyczajnie nie ma szczęścia do kobiet, ale mimo to próbuje i robi to wytrwale (znam takich, podziwiam i bardzo szanuję), a między takim, który nie potrafi niczego poza biadoleniem i użalaniem się nad sobą na publicznym forum. Ja tą drugą grupą facetów gardzę. Nie dlatego, że są prawiczkami i nie mają szczęścia. Dlatego, że płaczą w kącie jak zasmarkane sieroty, zamiast wziąć się za siebie i coś w swoim życiu zmienić.

To zamiast ściemniać takie pierdoły i robić nadzieję, to powiedz mu wprost: "Lubię Cię, ale to tylko tyle. Nie podobasz mi się po prostu jako potencjalny partner i nie pociągasz mnie" i sprawa załatwiona jasno i klarownie! Co? Boisz się, że zerwie/ograniczy z tobą kontakt na rzecz kobiety dla której naprawdę się spodoba? Heh, mogłem się tego domyślać.

Wybacz, ale jak facet pyta mnie, czy jest okej, to ja nie myślę sobie od razu: "Chce mnie poderwać". I podejrzewam, że wiele kobiet tak ma. Zadawaj konkretne pytania, a z pewnością uzyskasz konkretne odpowiedzi. Dla mnie powiedzenie mężczyźnie: "Fajny z ciebie facet, ale nie jesteś w moim typie, więc nic z tego nie będzie" nie jest trudne.

759

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Nie chciałam się pultać, ale mi też ta wypowiedź się nie spodobała. Jak można wyśmiewać kogoś w łóżku? to jest oznaka bycia jeszcze strasznym dzieciuchem.  Zresztą wyśmiewanie kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu jest bardzo infantylne. Oczywiście to moje zdanie.

Wiecie, co jest najbardziej zabawne? Że żadne z Was nie zapytało nawet, co oznacza dla mnie określenie "beznadziejny w łóżku", tylko od razu dorobiło sobie do tego określenia własną teorię. Ale idźcie dalej tą drogą, niech wycieczka po Krainie Domniemań i Ideologii Wam przyjemną i prostą będzie.

Ja nie odwoływałam się do  określenia beznadziejnego partnera łóżkowego. Jaki by nie był beznadziejny, nie można się z kogoś po prostu śmiać. W łóżku zdarzają się róże sytuacje, ale jak ktoś się decyduje na współżycie z drugą osobą, to powinien go darzyć jakimś zaufaniem, zatem tego zaufania nie można tak o rzucić w kąt i wyśmiać partnera.
Nie wiem jak to odnieść do przygód na jeden raz, nie mam doświadczenia w tej kwestii, ale wiem, że ja na pewno nikogo bym nie wyśmiewała z nikogo bym nie szydziła.

760 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-09-14 19:39:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A jeśli facet jest faktycznie beznadziejny w łóżku, idzie do prostytutki a ta mu mówi - jesteś fantastyczny, cudowny itp., udaje orgazm, który osiąga razem z nim po 5 minutach a on wychodzi i myśli - nie jestem beznadziejny - jestem jednak fajny. Jak takiego gościa określić? Beznadziejny? hehe smile
A może ten beznadziejny też, co kwili jak dziecko - w życiu mi nie udaje z kobietami, a może beznadziejny w łóżku ten też, który wybiera prostytutkę niż rozwiązać problem z żoną, dziewczyną...

761

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wiem jak to odnieść do przygód na jeden raz, nie mam doświadczenia w tej kwestii, ale wiem, że ja na pewno nikogo bym nie wyśmiewała z nikogo bym nie szydziła.

A ja i owszem. Ale facet musiałby być naprawdę beznadziejny wink.

A jeśli facet jest faktycznie beznadziejny w łóżku, idzie do prostytutki a ta mu mówi - jesteś fantastyczny, cudowny itp., udaje orgazm, który osiąga razem z nim po 5 minutach a on wychodzi i myśli - nie jestem beznadziejny - jestem jednak fajny. Jak takiego gościa określić? Beznadziejny? hehe

Wiesz, dla prostytutki nawet mały źrebaczek to ogier z zadatkami na byka rozpłodowego smile. A tak w ogóle to witaj, Remi, miło mi Cię widzieć.

762

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

A ja i owszem. Ale facet musiałby być naprawdę beznadziejny wink.

Ciebie też mogą wyśmiać

763

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciebie też mogą wyśmiać

Zdaję sobie z tego sprawę i nie boli mnie to.

764

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Nie wiem jak to odnieść do przygód na jeden raz, nie mam doświadczenia w tej kwestii, ale wiem, że ja na pewno nikogo bym nie wyśmiewała z nikogo bym nie szydziła.

A ja i owszem. Ale facet musiałby być naprawdę beznadziejny wink

Smutne jest to, tak młoda dziewczyna (mniemam, że 89 to rocznik) nie mająca jeszcze dużo zapewne poważnych związków, ma takie podejście do facetów, którzy nie zaspokajają ją w łóżku.

Ktoś Cię skrzywdził dziewczyno, czy może małe masz powodzenie? A może Ciebie też wyśmiewają? Więc jak już kogoś dorwiesz, to mścisz się na całym rodzie męskim przez wyśmiewanie nieszczęśnika?

I na prawdę potrafisz tak facetowi wybuchnąć prosto w twarz, że dupa z niego a nie kochanek?

765

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ktoś Cię skrzywdził dziewczyno, czy może małe masz powodzenie? A może Ciebie też wyśmiewają? Więc jak już kogoś dorwiesz, to mścisz się na całym rodzie męskim przez wyśmiewanie nieszczęśnika?

I na prawdę potrafisz tak facetowi wybuchnąć prosto w twarz, że dupa z niego a nie kochanek?

Tak, potrafię. Ale podkreślam, że są to wyjątkowe przypadki i do tej pory zdarzyło mi się to tylko raz.

Nikt mnie nie skrzywdził (nie w tym sensie), nie mam małego powodzenia, nikt się ze mnie nie wyśmiewa i nie mam za co się mścić. Jestem po prostu szczera. Jak nie jest dobrze to nie udaję, że jest dobrze.

766

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Ciebie też mogą wyśmiać

Zdaję sobie z tego sprawę i nie boli mnie to.

Od razu widać, że jeszcze nikt nie wdeptał Cię pomiędzy kafelki bo takiej lekcji nie zapomnisz bardzo długo. Może dostałaś raz czy dwa po dupie ale to nie to samo. Nie życzę Ci jednak takiego doświadczenia.

767

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Od razu widać, że jeszcze nikt nie wdeptał Cię pomiędzy kafelki bo takiej lekcji nie zapomnisz bardzo długo. Może dostałaś raz czy dwa po dupie ale to nie to samo. Nie życzę Ci jednak takiego doświadczenia.

Oj, wdeptał, i to nieraz. Z tym, że zamiast siedzieć i użalać się nad sobą, podeszłam do tego krytycznie i z dystansem. To sprawia, że gdyby facet powiedział mi: "Nie chcę z tobą dalej być, bo nie zaspokajasz mnie w łóżku", zrozumiałabym.

768

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Jestem po prostu szczera. Jak nie jest dobrze to nie udaję, że jest dobrze.

Nikt nie mówi o udawaniu. Ja też zawsze szczerze mówiłam i mówię, że np. nic nie czułam, że trzeba coś zmienić, zawsze też wcześniej pytałam partnera, czy jemu wszystko odpowiada. Oczywiście nie chodzi o zasypywanie faceta takimi rozmowami, ale jak coś się dzieje, to trzeba to szczerze powiedzieć, ale nie wyśmiewać jest chyba różnica między zdaniem:
"Wiesz, było dzisiaj jakoś dziwnie, nie wiem dlaczego, ale Cie nie czułam"
a
"ale ty masz małego, jakbym wiedziała to bym Cie palcem nie tknęła, spadaj na drzewo, a najlepiej idź do karlicy"

769

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nirvanka87, przeczytaj jedną z moich powyższych wypowiedzi. Nadal próbujesz mi wmówić, że tak samo jak Ty rozumiem określenie "beznadziejny w łóżku".

770

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

To sprawia, że gdyby facet powiedział mi: "Nie chcę z tobą dalej być, bo nie zaspokajasz mnie w łóżku", zrozumiałabym.

Właśnie potwierdziłaś to co napisałem powyżej - nie masz pojęcia o 'unicestwianiu' vel naprawianiu lol ludzkich psychik dla czystej zabawy no i może trochę ciekawości bo tak też bywało.

771

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Ktoś Cię skrzywdził dziewczyno, czy może małe masz powodzenie? A może Ciebie też wyśmiewają? Więc jak już kogoś dorwiesz, to mścisz się na całym rodzie męskim przez wyśmiewanie nieszczęśnika?

I na prawdę potrafisz tak facetowi wybuchnąć prosto w twarz, że dupa z niego a nie kochanek?

Tak, potrafię. Ale podkreślam, że są to wyjątkowe przypadki i do tej pory zdarzyło mi się to tylko raz.

Nikt mnie nie skrzywdził (nie w tym sensie), nie mam małego powodzenia, nikt się ze mnie nie wyśmiewa i nie mam za co się mścić. Jestem po prostu szczera. Jak nie jest dobrze to nie udaję, że jest dobrze.

To musisz być chyba gorącą laską, która zna tysiące trików łóżkowych i facetom po prostu ciężko dorównać Twoim umiejętnościom.

Czy na prawdę nie pomyślałaś sobie, że może trafiłaś wtedy na faceta, który tak bardzo chciał Ci zrobić dobrze, że mu nie wyszło. Faceci to nie maszyny, czasami też się stresują i mogą nie do końca pokazać, co potrafią.
Czasami wystarczy potrzymać język za zębami, podopingować, a kolejny raz będzie już satysfakcjonujący.

772 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2012-09-14 20:11:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Wilczyca89 napisał/a:

Nirvanka87, przeczytaj jedną z moich powyższych wypowiedzi. Nadal próbujesz mi wmówić, że tak samo jak Ty rozumiem określenie "beznadziejny w łóżku".

A ja kolejny raz powtarzam, ze nie odwołuje się to Twojej wypowiedzi mówiącej o byciu beznadziejnym tylko do wypowiedzi mówiącej o wyśmiewaniu się z tego, ze ktoś jest beznadziejny.

Zdania były totalnie przykładowe, chodziło o pokazanie jak można coś powiedzieć szczerze, a jak można wyśmiać i poniżyć partnera.

773

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czy na prawdę nie pomyślałaś sobie, że może trafiłaś wtedy na faceta, który tak bardzo chciał Ci zrobić dobrze, że mu nie wyszło. Faceci to nie maszyny, czasami też się stresują i mogą nie do końca pokazać, co potrafią.
Czasami wystarczy potrzymać język za zębami, podopingować, a kolejny raz będzie już satysfakcjonujący.

Przypadek, który opisałaś, nie kwalifikuje się dla mnie do grupy "beznadziejni w łóżku".

774

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Sorki, ale nie rozumiem waszej dyskusji? Po co się w ogóle tłumaczyć z czegoś co się robi. Więcej wiary w siebie to raz, dwa nie warto spoglądać na innych. Jesteście dorosłymi facetami, jak macie ochotę to chodźcie sobie do burdeli, ale po co udowadniać innym ludziom na forum, że mimo to jest się wartościowym człowiekiem i posiada się szacunek do innych. Ważne ,że wy tak się zachowujecie, że czujecie się ze sobą w porządku.Reszta jest nie ważna. Bo najważniejsi jesteście wy sami, a nie opinia innych. A tu dyskusja jak u dzieci w przedszkolu.

775

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
szanties napisał/a:

Sorki, ale nie rozumiem waszej dyskusji? Po co się w ogóle tłumaczyć z czegoś co się robi. Więcej wiary w siebie to raz, dwa nie warto spoglądać na innych. Jesteście dorosłymi facetami, jak macie ochotę to chodźcie sobie do burdeli, ale po co udowadniać innym ludziom na forum, że mimo to jest się wartościowym człowiekiem i posiada się szacunek do innych. Ważne ,że wy tak się zachowujecie, że czujecie się ze sobą w porządku.Reszta jest nie ważna. Bo najważniejsi jesteście wy sami, a nie opinia innych. A tu dyskusja jak u dzieci w przedszkolu.

Moje zdanie jest takie, że sprawą każdego czy chodzi czy nie chodzi. Ja nie byłem i nie chcę - to poniżające dla mężczyzny jak i dla kobiety, dziwnie bym się czuł wiedząc, że to tylko rozładowanie napięcia, stresu, zaspokojenie.
Nie patrzę na żadną kobietę że musi coś robić, a seks to sprawa intymna, ktoś robi to z tobą bo musi, bez emocji, uczuć, pożądania... To nie fajne.
Są rzeczy które są ważne - jak rozumienie kogoś, troska, dbanie o tą osobę, jak porozumienie wewnątrz, jak wspólne emocje.
Czymże jest zimny seks z prostytutką w porównaniu z kobietą którą się kocha i ona kocha....

776

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Remi napisał/a:

Czymże jest zimny seks z prostytutką

przyznam, że nie wiem

Remi napisał/a:

w porównaniu z kobietą którą się kocha i ona kocha....

A tu już moglibyśmy podyskutować. Kocham swoją żonę i nie wyobrażam sobie życia bez niej, jednak w trakcie 'działań operacyjnych' jedyne co mnie interesuje to to co widzę, słyszę i czuję(zapach) - wyższe uczucia nie istnieją, pojawiają się dopiero po.

777

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Glock napisał/a:
Remi napisał/a:

Czymże jest zimny seks z prostytutką

przyznam, że nie wiem

Remi napisał/a:

w porównaniu z kobietą którą się kocha i ona kocha....

A tu już moglibyśmy podyskutować. Kocham swoją żonę i nie wyobrażam sobie życia bez niej, jednak w trakcie 'działań operacyjnych' jedyne co mnie interesuje to to co widzę, słyszę i czuję(zapach) - wyższe uczucia nie istnieją, pojawiają się dopiero po.

Glock - czy lubisz zapach swojej żony?

778 Ostatnio edytowany przez szanties (2012-09-14 21:55:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Remi napisał/a:
szanties napisał/a:

Sorki, ale nie rozumiem waszej dyskusji? Po co się w ogóle tłumaczyć z czegoś co się robi. Więcej wiary w siebie to raz, dwa nie warto spoglądać na innych. Jesteście dorosłymi facetami, jak macie ochotę to chodźcie sobie do burdeli, ale po co udowadniać innym ludziom na forum, że mimo to jest się wartościowym człowiekiem i posiada się szacunek do innych. Ważne ,że wy tak się zachowujecie, że czujecie się ze sobą w porządku.Reszta jest nie ważna. Bo najważniejsi jesteście wy sami, a nie opinia innych. A tu dyskusja jak u dzieci w przedszkolu.

Moje zdanie jest takie, że sprawą każdego czy chodzi czy nie chodzi. Ja nie byłem i nie chcę - to poniżające dla mężczyzny jak i dla kobiety, dziwnie bym się czuł wiedząc, że to tylko rozładowanie napięcia, stresu, zaspokojenie.
Nie patrzę na żadną kobietę że musi coś robić, a seks to sprawa intymna, ktoś robi to z tobą bo musi, bez emocji, uczuć, pożądania... To nie fajne.
Są rzeczy które są ważne - jak rozumienie kogoś, troska, dbanie o tą osobę, jak porozumienie wewnątrz, jak wspólne emocje.
Czymże jest zimny seks z prostytutką w porównaniu z kobietą którą się kocha i ona kocha....

No i co z tego pytam się ?
Myślisz , że jesteś z tego powodu lepszy ? To są tylko wartości , które zostały wpojone przez prawdopodobnie twoich rodziców

CO ma SEX Z TROSKĄ ? Sorry, ale mam wrażenie ,że nie rozumiesz czym jest seks, i próbujesz sobie jakoś go moralnie wytłumaczyć , bo bez miłości nazywasz go czymś ZŁYM

KAŻDY SEKS NIE WIĄŻE SIĘ Z TROSKĄ, przepraszam cię , ale chyba nie chodzisz do łóżka z kobietą bo chcesz okazać o nią troskę ?

Do łóżka chodzi się właśnie po to by rozładować napięcie, uwolnić dopaminę i czuć przyjemność nie ma to nic wspólnego z MORALNOŚCIĄ TROSKĄ MIŁOŚCIĄ

Oczywiście seks w miłości jest ważny, ale bez niej także, każdy akt seksualny wiąze ze sobą emocje - po 1 wydzielanie dopaminy serotoniny hormonu przywiazania , adrenaliny

Moja porada to przeczytaj najpierw czym jest seks i po co jest człowiekowi w fizjologicznym punkcie

W MORALNYM ON NIE ISTNIEJE. Przypisywanie do seksu takich cech jak miłość, troska to jest wybryk kultury i morali.

Myślę ,że jesteś niedojrzały emocjonalnie i stad takie twoje zdanie





"""Kocham swoją żonę i nie wyobrażam sobie życia bez niej, jednak w trakcie 'działań operacyjnych' jedyne co mnie interesuje to to co widzę, słyszę i czuję(zapach) - wyższe uczucia nie istnieją, pojawiają się dopiero po""


TYM WŁAŚNIE JEST SEKS , DLA KAŻDEGO GATUNKU, TAKŻE DLA CZŁOWIEKA

779

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Remi napisał/a:

Glock - czy lubisz zapach swojej żony?

To już nie jest kwestia lubienia to uzależnienie

780

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
szanties napisał/a:
Remi napisał/a:
szanties napisał/a:

Sorki, ale nie rozumiem waszej dyskusji? Po co się w ogóle tłumaczyć z czegoś co się robi. Więcej wiary w siebie to raz, dwa nie warto spoglądać na innych. Jesteście dorosłymi facetami, jak macie ochotę to chodźcie sobie do burdeli, ale po co udowadniać innym ludziom na forum, że mimo to jest się wartościowym człowiekiem i posiada się szacunek do innych. Ważne ,że wy tak się zachowujecie, że czujecie się ze sobą w porządku.Reszta jest nie ważna. Bo najważniejsi jesteście wy sami, a nie opinia innych. A tu dyskusja jak u dzieci w przedszkolu.

Moje zdanie jest takie, że sprawą każdego czy chodzi czy nie chodzi. Ja nie byłem i nie chcę - to poniżające dla mężczyzny jak i dla kobiety, dziwnie bym się czuł wiedząc, że to tylko rozładowanie napięcia, stresu, zaspokojenie.
Nie patrzę na żadną kobietę że musi coś robić, a seks to sprawa intymna, ktoś robi to z tobą bo musi, bez emocji, uczuć, pożądania... To nie fajne.
Są rzeczy które są ważne - jak rozumienie kogoś, troska, dbanie o tą osobę, jak porozumienie wewnątrz, jak wspólne emocje.
Czymże jest zimny seks z prostytutką w porównaniu z kobietą którą się kocha i ona kocha....

No i co z tego pytam się ?
Myślisz , że jesteś z tego powodu lepszy ? To są tylko wartości , które zostały wpojone przez prawdopodobnie twoich rodziców

CO ma SEX Z TROSKĄ ? Sorry, ale mam wrażenie ,że nie rozumiesz czym jest seks, i próbujesz sobie jakoś go moralnie wytłumaczyć , bo bez miłości nazywasz go czymś ZŁYM

KAŻDY SEKS NIE WIĄŻE SIĘ Z TROSKĄ, przepraszam cię , ale chyba nie chodzisz do łóżka z kobietą bo chcesz okazać o nią troskę ?

Do łóżka chodzi się właśnie po to by rozładować napięcie, uwolnić dopaminę i czuć przyjemność nie ma to nic wspólnego z MORALNOŚCIĄ TROSKĄ MIŁOŚCIĄ

Oczywiście seks w miłości jest ważny, ale bez niej także, każdy akt seksualny wiąze ze sobą emocje - po 1 wydzielanie dopaminy serotoniny hormonu przywiazania , adrenaliny

Moja porada to przeczytaj najpierw czym jest seks i po co jest człowiekowi w fizjologicznym punkcie

W MORALNYM ON NIE ISTNIEJE. Przypisywanie do seksu takich cech jak miłość, troska to jest wybryk kultury i morali.

Myślę ,że jesteś niedojrzały emocjonalnie i stad takie twoje zdanie





"""Kocham swoją żonę i nie wyobrażam sobie życia bez niej, jednak w trakcie 'działań operacyjnych' jedyne co mnie interesuje to to co widzę, słyszę i czuję(zapach) - wyższe uczucia nie istnieją, pojawiają się dopiero po""


TYM WŁAŚNIE JEST SEKS , DLA KAŻDEGO GATUNKU, TAKŻE DLA CZŁOWIEKA

Może dla Ciebie seks to rozładowywanie napięcia, to odstresowanie się, dla mnie ma znaczenie głębsze jednak. Nie można porównywać seksu bo go mam i tego, jakim być powinien, a go nie ma...
Piszesz - wpojone przez rodziców, że to tylko chemiczne nazwy, a tak nie jest wcale - zastanów w głębi siebie nad tym dlaczego mi takie zadajesz pytania.
Piszesz - każdy seks wywołuje emocje warunkowane dopływem chemii, czy prostytutka ma emocje obsługując 5,6 klienta danego wieczoru? Nie sądzę. Wyższe uczucia pojawiają przed seksem i to nas różni od innych, nie jesteśmy gatunkiem, jesteśmy ludźmi... Mamy emocje, obawy, myśli, charakter, wiele determinuje, są za i przeciw... Nie musisz współżyć z najsilniejszym samcem - to nie natura lecz coś więcej. Zauważ to.

Posty [ 716 do 780 z 7,266 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024