Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 437 ]

326

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Zgadzam się z Tobą. Co do zdania o mnie również.Za późno to zrozumiałam. Nie wiem tylko, czy właściwe byłoby gdybym ja przyjechała na badania z młodszą córką. Gdyby psycholog zobaczyła więź między dziewczynkami...może miałoby to jakiekolwiek znaczenie. I jeszcze jedno. Wiem,że będą się nas pytać o powód rozwodu. Na pozwie napisałam,że z powodu braku czasu dla rodziny. A to był jeden z dwóch powodów, ponieważ on miał kogoś... Czy powiedziec o tym, czy trzymać w dalszym ciągu w głowie? Bo nie wiem, gdzie w jego myślach byłam wtedy ja i dzieci...

Zobacz podobne tematy :

327

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Przede wszystkim więzi podlegają kontroli w Osrodku. Jest to nawet ważniejsze niż teoretyczne rozważanie na temat pewniejszej pozycji w zabezpieczeniu dziecku opieki i wychowania, wynikające z dokumentów i zeznań. Wspomnę Ci przy tym, że badania w RODK nie są typowymi badaniami "gabinetowymi". Więzi obserwuje sie na korytarzu, na poczekalni, a nawet w kiblu jeśli sięga tam oko któregoś z zespołu biegłych. W skład zespołu wchodzi psycholog i pedagog, a w szczególnych przypadkach psychiatra.

Musisz zrozumieć, że partnerstwo któregoś z rodziców dziecka - nie jest ani dobre ani złe do momentu, kiedy nie oceni sie udziału wspomnianego partnera w życiu dziecka. Należy więc ocenić - czy ... i w jaki sposób przyczynia się on do opieki i wychowania dziecka i jaką rolę pełni w jego życiu. Tu na forum ... możesz wyszukać wątki w których piszą matki o relacjach ich dzieci ze swoimi partnerami.
Okazuje sie bowiem, że niejednokrotnie "nowy" partner matki dziecka, jest dla niego lepszy, niż był biologiczny ojciec. Dawno, dawno temu pisala tu moja forowa koleżanka syla. (Przy okazji ... gorąco pozdrawiam Syla, jeśli odwiedzasz jeszcze to miejsce)

Relacja dziewczynek przed zespołem to rola "głównych skrzypiec". Nic niie jest tak ważne jak relacje miedzy nimi. Sztucznie nie możesz nic tu nakręcić i ubarwiać ... nie wiem jak często widzą się dziewczynki, ale jedyne co przychodzi mi do głowy, co możana by było zrobić w obecnej sytuacji, to wydłużyć czas między spotkaniami dziewczynek. Wnioski wyciąg sama z powiedzienia: "Głód wzmaga apetyt".

328

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dziewczynki widzą się średnio co dwa tygodnie,ale dzwonimy do Madzi co 2 dni. Dziewczynki są bardzo zżyte, mam problem przy pożegnaniu. Jest płacz i lament. Poza tym ona nie chce wracać do ojca. Za każdym razem pyta, kiedy wreszcie będzie mogła się do nas wprowadzić...

I co z tymi jego zdradami. Mówić o nich czy nie? mam ochotę o nich napomnieć...

329

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Zdrday świadczą raczej o relacjach między mężem a Tobą. Tylko w minimalnym stopniu mogły wpływać  na życie dzieci. Jeśli wspomnisz o tych zdradach, być może psycholog posunie się do zbadania przyczyn. A przyczyny jako takie muszą być. Nie chcę się domyślać, nawet nie powinienem, ale zostawię to do rozważań Tobie.
Wspomnieć nie zaszkodzi. Cokolwiek wypowiesz zostanie wzięte pod uwagę lub pominięte jako "mało ważne" czy też "bez wpływu na bieg sprawy". Pamiętaj tylko - powtórzę raz kolejny - byś nie wyolbrzymiala tego. Poprostu powiedz.


W kwestii "zdrady" ... ma zasadnicze znaczenie poza przyczyną to co zaistniało. Psychologicznie inna jest zdrada w Agencjii Towarzyskiej, inna na rezjezdzie dróg przy autostradzie, inna z  przyjaciółką z lat szkolnych a jeszcze inna z mężczyzną. Dla kobiet nie ma to zasadniczej różnicy i opatrzone jest komentarzem "zdrada to zdrada". Dla psychologa ma to duże znaczenie w sprawie analizy osobowości. Inaczej rozpatruje sie romans, inaczej partnerstwo, jeszcze inaczej wybryk czy w końcu udział w seksualnych orgiach.

330

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

hej...

czesc The_devil i wszystkim czytajacym.....
nie odzywam sie na forum, bo u mnie tylko gorzej...z dnia na dzien robi sie coraz mniej ciekawie i omijam forum , poniewaz nie dotyczy to juz tego tematu i pewnie malo zainteresuje tu osoby szukajace porad i opini....
jesli ktos sledzil moja historie i jest zainteresowany ciegiem dalszym opisze chetnie....

ja od siebie moge tylko zyczyc wszystkim innym wiecej szczescia i sily niz mam ja...

pozdrawiam

331

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Zapewniam Cie Sylwio, że setki osób codziennie szuka tutaj informacji. Nawet jeśli tobie wydaje sie to nieciekawe, to są inni, którzy chcą sie bronić. Chcą wiedzieć jak sie bronić. Szukają możliwości, i wyjść z sytuacji. Jako dotknięta problemem, nie zawsze z uśmiechem na twarzy, ale warto się wysilić by dać szansę innym.
Ja Cie pozdrawiam Sylwio, i chociaż nie wiem jak potoczył się dalszy ciąg Twoich wydarzeń, wierzę, że pomimo trudności - przyjdzie dzzień kiedy zawrócą one w pozytywną stronę.

332

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Syla, pisz. Oczywiście czytam również z uwagą Twoje posty. Pisz, chociaż tyle...ulży Ci troszkę. A każda historia daje nam powód do myślenia...

333

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

napisze...choc u mnie niestety nic lepszego sie nie wydarzylo....
jedyne co, to swiatelko, bo dostalam termin w RODK-u...i wiecie...boje sie...strasznie sie boje....bo to juz skonczy wszytsko...i to bedzie ostatecznie...albo bede znowu najszczeskiwsza matka albo odbiora mi wsszytsko....
nie wiem na co sie przygotowac, jak zachowac....niewiem co on zrobi...pewnie bedzie udawal jak to bylo przez te wszystkie lata, ze jest najwspanialszym ojcem....a mnie skartuja za porwanie...
mozliwosci moga byc tylko dwie....wiec czekam w strachu....
opowie ktos dokladnie jak to wyglada???
czytalam cos wczoraj o rysowaniu drzewa....i ma byc wiadomo w jakim celu..w jakim?

334

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Sylwia, nie warto się spinać i denerwować na zapas.
Ten wątek ma 10 stron - wielokrotnie na nich BYŁO pisane jak to u kogo wyglądało... niby tak samo a zawsze inaczej. Ilu ludzi (w tym pracowników RODK prócz zainteresowanych) tyle opcji - przeczytaj, myślę, że warto smile

335

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam wszystkich
Jestem tu zupełnie nowa i do przyłączenia się do was zachęciły mnie wasze wpisy.
Sądziłam ,że jestem jedną z nielicznych kobiet ,które tak los doświadcza sad( . Przeczytałam prawie cały wątek a jest tego sporo bo od 2010 roku trochę sie nazbierało i dużo nowych osób a pewne gdzieś po drodze sie straciły.
Moje problemy z eks partnerem zaczęły się w 2009r i trwają nadal syn miał wtedy 2.5 roku obecnie skończył 6lat i jestem na etapie gdzie ojciec chce odebrać mi dziecko:((.
Przerabiałam sądziłam ,że już wszystko i aż dziwię sie że wcześniej nie udało mi się was znaleźć sad(
Pierwsze etapy trudnej walki o dziecko odbiły się na moim zdrowiu i wyglądzie zewnętrznym ( i absolutnie nie mam tu na myśli "piękności".....uroda nie miała dla mnie żadnego znaczenia) . Było załamanie ,panika ,strach.......nawet doszło do etapu gdzie "pomagało" mi zatapianie smutków alkoholem sad( na szczęście była jeszcze rodzina, znajomi, przyjaciele......
Kiedy udało mi się przejść przez pierwszy etap rozstania oraz podjętej walki ojca dziecka ze mną szukałam wszelkiej pomocy w necie, różnego rodzaju wątków szukałam by znaleźć podobnej sprawy do mnie ale na próżno.....
Wszędzie wyglądało ,iż ja mam jakąś nienormalną sytuację na domiar złego mój eks jest tak świetnym aktorem oraz manipulantem że nigdy nie będę wstanie z nim wygrać sad(
"Obiecywał" mi ,że kiedy od niego odejdę zniszczy mnie , zrobi ze mnie niepoczytalną i odbierze mi dziecko:((
Zniszczył mnie jako kobietę ,znęcał się psychicznie i fizycznie!! Wytrwałam!
Zniszczył mnie zawodowo a prowadziłam własną działalność ale dzięki niemu straciłam wszystko !! Próbuję się podnieść.....
Niszczy mnie jako matkę i próbuje wszystkiego!!
.................obecnie jest na drodze aby odebrać mi dziecko:((
Przechodziłam już zarówno badania w RODKu gdzie były dla mnie bardzo niekorzystne i sama powiedziałam swojemu prawnikowi iż gdybym to ja sędziowała to odebrałabym matce dziecko.....Najgorsze było to iż mój prawnik nie uczynił nic:(( mimo iż doskonale wiedział że opinia jest nieprawdziwa nawet sam uznał iż chyba badania zostały zamienione moje na ojca bo na tyle co miał styczność z moim eks to wiedział jakim jest człowiekiem nieobliczalnym i niezrównoważonym sad(
Opinie w RODK są bezprawne i nie musicie sie absolutnie na nie godzić i nic wam nie zrobią jeśli sie na nie nie wstawicie
Nie ma sensu podważać opinii gdyż zostaną powołani biegli na świadków i jeszcze bardziej można sie pogrążyć sad(
Przeszłam mediacje sprawy karne apelacje prokuraturę itp nawet wysłałam pismo do Rzecznika Praw Dziecka ale niestety jak BEZRADNA nic tym nie uzyskałam sad(
W Sądach Rodzinnych liczy sie to ,kto lepiej kłamie a nie mówi całą prawdę liczy się aktorstwo z przekupstwem nie do końca bym sie zgodziła bo dziś pod tym kątem raczej nie jest łatwo no może nie jednemu "pseudo tatusiowi " się udaje.
Rzecz w tym iż nie ma dowodów by przedstawić w Sądzie Rodzinnym bo ważne są "słowa" , "prawda" (pojęcie względne) i komu Sąd uwierzy żadne inne dowody nie wchodzą w grę!!
Eks wynalazł sobie świadków na każdą okoliczność a ze jest świetnym aktorem to udawało mu się udaje i pewno udawać będzie dalej:(( Ludzie co nie wierzą w jego brednie po prostu się litują albo uciekają bo wiedzą iż jest nienormalny ale są tacy co dają się oszukać zarówno panie "psycholożki " lekarze policja (gdzie zresztą wszystkich zna sad( i każdy mu świetnie daje rady) nawet sprawa o pobicie mnie została umorzona z braku dowodów :0 mimo iż byli świadkowie ,policja wzywana obdukcja sprawa wytyczona z prokuratury:((
Każdy tak naprawdę w sprawy rodzinne nie chce sie mieszać ani sąsiedzi ani znajomi ani nawet rodzina bo to "pranie brudów" trwa długo i często z marnym skutkiem sad( najczęściej musi dojść do tragedii by otoczenie się otrząsnęło i otworzyło oczy sad(
Sprawy sądowe nie są monitorowane i jak udowodnić błędy sędziego, szantaż emocjonalny , nie ma zapisów w aktach okazuje się ,że matka/ ojciec mówią mówią płaczą opisują problem a nic nie zostało zapisane bądź zupełnie wyrywkowo lub zupełnie przekręcone słowa ,zdania problemy....(świadomie czy nie z akt nic nie wynika) więc gdzie i czego się uczepić ?? Gdzie szukać pomocy ,światełka zielonego????
Po znalezieniu tego wątku trochę nabrałam wiatru w skrzydła gdyż mam też trudne dni ,że nie chce się wstać ale wiem że nie mogę się poddać bo nie chodzi ani tu o mnie i moje potrzeby ani mojego eksa który zapomniał iż najważniejsze jest dobro dziecka!!!
W NASZYM KRAJU DOBRO DZIECKA TO TYLKO PAPIER KTÓRYM MOŻNA PODETRZEĆ SOBIE D......Ę!!
Pozdrawiam wszystkich i trochę wiary w siebie przede wszystkim!!

336

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witajcie. W związku z coraz trudniejszymi sprawami dotyczącymi naszych dzieci, zwłaszcza poza granicami kraju, chciałbym zapoczątkować cykl opisów spraw o ustalenie opieki, kontaktów, z elementami spraw rozwodowych w krajach UE. Na wszystkie otrzymywane prywatne listy nie jestem w stanie już odpowiadać. Rozmawiam tylko o RODK i coraz cześciej o przypadkach angielskich. Nie mam wiedzy o procedurach w innych krajach i tym samym nie chciałbym nikogo wprowadzać w błąd. W tym wątku sylwia_31 napisała w skrócie o tym, jak sprawy wyglądają u naszych niemieckich przyjaciół. W najbliższy weekend postaram się skonstruować wątek o polskich przypadkach w Anglii. Zapraszam wszystkich, których problem dotknął bezpośrednio, lub przypadkiem o niego się otarli do udziału w dyskusji, do komentowania i poszerzania naszej wspólnej wiedzy. Chciałbym by zbiór wypowiedzi posłużył jako schematyczne ramy pod decyzję o ewentualnym wyjezdzie poza kraj. Nie wszystko bowiem za granicą wygląda tak jak w Polsce.
Mówi się, że ponoć Polska, to kraj sprzeczności prawnych, bezsensów i paradoksów latami układanych przez tęgie głowy. Okazuje się jednak że może być gorzej - na co dowodami są opisy sylwi_31 (dziękujemy sylwio). Wkrótce opisze wam fakty, po których sami uznacie, że określenie "dużo gorzej" to tylko nieśmiała zapowiedź ciągu niepublikowanych wydarzeń z Anglii. Niepublikowanych ... bo gdyby publikować je wszystkie, to Jeep Pana Krzysztofa R, nie nadążał by odbijać naszych dzieci z rodzin zastępczych, tak jak to miało miejsce w Norwegii.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam, a modów przepraszam za mały OT. Usprawiedliwiam to faktem, iż w tym wątku jest największe skupisko zainteresowanych tematem, i tu właśnie zaglądają wszyscy, którzy uświadomią sobie, że czeka ich walka. Informacja ta jest na tyle istotna, że to właśnie miejsce uznałem dla niej jako najlepsze.

337

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
The_devil napisał/a:

...Nie wszystko bowiem za granicą wygląda tak jak w Polsce.
Mówi się, że ponoć Polska, to kraj sprzeczności prawnych, bezsensów i paradoksów latami układanych przez tęgie głowy. Okazuje się jednak że może być gorzej - na co dowodami są opisy sylwi_31 (dziękujemy sylwio). Wkrótce opisze wam fakty, po których sami uznacie, że określenie "dużo gorzej" to tylko nieśmiała zapowiedź ciągu niepublikowanych wydarzeń...

Czyli jednak? NASZ rodzimy RODK nie jest najgorszym złem? Wczoraj na ONECIE coś pisali na temat wymuszonego odbierania polskich dzieci w Anglii.
Punkt widzenia się zmienia widzę... to dobrze. Bo krzyczeć w Polsce, że TU najgorzej, gdy się nie ma wiedzy, jak jest gdzie indziej - NAJŁATWIEJ.
Dawno, dawno temu, w wysoko rozwiniętym kraju, jako dziecko ciężko zachorowałam. Gdy przyszedł rachunek za szpital w nocy uciekaliśmy z domu. Inaczej odebrano by mnie i brata rodzicom.
(tak jak to robiono z dziećmi nieślubnymi w tym kraju).
W naszym RODK można przynajmniej próbować DOTRZEĆ do sumień pracujących tam ludzi.
Pozdrawiam

338

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

"W naszym kraju można" ... - jak piszesz Anhedonio - ... świadomie przygotować się na najgorsze. Nic więcej. Nie mają sumień - zapewniam Cie. Spotykałem się z tymi ludźmi i wiem - nie mają sumień. Mają wyuczone teksty, regułki i powtarzające się schematy bzdurnych opinii.
Opinii tak bzdurnych, że rodzice czytając to, niejednokrotnie mają wrażenie, że wynik badania nie dotyczy ich dziecka. I mają rację. Bo semestr czy dwa informatyki na własnym kierunku, pozwala nauczyc się kopiować do schowka. A pomyłka ? ... ludzka rzecz

339

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Jednak nie...
Wiesz devil - nie wiem z iloma ludźmi rozmawiałeś, sądzę jednak, że nie wszystkimi pracownikami RODK w kraju. Uważam, że w każdym zawodzie są "ludzie i parapety" (jak mówi moja najmłodsza)... w TWOIM pewnie TEŻ. Ale przekonywać się nie zamierzam, bo to bezcelowe.
Powtarzam: w mojej sprawie RODK dzieci nie ukrzywdził, choć na wniosek przeciwnika trzeba było badania powtarzać w INNYM ośrodku (wyniki się powtórzyły) - niech to stanowi światełko nadziei dla tych, którzy słuchając Ciebie, widzą tylko linę, na której mogą się powiesić...

340

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witajcie

Moja sytuacja wygląda tak. Były partner po tym jak zerwaliśmy groził mi i szantażował, rzucał kamieniami w dom. Mamy córkę więc strasznie to przeżywała. Jeszcze jak byliśmy razem nie interesował się zbytnio jej wychowaniem, nie pomagał finansowo. W końcu przekonałam go że czas żeby kwestie pieniężną uregulować i zgodził się na ugodę alimentacyjną. Niestety po tym pieniądze dostałam tylko 2 razy. Związek zaczął się psuć.  Zerwałam z nim, alimenty skierowałam do komornika, niestety tez miał problemy ze ściągnięciem alimentów. Zaczęły się groźby, szantaże. niosłam sprawę o stalking i groźby do sądu. Dostał wyrok w zawieszeniu. Teraz jestem po pierwszej sprawie o pozbawienie go praw rodzicielskich. Wiem że były chętnie pozbył by się praw, zresztą od zerwania oprócz grożenia mi nie robił nic innego i nie starał się o kontakty z córką, jednak przed sądem udaje skruszonego tatusia i mówi że pomysł z odebraniem mu jego praw jest bezpodstawny. Dodam, że sprawa o groźby ma swój ciąg dalszy w sądzie, a były ma jeszcze wyrok za włamanie i kradzież, Sędzia się waha i chce sprawdzić czy dziecko mile wspomina swojego tatę. Zalecił aby dziecko spotkało się z psychologiem i psycholog ma sprawdzić czy moja 3,5 letnia córka pamięta ojca i czy ma jakąś więź z nim. Wiem że go nie pamięta i nie wspomina, gdy w przedszkolu mówią o rodzicach ona mówi że mama. Chciałabym dowiedzieć się jak będzie takie spotkanie wyglądać w Rodk-u, do którego dostaliśmy skierowani przez sąd

341

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

witam....
jestem wlasnie po wizycie w RODK i.... to jakas paranoja....
zadych kompetentnych ludzi...to wszytsko to tylko wielkie g....
pani psycholog jaka nas badala miala moze okolo 23lat, biale tlenione wlosy, czarne wymalowane kredka oczy jaak szatan i zero sumienia i chyba wiedzy...
nie wiem co tam sa za ludzie,ale to wielka pomylka!
Pokoj do jakiego nas zaproszono byl pokojem biurowym jak w urzedzie pracy, 2 biurka, a za nimi dwie panie czekajace na przerwe na drugie sniadanie...
pytania nie dotyczace zycia i wychowania dzieci...zero zainteresowania zdrowiem dzieci, gdzie moja corka jest tak zaniedbana jakby zyla w miejscu gdzie nie istnieje opieka lekarska...
na ciele powiekszajace sie zmiany grzybiczne, na stopkach ogromne czarne brodawki...
ja mialam porobione fotki z ostatnich 3 miesiecy i nikt nawet nie pozwolil mi ich wajac z koperty!!!
zadnej atmosfrey pozwalajacej matce i dzieciom czuc sie bezpiecznie i swobodnie...brak czasu na wypowiedz...to byl koszmar....
poszlam do miejsca, gdzie warza sie losy moich dzieci, czy do mnie wroca...a gdy mi od opowiadania leca lzy...slysze slowa ,,pani musi sie leczyc psychiatrycznie,,....,,dlaczego pani placze,,?...,,nie jest pani stabilna emocjonalnie,,.....,,jak mamy przydzielic dzieci matce,ktora ze zdenerwowania nie moze powstrzymac lez,,
wychowywalam dzieci przez 6 lat a tym pani ,ktora niema pojecia o malzenstwie i posiadaniu dzieci mowi mi takie zdania!!!!
zaluje jednego, ze nie nagrywalam tego spotkania!!!!
teraz czekam 31 dni na wydanie opini....wiem, ze praktycznie niemoge spodziewac sie nic dobrego,ale czekam...
wiec ja nie powiem ani jednego dobrego slowa po wizycie w RODK-u....
innym zycze przyjemniejszej wuzyty!!!

pozdrawiam

342

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Wszystkich możemy zapewnić, że wszystkie wizyty są w podobnym stylu. Z tym, że sylwio_31 ... nie odróżniłaś prawdziwych zarzutów wobec ciebie od fikcyjnych, które są częścią badania, i mają na celu opisać negatywne emocje badanych. Pisałem o tym już wiele razy ... że otwarte, jawne łzy w RODK nie wróżą niczego dobrego. Wiem, że nie zawsze można się powstrzymać, le zalecam opanowanie do granic możliwości.

olla90 - dzieci w tym wieku bada sie projekcyjnie. To, że Twoja córeczka nie pamięta ojca, nie znaczy wcale, że nie utkwił on jej w jej podświadomości, czy w innym ośrodku pamięci. Test przez rysunek ujawni to. Ujawni także jaki tatuś był dla niej, i jak emocje kierował w stronę córki. Nie wiem czy tu na forum opisywałem już mechanizm działania badań projekcyjnych. Nie pamietam smile ... jeśli nie na tym forum, to może na innym smile

343

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

WItam wszystkich zainteresowanych cierpiacych,samotnych szczesliwych i tych ktorzy maja jeszcze nadzieje na lepsze jutro:) Jestem tu zupelnie nowa czytam to wszystko i serce pęka bo mam podobna sytuacje niewiem czy lepsza czy gorsza? Na to kazdy sam sobie moze odpowiedziec.
Moze ktos mi poradzi mozw jest ktos bardziej oswiecony ode mnie:) Licze na wsparcie.:)
A wiec przedstawie wam swoja historie Otoż zwiazalam sie z mezczyzna 3 lata starszym od siebie po ok 6 miesiacach zaszlam w ciaze bylismy zaslepieni oboje uczuciem ktorym sie darzylismy,a jak dziecko juz przyszlo na swiat to bylo idealnie. Bylo pieknie dziecko facet... po roku urodzila nam sie druga córka. Moj partner interesowal sie dziecmi i mna ale bywaly momenty ze poprostu wolal kolegow alkohol imprezy,jednym slowem nie dorosł do zwiazku ani do tego zeby zalozyc rodzine ale jak wpadka to co wyjscia nie mial. Bylismy razem 7 lat. Dla mnie czasu nie mial na nic,bo gospodarsto ma duze,zero wsparcia tylko ciagle wypominanie przeszlosci tego typu ze przed nim mialam jakis zwiazek no i ze sie kur....z tym facetem... wszedzie jezdzilam sama z dziecmi bo on nie mial czasu rzadko razem wychodzilismy. Z czasem zaczol popijac z kolegami nie wracal na noc. A ja czulam sie samotna wiec poszukalam sobie kogos na boku,chodz nie jestem za tym zeby zdradzac ale czulam taka potrzebe bycia przy kims kto mnie pocieszy lecz nie traktowalam tego powaznie byla to odskocznia od problemow rodzinnych. Kilka razy mnie pobil a ja glupia na pogotowiu mowilam ze ze schodow spadłam. znajomi namawiali mnie zebgym sie wyprowadzila i tak zrobilam. Zabralam dzieci i wyjechalam nie mowiac nikomu do mojego rodzinnego domu. Przez ok 2 tygodnie nie wiedzial gdzie jestemy balam sie powiedziec. Po tym okresie zaczol przyjezdzac a ze to byly wakacje czerwiec 2012 to chcial je zabrac do siebie. Jednak ja balam sie mu je dac...wiec zabieral je pojedynczo z uwagoi na to iz wiedzialam ze jesli dam mu obie dziewczynki to on mi juz ich nie odda. I tak w koncu sie stalo ja mu zaufalam i dalam dzieci i to byl blad chodz w momencie kiedy je zabieral kazalam mu napisac oswiadczenie ze zabiera je na 2 tygodnie i przywiezie je spowrotrm tak sie nietety niestalo. wziol adwokata zalozyl sprawe w sasziw o opieke nad nimi a mi chcial ograniczy wladze rodzicielska. Myslalam ze serce mi peknie... Miedzy czasie poznalam kogos z kim jestem do dzisiaj i nie załuje bo toosoba wyjatkowa inteligentna ktora kocha mnie i wiele by dla mnie zrobila,mieszkamy razem i jest super wspiera mnie i podtrzymuje na duchu. Byly zarzuca mi w sadzie ze bylam zla matka nastawia dzieci przeciwko mnie. Nie pozwala zabierac mi dzieci do siebie wladzy rodzicielskej nie mam ograniczonej mam pelna wladze. Sad z uwagi na to ze dzieci sa tam na stale zameldowane zadecydowal ze do czasu zakonczenia procesu dzieci maja przebywac pod jego opieka i oboje mozemy wspoldecydowac. o ich wychowywaniu. Niestety tak nie jest dzieci przez okres 2 miesiecy nie chcialy wogole slyszec o moim istniniu wmawiajac im ze je porzucilam dla nowego parnera. co jest totalna bzdura. Dziewczynki maja 5 i 6 lat. Placze po nocach. bo ich nie mam przy sobie. Musze tanczyc tak jak on zagra.nie raz byly swiadkami przemocy jakiej wobec mnie stosowa,widze ze sie go boja i musza sluchac. nie robi nic w kierunku zeby czuly sie bezpiecznie ciepia bo mnie nie ma.nawet na wakacje nie chce mi ich dac. Ustala mi warunki kiedy moge je odwiedzac.wiec jezdze tylko 3 razy w misiacu zazwyczaj w niedziele na kilka godzin. Szukam mieszkania swojegobo to warunek sadu. Widze ze sad jest za mna ale bez mieszkania nie. odzyskam dzieci. za miesiac jade do RODK moja adwokatka mi to zaproponowala  tylko szkoda ze mi nie powiedziala ze za to sie placi.Po za tym dzieciaki caly dzien sa bez obiadu i puszczone w samopas. tego matka pracuje do 21 czasem dluzej. a on z ojcem nie maja czasu sie nimi zajac.jego matka pije w domu jeden syf az zal:( kurator byl sprawdzic warunki w jakich dzieci mieszkaja. Na moja korzysc bylo ok.Kurator zlozyl wniosek o ograniczenie jemu wladzy poniewaz byl balagam brudne posciele itp. Niewiem jakie mam szanse,on dzieci buntuje wiec niewiem jak w tym osrodku. Poradzcie cos bo umre bez nich. Tak bardzo zamna tesknia. Ale ja sie nie poddam bede walczyc do konca!!!!

344

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Zeby walczyć do końca, nalezało by mieć argumety, a ty ich nie masz aniucha. Poza tym - pisałem już o tym kiedyś - że na rozprawie wstępnej sąd bada okoliczności i kieruje sie dobrem dziecka (dzieci). To jest taki "pierwszy strzał". Jeśli sąd zdecydował, że na czas rozprawy dzieci będą przebywały w miejscu swojego zameldowania, to najprawdopodobniej tak już zostanie. Sądy bowiem tylko w wyjątkowych okolicznościach decydują się na zmianę środowiska dziecka. Serdecznie Ci współczuję, ale widzę tu faktycznie przewagę Twojej winy. Zdecydowaną przewagę. Obawiam się, że do dzisiaj tej winy nie dostrzegłaś, i to jest w tym wszystkim najgorsze ...
W RODK zarzucą mu oczywiście brudną pościel, i na tej podstawie w opinii biegłych może znaleźć się punkt o dozorze kuratorskim ze sprawozdaniami miesięcznymi - co w praktyce oznacza, że kurator będzie odwiedzał Twoje dzieci przynajmniej raz w tygodniu.
Nie chcę być złym prorokiem, ale w RODK, ustrzelą Cie w pierwszej z sześciu godzin badań. Wiem, że spodziewałaś się bardziej optymistycznych postów, ale nie sądzę byś wywalczyla opiekę. Nawet z najlepszym adwokatem.

345

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

To sie zalamalam:( Mialam juz kilka rozpraw na kazdej z nich sedzia/zapytala czy mam juz mieszkanie i czy mam mozliwosc zabrania dzieci do swojego partnera,wydaje mi sie ze bez powodu nie pytala. Mialam swiadka z jego rodziny ktory zeznawal na moja korzysc opowiadala jak mnie traktowal ze dzieci nie maja stalej opieki ze chodza głodne bo tam nawet nie ma kobiety ktora by tam ugotowala czy posprzatala dom. Rozmawialam z z pania kurator ktora spotkalam podczaa wizyty u dziewczynek. To ona mnie prosila zebym zrobila wszystko zeby te dzieci z tamtad zabrac. bo zna ta rodzine od dawna i wie jak tam jest. Mowiła ze to nie jest powiedziane ze dzieci tam zostana ze duzo teraz zalezy ode mnie. Dzieci chca mieszkac ze mna marza o tym zebym je z tamtad zabrała. Nasze glupie polskie prawo!!!! Najlepiej zabrac dzieci matce i niech sie mecza dalej...Mam cicha nadzieje ze bedzie dobrze ale to co napisales mnie zalamalo. To jest wszystko chore!!!

346

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Chyba  nie dostrzegłam,niewiem gdzie popełniłam bład czy cos zle robie. jakbym znala prawo to bym byla madrzejsza:(((

347

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
aniucha27 napisał/a:

...dzieci przez okres 2 miesiecy nie chcialy wogole slyszec o moim istniniu wmawiajac im ze je porzucilam dla nowego parnera. co jest totalna bzdura. Dziewczynki maja 5 i 6 lat. Placze po nocach. bo ich nie mam przy sobie. Musze tanczyc tak jak on zagra.nie raz byly swiadkami przemocy jakiej wobec mnie stosowa,widze ze sie go boja i musza sluchac.!

TO był JEDYNY dom, jaki twoje dzieci znały. MAŁE dzieci.
TY z tego domu wyszłaś. Zostawiłaś (jak sama piszesz) dzieci z oprawcą.
Piszesz, że nie widzisz własnej winy?
Sąd POWINIEN być bezstronny - przy takim przebiegu zdarzeń argumenty TEMU sądowi odbierasz.
A sprawa dotyczy DOBRA dzieci - nie TWOJEGO (w tamtym domu zadowolenia czy też nieszczęścia).
Ale nie martw się - te głupie sądy w Polsce raczej tradycyjnie lokują dzieci z matką. SĄD wciąż PYTA czy JUŻ może do takiej decyzji się przychylić, czy masz JUŻ te niezbędne warunki - daj mu szansę.
A opinia RODK nie zawsze przeważa szalę wyroku smile

348

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Nie zostawilam ich wyprowadzajac sie z tamtad, zabrałam je ze soba. Moj byly mi je zabral pod pretekstem zabrania dziewczynek tylko na wakacje... zaluje ze mu je dałam. Devil totalnie mnie dobil. Nie wazne jest czy jestes dobra matka czy zła u nas w polsce licza sie pieniadze.A gdzie dobro dzieci? Czy moj byly mysli o tym zeby dzieci mialy dobrze? zabraniajac mi widzen z dziecmi? To jest ojciec? Ktory na kazdym kroku ubliza mi przy nich? Starsza corka powiedziala mi kiedys jestes wyrodna matka!!! Pytanie, czy zna znaczenie tego słowa i czy samo jej do glowy to przyszlo? Watpie... Teraz sa wakacje rozmawiam ze starsza corka i prosi mamusiu zabierz nas do siebie mamy duzo wolego a tata nie kaze nam jezdzic do ciebie. Serce peka sa niewinne... a zarazem cierpia bardziej od nas. Mlodsza mowi tata bardzo złe rzeczy mowi na ciebie,ale by juz go nie słuchamy. albo mowi mamusiu mozesz do nas juz wrocic tata juz cie nie bedzie bił. Mysłalam ze mlodsza o tym zapomniala ale nie raz była swiadkiem... Boje sie tego co napisal devil ze jesli dzieci od malego mieszkaja w domu rodzinnym to juz tak zostanie:(((

349

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

TO się nie bój.
Jeżeli dziewczynki potwierdzą twoje słowa - to jesteś do przodu.
Inaczej, to słowo przeciwko słowu.
Powiedz - dlaczego te głupie sądy mają Tobie wierzyć a nie jemu?

350

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Nie chce nikomu niczego udawadniac na siłe i tylko po to zeby mojemu pokazac ze jestem góra bo wygrałam. Wiem poprostu ze dzieci przy mnie beda miały stała opieke posiłki codzien milosc troske. Moze sa tam szczesliwe bo sie tam wychowały. Ale to nie wszystko, one potrzebuja stałej opieki poswiecenia im uwagi, przytulania czytania ksiazeczek na dobranoc, a nie rozkazow  i zajmowania sie samym soba nawzajem. Potrzebuja mnie i to widze mlodsza wogole nie chce tam mieszkac. Partner z ktorym jestem pomaga mi i wiem ze stworzymy im prawdziwy dom. Stane na głowie ale je odzyskam.... Taki jest moj cel. A on niech dalej sie bawi jak dotychczas.

351 Ostatnio edytowany przez Sylwia81 (2013-08-26 23:54:09)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Hmmm... mnie też chyba czeka RODK bo nie moge się dogadać z ojcem dzieci i same problemy gdy od niego wracają. Szczerze mówiąc to już nawet nie wiem gdzie i u kogo szukać pomocy ;/ Ehh.. Cała Polska jego stać na adwokata to w sądzie patrzą na niego inaczej a ja sama co ja mogę. Lipa i tyle ale jakoś jeszcze daje radę.

352

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
bezradna79 napisał/a:

Witaj The_devil 
Podziwiam Ciebie że tak regularnie udzielasz się na forum udzielasz rada popartych swoimi potyczkami z prawem. Niestety wczoraj uświadomiono mi iż nie odzyskam Coreczki ponieważ nie mam ustabilizowanego życia . Spytałam co to znaczy - odpowiedziano mi NIE MASZ MĘŻA , NIE MASZ RODZINY  byłam w szoku konkretnym. W tym momencie nastała jasność - dlaczego mój ex.. się tak szybko ożenił? teraz juz wiem.  A ja głupia myslałam że jak udowodnie swoja nie zależność i to że nie szukam sobie nowego partnera i związku będę w lepszej sytuacji - a tutaj porażka !!!!!!!!!!! Sentencja tej całej sprawy jest taka NIE LICZY SIĘ MIŁOŚĆ I POŚWIĘCENIE LICZY SIĘ NIBY DOM Z NIBY RODZINA GDZIE PANUJA ZASADY JAK W ZAKŁADZIE KARNYM - TO SIĘ NAZYWA DOBREM DZIECKA MAŁEJ DZIEWCZYNKI KTÓRA TĘSKNI ZA MAMA , A JEJ MAMA BARDZO TĘSKNI ZA NIĄ.
Tak wiem o tym i będę się odwoływać i skladać apelacje czy co tam będzie trzeba . Nawet wyjdę za mąż jak ta kwestia jest ważna. Zrobię to dla mojej córeczki , dla mojej ZUZI bo bez niej zycie traci sens. Wyrwano mi serce i duszę , odebrano życie ....

Witam.Czytam w miare uwaznie tutaj posty od niedawna. Jestem dokladnie w tej samej sytuacji.
Ojciec robi ze mnie wariatke,przez 9 miesiecy udalo mi sie nawiazac kontakt z corka lat 5.
Kaza corce zwracac sie do mnie po imieniu a do koknkubiny MAMA.
Kobieta nie posiada wlasnych dzieci,ma wyoskie stanowisko i pieniadze.
Oboje chca mnie zrownac z ziemia.
Zostalam pobita przez ojca dziecka i ejgo matke a konkubina,kiedy mnie bil mowila do niego,ze go kocha.
Toczy sie osobna sprawa dla niego o pobicie.
Pierwsza sprawa celowo zostala odroczona 1 sierpnia 2013 nastepna 27 wrzesnia 2013,badanie RODK mam na 30 pazdziernika,gdzie wyniki beda po 3 miesiacach.
To bedzie juz rok jak coreczka bedzie z ojcem.
Nie mam nawet kontaktow telefonicznych.
To co przeszlam to jest gehenna. W przedszkolu bylam dwa razy po corke i mimo,ze mamy obopulne prawa a umowa z przedszkolem zostala sporzadzaona bez mojej zgody,uslyszalam od pani dyrektor i policji,ze nie moge zabrac corki,bo nie jestem wpisana do odbioru.
Poprosilam przynajmniej o sale z corka,bym mogla porozmawiac z nia sama.
Niestety policja skutecznie przeszkadzala mi,wchodzac do sali i mowiac..PRZECIEZ WIDZE ZE DZIECKO SIE PANI BOI.
Policjant nie chcial wyjsc i z ojcem,ktory dojechal robili zamieszanie i straszyli corke.
Dzieki dyrektor udalo mi sie pobyc jednak 5 min z corka,bawilysmy sie i smialysmy.
Corka powiedziala mi ze mnie kocha,ale widzialam strach w jej oczkach. Nie chciala zdjec obejrzec siostry ktorej 9 iesiecy nie widziala.
Nie chciala nikogo z rodziny ogladac na zdjeciu. Co to moglo oznaczac?? nie wiem!
Czytam posty bezradnej,razem z moja mama i ona myslala,ze to ja pisze( na poczatku)
Ojciec 3 lata nie interesowal sie corka i nagle odkad poznal nowa pania..zmienilo sie.
Czytam o tym,czy faktycznie matce samotnej jest ciezej..czy faktycznie nalezy szukac partnera,bo lepiej to wyglada w tym chorym kraju. Jesli tak..nie zawaham sie wyjsc za maz.

353

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dobrze ze tu napisalas, chociaż i tak wkrótce uznasz to za stratę czasu sad patys ...
Trafnie określiłaś, że to chory kraj. Niestety ale od średniowiecza metody badań się nie zmieniły.
Mam wiele koncepcji na to by zbadać rzeczywiste reakcje na emocje dziecka. Ale w tym kraju to nie przejdzie.
Moje koncepcje to zbyt kosztowne przedsięwzięcia, podczas gdy starej zfilcowanej babie z RODK mozna płacić po 6 tysiecy wypłaty za przepisywanie z papieru na papier tych samych wyssanych z palca bzdur. RODK - nie jest instytucja sprawiedliwą. Sprawiedliwe tez nie są sądy. W Polsce rządzą pieniądze - i zgodnie z zasadą - kto ma ich więcej - wygrywa.
Nie napisałaś nic patys nic o powodach rozstania. Wiem ze nie wszyscy chcą o tym pisać na forum. Ale ma to jakby największe znaczenie podczas badań. Nie pocieszę Cie ... i przykro mi że po raz kolejny spotykam tu ofiarę POlskiej (nie)sprawiedliwości.

354

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam:) Dawno mnie tu nie bylo,ale w koncu doczekalam swojego:) Jestem juz po badaniu w RODKu-  wczoraj przeczytalam opinie gdzie bylo napisane. miedzy matka a dziecmi jest bardzo bliska wiez emocjonalna, dzieci tesknia za matka  i boja sie ojca.Matka da im poczucie bezpieczenstwa i zapewni dziewczynka dobra opieke...Powierzamy opieke nad maloletnimi matce  ograniczajac wladze rodzicielka ojcu.Ojciec natomiast bedzie mogl spotykac sie z dziecmi w kazdy weekend od piatku do niedzieli w jego miejscu zamieszkania.Ferie zimowe 1 tydzien. wakacje po dwa tygodnie w lipcu i w sierpniu w boze narodzenie. Czekam teraz na rozprawe i jestem dobrej mysli,bo wszystko idzie w dobrym kierunku:)))

355

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

The_devil napisal

Zeby walczyć do końca, nalezało by mieć argumety, a ty ich nie masz aniucha. Poza tym - pisałem już o tym kiedyś - że na rozprawie wstępnej sąd bada okoliczności i kieruje sie dobrem dziecka (dzieci). To jest taki "pierwszy strzał". Jeśli sąd zdecydował, że na czas rozprawy dzieci będą przebywały w miejscu swojego zameldowania, to najprawdopodobniej tak już zostanie. Sądy bowiem tylko w wyjątkowych okolicznościach decydują się na zmianę środowiska dziecka. Serdecznie Ci współczuję, ale widzę tu faktycznie przewagę Twojej winy. Zdecydowaną przewagę. Obawiam się, że do dzisiaj tej winy nie dostrzegłaś, i to jest w tym wszystkim najgorsze ...
W RODK zarzucą mu oczywiście brudną pościel, i na tej podstawie w opinii biegłych może znaleźć się punkt o dozorze kuratorskim ze sprawozdaniami miesięcznymi - co w praktyce oznacza, że kurator będzie odwiedzał Twoje dzieci przynajmniej raz w tygodniu.
Nie chcę być złym prorokiem, ale w RODK, ustrzelą Cie w pierwszej z sześciu godzin badań. Wiem, że spodziewałaś się bardziej optymistycznych postów, ale nie sądzę byś wywalczyla opiekę. Nawet z najlepszym adwokatem.

do The_devil

Niewiem z kad bierzesz te wszystkie informacje ale myliles sie,wprowadzasz ludzi w bad i dookola wszystkich dobijasz, chodz niewiem jaki masz w tym cel.Na dzien dzisiejszy uwazam ze na swiecie sprawiedliwosc istnieje bo ja sie jej doczekalam....

356

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Gratuluję Aniucha!!! Cieszę się wraz z Tobą smile
Serce się raduje, gdy się dobrze dzieje (dzieciom)...
Zawsze powtarzam, że Sąd to ludzie i na noc w szafie, pod szklanym kloszem się go NIE zamyka. (RODK analogicznie) - Jaki mają interes by kogoś krzywdzić bezpodstawnie? TYM BARDZIEJ gdy się słucha, co rodzice dzieciom potrafią zgotować... (choć idąc chorym tokiem myślenia, stare baby powinny ZAWSZE facetom dzieci odbierać, tak z "socjalistycznego" przyzwyczajenia... ) Zmiana pokoleniowa też i TAM zachodzi. A wszędzie wszak może trafić się "zgniłe jabłko".
A "dobijanie leżącego"...? dlaczego nie, JAK MOŻNA i jest okazja...? To takie "polskie"

357

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dzieki:) Teraz jeszcze rozprawa mama nadzieje ze opinia Rodk ma duzy wplyw na decyzje sadu...

358

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Właśnie PO TO robi się takie badania, by były podstawą do wydania wyroku smile
Bo sąd nie może być specjalistą we wszystkich dziedzinach życia (sędzia jako prawnik jest raczej specjalistą od przepisów smile ) DLATEGO we wszystkich innych dziedzinach, gdy ma decydować prosi o opinie biegłych specjalistów. TO trudniej podważyć, tudzież twierdzić (po gówniarsku, jak w szkole), że "TA @ od..." się uwzięła.
Trzymam kciuki a Ty pisz jak dalej potoczyły się Wasze losy smile powodzenia.

359

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Odpowiedzcie proszę, jak może wyglądać kwestia docelowego miejsca pobytu dziecka jeśli jedno z rodziców ma zaliczony pobyt w izbie wytrzeźwień i leczenie psychiatryczne z 4 pobytami na oddziale szpitalnym włącznie. Szarpiemy się z mężem o dziecko już od grudnia zeszłego roku i póki co końca nie widać. Mimo, że poznałam już wiele opinii, jednak bardzo chętnie poznam Waszą, jeśli będziecie uprzejmi mi jej udzielić:)

360

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam.
Mam sprawe dla mnie dosc nietypowa.
W grudniu 2012 wyjechalam zagranice do pracy na 3 miesiace.Poniewaz nie stac mnie bylo utrzymac wielki dom.
Jestem samotna mama 3 corek.
Zostawilam dzieci pod opieka,jedna corke 11 lat u ojca, a druga 5 lat u mojej mamy.19 letnia jest juz samodzielna,pracuje,uczy sie i mieszka sama.
Coreczka najmlodsza jest z ostatnim moim partnerem, z ktorym rozstalam sie 3 lata temu.
Kiedy wyjezdzalam zapisalam w akcie notarialnym,komu pozostawiam dzieci pod opieka.
Nadmienie jeszcze,ze ojciec mojej najmlodszej corci nie interesowla sie nia,nie przeslylal prezentow i nie dzwonil.
Sam od wielu lat pracowal zagranica,dlatego rozpadl sie nasz zwiazek.
Ojcec corki stosowal tez przemoc rodzinna,zalozylam mu kiedys sprawe na prokuraturze,ale umorzyli.
Kiedy wyjechalam ojciec coreczki zaoferowal sie,ze wezmie mala na okres swiateczny do siebie.
Ucieszylam sie,ze w koncu rozsadek przemowil mu do glowy!
Nie przypuszczalam,ze sie tak zle dla mnie to skonczy!!!!
Ojciec nie oddal corki do mojej mamy zgodnie z aktem notarialnym.
Kiedy przyjechalam nie chcial powiedziec gdzie z nia mieszka( a mieszkal u konkubiny 130km od mojego miejsca zamieszkania)
Przyjechalam do jego miasta i tam zlozylam doniesienie na policje o uprowadzeniu rodzicielskim.
Nikt jednak na policji nie przesluchal mnie,przyjeli zgloszenie i podali jego konkubiny adres.
Pojechalam na drugi dzien w miejsce zamieszkania konkubiny.
Ojciec uciekl przed policja,ktora zapisala zdarzenie.
Nie zrezygnowalam jednak i nie opuscilam bloku.
Udalo mi sie zobaczyc z corka godzinke,gdyz wpuscili mnie do mieszkania.
Coreczka wtulila sie we mnie,ale byla cala spieta.
Spedzilysmy godzine w jej pokoju pod nadzorem ojca.
Kiedy ten wyszedl do kuchni po picie dla malej,zapytalam sie, czy chcialaby wrocic do domku,a ona powiedziala mi..MAMUSIU ALE TATUS JEST SILNIEJSZY OD CIEBIE!Zmrozilo mnie!
Od kwietnia 2013r do czerwca nie udalo mi sie zobaczyc z coreczka pomimo wielu prob i wzywania policji.
Okazalo sie od sasiadow,ze ojciec wyjechal zagranice, a mala z konkubina wyjechala do rodzicow jego na dzialke.
Policja kiedy pojechalam na dzielke oznajmila,ze ojciec zostawil corke pod opieka dziadkow  i nie zabiora jej.
1 czerwca pojechalam znow na dzialke do jego rodzicow,by dac prezent corce. Zostalam z moja najstarsza corka  pobita, obdukcje mamy powyzej 7 dni.
Zostalo zlozone pismo na prokurature i czekam juz 4 miesiac.
Wszyscy krzyczeli przy corce,ze przyjechalam ja porwac,ze chce ja zabic, bo trzymalam ja na rekach i uspakajalam ja.
Mala plakala i bala sie calej sytuacji.
Przy corce bili mnie i moja najstarsza corke.
Po calym tym zajsciu ,miesiac pozniej dowiedzialam sie we wnioskach, gdzie corka chodzi do przedszkola.
Nie majac ograniczonych praw rodzicielskich pojechalam w celu zabrania corki z przedszkola.
Kiedy podeszlam do grupy dzieci(,ktora kierowala sie na plac zabaw po drugiej stronie ulicy) i zagrodzilam droge coreczce usmiechajac sie do niej..ona mnie nie poznala..a kiedy poznala krzyczala,ze chce do tatusia..ze pobilam jej tatusia.To bylo straszne..czulam sie winna i plakac mi sie chcialo,ze moja corka tak reaguje na mnie!
Poprosilam o spotkanie w przedszkolnej sali z corka.
Przyjechal ojec do przedszkola( nauczycielki zadzwonily) wzial corke na rece,a mala zaczela mi wykrzykiwac o zlotych lancuszkach,ze jej zabralam i kolczykach,ktore chyba nosi jej srednia siostra.Bedac ze mna nawet nie wiedziala co to jest zloto! Dostala je na chrzciny od rodziny.
Bylam w szoku,kiedy zapytalam kto jej o tym powiedzial wykrzyczala,ze babcia( mama ojca)
Coreczka nie chciala ze mna sie bawic ,ani wiecej rozmawiac,probowalam zagadywac o ksiazeczkach,zabawkach itp..spod spuszczonej glowki uslyszalam  jednak slowo kierowane do mnie..KOCHAM! Mowilam coreczce przez caly czas jak bardzo ja kocham i tesknie za nia.
Ojciec jednak nie przekonywal ja do rozmowy ze mna,slyszac slowo KOCHAM oznajmil,ze zakancza ta bezsensowna wizyte i wyszedl z pokoju.
Oczki mojej coreczki wbite byly we mnie,kiedy wychodzili.
1 sierpnia 2013 odbyla sie pierwsza rozprawa,ktora jednak byla odroczona ze wzgledu na nieobecnosc adwokata ojca.
Sad odrzucil rowniez wniosek mojego adwokata,ktory napisal o kontakty.
Sad oddalil kontakty,gdyz powiedzial ze to jest do innej sprawy i nie polaczy tych dwoch spraw.
Sad wiedzial,ze mam utruniane kontakty i zostalam pobita w probie kontaktow. Pojechalam jeszcze 20 sierpnia do przedszkola,sila zabrac corke.
Przyjechala policja,ktora oznajmila mi z pania dyrektor,ze nie moge odebrac corki,gdyz umowe ojciec podpisal sam i nie zaznaczyl mnie do odbioru! zaznacze,ze umowe powinno podpisac oboje rodzicow!
Policja rowniez utrudniala mi kontakt z corka w sali,ktora udostepnila mi pani dyrektor i tym razem,gdzyz poprosilam ja o to.
Funkcjonariusz,kiedy mialam corke na rekach,( bawilam sie z nia i gilgotalam- powiedziala nawet ze mnie kocha) wszedl i wywolal stresujaca sytuacje.
Mala zaczela plakac, a on zaczal ja uspokajac i mowic,ze nie wyjdzie z sali,bo corka boi sie mnie.
Calemu zdarzeniu przygladala sie psycholog przedszkola.
Policjanciz ojcem nakrecali sytuacje i kiedy pani dyrektor wyprosila ich z sali powiedziali do niej,ze ojciec moze zaskarzyc przedszkole!
Ojciec do tego podkrecal ich swoim zachowaniem.
Funkcjonariusze,zagrodzili mi wyjscei, by ojciec mogl swobodnie opuscic przedszkole i udac sie do auta.
Czulam sie jak przestepca.
Nastepna sprawa byla 27 wrzesnia,przesluchani byli swiadkowie moi i ojca dziecka.
Zeznawala jego konkubina,mowila ze corka byla zaniedbana,brudna itp..co jest nieprawda.
Przyznala sie,ze nie pokazuja corce moich zdjec i nie rozmawiaja z nia o mamie(czyli mnie)
Pozwala na siebie mowic MAMUSIA i nie poprawia malej. Mowila o tym z usmiechem na twarzy.
Adwokat moja mowila,ze sedziemu nie spodobalo sie to co mowila konkubina.
24 pazdziernika mam kolejne przesluchanie swiadkow, a 30 pazdziernika mam RODKA.
Zlozylam sprawe o kontakty liczac,ze sad na posiedzeniu niejawnym rozpatrzy to i pozwoli mi sie zobaczyc z coreczka jeszcze przed badaniem!
Boje sie tych badan,bo nie mialam normalnych kontaktow z corka od 10 miesiecy.
Ojciec nawet nie chce podac mi jej do sluchawki,kiedy dzwonie,mowiac mi ze mala nie chce ze mna rozmawiac.
Jak mam sie zachowac teraz na badaniu RODK.
Ojciec wypowiada sie zle o mnie,rozmowy z doroslymi przeprowadza przy malej,KTORA SLUCHA WSZYSTKO CO NAJGORSZE O MNIE.
Powiem tyle,ze kiedy przyszlam drugi raz do przedszkola,mala sluchala sie mnie,kiedy zaczela histeryzowac i grysc mnie.
Zapytalam sie wtedy co robisz kochanie..mame to boli? i nagle corcia przestala..zaczela opowiadac mi,jak zapytalam ,kto przyprowadza ja do przedszkola..mowila MAMUSIU TYLKO NIE KRZYCZ..CIOCIA..mowila do mnie po imieniu,bo tata jej tak karze mowic.
Wtedy powiedzialam do corci,ze ja bardzo kocham i tesknie..ze przepraszam ja,ze ja zostawilam u taty! A ona odp nie szkodzi mamusiu,nie gniewam sie...CO JA MAM ROBIC? POMOZCIE!




sandra.sandra napisał/a:

Jest mi strasznie przykro. Każdą kobietę można by pozbawić praw. Jednak nie rozumiem na jakiej podstawie mąż Ci ją odebrał?
Ja nie robiłam badań w RODK, ale słyszałam, że czasami trwają po kilka godzin. To forma zabawy oraz rozmów.

Przepiszę coś co znalazłam.
W sprawach rodzinnych, sądy korzystają z ekspertyz biegłych sądowych, zatrudnionych w Rodzinnych Ośrodkach Diagnostyczno - Konsultacyjnych. Badanie psychologiczno-pedagogiczne ma na celu ustalenie faktycznych związków emocjonalnych istniejących pomiędzy rodzicami i ich małoletnimi dziećmi oraz rozpoznanie predyspozycji opiekuńczo-wychowawczych rodziców. Zadaniem biegłych jest zatem wydanie obiektywnej opinii o sytuacji rodzinnej małoletniego dziecka
oraz zaproponowanie najbardziej korzystnych dla dziecka rozwiązań w zakresie sprawowanej władzy rodzicielskiej. W RODK siedzą odpowiednio do tego wykształceni ludzie dla nich najważniejsze jest i będzie cały czas dziecko! to jego dobro w sytuacji rozwodu jest naistotniejsze! W takich sytuacjach gdy sąd ma zadecydować o opiece i zamieszkaniu dziecka z jednym z rodziców ośrodek powoływany jest zwykle do orzeczenia z którym z rodziców dziecko ma większą więź i który rodzic daje lepsze gwarancje prawidłowego wychowania dziecka ośrodek ma do dyspozycji akta sprawy na czas badania i wydania opinii. Opinię ośrodek wydaje na podstawie analizy tychże akt sądowych rozmowy z każdym z was z osobna i razem we dwoje przy współudziale biegłego z RODK oraz badania i rozmów z dzieckiem/dziećmi jeśli macie ich więcej niż jedno.... biegły zwraca uwagę na wszystko!!! jak się odnosicie do siebie jak do dziecka i jak dziecko do każdego z was.... jak będziecie w ośrodku okazujcie dzieciom uczucia niech widzą że bardzo kochasz dziecko! w ośrodku musisz pokazać że doskonale sobie radzisz ze swoim dzieckiem znasz jego potrzeby marzenia problemy i jesteś dla niego wspaniałą matką oni muszą widzieć że nie jesteś bezradna wychowawczo że wiesz co jest dla dziecka najlepsze i wiesz jak te potrzeby dziecka zaspokoić swoje decyzje musisz umieć racjonalnie i rzeczowo wytłumaczyć i obronić jeśli by zaszła taka potrzeba....a to się zdarza w rozmowie twojej i męża przy współudziale biegłego musisz wykazać że nie jesteś jego wrogiem i nie zabronisz mu kontaktów z dzieckiem wręcz przeciwnie powinnaś pokazać że jesteś za kontaktami ojca z dzieckiem aby dziecko miało poczucie że ma oboje rodziców chyba że masz racjonalne bardzo ważne powody aby tych kontaktów ojcu zabronić i umiesz to udowodnić...to ważne abyś powiedziała że dobro dziecka jest dla ciebie najważniejsze że zawsze tak było i że to ty w głównej mierze jak do tej pory opiekowałaś się dziećmi i zaspokajałaś ich wszelkie potrzeby będziesz musiała racjonalnie i bardzo mądrze wytłumaczyć się z każdej sytuacji dziecka jeśli będzie mowa o twojej więzi z dzieckiem możesz powiedzieć że nie wyobrażasz sobie życia bez dzieci... dzieci będą badane osobno poprzez rysunek rodziny czy drzewa a także inne testy w zależności od wieku waszych dzieci..... będą z nim rozmawiać czasem odbywa się to podczas zabawy (rozmowa kierowana wszystko wykrywa!) i pytać je o was z którym z was lubi przebywać bardziej jak spędzacie czas co sądzi o mamie a co o tacie mogą też poddać was badaniu w pokoju z zabawkami oceniając jak sobie poradzicie każde z osobna i potem ewentualnie wszyscy razem z dzieckiem jak się z nim bawicie o czym rozmawiacie i jak jak wygląda wtedy wasza relacja z dzieckiem jak ono reaguje na was z którym rodzicem przebywa częściej do którego się bardziej garnie ....podczas zabawy mogą kazać ci np rozwiązywać test jednocześnie będziesz musiała opiekować się synem lub córką i będą obserwować jak sobie poradzisz w takiej sytuacji ...musisz znać wszystkie odpowiedzi na pytania odnośnie rozwoju swoich dzieci co kiedy miało w ich życiu przebieg czyli kiedy poszło na nogi kiedy zaczęło mówić na co chorowało jak się rozwijało itp... ciebie będą pytać o przyczyny rozwodu jak oceniasz męża i jego relacje z dzieckiem jaka jest twoim zdaniem więź pomiędzy nim a dziećmi zadają pytania na podstawie tego co im się wydaje istotne po analizie akt musisz więc być przygotowana na pytania o wszystko.... a także na dośc nietypowe pytania odnośnie modelu spotkań z ojca z dziećmi i ewentualnie co zrobisz jeśli np okaże się że syn lub córka ma większą więź z ojcem a sąd zdecyduje się powierzyć opiekę nad którymś z nich np synem ojcu itp.....możesz rozwiązywać testy w testach chodzi generalnie o to aby zobrazować sobie to jaką osoba jesteś i jaką jesteś matką jaka postawa rodzicielska cię reprezentuje w testach bywają takie pytania jak np czy poświęciłabyś wszystko dla dziecka.... pytania są różne jednak należy na nie bardzo uważać gdyż z pozoru niewinne mają ukryty głębszy sens i są bardzo podchwytliwe .....badania mogą wyjść różnie nie zawsze jest tak jak byśmy tego oczekiwały jednak pamiętajcie że zawsze możecie odwołać się i od opinii ośrodka i od wyroku ale musicie to zawsze dobrze umotywować w końcu ty też masz dowody przeciwko mężowi i nie jesteś bezbronna walcz o dziecko bo rozwód i tak dostaniecie a wasze dzieci powinny dorastać w normalnych warunkach ... Panowie maja tendencję do dramatyzowania i opowiadania nieprawdziwych głupot do tego często usiłuja nastawić szczególnie te małe dzieci przeciwko nam...jednak nie wszystko da się ukartować i nawet jak nastawi dziecko to może to wyjść w trakcie badań i zostać mu przypisane na olbrzymi minus moja dobra rada nie oszukujcie na takich badaniach bo to bardzo łatwo wychodzi na jaw bądzcie naturalne i otwarte mówcie o wszystkim otwarcie nie oszczędzajcie zbytnio partnera jednak też zbytnio na niego nie najeżdżajcie to wyjdzie wam na plus

361

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witaj Patisonek. Niewiem czy czytalas moje opowiadanie? Ale powiem ci jedno nie boj sie osrodka RODK, po to jest ten osrodek zeby okreslic wiezi miedzy dziemi a rodzicami,jezeli ojciec twoich dzieci buntuje je przeciwko tobie itp. To spoko:) To sa biegli sadowi znaja sie na rzeczy zauwaza czy dzieci boja sie ojca jakie maja podejscie do was obojga jako rodzicow. A jesli chodzi o przebieg spotkania to prawdopodobnie bedziecie przesluchiwani wspolnie setki pytan dotyczacych waszego zwiazku rozpadu i wychowania dzieci.Osobno przesluchiwac beda dzieci w formie zabawy, beda rysowac rodzine itp pytaja tez z ktorym z rodzicow dziecko chce mieszkac. Potem dostaniecie testy do rozwiazywania,glupie i nie na temat. Za duzo nie najezdzaj na bylego. Powtarzaj tylko ze dla ciebie najwazniejsze jest dobro dzieci. W zadnym wypadku nie krytykuj bylego nie najezdzaj,mow tylko o dzieciach jak bardzo sa dla ciebie wazne jak je kochasz itp. Czekalam na opinie 3 tyg. i sie oplacilo wyszlo na moja korzysc jeszcze jedna sprawa i mam nadzieje ze to koniec dramatu.. Zycze powodzenia i sie nie stresuj mow to co czujesz a bedzie ok. Pozdrawiam

362

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dziekuje za odpowiedz.
Moje obawy sa,bo coreczka kiedy udalo mi sie z nia widziec( 1 czerwca ) i w sierpniu w przedszkolu na 10 min..powiedziala..ja was kocham,ale nie chce wracac do domu!Oczywiscie ta odpowiedz byla przy ojcu.
Jesli taka odpowiedz uslysza w RODK,,to umre! Bo nie wiem juz sama,czy tak faktycznie jest? Czy corka mowi tak,bo jest juz tak( ZAPROGRAMOWANA) przez ojca.
Nie boje sie samego RODK,..mam szczere intencje.Nabylam wiadomosci o tych badaniach od roznych mam...martwi mnie jednak postawa coreczki.
Pozdrawiam.


aniucha27 napisał/a:

Witaj Patisonek. Niewiem czy czytalas moje opowiadanie? Ale powiem ci jedno nie boj sie osrodka RODK, po to jest ten osrodek zeby okreslic wiezi miedzy dziemi a rodzicami,jezeli ojciec twoich dzieci buntuje je przeciwko tobie itp. To spoko:) To sa biegli sadowi znaja sie na rzeczy zauwaza czy dzieci boja sie ojca jakie maja podejscie do was obojga jako rodzicow. A jesli chodzi o przebieg spotkania to prawdopodobnie bedziecie przesluchiwani wspolnie setki pytan dotyczacych waszego zwiazku rozpadu i wychowania dzieci.Osobno przesluchiwac beda dzieci w formie zabawy, beda rysowac rodzine itp pytaja tez z ktorym z rodzicow dziecko chce mieszkac. Potem dostaniecie testy do rozwiazywania,glupie i nie na temat. Za duzo nie najezdzaj na bylego. Powtarzaj tylko ze dla ciebie najwazniejsze jest dobro dzieci. W zadnym wypadku nie krytykuj bylego nie najezdzaj,mow tylko o dzieciach jak bardzo sa dla ciebie wazne jak je kochasz itp. Czekalam na opinie 3 tyg. i sie oplacilo wyszlo na moja korzysc jeszcze jedna sprawa i mam nadzieje ze to koniec dramatu.. Zycze powodzenia i sie nie stresuj mow to co czujesz a bedzie ok. Pozdrawiam

363 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-10-09 09:16:50)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Kochana patisonek. Współczuję bardzo.
Popieram Aniuchę - TO CO piszesz TU - powiedz w RODK! (w miarę spokojnie! byś nie robiła wrażenia NIE zrównoważonej)
Że się boisz, bo 10 m-cy rozłąki BEZ TWOJEJ winy... Że serce Ci się kraja i boli.
I DARUJ sobie OCENĘ decyzji INSTANCJI typu sąd - BO zwyczajnie na prawie się nie znasz (Nie wszystkie sprawy się LOGICZNIE połączyć w jedno "opłaca" sądowi - BO zaskutkowało by to np. apelacją a to spowodowało przewlekłość).
W RODK w przeciwieństwie do sądu pracują sami psycholodzy i pedagodzy - tych w kwestii intencji, deklaracji czy kłamstw NIECO trudniej oszukać niż sąd (nie mający TAKIEGO wykształcenia). W RODK nikt z DZIECKIEM nie porusza drażliwych tematów w obecności rodzica! UWAŻASZ, że wczoraj się urodzili i nie wiedzą CO TO PRESJA????
Bądź otwarta, bądź rzeczowa, skup się na krzywdzie dziecka (a nie WŁASNEJ) i mów prawdę. TAM naprawdę można dużo "ugrać" dla sprawy.
Będę trzymać kciuki - powodzenia.

364

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

To sa biegli sadowi zauwaza jesli mala bedzie miala zakodowane slowa ojca.Jesli bedac jeszcze z toba nie masz zastrzezen do samej siebie to bez obaw...U dzieci bardzo szybko mozna rozpoznac strach i zachowanie sie po buntowaniu..Bedzie ok

365

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam , w miarę Waszych możliwości napiszcie kto przeprowadza badania w RODK w Bytomiu i czy kierowniczka w.w. RODK może namieszać w badaniach ? Pytam bo mój ex wystąpił nagle o takie badania po tym jak od roku dziecka nie odwiedzał a kierowniczka to rodzina bliska rodzina jego nowej dziewczyny nie wiem nawet czy nie matka , jeśli ktoś może to proszę o pomoc Kaja

366

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Czy mogę , w sądzie złożyć wniosek o zmianę RODK - jeśli mam podstawy sądzić , że opinia może być nierzetelna ??? napiszcie jeśli miałyście podobną sytuację

367

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
1211Misiek napisał/a:

Witam , w miarę Waszych możliwości napiszcie kto przeprowadza badania w RODK w Bytomiu i czy kierowniczka w.w. RODK może namieszać w badaniach ?

Świat NIE JEST aż tak mały...
Możesz w sądzie zgłosić swoje obawy - niemniej PLOTKI jako podstawa wniosku RACZEJ zbyt poważnie wyglądać nie będą. Może warto zasięgnąć rady prawnika?

368

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Sad nie skupia sie na poszlakach,a na dowodach.
Mozna sobie czasem domniemaniami strzlic w kostke.Wiec ostroznie.


Anhedonia napisał/a:
1211Misiek napisał/a:

Witam , w miarę Waszych możliwości napiszcie kto przeprowadza badania w RODK w Bytomiu i czy kierowniczka w.w. RODK może namieszać w badaniach ?

Świat NIE JEST aż tak mały...
Możesz w sądzie zgłosić swoje obawy - niemniej PLOTKI jako podstawa wniosku RACZEJ zbyt poważnie wyglądać nie będą. Może warto zasięgnąć rady prawnika?

369

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dzięki Dziewczyny , w poniedziałek będę miała potwierdzenie czy to rodzina i jeśli tak to pewnie pójdę z ty do sądu , po prostu zdziwiło mnie , że ktoś kto nigdy nie interesował się dzieckiem , kto ma zabezpieczenie kontaktów i od roku z tego nie korzysta wnosi o badania w RODK i tu zbieżność nazwisk z jego obecną dziewczyną no i wiadomo miejsce zamieszkania obu Pań też blisko siebie itp. , mały wyparł tamtego człowieka totalnie z pamięci ( najlepszych wspomnień ) nie miał , nie wspomina o nim , nie pyta - a gdy przypadkiem zobaczył zdjęcia to powiedział , że ten Pan krzyczał na mamę i był niedobry to było jakieś 8 miesięcy temu , a wyprowadziłam się od niego w maju 2012 r . Wiecie może czy 3,5 letnie dziecko jest badane samo - czy mogę przy nim być bo on nigdy nie był sam na sam z obcą osobą i bardzo się o niego martwię ....

370

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

chyba z tego co wiem,to z rodzicami.
Jedyna rada,ktora wiem z doswiadczenia,jesli dziecko nie poznaje drugiego rodzica a sad zapyta czy uswiadamilas dziecku ze ma ojca a Ty powiesz ze nie,oraz ze nie pokazywalas zdjec nigdy to nie bedzie to pozytywne..bo znam to z ostatniej sprawy z 27 wrzesnia tego roku



1211Misiek napisał/a:

Dzięki Dziewczyny , w poniedziałek będę miała potwierdzenie czy to rodzina i jeśli tak to pewnie pójdę z ty do sądu , po prostu zdziwiło mnie , że ktoś kto nigdy nie interesował się dzieckiem , kto ma zabezpieczenie kontaktów i od roku z tego nie korzysta wnosi o badania w RODK i tu zbieżność nazwisk z jego obecną dziewczyną no i wiadomo miejsce zamieszkania obu Pań też blisko siebie itp. , mały wyparł tamtego człowieka totalnie z pamięci ( najlepszych wspomnień ) nie miał , nie wspomina o nim , nie pyta - a gdy przypadkiem zobaczył zdjęcia to powiedział , że ten Pan krzyczał na mamę i był niedobry to było jakieś 8 miesięcy temu , a wyprowadziłam się od niego w maju 2012 r . Wiecie może czy 3,5 letnie dziecko jest badane samo - czy mogę przy nim być bo on nigdy nie był sam na sam z obcą osobą i bardzo się o niego martwię ....

371

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dzięki patisonek :-) na początku widział zdjęcia , jednak po pewnym czasie nie chciał mimo , że uwielbia oglądać zdjęcia :-0zaprzeczał , że to nie tata jakby chciał to wyprzeć po jego reakcjach zaprzestałam pokazywania zdjęć , przed pierwszą wizytą jaką sąd ustalił tłumaczyliśmy , że tata przyjdzie ale mały wie wszystko lepiej:-) i mówił swoje, że to już nie tata i co czekaliśmy , a szanowny Pan się nie zjawił ... bez uprzedzenia telefonicznego czy jakiegokolwiek słowa i tak mijały kolejne tygodnie czekaliśmy , nie mogliśmy z małym nigdzie jechać bo być może się zjawi .... a finał zawsze taki sam -zero spotkań , zero telefonu nic i teraz nagle wniosek o badania w RODK - zobaczymy jak to będzie teraz czekamy na termin ;-(

372

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Patisonek , a co u Ciebie ruszyło się coś / skupiłam się na sobie a mam dużo łatwiej niż Ty , trzymam kciuki Twoje maleństwa na pewno Cię kochają i tylko o tym myśl:-)

373

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
1211Misiek napisał/a:

...Wiecie może czy 3,5 letnie dziecko jest badane samo - czy mogę przy nim być bo on nigdy nie był sam na sam z obcą osobą i bardzo się o niego martwię ....

Wprawdzie NIE wiecie, bo moje dzieci były starsze, ale... dziecko w tym wieku BYWA zostawiane SAMO w przedszkolu, więc ... zwyczajnie bym spytała na miejscu. Żeby uniknąć zarzutu, że dziecko mówi TO, czego mamusia oczekuje od niego. Szczególnie, że dziecko za ścianą a nie za lasem smile
Zbieżność nazwisk to drobny pikuś - sama pracuję z osobą o tym samym imieniu i nazwisku. TAKIE teorie spiskowe, nie PODPARTE twardym dowodem, raczej odniosą skutek odwrotny od zamierzonego. Poza wszystkim innym: TE samo nazwisko NIE jest WYSTARCZAJĄCYM powodem by komuś, TYLKO dlatego, że je nosi, zarzucać z góry NIEUCZCIWOŚĆ? Aby postawić taki zarzut TRZEBA DOKŁADNIE i bez wątpliwości ustalić stan faktyczny. Podejrzenia powinny być UZASADNIONE a nie wydumane smile

Co do zarzutu, że tatuś przedtem się nie interesował a teraz chce badań...? A O CO ta sprawa w sądzie się toczy jeśli można wiedzieć? Bo ludzie maja to do siebie, że zmieniają się w ślad za okolicznościami.
A taki manewr to bywa taki sam trick, jaki stosuje się nie chcąc zgodzić się na rozwód ("mów, że kochasz i spaliście ze sobą w zeszłym tygodniu").

374

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Czekam,zbieram dowody.
24 pazdziernika bedzie rozprawa i przesluchani moi swiadkowie.
Potem badania  rodk 30 pazdziernika.
Miesiac temu zlozylam pismo do rzecznika praw dziecka( juz zreszta drugie) o tym,ze sad oddalil wniosek o kontakty.
Wspomnialam,ze juz 10 miesiecy ojciec utrudnia mi kontakty.
Wczoraj dzwonilam do niego i wyslali prosbe do sadu o protokol rozprawy.
Jeszcze musze dac sygnature do wniosku,ktory niedawno zlozylam osobno o kontakty.
Adowkat prosil w trybie niejawnym,wiec powinni juz w srode wydac postanowienie.
Mam nadzieje,ze sad wezmie po uwage to ,ze rzecznik sie zainteresowal i nie karze mi czekac kilka miesiecy na rozpatrzenie wniosku i ustalenie nowej rozprawy.
Do tego wszystkie skargi oraz zgloszenia o uprowadzeniu,utrudnianiu kontaktow, ktore skladalam na policje  w tym skandalicznego zachowania policjantow,trafily do ministerstwa spraw wew na dziennik,by sie lepiej przyjrzeli sprawie.
Wszystko zostalo wstrzymane,rowniez dochodzenie o pobicie mnie,wszystkie protokoly sa polaczone i zebrane w jedna calosc.
Dostalam juz w tej sprawie pismo stad wiem.
Najlepsze jest to,ze zastanawiali sie  na policji,czy nie umorzyc sprawy o pobicie,mimo,ze mam obdukcje powyrzej 7 dni!
Ojciec i swiadkowie,stwierdzili,ze konfabuluje i pobilam sie sama jak odjechlam z dzialki!
Niesamowite! Ciekawe..bo na miejsce zdarzenia przyjechalo pogotowie,policja i sa filmy nagrane wideo.
Poprostu zenada!



1211Misiek napisał/a:

Patisonek , a co u Ciebie ruszyło się coś / skupiłam się na sobie a mam dużo łatwiej niż Ty , trzymam kciuki Twoje maleństwa na pewno Cię kochają i tylko o tym myśl:-)

375

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Patisonek , trzymaj się musi być dobrze nie poddawaj się i bądź dobrej myśli :-) , ja czekam na termin w RODk i też nie wiem co ze sobą zrobić tyle , ze mały jest przy mnie ale boję się co jego pseudo ojciec kombinuje już jedno dziecko porzucił i tamten chodzi przez niego do psychologa bo nie rozumie czemu tata już go nie kocha nie chcę by mój mały przez to przechodził , a Twoja córcia kocha Ciebie i to tylko kwestia czasu jak będziecie razem ;-)

376

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Anhedonia , moją sprawę w sądzie założył "ojciec " dziecka we wrześniu 2012 , wyprowadziłam się od niego z dzieckiem w maju 2012 z wielu powodów ( chyba wystarczy  , że wspomnę poprzedni wątek jak mały zobaczył jego zdjęcia i mówił , że ten pan krzyczał na mamę itp.)sprawa toczy się o ustalenie kontaktów , które ja podobno utrudniam , w związku z tym ,że ja utrudniam kontakty miał już po pierwszej sprawie zabezpieczenie i co i tak od ponad roku na żadnym spotkaniu z dzieckiem się nie pojawił , a na ostatniej sprawie wystąpił o badania w RODk  i stad moja podejrzliwość co do zbieżności nazwisk i jeszcze jego słowa "że jego partnerka mu bardzo pomoże " martwię się o mojego maluszka bo jest bardzo wrażliwy i jak wspomniałam z obcymi sam na sam nie zostaje , oki. pisałaś o przedszkolu ale tam jest inaczej przykład. zaczął w przedszkolu chodzić do logopedy i pierwsze dwa razy musiałam z nim być bo powiedział , że sam nie pójdzie bo nie zna tej Pani i nie ma czasu z nią rozmawiać :-0 )

377

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Anhedonia , dodam jeszcze jedno on ma już dziecko i tamten mały niestety go pamięta mam kontakt z jego mamą i wiem , że mały chodził do psychologa przez tego pseudo tatę bo nie radził sobie i nadal nie radzi  z tym , że go w taki sposób olał , tamten chłopaczek jest starszy więc więcej pamięta słowa dobrego o "tacie " nie powie , a jak jest z mamą w naszym mieście to woli się spotkać ze mną niż z ojcem bo miałam z nim bliski kontakt i nieraz ja zamiast ojca się nim  zajmowałam , zna mojego synka wie , że to jego brat i tylko o moim małym i o mnie mówi dobrze a o " tacie " nie . Ja nie chcę na to samo narażać mojego maluszka , on nie musi płacić  za głupotę matki , że uwierzyła i zaufała komuś nieodpowiedzialnemu .

378

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
1211Misiek napisał/a:

Anhedonia , moją sprawę w sądzie założył "ojciec " dziecka we wrześniu 2012 , wyprowadziłam się od niego z dzieckiem w maju 2012 z wielu powodów ( chyba wystarczy  , że wspomnę poprzedni wątek jak mały zobaczył jego zdjęcia i mówił , że ten pan krzyczał na mamę itp.)

Obawiam się, że NIE wystarczy.
Krzyki są raczej nagminnym narzędziem stosowanym w polskich domach. A do "awantur" potrzeba dwojga wink
Natomiast MIAŁAŚ prawo opuścić MIEJSCE, "które" Cię niszczy i nikomu NIC do tego smile

1211Misiek napisał/a:

sprawa toczy się o ustalenie kontaktów , które ja podobno utrudniam , w związku z tym ,że ja utrudniam kontakty miał już po pierwszej sprawie zabezpieczenie i co i tak od ponad roku na żadnym spotkaniu z dzieckiem się nie pojawił ,

I TO jest ARGUMENT, który kładzie JEGO linię rozumowania na łopatki.
Nie skorzystanie z zabezpieczenia było strzeleniem sobie w kolano. (ale licz się z tym, że PRZYCZYNĘ takiego obrotu sprawy może przenieść na Ciebie. NP. Obawa o awanturę - NASTAW SIĘ)

1211Misiek napisał/a:

a na ostatniej sprawie wystąpił o badania w RODk  i stad moja podejrzliwość co do zbieżności nazwisk i jeszcze jego słowa "że jego partnerka mu bardzo pomoże "

Badania w RODK to norma w sprawach gdzie chodzi o dobro dziecka - NIC nadzwyczajnego. Czepisz się słówek? CZY to normalne działania przeciwnika mające na celu ZASIANIE W Tobie lęku (bądź dodanie jemu odwagi)?

1211Misiek napisał/a:

martwię się o mojego maluszka bo jest bardzo wrażliwy i jak wspomniałam z obcymi sam na sam nie zostaje , oki. pisałaś o przedszkolu ale tam jest inaczej przykład. zaczął w przedszkolu chodzić do logopedy i pierwsze dwa razy musiałam z nim być bo powiedział , że sam nie pójdzie bo nie zna tej Pani i nie ma czasu z nią rozmawiać :-0 )

NIE DRAMATYZUJ... Tu panie JESZCZE bardziej nastawione na ZRANIONE dzieci NIŻ w przedszkolu. TY masz dziecko wychowywać a nie dziecko na Tobie wywierać naciski. (Toby można podciągnąć pod "niewydolność"). Wystarczy mu wytłumaczyć, że NOWE Panie, ciekawe zabawy a mama OBOK.
Niemniej SPYTAĆ (jak wyżej pisałam)nie zawadzi.

A teraz gdy już odpowiedziałaś sobie (i wszystkim) na powyższe pytania - możesz sobie pogratulować. PRZESZŁAŚ właśnie "próbę ogniową" smile
Pytania mogą być irytujące, drażniące, nazbyt intymne a niektóre wręcz "od czapy" (no bo co maja TE niuanse do sprawy o kontakty) - a reakcja na nie, tudzież LOGIKA odpowiedzi, wiele powie badającym o Tobie i TWYM nastawieniu. CZY wynika ono z pobudek egoistycznych, zranienia Ciebie jako partnerki czy WYŁĄCZNIE chodzi o dobro dziecka. Dziecko DA sobie radę, bo jeszcze nie jest na tyle "zsocjalizowane", BY WIEDZIEĆ jakie KRĘTACTWA mogą przynieść mu korzyść smile (w przeciwieństwie do dorosłych). Badanie małego dziecka odbywa się POPRZEZ zabawę smile
Powodzenia smile

379 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-10-13 06:55:15)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

PS: "on nie musi płacić  za głupotę matki , że uwierzyła i zaufała komuś nieodpowiedzialnemu"
Za późno - mleko się JUŻ "rozlało"...
Teraz pozostaje jedynie godnie i w sposób zrównoważony "przejść" przez to wszystko. Jak już widzisz "przeskoczyć się" tego nie da smile

380

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Anhedonia , wiem , że fakt iż mały powiedział ,że tata krzyczał na mamę nie wystarczy ale nie chcę wyciągać wszystkich brudów bo nie wszystkie dziecka dotyczą , a to nie sprawa rozwodowa tylko o dziecko .... nie chcę po prostu by mały czekał na szanownego Pana robił sobie nadzieję skoro on już od roku się nie zjawił, wystarczająco się na niego naczekał jak mieszkaliśmy razem . Milion razy powtarzające się sytuacje gdy dziecko czeka z sałatką do obiadu pod drzwiami a tata zamiast w piątek po pracy wrócić wracał w niedzielę nad ranem w stanie upojenia alk. i jedyne o czym myślał to wyspać się na poniedziałek a , że zasnąć nie mógł to potrafił palić trawkę przy dziecku  i twierdzenia , że małemu to nie szkodzi i wyzwiska jaki ze mnie debil , piz.. i ci... że się o to czepiam .Jak już zasnął to wtedy , bajka za głośno , dziecko za głośno itp. długo by pisać . Pytania na placu zabaw czemu inne dzieci są z tatą i mamą , czy tata nas nie lubi itd. Długa historia , mój błąd , że jak mnie pobił i zdemolował mieszkanie nie poszłam na obdukcję ale myślałam ,że się zmieni uwierzyłam w jego obietnice ... głupia byłam i tyle ;-) ale teraz już to wiem .

381

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam,
dołączę się do tego posta, bo mam aktualnie podobny problem.....
Pozwolę sobie trochę napisać o mojej sytuacji.. Otóż z mężem jesteśmy małżeństwem od ponad 12 lat, mamy 5-letnią córkę wyczekiwaną 7 lat. Ponadto ja jestem chora na nerki od 7-go roku życia, aktualnie dializowana. Mimo to radzę sobie w życiu nieźle, tzn. skończyłam studia, cały czas pracuję zawodowo pomimo choroby i jak widać urodziłam zdrową, piękną córę. Ale.......
Ale w sierpniu tego roku zaczęłam podejrzewać męża o romans... Po zadaniu mu tego pytania rozpętałam "piekło". Zostałam pobita przez kobietę, którą podejrzewałam o romans z moim mężem, bo zadzwoniłam do niej z prośbą o nierobienie prezentów mojej córce. Nie minęło kilka minut jak przyjechała i po prostu pobiła mnie. Tego samego dnia wieczorem mąż zażądał ode mnie rozwodu. Bardzo mnie to zdziwiło, bo właśnie się pobudowaliśmy, a tu taka "niespodzianka"???? Nie zgodziłam się, więc zagroził mi, że czeka mnie batalia o dziecko.
Nasłał na mnie kuratorkę z doniesieniami, że jestem ciężko chora, nadużywam leków, nastawiam córkę przeciwko niemu. Bzdura!!!!! Wysłano nas na badania do RODK-u. Teraz czekamy. W międzyczasie mąż się odizolował ode mnie szykując się do rozwodu, tzn. ubrania wyniósł do swojej matki, stołuje się również u niej, a śpi poza domem lub w osobnym pokoju zasuniętym na trzy spusty.
Bardzo się boję tych badań, bo córka jest związana zarówno ze mną jak i z mężem.
Aha, przed kuratorką wyparł się, że zażądał ode mnie rozwodu twierdząc, że nie zostawi mnie w chorobie. Oczywiście to bzdura i kłamstwo.
Poradźcie mi proszę, czy mam jakieś szanse na córkę chorując na nerki?????? Nie wyobrażam sobie życia bez Niej!!!!!

382

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Magda1976 napisał/a:

...
Bardzo się boję tych badań, bo córka jest związana zarówno ze mną jak i z mężem.
Aha, przed kuratorką wyparł się, że zażądał ode mnie rozwodu twierdząc, że nie zostawi mnie w chorobie. Oczywiście to bzdura i kłamstwo.
Poradźcie mi proszę, czy mam jakieś szanse na córkę chorując na nerki?????? Nie wyobrażam sobie życia bez Niej!!!!!

A jak się z Tobą ÓW żenił to UKRYŁAŚ przed nim fakt, że jesteś chora na nerki?
Choroba ta DOTĄD w jakikolwiek sposób OGRANICZAŁA twoje mozliwości "normalnego" funkcjonowania (te studia itd.)?
Bo jeśli nie... To może stań mocno nogami na ziemi smile NO chyba, że faktycznie nadużywasz leków wink
ZA DUŻO tu o Tobie, za mało O DOBRZE rozumianym dobrze dziecka...
MAŁA widać POTRZEBUJE Was oboje i... trzeba przełknąć tę gorzką pigułę. OBOJGA chce i pragnie (Jakby TWOJE "chcenie" powinno zejść na drugi plan). NIE wierzę, że choroba, którą MASZ praktycznie od ZAWSZE, raptem TERAZ miała rzutować na sprawowanie nad dzieckiem opieki, że nie wspomnę o uczuciach Was obu! ZASTANÓW SIĘ: dotąd byłaś dobrą matką a teraz przestałaś? BO CO?
Chyba jesteś ZASTRASZANA...?
Może wesprzyj się troszkę na pomocy psychologicznej - może bardziej umiejętnie i lżej OBIE przez to przejdziecie?
CO Ci szkodzi spróbować? Wszak życie jakby "trochę Ci się sypie"?

383 Ostatnio edytowany przez Magda1976 (2013-10-14 19:02:41)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Może niepełnie opisałam swoją sytuację?
Do psychologa chodzę regularnie co tydzień odkąd mąż znienacka zażądał ode mnie rozwodu, pomaga mi to..
Leków nie nadużywam, tylko będąc po przeszczepie brałam tylko dwa leki, a teraz dializując się aż 6-7 na kości, na przytarczyce, na morfologię.
Mężem ktoś doskonale kieruje, bo gdyby wniósł o rozwód ze mną teraz w czasie dializ u mnie to dostałby z orzeczeniem o swojej winie, że zostawia mnie w czasie choroby. Zaatakował ograniczeniem mi praw do córki podając idiotyczne według mnie powody. Mąż nigdy nie kąpie dziecka, nie odrabia z Nią lekcji, które nawet w przedszkolu zadają. Najlepsze u niego to wywieźć Ją do swojej matki zostawić, a sam albo do gołębnika (ma takie hobby) albo do tej kobiety.
Anhedonia, odczułam, że troszeczkę mnie zaatakowałaś, a ja potrzebuję wsparcia, bo to co mnie teraz spotkało to wielka tragedia.
Badania w RODK-u wyznaczono nam za dwa tygodnie, z jednej strony się boję, z drugiej nie, bo niczego nie ukrywam.
Przepraszam, że wyżalam się tutaj, ale nie wiem co mam robić???
Aha, nie ukryłam przed mężem choroby nerek, tego nie da się ukryć. Przez 12 lat to akceptował, pomagał mi, wspierał. Teraz raptownie to się skończyło.
Czy opinia kuratora rodzinnego może mieć bardzo duży wpływ na sprawę o ograniczenie mi praw do Córki? Kuratorka zachowała się bardzo stronniczo w kierunku męża. Podejrzewam, że jest to koleżanka jego matki, bo z matką do niej poszedł.
To wszystko jest takie niesprawiedliwe, dopiero co się pobudowaliśmy, a on chce ograniczyć mi prawa do córki?! Niemalże codziennie śmieje się mi w twarz, że już niebawem będę musiała ten dom opuścić, jak ograniczą mi prawa do Martynki:-(
Jak przez to wszystko przejść??? POMOCY!!!!

384

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Magda,bardzo Ci wspolczuje,sama jestem w podobnej sytuacji.
Nie mam pojecia co sie teraz dzieje z ludzmi!
Dlaczego tak zalezy im na krzywdzeniu swoich dzieci!
Nie mowie tylko o ojcach,matki tez potrafia!
Zachodze w glowe..za co tak dzieci cierpia..by zaspokoic pobudki doroslych? Zemscic sie na osobie,z ktora sie tyle przezylo?
Ludzkie pojecie przechodzi..chyba juz zwierzeta maja lepsze instynkty!
Przepraszam jesli kogos urazilam tym postem..ale wkurza mnie to,ze rodzice..dorosli ludzie tak sie zachowuja..jaki horyzont musza miec ograniczony,by nie widziec jak w tym wszystkim..ich wlasne dzieci cierpia! Bo my dorosli,pozbieramy sie ,tylko jaki uraz zostanie w tych bezbronnych dzieciach!

Magda1976 napisał/a:

Może niepełnie opisałam swoją sytuację?
Do psychologa chodzę regularnie co tydzień odkąd mąż znienacka zażądał ode mnie rozwodu, pomaga mi to..
Leków nie nadużywam, tylko będąc po przeszczepie brałam tylko dwa leki, a teraz dializując się aż 6-7 na kości, na przytarczyce, na morfologię.
Mężem ktoś doskonale kieruje, bo gdyby wniósł o rozwód ze mną teraz w czasie dializ u mnie to dostałby z orzeczeniem o swojej winie, że zostawia mnie w czasie choroby. Zaatakował ograniczeniem mi praw do córki podając idiotyczne według mnie powody. Mąż nigdy nie kąpie dziecka, nie odrabia z Nią lekcji, które nawet w przedszkolu zadają. Najlepsze u niego to wywieźć Ją do swojej matki zostawić, a sam albo do gołębnika (ma takie hobby) albo do tej kobiety.
Anhedonia, odczułam, że troszeczkę mnie zaatakowałaś, a ja potrzebuję wsparcia, bo to co mnie teraz spotkało to wielka tragedia.
Badania w RODK-u wyznaczono nam za dwa tygodnie, z jednej strony się boję, z drugiej nie, bo niczego nie ukrywam.
Przepraszam, że wyżalam się tutaj, ale nie wiem co mam robić???
Aha, nie ukryłam przed mężem choroby nerek, tego nie da się ukryć. Przez 12 lat to akceptował, pomagał mi, wspierał. Teraz raptownie to się skończyło.
Czy opinia kuratora rodzinnego może mieć bardzo duży wpływ na sprawę o ograniczenie mi praw do Córki? Kuratorka zachowała się bardzo stronniczo w kierunku męża. Podejrzewam, że jest to koleżanka jego matki, bo z matką do niej poszedł.
To wszystko jest takie niesprawiedliwe, dopiero co się pobudowaliśmy, a on chce ograniczyć mi prawa do córki?! Niemalże codziennie śmieje się mi w twarz, że już niebawem będę musiała ten dom opuścić, jak ograniczą mi prawa do Martynki:-(
Jak przez to wszystko przejść??? POMOCY!!!!

385

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Magda1976 napisał/a:

Może niepełnie opisałam swoją sytuację?
...
Mężem ktoś doskonale kieruje, bo gdyby wniósł o rozwód ze mną teraz w czasie dializ u mnie to dostałby z orzeczeniem o swojej winie, że zostawia mnie w czasie choroby.

OBAWIAM się, że twoja choroba a sprawa rozwodu NIEWIELE się do siebie mają...
TO nie czyjaś chorobą (bądź jej brak) stanowi przesłankę do orzeczenia rozwodu. Sędzia MUSI trzymać się litery prawa. Choroba czy nie, UDOWODNIĆ TRZEBA istnienie kochanicy...
...

Magda1976 napisał/a:

Anhedonia, odczułam, że troszeczkę mnie zaatakowałaś, a ja potrzebuję wsparcia, bo to co mnie teraz spotkało to wielka tragedia..

Jesteś pewna?
Bo JA MAM wrażenie, że POTRZEBUJESZ wygrać tę sprawę? Rozczulanie się TEGO nie załatwi...
Tragedia niewątpliwie - jednak samym graniem na uczuciach to daleko nie zajedziesz... I pewnie niewiele, poza zawodem osiągniesz... SKORO bolą Cię moje pytania - uważasz, że w trakcie TYCH spraw ICH unikniesz?
SĄD wprawdzie człowiek, ale URZĄD ("Obwarowany" przepisami - PRZECIW NIM - NIC nie dokona- NIE udowodnisz, będzie odwołanie.

Magda1976 napisał/a:

Badania w RODK-u wyznaczono nam za dwa tygodnie, z jednej strony się boję, z drugiej nie, bo niczego nie ukrywam.
Przepraszam, że wyżalam się tutaj, ale nie wiem co mam robić??? .

WALCZYĆ q..., walczyć - nie mazać się!
Urażono Twoją godność, zawiedziono zaufanie, chce się odebrać kogoś najcenniejszego... Mazaniem pokażesz tylko, że jesteś słaba. PRZYGOTUJ się na takie jak zadałam (I GORSZE) pytania! WSZAK również i te "wyssane z palca" zarzuty wobec Ciebie MUSZĄ wyjaśnić zadając Ci pytania! A Ty co? w BEK? Na mnie sobie poćwicz!

Magda1976 napisał/a:

Czy opinia kuratora rodzinnego może mieć bardzo duży wpływ na sprawę o ograniczenie mi praw do Córki? Kuratorka zachowała się bardzo stronniczo w kierunku męża.

TO ja pewnie TEŻ znajoma twego męża i stronnicza?
Cały świat się sprzysiągł?
A może zwyczajnie NA TYM polega ich robota (by te "niewygodne" pytania stawiać)? A TY wszystko bierzesz "do siebie", jako atak i stronniczość?

Magda1976 napisał/a:

...Niemalże codziennie śmieje się mi w twarz, że już niebawem będę musiała ten dom opuścić, jak ograniczą mi prawa do Martynki:-(
Jak przez to wszystko przejść??? POMOCY!!!!

PRZYGOTOWAĆ SIĘ  "na blachę" JAK Twój PRZECIWNIK - nie owijajmy w bawełnę to teraz Twój WRÓG, a nie ja, nie kuratorka czy TYM BARDZIEJ RODK.

POCZYTAJ może wyżej umieszczone posty. Spróbuj "iść na tę wojnę" z jakąkolwiek bronią...
A w Centrum Pomocy Kryzysowej byłaś?
JAKIEKOLWIEK DOWODY na swoje zarzuty w stosunku do j.męża POSIADASZ/gromadzisz?

386

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam Piszę w imieniu mojej siostry  oraz córka 4 letnia, która ma NIEBIESKA KARTE i toczone jest postępowanie z art.207 KK wobec jej męża


Tak się złożyło że, kochany tata złożył sprawe o uregulowanie kontaktów z córką , była pierwsza sprawa i sąd skierował do RODK BYTOM ...siostrzenica ma paniczny strach przed ojcem ( mogę nadmienic że była świadkiem pobicia i duszenia swojej sama poszła na balkon i zaczeła krzyczeć i wezwał sąsiad policje) w chwili obecnej przebywają u moich rodziców w celu ochrony itp jest pod opieką psychologa, pedagoga,

Proszę mi powiedzieć jak wyglada takie badania ??

387

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Grzesio31 napisał/a:

...
Proszę mi powiedzieć jak wyglada takie badania ??

Sorry, że tak późno odpisuję, ale... życie w realu swoje wymagania ma.
TEN tu watek ma JUŻ 11 stron. Wypowiadają się zarówno osoby zadowolone z badań, jak i nie usatysfakcjonowane... Z wątpliwościami PRZED badaniami i z relacjami PO nich.
Grzecznością byłoby zapoznanie się z nimi smile
Trudno po raz enty opisywać w kółko to samo - dla każdego indywidualnie... sad
Poczytaj zatem panie Grzesiu - a POTEM dopytaj... chetnie odpowiemy na niejasności, w miarę umiejętności smile

388

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Magda 1976 to prawda, że spotkała Cię wielka tragedia. Jesli chodzi o opinie kuratorskie to w mojej sprawie miały wręcz (póki co) kluczowe znaczenie, ale jeszcze nie miałam badań RODK więc może własnie z tego powodu. Co do choroby, można odebrac rodzicowi dzieci, jesli z powodu choroby wlasnie nie jest w stanie samodzielnie sprawowac nad nimi opieki w sposob wlasciwy. Także na Tobie spoczywa cięzar udowodnienia tego, że Twoja choroba jest czymś małym i nieistotnym jesli chodzi o opiekę nad córką. Z tego co zdarzyłam sie nagadać z prawnikami, z tymi znajomymi i z tymi całkiem obcymi, to zawsze słyszałam, że jeszcze zaden z nich na badaniach RODK się nie zawiódł. Po pierwsze musisz odsunąc na bok swoje zale, bo pracownicy RODK szybko wychwycą, że nie jestes w stanie pogodzic sie z rozwodem, ze przezywasz, ze jestes niestabilna emocjonalnie itp, zadnych płaczy tam czy urządzania szopek. Skup się na dobru dziecka, tylko i wylącznie. Musisz odpowiednio argumentować nie tylko dlaczego on sie nie nadaje do opieki nad małą, ale przede wszystkim dlaczego Ty nadajesz się lepiej. Mniej krytykuj byłego a wiecej chwal siebie i podkreslaj więż emocjionalną córki z Tobą.
Chciałabym również odradzisz wszystkim sięganie po jakąkolwiek pomoc specjalistyczną. jesli chodzi o moją sprawę to to że chodzilam do psychologa, bo mąż się nademną znęcał zostało obrócone przeciwko mnie. Mąż przedstawia mnie teraz jako osobę niezrównoważoną, ktora nie powinna zajmowac się dzieckiem. Wnioskuje o moja dokumentacje i najpewniej ją dostanie, bo są już dziś zwrócił się do mnie o podanie danych mojej psycholożki. Także nic nie jest tajemnicą, nawet jeżeli ktos tak mówi, zawsze sa jakies wyjątki. Wystarczy napomknąć ,że zycie bądx zdrowie dziecka jest zagrozone i juz taka dokumentacja jest sciągana, psycholog zwalniany z tajemnicy i wzywany na swiadka. Ufać można naprawde tylko sobie, a tajemnicą jest tylko to co zostaje w naszych głowach. Kciuki trzymam i za Ciebie i za Patisonką, za reszte tez, ale juz nie wymienie z niku:)
Ja w dalszym ciagu nie wiem czy badania sie odbeda czy nie, sad jeszcze nie postanowił. moja cora jest na prawde mała i wnioskujemy o oddalenie wniosku, z tego wlasnie pwodu.

389

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Sluchajcie,zglosilam wczesniej sprawe do Rzecznika Praw dziecka,zajeli sie juz moja sprawa,dzieki czemu podejrzewam dostalam zabezpieczenie kontaktow w kazdy weekend.
Pojechalam w miejsce zamieszkania corki,ale to co robil ojciec z jego matka to jest poprostu niesamowite!
Przy dziecku mowili,ze ona nie pojdzie,bo sie mnie boi,ze na moj widok chowa sie pod stol. Zamiast zachecic ja,by poszla to buntowali..ale przeciez o to im chodzilo!
Corka plakala,krzyczal ze nie chce do mnie,nawet na korytarz bala sie wyjsc..nie jestem zdziwiona,bo slyszy same najgorsze rzeczy o mnie.
Walka o przekonanie corki trwala dosc dlugo,ale nie poddawalam sie.
Byla policja,specjalnie dla mnie wyslali PANIA policjantke..byli naprawde tym razem empatyczni!
Po 2h ..w koncu udalo mi sie doprosic corke do drzwi..konkubina w koncu odpuscila i zaprosila mnie do domu(pokoju malej)...przywiozlam prezenty i to one pomogly mi rozladowac sytuacje,nawiazac kontakt.
Najlepsze jest to,ze corka kiedy ojca nie bylo co jakis czas w pokoju bo wychodzil do policjantki,ktora rowniez weszla ze mna do domu i siedziala w przedpokoju obserujac cala sytuacje..CORKA POW...KOCHAC CIE!
To bylo najwazniejsze,widzialam jak zerka nerwowo na drzwi ,kiedy prosilam by mnie pocalowala...ciagle nerwowo skrobala zabawke spogladajac czy ojciec nie idzie,a kiedy slyszala jego kroki...zamarla!!! to bylo straszne dla mnie!!!
Malowala dla mnie..uzywala czesto czerwonej kredki! kiedy poprosilam by zamalowala swieczuszke,ktora namalowala,wziela niebieski kolor...nie wiem co oznacza.Rozgladajac sie po internecie..czerwony nie swiadczy o czyms dobrym. Natomiast niebieski to zaufanie i spokoj.
Kiedy zapytalam coreczki,czy chce bym przyjechala w nastepny weekend powiedziala ,ze nie wie...ale juz nie powiedziala..NIE!jak kiedys.
Probowalam dzwonic w niedziele do niej,ale niestety ojciec jak zwykle powiedzial,ze mala nie chce ze mna rozmawiac i jak bedzie chciala to on zadzwoni!..akurat!..30 pazdzeirnika sa badania! Moze mam stres,ale wiem..ze jesli madrzy ludzie tam badaja to zobacza strach mojej corki!. 24.10.13 kolejna rozprawa!
Dla zainteresowanych ...ojciec zalozyl sprawe o zawieszenie alimentow jemu a obciazenie mnie...sad oddalil po czesci....zawiesil calkiem alimenty na czas rozprawy.
Wiec nikt nie ponosi kosztow.






patisonek napisał/a:

Czekam,zbieram dowody.
24 pazdziernika bedzie rozprawa i przesluchani moi swiadkowie.
Potem badania  rodk 30 pazdziernika.
Miesiac temu zlozylam pismo do rzecznika praw dziecka( juz zreszta drugie) o tym,ze sad oddalil wniosek o kontakty.
Wspomnialam,ze juz 10 miesiecy ojciec utrudnia mi kontakty.
Wczoraj dzwonilam do niego i wyslali prosbe do sadu o protokol rozprawy.
Jeszcze musze dac sygnature do wniosku,ktory niedawno zlozylam osobno o kontakty.
Adowkat prosil w trybie niejawnym,wiec powinni juz w srode wydac postanowienie.
Mam nadzieje,ze sad wezmie po uwage to ,ze rzecznik sie zainteresowal i nie karze mi czekac kilka miesiecy na rozpatrzenie wniosku i ustalenie nowej rozprawy.
Do tego wszystkie skargi oraz zgloszenia o uprowadzeniu,utrudnianiu kontaktow, ktore skladalam na policje  w tym skandalicznego zachowania policjantow,trafily do ministerstwa spraw wew na dziennik,by sie lepiej przyjrzeli sprawie.
Wszystko zostalo wstrzymane,rowniez dochodzenie o pobicie mnie,wszystkie protokoly sa polaczone i zebrane w jedna calosc.
Dostalam juz w tej sprawie pismo stad wiem.
Najlepsze jest to,ze zastanawiali sie  na policji,czy nie umorzyc sprawy o pobicie,mimo,ze mam obdukcje powyrzej 7 dni!
Ojciec i swiadkowie,stwierdzili,ze konfabuluje i pobilam sie sama jak odjechlam z dzialki!
Niesamowite! Ciekawe..bo na miejsce zdarzenia przyjechalo pogotowie,policja i sa filmy nagrane wideo.
Poprostu zenada!



1211Misiek napisał/a:

Patisonek , a co u Ciebie ruszyło się coś / skupiłam się na sobie a mam dużo łatwiej niż Ty , trzymam kciuki Twoje maleństwa na pewno Cię kochają i tylko o tym myśl:-)

390

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

siostra ma 19 listopada w RODK badania jestem ciekaw , najbardziej śmieszy mnei to ze toczy sie postępowanie z ramienia 207 KK, a sąd na pierwszej sprawie o ustalenie kontaktów nawet nie wiedział co ma w aktach:)

Posty [ 326 do 390 z 437 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024