Powiadaja, ze do tanga trzeba dwojga.I tak rzeczywiscie jest. A MILOSC? Oczywiscie istnieje i istniec bedzie.Ale niestety nie wszystkich obdarza swoim namietnym urokiem.ZAWODY milosne,porzucenia, nie sa dobrymi ARGUMENTAMI na NIEISTNIENIE milosci. Milosc nie odpowiada za zachowania ludzi ktorzy bawia sie tym PIEKNYM uczuciem. Bo ludzie tak mordujacy doslownie milosc sa niedojrzali do mowienia o tym uczuciu ,a co dopiero go PRZEZYWAC i sie nim DELEKTOWAC.. Kazdy czlowiek spotka swoja milosc , ale czy zdola ja zatrzymac?
Podobne tematy
milosc istniej, istotnie ale moze istnieje tylko przez kilka miesiecy.. chwil...lat...moze tylko do wtedy kiedy partner juz nie ma ochoty wicej z nami byc...moze wtedy warto sie zamknac w sobie na jakis czas - odpuscic -bol ma rozne odcienie.
istnieje, ale cholernie trudno ja znaleźć
:(:(
viviana i walkirias dzieki za odpowiedz . Kika ladnie to napisalas Wy dziewczyny tez . Co takiego jest w czĹowieku ze tak rani innych ? Ze blachy powod powoduje ze nagle to co piekne sie nie liczy tylko dwoje osob zadaje sobie bol ? Ja na szczescie tego nie doswiadczylemmoj bol to bol rozstania gdy myslalem. . Ale to pisze w pierwszym poscie. milego dnia kazdej ktora tu wejdzie
Ważne jest w trudnych chwilach mieć kogoś kto nas pocieszy, powie kilka miłych słów, nawet jeżeli są to nam nieznani forumowicze...
świetny temat ;]
osobiście uważam ze miłość nie istnieje to tylko ludzie różnym uczuciom przypisuja nazwę miłosci.
poczucie bezpieczeństwa, przywiązanie, poszanowanie drugiego czlowieka, lojalność, uczciwosc, koleżeństwo, strach przed samotnością, zaufanie, pożądanie, fascynacja, eksperymentowanie, dobra zabawa to nie milość
A uważasz, że istnieje coś takiego jak nienawiść?
dobre pytanie, troche musialem pomyśleć- nie znam jednoznaczznej odpowiedzi ale obawiam się ze istnieje.
139 2011-03-28 16:12:21 Ostatnio edytowany przez Cassie (2011-03-28 16:12:41)
Więc skoro uważasz, że istnieje nienawiść to musi również istnieć miłość. Są to dwa przeciwieństwa, bez których ani jedno ani drugie nie może mieć miejsca. A to co napisałeś w swoim wcześniejszym poście to określenia, uczucia jakie towarzyszą miłości.
więc odseparuj wszystkie dodatkowe uczucia i okresl czym jest miłość
Nie da się opisać miłości. Ona po prostu jest. Ale może spróbuję... Miłość - to jest taki stan, kiedy dwoje ludzi kocha się bezinteresownie, nie ze względu na strach przed samotnością, ze względu na przyzwyczajenie czy cokolwiek innego, tylko kocha się za NIC. Tak po prostu. Jest wiele rodzajów miłości, np. rodzicielska albo między dwojgiem ludzi. Miłości nie można nazwać przyzwyczajeniem. Miłość to taki stan kiedy dla ukochanej/go zrobi się więcej aniżeli dla samego siebie.
ja to chyba jestem jakis kompletnie do niczego . Inni faceci bija pija wyzywaja i jest ok a ja ? Nie dostaje nie zadnej szansy a jesli to tylko zeby zadrwic.
"Co takiego jest w czĹowieku ze tak rani innych " -albo dlaczego nas jest tak łatwo zranić.Będę pisać o sobie - dlaczego mnie tak łatwo zranić? bo cały czas to innych stawiałam na piedestale zapominając że tak naprawdę ten mężczyzna czy ta kobieta jest w zasadzie takim samym człowiekiem jak ja.
Wiem jedno w miłości nie wolno się spieszyć Nie gniewaj się slavek35 ale to co Cię łączyło z tamtymi kobietami to nie była miłość - to zauroczenie.Do miłości jeszcze bardzo daleka droga.Jesteś fajnym gościem ale chyba myślisz że nie zasługujesz na miłość.
Nie możesz myśleć, że jesteś do niczego. Po prostu nie trafiłeś jeszcze na tę, która udowodni Ci, że jesteś wartościowym człowiekiem...
Wątpię, że istnieje miłość. Myślę, że ludzie kochają póki jest dobrze. Stają się co raz większymi egoistami, we wszystkim upatrują sie korzyści. Wtedy nagle wkracza na salony miłość, jednak czy to jest ta sławna dama "na dobre i złe"? Nagle okazują się że 40% małżeństw kończy się rozwodem, z czego tylko 60 % par decyduję się na ten sakrament.
Miłość powiadacie... powiedźcie mi też czy kobiety kochające i będące na utrzymaniu mężów, będą nadal kochały, gdy trzeba będzie pójść do pracy i pomóc mężowi? Myślę, że nagle będą się upatrywały w roli ofiary złego męża, który źle je traktuje. Nagle czar pryska. Miłość...też.
Ciekawe, co dzieje się później gdy żona z wiekiem staję się mniej atrakcyjna? Skąd setki, tysiące "samotnych w związku" ma portalach erotycznych i matrymonialnych. Skąd ? Miłość powiadacie...heh.
Kościół storzył mit miłości romantycznej, lecz to jest tylko mit. gdyby ludzie byli bardziej przygotowani na rzeczywistość, to nie byłoby potrzeby przyjmowania leków przeciwdepresyjnych, ani wizyt u psychologów.
Nie wiem już sama ile razy miałam propozycję od mężów, na których widok aż mnie bierze na wymioty. W domu pozory idylli, a poza młoda kobieta na sponsoringu. Na świecie nie ma miłości! Są korzyści, oczekiwania i iluzja.