"Zazwyczaj poważnie i dosadnie traktuje słowa innych ludzi"
No i tu może tkwić jeden z problemów - może czasami zwyczajnie nie zauważasz że ludzie mówią Ci coś nie do końca serio, półżartem i tak dalej? Nie przyjmuj wszystkiego co usłyszysz tak łatwo i bezkrytycznie, nie bierz wszystkiego tak do siebie, dosłownie i dosadnie. Nabierz dystansu do siebie i do innych albo chociaż się staraj.
"Jeżeli mam być szczery, to nie, nigdy nic takiego nie przyszło by mi chyba do głowy..."
Więc pora to zmienić - widzisz ładną dziewczynę w busie? Zagadaj. Widzisz ją ulicy? Zaczep pytając o drogę ... cokolwiek. Używaj wyobraźni, kurde. Sam mam ( miałem? ) z tym problem ale akurat wymyślenie powodu do zagadania nie jest dla mnie wybitnie trudne ( co innego moje jąkanie ale to też jakoś BARDZO mi nie wadzi, mnie osobiście najbardziej drażni i powstrzymuje niemalże pewność że mnie panna wyśmieje - nie wiem dlaczego, tak po prostu ), dostosuj to po prostu do okoliczności. Pytanie + uśmiech i jakoś pójdzie a NAWET jak odpowie i pójdzie sobie to co z tego? Nabrałeś jakieś pewności siebie, chwilę porozmawiałeś - to już coś, zrób tak jeszcze z kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt razy i efekty będą - nie wierzę żeby nie było.
"Nie, aż tak źle jeszcze o nikim nie myślałem, ale jest mi bardzo przykro, że wszystkie traktują mnie z dystansem, jakbym faktycznie był z innej planety"
Proste pytanie - w jaki niby sposób odczuwasz że tak Cię traktują?
Next ... akapit o pracy to był tylko przykład - nie musiałeś go odnieść do swojego życia ale skoro to zrobiłeś ...
No załóżmy że pojawiła się w pracy jakaś fajna, może zagadaj do niej na przerwie typu: "cześć, jestem xxx a Ty? Od dawna tu pracujesz?" - to wystarczy. Przerwa ... no cokolwiek. Dosiądź się "przypadkiem" do jakieś panny na stołówce czy w drodze do pracy ... no chłopie, jest tyle możliwości.
Jak pomożesz - uśmiechnij się, zagadaj, zapytaj o imię, staż no cokolwiek. Wykaż zainteresowanie daną osobą NAWET jak Ci się nie spodoba. Chcesz mieć drugą połówkę? Ja też. Ale ja zaczynałem swoje znajomości z obecnymi koleżankami w prosty sposób - od rozmów o duperelach, jak w szkole. Najpierw oswój się z dziewczynami to będzie Ci łatwiej przy poszukiwaniach.
"Cholera, nie spotykam na co dzień wolnych dziewczyn, a jak już taka okazja następuje, to tylko w autobusie lub metrze i naprawdę brakuję mi tej odrobiny finezji, żeby zdobyć się na coś wyszukanego. Blokuję się przy kobietach, którymi jestem zainteresowany, byłem już u lekarzy i nic się nie zmieniło. Jestem ZDESPEROWANY i nie wiem co robić !!|"
Calm down dude ... postaraj się odstresować, wyluzować. Spróbuj. Okej? Żadna finezja, wyszukane teksty ( ale z drugiej strony żadne prymitywne ) ani inne pierdoły, bądź naturalny ale nie zgrywaj sztywniaka ani niedostępnego. Wyjdź uśmiechnięty ale nie jak żaden świr tylko po prostu z zadowoleniem wyjdź na ulicę i idź. Uśmiechnij się, zagadaj do jakiejkolwiek. W pysk Ci przecież nie da. To + rady powyżej i będzie dobrze.
paulina20 -> ble, kolejne pseudokatolickie kretyństwo