Poprosił o czas, by zatęsknić... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 1,643 ]

196

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja się dokładnie zgadzam z tym, co napisała Fabia. W ogóle to najgorsze, co może być, to jak te wszystkie ich humory oddziałują też na nas. I wtedy się tak rozślimaczają, coraz częściej miewają takie ,,trudne dni''. A co oni okres mają, czy co?! Ja rozumiem, każdy miewa gorsze dni, ale no ile coś takiego może trwać?

Zobacz podobne tematy :

197 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-21 16:42:02)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabio, napisal mi, to nie byla rozmowa nawet. Odpisalam mu, ale potem zamilklam. Dzis rano sam napisal. Nie idealizuje go Fabio, znam swoje uczucia. Nie chodzi o to ze byl pierwszy, ale o to, ze polaczylo mnie z nim cos wiecej niz tylko fizyczna wiez. Nie chodzilo o przytulanie sie, pocalunki, ale o to ze go mialam. Taka psychiczna wiez. Sam mowil wieokrotnie ze do nikogo nie czul tego co do mnie, ze nikt nie byl tak wazny. Z poprzednia dziewczyna byl dlugo, zdradzila go, probowal wybaczyc ale nie umial. Moze dlatego tak go bolal brak zaufania, ze sam ufal a dostal kopa od losu. Nie wiem, z reszta juz nic nie wiem. Wiem ze kocham, wiem ze boli i wiem ze chce go odzyskac. Tylko nie wiem juz sama jak tego dokonac.

Fabio, Mowisz ze nasylanie mamy to dziecinada? Widzisz, jego rodzice bardzo mnie lubią, a jego mama to rozumna i rowna babka. Wiem ze on ma z nia dobry kontakt. Ostatnio caly czas zapewne znikal w pokoju zmeczony. Mowil mi ze mu zalezy itp itd Chcialabym aby moja mama uswiadomila jej co sie dzieje z moim exem. Moze ona mu naswietli damski punkt widzenia. Czasem ktos kto obserwuje nas z boku, uswiadamia nam wiele istotnych i wanych spraw, ktorych sami nie dostrzegamy. Chyba wlasnie na to licze. W przeciwienstwie do was dziewczyny, ja nie pamietam tych zlych chwil, bo ich nie bylo. Dlatego chce walczyc. Nie bylo miedzy nami przykrych slow, wykrzyczanych, przeklenstw.

Nie zapomne o nim szybko, wiec co mi szkodzi poczekac?  Kocham go

198

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ja widze po jego zachowaniach ze te trudne dni to byly jedynie wymowka zeby mnie od siebi odsunac i to zakonczyc albo sama mnie sprowokowac zebym to zrobila - bo tchorz nie ma odwagi.
nie chce pozbawiac szarej nadzieji , bo nie chce zeby miala do mnie pozniej pretensje , ona sama wie najlepiej jak wygladaja jego ciche dni i te wahania nastroju. u mojego byly one po prostu ucieczka przede mna i moimi uczuciami - ktore go ewidentnie odstraszaly. on tylko zabiegal kiedy byl nie pewny grunt .... chore ;/

199

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra, u mnie bylo tak, że to ja angażowałam się w ten związek, a on dawał z siebie jakies minimum. Starałam się zrozumiec wszystko, że wraca do domu rzadko, więc chce mieć tez czas dla rodziców, dla kolegów. Nie chciałam na siłę odciągać go od znajomych. No ale stało się tak, że pod koniec to już właściwie tak to olewał, już nawet nie umiał tego ukryć, że nic go juz do mnie nie ciągnie, żeby się spotkać, pobyć razem. Chora sytuacja, jestem wściekła na siebie, że tak się dałam zaślepić. Jak miewał jakieś humory to winy przeważnie szukałam w sobie, że może go czymś uraziłam nieświadomie....no chore to wszystko po prostu...Jak to sie mówi nadzieja zawsze umiera ostatnia...i ja tez ją miałam do samego końca. Ale teraz to już wiem, że nie ma sensu.

200

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Moj nie umie grac. Nigdy nie umial, zdradzaly go oczy, twarz, wszystko. W weekend czulam ze jestem wazna, ale czulam tez ze cos w nim peka. Mial zamyslony wzrok. Ale w nocy gdy spalismy, bylo jak zawsze. Podswiadomie, gdy obracalam sie na drugi bok, on przyciagal mnie do siebie, obejmowal. Zawsze spalismy przytuleni.

On jest czlowiekiem ktory posiada wlasne priorytety, tak podobne do moich. Na zlo sie oburzal, mial sumienie. Wiec co sie dzieje, nie wiem

201

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dziewczyny, co byscie zrobily na moim miejscu? Odpisac mu w ogle na sms?

202

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

alyssa - twoja i moja sytuacja jest tak zaskakujaco podobna , nawet to co mowil ci w trakcie waszego rozstania ze juz sama nie wiem czy to ty czy ja pisze ;D
a twoj ex sie odzywa ?

203

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dziewczyny, zamknelyscie tamten rozdzial, a ja nie umiem. Ciagle mam glupia nadzieje, ze moze sie jeszcze uda.

204

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Dziewczyny, zamknelyscie tamten rozdzial, a ja nie umiem. Ciagle mam glupia nadzieje, ze moze sie jeszcze uda.

Szara bo ile minęło? jeden dzień? jeszcze będzie boleć niestety, niektórym idzie łatwiej, innym trudniej, bądź silna, nie ma reguły

a wracając do sprawy rozmowy z mamą - moim zdaniem to głupi pomysł, tonący brzytwy się chwyta, a jeśli chcesz takiej rozmowy "dla jego dobra" - po co? przecież on Cię zranił, nie przejmuj się nim. dla mnie wtrącanie w to rodziny, byłoby poniżające.

205

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra, fakt...bardzo podobne są te nasze sytuacje, a tych naszych ,,byłych'' to za przeproszeniem o dupe rozbić...egoiści cholerni i tyle. On się do mnie nie odzywa, ja tego nie oczekuję, powiem więcej....ja tego nie chcę. Nawet jeśli by sie odezwał, nie otrzyma żadnej odpowiedzi. Nie interesuje mnie koleżeński układ z nim po prostu....co ja piszę....mnie już żaden układ z nim nie interesuje:P
Byłyśmy za dobre dla nich po prostu, ale każda nawet największa cierpliwość ma swoje granice.

Szara, ja bym na twoim miejscu nie odpisała. On cie olewał, to teraz ty jego olewaj. Jak mu zalezy to nie odpuści tak łatwo.

206

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

alysa - ja tez nie chce kontaktu z nim , za 1 razem miałam nadzieje ze sie odezwie ze bedzie zalowal , i wdawalam sie z nim w jakas rozmowe kiedy szukal kontaktu bo podswiadomie tez tego chcialam. nawet raz mu napisalam brakuje mi kontaktu z toba.
za 1 razem plakalam rozpamietywalam - teraz jest mi dobrze , jestem jakas spokojna , czuje sie ok. moze nie jakos super , ale jest dobrze.
mam mase nauki i temu chce sie teraz oddac bo wiem ze powinnam a przez niego to stanowczo zaniedbałam

jesli nawet sie odezwie mam zamiar usunac sms czy wiadomosc bez odczytywania zeby zadne watpliwosci nie mialy prawa sie we mnie obudzić. ale mam nadzieje ze sie nie odezwie ze chociaz ma na tyle klasy, zeby po tym co mi zrobil mnie juz nie meczyć.

alysa czuje ze trafiłysmy na dupkow z tego samego rodzaju. Bo ich zachowania sie zaskakujaco podobne . ale widze ze ty tez jestes silna i nie dotknelo cie to tak bardzo ze starcilas ochote zeby kogos poznac. bo ja mam dalej nadzieje ze czeka na mnie gdzies ten jedyny i ze bede z nim szczesliwa ...

szara - i jak tam u ciebie ? odzywa sie ?

207

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mój ex wczoraj wyjeżdżał do Niemiec. Przed przekroczeniem granicy napisał mi takiego esa "niedługo przekroczę granicę trzymaj się będę tęsknić :*" wmurowało mnie nigdy nie pisał że tęskni odkąd się rozstaliśmy...nie wiem co to miało znaczyć wieczorem jak był na gg napisałam mu "od kiedy Ty za mną tęsknisz" odpisał " a co myślisz że nie tęsknie za Tobą? jakbyśmy zerwali kontakt brakowało by mi tego " teraz to już w ogóle jestem głupia sad

208 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-22 10:47:21)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Przepraszam dziewczyny za milczenie. Po prostu wcziraj wzielam te tabletki i mnie scielo. Ciagle spalam z malymi przerwami. W nocy wstawalam, ale zaraz padalam spac znow. Oczywiscie snil sie mi...;/ Tak mi go brakuje, ze to jakas masakra po prostu.

Wczoraj duzo pozniej puscilam mu sygnal, odpisal duzo pozniej, po jakiejs godzinie moze. Nie wiem bo juz wtedy bylam w amoku po tabletkach. Napisal mi "Nie mam checi gadac, rozwalilem samochod". Zawsze jezdzil spokojnie, a tu rozwalil samochod? Wiem ze tak bylo, bo on nie klamie. Odpisalam mu na to ze wie ze mi przykro z powodu tego co sie u niego dzieje, zeby napisal jak badania. I tyle. On nie odpisyal, ja tez milcze. Jakos musze dac rade. Nie bede go naciskala. Telefn odlozylam na bok, nawet go nie bede ruszala...

Zaczelam sie zastanawiac czy go ktos nie przeklal, Nie wierzylam nigdy w takie rzeczy. Ale to nie jest normalne zeby ktos mial normalne spokojne zycie, samochod stary, ale nie sprawiajacy nigdy klopotow, dziewczyne ktora kocha, zdrowie jak dąb, studiuje na AWF i nagle wszystko szlak trafia. Nie wie co czuje do dziewczyny, samochod szwankuje w drodze na egzamin i na egzamin nie dociera, potem go rozwala, do tego zaczynaja sie problemy ze zdrowiem... Ja nadal mam nadzieje. Musze byc cierpliwa.

Jak sie dzis trzymacie?

209

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladko, wszystkie jestesmy glupie, bo do konca mamy nadzieje. Jednak ja chce byc glupia nadal, bo ten czlowiek jest dla mnie niesamowicie wazny i nic nie wskazywalo na taki rozwoj wypadkow.

210

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara ja od ponad 4 miesięcy jestem głupia ale wiem że nie kocha go już tak jak miesiąc temu np powoli to mija jak go nie widzę i się nie odzywa to nawet nie myślę już tyle o nim ale jak go widzę wszystko wraca ale też nie jest tak strasznie jak na samym początku jak mnie zostawił widzę że on nie dojrzał jeszcze do związku nie jest stabilny emocjonalnie i może nawet dobrze że tak się potoczyło w głebi duszy mam cały czas nadzieję że on do mnie wróci ale też wiem że nie mogę w nieskończoność czekać aż mu się odmieni bo ja będę tak czekać czekać i obudzę się po 30 bo on jednak wybrał inną a ja będę miała za sobą najpiękniejsze lata swojego życia a co najważniejsze przez takie czekanie nie wiadomo na co mogę zaprzepaścić miłość swojego życia. Dlatego nic na siłę jak się ktoś pojawi na horyzoncie wtedy będę się zastanawiać co dalej smile

Szara co to przeklęć ja w to wierze...słyszałam o wielu takich przypadkach i nie jest to łatwa sprawa...ale też pewności nie masz hmm

211

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra, mnie to dotknęło i to bardzo, nie sądziłam że można ciągnąć związek przez rok czasu czując tylko sympatię. Boli mnie to bardzo. Staram się trzymać, bo wiem, że nie wart jest jednej mojej łzy, że nie zasłużył na moją miłość. I to wszystko głos rozsądku mi podpowiada....że dobrze, że się tak stało, że z takim facetem nie byłoby życia, że lepiej teraz niż jeszcze dłużej miałby ciągnąć tą farsę. Ja to wszystko wiem, że to co się stało było najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji. Z jednej strony czuję ulgę, że skończyły się moje problemy i zmartwienia z nim, a z drugiej w pamięci są te chwile spędzone razem, moje marzenia....A to nie tak łatwo wyrzucić z dnia na dzień. Na pewno na ten moment nie mam ochoty nikogo poznawać nowego, muszę sobie to wszystko najpierw poukładać i uporać się z tym, zamknąć ten rozdział życia.

Szara, moim zdaniem on wyczuwa, że Ty się z nim jak z jajkiem obchodzisz, zamartwiasz sie jego problemami.....a czy on się przejmuje w jakiej sytuacji cie postawił? Nie. Myśli o sobie wyłącznie, bo wie, że ty i tak czekasz. Kochana nie obraź się, ale rozgizdrałaś go, a on się teraz zachowuje jak małe, rozkapryszone dziecko. Pisze Ci to, bo sama postępowałam tak jak Ty i  wiem, że poniekąd ja sama doprowadziłam do tego, że facet postąpił jak postąpił. Takie zachowania kobiet powoduję, że facetom po prostu uderza sodówa do głowy! Jest takie powiedzenie, że kota można zagłaskać na śmierć i to jest święta prawda.

212

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czekoladko, jezeli pojawi sie ktos inny w moim zyciu, na pewno nie bede na sile wzdycha do bylego. Jednak teraz to nie mozliwe, bo za bardzo boli. Nawet gdyby zainteresowal sie mna anioł wcielony, ja KOCHAM nadal tego samego. Nie myslalam ze az tyle dla mnie znaczy. Mowi serio dziewczyny. Caly czas jestem niespokojna, niestety moj stan "duchowy" nie ulega poprawie. Wszystko mi sie z nim kojarzy. Nawet caly moj pokoj, kazde pomieszczenie w moim domu. Nasz zwiazek byl sielnka, do pelni szczescia brakowalo mi tylko tego zeby byl czesciej blizej. Rozumielismy sie bez slow, czesto nawet zdania konczylismy razem. Wypowiadalismy slowa jednoczesnie. Łapalam sie nawet na mtslach, ze taka tesciowa i tescia jak jego rodzice chetnie bym miala. Dlatego chce dac mu czas.

213

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Alysso, oboje sie tak traktowalismy. Brak sms z rana i juz wydzwanial, martwil sie byle blachostka, dlatego nie wiem co sie stalo i co sie zmienilo.

214

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara, fajnie jak facet jest czuły, opiekuńczy itd. Mój ex też taki był. I dlatego tak trudno mi uwierzyć w to co usłyszałam ostatnio. Po prostu oni nie powiedzą tego wprost nigdy, ale nie lubia takiego roztkliwiania się nad nimi. Ja wiem, że ciężko zmienić swój charakter, sama tak mam. Ale prawda jest taka, że faceci kochają i szanują kobiety silne, niezalezne. Jeżeli zauważą , że są całym naszym światem to im odbija po prostu. Nie tłumacz sobie tego tak, że ktoś go przeklął itp. itd.
Po prostu facet czuje, że ma Cię w garści, znosisz cierpliwie jego humory, odzywasz się cały czas, wie, że w każdej chwili może do Ciebie napisać i podświadomie nawet może czuć, że Ty na to czekasz. No więc czego mu więcej potrzeba....na razie wystarcza mu Twoja przyjaźń, to jest dobrze. Za jakiś czas mu się przyjaźń odwidzi, zechce wrócić....wie, że Ty  przyjmiesz go z otwartymi ramionami...

215 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-22 12:37:56)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Alysso, sama nie wiem co myslec, robic. Nie zaluje ze go pozmalam, bo z nim poznałam prawdziwa milosc. Nie bede go naciskac, bo to nc nie zmieni. Naciskanie moze sprawic ze jeszcze bardziej zamknie sie na mnie. Gdybym mogla cofnac czas, zrobilabym to. Jak sie widzielismy przed walentynkami powiedzial, ze myslal ze jak mnie zobaczy wszystko minie, ale tak sie nie stalo. Ze caly czas ma w glowie to, ze mu nie ufam, a bez zaufania nie da sie zbudowac zwiazku. Ze cos sie popsulo, ze nie czuje tego co kiedys. ZE go boli moj brak zaufania.

Zawsze czulam ze to TEN. On tez mowil o tym na glos. Ze mysli ze to TO. A jego oczy to potwierdzaly. A jesli to nie to? Byl mja podpora, zawsze moglam na niego liczyc. W ciezkim okresie, zmiany kierunku studiow byl przy mnie. Wspieral slowami. Zle mi ze tak juz nie jest. Strasznie ciezko i strasznie boli. Wczoraj bylo tak dobrze a dzis znow rycze.

Musze w niedlugim czasie z nim porozmawiac w 4 oczy. Ostatni braz waszych ex jaki pamietacie to te brutalne slowa.  Chyba mi by tez sie takie przydaly. Moj ostatni obraz bylego to to jak mnie przytulal jak czekalam na pociag, jak niosl moj bagaz bo ciezki i jeszcze sie go nanosze, jak mi machal na pozegnanie i dlugo stal patrzac jak pociag  odjezdza, jak mnie przytulal w nocy. Trzymal na kolanach jak rozmawialismy z jego rodzicami. Wspomnienia dobre i swierze, bo raptem sprzed tygodnia.

Moze takie odrzucenie wprost by mi pomoglo? Nie wiem czy spotkac sie z nim jakis w miare szybko, czy poczekac az lekko otrzezwieje w tej sytuacji. Tylko boje sie ze jak otrzezwieje, spotkanie znow wzmocni uczucia i odczucia

216

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Alysso, powiedzial Ci ze Cie lubi i dawal sobie czas zeby poczuc cos wiecej. Ale czy mowil i ze Cie kocha kiedykolwek?

217 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-02-22 13:08:44)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara ocknij się, bo to się robi niebezpieczne - dla swojego dobra ocknij się! jak się czyta to co piszesz - miłość miłością, ale Ty na wszystko masz wytłumaczenie, na każde jego zagranie masz argument. skoro był, jest taki idealny to dlaczego nie chce z Tobą być?! może go zamęczyłaś, może przeraziło go Twoje zaangażowania. a może po prostu warto sobie zdać sprawę, że nie zawsze ta druga osoba czuje tak samo jak my. nikt nikogo nie zmusi do miłości...ale z drugiej strony przeznaczenia się nie oszuka.
Alyssa ma rację w tym co pisze.

218 Ostatnio edytowany przez Alyssa (2011-02-22 13:11:50)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara, znalazł sobie po prostu dobra wymówkę z tym zaufaniem....rozumiem, że Ty ju kiedys dałaś do zrozumienia, że mu nie ufasz? No, ale chyba to nie stało się tak po prostu, widocznie jakims swoim postępkiem nadszarpnął Twoje zaufanie. Wiele par ma różne problemy i często właśnie zaufanie wchodzi w grę....ale zaufanie można odbudować, jeśli tylko się wykazuje chęci w tym kierunku. On tylko przyczepił się do Ciebie, że niby mu nie ufasz....po prostu dobra wymówka na jego obecne zachowanie. Chce w Tobie wzbudzić poczucie winy.
Czasami dopiero gdy druga osoba powie prawdę, bolesną prawdę prosto w oczy, dopiero wtedy zaczynamy bardziej trzeźwo patrzeć na całą sytuację.
Jeżeli chcesz mieć jasność po prostu powiedz, że oczekujesz rozmowy jasno i konkretnie. Niech się facet określi o co mu chodzi. No bo ile wytrzymasz dziewczyno na tych tabletkach....przecież tak się nie da na dłuższą metę...
Powiedz prosto z mostu, że nie odpowiada Ci ta sytuacja. Facet naprawdę zachowuje się jak dzieciuch.
Jak porozmawiacie przynajmniej na 100% będziesz wiedziała na czym stoisz. Inaczej będzie Cię tak zwodził bez końca.

A bo to jeden facet mówi, że kocha...jeżeli chce ugrać dla siebie jakies korzyści, choćby nawet zaciągnąć dziewczynę do łóżka to niejeden jest w stanie nawet powiedzieć, że kocha...

219

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabio, staram sie nie myslec ale to jest za swierze. Minal tydzien w ciagu torego on dawal mi nadzieje. Czas goi ran, mam nadzieje ze w moim przypadku tez. Po prostu nie moge zrozumiec jak tak nagle moze sie komus odwidzic...

220

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

czekoladko, wszystkie jestesmy glupie, bo do konca mamy nadzieje. Jednak ja chce byc glupia nadal, bo ten czlowiek jest dla mnie niesamowicie wazny i nic nie wskazywalo na taki rozwoj wypadkow.

no to moja kochana doprowadz się przez takiego idiotę do psychiatryka! dorośli jesteśmy! trzeba brać życie w swoje ręce, a nie czekać na faceta!

221

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Fabio, staram sie nie myslec ale to jest za swierze. Minal tydzien w ciagu torego on dawal mi nadzieje. Czas goi ran, mam nadzieje ze w moim przypadku tez. Po prostu nie moge zrozumiec jak tak nagle moze sie komus odwidzic...

bo to pewnie nie było "nagle"...ja Cię rozumiem, ale im więcej o tym myślisz, tym bardziej się pogrążasz w tym. a czytając Twoje posty od wczoraj, a te kilka dni wcześniej - sory ale widać różnicę, Tobie trzeba pomóc! tabletki to nie jest wyjście. to jest straszne, co on z Tobą zrobił!

222 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-22 13:47:24)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabio, dam rade jakos. Mysle ze za tydzien-dwa bedzie lepiej. Pewnie gdyby mi tak napisal po miesiacu rozlaki nie bolaloby tak bardzo. Ale niestety. Poki co mysle co dalej zrobic z mim zyciem. Mielismy dla siebie duzo czasu, teraz musze go czyms zapelnic. Jesli beda na to pieniadze moze pojde na kurs prawka? Albo kurs jezyka? Na mojej uczelni jezyk zaczyna sie w 2 semestrze, a nie mialam z nim stycznosci od roku. Z reszta orlem nie bylam, wiec mysle nad nauka gdzies prywatnie

co do tego "nagle", on nie umial grac. Watpliwosci musialy mu sie narodzic miedzy ostatnim a przedostatnim naszym spotkaniem. Nie rozmyslam teraz nad tym. Chyba czas przysiasc do krakowianow;) Zeby nie palnac na zaliczeniu w weekend

223

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

To prawda faceci lubią niezależne kobiety a nie takie które wszystko wybaczają i tylko czekają na to żeby facet się odezwał ja sama wiem po sobie swój plan dnia układałam pod niego byłam w stanie odmówić z spotkanie z koleżanką byle się z nim spotkać a teraz widzę że to było złe. Faceci nie lubią być osaczeni potrzebują czasu dla siebie dla kolegów im daje do zastanowienia to jak my się nie odzywamy albo od razu nie odpisujemy na ich esy zaczynają się zastanawiać co robimy bez nich. Polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" smile
Czasami potrafię sobie wmówić że nie będę do niego pisała dopóki on nie napisze i potrafię się powstrzymać kilka dni i widzę efekty że on sam szuka kontaktu i pyta co porabiałam przez ten czas. Dlatego dziewczynki musimy być silne nie możemy im pokazać że z ich odejściem nasz świat się zawalił bo oni mają tylko z tego satysfakcję i wiedzą że jak im się coś odmieni to mogą wrócić a my i tak ich przyjmiemy z otwartymi ramionami.

224 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-22 14:49:35)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Czekoladko i tak staram sie robic. Ciezko mi ale tak mysle ze to chyba normalne nie? Jezeli pada zwiazek, w ktorym bylas niesamowicie szczesliwa i on rowziez, mysle ze mam prawo czuc sie zle.

Spotkam sie z nim, ale nie teraz. Za dwa tygodnie, moze miesiac. Wtedy kiedy bede wiedziala na pewno, ze nie skonczy sie to moimi łzami i plaszczeniem sie przed nim blagajac by wrocil. To my tu mamy rozdawac karty prawda? wink Nie watpie ze moze mu byc ciezko, ale po to ma sie bliska kochana osobe, zeby przejsc przez to razem, czyz nie? Jesli on nie umie tego zrozumiec, nic na to nie poradze.

Przeszedl duzo w poprzednim dlugim zwiazku, owszem, ale czy to moja wina zeby teraz mnie tak traktowal? zdecydowanie NIE! I nie pozwole sobie zeby mnie tak traktowal. Wiem ze bede myslala o nim, wracala do tego co bylo, i wiem ze to NORMALNE. Nie da sie wymazac tego co bylo i trwalo 8 miesiecy w tydzien.

Poprzedni moj zwiazek trwal poltora roku i tez mi bylo ciezko bo bardzo mnie zranil. Miedzy mna a tamtym czlowiekiem padlo wiele przykrych slow. Nie naleze do osob ktore zakochyja sie slepo. Widzialam jego wady i wielu nie akceptowalam, stad rodzily sie konflikty. Ba, nawet z nim troche mieszkalam na stancji, przez co moglam sie upewniec ze z tej maki chleba nie bedzie. Latwiej mi bylo zapomniec, bo w glowie mialam niemile chwile, slowa, czyny, gesty. To dawalo sile by zapomniec.

Wiem ze te 8 miesiecy pokazalo mi jak wyglada milosc i bylo nam dobrze, ale skoro on widzi tylko to ze mu nie ufam, a nie probuje zrozumiec ze mam prawo sie bac, to cos jest nie halo. Nie we mnie a w nim. Fakt, nie szlajal sie po imprezach, nie ukywal telefony, informowal o swoich poczynaniach, ale moze wlasnie to go zabilo. Brak prywatnosci? Nie wiem. Moze sporadyczny kontakt ze mna da mu do myslenia, zateskni, wroci... a jesli nie?

Coz, moze poplacze, moze nie. Jestem kobieta, chyba nawet ładna. Szczescie gdzies na mnie czeka. Moze z nim, a moze nie. Musze wrzucic na luz. Zaden facet nie chce wrocic do rozdygotanej kupy zalu. Jezeli zwiazek sie konczy, nigdy nie jst to wina jednej strony. Moze moje bylo 75%, co nie znaczy ze te jego 25% nie okazalo sie mocniejsze.

Kocham go... ale od teraz trzymam sie tego, ze czas leczy rany. Moze spotkamy sie za miesiac i padniemy sobie w ramiona jak para kumpli. A moze jak mnie zobaczy uswiadomi sobie jak wielka krzywde mi wyzadzil i ze ciezko mu bylo bezemnie? Moze spojrze na niego i poczuje ze jestem wolna, a on przyjmie to z ulga? A moze on wyzna mi milosc, a ja mu powiem sorry, przeplakalam przez Ciebie wiele dni. nie chce zeby sie to powtorzylo;)

Moze on jest moja "polowka jablka", a moze to byl tylko pozor, wystarczylo obrocic to jablko w 2 strone zeby zobaczyc ze ma dwa korzonki. jesli to nie moj Romeo, to i tak kiedys na niego trafie. Teraz mi ciezko, ale to mija. Damy rade dziewczynki;)

225

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara i teraz tylko takiego podejścia się trzymać oczywiście że masz prawo czuć się źle to jest normalne że jak człowiek traci coś na czym mu zależało z czego czerpał szczęście i jak to mija to popada w dołek ale cała "zabawa" polega na tym żeby jak najszybciej się z tego podnieść i zacząć w miarę normalnie funkcjonować rozpamiętywać i płakać w poduszkę nie ma co bo to nic nowego w nasze życie nie wnosi jeszcze nie raz będziemy wracały do tych miłych chwil spędzonych z nimi ale to jest normalne wspomnienia są częścią życia teraz one bolą zadajemy sobie setki pytań dlaczego on tak zrobił? dlaczego na mnie to trafiło? przecież było nam tak dobrze? ludzie się rozstają to nie jest koniec świata mimo że teraz tak uważamy za jakiś czas możemy kogoś poznać i będziemy się śmiać z tego że byłyśmy tak zapatrzone w jednego człowieka. Wspomnienia to jest najpiękniejsze co może być,nikt nam ich nie zabierze i najlepiej żeby było one jak najlepsze.

Jak widać my dałyśmy z siebie całe serce uczucie zaakceptowałyśmy ich takimi jakimi byli a oni tego nie docenili widocznie nie oni są nam pisani a może są pisani ale nie teraz jeżeli są nam przeznaczeni to los w końcu znowu postawi nam ich na drodze.

226

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

I tak zaczynam myslec. jezeli to ten - zateskni. Sam bedzie szukal kontaktu. Ja w tym momencie nie mam wplywu na jego decyzje, narzucajac sie tylko odpycham go od siebie. Chce sie z nim spotkac, bo oboje jestesmy doroslymi ludzmi, takich spraw nie zalatwia sie telefonicznie. Jak bede na to gotowa, dam mu znac. Na razie czekam. Owszem, mam nadzieje ze jednak zrozumie, ale na nadzieji nie da sie zyc dalej. Moje magiczne tableteczki pomagaja mi spac i na razie ich potrzebuje. Mam nadzieje ze to szybko minie. Staram sie myslec o tym racjonalnie, na razie sie udaje;)

A jak u was dziewczeta? Ja tam schudlam kilka kilo, ale wyszlo mi to na dobre;) Planuje zaczac chodzic na basen od mamy z pracy. Raz w tygodniu ale zawsz cos. A noz spodoba mi sie jakis pan instruktor?;p Mysle o odwiedzeniu fryzjerki, troche by sie wloski przydalo podciac, zeby odzyly po zimie;p A i kosmetyczka moglaby w koncu fachobe zerknac na moje brwi, bo reguluje je sama we wlasnym zakresie, wiadomo fachowo to fachowo;p


Wiem ze teraz jestem spokojniejsza w duzym stopniu dlatego, ze mam nadzieje ze zateskni i zechce wrocic. Ale wierze w to, ze jesli zaczne zyc jak dawniej, zanim go poznalam, szybciej wroce do formy i zapomne. Czas leczy rany.

227

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

A wiesz ja też myślę nad fryzjerem musiałabym końcówki obciąć i coś z grzywką zrobić tylko tu jest pytanie co z tą grzywką zrobić jestem osobą co to się boi eksperymentować z włosami tongue a może właśnie mi doradzicie chciałam sobie zrobić pasemka od kilku lat farbuję się na czekoladowy brąz i to włosy są ciemne i nie wiem w jakim kierunku by iść z tymi pasemkami czy coś w blondzie czy tak o 1-2 tony jaśniejsze od tego mojego brązu chciałabym żeby tą zmianę było widać

228

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Musimy wziac sie w garsc;) Hmmm Ja bym nie robila blondu. Sama tez boje sie eksperymentowac;p Zawsze mooocno cieniuje wloski, zawsze u tej samej fryzjerki. Kiedys chcialam zrobic sobie niebieskie pasemka;p takie spod spodu tylko. Ogladalam glupawy filmik Aqamaryna czy jakos tak, tam gra JoJo i takie wlasnie pasemka sobie zrobila. Mam podobny kolorek do niej i dlatego sie zastanawiam. Niby ekstrawagancja, ale kto tam teraz na to zwroci uwage?;p Tym bardziej w Warszawie gdzie studiuje. Grzywki nie zrobie;p Czekoladko, najlepiej zapytaj fryzjerki jak by to widziala. Te ktore sie znaja na swoim fachu, potrafia dobrze doradzic.

ja zostane przy mocnym wycieniowaniu, szkoda mi moich wlosow, a w takiej fryzurce mi dobrze. W tej chwili mam kudły do polowy plecow;p

229

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czesc dziewczynki. musialam sie troche naczytac zeby wiedziec co sie zmienilo od wczoraj tongue bo widzialam ze to ja napisalam ostatniego posta na dobranoc ;d

u mnie spoko , jest mi jakos wyjatkowo dobrze ! nie mam nawet ochoty wchodzic na jego profil ( bo moze cos dodal napisal moze zmienil status na sad na gg ) nie nic ... zupenie nie mam takiej potrzeby. nawet nie musze sie powstrzymywac. mysle ze tym jak mnie zranil - zabil moje uczucie do niego. to tak bolalo ze nie potrafilabym go juz kochac.

szara - widzialam ze w koncu zmienilas myslenie na bardziej pozytywne , dobzre ci dziewczyny radza zeby nie dreczyc sie tak ta sytuacja z nim bo rozpuscilas go . on jest pewny ciebie i wie ze cokolwiek zrobi i jak cie zrani ty zacisniesz zeby i go przyjmiesz . niestety ale kochasz obsesyjnie - bo pomimo tego co robi ty trwasz tlumaczysz go i wmawiasz sobie ze to twoja wina. dobrze zauwazylas ze to 'nie ufam ci' mialo swoje podloze i mialas prawo sie bac a on powinien byc i zrozumiec. docenic ze jestes wrazliwa i ze przejmujesz sie wszystkim,a on jako facet - silniejszy psychicznie powinien wspierac swoja kobiete w chwiach niepewnosci a nie dawac jej jeszcze powody do obaw ze moze sie nie mylila i faktycznie nie mozna mu ufac.
ty sama wiesz jak wiele jeszcze cierpienia zniesiesz. ale powiem ci szczeze ze czasami warto pocierpiec nawet jesli nie przynosi to zadnego skutku - poniej kiedy to mija / wraca sie do 2 osoby lub konczy sie to rozstaniem jest niesamowita ulga . ja potrafie isc ulica i usmiechnac sie sama do siebie - tak mi teraz dobrze. czuje taki spokoj jakiegoo dawno nie zaznalam :-)

alysa - dobrze piszesz , ne mozna pokazac facetwi ze jest wszystkim bo szybk odwraca sie to przeciwko nam. ale w gruncie rzeczy nikt nie docenia jesli dostanie wszystko na tacy pieknie podane - nie trzeba sie w ogole starac , samo przyjdzie. kazdy musi miec czas dla znajomych rodziny na prace szkole , zainteresowania a milosc powinnna byc do tego wszystkiego pieknym dodatkiem - i takie wnioski wynioslam ze swojego poprzedniego zwiazku. moze to i dobrze ze to sie zdarzylo ,,, ;-) jestem teraz troszke madrzejsza . i wykorzystam to przy kolejnych relacjach z facetami.

czekoladka - mysle ze fajnei wygladaly by pasemka miodowo - miedziane . ja osobiscie kiedys mialam jakby kilka kolorow pomieszanych jeden odcien przechodzil w drugi. bylo to ardzo naturalne i nie widac bylo rownych kresek tzw. pasemek. malam czekoladowo -czarno-miodowo - jasno brazowe wlosy. i to wszystko ladnie sie komponowalo. sztka tylko dobrze wytlumaczyc fryzjerce zeby nie bylo sztucznego efektu.

ja osobiscie mam proste wlosy bez grzywki do pasa, duzo mnie to kosztowalo cierpliwosci i nerwow ;/ ale oplacalo sie. mialam rozne do lopatek z grzywka czarne / rudawe/ brazowe. ale jednak najlepiej czuje sie w czekoladowym wink

230

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro, czuje sie znacznie lepiej teraz. Wiem ze mi zalezy, i ze chce z nim byc, ale na sile nie zmienie jego zdania. Kocham obsesyjnie? hmm, inaczej bym to nazwala;p Taka pierwsza faza bolu, ktorej on nie mial zamiaru skrocac, a tylko podsycal "moze, a moze". Nie powiedzial nawet teraz "Nie kocham Cie, nie chce z Toba byc" Powiedzial "Zalezy mi na Tobie, ale nie czuje tego co kiedys. Prosze Cie zostanmy przyjaciolmi, potrzebuje czasu". Roznica ogromna nie? A chyba wolalabym ta pierwsza wersje. Jezeli kocha, tylko tego nie widzi posrod wlasnych problemow, to sam dojdzie do takiego wniosku. Wystarczy jako taki chlod z mojej strony  i nie zasypywanie go wiadomosciami.

Jego zachowanie sprawialo ze czulam sie jeszcze bardziej niepewnie. Nawet teraz. Zauwazcie jak do mnie pisze. Nie ma checi gadac bo rozwalil samochod. Idzie zrobic reszte badan bo to nienormalne czuc sie tak w mlodym wieku. Czy to nie jest zwyczajne zabieganie o czyjas uwage? Mama mi powiedziala, ze gdyby mu nie zalezalo by mogl nic nie pisac. Owszem. Zalezy mu wiec pisze. Ale jak pisze? Nie pyta jak JA sie czuje, tylko pokazuje jaki on biedny jest i jak bardzo wymaga troski.

Za to jak mu odpisalam;p Pewnie se nie spodziewal;p Napisalam mu ze mi przykro z powodu tego co sie u niego dzieje. Zeby dal znac jak wyjda wyniki badan. I ze wzielam porcje lekow wiec zaraz padne spac. Na pewno sie tego nie spodziewal i wiele bym dala zeby zobaczyc jego zaskoczona mine;)

231

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

i tak podziwiam Cię za siłe , ja taka silna nie umiem być, bardzo czesto rezygnuje z roznych rzeczy kiedy za duzo mnie to zdrowia kosztuje.
skoro widzisz nadzieje i chcesz to nie patrz na nasze opinie tylko rob co ci serce podpowiada , zebys pozniej nie załowała ;-)
ja wiem ze w momencie kiedy on wrocił i chcial 2 szansy - a ktos powiedziałby mi w tedy ( zreszta mowili) zebym sie nie dała uprosić , i ze to i tak sie rozpadnie ja wierzyłam ze jednak zrozumiał i nikt mnie w tym momencie nie przekonałby. bo ja sama chciałam sprobowac...
wiec rozumiem cię że chcesz czekać bo masz nadzieje bo tak jak mowisz on cie nigdy nie zawiódł , i nie masz w głowie jego przykrych słow ktore ja słyszałam za czesto ... wiec walcz póki masz siłe i chcesz.

232

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

a co do tego co mi powiedział ( ' boje sie ze miedzy nami jest tylko przyjazn a czekam 3 miesiace az cos miedzy nami wybuchnie ' nie moge ci obiecac ze sie uda ' nie bede chodzil za reke bo czuje sie w tedy slaby' nie potrafie mowic o uczuciach bo czuje sie nie mesko ' moja ex miala male wrecz nie zauwazalne ' bo monika ( ego ex) go zdradzila , zdradzala , przespala sie , on sie dowiedzial blabblabla, ' nie bede zmuszal sie do uczuc skoro tego nie czuje '

kurcze jak pomysle ze pozwalałam zeby tak mnie ranił ;/ juz sama nie pamietam wszystkiego ale to bolało ...
albo jak jechałam 3h w pociagu do niego nie poszłam na uczelnie zeby przyjechac a on przyjechał na dworzec po mnie z kolega i pojechali załatwiac do biura formalnosci odn. wyjazdu do włoch , a ja siedziałam na krzesle obok i liczyłam czas ( nie widzielismy sie tydzien , przyjechałam tylko na 2.5h) i czekała mnie z powrotem znowu 3h drogi ... a on jeszcze mial do mnie pretensje ze mam fochy ;/
gdzie ja miałam oczy ...

233

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

O mamo co za pajac... faktycznie... moj sam lapal mnie za reke, robil wszystko by byc blisko, gdy bylismy razem, ciagle musial byc obok, calowac, dotykac, po prostu byc. Bylo miedzy nami bajecznie i nagle padlo, owszem mam nadzieje, ale postaram sie zyc wlasnym zyciem. Ciezko bedzie ale w koncu sie uda;)

Zeby bylo smieszniej, dzwonil jak wracal z pracy. Gadal co tam u niego, jak tam badania, ten smieszny samochod, pytal co u mnie. Troche mnie ta rozmowa rozbila, ale myslalam ze bedzie gorzej.

kasandro, trzymam sie bo musze. Nikt nie przezyje zycia za mnie, a ono nie bedzie czekalo az pozbieram sie do kupy. Jest ciezko, ale z kazdym dniem bedzie lepiej.  Tak mysle;)

234

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dziewczyny oczywiście że będzie z dnia na dzień coraz lepiej tylko musimy optymistycznie patrzeć kiedyś nawet jakiś psycholog się wypowiadał w telewizji że jak się o czymś nie myśli to szybciej nas to spotyka tongue

A u mnie humor hmm taki sobie mój eks odezwał się do mnie na gg i tak pisze z nim gadka o wszystkim i o niczym jak się to mówi.

235

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Jak tam dzis dziewczynki? Ja wczoraj wzielam tabletki i padlam standardowo. Po rozmowie napisalam mu mega optymistycznego sms. Odpisal, nawet dwa. Jednego przy okazji prosil o gg takiego kumpla. A w 2 napisal ze juz nie potrzebuje gg i takie dyrdymaly. Dzis napisalam mu jak tam badania, znajac zycie odpisze z domu. Musze sie oswoic z tym wszystkim i na pewno bedzie lepiej. najgorsze ze podswiadomiemam nadal nadzieje, ale ogolnie czuje sie znacznie lepiej;)

236

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara a ile już w ogóle nie jesteście razem ?

237

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

nie wiem jak to liczyc. 14 wrocilam do rozmowy ze cos jest nie tak. I wtedy powiedzial ze chc eprzyjazni na razie bo musi sobie poukladac wszystko i odpoczac psychicznie. Nastepnego dnia przekonalam go zebysmy sprobowali, od malych zdan, odbudowac wszystko n nowo, mniej sie kontaktujac. Bl pewien tego, nawet sie ucieszyl. Mi i tak bylo ciezko bo i zamiast dac mu ten czas to go naciskalam, az w koncu w niedziele wieczorem napisal ze max czego chce to przyjazn, bo nie chce zeby si to powtorzylo. Wiec chyba od niedzieli. Wiec 3 dni.

238

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Jeju Szara to się nie dziwie że to wszystko boli sad to jest bardzo świeża sprawa hmm u mnie niedługo będzie 5 miesięcy i też jeszcze boli już nie tak bardzo ale czasami łapie taka tęsknota taki smutek mimo że mam znajomych czuje się cholernie samotna nie umiem jeszcze patrzeć na ich szczęście większość wyjazdów odmawiam bo nie chce sama jechać bo zawsze pary jadą a ja się potem czuje jak 5 koło u wozu chociaż jak na imprezę to się wybieram bo wtedy mi to nie przeszkadza że są pary bawię się sama i łatwiej kogoś poznać idzie smile

239

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Czekoladko, jak bylam w Twoim wieku zaczelam byc z pierwszym powaznym chlopakiem. Powaznym w sensie ze nie byly to jakies luzne relacje bez deklaracji. Bylam z nim ponad poltora roku. Uczylismy sie w jednym LO, razem bylismy na stidniowce, widywalam go dosc czesto. Ba, nawet mieszkalismy razem jakis czas. Jednak koniec tamtego zwiazku nie bolal tak. To nie byla milosc, tylko szczeniackie zauroczenie.

Tego chlopaka pokochalam cala soba. Tym ciezej mi jest zrozumiec nagla zmiane po jego stronie. I tym bardziej mam jeszcze jakies resztki nadzieji.

Jakis czas temu jak jechalam busem na zjazd, przysiadl sie do mnie jakis chlopak. probowal zagadac, ale go olewalam. Nastepnego dnia znow, wyszedl za mna z busa i podprowadzil prawie pod sale na uczelni. Jak ja chcialam go splawic, dalam mu nawet nr gg zeby sobie juz poszedl. Mowilam o tym mojemu ex, byl zazdrosny strasznie. Wtedy liczyl sie tylko on i nadal tak jest. Ten gosc, G. zagadywal mnie potem na gg, ale ustawilam milosny opis do mojego exa, chociaz nigdy nie mam opisow. To mi G. napisal ze widzi ze jestem szczesliwie zakochana, wiec zyczy powodzenia i ze mial chec zaprosic mnie do kina. i gdzie te moje szczesliwe zakochanie;(

Ide sie uczyc troszke, za 2 dni zjazd na uczelni. Bedzie hardcore, 12 osob spiacych w jednym pokoju;p z tego znam 1 kolezanke;p

240

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej dziewczynki, jak tam dzisiaj u Was? U mnie to moge powiedzieć, że jak w kalejdoskopie. Wczoraj miałam taki dołek psychiczny wieczorem, że masakra. Przez to poszłam wcześno spać, że może jakoś prześpię. A tu guzik. Obudziłam się w nocy, jeszcze na nieszczęscie mi się śnił ten pajac ( że jesteśmy razem ). Potem jakos udało mi się zasnąć, ale wstałam dzisiaj i nie jest ciekawie. Psychicznie może i spoko, trzymam się jakoś, ale chyba ostatnio było tak dużo tego stresu przez ostatnie kilka tygodni, że mnie serducho boli dzisiaj od rana. Mam nadzieję, że przejdzie, nie chce mi się jeszcze po lekarzach włóczyć teraz sad

241

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

hej u mnie wkorzadku ... wczoraj jak siedziałam sobie przed tv nagle przez mysli przeszło mi ze brakuje mi M. az napisalam o tym mojej przyjaciołce a ona odpisała ze nic dziwnego w koncu to fajny chłopak. ja wiem ale ze az tak szybko ;> by mi mineło ? moja mama powiedziała ze najwidoczniej tak mnie zranił ze zabił całe uczucie jakim go obdarzyłam. i tez tak mysle ;-)
nie chce robic nadzieji M. ale chyba mu juz troche ich narobiłam ;> mam na prawde zapieprz na uczelni i musze sie na tym skupić a nie pchac w kolejny zwiazek . nie chce go zranic nie zasługuje na to . jest od 3 lat sam bo jego ostatnia dziewczyna z ktora był 4 lata go zdradziła kiedy on pojechał zarobic na ich wspolne mieszkanie . pozniej do siebie wrocili a ona zamkneła sie na imprezie z innym i nie chciała go wpuscic ( wiec wiadomo ze cos było na rzeczy) bardzo cierpiał zbierał sie po tym 1.5roku. a pozniej nic do nikogo nie czuł dopiero coś do mnie pomimo ze ja nie odwzajemniłam jego uczuc.

czas pokaze. ale zauwazyłam ze nalezy patrzec na relacje chłopaka z rodzicami. moj EX był dzieckiem rozwodnikow , jego matka była alkoholiczka i zepewne piła w ciaży. co mysle ze swoj wpływ na niego wywarlo. wychowywał go ojciec nie miał nigdy jakies kontroli bo ojciec mu na wszystko pozwalał.
natomiast M. był wychowany przez matke siostre i 2 babcie ;p bo ojciec miał go gdzies. przez co jest bardzo wrazliwy i nie czuje sie słaby gdy rozmawia o uczuciach - w przeciwienstwie do tego dupka.
ja poczekam na swojego ksiecia bo czasami warto byc cierpliwym i oszczedzic sobie kolejnych rozczarowań ;-)

u mnie samopoczucie ok. od 2 tygodni chodze sobie na solarium i widze juz efekty ;D co poprawia mi nastrój , na uczelni mi dobrze idzie przez co czuje sie madrzejsza ;-p i tak sobie mowie jakie zycie jest piekne ;-)

a co u was? alysa - nie załamuj sie ! nie sadzisz ze szczesliwsza jestes bez niego ? bo przy nim cierpiałas? po co zadawac sobie bol . jakies sadomaso ?;>:P

242

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kasandra, wiem, wiem...tylko jakoś nie dowierzam chyba w to wszystko na razie. U nas to było tak, charaktery bardzo podobne, wiele wspólnych cech. My się nawet prawie w ogóle nie kłocilismy. Dopiero miesiąc temu tak wszystko zaczęło się walić na łeb na szyje...

A co do M. to wydaje mi się, że póki nie uporządkujesz całkowicie sobie w głowie wszystkiego po tamtym ex, to ja bym na razie trzymała dystans. Wiesz o co chodzi....zeby po prostu nieświadomie chłopaka nie zranić...nie postąpić tak jak tamci postąpili z nami...

243

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara a co u Ciebie? Jak sie trzymasz?

244

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

U mnie bylo moje Serduszko, zaniepokojone moją psychiką i zostawilo mi delicje, mysli wredna kobieta że mnie utuczy;p

Alysso, ja mialam podobnie. Przez 8 miesiecy posprzeczalismy sie moze 2 razy, a i to trwalo krotko. Czesto mowil ze kocha, ze teskni, ze mu mnie brakuje itp itd. Cieszyl sie nawet ze moja babcia mowila do niego wnuczek... Tez ciezko mi zrozumiec ze to sie tak skonczylo i ciagle podswiadomie mam nadzieje ze moze zateskni i wroci.

kasandro, nie pchaj sie na sile w ramiona M., uporzadkuj najpierw swoje uczucia na spokojnie, powiedz mu wprost, ze nic mu nie obiecujesz i wszystko zalezy od jego cierpliwosci. Po rozstaniu moze bc tak, ze po prostu brak Ci bliskosci mezczyzny i tego blasku w jego oczach jak na Ciebie patrzy. Na sile mozesz szukac w sobie uczucia do M.
Ja na jednym razie skonczylam solarium;p Zaczelam uzywac masci ACNE-DERM na gębulke i plecy zeby pozbyc sie wszelkich sladow po syfkach i byc moze nowych syfkow, a ta masc jest na kwasie i odradza sie solarum, bo ona wybiela blizny, znamiona itp itd. Powiem szczerze ze juz widze roznice po stosowaniu przez tydzien. Na policzkach, od gadania przez telefon z exem porobily mi sie takie male podskorne syfki ktore sie ciezko goily i pozostawaly po nich slady. A teraz te slady sa duuuuuzo mniej widoczne;p Pozbywam sie sladow po bylym nawet z twarzy;p

245

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara, ja też próbuję sobie to wszystko jakoś tłumaczyć....szukać odpowiedzi 'dlaczego?' Nie potrafię tego zrozumiec i pojąć. Ale najwidoczniej oni byli po prostu nieszczerzy w tym co mówili i jak się zachowywali. Bo jeżeli by im naprawdę zależało, to nie zmarnowaliby tego tak po prostu przez jakies swoje humory czy chwilowe wątpliwości...
Dzisiaj mam okropny dzień, wczoraj byłam silna, a potem całą siłę diabli wzięli...:/

246

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Moj tez nie za dobry, ale trzymac sie musze. Alysso, nie szukaj odpowiedzi na pytanie "dlaczego?", nie znajdziesz jej. Chyba ze od niego. A moj nawet nie umie powiedziec w prost ze to koniec. Tchorz walony. Nawet jak rozmawiamy nie mowi nic w prost. Najgorsze jest to ze gdyby chcial wrocic przyjelabym go z otwartymi ramionami. To ze sie odzywa i nie zerwal kontaktu daje mi nadzieje, niestety.
Kocham go, a zapomnienie wymaga czasu. Niestety.
Mysle ze jak stopnieje snieg i wyjrzy sloneczko, bede spokojniejsza, wszystko sie wyjasni, wtedy moze bede z nim, a moze otworze sie na nowe uczucie.

247 Ostatnio edytowany przez Alyssa (2011-02-23 14:43:09)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara, wiem jak to jest tkwić w takiej niepewności. Ja trwałam w czymś takim przez 5 tygodni i do końca miałam nadzieję, że ma duzo czasu, przemyśli, zrozumie i będzie jak dawniej. Niestety tak się nie stało. Niby sytuacja się wyjaśniła, padły te konkretne słowa, a z nimi zniknęła niepewność....ale w jej miejsce weszła teraz pustka, żal....sama już nie wiem co jeszcze...
Dopóki ostatecznie i konkretnie nie porozmawiacie ta nadzieja w Tobie będzie.

Moj ex przez te 5 tygodni także się odzywał, niby to nie były takie rozmowy jak kiedyś, ale mielismy kontakt...dopiero teraz nie mamy, ale teraz to juz ja tez nie chcę, bo po co? Zeby sobie cierpienie przedłużać?

248 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-23 14:47:57)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

w ten weekend on ma egzamin, w przyszly tez. dopiero za 2 tyg bedzie taka mozliwosc. Ja do niego nie pojade, mimo ze zakladalam taka opcje. Wole spotkac sie w Warszawie jak bede miala zjazd.

Moja mama wczoraj rozmawiala z jego, tak jak myslalam, jego mama nie miala pojecia ze ze mna zerwal i byla w szoku. Powiedziala zebym "nie przekreslala go". Ma zamiar go lekko wybadac i potem skontaktowac sie z moja. Cala sprawa jest niby za naszymi plecami, ale ja o wszystkim wiem.


Mysle ze po rozmowie z jego mama bedzie wszystko jasne

249

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Jeżeli jego mama jest na tyle mądrą kobietą i nie ,,wsypie Cię'' to może faktycznie się coś rozjaśni. I jeżeli na tyle będzie umiała go podejść, żeby jej się jakoś zwierzył, o co mu chodzi względem ciebie. Pod warunkiem, że bedzie z nią szczery.

250

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Jego mama jest bardzo rozsądną kobietą. Zawsze mowil jej niemal o wszystkim, stad dziwi mnie ze nie zakomunikowal jej ze ze mna zerwal... moze sam nie wie czego wlasciwie chce

251 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-23 16:17:22)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Wlasnie na esce puscili piosenke ktora sluchalam i komentowalam z nim w niedziele jak jechalismy do niego. Pierwsza reakcja - łzy, druga jest wyjatkowo pomyslna. Powstrzymalam lzy i pomyslalam ze przeciez tak nie mozna.

Alysso teraz mnie naszly refleksje. Chcialabym z nim pogadac i dowiedziec sie co bylo nie tak, zeby nie popelniac tego bledu w przyszlosci. Wiem ze on jest rozsadnym czlowiekiem, a zaden rozsadny facet nie pozbawia kobiety cnoty nie myslac o niej powaznie czyz nie? Musielismy gdzies to zgubic, oboje, to nie jest tylko moja wina. Nie chce w przyszlosci powielac schematow tego zwiazku. Bylo pieknie, ale trwalo tylko 8 miesiecy. Nawet nie ciąża;p Chyba przedwczesny porod;p

Kocham nadal i mam nadzieje, ale ile mozna zyc sama nadzieja?

252

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

U mnie samopoczucie nawet w miarę wiecie mój były wczoraj napisał mi że on przemyślał dużo rzeczy i on wie że to wszystko jego wina że on mnie bardzo ranił często że mógł mnie nie okłamywać tylko mówić prawdę że chce się spotkać z znajomymi itd i że on się bardzo o mnie boi. Szkoda że tak późno to zrozumiał.

253

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

szara - a mi dzisiaj juz z 6 raz w radiu puscicli ' sniadanie do lozka' piaska . a na tym filmie byłam z exem, i zawsze jak leciała w radiu to mi pisał ze leci 'sniadanie .... moja ksiezniczko ' judasz piep... szony !!!!!

slowo ksiezniczko , krolewno juz mi sie kojarzy tylko z nim. ale jak coś mi go przypomina to od razu mam fale złosci. ze taka nawina byłam
jego hasło mam ale nie sprawdzam jego kont, nie mam takiej potrzeby.
na jego profil i jego ex laski tez nie wchodze - nawet mnie ciekawosc nie pożera ;-)

czekoladka - a jak długo dochodził do takiego wniosku ?;p

254

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Prawie 5 miesięcy

255

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

a przez ten czas cisza?

256

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

moj ex milczy od rana. Nie to nie. kasandro... na sniadanie do lozka zaprosila nas "tesciowa", bylam na tym w kinie z nim i jego mama. Wiec sama widzisz jakie mialam z nimi stosunki. Dlatego nic nie rozumiem... Mi sie kojarzy z nim Alejandro gagi czy jak to sie pisze. Zawsze sie smial z tej nutki i spiewal "ale jadro ale ale jądro", a dmuchawce latawce w wersji farny to nasza piosenka;/

257

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

nienawidze rzeczy / piosenek ktore mi sie kojarza z byłymi ;-/ powinno sie je usuwać z zycia publicznego ;-p

ale chciałabym zobaczyc siebie , jak miałam dzisiaj tv właczone na full i gotowałam / sprzatałam i mi z 2 razy piaska puscili to leciałam przez cały dom z krzykiem ' ku...r....w....a zabije' ;p

258

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja sie rozpisze dzewczynki, mama nadzieje ze dobrniecie do konca;p

Od wczorajszego eska porannego nie raczyl sie odezwac, chociaz wieczorem zapytalam go, jak tam te wyniki. Nie odpisal. I wiecie co? Niech sie chrzani;p Przez moment pomyslalam nawet ze moze cos nie tak z wynikami skoro tak zamilkl, ale przeciez to juz nie moj problem. Dzis w nocy snil mi sie tylko raz;p sukceees xD

Wieczorem byla u mnie kuzynka, ale jakos szczegolnie mi nie pomogla. Pewnie chciala mi pomoc, ale opowiadajac non stop o pracy, rodzicach, chlopaku, wpadajac w slowotok raczej osiagnela przeciwny efekt. Mialam chec ja wywalic za drzwi;p

Zrobilam rzecz szalona, zagadalam wczesniejszego bylego, tego z ktorym bylam poltora roku. Najpierw rozmowa sie nie kleila, potem sie rozkrecila. Chcialam zrobic rozrachunek tamtego zwiazku, bo do tej pory jak probowalam ja albo on konczylo sie to sprzeczka;p Np, zapytal mnie kiedys co mnie denerwuje w nim, ja mu na to ze zawsze mnie wkurzalo jak dlubal w nosie i co znalazl konsumowal, i az strach pomyslec co robil jak grzebal se w tylku ;p Wyobrazcie sobie ze ten gosc, z ktorym tak sie gryzlam, bardziej sie przejal niz moj obecny ex. Kazal mi znalezc sobie pasje i jej sie oddac. Powiedzial tez ze gdyby mial dziewczyne w nosie, to na pewno zadna sila by go nie zmusila zeby jej odpisal na jakiegos sms, chyba ze zwyklym "spier*****". Mimo to jakiejs wielkiej nadzieji nie mam. Nie powiem, troche podbudowal moje ego;p

Kobietki, spojrzalam dzis w lustro i pomyslalam sobie ze niczego mi nie brakuje. Nie jestem brzydka, moze nie chudzielec, ale przez tego pajaca i tak schudlam, mam dlugie nozki i duze oczy. Moze bym schudla pare kilo i biust by sie wiekszy przydal;p Wszystko jeszcze na mnie czeka, z nim albo bez. Przez czas trwania naszego zwiazku nie lazilam po imprezach, jak wychodzilam z moimi znajomymi to zawsze z NIM. Bylam wierna, az za bardzo. Wiedzial o kazdym adoratorze. Nie mialam przed nim tajemnic. Skoro nie umial tego docenic, czy to moj problem?

Czy to nasz problem, ze nie potrafili docenic jaki skarb mieli u boku? NIEE;)) Dzis mam wyjatkowo dobry nastroj. Nawet sie wyspalam. Poucze sie tych chorych krakowianow i pewnie siostry ksiazke przeczytam;p Moze wieczorkiem czeka mnie spotkanie z kolega. Kumpel jakich malo. Zawsze mialam wrazenie ze mnie bardziej niz lubi ale to sie okaze;p Uprzedzilam go o moim stanie psychicznym, to powiedzial ze podtrzyma mnie na duchu;p Mamy skoczyc na "piwko" ;p

I takie male cos dla was
http://ewakniejska.wrzuta.pl/audio/7XsItWl6HKv/kasia_kowalska_-_antidotum

Zrzucę ciężar Twych kłamstw
Powtarzanych co dnia
Zacznę wierzyć w to, że
Żyć bez Ciebie się da
Obiecam, otrzeć swe łzy
Już wiem - nie po to mam być,
By się zadręczać, do wnętrza
Swój krzyk chować - nie tego chcę
Dziś nie tego chcę...

Zaspiewajcie sobie ze dwa razy;p Mi pomoglo xD

259

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara, jak nie raczył nawet odpisać na smsa to chyba to o czymś świadczy. Moim zdaniem to zaproponował Ci przyjaźń, żeby nie zrywać tak kontaktów całkowicie i w razie czego....jakby mu sie odwidziało mógł do Ciebie wrócić. A na razie wygląda na to, że ma Cię w głębokim poważaniu. To jak takie podejście do drugiej osoby można nazwać przyjaźnią?
Dobrze, że zmieniłaś myslenie, widać różnicę w prównaniu z tym co pisałaś kiedyś. Spróbuj bardziej się jeszcze odciąć od tego, nie przejmuj się stanem jego zdrowia, bo on się nie przejmuje Twoim i tym ile Ci nerwów napsuje swoim zachowaniem.

Dziewczyny, trzeba wziąć sie w garść, może łatwo nie jest, ale pomyslcie.....co by nas czekało przy boku takich facetów.....co to by było za życie? Skoro to były tak świeże związki i juz spotykałyśmy się z takim traktowaniem, to co by było gdyby jakims cudem to przetrwało dalej? A tak to mamy przynajmniej nauczkę na przyszłość, żeby nie popełniać tych samych błędów.

Ja tez schudłam kilka kg, nawet się boję wejśc na wagę, bo ja akurat się z tym dobrze nie czuję, że tak schudłam. Wydaje mi się, że wyglądam jak dziecko z gimnazjum:p
No ale coż, stres zrobił swoje...

260

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Powiem szczerze ze przez chwile polecialy mi lezki, ale sie opanowalam. Alysso wlasnie w tym problem ze niestety u jego boku byloby mi dobrze i bylo dotad. Nie rozumiem naglej zmiany o 180 stopni i chyba nie zrozumiem. Mam mne w dupie, a nawet jesli nie ma, tak staram sie myslec. Nic mi nie da czekanie, mimo iz nadal Kocham i podswiadomie mam nadzieje, nadzieja juz nie zyje. Pomyslalam dzis o napisaniu mu meila. Te 8 miesiecy z nim bylo cudowne, i nie zaluje ze go poznalam, chyba za to wypada podziekowac.

Psychicznie czuje sie znacznie lepiej niz kilka dni temu i z tego sie ciesze;)

Posty [ 196 do 260 z 1,643 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024