Poprosił o czas, by zatęsknić... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 1,643 ]

131

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

i poszedl. ;(

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

i znowu siedzi palant. ja siedze twardo dalej... jeszcze ogladam program o toksycznych zwiazkach ... nic tylko sie cieszyc .

133

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra - siedz, na dostepnym, nic nie rob, olewaj tak samo, jak on Ciebie...nic w tym złego.
moze nawet nie wie ze tez jestes...

myszko - może zaniechaj narazie smsów w stylu o czym chciałabys z nim porozmawiac - moze czuc sie tym zmeczony, moze chce Ciebie, ale taką , jaką miał kiedyś, bądź normalna, a nie marudna i sfrustrowana - przepraszam za szczerość, ale to z własnego doświadczenia! ja jestem wielka maruda smile

przed chwilką rozmawialismy prawie 2h przez skypa - na początku rozmowa sie nie kleiła - myslalam, ze szybko skonczymy. pod koniec rozmowy dopiero przeszliśmy do tych milszych rzeczy - powiedział ze bardzo sie cieszy ze sie spotkamy smile i buziaki wiellllkie przesyla...

134

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

chyba kazda kobieta jest marudna i czepia się kiedy jej własny facet zachowuje sie jak skonczony du.pek .
moj EX (od niedzieli) powiedział mi ze nasz znajomy uznał że go ciagle sprawdzam czy mu na mnie zależy. jestesmy oboje zreszta uparci i kiedy pojawia sie problem oboje unosimy sie dumą. nie pasuje mi do niego zeby skonczył to na zasadzie ciszy. nie chce mi sie w to wierzyć!

bałam sie strasznie jak siedziałam na tym fb ze napisze ze to koniec. wiec z dwojga złego wole tą cisze. jeszcze wytrzymam ta sobote.
miło mi ze M. tam ze mna pojedzie, ze kiedy wyjde od niego z płaczem bede miała do kogo sie przytulić. czuje ze zaproponował mi to dlatego żeby mnie wesprzec a nie ze nie robi mu roznicy 1 dzien. to na prawde miłe jak ktos robi dla Ciebie tak wiele a chce w zamian tak mało ...

FABIA - ciesze sie ze Tobie sie układa ! bardzo ;-) trzymam za was kciuki bo po tym co piszesz widze ze Twojemu równiez zalezy bo robi jakies kroki ku temu zeby była poprawa.

135

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

najgorsze ze mam jego hasła do fb i na nk . własnie sprawdzałam czy nie ma zadnych wiadomosci z jakas panienka ale nic . ostatnia wiadomosc 2ms temu ;o . on nie wie ze mam jego hasła . ma takie same jak do laptopa i kiedys mnie korciło zeby sprawdzic ... sprawdziłam i okazało sie ze sa te same ;> ja mam dostep do jego kont wchodze czasami a on zyje w nieswiadomosci.

136

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandra dasz rade - ja na Twoim miejscu wolałabym być niesłychanie spokojna i oschła mówiąc mu wszystkie żale - pokaż, że nie poruszył Cię do reszty jego debilizm ;p nie daj się wyprowadzić z równowagi. nie róbmy z siebie wariatek - a niestety tak często nas postrzegają faceci w przypływie złości...

137

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
kasandra88 napisał/a:

najgorsze ze mam jego hasła do fb i na nk . własnie sprawdzałam czy nie ma zadnych wiadomosci z jakas panienka ale nic . ostatnia wiadomosc 2ms temu ;o . on nie wie ze mam jego hasła . ma takie same jak do laptopa i kiedys mnie korciło zeby sprawdzic ... sprawdziłam i okazało sie ze sa te same ;> ja mam dostep do jego kont wchodze czasami a on zyje w nieswiadomosci.

uuuuu

ja raz zrobiłam świnstewko, zerkłam w jego komórke - powiem Ci szczerze - że nie mam podstaw, ale sobie coś ubzdurałam po tym, i teraz po pewnym czasie - wolałabym nie wiedzieć pewnych rzeczy - mniej bym "analizowała"...błoga nieświadomość jest zdrowsza...

138

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wiem wiem ze to okropne. ale zczasami ciekawosc jest wieksza . nawet kiedys jak zostałam sama z jego laptopem to przekopałam mu zdjecia z jego ex. ktore niestety miał na kompie ;/ i pozniej tak sobie spiepszyłam humor tymi sweet fotkami gdzie sie przytulali szli za raczki ze jak wrocił z tej kuchni a oczywiscie nie wiedział ze te fotki ogladałam. miałam ochote isc juz do domu .

139

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

siii, ja kiedyś znalazłam jego galerie z picassy w necie sprzed 2-3 lat z ex ;p ogladałam ją jak...chciałam sobie humora zepsuc, on o tym nie wiedzial, a potem nieświadomie się na nim wyżywałam - koniec z tym! przeciez ja też mam swoją przeszłość.

140

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

boze jak sie ciesze ze jestem normalna big_smile myslałam ze tylko ja mam takie sytuacje i sobie tak wszystko wkrecam;D
napisałam sms M. ' cnawet nie wiesz jak sie ciesze ze bedziesz ze mna w niedziele. nie chce byc sama sad' a on odpisał ' ja tez nie chciałbym zebys była sama ... wiec bede z toba:*'

az mi cieplej na sercu ze sa ludzie na ktorych mozna polegać kiedy ziemia staje w miejscu wink

Fabia i powiedz mi po co my głupie baby zamiast odrzucac złe mysli jeszcze je przywołujemy np. ogladajac te fotki. ja sobie jeszcze wkrecam jaka to ja jestem brzydka w porownaniu z nia bo ona taka bogini pieknosci ;p i co on we mnie widzi pewnie sadzi ze jestem od niej gorsza ale charakterem nadrabiam.
a kiedy pokazuje jej foty osobom ktore nie znaja jej i tego ze to ex mojego faceta mowia ze jest zwykla ze nie zworcili by uwagi

141

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Wczoraj juz nie dzwonil, zapewne padl. Dzwonil z rana, nie odebralam. Puscilam sygnal, ale weszla mama i znow nie odebralam... pewnie sie wkurzyl bo nie zadzwonil juz.  Szkoda, bo mialam nadzieje ze mi odpowie jak mam sie zachowwac i czy "sprobujmy" jest aktualne. Chcialam mu tez zaproponowac zebysmy sie nie kontaktowali do poniedzialku...

142

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Zreszta, mialam zamiar dzis milczec, ale dzwonil, czym zmusil mnie do puszczenia sygnalu i wyslania sms. Sama pierwsza do niego nie napisze

143 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-19 12:15:32)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

I znow nie moge pozbierac mysli. Sprzatam i becze... W nocy nnie moge spac... Boże dziewczyny, czemu ja go tak kocham? Ze nie umiem nawet "wrzucic na luz"..

Zyje nadzieja ze on ma "gorszy okres". Przytlaczaja go studia, praca go wykancza, non stop spi. Nawet jak bylo ok potrafil sie we mnie wtulic i zasnac. Czesto usypialismy "na telefonie". Mial i nadal ma do mnie darmowe, wiec usypialismy razem. Potrafil usnac po 5 minutach "rozmowy"... Dlaczego ja sie tak boje? ;/

144

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Od teraz zmieniam podejscie, przynajmniej sie postaram;) Dawalam mu wolna reke zeby to zakonczyc, gdyby chcial, juz by to zrobil. Faktycznie czasem dosc czesto bylam zaborcza, potrafilam go obudzic wieczorem jak zasnal  a mielismy pogadac (o niczym waznym, glupoty tylko)... Jesli chce czas to mu go dam. Mi tez sie przyda wink

Dziewuszki, uszy do gory;)
Chcialam z nim pogadac wczoraj, dzwonil, nie zauwazylam i zasnal. Dzis rano tez dzwonil. Gdyby nie chcial, przeciez nie musial. Oni nic nie musza, a skoro sie z nami kontaktuja, to znaczy ze chca;) Wychodze z takiego zalozenia i wierze ze jest sluszne;)

145

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

No i utwierdzil mnie w tym przekonaniu. Dzwonil miedzy zajeciami, przemieszcal sie miedzy jednym koncem miasta a drugim. Dal mi do zrozumienia ze cieszy sie jak do niego pisze, i chcialby abym pisala nadal. Wiecie jak to jest na samym poczatku. Sms zapewniajace ze go kochasz, momentami placzliwe, czasem chlodne z wyrzutami, niby zwykle pisane jak dawniej z czulymi zwrotami. To wszystko bylo. A powiedzial mi ze chce zebym pisala i jezeli jakakolwiek forma by mu przeszkadzala, to by mi powiedzial.

Poinformowal mnie ze ma za tydzien 2 egzaminy. Powiedzialam zeby sie nie martwil bo nie bede go meczyc. On na to powiedzial "A czy ja powiedzialem ze mnie meczysz? Gdzybys mnie meczyla nie dzwonilbym teraz"... Przeciez chcial odpoczac psychicznie...



A to nas - kobiety - ciezko zrozumiec....


Uszy do gory;)  kasandro, jak samopoczucie przed jutrem?

146

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czesc dziewczyny. trzese sie .. doslownie az mna telepie .
weszlam na fb i siedziala ta dziewczyna i jego przyjaciel z ktorymi byl we wloszech. zagadalm do 1 i 2. zapytalam czy dojechali juz . odpisali ooje ze tak itp. ja napisalam ze chcialam sie dowiedziec bo nie mam kontaktu z amadeuszem kilka dni a jednak to kawal drogi jest. i chcialam miec pewnosc ze wszystko ok. zarowno chlopak ( jego najblizszy przyjaciel) jak i ta laska zdziwili sie ze nie mielismy tyle dni kontaktu zapytali sie mnie dlaczego ? . odpisalam ze sama chcialabym wiedziec... wiec to troche dziwne ze nie zwierzal sie im , szczegolnie swojemu przyjacielowi ;/.

juz nic z tego nie rozumiem. modle sie zeby nie zadzownil zeby poyslal 'odloze to na jutro'.
ta sytuacja jest tak dziwna miedzy nami ze juz sama nie wiem czego mam sie spodziewac jutro.
az sie boje ;-(((

zaraz bede pisac ten list na kartke zeby miec planB.

147

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Nie zazdroszcze Ci kasandro ;/ moj przynajmniej sam sie odzywa. Pamietaj ze nie bedziesz tam sama wink M. Bedzie z Toba, moze teraz tak nie myslisz, ale jutro zobaczysz jak duzo Ci pomoze jego obecnosc. Pamietaj tez ze my, bedziemy przy Tobie psychicznie. Szkoda mi nas, beznadziejnie zakochanych babek.

Poki co moj nie zabija we mnie nadzieji, wrecz przeciwnie, tylko ja podsyca. Dzis ma zajecia do 22, zobaczymy czy sie odezwie.

O ktorej jutro jedziesz?

148

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

zadzwonil .... zadowolony wesoly jak by sie NIC NIE STALO !!!

149

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

a co z jutrem? jak sie zachowywal, co mowil? Wspominal cos o tym ze masz przyjechac?

150

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

zadzownil ze jest w polsce ze super tydzien i zaczal mi relacjonowac pobyt. powiedzial ze jutro przyjezdza do miasta w ktorym mieszkam ( ma tutaj rodzine tez) zapytalam jak to ? odpowiedzial ze po prostu bedzie i ze sie spotkamy pogadamy itp. wygadalm sie ze mialam jutro rano byc u niego odpowiedzil czemu i jak mialam dojechac? odpowiedzialam ze pociagiem. a on ze mnie ubiegl i ze jutro rano bedzie. ZACHOWYWAL SIE JAK GDYBY NIC !!!!!!
Powiedzialam ze jutro pogadamy a on ze ok i papa/

jak tak mozna kogos traktowac? !!!! nei zmienilam zdania jutro to koncze.

151

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Co za facet... Ja juz go nie czaje calkiem, jeszcze bardziej niz mojego... NIC A NIC...

Moze on chcial zatesknic? Cholera wie co chcial;/ Co oni chca... Zastanow sie nad wszystkim...

Podejrzewam kasandro ze ta noc bedzie dla Ciebie dluga..

152

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

bardzo dluga .. nie wiem czy zasne sad
juz obdzwonilam kolezanki / mame/i  M.

musze Ci szara konieznie zrelacjonowac dzien a pozniej Ty bo terz jestem ciekawa czy cos ruszylo u Ciebie.

a wiec tak . widzialam sie dzisiaj z M. I musze powiedziec ze bardzo mi sie podoblo . i ladnie wygladal ;>
udalo mi sie chociaz przez chwile nie myslec o jutrze. Kiedy zobaczylam ze wyswietla mi sie imie mojego ex faceta poczulam jakgdyby mnie cos ukulo w serce. jego glos byl taki zadowolony ze az nie prawdopodobne ... nie umiem sie dalej z tego otrzasnac JAK TAK MOZNA TRAKTOWAC 2 OSOBE ?!

boje sie ze jutro nie bede na tyle silna zeby to skonczyc ze go zobacze ze mi wroci i mu wybacze ;( a  wiem ze to droga do nikad ...
M.przez telefon mnie pociszal powiedzial ze go nie rozumie ze on by tak sie nie zachowal i nie wyolbrzymiam e faktycznie postapil zle. i ze nei rozumie po co to robil dodal ze moze sie wystraszyl i tamci dali mu znac ze do nich pisalam. ciekawe.....
boje sie jutra bardzo .... nie wiem co mnie czeka nie wiem co zrobie jak zareaguje . jak sie zachowam. umowilam sie z M. ze sie spotkamy po tej rozmowie z nim. bo ja nie chce byc sama. powiedzial ze nie jedzie sam do miasta skoro mi sie plany zmienily ...

153

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hmm... u mnie tyle co pisalam wyzej, nic szczegolnego... Tyle ze sie odezwal i bylo normalnie.

Napisalas ze M. wygladal ladnie, to znaczy ze zaczelas dostrzegac w nim faceta. Szkoda ze on znow zaczyna Ci macic w glowie znow. Jestes pewna ze wiesz czego chcesz w tym momencie?

Nawet zaczelas przyzwyczajac sie do mysli, ze to twoj ex, a takie slowa chyba z jego ust nie padly. Jutro czeka Cie ciezka rozmowa, mam nadzieje ze poprowadzisz ja tak jak Ty chcesz. Jesli do siebie wrocicie, to na Twoich warunkach. Boje sie ze stracisz grunt pod nogami jak go zobaczysz i wroca wszystkie cieple uczucia.

154

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

nie bede ukrywac ze kocham go i ze wyobrazalam sobie inaczej nasza przyszlosc. ale wiem ze jesli teraz pozwole mu na to co zrobil i wybacze bedzie przesuwal granice coraz dalej az w koncu mnie zostawi. kwestia czasu ...
az sie znajdzie inna / albo sam sie znudzi. taki bedzie final naszej historii.
boje sie go zobaczyc bo wiem jak bardzo potrafil mna zmanipulowa do tej pory ze kazde slowo i zachowanie mu wybaczalam. ale osmieszylabym sie przed rodzina / znajomymi po tym co mowilam deklarowalam a pozniej bedac z nim po tym.
bedzie mi ciezko gorzej niz gdyby mnie sam nie chcial . w tedy bylo by mi prosciej sprawa bylaby jasna. czuje ze jutro skonczy sie na placzu i trzasnieciu drzwiami.
prosilam M.zeby jutro przy mnie byl. powiedzial ze oczywisie .
tak dostrzegam bo przez te kilka dni zaczelam zauwazac jakie KOLOSALNE roznice sa miedzy nimi. i ze zasluzylam na milosc szacunek . a jesli sama sie nie bede szanowac to nikt mnie nie bedzie szanowal . to takie ciezkie ;-(((( walka serca z rozsadkiem.

155

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Zmykam do lozka i trzymam za Ciebie kciuki. Ciagle jeszcze spie z siostra, a ona juz mi gada ze mam isc do lozka.

kasandro, sama wiesz co dla Ciebie lepsze. Serce niestety nie zawsze ma racje. Powiem po prostu, niech jutro wygra silniejsze. Czy to serce, czy to rozum. Zawsze mozna walczyc, tylko pytanie czy tego chcesz?

156

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

musze tego chciec. im szybciej to zakoncze tym wiecej lez zaoszczedze sad

157

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

dziewczyny przepraszam ze sie nie udzielam ale leze caly czas w lozku, chora z goraczka sad czytam wszystko, trzymam kciuki, kasandra ja mialam to samo, co z tego ze powiedzial ze chce zatesknic jak wieczorem juz napisal normalnego smsa, co z tego ze napisalam KONIEC jak od nastepnego poranka normalne smsy - a teraz czekamy na spotkanie smile

daj znac co zrobisz...trzymam kciuki!!!

Szara - pozdrawiam cieplutko smile

158

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Moj od wczoraj milczy. Musze z nim porozmawiac dzis powaznie. Momentami wydaje mi sie ze bedzie dobrze, bo przeciez odnosi sie do mnie z szacunkiem, mowil ze mu zalezy, ze nie da sie przestac kochac z dnia na dzien, ze lubi jak do niego pisze. Jak wtedy nie wzial telefonu to powiedzial ze zastanawial sie czy do niego pisalam, ze mi zalezy i ze kocham. Przeciez to oznacza ze nie jestem mu obojetna

Z drugiej strony zachowuje sie zupelnie sprzecznie. Wczoraj przez caly dzien nasz kontakt ograniczyl sie do 10 minut rozmowy. Przedwczoraj 5 minut rozmowy i ze 4 sms od niego. Co on musi przemyslec? Jaki sens ma takie zachowanie?

Raz sie usmiecham a raz placze, ale ciagle myslami przy nim.

Fabio, kiedy sie spotkacie?
kasandro, trzymam za Ciebie kciuki, dasz rade.

159

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Napisal ze dopiero wstal, leci sie myc i gnana uczelnie. I ze sie fatalnie czuje. Tyle... Nic wiecej....!?!?

160

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czesc dziewczynki , ja mialam problem zasnac. dostalam milego esa od M. ze chociazby nie wiem co sie stalo bedzie przy mnie.

a co do tej rozmowy to zaraz ma po mnie przyjechac. wystroilam sie jak glupek. malowalam godzine ;p druga godzine ukladalam wlosy ;;;pp a wczoraj nawet na 10min poszlam na solarium ;p
ma po mnie lada moment podjechac. jak wroce opisze co i jak

161

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Powodzenia i czekamy na relacje;)

Ja swojemu napisalam eski z neta. Na prawde duzo. Co czuje, ze mi ciezko. Ze podswiadomie czuje ze mnie kocha bo gdyby tak nie bylo rozeszlibysmy sie. Ze nie oczekuje od niego wielkich slow, ale sam mowil ze mu zalezy na mnie, a skoro mu zalezy, to chcialabym zeby mi to czasem powiedzial albo napisal. Ze Pragne jak niczego innego zebysmy do siebie wrocili i szczerze porozmawiali o naszym zwiazku, bo taka rozmowa jest nam obojgu potrzebna. Ze oboje potrzebujemy w nim zmian. Napisalam mu ze osaczylismy sie za bardzo i to niestety prawda.

Dziewczyny, my nawet rozmawialismy przez telefon zalatwiajac swoje potrzeby fizlogogiczne... Jak na to patrze z perspektywy czasu to to bylo nienormalne... Kocham go i bede walczyla, ale tak czy siak, oboje potrzebujemy zmian. Teraz pozostaje mi czekac na jego odpowiedz. Zobaczymy.

Fabio, jak samopoczucie?

162

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Tak sie boje tego co moze mi powiedziec... np ze juz nie chce ze mna byc... Tak sie bije, tak mi zle;/ Chcialabym juz sie do niego przytulic, wiedziec ze to wszystko za nami. ;( Dziewuszki, kocham go i tesknie;(

163

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

I na mnie przyszedl czas-teraz ja potrzebuje czasu aby pomyslec. Tlumaczylam, pokazywalam przyklady i inne-nie chce zrozumiec. Mowi, ze nikt nie bedzie mu wybieral co moze a co nie. Ja po drodze, aby go nie ranic zrezygnowalam z 3 rzeczy, ktore go ranily a on nie ma ochoty z 1, gdzie na dodatek jest winny i rezygnacja z tego sprwi, ze zniknie moj bol, ze poprze to gadanie o milosci.

Pisze bezladnie, bez sensu. Jeszcze nie potrafie jakos normalie o tym pisac, ale jakos potrzebuje, aby ktos wiedzial o tym.

Podjelam juz jednak nieodwolalna decyzje. Albo ta sprawa zniknie na zawsze z mojego/naszego zycia albo zniknie on. Nad ta decyzja myslalam od wrzesnia czy pazdziernika, wiec wszystkie za i przeciw przemyslalam.

Boli jak cholera, ale nikt nie mowil, ze bedzie latwo.

Pozdr.

164

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Napisal... "Max czego od Ciebie chce to przyjaźń. Nie chce zeby powtorzyla sie znow taka sytuacja". Zwijam zagle...

165

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Napisal... "Max czego od Ciebie chce to przyjaźń. Nie chce zeby powtorzyla sie znow taka sytuacja". Zwijam zagle...

kurde:-( trzymasz sie?dobrze ze sie okreslil,czyli po prostu chcial być miłym przyjacielem:/ ja ich zuelnie jie rozumiem


kasandry jesscze nie ma jak widze,ciekawe co u niej.

166

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

czesc dziewczynki , wybaczcie ze tak pozno ale nie chcialam byc sama w domu ... musialam gdzies wyjsc.

spotkalam sie znim. podjechal po mnie pod klatke , nasze przywitanie bylo dziwne. niby calus w policzek ale jak by w powietrzu . nie mialam ohoty nawet ... zrobilam to mechanicznie. on zaczal cos piepszyc o tych wloszech ze fajnie bylo itp. zapytalam skad ta zmiana planow ze przyjechal do miasta mowil ze musi sie rozpakowac na spokojnie. powiedzial ze wczoraj jak wracal postanowil sobie ze przyjedzie. Byl dziwny . byl obok a czulam jak by nas dzielily km.

powiedzial ze jedziemy na kawe , nie zgodzilam sie powiedzialam ze ma gdzies stanac chce pogadac . na poczatku tylko ja mowilam , ze jest mi przykro ze sie zaangazowalam ze sie zakochalam ( nigdy mu tego nie mowilam balam sie ze mnie odrzuci) i powiedzialam mu o tym ze to chore bac sie powiedziec o uczuciach bojac sie odrzucenia , ze jestem nieszczesliwa i dla mnie to jasne ze to koniec. jeszcze wyzwalam go od egoistow niedojrzalych , i ze nikt nie wytrzyma jego hustawek emocjonalnych. ze on kocha jak ktos nim pomiata a jak sie jest dla niego dobrym - odtraca,. i ze to sie nadaje na leczenie. przyznal mi racje powiedzial ze ma jeden wielki znak zapytania ze jestem cudowna kobieta idealnym materialem na zone , ale on mnie nie kocha ( to bolalo:() ze nie potrafi sie otrzasnac jakos po swoim 1 zwiazku , i ze dowiedzial sie jeszcze ze jego ex go zdradzala i go to zabolalo , ( nie wiem na ch---ja mi to mowil) ze nie zapomni tych chwil ktore razem spedzilismy. i blabla. wszystko to samo co gadal mi w trakcie naszego 1 rozstania du..pek!! i ze mial do siebie pretensje ze jak jest u siebie to nie mysli o mnie pomimo ze ma taka fantastyczna kobiete. ja sie pytam czy tak gada / zachowuje sie normalny czlowiek?
i ze chcialby miec ze mna kontakt ale domysla sie ze ja tego nie chce. powiedzialam ze oczywiscie ze tak. ze ma mi dac swiety spokoj. zapytal czy moze zadz kiedys / odpowiedzialam ze nie ma takiej mozliwosci. na koniec kiedy mnie odwozil zapytal czy moze mnie ostatni raz przytulic? powiedzialam nie i trzasnelam drzwiami. .....

po godz wyslal mi sms ze wiele go nauczylam ze bede wspaniala zona i kobieta i zazdrosci mojemu przyszlemu facetowi. i ze gdyby mozna bylo sterowac uczuciami kochalby mnie jak nikt inny. ale ze sie tak nie da . i na koniec - zegnaj krolewno. nie odpisalam niech sie pocaluje w nos du.pek .

jesli mi zle nie bede ukrywac. brakowalo mi go i brakuje nadal. ale am nadzieje ze to minie ze mi przejdzie. ze nie bedzie gdo mnie pisal ( za 1 razem pisal ) i ze zrozumie ze nie chce go znac. zastanawialam sie czy usunac go ze znajomych ale nie bede bawila sie w taka dziecinade. fakt faktem czuje sie samotna ale wiem ze nie jestem sama mam M.( z ktorym spedzilam wieczor) mam znajomych mam was...

ale zaluje ze go poznalam ... bardzo

167

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

kasandro... ja postawilam na milczenie. Wczoraj mu odpisalam 3 eski, AZ!... Sprobuje nie myslec, zrobic cos dla siebie. Faktem jest ze nie umialam uszanowac jego prosby o czas. Za bardzo sie balam ze stanie sie to co sie stalo. Jest mi cholernie ciezko, ale trzymam sie ze wzgledu na rodzicow, widze ze to przezywaja. Jemu daje czas, bo ciagle - o ja glupia - mam nadzieje. Moja mama ma sie skontaktowac z jego mama i porozmawiac o tym. Jego mamuska zawsze mnie lubila i mysle ze gdyby z nim porozmawiala, moglaby cos zmienic. Wczoraj sie nie odezwal, nie odpisal na moje sms, a dzis tez milczy. Postanowilam ze napisze dopiero za tydzien. Jak bedzie po egzaminach. Zwyklego eska. "Hej co slychac? jak tam egzaminy? Milego dnia wink" Moze gdybym go wczoraj nie naciskala i nie meczyla byloby inaczej... moze..
Kiedys na necie poznalam fajnego kolesia. Mj rowiesnik, sympatyczny. Moj ex (musze nauczyc sie tak o nim mowic i myslec) byl o niego zazdrosny, bo M. wyraznie mnie polubil. Dzwonil wczoraj przed praca, dzis rano tez. Podnosi mnie na duchu.

kasandro! zrobmy cos dla siebie. Wczoraj mialam koszmary, snilo mi sie 4 razy(!!) ze mnie zostawia, ze zrywa. Budzilam sie non stop i na 5 snow 4 byly o tej tematyce. Dzis wstawalam mniej niz dotychczas. Troche sie wyciszylam. Wczoraj nawet nie plakalam, chyba juz nie mialam czym. Dzis w nocy snilo mi sie 2 razy ze jestesmy razem, calujemy sie, tulimy, a moj poprzedni ex jest zazdrosny i na pokaz obcalowywuje inne dziewczyny.

kasandro, badzmy silne. Ja zaraz ide do lekarki po recepte. Najlepsze leki nasenne sa na recepte, a chcialabym w koncu spac normalnie cala noc. Nawet M. powiedzial ze to dobry pomysl. Mysle o kursie prawka, ex mnie do tego zachecal... a i mi sie przyda. Chce znalezc prace, a na dyspozycyjnosc zwracaja uwage. Moze basen? U mamy z pracy sa takie wyjscia...

Fabio, dobrze ze tobie sie udalo

168

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Cześć dziewczyny. Miałam odezwać się wcześniej, napisać jak się sytuacja rozegrała, ale musiałam sobie dać czas na pozbieranie mysli. Otóż, jak w piątek pisałam , mieliśmy sie spotkać w sobotę na szczerą rozmowę. Sytuacje niemalże identyczna jak u Ciebie Kasandro. Przyjechał po mnie, pojechaliśmy w spokojne miejsce, żeby pogadać. Na początku rozmowa wyglądała tak, jakby chciał się pogodzić, tłumaczył swoje ostatnie zachowanie, że tak wszystko olewał itp. Potem powiedział, że on się boi zaangażować, nie umie tego zrobić...bo problemem jest to, że on nie jest pewien swoich uczuć do mnie. Ponadto, że nie może mi zagwarantować, co by było gdyby pojawiła się jakaś inna dziewczyna. Stwierdził, że co prawda on nie szuka sobie nowej, ale nie wie, co by było gdyby...

Zapytałam w takim razie, czy coś dla niego ten rok znaczył i czy ja cos dla niego znaczę...
Odpowiedział, że znaczę dla niego wiele i ten czas spędzony razem również, że z nikim tak dobrze się nie rozumiał, nie dogadywał, nie mówił o tylu rzeczach co właśnie mnie....że MNIE LUBI I CZUJE SYMPATIĘ, ale nie czuje tych przysłowiowych ,, motylków w żołądku''!! Wyobrażacie sobie takie coś? Po roku bycia razem...

Ale ok, zacisnęłam zęby i zapytałam dlaczego w takim razie przez tyle czasu to ciągnął...
Odpowiedział, że chciał po prostu spróbować, dać sobie szansę, że może coś poczuje....ale minął rok, a on nie czuje ,,tego czegoś''...

Powiedział też, że nie zasługuję na kogos lepszego niz on, nie wie, co ja w nim widzę. Że znajomi mu mówią, żeby mnie docenił, ile ja z siebie daję, jak się angażuję w to wszystko....no ale on stwierdził, że NIE POTRAFI TEGO DOCENIĆ!!

No i jeszcze jakby tego było mało, że nie chce się rozstawać w niezgodzie, tylko chce żebyśmy utrzymywali nadal kontakt. Odpowiedziałam, że nie będę jego sposobem na nudę i zabicie czasu poprzez pisanie
Odp., że skoro tak do tego podchodzę, to ok....a jak ku...a mam podchodzić?!! Pajac jeden!! Na h..a mu ten kontakt?!!
I na koniec jeszcze, żebym sie tym nie przejmowała bo nie warto smile Dno, po prostu dno....innych słów nie widzę

169 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-21 11:29:42)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja wrocilam od lekarza. Moze te tabletki mi pomoga spac. Jest mi zle, cholernie zle. Bo go KOCHAM. Zlamal mi serce i potlukl na 1000 czesci. Nie moge uwierzyc ze to po prostu koniec. On nie chce rozmawiac. Prosilam go o rozmowe na gg albo telefoniczna. Odpowiedzialo mi milczenie. Tzn nawet nie odpisal.

Alyssa, wszystkie trzy czujemy to samo. Kochamy i mamy zlamane serca. Nie rozumiem decyzji mojego exa, mowil ze mu zalezy, ze nie czuje tego co bylo, ale przeciez nie mozna przestac kochac z dnia na dzien, ze chce zebym do niego pisala bo to lubi i jest mu milo gdy widzi sms odemnie. Mowil "sprobujmy"... To z sms powiedzial przedwczoraj! A wczoraj taka zmiana... Boli boli boli boli BOLI!!

170

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara Myszko, nie wiem co tobie napisać....może powiem Ci tyle, że ja tez żyłam nadzieją do samego końca...wierzyłam, że coś tak jednak czuje do mnie, skoro byłam jego pierwszą dziewczyna na dłużej. Dopiero te słowa sprowadziły mnie na ziemię.
Kochana, jeśli on Ci powiedział, że może Ci tylko przyjaźń zaoferować to nie łudź się, że tak naprawdę nie mysli. To mało prawdopodobne. Przeciąga drań jeden tak sytuację cholera wie po co...nie daj soba manipulować, przygouj sie na to, co może się stać...i pomyśl co jest lepsze....dalej takie zycie w niepewności. Jak długo jesteście razem?

171

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Witam, ja byłam w związku na odległość przez 3 lata, było ciężko nie powiem, mieliśmy do siebie 180 km widywaliśmy się tylko jeden weekend w miesiącu albo i na dwa miesiące:( od 1,5 roku mieszkamy razem i nie możemy do tej pory się nacieszyć sobą jeszcze nie byliśmy sobą znudzeni, ani zmęczeni, pokłóciliśmy się tylko raz poważnie i małe sprzeczki jak w każdym związku ale nie mamy siebie dosyć. Jeśli nie wiecie czy być z kimś na odległość bo was przerażają km itd nie zastanawiajcie się jeśli kochacie i czujecie, że to akurat to, to trzeba spróbować nie żałować i nie zniechęcać się. Ja nie miałam wsparcia z mojej rodziny strony gdy było mi ciężko z tęsknoty bo moja rodzina była przeciwna mojemu związkowi i każdy mi jeszcze wtedy dolewał oliwy do ognia żebym dała sobie spokój, ale nie dałam się tym wszystkim namowom bo nie chciałam wiedziałam sama co jest dla mnie lepsze.

172

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

8 cudownych miesiecy. Nigdy sie nie sprzeczalismy, przez cay zwiazek nie mialam mu nic do zarzucenia. Nie jest moim pierwszym chlopakiem, ale za to pierwszym z ktorym sie kochalam. Mysle ze on sam nie wie czego chce w tej chwili, meczyc go nie bede. Dostalam Hydroxyzinum, ma mi pomoc na sen, lek na "nerwice", mam nadzieje ze pomoze.

Alysso, znam go dobrze. Zanim zaczelismy byc razem pol roku pisalismy ze soba, rozmawialismy. Wiem o nim wiecej niz ktokolwiek. Mielismy wspolne plany, marzenia, a tu taki cios. Wszyscy mowia, "Jestes mloda, nie pierwszy i nie ostatnio", ale o prawdziwej milosci ciezko zapomniec, a z mojej strony byla i jest prawdziwa.

A Ty jak sie trzymasz?

173

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dareczko, ja sie jeszcze nie poddaje. I ciagle mam nadzieje. Nie chcial zerwac kontaktu, sam dzwonil kilka razy. Mam nadzieje ze sie gdzies pogubil i potrzebuje czasu. Staram sie zajac sama soba,z roznym skutkiem. Przede wszystkim nie myslec, bo jedyne o czym myslalam dzis to to, jak zareagowal na brak sms na dobranoc i na dziendobry. Ulga? Czy moze zal? nie zapytam go teraz. Moze kiedys

174

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dareczka895, jak przeczytasz uważnie wszystkie posty dziewczyn w tym wątku, to zobaczysz, że nie o samą odległość tutaj nikomu chodzi. Odległośc sama w sobie nie jest przeszkodą nie do pokonania, ale tylko wtedy jesli obie strony angażuja się w związek...i wiedzą czego chcą. Twój przypadek zapewne jest inny i niewiele ma z naszym wspólnego. A w naszych sytuacjach takie ,, próbowanie, nie znechęcanie się'' to jest nic więcej tylko ponizanie się przed kimś kto nie jest wart tego, bo nie liczy się z naszymi uczuciami...

175

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

http://www.netkobiety.pl/t19808.html

mysle ze warto sprobowac;) Mam nadzieje ze dzieki tabletkom bede spala cala noc jak dawniej

176

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara Myszko, nie jest lekko, uwierz mi....bardzo boli. Wtedy wróciłam sama na piechotę do domu, bo nie chciałam żeby mnie podwoził, choć nalegał. Przyszłam zaryczana, nie mogłam się uspokoić, nie mogłam tego pojąć....jak mógł przez tyle czasu tak grać na moich uczuciach...

Kochałam go bardzo, jak nikogo nigdy....teraz nie wiem, czy jeszcze kocham....pewnie tak, bo z dnia na dzień sę nie da przestać kochać....ale ból i żal przesłonił mi to wszystko w tym momencie. On nie kocha mnie, bawił się mną przez tyle czasu.

Ja Ci powiem co ja zrobiłam, od razu tego samego dnia, pokasowałam numery, zdjęcia, wyniosłam wszystkie rzeczy, które mi go przypominały...

Nie widze możliwości dalszego utrzymywania kontaktu z nim, nie ma sensu. Dla niego to wszystko nic nie znaczyło, więc może on potrafiłby mnie traktować jak koleżankę, ale ja tak nie umiem...

I nikt w tym momencie nie zamydli mi oczu, że warto jeszcze walczyć póki kocham.

177

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja wiem, że dla mojego exa znaczylam duzo. Ile teraz? Na pewno mniej. Teraz stawiam na siebie. Nie naleze do osob ktore latwo sie zakochuja i odkochuja. Jego pokochalam jak zadnego wczesniej. Bo pokochalam jego wnerze, umsl, poglady. Nie byl zupelnie w moim typie, wrecz przeciwnie, a jednak znosilam wszystkie jego wady, jak i on moje. Ciagle widze nikla szanse, ale musze przestac myslec o nim. Zajac sie soba i swoim zyciem. Bedzie ciezko,  ale musze sprobowac.

178

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

bo PADNE! CO ZA TYP! WCZORAJ CHCIALAM POGADAC O TYM CO SIE STALO A ON CO? NIC! ZAOFEROWALAM PRZYJAZN A ON CO? NIC! MILCZAL! I MI NAPISAL ZE JUTRO RANO IDZIE NA RESZTE BADAN BO GO NIEPOKOI TO ZE W TAKIM WIEKU MA JAKIES PROBLEMY ZDROWOTNE! SIE O TYM ROSPISAL!!!!! NIECH SPIER.DALA!

Sorki kobietki, troche mi ulzylo. Teraz ja bede centrum MOJEGO swiata, nawet mu na to nie odpisze. Moze jutro? Albo pojutrze? Na pewno nie teraz;) Bede silna, nie zmanipuluje znow mojego samopoczucia.

179

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Witam Was dziewczyny smile

Od dłuższego czasu śledzę ten wątek i postanowiłam się dołączyć moja sytuacja jest bardzo podobna do Waszych byłam z chłopakiem poł roku kiedy on postanowił wyjechać do Niemiec na początku miał być to tylko miesiąc ale z miesiąca stały się 4 miesiące doszły jego studia zaoczne przez 2 miesiące ciagneliśmy to co 2 tygodnie był w Polsce i praktycznie cały weekend spędzał na wykładach widywaliśmy się max 2 godziny w ciągu tych weekendów aż w końcu on mi oznajmił że nic nie czuje bo on mnie nie widzi zabolało bardzo na początku prosiłam żeby przemyślał ale on swoje ja chciał zerwać kontakt ale on chciał zostać przyjaciółmi tak mi go brakowało że czekałam aż napisze i on sie odzywał po mimo że nie byliśmy razem spotykaliśmy się przytulaliśmy się całowaliśmy zachowywaliśmy się jak para zbliżał się sylwester miałam bilety na zabawe chciałam go zaprosić wykręcił się że on na drugi dzien po sylwestrze jedzie z rana i nie może iść uwierzyłam po kilku dniach dowiedziałam się że on idzie z znajomymi poczułam się jakby mi ktoś dał w twarz zaczął się tłumaczyć że nie chciał mnie ranić i dlatego skłamał wybaczyłam po sylwestrze okazało się że była tam też jego była o którą było mnóstwo kłótni jak byliśmy razem.Sytuacja sie jakoś unormowała i było ok w miedzy czasie dostałam zaproszenie na studniówke od kolegi zgodziłam się dowiedziałam się że on też idzie na studniówkę z koleżanka nie zrobiło to na mnie wrazenia na szczescie nie bylismy na jednej studniowce zapytalam go czy moze sie spotkac za tydzien jak bedzie na studiach oznajmil mi ze znowu idzie na studniowke probowalam jeszcze raz go poprosic o spotkanie za kolejne dwa tygodnie tez odmowił bo znowu szedł na studniówkę bolało mnie to bardzo po 5 tygodniach napisał mi czy chciałabym się z nim spotkać zgodziłam się gdy przyjechał powiedział ze się stęsknił że mu mnie brakowało. Zbliżały sie walentynki akurat był w Niemczech postanowiłam mu wysłać kartkę walentynkową ale tu w Polsce do jego domu był teraz na weekend bo miał studia koło 19 napisał mi esa czy może wpaść zgodziłam się dostałam od niego mały prazent na spóźnione walentynki cieszyłam się ale oznajmił mi że nie może być u mnie długo bo w niedziele ma zaliczenia i chce się jeszcze pouczyć uwierzyłam koło 21 pojechał popisaliśmy jeszcze chwile i po 24 napisał że idzie spać w nocy o 3:30 dostałam od jego brata esa czy on jest u mnie bo nie ma go w domu rano napisałam do swojego ex dlaczego mnie okłamał zadzwonił powiedział że kolega mu napisał że jadą na dysk i żeby z nimi jechał a ten durnowaty palant sie zgodził a nie powiedział mi prawdy bo wiedział że będę zła i smutna i że z naszego spotkania nic nie będzie poczułam się strasznie nie potrafie już mu ufać nie wiem już co robić sad

180

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Czekoladko, jak każda z nas nie wiesz, co powinnaś w takim momencie zrobić. Odpuścić, czy walczyć?
Ale prawda jest taka dziewczyny, że tylko my same tak naprawdę znamy granice własnej wytrzymałości. Znam osoby, które całymi miesiącami po rozstaniu wypisują do swoich byłych, mimo, że w odpowiedzi słyszą np. spierd....aj.
Dla mnie jest to nie pojete, że mozna się tak poniżać, a dla nich jest to cel sam w sobie i mimo obelg chca walczyć, błażnic się przed swoją byłą bądź byłym.
Każdy jest kowalem własnego losu. Po prostu trzeba zadać sobie pytanie: czy chcę nadal mimo wszystko próbować, nie wiedząc czy przyniesie to jakikkolwiek skutek? Czy zamykam stary rozdział w życiu, co było minęło, czas zabrał tamte chwile....nie udało się trudno. Życie toczy się dalej.

181

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Czekoladko, pytanie czy dasz rade i chcesz o niego walczyc. Ja bede walczyc, ale na moich warunkach. Wczoraj milczal, jak zaklety. Przyjazn tak? Powiedzialam ze sprobuje;) Oj ja glupia. Nie o przyjazn tu chodzi. Zwyczajnie o to, ze przez caly tydzien, mimo ze bylo miedzy nami jak bylo, pisalam mu milego dnia i kolorowych snow. A dzis, po jego wczorajszym "max co od Ciebie chce..." nie odezwalam sie wieczorem ani rano. Moze sie myle, ale wlasnie tak to odbieram.

182

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara Myszko tzn. on Tobie zaproponował przyjaźń i nic więcej, tak? Bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam.

183

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

alysa - jak przeczytalam twojego posta to poczulam sie jakbys opowiedziala moja historie !! dokladnie mi to samo powiedzial tylko ze u mnie trwalo to 7 miesiecy , i teraz wiem ze tylko ja tworzylam ten zwiazek on byl tylko elementem ktory tylko istnial to ja robilam cala reszte.

przed chwila bylam  na miescie , jechal k olo mnie autem i zatrabil pomachal ja odwrocilam wzrok i poszlam dalej. dupek nie chce go znac ne che z nim byc na czesc , jeszcve nie teraz. za duzo czuje do niego zeby zachowac sie normalnie moze kiedys ae nie teraz ....
nie chce go znac.

184

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

alysa - jeszcze jedno nie wiem czy masz zamiar walczyc czy nie . ale nawet jesli sie kogos kocha a druga osoba tego nie docenia pomiata toba lepiej zacisnac zeby , odizolowac sie od tego toksycznego faceta i zyc dalej , najgorsze dla mnie w takim momencie jest rozpamietywanie , ogladanie zdj kiedy bylo wszystko ok. ja wywiepszylam wszystko co od niego , zdj nie kasuje bo to tez moje zycie ale nie ogladam ich schowalam je na dnie kompa , ale wszystkie prezenty sa na smietniku.
wspolczuje mu bo nie bedzie szczesliwy jesli sie nie zmieni , nie potrafi docenic ludzi dobrych otacza sie tylko tymi ktorzy potrafia ranic i nim pomiataja.moze m to odpowiada - mi nie . ja chce kochac i byc kochana. zasluguje na to.

pomimo ze go kocham moglabym mu wybaczyc to co robil , ta cisze i jego zachowanie bo KOCHAM , i niby to jest argument ale jednak tu chodzi o szacunek do wlasnej osoby , o tym ze wiem ze jestem wartosciowym czlowiekiem i nie dam soba pomiatac. jesli sama sie nie bede szanowac - inni mnie nie beda szanowac. dlatego on dla mnie umarl . wymazuje pamiec o nim nie chce go znac za bardzo mnie zranil. dalam mu serce na tacy a on potraktowal je jak worek ziemniakow....
nikt mnie tak nie skrzywdzil i niech zda sobie z tego sprawe . nie zycze mu zeby ktos go tak zranil jak mnie. najbardziej boli mnie to ze przez te 7 miesiecy wysylal do mnei sprzeczne sygnaly , mowil ze mu zalezy - wczoraj powiedzial zemowil tak bo tak powinien powiedziec - a kiedys mowil ze nie mowi mi tego co chce uslyszec tylk co czuje , przytulal mnie prosil o powrot mowil ze gdyby nie czul ze nam sie nie uda nie wrocil by - a wzoraj powiedzial ze czul ze na 70% to sie nie uda ale chcial sprobowac. ja rozumiem jak ludziom zalezy i po czasie nagle dochodza do wniosku ze to nie to . ale byc az tak dwulicowym. i wysylac komus sprzeczne sygnaly przyciagac go do siebie i odpychac to dla mnie okropne ! gorzej nie mogl mnie potraktowac;;((((

185 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-21 14:46:18)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Alysso, tak mi napisal. W przeciwienstwie do kasandry, wiem ze kochal na prawde. To sie czuje, widac po oczach, gestach. Kiedy nie wiedziellismy sie dlugo, nie mogl usiedziec zeby mnie nie dotykac, nie patrzec na mnie. Tak, wtedy kochal. Co sie zminilo i czemu? Moze za duzo tego "nie ufam", nie wiem. Czuje ze on sam sie pogubil w tym wszystkim.  Na razie nie zostaje mi nic innego jak czekac. Kocham go i jestem w stanie zniesc sporo, jezeli potrzebuje czasu zeby zrozumiec pewne sprawy. Spodziewalam sie dlugiego milczenia z jego strony, a zaskoczyl mnie tym sms. Traktuje mnie teraz jak przyjaciolke, bo tego chcialam? Tego tez nie wiem. Moge tylko czekac i pewnie tak zrobie.


Podziwiam Cie kasandro, ze dalas rade. Ja na razie jeszcze troche bede zyla zlydzeniami, a noz sie spelnia?

186

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

szara - wydaje mi sie ze bylas za bardzo niecierpliwa i za szybko chcialas znac jego decyzje , a on czujac presje wolal wybrac najbezpieczniejsze rozwiazanie.
wiem ze ci ciezko , bo tak jak piszesz - czulas sie kochana. ja nie - caly nasz zwiazek to ja walczylam o kazde mile slowo od niego , a takie wyproszone nie dawalo szczescia w ogole. teraz czuje jak bardzo bylam z nim nieszczesliwa , zle ulokowalam uczucia i zylam nadzieja ze on sie zmieni i pokocha mnie tak jak jego.
zwiazek konczy sie az zabraknie nadzieji i sily zeby walczyc. Ty szara masz ja nadal wiec walcz. czasami warto wyplakac morze lez zeby byc szczesliwym.
ja walczylam , dalam mu 1 szanse bo wyszlam z zalozenia ze kazdemu trzeba ja 1 dac. niestety w jego przypadku sie pomylilam , ale teraz uwazam ze moze i dobrze ... bo gdybym w tedy go odtracila kiedy prosil mnie o powrot. teraz bym zalowala ze moze zrozumial a ja go nie chcialam. a teraz wiem ze to byl blad , ze zylam jego wyobrazeniem , zludzeniem tym sie karmilam przez okres trwania naszej znajomosci. TERAZ GO ZNIENAWIDZILAM . jest dla mnie zerem , brak klasy , brak zasad - tak jest mi łatwiej kiedy pomysle o nim i nastepna mysl to jakim dupkiem sie okazal to daje mi sile.

187

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

mam nadzieje ale nikla. Sprobuje go nie meczyc, nie naciskac, moze sam zrozumie. Nic innego niestety mi nie zostalo, a to boli strasznie. Prawdziwa milosc trwa dlugo, wiec i tak nie spojrzę na zadnego innego faceta, bo chce tylko jego, mojego exa.  To ze napisal dzis tez daje mi nadieje, bo bylam pewna ze bedzie milczal. Moze mu tez jest ciezko. Nie bede go znow nagabywac, bo dochodze do jako takiej rownowagi emocjonalnej. Chociaz powiem, ze nie wiem czy sie cieszyc z tego sms czy nie. Moze byl wynikiem tego ze jestem juz TYLKO przyjaciolka a on czul potrzebe zwierzenia sie. A moze bolala go cisza z mojej strony. I mysle o tym i mysle. Jakby milczal, tez bym milczala i nie analizowala juz nic. Gdy sie widzielismy miesaic temu bylismy oboje mega szczesliwi. Nie pomyslalabym wtedy ze miesiac pozniej wszystko sie tak zmieni.

kasandro, zmotywujmy siebie nawzajem. Zrobmy cos dla siebie, obie nie bedziemy myslalaly o nich. Dobrze że masz jakis punkt zaczepienia, zlosc pomaga, nie koloryzujesz go przynajmniej i widzisz jakim pajacem byl. Mam nadzieje ze chociaz nie placzesz, nie jest tego wart. Ja o dziwo nie plakalam dzis praktycznie. Przez malutki momencik emocje wziely gore.

188

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Oj, ile ja w jego oczach widziałam zawsze uczuć jak na mnie patrzył, takie iskierki, koleżanka powiedziała nawet, że miedzy nami jest cos takiego, co trudno opisać....jakaś ,,magia'' w powietrzu, jak jesteśmy razem. Faceci potrafia grać i to bardzo dobrze. Ty Szara Myszko znasz go, byłaś z nim. My go nie znamy, tylko kilka suchych informacji. Jeżeli czujesz, że kochał, to możliwe, że tak było. Ale ludzie różnie czasem mają, czasem kochają, ale nie jest to na tyle silne i po jakims czasie się wypala...Jeżeli czujesz, że nie wszystko stracone, to sprawdź go po prostu. Nie pisz, nie dzwoń, nie zagaduj pierwsza, nie proponuj spotkań....wiem, że to trudne cholernie....ale rozumiesz, facet nawalił, bez dwóch zdań....jeśli mu zalezy, to zrozumie i będziesz widzieć zmianę, gwarantuję Ci to. Pokaz mu, że nie jest pępkiem Twojego świata, że masz swoje życie i bez niego tez świetnie sobie radzisz. Naprawdę, jesli bedziesz w tym konsekwentna to po pewnym czasie się okaże wszystko. Jeśli Cię faktycznie kocha, a po prostu zachowuje się tak, bo czuje się zbyt pewnie w całej sytuacji, a zobaczy Twoją postawę, to wróci, A jeśli nawet nie, to znaczy że to po prostu nie było to.

Kasandra, nie zamierzam walczyć, bo nie ma o co. Nie umiałabym zaufać chyba na nowo, zapomnieć tych słów bolesnych tak bardzo. Zastanawiałabym się cały czas, czy znowu cos mu się nie odwidzi i zgotuje mi to samo, co teraz. A na co mi to potrzebne...Na przykład ja to zdjęcia skasowałam w pierwszej kolejności, pokasowałam numery, pozbyłam się prezentów. Nie warto walczyć o kogoś kto ma nas tak głęboko gdzieś, nie liczy sie z naszymi uczuciami. Ja zamykam ten rozdział w swoim życiu, choc łatwo nie będzie. Ale trzeba miec swoją godność i znać swoją wartość, a jeżeli głupi facet nie potrafi tego docenic to jego strata.

189

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara Myszko, a o co chcesz tak naprawdę walczyć? Czy o wasz związek, że może się wszystko pouklada, czy o przyjaźń z nim?

190

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ALyssa, a moze zrob tak jak ja mam zamiar zrobic? Milcz, nie odzywaj sie, moze wtedy zrozumie. Ja schrzanilam "odzyskiwanie go" od samego poczatku. Od slow "myslalam ze to bardziej zaboli", po meczenie go gdy powiedzial ze potrzebuje czasu. Nikt nie mowil ze bedzie latwo, ze milosc to cos tylko pieknego. Czasem o szczescie trzeba powalczyc. A jesli wiesz ze Twoje uczucie jest prawdziwe, a jego kiedys na pewno bylo, to walcz. Moze sie tylko ludze, ze ciagle jego zle samopoczucie, przemeczenie, wykonczenie po pracy, ze to wszystko zlozylo sie na "max przyjazn". Ma klopoty w pracy, ciezko na uczelni i miedzy tym bylam ja.on nie mial chwili dla siebie. Rano wstawal (najczesciej go budzilam), jechal do pracy najczesciej gadajac ze mna, pracowal, wracal z pracy nejczesciej gadajac z emna, jadl, pomagal mamie albo od razu gadal ze mna. kolo 21 szedl sie uczyc. Konczyl nauke.Szedl sie myc i znow gadal ze mna. Ja nie pracuje obecnie, te 8 godzin ktore on spedzal intensywnie pracujac ja robilam cos w domu albo sie obijalam. Mimo to czasem bylo mi za duzo wszystkiego, wiec potrafie go jakos zrozumiec. Mam ogromna nadzieje ze moja cisza sprawi ze zauwazy jak bardzo jestem wazna w jego zyciu.

191

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Przyjazn jest mozliwa tylko, jesli obie strony sa "martwe" uczuciowo na przyjaciela. A ja go kocham, cala soba, kazda czasteczka mojego ciala. Wiem ze tez nie jestem mu obojetna, gdyby tak bylo, kapnal by mnie w tylek juz na poczatku, zamiast caly weekend udawac ze wszystko jest ok. W poniedzialek by nie plakal po slowach "prosze Cie zostanmy przyjaciolmi", jak sam powiedzial "gdybys mnie meczyla bym nie zadzwonil", a czy tak zachowauje sie osoba ktora ma druga osobe w nosie? Takie zachowanie nie wyglada mi na zwykle skrupuly, czy chcec posiadania czystego sumienia. Wiem ze on sie gdzies sam pogubil, ale nie moge mu pomoc, wiec zostaje mi czekanie

192

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Szara Myszko, ale ja juz tą próbę mam za sobą. Przez ostatnie prawie 5 tygodni nasz kontakt był naprawdę nikły, miał naprawdę dużo tego czasu na przemyślenia. Powiedział jasno i konkretnie, że dwie strony powinny chcieć, a on NIE CHCE. Więc na co mi to, pomyśl sama. Byłam naprawdę bardzo za nim, znosiłam bardzo wiele zaniedbań, że koledzy byli na pierwszym miejscu, a ja dopiero gdzieś na końcu, jak już nie miał nic ciekawszego do roboty...Bardzo mi zależało, kochałam bardzo mocno, naprawdę. Ale jeżeli jedna strona chce a druga nie to nie ma to racji bytu po prostu.

193

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

to może ja wtrącę swoje 3 grosze - przerpaszam jeśli zbyt dosadnie, ale na podstawie swoich doświadczeń.

Szara - nie uważasz, że proszenie swojej mamy o rozmowę z jego mamą jest conajmniej dziecinne? to jest wg mnie głupie, jesteśmy dorosłe. ja bym w życiu się do czegoś takiego nie pochyliła. Moim zdaniem podobnie jak kasandry - naciskałaś, męczyłaś smsami, jego coś bolało - pisał, że go boli, myślał o egzaminach - pisał. a Ty zamiast wejść w temat, za każdym razem myślałaś tylko o tym, żeby łądnie ułożyć tekst o tym, jak Tobie jest źle, i że musicie poważnie porozmawiać. Zwrot "musimy poważnie porozmawiac" (lub tym podobne) działa na facetów jak płachta na byka. oni tak na prawdę nie lubią zobowiązań. moim zdaniem przestraszył się, przestraszył się tego jak się zaangażowałaś. sądzę, że zbyt bardzo idealizujemy nasze miłości, Ty masz sentyment bo był Twoim pierwsztm, z którym się kochałaś. Czy ja dobrze doczytałam, że pisałaś mu już po tej rozmowie smsy? ale po co?

Kasandra - co to się porobiło hmm ja pier.dzielę z tymi facetami, oni są pogięci na umyśle. daj mi zatęsknić, chcę przyjaźni itd. i zamiast zamknąć się bo wiedzą że ich kochamy, sami szukają kontaktu...

ja z "moim" widzę się 4 marca na kilka dni. nie robię sobię dużych nadzieji, nawet nie musimy się całować... hmm nie chcę aby po powrocie znów mi powiedział, że to nie ma sensu...jadę bo sobie pooglądam świat ;p

194

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Przyjazn jest mozliwa tylko, jesli obie strony sa "martwe" uczuciowo na przyjaciela. A ja go kocham, cala soba, kazda czasteczka mojego ciala. Wiem ze tez nie jestem mu obojetna, gdyby tak bylo, kapnal by mnie w tylek juz na poczatku, zamiast caly weekend udawac ze wszystko jest ok. W poniedzialek by nie plakal po slowach "prosze Cie zostanmy przyjaciolmi", jak sam powiedzial "gdybys mnie meczyla bym nie zadzwonil", a czy tak zachowauje sie osoba ktora ma druga osobe w nosie? Takie zachowanie nie wyglada mi na zwykle skrupuly, czy chcec posiadania czystego sumienia. Wiem ze on sie gdzies sam pogubil, ale nie moge mu pomoc, wiec zostaje mi czekanie

Szara oni tak pojmują przyjaźń - jesteś dla niego ważna, dlatego nie chce stracić kontaktu. ale nie liczy się z Twoimi uczuciami. wrzuć na luz, nie pisz, odpisuj sucho jako koleżanka. nie kuś się na buziaki :*, jeśli ktoś jest sobie przeznaczony to wszystko samo się ułoży. ale nie łudź się...lepiej zacznij żyć sama, a czas szybciej zleci, odżyjesz, a do serducha zapuka ktoś...może on, może inny.

195

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

alyssa - dokladnie , nie mozna sie meczyc i znosic kazde upokorzenie bo kochamy. sa granice ktorych nie mozna przekroczyc. a nasi ex faceci zrobili to nie raz nie dwa ale bardzo wiele razy.
nie wiem jak u ciebie. ale ja znosilam wiele jego zachowan w ktorych mialam biale na czarnym ze nie powinien tak zrobic , a on zamiast czuc sie winny , wzbudzal we mnie watpliwosci i czulam ze sie czepiam. chociaz wszysyc znajomi mi mowili ze jest dupkiem i tak nei mozna traktowac 2 czlowieka ja trwalam i walczylam , tlumaczylam , plakalam , wybaczalam i tak wkolo. az w pewnym momencie bylo tego za duzo , i zobaczylam ze wiecej jest tego zlego niz dobrego. ja juz tak na prawde nie pamietam tych dobrych chwil a jak byly dzieki moim staraniom. Tyle razy mnie zawiodl , wybral znajomych ode mnie. pomimo ze tak malo czasu razem spedzalismy. on nie czul potrzeby bycia razem.

w du.pie mam taki zwiazek w ktorym walke tocze sama ze soba. jestem mloda i jestem silna. powiem wam szczeze ze czasami warto dostac po du.pie od zycia zeby w przyszlych zwiazkach widziec problemy i niszczyc je w zarodku. ja teraz wiem ze nie wolno na poczatku pokazac facetowi jak zalezy , wszystko rzucac i leciec do niego , zeby zachowac rownowage miedzy swoim i jego zyciem , zeby do konca nie mial pewnosci ze bede trwala chociazby ne wiem co .
trzeba zadbac o wlasne szczescie bo nikt za nas tego nie zrobi. ja chdoze na solarium , maluje scodziennie to przyslowiowe 'oko' , ukladam wlosy , ubieram sie ladnie - dla siebie. zeby ne mial pozywki z tego ze cierpie i z wszystkiego rezygnuje bo kochalam . ide do przodu a to co zle kiedys odejdzie i jak przypomne sobie nasza historie glosno sie zasmieje ze poswiecilam 7miesiecy zycia komus takiemu ...

Posty [ 131 do 195 z 1,643 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024