netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dlaczego zdradzają

153 odpowiedzi15 236 wyświetleńzałożony przez ot taka sobie, 26.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzają

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 154 z 154 ]

131

Odp: dlaczego zdradzają
Tisha napisał/a:

Dlatego, że:

1. Żenią się z kim popadnie.
2. Nie mieszkają razem przed ślubem.
3. Nie rozmawiają i nie rozwiązują problemów tylko zamiatają je pod dywan z myślą, że po ślubie się naprawi.
4. Brakuje przekonania przed ołtarzem, że żenią się z "kobietą ich życia", często to związki z przymusu [baby-boom].
5. Nie mają odwagi rozstać się przed ślubem gdy im coś nie pasuje bo boją się samotności.
6. Są niedojrzali.
7. Nie umieli przed ślubem jasno określić swoich potrzeb i kiedy okazuje się, że kobieta ich nie spełnia to uciekają do innej.

w moim przypadku pkt. 3 ... 6 ... może 7
dodam jeszcze
8. klasyczny kryzys wieku sredniego - starzeją się i chcą sprawdzić czy młodsze na nich polecą ... a te lecą sad
9. kompleksy, które trudno ukryć w codziennym zyciu, a w przypadkowej znajomości znikają
10. podły charakter - brak lojalności, egozim, ...

132

Odp: dlaczego zdradzają

Dobre pytanie. Dlaczego mężczyźni zdradzają? Jednak w świadomości wielu ludzi zdradza jest domeną mężczyzny. Stąd, gdy się słyszy, że ten albo tamten zdradził, można usłyszeć tego typu sugestię: "Przecież to facet! Nie wiesz jacy oni są?!"

Może odwrócę pytanie: dlaczego kobiety zdradzają, mimo że mają u swego boku kochającego faceta? Ileż takich przypadków jest na tym forum...

133

Odp: dlaczego zdradzają
sokrates napisał/a:

Dobre pytanie. Dlaczego mężczyźni zdradzają? Jednak w świadomości wielu ludzi zdradza jest domeną mężczyzny. Stąd, gdy się słyszy, że ten albo tamten zdradził, można usłyszeć tego typu sugestię: "Przecież to facet! Nie wiesz jacy oni są?!"

Może odwrócę pytanie: dlaczego kobiety zdradzają, mimo że mają u swego boku kochającego faceta? Ileż takich przypadków jest na tym forum...

Zdrada jest demokratyczna. Ból po niej też. Nie ma płci.

134

Odp: dlaczego zdradzają
sokrates napisał/a:

Dobre pytanie. Dlaczego mężczyźni zdradzają? Jednak w świadomości wielu ludzi zdradza jest domeną mężczyzny. Stąd, gdy się słyszy, że ten albo tamten zdradził, można usłyszeć tego typu sugestię: "Przecież to facet! Nie wiesz jacy oni są?!"

Może odwrócę pytanie: dlaczego kobiety zdradzają, mimo że mają u swego boku kochającego faceta? Ileż takich przypadków jest na tym forum...

tak to jest dobre pytanie ja dodam że pracuję z kobietami jestem jedynym facetem a mimo to nie zdradziłem , a zostałem zdradzony i napisze to dla facetów , jakie kobiety potrafią być podstępne żeby zdobyć faceta zrobią wszystko dosłownie wszystko .Większość kobiet z którymi pracuję to mężatki i często słyszę ich wypowiedzi i rozmowy i ilu facetów siedzi z dzieckiem w domu , a one mają akurat zebranie (z kochankiem oczywiście) i powiem wam kobiety i faceci oczywiście ci co zdradzają to są wszyscy H.... warci

135

Odp: dlaczego zdradzają

Witam.Ja zdradzilam i przyznaje sie do tego w innym watku.Zrobiłam okropnie i doskonale o tym wiem.Dzieki niektórym wypowiedziom w mojej sprawie dotarło do mnie do konca co narobiłam.Za to dziękuję...zrozumiałam parę rzeczy,ale tu nie o tym.Zdrady napewno sie nie planuje,nie można wstawac rano i powiedzieć sobie"Dzisiaj dla rozrywki zdradzę żonę/męża"tak sie po prostu nie da.Mężczyzna zdradza z wielu powodów np.jego życie seksualne nie jest takie jakiego pragnie,czuje się niedoceniany przez żonę wręcz wykorzystywany,przy kochance czuje sie tak jak nigdy dotad sie nie czuł(co powinna mu dawać żona która kocha).Juz wcześniej w innym watku wspomniałam że zarówno ja jak i moj przyjaciel bylismy wrogami zdrady...i co?Tego naprawde sie nie wie,uwierzcie mi.Pomimo tego silnego pozadania jakie między nami było potrafiliśmy wyhamowac w porę(nie spaliśmy ze sobą).Nie tłumaczę się tutaj że skoro nie spałam z nim to nie zdradziłam,to nie tak.Przeciez juz sama myśl o innym mężczyznie czy kobiecie przepełniona fantazjami erotycznymi jest zdrada.Wiem jedno...Zdrada nie przynosi zadnych pozytywnych rzeczy wiec napewno nikt jej nie planuje,przecież jestesmy ludzmi i chcemy dobrze dla siebie i naszych bliskich...więc jak mozna zaplanować zło?

136

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Witam.Ja zdradzilam i przyznaje sie do tego w innym watku.Zrobiłam okropnie i doskonale o tym wiem.Dzieki niektórym wypowiedziom w mojej sprawie dotarło do mnie do konca co narobiłam.Za to dziękuję...zrozumiałam parę rzeczy,ale tu nie o tym.Zdrady napewno sie nie planuje,nie można wstawac rano i powiedzieć sobie"Dzisiaj dla rozrywki zdradzę żonę/męża"tak sie po prostu nie da.Mężczyzna zdradza z wielu powodów np.jego życie seksualne nie jest takie jakiego pragnie,czuje się niedoceniany przez żonę wręcz wykorzystywany,przy kochance czuje sie tak jak nigdy dotad sie nie czuł(co powinna mu dawać żona która kocha).Juz wcześniej w innym watku wspomniałam że zarówno ja jak i moj przyjaciel bylismy wrogami zdrady...i co?Tego naprawde sie nie wie,uwierzcie mi.Pomimo tego silnego pozadania jakie między nami było potrafiliśmy wyhamowac w porę(nie spaliśmy ze sobą).Nie tłumaczę się tutaj że skoro nie spałam z nim to nie zdradziłam,to nie tak.Przeciez juz sama myśl o innym mężczyznie czy kobiecie przepełniona fantazjami erotycznymi jest zdrada.Wiem jedno...Zdrada nie przynosi zadnych pozytywnych rzeczy wiec napewno nikt jej nie planuje,przecież jestesmy ludzmi i chcemy dobrze dla siebie i naszych bliskich...więc jak mozna zaplanować zło?

to że jeszcze nie spałaś z nim to nic znajdzie się drugi z którym to zrobisz ja bym już takiej kobiecie nie zaufał

137

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Zdrada ...napewno nikt jej nie planuje,przecież jestesmy ludzmi i chcemy dobrze dla siebie i naszych bliskich...więc jak mozna zaplanować zło?

Gdy jedziemy 200km/h to też nie planujemy wypadku......
Jednak robimy to świadomie.
Ale gdy policjant pokazuje nam zapis  to idziemy w zaparte.

138

Odp: dlaczego zdradzają

Ale jaja...wypadek robimy świadomie!!Świadomie odbieramy życie sobie lub komus z uczestników wypadku...Kurcze a myślałam że to ja czegoś tu nie rozumiem.Co do wypowiedzi panxa...gdybym az tak bardzo się kierowała jak ktos powiedział kroczem to bym to zrobiła i finał....ale jednak nie zrobiłam...i nie zrobię.

139 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-07-18 19:00:46)

Odp: dlaczego zdradzają

Jesli wypadek nie jest efektem awarii pojazdu, tornada, tajfunu czy innej sily trzeciej - to sa zadne jaja - a swiadome jego popelnienie. Dlatego w krajach rozwinietych sidanie po pijaku za kierownice prowadzi do natychmiastowej konfiskaty pojazdu, dozywotniego zabrania prawa jazdy etc. Po prostu debil jadacy pod wplywem alkoholu - swiadomie do auta wsiada i swiadomie naraza siebie (najmniejszy problem) pasazerow i uczestnikow ruchu na niebezpieczenstwo. Jesli spowoduje smierc na drodze - spowodowal ja swiadomie - nikt mu lufy do glowy nie przystawial - sam swiadomie pijany wsiadl do samochodu.

Taka sama sytuacja w momencie niedostosowania predosci do obowiazujacych przepisow czy warunkow ruchu. Kierowca robi to jak najbardziej swiadomie - ma przeciez licznik i oczka do patrzenia oraz mozg - potrafi ocenic sytuacje na drodze. Jesli na terenie zabudowanym zamiast 50km/h czy 60km/h (w roznych krajach) jedzie 150km/h to jesli pod kola wyskoczy mu dziecko - nie da rady zatrzymac pojazdu i zabija je jak najbardziej swiadomie i z premedytacja. Nikt mu nie kazal lamac obowiazujacych zasad.

Taka sama sytuacja w momencie zdrady - ten co ma chec - swiadomie decyduje sie na taka a nie inna postawe - konsekwencje przeciez sa jasne.

Tak samo opuszczona niedoszla kochanka - swiadomie chwyta za telefon aby poinformowac zone delikwenta jakie ma cudo w domu i swiadomie nie mowi z kolei swojemu mezowi o macankach jakie wyprawiala ze swoim wspolpracownikiem i o powodach dla ktorych zrezygnowal z pracy. Czysta swiadomosc konsekwencji po prostu.

140

Odp: dlaczego zdradzają

Kriss dla Ciebie zdrada to wyłacznie seks i nic więcej,tak na zimno,zero uczuć.W moim przypadku wiesz dobrze że to nie o to chodzi.Jesli chodzi o informowanie żony kogo ma w domu to...przyznaje to było niedojrzałe.Takie cos robi sie pod wpływem emocji.

141

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Kriss dla Ciebie zdrada to wyłacznie seks i nic więcej,tak na zimno,zero uczuć.W moim przypadku wiesz dobrze że to nie o to chodzi.Jesli chodzi o informowanie żony kogo ma w domu to...przyznaje to było niedojrzałe.Takie cos robi sie pod wpływem emocji.

wiesz co powiem ci jedno jesteś na forum i na twój post padają odpowiedzi różne nie musisz się z nimi zgadzaj oczywiście , ale komentarze będą czy tego chcesz czy nie i niewiem kim byś była tego nie zmienisz a widzę , że masz charakterek i powiem tak nie chce mi się z tobą wchodzić w dyskusje bo zrobiłaś żle i szukasz ukojenia , a chyba tego tu nie dostaniesz

142

Odp: dlaczego zdradzają

Na to akurat nie licze...

143

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Na to akurat nie licze...

czyżby to czego szukasz

144

Odp: dlaczego zdradzają

Chodziło mi o to że nie chce tutaj ukojenia,litości i głaskania po głowie.Napisałam ten watek żeby sprawdzic co na ten temat maja do powiedzenia inni no i sprawdziłam.Ale wiem tez że są osoby znajdujace sie w tej samej sytuacji.A charakterek to kazdy ma jaki ma czyz nie?

145

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Kriss dla Ciebie zdrada to wyłacznie seks i nic więcej,tak na zimno,zero uczuć.W moim przypadku wiesz dobrze że to nie o to chodzi.Jesli chodzi o informowanie żony kogo ma w domu to...przyznaje to było niedojrzałe.Takie cos robi sie pod wpływem emocji.

Nie, absolutnie ja doskonale wiem o co chodzi w Twoim przypadku na podstawie Twoich postów i historyjki do której teraz dorabiasz ideologię.

Uczucia towarzyszące zdradzie niewątpliwie są: egoizm, mam wszystko inne w dupie, nie liczenie się z uczuciami miłości innych, brak szacunku do partnera, do samej siebie, chęć zeszmacenia partnera kochanka. To są dla mnie uczucia biorące udział w zdradzie. Dlatego nazywa się to "zdrada" a nie "zrywanie kapusty".

Co do informacji przekazywanych żonie - "niedojrzałe" to jest jaranie fajek przez 13latka. To co próbowałaś zrobić - to było następne coś obślizgłe i francowate. Żadne tam "pod wpływem emocji". Żeby z rozmysłem kilkakrotnie dzwonić do żony, wysyłać jej anonimy (sama pisałaś ze niejednokrotnie - bo nie chciała uwierzyć) to jest czysta chęć zemsty jednocześnie z pozostawieniem swojej osoby w aurze "ofiary".

Gdzie tu te uczucia o których gaworzysz - nawet ta miłość. Miłość tak nie "działa". Gdyby to była "miłość" - poszłabyś do niej i powiedziała co się stało - i że stało się to właśnie z miłości. I swojemu mężowi też byś powiedziała - bo jesteś zakochana w kochanku, męża czyli nie kochasz, ale należy się facetowi szacunek - więc dajesz mu wolną rękę do tego aby albo być z Tobą i naprawiać małżeństwo albo znaleźć sobie kobietę którą pokocha i która będzie kochała jego. Proste jak budowa cepa.

Nie nazywaj gówna przywiędłą różą - ani wygląd nie ten, ani zapach, ani przeznaczenie.

146

Odp: dlaczego zdradzają

Wiesz co Kriss,nieżle życie musiało Ci dokopać bo nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi.Potępiasz mnie to zrozumiałe ale nie dorabiam ideologii do mojej,jak to napisałaś historyjki.

147

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Wiesz co Kriss,nieżle życie musiało Ci dokopać bo nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi.Potępiasz mnie to zrozumiałe ale nie dorabiam ideologii do mojej,jak to napisałaś historyjki.

Kriss jest po prostu uczciwym człowiekiem. Jestem w stanie zrozumieć, że dla Ciebie to trudne do pojęcia...
Dosadnie i bez owijania gówna w złoty papierek (piękne, Anhedoniu) przedstawiła Ci Twoje własne postępowanie. Tak, jak my to widzimy - niezaangażowani obserwatorzy.

148

Odp: dlaczego zdradzają

Smutna, dzieci w wieku przedszkolnym jeszcze słabo kleją, brak im doświadczenia więc potrafią być bardzo okrutne i egoistyczne. Ale dlaczego 33 letnia kobieta zachowuje się jak dziecko z grupy co najwyżej 4-latków?

149 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-07-19 12:23:52)

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Wiesz co Kriss,nieżle życie musiało Ci dokopać bo nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi.Potępiasz mnie to zrozumiałe ale nie dorabiam ideologii do mojej,jak to napisałaś historyjki.

Kotku słodki - nie próbuj mnie rozgryzać psychologicznie - nie dasz rady. Życie mi bardzo dokopało - ale nie bardziej niż większości ludzi - więc to absolutnie nie zamazuje mi obrazu rzeczywistości. Mało tego wobec siebie jestem bardziej krytyczna niż wobec reszty społeczeństwa, nie wyszukuję na swoje usprawiedliwienia regułek moherowych: " a bo wszyscy tak robią, a ludzie to czynią gorsze rzeczy a bozia się bardziej cieszy z jednej zagubionej owieczki co powróci na memłono niż z tych stu durnowatych co dobrze czynią, a jak ksiądz dobrodziej mi odpuścił to już pozamiatane, niech ten co jest bez winy pierwszy rzuci kamieniem, etc." Bzdety dla zdemoralizowanych popaprańców żeby poczuli się lepiej i dołożyli na tacę.

Jeśli Cię to męczy - nigdy nie zostałam zdradzona, również nie zdradzałam. Jestem na to zbyt dumna. Nie lubię po prostu rzeczy używanych, odtrącanych i wybrakowanych. A tacy właśnie są dla mnie faceci którzy zdradzają  - nieważne czy żony, czy partnerki, czy dziewczyny. Dla mnie to zwykłe męskie szmaty bez kręgosłupa - a tacy mnie po prostu nie kręcą. Nie lubię facetów bez godności i honoru. Dla mnie to zwykłe mięso armatnie. Dlatego właśnie się na nich nie rzucam jak szczerbaty na suchary.

Tandeta mnie też nie pociąga. Jakieś muzyczne kawałki, bzdety, rozmowy o dupie maryni czy życiu pod publiczkę - a do takich właśnie zaliczam gadki kolesiów w celu podrywu mężatki. Tym bardziej że sami są zajęci. Tak jak nie poszłabym do wyra z męską prostytutką, tak nie łaszę się na zajętych. Jego usta dopiero co całowały inną kobietę, jego penis był niedawno w innej pochwie, jego palce, jego język. No po prostu obrzydzenie.

Jeżeli są kobiety które ten cały wiejski jarmark romansideł uciapanych w cudzym cierpieniu i obcych wydzielinach pociąga - to świetnie. TAKIE też muszą być. Jest równowaga w przyrodzie. Łańcuch pokarmowy w normie. Na dole mięso armatnie, na górze jednostki myślące. I tak być powinno.

Swój ciągnie do swego. Co tu jest do zrozumienia?

A - jeszcze jedno - oceniam sytuacje nie Ciebie personalnie - nie znam Cie. Oceniam poglady nie osobe.

150

Odp: dlaczego zdradzają
smutna78 napisał/a:

Kriss dla Ciebie zdrada to wyłacznie seks i nic więcej,tak na zimno,zero uczuć.W moim przypadku wiesz dobrze że to nie o to chodzi.Jesli chodzi o informowanie żony kogo ma w domu to...przyznaje to było niedojrzałe.Takie cos robi sie pod wpływem emocji.

Nawet myśleć mi się nie chce co by było, gdyby ludzie nie panowali nad swoimi emocjami. Żadnych zasad, reguł, żadnego obyczaju, nic, tylko emocje! Zdradziłam, bo emocje, zrobiłam świństwo komuś, no ale to emocje! Ja jestem w porządku, to EMOCJE są winne, super wymówka.
Tak jakby Twoje emocje były oddzielnym od Ciebie bytem.
To nie jest tak, że nagle spada na Ciebie Wielka Miłość, choć ty pilnie robisz zestawienia siedząc przy swoim biurku w pracy i ani Ci w głowie romans. I nie jest tak, że Twoje Cierpienie wystukuje swoja niewidzialną dłonią numer do żony kochanka. Ta Wielka Miłość i to Cierpienie nie pojawiło się z niczego, to Ty osobiście je nadmuchałaś do monstrualnych rozmiarów, a teraz jęczysz pod ich ciężarem.
Przykład z wypadkiem samochodowym jest bardzo dobry i dziwię się, że go nie rozumiesz.
Bo wiedząc, że rano wyruszam w podróż, idę wcześnie spać i nie wypijam wieczornego drinka, ani nie biorę tabletki na spanie, żeby miec rankiem jasny umysł. Bo jasny umysł będzie mi potrzebny za kierownicą, po to by nie spowodować nieszczęścia. To się nazywa odpowiedzialność.
Tak samo z tą niechcianą Wielką Miłością co to niby spadła z sufitu. Do pracy szłam by pracować, nie flirtować, więc nie rzucałam powłóczystych spojrzeń na kolegów i nie zwierzałam się im ze swojego niezaspokojenia w palarni za palmą.  Ale znałam też kobiety, które sprawdzały w pracy jak działają na mężczyzn, mimo ze miały rodziny. Mało bylo odpowiedzialne to igranie z uczuciami i w paru przypadkach skończyło się płaczem i rwaniem włosów z głowy gdy mąż się zorientował.
Tak jak Kriss uważam, że zakochiwanie się to proces i albo sobie pozwalamy iść za tym procesem, albo nie. Może być w człowieku chęć zemsty, bo na ziemi nie żyją anioły, ale to nie znaczy, że  trzeba się tej chęci podporządkowywać i robić rzeczy paskudne.

151

Odp: dlaczego zdradzają

Własnie ta zemsta...tego sie wstydze najbardziej.

152

Odp: dlaczego zdradzają

Zapamietaj więc to uczucie i przypominaj je sobie zawsze, gdy będzie Cie korciło by skręcić w niewłaściwą drogę!

153

Odp: dlaczego zdradzają

No tak.Wstyd sie przyznac ale żałuję tego bardziej niz samej zdrady...to naprawdę było paskudne i cholernie głupie zachowanie z mojej strony.

Posty [ 131 do 154 z 154 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzają

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026