Z tym prawie wszyscy to ja bym nie przesadzał. Naprawdę. Owszem - jest to częste zjawisko, ale jednak nie ta skala. Poza tym wątpię, aby ich podejście było na poziomie "jak porozmawiać, to nie, bo tylko seks wchodzi w grę". Za wiele mają do stracenia, aby zaryzykować niedyskretną przygodę albo z kimś, kto będzie oczekiwał czegoś więcej niż jednorazowej przygody.
Wychodziłem swojego czasu z podobnego założenia, nie wytrzymało starcia z rzeczywistością. Nie miałem pojęcia jak można być sprytnym i zorganizowanym. Jak patrzysz się bezpośrednio to widzisz tylko jednakowo ubranych ludzi gadających te same formułki i zwroty. Ale to tylko pozory. Romanse tez pewnie później powstają ale o ile wiem to one night stand jest priorytetem. Jasne, że nie mowimy tu o 90% uczestników ale o 1/3 napewno a to już dużo biorąc pod uwagę, że średnio spend zaczyna się od 100+. Jeszcze warte podkreślenia jest pełne równouprawnienie bo szanowne panie idą z panami łeb w łeb w tej konkurencji.