jestem za granica w pracy i poznalam zonatego faceta. Jest b mily i podoba mi sie. Zastanawiam sie jakby bylo z nim na jedna noc. Jednym slowem jak go delikatnie poderwac. Nie zamierzam rozwalac niczyjego zycia, chce tylko od niego troche wsparcia, czulosci, niekoniecznie seksu, jak to zainicjowac, dac ma znac ze mi sie podoba.
Podobne tematy
dla mnie to co piszesz się wyklucza. chcesz czułości ze strony żonatego mężczyzny, ale nie chcesz rozwalać życia jego rodziny.
poszukaj sobie przyjaciela w kręgu singli.
Dziewczyno, wybij sobie z głowy ten pomysł zanim będzie za późno. Tak jak moja poprzedniczka, radzę Ci poszukać kogoś wolnego.
tak dokladnie zostaw go on juz zajety i podejrzewam ze jak by jakas laska Twojego faceta chciala uwiesc bylabys w stanie zabic !! przynajamniej ja na pewno
ja piernicze nie rozumiem takich lasek jak moga za zonatych sie brac mogac rozwalic cala rodzine odebrac dziecia ojca... moze nie planujesz duzo ale z kad wiesz moze zona sie dowie chodz by przypadkowo np sumienie bedzie faceta grysc i jej powie i co ona go zostawi I TO Z POWODU CIEBIE!!!!
Właśnie przez takie kobiety jak ty jest na tym forum mnóstwo zranionych kobiet, nie chce Cię obrażać, nie mam takiego zamiaru, chcę Cię ostrzec, TAK SIĘ NIE ROBI!!!
Nie wchodz w czyjeś życie nieproszona bo będziesz ranić, najpierw żone tego męzczyzny, potem siebie...
P.s. Jesteś samotną kobietą czy jesteś w nieudanym związku???
6 2010-12-17 19:15:58 Ostatnio edytowany przez gabisiula (2010-12-17 19:26:23)
ja też takich kobiet jak ty autorko nie rozumiem... miej do siebie szacunek i odpusc sobie! Jest tylu mężczyzn na świecie... I miej szacunek do jego żony, dzieci! dobrze ci radze, daj sobie spokój i temu facetowi też. Wydaje mi się że chcesz się dowartościowac. Ale zapamiętaj sobie, nie czyimś kosztem! Do mojego faceta też zarywała panna i nie chciała odpuścic, właziła w nasze życie. Całe szczęście że jej się plany nie udały. Nie cierpię takich lasek, myślicie że jesteście królewnami którym wszystko wolno.
i w ogóle skąd wiesz że jemu się to spodoba?? Możliwe że zniszczysz waszą znajomosc takim zachowaniem. Wyrobi sobie o Tobie złą opinie i po co Ci to??
I ja też się dołączę-po co chcesz go kusić etc, przecież to przekreśli i Wasze ewentualne przyjacielskie relacje, i jemu też się niepotrzebnie oberwać...bez sensu, wybacz ale ja również nie rozumiem...
Jak możesz brać się za żonatego faceta? Nie myślisz, co poczuje jego żona, jeśli się dowie? Skąd biorą się takie perfidne osoby?
Mam nadzieję, że chociaż facet jest mądry i Cię spławi, i to ostro.
teraz tak myślę, że to prowokacja. chyba żadna kobieta o zdrowych zmysłach nie pytałaby na kobiecym forum, na którym jest tak wiele zranionych kobiet, o to, jak poderwać żonatego faceta.
ale brawo - udało Ci się nas zdenerwować ![]()
Zgadzam się całkowicie z poprzedniczkami. Jest tyle fajnych wolnych facetów, żonatych zostaw w spokoju.
Nie zamierzam rozwalac niczyjego zycia
Sama sobie zaprzeczasz. Jeśli nie chcesz rozwalać czyjegoś życia to zostaw tego faceta w spokoju. Podrywając go( i jeśli -nie daj Boże- Ci się to uda) rozwalisz czyjąś rodzinę. I chyba zdajesz sobie z tego sprawę. Pytanie tylko czy warto? Czy naprawdę chciałabyś skrzywdzić niewinną kobietę, i być może dzieci, tylko dlatego, że podoba Ci się ten facet?
Ale przecież to nieważne, prawda? Nieważne,że rozwalisz czyjąś rodzinę, życie, że ktoś będzie przez Ciebie cierpiał, tylko ważne, że osiągniesz swój cel, tak ?
Proponuję ogarnąć się i jeśli jesteś mądrą, szanującą się kobietą, to nie myśl nawet o takich rzeczach.
to co piszesz - to nie ma słów - że też takie kobiety są na świecie...
hmm... Gratulacje przez takie kobiety rozpadają się rodziny! Moja też(tzn z biegiem czasu uważam że ten rozwód pozwolił mnie żyć) ale swoje po tej zdradzie wycierpiałam.
Jak chcesz mieć w nim przyjaciela to zaproś go do kawiarni na kawe a nie na noc...
pisze tak, bo w fajnych facetow przestalam wierzyc. Co do tego zonatego Pana, to podoba mi sie i jest b. mily. jestem daleko od kraju i czuje sie b. samotnie i strzelilo mi do glowy ze go poderwe. pewnie chodzi mi o to zeby sie dowartosciowac, potwierdzic ze ciagle jestem fajna i mam szanse na to zeby cos posklejac w moim zyciu. glupi to pomysl to wiem.
Alfino,to nie jest głupi pomysł,to jest chory pomysł.
Wyobraź sobie taką sytuację : masz męża(nie wiem , czy nie masz),kochasz go nad życie, a on zdradza Cię z kimś.Chciałabyś tego?
Albo jeszcze lepiej,byłabyś na forum i doradzała takiej kobiecie,która właśnie zamierzała uwieść Twojego męża
.
Facet ma żonę,więc powstrzymaj swoje rządze i daj mu święty spokój,bo nic dobrego z tego nie będzie.Ty możesz coś do niego poczuć,on też,albo później będziecie mieli wyrzuty sumienia.
Jak można nie liczyc sie z czyims zyciem?myslec tylko o sobie?Powiedz mi,ale tak bez usprawiedliwiania sie,że jestes samotna i potrzebujesz kogos(to nie daje Ci przyzwolenia do takiego zachowania).
I co najlepsze,nie zastanawiasz się nawet nad tym,czy jest to złe,tylko pytasz jak go poderwać i spodziewasz się ,że ktoś Ci tu doradzi,jak to zrobic
.
Powiedz mi,jak mozna byc taką osoba?bo slowo daję , nie rozumiem ![]()
pisze tak, bo w fajnych facetow przestalam wierzyc. Co do tego zonatego Pana, to podoba mi sie i jest b. mily. jestem daleko od kraju i czuje sie b. samotnie i strzelilo mi do glowy ze go poderwe. pewnie chodzi mi o to zeby sie dowartosciowac, potwierdzic ze ciagle jestem fajna i mam szanse na to zeby cos posklejac w moim zyciu. glupi to pomysl to wiem.
Coś mi się tu wydaje że chodzi o czysty sex który był a teraz go nie masz,pomyśl może że twój mąż może zrobić to samo bo też jest sam
nie sklejaj swojego życia czyimś kosztem, zresztą jak ty chcesz coś posklejac z zajętym facetem?? czy naprawde on jeden tylko istnieje??
Alfino, co Ty myślisz,że ktoś tutaj napisze: tak,zdobądź go,zaciąg do łóżka , mimo,że później on będzie miał o Tobie zdanie jak o paniach,które udeptują pobocze koło dróg(?), zrób to, zniszcz mu rodzinę!A co!
Współczuję Ci,że nie ułożyło Ci się w życiu,ale nie jest to powód aby niszczyć inne udane związki.
Mam nadzieję,że przemyślisz swoje zachowanie zanim popełnisz nieodwracalny błąd.
eh szkoda ze takich szmatławych dziewcząt jest tak dużo..
sorki ale wkurzylam sie po przeczytaniu tego posta.
fajnych facetow jest duzo tylko trzeba umiec takich szukac.
Na miejscu tego faceta bym sobie Ciebie podarowal.
Szukasz szczescia to nie zabieraj go innym
20 2010-12-18 18:45:31 Ostatnio edytowany przez Vera (2011-01-04 16:52:09)
????????????????
Tak jak koleżanki radzę ci byś wybiła go sobie z głowy , chciałabyś zeby któraś ci podrywała twojego faceta ?? no jak nie chcesz rozwalać czyjegos zycia skoro masz zamiar go poderwać. Zniszczysz życie jego żonie a przede wszystkim jego dzieciom ( jesli je ma ) Pamietaj, że jeśli jednak postanowisz wpieprzyć się w jego zycie - karma to suka.
Nie mam pojecia gdzie sa Ci fajni faceci i gdzie ich szukac. Mam wielu kolegw, ale nie czuje do nich tego czegos co bym mogla nazwac miloscia, uczuciem. Sa w porzadku, ale to nie jest milosc. Nie potrzebuje sie wiazac na sile albo dlatego ze trzeba, ze nagli czas. Jezeli czegokolwiek szukam to kogos kto mi zainponuje, zainspiruje. jest mnostwo wolnych facetow, ktorzy nie maja do zaoferowania nic, oprocz seksu, niektorzy sa dodatkowo mili. Ale dla mnie to za malo, jak na zwiazek.
Ogolnie wiekszosc facetow, mnie rozczarowala...
Co do zonatego Pana, to nie sadze zeby przekreslil swoje dotychczasowe zycie i stabilizacje dla nowej znajomosci, nawet po seksie z inna kobieta. Wiec o jakim do cholery rozbijaniu malzenstwa czy rodziny mowicie.
Jesli bede go kusic to z gory jestem wstretna. To Wasze zdanie, nie moje. Ale macie racje, nie chcialabym zeby mojego faceta rwala inna itd. Co do przyjazni damsko meskiej to daruje ja sobie, bo ona nie istnieje, a wiec nalezy owego Pana omijac z daleka, a najlepiej wcale sie do niego nie odzywac.po co kusic los...
Tak, jestem perfidna i wstretna, bo chodzi mi po glowie o seks z zonatym. Moze jestem ciekawa jakbym sie zachowala gdybym naprawde stanela w takiej sytuacji, czy bym odmowila i on tez. Czy by nas ruszylo sumienie w ostatniej chwili.
Jesli kobieta kusi jest zla, jesli facet to nic takiego, bo jest samcem i moze...Tak?
A jesli to zrobie naprawde zjedza mnie wyrzuty sumienia. Ile jest takich osob ktore zdradzaja?
Ile takich znacie?
jest mnostwo wolnych facetow, ktorzy nie maja do zaoferowania nic, oprocz seksu, niektorzy sa dodatkowo mili. Ale dla mnie to za malo, jak na zwiazek.
Co do zonatego Pana, to nie sadze zeby przekreslil swoje dotychczasowe zycie i stabilizacje dla nowej znajomosci, nawet po seksie z inna kobieta.
Czyli z tym żonatym także chodzi tylko o seks? Skoro nie sądzisz aby rozstał się ze swoją żoną nawet po seksie z Tobą. Chcesz go sprawdzić? A może chcesz zobaczyć jak to jest z żonatym?
Na początku piszesz, że seks i to, że ktoś jest miły to dla Ciebie za mało aby stworzyć związek. Potem, że żonaty nie zostawi swojej kobiety, więc skończy się tylko na seksie. Powinnaś znaleźć jakiegoś wolnego pana, który także ma do zaoferowania tylko seks, a nie rozbijać komuś związek.
24 2010-12-19 10:37:51 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2010-12-19 10:41:05)
Ktoś powiedział: Żonaty to (dla innych) trędowaty! I wszystko na ten temat.
A płeć przy takich ciągotkach nie ma znaczenia, tylko kręgosłup moralny danej osoby. Mam ochotę? Dziecko ma ochotę pchać łapy w ogień i co? Trzeba mu pozwolić, aby się uczyło na błędach? No po co kusić los? PÓŁ światu tego kwiatu ![]()
wiem ze bedziecie mnie bluzgac ale nie moge przestac myslec o tym jak go poderwac. chodzi tylko o to zeby mi okazal troche czulosci bo cuje sie potwornie samotna sama za granica. nie chce seksu, nie chce zeby zdradzil zone, nie chce rozbijac jego rodziny, ale tylko zeby mnie przytuli.
Słuchaj to zponaty facet, więc nawet na myśl nie powinno Ci przyjść, że mogłabyś go poderwać. Bo nawet niewinny flirt może zniszczyć jego życie. Moim zdaniem po prostu Ci się nudzi. Nieżonaty facet też może być "b. fajny". Ślub to coś co sprawia, że meżczyzna należy do poślubionej kobiety i na odwrót. Skoro Twoje życie to porażka, nie sprawiaj by poukładane zycie innych nią się stało.
CookieBitch, za tą wypowiedź powinnaś dostać Oskara. Nie będę się rozpisywać- nic dodać, nic ująć.
Wiesz co, pisałaś wyżej że nie rozumiesz o jakim rozwalaniu małżeństwa piszą koleżanki bo ty chcesz tylko na 1 raz - a jak on będzie chciał na więcej?
Albo jak jego żona się dowie i stwierdzi, że nie da rady się z tym pogodzić i ta rodzina się rozpadnie?
Patrz troszkę dalej jak czubek własnego nosa, jak ci się chce seksu to chyba nie trudne, a jak ci się chce miłości, to odstosunkuj się od faceta, który ma ułożone życie rodzinne.
Dlaczego ON ? Nie ma wolnych facetów
Twój przepadek nie jest odosobniony zagranica zmienia większość ludzi.jeśli możesz to podaj jaki to kraj ![]()
Dary masz racje, zmienia. nie wiem po co ci to wiedziec ale pracuje w niemczech. Ogolnie mam dosc, ale sytuacja zyciowa mnie zmusila do wyjazdu. mam chlopaka w polsce ale nie moge juz zniesc takiego zycia, w samotnosci. placze tu po nocach i nic wiecej........
Alfina Ty chyba nigdy nie zostałaś zdradzona przez mężczyznę, że w ogóle masz takie pomysły. A nie wiesz że każdy romans zaczyna się tylko od odrobiny czułości?? Pomyślałaś sobie chociaż przez chwilę jak poczuje się żona tego faceta kiedy się dowie, że ma jakąś rywalkę?? Zacznie najpierw męża podejrzewać o romans i rozpad małżeństwa gotowy...!!!
Nie nie chce wiedzieć to był żart aby do tego kraju nie jechać
pieniądze do szczęścia nie potrzebne ale żyć bez nich się nie da.
Jak jest możliwość powrotu to wracaj jak najszybciej bo będzie jeszcze gorzej, Troche świata zjeżdziłem w transporcie to wiem
I doskonale cię rozumiem
Nie pożądaj żony bliźniego swego. Męża też ![]()
Dziekuje za Wasze opinie. Jadac do pracy za granice myslalam ze jestem twarda i nic mnie nie ruszy, a moim celem bylo i nadal jest zarobienie kasy i poprawienie mojej sytuacji w Polsce. W PL pomimo wyzszego wyksztalcenie bylam na bezrobociu b dlugo a pieniadze moze szczescia nie daja ale z czegos trzeba zyc. W PL sie nie da.
Dzis jestem nastawiona pozytywnie i postanowilam wytrwac jeszcze do konca stycznia.
Co do tego zonatego mezczyzny to mialam i bywa ze mam pokuse. Wynika to z mojego poczucia samotnosci, ktore za granica doskwiera bardzo, ale takze z braku seksu, ktorego potrzebuje jako normalna i zdrowa kobieta.
Mezczyzna ten jest dla mnie b. mily, pomocny. Co ciekawego o nim sie dowiedzialam ze obecna kobieta jest jego 2 zona.
nie maja dzieci. On ma dziecko z poprzedniego malzenstwa i ona tez. Zauwazylam iz raczej mu sie podobam, bo patrzyl na mnie w szczegolny sposob. To sa gesty, spojrzenia ktorych nie da sie ukryc. Nie zamierzam jednak robic nic oprocz przyjaznienia sie z nim..........raczej....
Przykro jest to co piszesz. Przykry jest Twój sposób myślenia, Twoja wyobraźnia też jest przykra bo widocznie ograniczona. Przykre są takie kobiety jak Ty... Ale cóż i takie się rodzą. Powiem tak jeśli facet nie będzie chciał to nie weźmie...ale być może jesteście siebie warci..haha
ossa89 nigdy nie mowilam ze jestem doskonala, mam mnostwo slabosci. Co jest przykrego w moim sposobie myslenia. To ze pomyslalam zeby poderwac zonatego. Ile osob jest na swiecie ktore o tym mysla, a ile jest takich ktore to realizuja.
Czy mozna zatrzymac mysli. Czy samo pomyslenie to grzech?
Pomyslalam o tym bo jest dla mnie przemily, jest atrakcyjny oraz dlatego ze moja samotnosc za granica mnie dobija.
To niczego nie tlumaczy, wiem. Jest zajety i nie moge.
A jak powinnam sie zachowac waszym zdaniem gdyby to on mnie ewidentnie probowal zarwac, jak?
Jakie pomyślenie??? Kobieto Twój pierwszy post dotyczył rady jak poderwać żonatego mężczyznę...czego Ty oczekiwałaś, że ktoś Ci powie załóż mini, szpilki i bluzkę z dużym dekoltem a potem pręż się przed nim jak kotka??? Błagam otrząśnij się. Widzę tylko fałsz, zakłamanie i postępującą głupotę...co kolejny Twój wpis to głupszy..sorry
A ja się z wami wszystkimi nie zgadzam !!
Dla każdej nasze szczęście jest najważniejsze, więc jeśli potrzebuje go ze strony żonatego faceta to cóż robię wszystko aby to osiągnąć. Jeśli facet będzie w porządku wobec żony to nie zwróci na mnie uwagi a jeśli stanie się inaczej to moje szczęście .
Zapewne moja wypowiedź jest bardzo egoistyczna ale każdy ma prawo do własnego zdania i do szczęścia;))
Uwielbiam takie kobiety. Po prostu uwielbiam.
Co jest w złego w takim kombinowaniu moje Panie? No co? Przecież facet ma już drugą (o zgrozo) żonę, dzieci brak (super, super), ślubna go pewnie nie rozumie, paskudna, aseksualna baba, co wysłała biedusia na saksy do roboty. Tylko rwać jak świeże wiśnie. Przecież ona - ta co kombinuje - też ma prawo do szczęścia. Przecież się biedusia męczy ze swoim libido, interes jej potrzebny, ale żeby sympatyczny był panie tego. Ona sobie ręce urabia u krzyżaków po łokcie, przecież inni gorsi są. Motto - zawsze równaj do dolu, nigdy do góry. Mniejsza konkurencja będzie.
A co - pomyśleć już sobie nie wolno, do cholery?
Kochana, moja rada jest prosta - nie szanuj się absolutnie, ty już podjęłaś przecież decyzję więc dam ci rozgrzeszenie. Upij go, porozmawiaj o dupie marynie i po prostu się rozkracz. Kra kra. Rano będziesz zachwycona. Jeśli żonaty facet na ciebie poleci to jest nic nie wart i jego druga żona pewnie za jakiś czas zafunduje ci skrzynkę dobrego wina w podzięce, że otworzyłaś jej oczy jakiego ma bęcwała pod dachem. A - zapomniałam - miłego bęcwała. Także na przekór wszystkim tu wypowiadającym się - do boju dziewczyno! Eliminuj chwasta! Udowodnij że można i trzeba jak się ma ochotę bo jeszcze depresji dostaniesz.
Takie kobiety też muszą być, przez co Prawdziwe Kobiety są takie wyjątkowe i Prawdziwi Mężczyźni właśnie ich szukają. Wsadzić kawał mięcha w drugi każdy głupi potrafi - nawet byle rzeźnik z Zadupia Dolnego.
Może się oczywiście okazać że facet jest po prostu dobrze wychowany a jednocześnie ma kręgosłup moralny we właściwym miejscu - wtedy chwała mu za to.
Pozdrawiam cieplutko i polecam wibrator w miłym dla oka kolorze różowym.
A czy to nie Ty Alfina zakładałaś wątek o tym, że masz faceta, którego bardzo kochasz i jesteś z nim 5lat a on nie chce ślubu i pytałaś nas o radę co zrobić, żeby Ci się oświadczył?
A teraz co? Chcesz uwieść żonatego? A taka zakochana byłaś jak pisałaś tamtego posta..
ręce opadają, świat schodzi na psy!
W dzisiejszych czasach każdy robi co chce, gdzie chce i z kim chce, nie ma żadnych granic, nikt już nie ma w sobie żadnych granic!
Że mi przyszło życ w takim świecie...
Autorko gubisz się w tym co piszesz. Najpierw się zastanów czego naprawdę chcesz a dopiero potem się wypowiadaj bo z tego co widzę to jesteś bardzo niezdecydowana. Co byśmy Ci tu napisali to i tak zrobisz jak chcesz, samotna kobieto. Nie chcę Cię nigdy spotkac na swojej drodze.
43 2010-12-29 11:45:59 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2010-12-29 11:46:37)
W pogoni za swoim "szczęściem" gubisz morale. Wróć do Polski, do swojego chłopaka i po raz kolejny poszukaj pracy. Nie musisz pracować w zawodzie a możesz być na miejscu. Może to głupie ale na kasie w hipermarkecie da sie zarobić na podstawowe potrzeby, Twój chłopak chyba pracuje... no nie wierzę, że kompletnie nie dajesz sobie rady. To by świadczyło o Twojej niezaradności.
Uwielbiam takie kobiety. Po prostu uwielbiam.
Co jest w złego w takim kombinowaniu moje Panie? No co? Przecież facet ma już drugą (o zgrozo) żonę, dzieci brak (super, super), ślubna go pewnie nie rozumie, paskudna, aseksualna baba, co wysłała biedusia na saksy do roboty. Tylko rwać jak świeże wiśnie. Przecież ona - ta co kombinuje - też ma prawo do szczęścia. Przecież się biedusia męczy ze swoim libido, interes jej potrzebny, ale żeby sympatyczny był panie tego. Ona sobie ręce urabia u krzyżaków po łokcie, przecież inni gorsi są. Motto - zawsze równaj do dolu, nigdy do góry. Mniejsza konkurencja będzie.
A co - pomyśleć już sobie nie wolno, do cholery?
Kochana, moja rada jest prosta - nie szanuj się absolutnie, ty już podjęłaś przecież decyzję więc dam ci rozgrzeszenie. Upij go, porozmawiaj o dupie marynie i po prostu się rozkracz. Kra kra. Rano będziesz zachwycona. Jeśli żonaty facet na ciebie poleci to jest nic nie wart i jego druga żona pewnie za jakiś czas zafunduje ci skrzynkę dobrego wina w podzięce, że otworzyłaś jej oczy jakiego ma bęcwała pod dachem. A - zapomniałam - miłego bęcwała. Także na przekór wszystkim tu wypowiadającym się - do boju dziewczyno! Eliminuj chwasta! Udowodnij że można i trzeba jak się ma ochotę bo jeszcze depresji dostaniesz.
Takie kobiety też muszą być, przez co Prawdziwe Kobiety są takie wyjątkowe i Prawdziwi Mężczyźni właśnie ich szukają. Wsadzić kawał mięcha w drugi każdy głupi potrafi - nawet byle rzeźnik z Zadupia Dolnego.Może się oczywiście okazać że facet jest po prostu dobrze wychowany a jednocześnie ma kręgosłup moralny we właściwym miejscu - wtedy chwała mu za to.
Pozdrawiam cieplutko i polecam wibrator w miłym dla oka kolorze różowym.
Właśnie zostałaś moim guru. Świetny tekst. I prawdziwy.
Alfina - jak czytam to co piszesz to odnoszę wrażenie że próbujesz zrobić z siecie "bezwolne , zgubione cielątko". Samotna za granicą, chcę do kogoś się przytulić , nie myślę o pójściu z nim do łóżka!!! więc pytam po co chcesz go poderwać żeby co potrzymać go za rękę - nie rób z Nas i Siebie głupich platoniczne uczucie to w szkole a już na pewno nie z żonatym facetem, co do przylulania to kup sobie misia będzie wierny, ciągle obecny i bez szkody dla kogokolwiek.
A jeśli czujesz się samotna to znajdź sobie przyjaciół.
Co do pytania co masz zrobić gdy on by cię podrywał to ja po prostu olałabym go i kazała wracać do żony i dzieci - ale to ja , a ty zrobisz jak chcesz tylko pamiętaj zarówno dobro jak i zło wraca do nas i to z dwojoną siłą.
Mądrego podejścia do życia i ludzi życzę.
Właśnie zostałaś moim guru. Świetny tekst. I prawdziwy.
Dzięki Vinnga za miłe słowo ![]()
Pozdrawiam.
Kriss bardzo dobry tekst, tylko zeby autorce udalo sie wyczytac o co w nim chodzi, zeby wylapala podtekst tresci, ale skoro mowi ze wcale niechce rozwalic malzenstwa chce tylko przytulenia, sexu, jednej nocy to jednak nie podjerzewam nia o odnalezienie sensu wypowiedzi Krissa
tak sobie mysle czy wiernosc jest w tych czasach nie istotna?
a poza tym dziewczyno jestem w szoku, przeciez ty chcesz/myslisz o facecie ktory ma zone!! rozumiesz co to znaczy, co z tego ze druga, ja tez mam 2 meza i dziecko z poprzedniego zwiazku to znaczy ze ejstem latwiejsza do wyrwania?(uf na szczescie mam dziecko z mezem moze jednak nie zyci sie na niego taka jak ty) dziwne masz podejscie ty wiesz wogole co to empatia? wczujs sie w role jego zony, a poza tym czy ktos kto tobie jest mily mimo ze ma zone to wystarczy zebys chciala sexu?
jesli tak to podaj adres mam wielu kolegow ktorzy potrafia byc mili:)
a poza tym, mam kolege ktory zalicza pare panienek w ciagu tygodnia, mowi w prost ze co raz inna zalicza, wierze bo widzialam jak na jednej imprezie wychodzil co raz z innymi, moj szfagier z nim mieszka i tez mowi ze co raz to z inna za sciana jest a mimo to NAWET ON szanuje zwiazek malzenski i jesli wie ze dziewczyna ma meza to nei ruszy jej, mimo ze naprawde zlatwoscia idzie mu wyrwanie kobiety. zasady!! tego ci brak
i tak nawiasem mowiac, wcale nie uwazam ze jak facet zdradza to jest ok a jak baba to nie, uwazam zdrade za cos obrzydliwego, a perfidna to wogole...tylko granat wsadzic w p.... zeby libido zmniejszyc
Kriss, ja również popieram Twoją wypowiedź. Święte słowa...
Dary ...a już przeraziło mnie twoje pytanie
odnośnie jaki to kraj- ha ha.Rozumiem.
Mam męża -i myślę sobie- on jedzie zagranicę...noce , dni i weekendy bez kobiety /czyli mnie/
i nagle jakaś ,,kobieta'' z nudów i pragnąca na chwile zapomnieć o samotności -ma plan- poderwać go ...
Szlag mnie trafia...sory...
czy facet jest w stanie odmówić?
ciężko...
Dopóki kobiety będą miały takie zachcianki -tyle będzie żalu , płaczu, rozwalonych małżenstw...
50 2010-12-29 15:07:53 Ostatnio edytowany przez goldenn (2010-12-29 15:14:54)
hmy mnie spodkalo cos podobnego:/ tylko odwrotnie..kiedy pracowalem w delegacji, moja dziewczyna pojechala do grecji z amanetm:) za okolo 2 miesiace mielismy wziasc slub:( hmy myslalem ze takie kobiety nie istnieja:/... ale jak sa ch.. to i s...i
doriss, facet jest w staie odmowic:)...
Alfina wlasnie o to chodzi, za nim bedziesz cos krecila z zonatym facetem, przeczytaj najpierw jak czuja sie zony zdradzone, jak je to boli, oczywiscie licze na to ze facet mimo wszytsko bedzie lojalny wobec swojej kobiety, ale ty tego nie sprawdzaj.
A mój chlopak zawsze mówi, że on ma swój rozum i nie pozwoli by jakaś go zbałamuciala. Zawsze mu powtarzam, że jestem kobietą i wiem jakie potrafią być wredne. Nie wierzy mi. I jak gdzieś wychodzi czy coś nie boje się, że on coś zrobi tylko, że kobieta coś zrobi. Przykład widoczny tutaj. Wie, że kocha, wie, że ma żonę ale ona i tak próbuje się wcisnąć między nich.
lepiej sobie odpuść ,ty byś chciała być na miejscu żony tego faceta???raczej nie wiec zanim coś zrobisz to się zastanów i poszukaj kogoś wolnego z kim możesz stworzyć prawdziwy związek.
Dziewczyno weź się ogarnij i wejdź pod zimny prysznic!!! Raz chcesz seksu za chwile nie chcesz. Sama nie wiesz czego chcesz. On ma zone i pewnie dzieci zostaw go w spokoju. Poszukaj sobie jakiegś singla...Normalne że zakazany owoc smakuje lepiej, tylko po takim czymś rozpadają się małżeństwa!!! Ja bym takiej kobiecie nie darowała!!!
Alfino, tu nie chodzi o to, aby po Tobie jeździć jaką jesteś złą i perfidną kobietą. Zadając pytanie o pomoc w poderwaniu żonatego mężczyzny, nie spodziewałaś się chyba, że ktoś Ci tu opisze co masz zrobić, tylko większość z nas się oburzy. Wiesz dlaczego? Pewnie dlatego,że każda z nas postawiła się na miejscu tej zdradzonej kobiety. A Ty? Czy przez chwilę zastanowiłaś się, jak poczułabyś się na miejscu jego żony? Jakie uczucia towarzyszyłyby Ci gdybyś dowiedziała się, że koleżanka Twojego męża od jakiegoś czasu próbowała go poderwać? I w końcu - jej się to udało?
Ciągle piszesz, że za granicą jesteś samotna i potrzebujesz bliskości,czułości. Dlaczego właśnie od tego mężczyzny tego oczekujesz? Przecież jest napewno wielu fajnych, samotnych facetów, którym też brakuje drugiej osoby. A pomyślałaś też jak poczułby się Twój chłopak ? A poza tym chyba możesz co jakiś czas wracać do Polski, do chłopaka, pobyć z nim i potem znowu jechać za granicę?
Myślałam, że gdy przeczytasz tyle negatywnych wpowiedzi na temat podrywania żonatego mężczyzny, to Ci ten pomysł przejdzie. A Twoje kolejne posty utwierdzają mnie w przekonaniu, że jesteś bezwzględną egoistką. Nie myślisz o Twoim chłopaku, o tej kobiecie, tylko o sobie. Dla Ciebie liczy się to,żeby dojść do celu, nie patrząc na to,że zniszczysz życie wielu ludziom. Nie obchodzą Cię uczucia Twojego chłopaka (skoro go nie kochasz,to po co z nim jesteś?!). Nie obchodzi Cię to,że rozwalisz rodzinę, bo po co? Przecież to nie Twoja rodzina, więc dlaczego miałabyś sie tym przejmować, prawda?
Oczywiście, możesz próbować podrywać tego faceta. Ale mam nadzieję, że okaże się wartościowym człowiekiem i nie zareaguje na Twoje zaloty. Tak będzie dla Was obojgu lepiej, więc w sumie tego Ci życzę ![]()
Uwielbiam takie kobiety. Po prostu uwielbiam.
Co jest w złego w takim kombinowaniu moje Panie? No co? Przecież facet ma już drugą (o zgrozo) żonę, dzieci brak (super, super), ślubna go pewnie nie rozumie, paskudna, aseksualna baba, co wysłała biedusia na saksy do roboty. Tylko rwać jak świeże wiśnie. Przecież ona - ta co kombinuje - też ma prawo do szczęścia. Przecież się biedusia męczy ze swoim libido, interes jej potrzebny, ale żeby sympatyczny był panie tego. Ona sobie ręce urabia u krzyżaków po łokcie, przecież inni gorsi są. Motto - zawsze równaj do dolu, nigdy do góry. Mniejsza konkurencja będzie.
A co - pomyśleć już sobie nie wolno, do cholery?
Kochana, moja rada jest prosta - nie szanuj się absolutnie, ty już podjęłaś przecież decyzję więc dam ci rozgrzeszenie. Upij go, porozmawiaj o dupie marynie i po prostu się rozkracz. Kra kra. Rano będziesz zachwycona. Jeśli żonaty facet na ciebie poleci to jest nic nie wart i jego druga żona pewnie za jakiś czas zafunduje ci skrzynkę dobrego wina w podzięce, że otworzyłaś jej oczy jakiego ma bęcwała pod dachem. A - zapomniałam - miłego bęcwała. Także na przekór wszystkim tu wypowiadającym się - do boju dziewczyno! Eliminuj chwasta! Udowodnij że można i trzeba jak się ma ochotę bo jeszcze depresji dostaniesz.
Takie kobiety też muszą być, przez co Prawdziwe Kobiety są takie wyjątkowe i Prawdziwi Mężczyźni właśnie ich szukają. Wsadzić kawał mięcha w drugi każdy głupi potrafi - nawet byle rzeźnik z Zadupia Dolnego.Może się oczywiście okazać że facet jest po prostu dobrze wychowany a jednocześnie ma kręgosłup moralny we właściwym miejscu - wtedy chwała mu za to.
Pozdrawiam cieplutko i polecam wibrator w miłym dla oka kolorze różowym.
Co za mega post!! Usmiałam się po pachy !
goldenn- ale z tego co wyczytałam w twoim poście to byłeś przed ślubem...a jeżeli facet jest np. 20 lat po ślubie...
no nie wiem...
mój mąż też twierdzi ze odmówił by...ale cóż..czy do końca można wierzyć...?
powiem ci tak- jak byłam młoda i głupia:) to po jednej rozmowie faceci zrywali związki paro miesięczne -dla mnie...to mi uświadamiało...jak Kochają....
Praktycznie każdego faceta można zaciągnąć do łóżka - to tylko kwestia wyczucia odpowiedniego momentu lub odpowiedniej ilości alkoholu. Żonaty facet od dłuższego czasu daleko od domu i swojej kobiety - żadne wyzwanie. Więc to jest tylko kwestia sumienia kobiety. A to chyba u autorki nieco szwankuje...
Alfina - jeśli chcesz rozwalic swój związek poprzez zdradę - Twója sprawa. Pozostaje tylko życzyć Twojemu mężczyźnie, aby szybko się o tym dowiedział. Ale nie masz prawa niszczyć cudzego związku. I potrzeba czułości czy seksu nie jest tu żadnym wytłumaczeniem. Namiastki czułości i seks można znaleźć też podczas nocy z przypadkowym, wolnym facetem. Zamiast siedzieć na forum i bulwersować dziewczyny, które solidaryzują się z żoną Twojego wybranka - wejdź sobie na dowolny czat i wybierz sobie chętnego. A jeśli obawiasz się, że nie będzie odpowiednio mily - pocieszę Cię - każdy jest super miły i naj, naj, naj jeśli widzi okazję przelecenia jakiegoś chętnego mięska.
A mój chlopak zawsze mówi, że on ma swój rozum i nie pozwoli by jakaś go zbałamuciala. Zawsze mu powtarzam, że jestem kobietą i wiem jakie potrafią być wredne. Nie wierzy mi. I jak gdzieś wychodzi czy coś nie boje się, że on coś zrobi tylko, że kobieta coś zrobi. Przykład widoczny tutaj. Wie, że kocha, wie, że ma żonę ale ona i tak próbuje się wcisnąć między nich.
Droga wredna kobieto. Ciekawa jestem skąd w tak młodym wieku masz taką pewność ,że to zawsze kobieta jest winna . Życie napisało już nie jedną historii w której to żonaci faceci wkręcali w niedwuznaczne sytuacje te wredne kobiety.
Inna sprawa ,że na pewno wredne są zazdrosne żonki ,które załapały się na faceta i uważają że mogą krzywdzić inne kobiety w ten czy inny sposób( oczywiście żeby nie dać Zranić Siebie) .
Ja osobiście spotkałam taką która , gdy intuicja jej podpowiedziała ,że mąż ją zdradza ,uknuła spisek ze swoją szwagierką by mój wtedy szef zwolnił Mnie Z Pracy bo na pewno to zemną mnie zdradza ten kolega z pracy. Gdy spotkałyśmy się (oczywiście ja miałam polecenie służbowe żeby w jej obecności nawet per ty do Darka się nie zwracać ) była tak zadowolona z siebie ,że jak dogadała się z byłą dziewczyną i zarazem(wtedy aktualną) kochanką swojego mężusia , że my się znamy .
To nie zostawiła na mnie suchej nitki jaka to jestem dziwaczka idiotka itd.
Tak mówi każdy facet,a życie pokazuje że jest zupełnie inaczej.. To tak swoją drogą,a co do żonatego faceta to lepiej odpuscic,nie wiem czy ktoś widzi przyjemność w rozbijaniu rodziny? Mnie to jakoś nie bawi..
szukać singla?? bzdura! wybaczcie..ale singiel bedzie sie chwalił na lewo i prawo..zonaty..dyskrecja murowana..
Nie mam pojecia gdzie sa Ci fajni faceci i gdzie ich szukac. Mam wielu kolegw, ale nie czuje do nich tego czegos co bym mogla nazwac miloscia, uczuciem. Sa w porzadku, ale to nie jest milosc. Nie potrzebuje sie wiazac na sile albo dlatego ze trzeba, ze nagli czas. Jezeli czegokolwiek szukam to kogos kto mi zainponuje, zainspiruje. jest mnostwo wolnych facetow, ktorzy nie maja do zaoferowania nic, oprocz seksu, niektorzy sa dodatkowo mili. Ale dla mnie to za malo, jak na zwiazek.
Ogolnie wiekszosc facetow, mnie rozczarowala...
Co do zonatego Pana, to nie sadze zeby przekreslil swoje dotychczasowe zycie i stabilizacje dla nowej znajomosci, nawet po seksie z inna kobieta. Wiec o jakim do cholery rozbijaniu malzenstwa czy rodziny mowicie.
Jesli bede go kusic to z gory jestem wstretna. To Wasze zdanie, nie moje. Ale macie racje, nie chcialabym zeby mojego faceta rwala inna itd. Co do przyjazni damsko meskiej to daruje ja sobie, bo ona nie istnieje, a wiec nalezy owego Pana omijac z daleka, a najlepiej wcale sie do niego nie odzywac.po co kusic los...
Tak, jestem perfidna i wstretna, bo chodzi mi po glowie o seks z zonatym. Moze jestem ciekawa jakbym sie zachowala gdybym naprawde stanela w takiej sytuacji, czy bym odmowila i on tez. Czy by nas ruszylo sumienie w ostatniej chwili.
Jesli kobieta kusi jest zla, jesli facet to nic takiego, bo jest samcem i moze...Tak?
A jesli to zrobie naprawde zjedza mnie wyrzuty sumienia. Ile jest takich osob ktore zdradzaja?
Ile takich znacie?
Piszesz, że czujesz się samotna i przestałaś wierzyć, że są fajni wolni faceci. Piszesz też, że szukasz kogoś kto Ci zaimponuje. Sama widzisz, że nie chodzi tylko o seks. On pewnie z rodziny nie zrezygnuje, ale co zrobisz, jeśli się zakochasz? Z jakiegoś powodu zwrociłaś uwagę właśnie na niego...
Nie polecam, jestem obecnie w takiej sytuacji. Szukałam nie wiadomo czego, większość facetów, których poznawałam nie pasowała mi. Spotkałam jego i teraz mam problem. Problem nie z tą znajomością, bo jej już nie ma, ale wspomnienia mnie ciągle prześladują. Odpuść.
Temat już stary, ale pasuje do mojej obecnej sytuacji. Poznalam faceta, o ktorym najpierw myslalam ze jest rozwiedziony albo w separacji, bo z rozmow wynikalo ze mieszka sam... zachowywal sie jak kawaler. ma dziecko. zaprzyjaznilismy sie i widzialam ze mu sie podobam. okazywal mi zainteresowanie i w jakis tam sposób mnie adorowal. na szczescie do niczego nie doszlo. mimo to ze ja sie w nim troche zadurzylam, przez co teraz cierpie, to ciesze sie ze poznalam prawde. ma żone, ktora czesto wyjezdza (pracuje za granicą). przełknęłam to i postanowilam pozostac w przyjacielskich relacjach. mimo to nadal jakos mnie pociągał, ale nie chcialam z nim nic wiecej, bo dla mnie małżenstwo to swiętość. sama jestem z rozbitej rodziny i wiem jak to boli.
najgorsze bylo jak sie dowiedzialam ze mój obiekt westchnien mial kilkuletni romans ktory praktycznie trwa do dzis. on jest chyba bardzo uczuciowo zaangazowany w to coś na boku... znienawidzilam tą Drugą kobiete (ktora z reszta tez ma męża i znajomi po prostu ją uwielbiaja, ciekawe za co
). współczuje jego żonie, naprawde bardzo współczuje, a jego nie chce mi sie oglądac na oczy... płakałam, bo wiedzialam ze jako trzecia trzeba sie totalnie wycofac ze znajomosci. on jest fajnym kuplem ale jak poznalam prawde, to czuje do niego niechęć. ludzie potrafia być żałośni...
Temat już stary, ale pasuje do mojej obecnej sytuacji. Poznalam faceta, o ktorym najpierw myslalam ze jest rozwiedziony albo w separacji, bo z rozmow wynikalo ze mieszka sam... zachowywal sie jak kawaler. ma dziecko. zaprzyjaznilismy sie i widzialam ze mu sie podobam. okazywal mi zainteresowanie i w jakis tam sposób mnie adorowal. na szczescie do niczego nie doszlo. mimo to ze ja sie w nim troche zadurzylam, przez co teraz cierpie, to ciesze sie ze poznalam prawde. ma żone, ktora czesto wyjezdza (pracuje za granicą). przełknęłam to i postanowilam pozostac w przyjacielskich relacjach. mimo to nadal jakos mnie pociągał, ale nie chcialam z nim nic wiecej, bo dla mnie małżenstwo to swiętość. sama jestem z rozbitej rodziny i wiem jak to boli.
najgorsze bylo jak sie dowiedzialam ze mój obiekt westchnien mial kilkuletni romans ktory praktycznie trwa do dzis. on jest chyba bardzo uczuciowo zaangazowany w to coś na boku... znienawidzilam tą Drugą kobiete (ktora z reszta tez ma męża i znajomi po prostu ją uwielbiaja, ciekawe za co). współczuje jego żonie, naprawde bardzo współczuje, a jego nie chce mi sie oglądac na oczy... płakałam, bo wiedzialam ze jako trzecia trzeba sie totalnie wycofac ze znajomosci. on jest fajnym kuplem ale jak poznalam prawde, to czuje do niego niechęć. ludzie potrafia być żałośni...
Myślę , że powinnaś zerwać tę znajomość już wtedy, gdy dowiedziałaś się, że ma żonę. To kiepski material na kumpla. Widać, że chciał Ciebie na kochankę, jedną już ma, ale chciał druga. Żałósny typek. Żona wyjeżdza a on udaje kawalera. Szkoda, że tak wielu jest takich ludzi, tylko czekają na okazję, brrr.
pisze tak, bo w fajnych facetow przestalam wierzyc. Co do tego zonatego Pana, to podoba mi sie i jest b. mily. jestem daleko od kraju i czuje sie b. samotnie i strzelilo mi do glowy ze go poderwe. pewnie chodzi mi o to zeby sie dowartosciowac, potwierdzic ze ciagle jestem fajna i mam szanse na to zeby cos posklejac w moim zyciu. glupi to pomysl to wiem.
Ja także jestem daleko od kraju,już kilka lat ale jakoś żadna niemka, austryjaczka,amerykanka czy polka, nie wylewa łez z mojego powodu. Mam paru znajomych,żonatych,przyjaźnię się z ich żonami chociaż to koledzy z pracy,nigdy nie pomyślałam że którykolwiek z nich mógłby być moim partnerem,nie potrzebuję się w ten sposób dowartościowywać. Opanuj się a jak masz chcicę to kup sobie wibrator jak koleżanka ronczkowska nie wystarcza.