netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

chce poderwac zonatego

132 odpowiedzi29 813 wyświetleńzałożony przez Alfina, 17.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » chce poderwac zonatego

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 133 ]

66

Odp: chce poderwac zonatego

A ja mam wrażenie,że autorka postu jest pustą, znudzoną dziewuchą na obczyźnie.. i na dodatek ma klapy na oczach.. Ona chce i juz! i nie potrafi OCENIĆ własnego postępowania.. no niestety czasami tak bywa.. a potem jest płacz i zgrzytanie zębami... gratuluję... i jak powiedziała Kriss( to też moja guru).. a bierz sobie go!!! konsumuj..

67

Odp: chce poderwac zonatego

Nie wiem ale mam wrazenie ze kobiety na tym forum maja po 15 lat, dziewczyna prosi o rade a tu jak w gniezdzie same jadowite zmije. Tez mam meza ale mysle ze to nie od nas zalezy czy on zdradzi czy nie, kazdy ma wlasny rozum i nie mozna zyc w niepewnosci jak bedzie chcial to i tak to zrobi i to nie jest wina kobiety. Ona jest wolna i ma prawo zdobyc tego kto sie jej podoba a jesli on pojdzie to jest gnida i tyle. To on ma zone i jego zasranym obowiazkiem jest o tym pamietac a jak nie to tego kwiatu jest pol swiatu!!!! I to dziala w obie strony ale baby to baby, ta druga zla a facet to facet nie mysli, Jezu kto wam takich bzdur nakladl do glowy.Jak mozecie oceniac kogos nie znajac sytuacji. Nie fajnie ze chcesz poderwac faceta zonatego na jedna noc bez uczuc, tego nie pochwalam ale pewnie masz powody. Chyba byloby mi latwiej zrozumiec twoje postepowanie gdyby w gre wchodzily uczucia bo to nie jest cos nad czym zawsze mamy kontrole, mysle ze powinnas na jedna noc znalesc kogos wolnego i nieznajomego, bo ze znojomym potem moga byc klopoty.

68 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-09-16 16:54:48)

Odp: chce poderwac zonatego

albo inaczej..

Sylwia, jeśli możesz - podaj powody które usprawiedliwiłyby to, że Twój mąż puścił się z inną kobietą..
Nie wierzę, że tak łatwo byś usprawiedliwiła kochankę swojego męża i oczyściła ją z winy, zwłaszcza gdyby mąż przyszedł do Ciebie na kolanach i ze łzami opowiadał że nie wie jak to się stało..
Uważam podobnie jak Ty, że każdy ma swój rozum - WOLNE kobiety również.

69

Odp: chce poderwac zonatego

alfaalfa rece precz od mojego mezczyzny!!
On jest moj!! Ja wiem o tobie i prosze zebys sie od niego odfikala i dala nam szanse na szczescie big_smile
Ja tez mam prawo zdobywac tego kogo chce czyz nie?

big_smile
big_smile

70

Odp: chce poderwac zonatego
Sadie napisał/a:

alfaalfa rece precz od mojego mezczyzny!!
On jest moj!! Ja wiem o tobie i prosze zebys sie od niego odfikala i dala nam szanse na szczescie big_smile
Ja tez mam prawo zdobywac tego kogo chce czyz nie?

big_smile
big_smile

Wykasowałam - bo jeszcze by się skończyło rozwodem.. XDD

71

Odp: chce poderwac zonatego

Kobieto nie rozbijaj czyjegoś małżeństwa z czystego egoizmu. Dzięki takim jak ty są rozbite rodziny. Wiem coś na ten temat bo sama to przechodzę. Ile zdrowia i nerwów mnie kosztuje obecna sytułacja. Zastanów się dwieście razy i pomyśl empatycznie. Jak ty byś się czuła na miejscu tej żony nie wspomnę o dzieciach. Kobiety powinny trzymać się razem i wspierać a nie kopać dołki pod sobą a później wymagać aby mężczyźni nas szanowali jak same tego nie robimy!!!

72

Odp: chce poderwac zonatego
Alfina napisał/a:

jestem za granica w pracy i poznalam zonatego faceta. Jest b mily i podoba mi sie. Zastanawiam sie jakby bylo z nim na jedna noc. Jednym slowem jak go delikatnie poderwac. Nie zamierzam rozwalac niczyjego zycia, chce tylko od niego troche wsparcia, czulosci, niekoniecznie seksu, jak to zainicjowac, dac ma znac ze mi sie podoba.

a Ty mu się podobasz?

73

Odp: chce poderwac zonatego

Poderwać faceta by spradwdić jakby było z nim to jest raczej dla sprawdzenia swej seksualności i czy facet się skusi. Zastanów się czy Ty jemu się podobasz czy tylko on poszedłby bo dziura czeka.

74

Odp: chce poderwac zonatego

jak nie potrafisz znalezc sobie WOLNEGO faceta to bylp zabrac wibrator ze soba.

75

Odp: chce poderwac zonatego

Witam czytałam Wasze opinie i powiem, że nie musicie jechać tak na autorkę tego postu, każdy robi jak uważa a ja myślę że uwiedzenie żonatego mężczyzny to jest jednak wyzwanie można się w ten sposób sprawdzić. Jeśli żonaty Ci sie nie oprze to już żaden singiel też. Ja osobiście powiem że miałam okazje przespać się kilka razy z żonatym mężczyzną i jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę. A poza tym jeśli mężczyzna kocha swoją wybranke z pewnością nie pójdzie do łóżka z żadną inną.

Teraz mnie też możecie zjechać z góry na dół. Pozdrawiam

76 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2012-11-09 08:43:53)

Odp: chce poderwac zonatego

Zazdroszczę ci tego podbudowanego ego margaret. Jak cudownie wiedzieć ze jak pokrecisz dupka odpowiednio to każdy facet rozepnie rozporek. To musi ci dawać poczucie władzy wysokiej samooceny klasy wyrafinowania inteligencji w tym emocjonalnej...
W zasadzie ja na przykład do piet ci nie sięgam.
Moja ocena jest zaniżona a i jestem głupia bo ja sie nie sprawdzam poprzez zaliczone łóżka i liczbę sliniacych sie chujoplatow na mój widok.
W zasadzie jesteś królem. Jesteś bogiem. Bo jak będziesz chciała to każdy ci wsadzi. Wygralas. Masz pewność i przekonanie.
Pokonałas taaaaak bardzo niedostępne obszary jak żonaty. Bitwa warszawska to przy tobie pikus. Polska husaria moze cie najwyżej... Przeleciec.

Co prawda nasze doświadczenia mówią ze pateflonow w malzenstwach multum ale jeśli ty uważasz za swój sukces ze cie żonaty zaliczył to twoja sprawa...

Masz pewność i przekonanie. Ze każdy facet każda potwora każdy żonaty i każdy singiel ZALICZY ciebie z przyjemnością. .
Brawo!!!
Cudownie!
A gdzie mi do ciebie. Ja jestem wiesz taka kobieta z niska samoocena i niskim poczuciem własnej wartości bo sie kurna nie puszczam ze wszystkim co sie rusza...

77

Odp: chce poderwac zonatego

chciałam jakoś uzmysłowić margarit co o niej myślę i właśnie zabierałam się do napisania czegoś w stylu "jak ci nie wstyd prosta dziewucho" ale End-aluzja mnie uprzedziła i w o wiele lepszy sposób przekazała margarit co o niej sądzę również ja.
dzięki End-aluzja;)

78

Odp: chce poderwac zonatego

A mnie się to po prostu w głowie nie mieści...:(

79

Odp: chce poderwac zonatego

Alfina. szkoda mi Ciebie. robisz z siebie biedna samotna samarytanke, ktora zycie tak skrzywdzilo, ze musiala wyjechac za granice. wiele ludzi tak robi, i to jest normalne. ale Ty okazalas co masz w glowie, idiotycznie tlumaczenie samej siebie.
jeszcze bardziej idiotycznym jest to, ze masz faceta w polsce, a myslisz jak poderwac drugiego! uwierz, jakbym znala Twojego faceta, od razu bym mu powiedziala, zeby Cie rzucil. to jest nienormalne. i jeszcze za zonatego, wiedzac, ze jest zonaty... absurd, poprostu absurd. co jest z tymi dziewczynami dzisiaj to ja nie wiem.

80

Odp: chce poderwac zonatego

end-aluzja zaliczam sie  do twojego grona kobietek z niska samooceną;)

81

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

Witam czytałam Wasze opinie i powiem, że nie musicie jechać tak na autorkę tego postu, każdy robi jak uważa a ja myślę że uwiedzenie żonatego mężczyzny to jest jednak wyzwanie można się w ten sposób sprawdzić. Jeśli żonaty Ci sie nie oprze to już żaden singiel też. Ja osobiście powiem że miałam okazje przespać się kilka razy z żonatym mężczyzną i jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę. A poza tym jeśli mężczyzna kocha swoją wybranke z pewnością nie pójdzie do łóżka z żadną inną.

Teraz mnie też możecie zjechać z góry na dół. Pozdrawiam

Oj głupiaś Ty jak wiadro gwoździ!

82

Odp: chce poderwac zonatego

zastanow sie co by bylo gdybys Ty miala meza i to jakas obca kobieta szykowalaby ana niego pulapki...
tylko dla wlasnej przyjemnosci.

rozbijesz rodzine! zabierzesz zonie meza a dzieciom ojca!

kobieto! jak chcesz seksu na jedna noc to wynajmij żigolaka albo idz do sexshopu!
nie niszcz zycia niewinnym ludziom!

83

Odp: chce poderwac zonatego

i co już ulżyło że sobie na mnie wyładowały złość? To dobrze ja tylko dodam że podtrzymuje to co napisałam wcześniej. A jeśli chcecie mnie nazwać k***ą to proszę, ale zastanówcie się bo nie można oceniać ludzi po jednym poście na jakimś forum a tak w ogóle słyszałaś ze z największej k***y jest najlepsza żona i matka bo co się za młodu wyszalała to jej i nie będzie skakać w boki później. Co się tyczy faceta jeśli jakaś dupa kiedyś będzie zakładać na niego sidła a on w nie wpadnie to wiem jedno nie jest mnie godzien i nie robiłabym wielkiej afery z tego po prostu puściła go kantem i tyle. A jeśli facet kocha swoją żone naprawde to nawet na najlepszą seks bombe nie poleci i tyle!!

Pozdrawiam i dzięki za hmmmm odpisanie...?? Ciekawe ilu ludzi zdobyło by się w realu na to aby takie coś powiedzieć jak mi tu napisano na forum smile

84

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

i co już ulżyło że sobie na mnie wyładowały złość? To dobrze ja tylko dodam że podtrzymuje to co napisałam wcześniej. A jeśli chcecie mnie nazwać k***ą to proszę, ale zastanówcie się bo nie można oceniać ludzi po jednym poście na jakimś forum a tak w ogóle słyszałaś ze z największej k***y jest najlepsza żona i matka bo co się za młodu wyszalała to jej i nie będzie skakać w boki później. Co się tyczy faceta jeśli jakaś dupa kiedyś będzie zakładać na niego sidła a on w nie wpadnie to wiem jedno nie jest mnie godzien i nie robiłabym wielkiej afery z tego po prostu puściła go kantem i tyle. A jeśli facet kocha swoją żone naprawde to nawet na najlepszą seks bombe nie poleci i tyle!!

Pozdrawiam i dzięki za hmmmm odpisanie...?? Ciekawe ilu ludzi zdobyło by się w realu na to aby takie coś powiedzieć jak mi tu napisano na forum :)

Nie miałabym najmniejszych oporów powiedzieć Ci w realu żeś głupia i bez zasad...
Owszem szaleć sobie można za młodu, nikt tego nie broni...tylko trzeba mieć jakiś kręgosłup moralny i tyle....
A nie dawać za przeproszeniem dupy żonatemu, żeby sobie ego podbudować...

85

Odp: chce poderwac zonatego

moniaCo - lepiej bym tego nie ujęła!

86

Odp: chce poderwac zonatego

a czy ja powiedziałam że daje d**y każdemu żonatemu? Ja mam troszkę inne spojrzenie na świat i z tym mi dobrze. Żyje według swoich zasad, może kiedyś się to zmieni może kiedyś poznam faceta w którym się zakocham i jeśli przeczytam takie coś na forum jak tutaj też się będę tak pieklić jak WY, narazie mi dobrze tak jak jest. Może Wam się wydać, że jestem nie wiem jak rozwiązłą kobietą, ale jest troszkę inaczej. Nie wierzę w taką instytucje jak małżeństwo pomimo, że wychowywano mnie w wierze katolickiej. Mieszkam od 18 roku życia w Anglii i tu się dość naoglądałam więc nie wciskajcie mi tu tekstów typu "jesteś idiotką" każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie i nie powinno się go jechać za to. A tak poza tym moje EGO i bez zaliczenia żonatego jest wysokie bo na szczęście natura nie poskąpiła mi urody. Pewnie zaraz mi ktoś napisze że za to postąpiła mi rozumu no nie...?? Hehe takie rzeczy też już słyszałam więc to nie robi na mnie żadnego wrażenia. Forum jest po to aby wyrazić swoje zdanie. Zrobiłam to i co?? Widać reakcje. Och jak mało wiecie o życiu. Myślicie że jak facet albo laska powie tak na ślubnym kobiercu to zawsze będą sobie wierni... AKURAT!!! Wszystko w życiu się nudzi, tak to już jest i musicie się z tym pogodzić kobiety.

87

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

Pozdrawiam i dzięki za hmmmm odpisanie...?? Ciekawe ilu ludzi zdobyło by się w realu na to aby takie coś powiedzieć jak mi tu napisano na forum smile

Zdobyłabym się bez najmniejszego problemu.

margarit napisał/a:

Żyje według swoich zasad, może kiedyś się to zmieni może kiedyś poznam faceta w którym się zakocham

No, a on cie kopnie w d..ę, ty będziesz ryczeć, a on ci powie, że żyje według swoich zasad więc co od niego chcesz i czego ryczysz.

88

Odp: chce poderwac zonatego

nie będe ryczeć za żadnym facetem, bo tego kwiatu jest pół światu a z moim wyglądem i pewnością siebie mogę wybierać i przebierać w facetach smile

89

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

nie będe ryczeć za żadnym facetem, bo tego kwiatu jest pół światu a z moim wyglądem i pewnością siebie mogę wybierać i przebierać w facetach smile

ten post powinnas umiescić w temacie"jestem brzydka" to by dziewczyny podbudowało

90

Odp: chce poderwac zonatego

Czasami wystarczy jedna noc, żeby rozwalić komuś życie, czasami wystarczy tylko flirt! Poszukaj sobie wolnego faceta i bądź wporządku dla innych kobiet! Jakby mój mąż mnie zdradził chociaż raz, to bym mu tego nie wybaczyła raczej.

91

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę.

Wbrew temu co Margarit próbuje wykazać w swoich dalszych postach, post, który zacytowałam wyżej świadczy, że jednak ma niską samoocenę skoro musi ją w taki sposób podbudowywać.

Nie, Margarit, wiem sporo o życiu, podobnie jak wiele kobiet, które tu się wypowiadały.
Wiem, że wcale nic nie jest dane na zawsze, ale po tylu latach w związku, jakoś się sobą nie znudziliśmy.

Tak, Margarit, na forum każdy może się wypowiedzieć. Powinno się jednak ważyć słowa.

Też nie miałabym problemy z powiedzeniem szczerze co myślę w realu. Ciekawe czy Ty też to samo byś w realu powiedziała? Pytanie było retoryczne, bo wiem, że oczywiście odpowiesz, że tak.

92

Odp: chce poderwac zonatego

Niektóre kobiety jak widzą obrączkę na palcu to mobilizuje ich to do flirtu. Natomiast czy łatwiej poderwać żonatego niż wolnego jest dyskusyjne -- żonaty pewnie jest starszy niż Margarit, nie ma ryzyka "zobowiązań", są pieniądze. Margarit raczej niech próbuje sił wśród kolegów, wolnych, nie związanych -- kto wie czy nie będzie jej trudniej.

93

Odp: chce poderwac zonatego

Wyzwanie zrobić z siebie szmatławca, hi tez mi wyzwanie. Mam dla autorki lepsze wyzwania.

Poderwać -księdza, posła, no jak posła to i prezydenta a co, kominiarza, grabarza to ekstrema dopiero i jakie wyzwanie.

Żonaty czy nie fizjonomia ta sama, po ślubie ani się im nie wydłuża ani grubieje.

Autorko a może większym wyzwaniem jest upolowanie własnego mężczyzny? Bo branie kawałków z czyjegoś stołu to jednak słabe wybitnie.

Co taka dama swojego nie umie zdobyć? Wszyscy się już na podłości charakterku poznali?
Może się ostał z jaki jeden nie żonaty.

O albo mam pomysł weź się za rozwodnika, taki już był żonaty więc umie to co myślisz że żonaty umie.
Zanim się całkiem pozbawisz honoru zgłoś się do psychologa bo masz z sobą problem.

94

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

i co już ulżyło że sobie na mnie wyładowały złość? To dobrze ja tylko dodam że podtrzymuje to co napisałam wcześniej. A jeśli chcecie mnie nazwać k***ą to proszę, ale zastanówcie się bo nie można oceniać ludzi po jednym poście na jakimś forum a tak w ogóle słyszałaś ze z największej k***y jest najlepsza żona i matka bo co się za młodu wyszalała to jej i nie będzie skakać w boki później. Co się tyczy faceta jeśli jakaś dupa kiedyś będzie zakładać na niego sidła a on w nie wpadnie to wiem jedno nie jest mnie godzien i nie robiłabym wielkiej afery z tego po prostu puściła go kantem i tyle. A jeśli facet kocha swoją żone naprawde to nawet na najlepszą seks bombe nie poleci i tyle!!

Pozdrawiam i dzięki za hmmmm odpisanie...?? Ciekawe ilu ludzi zdobyło by się w realu na to aby takie coś powiedzieć jak mi tu napisano na forum smile

Ja chętnie w realu moja droga margaret.

I nie ściemniaj ze cie oceniamy po jednym poście...

I twój wybór i twoje zasady.

Ale czego sie spodziewasz po nas??
Rozumiem ze dopóki sie emocjonalnie nie zaangazujesz a cie dupa zaswedzi to bierzesz wsYstko co sie rusza. Bo tego kwiatu jest pól światu. I nie uwierzysz. Ale ja absolutnie nie mam nic twojemu punktowi widzenia. Oprócz nadziei ze nasze sluzowki. Chociażby pośrednio. Nigdy nie nie Zetkna.

95

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

nie będe ryczeć za żadnym facetem, bo tego kwiatu jest pół światu a z moim wyglądem i pewnością siebie mogę wybierać i przebierać w facetach smile

Nie??? A pisałaś, że sie zakochasz. To się zakochujesz, że ho ho.

Jak już poprzebierasz to ci na pewno zostanie ten najlepszy, który na pewno doceni twoją niebywałą urodę i niespotykane wręcz zalety duchowe.

Żenada....

96 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-10 11:38:33)

Odp: chce poderwac zonatego
Alfina napisał/a:

Dary masz racje, zmienia. nie wiem po co ci to wiedziec ale pracuje w niemczech. Ogolnie mam dosc, ale sytuacja zyciowa mnie zmusila do wyjazdu. mam chlopaka w polsce ale nie moge juz zniesc takiego zycia, w samotnosci. placze tu po nocach i nic wiecej........

Alfino...ok...ja wszystko rozumiem... rozląka z rodzina, chłopakiem...samotność...
Ale czy przytulenie żonatego faceta, to jest to czego pragniesz...? Będziesz potrafiła odpowiedzieć swojemu facetowi na pytanie "Jak radziłaś sobie z samotnością i brakiem jego u Twojego boku?"
Skłamiesz? Ok Twoja sprawa... jednak co zrobisz, gdy zakochasz się w tym żonatym mężczyźnie? Niejedna dziewczyna mówiła, że to miał być tylko nic nie znaczący seks...zapełnienie pustki...tylko jedna noc... a potem płakały w poduszkę, jak on wracał do rodziny i miał je w "głębokim poszanowaniu"... Tego chcesz...? Nie lepiej zadzwonić do swojego chłopaka, napisać maila, pogadać na skypie? Nawet jeśli Ty się temu facetowi podobasz, uśmiecha się do Ciebie, jest miły i pomocny, to nie znaczy że masz już wolną drogę... Każdy jest za granica samotny...czuje się źle sam z dala od bliskich...jednak trzeba czasami powstrzymać swoje "żądze"... mamy rozum i wolną wolę i własne sumienie i to różni nas od zwierząt... Chcesz aby przez życie prowadził Cię jedynie "zew natury" czy Twój własny rozum... i serce... (bo skoro masz faceta to chyba go kochasz)

Margarit, obyś kiedyś nagle nie straciła tego wielkiego poczucia własnej wartości i wiary w nieziemską urodę zniewalająca wszystkich samców... Kiedyś trafisz na takiego faceta, który będzie miał takie same "wartości" jak Twoje... i tak samo staniesz się jego zdobyczą, a wtedy będzie płacz...
Nie na darmo jest takie powiedzonko "trafił a kosa na kamień..."
Życzę Ci mimo wszystko powodzenia...ale w zdobywaniu wiedzy, a nie kolejnych żonatych facetów big_smile

97 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-10 12:11:03)

Odp: chce poderwac zonatego

Poderwać (żonatego czy nie) kolesia na jedną noc? To można być brzydszą od dinozaura i głupszą od swoich butów.

Miałam 45 lat, nadwagę 30kg i masę chętnych. Naprawdę - wybierać, przebierać. Wśród nich wielu żonatych, chętnych na układ - żeby się tylko żona nie dowiedziała (byli i tacy, co obiecywali odejście od żony (!). Gotowych spełnić moje (specjalnie idiotyczne) wymagania i stawiać się na wezwanie. Jak wyjaśniali żonom nieobecność (tę jedną, więcej spotkań nie było)? Wizyta u kolegi, delegacja, wyjazd służbowy, piwo w kolegami, robienie (u kolegi, a gdzieżby) "czegoś" przy aucie, spotkanie służbowe "na mieście", a nawet zakupy... Dostawałam od nich kwiaty (ciekawe kiedy żona takie dostała:) i przyjeżdżali do mnie kilkadziesiąt km. A wcześniej opowiadali, że są wolni (inaczej nie doszłoby nawet do jednego spotkania), odbierali telefony o przedziwnych godzinach, dzwonili ze spaceru z psem... Ech...

Niektórzy na mnie napadają, gdy mówię jak sprawdzić zaangażowanie albo wywalam wprost, że zaangażowania nie widać. Bo wiem co cudują "zajęci".

Jeden zajęty (nie żonaty), najpierw zawrócił mi w głowie, potem opowiadał, że nie wie jak się rozstać z dziewczyną. Fuj. Co za wstrętni ludzie.

Naprawdę, żeby coś z nich mieć na jedną noc nie trzeba ani wysiłku, ani urody. Najłatwiejsze kobiety nie są tak łatwe, jak znaczna część mężczyzn...

98 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-10 16:23:53)

Odp: chce poderwac zonatego

Mnie chyba juz tez nic nie zaskoczy sad Zwlaszcza na obczyznie, faceci, czy Niemcy czy Polacy nie mają zahamowań. Ot przyklad - zonaty koleś, Polak proponuje wprost sex, bo z zonka mu sie nie uklada. Inny, tym razem wolny, też prosto z mostu proponuje sex, nawet mnie nie znajac, przy czym, na moją odp, ze najpierw musze poznac i sie zakochac - wysmial mnie...
Takich przykladow mam setki, moja znajoma rowniez, mieszkamy zagranica, tu kazdy robi co chce...Wiekszosc facetow nie ma zahamowania by proponowac sex na 1 spotkaniu, na dyskotece...:( I jak uwiezyc w to ze ktos ma czas, ochote stworzyc jakas glebsza relacje z druga osoba? sad
Mam przyjaciolke, po rozwodzie, ktora szuka partnera. Od jakis 3 lat slysze jej opowiesci , ktore koncza sie tak samo - najpierw pisanie, potem spotkanie, milo, kawa, spacer, sex i facet znika ....
Takze wyrwac faceta, zonatego, niezonatego na raz to naprawde latwa sprawa!

99

Odp: chce poderwac zonatego

...matko az nie chce sie czytac takich watkow "chce sporobowac z zonatym" zonaty tzn. nie dla ciebie, nie dla osob trzecich racz zrozumiec, ja poznalam swojego meza przed samym rozwodem z jego byla zona i do dzisiejszego dnia w jakis sposob to odczuwam czasem mam wyrzuty sumienia jakbym rozwalila malzenstwo bo moze jeszcze byloby cos do uratowania, malo fajnych facetow i wolnych w okolicy zastanow sie...

100

Odp: chce poderwac zonatego

A zonaty facet moze proponiowac sex innym panienkom. skoro faceci nie maja skrupolow czemy my mamy miec???

wiesz, co moja przyjaciolka, zawiedziona mezczyznami mi powiedziala? Tyle razy sie przejechalam, tyle razy slyszlam gowno od facetow, teraz sie smieje jak mowia mi o uczuciach, teraz stalam sie zimną s... oni mnie tego nauczyli....

101

Odp: chce poderwac zonatego
dziwnaismutna napisał/a:

A zonaty facet moze proponiowac sex innym panienkom. skoro faceci nie maja skrupolow czemy my mamy miec???

wiesz, co moja przyjaciolka, zawiedziona mezczyznami mi powiedziala? Tyle razy sie przejechalam, tyle razy slyszlam gowno od facetow, teraz sie smieje jak mowia mi o uczuciach, teraz stalam sie zimną s... oni mnie tego nauczyli....

Dramat polega na tym, że nie stała się zimną s... ale głupią s... - bo nadal pozwala na to, aby jej życie i emocje kręciły się wokół mężczyzn.

102 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-10 18:11:47)

Odp: chce poderwac zonatego
Artemida napisał/a:

Poderwać (żonatego czy nie) kolesia na jedną noc? To można być brzydszą od dinozaura i głupszą od swoich butów. Miałam 45 lat, nadwagę 30kg i masę chętnych. Naprawdę - wybierać, przebierać. Wśród nich wielu żonatych, chętnych na układ... Naprawdę, żeby coś z nich mieć na jedną noc nie trzeba ani wysiłku, ani urody.

No i super Artemida, że to napisałaś! Właśnie to miałem na myśli.

Trudniej jest jak są wolne dziewczyny, wolni chłopcy, każdy niezwiązany życiem, nie potrzeba układu, kombinatorstwa. Liczy się tylko człowiek, uroda, charakter. Wtedy poderwać kogoś to jest sztuka.

Z tych "chłopców" usuwamy "googlusiów" (googluś) jak to ostatnio jakiś pscycholog określił -- około 40-tki, wolny, szukający w internecie, kochanek kiepski, to wie z "tutorialów" gdzie przycisnąć, ale nie był w poważnym związku, więc seksu skóra przy skórze nie poznał.


dziwnaismutna napisał/a:

proponuje wprost sex, ... ..........najpierw pisanie, potem spotkanie, milo, kawa, spacer, sex i facet znika ....
Takze wyrwac faceta, zonatego, niezonatego na raz to naprawde latwa sprawa!

Moim zdaniem jest fair proponować seks wprost zamiast flirtować przez pół roku. Pisanie, spotkanie... seks, znika -- tak jest gorzej.

103 Ostatnio edytowany przez batszeba (2012-11-10 18:11:57)

Odp: chce poderwac zonatego
Artemida napisał/a:

Wśród nich wielu żonatych, chętnych na układ - żeby się tylko żona nie dowiedziała

Popieram w całej rozciągłości - jeśli dasz znać, że interesuje cię tylko zabawa i żona się nigdy nie dowie (bo będziemy obydwoje radośnie udawać, że żona nie istnieje) - panowie lecą jak na skrzydłach.

Daj znać, że szukasz czegoś na poważnie, że jesteś uczuciowa i nie umiesz bawić się na zimno - nagle ten sam wcześniej chętny i bezproblemowy przypomni sobie, że przecież jest w stałym związku ... Żałosne.

104 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-10 20:13:53)

Odp: chce poderwac zonatego

Macie rację, w tym co piszecie. Jesli na raz to faktycznie po co pisac, propozycja-tak, nie i koniec.

Zalosni sa jednak ci koledzy, ktorzy sciemniaja tak jak mojej rozwiedzionej kumpeli - jak to bylo wspaniale, jaka jest cudowna itp, ale niestety nie mozemy byc razem i znikają. Wspolczuje jej ze wierzy w te brednie, ktore jej wypisują....

Natomiast, to fakt, poznac kogos na dluzej niz raz, kogoś kto się zaangazuje i chce nas poznać jako czlowieka, jest duzooo trudniej niz zarwac kogos na jedna noc.

Pamietam niedawono poznanego kolege Niemca, ktory proponowal sex na 1 spotkaniu - i gdy odmowilam - zapytal, czy jestem moze jakas nawiedzona katoliczką? Niestety, ale takich przypadkow jest cala amsa- byle szybko, bez wysyilku kogos zarwac ...

105

Odp: chce poderwac zonatego

a ja mam gdzies opinie innych. Zyje jak zyje, jest mi z tym dobrze a jesli sie zakocham kiedys to trudno jakos to przelkne tongue

106

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

Ja osobiście powiem że miałam okazje przespać się kilka razy z żonatym mężczyzną i jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę.

Błaaaaaaaaaaaaaagam...jak może podbudować samoocenę fakt, że znudzony żona fluś bzyknie Cię na boku... no nie mogę... Faktycznie świetny sposób na podnoszenie samooceny... puszczanie się z żonatymi. Ja to chyba z innej epoki jestem, bo mi samoocenę podnosiły sukcesy w kolejnych etapach edukacji, w pracy i znalezienie faceta mojego życia big_smile

107

Odp: chce poderwac zonatego

a pytanie z innej beczki. Skad drogie panie wiecie ze Wasi mezowie nigdy Was nie zdradzili? Wszystkie piszecie "jakby na mojego meza jakas zawiesila sidla to bym sie wkurzyla", a macie pewnosc ze mezowie sa Wam wierni?

108

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

Witam czytałam Wasze opinie i powiem, że nie musicie jechać tak na autorkę tego postu, każdy robi jak uważa a ja myślę że uwiedzenie żonatego mężczyzny to jest jednak wyzwanie można się w ten sposób sprawdzić. Jeśli żonaty Ci sie nie oprze to już żaden singiel też. Ja osobiście powiem że miałam okazje przespać się kilka razy z żonatym mężczyzną i jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę. A poza tym jeśli mężczyzna kocha swoją wybranke z pewnością nie pójdzie do łóżka z żadną inną.

Teraz mnie też możecie zjechać z góry na dół. Pozdrawiam

a po co Cię zjechac?? eeeech  szkoda czasu zwyczajnie na Ciebie.. big_smile

109

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

a ja mam gdzies opinie innych. Zyje jak zyje, jest mi z tym dobrze a jesli sie zakocham kiedys to trudno jakos to przelkne tongue

My tez to przełkniemy big_smile  chcialaś zrobic wrażenie?

110

Odp: chce poderwac zonatego

ja jakos tez sie nie moge zakochac w tych wszystkich panach, ktorych poznaje - czuje do nich obojetnosc. takze jestem w stanie zrozumiec ze sie wyrywa faceta (ale wolnego) na sex na raz czy dwa, bo potrezby sa...
ale docelowo chodzi o znalezienie tego jedynego...

111

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

a pytanie z innej beczki. Skad drogie panie wiecie ze Wasi mezowie nigdy Was nie zdradzili? Wszystkie piszecie "jakby na mojego meza jakas zawiesila sidla to bym sie wkurzyla", a macie pewnosc ze mezowie sa Wam wierni?

Ja bym się nie wkurzyła ... spakowałabym mu walizkę i wysłała do tej jego "jakiejś" ...
A dziewczynom dowartościowującym się, "zawieszanim sideł na żonatych" współczuje...bo widocznie nie czuja się na siłach aby spróbować zdobyć wolnego faceta (bo o takiego trzeba się postarać)...a nie jakiegoś znudzonego patafiana, szukającego "świeżej <piiiiiiii> " żeby sobie ulżyć (bo skoro się zgodził, to pewnie i tak szukał już jakiejś naiwnej) tongue

112

Odp: chce poderwac zonatego

margolinka, ale takich zonatych, znudzonych zona jest pelno!!! Oni tylko szukaja naiwnych panienek, np. na portalach randk, na FB, wszedzie gdzie sie da. Niedawno trafilam na takiego - jest inzynierem w niemczech, zarabia dobrze, ma male dziecko i zone, ale sie zali ze jego malzenstwo to porazka, a zona jest oziebla. Szuka namietnej kochanki.
Zal na takich kolesi. Niech sie rozwiedzie z zonka ! i szuka nowej partnerki!!!!!

113 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-12 19:16:28)

Odp: chce poderwac zonatego
dziwnaismutna napisał/a:

margolinka, ale takich zonatych, znudzonych zona jest pelno!!! Oni tylko szukaja naiwnych panienek, np. na portalach randk, na FB, wszedzie gdzie sie da. Niedawno trafilam na takiego - jest inzynierem w niemczech, zarabia dobrze, ma male dziecko i zone, ale sie zali ze jego malzenstwo to porazka, a zona jest oziebla. Szuka namietnej kochanki.
Zal na takich kolesi. Niech sie rozwiedzie z zonka ! i szuka nowej partnerki!!!!!

O to właśnie chodzi...jak taki nieszczęśliwy z oziębłą zoną to niech się rozwiedzie. Ale nieeeeee...przecież musiałby płacić alimenty, a po co wydawać kasę na dziecko, skoro można na kochankę i mieć jeszcze z tego frajdę, idąc do agentury musiałby zapłacić z dwie stówy za godzine, a tak ma za darmo prawie(bo kolacyjka dwie stówki, a potem może "ile wlezie", a panienka wniebowzięta). :P W domu "oziębła" żona gotuje, pierze brudne gacie, zajmuje się dzieckiem, a taki jeden z drugim szuka naiwnej pindy, co będzie się jarała że "doświadczony mężczyzna" się nią zainteresuje, a że jeszcze żonaty, to w ogóle będą piszczeć z zachwytu, bo... ta adrenalinka ...ahhhh... :D  Żenujące :P

114

Odp: chce poderwac zonatego

Nie wiadomo czy jest oziebla czy nie, ale zal mi jej (tej zony)- zycia z nieuczciwym czlowiekiem.

115 Ostatnio edytowany przez pedra85 (2012-11-12 19:52:18)

Odp: chce poderwac zonatego
Margolinka napisał/a:
margarit napisał/a:

Ja osobiście powiem że miałam okazje przespać się kilka razy z żonatym mężczyzną i jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę.

Błaaaaaaaaaaaaaagam...jak może podbudować samoocenę fakt, że znudzony żona fluś bzyknie Cię na boku... no nie mogę... Faktycznie świetny sposób na podnoszenie samooceny... puszczanie się z żonatymi. Ja to chyba z innej epoki jestem, bo mi samoocenę podnosiły sukcesy w kolejnych etapach edukacji, w pracy i znalezienie faceta mojego życia big_smile

WOW Margolinka Ciebie to pobudza tzn Twoja samoocene?? ja również mam/ miałam romans z żonatym ale to nie podnosi tylko obniża samocene
Oni tylko sie nami bawia jesteśmy 'seks zabawkami"!!!


sorry Margarit miało byc nie Margolinka, pogubiłam się w poście:)

116

Odp: chce poderwac zonatego

"mój" zonaty zaproponowal mi przyjazn, polegajaca na tym ze bedziemy szczerze rozmawiac i sie przyjaznic. Tak napisal mi. Jezu, czy ja mam za duzooooo czau by przyjaznic sie z zonatymi typami, po co?

117

Odp: chce poderwac zonatego

dziwnaismutna - faktycznie jesteś i dziwna i smutna. Kiedy usłyszałaś ofertę przyjaźni to się odwracasz obrażona. Bo z żonatym to albo romans , albo nic.

I dziwić się, że niektóre kobiety są postrzegane jako głupie pindy....

118

Odp: chce poderwac zonatego
dziwnaismutna napisał/a:

"mój" zonaty zaproponowal mi przyjazn, polegajaca na tym ze bedziemy szczerze rozmawiac i sie przyjaznic. Tak napisal mi. Jezu, czy ja mam za duzooooo czau by przyjaznic sie z zonatymi typami, po co?

No tak...calkowicie Cie rozumiem. Z zonatymi sie bzyka, a nie przyjazni tongue
Przyjaznic sie mozna z kolezanka, a kochanek ma byc kochankiem, po co marnowac czas na jakies rozmowy.... big_smile tongue
Dziewczyny plissssss... szanujcie sie troche...

119 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-14 11:28:44)

Odp: chce poderwac zonatego

1/ nie mam czasu, jestem ciagle w pracy
2/mam 50000 wlasnych problemow
3/nie wierze przyjaz damsko mesko, zwlaszcza po tym jak kolega najpier proponuje sex - szuka namietnej kobiety, a potem szczera przyjazn
4/ po co?

O czym chce ze mna rozmawiac - o filozofii Kanta? czy o problemach w malzenstwie? O tym pierwszym moge pogadac, to drugie - nie moja sprawa. Ma problemy - niech pogada z kumplem (facetem, ) z bratem siostra, z ojcem matka, albo z psychologiem.

120

Odp: chce poderwac zonatego
dziwnaismutna napisał/a:

1/ nie mam czasu, jestem ciagle w pracy
2/mam 50000 wlasnych problemow
3/nie wierze przyjaz damsko mesko, zwlaszcza po tym jak kolega najpier proponuje sex - szuka namietnej kobiety, a potem szczera przyjazn
4/ po co?

O czym chce ze mna rozmawiac - o filozofii Kanta? czy o problemach w malzenstwie? O tym pierwszym moge pogadac, to drugie - nie moja sprawa. Ma problemy - niech pogada z kumplem (facetem, ) z bratem siostra, z ojcem matka, albo z psychologiem.

Dziewczyno, serio nie widzisz sensu jakichkolwiek rozmów? Szukasz tylko "chodzących wacków" żeby sobie dogodzić? To kup sobie wibrator... po cholerę Ci żonaty facet? Przyjdzie, będzie żalić się na tą złą i oschłą żonę, będzie chciał gadać...zawracanie głowy. Wibrator nic nie mówi i ma baterie, więc też sam podskakuje i się wygina... na jedno wyjdzie. big_smile tongue

A ponoć kochanki są takie spragnione miłości i szukają jedynie szczęścia i kogoś, kto będzie dla nich opiekuńczy i czuły. Nie są napalonymi pindami, które polują na znudzonych facetów dla seksu. No popatrz...

121

Odp: chce poderwac zonatego

Margolinka, wez skoncz, nie wiem co Ty wogole do mnie mowisz?

122

Odp: chce poderwac zonatego
dziwnaismutna napisał/a:

Margolinka, wez skoncz, nie wiem co Ty wogole do mnie mowisz?

Domyślam się, że nie wiesz...

123

Odp: chce poderwac zonatego

....nie znasz mnie osobiscie  to nie mow!

124

Odp: chce poderwac zonatego

jesteś wredna i wyrafinowana s..... Niszczysz komuś życie   kiedyś odwróci się to przeciwko tobie

125

Odp: chce poderwac zonatego

nie muszę

126

Odp: chce poderwac zonatego
margarit napisał/a:

jeśli facet kocha swoją żone naprawde to nawet na najlepszą seks bombe nie poleci i tyle!!

I z tym się zgadzam.

(Zasadniczo. Bo jeśli jest wielokochający...)

127

Odp: chce poderwac zonatego
Margolinka napisał/a:
margarit napisał/a:

Ja osobiście powiem że miałam okazje przespać się kilka razy z żonatym mężczyzną i jest to coś niesamowitego strasznie podbudowuje swoją samoocenę.

Błaaaaaaaaaaaaaagam...jak może podbudować samoocenę fakt, że znudzony żona fluś bzyknie Cię na boku... no nie mogę... Faktycznie świetny sposób na podnoszenie samooceny... puszczanie się z żonatymi. Ja to chyba z innej epoki jestem, bo mi samoocenę podnosiły sukcesy w kolejnych etapach edukacji, w pracy i znalezienie faceta mojego życia big_smile

Ja mysle, ze to jedyna konkurencja, w ktorej ona wygrywa a i to tylko dlatego, ze zona nie wie, ze startuje w tej konkurencji. Sa kobiety bez zycia, bez osobowosci, bez ambicji, ktore nadaja sens swojemu zyciu rywalizujac z innymi kobietami. Zalosne to ale obawiam sie, ze ona ma liczne towarzystwo podobnych do siebie.

128

Odp: chce poderwac zonatego

Ludzie pojedźcie kiedyś sobie na jakieś sympozjum czy inne branżowe spendy. Tam nie ma znaczenia obrączka na palcu. Rżną się prawie wszyscy, żonaci i mężatki. A na codzień połowa z nich to istne wzory i ideały lol

129

Odp: chce poderwac zonatego

Bullit - to ich sprawa i ich zycie. Ciekawe czy mają jeszcze "psychikę", bo chyba juz nie...........!

130

Odp: chce poderwac zonatego
Bullitt napisał/a:

Ludzie pojedźcie kiedyś sobie na jakieś sympozjum czy inne branżowe spendy. Tam nie ma znaczenia obrączka na palcu. Rżną się prawie wszyscy, żonaci i mężatki. A na codzień połowa z nich to istne wzory i ideały lol

Z tym prawie wszyscy to ja bym nie przesadzał. Naprawdę. Owszem - jest to częste zjawisko, ale jednak nie ta skala. Poza tym wątpię, aby ich podejście było na poziomie "jak porozmawiać, to nie, bo tylko seks wchodzi w grę". Za wiele mają do stracenia, aby zaryzykować niedyskretną przygodę albo z kimś, kto będzie oczekiwał czegoś więcej niż jednorazowej przygody.

Posty [ 66 do 130 z 133 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » chce poderwac zonatego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026