Ogólnie mam chyba okres w życiu że wole sobie nalać dobrej whisky i poczytać dobrą książkę niż "gimnastykować". Może mi libido spadło
I bardzo dobrze trzeba zwolnić obroty niech inni się zarzynają
Zdecydowanie dobry trunek* i coś dla szarych komórek jest odpowiednią opcją dla faceta.
*generalnie to ja wolę Bourbon'a choć ostatnio przeprosiłem się z rumem, kolumbijski Dictador - miód w gębie, ogień w żyłach.