Co myślicie o trójkątach?
Może ktoś próbował?
Podobne tematy
To jedna z moich fantazji... których nigdy nie spełnię
Ze względu na szacunek dla mojego faceta. Nie zniósłby tego i chyba nawet go rozumiem ![]()
za bardzo kocham mojego zebym sie dzielila soba jszcze z kims nastepnym i to na raz
ja także z tego samego powodu co Cookie, no i z drugiej strony nie zniosłabym tego, że oprócz mnie byłaby obok kobieta
bo trójkąt nie oznacza tylko dwóch panów i kobiety
to nie dla mnie
moze i jestem bi ale od kad mam K. nie bylo zadnego wyczynu z kobieta i nie zamierzam tego zmeiniac. moje ciało jest tylko jego.
ja jestem tego samego zdania
Tez sobie nie wyobrazam zeby jakas inna kobieta nawet dotykala mojego Dadzia, nie mowiac juz o seksie...rowniez moje cialo kocha i zyje tylko dla mego ukochanego....Fantazji brak na ten temat...nasze zycie erotyczne jest na tyle bogate i satysfacjonujace ze osoba 3 wogole nas nie pociaga;)
bylam na innym forum o tematyce typowo erotycznej... i tam trójkąciki 2m+k albo 2k+m to jest normalka....
czyli ze jak? my jestesmy inne ze nas to nie kreci czy oni ze sie dzilea swoimi kobietami/mezczyznami?
Kazdy jest inny.
Jedni maja "wolniejsza" definicje zwiazku i pozwalaja sobie na rozne rzeczy, a drudzy nie wyobrazaja sobie dzielic sie swoim miskiem/misia z osobami trzecimi.
Trudno powiedziec kto jest normalny a kto nie. Jesli obydwie strony tego chca i lubia takie eksperymenty/zabawy, to znaczy, ze sa nienormalni?
Jak tak lubia, to niech sie bawia, czemu nie?
Ja tam wole poswiecic cala swoja uwage tylko jednej osobie, choc przyznaje, ze nie raz fantazjowalem o takich rzeczach ale i tak wiem, ze nigdy bym tego nie zrealizowal ![]()
Racja...najwazniejsze zeby kazdy czul sie dobrze w zwiazku...trzeba sie dopasowac...jesli jedni lubia to to super, bo razem realizuja swoje fantazje, najgorzej jak tylko jedna osoba chce sie w ten sposob "zabawic";DDD
każdy ma prawo mieć fantazje
a my pewnie nie jesteśmy inne, tylko nas to nie kręci
sueno6 dobrze to określiłaś, u mnie jest identycznie
To tak jak z upodobaniem do kolorów. Czy ktoś jest gorszy jeżeli woli niebieski od zielonego?
Najważniejsze, by nasze upodobania erotyczne zgadzały się z upodobaniami partnera
A jeśli nie - zawsze można znaleźć jakiś kompromis.
Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić... Nie , Jakaś inna baba obok mnie ...NIGDY w ŻYCIU
nie,to nie dla mnie
mój facet jest tylko mój a ja Jego
ale nie potępiam,to jest osobista sprawa dwojga.....hmmm,trojga ludzi.jak to im odpowiada to dlaczego nie....
ja też tego nie potępiam i gdyby zdarzyła sie w moim otoczeniu taka ,,para 3'' to życzę im powodzenia i miłych wrażeń, ale ja osobiście dziękuję
Ja również nie wyobrażam sobie innej kobiety w naszym łóżku, nie przeżyła bym gdyby inna na moich oczach miała mojego męża. Tak jak większość z Was nie potępiam tych którzy praktykują takie zabawy, ich życie, ich sprawa. Pytałam kiedyś swojego męża o to czy chciał by taki trójkącik, ale podziela moje zdanie.
ja też z moim o tym rozmawiałam i jest tego samego zdania
odpada, nie kreca mnie i mojego chłopaka takze takie fantazje
To jest tylko fajne na filmie pornograficznym albo jak sie nic nie czuje do tych osob a jak to jest np maz+zona+ten drugi to jest najwieksza glupota jaka mozna zrobic;/ nigdy bym sie nie chcial dzielic z moja zona. i patrzec jak oni to robia
20 2008-09-20 20:19:15 Ostatnio edytowany przez Miranda (2008-09-20 20:22:27)
Fryc08 piszesz mąż+żona+ten drugi a przecież jest jeszcze druga opcja mąż+żona+TA DRUGA bo o takim układzie nie wspomniałeś.... ![]()
więc ja jestem inna niż wszyscy miewam takie fantaje i zgodziła bym się na taką zabawe pomimo że jestem szalenie zazdrosna i po uszy zakochana w mężu. Jedmak musiały by zostac zachowane pewne zasady panią wybrała bym ja po drugie miała by to byc całkiem obca kobieta. Zawsze mnie ciekawiło jak to jest z kobietą dlatego taką opcje bym wybrała a ponadto uważam że to byłby niebywały prezent dla mojego misia.
kiedyś mu o tym wspomniałam jednak potraktował to jako chaczyk jak odpowie że miałby ochote to że wpadne w złośc lub że zaczne doszukiwac się zdrady więc odparł z uśmiechem że nie ma takiej fantazji jednak wiem że jest inaczej.
Miranda ja podalem tylko przyklad:P Wyglada to korzystniej dla męża ale ja bym sie nie zgodzil bo jestem dosc honorowy i kiedys mojej dziewczynie przysigłem ze nie bedzie żadnej tej drugiej nigdy w życiu to tak bedzie nawet wtedy kiedy by mnie (nie daj boże) rzucila to dotrzymam wszystkich slow jakie jej dalem:) Nie złamamłem do tej pory zadnego slowa ktore jej dalem:) Trójkącik ABSOLUTNIE NIE!!!
a ja nie lubie geometrii
trojkaty i te sprawy.... za to ciala parzyste tak xD
Ja nie wyobrazam sobie tego w realu, ale czasami mam nie tyle fantazje, co sny z inną kobietą.. Jednak sfera snów to sfera snów i tak juz pozostanie.
Ja nie wyobrazam sobie tego w realu, ale czasami mam nie tyle fantazje, co sny z inną kobietą.. Jednak sfera snów to sfera snów i tak juz pozostanie.
zalozylam juz watek odnosnie snow z kobieta.. witam w klubie ![]()
Bo z reguły tak jest że kobiete wizualnie pobudzi erotyk z kobietą a nie z facetem no cóż kobiece cała są piękne ![]()
Cookie- wiem..juz tam pisalam
A aga ma racje ![]()
Ansja widze że cię bierze ![]()
Oj wez... To przez mojega laptopa
Bo mi tu warczy i świszczy
i ciepło daje ![]()
a widzisz nadaje sie do trójkata ![]()
Bedzie grzał stopy ![]()
też no i dodatkowa wibra
Wiesz, gdyby był mniejszy to na pewno znalazłabym sposób, zeby go odpowiednio wykorzystać ![]()
trójkąt też jest moja fantazją....ale jest małe ale..... ja i kobieta ok jestem wstanie sobie to woobrazić ale mój chłopak i inna kobieta!! w życiu! nawet jakby to było przy mnie to umarłabym z zazdrości! ale naszczęście mój chłopak nie uważa takich rzeczy, i może to jest dziwne jak na faceta bo nie lubi także pornografii a ja lubie czasami obejrzeć jakiś filmik tego typu ![]()
Ja też nie byłabym w stanie patrzeć na męża z inną,ale mój to chciałby zobaczyć mnie z inną kobietą
,ale bałabym się że na patrzeniu by się nie skończyło...magia chwili której byśmy się poddali a potem...
wielki żal...Nie byłabym w stanie dalej z nim być
A co do filmów anioleczek855 to współczuję bo my oboje na szczęście lubimy pooglądać,ale czasem jestem zazdrosna jak on patrzy na inne nawet oglądając razem...Jestem straaaasznie zazdrosna ![]()
Ja także czasami lubię obejrzeć film z "tej" półki
Ale nigdy nie robiłam tego z moim facetem.. Kiedyś próbowaliśmy, ale trafiła się nam ostra, niemiecka "rzeź", więc sobie darowaliśmy ![]()
ODPADA! Ja nie jestem "podzielna" - nie potrafiłabym! Nigdy w życiu! Kocham swojego partnera ponad życie i razem wyprawiamy takie cuda, że czasami w głowie się to nie mieści! Jakby jego dotknęła jakaś inna kobieta - zabiłabym! Oczy bym jej wydrapała! I odwrotnie, gdybym to ja dotknęła innego, on chyba by oszalał! Trójkąt definitywnie odpada!!!
Lepsza opcja to ja, on i wibrator - już jest trójkąt ![]()
Ja robiłam to i wciąż robie z chłopakiem i jego kumplem jest ekstra jeden zajmuje się jednym a drugi drugim nigdy już nie bedę w dwójke trókąt jest zajebisty polecam innym
Czemu nie :-)
nigdy w życiu. nawet takiej opcji nie ma.
Nie będę już pisać nic od siebie , bo znowu mogę zostać skrytykowana i posadzona o pruderyjność.To , co myślę na temat uprawiania seksu w trójkącie jest TUTAJ (menforum.pl).
Bardzo się staram , żeby mój związek był szczęśliwy i udany.Mam wiele pomysłów i fantazji na to , żeby go urozmaicić i wzbogacić w nowe doznania , ale tylko we dwoje.Nie potrzebuje silnych bodżców , lecz uczucia , poczucia intymności i wzniosłości , że między mną i moim partnerem dzieje się coś wyjątkowego , co dotyczy tylko nas.I to jest piękne. Dr Violetta Nowacka poddała świetny pomysł: pożyczymy sobie fajny filmik dla dorosłych , a póżniej ...
Jeanne mysle, ze przesadzasz z tym krytykowaniem
Ja w sumie mysle o seksie w trojkacie, ale wiem, ze nigdy tego nie zrobie (przynajmniej jesli dalej bede w stalym zwiazku)...zaproponowalam to mojemu facetowi tak naprawde z czystej ciekawosci na jego reakcje...mysle, ze nawet jesliby sie zgodzil to i tak by do tego nie doszlo, bo balabym sie, ze wiez ktora jest miedzy nami peknie, ze juz nie bedzie tak jak bylo...Seks w trojkacie pozostawiam w sferze marzen ktorych nie zamierzam spelnic
Aczkolwiek jestem ciekawa jak to jest, bo jestem mloda i lubie odkrywac nowe rzeczy,doswiadczac nowych doznan ![]()
Mnie się wydaje,że wszystko zależy od dwojga ludzi,którzy decydują się .... na tą trzecią osobę.Jeśli tak jest- to widocznie tego potrzebują.
Ja co prawda mogę się wypowiedzieć teoretycznie,że chyba wpadłabym w furię- gdyby mój partner...... zaproponował by coś takiego.Ale to tylko dlatego,że byłam o Niego zazdrosna....... tak z rozsądkiem.... ale zawsze.... do końca Jego życia.
44 2008-10-24 19:50:05 Ostatnio edytowany przez Samanta (2008-10-24 22:04:36)
Posłuchajcie wywiad z seksuologiem z linku, który wysłała Jeanne, ta Pani mówi, że para, która się zdecyduje na trójkąt, później może tego nie dźwignąć i nie poradzić sobie z uczuciami, które pojawią się po takim seksie. Marzenia owszem, seks z dwoma obcymi facetami, lub kobietami, też, ale nie ze swoim partnerem/ką i TEN/TA trzeci/a.
No wlasnie dlatego mowie ze pozostawiam to w sferze 'marzen', bo wiem ze zapewne zwiazek by na tym ucierpial...Co innego robic to np. gdy nie jest sie w stalym zwiazku, z facetami z ktorymi nie wiaze sie przyszlosci (no poza ta seksualna
)
Jeanne mysle, ze przesadzasz z tym krytykowaniem
lil_bit_devilish myślę , że jesteś do mnie uprzedzona
Kolejny raz wypowiadam się na dany temat z własnego punktu widzenia , żeby nie było , że się wymądrzam podaję link , w którym zawarta jest wypowiedz na ten temat osoby kompetentnej , a Ty znowu zarzucasz mi to , że krytykuję innych.Szanuję innych i ich zdanie na różne tematy.Dopóki sposób w jaki żyją , uprawiają seks , czy odnoszą się do innych nie stanowi zagrożenia dla mnie i moich bliskich , zwisa mi i powiewa , czy ktoś to robi w taki czy inny sposób , z trzema czy dziesięcioma osobami itp.Jestem osoba twardo stąpającą po ziemi , dlatego moje wypowiedzi na różne tematy maja taki , a nie inny charakter.Zgadzam się z panią doktor Violettą Nowacką , że fantazje są super sprawą , które wzbogacają nasze życie , nie tylko seksualne.
Jak już wspomniałam , sama jestem ZA różnego rodzaju zabawkami erotycznymi , urozmaicaniem wspólnego życia intymnego, tylko tak jak pani doktor się wypowiada , uprawianie seksu we trójkę , to chyba jest raczej dla kogoś , kto nie jest związany uczuciowo ze swoim partnerem i decyduje się na tę formę seksu z obcymi ludzmi .Zakazany owoc kusi , a zwłaszcza to , co jeszcze nie poznane.Tylko gdy się jest w stałym związku myślę , że najpierw warto się zastanowić czy kac moralny , rozpad związku , będące skutkami wprowadzenia naszych fantazji do rzeczywistości nie okażą się zbyt wysoka ceną za chwile przyjemności.Sa naprawdę fajne filmy dla dorosłych , które można sobie pooglądać we dwójkę , jak inni to robią we trójkę.Sam widok podnosi napięcie , a póżniej to zazwyczaj nie jest się w stanie obejrzeć takiego filmu do końca
I to jest moim zdaniem fajne , nie wiem , jak wg.innych ![]()
Jeanne zle mnie zrozumialas
nie chodzilo mi o to, ze krytykujesz innych tylko, ze przesadzasz mowiac : '' Nie będę już pisać nic od siebie , bo znowu mogę zostać skrytykowana i posadzona o pruderyjność " bo w tamtym 'burzliwym' watku nie tyle bylas krytykowana, co nie zgadzalysmy sie z Twoim zdaniem
Mam nadzieje, ze teraz dobrze wytlumaczylam o co mi chodzi
I wcale nie jestm do Ciebie uprzedzona ! Poprostu w tamtym watku nasze zdania sie kompletnie nie zgadzaly a np. w tym mamy podobne poglady, bo tez mysle, ze seks w trojkacie nie jest odpowiedni dla pary, ktora planuje dalsza przyszlosc razem i ktora wiaze silna wiez emocjonalna. Wiem, ze na poczatku pisalam troche inaczej, ale zastanowilam sie glebiej nad tym i stwierdzilam, ze rzeczywiscie seks w trojkacie jest ok,ale nie w stalym zwiazku.
Ja próbowałam. Mój narzeczony o tym wie i teraz sie ze mnie śmieje, że co to był za pomysł. Ale przynajmniej wszystkiego sporóbowałam ![]()
Próbowałaś ze swoim partnerem? czy z dwoma obcymi? I Twój narzeczony przeszedł tak do porządku dziennego po tym ???
Ja chyba nigdy nie odważyłabym sie... Po pierwsze z nikim ni chciałabym dzielić się Moim partnerem a po drugie w ogóle jakoś sobie tego nie wyobrażam.
więc ja jestem inna niż wszyscy miewam takie fantaje i zgodziła bym się na taką zabawe pomimo że jestem szalenie zazdrosna i po uszy zakochana w mężu. Jedmak musiały by zostac zachowane pewne zasady panią wybrała bym ja po drugie miała by to byc całkiem obca kobieta. Zawsze mnie ciekawiło jak to jest z kobietą dlatego taką opcje bym wybrała a ponadto uważam że to byłby niebywały prezent dla mojego misia.
kiedyś mu o tym wspomniałam jednak potraktował to jako chaczyk jak odpowie że miałby ochote to że wpadne w złośc lub że zaczne doszukiwac się zdrady więc odparł z uśmiechem że nie ma takiej fantazji jednak wiem że jest inaczej.
Ja też mam podobnie ze swoją żoną też ją kocham po uszy. Zasady napewno by musiały być. też uważam, że kobietę do zabaw powinna wybrać kobieta.
Myślałem też o jakiej parze, ale to muszą być zaufani ludzie i to ma zostać między nami. Najgorsze jest to, że strach jest zapytać aby nie wyjść na "durnia" a inni pewnie też tak myślą i tu kółko się zamyka.
Bo jak ktoś zapyta "normalne" stateczne małżeństwo czy nie miałoby ochoty pobawić się wspólnie w łóżku
Nieco przewrotnie zadam kilka pytań, wyłączając jednak osoby o nastawieniu "bi":
Pytanie do Pań: Pomijając kwestie Waszej zgody na takie próby, Waszej niechęci do trzeciej osoby w łóżku. Ta trzecia to kto? lalka, bez uczuć?. Ta trzecia z założenia będzie przecież pozbawiona praw. Czy zgodziłybyście się na rolę właśnie takiej trzeciej?.
Pytanie do Panów: Trójkąt? Chętnie ale dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Czy tak pojmowany trójkącik akceptujecie?.
Przyznaję szczerze, takie fantazje były i są w moim związku ale zawsze studziła nas myśl o trzecim, trzeciej tym bardziej, że próba niewinnego i akceptowanego skoku w bok niemalże zakończyła się tragicznie.
Doszliśmy do wniosku, że trójkąt jest zbyt kanciasty, lepszy czworokąt bardziej foremny i wyważony.
mąż:
też uważam, że sex w czworokącie byłby bardziej ciekawy - nawet jak się kochamy między sobą a oglądamy inną parę wtedy widzimy siebie i albo szalejemy na całego albo mamy odrazę i nie chce się nam więcej.
Wiem, że rozmowy o tym są trudne - większość o tym myśli ale zazwyczaj ciężko jest się do tego przyznać i znaleść kogoś odpowiedniego do takich zabaw., kogoś komu można zufać tak jak zonie. Ale najważniejsze że marzenia nic nie kosztują i marzyć można bez końca ;-)
Miałam kiedyś podobne zachcianki.
Hmm...
I w tej kwestii wypowiem się nieco dwuznacznie.
1. Uważam, że seks, udany seks jest możliwy jedynie na podstawie głęboko uczuciowej więzi między kobietą i mężczyzną. Dodam nieco prozaiczny argument, że ciała kobiety i mężczyzny są jakby dwoma kawałkami układanki - idealnie pasującymi do siebie i nie bardzo widzę miejsce na 3, 4 element ![]()
2. Jak miałaby wyglądać relacja uczuciowa pomiędzy uczestnikami tego trójkąta? Czy na co dzień kochaliby się, troszczyli o siebie? Jakoś cienko to widzę, bo na dłuższą metę nie lada sztuką jest utrzymać dobry związek nawet między dwojgiem ludzi.
3. Nie powiem całkowicie "nie", ponieważ być może istnieją ludzie na tak horrendalnie wysokim poziomie rozwoju uczuciowego, że seksualna relacja w trójkącie byłaby możliwa na dłuższą metę.
czytam ten watek i kilka podobnych na forum i mam mieszane uczucia....a wszysto że trójkat to fantazja moja i mojego meża-2k+m, fantazja która coraz bardziej korci, coraz bardziej domaga się realizacji...
Jestesmy cztery lata po slubie, razem 13 lat....nasz seks jest cudowny, spontaniczny, namietny....ale coraz częściej maż domaga sie takiej własnie przygody...a że to równeizmoja fantazja..nie oponuje specjalnie...
wiem, że można sobie różnie mysleć, mozna potepiać...ale ja mam konkretne pytanie, czy ktoś z was próbował, czy macie za soba takie doświadczenie, czy zmienilo coś w waszym związku?
Boje się, przyznam szczerze, że meżowi bardzo spodoba się ta sytuacja i bedzie domagał się cześciej, a ja z góry zakładam RAZ...
poza tym...nie wiem czy do końca umiełabyms ię pogodzić z widokiem innej kobiety-nagiej pieknej kobiety w ramionach mojego męża...czy uważacie, że nie jestem gotowa?czy powinnam poczekać, opierac sie naciskom meża?
Z drugiej strony bardzo mnie to pociaga, ciekawi....
"i chciałabym i boje się...":)
A ja jestem za! Trzeba choć raz w życiu zaszaleć i spróbować trójkąta ![]()
Ja też chciałbym tak zaszaleć z żoną ale w układzie 2M+K tylko też mam dużo obaw z tym związanych ![]()
No i opinie w tym temacie różne.
W tv śniadaniowej profesor L.S. nie widział nic w tym złego że para szuka czegoś nowego np drugiej pary z wymianą partnerów. Mówił jedni są za inni przeciw i to normalne i nie wspominał by było to nie moralne.
heh.... ja tam nie potępiam takich co lubia sie kochac we troje czy wiecej osob ich sprawa. Ale osobiscie nie chcialabym abo jakas laska bzykala sie przy mnie z moim facetem,albo jakis facet mnie dotykal a drugi co innego robil...Oj nie nie... I starczy moj facet,i on daje mi taka rozkosz,ze zuje sie cala w skowronkach...
A za pare lat????? ludzie sie zmieniaja i poglady....Kiedys ,tak z 5 lat temu mowilam,ze nigdy nie bede robic "laski",ze to obrzydliwe,a teraz robie to z przyjemnoscia. Mysle,ze motto "NIGDY NIE MOW NIGDY,jest tu wznaczeniu IDEALNE dopasowane.
60 2012-04-27 21:15:34 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-04-27 21:22:29)
Dla mnie dwie osoby to już tłok. Ale to jest moje zdanie po prostu nie umiała bym się z kimś dzielić jeśli chodzi o faceta oczywiście z drugiej strony jestem zazdrosna.
Owszem próbowaliśmy ale tylko 2k+2m oraz 2m+1k, niestety jestem wariatka i nie zniosłabym trójkąta z kobietą. W parach owszem,lubię kiedy jest sprawiedliwie ![]()
5 lat o tym myśleliśmy, następne 5 lat szukaliśmy odpowiednich osób i spróbowaliśmy. I nie żałujemy. Ale czy jeszcze kiedykolwiek do tego dojdzie,czas pokaże.
Ja próbowałam. Mój narzeczony o tym wie i teraz sie ze mnie śmieje, że co to był za pomysł. Ale przynajmniej wszystkiego sporóbowałam
Podziwiam Ciebie na prawdę
W moim poscie chodziło mi o 3 osoby a nie 2
to już tłok.
Owszem próbowaliśmy ale tylko 2k+2m oraz 2m+1k, niestety jestem wariatka i nie zniosłabym trójkąta z kobietą. W parach owszem,lubię kiedy jest sprawiedliwie
5 lat o tym myśleliśmy, następne 5 lat szukaliśmy odpowiednich osób i spróbowaliśmy. I nie żałujemy. Ale czy jeszcze kiedykolwiek do tego dojdzie,czas pokaże.
To wyczyn więc wielki ![]()
Ja osobiście wolałbym się rozejść niż szukać atrakcji w stylu - seks z inną, jakiś facet z moją kobietą. Jak mi zależy, to nie mógłbym tolerować seksu takiego. Człowiek popędem kieruje a nie popęd nim..............
Witam. U nas przy luźnej rozmowie to partnerka pierwsza opowiedziała mi o swojej fantazji którą chciałaby kiedyś spełnić- ja ona i nieznajomy. Ona ma na myśli nieznajomego spotkanego w obcym miejscu, którego potem już nigdy nie będziemy widzieć. Jesteśmy razem od 8 lat, łączy nas bardzo silne uczucie a to było by tylko naszą wspólną przygodą. Rozmawialiśmy szczerze o tym kilka razy i jeśli kiedyś będzie taka sytuacja żeby to spełnić to czemu nie..
Chyba jestem dziwny bo o trójkącie przypominam sobie głównie wtedy kiedy wchodze na to forum i widze tytuł wątku
A po za tym właściwie o tym nie myśle mimo że gdybym chciał to znam dwie chętne dziewczyny do takiego eksperymentu. W dodatku obie są chyba bi i jedna mi to jakiś czas temu zaproponowała (wiedząc że jestem żonaty). Byłoby to praktycznie bez konsekwencji bo bez żony więc sprawy uczuciowe nie wchodziłyby w grę.Nie boję się też wyrzutów sumienia związanych ze zdradą bo "święty nie jestem " i psychicznie dobrze sobie z tym radze. Tyle że jakoś mnie to nie kręci do tego stopnia aby kożystać z okazji. Ogólnie mam chyba okres w życiu że wole sobie nalać dobrej whisky i poczytać dobrą książkę niż "gimnastykować". Może mi libido spadło ![]()