Jak czytam takie posty, to agresja mi rośnie o 200 % naprawde.
Twój partner jest alkoholikiem (tak wynika z Twojej wypowiedzi), wszelkie jego zapewnienia "to ostatni raz", "już więcej nie wypiję", "dla ciebie z tym skończę, tylko daj mi szansę" - to bzdura. Alkoholik aby móc nie pić powinien najpierw zdać sam sobie sprawę z tego że ma problem. Najczęściej ów alkoholik musi sięgnąć dna aby zdać sobie z tego sprawę. Następnie musi chceć nie pić, ale nie na pokaz dla ciebie, tylko dla samego siebie. Później zgłosić się na terapię, najpierw na detoksykację, potem np. na 10 kroków, najlepiej aby terapeutą była odoba która jest również uzależniona i czysta, lub DDA 
Sandra, kochana, odpisałaś dla jednej z dziewczyn, że twój partner podnosi na Ciebie ręce, ale ty go kochasz ... A więc on z miłości Cię tłucze, tak?
Nie rozumiem, jak kto kolwiek może tkwić w związku z uczuciem tylko z jednej strony, pozwalając się upokażać i bić. Wiem, współuzależnienie, ale aby z tego wyjść, to Ty sama musisz tego chcieć.
Odnoszę wrażenie, że tak naprawę nie szukasz pomocy, tylko wsparcia dla swojego związku i swoich decyzji. Muszę Cie zmartwić, większość osób nie poprze ani Twojego związku ani Twoich decyzji, ponieważ są destruktywne.
Twój związek to jedno wielkie dno, które ty upiększasz i dekorujesz. Jeśli lubisz i czerpiesz przyjemność z tego związku, to proszę bardzo, zostań w nim, ale nikomu się już nie skarż, bo ten problem toczy się już od 2010 roku (czyli 2 lata!).
Jeśli jesteś nieszczęśliwa, pragniesz prawdziwej miłości, ciepła i bezpieczeństwa, to zostaw tego drania, zerwij z nim wszelkie kontakty, uwolnij się i zacznij żyć tak, aby nigdy nikomu nie pozwolić siebie upokażać i bić.
Powodzenia